Dyskutujesz.pl

Na topie => Strefa Kinomana => Strefa Kinomana 2013 => Wątek zaczęty przez: Kiki w Październik 11, 2013, 18:12:46

Tytuł: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Październik 11, 2013, 18:12:46
DIRTY DANCING
(od 11 do 17 października)
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimageshack.us%2Fa%2Fimg59%2F9863%2Fod06.png&hash=20e8fb84e950f130c3cd732d04dd8593)

Baby (Jennifer Grey) spędza wakacje z rodziną w letnim ośrodku wypoczynkowym Kellerman's. Pewnego wieczoru poznaje tancerza Johnny'ego Castle (Patrick Swayze), uzdolnionego i przystojnego instruktora tańca. W obliczu niedyspozycji jego tancerki Penny, Baby przechodzi intensywny kurs tańca i zastępuje ją na pokazie mambo w hotelu. Wkrótce Baby i Johnny zakochują się w sobie...

Zapraszam wszystkich do oglądania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami! <usmiech>
Tytuł: Odp: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 11, 2013, 18:27:15
Jeden z filmów ponadczasowych! I do tego moich ulubionych ;)
Świetna rola Patricka Swayze - chyba dzięki tej roli aktor zaistniał.
Film bardzo dobry, cudowne pokazy tańca, ciekawa historia - obejrzę z chęcią jeszcze raz.
A no i muzyka z filmu - rewelacja.
 <ok>
Tytuł: Odp: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 13, 2013, 18:09:27
O, Johnny Castle to był gość ;D
Buntownik ze złotym sercem, na dodatek przystojny, utalentowany tancerz. Ten fryz z gęstą, niesforną czupryną, czarna skóra przewieszona przez ramię, pięknie rzeźbiona muskulatura, i charakterystyczny chód. Normalnie pisk, wrzask i omdlenie ;D

Historia oparta na słowie kluczu - tolerancja. Tolerancja dla kogoś o niższym statusie społecznym, tolerancja dla kogoś o innych poglądach, tolerancja wobec wyborów życiowych dzieci. Film pokazuje także to, iż ocenianie świata wg ogólnie przyjętych stereotypów bywa bardzo mylące, łatwo przy tym pomylić się, skrzywdzić kogoś.

A muzyka? Same hity ówczesnego okresu - szalone lata sześćdziesiąte, rock and roll, bigbeat przechodzący w rock. "Hey, Baby" wraz z rewelacyjną harmonijką ustną, czy ta poniżej - uhonorowana Oscarem "The Time of My Life":

Dirty Dancing - Time of my Life (Final Dance) - High Quality (http://www.youtube.com/watch?v=WpmILPAcRQo#)

Ciarki przechodzą, gdy się tego słucha i gdy się to ogląda - sentyment że hej! <muza>

I piosenka, która udowadnia, że oprócz talentu tanecznego, Patrick Swayze potrafi dość dobrze śpiewać.

Dirty Dancing - She's Like the Wind (http://www.youtube.com/watch?v=yfg97-5uhFQ#)

No i znów jedne z najlepszych scen <jezyk>
Tytuł: Odp: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 25, 2013, 08:11:00
Mnie zawsze pociągała starsza z sióstr.  ;D Taki typ, "leżę i pachnę". Ładnie się ubrać, poderwać kogoś dla kogo się będzie potem ładnym dodatkiem. Ambicją Lisy (?) było chyba po prostu dobre zamążpójście i właściwie nie wiem dlaczego? Czyżby przykład swojej matki? Czy każdą z sióstr wychowywano inaczej, miano wobec nich inne plany? Ojciec je miał?
Młodszą może szykował na swoją następczynię (kobiety mogły tak wtedy?  <mysli>). Do tego młodsza kumała co nieco z sytuacji na świecie i posiadała sporą wiedzę.
A starsza? Występ na końcu zawsze będzie mi ja w taki a nie inny sposób obrazował.  ;D
Tytuł: Odp: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 25, 2013, 22:23:06
Cytuj
Ładnie się ubrać, poderwać kogoś dla kogo się będzie potem ładnym dodatkiem. Ambicją Lisy (?) było chyba po prostu dobre zamążpójście i właściwie nie wiem dlaczego? Czyżby przykład swojej matki? Czy każdą z sióstr wychowywano inaczej, miano wobec nich inne plany? Ojciec je miał?
Faktycznie, siostry bardzo się charakterami różniły, a powodów mogło być mnóstwo.
Może Lisa coś tam w genach po przodkach, trochę zbyt w zbytkach lubujących się otrzymała.
Może, że jako pierwszym dzieckiem była mamusia trochę z tym wychowywaniem na "dodatek dla męża" przesadziła. Niestety to były czasy, kiedy taka właśnie rola kobiety była, przynajmniej w powszechnym mniemaniu, co świetnie nam "dokumentuje" słynny "Mad Men". I tylko od czasu do czasu jakaś sprytna buntowniczka się trafiała ;D .
Poza tym Baby, jak sama zauważyłaś,  większy talent do nauki przejawiała, bardziej interesowała się tym co się dzieje w świecie. Trzeźwiej na niego patrzyła. Rodzice żadnej córki nie faworyzowali, ale wydaje się, że ojciec z tego właśnie powodu był z młodszej bardziej dumny i dlatego bardzo go zabolało, gdy się na niej zawiódł (w jego mniemaniu).

Cytuj
Występ na końcu zawsze będzie mi ja w taki a nie inny sposób obrazował.  ;D

Chodzi Ci o piosenkę, którą przygotowywała na kończącą turnus imprezę?

Dirty Dancing - Lisa singing Hula Hana (http://www.youtube.com/watch?v=UlT35Ote09c#)

Tytuł: Odp: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 26, 2013, 07:49:37
Tak właśnie <tak> (Ty, El, to jednak potrafisz to wszystko składnie wyjaśnić <tak> ). Do tego Lisa była bardzo naiwna w stosunku do facetów. Ok, nie wiem czy by się i Baby nie sparzyła na tym całym Bobby'im, gdyby nie posiadła w międzyczasie odpowiedniej wiedzy, ale Lisa...
Ani myślała słuchać przestróg siostry. A kiedy się jeszcze okazało, że ma i faceta i uwagę ojca na nich obojgu skupioną to już w ogóle klapki spadły <tak>
No i widać, że kiedyś też były szybkie, jednosezonowe miłości ...choroby weneryczne, skrobanki...nihil novi
Tytuł: Odp: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 26, 2013, 13:21:48
Lisa to nie dość, że głupiutka to i zero jakiejś kobiecej dumy.
- Robbie, nie słyszałam przeprosin!
- Idź do mamusi, może je usłyszysz...

I potem dalej do niego ciągnęła jak ta ćma.
Baby była bardziej - rozsądna. Jej wykład na temat tego, że seks powinno się uprawiać z kimś kogo się kocha - bardzo mi się podobał. Do siostry niestety nie dotarło.
Tytuł: Odp: Dirty Dancing (od 11 do 17 października)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 26, 2013, 14:02:54
Mnie się też to podobało, aczkolwiek kochać kogoś po dwóch tygodniach czy trzech znajomości (ile właściwie trwał ten turnus? <mysli>) to też nie do końca prawdopodobne jest. Chociaż, fakt, miętę do niego czuła sporą i zauroczona była. Pewnie nawet wedle jej przekonania to była miłość... <tak>
Lisa natomiast chciała tylko poświęcić swe dziewictwo, bo pewnie już wypadało albo chciała złapać chłopa do zamążpójścia. Mam wrażenie, że znam setki takich Lis.