Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Film / Teatr TV => Wątek zaczęty przez: Ghost w Wrzesień 12, 2013, 21:54:25

Tytuł: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Ghost w Wrzesień 12, 2013, 21:54:25
W tym temacie chciałbym żebyście prezentowali sceny z filmów bądź seriali, które najbardziej zapadły wam w pamięć.  :)
Na początek chcę zaprezentować dwie swoje.
Pierwsza pochodzi z Władcy Pierścieni: Powrotu Króla. Chyba jeden z najlepszych momentów w całym filmie.  <ok>
Rohirrim Charge HD (Blu-ray) 1080p (http://www.youtube.com/watch?v=8Tgi-j56ueU#ws)

Jak dla mnie po przez połączenie muzyki i tysięcy animowanych postaci uzyskany został po prostu piorunujący efekt.  :P

Natomiast druga pochodzi z serialu 13 Posterunek
Zabije wszystkich na litere N (http://www.youtube.com/watch?v=aBnqfj7fgMk#ws)

Jest to świetna parodia jednej ze scen z filmu (o ile dobrze pamiętam) ,,Sara". Cezary Pazura spisał się tu naprawdę nieźle a bez podłożonego głosu Bogusława Lindy całość nie mogła się udać. Wiem że mimo to, scena może budzić sprzeciw co niektórych...
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali.
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 13, 2013, 08:19:38
Znowu mam deja vu  :D Już kiedyś widziałam taki temat (chodziło o sceny z seriali wtedy), który potem zniknął i nawet żałowałam tego zniknięcia  <jezyk>
Swoją drogą, uciąć ręki sobie nie dam, ale tam chyba też było coś z posterunku 13... <mysli> Na pewno zaś z "Przystanku Alaska" ;)
Mniejsza jednak o to. Sam temat uważam za fajny. Wrócę tutaj jak tylko sobie wszystko usystematyzuję. Niestety, ale większość scen będę musiała opisać. Do większości nie ma fragmentów w necie by nimi się podeprzeć.  <jezyk>
W sumie o scenach można by rozmawiać w innych tematach, ale skoro już jest osobny to myślę, że można go fajnie rozwinąć. ;D
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali.
Wiadomość wysłana przez: Ami w Wrzesień 13, 2013, 13:28:39
Świetny temat :)

Na początku miałam problem z ustaleniem jakiejkolwiek sceny i za chwile przyszły mi na myśl dwie sceny z dwóch różnych filmów. Za każdym razem jak je oglądam, się śmieję.

1. "Sami swoi" i akcja koszule i garnki ;D Moja mama rozpoczyna salwę śmiechu, a jak ona zaczyna się śmiać to nie ma końca. I weź tu się człowieku nie śmiej w takim towarzystwie.
Sami Swoi-Ty konusie,ty!! (http://www.youtube.com/watch?v=Cg0HN3TYhnk#)

2. "Jak rozpętałem II wojnę światową" i Grzegorz Brzęczyszczykiewicz :) Grzegorz Brzęczyszczykiewicz, Chrząszczyrzewoszyce, powiat? łękołody ;D
Jak rozpętałem drugą wojnę światową - fragment - Grzegorz Brzęczyszczykiewicz (http://www.youtube.com/watch?v=oNij9kVd7dI#ws)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2013, 10:23:36
Oczywiście jak siadłam i zaczęłam myśleć, to w mojej łepetynie zostałam pustkę. Ale od czegoś trzeba zacząć, by dojść do sedna.  <tak> Czyli w miarę upływu czasu i pisania wszystko mi się, mam nadzieję, przypomni. Jeśli nie dziś, to jutro (choć jutro...to nie, chyba raczej akurat jutro nie ma to szans...to pojutrze  <smiech>)

1.   Jedną z uwielbianych przeze mnie scen filmowych jest ta, w której pierwsze skrzypce gra Ellen Barkin ...w filmie "Switch". Scena ukazująca kompletną dezorientację faceta, który oto nie może znaleźć w spodniach swojej męskości. W dodatku tak jakby pojawiły się piersi. No to zerka do lusterka. "Niemożliwe"! Znowu zerka. "W pale się nie mieści . Jestem kobietą".  :hahaha: Najbardziej zabawna jest tutaj reakcja otoczenia, bo przecież kto by uwierzył, że oto sąsiada pan Bóg za karę skazał na chodzenie czy siadanie z raczej złączonymi nogami, na miesiączkowanie i bycie ofiarami podłej płci męskiej.Skazał na bycie kobietą. Ubóstwiam tę scenę, tak jak lubię cały film.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages64.fotosik.pl%2F180%2F24bf0bd78d63dc21m.jpg&hash=e648ef6ac195d9c804c320a42df714e8) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=24bf0bd78d63dc21)

2.   Jutro idziemy do kina. Wspominałam ostatnio o tej scenie. Ta scena mnie nie śmieszy ani nie wywołuje wzruszenia. Ta scena trochę przeraża i robi wrażenie...wizualne. Nad głowami bohaterów filmu, bawiącymi na plaży nadbałtyckiej 1 września 39 roku przed piątą rano, przelatuje cała flota niemieckich samolotów lecących na Gdynię. Stawiając się na ich miejscu zawsze mam ciarki. <boi_sie>

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages62.fotosik.pl%2F180%2F39a4d65ee725161cm.jpg&hash=1822a311de902a42d8a124a9a34ca45c) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=39a4d65ee725161c)


3.   Wyścig z czasem (In time). Stosunkowo nowy film ukazujący świat przyszłości, gdzie o wszystkim decyduje czas, ale w takim znaczeniu jak dzisiaj decyduje pieniądz. Czas to w tej rzeczywistości środek płatniczy oraz najczęstszy powód zabójstwa (bo wtedy tego czasu można komuś trochę ukraść). Ale można też komuś trochę podarować. Liczy się dosłownie każda minuta. Główny bohater dostaje przed wyjściem do pracy trochę czasu od swoje matki, aby mógł bezpiecznie wrócić do domu. Ona miała za to załatwić sobie kredyt...oczywiście w postaci kolejnych miesięcy, dni, minut. Odmówiono jej jednak.  <placze> Błagała wiele napotkanych osób, nie starczyło jej na bilet autobusowy, biegła, aby jak najszybciej dobiec do syna, który mógłby dać jej chociaż kilka minut, zanim znowu czegoś nie wymyśli. A może syn trochę zarobił. I tak biegnie, patrzy na swój licznik, sekundy uciekają, jeszcze jedna ulica, sekundy uciekają, już widzi syna, woła do niego, jeszcze 30 sekund, biegnie coraz szybciej, jeszcze 10sekund, potyka się ale wstaje i biegnie, już wyciąga rękę i...pach, nie zdążyła. Ta scena zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i dynamiką i dramatyzmem.  <tak>

Adekwatnego zdjęcia brak, niestety  :( Jest inne  :D
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages64.fotosik.pl%2F180%2F4398b67707da3929m.jpg&hash=8bca3cfcce69783fccfbd843845aa1b5) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4398b67707da3929)
Dynamiczne, bo przecież cały czas chodzi o ten uciekający czas  ;D


4.   Więcej chyba mi przychodzi do głowy scen z serialu, o ironio. Na przykład Monk, detektyw z San Francisco cokolwiek nie zrobi robi u mnie furorę, Sceny są zwykle bardzo zabawne. W jednej z nich Monk, badając sprawę kolejnego zabójstwa udaje się do jaskini, która może też robić za jakiś wąwóz, tyle że z dachem :D W ślad za nim udaje się niezastąpiona Sharona. Wchodzą tam oboje, jednak sprawca to przewidział zasypując wybuchem (niegroźnym) wejście do tego przybytku. Tak więc Sharona, wbrew rozpaczy Monka, zaczyna robić cokolwiek by się wydostać. Chce odsypać wejście, woła o pomoc, w końcu zaczyna pisać list na skrawku papieru i zamierza go przepchać przez te głazy. Potem jeszcze się modli...aż tu nagle... dzwoni telefon, który spokojnie leżał sobie w kieszeni marynarki Monka. Mina Sharony, podobnie jak moja, bezcenna  :D

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages61.fotosik.pl%2F180%2Fbaad6af2658c0e7em.jpg&hash=5f3a1af4a12b5491a1c4da95505e7322) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=baad6af2658c0e7e)

Sceny Monka z Sharona w jaskini na fotkach brak  <bezradny>

C.d.n
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 25, 2013, 17:05:15
Nikt nie ma ochoty? No trudno. Dodaję swoje kolejne sceny, które mi się przypomniały.
 
5. Książę przypływów

Fabuła przedstawia się następująco. Młoda pisarka z Nowego Jorku po raz kolejny próbuje popełnić samobójstwo. Jej psychiatra, chcąc jej pomóc kontaktuje się z jej rodziną z południowych stanów. Na miejsce przybywa brat bliźniak niedoszłej samobójczyni i  odkrywa  przed lekarką coraz więcej kart przeszłości. Okazuje się, że  ojca - poławiacza krewetek interesowała tylko praca i piwo przed telewizorem. Dziećmi zajmowała się matka, ale ona też nie trzymała się żadnych zasad. No, może jednej, o nazwie "hipokryzja".
Któregoś dnia lekarka prowokuje bohatera - Toma do wyznania najgorszej historii z przeszłości, historii, którą matka próbowała latami wymazać z pamięci swojej i dzieci. To historia z napadem i gwałtem w rolach głównych. Ofiarą była nie tylko matka Toma i siostra, ale również... sam Tom. Wyznając to płakał. Właśnie ta scena jest jedną z najbardziej poruszających scen filmowych...

Prince of Tides (Affective) (http://www.youtube.com/watch?v=5jE2DdTOyiM#ws)

Niestety tylko po angielsku.
Świetny film, rewelacyjny Nick Nolte i kilka dobrych scen. Na przykład ta, którą ja nazywam : "Południowiec i skrzypce". Ta jednak scena należy do bardziej zabawnych :)

6. Modlitwa za konających

Historia wojownika walczącego w szeregach IRA. Któregoś dnia podłożona przez niego bomba niechcący zostaje "najechana" przez autobus pełen dzieci. Ta historia powoduje, że Martin się łamie i postanawia zmienić swoje życie. Nie jest to jednak proste, bo przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Pod groźbą skrzywdzenia pewnego księdza i jego niewidomej siostrzenicy, w której Martin się zakochał, decyduje się on dokonać ostatniego zabójstwa. Decyduje się ...ale jednak tego nie robi, zabijając prześladowców z  IRA-ńskiej przeszłości i  poświęcając swoje życie.
Całe zdarzenie ma miejsce na strychu kościoła, skąd (po wybuchu) spada Martin i zawisa na krzyżu. I wiszą sobie obaj, niemal twarzą w twarz, z ust Martina nie pada ani jedno słowo... choć wie, że za chwilę nastąpi koniec. Nie przeprasza za grzechy, nie prosi o wybaczenie, nie prosi nawet o to, by nie spaść po prostu. Tylko jedna łza i ...spada ( i łza i Martin).

Nie ma sceny, nie ma zdjęcia odpowiedniego do sceny,  to może chociaż zlepek fotek z pięknym soundtrackiem  <mysli>:

Bill Conti: A prayer for the dying - Fallon & the blind girl (http://www.youtube.com/watch?v=ro-T-gPuBYQ#)


7. Kiler

Scen jest wiele. Zabawnych bardzo wiele. Ja kocham jedną. "Jestem Jurek Kiler, chcę odebrać złoto" czyli nauczanie Moralesa jak to Kilerem ma się stać:

Kilerów Dwóch - Jestem Jurek Kiler (http://www.youtube.com/watch?v=RWrBzqm4OKY#ws)

"Gdzie mie z tymi ręcoma". Tutaj  jednak nie hasła są najlepsze, ale mina Siary (niezawodnego Rewińskiego), do którego dociera, że Moralesa jednak nie będzie łatwo nauczyć polskiego przez trzy dni <szczerzy_sie>
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Ghost w Wrzesień 25, 2013, 18:54:06
Oglądacie chirurgów? Jakiś czas temu leciało w TV i zapadła mi w pamięć jedna scena z dość muzycznego odcinka.
How to save a life wpleciony w akcje serialu.
Grey's Anatomy Music Event - Cast Sing 'How To Save A Life' (7x18) (http://www.youtube.com/watch?v=vUqX0teEqj4#ws)

I znowu 13 Posterunek 2, Cezary Pazura jako James Bond.
13 Posterunek 2 - Cezary jako James Bond (http://www.youtube.com/watch?v=XhksQykYrVk#)
(chodzi mi o sam początek nie mogłem znaleźć samego fragmentu)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 25, 2013, 19:04:04
"Modlitwa za konających" to film na bardzo dobrym poziomie i choć oglądałam dość dawno, to do dziś pamiętam, że mnie samej łezka popłynęła w tej scenie.

Ja dam na początek tylko jeden przykład, pierwszy który przychodzi mi na myśl - scena śmierci Neda Starka w "Grze o tron". Wszystko tu robi wrażenie (zresztą w tym serialu sporo takich scen jest) - przemawiający Stark z rozdartą duszą: w środku bunt, na zewnątrz pokora, zrozpaczone córki, świst miecza, cisza i wzlatujące w niebo ptaki. Fantastyczna scena.

Game Of Thrones-Eddard Stark's Death (http://www.youtube.com/watch?v=PW6wfXPeJTw#ws)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 25, 2013, 19:23:31
Ja po śmierci Neda Starka przez dwa dni nie mogłam dojść do siebie ;) Ba, chyba do tej pory nie doszłam, tylko wtedy przez te dwa dni sama scena we mnie siedziała - wszystkie te opisane przez Ciebie szczegóły, a teraz siedzi sam fakt śmierci (w dodatku ciągle nie pomszczonej) ulubionego bohatera.  <placze>
Scena jest dobra przez budowane w niej napięcie. Cały czas miałam wrażenie - potem nadzieje, że do tego nie dojdzie. A potem, że kat celowo nie trafił. A jednak trafił.

"Modlitwa za konających" niestety jest filmem bardzo trudno dostępnym. Również dość dawno nie widziałam, pisałam z pamięci. Szkoda, bo to film w sam raz dla forumowych kinomanów (przez duże "K").

Ghost...przepraszam. Przy całej mojej miłości do Cezarego Pazury, nie znoszę 13 Posterunku   :(
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 25, 2013, 20:06:42
Skoro mowa o zabójcach, którzy wywołująu nas pozytywne uczucia, to własnie przypomniała mi się wspaniała scena (jeśli chodzi o wyzwalanie w widzu emocji) z momentu porwania Pity "z Filmu "Człowiek w ogniu". Co też wpływa na stan ducha oglądającego? A przynajmniej u mnie tak było.
Krótkie, szybkie, "gwałtownie" cięte ujęcia, muzyka, koloryt kadrów w konfrontacji z dramatycznością sytuacji, desperacja Johna (Washington), gra aktorska małej Dakoty Fanning i... ten żółty kwiatek mleczu w koszuli Creasy'eya (nie wiem czy tak się odmienia), który podarowała mu Pita.

MAN ON FIRE: Rapimento di Pita (http://www.youtube.com/watch?v=NR8S8YeGD50#ws)

Cresey to były zabójca, obecnie ochroniarz Pity, z którą najpierw się nie dogadywał, później zaprzyjaźnił.
Scena finałowa też jest świetna, ale ze zrozumiałych względów nic o niej nie napiszę i nie pokażę <szczerzy_sie>
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Ghost w Wrzesień 25, 2013, 20:21:10
Każdy lubi co innego  :) osobiście jak już to lubię pierwszą serię druga już nie była taka udana ale miała kilka udanych scen.

Skoro El pokazał coś z Seanem Beanem to scena która zapadła z udziałem jego w pamięci to jest fragment z Władcy Pierścieni: Drużyna Pierścienia.
LOTR: The Fellowship of the Ring - The Death of Boromir (http://www.youtube.com/watch?v=sqjfq5gsfYk#ws)
Przykład wojownika, który w obronie innych jest w stanie oddać życie. :(

I chyba klasyk
This is Sparta. Full scene. (http://www.youtube.com/watch?v=QkWS9PiXekE#ws)   <lubieto>
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Wrzesień 25, 2013, 21:52:42
Nikt nie ma ochoty? No trudno. Dodaję swoje kolejne sceny, które mi się przypomniały.
Ja mam ochotę!! Serio :) Tylko ostatnio mi się ochota okrutnie nie zgrywa z czasem...

Jako serialowy maniak mam mnóstwo najlepszych scen z seriali. Wiele mnie urzekło, do licznych wracałam po kilka razy.

Może zatem lepiej będzie, jak skupię się na filmach, bo aż tak wielkiego serca do nich nie mam, stąd też znam mniej, widziałam mniej i ulubionych scen mam mniej ;)

Mój absolutnie najulubieńszy film to "For lovers only". A w nim dwie absolutnie najulubieńsze sceny... Cała historia opowiada o dwójce ludzi, którzy wpadają na siebie w Paryżu. Mają poukładane życia, chociaż daleko im do szczęścia w swoich związkach - przez jeden błąd z przeszłości płacą sporą cenę. Wpadają na siebie, początkowo szok, rozmyślanie, co dalej, ale w końcu idą na kolację... I tu, po kolacji następuje moja pierwsza ulubiona scena. Idą przy blasku księżyca, rozmawiają. Ona pyta, czy dalej fotografuje piękne dziewczyny, on odpowiada, że nie. Ona żartuje, o jego 'starości', a on czyni piękne wyznanie. To właśnie ją widzi na każdym kroku, jej oczy, jej nos, jej usta, wszystko. Dlatego przerzucił się na fotografowanie rzeczy... Urzeka mnie ból, który można wyczytać z jej oczu, urzeka klimat tego filmu (tak generalnie), który w tej scenie pięknie dodaje emocji. A przede wszystkim urzeka mnie ta historia, która pokazuje, że prawdziwie można kochać tylko jedną osobę, innych też się kocha, ale nigdy nie tak, jak tego najważniejszego człowieka. W dalszej części sceny on pyta, czy z nią w porządku. Ona niby kiwa głową, że tak, ale twarz zdradza coś zupełnie innego. Pyta zatem: "Co my robimy?" i dostaje odpowiedź: "Rozmawiamy, tylko rozmawiamy". Odwraca się od niego by ukryć ból, na co Yves przybliża się, na swój sposób przytula, pyta, kiedy wyjeżdża, otrzymuje odpowiedź, że jutro... w końcu Sofia odwraca się... wszystko w nich pęka i się całują. Naprawdę brzydzę się zdradą, nawet w serialach i filmach, ale... w tym wypadku nie jestem w stanie się oburzyć. To uczucie było silniejsze niż wszystko inne... Zawsze mam ciarki na tej scenie. Nie jest to przykład kina na najwyższym, światowym poziomie, zwłaszcza, że film nakręcono aparatem fotograficznym, bez udziału ekipy filmowej, charakteryzatorów, dźwiękowców... ale dla mnie wykonanie, zmontowanie dodaje tylko uroku i klimatu. Pierwszy raz widziałam w grudniu 2011 i od tamtej pory wróciłam naście razy. Co gorsza większość z tych razy przepłakałam końcówkę...
Od 5:15 do 8:30.
https://www.youtube.com/watch?v=qa3gDd5TG8Q (https://www.youtube.com/watch?v=qa3gDd5TG8Q)

Moja druga ukochana scena z tego filmu ma miejsce dużo później. Przeżyli pierwszą fazę szczęścia, dobrego seksu, beztroskich chwil na plaży... i pojawiły się problemy. Uświadomienie sobie, co czynią, kogo ranią, czemu ich ranią. Rozmowa o żonie Yves'a, o córce... Ta o córce tak naprawdę była początkiem końca, podobnie scena, w której Sopfia wyznaje ukochanemu "This is my heart.. its yours.. I'm not protecting it anymore.." Cudowny moment. Przepełniony bólem, goryczą, świadomością, że to się nie uda, że każde musi wrócić do swojego życia... Ta końcówka, kiedy następuje zwrot akcji okraszona jest dwoma wyśmienitymi kawałkami muzycznymi:
A Girl Called Eddy - 01 - Heartache (http://www.youtube.com/watch?v=pKPPihr5wgg#)
Oraz:
John Lennon - Love (Music Video) (http://www.youtube.com/watch?v=umq6qFNVnxs#)
Dla mnie ten film ma ukryty happy end, jednak niektórzy śmią twierdzić, że chyba zbyt ukryty, żeby go mogli ujrzeć. :) I w sumie zdaję sobie sprawę, że dla dużej części społeczeństwa jest on nudny, o niczym, źle zrobiony technicznie i w ogóle, jak można coś takiego oglądać, ale dla mnie to za każdym razem prawdziwa uczta dla oka, dla duszy, dla serca. Dorzucając do tego fakt, że tu mam najlepszą rolę Stany i świetnego Marka powrócę na pewno jeszcze nie raz. :)

Miałam się oddać filmom, oddałam się jednemu konkretnemu... Ale może to lepiej, bo opuszczenie całej reszty zmotywuje mnie do kolejnego udzielenia się w temacie.
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 25, 2013, 22:11:46
Jeden i ja akurat go nie znam :(
Trochę szkoda, bo jak zobaczyłam nick tylko to zatarłam ręce. Wiedziałam, że będzie dużo i ciekawie. Było, tylko trudno mi o ripostę  <bezradny> Ale widzę, że soundtrack niezły  <tak> I intrygujące jest to: "zrobione bez ekipy filmowej, aparatem fotograficznym".
El - gwałtowne cięcia może są i fajne, ale widocznie jestem już stara, bo dostaję oczopląsu i na dłuższą metę znieść nie mogę :( Sam film oglądałam, ale, zabij, nie pamiętam jak się skończył...
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 25, 2013, 22:44:18
El - gwałtowne cięcia może są i fajne, ale widocznie jestem już stara, bo dostaję oczopląsu i na dłuższą metę znieść nie mogę :( Sam film oglądałam, ale, zabij, nie pamiętam jak się skończył...

E, tam zaraz stara <jezyk>
Cały film taki rozedrgany nie jest, ale taki techniczny chwyt potęguje napięcie. To coś takiego, jakby być na miejscu Johna, stać na środku ulicy, przeczuwać niebezpieczeństwo i rozglądać się z obawą we wszystkie strony, szybko analizować sytuację, natychmiast podejmować decyzję "co zrobić? jak uchronić dziewczynkę?" Wszystkie te sprawy odbywają się w ekspresowym tempie. Co ciekawe, z drugiej strony są w tym wszystkim sceny w zwolnionym tempie, które z kolei mają na celu podnieść dramaturgię.
Na mnie to tak właśnie podziałało.
Mnie się to podobało. Ale jak powiedział Ghost, to rzecz gustu ;D

A skoro tu jestem, to jeszcze jedna scena. Tym razem istny wyciskacz łez. I nie chodzi wcale o relacje damsko-męskie.
Film z gatunku "tych starszych" (zdaje się, ze końcówka lat 70-tych) - klasyk "Mistrz" (z Jonem Voight w roli głównej) i scena, na której beczę krokodylimi łzami i nawet mojemu Arturowi podejrzanie oczy błyszczą. Zawsze kiedy go oglądamy, bo mamy na płycie. Scena należy do naj, bo niezwykle przejmująco pokazuje rozpacz dziecka po śmierci ojca. Dziecko, które wcieliło się w rolę T. J. (Tidżeja <szczerzy_sie>) zagrało wprost po mistrzowsku, tak prawdziwie, że naprawdę czapki z głów. I to nie tylko w tej scenie, ale w całym filmie.

The Champ Death (http://www.youtube.com/watch?v=FAhrqKqK_cA#)

Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 26, 2013, 08:16:39
Dałaś nieźle do pieca, El  <placze> Chyba jednak nie znam równie ruszającej sceny...albo nie pamiętam. Poproszę o więcej ;) Dobrych, ruszających, mało znanych scen.
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Wrzesień 26, 2013, 10:57:16
Cytuj
Mój absolutnie najulubieńszy film to "For lovers only".
 

<serce>
Najpiękniejszy film.
Co prawda może wydawać się nudny, ale opowiada przepiękną, bolesną historię miłosną.
Uwielbiam scenę nad rzeką, na schodach... Wspomnianą rozmowę o córce, scenki na zamku... Wspaniale zrealizowany obraz.
Jak już ja go kilka razy widziałam to musi coś w sobie mieć.
A i pięknie pokazany Paryż, aż zachciało mi się tam pojechać.  <serce>

Jean spróbuję Ci go jakoś przesłać. Może się uda. Na wszelki wypadek podaj mi swego maila na pw, bo nie pamiętam.


Ja coś postaram się wyszukać... Tyle, ze niestety mam w głowie tyle ulubionych scen, że nie wiem, które bym mogła wymienić. :D
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 26, 2013, 19:52:10
Jedna z najpiękniejszych scen erotycznych, bez... seksu <szczerzy_sie>

"Dziewczyna na moście" - świetny film w tonacji czarno-białej.

Gabor ratuje przed samobójstwem Adele (chciała rzucić się z mostu do rzeki) proponując jej pracę. Miałaby być "celem" na tarczy, do której on rzuca nożami. Dziewczyna nie chce się zgodzić, dopiero gdy ten ironicznym tonem perswaduje jej, że to zajęcie też może na jej drodze postawić śmierć, Adele przystaje na propozycję.
Gabor nie szuka łóżkowych przygód, nie sypia z współpracownicami, z paniami z widowni. Spełnienia doświadcza rzucając nożami do celu. Odczuwa coś wyjątkowego w chwili, gdy się przymierza, gdy świst "lecącego" ku tarczy noża przeszywa powietrze, by za chwilę dotrzeć do celu, a nie jest to łatwe, bo na końcu drogi jest jeszcze wyciągnięte na tarczy ciało kobiety. I nie ma w tym akcie podniecenia nic sadystycznego. Jedynie podniecenie i... strach.
Adele miała wielu chłopców, w każdym związku szukała tego czegoś, co wyniosłoby ją na szczyt, Nie udawało się. Był tylko sam seks. Dopiero Gabor i jego pasja wyzwoliła w niej pokłady ukrytych do tej pory intymnych emocji.
Nie spali ze sobą, nie ukrywali się w swoich ramionach, nie szeptali do siebie czułych słówek. A jednak połączyło ich coś niezwykłego. Gdy byli razem - szczęście ich nie odstępowało (nawet w grach hazardowych), gdy się rozstali jednemu i drugiemu nie wiodło się.

Girl On The Bridge Knife throwing scene (http://www.youtube.com/watch?v=CKqQl3D4AzI#ws)

Cudna scena: czerń i biel, prześwity w deskach, piękna, prężąca się w ekstazie niczym w miłosnym uniesieniu Adele, podniecenie połączone ze strachem (przecież ona się rusza, może ją trafić) w oczach Gabora, dźwięk wbijających się w deski noży, końcowe chwile odprężenia jak po namiętnym seksie, no i ta śliczna piosenka w tle ("Who will take my dreams away") <serce>

 
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Wrzesień 26, 2013, 21:12:20
Jeden i ja akurat go nie znam :(
Trochę szkoda, bo jak zobaczyłam nick tylko to zatarłam ręce. Wiedziałam, że będzie dużo i ciekawie. Było, tylko trudno mi o ripostę  <bezradny> Ale widzę, że soundtrack niezły  <tak> I intrygujące jest to: "zrobione bez ekipy filmowej, aparatem fotograficznym".
Zawsze możesz poznać :)
for lovers only rus sub.avi (http://www.youtube.com/watch?v=p7Qnaebxo98#ws)
Tu z rosyjskimi napisami... Ale chyba po czystemu angielskiemu też jest na YT :) A co do realizacji.. Bracia Polish wpadli na pomysł takiego filmu, zaprosili do współpracy Stanę... Tak naprawdę w tym filmie pojawia się jeszcze kierowca, szefowa Yves'a, człek od wywiadu z Sofią i przypadkowe twarze w tle. Role ograniczają się do 5. Są jeszcze głosy w słuchawkach i tu ciekawostka - głos córki Yves'a należy do córki jednego z braci. :) Wszystko kręcone aparatem, w formie zabawy. Da się odczuć podczas oglądania, bo chwilami obraz skacze, rozmywa się... W ogóle jest czarno-biały, co dodaje niesamowitego uroku. Z dźwiękiem też są problemy - czasami ścieżka muzyczna przysłania, czasami gwar uliczny... :) Warto spróbować... przebrnąć te pierwsze wprowadzające 10 minut. Piękne zdjęcia, piękne obrazy - też pod kątem właśnie artystycznym jest to fajne zjawisko.. Oj no :P dobrze, zamykam się już, bo chyba wychodzę za jakąś nawiedzoną maniaczkę.

A co do reszty wypowiedzi... wiesz, mam jeszcze kilka scen ;) I zapewniam, że raczej ze znanych filmów... Mało w życiu widziałam takich hmmmm nieznanych, oryginalnych. Chociaż znanych też niewiele :P Ale myślę, że do reszty będziesz się mogła spokojnie odnieść, bo to naprawdę znane rzeczy.

Po pierwsze:
Od dziecka marzyłam o romantycznej miłości. Wielkie wyznania, w pięknych sceneriach... umieszczałam się uparcie z przystojnym i szarmanckim mężczyzną tu i ówdzie i czynił mi on właśnie takie piękne, romantyczne wywody. Aż w końcu obejrzałam jeden film... Dorwałam go w wieku 13 lat i już nie puściłam.
    Scarlett O'Hara: Rhett, proszę, zostań! Nie możesz mnie tak zostawić. Nie wybaczę ci!
    Rhett Butler: Nie proszę o to. Sam nigdy sobie nie wybaczę. Jeśli dosięgnie mnie jakaś kula, będę się gorzko śmiał. Wiem jedno, Scarlett, kocham cię. Choć świat się rozpada, a my razem z nim, kocham cię. Jesteśmy podobni. Czarne charaktery. Samolubni i okrutni, ale za to mamy odwagę nazywać rzeczy po imieniu.
    Scarlett O'Hara: Nie trzymaj mnie tak!
    Rhett Butler: Spójrz na mnie. Żadnej nie kochałem jak ciebie. I na ciebie czekałem najdłużej.
    Scarlett O'Hara: Zostaw mnie!
    Rhett Butler: Kocha cię żołnierz Konfederacji. Chce, byś go objęła. Chce zachować wspomnienie pocałunku. Zapomnij o miłości. Wystarczy, że pójdę na śmierć z pięknym wspomnieniem. Scarlett, pocałuj mnie. Pocałuj. Ten jeden raz.

Piękna scena, cudowna. I sceneria odpowiednia, i wyznanie... i w ogóle tak idealnie wpasowane do ich relacji...
Gone With The Wind - First Kiss (scene) (http://www.youtube.com/watch?v=cam41uFRaXY#)
Widziałam ten film wiele razy, wiele razy płakałam po śmierci Bonnie, wiele razy złościłam się na Scarlett za traktowanie Rhetta i wiele razy współczułam mu, a zarazem podziwiałam za miłość, jaką obdarzył tak trudną jednostkę jak panna O'Hara. I za miłość do córki... Aj <3 Wiem, że rozpływanie się nad "Przeminęło z wiatrem" jest oklepane, ale tak, ja rozpływam się zawsze.

Po drugie:
Jest taki film "Był sobie chłopiec". A w tym filmie jest chłopiec, którego matka próbowała popełnić samobójstwo, nie radzi sobie ze sobą, nie radzi sobie z niczym. Ale kocha, jak on śpiewa - chociaż wcale nie śpiewa za specjalnie. Jest sobie też inny chłopiec - dwa razy większy, który dla zaspokojenia własnych potrzeb jest w stanie ściemniać, że ma dziecko, który jest rozpieszczony, który dostaje wszystko, czego tylko pragnie... Niby to dupek, ale... ale zaprzyjaźnia się z tym małym chłopcem i jest w stanie zawalczyć o jego szczęście. No i tym samym dochodzimy do mojej ulubionej sceny. Młodszy chłopiec jest w stanie poświęcić siebie i swoją szkolną 'karierę' dla matki. Chce, żeby usłyszała jego śpiew - narażając się na śmieszność, na wygwizdanie... Natomiast starszy chłopiec, który chce go wybawić... próbuje skupić na sobie i na swoim wykonaniu całą uwagę. Ich "Killing me softly" częściej chodzi mi po głowie niż oryginał Roberty Flack. ;)
Um Grande Garoto - Killing me Softly (About a Boy) (http://www.youtube.com/watch?v=kvX1Zt0VmdI#)

Po trzecie:
"Przemiany". Jest to film, który zajmuje bardzo ważne miejsce w moim filmowym świecie. Pokazuję go niemalże każdemu, kto wpada do mnie z dłuższą wizytą i jeszcze nie widział. Pokazuję, bo uważam, że naprawdę warto - mimo tego, że sam film jest dość trudny, kontrowersyjny, chwilami wyzywający, chwilami wulgarny. Fantastyczne kreacje Kasi Herman, Jacka Poniedziałka i Mai Ostaszewskiej - dla ich gry warto, nawet jeśli akcja filmu wyda się nudna lub niezrozumiała. W tym filmie są bardzo odważne sceny erotyczne - nie wiem, czy wciąż tak jest, ale jeszcze całkiem niedawno uchodził za najodważniejszy z polskich. Zresztą ja uważam, że ta strefa bliskości, czułości, zaspokojenia ukazana jest rewelacyjnie - bardzo bezpośrednio, chwilami wulgarnie, ale ze smakiem...
A moja ulubiona scena? Marta Mycińska (czyli Maja Ostaszewska), która wyznaje mężowi, siostrze i jej narzeczonemu, że doskonale wie, że była okłamywana, że robili z niej idiotkę. Nie wiem, czy każdy to widział, a to jedna z końcowych scen - w sumie wolałabym przemilczeć szczegóły, jeśli ktoś chciałby się skusić, to jednak popsułabym oglądanie... ale gra Majki jest fantastyczna. Jej wzrok - obojętny, suchy, słowa, które raniły najbliższych dotkliwiej niż ich dotychczasowe zachowanie...
http://www.youtube.com/watch?v=JkytFYL5cN0#ws (http://www.youtube.com/watch?v=JkytFYL5cN0#ws)
Tu zwiastun z jakiegoś kanału... ostatni urywek dotyczy właśnie mojej ulubionej sceny... ale niewiele zdradza :)

Po czwarte:
Film "Notting Hill". Jedna z tych komedii romantycznych, do których mam największą słabość. Raz, że uwielbiam w niej aktorów. Jakoś nie po drodze mi z wielbieniem męskich osobników na ekranie, ale.. do Hugh zawsze słabość miałam i to się chyba nie zmieni. Ten jego uśmiech... Dwa, że lubię Julię Roberts - może nie widziałam z nią wiele, ale na moim ekranie jest zawsze mile widziana. Mój małżonek np. jej nie lubi, bo mówi, że widzi tylko zęby... :P A ja słabość mam i już. Trzy - siostra Thackera... <3 Ta ruda taka... i jego przyjaciel... <3
I teraz sceny... uwielbiam scenę, w której Will przychodzi z kwiatami i wpada w konferencję prasową... Wpasowuje się przeprowadzając wywiady w imieniu gazety o psach i koniach. Nie ma absolutnie pojęcia - o czym był ostatni film, kto w nim grał i kto z aktorów jest kim.
Tu wywiad z Anną Scott:
http://www.youtube.com/watch?v=-xQ5nH_-yyQ#ws (http://www.youtube.com/watch?v=-xQ5nH_-yyQ#ws)
Ale generalnie z każdym z aktorów wywiady były przesłodkie :)
Druga moja ulubiona scena, to kolacja. A właściwie moment, w którym każdy musi udowodnić, że jest największym nieudacznikiem, żeby zdobyć ostatni kawałek ciasta. (bodajże ciasta) Jedna na wózku, drugi bezrobotny, trzeci bez wielkich sukcesów i samotnych (właśnie Will) i wtedy o ciasto próbuje zawalczyć też Anna - ukazując ciemną strona tego zawodu - diety, operacje plastyczne, sława, plotki, sensacje po złamanym sercu...
http://www.youtube.com/watch?v=PTjIRQU_HdM#ws (http://www.youtube.com/watch?v=PTjIRQU_HdM#ws)
<serce>
Trzecia moja ulubiona scena, to wizyta w kinie, po tym, jak Will nie mógł znaleźć swoich okularów... i oglądał film w takich do nurkowania <serce>
A czwarta moja ulubiona scena to ta, w której Anna przychodzi do księgarni Willa i proponuje mu swoje uczucia, siebie i mówi, że jest tylko dziewczyną, która chce być kochana przez chłopca... To piękne wyznanie, piękny moment. Zwłaszcza, że faktycznie nie wygląda wtedy na wielką gwiazdę filmową, ma niebieski sweterek, niewinne spojrzenie, łzy w oczach... ot taka mała istotka do kochania.
http://www.youtube.com/watch?v=RESwG23_YGw#ws (http://www.youtube.com/watch?v=RESwG23_YGw#ws)
I końcówka... Piękna piosenka, piękne zwieńczenie ich wszystkich miłosnych wzlotów i upadków. On odnalazł swoją ukochaną, ona spełniła swoje marzenie o prawdziwej miłości...
http://www.youtube.com/watch?v=_5V5Zkuu1WM#ws (http://www.youtube.com/watch?v=_5V5Zkuu1WM#ws)
"She" to jedna z najgenialniejszych piosenek generalnie i tu w tej końcówce mi pasuje, jak żadna inna...

Wrócę tu jeszcze z ulubionymi scenami, bo wychodzi na to, że mam ich więcej niż myślałam :)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Wrzesień 26, 2013, 21:33:37
O to mi przypomniałaś o jakim filmie mogę napisać. Kolejny z moich naaaaj i też z Hugh Grantem. :D
Między innymi z Hugh Grantem, bo tam dużo więcej ciekawych osobistości.
"To właśnie miłość"  <serce>
Wspaniały film obrazujący historie kilku ludzi, które potem ze sobą się łączą. Film o różnych odcieniach miłości, o poświęceniu, ale i o świętach.
Ta scena niesamowicie mnie wzrusza. Człowiekus podkochujący się w żonie swego najlepszego przyjaciela... Postanawia wytłumaczyć jej swoje zachowanie wobec niej i przyznaje się do swoich uczuć... i robi to w niesamowicie piękny sposób. Jednocześnie nic nie rozwalając...
https://www.youtube.com/watch?v=5m2T5yfgsZ0 (http://www.youtube.com/watch?v=5m2T5yfgsZ0#ws)

Druga to scena ślubu, kiedy młodzi dostają fantastyczny muzyczny prezent:
https://www.youtube.com/watch?v=my8p9GPiqKs (http://www.youtube.com/watch?v=my8p9GPiqKs#)
Ach ciarki przechodzą a jednocześnie wielki uśmiech pojawia się na twarzy. :D

i jeszcze scenka kiedy to pan premier tańczy:
https://www.youtube.com/watch?v=W6ooDdKBykc (http://www.youtube.com/watch?v=W6ooDdKBykc#ws)
Hugh jest boski.  <haha>

To oczywiście tylko jedne z wielu fantastycznych momentów. Moim zdaniem warto ten film obejrzeć. Jeśli ktoś jeszcze nie widział. :)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 27, 2013, 07:39:12
O tak! Do Hugh mam też słabość :) I w Nothing Hill i w Love Actually i w ogóle wszędzie, gdzie się tylko pokaże. Nawet w Bridget Jones - czy to w jedynce, czy w dwójce.
Wspomniana scena pocałunku z Przeminęło z wiatrem - też piękna :) Najsławniejsza scena w kinie przecież ;) I ja zawsze nie mogłam się nadziwić jak Scarlett mogła wzdychać do Ashleya mając przy sobie Rhetta :D Stuprocentowy facet :D Ashley idealnie pasował do Melanii. Oboje spokojni, żyli sobie własnym życiem. Postrzelona i humorzasta Scarlett potrzebowała właśnie kogoś takiego jak Rhett, kogoś kto nie da sobie wejść na głowę. Szkoda, że zdała sobie sprawę z tego za późno. Choć film się skończył, ja jednak ufam, że go w końcu odzyskała.

Moja ulubiona scena ;)
Pamiętnik - jak Allie i Noah złapał deszcz i potem ten pocałunek - no coś pięknego ;)

https://www.youtube.com/watch?v=T9JTfU7YtGQ (http://www.youtube.com/watch?v=T9JTfU7YtGQ#ws)

Dla mnie oni zawsze do siebie pasowali. Narzeczony Allie to fajny chłopak, niby nic mu nie można było zarzucić bo kochał ją bardzo, jednak brakowało mu tego czegoś co było w Noah ;)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 27, 2013, 07:45:19
Wspomniana scena pocałunku z Przeminęło z wiatrem - też piękna :) Najsławniejsza scena w kinie przecież ;) I ja zawsze nie mogłam się nadziwić jak Scarlett mogła wzdychać do Ashleya mając przy sobie Rhetta :D Stuprocentowy facet :D Ashley idealnie pasował do Melanii. Oboje spokojni, żyli sobie własnym życiem. Postrzelona i humorzasta Scarlett potrzebowała właśnie kogoś takiego jak Rhett, kogoś kto nie da sobie wejść na głowę. Szkoda, że zdała sobie sprawę z tego za późno. Choć film się skończył, ja jednak ufam, że go w końcu odzyskała.
O tak, TYLKO Rhett i nikt inny. Ashley to takie "troki od kaleson" a Rhett to jak to byśmy dziś powiedzieli "facet z jajami".
Szkoda tylko, że jak już Scarlett się z Rhettem w końcu zeszła to ich takie nieszczęście spotkało...
....
....
No co? Lubię "Przeminęło z wiatrem" :D
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 27, 2013, 07:57:44
O! Może warto byłoby wpasować Przeminęło z wiatrem w naszą Strefę Kinomana :P ?
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Wrzesień 27, 2013, 09:28:52
A chętnie, bo może w końcu bym to obejrzała w całości. Oglądałam tylko fragmenty jak miałam 8 lat. Leciało późno w tv i wymusiłam na rodzicach, bo akurat były sceny z dziewczynką. Tak więc widziałam tylko do śmierci dziewczynki. :P

I właśnie bardzo lubię scenę wypadku i gdy ta mała już ze skręconym karkiem leży w pokoju pełnym świec..., bo to chyba w tym filmie była taka scena.

Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 28, 2013, 08:33:37
Chciałabym wreszcie zobaczyć tę "Dziewczynę na moście" (nie pierwszy raz czytam o tym filmie u Ciebie), ale tradycyjnie: kiedy zaczęłam szukać  to się okazało, że nie będzie to takie proste.
"Przemiany" jako całość bardzo mi się podobają. Cenię sobie ten film, który jest momentami szokujący (i nie o sceny erotyczne tu chodzi), ale ciężko by mi było wskazać najlepsze czy ulubione sceny.
Nie chciałaś przypadkiem zacytować:
- będziemy się kochać
- ale my się nie kochamy
- to będziemy się pieprz**yć

 ;D
Ja lubię patrzeć na Hugh Granta  <tak> ale nie potrafię się jarać filmami z jego udziałem  <bezradny> Chociaz tutaj się mogę wykazać ignorancją twierdząc, że są one na jedno kopyto ?  <mysli>

A "Był sobie chłopiec" przypomniał mi, że są takie filmy jak "Chłopiec z latawcem" czy "Chłopiec z pasiastej piżamie". W tym pierwszym jest bardzo ruszająca scena gwałtu na małym chłopcu, synu służącego. Jak bardzo był on przywiązany do syna swojego chlebodawcy, swojego przyjaciela, że z miejsca wybaczył mu, że tamten mu nie pomógł w takiej sytuacji. Ruszająca scena.
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Wrzesień 28, 2013, 11:08:24
Nie chciałaś przypadkiem zacytować:
- będziemy się kochać
- ale my się nie kochamy
- to będziemy się pieprz**yć

 ;D
Chciałam! :D
Chociaż ugrzeczniłaś ten dialog, w oryginale jest bardziej wulgarny :D I chyba właśnie temu sobie darowałam ;)
Ale prawda jest taka, że lubię tę końcówkę... Lubię też moment, w którym Marta leży z małą w łóżku i przychodzi do nich Snaut. Albo moment, w którym Snaut przekazuje dziewczynce wiadomość o śmierci matki... Sposób w jaki to robi jest taki, że włosy dęba stają. Ten jego spokój, bezpośredniość, dobór słów... Poniedziałek ma taką manierę mówienia, która generalnie mnie irytuje, ale w tym filmie pasuje idealnie do klimatu. :D
Dużo scen lubię... :) "Przemiany" to taka moja najściślejsza czołówka. Chociaż nie oszukujmy się - to film przerażający - zwłaszcza pokazanie rodziny, w której poszczególne jednostki się oszukują, w której nikt nie zna ciepła, a miłość jest czymś totalnie abstrakcyjnym. Od początku do końca czuć chłód - nawet uczucia względem dziewczynki są poprawne, wyuczone, ale daleko im do ciepła :)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 28, 2013, 17:33:56
Chciałabym wreszcie zobaczyć tę "Dziewczynę na moście" (nie pierwszy raz czytam o tym filmie u Ciebie), ale tradycyjnie: kiedy zaczęłam szukać  to się okazało, że nie będzie to takie proste.
No niestety, albo trzeba się logować, albo parę groszy poświęcić na wiadomym serwisie <szczerzy_sie>
Ja akurat mam w swoich domowych zbiorach na płytce, to puszczam sobie od czasu do czasu, bo film mi się podoba jako całość, nie tylko ta jedna scenka.

Poniżej kultowa scena z kultowego antywojennego filmu. Cały obraz to jedno wielkie "naj": gra aktorska (oscarowy poziom Dafoe i Berengera), realizacja niezwykle prawdziwa (Stone był uczestnikiem wojny w Wietnamie), wymowa ("największym wrogiem byliśmy sami dla siebie"), soundtrack i co tam kto jeszcze zauważy. "Pluton" oglądałam 100 lat temu a jeszcze dziś, sceny z tego filmu przychodzą mi na myśl, jako jedne z najlepszych (cokolwiek weźmiemy pod uwagę).

Platoon Clip - Elias Death Scene (http://www.youtube.com/watch?v=Ue8VS-bcj88#)
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Wrzesień 29, 2013, 11:39:36
Cytuj
Ja lubię patrzeć na Hugh Granta  <tak> ale nie potrafię się jarać filmami z jego udziałem  <bezradny> Chociaz tutaj się mogę wykazać ignorancją twierdząc, że są one na jedno kopyto ?  <mysli>
No bo on gra najczęściej w tzw. komediach romantycznych czy generalnie filmach przedstawiających jakiś obraz związku, problemów ludzi z miłością nie tylko jako kobieta- mężczyzna, ale ogólnie relacje społeczne. No i jego bohater przeważnie z "dzieciaka" zmienia się w odpowiedzialnego ktosia, mądrzeje.
A to jest określony format, tworzy się to mniej więcej wg jednego schematu i no wygląda to podobnie. Niemniej część tych filmów jest przyzwoicie zrealizowana, są to dość ciekawe pomysły... Ale fakt. Hugh praktycznie wszędzie ma tę samą rolę. <haha> Tyle, że on pasuje do niej. :D

9 miesięcy z Hugh też było super. Jak śniło się bohaterowi, że go modliszka konsumuje. <haha> Plus tam jeszcze rola Robina Williamsa.
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Ami w Listopad 02, 2013, 17:39:19
Detekryw Monk

Jeden z odcinków trzeciego sezonu tego serialu nosił tytuł ?Pan Monk i dziecko?. Cały odcinek jest fajny, inny niż pozostałe. Ale moja ulubiona scena z tego odcinka rozgrywa się na samym końcu. Jest to pożegnanie Monka z małym chłopczykiem, którym Adrian przez kilka dni się opiekował. Nawiązała się między nimi bardzo silna więź, silniejsza niż wszelkie lęki i natręctwa Monka. Adrian nie boi się tarzać po trawie, przykłada liście do ust. Pozwała małemu się pocałować. Ta scena ukazuje całkiem innego Adriana Monka.

Ranczo

Jest wiele scen, które lubię, ale teraz przyszła mi do głowy pewna z czwartego sezonu.
Solejuk jako kierownik dystrybucji dostarcza pierogi do sklepu. Zmierza do niego Stach Japycz, który jest zaskoczony zakupionym przez Solejuka samochodem.

Solejuk: Cześć, Stachu.
Stach: Solejuk?
Solejuk: Jest lodówka samochodowa to trzeba było dokupić samochód :hahaha:

Nie ma to jak logika Solejuka.
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 02, 2013, 20:52:11
Ulubionych scen z udziałem Monka to ja mam mnóstwo i trochę. Zwykle są one bardzo zabawne. Opisanej przez Ciebie co prawda nie pamiętam, ale wierzę, że musiała  być niezwykła.

Ja dzisiaj podejdę do tematu katastroficznie... sceną z ulubionego filmu katastroficznego - "Pojutrze". Oto bowiem Ziemi nie zagraża kometa ani asteroida ani nawet obudzony wulkan. Ziemi zagraża człowiek, który notorycznie niszczy środowisko naturalne (scenariusz tak prawdopodobny, że przechodzą ciarki). Pomijając to, że ponownie ziemian ratuje amerykański naukowiec - którego na początku nikt nie chce słuchać - film jest pełny napięcia i dobrych efektów specjalnych. Po huraganach przyjdzie czas na burzę śnieżną przy której zamarznie wszystko ...o ie nie znajdzie się w pobliżu źródła ciepła. Ludzie uwięzieni w nowojorskiej bibliotece, po spaleniu krzeseł, zaczynają wrzucać do ognia książki. Jeden z bohaterów usilnie broni przed spaleniem starego wydania Biblii Gutenberga - no bo jak przetrwa cywilizacja bez tego dzieła?! Czy więc warto ratować książki dla potomnych kosztem swojego życia (w sensie dosłownym)? Czy  życie jest cenniejsze, nawet jeśli potem straconych rzeczy nie da się odtworzyć/przywrócić?

Zawsze kiedy to oglądam przypomina mi się kolega, który nie mógł zrozumieć heroicznej walki Krakowiaków o ocalenie Wawelu podczas powodzi w 97' roku... :P
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Ami w Listopad 18, 2013, 17:33:55
Robię się nudna, bo znowu ta sama 'ekipa'.

Ranczo 5

Bardzo lubię scenę 'opijania' medalu, który Hadziukowa dostała za ser (oprócz tych umizgów dotyczących Fabiana).
Solejukowa: Lepiej tam żadnych pieniędzy to od nikogo nie brać, bo to strach tylko. Zresztą mi teraz 30 tysięcy za noc płacą.
Więcławka: A ty w jakiej branży zaczęłaś robić?
Hadziukowa: No, i jakim cudem aż tyle. Bo nie gniewaj się Solejukowa, bo ty Claudia Schiffer to nie jesteś.
Solejukowa: Autorką zostałam i teraz w tę stronę zamiaruję się rozwijać.

Detektyw Monk 8    Mr. Monk and the Foreign Man

Monk uczy Nigeryjczyka 'prawidłowych amerykańskich zachowań' :) Wymyśla torbę palacza, w którą wdmuchuje się dym z papierosa. W pralnii każe mu wszystko wkładać do pralki według kolorów - białe, mniej białe, czerwone, żółte, niebieskie, prawe oraz lewe skarpetki (oczywiście osobno). I za każdym razem jak ktoś robi dziwną minę lub pyta co robi to odpowiada: "Amerykański styl".
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 12, 2013, 12:24:18
Jedna z moich najbardziej ulubionych scen w polskim filmie:
Co mi zrobisz jak... - Tych klientów nie obsługujemy! (http://www.youtube.com/watch?v=q9ut3jdWBVc#)
Absurd goni absurd. U Barei to jest zabawne, zabawnie nie było.
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: El w Sierpień 06, 2014, 21:16:50
Sceny, w których grają dzieci i po mistrzowsku wyrażają emocje swoich bohaterów zawsze zapadają w pamięci. Tak było w filmie "Mistrz", o którym pisałam na pierwszej stronie (rozpacz TJ po śmierci ojca).
I tak jest w "Brzdącu" Chaplina.
Wydaje mi się, że w tym przypadku jest dla małego aktora jeszcze trudniej, bo to film niemy i dorosły aktor musiał posiadać ogromy talent, aby właściwie wykreować postać, a co dopiero dziecko grające w filmie (i to jedną z głównych ról).

Najlepsza scena z kina niemego z udziałem dziecka:

EL CHICO (CHARLES CHAPLIN). La escena más emotiva. (http://www.youtube.com/watch?v=u2WHbQ9n6bE#ws)

Rozpacz brzdąca jest przejmująca i zgrana niezwykle wiarygodnie, naturalnie. Te wyciągnięte w błagalnym geście rączki, potem przyciśnięte piąstki do serduszka, to spojrzenie w stronę nieba z prośbą o pomoc. Aż serce człowiekowi pęka, gdy go widzi <placze> Ten mały aktor jest mistrzem.

Prawdę mówiąc w "Brzdącu" jest jeszcze parę innych fantastycznych scen. Jak chociażby tak dla kontrastu z powyższą, tym razem weselsza:

The Kid - Charlie Chaplin (http://www.youtube.com/watch?v=qNseEVlaCl4#)

Ten mały jest niezwykły. Udawanie niewiniątka przed policjantem - toż to majstersztyk <brawo>

Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: Namine w Listopad 08, 2018, 14:52:59
https://www.youtube.com/watch?v=POdknqszMDY (https://www.youtube.com/watch?v=POdknqszMDY)

Mam ciary za każdym razem
Tytuł: Odp: Najlepsze waszym zdaniem sceny z filmów i seriali
Wiadomość wysłana przez: bella w Listopad 14, 2018, 08:54:20
Ostatnia scena z "Call me by your name", gdy Elio siedzi przy kominku. Chwyta za serce.  <placze>