Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Muzyka => Wątek zaczęty przez: Jean w Czerwiec 14, 2013, 20:05:57

Tytuł: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 14, 2013, 20:05:57
Właśnie mija 50 lat od chwili gdy festiwal polskiej piosenki w Opolu odbył się pierwszy raz.
Nie jest to czas i miejsce, aby znowu dyskutować nad poziomem ostatnich kilku imprez. Jest jak jest. Ale 50 lat to kupa czasu, kupa fajnych wspomnień (dla niektórych przynajmniej) i setki przebojów.
Każdy zna przynajmniej kilka utworów, które zostały kiedyś wykonane przed opolską publicznością, zostały tam wylansowane. A od niedawna w internecie można znaleźć  setki materiałów festiwalowych, dziesiątki wykonań, kilka koncertów w całości.
Jeżeli ktoś ma ochotę to zapraszam. Odkąd stwierdziłam, że kocham Skaldów to brakuje mi takiego starociowego wątku, chociaż przeboje mogą być jak najbardziej również te bardziej współczesne.

Ja wrócę myślami do III z kolei festiwalu, z roku 1965, i do Igi Cembrzyńskiej. Wtedy to pierwszy raz wykonała z Bohdanem Łazuką "W siną dal",  za co otrzymali oboje  2. nagrodę.
Ale dużo bardziej kręci mnie inna piosenka...do słów Agnieszki Osieckiej.

Iga Cembrzyńska - Mówiłam żartem (http://www.youtube.com/watch?v=P_6gkFDmy5U#)

Genialne ;D
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 14, 2013, 22:59:58
Obejrzałam sobie właśnie tegoroczne Premiery i obawiam się Jean, że współcześnie to raczej nie ma czego słuchać...

Za to z lat ubiegłych... <3 Jak ja lubię wracać do niektórych koncertów festiwalowych! Moim ukochanym jest "Zielono mi" z 1997 roku, w całości poświęcony Agnieszce Osieckiej, prowadzony przez Magdę Umer do spółki z córką Agnieszki - Agatą. :)

I na temat tego koncertu mogłabym napisać wypracowanie. Postaram się jednak konkretnie :D Przede wszystkim piosenki, którą są mi najbliższe z najbliższych... "Nie żałuję" w wykonaniu Edyty Geppert, "Na zakręcie" w wykonaniu Krystyny Jandy i "Sztuczny miód" mojej Kasi Groniec (czyli jak dla mnie jedyne właściwe wykonanie tej piosenki). Wszystkie trzy sprawiają małe trzęsienie ziemi w moim wnętrzu, dwie pierwsze potrafią zasmucić do łez - tak, że wyglądam jak tryskająca fontanna, trzecia z racji tego, że śpiewa ją Kasia po prostu jest moja.

Edyta Geppert - Nie żałuję "Zielono Mi" Opole 1997 (http://www.youtube.com/watch?v=u4l8zDaL2Ks#)

HQ - Opole 97, "Zielono Mi", Na zakręcie, Janda (http://www.youtube.com/watch?v=vNP-Yz50NDE#)

Opole '97 Sztuczny miód (http://www.youtube.com/watch?v=bkkQYCvhVI0#)

Jeśli dwie pierwsze piosenki nie wywołają przypadkiem fontanny, to końcówka koncertu czyni to bezbłędnie. "Deus ex machina" Grzegorza Turnaua i "Do widzenia" śpiewane przez wszystkich artystów, to wybitnie trafiona końcówka. Piosenka, która trafiła do Turnaua była ostatnim tekstem, jaki popełniła Agnieszka - tydzień, czy dwa przed śmiercią, Grzegorz do niej dotarł już po wiadomości o śmierci Osieckiej.

Poza tym w koncercie pojawiają się inne perełki... "Grajmy panu" i "Oczy tej małej" Anny Szałapach, "Żegnaj mi Krakowie" Andre Ochodlo (którego właśnie w tym miejscu poznałam i który zachęcił mnie do bliższego zapoznania z jego twórczością), "Sing sing" w wykonaniu młodziutkiej Justyny Steczkowskiej i wiele, wiele innych. :)

Jest to jeden z tych koncertów, które polecam zawsze i wszędzie :)

A ostatnio naszło mnie na powrót do roku 1979 i oglądałam "Przeboje 35-lecia" :D Ja się urodziłam za późno! Zdecydowanie...

Zacznijmy od piosenki, którą dopadłam dawno, chwilę po tym, jak odrosłam od ziemi, chwyciła mnie mocno i nie puściła już nigdy. Czarująca i olśniewająca Irena Santor i jej "Walc Embarras" <3
Irena Santor - Walc Embarras (Opole 1979) (http://www.youtube.com/watch?v=nBQoYrA1vso#)

Dalej... Jedna z kilku kobiet mojego życia. Zajmuje honorowe, drugie miejsce wśród polskich wokalistek i mam jej twórczość opanowaną w stopniu zdecydowanie zadowalającym. Wiem, że dużo osób za nią nie przepada, ale dla mnie reprezentuje taką wrażliwość, ciepło, mądrość życiową... śpiewa sercem i duszą, a na dodatek naprawdę mądre teksty. W 1979 zaśpiewała "Pamiętasz była jesień" :) Oczywiście mowa o Magdzie Umer :)
Magda Umer - Pamiętasz była jesień (Opole '79) (http://www.youtube.com/watch?v=FQ1zCXytbqI#)

Powrót do pani Ireny Santor... i "Powrócisz tu". Piękna piosenka, też często wracająca do mnie.
Irena Santor - Powrócisz tu (Opole '79) (http://www.youtube.com/watch?v=sKfDgRLoJbQ#)

No i piosenka do tekstu Jonasza mojego, która też jest jedną z cudowniejszych z naszego rodzimego repertuaru. :) Poza tym pojawiło się mnóstwo coverów tegoż utworu, a i tak wykonanie Bogusława Meca jest najwłaściwsze i najpiękniejsze.
Bogusław Mec - Jej portret (Opole '79) (http://www.youtube.com/watch?v=FV2KpORKCnM#)

Generalnie ładny zbiór piosenek z 35 lat. :) Ewa Bem, Zbigniew Wodecki, Halina Kunicka, Andrzej Rosiewicz, Maryla Rodowicz, Czesław Niemen, Zdzisława Sośnicka, Anawa, Wojciech Młynarski i wielu, wielu innych... Cudowny powrót do przeszłości, wielkie nazwiska. Też polecam...

W ogóle zdaję sobie sprawę z tego, że to inne czasy, inne klimaty, ale myślę, że czasami warto wrócić do takich piosenek (albo poznać je dopiero), bo to jednak kawał historii polskiej piosenki. I to naprawdę dobrej piosenki.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 15, 2013, 14:18:36
Podobno kiedyś, przynajmniej przy tych pierwszych festiwalach, zbierały się odpowiednio wcześniej największe muzyczne autorytety kraju i decydowały, jaka piosenka może być zaprezentowana publiczności a jaka nie. Podobno selekcja była ostra. I nie wiem czy dobrze pamiętam, ale premiera była premierą, więc w radio wcześniej raczej nie można było posłuchać...
W tym roku może chociaż jubileuszowy koncert jakoś wyjdzie... <slucha>
Ja najbardziej lubię słuchać o festiwalach od strony kulis, jakieś ciekawostki. Rajcują mnie takie drobiazgi jak: pęknięte spodnie Kory, mikrofon upuszczony przez Majewską (ach, z jakim wdziękiem podnosiła, nawet większość nie zauważyła), zapominanie tekstu i niezgranie się z orkiestrą Rynkowskiego. To jest takie ludzkie, zwyczajne, dodaje naturalności w czasach ripleja i fotoszopów :P

Poniżej Rynkowski a'la Humphrey Bogart

Ryszard Rynkowski - Wypijmy za błędy Opole 1989 (http://www.youtube.com/watch?v=79-dmzuJYJ4#)

Z pierwszego festiwalu w innych ustroju...:P

A niesamowite stroje Marylki, niektórych śmieszące czy zniesmaczające. A koncerty rockowe, zwłaszcza ten z 1983 roku. każdy zespól wchodził na scenę, instalował się przez kilka minut, więc potem kilkanaście minut śpiewał. Można np. znaleźć cały występ Republiki czy Perfectu z tegoż festiwalu. Miodzio.

Przykładem "mądrości" współczesnych mediów (odnośnie festiwalu) jest nawet matematyka. Skoro festiwal nie odbył się w 1982 roku to jak w 2013 roku może się odbyć festiwal po raz 50-ty? Od pierwszego może minąć 50 lat, ale to nie znaczy, że będzie nosił numer 50. No chyba, że ja mam pokręconą logikę.   <olaboga> Lub o czymś nie wiem (skarby za oświecenie).

Opadają mi ręce i moja ukochana Prońko pod "Drzewkiem nadziei":) Jeszcze ten saksofon  <serduszko> 

Krystyna Prońko - Opadają mi ręce (Opole '81) (http://www.youtube.com/watch?v=2R4qvZqyeF4#)

Tak tematycznie...

Tego samego roku pojawił się także "Psalm stojących w kolejce" - chyba nikt jeszcze nie przypuszczał, co wydarzy się w grudniu i że za rok się festiwal nie odbędzie.

mindreader, Santor nie bez powodu nazywają Pierwszą Damą polskiej piosenki, ja mam ciary.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 15, 2013, 17:28:40
Aż miło popatrzeć na wcześniejsze festiwale, czasami żałuję, że urodziłam się w czasach, kiedy wciska się ludziom muzykę autorów, którzy tworzą i brzmią tak samo. Dziwi mnie również fakt, że widzowie i słuchacze dają się na to nabrać. Na ambitniejszą muzykę dziś już niemalże nie ma miejsca. Dlaczego? Oglądałam wczorajszy festiwal i naprawdę cieszę się, że zwyciężył zespół Golec uOrkiestra, bo oni jedyni jeszcze jakoś wybijają się z tego tłumu nijakości. Słuchanie wątpliwie utalentowanych artystów nie jest szczytem obcowania z kulturą. Dlaczego co drugiemu drżał głos? Ludzie, to są ponoć najlepsi wokaliści w Polsce. ::)
Debiuty za to były już na o wiele wyższym, naprawdę dobrym poziomie. Szczególnie ujął mnie Marcin Januszkiewicz oraz zespół Singing Birds. I choć rodzaj muzyki jaki reprezentuje Natalia Sikora nie do końca mi odpowiada, uważam, że nagroda jej się naprawdę należała. Jest burzą emocji, nie potrafiłam się na jej występie uspokoić i wyciszyć, w dodatku dokonała świetnej interpretacji utworu. Nie ukrywajmy, wygrana w Voice'ie jej pomogła, ale naprawdę zasłużenie.

Ciary...
Natalia Sikora - ?Konie" - SuperDebiuty (http://www.youtube.com/watch?v=qjzs7M0FQk0#ws)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 15, 2013, 19:15:35
O, ludzie! Toż to temat dla mnie stworzony, zwłaszcza jeśli chodzi o dawniejsze Opole <skacze>
Chyba dla nikogo nie będzie zaskoczeniem, że właśnie tamte festiwale bardziej mnie interesują i to o tamtych koncertach jestem w stanie "gadać, gadać i gadać" <jezyk>

Ja najbardziej lubię słuchać o festiwalach od strony kulis, jakieś ciekawostki. Rajcują mnie takie drobiazgi jak: pęknięte spodnie Kory, mikrofon upuszczony przez Majewską (ach, z jakim wdziękiem podnosiła, nawet większość nie zauważyła), zapominanie tekstu i niezgranie się z orkiestrą Rynkowskiego. To jest takie ludzkie, zwyczajne, dodaje naturalności w czasach ripleja i fotoszopów :P

No to rzućmy kilkoma ciekawostkami. Być może są znane, ale chyba raczej starszemu pokoleniu <szczerzy_sie>

Wspomniana Irena Santor na przykład wcale nie chciała śpiewać "Powrócisz tu". Uważała, że to nie jej klimaty, że ona raczej lirycznie, spokojnie, romantycznie, a tu trzeba zaśpiewać mocno, nieco ostrzej. Podobno piosenkarka najbardziej zezłościła się, gdy kompozytor tejże piosenki absolutnie nie reagował na jej wątpliwości, sugestie.
I dopiero na pierwszej próbie, gdy Santor usłyszała orkiestrowy wstęp, zakochała się w tym wdzierającym się w serce kawałkiem. Zaśpiewała tak przejmująco, że utwór otrzymał nagrodę w kategorii "Premiery" i "Przebój sezonu".
Na dodatek piosenka niemal doprowadziła do zgrzytu międzynarodowego, którego stronami było RFN i NRD <szczerzy_sie>. Przedstawiciele tych krajów chcieli śpiewać ją na festiwalu sopockim w części poświęconej polskim utworom i żadna strona nie chciała ustąpić. Organizatorzy uciekli się do małego kłamstwa, uprzedzając strony, że już ktoś sobie wybrał wcześniej "Powrócisz tu" no i te państwa solidarnie zrezygnowały ;D
Kto ją z zagranicy zaśpiewał, i czy w ogóle ktoś zaśpiewał to nie pamiętam. Wiem, że wystąpiła w tym repertuarze sama Irena Santor <haha>

Pozostańmy przy tematyce patriotycznej. "Biały krzyż" Czerwonych Gitar - zawsze, ale to zawsze, gdy tego słucham ciarki mnie przechodzą, dreszcz wywołuje ten przepięknie zaśpiewany hołd poległym w czasie II wojny światowej. Krzysztof Klenczon włożył w wykonanie tego utworu całe serce, bo on śpiewał dla swojego ojca, członka AK, który po wojnie został aresztowany przez UB. Miał być przesłuchiwany "z wolnej stopy", więc zanim do przesłuchania doszło uciekł i ukrywał się przez 10 lat (do ogłoszenia amnestii). Dorastający Krzysztof musiał kłamać władzy, że ojciec nie żyje. To ojciec wpoił mu patriotyzm, miłość do ojczyzny, która wielokrotnie pojawiała się w utworach Krzysztofa (zwłaszcza w nostalgicznych powstałych na obczyźnie), czy w uczestnictwie w ruchach polonijnych powstałych w czasach rodzącej się Solidarności)
"Biały krzyż" i gest Klenczona pod koniec piosenki zapadł w pamięć wszystkim widzom. A wiązanka róż pozostała pod jednym z mikrofonów aż do końca koncertu

Czerwone Gitary - Biały Krzyż (Opole 1969) (http://www.youtube.com/watch?v=LJ7fUDNFGaE#)

Ogromnie stresujące przeżycia miał wspomniany Ryszard Rynkowski w związku z występem w Opolu w 1994 roku, kiedy to Włodzimierz Korcz zaproponował mu zaśpiewanie piosenki do skomponowanej przez niego muzyki. Tekst miał napisać Jacek Cygan, ale tekściarz tak zwlekał, że z każdym dniem przybliżającym piosenkarza do koncertu, Rynkowski wpadał w coraz większą rozpacz. Gdyby nie podtrzymywanie na duchu Korcza, dawno już by z tej piosenki zrezygnował. Nawet kilka "głębszych" nie pomogło na stres <haha> Być może i na czas festiwalu Ryszard ukryłby się, w którejś z opolskich knajpek, by utopić w kieliszku przerażającą wizję końca kariery (skandal jak się patrzy - Rynkowski nie występuje, bo wybrał piosenkę, której... nie miał <haha>), gdyby na dwa dni przed występem Cygan nie podesłał mu tekstu. Dwa dni!!! Rynkowski z duszą na ramieniu wyszedł na estradę, zasiadł do fortepianu (tylko ten instrument mu towarzyszył) i zaśpiewał niezwykle mocną w swej wymowie piosenkę "Mrok".

Sorry, za urwany fragment w poniższym kawałku, ale nie mogłam znaleźć nic innego, a chciałam, żeby to było właśnie z Opola.

Ryszard Rynkowski - Mrok (Opole '94) (http://www.youtube.com/watch?v=F7KxeedKzNo#)

Po występie, wprost ze sceny, skierował się do najbliższej knajpy, sądząc, że właśnie dokonał artystycznego żywota. I tam dogoniła go wiadomość, że dostał nagrodę "Grand Prix" i musi szybko wracać na koncert laureatów. Chyba jeszcze nie zaczął trosk swych topić, bo na "wczorajszego" nie wyglądał <haha>

I znów powróćmy do jednego z pierwszych festiwali.
Jerzy Połomski z piosenką "Daj". Piosenka nagrody nie otrzymała, co spotkało się z oburzeniem publiczności. Wspominam ją, bo to był pierwszy erotyk na festiwalowej estradzie. I jeszcze dlatego, że "bohater" wyśpiewuje taką piękną miłość, że tylko się rozpłynąć <jezyk>
Połomski nie bardzo miał odwagę z nią wystąpić, podobno był nieśmiałym człowiekiem. No ale jakoś się zmobilizował <usmiech>
Jeśli chodzi o "erotyzm" utworu, to dla dzisiejszego młodego pokolenia pojęcie to może wydawać się trochę przesadzone, jednak w obecnych czasach erotyka "staniała, zwulgaryzowała się", jak sam pan Jerzy to określił. Wtedy, to była naprawdę mocna pod tym względem piosenka <szczerzy_sie>

Jerzy Połomski - Daj (Opole 1968) (http://www.youtube.com/watch?v=JpxpGSKZin8#)

Daj mi to miejsce przy sobie
Które jest puste o świcie
Ja sobie z tego zrobię
Długie ciekawe życie...


Piękne! <serce>

Tekst podobno zainspirowany fragmentem fraszki Jana Kochanowskiego o smakowaniu życia:

"Daj, czegoć nie ubędzie, byś najwięcej dała.
Daj, czego próżno dawać potym będziesz chciała"

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 15, 2013, 20:39:42
No i właśnie takie historie super upiększają wspomnienia i dodają pieprzyku. Ja to słyszę pierwszy raz, w ogóle mało wiem, choć ponoć nawet powstała książka na temat opolskich festiwali.  :o
Kiedyś słyszałam jak wspomina o niej Irena Santor, ale nie dosłyszałam nazwiska autora. Zapewne tam takich historyjek jest na pęczki...skoro Santor z książki dowiedziała się, dlaczego nie wystąpiła na I Festiwalu w 1963 roku, o co miała długie lata żal do organizatorów...
Podobno wówczas wysłano do Poznania, gdzie występowała na tamtejszej estradzie pani Irena,   czy też chciano wysłać samolot, ale organizatorów festiwalu ostatecznie nie było na to stać. Trudno mi sobie to wyobrazić lub wyjaśnić szczegóły - wiadomo, zupełnie inne realia.

VOX - Masz w oczach dwa nieba (Opole '79) (http://www.youtube.com/watch?v=2TUc1irYOvs#)

A tu już Vox a'la Bee Gees.
Grupa debiutowała w Opolu w 1979 roku. Za tę piosenkę otrzymali trzecią nagrodę. Sama piosenka jest skomponowana i zaśpiewana na wzór brytyjskiej kapeli, wtedy popularnej i modnej.
Pan Paszt Witold wspominał kiedyś, że kiedy wykonywali ten utwór jakieś panie w 3 rzędzie, w okolicach 50-tki, zachodziły się ze śmiechu. Panowie z Vox doszli do wniosku, iż powodem był ich piskliwy, cieniutki  głosik...bo gdzież to wypada by panowie tak śpiewali  :D

Racja, że Natalia Sikora śpiewa pięknie. Głos jak dzwon. Teraz ważne jest to, co będzie ona śpiewała...ale myślę, że jak muza dobra  anie popularna to można ją będzie usłyszeć w polskim radio. A jak będzie sieczka to będzie słychać wszędzie <boi_sie>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 16, 2013, 10:19:22
Przykładem "mądrości" współczesnych mediów (odnośnie festiwalu) jest nawet matematyka. Skoro festiwal nie odbył się w 1982 roku to jak w 2013 roku może się odbyć festiwal po raz 50-ty? Od pierwszego może minąć 50 lat, ale to nie znaczy, że będzie nosił numer 50. No chyba, że ja mam pokręconą logikę.   <olaboga> Lub o czymś nie wiem (skarby za oświecenie).
Jean, nie dały mi jednak Twoje słowa spokoju, musiałam to przemyśleć. :D Doszłam do wniosku, że jednak ich kalkulacja jest poprawna. Dla przykładu: gdyby festiwal pierwszy raz odbyłby się w 1901 roku, a w 2000 roku ostatni, to odbywałby się dokładnie przez 100 lat. Gdyby zatem rozpoczął się rok wcześniej, w 1900, trwałby 101 lat. Przez analogię: pierwszy festiwal w Opolu odbył się w 1963 roku, skoro mamy rok 2013, powinniśmy obchodzić go pięćdziesiąty pierwszy raz, ale skoro ze względu na stan wojenny w roku 1982 festiwal się nie odbył... Oto cała matematyka. ;)

Rzeczywiście, takie sytuacje "zza kulis" są bardzo interesujące. Jeśli znajdziecie bądź znacie coś jeszcze, to chętnie poczytam. Swoją drogą nie wiem czy miałyście na myśli również wpadki konferansjerów, ale wczoraj Kasia Pakosińska wychodząc na scenę zapomniała zabrać ze sobą mikrofonu - wyszło to naprawdę całkiem uroczo. :D

Racja, że Natalia Sikora śpiewa pięknie. Głos jak dzwon. Teraz ważne jest to, co będzie ona śpiewała...ale myślę, że jak muza dobra  anie popularna to można ją będzie usłyszeć w polskim radio. A jak będzie sieczka to będzie słychać wszędzie <boi_sie>
Ano własnie. Mam nadzieję, że nie da się wbić w tę nijakość. Tego jej naprawdę życzę. Notabene... Dlaczego ona ciągle się garbi jakby miała niską samoocenę?

Niecierpliwie czekam na galę jubileuszową - myślę, że naprawdę będzie czego posłuchać.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 18:46:25
Cytuj
Rzeczywiście, takie sytuacje "zza kulis" są bardzo interesujące. Jeśli znajdziecie bądź znacie coś jeszcze, to chętnie poczytam. Swoją drogą nie wiem czy miałyście na myśli również wpadki konferansjerów, ale wczoraj Kasia Pakosińska wychodząc na scenę zapomniała zabrać ze sobą mikrofonu - wyszło to naprawdę całkiem uroczo. :D

Wszystko miałyśmy na myśli ;D Ja nie znam wpadek konferansjerów ale jeden długoletni konferansjer raz zaśpiewał na festiwalu, który akurat też prowadził. Zaśpiewał  z żoną, "Balladę o dobrej żonie" i uroczo wyciągał... <serduszko> Po prostu Kydryński.

Ballada o dobrej żonie - Halina Kunicka Lucjan Kydryński (http://www.youtube.com/watch?v=Wqgfncvp8M0#)

Było to w roku 78...

A jeśli chodzi o mikrofon to można o nim zapomnieć lub...

Alicja Majewska - Księżna R (Opole '84) (http://www.youtube.com/watch?v=-sEANXEMhIM#)

Kto w ogóle coś zauważył? 

 Dzisiaj by ją gazety plotkarskie chyba zjadły  :(
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 20:20:49
Na ambitniejszą muzykę dziś już niemalże nie ma miejsca. Dlaczego? Oglądałam wczorajszy festiwal i naprawdę cieszę się, że zwyciężył zespół Golec uOrkiestra, bo oni jedyni jeszcze jakoś wybijają się z tego tłumu nijakości.
Wybijają się - to prawda, jednak zwycięstwa nie rozumiem. W ogóle dla mnie nie było tam zwycięzcy... Wszyscy jakoś tak... tandetnie i o niczym. Nawet piosenka Olgi nie przypadła mi do gustu, chociaż ją strasznie lubię.

Cytuj
I choć rodzaj muzyki jaki reprezentuje Natalia Sikora nie do końca mi odpowiada, uważam, że nagroda jej się naprawdę należała.

Zgadzam się - najlepszy występ. I zgadzam się, że debiuty były na dużo wyższym poziomie niż premiery... Większości słuchało się fajnie, chociaż za "Dworzec" mam ochotę ukręcić uszy...

Ja Natalię Sikorę widzę w muzyce zbliżonej do Peszek, czy Hey... Z jej osobowością, z jej głosem, z jej wyjątkowością...mam nadzieję, że nie pozwoli się umieścić w czymś papkowatym... Lubię alternatywną muzykę, lubię, kiedy artyści mają coś do powiedzenia i kiedy potrafią połączyć kilka gatunków, ubrać w odpowiedni tekst i przekazać w sposób przystępny. Nie upieram się przy mieszaniu gatunków oczywiście, bo sama poezja, sam rock, czy sam blues też jest ok, tylko musi być robione z głową, a zarazem śpiewane sercem i duszą - a dopiero później głosem...

Cytuj
Niecierpliwie czekam na galę jubileuszową - myślę, że naprawdę będzie czego posłuchać.
Oby, oby, oby... Chciałabym koncert, który będę wspominać z przyjemnością i do którego powrócę kiedyś ;) Ot takie małe życzenie na zakończenie weekendu. :)

Zastanawiam się tylko dlaczego tak trudno usłyszeć dobry kawałek.. Czemu to, co warto najpierw trzeba sobie poszukać, a to, co rani uszy jest wszechobecne... Nie chodzi przecież o brak głosu i talentu, bo tegoroczne Debiuty udowodniły, że młodzi ludzie śpiewać potrafią... Z kolei Premiery udowodniły, że mimo tego, że potrafią, to nie mają pomysłu, nie mają o czym... czemu akurat takie twory się wybijają? <bezradny>

Wracałam ostatnio do koncertu "Panna, madonna, legenda tych lat - w hołdzie Ewie Demarczyk" :) Świetna sprawa... Generalnie piosenki pani Demarczyk są dość sporo częścią mojego życia - a tu dodatkowo w świetnych aranżacjach. Rozłożyła mnie Kinga Preis, kiedy zaśpiewała "Tomaszów".

Opole 2011: Kinga Preis - Tomaszów (http://www.youtube.com/watch?v=fYvQM9pEetE#ws)
Sama miałam łzy w oczach po tym wykonaniu :)

Podobały mi się też wykonania Magdy Kumorek, Justyny Steczkowskiej, czy mojej Kasi... Dobry koncert, fajnie zrobiony :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 20:35:09
Cytuj
I zgadzam się, że debiuty były na dużo wyższym poziomie niż premiery...

Wydaje mi się, że różnica polega na ocenianiu - "Premiery" to ocena piosenki (przynajmniej tak być powinno), "Debiuty" to cena nowego artysty, głosu. I mnie różnica tam nie dziwi..
A jeśli chodzi o wygraną Golców - nie oglądałam. Nawet nie wiem kto to w dzisiejszych czasach wybiera, głosuje, przyznaje nagrodę, ale jak nie było  z czego wybierać to ja bym żadnej piosenki nie nagrodziła.
Pamiętam, że w którymś roku, w latach 80-tych, nie przyznano żadnej nagrody, ani I, ani II ani III, ponieważ jury stwierdziło, że poziom był tak niski, że...
Więc przyznało jakieś tam  dwa wyróżnienia tylko.

Koncert jubileuszowy się super zapowiada dlatego, że przeboje i dlatego, że śpiewają  ci sami artyści, którzy je wylansowali (np. Majewska)  a nie jakieś gwiazdeczki następne. Nie wszyscy żyją, ale cóż. Ale klimat piękny ;)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 16, 2013, 20:37:32
Otwarcie było rewelacyjne. "Powrócisz tu", Santor i przedstawiciele różnych piosenkarskich pokoleń. Aż się wzruszyłam.
A Majewska to jakby żywcem wzięta z pierwszego wykonania "Jeszcze się tam żagiel bieli". Nic się nie zmieniła, absolutnie nic :o
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 20:44:29
Otwarcie było rewelacyjne. "Powrócisz tu", Santor i przedstawiciele różnych piosenkarskich pokoleń. Aż się wzruszyłam.
A Majewska to jakby żywcem wzięta z pierwszego wykonania "Jeszcze się tam żagiel bieli". Nic się nie zmieniła, absolutnie nic :o
To prawda!! Cudowny start.
Szkoda, że popsuty kolejnym występem... :) Mogliby to robić jakoś chronologicznie, albo tematycznie, bo Golce po Majewskiej, a przed piosenką Ani Jantar... aż mnie zabolało...
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 20:47:34
Otwarcie było rewelacyjne. "Powrócisz tu", Santor i przedstawiciele różnych piosenkarskich pokoleń. Aż się wzruszyłam.
A Majewska to jakby żywcem wzięta z pierwszego wykonania "Jeszcze się tam żagiel bieli". Nic się nie zmieniła, absolutnie nic :o

Otwarcie przegapiłam  <okularnik>

Co do Majewskiej zie zgadzam całkowicie - one z Loską chyba mają ten sam sekret...

Dziewczyny, mam pytanie.

Koncert poświęcony Ewie Demarczyk, o którym wspomniała mindreader.
Nawet nie chodzi o wykonanie Steczkowskiej, przed którym jest archiwalny materiał...ale o ten materiał właśnie. Tam na skrzypcach gra Wodecki czy ktoś łudząco podobny?

Opole 2011 - Steczkowska ?Karuzela z madonnami" (http://www.youtube.com/watch?v=I2V-MxEMp9Y#ws)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 16, 2013, 20:55:45
Na 99% Wodecki. Oboje z Demarczyk mają te same "krakowsko-piwniczne" korzenie, więc prawdopodobnie się znali i mogli razem pracować.

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 20:58:20
Mój prywatny znawca i mistrz w dziedzinie muzyki też potwierdza, że to Wodecki :)

Swoją drogą właśnie prześlicznie śpiewa w Opolu. Mam słabość do tego pana... :) I mam nadzieję, że też zaśpiewa więcej niż jedną piosenkę.. :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 21:03:38
Tak myślałam. Ale dziękuję  <serduszko>
Ja mam do nich, prawie wszystkich, słabość. Również uważam, że fajniejsza byłaby jakaś chronologia. Więc...jeśli wychodzą Golce, żeby zaśpiewać o strumyku to później mogą przecież wyjść jeszcze raz i zaśpiewać o ściernisku. Podobnie Natalka, najpierw piosenki mamy potem swoje, a nie jakiś groch z kapusta. W ogóle to wolałabym jedna piosenkę w całości niż taki misz masz kilku naraz.
Fajniejsze są chyba te wspomnienia, które goście uskuteczniają.

tak poza konkursem to...odkąd wycyfrowali telewizję to ja obraz, dźwięk i wszystko mam no strasznej jakości. A najczęściej to mam wiadomość: 'brak sygnału". Dziękuję.
Zwisa mi, bo właściwie mało oglądam tv, ale dzisiaj drażni szczególnie ;P
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 21:18:28
Więc...jeśli wychodzą Golce, żeby zaśpiewać o strumyku to później mogą przecież wyjść jeszcze raz i zaśpiewać o ściernisku. Podobnie Natalka, najpierw piosenki mamy potem swoje, a nie jakiś groch z kapusta. W ogóle to wolałabym jedna piosenkę w całości niż taki misz masz kilku naraz
No tak.. zwłaszcza, że takiej Alicji, czy Wodeckiego chciałoby się posłuchać, to nie.. po jednej piosence. A Golec, czy Kukulska... kilka. Przynajmniej ja wolałabym słuchać Majewskiej i Wodeckiego :)

Poza tym Halinka też jest nie w tym miejscu... Skaldowie... powinni pociągnąć takie klimaty - a nie nagle skoczyli do współczesności.

Koncert zanosił się nieźle, ale póki co jak dla mnie pół na pół :)

Bajor <3 Uwielbiam! Mam nadzieję, że też coś zaśpiewa.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 21:26:32
Koncert jest kijowy. Te wspomnienia gości, bardzo fajne...wprowadzają klimat, a potem wyjdzie jakaś współczesna gwiazda i czar pryska.
Poza tym, Kajah, Halinkę itd. będę miała okazję na pewno jeszcze raz zobaczyć i usłyszeć - starszą gwardię już nie bardzo i wcale nie chodzi mi o wiek i możliwość śmierci, ale oni w ogóle się nie pokazują, albo inaczej, ich nie pokazują.
Współczesne scenografie to już w ogóle niewypał ::) Forma a treści zero. I jeszcze Kupicha na dokładkę ::)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 21:32:00
Feel? Seriously? :(

Naprawdę lepiej posłuchać Feela niż Bajora?

Mam nadzieję, że Michał jednak pojawi się na scenie... Ale ta mieszanka mi się nie podoba. Za to ładnie plusują archiwalne kawałki i jednak ci, którzy tworzyli muzykę kiedyś... Normalnie nic nie mam do Haliny, Kayah też mi nie przeszkadza... ale no... :(

Post Merge: Czerwiec 16, 2013, 21:33:55
Poza tym nie wolno ruszać "Jolki", kiedy się nie potrafi śpiewać... :(
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 21:41:07
Andrzejczak jeszcze żyje, prawda?
Może nie dał zaprosić?... <slucha>
Kupicha jest rozwalający ::)
Za to występ Natalii Niemen i piosenka śpiewana z ojcem to coś cudownego. Piękny głos, aczkolwiek trzeba aż tak go eksponować? :D
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 16, 2013, 21:43:04
Koncert jest kijowy. Te wspomnienia gości, bardzo fajne...wprowadzają klimat, a potem wyjdzie jakaś współczesna gwiazda i czar pryska.
Dokładnie.
I jeśli ta współczesna gwiazda śpiewa to wolałabym, aby tym razem, w tych okolicznościach zrobiła to bez własnego wkładu twórczego. Żeby to przypominało trochę oryginał. Wiemy, że niektórych gwiazd z tamtych lat nie ma w Opolu, więc przynajmniej przebój powinien ich przypominać.

I zastanawiam się dlaczego wśród zaproszonych gości nie ma Młynarskiego, który był mocno z festiwalami związany i poprzez wykonywanie piosenek i poprzez teksty?
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Czerwiec 16, 2013, 21:44:21
Ło Matko !!! Natalia Niemen plus wdowa po śp Czesławie... <flaga>
Co to miało być ? Bo jak dla mnie, to nachalne promowanie córeczki przez matkę, ale kudy im do oryginału!!!
Lepiej byłoby odtworzyć oryginalne festiwalowe nagranie i w ten sposób oddać hołd artyście, niż oglądać i słuchać "popisów" wokalnych jego potomka, niestety nie zawsze jabłko pada niedaleko od ...
Owszem, głos p. Natalia ma, ale mnie ten występ się nie podobał.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 21:48:52
Ale zrobiła to lepiej niż zrobiłby to Kupicha np, czy też inny artysta :P Takie jest moje zdanie. Natalka też Annie jednak nie dorównuje  a jej piosenki śpiewa. na podobnej zasadzie zaśpiewał a też jedną piosenką z mamą.
za to Irena Santor to chodząca klasa. Wreszcie spokój na tej scenie, nawet jakaś orkiestra tam jest co dało się dopiero teraz zauważyć ::)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 21:49:31
Co to miało być ? Bo jak dla mnie, to nachalne promowanie córeczki przez matkę, ale kudy im do oryginału!!!
A mnie się podobało to wykonanie. Bardzo fajnie zrobione! Jeden z najlepszych momentów całego koncertu.

I zastanawiam się dlaczego wśród zaproszonych gości nie ma Młynarskiego, który był mocno z festiwalami związany i poprzez wykonywanie piosenek i poprzez teksty?
Albo nie mógł, albo nie chciał, albo go nie zaprosili... :D
Nie no, jasne, rozumiem, że to musi być przekrój przez całe 50 lat, ale... na scenie siedzi tylu cudownych wokalistów, a tak ciężko usłyszeć jakąś perełkę... Zresztą, z tych współczesnych też są wybitniejsi i lepsi niż Golcowie... :P

Za to pani Irena Santor... <3 Cudownie! Fenomenalna jest :)

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 22:08:44
Cytuj
Nie no, jasne, rozumiem, że to musi być przekrój przez całe 50 lat, ale... na scenie siedzi tylu cudownych wokalistów, a tak ciężko usłyszeć jakąś perełkę... Zresztą, z tych współczesnych też są wybitniejsi i lepsi niż Golcowie...
Dokładnie. Ale na szczęście był Dąbrowski, Kombi i jeszcze raz wyszła Majewska  <serduszko> i zaśpiewała pięknie cała piosenkę i w dodatku bez wkładu własnego do własnej piosenki (mam nadzieję, że każdy rozumie o co mi chodzi). Od razu mi się humor poprawił.   Nie na długo... :o Ale zawsze.
Widział ktoś Geppert, tak w ogóle wśród gości?
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 22:15:36
Widział ktoś Geppert, tak w ogóle wśród gości?
Nie widziałam jej, ale bardzo chciałabym, żeby coś zaśpiewała. Bardzo, bardzo...

Dokładnie. Ale na szczęście był Dąbrowski, Kombi i jeszcze raz wyszła Majewska  <serduszko> i zaśpiewała pięknie cała piosenkę i w dodatku bez wkładu własnego do własnej piosenki (mam nadzieję, że każdy rozumie o co mi chodzi). Od razu mi się humor poprawił.   Nie na długo... :o Ale zawsze.
A teraz wyszedł Bajor... z moją najukochańszą jego piosenką (bo o mnie! "Memu ciału wystarczy 36.6, mojej duszy potrzeba znacznie więcej... wsłuchaj się w duszy mojej prośby natarczywe..." <3).
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 22:21:57
Może się jeszcze przeproszę z tym koncertem...bo coś nabiera rumienców <rumieniec>
Wyjaśni mi ktoś co to za pani śpiewa piosenkę Krajewskiego, bo ja, dzięki cyfryzacji, nie dosłyszałam oczywiście :P
El, Połomski śpiewa erotyk o którym mówiłaś kiedyś i jest w  swoim żywiole <serduszko>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 16, 2013, 22:31:59
No proszę, jest i wspomniany przeze mnie kilka postów wyżej Połomski z piosenką "Daj".
Zwróciliście jaką idealną dykcję mają ci starsi wykonawcy. Bajor jest tu mistrzem nad mistrze. Ale i właśnie Połomski, Majewska, Santor...
Tu każdą końcówkę słychać wyraźnie, każde "szcz", każde "ść".

A publiczność jest wobec dawnych (a właściwie pięknie błyszczących do dziś) gwiazd fenomenalna!
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 22:32:59
Aga Zaryan śpiewała Krajewskiego :)

Połomski to w ogóle jest w swoim żywiole :) Świetny występ!

Tak!! Zgadzam się, co do publiczności. I nawet moja koleżanka po jednych owacjach spytała, jakim cudem nagrody dostają Golcowie i inne 'gwiazdy', jeśli publiczność potrafi docenić to, co naprawdę dobre i wartościowe :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 22:41:20
Aż trudno uwierzyć, że pan Jerzy kończy w tym roku 80 lat. Jak On się rusza, jak młodzieniaszek na tej scenie...ale chyba takie momenty trzymają go przy życiu. Jemu chyba trudno było się pogodzić ze zmianami zachodzącymi w repertuarze festiwali opolskich - najpierw, że nie estrada a rock...a teraz to już nic wielkie.  :P

A jeśli chodzi o dykcję to zgadzam się i to jest piękne, tylko skąd taka maja i dlaczego współcześni artyści tego nie potrafią?
Brawa dla Korcza!!!
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 22:49:20
A jeśli chodzi o dykcję to zgadzam się i to jest piękne, tylko skąd taka maja i dlaczego współcześni artyści tego nie potrafią?
Brawa dla Korcza!!!
Może dlatego tego nie potrafią, bo nie pracują nad głosem? Teraz można zaśpiewać byle jak, a programy, obróbki i inne wszystko poprawią... Poza tym w życie współczesne i w twórczość również wkradła się także bylejakość... byle szybko, byle było. I to niestety widać. Kiedyś każda piosenka była dopieszczona, kiedyś tekst pisało się długo i kiedyś był o czymś. Dziś muzykę, książki, filmy, seriale produkuje się masowo... takich dopracowanych perełek jest naprawdę niewiele, artystów, którzy śpiewają porządnie jest niewielu, tekściarzy, którzy piszą z sensem jest niewielu... Poza tym, żeby mieć dykcję też trzeba nad nią pracować. Myślę, że garstka śpiewających przywiązuje do tego wagę - lepiej zagrać więcej koncertów, zrobić 'na hura' kolejne piosenki, 'przeboje'... :)

A ten Brzozowski, to taka sama pomyłka na tym festiwalu, jak Feel :P
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 16, 2013, 22:53:37
No właśnie, gdzie jest Geppert, ja się pytam? <placze>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 22:59:53
No właśnie, gdzie jest Geppert, ja się pytam? <placze>

Kiki (a także Jean, bo wcześniej o nią pytałaś)... na wypadek, gdyby się jednak nie pojawiła, to troszkę archiwalnej Edyty...

Edyta Geppert - Jaka róża taki cierń (Opole '84) (http://www.youtube.com/watch?v=GzEkdjiKZDw#)

I moje ukochane "Zamiast" - jeden z najulubieńszych tekstów Czapińskiej i rozbrajające wykonanie pani Edyty...
Edyta Geppert - Zamiast (Opole '85) (http://www.youtube.com/watch?v=abVgQhENoEo#)

I kolejna piosenka :)
Edyta Geppert - To nic, że to sen (Opole '86) (http://www.youtube.com/watch?v=CDXHqiNQPaM#)

A na koniec coś, co już wieszałam, ale do kompletu...
Edyta Geppert - Nie żałuję "Zielono Mi" Opole 1997 (http://www.youtube.com/watch?v=u4l8zDaL2Ks#)

No i jest Edyta Geppert w Opolu. A na dzisiejszy występ wciąż mam nadzieję.

Chociaż nie ukrywam, że mam też ochotę posłuchać Hani Banaszak i Magdy Umer, które siedzą na scenie...

Post Merge: [time]Czerwiec 16, 2013, 22:06:01[/time]
A i chciałam jeszcze dodać, że Maryla śpiewa same najpiękniejsze przeboje... Nie ma tych chałturek, które gdzieś tam popełniła... "Wielka woda", "Niech żyje bal", "Rozmowa przez ocean"..  <zauroczony> <zauroczony>

+ obsada na drugą część jest bajeczna!
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 16, 2013, 23:13:56
Jak będzie Stan Borys to ja chcę albo "Jaskółkę uwięzioną" <serce>, albo "Annę" <serce> A najlepiej to i to <haha>

Gdy obdarowałaś mnie naszyjnikiem swoich rąk
stałem się najbogatszym z ludzi
gdy wstępowaliśmy na schody
aby miękko Ci było iść
kładłem pod twoje stopy poduszki dłoni
za poręcz miałaś moje ramiona.
Mówiłaś 'kocham' i stawało się okno prosto w słońce
teraz krzyczę kocham !
i wschodzi słońce bez promieni....
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Czerwiec 16, 2013, 23:28:35
Chapeau bas przed P.P Ireną Santor, J.Połomskim, A.Majewską, Dąbrowskim, Bajorem,no i Marylą Rodowicz!!!
Oni biją na głowę tych młodych wykonawców swoją klasą wykonania piosenek, dykcją, talentem.
Kiedyś ważny był tekst, muzyka i wykonanie, teraz niestety w polskiej piosence głównie króluje bylejakość.
No i rzeczywiście bardzo brakuje P.Edyty Geppert :(
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 23:35:58
Ech...no ale Korcz wyjaśnił przecież, że kiedyś się komponowało  a teraz się produkuje. Tak odpowiedział na pytanie, dlaczego dzisiaj nie powstają wiekopomne przeboje.
Już nie trzeba niczego dodawać  :)Wymrze tamto pokolenie a my zginiemy marnie. Amen.
Ja już piosenek nie wybieram, jestem w szoku. Lista wykonawców tej części swoją drogą, ale przez 5 minut mogłam słuchać Loski <serduszko> Telewizyjna królowa dykcji.
I dlatego nie liczę godzin i lat - niech mi ktoś przypomni o tym za...jakiś czas :D Proszę.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 16, 2013, 23:47:03
Był Rybiński, był Wodecki ze swoim cudownym "Zacznij od Bacha", jest i "Jaskółka"... I niech mi tej części nie zepsują, bo ryzykuję zaspanie do pracy i ogólnie ciężki dzień pozostając do końca ;)

A jeszcze narobili mi ochotę na Magdę Umer... A przecież wiadomo, jaką mam słabość. Już bardziej mnie nie mogli zachęcić :P
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 16, 2013, 23:54:00
Ech, ja myślę, że już nie ma czego zepsuć. Lista wykonawców jest dosyć długo, raczej musi być zrealizowana, więc nawet jeśli wpadnie jakiś oszołom to tylko na chwilę :)
No i proszę - jak ścieżka może stać pusta?
To jest problem? A jak pomarańcze mogą być w pustej szklance?
 Współczesność wzięła sobie do serca pewien tekst Jonasza Kofty :) Ale kto mógł przewidzieć ? ;D
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Czerwiec 16, 2013, 23:56:14
Cytuj
Co to miało być ? Bo jak dla mnie, to nachalne promowanie córeczki przez matkę, ale kudy im do oryginału!!!
Nie wiem jak Natalii poszło, bo nie oglądałam programu... Może faktycznie coś nie zagrało... Jednakże co jak co, ale Natalia promować się nie musi. Kobieta śpiewa od lat, ma własny zespół, współpracuje z różnymi zespołami, tworzy, nagrywa... Obdarzona jest wspaniałym głosem.
Bardzo lubię jej słuchać. Bardzo lubię ją jako artystkę i jako osobę.

Trzeba wziąć poprawkę na to, że łatwiej kobiecie zaśpiewać piosenki matki niż ojca.
Podobnie lepiej w ustach syna brzmią piosenki ojca aniżeli matki. Np. taki Sebastian Riedel. Pięknie śpiewa.
Poza tym prawda jest taka, że Niemena potrafił śpiewać tylko Niemen. I te wszystkie covery to już nie jest to. :P
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 16, 2013, 23:56:50
Był Rybiński, był Wodecki ze swoim cudownym "Zacznij od Bacha", jest i "Jaskółka"... I niech mi tej części nie zepsują, bo ryzykuję zaspanie do pracy i ogólnie ciężki dzień pozostając do końca ;)

A jeszcze narobili mi ochotę na Magdę Umer... A przecież wiadomo, jaką mam słabość. Już bardziej mnie nie mogli zachęcić :P

Hahaha! Ja też!

Zapowiada się, że będą same stare przeboje.

Zobaczcie sobie występ Sipińskiej z "Zapomniałam". Kamera upodobała sobie jednego pana na widowni - jest on tak cudownie zapatrzony w Urszulę, że normalnie istne love story. Dość przystojny, wzroku z piosenkarki nie spuszcza i uśmiecha się mimowolnie od czasu do czasu. Pięknie to wyglądało. A sama Sipińska boska w urodzie i boska w piosence.

Urszula Sipińska - Zapomnialam (http://www.youtube.com/watch?v=53buYUSGCds#)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 00:16:16
Kocham cudowny, ostry głos Małgosi (nomem omen)  Ostrowskiej. Ona jest stworzona do śpiewania "Szklanej pogody"  <serce> a ponoć nie może sobie je wykonywać na koncertach teraz (prawa autorskie) :) Szkoda.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 00:18:50
Przeszłam z moim bratem lata 80 dość dokładnie i chciałam powiedzieć, że niezwykle miło jest zobaczyć Ostrowską na scenie. Dawno jej nie widziałam, dawno Lombardu nie słuchałam... :) Chyba w tym tygodniu poprzypominam sobie niektóre zespoły :)

A w materiale archiwalnym była Izabela Trojanowska... :) Moja mama nie wierzyła, że kupiłam sobie jej kasetę na urodziny. W podstawówce na dodatek... W sumie jej się nie dziwię, bo moje pokolenie nie słuchało wówczas Trojanowskiej (ani Marylki, którą kupiłam jako następną) :D Ot tak mi się przypomniało.

No i jest Turnau... Turnau jest fantastyczny i podobnie jak Wodecki napełnia mnie takim... spokojem. Ich głosy są kojące. A piosenki faktycznie z tekstem :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 00:24:54
"Cichosza" jest dla mnie smutną piosenką. Przejmująco prawdziwą.
Ciekawe, że w materiałach z lat 90-tych pojawia się Bajm czy Irena Jarocka - dopiero wtedy, bo we wcześniejszych raczej nie było, choć przecież w Opolu od końca lat 70-tych.
Natomiast Edyta...Bartosiewicz. To dopiero była wokalistka, szkoda, że słuch zaginał, przynajmniej w moim odczuciu. Ją chciałabym bardzo zobaczyć na tej scenie. 
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 17, 2013, 00:28:35
Kocham cudowny, ostry głos Małgosi (nomem omen)  Ostrowskiej. Ona jest stworzona do śpiewania "Szklanej pogody"  <serce> a ponoć nie może sobie je wykonywać na koncertach teraz (prawa autorskie) :)
No to mamy "pata", bo Stróżniak też nie może jej wykonywać, bo autorką tekstu jest Ostrowska <haha>

A to zresztą podobna sytuacja z Młynkovą i "Czerwonymi koralami" - podobno Brathanki się zezłościli, że ona ją śpiewa.

Może organizatorzy jakoś wszystkich pogodzili na czas Opola <haha>

Bartosiewicz podobno wraca z nową płytą (miała poważne problemy z głosem), o której mówi, że to najpiękniejsza płyta jaką nagrała. Ano zobaczymy, a raczej usłyszymy.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 00:32:32
Jejku, "Samba przed rozstaniem"  <serce> <serce> <serce> Rozpływam się. Kofta jest dla mnie  kimś...niesamowitym. 
 
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 00:35:17
Natomiast Edyta...Bartosiewicz. To dopiero była wokalistka, szkoda, że słuch zaginał, przynajmniej w moim odczuciu. Ją chciałabym bardzo zobaczyć na tej scenie.
Zapraszam na Śląsk :) 21.06 gra koncert maksymalnie 5 kilometrów ode mnie.

"Samba przed rozstaniem" to jedna z najpiękniejszych piosenek Hani i cieszę się, że mam okazję jej posłuchać. Ania Dąbrowska podołała i też się cieszę, bo na jej występ bardzo czekałam. To jedna z tych współczesnych wokalistek, których ścieżkę kariery śledzę, podziwiam i generalnie, która do mnie trafia.

W archiwum pojawił się też Gawliński - co prawda w repertuarze gorszym, ale te wczesne Wilki + Robert solowo... o rety! To dopiero była moja młodzieńcza miłość.

Gdzie ta Magda Umer!

Jejku, "Samba przed rozstaniem"  <serce> <serce> <serce> Rozpływam się. Kofta jest dla mnie  kimś...niesamowitym. 
 
Tak!! Dla mnie też. Kofta... cudowny człowiek i stworzył wielkie dzieła :)

Za to nie przemawia do mnie Mela Koteluk. Jakoś... nie mam do niej serca. Płyty nie dałam rady posłuchać do końca, odrzuciła mnie po 4 piosence.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 00:39:01
Tak, Ania Dąbrowska to akurat artystka przez większe "a", ale śpiewała Ciechowskiego (czyli wzór niedościgniony) i obawiam się, że to czy czy owak zostanie szeroko skomentowane. Całkiem możliwe, że na niekorzyść. 
Błagam, kim jest ta blondyna z zielonymi paznokciami?
Nie mówcie, że to jakaś potomkini Młynarskiego?
Gawliński nadal jest moim idolem  <rumieniec>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Czerwiec 17, 2013, 00:42:53
A jaką piosenkę Ciechowskiego Ania zaśpiewała? Znów Sexy Doll?


Cytuj
W archiwum pojawił się też Gawliński - co prawda w repertuarze gorszym, ale te wczesne Wilki + Robert solowo... o rety! To dopiero była moja młodzieńcza miłość.
Aborygen, Aborygen niech tańczy na niebie Aborygen Aborygen wolny jak ptak <3  <krzykacz>
Moja ulubiona piosenka  <smiech>
A serio jest jeszcze kilka Wilkowych dobrych piosenek, ale tych starych... Chociaż Urke też w miarę lubię.
Cytuj

Bartosiewicz podobno wraca z nową płytą (miała poważne problemy z głosem), o której mówi, że to najpiękniejsza płyta jaką nagrała. Ano zobaczymy, a raczej usłyszymy.
U Edytki, którą wielbię całym sercem oprócz problemów z głosem jeszcze doszły problemy natury depresyjnej i to też dlatego na tyle czasu zniknęła.
Ciekawa jestem jaka będzie jej nowa płyta. Już nie mogę się doczekać.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 00:46:33
Cytuj
A jaką piosenkę Ciechowskiego Ania zaśpiewała? Znów Sexy Doll

Nie pytaj o Polskę :)
Ech, myślałam, że Krysia Prońko  zarzuci "Psalmem" czy choćby poleczy chwilę. :(
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 00:47:47
Tak, Ania Dąbrowska to akurat artystka przez większe "a", ale śpiewała Ciechowskiego (czyli wzór niedościgniony) i obawiam się, że to czy czy owak zostanie szeroko skomentowane. Całkiem możliwe, że na niekorzyść. 
A Tobie się podobało? Akurat, że zostanie skrytykowane, to wiem, ale mnie np. się podobało. Inna sprawa, że ja się na muzyce nie znam za bardzo... raczej ją odbieram duszą, sercem i innymi takimi moimi... a strona techniczna, czy tam czy się powinno, czy nie, czy dobrze, czy nie, w to nie wnikam... Inna sprawa, że dobrze, że akurat Ciechowskiego ktoś przypomniał, bo jego nie mogło zabraknąć... i w sumie lepiej, że Ania, a nie np. Feel, czy Brzozowski. :)

Była i moja Magda. Jest i Krystyna Prońko... Jest super! :) Co prawda liczyłam po cichutku na "Ach panie, panowie, czemu ciepła nie ma w nas...", ale to najwyżej sobie puszczę do snu.

Ale ten Gawliński od Urke i Baśki też? Ja go uwielbiam i może już nie wzdycham sobie tak, jak kiedyś, ale muzycznie wracam. Tylko no... wolę starszy repertuar ;)

Ta blondi to właśnie Mela, która mnie nie przekonuje :D

Post Merge: [time]Czerwiec 16, 2013, 23:49:43[/time]
Ech, myślałam, że Krysia Prońko  zarzuci "Psalmem" czy choćby poleczy chwilę. :(
Zrobiła miks.. i poleczyła przez chwilę :) Ale generalnie wolę jak wyjdzie np. taka Magda i zaśpiewa Okularników, niż takie wszystko... i nic.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 00:53:36
Tak, Ania Dąbrowska to akurat artystka przez większe "a", ale śpiewała Ciechowskiego (czyli wzór niedościgniony) i obawiam się, że to czy czy owak zostanie szeroko skomentowane. Całkiem możliwe, że na niekorzyść. 
A Tobie się podobało? Akurat, że zostanie skrytykowane, to wiem, ale mnie np. się podobało. Inna sprawa, że ja się na muzyce nie znam za bardzo... raczej ją odbieram duszą, sercem i innymi takimi moimi... a strona techniczna, czy tam czy się powinno, czy nie, czy dobrze, czy nie... Inna sprawa, że dobrze, że akurat Ciechowskiego ktoś przypomniał, bo jego nie mogło zabraknąć... i w sumie lepiej, że Ania, a nie np. Feel, czy Brzozowski. :)

Mnie się podobało bardzo (ale są jeszcze fani przez duże "F") i też wolałam, że Dąbrowska zaśpiewała, ale nawet Feela bym przecierpiała, gdyby trzeba było, bo Ciechowski już na pewno tego nie zrobi :)

Też nie lubię mixów, Frąckowiak też mnie poniekąd zawiodła .

najpierw przemowa Szabłowskiej a teraz "Zegarmistrz" a ja nie mam chusteczek. ..
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Czerwiec 17, 2013, 01:02:53
Cytuj
A Tobie się podobało? Akurat, że zostanie skrytykowane, to wiem, ale mnie np. się podobało. Inna sprawa, że ja się na muzyce nie znam za bardzo..



A czemu miałoby być skrytykowane? I nie ma fanów Republiki przez małe "f" i przez duże "F". :/ Słucha każdy kto lubi i każdy po swojemu sobie rozumie. Nie ma jednego wytyczonego sposobu myślenia.
Problem nie jest chyba w krytyce utworu, tego, że jest źle zaśpiewany, tylko w tym że niektórzy nie lubią coverów. Ale nie dlatego, że wykonanie coveru było złe. Po prostu np. ja wolę wykonania oryginalne, ale to nie znaczy, że te pozostałe uważam za złe. Czasem tylko droczę się z innymi :D Taka wredna ze mnie kreatura.
Akurat do strony technicznej w przypadku tej wokalistki nie można się przyczepić. :D I myślę, mam nadzieję, że Ania zaśpiewała super. Tylko no niektórzy, muszą przesłuchać coś więcej razy by się przekonać a jeszcze inni po prostu wolą oryginały nie negując przy tym tego, że ktoś odświeża czyjeś piosenki, że czerpie z tego radość, że dzięki temu nowe pokolenia mogą odkryć daną muzykę.
Ania jest artystką przez duże "A". Jest dobra w tym co robi. Owszem ma tendencję do śpiewania piosenek wolnym tempem i bardzo melancholijnie, ale wszystko robi bardzo dobrze. :D Klasa i tyle :)

Mam nadzieję, że "Nie pytaj o Polskę" wybrzmiało pięknie.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 01:08:49
Cytuj
A czemu miałoby być skrytykowane? I nie ma fanów Republiki przez małe "f" i przez duże "F". :/ Słucha każdy kto lubi i każdy po swojemu sobie rozumie. Nie ma jednego wytyczonego sposobu myślenia.
Są... Kiedyś ośmieliłam się napisać, że lubię Ciechowskiego, bo ma proste teksty, prosty przekaz i dowiedziałam się, że się nie znam, widocznie nie rozumiem, bo u niego nic nie jest proste i trzeba dorosnąć i inne takie... Nie mówię, że nie, bo nie słucham maniakalnie i nie znam 100% twórczości, ale te piosenki, które znam i lubię, lub bardzo lubię, trafiają do mnie, rozumiem je (może i po swojemu, więc niegodnie)... i ogólnie cała rozmowa wtedy mnie dość zniesmaczyła. Poza tym fani Republiki się lubią rzucać na innych :D

Grażyna Łobaszewska! Klasa! <3

A "Sztuczny miód" mi dziwnie brzmiał w wykonaniu innym niż moje ukochane... :) Dalej uważam, że jedyne właściwe wykonanie to to Kasi Groniec :P
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 01:13:14
Jak zwał tak zwał, ale ja już się kilka razy spotkałam z opinią, że ktoś wykonując jakąś piosenkę Ciechowskiego ją zbezcześcił. Coverów też nie bardzo lubię, ale wskrzeszać zmarłych również nie umiem.
Wieczór jest bardzo udany, koncert trwa, ale ja niestety widzę już tylko napis: "brak lub zły sygnał". Tak więc, ani pani Łobaszewskiej nie zdążyłam posłuchać do końca ani niczego już więcej nie obejrzę. To wszystko mam dzięki postępowi technicznemu. Podobnie jak  dzięki postępowi mamy sieczkę  zamiast muzyki.
Dziękuję za wspólne oglądanie - nieplanowane a jakie fajne  <skacze>

Cytuj
ą... Kiedyś ośmieliłam się napisać, że lubię Ciechowskiego, bo ma proste teksty, prosty przekaz i dowiedziałam się, że się nie znam, widocznie nie rozumiem, bo u niego nic nie jest proste i trzeba dorosnąć i inne takie... Nie mówię, że nie, bo nie słucham maniakalnie i nie znam 100% twórczości, ale te piosenki, które znam i lubię, lub bardzo lubię, trafiają do mnie, rozumiem je (może i po swojemu, więc niegodnie)... i ogólnie cała rozmowa wtedy mnie dość zniesmaczyła. Poza tym fani Republiki się lubią rzucać na innych :D

 <tak> <tak> <tak>

Opowiadajcie co się tam dalej dzieje, proszę.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 01:20:29
Dalej Turnau zaśpiewał "Dni, których nie znamy", wszyscy wstali i się pożegnali. A teraz będą jeść tort, a pośpiewa zespół Śląsk, ale ja już idę spać, bo rano do pracy.

Fajny koncert, pierwsza połowa słabsza, druga fantastyczna.

I też dziękuję za wspólne oglądanie, normalnie jak za starych, dobrych czasów!! :)

Dodam jeszcze, że Joanna Moro wyglądała dziś fantastycznie! Piękna z niej kobieta i dziś podkreślała urodę maksymalnie ;) + ona i Piotr Polk, to najlepszy duet prowadzących ze wszystkich dni. Chociaż Marylka z Szycem też nie byli najgorsi. Reszta mnie męczyła.

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Czerwiec 17, 2013, 01:21:20
Ojejku bo co dla jednego jest proste dla innego skomplikowane i ma podwójne dno :D

Ja tam też w takim razie fanem Republiki nie mogę się nazwać. Może nikt nie jest godzien tego miana idąc tokiem waszego rozumowania :D
A jeśli chodzi o tych jak to mówicie fanów przez duże F to hmm... No nie zasztyletowali mnie jak im na koncert przyszłam w czerwonych spodniach. Tak więc nie rzucają się aż tak bardzo na innych.  <smiech>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 01:34:02
Cytuj
Ojejku bo co dla jednego jest proste dla innego skomplikowane i ma podwójne dno

Jak powiesz, że to proste to usłyszysz, że to ma głębię, którą Ty spłycasz.
Jak powiesz, że twórczość Republiki jest za trudna dla Ciebie to usłyszysz, że w tym nie ma niczego trudnego, tylko trzeba czuć sercem.
Jak powiesz, że nie lubisz toś prostak i widocznie lubisz sieczkę medialną współczesną. Jak powiesz, że kochasz, to sie pytają czy wiesz co to znaczy kochać muzykę Republiki? To jest niemożliwe dla zwykłych zjadaczy chleba ;)
Ale z pewnością jest tak jak mówisz Tygrysku  :-*

Dobranoc i dzięki serdeczne raz jeszcze :-* :-* :-*
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Czerwiec 17, 2013, 01:38:57
"Sztuczny miód" w wykonaniu P.Groniec brzmi o wiele lepiej. Może jednak P.Wojnowska raczej powinna zaśpiewać to:
https://www.youtube.com/watch?v=EY-hqNrRAwM (https://www.youtube.com/watch?v=EY-hqNrRAwM)

"Zegarmistrz światła" - P.Woźniak zaśpiewał ładnie, ale mnie zawsze bardziej podoba się pierwsze wykonanie tej pieśni z Alibabkami :)
https://www.youtube.com/watch?v=hcKNu47cRtA (https://www.youtube.com/watch?v=hcKNu47cRtA)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Czerwiec 17, 2013, 01:44:10
Cytuj
Ojejku bo co dla jednego jest proste dla innego skomplikowane i ma podwójne dno

Jak powiesz, że to proste to usłyszysz, że to ma głębię, którą Ty spłycasz.
Jak powiesz, że twórczość Republiki jest za trudna dla Ciebie to usłyszysz, że w tym nie ma niczego trudnego, tylko trzeba czuć sercem.
Jak powiesz, że nie lubisz toś prostak i widocznie lubisz sieczkę medialną współczesną. Jak powiesz, że kochasz, to sie pytają czy wiesz co to znaczy kochać muzykę Republiki? To jest niemożliwe dla zwykłych zjadaczy chleba ;)
Ale z pewnością jest tak jak mówisz Tygrysku  :-*

Dobranoc i dzięki serdeczne raz jeszcze :-* :-* :-*


Olać to, co mówią i myślą inni. Jak się lubi to trzeba słuchać i rozumieć sobie po swojemu. Ja tak robię i mam w nosie wszystkich innych. :P Ważne by muzyka sprawiała radość.
Bo gdyby odpowiedzieć na te pytania to wyszłoby, że słuchać Republiki może tylko ktoś, kto chodził na koncerty za życia Grzegorza i nagrywał na kasety płyty puszczane w Trójce. :P

Dzięki za rozmowę :-* W ogóle przepraszam, że się wtrąciłam, ale nie lubię takiego dzielenia na "ty jesteś fanem a ty nie, ty jesteś większym fanem ty mniejszym". Niech każdy słucha tego co lubi i rozumie wszystko tak jak mu podpowiada serce. :)
Dobranoc Wam. Buziaki.

Ciekawe czy występ Natalii Niemen pojawi się niebawem na YT. Chętnie bym posłuchała
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 17, 2013, 18:14:33
Jak najbardziej pozytywne wrażenia z tego koncertu były. I może to się niektórym wydać dziwne i śmieszne, ale przyznam się, że parę razy łezka w oku mi się zakręciła. Zwłaszcza w tych podniosłych chwilach wręczania kwiatów dla seniorów, fantastycznych owacji na stojąco publiczności w imię uznania dla nich, śpiewania sto lat. No cóż, taka już moja natura, że się łatwo wzruszam <rumieniec>

Najbardziej podobała mi się druga odsłona koncertu, do tego stopnia, że miałam silne postanowienie dotrwania do końca transmiji. Nawet gdyby skończyła się... w początkowych poniedziałkowych godzinach, mimo że do pracy miałam wstać o 5 <jezyk>
Niestety, tak jak ja nie spało również licho i złośliwie prąd mi wyłączyło  <zniecierpliwiony>
Tak więc, ani końcówki koncertu nie obejrzałam, ani z miłym internetowym towarzystwem pożegnać się nie mogłam. Sorry dziewczyny!

A koncert pewnie nie raz jeszcze powtórzą <usmiech>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 18:27:21
Jak najbardziej pozytywne wrażenia z tego koncertu były. I może to się niektórym wydać dziwne i śmieszne, ale przyznam się, że parę razy łezka w oku mi się zakręciła.
To nie jest ani dziwne, ani śmieszne. :) W moich oczach łezki kręcą się namiętnie i aż za często, więc rozumiem. Mnie oprócz wyżej wspomnianych chwil wzruszyło też kilka kawałków, które gdzieś tam mi się kiedyś plątały po życiorysie i tym samym przywołały piękne wspomnienia.

Cytuj
Najbardziej podobała mi się druga odsłona koncertu, do tego stopnia, że miałam silne postanowienie dotrwania do końca transmiji. Nawet gdyby skończyła się... w początkowych poniedziałkowych godzinach, mimo że do pracy miałam wstać o 5 <jezyk>
Ja dotrwałam do końca, później nie mogłam zasnąć z wrażenia (zawsze po czymś, co wywołuje większe emocje mam problemy z zasypianiem - a nie oszukujmy się druga część koncertu była naprawdę wspaniała i poruszająca), więc wstawanie 5:40 było dość dużym wyczynem - zwłaszcza uwzględniając moje problemy ze wstawaniem. Podołałam jednak, 8h w pracy też wysiedziałam, głupot nie narobiłam i skończyło się tylko na 2 kawach. Czyli podsumowując - nie żałowałam ani minuty, nie żałowałabym nawet, gdyby skończyło się dużo później.

Cytuj
A koncert pewnie nie raz jeszcze powtórzą <usmiech>
Mogliby :) Chętnie powrócę. Tak naprawdę oprócz kilku niepasujących mi elementów jakimi było "Ściernisko" i inne Golcowe hity, Feel, Brzozowski, czy piosenki Kukulskiej wymieszane z piosenką Ani Jantar, etc. to było przyzwoicie. Jeszcze gdyby zamiast miksów śpiewali w całości piosenki, to byłabym w pełni usatysfakcjonowana, ale już nie będę narzekać ;)

Koncert niedzielny troszkę obronił to Opole. Dzięki niemu będę je miło wspominać ;)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 18:37:17
Ja się dokumentnie rozpłakałam jak Szabłowska wymieniła, kogo spośród współtwórców i artystów festiwalowych już z nami nie ma, a potem wyszedł Woźniak i zaśpiewał "Zegarmistrza...". Nie lubię takich zabiegów  psychologicznych, zwłaszcza na swojej osobie.

Mam pytanie, czy pojawił się Mietek Szcześniak - bo jakoś nie widziałam a mogłabym przysiąc, że został wymieniony/zapowiedziany...?!?
Intensywnie szukam jego piosenki "Czyja to szyja?", gdybym ktoś trafił...

Chcę też zapytać o chałturki Maryli Rodowicz... ;D

I czy ktoś widział w tej całej scenografii wczorajszej datę, typu "Opole 2013". W starych nagraniach doceniam coś takiego, człowiek spojrzy i już wiadomo z jaką epoką ma do czynienia. Nie podoba mi się tak jak jest (lub nie jest właściwie) teraz.  <nielubie>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 17, 2013, 18:48:24
Cytuj
Najbardziej podobała mi się druga odsłona koncertu, do tego stopnia, że miałam silne postanowienie dotrwania do końca transmiji. Nawet gdyby skończyła się... w początkowych poniedziałkowych godzinach, mimo że do pracy miałam wstać o 5 <jezyk>
Ja dotrwałam do końca, później nie mogłam zasnąć z wrażenia (zawsze po czymś, co wywołuje większe emocje mam problemy z zasypianiem - a nie oszukujmy się druga część koncertu była naprawdę wspaniała i poruszająca), więc wstawanie 5:40 było dość dużym wyczynem - zwłaszcza uwzględniając moje problemy ze wstawaniem. Podołałam jednak, 8h w pracy też wysiedziałam, głupot nie narobiłam i skończyło się tylko na 2 kawach. Czyli podsumowując - nie żałowałam ani minuty, nie żałowałabym nawet, gdyby skończyło się dużo później.

Ja też pod wpływem wrażeń nie mogłam szybko zasnąć i tym sposobem spałam niecałe 3 godziny <jezyk>
Na szczęście pracowałam "tylko" 5 i pół. Ale już  w końcówce prawie spałam na stojąco (dzieciaki szalały po placu, a pani przysypiała <haha> , kawki nie piję, więc ratunku jakiegoś z tej strony nie mogło być). Za to jak wróciłam do domu, to od razu po myciu pod kocyk i 3 godzinki bujałam po krainie Morfeusza. Dopiero chłopaki obudzili mnie, jak wracali z pracy i przedszkola <rumieniec>

Ja się dokumentnie rozpłakałam jak Szabłowska wymieniła, kogo spośród współtwórców i artystów festiwalowych już z nami nie ma, a potem wyszedł Woźniak i zaśpiewał "Zegarmistrza...". Nie lubię takich zabiegów  psychologicznych, zwłaszcza na swojej osobie.
O kurczę, ominęło mnie pewnie parę innych wspaniałych występów. "Zegarmistrz..."....

O jakie chałturki Rodowiczki chodzi?
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 19:22:31
Jean pewnie chodzi o moją wypowiedź, bowiem pozachwycałam się tym, co Maryla śpiewała w Opolu, dodając, że uniknęła tych swoich chałturek. :D Może nie do końca jest to trafne określenie, ale ma ona w swoim dorobku piękne piosenki, takie, których nie da się nie lubić, nie da się nie docenić i jak dla mnie takie... z których głównie słynie, a które są... no po prostu pod publikę, jako show, ale generalnie o jej wielkości nie świadczą :P Np. "Nie ma jak pompa", albo "Kolorowe jarmarki", a nawet "Małgośka", "Co się stało z mamą", "Szparka sekretarka", "Kasa i seks" i takie tam :D Może po prostu nie doceniam i mijam się z prawdą, bo to piosenki wyższych lotów, ale dla mnie to takie... chałturowate i tyle :D No cóż, Marylka śpiewa i generalnie jest lubiana za takie piosenki, Agnieszka moja większość z tych tekstów popełniła - a ja obie wolę w innej odsłonie. Marylę np. w takiej:
https://www.youtube.com/watch?v=L1FZ4DhveOw (https://www.youtube.com/watch?v=L1FZ4DhveOw)

https://www.youtube.com/watch?v=rAV8YmRBfSs (https://www.youtube.com/watch?v=rAV8YmRBfSs)

https://www.youtube.com/watch?v=pM-6QdlygXs (https://www.youtube.com/watch?v=pM-6QdlygXs)

No i oczywiście...
Maryla Rodowicz - Polska Madonna (http://www.youtube.com/watch?v=3p5PEvmNsKI#)
 <zauroczony> <zauroczony>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Czerwiec 17, 2013, 19:25:34
Cytuj
Intensywnie szukam jego piosenki "Czyja to szyja?", gdybym ktoś trafił...
<smiech> Nie uwierzysz, ale tydzień temu ja intensywnie szukałam tej piosenki. Po koncercie Mieczysława naszło mnie na odnalezienie jej. :P
M. nie chciał mi i mej koleżance wierzyć, że takowa istnieje. :P

Przeszukałyśmy niemalże wszystko i nigdzie jej nie ma... :(
Tak więc może tu ktoś spod ziemi ją wygrzebie...

Posłuchałam wczorajszego wykonania Natalii i jestem oczarowana. Uwielbiam jej głos, pięknie wykonała tę piosenkę. Dobrze ją widzieć w fantastycznej formie. :)
http://festiwalopole.tvp.pl/festiwal/opole-2013/wideo/natalia-niemen-dziwny-jest-ten-swiat_11453725/ (http://festiwalopole.tvp.pl/festiwal/opole-2013/wideo/natalia-niemen-dziwny-jest-ten-swiat_11453725/)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 19:30:44
Mam pytanie, czy pojawił się Mietek Szcześniak - bo jakoś nie widziałam a mogłabym przysiąc, że został wymieniony/zapowiedziany...?!?
Pojawił się :)
Zaśpiewał "Biały krzyż" :)

Cytuj
Posłuchałam wczorajszego wykonania Natalii i jestem oczarowana. Uwielbiam jej głos, pięknie wykonała tę piosenkę. Dobrze ją widzieć w fantastycznej formie. :)
A nie mówiłam :D Świetny występ! I fajny pomysł na wykonanie piosenki 'z tatą' :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 17, 2013, 19:45:23
Jean pewnie chodzi o moją wypowiedź, bowiem pozachwycałam się tym, co Maryla śpiewała w Opolu, dodając, że uniknęła tych swoich chałturek. :D Może nie do końca jest to trafne określenie, ale ma ona w swoim dorobku piękne piosenki, takie, których nie da się nie lubić, nie da się nie docenić i jak dla mnie takie... z których głównie słynie, a które są... no po prostu pod publikę, jako show, ale generalnie o jej wielkości nie świadczą :P Np. "Nie ma jak pompa", albo "Kolorowe jarmarki", a nawet "Małgośka", "Co się stało z mamą", "Szparka sekretarka", "Kasa i seks" i takie tam :D Może po prostu nie doceniam i mijam się z prawdą, bo to piosenki wyższych lotów, ale dla mnie to takie... chałturowate i tyle :D

Moja pierwsza myśl, to taka, że te "nie chałturki", jak je nazywasz są bardziej... hmm... jakby filozoficzne, te drugie to coś weselszego, humorystycznego, coś ludycznego <usmiech>
Ale nie samym chlebem człowiek żyje, igrzysk też czasem potrzebuje <szczerzy_sie> A te jej piosenki nawet "drugiej kategorii" są o wiele wyżej niż niejeden utwór nagradzanego współczesnego wokalisty.

A tak abstrahując od Maryli (taka luźna myśl mi sie nasunęła <jezyk>) - te dawne piosenki może i mają proste teksty, ale one przynajmniej trafiają do każdego przeciętnego słuchacza. A opolski festiwal nie jest dla  koneserów rozsmakowanych w wyrafinowanych tekstach i takiej samej muzyce. On jest dla ludu. Oczywiście trafiają się i teksty nasycone symboliką, ale i ona jest zrozumiała dla wszystkich ("Jaskółka uwięziona", czy "Zegarmistrz światła purpurowy").

Posłuchałam wczorajszego wykonania Natalii i jestem oczarowana. Uwielbiam jej głos, pięknie wykonała tę piosenkę. Dobrze ją widzieć w fantastycznej formie. :)
http://festiwalopole.tvp.pl/festiwal/opole-2013/wideo/natalia-niemen-dziwny-jest-ten-swiat_11453725/ (http://festiwalopole.tvp.pl/festiwal/opole-2013/wideo/natalia-niemen-dziwny-jest-ten-swiat_11453725/)

Ja się oczywiście na tym nie znam, ale jeśli chodzi o wrażenie ogólne, to mi się nie podobało to wykonanie. Jakaś dziwna mimika twarzy, nieskoordynowane ruchy ciała, ozdobniki, które słuchało się jak zafałszowana nutka. Słyszałam lepsze wersje. Lepsze dla mnie.

I na koniec kolejna mała festiwalowa ciekawostka. Nie wiem od którego roku, ale organizatorzy wprowadzili szczególną nagrodę - tytuł "Miss obiektywu". O tym, że kryteria wyboru odpowiedniej kandydatki miały raczej charakter humorystyczny, świadczyć mogą następujące laureatki:
-
A Bohdan Smoleń - Szeptanka cz.1 (http://www.youtube.com/watch?v=_zgOua4Ixjk#)

 <smiech> <smiech> <smiech>

Cz. 2 proszę sobie poszukać <szczerzy_sie>

... oraz pani Genowefa Pigwa  <smiech> <smiech> <smiech>

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fncpp.opole.pl%2Fbackend%2Fimgimage%2Fhistoria%2520festiwalu%2Fopole92.jpg&hash=34463571e00e3977834bad7ccf3303dd)

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 17, 2013, 20:06:36
Cytuj
A te jej piosenki nawet "drugiej kategorii" są o wiele wyżej niż niejeden utwór nagradzanego współczesnego wokalisty.
Jasne, że tak. Ja się po prostu ucieszyłam, że wybrała "Niech żyje bal", a nie np. "Szparkę sekretarkę", bo i w festiwal się ładnie wpasowało, i piosenka magiczna, etc. Nie potępiam jej za tamte piosenki, jak słucham płyt, to w całości, a nie wybieram, co mi bliższe :D Poza tym Maryla jako taka... no to właśnie czapki z pomponów (jak w piątek :P), albo w ogóle całe łąki na głowie, miks kolorów, no i właśnie "Jarmarki", "Małgośka" i "Sing sing" :D Lubię ją strasznie - za całokształt :) Bliższa jest mi inna, mogę słuchać całości :D W przeciwieństwie do takich tworów, jak np. Blue cafe z ich piosenką:

Gdy popełnisz błąd, kto żyje myli się
Nie będziesz umiał spojrzeć sobie w twarz
Poczuj wtedy, że naprawdę dobrze jest
Skoro ciągle jeszcze ją masz
Po co smutek ? lepiej znaleźć inny świat
Ale jak?

Samdajdalidaj samdahe
Samdajdalidaj nohe
Samdajdalidaj samdahe
Noheo...

Jakim cudem coś takiego można śpiewać na festiwalu? :o
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2013, 20:50:57
1. Myśląc o chałturkach bardziej stawiałam, szczerze mówiąc, na jakieś może nowoczesne piosenki Marylki. Natomiast "Sing, sing" czy "Małgośka" to dla mnie utwory warte uwagi podobnie jak inne (poważniejsze), tylko, jak mówi El, są one bardziej rozluźniające, gdzie publika się świetnie bawi. Piosenką "Sing sing" Marylka bisowała w 1976 roku kilka razy.

2. Mnie się występ Natalii Niemen podobał, ale, nie ukrywam, zadziałało na mnie to śpiewanie  z tatą. Takie połączenia zawsze robiły na mnie wrażenie - jak Anna jantar i Natalka Kukulska na przykład. Też się wzruszyłam słysząc pierwszy raz - pomimo, że Natalia oczywiście musiała hip hopem dowalić ::) Ale w takich momentach akurat cieszę się, że możliwości techniczne czy realizacyjne poszły do przodu.

3. "Czyja to szyja?" jest w necie nie do znalezienia, dopóki TVP nie będzie łaskawa powtórzyć tamtego koncertu. No bo tekst tekstem, nuta nutą...ale ta choreografia <serce>
Ja uwielbiam Szcześniaka z tych jego początków. "Przed śniadaniem"  <serce> <serce> <serce>  Albo...
Stoję czy leżę to wierzę, ech
ja w ciebie wierzę aż strach mnie bierze, że tak
że tak cię słucham, że tak ci ufam
że ja do ciebie taką słabość mam
<serduszko>
I przy okazji Lorę Szafran też lubię :P

4. Nie wiem która była bardziej frapująca: Genowefa Pigwa czy Pelagia?

Chciałabym dodać, że wszystkie powstające kiedyś utwory posiadały sensowny tekst a jeżeli poziom festiwalowy był jednak zbyt niski, jury nie przyznawało żadnej nagrody...właśnie tak swoją decyzję argumentując. Mówię cały czas o "Premierach" gdzie najważniejsza jest piosenka i to ona podlega ocenie.
Jest kilkadziesiąt piosenek, które nie odnosiły sukcesu i nie zdobyły popularności, ale uczta dla uszu jest niesamowita, kiedy teraz można tego posłuchać, niekiedy pierwszy raz w życiu. 
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 18, 2013, 21:16:32
To tak a propos "piosenek dla ludu", wyjaśnienia dlaczego ludziska we wszelkich muzycznych "talent szoł" głosują na "dziwne" utworki, tudzież "dziwnych" wykonawców oraz zjawiska popularności piosenek typu "Samdajdalidaj samdahe..." (Blue Cafe, o którym wspomniała mindreader), czy jakichś innych "Bum bum be-dum bum bum be-dum bum..." (Rihanna), albo słynnych pomarańczach w pustych szklankach.

Janina Ostala - Ludzie to lubią, ludzie to kupią (Opole '63) (http://www.youtube.com/watch?v=6I8bgLXLMRM#)

Świetna satyra na tekst, na muzykę i na wykonawców niektórych też <usmiech>


"Ludzie to lu-u-ubią, ludzie to ku-u-upią,
byle na chama, byle głośno, byle głupio..."
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 18, 2013, 21:19:05
Właśnie znalazłam fragmenty z niedzielnej Gali Jubileuszowej. Jak bardzo ubolewałam, że nie mogę śledzić koncertu na żywo (w takich momentach żałuję, że nie mam telewizji :D). Jak dziś natrafiłam na różne wykonania z tego koncertu, to w pierwszej chwili nie mogłam się zdecydować się, kogo chcę najpierw posłuchać <rumieniec> Zaczęłam od Ireny Santor i jej "Powrócisz tu". I już od pierwszych taktów miałam łezki w oczach. Co za głos! Nie ma innego wyjścia, biegnę po truskawki i oglądam zapis całego koncertu. <tak> Nie wiem ile uda mi się dzisiaj zobaczyć, ale z pewnością w najbliższym czasie obejrzę całość  ;)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 19, 2013, 10:42:00
To tak a propos "piosenek dla ludu", wyjaśnienia dlaczego ludziska we wszelkich muzycznych "talent szoł" głosują na "dziwne" utworki, tudzież "dziwnych" wykonawców oraz zjawiska popularności piosenek typu "Samdajdalidaj samdahe..." (Blue Cafe, o którym wspomniała mindreader), czy jakichś innych "Bum bum be-dum bum bum be-dum bum..." (Rihanna), albo słynnych pomarańczach w pustych szklankach.

Janina Ostala - Ludzie to lubią, ludzie to kupią (Opole '63) (http://www.youtube.com/watch?v=6I8bgLXLMRM#)

Świetna satyra na tekst, na muzykę i na wykonawców niektórych też <usmiech>

No i warto dodać, że Jerzy Stuhr (a raczej Kofta) też żartował i nie warto sobie tego brać do serca.
Ale żeby w tamtych czasach, takie problemy? Wydawać by się mogło, że to coś charakterystycznego dla współczesności.
Żałuję czterolistna, że nie mogłaś oglądać razem z nami, naprawdę... :(
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 19, 2013, 12:44:42
W przeciwieństwie do takich tworów, jak np. Blue cafe z ich piosenką:

Gdy popełnisz błąd, kto żyje myli się
Nie będziesz umiał spojrzeć sobie w twarz
Poczuj wtedy, że naprawdę dobrze jest
Skoro ciągle jeszcze ją masz
Po co smutek ? lepiej znaleźć inny świat
Ale jak?

Samdajdalidaj samdahe
Samdajdalidaj nohe
Samdajdalidaj samdahe
Noheo...

Jakim cudem coś takiego można śpiewać na festiwalu? :o
Blue Cafe to w ogóle jest jakiś mutant, porażka, ja nie wiem jak można w ogóle tego słuchać... Myślałem, że po zmianie wokalistki z "kwakającej" Okupnik na tą kochanicę Rurarza-Sokala (zresztą w atmosferze co najmniej niesmacznej) jakoś się wyrobią, ale gdzie tam.

Dżizus krajst, usłyszałem właśnie to sławetne wykonanie piosenki "Człowieczy los" - masakra, normalnie powtórka z "Mandaryny w Sopocie hopa jesteście za***iści". Na miejscu tej Moro to bym wyjechał z kraju. Co za wstyd, ja cię....
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 20, 2013, 13:43:13
Moro powinna się zastrzelić, a nie wyjechać z kraju ;)
Piosenki Ciechowskiego, Niemena i German nigdy nie powinny być przez nikogo wykonywane - powinny być zawsze odtwarzane z archiwum w oryginalnych wykonaniach. Oczywiście lista takich wykonawców może zostać wydłużona jeszcze, co z pewnością nastąpi.  <tak>
No nie wyszło jej...gdyby zeszła z pól tonu niżej...było - minęło.
Nie pamiętam, żeby Mandaryna za swój występ przepraszała... <slucha> Za to nagrała kolejne  piosenki, w nosie mając słuchaczy :D :D :D
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 20, 2013, 13:58:04
E tam Mandarynna to taki specyficzny produkt :) Wcale bym nie chciał, żeby przepraszała, a nawet niech sobie tam robi to co robi dla tych wszystkich trzech swoich fanek :D Ona jest taka biedna i nieświadoma, ktoś tam jej wmówił (pewnie Michaś z czerwoną czupryną), że jest świetną wokalistką, ta w to uwierzyła no i chałturzy dziewczę :)

Moro zaś "pojechała"..... szkoda gadać. Podkład muzyczny i jego tonacja, metrum, barwa w porównaniu z głosem Moro to jakieś kosmiczne odległości. Już trzy razy tego słuchałem i wciąż nie mogę się nadziwić jak można było tak to spartolić  <krzykacz> bo to nie jakieś tam zwykłe, niewarte uwagi zaniedbania, trema czy nerwy - do tego trzeba mieć po prostu talent. Nawet osoba co nie ma słuchu muzycznego (ja mam) aż się skurczy od tych "krzaków" i "boków" jakie obficie nam serwuje aktorka. Po cholerę tak "ciągnie" jak nie potrafi?
 
Cóż faktycznie pani Moro powinna jak na razie przyczaić się gdzieś i nie pokazywać - ale jak znam polski szołbiznes to dopiero teraz rozkwitnie i zacznie się pokazywać w "śniadaniówkach" tłumacząc się, że "byłam taka stremowana, przytłoczona, zjadłam nieświeże krewetki, miałam okres ale w ogóle to planuję nagrać płytę w najbliższym czasie" :D
Idę jeszcze raz tego posłuchać zanim TVP pousuwa ten majstersztyk z jutubów :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 20, 2013, 14:22:45
Dzięki Bogu ja nie mam ani słuchu muzycznego, ani głosu ani innych zdolności (nie wspominając o zerowym ilorazie :-)), dlatego mnie ten występ AŻ Tak nie razi, żebym go miała jeszcze przezywać z pół roku.
To miało być takie symboliczne - aktorka grająca German w serialu, śpiewa piosenką German na jubileuszowym festiwalu opolskim. Ktoś, kto to wymyślił trochę Moro skrzywdził ...ale żeby mieć z tego pożywkę...?! <zniecierpliwiony>
Polacy to jednak wredny naród <tak>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 21, 2013, 10:46:52
Chciałoby się powiedzieć - miało być dobrze, wyszło jak zawsze. Eeeee jeszcze niejedne takie "jaja" przed nami. Wkraczamy w epokę "celebrytów renesansu" - każdy z nich będzie śpiewał, tańczył, gotował, dawał rady, grał w filmach i serialach itd., zatrze się granica między "profesjami" celebrytów, każdy będzie robił "wszystko", we wszystkim sił próbował. Nie będzie już 'specjalizacji" - że ta gra w serialu, ten tańcuje, ta gotuje a tamta pokazuje gołe cyce i macha tyłkiem przy "ściance".
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 21, 2013, 14:39:46
Ech, w pewien sposób mnie jednak inspirujesz Mintku. Coś wyszukałam specjalnie dla Ciebie :-*

Majka Jeżowska, Krystyna Prońko, Piotr Szulc - Czekamy na wyrok (Opole '88) (http://www.youtube.com/watch?v=DfNIU3G17_s#)

Mam nadzieję, że to nie jest chłam...
Jak dla mnie to tekst jest bardzo mądry.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 21, 2013, 20:50:49
Świetna konferansjerka i zespół, w którym brakuje... perkusji. Pogratulować poczucia rytmu muzykom.

Homo Homini prekursorzy polskiego reggae. Gdy go grali, jeszcze chyba nawet takie pojęcie w naszym środowisku nie funkcjonowało.

Homo Homini - W tym domu straszy (Opole '75) (http://www.youtube.com/watch?v=dk0Uhxgr_rY#)

Piosenka dostała drugą nagrodę. Podobno sam Stanisław Dygat "zaszantażował" jury, że jeśli ona nie zostanie nagrodzona, to on opuszcza posiedzenie jury. Co robił literat w "muzycznym" towarzystwie? Otóż w tamtych czasach nikomu do głowy nie przychodziło, że piosenki może wybierać publiczność, w trosce o wysoki poziom artystyczny do jury zapraszano nawet wybitnych literatów <usmiech> .

A poniżej piosenka z festiwalu wcześniejszego (1973), taka fajna melodyjna, dynamiczna piosenka z ekologią w tle <szczerzy_sie>

Homo Homini - Drzewa ruszają w drogę (http://www.youtube.com/watch?v=DXA9s4C4I7Q#)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 26, 2013, 22:29:47
No właśnie zastanawia mnie co się stało, że zrezygnowano z jury na rzecz głosowania widzów. Domyślam się, że jak zwykle chodziło o pieniądze, ale ciekawi mnie moment, w którym to nastąpiło. Mógłby mi to ktoś z Was przybliżyć? :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 28, 2013, 17:49:30
Tak na teraz to nie wiem, jak to z tym głosowaniem publiczności było. Trzeba by było sięgnąć do źródeł <szczerzy_sie>

Dwa lata temu moja grupa pięciolatków żegnała przedszkole jednym z opolskich przebojów (1974r.). Dlaczego taki wybór?
Po pierwsze - moje fascynacje <jezyk>, po drugie tekst idealnie pasował na tę okazję. Przy pomocy rytmiczki zdobyłam nuty i dzieciaki tak pięknie zaśpiewały, że w niejednych "maminych" oczach łezki się zakręciły (choć piosenka wcale nie jest smutna)<usmiech> Cóż to za utwór? "Staropolskim obyczajem" - Zofia i Zbigniew Framerowie (to nazwa duetu powstała z połączenia połówek nazwisk artystów (Frankiewicz i Szumer) - nagroda Prezydenta miasta Opola.

Zofia i Zbigniew "Framerowie" - Staropolskim obyczajem (Opole 1974) (http://www.youtube.com/watch?v=RtfPvgpfCxs#)


Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 13, 2013, 12:44:32
Ja do Homo Homini jeszcze wrócę, też mam do wtrącenia swoje trzy grosze (wiem, zbieram się już bardzo długo :D), ale teraz napisze o czym innym, bo potem zapomnę  <papa>
Nie chodzi o festiwal opolski nawet, ale sopocki, jednak ma to dużo wspólnego w polskimi przebojami. Poza tym, nie będę zakładać osobnego wątku  ;D Zapewne wszyscy wiedzą, że kiedyś podczas festiwali sopockich był tzw. dzień polski . W trakcie tego koncertu wykonawcy z różnych stron świata wykonywali wybrany przez siebie polski utwór. W innych języku, w swoim rodzimym lub po prostu angielskim ;) Tekst powstawał nowy ale muzyka zostawała ta sama.
Przykład:
Hart Rouge ( Ewa Bem ) - I co z tego dziś masz Sopot 1987 (http://www.youtube.com/watch?v=5zN6EArZOmM#)

Akurat wybrałam utwór wykonywany acapella (są inne), ale po prostu podoba mi się niesamowicie. Kiedy tylko znalazłam w sieci byłam wniebowzięta  <buja_w_oblokach> Pamiętam jeszcze sporo z tamtych koncertów i chciałabym, żeby wszystkie były kiedyś do znalezienia w sieci. Szkoda tylko, że zapowiedzi Marka Sierockiego  nie ma przy tych fragmentach  <placze>

Ewa Bem - I co z tego dziś masz? (1986) HQ (http://www.youtube.com/watch?v=7wTXPLpj-yE#)

Oryginał w wykonaniu Ewy Bem. Niestety nie znalazłam żadnego festiwalowego wykonania ale za to jest teledysk  <ok>

Ech, no i kiedyś było Remedium po rosyjsku, ze wspomnianego sopockiego  koncertu...ale już nie ma <papa>
To może jeszcze..."Aleja gwiazd"  ;D

 Marry Dee ( Zdzisława Sośnicka) - Aleja gwiazd Sopot 1987 (http://www.youtube.com/watch?v=z5XhOkFkjW0#)

Enjoy  <pompony>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 15, 2013, 19:15:33
Może po prostu poprawić na "Przeboje opolskich i sopockich festiwali" ;D

Jak mamy Sopot, to ja z kolei wspomnę egzotyczną wykonawczynię. Miki Nakasone w japońskiej wersji "Jesiennego pana". Słyszałam trzy wykonania, każda w różnej interpretacji i wszystkie są wspaniałe. Lekko jazzująca, z fantastycznym saksofonem, czy też klarnetem, dość żywiołowa, choć z jesiennym klimatem i rewelacyjny głos Hanny Banaszak, delikatnie swingująca, fletem "ćwierkająca" i aksamitny głos Krystyny Konarskiej <serce>. I ta, którą w 1968 roku w Sopocie zaśpiewała piękna Japonka. Nie mogę mogę zorientować się, czy poniższy występ to własnie sopocki festiwal, czy jakaś inna impreza, ale na bank Nakasone śpiewała ten utwór w Sopocie.

Miki Nakasone ????? - Warszawa no koi (http://www.youtube.com/watch?v=tcrZn-nvdjc#ws)

Jakże odmienna interpretacja od pozostałych, ale równie wspaniała. Nastrojowa, nostalgicznie kołysząca, pełna emocji, dźwięcznym, ale mocnym wokalem wyśpiewana <brawo>.

Nie wiem, kto po raz pierwszy zaśpiewał "Jesiennego pana", dla kogo Wojciech Młynarski ją napisał, a Roman Orłow muzykę skomponował. Wersja Hanny Banaszak jest chyba najbardziej znana, więc oryginał tego utworu zaśpiewa tutaj Krystyna Konarska.

KRYSTYNA KONARSKA - Jesienny Pan.avi (http://www.youtube.com/watch?v=UIuEwaabacY#ws)

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Październik 09, 2013, 19:43:57
Bo Wy pewnie oglądacie jakieś Opole z lat najnowszych  <mysli> Ja sobie takie koncerty zwykle odpuszczam (a może źle robię? :D). Czekam na inne powtórki, bardziej starsze...
Wpadajcie się dzielić wrażeniami <ok>

Tak, zeszłoroczne i piosenki ku pamięci Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego. Bardzo nierówny koncert. Perełka, a obok coś tak męczącego, że tylko się pochlastać.
Nie podoba mi się np. interpretacja Halinki. Nie odmawiam jej głosu, ale nie... to jedna z moich ulubieńszych piosenek Ani i tego wykonania słuchałam zawiedziona.
Halina Mlynkova - Za Wszystkie Noce (Opole, 3.06.2012) (http://www.youtube.com/watch?v=l9p9usaax3A#ws)

Okropnie wymęczyła mnie Dorota Miśkiewicz, która piosenkę "Moje jedyne marzenie" po prostu wyjęczała. Rodziła w bólach, a ja w bólach słuchałam. Ja ją generalnie lubię, ale tu... no nie kupiłam tego wykonania.
Dorota Miśkiewicz "Moje jedyne marzenie" (live) (http://www.youtube.com/watch?v=DmqDamNm6Bo#ws)

Już nie mówiąc o Czesiu, po którym widać było tytułowe zmęczenie :P Oj nie, swoje niech śpiewa, nawet mogę pośpiewać razem z nim w samochodzie, ale takich rzeczy niech nie coveruje...
Czesław Mozil - Jestem zmęczony (http://www.youtube.com/watch?v=JIvBiIn8Txc#ws)

Nieobiektywnie całkiem pozachwycałam się "Tylko mnie poproś do tańca" w wykonaniu mojej Kasi... :P
"Tylko mnie poproś do tańca" - Kasia Groniec - Opole 2012 (http://www.youtube.com/watch?v=t-t_32dbW1E#)

I "Kto wymyślił naszą miłość" w wykonaniu Ani Rusowicz :)
Ania Rusowicz - Kto wymyślił naszą miłość (http://www.youtube.com/watch?v=f0epnCYp37c#ws)

Ale ogólnie koncert słaby. Może i ciekawe wstawki wspomnieniowe, ale wykonania pozostawiają dużo do życzenia ;)

Natomiast dziś z okazji 77 rocznicy urodzin Agnieszki Osieckiej, a także z okazji urodzin Magdy Umer... spędzę wieczór z najlepszym koncertem, jaki kiedykolwiek oglądałam, czyli z "Zielono mi" z 1997 roku. Cudowny, piękny, wzruszający... zaczynający się "Ja nie chcę spać..." w wykonaniu Kaliny Jędrusik i wędrujący po twórczości Agnieszki, jej życiu, jej słabościach.
Śpiewali tam rozkosznie... np. Anna Maria Jopek i Mariusz Lubomski... Bardzo zmysłowa wersja "Okularników" im wyszła :)
HQ - Opole 97, "Zielono Mi", Okularnicy, Jopek i Lubomski (http://www.youtube.com/watch?v=7k4sc5FiZAc#)
Śpiewali radośnie i 'z pompą' :) Czyli klasyczna Marylka...
Maryla Rodowicz - Nie ma jak pompa (live 97) (http://www.youtube.com/watch?v=rcIrEt4anGE#)
Śpiewali nastrojowo, przejmująco... A takich wykonań akurat było kilka, bo Magda zebrała na tym koncercie większość moich ulubionych...
Edyta Geppert - Nie żałuję "Zielono Mi" Opole 1997 (http://www.youtube.com/watch?v=u4l8zDaL2Ks#)
"Nie żałuję"  Edyty Geppert, czy "Na zakręcie" Krystyny Jandy, to przecież istne perełki :)
HQ - Opole 97, "Zielono Mi", Na zakręcie, Janda (http://www.youtube.com/watch?v=vNP-Yz50NDE#)
W końcu śpiewali też... bardzo smutno i bardzo przejmująco dochodząc do ostatnich lat życia Agnieszki, wspominając jej ostatnie chwile, także odejście. Rozklejam się zawsze na "Żegnaj mi Krakowie"... Cóż ten Andre ze mną robi...
André Ochodlo "Żegnaj mi, Krakowie!" (http://www.youtube.com/watch?v=ogLruEPoif0#)
Grzegorz Turnau opowiada na końcu historię piosenki - prawdopodobnie ostatniego napisanego tekstu Agnieszki, który odnalazł u siebie już po jej śmierci i dopiero wtedy zrozumiał, co próbowała przekazać.
Daj mi Panie rozpoznanie,
czy szaleństwo jest tuż, tuż,
czy to tyś miał Panie w planie,
żeby nie żałować róż.

To i to, ten i ta, deus ex machina.
To i to, ten i ta, deus ex machina.

Daj mi Panie rozpoznanie,
czy zaryczy ranny łoś,
kiedy przyjdzie już konanie,
czy zapali światło ktoś.

To i to, szyk i bzik, rapete, papete... pstryk.

HQ - Opole 97, "Zielono Mi", Deus ex machina, Turnau (http://www.youtube.com/watch?v=58e4gVbGbvk#)
 
Na koniec wszyscy śpiewają piosenkę dla Agnieszki. Optymistyczną, o ile taka piosenka może być optymistyczna. Jeszcze nie udało mi się przetrwać jej bez potopu :P
HQ - Opole 97, "Zielono Mi", Do widzenia (http://www.youtube.com/watch?v=SG8bhRg4skI#)
Gdy zniknie z gazet szpalt twój ostatni rym,
a twój srebrny alt rozpłynie się jak dym,
tam na obłoku hen, nie zapominaj nas,
niech ci się wieczny sen rozjaśnia raz po raz.
Czasem zanuć sobie o nas od niechcenia,
do widzenia, do widzenia, do widzenia,
my po kilku długich zimach i jesieniach
zasiądziemy obok ciebie, do widzenia.
Charakteru i figury tam nie zmieniaj,
do widzenia, do widzenia.
Zostajemy tu na ziemi jak sieroty,
czasem przefruń tuż nad nami jako motyl.
Gdy zniknie z naszych klap twój ostatni włos,
sforę nowych bab przyniesie hojny los,
tam na obłoku hen surowo nie sądź nas,
niech ci się wieczny sen rozjaśnia się raz po raz...
Czasem zanuć sobie od nas od niechcenia -
do widzenia, do widzenia, do widzenia,
my po siedmiu przedpokojach, siedmiu sieniach
zasiądziemy obok ciebie - do widzenia.
Pozostaniesz w naszych sercach i marzeniach,
do widzenia, do widzenia, do widzenia.
My jesteśmy tu na ziemi na przeciwko,
zamów dla nas tam na górze małe piwko

Piękne pożegnanie urządzili przyjaciele Agnieszce. Naprawdę piękne. I lubię sobie do niego powracać... :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 15, 2014, 09:26:24
Ja też często wracam do tego koncertu z 97 roku  <tak> Podobnie ja do tego poświęconemu twórczości Młynarskiego w 88' roku. Swoja drogą, wykonanie piosenki "Odkryjemy miłość nieznaną" wyjątkowo mi się podobało  <tak>
Dziewczyno! Ja Cię w ogóle podziwiam, że Ty jesteś w stanie oglądać współczesne festiwale! Covery tragicznie robione, nowe piosenki jakie są każdy widzi...a raczej słyszy. Ale właściwie...nawet gdyby na festiwal przyjeżdżali twórcy niszowi a bardzo dobrzy i ambitni, których trochę jest w polskim podziemiu, to i tak nie będzie to ten sam klimat co kiedyś. Estrada to była estrada a teraz już sama mnogość migających światełek dobija. Forma zdecydowanie przerosła treść.

A specjalnie dla Ciebie znalazłam to:
 Joanna Zagdańska - Rękawiczki (Opole '86) (http://www.youtube.com/watch?v=FQDXjHx__qk#)

Bo się jakiś czas temu pojawiło <tak>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 16, 2014, 07:38:43
Współczesne festiwale to plastikowy chłam. Nie idzie tego oglądać nawet po kielichu. Przerost formy nad treścią, "rąbanie" z playbacku i powszechne efekciarstwo. A kiedyś nie było tych wszystkich efektów a emanowała ze sceny jakaś "magia"...

Sama przyznasz Jean, że PRL miał swoje plusy - np. właśnie festiwale - "rozchodzi się jednak o to, by te plusy - nie przesłoniły wam minusów" :D
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 17, 2014, 13:21:45
Cały czas chodzi o to, by plusy nie przysłaniały minusów  <tak> W każdych czasach znajdzie się jakiś plus, jeden lub więcej.

El, wspominałaś kiedyś o Japonce wykonującej "Jesiennego pana" , podczas Dnia Polskiego na festiwalu sopockim. Ja znalazłam Chinkę, która kilkanaście lat później wykonała "Kocham cię życie". Kolejna piękna perełka.

https://www.youtube.com/watch?v=jCNuTXSoEMA (https://www.youtube.com/watch?v=jCNuTXSoEMA)

Ja bardzo lubiłam te koncerty. Z podekscytowaniem czekałam kto wystąpi, z jakiego kraju przyjechał ( w pewnym sensie egzotyczny był "zgniły zachód"), jak będzie ubrany i jaka polska piosenkę wziął na tapetę.  ;)

Z trochę  z innej beczki - czy zespół Vox kiedykolwiek wykonał "Szczęśliwej drogi już czas " na estradzie opolskiej? W późniejszych latach Rynkowski wykonywał chyba, ale czy cały zespół? <mysli>
Nie pamiętam. Próbowałam szukać i nie znalazłam.

Edit:

Intensywnie szukam jego piosenki "Czyja to szyja?", gdybym ktoś trafił...

Sama trafiłam :D
B. Molak, Anna B. M. Szcześniak - Czyja to szyja (Opole '89) (http://www.youtube.com/watch?v=hnWsl6hloXQ#)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 19, 2014, 18:16:44
Wspominków festiwalowych ciąg dalszy ;D
Opole 1968 rok - na estradzie debiutuje Maryla Rodowicz. Debiut mocny, bo o ile piosenka nie zrobiła zbytniego wrażenia na jurorach (piosenka bez nagrody), o tyle Rodowiczka zszokowała publiczność (co jej zostało do dziś, zawsze czymś "zadziwi"), wychodząc na scenę... boso. Prezentowany utwór nosił tytuł "Co ludzie powiedzą?". Może "jaka biedulka, nie stać jej na buty"? ;D

Maryla Rodowicz "Co ludzie powiedzą" - Opole 68 (http://www.youtube.com/watch?v=DJ0kyau7bWA#)

Młodziutki Marek Grechuta wystąpił z przecudną piosenką "Serce", która zdobyła nagrodę dziennikarzy. O mało do występu nie doszło, bowiem chłopak był tak stremowany, że nie mógł zrobić kroku, aby wyjść zza kulis na estradę. Dopiero jak został wypchnięty przez inspicjenta trochę go "odmurowało", choć sam nie pamiętał jak doszedł do mikrofonu ;D

Marek Grechuta-"Serce" (http://www.youtube.com/watch?v=FummvKm2a2M#)

Zaś niekwestionowanym przebojem ówczesnego opolskiego amfiteatru była piosenka grupy No To Co "Te opolskie dziouchy". Ciekawe dlaczego tak się spodobała tutejszym <jezyk> Tak, czy siak to dowód na to, że ludowość zawsze rządziła w zabawie i czy ktoś lubi czy nie, słuchając takich piosenek doświadcza dziwnego zjawiska -  ciało automatycznie, odruchowo zostaje wprowadzone w ruch kołyszący, cwałujący lub podskakujący ;D

NO TO CO- Te opolskie dziołchy (http://www.youtube.com/watch?v=df6fxVOA-lg#)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Styczeń 26, 2014, 01:45:32
A specjalnie dla Ciebie znalazłam to:
 Joanna Zagdańska - Rękawiczki (Opole '86) (http://www.youtube.com/watch?v=FQDXjHx__qk#)

Bo się jakiś czas temu pojawiło <tak>
Narobiłaś mi w swoim czasie bałaganu w serduchu tą piosenką. Rany, ileż drgań przeszło. A w zasadzie do dziś przechodzi. Jeden z nielicznych, absolutnie niekasowalnych utworów z mojej mp3.

Ja ostatnio tak bardzo nie mam kiedy sobie pooglądać... A tak bardzo mam co, hehe. Ale gdzieś tam całkiem niedawno, do pewnego (znienawidzonego przeze mnie) zajęcia włączyłam sobie koncert z 77 :) Osiecka, Młynarski i Kofta. Aj, wielka trójca :) Cudowny, fantastyczny... :) Od razu przypomniała mi się moja wędrówka październikowa z Madzią w poszukiwaniu grobów Agnieszki Osieckiej i Jonasza Kofty (Kofty szukałyśmy po zmroku! Koleżanka nam opisała nagrobek, a także podkreśliła, że jest za nim krzak... i szukałyśmy po krzakach :) Niezapomniany dzień... Anna German, Jeremi Przybora, Joanna Chmielewska, Agnieszka Osiecka, Czesław Niemen, Grzegorz Ciechowski i Jonasz Kofta, których poszukiwałyśmy celowo... No i kilku innych, których znalazłyśmy przypadkiem. Oj, takie wspomnienie mnie przy okazji naszło... tak w ramach OT :P)
A wracając do festiwalu. Wspominałaś Jean o tym z 88, poświęconym Młynarskiemu. Też mi ostatnio wpadł w oko, przynajmniej pierwsza część, bo drugiej nie kojarzę, chyba nie dokończyłam. Koncert faktycznie fajny, ale troszkę jak dla mnie przegadany :) Wiem, że "Zielono mi" też jest przegadany, ale chyba z okazji tego, z jakiej jest okazji nie przeszkadza mi to :) No i dobór wykonawców... Aj :) Chociaż nie powiem, ma też irytujący element :P Oto i on... No nie przepadam, nic nie poradzę :P

Opole 97, Zielono Mi, Cyganek Janusz Józefowicz (http://www.youtube.com/watch?v=h15EvI5sGgI#)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Luty 04, 2014, 10:31:27
Nie cierpisz Józefowicza? Czy akurat nie cierpisz tego wykonania tej piosenki przez niego?

El, czekamy na ciąg dalszy ciekawostek  <ok>

Z cyklu wpadki i wypadki:

Jolanta Jaszkowska- Każdy swego pana ma (http://www.youtube.com/watch?v=uHiFzykxaMQ#)

Muzycznie festiwale od 89 roku średnio mi się podobały, choć parę perełek zawsze znajdę, ale w tym przypadku kluczowy jest początek występu. Niefortunny dla wokalistki - podejrzewam, że bolało bardzo, skoro ona sama nie wstała od razu. jak podobno tłumaczyła jakiś czas  potem w "Wideotece Dorosłego Człowieka" , podłoga tam była śliska, bo podczas wcześniejszej piosenki puszczano dużo dymy, który później sobie opadł, robiąc ślizgawkę.

No właśnie zastanawia mnie co się stało, że zrezygnowano z jury na rzecz głosowania widzów. Domyślam się, że jak zwykle chodziło o pieniądze, ale ciekawi mnie moment, w którym to nastąpiło. Mógłby mi to ktoś z Was przybliżyć? :)

A teraz już o niczym nie decyduje żadne jury?
Ja nie wiem kiedy zrezygnowano z jury, ale wiem, kiedy wprowadzono głosowanie widzów. Podczas festiwalu opolskiego w 1986 i późniejszych wprowadzono koncert "Od Opola do Opola", w którym znalazły się te piosenki, które wygrywały co miesiąc w programie o takiej samej nazwie. Te piosenki wybierali widzowie, więc i potem finalnie wybierali na festiwalu swoją jedną ulubioną. Ludzie dzwonili na podane numery telefonów do najbliższych sobie miast, głosy jakoś zliczano i regionalne ośrodki telewizyjne podawały wyniki telefonicznie na koniec koncertu.
I następowało to, co się do dzisiaj nie zmieniło, żenada. Gdyby decydowało jury to być może zrezygnowałoby z przyznania I nagrody, bo poziom był za niski, jak to jury robiło nie raz w historii.
I nie mówię, że kompletne dno było, bo i Krysia Prońko z "Obcą grą", i Frąckowiak...a bezkonkurencyjne było Papa Dance  ::)
Taki przykład...ale widzowie głosują zawsze przez sympatię. Na szczęście wtedy jeszcze o premierach czy debiutach decydowano jury. Kiedy to się rozleciało to sama nie wiem. Któregoś dnia zaprzestałam oglądania.
W każdym razie możliwość głosowania przez widzów pojawiła się w połowie lat 80-tych. I decydowanie o czymkolwiek na festiwalu. Nie wliczam w to jakichś tam nagród publiczności czy czegoś podobnego.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Marzec 18, 2014, 21:32:28
Nie cierpisz Józefowicza? Czy akurat nie cierpisz tego wykonania tej piosenki przez niego?

Nie cierpię Józefowicza. I nie cierpię "Cyganka" :P I w ogóle uważam, że ten moment z Józefowiczem i Materną był wybitnie niepotrzebny :D Wiem, że przez chwilę chcieli się pobawić piosenką i zrobić kawałek koncertu 'na wesoło', ale ja chyba zawsze wolałam 'bardzo smutną Agnieszkę'. Do drugiej części "Zielono mi" jest mi zdecydowanie bliżej.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 07, 2014, 11:35:33
Festiwal nr 51.
Nie skomentuję superpremier na wysokim poziomie, których nawet nie oglądałam a jedynie nagradzanie się.
Skupię się na superdebiutach, których również nie obejrzałam w całości, bo z emocji zasnęłam.  Nie dziwi wygrana Ziółka, skoro wygrał TVOP w jesieni (chyba), bo przecież nie wygra Iwona Kmiecik, która ( o ile wiem nie miała z tym programem nic wspólnego) ani te dwie fantastyczne dziewczyny co wykonały "Jednego serca". Ale mogłaby chociaż raz Monika (serce me na sam widok się uradowało i ucho ucieszyło wielce). Czyżby wpływ miał także śpiewany repertuar - w tym przypadku tytuł piosenki Niemena?
"Domek bez adresu" - przeciętniak
"Wspomnienie" - hicior
 <mysli>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Czerwiec 08, 2014, 02:36:55
 Ja skomentuję dzisiejszy koncert... W zasadzie ciężko mi określić jego poziom. Może nie miał poziomu? Dno? Coś smutnego? Szopka? To już nawet nie chodzi o poziom nagradzanej muzyki. Nie wiem, czy którakolwiek superjedynka była super... Tylko cała ta otoczka, konferansjerka, teksty poniżej poziomu, ubrania, coś co miało być zabawne, było tak głupie, że aż smutne. Boli taki widok. Przecież to tyle lat był koncert na poziomie. Tyle lat klasa sama w sobie.. A nagle... :( I niech ktoś mi powie, co dziś odwaliła Maryla? Seriously? "On tańczy dla mnie?" Woła o pomstę to, co się dziś wydarzyło na opolskiej scenie. A pani blondi nie trawię, kojarzy mi się, że już rok temu psuła wizję, w tym roku tym bardziej psuła. A jeszcze ten tablet. JEDYNY miły dla oka aspekt to MINirecital Edyty. Tylko on był naprawdę mini (4 piosenki?), bo przeciez po co puścić coś z sensem? Lepiej Piersi i Feela. I taką pannę z gołym tyłkiem w samym staniku, która nie wiem za co dostała nagrodę.

Nie ma co. Jestem pod wrażeniem. Bardzo na minus to wrażenie.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 08, 2014, 12:52:29
Wszyscy normalni już dawno wynieśli się na TopTrendy :) Tak więc organizatorzy opolskiego festiwalu zainspirowali się wygraną kobiety z brodą/pana w sukience (niepotrzebne skreślić) w koncercie Eurowizji, do którego to człowieka zresztą bez przerwy coś mają.Ale nie o to chodzi, chodzi o to, że oni sobie  wbili do głowy że dzisiaj nie liczy się piosenka (a przynajmniej nie tylko ona) czy jakiś poziom artystyczny, ale całe show wokół niej - przebieranki, szokujące występy (a sorry, przełamywanie tabu).
Tak więc to co widziałaś Mysz to właśnie show nic więcej.
Przy okazji, a'propos, co jest nie tak z piosenką i występem naszym tegorocznym na Eurowizji, że powinnyśmy się wstydzić? A co jest w występie pani Wurst, że cała Europa powinna być dumna?
Naprawdę kobieta z dużym biustem w stroju ludowym bardziej zniesmacza niż kobieta z brodą?
Nie mam pojęcia dlaczego gwiazdy formatu Rodowicz się tak upadlają. Pieniądze? Aż tak źle jest? Aż tak niedobrze, żeby sobie takim czymś zepsuć "estradową opinię", przyćmić to co było? A może to ciągły głód sławy? Popularności?
Urszula Sipińska przestała śpiewać....
Przegapiłam wczorajszy koncert dokumentnie. Tak więc szerzej się wnioskami nie podzielę.  Aż się boję co będzie dzisiaj - w końcu ma być koncert na 25-lecie polskiej wolności (cokolwiek to teraz znaczy).
Uwierzycie, że od naszego wspólnego oglądania ostatniego koncertu jubileuszowego festiwalu minął już rok? :)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 09, 2014, 08:13:09
Ale nie o to chodzi, chodzi o to, że oni sobie  wbili do głowy że dzisiaj nie liczy się piosenka (a przynajmniej nie tylko ona) czy jakiś poziom artystyczny, ale całe show wokół niej - przebieranki, szokujące występy (a sorry, przełamywanie tabu).
To co piszesz jest normą na scenie muzycznej (i nie tylko zresztą) od co najmniej 10 lat. Dlaczego taka np. Doda się wybiła? Przecież ani głosu specjalnego nie ma, ani warsztatu tekstowego, piosenki miała w sumie takie sobie, ani specjalnie dobre ani złe. Ale cała ta skandalizująca otoczka zrobiła swoje, dziewczyna przeżyła swoje '15 minut", może nawet i "pół godziny".
Tak to działa. Ważniejsze jest robienie wokół siebie szumu.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Czerwiec 09, 2014, 12:00:43
Nie nazwałabym TopTrendy "normalniejszym" festiwalem dla "normalniejszych" artystów. Wszystko to ta sama sieczka.

Niestety współcześnie, głos, tekst ludzie traktują jako dodatkowy instrument, ozdobnik w muzyce. Odkąd mi to Ola wytłumaczyła rozumiem o co chodzi, ale niestety ja starszawe pokolenie nie potrafię się tym zachwycić. Muszę mieć tekst, który cokolwiek znaczy.

Wczorajszy koncert był za to bardzo przyjemny. No może z wyjątkiem LemONa i Bednarka... Zdecydowanie psuli odbiór prezentowanych przez siebie piosenek. ble ble ble.
Poza tym już wiem czemu Szpak mnie śmieszy i go nie lubię. A Stan Borys niby też dziwak, ale czuje się, że to prawdziwy artysta a nie pozorant i wielki celebryta jak to Szpak.

Zachwyciła mnie Janda <3 Piękna suknia, piękny głos, świetna prezentacja. Podobnie Alicja Majewska. Cudo.
Fantastyczne wykonanie należało do Irka Dudka. :D Sztywny Pal Azji też miło że wystąpił oraz pan z Oddziału Zamkniętego.
Pozytywne wrażenie zrobiły na mnie także Kuszyńska, Wyszkoni, Steczkowska i Kowalska.
A no i Maleńczuk też był dobry. :D

Ja ogladałam od występu Dudka, więc wcześniejszych nie słyszałam.

Generalnie tylko ostatnia piosenka średnio pasiła, bo jednak już się trochę zdezaktualizowała. :P Myślę, że więcej osób jest sfrustrowanych życiem w Polsce niż myśli, "że ma szczęście iż w tym momencie żyć przyszło w kraju nad Wisłą"

Cytuj
Przy okazji, a'propos, co jest nie tak z piosenką i występem naszym tegorocznym na Eurowizji, że powinnyśmy się wstydzić? A co jest w występie pani Wurst, że cała Europa powinna być dumna?
To znaczy... mnie się ta piosenka nie podoba. Uważam, że jest ona o puszczaniu się i pokazuje, że Polki są łatwe a Cleo wyje a nie śpiewa. Nie podoba mi się. Nie bawi mnie... Wolę parodie, które są świetne. Np. ostatnia Kabaretu Skeczów Męczących.
No ale na Eurowizje takie cuś pasiło.

Piosenka Kiełbasy napisana tendencyjnie żeby powyć wysokie dźwięki, których nie dociągał, broda po to by zszokować i zrobić show i żeby kraje pokazały jakie są "tolerancyjne" Ble.
Znaczy gościu nawet ładnie śpiewa, ale to nie na występ Eurowizyjny a do kotleta w tych ich klubach pasi.

I fakt oburzenie biustami babek naszych jest głupie. Zachwyt brodą u kobiety też. 
Bo cóż od teraz ikoną piękności nie będzie ładna dziewczynka z biustem, tylko babochłop z brodą... ale cóż...
Aczkolwiek nie zachwyca mnie ani występ tych naszych, ani tej Kiełbasy. Jedno i drugie było słabe i nie wiem czym lud się podnieca.

Mnie się podobała Islandia :D
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 14, 2014, 17:23:16
TopTrendy nie oglądałam, bo nawet zapomniałam, ale akurat trafiłam na ten fragment, kiedy śpiewała Edyta Bartosiewicz. Pozytywne wrażenie, bo kobieta się nie drze i śpiewa spokojnie oraz ładnie. Ponadto nie zabiło mnie tysięcy migających światełek, tak jak to jest w przypadku festiwali opolskich: za przesadnie i co roku gorzej. I pojawia się kilku "nieprzejedzonych" arystów, chociaż nagrody zwykle zgarnia sieczka. Pojawił się Podsiadło czy Sorry Boys, których ja sieczką nie nazwałabym jednak, choć wiadomo, że do Opola im nie jest po drodze ze względu na repertuar.
Wychodzi na to, że najlepiej nie oglądać. Ale człowiek jest tak głupi, że co roku zawsze włączy. Fakt, ostatni koncert cudowny. Ale co będzie kiedy skończą się rocznice?  Cały czas się nie da tak na samych wspominkach. Tamci artyści się starzeją lub umierają, a jak młodzi zaczynają śpiewać tamten repertuar to mnie się zazwyczaj odechciewa.
I co tam Cytryna, co Szpaki...trzeba było słyszeć kiedy Grzeszczk próbowała zaśpiewać "Szczęśliwej drogi już czas" :P
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 14, 2014, 22:31:16
Wychodzi na to, że najlepiej nie oglądać. Ale człowiek jest tak głupi, że co roku zawsze włączy.
Ja już kolejny rok nie włączam, jedynie przeglądam. I to jest jeszcze gorsze, bo wtedy te wszystkie festiwale zlewają mi się w jedną, niezbyt przyjemną dla oka i ucha masę. I już nie pamiętam kto, gdzie i kiedy wystąpił, no chyba że akurat specjalnie dla tego kogoś włączyłam odbiornik - jak to było w przypadku Sorry Boys.
I co jest najgorsze? Że moje wspomnienia z tych festiwalowo-koncertowych dni to: fatalni prowadzący, nieśmieszne wstawki kabaretowe (szczególnie jak czekałam na występ Sorry Boysów...czułam się momentami zażenowana, nie lubię tych dwóch panów), słaby i przykry występ Maryli Rodowicz, kilka słabych występów "niby-że-trendy" oraz Sylwię Grzeszczak - choć gotowa byłabym przysiąc, że to gwiazdka raczej już wygasła, bo budowała swój dom na piasku rok lub dwa lata temu.

A między tym wszystkim była gala "Ludzie wolności" gdzie wystąpili m.in. Nosowska, Skubas, Mela Koteluk, Kayah, Waglewski, Podsiadło, Marcin Wyrostek. I jakoś było ładnie, miło i godnie. Dwa razy zdarzyło mi się nawet uronić łzę wzruszenia i pewnie dla nikogo nie będzie niespodzianką kto się do tego przyczynił. Tylko właśnie...rocznica...
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 15, 2014, 19:30:37
Kiedyś opolski festiwal to było święto, wielkie wydarzenie (i wcale nie z tego powodu, że takich imprez było jak na lekarstwo, festiwali było ci u nas dostatek i każdy był świętem). Dziś to nie festiwal a dyskoteka z migoczącymi światłami, przez które faktycznie oczopląsu można dostać, z niedorobionymi, "przypadkowymi " prowadzącymi, bo konferansjerami nazwać ich nie można. Kiedyś konferansjerka to był prawdziwy zawód. Krystyna Loska, Lucjan Kydryński (i nie mówię tego z sentymentu, ja "ich" czasów nie pamiętam, ale profesjonalizm potrafię docenić)... wdzięk, urok, dystynkcja zarówno w prezencji jak i w mowie (nieskazitelna dykcja). W trakcie festiwalu to nie oni byli najważniejsi, a artyści. Ich zadanie to przedstawić gwiazdy, kompozytorów i autorów tekstu, od czasu do czasu jakiś subtelny żart, gra słów, niedomówienie. Wszystko ze smakiem.

Kto będzie miał czas i chęci może sobie obejrzeć jeden z takich festiwali, przykład poniżej ;D

XII KFPP Opole '74 - Mikrofon i ekran (http://www.youtube.com/watch?v=vtO-HsaH9jE#)

Dziś prowadzący swoimi gatkami przyćmiewają wykonawców utworów, sypiąc dowcipami prosto z przysłowiowych "imienin u cioci".

Cytuj
Ale nie o to chodzi, chodzi o to, że oni sobie  wbili do głowy że dzisiaj nie liczy się piosenka (a przynajmniej nie tylko ona) czy jakiś poziom artystyczny, ale całe show wokół niej - przebieranki, szokujące występy (a sorry, przełamywanie tabu).

Dokładnie Jean.
Ta cała otoczka "zagłusza" to co najważniejsze w tym festiwalu - piosenkę. Ja nawet mam wątpliwości, czy publiczność zapatrzona w to show wie o czym wykonawca śpiewa. Kiedyś bardziej się słuchało, dziś bardziej się patrzy (widzi).

Kiedyś artystom towarzyszyła na scenie orkiestra, co dodatkowo nadawało jakby splendoru festiwalowi. Dyrygent, muzycy to też byli goście. Teraz chyba tego nie ma, bo ja nie zauważyłam, chyba, że wcisnęli ich w jakiś kąt. Pewnie wszystko leci z "maszyny".

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 15, 2014, 20:13:35
Ja  przetrzebiłam   internet już cały jeśli chodzi o starsze festiwale opolskie. Żałuję, że nie ma tych z lat 60-tych czy początku 70-tych. Za to te z lat 80-tych pamiętam :P Wtedy się na nie czekało i zasiadało wspólnie przed telewizorem.
 I nie ukrywam, że czekałam też z ciekawością  jaka to będzie tym razem dekoracja sceny. Każdego roku wyglądała ona inaczej i ponadto, kiedy dzisiaj ogląda się powtórki od razu wiadomo z którego to festiwalu. Dzisiaj nie ma już miejsca na normalność i jeden skromny napis: "Opole 2014". Naprawdę, ta mnogość światełek mnie dobija.
A prowadzący? Zasłona milczenia. Brakuje mi bardzo prezentacji występujących...autorów tekstu piosenek, kompozytorów... :ysz:
Ech, długo by mówić.
A'propos, jest u nas jeszcze coś takiego jak festiwal w Sopocie? Czy to może coś takiego co prezentuje Eska? (nie mam nic do stacji, nie moja bajka zupełnie)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 15, 2014, 20:18:15
A'propos, jest u nas jeszcze coś takiego jak festiwal w Sopocie?
No tak, przecież słynny Sopot TOPtrendy Festiwal, o którym zresztą sama wspominałaś. Chyba że o jakimś innym festiwalu myślisz  <mysli>
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 15, 2014, 20:21:18
Czyli festiwalu sopockiego na dawnych zasadach nie ma. Bo ten Top Trendy to nie to.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 15, 2014, 20:28:04
Dobra, już wiem :) Sopot Festival, z Wikipedii: "W 2010 i 2011 roku festiwal nie odbył się z powodu remontu Opery Leśnej. Od 2012 roku festiwal nosi nazwę Sopot Top Of The Top Festival, gdzie odbywa się konkurs o Bursztynowego Słowika oraz koncerty towarzyszące. Festiwal jest co roku transmitowany przez Telewizję Polsat.". W sierpniu tego roku będzie kolejna edycja festiwalu.
Chyba że o jeszcze inny festiwal chodzi...
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 15, 2014, 20:30:32
A zagraniczne gwiazdy biorą udział interpretując polskie utwory? <mysli>

Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 15, 2014, 20:35:27
Dobra, już wiem :) Sopot Festival, z Wikipedii: "W 2010 i 2011 roku festiwal nie odbył się z powodu remontu Opery Leśnej. Od 2012 roku festiwal nosi nazwę Sopot Top Of The Top Festival, gdzie odbywa się konkurs o Bursztynowego Słowika oraz koncerty towarzyszące. Festiwal jest co roku transmitowany przez Telewizję Polsat.". W sierpniu tego roku będzie kolejna edycja festiwalu.
Chyba że o jeszcze inny festiwal chodzi...

Tak, to miałam na myśli. Top Trendy to inna bajka. Tylko miasto to samo.
El, raczej takich atrakcji tam nie ma:(
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 15, 2014, 20:48:25
Tylko nie ma się co ekscytować, bo czytam, że nasz kraj reprezentuje "kwiat" polskich artystów: Bracia / Honey / Blue Cafe /
Margaret / Rafał Brzozowski / Liber / Sylwia Grzeszczak / PECTUS / Red Lips / Urszula /
- z wieczorem hitów, przebojów, czy jak to nazwać. Koncert specjalny da Edyta Górniak, pewnie z tym swoim nowym "amerykańskim" repertuarem. Minirecitale zaprezentuje zespół Enej i Lemon.
Czymże się to różni od TOPtrendy? I tak jeden z dwóch dni to będzie to samo co w Sopocie kilka miesięcy wcześniej. A pierwszego dnia Kobranocka, Budka Suflera, Izabela Trojanowska, Lombard, Felicjan Andrzejczak. Nie wiem czy się przebiją.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 15, 2014, 20:59:39
El, raczej takich atrakcji tam nie ma:(

No to tak dla przypomnienia ;D
Tego chyba nie dawałam jeszcze.

Lulu Porter - Parasolki (Sopot 1963) (http://www.youtube.com/watch?v=aU0TPoTUNQ4#)

Piosenka Marii Koterbskiej "Parasolki". Dziewczyna nie śpiewa po polsku, choć w refrenie jakieś "parasolki" słychać ;D
Chyba byli jednak tacy, co to w języku Lachów próbowali śpiewać <mysli>
Jak sobie przypomnę, to dam znać ;D

O, i jury międzynarodowe! To była ranga piosenki polskiej!
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 15, 2014, 21:39:24
Justku - ja się nie ekscytuję :D Ja wiem, że nie będzie nic rewelacyjnego, zresztą ja już tego nie śledzę. Gwiazdy wciąż tego samego "formatu". Konkurs Bursztynowego Słowika z udziałem zagranicznych artystów sprawia, że to jest inna bajka niż Top Trendy. Poza tym, nihil novi ;)
A Dzień Polski był kiedyś moim ulubionym  punktem sopockiego festiwalu, bardziej niż recitale zapraszanych zagranicznych gwiazd.  Fajnie było usłyszeć polską piosenkę w innej interpretacji, wykonaniu, z innym tekstem, w innym języku. Ech, i wtedy tak wszyscy nie śpiewali po  angielsku. Ta różnorodność językowa była piękna. 
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Avant w Czerwiec 16, 2014, 10:46:13
Kiedyś artystom towarzyszyła na scenie orkiestra, co dodatkowo nadawało jakby splendoru festiwalowi. Dyrygent, muzycy to też byli goście. Teraz chyba tego nie ma, bo ja nie zauważyłam, chyba, że wcisnęli ich w jakiś kąt. Pewnie wszystko leci z "maszyny".
W tym roku również była orkiestra.



Obejrzałam cały festiwal. Zawsze z ciekawości zajrzę, pewnie ze względu na to, że mieszkam w Opolu. Pierwszy dzień (premiery i debiuty) nie wypadły moim zdaniem najgorzej. Można było usłyszeć kilka ciekawych wykonań utworów Niemena w wykonaniu młodych artystów. Kilka występów było naprawdę na dobrym poziomie. Podobnie premiery. Ogólnie dzień pierwszy jednak nie zachwycił, ale też nie było wstydu.

SuperJedynki wypadły bardzo słabo i nawet nie warto komentować.

Natomiast koncert "Wolność. Kocham i rozumiem" został całkiem przyzwoicie przygotowany. Oglądałam z rodzicami, mamie szczególnie się podobało. Moim zdaniem nawet prowadzący sprawili się nieźle, przyjemnie się słuchało. Większość artystów była już zasłużona, znana i ceniona, ale żałowałam, że z młodszego pokolenia zaproszono Szpaka i Bednarka... Mamy przecież innych, moim zdaniem lepszych, wykonawców tegoż pokolenia.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 19, 2014, 22:29:29
Piosenka Marii Koterbskiej "Parasolki". Dziewczyna nie śpiewa po polsku, choć w refrenie jakieś "parasolki" słychać ;D
Chyba byli jednak tacy, co to w języku Lachów próbowali śpiewać <mysli>
Jak sobie przypomnę, to dam znać ;D

No to sobie przypomniałam ;D

Karel Gott - czechosłowacka gwiazda estrady, bardzo, bardzo znana w swoim kraju. Coś jak u nas Wodecki, albo Krawczyk ;D
I śpiewa po polsku. III nagroda na festiwalu w Sopocie w 1964 roku

Karel Gott - Kot Teofil (http://www.youtube.com/watch?v=j9colHAECMA#)
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 24, 2014, 10:05:19
Avant...bo to jest chyba tak, że jeśli ktoś jest przyzwyczajony do innego standardu to potem jest się mu trudniej przyzwyczaić.
Owszem, nie można powiedzieć, że każda jedna piosenka współczesna jest beznadziejna. Po prostu dobija to niepotrzebne show, przerost formy nad treścią, miliony migających światełek, idiotyczni prowadzący  z żenującymi tekstami i to wycie, nie śpiewanie, a wycie,  "artystów".
Tak więc ja się już chyba nie odnajdę. Gdybym była opolanką to może. Zawsze to swoje miasto z taka imprezą, odbiera się inaczej.

A  Vondackowa to chyba taka czeska Rodowicz, nie? ;D
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: Avant w Czerwiec 25, 2014, 18:40:56
To nie jest też tak, że mi się ten festiwal podoba i go w całości akceptuję. Masz rację, chyba w moim patrzeniu na niego ma znaczenie to, że jestem Opolanką, ale mimo tego nie jestem nim zachwycona.
SuperJedynki były naprawdę beznadziejne, szkoda czasu nawet, żeby o tym pisać. Myślę, że wiemy, o co chodzi... Niestety.

Kiedy oglądam stare festiwale, widzę dużą różnicę. W atmosferze, piosenkach, tekstach itd. Moja mama też ją widzi i myślę, że ogólnie poziom festiwalu spada szczególnie, jeżeli porównujemy go ze starszymi rocznikami.

Jednak chciałam napisać, że jakieś pozytywy zauważyłam, mianowicie niedzielny koncert. Debiuty i premiery nie wypadły ani szczególnie dobrze, ani totalnie źle. Lepiej niż SuperJedynki, ale niestety ciągle to nie jest to, co powinno. Racja, dużo tutaj psują prowadzący, szczególnie ci młodzi na debiutach...
Choć moim zdaniem Kożuchowska wypadła w tej roli nieźle.
Tytuł: Odp: Przeboje opolskich i sopockich festiwali
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 01, 2015, 20:20:56
Zbigniew Kurtycz - przedwojenny piłkarz Pogoni Lwów, żołnierz armii Andersa, legenda polskiej estrady, której "muzycznym znakiem rozpoznawczym" była piosenka "Cicha woda brzegi rwie". Zmarł wczoraj, a ja postanowiłam przypomnieć kilka jego przebojów, które typowo opolskimi może nie były, ale na opolskich deskach nie raz "zawitały". Jak na przykład w 1979 roku, czy w duecie z Maleńczukiem w 2005 roku:

https://www.youtube.com/watch?v=aLUxOXf3zcU (https://www.youtube.com/watch?v=aLUxOXf3zcU)

W jednym z wywiadów żona pana Kurtycza tak mówi o jego pasji śpiewania "estrada jest jego żywiołem". I trudno się z tym nie zgodzić oglądając w powyższym występie 86-letniego pana tak świetnie prezentującego się na scenie.
Zbigniew Kurtycz często koncertował ze swoją żoną, Barbarą Dunin (śpiewaczka operowa), a jedną z ich najbardziej rozpoznawalnych piosenek jest "Żeby się ludzie kochali" - mądrość tekstu w prostych słowach.

https://www.youtube.com/watch?v=_PwDpR1EFRM (https://www.youtube.com/watch?v=_PwDpR1EFRM)

I być może para wzięła sobie do serca słowa piosenki, wyśpiewała hymn dla swej miłości, bo trwali w niej do końca mimo różnych przeciwności, a jedna z nich zaznaczyła się już na początku - on syn prostego, skromnego muzyka, dyrygenta lwowskiej orkiestry mandolinistów, ona córka hrabiego, czyli typowy mezalians <jezyk>

Nieobcy był Kurtyczowi także jazz, czego przykładem może być poniższy kawałek. Był jednym z pierwszych w Polsce, który poruszał się wokalnie w tym rejonie.

https://www.youtube.com/watch?v=b6x5zz67gEQ (https://www.youtube.com/watch?v=b6x5zz67gEQ)

Jedna z moich internetowych znajomych okazała się sąsiadką Kurtyczów. Tak o panu Zbigniewie powiedziała "przemiły, kulturalny człowiek - z tego wymierającego już pokolenia, w którym mężczyzna mówiąc "kłaniam się" rzeczywiście to robił i jeszcze uchyla kapelusza".
A ja czytając kiedyś jeden z wywiadów z nim odniosłam wrażenie, że to na dodatek taki swojski "chłop" z gawędziarskim talentem okraszonym ciepłymi wstawkami "rybeńko" i "kochanieńki".