Dyskutujesz.pl

Strefa telewizyjna => Wakacyjna strefa telewidza 2013 => Wątek zaczęty przez: Kiki w Czerwiec 22, 2013, 00:16:29

Tytuł: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 22, 2013, 00:16:29
REGINA
(od 22 do 28 czerwca)
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg713.imageshack.us%2Fimg713%2F1258%2Fnak.png&hash=d03669c91715437d8f62ee0413612759)

Serial opowiada o kobiecie imieniem Regina (w tej roli Dominika Ostałowska), która po 8 latach spędzonych w więzieniu wraca w rodzinne strony, aby rozwikłać zagadkę śmierci swojej siostry, za której zabójstwo została jej zdaniem niesłusznie skazana. Przebywając w więzieniu, Regina nie utrzymywała kontaktów z najbliższymi. Po powrocie w domu Popielów rozpoczyna się piekło. Bowiem ojciec Reginy, Aleksander chce wyrzucić swą córkę z domu, a ona chce się zemścić za doznane krzywdy.

Zapraszam wszystkich do oglądania i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami! <usmiech>



Mam też dobrą wiadomość, znalazłam do obejrzenia 8 pierwszych odcinków online (http://www.kinomaniak.tv/seriale/regina).



Pozwoliłam sobie obejrzeć pierwszy odcinek - na zachętę, aby rozpocząć dyskusję. Już od pierwszych sekund, zanim serial rozpoczął się na dobre, poczułam jakąś nutkę tajemnicy - mam tutaj na myśli świetnie przygotowaną czołówkę, która została idealnie wkomponowana w klimat produkcji. Domyślam się, że część z Was, mając plik na komputerze, w ogóle ją pominęła, uznając, że najlepiej będzie od razu przejść do części właściwej filmu. Polecam jednak poświęcić tę minutę, sądzę, że naprawdę warto. Szczególnie przy pierwszym kontakcie z serialem. Kolejnym elementem budowania napięcia bez wątpienia jest dom, który z pewnością mógłby być miejscem nagrywania horrorów. Nie wiem jak można tak mieszkać. Oni tam w ogóle nie remontują. Z drugiej strony, gdyby ten budynek wyglądał inaczej, klimat nie zostałby zachowany.

Trzeba przyznać, że pierwszy odcinek raczej niewiele wyjaśnił, przez co - moim zdaniem - zachęcił do dalszego śledzenia losów bohaterów. Przede wszystkim zaskoczyła mnie głęboka nienawiść ojca do córki. Tak głęboka, że był w stanie wypowiedzieć słowa: Jej nie ma, rozumiesz? Ona nie istnieje., a w końcowej scenie zniszczyć ostatnie jej zdjęcie, jakie istniało w tym domu. Matka jednak pozostaje matką, kocha mimo wszystko i to ona będzie tutaj pierwiastkiem starającym się jakoś na nowo scalić rodzinę. Z raczej kiepskim skutkiem, dodajmy. Znamienna jest również scena oglądania togi sędziowskiej, ale to swój ciąg dalszy i wyjaśnienie będzie miało dopiero później.

Luiza to fajna dziewczynka, aż przykro, że życie ją tak niesamowicie doświadczyło. Odkąd była świadkiem morderstwa własnej ciotki niemalże straciła wzrok, a w dodatku prawie każdej nocy powracają do niej koszmary, w których przeżywa to wszystko na nowo.

Swoją drogą Aleksandra Konieczna rolę wariatki odegrała idealnie, jestem pełna podziwu.

A teraz czekamy na pojawienie się Reginy. ;D
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 23, 2013, 08:34:25
Regina w wykonaniu Dominiki to jest majstersztyk. Nie wyobrażam sobie innej aktorki na jej miejscu! Dominika do tej roli została stworzona i ja zawsze widziałam ją w rolach mocnych, nie do końca pozytywnych, mrocznych i bardzo tajemniczych. Bo ta tajemniczość w oczach Dominiki jest nie do rozszyfrowania. Uwielbiam ten wzrok z któregoś odcinka, gdy Regina mówi: Jeszcze nigdy nie miałam do czynienia z prawdziwym diabłem (czy coś w tym stylu). W tych jej oczach było wszystko! Zmieszało się tysiące różnych uczuć, a ja widziałam w nich głównie zemste. Sama nie wiem dlaczego.

Ale to ma być o pierwszym odcinku, dlatego powiem, że mam bardzo podobne wrażenia do Kiki, bo i ta pełnia księżyca i to zdjęcie i Aleksander przepełniony nienawiścią do Reginy, Boga i wszystkich, którzy coś z śmiercią Klary mieli wspólnego.

Konieczna jest genialna. Uwielbiam ją w tej roli. Chyba nikt nie zagrałby tego lepiej od niej.
Luiza jest bardzo przyjazna i bardzo ją lubię.

Serial od początku do końca jest jedną wielką tajemnicą, co bardzo mi się podoba. Tam nic nie jest do końca czarne czy białe. I tak ma być.  ;) Uwielbiaaaaam! I taką Isię kocham!!
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 25, 2013, 19:55:55
Kiedyś chciałam oglądać serial, kiedy był emitowany w telewizji. Niestety wyszło jak wyszło i nie śledziłam serialu na bieżąco. Później najnormalniej w świecie o nim zapomniałam. Skoro teraz mam możliwość obejrzenia wszystkich odcinków, to z miłą chęcią zaczęłam śledzić losy rodziny Popielów. No i stało się: wpadłam po uszy! Ogromnym plusem jest to, że serial nie liczy wielu odcinków oraz to, że każda odsłona trwa zaledwie około 20 minut! Dlatego właśnie mam już za sobą 8 pierwszych odcinków i pewnie jeszcze kilka dzisiaj obejrzę. Serial jest intrygujący, nic nie jest pewne od pierwszego odcinka, o wielu sprawach dowiadujemy się powoli, w swoim czasie. Nic nie jest na siłę przyspieszane, co powoduje, że chętnie ogląda się kolejny odcinek.

Pozwoliłam sobie obejrzeć pierwszy odcinek - na zachętę, aby rozpocząć dyskusję. Już od pierwszych sekund, zanim serial rozpoczął się na dobre, poczułam jakąś nutkę tajemnicy - mam tutaj na myśli świetnie przygotowaną czołówkę, która została idealnie wkomponowana w klimat produkcji. Domyślam się, że część z Was, mając plik na komputerze, w ogóle ją pominęła, uznając, że najlepiej będzie od razu przejść do części właściwej filmu. Polecam jednak poświęcić tę minutę, sądzę, że naprawdę warto.

Dokładnie tak! Czołówka pozwala jeszcze lepiej wejść w ten tajemniczy świat głównych bohaterów. Wszystko jest jeszcze bardziej mroczne. Sama czołówka buduje napięcie, co wpływa na odbiór kolejnych odcinków.

Nie chciałabym tu nagle streszczać ośmiu odcinków. Boję się, że powstałby wtedy niepotrzebny chaos, a ja pewnie o połowie spraw, o których chciałabym wspomnieć, bym zapomniała. Mam nadzieję, że te sprawy wynikną w trakcie rozmów :D

Powiem tak: Dominika Ostałowska w roli "Reginy" jest naprawdę przekonywująca. Gdybym spotkała taką osobę na ulicy, to pewnie wiałabym gdzie pieprz rośnie! Te spojrzenia, ta mimika! W ogóle mam wrażenie, że aktorzy są doskonale dobrani do swoich ról. Wspomniana przez Was Aleksandra Konieczna w roli Rity - rewelacyjna! Trochę rozczarował mnie Olgierd Łukaszewicz... Nie mam jakiejś konkretnej uwagi, co do jego gry, jednak spodziewałam się czegoś więcej. Czegoś mi brakuje. Łabonarska idealna do roli Ireny, zawsze doskonale pasowały jej bohaterki tajemnicze, zdecydowane, silnie związane z religią. No i oczywiście Kinga Preis! Czy ja już kiedyś gdzieś wspominałam, że bardzo ją lubię? Również dobrze dobrana do roli Anny. Jeżeli chodzi o pozostałych bohaterów, to bardzo irytuje mnie siostra Imelda. Coś mi w niej nie pasuje.

Zastanawiam się czy w tym serialu, któryś z bohaterów nie ma problemów? Myślałam, że największym problemem rodziny Popielów będzie powrót Reginy, ale oczywiście się myliłam. Każdy z członków rodziny ma dodatkowo tonę innych. Ciekawa jestem jak to się wszystko porozwiązuję.

Mam jedno pytanie do dziewczyn, które widziały całość. Czy dowiemy się na końcu, kto tak naprawdę zabił Klarę? Nie chcę wiedzieć, kto to zrobił, chcę tylko wiedzieć, czy się tego dowiem czy nie...
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 25, 2013, 20:32:10
Mam jedno pytanie do dziewczyn, które widziały całość. Czy dowiemy się na końcu, kto tak naprawdę zabił Klarę? Nie chcę wiedzieć, kto to zrobił, chcę tylko wiedzieć, czy się tego dowiem czy nie...

Tak! I ostatni odcinek jest najpiękniejszy. Malo co mnie wzrusza, bo ogólnie jestem mocna psychicznie i emocjonalnie, ale ostatni odcinek kończy się pięknie i nawet mnie ruszylo. Chociaż to raczej za sprawą Dominiki, ale warto oglądać. Warto!!! Szkoda, że nie ma serialu znowu w TV, bo emocje są inne, gdy ogląda się w telewizji  ;D

Swoją drogą, Koniczynka, zazdroszczę Ci, że możesz oglądać serial pierwszy raz. Nie wiesz co się wydarzy, co się stanie.. Taka niewiedza jest cudowna i towarzyszy oglądającemu tylko raz. Emocje są i później, ale nie te, które pojawiły się za pierwszym razem  <buja_w_oblokach>

Ten serial daje do myślenia i zmusza do głębokiej refleksji  <serce> Nie ma w nim zbędnego słowa, gestu, grymasu. Wszystko jest dokładnie zaplanowane z najmniejszymi szczegółami. Przynajmniej takie mam wrażenie   <ciacho> Klimat tej produkcji jest niepowtarzalny.
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 25, 2013, 21:08:49
Tak! I ostatni odcinek jest najpiękniejszy. Malo co mnie wzrusza, bo ogólnie jestem mocna psychicznie i emocjonalnie, ale ostatni odcinek kończy się pięknie i nawet mnie ruszylo. Chociaż to raczej za sprawą Dominiki, ale warto oglądać. Warto!!!

A już miałam ochotę zobaczyć, ot tak, ostatni odcinek. Dobrze zrobiłam, że jednak zrezygnowałam z tego pomysłu. Ze spokojem muszę oglądać kolejne odcinki aż nadejdzie moment, że zobaczę ostatni. Jestem ogromnie ciekawa co się wydarzy.  <tak>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 25, 2013, 21:10:19
Koniczynko, ukłony w Twoją stronę za to, że postanowiłaś dołączyć do grona oglądających. :buzki:

Mam jedno pytanie do dziewczyn, które widziały całość. Czy dowiemy się na końcu, kto tak naprawdę zabił Klarę? Nie chcę wiedzieć, kto to zrobił, chcę tylko wiedzieć, czy się tego dowiem czy nie...
Dowiesz się, dowiesz. Myślę, że rzeczywiście nie ma sensu zdradzać tutaj na chwilę obecną zakończenia i psuć niespodzianki.

Muszę się zgodzić z tym, że serial niesamowicie wciąga, a niewielka ilość odcinków i niedługi czas ich trwania dodatkowo zachęca. Nigdy nie zapomnę jak po obejrzeniu całości namawiałam tatę, aby oglądał ze mną po raz drugi (byłam pewna, że mu się spodoba). Początkowo się ociągał, chyba nie był do końca zainteresowany, ale w końcu uległ moim namowom. No to daj jeszcze jeden odcinek. [...] Jeszcze jeden. [...] Wiesz co, jeszcze kolejny byśmy dali radę obejrzeć... Tak chyba do 1.00 w nocy. Wstaję rano, a tata mi mówi, że serial już do końca obejrzał, bo go ciekawiło zakończenie. :D

Nareli wspomniała tutaj o pewnej scenie, którą lubi... Muszę powiedzieć, że również mam swoją ulubioną - kiedy Regina wyrzuca z siebie wszystkie żale do ojca. Powiem tylko tyle, że miałam łzy w oczach. Dominika odwaliła w tym serialu kawał dobrej roboty, tęsknię za taką jej odsłoną. Ten autentyzm w oczach i ten silny głos, którego nie słyszałam w żadnej innej produkcji... Ale to, Koniczynko, dopiero odcinek 20. ;D Z Reginą problem jest taki, że nie jest i nigdy nie była poukładaną, prostolinijną kobietą. Sama nawet o tym mówi. Ale to też mi się w niej podoba - nie da się jej na siłę wybielić. Imprezy, narkotyki, odwieczne przeciwieństwo Klary. Więzienie też zrobiło swoje. A mimo wszystko jest taka inna w towarzystwie Luizy... Nadrabiam dopiero powtórki, więc nie chciałabym wyprzedzać faktów, ale chociażby sposób, w jaki traktuje ją, kiedy wraca z więzienia... Widać, że ma do niej cieplejszy stosunek niż do pozostałych domowników. Dziecka o nic nie wini, odcina tę niewinną dziewczynkę od rodzinnych porachunków - i to zdecydowanie działa na jej korzyść.

Ojca Reginy nie polubiłam od pierwszego odcinka. Najpierw byłam w szoku, że można aż tak znienawidzić własną córkę... Później - po poznaniu historii morderstwa Klary - zastanawiałam się czy ojciec powinien tak jednoznacznie osądzać... Ale cóż, tutaj żadna postać nie ma być w stu procentach pozytywna. Żadna - oprócz Luizy.

A już miałam ochotę zobaczyć, ot tak, ostatni odcinek.
Nie psuj sobie tego, co jest w oglądaniu tego serialu po raz pierwszy najlepsze. <usmiech>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 25, 2013, 21:48:54
Kiki, masz na myśli odcinek przy łóżku ojca czy ten wcześniejszy? Bo wydaje mi się, że mówisz o tym późniejszym, a ja z tych dwóch wolę jednak ten pierwszy. Jak dla mnie jest bardziej przemawiający, emocjonalny i autentyczny. Dominika rewelacyjna! Ta siła jej głosu, ten wyraz twarzy i te oczy wyrażające cały ból, gniew, złość, odrazę, nienawiść.. Tysiące uczuć w jednym spojrzeniu. Jak ona to robi?? Ja tak nie umiem  :-\

Scena, którą opisałam wcześniej (ta z ostatniego odcinka) nie jest moją ulubioną, bo ja po prostu uwielbiam, kocham i ubóstwiam wszystkie sceny z tego serialu, w których pojawia się postać głównej bohaterki. Począwszy od tej początkowej a skończywszy na ostatniej, kiedy padają z ust Reginy te cudowne słowa, których kompletnie się nie spodziewałam.

W ogóle zakończenie bardzo mnie zaskoczyło. Myślałam, że będzie inaczej, jakoś tragicznie, ale widać każdy kij ma dwa końce i któryś z nich musi być lepszy  ;)

Kiki, też tęsknie za taką Isią. I uważam, że rola w tym serialu to najlepsza decyzja zawodowa Dominiki  ;D Szkoda tylko, że serial nie cieszył się zbyt dużą popularnością i za dużo osób nie widziało do tej pory na co naszą Isię stać  :( A tą rolą udowodniła, że ma co pokazać i jest się czym zachwycić, oglądając ją na ekranie.

A wracając do tego Isiowego krzyku, to porównywalny glos miala Dominika w "Zdaniem Amy". Nie wiem gdzie w tej malej kobiecie drzemie taka moc  <serce>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 25, 2013, 22:03:24
Dziękuję Kiki  :-* Jak pisałam serial mnie kiedyś zaciekawił, ale nie miałam możliwości go zobaczyć. Dlatego cieszę się, że padła propozycja oglądania. Cieszę się też dziewczyny, że piszecie tak ogólnie, żeby nie wyjaśnić zbyt dużo. Nie chcecie odbierać mi przyjemności oglądania oraz pewnie elementu zaskoczenia. Cieszę się, że czekacie aż ja nadrobię zaległości. Dziękuję :-*

Pozostaje mi spokojnie śledzić kolejne odcinki aż do wielkiego zakończenia.

No to daj jeszcze jeden odcinek. [...] Jeszcze jeden. [...] Wiesz co, jeszcze kolejny byśmy dali radę obejrzeć... Tak chyba do 1.00 w nocy. Wstaję rano, a tata mi mówi, że serial już do końca obejrzał, bo go ciekawiło zakończenie. :D

Też bym najchętniej tak zrobiła. Gdybym siedziała do rana, pewnie jutro miałabym całość z głowy. Jednak nie mogę sobie na to pozwolić. O 7 muszę być w pracy w miarę przytomna. :D Korzystam z każdej możliwej okazji i oglądam kolejne odcinki. Zatem czas na odcinek numer 11.

Muszę powiedzieć, że również mam swoją ulubioną - kiedy Regina wyrzuca z siebie wszystkie żale do ojca. Powiem tylko tyle, że miałam łzy w oczach. Dominika odwaliła w tym serialu kawał dobrej roboty, tęsknię za taką jej odsłoną. Ten autentyzm w oczach i ten silny głos, którego nie słyszałam w żadnej innej produkcji... Ale to, Koniczynko, dopiero odcinek 20. ;D

Czyli jeszcze 10 odcinków. Mam nadzieję, że jeszcze dzisiaj zobaczę przynajmniej dwa. Także małymi kroczkami do przodu. <szczerzy_sie>

Nie psuj sobie tego, co jest w oglądaniu tego serialu po raz pierwszy najlepsze. <usmiech>

Nie zepsuję, obiecuję!  <haha>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 26, 2013, 15:43:16
Kiki, masz na myśli odcinek przy łóżku ojca czy ten wcześniejszy? Bo wydaje mi się, że mówisz o tym późniejszym, a ja z tych dwóch wolę jednak ten pierwszy. Jak dla mnie jest bardziej przemawiający, emocjonalny i autentyczny.
Ten pierwszy? Czyli który? :D Bo ja mówię o tej scenie przy łóżku, kiedy zostali sami w domu. Nareli, pewnie mówiłam Ci to już wiele razy i pewnie staję się już nudna, ale naprawdę jest w tej scenie coś, co mnie porusza do głębi. Dominika sprawiła, że mimowolnie utożsamiam się z Reginą i nagle jest mi tak strasznie ciężko z tym wszystkim... Poczułam beznadziejność sytuacji, w której rodzina Popielów się znalazła i łzy same cisnęły mi się do oczu - nie panowałam nad tym. Może po prostu moja natura nadwrażliwca dała o sobie znać, nie wiem.
Dlaczego nigdy więcej mi tego nie powiedziałeś, co?

Czy zakończenie mnie zaskoczyło? Nie wiem. Szczerze mówiąc... Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Byłam raczej przygotowana na każdą wersję, nawet na taką jak Koniczynka - że nie dowiem się, kto tak naprawdę zabił Klarę. Z biegiem czasu wszystko zaczynało się składać w jedną całość, jednak tak naprawdę dopiero ostatnie odcinki wyjaśniły to, co po kolei zdradzano nam przez cały serial. Zakończenie może się komuś nie podobać, ja nie wyobrażam sobie innego. Uwielbiam też scenę, w której Regina rozmawia z prawnikiem o jej matce... Ale nie mówmy zbyt wiele. ;D

A wracając do tego Isiowego krzyku, to porównywalny glos miala Dominika w "Zdaniem Amy". Nie wiem gdzie w tej malej kobiecie drzemie taka moc  <serce>
Mea culpa, masz rację - w "Zdaniem Amy" Dominika pokazała podobne emocje, w dodatku poprzez głos uwydatniła zachodzącą w bohaterce metamorfozę. Byłam pod naprawdę dużym wrażeniem.

Ciekawostka: zauważyłyście, że serial na początku był oznakowany jako od lat dwunastu, a potem już od szesnastu? <haha>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 26, 2013, 20:03:58
Ja coś wczoraj wspomniałam, że do dwudziestego odcinka mam jeszcze dziesięć? Taaa... Przyszłam się pochwalić, że jestem już po 24 odcinku, także teraz zostało mi dziesięć... do końca <haha> Biegnę się wykąpać i może jeszcze dwa lub trzy odcinki dzisiaj zobaczę.  <okularnik>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 26, 2013, 20:06:15
A gdzie Wy oglądacie ten serial? Ja nie mogę nigdzie naleźć.
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 26, 2013, 20:10:15
Ja pierwsze osiem odcinków oglądałam na stronie podanej w pierwszej wiadomości. Jeżeli chodzi o resztę odcinków, to wykorzystałam możliwość zaproponowaną przez Kiki:

Na czas oglądania Reginy mogę się podzielić swoim gryzoniem, hasło zmienię i już. Ktoś zainteresowany? :D

Dlatego gdybyś była zainteresowana, to zgłoś się do niej, na pewno się podzieli odcinkami  <tak>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 26, 2013, 20:12:30
A nie, to już sobie daruję, może jeszcze kiedyś będzie możliwość w telewizji zobaczyć.
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 26, 2013, 20:15:02
El, ale dlaczego? Dziewczyny podają Ci prosty sposób na obejrzenie serialu. Nie musisz niczego ściągać, więc jest to oglądanie jak każde inne.
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 26, 2013, 20:16:16
Szkoda El, chętnie poznałabym Twoje zdanie na temat tego serialu. Może jeszcze kiedyś będziemy miały okazję o nim porozmawiać, liczę na to <slucha>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 26, 2013, 20:17:17
Ten pierwszy? Czyli który? :D
A ten, w którym Regina wychodzi z łazienki (scena w wannie z Dawidem, podczas której Aleksander ich widzi) i później krzyczy na ojca, zarzucając mu zdradę, zbyt szybki osąd, mówi, że jest złym i niedobrym człowiekiem itd. co prowadzi ojca do zawału serca  :D

Bardzo fajna i mocna scena jest także, gdy Regina wypowiada słowa: Boże to ty jednak istniejesz i wymierzasz sprawiedliwość. Twarz Dominiki mam przed oczami, a barwę jej głosu słyszę w uszach do teraz, mimo że sporo czasu upłynęło od tego, jak ostatni raz oglądałam ten odcinek. (słynna scena z butelką wody)

W ogóle wątek lesbijski, romans z Borutą - mnóstwo bogatych, ciekawych i interesujących scen.

Ja bardzo lubiłam tego księdza młodego. Dobrze się z Reginą dogadywał, mieli świetny kontakt i on jako jeden z niewielu wierzył w jej niewinność  ;)

Ciekawostka: zauważyłyście, że serial na początku był oznakowany jako od lat dwunastu, a potem już od szesnastu? <haha>


O tak! Zauważyłam to!  :D
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 26, 2013, 20:39:05
Bardzo fajna i mocna scena jest także, gdy Regina wypowiada słowa: Boże to ty jednak istniejesz i wymierzasz sprawiedliwość. Twarz Dominiki mam przed oczami, a barwę jej głosu słyszę w uszach do teraz, mimo że sporo czasu upłynęło od tego, jak ostatni raz oglądałam ten odcinek. (słynna scena z butelką wody)

Tak, ta scena wywarła również na mnie ogromne wrażenie. Jak się ją ogląda po raz pierwszy, to milion myśli przychodzi człowiekowi do głowy. Ta chwila zawahania po słowach: "Boże to ty jednak istniejesz" powoduje, że zaczynamy się zastanawiać co będzie dalej? Czyżby miała jakieś "dobre" myśli. Jednak dokończenie nie daje złudzeń. Regina w żaden sposób nie zmieniła zdania na temat rodziny. Bardzo podobał mi się również sposób wypowiedzenia słów: "Coś Ty powiedziała?". One też doskonale zbudowały emocje w tej scenie. Wszystkie trzy Panie genialnie zagrały!
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 26, 2013, 20:50:32
Koniczynko, widzę, że idziesz jak burza. Prawie jak mój tata. <haha>

El, ale dlaczego? Dziewczyny podają Ci prosty sposób na obejrzenie serialu. Nie musisz niczego ściągać, więc jest to oglądanie jak każde inne.
Nie ma raczej sensu oglądać ośmiu odcinków, jeśli nie możesz później obejrzeć kolejnych 26, bo jeśli się wciągniesz, będzie Ci szkoda. A ściągać musisz, bo na gryzoniu możesz obejrzeć tylko 10 min. z każdego odcinka, który trwa około 20. Nie ingeruj w czyjeś poglądy. Ja El rozumiem, nie chce, to nie chce i już. ;) A gdybyś, El, zmieniła zdanie, to hasłem z chęcią się podzielę.

A ten, w którym Regina wychodzi z łazienki (scena w wannie z Dawidem, podczas której Aleksander ich widzi) i później krzyczy na ojca, zarzucając mu zdradę, zbyt szybki osąd, mówi, że jest złym i niedobrym człowiekiem itd. co prowadzi ojca do zawału serca  :D
A tak, rzeczywiście. Mimo wszystko... Cóż, pozostaję przy swoim zdaniu. Skoro jakoś nikt nie kwapi się do oglądania, a Koniczynka już przez odcinek 20 przebrnęła, to pozwolę sobie zacytować: Ale ja zapamiętałam tylko jedno, tylko to, że powiedziałeś mi, że byłeś wtedy ze mnie dumny. Powiedziałeś mi, że postąpiłam słusznie. Dlaczego nigdy więcej mi tego nie powiedziałeś, co? I dlaczego nie powiedziałeś mi tego wtedy, kiedy zamordowano Klarę?  [...] Nigdy ci tego nie wybaczę, rozumiesz? Podziałały na mnie te słowa.

W ogóle wątek lesbijski, romans z Borutą - mnóstwo bogatych, ciekawych i interesujących scen.
I jak tu się dziwić, że zmienili oznakowanie wiekowe... <haha>

Bardzo fajna i mocna scena jest także, gdy Regina wypowiada słowa: Boże to ty jednak istniejesz i wymierzasz sprawiedliwość. Twarz Dominiki mam przed oczami, a barwę jej głosu słyszę w uszach do teraz, mimo że sporo czasu upłynęło od tego, jak ostatni raz oglądałam ten odcinek. (słynna scena z butelką wody)

Tak, ta scena wywarła również na mnie ogromne wrażenie. Jak się ją ogląda po raz pierwszy, to milion myśli przychodzi człowiekowi do głowy. Ta chwila zawahania po słowach: "Boże to ty jednak istniejesz" powoduje, że zaczynamy się zastanawiać co będzie dalej? Czyżby miała jakieś "dobre" myśli. Jednak dokończenie nie daje złudzeń. Regina w żaden sposób nie zmieniła zdania na temat rodziny. Bardzo podobał mi się również sposób wypowiedzenia słów: "Coś Ty powiedziała?". One też doskonale zbudowały emocje w tej scenie. Wszystkie trzy Panie genialnie zagrały!
Zgadzam się z Wami. <tak> Muszę do tej sceny również powrócić.

A młodego księdza polubiłam od kiedy tylko pojawił się w serialu. Jako jedyny (z dorosłych) wierzył, że Regina naprawdę nie zabiła własnej siostry.
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 26, 2013, 21:37:46
Późniejsze sceny na komisariacie też miło wspominam i Dominika cudownie w nich wyglądała, bo w tych początkowych odcinkach ta peruka była taka nie do końca jakby dopasowana. Nie wiem jak to określić, ale mi się nie podobało, dopiero po 20 odcinku włosy są okej   <zakochany>

Fajna jest też scena, w której zalana Regina kładzie nogi na stół i do kuchni wchodzi matka.. <jezyk> Jeszcze mi się przypomniała scena, gdzie Regina pokazuje swoją słabość i która utkiwła mi w pamięci. Mam na myśli ten moment, w którym to Regina, stojąc przed lustrem wypowiada słowa: Musisz być silna, piękna i bogata. Nie możesz dać się zgnoić. (pewnie poprzekręcałam, bo już dokładnie nie pamiętam, ale nadrobie w wolnej chwili wakacyjnej) <serduszko>

A no i sytuacja ze stringami haha. Normalnie uwielbiam tą chwilę. W ogóle Socha i Ostałowska to fajne połączenie  ;D
Potem dochodzi jeszcze akcja z Borutą, jego żonką i problemy zdrowotne Reginy  <tak> Jeju, jak ja to uwielbiam!
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 26, 2013, 21:50:15
Tak, sceny na komisariacie były niesamowite. No i zmierzając już ku końcowi historii: Moja matka chce, żeby pan mnie bronił? <zakochany>
Eeej, psujemy Koniczynce niespodziankę... <haha>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 26, 2013, 22:33:00
Tak, sceny na komisariacie były niesamowite. No i zmierzając już ku końcowi historii: Moja matka chce, żeby pan mnie bronił? <zakochany>
Eeej, psujemy Koniczynce niespodziankę... <haha>

Właśnie! Choć póki co niewiele rozumiem, ale to dobrze, przekonam się oglądając.

Swoją drogą coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że Kinga Preis jest fantastyczną aktorką. Skoro zachwalacie Dominikę, z czym oczywiście w pełni się zgadzam, to ja musze tu wspomnieć właśnie o Kindze. Uwielbiam Annę w jej wykonaniu. A teraz gdy już jestem po 20 odcinku, coraz bardziej zyskuje moją sympatię. Anna łatwego życia nie ma - jak cała rodzina Popielów. Jest osobą dobrą, uczynną, martwiącą się o wszystkich a dopiero na samym końcu o siebie. Do Reginy ma żal, który wynika nie tyle z domniemanego morderstwa siostry, jak z poczucia obowiązku opieki nad rodzicami. Została z nimi sama z trzech sióstr. Czuła się za nich odpowiedzialna, a z racji tego, że jest lekarzem jeszcze bardziej się o nich martwiła. Do tego doszły teraz jeszcze inne problemy a właściwie problem - Boruta. Matka miała z nim styczność, mąż wie kim jest, syn też... Tylko jedna Anna dowiaduje się o wszystkim na końcu. A jeszcze scena gdzie przychodzi Grażyna do jej gabinetu... To zaskoczenie w oczach Anny. Lubię patrzeć również na sceny Anny z matką, jakoś tak do mnie przemawiają.

Fajna jest też scena, w której zalana Regina kładzie nogi na stół i do kuchni wchodzi matka..

Do tego jeszcze ta stanowczość matki, która w przypływie emocji zrzuca jej nogi ze stołu! Wydawałoby się, że Irena nie jest stanowczą osobą, raczej podporządkowaną mężowi. A owszem, tak jest, ale wiele wycierpiała i to dało jej ogromną siłę, żeby walczyć o swoje. Scena z kuchni fantastyczna.

Ja właśnie oglądam odcinek numer 26 <tancze>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 27, 2013, 07:18:08
Eeej, psujemy Koniczynce niespodziankę... <haha>

Troszkę ciężko jest się powstrzymać  ;D

Anna jest jedną z tych postaci, które budzą sympatie już na wstępie. Moją też zyskala już na samym początku, bo mimo zdrady siostry(zeznania przeciwko niej w sądzie) to po niej dalo się zauważyć, że ją to gnębi, że poniekąd tego żaluje, nie czuje się z tym dobrze i może nawet gdyby mogla to cofnęlaby czas...
Spoiler
co później udowoni w relacjach z Reginą :D

Zrobiłam spoiler, a co! <haha> Kiki

Przepraszam, że piszę bez literki "ł", ale coś mi się klawiatura chyba popsuła, a nie chce mi się za każdym razem kopiować  ;D
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 27, 2013, 18:40:31
Dziękuję Kiki za spoiler, ale niestety byłam szybsza i przeczytałam ten fragment wypowiedzi Nareli. Miałam w pracy 2.5h okienko, poleciałam do domu i obejrzałam dwa kolejne odcinki. <haha> Ciekawa jestem bardzo, jak będzie przedstawione to, o czym mowa w spoilerze. Doczekać się nie mogę, ale już niedługo się dowiem. Przede mną dwa ostatnie odcinki. Ogromnie jestem ciekawa, ale z drugiej strony tak się przez ostatni tydzień wciągnęłam, że teraz już mi jest smutno, że po dwóch odcinkach ta historia się skończy. No nic, to musi kiedyś nastąpić. Idę oglądać dalej...  <okularnik>

Post Merge: Czerwiec 27, 2013, 19:49:00
No to stało się... Dobrnęłam do końca...  <placze>

Tego, kto stoi za zabójstwem Klary i Damiana, domyślałam się tak mniej więcej od dziesiątego odcinka. Nie miałam wątpliwości, że tak będzie, jednak zastanawiałam się, jak się tego dowiemy.

Anna w piękny sposób udowodniła, że kocha Reginę, że żałuje tego co się stało. Spodobały mi się te dwie sceny z siostrami: ta z powrotu do domu ze szpitala oraz ta na cmentarzu. Regina zrozumiała, jak ta cała sytuacja mogła wyglądać, dlaczego rodzina myślała o niej tak źle. Znamienne są tu słowa: "Może ja nie dałam Wam szansy..." W tej chwili nie umiem nic więcej powiedzieć. Jak ochłonę, to postaram się napisać więcej...  <placze>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 27, 2013, 21:02:42
Ja zapamiętalam za to slowa Reginy skierowane do ojca: Nie potrafię nienawidzieć w tych kilku wyrazach bylo tyle uczucia, tyle szczerosci i prawdy, że nie sposób bylo jej nie uwierzyć. Regina udowonila, że można wybaczyć nawet zdradę, pod warunkiem, że bardzo się kogoś kocha, mimo iż nieustanie próbowalo się sobie wmówić coś innego. Prawda jest taka, że milości nie da się oszukać, szczególnie tej, którą żywi się do rodziny  ;D

Najpiękniejsza scena to ta, w której otwierają się drzwi, gra muzyka i wchodzi Regina... Ach!! Kocham tą scene!
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 27, 2013, 21:21:51
Ogromnie jestem ciekawa, ale z drugiej strony tak się przez ostatni tydzień wciągnęłam, że teraz już mi jest smutno, że po dwóch odcinkach ta historia się skończy. No nic, to musi kiedyś nastąpić. Idę oglądać dalej...  <okularnik>
Miałam identycznie. Historia po prostu wciąga. Podobne odczucia ma się podczas czytania interesującej książki.

Wspominałam już, że podobają mi się relacje głównej bohaterki z Luizą. Uwielbiam scenę, kiedy razem grają i kiedy Regina mówi Nie zrobiłam tego, gdy zostaje zatrzymana pod zarzutem usiłowania zabójstwa Boruty. Widać, że naprawdę zależy jej na siostrzenicy. I to zaskoczenie wszystkich podczas koncertu, gdy Regina staje w drzwiach. :D

Podobało mi się całe zakończenie - i scena z matką po powrocie z aresztu, i pojednanie sióstr, i genialna końcowa scena z ojcem. <serduszka> Nawet nie próbuję wybierać co z tych trzech jest bliższe memu sercu.

Najpiękniejsza scena to ta, w której otwierają się drzwi, gra muzyka i wchodzi Regina... Ach!! Kocham tą scene!
Po powrocie z aresztu?

I przede wszystkim... Koniczynko, cieszę się, że zdecydowałaś się z nami oglądać. Udało Ci się dobrnąć do końca. :buzki:
My to się z Nareli zachwycamy od dawna, co nie? <haha>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 27, 2013, 21:49:19
Od pierwszego odcinka się zachwycam i tak już jakoś minęło z 3 albo nawet 4 lata. Sama nie wiem. Serial jest na pewno wart obejrzenia. Polecam bardzo wszystkim, którzy chcą zobaczyć coś nowego, inneo, świeżego. Bo wydaje mi się, że REGINA nie jest banalny i przewidywalnym serialem, ale takim który zaskakuje i daje do myślenia. Ja się w tej produkcji zakochałam się od pierwszego wejrzenia...

Kiki, tak mam na myśli właśnie ta scenę po powrocie z aresztu.
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 27, 2013, 22:05:50
I przede wszystkim... Koniczynko, cieszę się, że zdecydowałaś się z nami oglądać. Udało Ci się dobrnąć do końca. :buzki:
My to się z Nareli zachwycamy od dawna, co nie? <haha>

To ja się cieszę dziewczyny, że padła propozycja oglądania, że dzięki Tobie Kiki miałam możliwość oglądania całości. Z ręką na sercu mogę powiedzieć, że teraz do grona zachwycających się osób dołączam i ja! <tancze> Szkoda, że tak późno, ale lepiej tak niż wcale. Chętnie sobie wrócę jeszcze nie raz do oglądania całości. Dziękuję ogromnie dziewczyny!  :buzki:


Podobało mi się całe zakończenie - i scena z matką po powrocie z aresztu, i pojednanie sióstr, i genialna końcowa scena z ojcem. <serduszka> Nawet nie próbuję wybierać co z tych trzech jest bliższe memu sercu.

Ja też nie umiałabym wybrać pomiędzy tymi scenami. Jak po powrocie Regina mówi: "Mamo..." to mam łezki w oczach. Gdyby ktoś zobaczył któryś z pierwszych odcinków i zaraz po nim 32 to pewnie zastanowiłby się czy to ta sama bohaterka. Regina, która w pierwszych odcinkach nienawidzi całej rodziny (choć matkę, to chyba najmniej nienawidziła) w tym odcinku staje potulnie przed matką, pokazuje jak bardzo ją kocha mimo tego, co się między nimi wydarzyło. Regina zrozumiała, że matka jej wybaczyła i walczyła o jej wolność. W końcu sama nie potrafi nienawidzić. W ogóle uwielbiam jak Regina mówi do Ireny: "Mamo..." Wydaje to się być takie oczywiste, ale może dla kogoś, kto nie oglądał tego serialu. Uwielbiam to "mamo" z odcinka 26, gdzie mówi Irenie o tym, że nie porwała pieniędzy Borucie i lubię to "mamo" właśnie podczas sceny powrotu do domu, po wypuszczeniu z aresztu  <serce>

Takich ulubionych scen mogłabym tu wymienić wiele. Oczywiście te przez Was opisane do nich należą. Wspomnę tylko jedną, która bardzo zapadła mi w pamięć. Scena z odcinka 21, jak Anna po zbadaniu Reginy, mówi jej o tym co czuje. Jednak na koniec, mimo iż wygląda na to, że ma do niej dużo żalu, kładzie jej rękę na kolanie. Zupełnie jakby mówiła: "Ale nie martw się i tak Cię kocham, siostrzyczko. Wszystko się ułoży..." Później Regina kładzie także swoja rękę na tym samym miejscu. Zupełnie jakby chciała dotknąć dłoni swojej siostry. Wie, że jest to w tej chwili niemożliwe, bo obie są jeszcze zbyt dumne, żeby powiedzieć sobie całą prawdę, żeby się pojednać. Cieszę się, że do tego pojednania doszło na samym końcu.  <serduszko>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 29, 2013, 00:08:22
REGINA nie jest banalny i przewidywalnym serialem, ale takim który zaskakuje i daje do myślenia.
To prawda. Tak jak już kiedyś wcześniej pisałam, z Reginą problem jest taki, że ona nie jest postacią jednoznaczną. Nie należy do poukładanych, prostolinijnych kobiet, dla których nie do pomyślenia byłoby zażywanie narkotyków czy notoryczne imprezowanie. Dlatego też łatwiej było ją osądzić. Gdyby nad zamordowaną Reginą znaleziono Klarę, nikomu nawet przez myśl by nie przeszło, że to ona mogła być morderczynią własnej siostry. Serial pokazuje więc, że czasami nie warto oceniać po pozorach. Dlaczego aresztowano Reginę ponownie? Bo już raz odsiadywała wyrok. A przecież ona Borutę kochała.
Swoją drogą to on pewnie i tak odzyskał pamięć, wybronili go i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. <haha>

Bardzo lubię też scenę, w której Regina po wielu latach ponownie przychodzi do kościoła.

W ogóle uwielbiam jak Regina mówi do Ireny: "Mamo..." Wydaje to się być takie oczywiste, ale może dla kogoś, kto nie oglądał tego serialu. Uwielbiam to "mamo" z odcinka 26, gdzie mówi Irenie o tym, że nie porwała pieniędzy Borucie i lubię to "mamo" właśnie podczas sceny powrotu do domu, po wypuszczeniu z aresztu  <serce>
Nie mogę się z Tobą nie zgodzić, odbudowywanie relacji matka-córka ukazano w tym serialu naprawdę pięknie. <serduszko>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 29, 2013, 00:26:39
Swoją drogą to on pewnie i tak odzyskał pamięć, wybronili go i wszyscy żyli długo i szczęśliwie. <haha>

A może właśnie nie odzyskał pamięci, ale Regina się nim zajęła i pokochał ją "na nowo"? Wtedy byłaby może większa szansa na zerwanie z przeszłością. Gdyby odzyskał pamięć mógłby jednak wrócić do ciemnych interesów, może nawet wciągnąć w ten świat zakochaną z sobie Reginę? Ok, już panuję nad swoją wyobraźnią, bo pewnie rozwiązań mogłabym tu wymyślić wiele.  <haha>

Jakoś dziwnie było mi wczoraj wieczorem i dzisiaj. Nagle nie miałam czego oglądać. Nie chciałam zobaczyć nic innego, bo w głowie jednak tkwiła mi "Regina". Dziś dzień był ciężki i trudny, dużo zamieszania, dlatego nie miałam nawet czasu, żeby pomyśleć o oglądaniu czegoś, ale może teraz przed snem zobaczę sobie kilka scen przez nas wspomnianych? Czy to jest dobry objaw?  <haha>

Swoją drogą mam pytanie: Czy Regina w końcowej scenie z ojcem, po słowach, o tym, że nie potrafi nienawidzić, mówi: "chcę"? Jak to rozumiecie?
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 29, 2013, 00:39:23
Twój pomysł również mi się podoba! Ale o czym my tutaj rozmawiamy, przecież Ty mogłabyś być scenarzystką - i to naprawdę dobrą! <usmiech>

Czy to dobry objaw - nie wiem, ale miałam bardzo podobnie i jeszcze przez kilka dni wracałam do wielu scen, które lubię. Także... Pewnie jeszcze sporo tematów do dyskusji podczas oglądania wyłapiesz. :D

Swoją drogą mam pytanie: Czy Regina w końcowej scenie z ojcem, po słowach, o tym, że nie potrafi nienawidzić, mówi: "chcę"? Jak to rozumiecie?
Mówi. I do dziś nie wiem co miało to oznaczać, choć wielokrotnie się nad tym zastanawiałam. Chcę... Kochać? Przebaczyć? Spróbować nauczyć się na nowo żyć z ludźmi, na których mi zależy? Jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat.
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 29, 2013, 00:59:00
Mówi. I do dziś nie wiem co miało to oznaczać, choć wielokrotnie się nad tym zastanawiałam. Chcę... Kochać? Przebaczyć? Spróbować nauczyć się na nowo żyć z ludźmi, na których mi zależy? Jestem ciekawa Waszego zdania na ten temat.

Moje zdanie nic tu nie zmieni... Dlatego zadałam to pytanie, bo myślałam, że tylko ja tak mam, że nie rozumiem o co dokładnie chodzi. Myślałam, że może Wy to rozumiecie. Czyli "chcę" Reginy jest zaakcentowaniem otwartego zakończenia. Każdy sam może sobie wymyślić czego ona może chcieć. Choć długo nad tym myślałam, to wciąż mi to słowo kompletnie nie pasowało do całości. Każde inne słowo może byłoby bardziej zrozumiałe. Pada "chcę" z ust Reginy i dla mnie jest to słowo, którego sensu zrozumieć nie mogę.

Czy to dobry objaw - nie wiem, ale miałam bardzo podobnie i jeszcze przez kilka dni wracałam do wielu scen, które lubię. Także... Pewnie jeszcze sporo tematów do dyskusji podczas oglądania wyłapiesz. :D

Ja pewnie będę do nich wracać często. Teraz na tapetę wchodzi "Ekipa", już zaczynam sobie przypominać pierwszy odcinek. Jednak to nie zmienia faktu, że chętnie sobie wrócę do niektórych scen. Zapewne będę chciała jeszcze raz zobaczyć całość (może namówię mamę na oglądanie). To mi pomoże sobie wszystko poukładać. Nie będzie sytuacji, że pamiętam, że coś się wydarzyło, że chciałabym do tego wrócić a nie pamiętam, w którym odcinku miało to miejsce. Z pewnością będę wracać do "Reginy".

Twój pomysł również mi się podoba! Ale o czym my tutaj rozmawiamy, przecież Ty mogłabyś być scenarzystką - i to naprawdę dobrą! <usmiech>

Ja? Skąd ta pewność?  <rumieniec>
Tytuł: Odp: Regina (od 22 do 28 czerwca)
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Czerwiec 29, 2013, 08:24:58
Dla mnie to "chcę" wypowiedziane przez Reginę dotyczy jej przemiany. Wedlug mnie chodzilo jej o zaczęcie wszystkiego od nowa, od początku, ale nikt pewności mieć nie może, bo to chyba jest zależne od czyjejś interpretacji. Fajna sztuczka ze strony scenarzysty, bo oglądający się nad tym zastanawia i nigdy nie będzie mial pewności co to mialo znaczyć i jaki byl sens wypowiedzenia tego slowa przez glówną bohaterkę... ;D

W tym serialu jak widać nic nie jest do końca czarne albo biale.. i w tym caly jego urok i piękno + Dominika  <haha>