Dyskutujesz.pl

Na topie => Strefa Kinomana => Strefa Kinomana 2013 => Wątek zaczęty przez: Kiki w Sierpień 30, 2013, 14:07:41

Tytuł: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Sierpień 30, 2013, 14:07:41
JUTRO IDZIEMY DO KINA
(od 30 sierpnia do 5 września)
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg842.imageshack.us%2Fimg842%2F809%2Fgv2z.png&hash=1a3db8ba24c2797899e12d89973ada7f)

Przejmująca opowieść o maturzystach '38 roku, wkraczających w "pełnoletnie" życie. Trzej przyjaciele: Andrzej (Mateusz Damięcki), Piotr (Antoni Pawlicki) i Jerzy (Kuba Wesołowski) szczerze wierzą w przyjaźń. Są pełni wiary w przyszłość, we wspaniałe i wyjątkowe dorosłe życie. Pierwsze spotkania z dziewczynami, pierwsze namiętności, pierwsze wino. Czas beztroski i szczęśliwości brutalnie przerywa wybuch wojny.

Jak trafnie zauważyła Jean - uczcijmy rocznicę wybuchu II wojny światowej i sięgnijmy po film związany z tą tematyką. Zapraszam więc wszystkich do oglądania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami! <usmiech>


Do zobaczenia tutaj (http://vod.pl/jutro-idziemy-do-kina,83047,w.html).
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Sierpień 30, 2013, 14:30:14
Jak co roku w okolicach daty rocznicowej, tak i w tym roku, film będzie pokazywała TV. Konkretnie TVP1, w poniedziałek o 20.20 :)
Bardzo, bardzo lubię ten film.
Nie skupię się na fabule a na jednej scenie, która mnie zachwyca i przeraża zarazem. W każdym razie robi wrażenie.
Bohater grany przez Antka Pawlickiego wraz ze swoją dziewczyną spędzają noc na plaży (nad Bałtykiem, jeśli ktoś miałby wątpliwości :D). Przed 5.00 rano, 1 września (ciekawe, że to tak jasno wtedy jest :P) przelatują nad nimi ogromne, niemieckie maszyny. Lecą na Gdańsk. Tak nisko, że ma się wrażenie, że zaraz zahaczą o ich głowy. A oni sobie na tej plaży stoją, patrzą.
Gdy tylko pomyślę, że jestem na ich miejscu to mam ciary. Prawdziwe.
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Sierpień 30, 2013, 15:19:22
Na mnie film ten wywarł ogromne wrażenie. Zakończenie nauki, matura, pamiątkowe zdjęcie... Brzmi dziwnie znajomo. Młodzi ludzie, pełni zapału i chęci do pracy. Pierwsze zauroczenia, miłości, deklaracje i wiara w przyjaźń na całe życie. Wszystko przed nimi. Nagle wybucha wojna, co w ich mniemaniu w ogóle niczego nie zmienia. Przecież jeszcze dwa, trzy dni i Niemcy uciekną gdzie pieprz rośnie. Pokonają ich - wierzą w to! Sześć lat...

Dla mnie znamienną sceną tego filmu jest jeszcze ta, w której Andrzej umawia się z Anią na 6 września... Nie wiedząc, że to spotkanie nie dojdzie już do skutku.

- Pijemy za bijatykę, oszustwo i kradzież. Za oszustwo, żeby oszukać śmierć. Za bijatykę, żeby bić się za przyjaciela. Za kradzież... żeby skraść kobiecie serce.
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Sierpień 30, 2013, 16:45:36
Cytuj
Dla mnie znamienną sceną tego filmu jest jeszcze ta, w której Andrzej umawia się z Anią na 6 września

To była ta malarka? Pani z wyższych sfer, niedościgniony ideał? Jak ona mi działała na nerwy :-\ A Andrzej zdaje się z kimś jeszcze się spotykał  <mysli> Ale to już była inna liga... :)
W ogóle dzięki Damięckiemu nie mylę filmu z "Czasem honoru" (przy pierwszym kontakcie wzrokowym) a bywało  :)
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Sierpień 30, 2013, 18:08:32
To była ta malarka? Pani z wyższych sfer, niedościgniony ideał? Jak ona mi działała na nerwy :-\
Tak, tak, to właśnie ta! :D Ania rzeczywiście taktowała go trochę bezczelnie (jak zresztą Krysia Jurka - tylko że panna Włosowska robiła to w uroczy sposób i ją lubiłam dużo, dużo bardziej <serduszka>), trzeba jej jednak oddać, że przy scenie pocałunku z teczki wypadły jej same rysunki, na których widać było właśnie Andrzeja. Obojętny tak do końca jej nie był.
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 02, 2013, 20:44:49
No i co? Nikt nie ogląda? <mysli>
Zawsze można się na bieżąco dzielić wrażeniami.
Kiki, dla Ciebie:
Mieczysław Fogg - Może kiedyś innym razem (Syrena Record) (http://www.youtube.com/watch?v=CfsQ31ny2iQ#)

A jeśli mowa o paniach to jednak wolałam Krysię. Tylko udawała niedostępną :)
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 02, 2013, 22:37:53
Kiki, dla Ciebie:
Dziękuję, świetna scena w filmie! <serduszka>

A jeśli mowa o paniach to jednak wolałam Krysię. Tylko udawała niedostępną :)
Ja też, zdecydowanie. Jak już mówiłam, panna Włosowska robiła to wszystko w uroczy sposób.
Klękać wybrankowi swego serca na dworcu kazała na dowód miłości. ;D

Swoją drogą... Zauważył ktoś, że ten dworzec taki całkiem nowoczesny był jak na lata przedwojenne? <jezyk>
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 03, 2013, 07:25:48
To była ta malarka? Pani z wyższych sfer, niedościgniony ideał? Jak ona mi działała na nerwy :-\ A Andrzej zdaje się z kimś jeszcze się spotykał  <mysli> Ale to już była inna liga... :)
W ogóle dzięki Damięckiemu nie mylę filmu z "Czasem honoru" (przy pierwszym kontakcie wzrokowym) a bywało  :)
Mnie tak nie działała na nerwy zachowaniem, bo wiadomo - artystka, własny świat i te sprawy, ale ten jej fryz... No dobra, może też artystyczny, ale wystarczyło podpiąć kudły i już by wyglądała inaczej.

Ale od początku. Do obejrzenia filmu zabierałam się kilka lat. Zawsze coś mi stawało na przeszkodzie. Tym razem TVP 1 wbiła się idealnie z czasem więc dane mi było w końcu obejrzeć.
Dobrze, że akcja prawie całego filmu działa się w czasach jeszcze przed wojną, można było zaobserwować relacje trójki przyjaciół, ich relacje z kobietami, ich rozpoczynającą się przyszłość.

Po kolei: najmniej sympatią darzyłam Wesołowskiego czyli filmowego Jurka. Czy on w każdej roli musi mi tak działać na nerwy? Taki cwaniaczek lekko, fajnie, że mu Krycha trochę nosa utarła to stonował. Scena, w której Gosia leżała na noszach, a on zakrywał usta - mocna! Przez cały film miałam wrażenie, że u niego to jest zabawa w wojnę. Fajnie, jestem sobie w wojsku, chodzę w mundurze, dobrze wyglądam, a tu nagle takie brutalne zderzenie z rzeczywistością. Ranni, trupy.
Czas honoru - owszem, podobny ;) Zwłaszcza scenka, w której Jerzy siedział z matką. Normalnie Pani Maria i Michał.
Partnerka Wesołowskiego - Gzyra - chyba ona mnie tak odpychała od obejrzenia filmu. Wizja jeszcze jako tako, fonia - o nie! Nie znoszę tego tubalnego głosu. A poza tym, rola odegrana wyjątkowo dobrze. Gdyby nie głos to Krysia nawet by mi się podobała ;)

Andrzej - Damięcki sceną pocałunku (prawie na końcu) mnie ujął. Ile w tym było pasji, namiętności - tak jakby wiedział, że może to być jego ostatni pocałunek w życiu. I był.

I wisienka na torcie. <serce>  Antoś Pawlicki - Piotruś. Słabość mam do tego aktora. Jego związek z Zosią był uroczy, ciekawie to było przedstawione i chyba ten wątek najbardziej mnie wciągnął.

Tak czy inaczej - film dobry. Choć bardzo kojarzący się z Czasem honoru :P Wizualnie.
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 03, 2013, 07:41:48
A nie mówiłam, że się myli z "Czasem honoru"  :D Ja się kilka razy pomyliłam zmieniając kanały.
Wesołowski często gra takie cwaniakowate postaci, których wojna ni ziębi ni grzeje. (wojna jak i inne poważniejsze przeżycia) Ale według mnie robi to dobrze. Tutaj przypadł mi bardzo do gustu recytacją Słowackiego na moście.  <zauroczony> Kiedyś jednak bardziej działał mi na nerwy.
Co do Pawlickiego to się zgadzam  <tak>

Cytuj
Scena, w której Gosia leżała na noszach, a on zakrywał usta - mocna!

A to nie była Basia? Wiem o jaką scenę chodzi (na końcu filmu), ale być może ja pomyliłam imię...choć nie sądzę  <mysli>
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 03, 2013, 07:56:57
Mnie się cały czas wydawało, że to Gosia jest.

A jednak masz rację - Basia. Sprawdziłam :P
Tytuł: Odp: Jutro idziemy do kina (od 30 sierpnia do 5 września)
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 03, 2013, 10:12:27
To była ta malarka? Pani z wyższych sfer, niedościgniony ideał? Jak ona mi działała na nerwy :-\ 
Mnie tak nie działała na nerwy zachowaniem, bo wiadomo - artystka, własny świat i te sprawy, ale ten jej fryz... No dobra, może też artystyczny, ale wystarczyło podpiąć kudły i już by wyglądała inaczej.

Artystka artystką, ale jej zachowanie na plaży czy też przy kopaniu ogródka pozostawia jednak wiele do życzenia. Łącznie z tym: "Ułan u płotu, dziewczę w ogródku" w pejoratywnym wydźwięku. Artystka może żyć sobie w swoim świecie, ale nie musi się niegrzecznie zachowywać ;)
Szczerze mówiąc myślałam (miałam nadzieję :D), że jej Jędruś przywali tą łopatą...a on tylko ją zapewnił, że stanie w konkury  <tak> <boi_sie>

Cytuj
Swoją drogą... Zauważył ktoś, że ten dworzec taki całkiem nowoczesny był jak na lata przedwojenne?

A może po prostu był zadbany?  <rumieniec>