Pozwoliłam zacząć sobie wątek, bo jestem po pierwszym odcinku nowego sezonu i chciałabym podzielić się swoimi odczuciami.
Co prawda premiera w telewizji dopiero 3 marca, ale na playerze już można było wczoraj odcinek zobaczyć, więc może ktoś już też nie mógł się doczekać jak ja i obejrzał.
Spoiler
Początkowo, czytając różne newsy dotyczące nowego, VII sezonu, zastanawiałam się czy to możliwe, żeby między Agatą i Markiem zaszły takie zmiany.... Każdy kto śledzi serial, chyba miewał takie myśli, ale jak widać scenarzyści realizują obietnice.
Odcinek bardzo przyjemny dla oka. Agata zakochana po uszy, Marek to samo. Żyją w końcu razem a nie osobno. Troszczą się o siebie, żartują z siebie, droczą się, całują. Nawet Agata pokazała, że może być czuła, ludzka i troskliwa. Obydwoje tak na siebie patrzą, że ciężko to opisać i nazwać. Jest duży progres w ich relacji, ale nie wiem do końca czy nie za duży. Mimo wszystko cuudownie się to ogląda i chce jeszcze!
Podobnie u Bartka i Anieli. Tylko nie jestem przekonana, czy Bartek ją kocha....bo po Anieli to widać, a po Bartku niekoniecznie.
Dużo było sielanki, ale sprawa też bardzo ciekawa i niewiadomo, o co chodzi z ojcem Agaty i liczę na rozwiązanie wątku Okońskiej, bo niezmiernie mnie ciekawi, kto jest ojcem jej dziecka.
Oczywiście obejrzałam pierwszy odcinek VII serii zaraz po tym, jak pojawił się na stronie serialu. :D
Podobnie jak Ty, Nareli, zastanawiałam się jak po tych wszystkich perypetiach będzie wyglądał związek Agaty i Marka. Okazuje się, że jest naprawdę całkiem, całkiem przyjemnie. I nie uciekałabym się od razu do stwierdzenia, że nastąpił za duży progres w ich relacji, bo jednak jak spojrzeć na ten serial całościowo, to oni mają za sobą cztery serie, w których chemii było tyle, że aż iskry leciały, pół serii bycia razem i półtorej udowadniania, że jednak im na sobie zależy. To spory bagaż i myślę, że nadszedł w końcu czas na prawdziwy i poważny związek, inaczej to wszystko zaczęłoby już być niepotrzebnie na siłę naciągane. Oczywiście moim ulubionym momentem jest powrót Agaty do mieszkania, wiadomo dlaczego. ;D
A jak Agata uroczo rąbnęła na stół w kancelarii, kiedy ją Marek puścił... <haha>
Na jedno tylko liczyłam i tego się nie doczekałam - że Agata z Markiem będą dopiero informować innych, że są razem. Może na tym właśnie polega ten "zbyt duży progres"? Wszyscy już wiedzą, traktują to normalnie, a dla nas widzów - to zupełna nowość. Stąd wydaje się to takie nierealne.
Co Justyna wyprawia, tego naprawdę pojąć nie mogę. Zamierza wywieźć dziecko za granicę, być może na stałe, odseparować je od ojca i jeszcze uważa, że to jest jak najbardziej normalne. Więcej o tym w spoilerze.
Mnie sprawa w pierwszym odcinku się średnio podobała. Może to też wina aktora, który wcielał się w rolę oskarżonego, nie wiem. Nie ruszyło mnie to, a wręcz trochę nudziło. Niech mi ktoś też wytłumaczy jaki był sens zasugerowania widzowi na samym początku, że Agata została potrącona przez samochód. Jakaś "zła wróżba"? Mamy się bać? Dla mnie wątek bez sensu.
Wielkim plusem jest postać Anieli. Zastanawiam się tylko, jak dalej będzie wyglądał jej związek z Bartkiem, bo podobnie jak Nareli, nie jestem przekonana co do jego wielkiego zaangażowania w tę relację.
Drugi odcinek już też za mną. <usmiech>
Spoiler
MAŁO AGATY I MARKA! Ale co ja poradzę, że jestem wielką miłośniczką tej pary? :D Wygląda jednak na to, że znaleźli w końcu wymarzone mieszkanie, ciekawe jak teraz je urządzą, no i kiedy się przeprowadzą. Cieszy mnie też bardzo, że się w końcu skończyły wszystkie tajemnice. Marek dowiedział się, że ojciec Agaty ma kłopoty, ale nie zaczął sam po kryjomu prowadzić śledztwa - jak na pewno zrobiłby wcześniej - tylko wszystko jej powiedział, próbują zdobyć jakieś informacje oboje, współdziałają. Wygląda na to, że braciszek Agatki nieźle namiesza.
I chyba nareszcie wiemy, kto jest ojcem dziecka Okońskiej, prawda? :D
Wracając do Justyny... Ta dziewczyna przechodzi samą siebie. Bartek zdecydował, że zgodzi się na wydanie paszportu, a ta go do sądu ciągnie. O co jej w zasadzie chodzi? O wyjazd? O pozbawienie ojca opieki nad dzieckiem? O Bartka? Franek potrzebuje przede wszystkim mamy - to prawda, ale ma też tatę i trudno wyobrazić sobie, że nie będzie mógł z nim przebywać. Facet Justyny ma mu zastąpić ojca? Gratuluję sposobu myślenia.
Sprawa, którą prowadziła Agata, dla mnie była o wiele ciekawsza niż w poprzednim odcinku. W życiu nie domyśliłabym się, że chodzi o pochodzenie tej klientki i jej dom.
Swoją drogą... Myślicie, że Agata i Marek będą mieli dziecko? Wydawało mi się, że w zwiastunie VII serii była scenka, w której Agata siedziała u ginekologa. No a Daria Widawska śmiała się przecież, że to będzie seria ciąż.