Dyskutujesz.pl

Strefa telewizyjna => M jak miłość => Archiwum M jak miłość => Wątek zaczęty przez: Mintek w Marzec 13, 2013, 08:12:06

Tytuł: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 13, 2013, 08:12:06
Marszałek nieźle sobie to obmyślił: najpierw załatwić kolesia, który skrzywdził mu córkę a potem samemu się zabić. O jednym zapomniał. Przełożyć córuś przez kolano i przywrócić rozum.
O to właśnie.....! I to już dawno. Nie wiem, może ta cała "Madzia" teraz trochę otrzeźwieje, bo dotychczas to miała jak w raju - radośnie płynęła na fali własnego idiotyzmu a jak się wpierdzieliła w jakąś aferę - biegła do Zduńskich by za nią pomyśleli. A tymczasem nawet sam "Jego Wysokość Seksprzyjaciel" powiedział jej w końcu parę słów prawdy, romansik z dyrektorkiem nie okazał się seksualnym El-Dorado, a jego żona "z którą go nic nie łączy" nabija się z niej otwarcie na co nasza kretynka może tylko złożyć krwistoczerwone usteczka w "ciup".

Ech, no nie wiem.... Zamiast w końcu połączyć ją na wieki wieków amen z tym mocno już wymęczonym przez baby Pawełkiem, to scenarzyści kombinują jak koń pod górę aby tylko ich NIE POŁĄCZYĆ, z wyjątkiem "przyjacielskich" pocałunków, "przyjacielskich" igraszek w łóżku i tym podobnych rzeczy, które w serialach robią przyjaciele :D :D

O takim zaś Marku miałem dotychczas dobre zdanie - ot taki trochę głupi safanduła, ale w porządku. Po tym "romansie" czy jak to tam nazwać z Anką to myślę, że nieźle chłopu w dekiel prądu nawaliło. Tak, macie rację - za tą zasłoną "święconego ojca rodziny" kryje się zwykły pajac myślący tym co w rozporku chowa.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 13, 2013, 08:21:31
Nie no, wczoraj już przeszła samą z siebie z tą euforią - "Michał się wybudził". No i co z tego - przyjęłabym to do wiadomości, ale na pewno nie skakałabym ze szczęścia. Okłamywał ją, nie szanował, co ona ma w głowie? Powinna zająć się Pawłem, podziwiam chłopaka za cierpliwość.

Kaśka - wyznanie o zakochaniu - żałosne. Gdyby jakiś facet mi tak powiedział to uciekałabym gdzie pieprz rośnie. Biedny Marcin, chciał się zabawić, a teraz ma sierotę na co dzień w mieszkaniu, do tego sierota desperacko mu oznajmia, że zagięła na niego parol i facet nie ma już nic do gadania...

Weźcie już ode mnie tę Ankę. Boże! Po co ona w tym serialu? Marek z Ewą wyglądają cudownie razem, jednak on mnie na serio zaczyna irytować. Tu z Ewą wagary, spacery, odwiedziny rodziców, wspólne kupowanie prezentów, a wieczorem jakby nigdy nic wpada w ramiona Aneczki i big kiss... Niech się facet w końcu zdecyduje, a nie takie... Ech.

Martę jej fryzura zdecydowanie odmłodziła. Teraz nawet wizualnie pięknie z Andrzejem wyglądają ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 13, 2013, 08:24:56
Jeśli o mnie chodzi - to trzonkiem od grabi nie chciałbym tknąć baby która przyczyniła się do śmierci kogoś mi bliskiego. A przecież Anka nie tylko to ma na sumieniu - zapomniał już ten jełop jak niemal porwała Ulkę i zabraniała mu kontaktów z nią? Po takim czymś powinien przejrzeć na oczy, ale nie, po co - wystarczy, że "nadstawiła mu się" jak krowa a ten poleciał z wywieszonym jęzorem. Dobrali się - dupek i krętaczka.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 13, 2013, 10:57:34
Cytuj
Rozmawiać sobie mogli, przyrzekać, że będę tylko ze sobą sypiać - nic więcej. Nie ma czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań". zawsze któreś się wyłamie (zwykle kobieta, ale to nie reguła) i zechce czegoś więcej. Ja tutaj stanę po stronie Anki. Skąd w ogóle u takiego prawego człowieka jak Marek, niemal świętego, ojca rodziny pomysł na swobodne "bzykanie" szwagierki?

Tylko my tu nie powinnyśmy roztrząsać kwestii moralnych, bo w tym, że czegoś takiego jak 'seks bez zobowiązań' być nie powinno, to się z Tobą zgadzam. Ale spójrzcie na to ze strony Marka i Ewy - sami się na coś takiego zdecydowali i co za tym idzie powinni brać odpowiedzialność za to, że to może się np. wydać, albo jak w tym przypadku - jedno zakocha się w drugim/chce być w związku. Skoro mieli jakąś tam umowę, to powinni się jej trzymać. A zachowanie Marka było chyba spowodowane strachem, że zaczyna robić się poważnie. Jak otrzeźwieje, to może pogada z nią na spokojnie i wyjaśnią sobie wszystko.

Cytuj
I jeszcze jaki oburzony, że kochanica planuje jakiś związek z nim. ::)
To samo można powiedzieć o Ance. Sama się na to zgodziła, 'widziały gały, co brały'. Jak więc teraz może być taka wielce zdziwiona, że Marek nie chce z nią być, skoro na takie właśnie warunki się umawiali?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 13, 2013, 11:04:05
Cytuj
Rozmawiać sobie mogli, przyrzekać, że będę tylko ze sobą sypiać - nic więcej. Nie ma czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań". zawsze któreś się wyłamie (zwykle kobieta, ale to nie reguła) i zechce czegoś więcej. Ja tutaj stanę po stronie Anki. Skąd w ogóle u takiego prawego człowieka jak Marek, niemal świętego, ojca rodziny pomysł na swobodne "bzykanie" szwagierki?
Tylko my tu nie powinnyśmy roztrząsać kwestii moralnych, bo w tym, że czegoś takiego jak 'seks bez zobowiązań' być nie powinno, to się z Tobą zgadzam. 

Ja tego nie roztrząsałam jako kwestii moralnych. Niech każdy żyje jak chce. Czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań" po prostu nie ma, bo zawsze ktoś się z tego układu wyłamie, raczej wcześniej niż później. Tu nie ma nic do rzeczy to, czy taki układ jest moralny czy nie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 13, 2013, 11:38:44
Cytuj
Ja tego nie roztrząsałam jako kwestii moralnych. Niech każdy żyje jak chce. Czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań" po prostu nie ma, bo zawsze ktoś się z tego układu wyłamie, raczej wcześniej niż później. Tu nie ma nic do rzeczy to, czy taki układ jest moralny czy nie.
Nie zgodziłabym się, że zawsze.  ;) Bywa, że jedno się zakocha itp., ale równie dobrze taki układ może trwać, np. prostytucja. Przecież to jest właśnie seks bez zobowiązań, nie ma w tym żadnych uczuć.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: 007 w Marzec 13, 2013, 11:52:04
Cytuj
Ja tego nie roztrząsałam jako kwestii moralnych. Niech każdy żyje jak chce. Czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań" po prostu nie ma, bo zawsze ktoś się z tego układu wyłamie, raczej wcześniej niż później. Tu nie ma nic do rzeczy to, czy taki układ jest moralny czy nie.
Nie zgodziłabym się, że zawsze.  ;) Bywa, że jedno się zakocha itp., ale równie dobrze taki układ może trwać, np. prostytucja. Przecież to jest właśnie seks bez zobowiązań, nie ma w tym żadnych uczuć.

Zobowiązanie to niekoniecznie uczucie.  :D W przypadku prostytucji istnieje zobowiązanie, ponieważ ktoś komuś musi za coś zapłacić. Kiedy jedna strona się zakochuje, to nie jest w stanie na dłuższą metę trwać w układzie opartym jedynie na samym spółkowaniu, w związku  z czym układ wspomniany przestaje mieć rację bytu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 13, 2013, 11:54:26
Cytuj
Ja tego nie roztrząsałam jako kwestii moralnych. Niech każdy żyje jak chce. Czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań" po prostu nie ma, bo zawsze ktoś się z tego układu wyłamie, raczej wcześniej niż później. Tu nie ma nic do rzeczy to, czy taki układ jest moralny czy nie.
Nie zgodziłabym się, że zawsze.  ;) Bywa, że jedno się zakocha itp., ale równie dobrze taki układ może trwać, np. prostytucja. Przecież to jest właśnie seks bez zobowiązań, nie ma w tym żadnych uczuć.

Zobowiązanie to niekoniecznie uczucie.  :D W przypadku prostytucji istnieje zobowiązanie, ponieważ ktoś komuś musi za coś zapłacić. Kiedy jedna strona się zakochuje, to nie jest w stanie na dłuższą metę trwać w układzie opartym jedynie na samym spółkowaniu, w związku  z czym układ wspomniany przestaje mieć rację bytu.

Masz rację, ale jednak nie zgodzę się, że dzieje się tak zawsze.  ;) Równie dobrze para ludzi może uprawiać seks bez zobowiązań i jednocześnie się nie zakochiwać.
Poza tym z tymi zobowiązaniami miałam na myśli przyszłość związku, tak jak w przypadku Ani i Marka. Przyszłości nie ma, ustalali, że nie będzie, a Ani nagle coś się zmieniło.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: 007 w Marzec 13, 2013, 12:01:02
Cytuj
Ja tego nie roztrząsałam jako kwestii moralnych. Niech każdy żyje jak chce. Czegoś takiego jak "seks bez zobowiązań" po prostu nie ma, bo zawsze ktoś się z tego układu wyłamie, raczej wcześniej niż później. Tu nie ma nic do rzeczy to, czy taki układ jest moralny czy nie.
Nie zgodziłabym się, że zawsze.  ;) Bywa, że jedno się zakocha itp., ale równie dobrze taki układ może trwać, np. prostytucja. Przecież to jest właśnie seks bez zobowiązań, nie ma w tym żadnych uczuć.

Zobowiązanie to niekoniecznie uczucie.  :D W przypadku prostytucji istnieje zobowiązanie, ponieważ ktoś komuś musi za coś zapłacić. Kiedy jedna strona się zakochuje, to nie jest w stanie na dłuższą metę trwać w układzie opartym jedynie na samym spółkowaniu, w związku  z czym układ wspomniany przestaje mieć rację bytu.

Masz rację, ale jednak nie zgodzę się, że dzieje się tak zawsze.  ;) Równie dobrze para ludzi może uprawiać seks bez zobowiązań i jednocześnie się nie zakochiwać.
Poza tym z tymi zobowiązaniami miałam na myśli przyszłość związku, tak jak w przypadku Ani i Marka. Przyszłości nie ma, ustalali, że nie będzie, a Ani nagle coś się zmieniło.

No i sama widzisz, że takie układy nie mają racji bytu.  :D Co z tego, że ustalili na jakich zasadach będą się zabawiać? Anna zmienia zdanie, chce czegoś więcej i ma do tego prawo. Życie płynie i wszystko ma prawo ewoluować. Oczekiwania Anny względem kochanka również.  Jeżeli jest mu źle, ponieważ ona się czegoś domaga, to niech odejdzie i niech znajdzie sobie nowe łóżeczko ;D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 13, 2013, 12:06:39
Kurczę, no rzeczywiście. ;D
Okej, przyznaję, że w ich przypadku właśnie tak się stało, ale i tak mnie nie przekonacie, że dzieje się tak zawsze.  :D
Mimo wszystko jednak, Anka wiedziała, na co się decyduje. Mogła się spodziewać, że w którymś momencie coś do Marka poczuje i nie pakować się w takie chore układy. Rozumiem też Marka, przestraszył się, było mu wygodnie trwać w czymś takim i nagle czegoś od niego oczekują. Nie dziwię się więc, że z uśmiechem na ustach nie zadeklarował, że 'tak, teraz się z tobą ożenię i od razu wszystkim powiedzmy, że jesteśmy razem'.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 13, 2013, 12:17:08
Poza tym - gdyby traktował Annę poważnie to chyba ją by zabrał do rodziców, prawda? A on przytargał oczywiście Ewę, tłumacząc się Ance rodzinnym spotkaniem - a czyż ona do tej rodziny nie należy?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 13, 2013, 13:02:44
Ania pewnie nawet nie byłaby tam mile widziana. Albo mi się wydaje, albo Basia wciąż jest do niej źle nastawiona, poza tym wiadomo - jak to Basia - próbuje zeswatać Marka z Ewą.  :D I tutaj całym sercem jestem z nią. Wczorajsze sceny... <zauroczony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 13, 2013, 13:51:47
Tak, tak Basia ::) Tyle, że Basia zmienia  o zdanie o innych, kiedy tylko wiatr zmienia kierunek. Na punkcie syneczka zawsze miała słabość, przy okazji wypominając Luckowi, że rozpuścił "Myszkę" i teraz są efekty.
Kiedy przyprowadził do domu Hankę, to nie wiem czy jeden dzień trwało jej "oburzenie" a potem Kaśce powiedziała: "No wiesz Kasiu, tak bywa w życiu" :o Bo jej synek tak wybrał, zakochał się i przestało Basi przeszkadzać, że nowa ukochana prawie nie "wymordowała" całej rodziny. A nie...to tylko jedno poronienie i jedno dziecko się dowiedziało prawdy o swoim pochodzeniu, spoko.

Teraz uwagę skupiła na Ance - nawet jeśli synek ukochany, ucieleśnienie moralności, sypia z nią to niech sypia. To chłop i ma swoje potrzeby, ale jako żona/narzeczona? Po Basi trupie. Basia ma już wyrobione zdanie i koniec, bo ona miała przeczucie od początku i się jej sprawdziło.

Cytuj
Poza tym - gdyby traktował Annę poważnie to chyba ją by zabrał do rodziców, prawda?

Prawda. W ogóle gdyby nawet z nią nie sypiał to jedyną siostrę zmarłej żony wypada jednak jakoś w gościach przyjmować <slucha> A on jeszcze ją okłamuje. Czego on się właściwie boi, że straci worek na spermę? No bo chyba nie boi się o to, że ta poczuje się urażona? Czyżby jemu zależało na tym? Na niej? Niemożliwe ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: 007 w Marzec 19, 2013, 07:56:47
Wizyta Marszałkówny na oddziale z chorym kochankiem i prośba skierowana do jego żony utwierdza w przekonaniu, że czasy kobiet z klasą minęły bezpowrotnie. A szkoda.  :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 19, 2013, 08:06:29
Ja tego nie rozumiem... Żona rozmawia normalnie z kochanką męża, przeprasza ją, wpuszcza do chorego... Dziwne to jakieś.
Tak coś zaczęłam podejrzewać, że to może jakiś mąż jednej z podopiecznych ośrodka, zaatakował Michała, tylko skąd ten nóż u niego w ogrodzie?

Mam nadzieję, że Monika doprowadzi do zwolnienia Zuzy. Co to w ogóle jest? Przełożona wydaje polecenie, a ta sobie odmawia? Nie do pomyślenia! Jeśli ma się do wykonania jakieś zadanie, mówi się - dobrze, zajmę się tym, jak tylko skończę to, czym się aktualnie zajmuję. Czy ona w ogóle zaczęła już te studia? Rozumiem, że zatrudnili Piotrka w kancelarii, chyba był na trzecim czy czwartym roku, ale tę dziewuchę? Śmiech na sali.
Tak w ogóle to co Piotrek ma z ręką?

Iza - coś mi się wydaje, że bizneswoman się zakochała w naszym Pawełku. Żal mi jej, zawsze będzie na drugim miejscu.

Muszę jeszcze raz dziś końcówkę odcinka obejrzeć, bo dokładnie nie pamiętam o czym Magda gadała z Pawłem.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 19, 2013, 08:56:59
Mam nadzieję, że Monika doprowadzi do zwolnienia Zuzy. Co to w ogóle jest? Przełożona wydaje polecenie, a ta sobie odmawia? Nie do pomyślenia! Jeśli ma się do wykonania jakieś zadanie, mówi się - dobrze, zajmę się tym, jak tylko skończę to, czym się aktualnie zajmuję. Czy ona w ogóle zaczęła już te studia? Rozumiem, że zatrudnili Piotrka w kancelarii, chyba był na trzecim czy czwartym roku, ale tę dziewuchę? Śmiech na sali.
W sumie i tak niedługo "cały świat" się dowie, że ten drętwy chłopaczek to syn Jędrzeja i Kwoki, więc matka Jędrzeja winna powiedzieć o szantażu i Zuza tym samym leży i kwiczy. Niestety, domeną seriali w ogóle nie są proste i narzucające się rozwiązania, więc najpewniej będą z tym jakieś "kocopały".

Cytuj
Iza - coś mi się wydaje, że bizneswoman się zakochała w naszym Pawełku. Żal mi jej, zawsze będzie na drugim miejscu.
Aaaaaaa tam zakochała. Ot czuje wolę Bożą, jak zresztą 100% elektoratu żeńskiego na widok "przystojniaka" Zduńskiego. Zreszą sama proponowała "przyjemności ale bez zaangażowania". Ot taka standardowa korporacyjna lalka.

Cytuj
Muszę jeszcze raz dziś końcówkę odcinka obejrzeć, bo dokładnie nie pamiętam o czym Magda gadała z Pawłem.
A dajże spokój, pieprzyli jak potłuczeni. Że nigdy nie będą razem, że kiedyś na pewno osobno znajdą szczęście, że Magda niby już się o 180 stopni zmieniła i jaka to ona już mądra i w ogóle - mdłości mnie brały jak tego słuchałem, chwilami myślałem, że któryś z tych ich tekstów przebije "Zawsze byłaś moim marzeniem" (c) by Tomek Chodakowski :)
Czo scenarzyści to dialogi z Harlequinów przepisują żywcem? Bo sączący się z nich banał, żenada i kicz właśnie to mi sugerują.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 19, 2013, 09:11:13
A mnie się wydaje, że Izunia się jednak zakochała tylko nie chce się do tego przyznać Pawłowi. Zwróć uwagę na te tęskne spojrzenia, gdy Zduński się pakował, albo to zastanawianie się w aucie i powrót do Pawełka. Zaproponowała jedynie seks myśląc, że tylko na to może liczyć z Pawła strony. Żal mi jej :(
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 19, 2013, 13:40:56
Powinno być może w innym dziale, ale że zgadało się o Izie, to.....

"Iza prosi Pawła o pomoc w wybraniu domu dla przyjaciółki. Opowiada, że jej mąż do tej pory mieszkał z dzieckiem we Francji i teraz postanowił wrócić do Polski. Po wyjściu od Pawła Iza dzwoni do męża ? okazuje się, że tak naprawdę mówiła o swojej skomplikowanej sytuacji rodzinnej. "

 <smiech> <smiech> <smiech> <smiech> <smiech>
Ległem i kwiczę... czy kiedykolwiek scenarzyści zaskoczą nas oryginalnością?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 19, 2013, 13:44:31
To raz - a dwa - rozbudowany teraz będzie wątek samej Izy ;) No cudownie ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 19, 2013, 14:01:27
Trzy - nasz cudowny Casanova znowu ładuje się w jakiś zabździany i chory układ :) No ale musi się dziać :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Marzec 19, 2013, 15:28:49
Ja tego nie rozumiem... Żona rozmawia normalnie z kochanką męża, przeprasza ją, wpuszcza do chorego... Dziwne to jakieś.
No to jesteśmy we dwie.

Wątek Izy do mnie nie przemawia. Nie wiem co to za kobieta, ale jakoś następna kochanica Pawła już na mnie wrażenia nie robi.

Za to Mirka z Irkiem fajnie. Można współczuć dziewczynie, która od faceta, którego kocha(bo nie mówcie, że tak nie jest) słyszy słowa, że ten nie może jej już nic dać, bo jest kryminalistą i ogólnie zerem. A ona mimo to go nie przekreśla. Mam nadzieję, że Irek nie posiedzi zbyt długo w więzieniu i wreszcie się to jakoś rozkręci.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 19, 2013, 21:57:08
Nie mogę przeboleć dzisiaj Marty, jeja, to jest naprawdę jedna z tych postaci, którym powinno się już dać spokój. No i co teraz, znów Budzynowi wybaczy? Czy nie wybaczy i już razem nie będą? Szkoda gadać, taka kochana rodzina i tak ją rozwalić. Normalnie się przejęłam.  :-\

Helenie to się powinno kubeł wody na łeb wylać, żeby troszeczkę ochłonęła zanim zacznie sypać zarzutami bez pokrycia. Ok, rozumiem, że ma powody, żeby przypuszczać, że to Mirka, ale bez przesady... Jeżeli 50 osób w czyimś otoczeniu wie o 'sekrecie' który powierzyło się jednej osobie, to naturalne, że się ją podejrzewa, ale każdemu trzeba dać dojść do słowa, pozwolić się wytłumaczyć, a nie... wpadła, pokrzyczała sobie i wypadła.  ::)

Poza tym dzisiejszy tekst Irka 'bo ty rzadko mówisz prawdę', na pytanie Mirki, czemu jej nikt nie wierzy, jak mówi prawdę. Nie przypominam sobie, żeby Mirka okazała się kiedyś być kłamliwą. Ma wiele wad, złośliwość, te sprawy, ale kurczę, nie wydaje mi się, żeby kogoś kiedyś oszukiwała z premedytacją.

Ogółem odcinek irytujący na maksa, na domiar złego Izunia i jej 'skomplikowana relacja rodzinna'. To już nawet nie mogą wprowadzić szczęśliwej, NORMALNEJ osoby do serialu, tylko od razu musi skrywać straszną tajemnicę, która oczywiście (a jakże) wyda sie w najmniej spodziewanym momencie?

ech Ewa wróć  <placze>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 20, 2013, 06:48:58
Ogółem odcinek irytujący na maksa, na domiar złego Izunia i jej 'skomplikowana relacja rodzinna'. To już nawet nie mogą wprowadzić szczęśliwej, NORMALNEJ osoby do serialu, tylko od razu musi skrywać straszną tajemnicę, która oczywiście (a jakże) wyda sie w najmniej spodziewanym momencie?
Z tym się zgadzam w 200%. Czy jakikolwiek związek w tym serialu - pomijając seniorów oraz K&P - może być normalny, szczęśliwy i bez "naleciałości z przeszłości"?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 20, 2013, 07:56:22
Ależ Mintku - nie pamiętasz jak K&P się wzajemnie zdradzili? On z Olką, a ona z jakimś kolegą, na złość jemu?

Co do odcinka... Zaraz po nim zadzwonił mój chłopak z nawijką - no ale czemu ona ryczy, przecież on tego dzieciaka zrobił zanim się poznali, poza tym nic o tym nie wiedział...
;) - ale ona myśli, że wiedział, a jej nie powiedział...

Raz nadszarpnięte zaufanie trudno odbudować. Andrzejowi jakoś się udało, a tu proszę - następna wpadka. Nie wiem czy po raz drugi uda im się to posklejać, chyba, że matka A. wkroczy do akcji i przekona Martę, że syn istotnie o niczym nie wiedział.

Kwoka (że tak sobie zapożyczę określenie od Ciebie Mintku) działa mi na nerwy. Czy ta kobieta może raz w życiu się chociaż w koka uczesać? Jeśli to zbyt trudne, to niech zwiąże te kudły. Włosy ma strasznie zniszczone, nie musi nimi straszyć wszem i wobec. Do tego niezłego pracodawcę sobie "znalazła", nie ma co ;)

Marcin - ech. No też sobie znalazł zajęcie. Ochrona młodocianej prostytutki. Rewelacja.

Z kolei Grzegorza mi żal. Skacze koło blond baby jak durny, a ona ma go gdzieś. Powinien ją porządnie kopnąć w 4 litery i iść w swoją stronę. Co to w ogóle jest? Nie chce poznawać jego rodziny? Znaczy, że nie myśli o nim poważnie. Proste.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 20, 2013, 09:23:46
Ależ Mintku - nie pamiętasz jak K&P się wzajemnie zdradzili? On z Olką, a ona z jakimś kolegą, na złość jemu?
No ale to był "wypadek przy pracy" - jak na razie poza w/w incydentem jest wszystko OK, nawet wliczając "aferę moniczną". Weź sobie na przykład takie małżeństwo Jędrzeja i Marty - ciągle jakieś "jajca", chwili spokoju nie mają, albo Gośki i Tomka - jak nie Ruda, to do Gośki jakiś klient w koperczaki uderza, też wiecznie jakiś ambaras.

Cytuj
Kwoka (że tak sobie zapożyczę określenie od Ciebie Mintku) działa mi na nerwy. Czy ta kobieta może raz w życiu się chociaż w koka uczesać? Jeśli to zbyt trudne, to niech zwiąże te kudły. Włosy ma strasznie zniszczone, nie musi nimi straszyć wszem i wobec. Do tego niezłego pracodawcę sobie "znalazła", nie ma co ;)
Ona wygląda POTWORNIE. Oczy pomalowane na "podbite limo", do tego te koszmarne włosy i chuda (nie szczupła a właśnie chuda) figura, dodatkowo podkreślona "rurkami" jakie Kwoka nosi. Spokojnie można nią dzieci straszyć.

Kto to w ogóle jest ten Holtz? Gangster? Prawnik? Bo wygląda jak prawnik, zachowuje się jak gangster.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Marzec 20, 2013, 10:26:18
Widocznie wśród prawników pewnie też jest wielu gangsterów ;).
Ostatnio w eMce nastawili się na promowanie kobiet-zdzir, typu "korporacyjna Iza, następna to kochanka facetów z rodziny Chodakowskich-Weronika, no i dołożą jeszcze do kompletu kumpele Martuni, prawniczkę Teresę, która będzie uwodzić Artura. A w ogóle, to jedynym "pomysłem" scenarzystów na rozwój wątków jest wszechobecna zdrada, to pewnie taki emkowy motyw przewodni. Naprawdę powinni zmienić tytuł serialu, na Z jak zdrada, bo poza Luckiem i Barbarą, to wszystkim "zafundowali" już zdradę, normalnych związków właściwie tam już nie ma i nie będzie. No cóż, zapewne wg scenarzystek coś takiego w "przyrodzie" w ogóle nie funkcjonuje ...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 20, 2013, 10:30:34
Widocznie wśród prawników pewnie też jest wielu gangsterów ;).
Pytam bo w filmie pokazany jest że to niby adwokat, ale w rzeczywistości to wątpię czy nawet adwokat reprezentujący gangstera posunąłby się do zastraszania, szantażu, tekstów w stylu "My możemy wszystko" - bo raczej na pewno wybuchłaby gruba afera. W końcu jest jakaś tam Palestra i żaden adwokat nie jest "państwem w państwie". A tu pokazują jak Holtz normalnie zastrasza Jędrzeja i jego rodzinę a ten nic.

Cytuj
No cóż, zapewne wg scenarzystek coś takiego w "przyrodzie" w ogóle nie funkcjonuje ...
No cóż, "ciemny lud" o wiele bardziej lubi oglądać jak związki w danym serialu ulegają - że tak powiem - fluktuacji, niż związki pełne miłości, wierności, spokoju... Niestety, z "eMki" robią się drugie "Barwy....", atmosfera staje się coraz bardziej ciężka, ponura mniej jest humoru (nawet Mirka już smuci i przynudza), mniej wesołości itp.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 20, 2013, 12:27:30
Z kolei Grzegorza mi żal. Skacze koło blond baby jak durny, a ona ma go gdzieś. Powinien ją porządnie kopnąć w 4 litery i iść w swoją stronę. Co to w ogóle jest? Nie chce poznawać jego rodziny? Znaczy, że nie myśli o nim poważnie. Proste.

Wgl ta cała Weronika działa mi na nerwy. Zachowuje się jak nastolatka spanikowana przed pierwszą wizytą u rodziców chłopaka. Poza tym, tak jak Maleńka pisze - to wygląda tak, jakby chciała z nim przeżyć przygodę, flirt, a poznanie kogoś z rodziny to jednak coś nieco bardziej wiążącego. Powinna do tego na luzie podejść, a nie strzeliła foszka i sobie poszła. Zachowanie obrażonej nastolatki.  ::)

Co do wyglądu Edyty, to ostatnio przynajmniej podcięła grzywkę.  <szczerzy_sie> Jeszcze niedawno wpadała jej w oczy i aż mnie bolało, jak na nią patrzyłam, a w ostatnim odc. miała zdecydowanie krótszą.  Nie rozumiem, co tak wszyscy na nią naskakują przez ten wygląd.  :D Rzeczywiście pasowałaby do roli czarownicy, ale żeby aż tak paskudna była, to bym nie powiedziała. Jak dla mnie, normalna babka około czterdziestki.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 20, 2013, 12:50:30
Niech sobie będzie i normalna, ale niech zwiąże włosy. Bardzo mnie drażni jak ktoś eksponuje zniszczone kudełki. Ale fakt - grzywkę podcięła ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: kyoko w Marzec 20, 2013, 13:08:54
Skąd Holtz dowiedział się o sekrecie, który znały jedynie Wanda i Edyta?
Ta "korporacja" Pawła wygląda od wewnątrz jak stróżówka lub co najwyżej biuro jakiejś hurtownii. Czy oni nie wykorzystali pomieszczeń biura detektywistycznego gdzie pracował Kuba albo czegoś innego? Wygląda znajomo i bynajmniej nie sprawia wrażenia tego czym w założeniu powinno być. Porównując to do kancelarii Andrzeja naprawdę biednie tam i ubogo. I nawet nie czuć tej atmosfery szczurzego pędu, który zdaje się promować Iza.
   
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 20, 2013, 13:17:51
To chyba była zmiana miejsca bo poprzednim razem jak pokazywali korporację to wyglądała zupełnie inaczej ;)

Holtz... Cóż, prawnik. Może ma powiązania z notariuszami, zobaczył akt notarialny matki Andrzeja i poszło ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 20, 2013, 17:32:38
Nie mogę przeboleć dzisiaj Marty, jeja, to jest naprawdę jedna z tych postaci, którym powinno się już dać spokój. No i co teraz, znów Budzynowi wybaczy? Czy nie wybaczy i już razem nie będą? Szkoda gadać, taka kochana rodzina i tak ją rozwalić. Normalnie się przejęłam.  :-\

A co Marta ma Andrzejowi wybaczyć?
To, że ją zdradził? Przecież Piotrek pojawił się na świcie, gdy oni się nawet nie znali. Ba! Sama Marta była może wtedy z innym facetem.
A może to, że jej nic nie powiedział o synu? Przecież Andrzej mówił jej, że o niczym nie wiedział. I tu mamy sedno sprawy. To Marta musi teraz coś udowodnić
Nie tak dawno zapewniała męża, że mu ufa. Powiedziała to już po całej aferze z Agnieszką, czyli Andrzej musiał odbudować to zaufanie. To ile warte są jej słowa teraz? Gdy było cacy, szczęście lało sę litrami, to ona mu ufa. Gdy pojawiła się trudna sytuacja, to gdzie podziało się jej zaufanie? Zostało rzucone na wiatr.

Dramat Marty to pikuś w porównaniu z dramatem Andrzeja.
Szczęście Marty zależy teraz tylko i wyłącznie od niej. Od tego, czy wspomniane wyżej "zaufanie" było zaufaniem.
Andrzej jest w dużo gorszej sytuacji. Gdy pogodził się już z tym, że nie będzie miał własnych dzieci, gdy pożegnał się z marzeniem o posiadaniu syna, jak grom z jasnego nieba spada na niego wiadomość, że syna już ma i to od 10 lat. Nie mógł uczestniczyć w jego wychowywaniu, bo mu o tym nikt nie powiedział. Nie widział jego pierwszych kroków, nie słyszał wypowiadanych pierwszych słów i prawdopodobnie już tego nie doświadczy. Być może to była jedyna okazja.
Druga kwestia jego dramatu dotyczy tego, że okłamywany był przez matkę. Tak, wiedziała od niedawna, ale jak się dowiedziała, to powinna mu powiedzieć. Nie czekać, aż to zrobi Edyta. To nie widzimisie obcej kobiety powinno być dla niej ważne, ale własny syn.
No i trzecia strona dramatu, facet może stracić rodzinę, osoby które kocha (Marta, Ania). I to przez coś, w czym jego winy absolutnie nie ma.

Kto to w ogóle jest ten Holtz? Gangster? Prawnik? Bo wygląda jak prawnik, zachowuje się jak gangster.

A bo to mafia nie ma swoich księgowych, lekarzy, czy prawników?
I żadna palestra nic tu nie wskóra, jeśli prawnik działa zgodnie z prawem. A doskonale wiemy o tym, że nasze prawo ma tyle niedociągnięć, że dobry "papuga" zawsze wynajdzie kruczek pozwalający na ominięcie tegoż prawa.

Widocznie wśród prawników pewnie też jest wielu gangsterów ;).
Pytam bo w filmie pokazany jest że to niby adwokat, ale w rzeczywistości to wątpię czy nawet adwokat reprezentujący gangstera posunąłby się do zastraszania, szantażu, tekstów w stylu "My możemy wszystko" - bo raczej na pewno wybuchłaby gruba afera. W końcu jest jakaś tam Palestra i żaden adwokat nie jest "państwem w państwie". A tu pokazują jak Holtz normalnie zastrasza Jędrzeja i jego rodzinę a ten nic.

Żadna afera nie wybuchnie, bo on straszy faceta, na którego ma haki. Andrzej ma wiele do stracenia, jeśli sprawę ujawni (zlecenie podrzucenia dowodów, szefowi mafii, który z kolei szantażował lekarza operującego Anię).

Skąd Holtz dowiedział się o sekrecie, który znały jedynie Wanda i Edyta?

Myślę, że dla prawnika na usługach mafii, "grającego" nieczysto, to małe piwo znaleźć haki na delikwenta. Wystarczy pośledzić różne osoby, "zagadnąć" kogoś, na kogo też mają kwity, podpytać, zmanipulować, przekupić, podstawić kogoś, itp.

Oprócz Edyty i Wandy o sekrecie wiedzieli: mąż Edyty, lekarka, która przeprowadzała badania DNA, prawnik przygotowujący testament Wandy, chyba także Zuza (nie oglądałam tego odcinka, ale ona coś tam podsłuchała).
I od tych osób mogły wyciec informacje w sposób niewinny, całkiem nieświadomie mogli się do tego przyczynić (ktoś na zlecenie mafii, mógł się wkraść do laboratorium na przykład).

A tak z innej strony, tak o innym bohaterze, to podoba mi się "nowy" Irek. Kryminalne przeżycia, prawie zetknięcie się ze śmiercią sprawiły, że facet stał się bardziej dojrzały, taki niby wyciszony, ale przy tym intrygujący. No i wyprzystojniał. Ten zarost dodaje mu drapieżnego uroku <jezyk>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 20, 2013, 18:02:37
Nie mogę przeboleć dzisiaj Marty, jeja, to jest naprawdę jedna z tych postaci, którym powinno się już dać spokój. No i co teraz, znów Budzynowi wybaczy? Czy nie wybaczy i już razem nie będą? Szkoda gadać, taka kochana rodzina i tak ją rozwalić. Normalnie się przejęłam.  :-\

A co Marta ma Andrzejowi wybaczyć?
To, że ją zdradził? Przecież Piotrek pojawił się na świcie, gdy oni się nawet nie znali. Ba! Sama Marta była może wtedy z innym facetem.
A może to, że jej nic nie powiedział o synu? Przecież Andrzej mówił jej, że o niczym nie wiedział. I tu mamy sedno sprawy. To Marta musi teraz coś udowodnić
Nie tak dawno zapewniała męża, że mu ufa. Powiedziała to już po całej aferze z Agnieszką, czyli Andrzej musiał odbudować to zaufanie. To ile warte są jej słowa teraz? Gdy było cacy, szczęście lało sę litrami, to ona mu ufa. Gdy pojawiła się trudna sytuacja, to gdzie podziało się jej zaufanie? Zostało rzucone na wiatr.

Dramat Marty to pikuś w porównaniu z dramatem Andrzeja.
Szczęście Marty zależy teraz tylko i wyłącznie od niej. Od tego, czy wspomniane wyżej "zaufanie" było zaufaniem.
Andrzej jest w dużo gorszej sytuacji. Gdy pogodził się już z tym, że nie będzie miał własnych dzieci, gdy pożegnał się z marzeniem o posiadaniu syna, jak grom z jasnego nieba spada na niego wiadomość, że syna już ma i to od 10 lat. Nie mógł uczestniczyć w jego wychowywaniu, bo mu o tym nikt nie powiedział. Nie widział jego pierwszych kroków, nie słyszał wypowiadanych pierwszych słów i prawdopodobnie już tego nie doświadczy. Być może to była jedyna okazja.
Druga kwestia jego dramatu dotyczy tego, że okłamywany był przez matkę. Tak, wiedziała od niedawna, ale jak się dowiedziała, to powinna mu powiedzieć. Nie czekać, aż to zrobi Edyta. To nie widzimisie obcej kobiety powinno być dla niej ważne, ale własny syn.
No i trzecia strona dramatu, facet może stracić rodzinę, osoby które kocha (Marta, Ania). I to przez coś, w czym jego winy absolutnie nie ma.

Ok, zaufanie zaufaniem, ale Andrzej raz już ją zawiódł. Nawet, jeśli Marta mu ufa, to raczej nie stuprocentowo i  trudno się dziwić. Na razie emocje wzięły górę i Marta myśli, że Andrzej o tym wiedział, w dodatku nawet jego matka i Edyta. Nic dziwnego, że czuje się oszukana. Może jak emocje opadną i da minutę Budzynowi, żeby się wytłumaczył, zrozumie.
Poza tym bycie z facetem, z którym ciągle wyskakują jakieś niespodzianki w postaci dzieciaka, musi być męczące. Nie spodziewałabym się, że Marta będzie zadowolona tym newsem. W dodatku nie zapominajmy, że chcieli mieć razem dziecko, a okazało się, że ona nie może już zajść w ciążę. Może przez to czuje się wybrakowana i boi się, że Andrzej widzi w niej jakieś uchybienie, których nie ma każda inna kobieta. Np. Edyta, matka jego syna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 20, 2013, 18:28:17
Nie ma czegoś takiego jak stuprocentowe zaufanie. Albo się ufa albo nie. Co to ma być "ufam ci, ale jak będę miała jakąś wątpliwość, to koniec z nami". Jak się ufa, to wątpliwości nie ma. Te dwa pojęcia wykluczają się. Poza tym Marta nawet nie miała wątpliwości wczoraj. Od razu go oskarżyła, że znów ja okłamał.
Jak pisałam wyżej - Marta złożyła Andrzejowi deklarację zaufania już po aferze z Rudą. Albo była pewna swojej ufności, albo dla niej ufa sie tylko wtedy, gdy jest wszystko ok.

Cytuj
Poza tym bycie z facetem, z którym ciągle wyskakują jakieś niespodzianki w postaci dzieciaka, musi być męczące. Nie spodziewałabym się, że Marta będzie zadowolona tym newsem. W dodatku nie zapominajmy, że chcieli mieć razem dziecko, a okazało się, że ona nie może już zajść w ciążę. Może przez to czuje się wybrakowana i boi się, że Andrzej widzi w niej jakieś uchybienie, których nie ma każda inna kobieta. Np. Edyta, matka jego syna.
Życie nie jest pasmem szczęścia i różne rzeczy się w rodzinie trafiają. Ale jak się ludzie kochają, to żaden kłopot, czy zmartwienie mu nie straszne. Marta męczy się z Andrzejem? Gdzie tu miłość? Tym bardziej, że to on wielokrotnie udowodniał, jak mu na niej zależy. Największym dowodem jest to, że to dzięki niej facet "wydoroślał", ustatkował się, zweryfikował swoje wartości. I jak tak patrzy się na te jego zabiegi o nią, to ja raczej powiedziałabym, że to on musiał nieźle się z nią namęczyć, aby w końcu osiągnąć cel. Bo Marta była okropna (i to jej zachowanie po części było przyczyną zdrady Andrzeja).

O swoje "wybrakowanie" też nie musi się martwić, bo Andrzej pokazał niejednokrotnie, że to nie ma dla niego znaczenia.

Oczywiście, wiadomość, że pojawił się w ich życiu syn Andrzeja, nie jest przyjemna, ale jej reakcja na nią była przerysowana. I bardziej szkoda mi było w tym przypadku jego niż jej. Ona powinna go teraz wspierać, a nie oskarżać.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 20, 2013, 22:03:47
Cytuj
Bo Marta była okropna (i to jej zachowanie po części było przyczyną zdrady Andrzeja).
O, zdradę to akurat moim zdaniem niewiele niewiele wyjaśnia czy usprawiedliwia. Liczy się fakt, że zdradził i naprawdę nie tłumaczyłabym tego niczym.

No to wychodzimy z innego założenia, bo wg mnie nie ma tylko czarnego i białego, zaufanie bądź jego brak. Nie rozumiem, jak się zna osobę, to tak jakby w głowie ma się znaczek 'ufam' albo 'nie ufam'?  ;) Bo ja tak np. nie mam. Przykładowo ufam koleżance, że nie zniszczy książki, którą jej pożyczam, ale nie na tyle, żeby zdradzić jej jakiś sekret, który prócz mnie zna przyjaciółka (której ufam 100procentowo). Tak samo osoba, która mnie kiedyś zawiodła, może to zaufanie odbudowywać, ale nie tak hop siup, tydzień i już mówię jej wszystko. Dla mnie są różne stopnie zaufania i myślę, że Marta może myśleć podobnie. Ciężko jest jej uwierzyć Andrzejowi, skoro całkiem niedawno wywinął taki numer. W dodatku, tak jak napisałam - może, gdy emocje opadną i rozsądek przejmie kontrolę, da mu się wytłumaczyć. Bardzo bym tego chciała, bo to jedna z naprawdę niewielu par w eMce, którym bardzo kibicuję.

Cytuj
Życie nie jest pasmem szczęścia i różne rzeczy się w rodzinie trafiają. Ale jak się ludzie kochają, to żaden kłopot, czy zmartwienie mu nie straszne. Marta męczy się z Andrzejem? Gdzie tu miłość?
Nie, życie nie jest 'pasmem szczęścia', ale Marta już się o tym niejednokrotnie przekonała. Miałam tu na myśli, że ona naprawdę już bardzo wiele przeżyła i może mieć dość tych ciągłych kłopotów i zawirowań. My, widzowie, często narzekamy, jak to postaci serialowe mają 5564 razy więcej problemów, niż prawdziwy człowiek. Gdyby tak spojrzeć na życie Marty, to można by się spodziewać, że oczekuje od faceta stabilizacji i spokoju. Dlatego przypuszczam, że po kolejnej takiej akcji czuje się, za przeproszeniem, jak wyrżnięta szmata. Masz rację, powinna go wesprzeć czy przynajmniej zostać. Ale z drugiej strony naprawdę nie dziwię się takiej reakcji z jej strony.
Gdyby nam los zrzucał takie problemy na głowę, jak scenarzyści postaciom, to wielu z nas nie wytrzymałoby psychicznie.  :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 21, 2013, 00:10:30
Cytuj
Bo Marta była okropna (i to jej zachowanie po części było przyczyną zdrady Andrzeja).
O, zdradę to akurat moim zdaniem niewiele niewiele wyjaśnia czy usprawiedliwia. Liczy się fakt, że zdradził i naprawdę nie tłumaczyłabym tego niczym.

A moim zdaniem w zdradach winę ponoszą obie strony. A przede wszystkim w zdradach "w afekcie".
Oczywiście zdradzający ma w tym większe "zasługi", ale druga strona święta nie była - a to zaniedbała się, a to zrzędliwa się zrobiła, a to czasu nie ma, a to chorobliwie zazdrosna, a wmawia partnerowi rzeczy, których nie zrobił, a to w nic mu nie wierzy.
Chcesz brać, to też dawaj.

Cytuj
Nie, życie nie jest 'pasmem szczęścia', ale Marta już się o tym niejednokrotnie przekonała. Miałam tu na myśli, że ona naprawdę już bardzo wiele przeżyła i może mieć dość tych ciągłych kłopotów i zawirowań.

E tam, w eMce wszyscy przechodzili 100 dramatów. Marta nie jest tu wyjątkiem.

Cytuj
Gdyby tak spojrzeć na życie Marty, to można by się spodziewać, że oczekuje od faceta stabilizacji i spokoju.
Trzeba było jej Andrzeja nie zwodzić i wyjechać razem z doktorkiem Szymonem do USA <haha>

A tak na poważnie facet robi co może, żeby jej tę stabilizację i spokój zapewnić. W zdradę, jak już wspomniałam wyżej, Marta sama nieco namieszała. Tego, że pojawił się syn Andrzeja, nie mógł przewidzieć nawet on. Nie można mieć o to do niego pretensji.

I sorry, ale to jak przeżywamy życie, to w większości nasze wybory i nasze decyzje. Tak więc nie możemy zwalać winy na cały świat za to, że nie wiodło nam się w nim zbyt dobrze. Tylko na śmierć nie mamy wpływu. No i chyba na niektóre choroby.

Cytuj
Masz rację, powinna go wesprzeć czy przynajmniej zostać. Ale z drugiej strony naprawdę nie dziwię się takiej reakcji z jej strony.

A ja się dziwię. Tym bardziej, że przychodzi obcy facet, gada jakieś nieprzyjemne historie o jej mężu (którego ona kocha i podobno któremu ufa), oczernia go, a ta zamiast porozmawiać z mężem, zapytać go, wyjaśnić sprawę, od razu go oskarża. Gratuluję wiary w bliska osobę. Jak tu żyć pod jednym dachem z kimś do kogo nie ma się zaufania? To dla mnie jest niewyobrażalne. Zagryzłabym się chyba.

Cytuj
No to wychodzimy z innego założenia, bo wg mnie nie ma tylko czarnego i białego, zaufanie bądź jego brak. Nie rozumiem, jak się zna osobę, to tak jakby w głowie ma się znaczek 'ufam' albo 'nie ufam'?  Bo ja tak np. nie mam. Przykładowo ufam koleżance, że nie zniszczy książki, którą jej pożyczam, ale nie na tyle, żeby zdradzić jej jakiś sekret, który prócz mnie zna przyjaciółka (której ufam 100procentowo).
Rozmawialiśmy o zaufaniu w związkach, w miłości. I moje stwierdzenie o tym, że nie ma czegoś takiego jak "stuprocentowa zaufanie" tego dotyczyło.
Nadal twierdzę, że w miłości, albo się ufa, albo nie. Czy można kogoś kochać nie ufając mu do końca? Ja przynajmniej sobie tego nie wyobrażam.

Koleżanka to nie przyjaciółka. Masz inny stopień zaangażowania uczuciowego w pierwszym i w drugim przypadku.

Cytuj
Tak samo osoba, która mnie kiedyś zawiodła, może to zaufanie odbudowywać, ale nie tak hop siup, tydzień i już mówię jej wszystko.

W przypadku Andrzeja to nie było hop -siup. I facet zrobił sporo, żeby się zrehabilitować.

Cytuj
Ciężko jest jej uwierzyć Andrzejowi, skoro całkiem niedawno wywinął taki numer.

Ale on jej nie zrobił tego numeru po raz drugi. Nie powinna się rzucać jak wesz na kożuchu, tylko pozwolić mu dojść do słowa. Skoro wymaga od innych chłodnej głowy, sama też powinna ją mieć.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 21, 2013, 09:52:31
Ok, rozumiem, co masz na myśli i zgodzę się, że Marta powinna mu teraz dać szansę się wytłumaczyć. Jednak nadal uważam, że było to spowodowane emocjami i teraz dajmy szansę Marcie na otrząśnięcie się z szoku i przemyślenie wszystkiego na spokojnie.

Cytuj
A tak na poważnie facet robi co może, żeby jej tę stabilizację i spokój zapewnić. W zdradę, jak już wspomniałam wyżej, Marta sama nieco namieszała. Tego, że pojawił się syn Andrzeja, nie mógł przewidzieć nawet on. Nie można mieć o to do niego pretensji.

I sorry, ale to jak przeżywamy życie, to w większości nasze wybory i nasze decyzje. Tak więc nie możemy zwalać winy na cały świat za to, że nie wiodło nam się w nim zbyt dobrze. Tylko na śmierć nie mamy wpływu. No i chyba na niektóre choroby.
Robi co może, ale mu się jednak nie udaje. Intencje się liczą i rozumiem, że to nie jego wina, ta cała niespodzianka z Piotrkiem, ale jednak znów coś niszczy Andrzeja i Marty szczęście. Nie mogą mieć ani chwili spokoju. Po prostu ostatnio odniosłam wrażenie, że Marta chce teraz bardzo zwykłego, normalnego życia, myślała że Andrzej jej je da i zawiodła się. I ma tego dość, trudno się dziwić. Nie zwalam tu winy na Andrzeja, tylko staram się to zobaczyć z Marty strony. Ile już się nacierpiała?

Ok, w większości nasze wybory i decyzje decydują o naszym życiu, ale akurat w tym przypadku Marta w ogóle nie miała na to wpływu. Niczym nie zawiniła.

Cytuj
Rozmawialiśmy o zaufaniu w związkach, w miłości. I moje stwierdzenie o tym, że nie ma czegoś takiego jak "stuprocentowa zaufanie" tego dotyczyło.
Nadal twierdzę, że w miłości, albo się ufa, albo nie. Czy można kogoś kochać nie ufając mu do końca? Ja przynajmniej sobie tego nie wyobrażam.
Związek powinien być oparty na zaufaniu, ale jednak nie zawsze tak jest. Nawet, jeśli partnerzy się kochają. No nie wiem, dla mnie to dość oczywiste, są różne związki i sytuacje w życiu. Rzadko jest tak idealnie, że się ufa komuś na maxa, stuprocentowo. Nie wierzę, że w każdym związku tak jest wspaniale.  ;)

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 21, 2013, 10:11:48
Dalszą dyskusję o Marcie i Andrzeju proponuję przenieść do odpowiedniego wątku ;) (http://www.dyskutujesz.pl/index.php?topic=450.135)
 <komputer>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 21, 2013, 10:42:33
Kto to w ogóle jest ten Holtz? Gangster? Prawnik? Bo wygląda jak prawnik, zachowuje się jak gangster.

A bo to mafia nie ma swoich księgowych, lekarzy, czy prawników?
I żadna palestra nic tu nie wskóra, jeśli prawnik działa zgodnie z prawem. A doskonale wiemy o tym, że nasze prawo ma tyle niedociągnięć, że dobry "papuga" zawsze wynajdzie kruczek pozwalający na ominięcie tegoż prawa.
Zastraszanie i groźby karalne raczej nie należą do działania "zgodnie z prawem". No przynajmniej nie w rzeczywistości prawdziwej, może w serialowej jest inaczej, nie wiem. Wystarczy, że Jędrzej nagra którąś z ich rozmów i może się zrobić "dym".
Nawet Tom Hagen z "Ojca chrzestnego" (a Holtz jest taki w sumie "Hagenem") nie zastraszał nikogo, robili to jego "bracia".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 21, 2013, 20:14:44
Kto to w ogóle jest ten Holtz? Gangster? Prawnik? Bo wygląda jak prawnik, zachowuje się jak gangster.

A bo to mafia nie ma swoich księgowych, lekarzy, czy prawników?
I żadna palestra nic tu nie wskóra, jeśli prawnik działa zgodnie z prawem. A doskonale wiemy o tym, że nasze prawo ma tyle niedociągnięć, że dobry "papuga" zawsze wynajdzie kruczek pozwalający na ominięcie tegoż prawa.
Zastraszanie i groźby karalne raczej nie należą do działania "zgodnie z prawem". No przynajmniej nie w rzeczywistości prawdziwej, może w serialowej jest inaczej, nie wiem. Wystarczy, że Jędrzej nagra którąś z ich rozmów i może się zrobić "dym".
Nawet Tom Hagen z "Ojca chrzestnego" (a Holtz jest taki w sumie "Hagenem") nie zastraszał nikogo, robili to jego "bracia".
Oczywiście, że nie należą, ale mi chodziło o to, że taki prawnik może w środowisku mieć nie najlepszą opinię, można mieć w stosunku do niego podejrzenia, ale jeśli nie ma się niezbitych dowodów, to nic mu nie mogą zrobić. A zrobić prowokację i nagrać spotkanie to nie jest takie "machnięcie ręką". Zadzierasz z mafią? Możesz nie być pewny jutra. Może tobie, lub twoim bliskim przydarzyć się nieszczęśliwy wypadek. Mogą nagle doszukać się w twojej przeszłości rzeczy, które nie chciałbyś, aby ujrzały światło dzienne. Zdaje się, że takiego haka mają właśnie na Andrzeja. Poza tym Budzyński już dostawał zdjęcia Marty i Ani, po tym jak odmówił podjęcia się obrony jednego z mafiosów (swoją drogą musi być dobrym prawnikiem, skoro mafia posuwa się do szantażu, aby go "zdobyć"). Mało jest takich odważnych, co to mafii się stawiają. I wcale nie muszą bać się o siebie. Zagrożeni są także najbliżsi.

To, że prawnik w świetle prawa broni członków mafii nie jest powodem do stawiania mu zarzutów o gangsterkę (oczywiście do czasu, jak mu się noga nie powinie i nie wpadnie), bo każdy ma prawo zatrudnić sobie prawnika, każdy ma prawo do obrony.

A Tom Hagen należał do Rodziny. Był prawą ręką Don Corleona. Do czarnej roboty ojciec chrzestny miał kogoś innego <szczerzy_sie>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 22, 2013, 09:18:32
Powtarzam - nikt nie broni gangsterom angażowania prawników i adwokatów. Ale adwokat nachodzący ludzi, zastraszający ich i grożący im - to raczej normalnie by nie przeszło, za bardzo się w serialu z tym Holtzem rozbujali. Adwokat powinien zajmować się WYŁĄCZNIE stroną prawną działalności danej mafii.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 25, 2013, 23:30:07
Dzisiejszy odcinek jakiś nudny, mało co pamiętam, bo oglądałam jednym okiem.
Anka i jej kasowanie esemesów - cios poniżej pasa. Co za chamskie babsko, a na dodatek Marek zachowuje się jakby był ślepy.
Dobrze, że Gośka co nieco powiedziała Marcie i jej  poustawiała w główce. Niesamowicie się cieszę, że między Martą a Andrzejem może jeszcze będzie ok.  <zauroczony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 26, 2013, 06:56:20
Marek z Anka wyglądają..... jak dla mnie obleśnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 26, 2013, 21:35:45
Można wiedzieć, co ta Anka kombinuje? Ona z tą ciążą jako 'partnera' ma na myśli Marka?   ::)

Nieważne, światełko serialu, czyli Ewa i Marek, na przeogromny plus dziś. Nie oglądałam żadnych zwiastunów ani nic, więc tym pocałunkiem byłam mega zaskoczona i ucieszona. W pierwszej chwili myślałam że może Marek powie coś w stylu 'wiesz Ewa, zostańmy przyjaciółmi', ale nie...  <zauroczony> Ojeju, ale się szykuje z nich piękna para.
Nie tylko pocałunek, ale wszystkie sceny z nimi były dziś urocze - gra w piłkę, wizyta w szkole, gadka z Antkiem i Matim, ale najbardziej ujęło mnie chyba to oglądanie przez Ewę zdjęć Hanki  i Marka. Jak przykro jej musiało być.

Ta dziewczyna która coś kombinuje z dobraniem się do majątku Mostowiaków mnie nie niepokoi, bo nie wierzę,że mogliby im ziemię odebrać. Tzn., na pewno jakieś tam kłopoty będą się ciągnąć przez 10 odc., ale raczej nie sądzę, żeby naprawdę coś poważnego im zrobili.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Marzec 26, 2013, 21:36:36
Dokładnie Mintek.
Anka mnie rozwala. "Staramy się z partnerem o dziecko"  <smiech> Co za żałosna kobieta. Tak samo jak ta nowa bohaterka. Przyjechała bogaczka z Ameryki i wielkie nieba, o  skrawek ziemi będzie toczyć walkę z Markiem. Nie wiem jakich przypraw scenarzyści używają, ale muszą być mocne skoro takie głupoty wymyślają.
Irek z Mirką- wreszcie się facet odważył, no!


Ona z tą ciążą jako 'partnera' ma na myśli Marka?   ::)

Ano właśnie Marka. Jakby mu dzieci mało było...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 26, 2013, 21:47:18
Ona z tą ciążą jako 'partnera' ma na myśli Marka?   ::)

Ano właśnie Marka. Jakby mu dzieci mało było...
Nie wiem, jak dla mnie to to zakrawa na chorobę psychiczną. Ona sobie coś uroiła czy jak? Z premedytacją to robi, żeby Marek się z nią związał? Nieważne już dlaczego, ale jeżeli naprawdę się okaże, że jest w ciąży, to szykują się niezłe kłopoty. Boże, co za baba. Ja po prostu Marka nie rozumiem.

Cytuj
Irek z Mirką- wreszcie się facet odważył, no!
Właśnie, nareszcie.  :) Z nich też świetna parka jest i mam nadzieję że Irkowi kara się skończy niedługo, bo miło byłoby ich pooglądać na wolności, w normalnych warunkach.


Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 26, 2013, 22:09:01
Ona z tą ciążą jako 'partnera' ma na myśli Marka?   ::)

Ano właśnie Marka. Jakby mu dzieci mało było...
Nie wiem, jak dla mnie to to zakrawa na chorobę psychiczną. Ona sobie coś uroiła czy jak? Z premedytacją to robi, żeby Marek się z nią związał? Nieważne już dlaczego, ale jeżeli naprawdę się okaże, że jest w ciąży, to szykują się niezłe kłopoty. Boże, co za baba. Ja po prostu Marka nie rozumiem.

Ha! I bardzo dobrze. Przynajmniej jakaś konsekwencja będzie. No niestety ta zabawa to loteria.
Będzie się działo <o_tak>

Tak samo jak ta nowa bohaterka. Przyjechała bogaczka z Ameryki i wielkie nieba, o  skrawek ziemi będzie toczyć walkę z Markiem.

A mnie się pomysł podoba. Mam dość zdrad i przyjaźni z seksem w tle. Mamy coś w końcu nowego. I chyba tu nie chodzi o bogaczkę walczącą o skrawek ziemi. Podejrzewam, że w grę wchodzi zemsta wywodząca się z jakichś niedomówień. Coś w deseń "zostawili matkę na pastwę losu, to im się odpłacimy".
Poza tym Osyda całkiem nieźle daje sobie radę w tej roli. Zagadkowa, twarda, pewna siebie, potrafiąca zjednywać sobie ludzi. Podczas rozmowy telefonicznej świetna gra mimiką: od razu widać, że nie da sobie w kaszę dmuchać i nie cofnie się przed niczym, aby osiągnąć swój cel.
Być może scenarzyści pójdą utartą już drogą, czyli wg schematu, kto pozna bliżej Mostowiaków od razu w nich się zakocha i popsują w ten sposób dobrze zapowiadający się wątek. Ano zobaczymy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 26, 2013, 22:15:45
Zgodzę się, że Markowi naprawdę należy się nauczka, ale ja patrzę tak bardziej ze strony potencjalnego związku jego i Ewy.  ;) Dlatego wolałabym, żeby już tą sprawę zamknęli bez morałów w stosunku do Marka i kłopotów, których i tak już za wiele w serialu i skupili się na szczęśliwszej stronie życia. A Ankę wysłali daleko, na księżyc, żeby już nie miała możliwości powrotu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: kyoko w Marzec 27, 2013, 08:53:37
Dzięki wczorajszej akcji z kuzynką przypomniałam sobie o czym właściwie jest ten serial. O wiele bardziej ciekawi mnie ta historia niż wątek obiboków z ich nową lokatorką czy wydumane pretensje panny Marszałek do całego otoczenia i problemy, które generuje na własne życzenie.
 
Wydaje mi się, że ta dziewczyna nie jest ani zła ani wyrachowana tylko podobnie jak Hanka nosi w sobie poczucie jakiejś krzywdy.

A problemem w relacji Ewy i Marka nie będzie według mnie Anka i jej chore fantazje tylko to co Ewa widziała wczoraj w jego sypialni.
     
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 28, 2013, 14:44:47
Obejrzałam dwa jednego dnia i...
Śmiać mi się chciało jaką atmosferę grozy roztaczają wokół Jane :D Jeny, jak ona ich wszystkich zniszczy, jakie to straszne! Odgrzewane kotlety źle smakują, kiedyś pojawiła się Hanka z tą samą misją, zniszczenia Mostowiaków. Skończyło się, jak się skończyło i pewnie Jane też się niedługo nawróci ;)

Pocałunek Mirki i Irka :D Ach. Jakie to było cudowne. Niech on już wyjdzie z więzienia bo chciałabym w końcu popatrzeć na jakąś szczęśliwą i zakochaną parę. :)
 Pocałunek Ewy i Marka mnie zaskoczył, mimo iż już o tym czytałam. Fajnie im to wyszło, tak niewinnie i dziecinnie z jednej strony. Jak nastolatki ;)

Wątek prostytutki i Marcina w połączeniu z Kaśką. Jeny! Po co to?

Na Tomka i Gosię teraz faktycznie się miło patrzy ;) Podobnie jak na Martę! Zmieniła sposób ubierania się - cudny płaszczyk czerwony - do tego fryzura ją odmłodziła :D

Ach no i jak jej tam - sędzia blond? Spotkanie z Arturem w restauracji i jej pomyłka :D Mistrzostwo :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 28, 2013, 18:32:26
Śmiać mi się chciało jaką atmosferę grozy roztaczają wokół Jane :D Jeny, jak ona ich wszystkich zniszczy, jakie to straszne! Odgrzewane kotlety źle smakują, kiedyś pojawiła się Hanka z tą samą misją, zniszczenia Mostowiaków. Skończyło się, jak się skończyło i pewnie Jane też się niedługo nawróci ;)

A mnie ten odgrzewany kotlet smakuje, zwłaszcza, że przyprawiony całkiem niezłą grą aktorki.
W przeciwieństwie zresztą do przypalonego dania Madzi i Pawła, mdłego spreparowanego przez Kingę, Mirkę i ich szefa, i całkiem surowego przyrządzonego przez trójcę tatusiów.

A i to jak wprowadzono postać "Amerykanki" było ok. Mnie akurat zaciekawił ten wątek.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 28, 2013, 20:01:18
Naprawdę? Wow ;) Mnie jakoś irytuje ta aktorka i przez to może jestem uprzedzona do postaci, ale naprawdę te jej rozmowy przez telefon wydały mi się groteskowe, a nie jakieś złowrogie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 29, 2013, 13:25:12
Naprawdę? Wow ;) Mnie jakoś irytuje ta aktorka i przez to może jestem uprzedzona do postaci, ale naprawdę te jej rozmowy przez telefon wydały mi się groteskowe, a nie jakieś złowrogie.
No właśnie mam to samo. Na sam widok szczurzej twarzyczki i małpich oczu tej całej Osydy to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera....
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 29, 2013, 14:14:46
Naprawdę? Wow ;) Mnie jakoś irytuje ta aktorka i przez to może jestem uprzedzona do postaci, ale naprawdę te jej rozmowy przez telefon wydały mi się groteskowe, a nie jakieś złowrogie.
No właśnie mam to samo. Na sam widok szczurzej twarzyczki i małpich oczu tej całej Osydy to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera....
Ja też tak na nią reaguję... już nawet nie chodzi o to, że mają być przez nią kłopoty, bo wiadomo, że i tak Mostowiakowie tak czy inaczej sobie z nimi poradzą. Ale jak powiedziała Maleńka - to jej mówienie 'groźnym' głosem, łypanie oczkami i teksty w stylu 'albo ja, albo oni' zakrawają na słabą parodię jakiegoś serialu kryminalnego. Zresztą, ten wątek mógłby być interesujący, gdyby istniał choć cień szansy, że ona serio coś Mostowiakom zrobi. Ale z góry można założyć, że albo przejdzie cudowną metamorfozę i dołączy do klanu albo jakoś się jej pozbędą. W każdym razie nie stanowi zagrożenia i dlatego dla mnie jest nudna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 02, 2013, 07:54:22
Co się dzieje z tym serialem?  <olaboga>
Pełno wątków kryminalnych... Groźna muzyka, Budzyński w opałach, no straszne...
Edyta nadal nie potrafi rozczesać włosów i zastosować jakiejś wygładzającej odżywki. Do tego nikt nie potrafi wyrzucić z kancelarii bezczelnego dziewczęcia... Mam nadzieję, że Monika dopnie swego i doprowadzi do wyrzucenia Zuzki na zbity pysk. Przyganiał kocioł garnkowi. Sama to nie sypia z Łukaszem, może? 
Magda... Jak ta dziewczyna się wczoraj ubrała? Wyglądała jak... Poza tym cały ten konflikt z rodzicami jakoś mnie nie interesuje... Tak samo jak przygody Pawełka z Izą.
Na koniec miły akcent - Marek z Ewą - trochę świeżości w serialu zawsze się przyda :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 02, 2013, 08:37:27
"Madzia" znowu dała popalić. Pamiętacie jak się zarzekała jak to ona już zmądrzała, jak to sobie sama będzie radzić, jak to "już nie ma tej dawnej Madzi"? No i co? No i najmniejszy problem i od razu goni do Pawełka. Bo on "przyjaciel" - czyli w jej rozumieniu - "podpisał bezterminowy kontrakt na wyciąganie Wielkiej Damy z każdych kłopotów". Żałosne.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 02, 2013, 09:16:51
Fajnie, że są jakieś wątki kryminalne. Co prawda mało rozumiem, ale się coś dzieje przynajmniej - coś poza zdradami, związkami bez zobowiązań i innymi totalnie głupimi wątkami.
Zresztą wydaje mi się, że teraz jest taki moment transformacji...między serialem starym a nowym. Wprowadzenie wątku tej całej Jane, o ile scenarzyści nie spierniczą,  może w tym pomóc. I będziemy mieć Emkę 2 (podobnie jak LG).

Magda jest wkurzająca, ale naprawdę wkurzająca jest Edytka, która ma problemy z mózgiem a i tak wszystko robi dla dobra syna  ::) Najpierw przychodzi do Budzyńskiej po pomoc, kręci się tam cały czas i podskórnie robi wszystko, by się prawda o ojcostwie wydała. Teraz znowu chce dziecko oddać psychopatycznemu mężusiowi, odbierając szansę Budzyńskiemu  :o

A skoro prawda o tym, kto jest ojcem Piotra wyszła na jaw i Zuza nie ma już czym szantażować Budzyńskiej, to dlaczego ta nie wyrzuci szczeniucha na zbity pysk? Czy tam nie wpłynie na syna?

Zachowania Marka nie będę komentować zbyt szeroko. Całuje jedną, zaraz śpi z drugą...ach te układy ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 02, 2013, 10:08:52
A skoro prawda o tym, kto jest ojcem Piotra wyszła na jaw i Zuza nie ma już czym szantażować Budzyńskiej, to dlaczego ta nie wyrzuci szczeniucha na zbity pysk? Czy tam nie wpłynie na syna?
Ano, pierwsza sprawa jaka się nam narzuca zaraz po wyjawieniu "całemu światu" jak to Kwoki synalek to po części dzieło Jędrzeja - co z tą Zuzką od siedmiu boleści? 
Starsza powinna skontaktować się z Jędrzejem i powiedzieć "Słuchaj ta gówniara mnie zaszantażowała, i jeszcze zakosiła mi kasę". I wtedy byłoby nie dość, że sprawiedliwie, dodatkowo nasza pazerna laleczka oberwałaby zdrowo "po nosie" no i byłoby to w sumie ciekawe.

Cytuj
Zachowania Marka nie będę komentować zbyt szeroko. Całuje jedną, zaraz śpi z drugą...ach te układy ::)
Jemu wali na dekiel zupełnie. Chyba sami scenarzyści się w tym wątku zagubili, bo to tak wyglądać zaczyna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Kwiecień 02, 2013, 12:26:31
Ciekawe, kiedy Mareczek znajduje czas na prowadzenie tego swojego nowego biznesu?
Bo on obecnie tylko kursuje "pomiędzy" warszawskim łóżkiem psychopatycznej szwagierki Anki, a Grabiną plus Lipnicą, gdzie z doskoku obcałowuje rudą Ewkę... <smiech>
A Mucha to tylko potrafi "pruć gębę", czy to są jej jedyne "umiejętności aktorskie"? Niestety, wyglądą staro i odstrasza widzów grą i wyglądem. <flaga>
Podobnie jest z P.Bukowską, ona naprawdę nadawałaby się do ról nawiedzonych wiedźm w horrorach.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 02, 2013, 12:43:45
A dodatkowo teksty Andrzeja, że był w kościele, że był taki zakochany - po co to? Odżywa coś w nim czy jak? Było, minęło, niech do tego nie wraca, a temu się na zwierzenia zebrało...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 02, 2013, 12:44:24
Ciekawe, kiedy Mareczek znajduje czas na prowadzenie tego swojego nowego biznesu?

Przecież nowy biznes jest tylko tłem do łóżkowych ekscytacji i miłosnych podbojów Mareczka. Gdyby je zabrać to już prawie podchodzi pod pornografię ;D
No i oczywiście biznes może prowadzić się sam, bez fizycznej obecności Marka (ja już pomijam, że chodzi o internet ;D). Resztę załatwić w ten sam sposób byłoby ciężko  ;D

I jest jeszcze nowa, przyszła kochanka Arturo, jak na razie "zatwardziałego nudziarza" na którego żadna tam flirciara...nawet jeśli referencje wystawia jej najlepsza sędzia w Polsce...nie zagnie nigdy żadnego parolu.
Przecież biły się już obie raz o jednego chłopa (to wtedy Marta miała te czadowe kolczyki <hahaha>).
Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 02, 2013, 13:07:21
Ciekawe, kiedy Mareczek znajduje czas na prowadzenie tego swojego nowego biznesu?

Przecież nowy biznes jest tylko tłem do łóżkowych ekscytacji i miłosnych podbojów Mareczka. Gdyby je zabrać to już prawie podchodzi pod pornografię ;D
No i oczywiście biznes może prowadzić się sam, bez fizycznej obecności Marka (ja już pomijam, że chodzi o internet ;D). Resztę załatwić w ten sam sposób byłoby ciężko  ;D
Sprawa niemal identyczna jak z Rudowłosą Kobietą - też niby gdzieś tam pracowała, czy tam mówiła, że pracowała - a faktycznie cały czas siedziała w domu w wymiętym dresie dołując się i zamartwiając nad bezsensem życia :) - czasami dając się łaskawie pocieszać tej grupie wielbicieli, których to Tomek-Superglina warknięciami od jej drzwi odganiał.

Cytuj
I jest jeszcze nowa, przyszła kochanka Arturo, jak na razie "zatwardziałego nudziarza" na którego żadna tam flirciara...nawet jeśli referencje wystawia jej najlepsza sędzia w Polsce...nie zagnie nigdy żadnego parolu.
Przecież biły się już obie raz o jednego chłopa (to wtedy Marta miała te czadowe kolczyki <hahaha>).
Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha ::)
A to nie jest przypadkiem ta prawnicza lafir........ hehe.... którą Marta poznała na tym zjeździe adwokatów (jak była w "separacji" z Jędrzejem) - która to z głupim uśmieszkiem twierdziła, że "przecież każdy ma prawo do chwili zapomnienia" (czy jakoś tak)? To oni chcą Artiego z nią związać? Święci pańscy.......  :hahaha:
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 02, 2013, 13:13:26
Cytuj
I jest jeszcze nowa, przyszła kochanka Arturo, jak na razie "zatwardziałego nudziarza" na którego żadna tam flirciara...nawet jeśli referencje wystawia jej najlepsza sędzia w Polsce...nie zagnie nigdy żadnego parolu.
Przecież biły się już obie raz o jednego chłopa (to wtedy Marta miała te czadowe kolczyki <hahaha>).
Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha ::)
A to nie jest przypadkiem ta prawnicza lafir........ hehe.... którą Marta poznała na tym zjeździe adwokatów (jak była w "separacji" z Jędrzejem) - która to z głupim uśmieszkiem twierdziła, że "przecież każdy ma prawo do chwili zapomnienia" (czy jakoś tak)? To oni chcą Artiego z nią związać? Święci pańscy.......  :hahaha:

Dokładnie ta sama <skacze> Twoja teoria o łykaniu/wąchaniu/paleniu czegoś przez scenarzystów zaczyna się sprawdzać.

PS.  Jakim cudem nie znają się oboje z Markiem? <olaboga> To dopiero byłoby połączenie ciał, umysłów i dusz. Dosłownie era zapomnienia ;D

Łączenie kogoś takiego z Arturo to świętokradztwo niemalże :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Kwiecień 03, 2013, 11:58:54
"Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha". Jean przypuszczam, że niedługo walniesz sobie tę setę, albowiem "genialni" scenarzyści blond-sędzie "wyznaczyli" serialowemu doktorkowi, jako "następczynię" Santa Maryś, więc zdrada nastąpi na bank.Bardzo "oryginalny" pomysł, zresztą jak zwykle w eMce. ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 03, 2013, 12:19:55
"Naprawdę, państwo scenarzyści, liczyłam na większą inwencję twórczą i gust. Chyba walnę sobie setę jeśli się Arturo w niej zakocha". Jean przypuszczam, że niedługo walniesz sobie tę setę, albowiem "genialni" scenarzyści blond-sędzie "wyznaczyli" serialowemu doktorkowi, jako "następczynię" Santa Maryś, więc zdrada nastąpi na bank.Bardzo "oryginalny" pomysł, zresztą jak zwykle w eMce. ::)

Spokojnie, zakupiłam 0,7 l na wszelki wypadek. Wiem, że różne rzeczy w Emce mogą mnie spotkać - nawet wizualnie nie do końca przyjemne :D

Nie rozumiem zamieszania z pracą Marcina.
Nie rozumiem komuny, którą tworzą Marcin i Kaśka, ale czuję ogromną sympatię do dziewczyny, która u nich mieszka. Naprawdę niegłupio gada, co dla Katarzyny może się okazać zbawienne na dłuższą metę.
Cieszę się, że scenarzyści nie pominęli faktu, że dziadkowie Mostowiakowie Madzię jednak znają. Samego wypadu młodzieży na wieś już się nie ogląda z takim samym zainteresowaniem jak kiedyś.
Ale dobrze, że się obie pogodziły, choć sama scena wyszła kiczowato.
Po kiego czorta jednak Madzia zazdrosne spojrzenia rzuca w stronę Pawełka, kiedy przyjaciel chce podwieźć dopiero poznaną pannę na przystanek w Lipnicy?
"Nie interesuje mnie, czego Iza chce ode mnie i czego oczekuje, ważne czego ja chcę"...litości, następny ::)
No ale przynajmniej nie tylko Anka będzie kiedyś robić za niezrównoważoną wariatkę ;D
Rozmowę Barbary z Anną...pominę, bo mnie zaczyna na samo wspomnienie trafiać. "Mareczek pracuje, nie ma czasu na pogaduszki" (sic!) - a na bzykanie szwagierki ma czas i siłę? ::)
Bądź co bądź Anka to rodzina, bądź co bądź zajmuje się tą Ulą - to z kim ma Mareczek urządzać te pogaduszki jak nie z nią? :o
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 03, 2013, 13:29:56
Nie rozumiem zamieszania z pracą Marcina.
Nie rozumiem komuny, którą tworzą Marcin i Kaśka, ale czuję ogromną sympatię do dziewczyny, która u nich mieszka. Naprawdę niegłupio gada, co dla Katarzyny może się okazać zbawienne na dłuższą metę.
Znaczy.... ja w ogóle tego wątku nie ogarniam na dłuższą metę. Równie dobrze ani Kaśki ani Marcina ani tych tam "Kordelasów" mogłoby nie być i mało kto by zauważył różnicę. Taki sobie wątek wsadzony w 100% na siłę, taki "wypełniacz".

Cytuj
Ale dobrze, że się obie pogodziły, choć sama scena wyszła kiczowato.
Ja bym wolał, żeby jeszcze ich potrzymało w złości. W końcu Magda jest tak straszliwie pusta, że należy się jej zimny prysznic ale taki, żeby obok Pawełek z parasolem nie stał :D

Cytuj
Bądź co bądź Anka to rodzina, bądź co bądź zajmuje się tą Ulą - to z kim ma Mareczek urządzać te pogaduszki jak nie z nią? :o
E tam. Takiej "rodziny" to bym kopnąć nie chciał. A że stara się zawsze wtrąca między "wódkę a zakąskę" to inna rzecz. W sumie obie z Kwaśniakową do siebie pasują jak ulał.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 09, 2013, 07:44:01
Zwracam honor wszystkim  bohaterkom, które kiedykolwiek uważałam za niemrawe, niezdecydowane i ciamajdowate. Marcie zwracam, Kaśce od Marcina - Edyta już ich przebiła.
Czego właściwie ona od tego Budzynia chce? Pieniędzy? Najlepiej to jest namieszać w życiu człowieka a potem ...sobie pójść. Nie przyjeżdżałaby po pomoc do seniorki rodu to dzisiaj nie byłoby tych "problemów".
Odcinek całkiem w porządku, oprócz scen, które mnie totalnie odrzucały od telewizora, ale któregoś dnia, myślę, przyzwyczaję się do tego.   :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 09, 2013, 08:26:21
Bo od początku mówiłem, że ten wątek z Kwoką to taki już na "maksiora-faksiora" naciągany i zrobiony na siłę, aby tylko mały Ostałowski zaliczył swoje "5 minut" na ekranie.   
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 09, 2013, 08:31:42
A i owszem :D
Ale rozwalił mnie wczoraj tekst mojego taty odnośnie matki Piotrka - "ona wygląda jak ta co wychodzi ze studni w tym japońskim filmie".
Dobra, dobra, chodziło o Ring, ale porównanie trafne  <hahaha>

A jeśli chodzi o odcinek - oglądałam piąte przez dziesiąte. Andrzejek, Marta i sprawy z synem nieślubnym - jakoś mnie nie kręcą.
Marek z Ewą - bardzo ładnie...
No i jakoś Marcin mnie wczoraj ciekawił.
Tyle.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 09, 2013, 21:27:51
1. Matka Budzyńskiego ma rację. To nie sztuka powiedzieć dziecku prawdę; sztuka, żeby ono jakoś to przeżyło, bez późniejszych problemów emocjonalnych.  Argument Andrzeja: "A jak to przyjmie, kiedy będzie dorosły" ma się nijak. Jednak dorośli inaczej to przechodzą, głównie dlatego, że, poza niektórymi wyjątkami, mają dorosłe psychiki.
No i wyszła prawda o tamtych, dawnych zdarzeniach - Andrzejek przespał się z czyjąś narzeczoną.

Wszystko zostanie po staremu, ale niekoniecznie dlatego, że Jedruś zrozumiał. ..

2. Gośka i jej pragnienia. Jeszcze nie tak dawno płakała przy łóżku Tomka. Martwiła się, że nie przeżyje, a jak przeżyje to nie będzie mógł chodzić. A teraz narzekanie na pranie, gotowanie. Tęsknota za mega karierą (z którą jak pamiętamy, od czasów Badeckiego ma same problemy)...za chwilę zawiedzie ją w ramiona byłego męża, o dziwo, nagle bardzo wyluzowanego ::)

3. Paweł i jego seksowna Iza, która myśli, że nim manipuluje, o czym on wie i jego to podnieca.  Ja poczekam aż Paweł zechce zakończyć ten układ...na przykład by w końcu być ze swoją "miłością życia"...albo z kimś innym, bo przecież z "miłością życia" to dopiero za 7 lat  :hahaha:

"Miłość w czasach zarazy" to bardzo popularna książka ostatnio  <smiech> A przynajmniej najmocniej promowana w serialach.

4. Walnęłam setkę całą od razu. Sędzia harpia, specjalistka od flirtów, co to je zawsze można skończyć - przyssała się do Artura. Na razie się broni, ale potem....Tylko dlaczego akurat ona? Innych nie było?

Michał najeżdża na Artura, na Marka a gośka happy cała, jakby właśnie jakiegoś szejka czy supermena zobaczyła przed sobą   ::) Rozum jej odebrało i instynkt samozachowawczy  :P

Marta wygląda wprost świetnie, Kinga też ładnie.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 09, 2013, 21:42:07
1. "Rzucał tym nasieniem i rzucał, aż w końcu trafił" - kolejna złota myśl mojego taty. Ja na to - ciekawe ile jeszcze ma nieślubnych dzieci?
Tak no, Andrzejek przespał się z czyjąś narzeczoną, może była to jego jakaś wielka miłość życia, ona i tak została z narzeczonym, a on zaczął prowadzić hulaszczy tryb życia.
W tej całej sytuacji z Piotrkiem zachowywał się na początku bardzo egoistycznie... W sumie sam jak mały dzieciak - bo ja mam synka, to ten synek musi teraz o tym wiedzieć i mnie już kochać, bo tak!
Dobrze, że się otrząsnął i nie wywrócił małemu życia do góry nogami.

2. Gośka mnie też irytuje. Normalnie - jakby nie miała innych zmartwień. Czy spłaciła już pożyczki, czy pakuje się w kolejne kredyty? Bo remont. Wow. W sumie nie zauważyłam, żeby mieszkanie się waliło, może to taka moda wymieniać meble co kilka lat, nie znam się... Jak dla mnie - póki się nie zniszczą to są te, co są.

3. Paweł i Iza... Ech, nawet nie chce mi się tego komentować, więc może pominę znaczącym milczeniem...

M I L C Z E N I E.

4. Sędzia harpia się wygłupiła... Tylko hmm? Czy to nie miało być tak, że to Maryśka się okaże tą złą, co to zdradzi męża w Norwegii? Tymczasem Arturek sobie pozwolił na niewinny flircik i nie spodziewał się, że zajdzie to ciut za daleko. Brawa dla faceta, że z okazji nie skorzystał ;)

Marta może i wygląda świetnie tylko co się dzieje z jej górną wargą?
Kinga owszem - uroczo. Świetną ma tę fryzurkę :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 09, 2013, 22:06:07
Tata Maleńkiej na prezydenta! Uwagi ma bardzo celne. Pani ze studni to już w ogóle mu wyszła. Szkoda, że podałaś tytuł, bo byłby to fajny smaczek z domyślaniem się. Proszę przekazać tacie uznanie moje i przemycać kolejne trafne uwagi :)

Gośka jest irytująca...ale w sumie kiedy nie była? To, co się z tymi ludźmi dzieje w tej Emce teraz to głowa mała. Może kiedy nagrywali i pisali te odcinki, to byli przekonani, że Majowie przewidzieli koniec świata? I było im wszytko jedno? Wszystko stanęło do góry nogami...

A Magda, o czym zapomniałam wspomnieć, rozwaliła mnie tą ciętą ripostą do faceta z kawiarni ::) Chyba nie jest tak inteligentna jak myślałam :P Wręcz mnie wmurowało.

Górna warga jest, ale też jakby coraz mniej...  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 09, 2013, 22:34:21
A skąd wiecie, że nie rzucił pierwszy raz i od razu trafił? <haha>

A z tym wyjawieniem prawdy dziecku, to ja nie wiem, czy to najlepsze rozwiązanie, nie wywracanie małemu życia. Wydaje mi się, że małemu łatwiej przyjąć niektóre rzeczy do wiadomości właśnie dlatego, że nie wszystko dobrze zrozumie. Oczywiście należy podejść do tej rozmowy bardzo ostrożnie. Ale po jej "przetrawieniu" chłopak będzie miał trochę czasu do momentu osiągnięcia "dorosłej psychiki", aby powoli wszystko mu się ułożyło w głowie.
Dorosłe dziecko może mieć żal i do jednej strony i do drugiej. Ile to jest ucieczek z domów, zerwań kontaktów ze stronami (zwłaszcza w okresie buntu, kiedy nic mu się nie da wytłumaczyć), wpadanie w złe towarzystwo, wzmocniony bunt, a nawet samobójstwa, bo ktoś coś zataił. I nie daj Boże aby dowiedziało się od osób postronnych (a wiemy, że kłamstwo ma krótkie nogi).
Młodszemu dziecku łatwiej pokazać, że się je kocha. Mimo tego, co się stało.
Starsze z tego względu, że myśli "obszerniej", doszukuje się niestworzonych rzeczy. Trudniej do niego podejść z tą miłością, bo od razu przyjmie postawę na nie. "Bo mnie oszukiwali"

Taka sytuacja jest bardzo trudna i trzeba naprawdę się zastanowić, zanim podejmie się decyzję, a najlepiej poszukać porady u specjalisty.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 09, 2013, 22:48:47
W sumie miałam na myśli dorosłego bardziej niż nastolatka, bardziej nawet niż 18-latka. Nawet piszą to miałam na myśli kogoś tak dużego jak sam Andrzej teraz. Choć z drugiej strony możesz mieć bardzo dużo racji - wystarczy spojrzeć jak Andrzej przeżywa informację, że jest ojcem.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 09, 2013, 23:08:10
W sumie miałam na myśli dorosłego bardziej niż nastolatka, bardziej nawet niż 18-latka. Nawet piszą to miałam na myśli kogoś tak dużego jak sam Andrzej teraz. Choć z drugiej strony możesz mieć bardzo dużo racji - wystarczy spojrzeć jak Andrzej przeżywa informację, że jest ojcem.

Tylko wtedy po co w ogóle o tym mówić.

Są dwa wyjścia:
- albo powiedzieć teraz i okazując dużo miłości pomóc dziecku przez to przejść,
- albo nie mówić wcale (tylko, że tu mamy niebezpieczeństwo, że się dowie od osób trzecich i będzie jeszcze gorzej).
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 10, 2013, 06:46:02
4. Sędzia harpia się wygłupiła... Tylko hmm? Czy to nie miało być tak, że to Maryśka się okaże tą złą, co to zdradzi męża w Norwegii? Tymczasem Arturek sobie pozwolił na niewinny flircik i nie spodziewał się, że zajdzie to ciut za daleko. Brawa dla faceta, że z okazji nie skorzystał ;)
Na razie nie skorzystał. Kto wie co dalej będzie. Chyba nam i Artiego scenarzyści spartolą - bo czemu nie - z Maryśką tak "uroczo" nie konwersował, jak z panią "Maleńki Flirt Jeszcze Nikomu Nie Zaszkodził"... Swoją drogą kolejna po Magdzie i Kwoce irytująca baba. Niezłych mamy prawników w serialach, nie ma co :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 15, 2013, 21:40:24
Ech, ech... Kwaśniakowa! Aż się nóż w kieszeni otwiera... Tak nachalnej baby to już dawno nie widziałam... Współczuję "Jureczkowi".
Uwaga Jean - Annie również współczuję, ale o tym szerzej w odpowiednim temacie.
Współczuję Gośce, że ma męża idiotę. Pomoc, pomocą, ok, życie Rudej uratował, ale Gośka powinna dostać medal za cierpliwość.
Współczuję Michałowi, że tak późno się ogarnął. A taką fajną parę tworzyli z Gosią kiedyś ;)

No i na koniec - tak jak myślałam. Jane ma prawo do części majątku, a nie całości.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 16, 2013, 06:42:37
Współczuję Gośce, że ma męża idiotę. Pomoc, pomocą, ok, życie Rudej uratował, ale Gośka powinna dostać medal za cierpliwość.
Oj nie obraziłbym się gdyby nie zdążył.... ;) A już miałem rozkoszną wizję Marzenia wywożonego w czarnym worku i Tomaszka tarzającego się w kurzu dróg i płaczącego rzewnymi łzami - jak nie przymierzając Koreańczycy Północni po swoim Ukochanym Wodzu.... niestety, "Niezłomna Żyleta" nadal będzie swoją demonstracyjną nieporadnością psuć powietrze :)

Medal, dyplom, talon na pralkę i Nobla jeszcze powinni Gośce dać. Niejedną kobietę dawno by szlag trafił, jakby jej mężuś z podwiniętą kitą ganiał za jakimś swoim "Marzeniem". A ona trwa, co najwyżej się popłacze. I jak jej nie lubię - tak ją podziwiam za to.
Marzenie zaś jak zwykle dało do wiwatu - ten jej list pożegnalny to jakaś smętna parodia - "Tyle razy chciałam zmienić coś w życiu", myślałem, że padnę ze śmiechu. Jasne, babo - tak się starałaś że nie wiem - leżałaś na kanapie w tym dresie a Tomuś skakał koło ciebie jak piesek.

Zaś Tomek to jest normalny...... brak mi kulturalnych słów, nie będę przeklinał.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 16, 2013, 14:26:10
Cytuj
No i na koniec - tak jak myślałam. Jane ma prawo do części majątku, a nie całości.

Ale chce całości a obrotny papuga, jakiego posiada, ma jej to zapewnić. A siostra Lucjana to miała chyba jakąś amnezję, prawda? Odnalazła się żywa, ale zapomniała rodziny powiadomić o tym fakcie :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Kwiecień 16, 2013, 17:30:46
Taka naszła mnie refleksja, że w eMce nikomu jeszcze nie udało się popełnić samobójstwa, zawsze ktoś w porę niweczył ten zamiar  ;)...Szkoda, że w przypadku Rudej-Żylety rekonwalescentowi T.Dużej Wardze też udało się dotrzeć do tego Szczecina na czas...Ciekawe, jak szybko doszedł on do takiego stanu zdrowia, że był w stanie wyważyć te drzwi  :D Niedawno przecież jeszcze poruszał się o kulach. <smiech>
Tak przy okazji, w jaki sposób Tomuś dotarł do tego Szczecina, przecież nie per pedes? No chyba, że się w "cudowny" sposób teleportował, albo może autostopem, korzystając z "wolnych", policyjnych radiowozów... <smiech>
W ogóle to Mycha już dawno powinna kopnąć tego swojego mężusia w cztery litery. Pomijam fakt, że najmłodsza z Mostowiaków miała b.bujną przeszłość i to jest jej już trzecie małżeństwo, ale ile czasu można tolerować takie zainteresowanie ze strony męża byłą miłością-marzeniem i żyć z Tomusiem i tą Agą permanentnie w tle. Święty by nie wytrzymał, a co dopiero Myszka, która raczej do takich się nie zalicza.

Osyda w roli "hamerykańskiej" kuzynki Mostowiaków, to niestety kolejna obsadowa porażka eMki, aktorsko b.słaba.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 16, 2013, 21:37:18
Tomasz jest nienormalny! Kłóci się z żoną, dzwoni Marcinek, a ten biegnie jak na zawołanie. Zamiast zostać w domu i załagodzić sytuację. No i jeszcze się dodatkowo upija, bo jego marzenie się chciało zabić, a podła żona tego nie rozumie i jest całkowicie nieczuła na krzywdę innych. To już jest tak nudne, tak męczące, ta cała rozmemłana Agnieszka i ten wiecznie biegający wokół niej pieseczek Tomuś. Litości, ile można ciągnąć jeden wątek?

Z kolei Janek - to było mistrzostwo :D Tekst do Izy mnie rozwalił - sama prawda. Swoją drogą - fakt, Baśka czasem nie wie jak się zachować, ale dobre wychowanie nakazuje by nie zwracać się w ten sposób do osób starszych. Iza - to taka głupia pinda, której chyba wszystko w życiu przychodzi z łatwością...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: kyoko w Kwiecień 16, 2013, 22:58:12
Wątek 14- letniej Zosi kochającej się w 10- letnim Piotrku nie należy do najbardziej trafionych biorąc pod uwagę fakt, że dziewczynki dojrzewają szybciej od chłopców o jakieś trzy lata. Uczennice 2 klasy gimnazjum raczej nie przejawiają zainteresowania 4- klasistami. W tym wieku to przepaść emocjonalna. Już bardziej wiarygodne były obiekty miłosne Natalki ze średnią wieku 35.
 
Zastanawiające jest dlaczego to właśnie dziewczyny pokroju Izy najczęściej spijają w życiu śmietankę choć teoretycznie nie są nigdzie mile widziane z uwagi na swą arogancję. Mimo to odnoszą sukcesy i robią karierę. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że w biznesie ogromną rolę podobno odgrywa wizerunek a ZACHOWANIE personelu ponoć ten wizerunek kreuje.

       
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Kwiecień 16, 2013, 23:09:55
Taa, Tomuś to przecież "porządny człowiek" jest <smiech>. Mysza ma sporo za "uszami", ale z tak wiecznie zajętym Rudą -Żyletą mężusiem, to już dawno powinna się rozstać . Wraca toto z wycieczki do Szczecina i jeszcze tego samego dnia wybywa z chałupy, na "niecierpiące zwłoki" spotkanie z bratankiem. A dzieciakami to Tomuś już w ogóle nie ma czasu się zająć, najlepiej jest pod byle pretekstem dać nogę z chałupy i jeszcze topić smutki w wódzie. Taki z niego "porządny" facet...
Troska Marcina o ojca i jego związek z "przechodnim pucharem" w rodzinie Chodakowskich, czyli rozwiązłą Weroniką mnie po prostu "rozwala". :D. Nad czym tu się zastanawiać? To akurat na pewno jest "odpowiednia" kobieta dla jego ojczulka... <smiech> Taka z "zasadami", przyprawiania rogów mężowi, która potrafiła utrzymywać młodego kochanka, fundując mu mieszkanie i furę. Sorry, ale to jest kolejny żenujący wątek dla mnie. A sceny w kawiarni Marcina i niedorobionej Kaśki , wręcz śmieszne, albo raczej żałosne.
Podobnie jak "miotający" się po korporacyjnym gabinecie Pawełek, po tym, jak dowiedział się, że Iza ma męża.
I te jego głupawe uśmieszki .Hm...co to miało być?  <flaga>
Na duży plus - to sceny Janka z pindowatą Izą. Mam nadzieję, że w niedługim czasie ta nieciekawa, odpychająca postać korporacyjnej suki wraz z mężem zniknie na zawsze z eMki.
Wszystkie znaki na serialowym "niebie" wskazują, że scenopisy już szykują grunt pod kolejny skok w bok, tym razem dla Kinii, wyraźnie jest znudzona i zirytowana młodszym Chochołem. No cóż, nie pierwsza i nieostatnia będzie to zdrada w tym serialu. Czy P.Puchała ma jakiegoś fioła na punkcie zdrady, czy co? <zniecierpliwiony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 17, 2013, 06:41:50
Taka naszła mnie refleksja, że w eMce nikomu jeszcze nie udało się popełnić samobójstwa, zawsze ktoś w porę niweczył ten zamiar  ;)...Szkoda, że w przypadku Rudej-Żylety rekonwalescentowi T.Dużej Wardze też udało się dotrzeć do tego Szczecina na czas...Ciekawe, jak szybko doszedł on do takiego stanu zdrowia, że był w stanie wyważyć te drzwi  :D Niedawno przecież jeszcze poruszał się o kulach. <smiech>
Tak przy okazji, w jaki sposób Tomuś dotarł do tego Szczecina, przecież nie per pedes? No chyba, że się w "cudowny" sposób teleportował, albo może autostopem, korzystając z "wolnych", policyjnych radiowozów... <smiech>
O to, to. Jak widać scenarzyści już nawet nie próbują nam pokazać, że istnieją na tym świecie jakieś tam prawa fizyki, jakaś medycyna, kodeks karny, ustawy, przepisy itp. Tylko myk! i już.
Heh, Tomaszek pewnie pomyślał sobie "Chcę być w Szczecinie u drzwi mojego Marzenia" - i szast-prast! nagle znajduje się przed rzeczonymi drzwiami. "Chcę mieć siłę Pudziana co by te drzwi wyważyć." i szast-prast! dostaje "kopa" i drzwi wyważa. Oczywiście - w ostatniej chwili bo jakże by inaczej.
Nie, no ludzie - to jakieś jajca są.....  <smiech> Harry Potter normalnie.


Wszystkie znaki na serialowym "niebie" wskazują, że scenopisy już szykują grunt pod kolejny skok w bok, tym razem dla Kinii, wyraźnie jest znudzona i zirytowana młodszym Chochołem. No cóż, nie pierwsza i nieostatnia będzie to zdrada w tym serialu. Czy P.Puchała ma jakiegoś fioła na punkcie zdrady, czy co? <zniecierpliwiony>
Zdrady to podstawa w telenowelach, niestety. Jakich wątków jest w takich serialach najwięcej? Zdrad właśnie.

Jezu, robi mi się kompleks "Barw Szczęścia" - kompletnie mi się nie chciało oglądać ostatniego odcinka "M" i grałem sobie spokojnie na komputerze....
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 17, 2013, 07:09:28
Coś mnie ominęło? Z kim niby Kinia ma zdradzić męża?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 17, 2013, 07:16:19
Coś mnie ominęło? Z kim niby Kinia ma zdradzić męża?
No jak z kim? Oczywiście z klasycznym Nowym Sąsiadem :) Nie wiadomo czy zdradzi, ale mają się mieć ku sobie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 17, 2013, 08:16:48
To dlatego Kinga i Piotrek wspominali, ileż to już lat są razem! Nic się nie dzieje bez przyczyny :) Drodzy państwo scenarzyści - nie róbcie tego!
Agnieszka, pani prokurator, osoba wykształcona...kobieta kompletnie bez klasy. Skoro już postanowiła żyć i radośnie o tym poinformowała swojego wybawiciela to niech żyją sobie razem. Ten idiota jeszcze musiał telefon z tą wieścią "chcę żyć"  - porządnie opić ::)
To cudowne, że kobieta w ciężkiej depresji tak od razu po płukaniu żołądka dochodzi ze swoją psychiką do ładu <cwaniak> No, chyba że...samobójstwo było na pokaz a samobójczyni była przekonana, że jej rycerz ją uratuje - zdąży na czas.  ;)
Rozwalił mnie ten wątek.

A ta cała Iza - czuję, że to jeszcze nie koniec.  Pawełek może zerwał, ale z pewnością na niejedno "bara - bara" da się jeszcze namówić. Za tydzień lub dwa zapomni, że Iza ma męża i że tak okrzyczała babcię Mostowiakową...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 17, 2013, 09:07:53
To dlatego Kinga i Piotrek wspominali, ileż to już lat są razem! Nic się nie dzieje bez przyczyny :) Drodzy państwo scenarzyści - nie róbcie tego!
Żadne małżeństwo w serialu nie ma długiej racji bytu. Też mnie to wkurza, ale pewnie do tego w końcu dojdzie. W końcu faktycznie - pomijając seniorów oni są najdłuższym stażem małżeństwem i teraz pewnie scenopisy uznały, że kolej na nich.

Cytuj
Agnieszka, pani prokurator, osoba wykształcona...kobieta kompletnie bez klasy. Skoro już postanowiła żyć i radośnie o tym poinformowała swojego wybawiciela to niech żyją sobie razem. Ten idiota jeszcze musiał telefon z tą wieścią "chcę żyć"  - porządnie opić ::)
To cudowne, że kobieta w ciężkiej depresji tak od razu po płukania żołądka dochodzi ze swoją psychiką do ładu <cwaniak> No, chyba że...samobójstwo było na pokaz a samobójczyni była przekonana, że jej rycerz ją uratuje - zdąży na czas.  ;)
Rozwalił mnie ten wątek.
Marzenia już nie będę komentował. Postać o takim potencjale została tak strasznie zepsuta. I też moim zdaniem "samobójstwo" było na pokaz, kolejny krok ku "odzyskaniu" Tomusia.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 23, 2013, 09:04:40
Ciekawa jestem czy Marzenie ucieszy się z przyjazdu innego kolegi a nie Tomeczka?
Czy nadal będzie chciało żyć?
Gośkę z kolei już tak ciągnie do Michała, że Tomeczek to już teraz w ogóle z telefonu nie będzie mógł korzystać :o
Wampirzyca i jej ustępstwa wobec mężusia (co to niedawno od niego uciekała i pomocy u Budzyńskich szukała) - żałosne.
Król żenady to Marek, ale to już normalne jest. Nie chce mi się nawet komentować ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 23, 2013, 09:22:31
Już przecież i tak Marzenie walnęło lekkiego focha, jak Tomaszek powiedział, że nie może przyjechać :)
Swoją drogą - tak oglądałem wczoraj odcinek i myślę sobie - "Ale krezusi" - tu człowiek do wymiany samochodu się pół roku przygotowuje, kasę zbiera jaką ma, obmyśla strategię, szuka modelu - a tu szast-prast! - "Pojechałam se kupić samochód". No nieźle.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 23, 2013, 09:50:22
Oj, tam...jak kasa jest a samochód jest naprawdę potrzebny do codziennego funkcjonowania to naprawdę ludzie idą i kupują, szybciej niż za pół roku. Jeśli ktoś ma dużą rodzinę np. to nie będzie się tłukł autobusami pół roku, z całą bandą, tylko dlatego, żeby dobrą strategię obmyślić  ;D Zwłaszcza jeśli w grę wchodzą naprawdę spore odległości. Jeśli samochód nie ma mi służyć w ułatwianiu codziennego życia, to po co mi on? Sama, przejechać się w niedzielę, to mogę autobusem albo rowerem :)
Gośce auto jest potrzebne, bardzo. Spójrzmy prawdzie w oczy - o mężu co to będzie pamiętać i mieć jak odebrać dzieci ze szkoły, ona może zapomnieć. Ona ma w domu wszystko pod kontrolą i ona powinna mieć porządny środek lokomocji.  W dodatku do pracy auto jest jej jednak bardzo potrzebne.

PS Mintku - nadal Cię lubię :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 23, 2013, 17:31:44
Dobra. Wczorajszy odcinek przespałam. Dziś nadrobiłam ;)
Marzenie ma coś z głową i to zdrowo. Obraża się na faceta bo ten nie może do niej przyjechać. To chyba zrozumiałe, że skoro ma rodzinę to nie rzuci wszystkiego w diabły i nie poleci w te pędy do niedoszłej kochanki... Chociaż na początku chciał to chyba mu się potem coś przewartościowało. Teraz ich związek z Gośką przypomina żurawia i czaplę. Naprawdę! Rano Tomuś dzwoni ze zbolałym głosem do marzenia i informuję, że nie przyjedzie. Zadowolony po komisji kupuje szampana i chce spędzić czas z żoną. Ta wtedy leci kupować samochód...
Co do tej kwestii... Hm - dobra, nie jestem jeszcze w związku małżeńskim, ale podejrzewam, że taką decyzję jak kupno samochodu, wolałabym najpierw przedyskutować z mężem. Albo chociaż przed zakupem - poinformować go o tym, a nie stawiać przed faktem dokonanym. Gosia podjęła decyzję solo... Cóż...
A co do Tomka... Może to jakieś płonne nadzieje, ale mam nadzieję, że wysłanie kolegi do Agnieszki będzie miało ciąg dalszy. Z tego co zrozumiałam - facet samotny, ona samotna, gość też policjant, a co jej szkodzi ;) Niech już w końcu da Tomkowi spokój.

Ewa... Męczy mnie z tym zabieraniem Marka do opery. Czy ona nie widzi, że facet się do tego nie nadaje? Czy ona się stara zrobić z niego jakiś ideał? Jasne, można się od czasu do czasu odchamić, ale ileż można? Przecież są jeszcze kina, restauracje, koncerty. A oni wiecznie dystyngowanie - opera, teatr, opera.

Wątek Piotrusia, Kwoki i Andrzejka... Jakoś mnie nadal nie ciekawi. A poza tym - wiecznie użalający się nad sobą Andrzej - nie należy do najmilszych widoków.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 23, 2013, 20:36:12
Co do tej kwestii... Hm - dobra, nie jestem jeszcze w związku małżeńskim, ale podejrzewam, że taką decyzję jak kupno samochodu, wolałabym najpierw przedyskutować z mężem. Albo chociaż przed zakupem - poinformować go o tym, a nie stawiać przed faktem dokonanym. Gosia podjęła decyzję solo... Cóż...

Tylko, że Gośka nie miała z kim o kupnie samochodu pogadać, bo Tomasz głowę miał zajętą najpierw "przyjaciółką", później bratankiem.Jakoś nie bardzo się przejął autem żony. Gorzej, że mu nie powiedziała, kto jej go fundnął. Mogła nadmienić, że... "przyjaciel". A co nie wolno? On ma przyjaciółkę, ona przyjaciela i bilans wyjdzie na zero <haha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 23, 2013, 20:42:17
Wiesz El... W sumie mogła się jeszcze wstrzymać z tym kupnem choć przez jeden dzień i porozmawiać o tym z mężem...
Porypane to małżeństwo. Jedno wzdycha do marzenia, drugie niedługo zacznie wzdychać do byłego męża... Ech.

Ech. Napiłabym się szampana... ;)
Ale po kolei - urzekła mnie ta mała Basia ;) Na początku myślałam, że to jakaś córka Pawła się okaże, ale jednak scenarzyści inaczej rozwiążą tę sytuację. Fajna dziewczynka, nie jak Zośka swego czasu i nie jak powolna Ania. Ta jest urocza i bystra :D
Sprawa w sądzie... No dobra, mam nadzieję, że ta Jane naprawdę jest wnuczką siostry Lucjana, bo on się chyba nie przejął tak tą całą sprawą, jak ucieszył tym, że dzięki Jane dowie się, co się działo z jego siostrą.
Iza... Okropna baba. Nie wiem co ona tak widzi w tym naszym Pawełku. Chyba, że to taki typ, który nie znosi odrzucenia i tego, że ktoś się jej sprzeciwia. Męża ma lekko dziwnego, ale w sumie facet jak facet ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 24, 2013, 06:44:29
Tylko, że Gośka nie miała z kim o kupnie samochodu pogadać, bo Tomasz głowę miał zajętą najpierw "przyjaciółką", później bratankiem.Jakoś nie bardzo się przejął autem żony. Gorzej, że mu nie powiedziała, kto jej go fundnął. Mogła nadmienić, że... "przyjaciel". A co nie wolno? On ma przyjaciółkę, ona przyjaciela i bilans wyjdzie na zero <haha>
Brawo.  <brawo>  <brawo> Świetny pomysł i w sumie logiczne wytłumaczenie. Co to tylko jemu wolno mieć "przyjacieli"? <ok>
Szkoda, że tak się to nie potoczyło, oj, jak chciałbym zobaczyć wówczas tą bezcenną minę Tomaszka :)

Iza... Okropna baba. Nie wiem co ona tak widzi w tym naszym Pawełku.
Ona jedna? W zasadzie chyba tylko Św. Kinga jest nieodporna na uroki Zduńskiego II - przynajmniej tak to wygląda.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 25, 2013, 11:46:25
Ja już drugi dzień zachodzę w głowę, jak Pawłowi udało się powiedzieć (do małej Basi): "Chcę porozmawiać z twoją mamą" , zamiast: "Chcę się przespać z twoją mamą" :o
Wszak sam twierdzi, że nie może długo w celibacie ;D

I ja przeciwnie, chyba nigdy już nie napiję się szampana, chociaż lubię...lubiłam ;) Najważniejsze jednak, że wszystko idzie w dobrym kierunku i mówię to bez zgryźliwości. Tylko ponoć Maruś dalej nie jest gotowy na związek <boi_sie>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 25, 2013, 12:46:04
Ja już drugi dzień zachodzę w głowę, jak Pawłowi udało się powiedzieć (do małej Basi): "Chcę porozmawiać z twoją mamą" , zamiast: "Chcę się przespać z twoją mamą" :o
Wszak sam twierdzi, że nie może długo w celibacie ;D
Dobrze, dobrze, na przespanie też przyjdzie czas. W końcu nie od dziś wiadomo, że jak Zduński II zamieni więcej niż trzy zdania z jakaś kobietą (i nie jest to 15-letnia smarkula) to skończy się w wiadomym miejscu na wiadomych czynnościach :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 27, 2013, 19:34:35
Sprawa w sądzie... No dobra, mam nadzieję, że ta Jane naprawdę jest wnuczką siostry Lucjana, bo on się chyba nie przejął tak tą całą sprawą, jak ucieszył tym, że dzięki Jane dowie się, co się działo z jego siostrą.

Ech, schrzanili mi wątek.
Mnie się podobała gra Osydy, nie uważam, że to "drewno". Jednak, to, co uczynili scenarzyści z jej bohaterką, to porażka. Mogłabym machnąć ręką na to, że "się nawróci", ale dlaczego tak szybko? Nic nie namieszała, krwi Mostowiakom nie napsuła, dramaturgi w związku z tym nie wniosła. A przydałoby się trochę świeżości w tym serialu, bo ciągłe romanse i zdrady wśród jego postaci bokiem mi wychodzą ::)

A ta cała Ewa od Marusia to też kumata babka. Już od jakiegoś czasu ciąga faceta bo operach i teatrach, z gracją zasady flirtu uskutecznia (a to słodki uśmieszek, a to całusek, za który zaraz z wdziękiem przeprasza, a to jakiś zapomniany szalik, a to przytulanko na pożegnanie) i ona zdaje pytanie "z jakiego powodu rozstał się z Anną". Albo jakaś sprawna inaczej pod względem inteligencji, albo z tych co to mówią "co złego, to nie ja". Na dodatek najpierw troska o porzuconą kobietę ("a dla Anny to jest problem?"), ale potem, gdy już wie, że "ten powód rozstania" to ona sama, na twarzy piękny uśmiech widzimy.

Rozśmieszyła mnie Barbara w rozmowie z Martą "Wam się jakoś udaje, a Marek po śmierci Hani jest pogubiony. Czy on ciągle musi być sam"  <smiech>
Tak, Marysia problemów nie ma, Marta zawsze miała z górki, Tomuś w Małgośkę zapatrzony jak w obrazek, a biedny Maruś... kochanka po lwicy, ukochana po prawicy. W przeszłości była Kaśka, Hania i Grażyna... a on ciągle sam... ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 27, 2013, 20:12:08
Ale to takie - nie wiesz? Ty się wydarzyłaś...
To urocze było ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Kwiecień 28, 2013, 20:29:37
Ale to takie - nie wiesz? Ty się wydarzyłaś...
To urocze było ;)
No cóż, mnie też to bardzo ujęło.  :) I o ile zgodzę się, że Ewa wie, jak tu przycisnąć, co gdzie zrobić, uwieść, całusa dać itp., to nie powiedziałabym, żeby robiła to z jakichś złych intencji. Anka o Marka walczyła w taki czy inny sposób, chyba Ewa też ma prawo.  ;) Ja przynajmniej nie widzę tu nic zdrożnego, co by podpadało pod inne zarzuty, jak po prostu zabieganie o Mareczka.

Poza tym, Marka przypadek już omówiłyśmy i chyba zgodnie wszystkie twierdzimy, że uczciwy to on nie jest.  ;) Po takim nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać, czy to tylko niezobowiązujący flirt, czy coś więcej - zawsze bardziej komfortowo się czujesz, mając pewność.

Co do Osydy wątek poprowadzony beznadziejnie. Mam wrażenie, że scenarzyści coś zaczęli z całkiem ciekawym pomysłem, ale potem sprowadzili go do standardowego poziomu seriali i stracił na wyjątkowości. Kolejne nawrócenie.  ::) Wgl jaki jest sens wprowadzania takiego wątku? Nie dość innych w serialu? Rozumiem, gdyby naprawdę nie mieli czym zapchać czasu. Ale na raz nawrzucali zdrad, problemów w innych miejscach i jeszcze to... Pół biedy, gdyby ta cała historyjka potoczyła się inaczej. Przynajmniej coś nowego. Ale nie.. . .
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 30, 2013, 07:48:52
Bez kitu. Co ta Agnieszka takiego w sobie ma, że wszyscy się tak nią przejmują, że nadal jest dla męskiej części Mjm ważna? Chodzi o zgrywanie biednej sierotki, którą można byłoby się zaopiekować? Mnie by to raczej drażniło, że nic sama zrobić nie potrafi tylko ze wszystkim czeka na faceta.

Kasia. Czy przyjęła dobrą taktykę? Wzbudzić zazdrość? Póki co wygląda, że tak bo Marcinek się trochę przejął. Wydaje mi się jednak, że to przejęcie się jest, niestety dla Kasi, krótkotrwałe.

Arturek... Może się narażę fanom, ale rozśmieszyła mnie historia, że ktoś leci na jego żonę... Kolejne dowody powodzenia córki Mostowiaków. Marta przebierała w facetach, do Marysi ktoś ciągle startuje, nie zdziwiłabym się, gdyby chodziło o Gośkę. No chyba, że chodzi o cechy charakteru naszej Marii :P No i wiecie - mam nadzieję, że jednak Artur się skusi na naszego blond wampa :P Tak, dla urozmaicenia. Choć z drugiej strony chciałabym żeby choć jeden facet w serialu oparł się pokusie ;)

Kinia i Madzia i problemiki Kini. Ech. Wiecie jakie to irytujące jak ktoś się martwi czy mu starczy do wypłaty albo czy może jakimś cudem zdoła sobie coś odłożyć do następnej, a taka szczęśliwa żona i matka, właścicielka domu w Warszawie kręci nosem bo jej życie jest takie poukładane... I jakieś głupie myśli o innym mężczyźnie, który oczywiście się pojawia na białym rumaku zupełnie niespodziewanie... Litości! Serio szuka dziury w całym, chyba jej się nudzi.

Gosia i Michał wyglądali razem uroczo podczas kolacji. Tej się pięknie oczy świeciły, on taki wpatrzony. Faktycznie jak zakochane małżeństwo.

No i Mirka i Irek - jak dobrze, że chłopak już na wolności. Mam nadzieję, że niczego nie zdołają już popsuć. Prawienie morałów pana "mecenasa" jak to nikt Irka nie zatrudni i w ogóle - no irytuje mnie jakoś ten Piotruś. Chciałabym, żeby nie zdał egzaminu adwokackiego. Może to trochę utarłoby mu nosa. Chociaż z takim zapleczem rodzinnym to marne szanse.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 30, 2013, 09:46:35
Bez kitu. Co ta Agnieszka takiego w sobie ma, że wszyscy się tak nią przejmują, że nadal jest dla męskiej części Mjm ważna? Chodzi o zgrywanie biednej sierotki, którą można byłoby się zaopiekować? Mnie by to raczej drażniło, że nic sama zrobić nie potrafi tylko ze wszystkim czeka na faceta.
Scenarzyści się pogubili z tą postacią ZUPEŁNIE. Takie jest moje odczucie.

Cytuj
Arturek... Może się narażę fanom, ale rozśmieszyła mnie historia, że ktoś leci na jego żonę... Kolejne dowody powodzenia córki Mostowiaków. Marta przebierała w facetach, do Marysi ktoś ciągle startuje, nie zdziwiłabym się, gdyby chodziło o Gośkę. No chyba, że chodzi o cechy charakteru naszej Marii :P No i wiecie - mam nadzieję, że jednak Artur się skusi na naszego blond wampa :P Tak, dla urozmaicenia. Choć z drugiej strony chciałabym żeby choć jeden facet w serialu oparł się pokusie ;)
Powiem szczerze, że jak widzę małpią twarzyczkę pani "Lekki flirt jeszcze nikomu nie zaszkodził" to mam ochotę ją trzepnąć.

Cytuj
Kinia i Madzia i problemiki Kini. Ech. Wiecie jakie to irytujące jak ktoś się martwi czy mu starczy do wypłaty albo czy może jakimś cudem zdoła sobie coś odłożyć do następnej, a taka szczęśliwa żona i matka, właścicielka domu w Warszawie kręci nosem bo jej życie jest takie poukładane... I jakieś głupie myśli o innym mężczyźnie, który oczywiście się pojawia na białym rumaku zupełnie niespodziewanie... Litości! Serio szuka dziury w całym, chyba jej się nudzi.
Chyba właśnie na przykładzie Zduńskich i tej całej cholernej Madzi widać jak straszliwie oderwany jest od rzeczywistości serial. Kinga nie zarabia w tej redakcji kokosów, Piotruś też dopiero na początku swojej, pożal się Panie Boże, kariery - więc też nie zarabia specjalnie wiele, dodatkowo mają dziecko, które też "kosztuje" i to jak cholera - a tu mają fajny dom, dobry samochód, całe worki kasy na szastanie... Czy "eMka" ma być swoistą "reklamówką Polski, w której żyje się jak w raju"? Ukazane w serialu problemy finansowe są zwykle krótkotrwałe, jeśli już pokaże się rodzinę niezamożną, to zazwyczaj jako patologię (oryginalna rodzina Ulki), wszyscy mieszkają w dużych, pięknych, czystych domach i mieszkaniach, jeżdżą nowymi autami (z pozaklejanymi taśmą izolacyjną znakami producentów), pieniądze wydają na lewo i prawo...

A rozmowa Kingi I Madzi i ten "kawaler na białym koniu" to faktycznie żenada. Dwie znudzone, puste siksy, natrąbiły się jakimś sikaczem i odstawiły teatr. Ani to śmieszne, ani mądre...

Cytuj
Prawienie morałów pana "mecenasa" jak to nikt Irka nie zatrudni i w ogóle - no irytuje mnie jakoś ten Piotruś. Chciałabym, żeby nie zdał egzaminu adwokackiego. Może to trochę utarłoby mu nosa. Chociaż z takim zapleczem rodzinnym to marne szanse.
Taaaa.... on by nie zdał... ON! Żartujesz sobie :) Raz, że zaplecze rodzinne, dwa - NIEMOŻLIWYM jest w "eMce", żebu Zduńskiemu I się cokolwiek nie udało. On jest takim serialowym Supermanem, Batmanem i Spidermanem razem wziętymi. Czego nie dotknie - zamienia w złoto, gdziekolwiek kroczy - na jego śladach wyrastają róże, jego wiatry wonią najlepszą perfumą, a jego pot to najprzedniejsze wino - oczywiście gdyby się pocił, ale to niedorzeczność, bo tacy superbohaterowie się nie pocą, nie uchodzi :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Kwiecień 30, 2013, 13:37:33
"Bidulka" Ruda-Żyleta, taka nieszczęśliwa, nic się jej nie udaje, nawet samobójstwo, w jednym odcinku aż trzech facetów wyraziło nią zainteresowanie i troskę... :D Brakowało tam jeszcze do kompletu Wernera <flaga> A wizyta Budzyna to mnie rozwaliła, po co ten facet pcha się na "poletko" zarezerwowane dla Chodakowskich, mało mu własnych kłopotów?

Artur i blond-sędzia...Akurat znalazł sobie "odpowiednią" powierniczkę do zwierzeń dotyczących jego małżeńskich problemów. A Santa Maryś i napalony na nią Skandynaw, to już jest rzeczywiście śmieszne, żeby nie powiedzieć idiotyczne. Zresztą i tak wiadomo, że Artura blond wamp uwiedzie, bo nic innego poza zdradą scenobajarki eMki nie potrafią wymyślić albo raczej już się w tym wyspecjalizowały.

Kinia i Magda, no cóż, spotkały się dwie zblazowane dotychczasowym życiem idiotki. Jedna warta drugiej.
A stwierdzenia Kinii, że jest znudzona ustabilizowanym związkiem i jej marzenia o "rycerzu na białym rumaku"
po prostu głupie. Mają dom z dużym ogrodem ( za friko), samochód, jedno dziecko, oboje pracują, są młodzi i zdrowi, to co, potrzebuje jeszcze dodatkowych "atrakcji", bo ją to wszystko znudziło. We łbie się jej poprzewracało i tyle.
Zachowanie dwóch Chochołów na powitalnym "przyjęciu" Irka "świetne", obaj głównie zażerali się kanapkami. I to stwierdzenie "gwiazdy" palestry, że Irka nikt zatrudni...Dobra, ludziom z wyrokami trudno znaleźć pracę, ale to wymądrzanie się prawniczego aplikanta było wyjątkowo irytujące. Zresztą on od dawna jest irytujący.
Ciekawe, co tam robiła Magda, bo jakoś sobie nie kojarzę, żeby należała ona do osób bardzo zaprzyjaźnionych z Irkiem... :D

Wątek niedorobionej Kasieńki i Marcina wiadomo jak się skończy, happy endem, za 50 lub 100 serialowych odcinków, różnych dziwnych perturbacji i tak wylądują razem w łóżku. Mnie tylko zastanawia, że tacy "fachowcy" pracują na tej budowie, no można by mieć spore obawy, przed zamieszkaniem w domach, których budowę nadzoruje taki "fachman" jak M.Chodakowski...Zresztą w eMce wszyscy są "wyjątkowo" uzdolnieni, teraz jeszcze okazało się Tomuś Duża Warga jest specem od kładzenia sieci informatycznej... <smiech>

Mysza i jej były mąż, no cóż, wyjazd bez powrotu do USA i porzucenie przez nią rodziny coraz bliżej.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 30, 2013, 14:17:16
A stwierdzenia Kinii, że jest znudzona ustabilizowanym związkiem i jej marzenia o "rycerzu na białym rumaku"
po prostu głupie. Mają dom z dużym ogrodem ( za friko), samochód, jedno dziecko, oboje pracują, są młodzi i zdrowi, to co, potrzebuje jeszcze dodatkowych "atrakcji", bo ją to wszystko znudziło. We łbie się jej poprzewracało i tyle.
Tak sobie teraz myślę, że w towarzystwie Madzi-lekkoducha co to nie zajmuje się niczym innym tylko zmienianiem kochanków - to chyba każdemu by szajba odbiła i zacząłby pleść bzdety od których się niedobrze robi.
Po drugie - zwyczajnie spiły się tym jabolem, to i język był szybszy od impulsów w mózgu :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 30, 2013, 17:30:24
A fakt... To, że Tomasz skonfiguruje sieć czy czego on tam nie zrobi - też mnie rozwaliło :D
Nie wiedziałam, że jest informatykiem z zawodu...  <zniecierpliwiony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Kwiecień 30, 2013, 18:05:12
Arturek... Może się narażę fanom, ale rozśmieszyła mnie historia, że ktoś leci na jego żonę... Kolejne dowody powodzenia córki Mostowiaków. Marta przebierała w facetach, do Marysi ktoś ciągle startuje, nie zdziwiłabym się, gdyby chodziło o Gośkę. No chyba, że chodzi o cechy charakteru naszej Marii :P No i wiecie - mam nadzieję, że jednak Artur się skusi na naszego blond wampa :P Tak, dla urozmaicenia. Choć z drugiej strony chciałabym żeby choć jeden facet w serialu oparł się pokusie ;)

Gosia i Michał wyglądali razem uroczo podczas kolacji. Tej się pięknie oczy świeciły, on taki wpatrzony. Faktycznie jak zakochane małżeństwo.

No i Mirka i Irek - jak dobrze, że chłopak już na wolności. Mam nadzieję, że niczego nie zdołają już popsuć. Prawienie morałów pana "mecenasa" jak to nikt Irka nie zatrudni i w ogóle - no irytuje mnie jakoś ten Piotruś. Chciałabym, żeby nie zdał egzaminu adwokackiego. Może to trochę utarłoby mu nosa. Chociaż z takim zapleczem rodzinnym to marne szanse.

Taaak Marysia to laska jak nic. Tylko ją brać. Haha dobre. Mi tu coś wisi w powietrzu, bo inaczej to chyba nie byłoby tak częstych spotkań...
Gosia i Michał- tu się zgadzam i wcale bym się nie obraziła gdyby mieli być znowu razem. Choć to pewnie nierealne, ale wtedy Tomaszek nie bedzie miał wyrzutów, będzie wolny i będzie mógł frunąć do Agniesi....
A Irek z Mirką jak ŚS donosi będą chceli się pobrać, więc raczej nie popsują tego.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 07, 2013, 08:43:00
Marcin to kretyn i idiota jakich mało...Już pomijając wygląd... Aga do Kaśki to jak ziemia do nieba. To i charakter Kaśka ma lepszy... No dobra, może i z tej miłości robi wszystko by zdobyć Marcinka, ale nie zachowuje się jak rozgotowane kluchy... Związek w ukryciu. Nieźle. I dobrze mu tak! Pewnie z poranionym serduszkiem wróci w końcu do Kasi. I gdzie się podziały te jego twarde słowa, że nie chce już znać Agi?

A ona sama? Jeny. Znowu się będzie to to snuć po ekranie i strzelać cierpiętnicze miny.

Tomek mnie zaskoczył. Wow! Brawo. Po takim czasie zrozumieć swój błąd? No lepiej późno niż wcale.

Ewa jak zwykle kochana i taktowna, ładnie się zachowała w stosunku do Mateusza.

I miło było zobaczyć, jakim Mostowiakowie są dla siebie oparciem :) W końcu rodzina jest najważniejsza.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 07, 2013, 09:03:13
A ona sama? Jeny. Znowu się będzie to to snuć po ekranie i strzelać cierpiętnicze miny.
A już sobie myślałem, że Marzenie zostanie w tym swoim Szczecinie ewentualnie skuteczne się zsamobójczy co raz na zawsze zamknęłoby wątek tej wyjątkowo nieciekawej i irytującej postaci.
Co ci wszyscy faceci w niej widzą? Brzydka, niezadbana, podstarzała kobieta. Po kiego grzyba Marcinek się jej czepia?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 08, 2013, 08:46:35
Nie poznaję naszego Tomaszka. Ależ jest nieugięty. Jak stosunki czysto służbowe to tylko takie. Wow. I nie można było tak od razu?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Maj 08, 2013, 12:03:05
Jaka "niezwykła" metamorfoza zachowań Tomusia Dużej Wargi, no, no  ;)
Jakiż to przykładny mąż i ojciec  <smiech>, w końcu zajął się dziećmi, zauważył, że coś takiego plącze się w końcu po ich mieszkaniu i coś z tym faktem, codziennie trzeba "zrobić". :D
Z Myszy tworzą "obraz" materialistki, która dla kasy pewnie będzie w stanie zrobić wszystko łącznie z porzuceniem dziatek, nie wspominając o mężu. Oczywiście wszystkiemu będzie winny przebiegły M.Łagoda, z którego ostatnio zrobili jakiegoś "prześladowcę" sióstr Mostowiak. Najpierw wykorzystał naiwność Marysi i Artura i spylił z zyskiem "Maria-Med", a teraz osacza "biedną" Mychę i robi wszystko, by do niego wróciła.
Aż dziwne, że Michał tak bezboleśnie przekazał św. Mareczkowi udziały w tym ich wspólnym biznesie...
Być może za jakiś czas, okaże się, że Łagoda zostawił na niego jakąś "tykającą" bombę, bo w szczerość Michałowych intencji trudno raczej uwierzyć...
Ruda-Żyleta i jej związek z Marcinem, oczywiście, że skończy się to dość szybko. Za dużo ich dzieli, nawet nie biorąc pod uwagę wieku. To łaskawa zgoda cwanej Agi na korzystanie z bezpłatnych usług seksualnych, oferowanych jej przez najmłodszego z Chodakowskich.. Ciekawe, że serialowy Marcin jest taki w tym przypadku naiwny, na co on liczy, że Ruda go kiedykolwiek pokocha?
Jedynie szkoda mi najstarszego Chodakowskiego, facet niestety trafił na wyjątkową sucz.

P.Pyrkosz - niestety, chyba ze zdrowiem u niego jest coraz gorzej. Szczególnie widać to było w scenie w sadzie, jak serialowi zięciowie pomagali mu wstać. P.Próchnicki pomimo, że jest starszy o 3 lata od P.Witka, trochę jednak lepiej od niego wygląda.
 
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 08, 2013, 12:14:59
Lucjana jest mi ewidentnie szkoda... Widać, że nie zabolała go ta cała sprawa z ziemią tak bardzo jak wiadomość, że mogli się z siostrą odnaleźć, a każda ze stron myślała, że ta druga nie żyje i teraz dane mu było poznać wnuczkę swojej kochanej siostry. Wnuczka z kolei - no ależ oczywiście - wcale nie jest do końca zła, wcale ale to wcale jej nie zależy na kasie tak po prostu, tylko chce pomóc komuś choremu. Jakie to - eMkowe - tak samo jest przecież z Zuzą. Kradnie nie dlatego, że lubi kasę, ale spłaca długi rodziców... ;) Pawełek we wczorajszej scence był lekko komiczny z tymi swoimi groźbami...

Co do Agnieszki i Marcinka.. Jak się wczoraj przytulali to wyglądali jak ciotka z siostrzeńcem. Nijak ich nie mogę postrzegać jako pary. Poza tym - Marcin, chłopie, trochę godności! W życiu nie poszłabym na układ związku w ukryciu tylko po to by z kimś być. No a on - albo nie ma jaj, albo jest tak głupi, że się na to godzi. I dobrze mu tak! Niech ma! Taki cały w skowronkach, z kwiatkami przyleciał i z miejsca został usadzony. Bardzo dobrze. Agnieszka sobie skorzysta z wiadomych usług, zaspokoi samotność i kopnie go w cztery litery i to mocno, a ten poleci wtedy w te pędy do Kasi, która mam nadzieję, że nie przyjmie go z otwartymi ramionami.

Najstarszy Chodakowski - fakt - trafił na obrzydliwego babsztyla, który godnie nie potrafi znieść porażki i koniecznie musi się zemścić.


Znowu ja komentuję odcinek? ;)
Cóż... Sąsiad Kingi i Piotrka to istotnie palant. I co takiego się stało? To, że wjechała w dziurę i go ochlapała to dowód na to, że jeździć nie umie? Niech się puknie w głowę. Śnieg leży, dziur ot tak nie widać.
Przeprosiny za to były miłe... A ta pani psycholog, taka niby wykształcona, a wypaliła z tym koszem ni z gruchy ni z pietruchy. Niezły nietakt.

Mireczka ciężko pracuje? No szczerze mówiąc w dzisiejszym odcinku nie wyglądało to na ciężką pracę... Skoro mają czas na ploty i opierdzielanie się, to ja to bym harówką nie nazwała.
Ale z Irkiem nadal wyglądają uroczo :)

Błagam! Niech wątek Edytkowo-Andrzejkowo-Januszowo-Piotrusiowy się już skończy bo mam go ewidentnie dość! A ryczącej i użalającej się nad sobą Marty dłużej nie zniosę. Znowu się zaczyna... Ma rację babka, jednak te cierpiętnicze miny na dłuższą metę, to stanowczo za dużo.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 14, 2013, 06:44:55
Znowu ja komentuję odcinek? ;)
Miałem ja to zrobić. Po co się wyrywasz przed szereg....? :D

Cytuj
Cóż... Sąsiad Kingi i Piotrka to istotnie palant. I co takiego się stało? To, że wjechała w dziurę i go ochlapała to dowód na to, że jeździć nie umie? Niech się puknie w głowę. Śnieg leży, dziur ot tak nie widać.
Przeprosiny za to były miłe... A ta pani psycholog, taka niby wykształcona, a wypaliła z tym koszem ni z gruchy ni z pietruchy. Niezły nietakt.
Czy mnie oczy i uszy mylą, czy to jednak dla Kini szykują tego "donrzuana"? Tak ostatnio dziewczyna narzekała na monotonny żywot, mąż albo wypruwa sobie żyły w kancelarii (no... powiedzmy....) albo zasypia tuż przed mającym nastąpić słodkim "tete'a'tete" - czyżby miała w niedalekiej przyszłości stracić resztki mózgu dla sąsiada?
Co zaś do Kingi i jej umiejętności jako kierowcy - no nie wiem, ona mi po prostu do samochodu nie pasuje. Wygląda za kierownicą jak nie przymierzając pingwin na Saharze.


Cytuj
Błagam! Niech wątek Edytkowo-Andrzejkowo-Januszowo-Piotrusiowy się już skończy bo mam go ewidentnie dość! A ryczącej i użalającej się nad sobą Marty dłużej nie zniosę. Znowu się zaczyna... Ma rację babka, jednak te cierpiętnicze miny na dłuższą metę, to stanowczo za dużo.
Jędrzejowi szajba odbiła. Trochę mu się nie dziwię - ale trochę się dziwię. Z jednej strony - to faktycznie jego syn, mogło chłopa ruszyć. Z drugiej - mógłby odpuścić, dać im spokój. W końcu Kwoka jak widać nie ma w planie zaprowadzenie Jędrzeja pod kołdrę (cholera w sumie wie po co się zjawiła, jak teraz mówi, że "nic nie chcę od ciebie" - no ale kij z tym), ze swoim mężem jakoś doszli do ładu - mógłby Jędrzej ich zostawić w spokoju i zająć się swoją rodziną.
W końcu na pewno potrzebował go będzie teraz Łukasz - wreszcie dochodzi do tego, że Zuzka robi go od dłuższego czasu w "dużego konia z kopytami" (czy raczej osła).
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: kyoko w Maj 14, 2013, 09:37:04
Mnie z kolei dziwi postawa Marty, która nie potrafi się wznieść, choć na chwilę na pewien poziom i okazać Andrzejowi odrobiny empatii. Mam tu z resztą na myśli zachowanie wszystkich z jego otoczenia. Każdy w tej sprawie czegoś od niego oczekuje, mówi jak ma postępować ani przez moment nie zastanawiając się nad stanowiskiem głównego zainteresowanego. Każdy kieruje się własnym interesem a rodzice Piotrka mają bardzo wygodny argument w postaci spokoju ich syna, króry zostałby zburzony. A Edyta tak szybko zmienia zdanie jak szybko dostaje 'chłopa' do metryki. 
Czyżby Zuza została wyrzucona z kancelarii?             
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 14, 2013, 09:42:59
Jeszcze nie... Póki co miała wolne ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Maj 14, 2013, 11:05:54
Wątek Edytkowo-Andrzejkowo-Januszowo-Piotrusiowy to jest niestety niekończąca się historia. Wymyślony tylko po to, żeby latorośl ( nota bene dość "pulpetowata") P.Ostałowskiej mogła rozpocząć "karierę" w serialu.
Sorry, ale jest to po prostu już nudne, a histeryczne zachowania Martusi plus oglądanie napakowanej botoksem, przypominającej z wyglądu wampirzycę P.Bukowskiej skutecznie zniechęca do oglądania eMki.
"Biedna", "zmęczona" pracą i wyjątkowo znudzona swoim życiem Kinia w towarzystwie nowego absztyfikanta budzi u mnie śmiech. Oni tam wszyscy w eMce wyjątkowo są "utrudzeni" pracą... <smiech>
Ogólnie odcinek niestety słabiutki, jak ostatnio większość z nich.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 14, 2013, 11:23:35
Wątek Edytkowo-Andrzejkowo-Januszowo-Piotrusiowy to jest niestety niekończąca się historia. Wymyślony tylko po to, żeby latorośl ( nota bene dość "pulpetowata") P.Ostałowskiej mogła rozpocząć "karierę" w serialu.
Co o tyle drażni, że latorośl owa scenariusz ma rozpisany jedynie na pojedyncze słowa w rodzaju "O jeja", "Suuuper", "Ale fajne" (wypowiadane sztucznym tonem sezonowego fana futbolu) ewentualnie na spanie. Ciśnie się na usta określenie "Krzyś 2.0" - jeśli ktoś pamięta starsze odcinki i Olgę z synkiem Irka (tak? dobrze kojarzę?) co Kubę zostawiła dla jakiegoś..... jak mu było... szlag.... powiedzmy, że "Antonia". No, tyle, że Krzyś to jeszcze miał coś do powiedzenia fajnego nieraz, a ten.... rozpacz.
Swoją drogą coś Kuby dawno nie widzieliśmy.

Cytuj
"Biedna", "zmęczona" pracą i wyjątkowo znudzona swoim życiem Kinia w towarzystwie nowego absztyfikanta budzi u mnie śmiech. Oni tam wszyscy w eMce wyjątkowo są "utrudzeni" pracą... <smiech>
Jaką pracą? Kinga? Weź...... Ona gdzieś pracuje w ogóle? Piotras niby tam czasami przewija się jak cień przez Kancelarię, ale Kinga?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Maj 14, 2013, 11:33:18
Serialowego Kuby to już nie ujrzymy w eMce, bo aktor P. Cypryianski definitywnie zakończył współpracę z serialem, widocznie też miał już dość .
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 14, 2013, 11:35:17
Serialowego Kuby to już nie ujrzymy w eMce, bo aktor P. Cypryianski definitywnie zakończył współpracę z serialem, widocznie też miał już dość .
Nie dziwota. Dali mu tą Nataszkę-Mimozę, przy której nawet największy fan serialu załamywał ręce ze zgrozy, to i dał sobie koleś spokój, jeszcze młody jest, ma czas na robienie z siebie bałwana :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 14, 2013, 15:28:40
Właśnie wczoraj natknęłam się, po raz kolejny, na scenę z synkiem Ostałowskiej w roli Piotrusia. I muszę przyznać, że "Krzyś" był przy nim wyjątkowo utalentowany aktorsko :P A ten porażka, talentu po mamie niestety odziedziczył i przypomniały mi się kulisy serialu, gdy opowiadał jak trafił do serialu: poprosiłem mamę żeby...znaczy żeby jakoś to mogło...żebym mógł pracować w tym serialu i się bardzo ucieszyłem jak powiedziała, że tak - autentycznie jego słowa. Sam mały zająknął się po słowach "poprosiłem mamę", bo chyba zauważył, że jednak nie trafił tam przez wzgląd na swoje predyspozycje. Szkoda, że od małego uczą go przekrętów i że nawet dzieci w tym serialu grają jak kołek.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 15, 2013, 07:39:59
Tak sobie oglądam wczorajszy odcinek i myślę. Jak to jest? Mostowiakowie mają córkę sędzię, zięcia wziętego i dobrego adwokata, wnuka na aplikacji (?) - czyli że tak powiem mają BARDZO silne "plecy" - a tu przyjeżdża jakaś chuda dziewczynka ze Stanów i robi ich lekką ręką na 300 koła. Dziwne.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 15, 2013, 07:54:10
A ja nie wierzę, że nie ma jakiś przedawnień - podział spadku był lata temu, na pewno ponad 50 i nagle to wszystko można wzruszyć tak po prostu?

Anka - taki trochę nietakt... Wszyscy wrócili lekko podłamani z rozprawy, a ta zaczęła wyskakiwać ze swoimi mądrościami. Ewa siedziała cicho, ale na miejscu i jednej i drugiej, zawinęłabym się do domu, nie chcąc ich irytować.

Michał mnie przeraża... Ta kradzież zlecona była poniżej pasa. Ze wszystkich stron stara się osaczyć Gośkę i jak najbardziej ją uzależnić od siebie.

Tomek mnie zadziwia, z każdym odcinkiem coraz bardziej. To spławienie Rudej było mistrzowskie.

Ojciec Marcina - żal mi faceta, ale... No jedyne pretensje do syna powinien mieć o to, że mu nie powiedział prawdy, ale też mieć wzgląd na to, że Marcin faktycznie chciał, żeby Grzegorz w końcu był szczęśliwy i uwierzył Weronice. A to, że się spotykali? Przecież to stare czasy, ona nawet nie wiedziała o istnieniu Grzegorza. Mam nadzieję, że mu przejdzie, wybaczy synowi i przez głupią babę nie popsuje sobie z nim relacji.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 15, 2013, 08:04:40
A ja nie wierzę, że nie ma jakiś przedawnień - podział spadku był lata temu, na pewno ponad 50 i nagle to wszystko można wzruszyć tak po prostu?
Konsultacje prawnicze to chyba robi im jakiś "krewny-i-znajomy-Królika" z pierwszego roku zaocznej administracji :)

Cytuj
Michał mnie przeraża... Ta kradzież zlecona była poniżej pasa. Ze wszystkich stron stara się osaczyć Gośkę i jak najbardziej ją uzależnić od siebie.
Michał nigdy nie należał do postaci jednoznacznych, zawsze coś tam miał za uszami - szczególnie jeśli chodzi o sprawy finansowe, choć i obyczajowo było różnie (pamiętamy miłego Grzesia z USA).

Cytuj
Tomek mnie zadziwia, z każdym odcinkiem coraz bardziej. To spławienie Rudej było mistrzowskie.
Ale co z tego, jak alea jest już jacta, a Gośka odjedzie z Łagodą w siną, amerykańską dal.......
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Maj 15, 2013, 19:24:27
Mi się za to podobało wczorajsze kłopotliwe dość spotkanie Anki i Ewy przed domem w Grabinie. A zwłaszcza komentarze Anki i jak ją Ewa ślicznie zgasiła. :)

Uważam, że mogliby oszczędzić Gośki i inaczej się jej pozbyć. Jedna z głównych postaci, tak długo już grająca w serialu, a na koniec taki upadek..
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 21, 2013, 09:38:36
Wymiękam. Powtarzam - wymiękam. Jak to jest? Dżejn "zrobiła" Mostowiaków na trzysta kawałków a potem przychodzi do Pawła "Pożycz mi parę stów".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Maj 21, 2013, 10:34:54
"Hamerykanka" nie ma na życie, a na adwokata jest wystarczyło? <smiech>
Na dodatek jeszcze, po ostatniej z nim rozmowie nachodzi go w jego mieszkaniu, skąd znała adres? Jakoś nie przypominam sobie, żeby wymienili się adresami..
A wątek małej, nota bene kolejnej już w emce Baśki ( innych imion widocznie już nie przewidują dla nowych postaci), spędzającej głównie czas w knajpie, albo szwendającej się samopas wieczorami po ulicach nieletniej ? Średnio rozgarnięty człowiek, raczej wie, że za pozostawienie małego dziecka bez opieki grożą różne sankcje karne, a tu jej cioteczka, malarka ( chyba osoba z jakimś tam wykształceniem) pozwala małemu dziecku na wszystko, bo zajęta jest tworzeniem wiekopomnych bohomazów...
Aha ...i stwierdzenie "artystki", że lodówka u nich jest pełna żarcia, tylko ciekawe, jak to dziecko ma korzystać z tych dobrodziejstw, skoro większość czasu spędza poza tym  mieszkaniem, chyba telepatycznie <smiech>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 21, 2013, 10:39:20
"Hamerykanka" nie ma na życie, a na adwokata jest wystarczyło? <smiech>
Na dodatek jeszcze, po ostatniej z nim rozmowie nachodzi go w jego mieszkaniu, skąd znała adres? Jakoś nie przypominam sobie, żeby wymienili się adresami..
Ot kolejny serialowy absurd.... Ale po klasycznej już scenie z kartonami, nic mnie nie zdziwi :)
Swoją drogą tupet ma.... najpierw nabija się, że "ja jeszcze pokażę tej waszej rodzince", "zabawa dopiero się zaczyna" a potem po "kilka stów" przychodzi bo "na życie nie ma".


Cytuj
A wątek małej, nota bene kolejnej już w emce Baśki ( innych imion widocznie już nie przewidują dla nowych postaci), spędzającej głównie czas w knajpie, albo szwendającej się samopas wieczorami po ulicach nieletniej ? Średnio rozgarnięty człowiek, raczej wie, że za pozostawienie małego dziecka bez opieki grożą różne sankcje karne, a tu jej cioteczka, malarka ( chyba osoba z jakimś tam wykształceniem) pozwala małemu dziecku na wszystko, bo zajęta jest tworzeniem wiekopomnych bohomazów...
Aha ...i stwierdzenie "artystki", że lodówka u nich jest pełna żarcia, tylko ciekawe, jak to dziecko ma korzystać z tych dobrodziejstw, skoro większość czasu spędza poza tym  mieszkaniem, chyba telepatycznie <smiech>
Wątek tej włóczącej się dziewczynki to mi się z "Jezycjadą" kojarzy - tam była też taka dziewczynka mała, jakaś taka..... Stefania czy inna Penelopa co szlajała się po okolicy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Maj 21, 2013, 11:12:43
Korporacyjna Iza...Ta to dała popis chamstwa, wleźć na zaplecze knajpy i tłuc im talerze, pomijam fakt, że osobom postronnym nawet ze względów sanitarnych i BHP wstęp tam powinien być wzbroniony, no ale wiekszość tam "odwiedzających" Pawełka szlaja się po tym zapleczu...
Idiotyczny pomysł z poleceniem, nakazującym Muminowi starszemu, z dnia na dzień pilny wylot 31.12 do Paryża w ramach projektu marketingowego firmy Hofmana...Koń by się uśmiał, jakie służbowe sprawy można akurat gdziekolwiek na świecie załatwiać w Sylwestra i Nowy Rok...A ten Hofman na dodatek finansowałby podróż tych swoich "gwiazd" marketingu w takim terminie. <smiech>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 21, 2013, 11:30:31
Przecież ten scenariusz to na kolanie pisany, że o weryfikacji pod względem logicznym czy jakichś fachowych konsultacjach nie wspomnę, o czym mowa....
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 21, 2013, 16:54:14
Mintku - w Jeżycjadzie - a dokładniej w "Opium w rosole" była Aurelia, która sobie wymyśliła, że jest Genowefą ;)

A odcinek?
Jakoś już tego nie ogarniam!
Kinga robiąca maślane oczka do sąsiada, on do niej, gdyby nie było dziecka to może by się na siebie rzucili, w końcu coś by się działo, a tu się to będzie teraz ciągnęło przez 50 odcinków.
Jane żałosna z tą prośbą pożyczki... Szkoda, że Paweł odmówił Aśce wspólnego Sylwestra (bo chyba o to chodziło ;)  ) można byłoby zobaczyć znowu panią Więdłochę ;)
Nawet mi się nie chce komentować tego co się działo na ekranie...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 22, 2013, 08:07:08
Mintku - w Jeżycjadzie - a dokładniej w "Opium w rosole" była Aurelia, która sobie wymyśliła, że jest Genowefą ;)
A tak, tak, oni tam takie dziwaczne imiona mieli.... :)

Ostatni odcinek obejrzałem "jednym okiem" i to przymkniętym. Żenada się robi, nie ma już na co patrzeć za bardzo...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 28, 2013, 08:52:10
Dwie babki, konkurujące ze sobą o względy wiejskiego żigolaka - żałosne... Na miejscu i jednej i drugiej - odpuściłabym.
Marek to niezły numer - jednej do łóżka wskakuje, drugiej mąci w głowie, a w rezultacie nadal przecież cierpi po śmierci żony. Śmiech na sali.
Po śmierci Hani to cały czas cierpi Mateuszek.

Gosia i Michał - jak tak wczoraj na nich patrzyłam - to szkoda, że nie są razem, że tyle się między nimi rzeczy nawarstwiło. Nie! Jestem przeciwna, żeby Gośka zostawiała rodzinę i wyjechała z Michałem. Chodzi mi o to, że mogli nie psuć tej pary i zostawić ich sobie, ale oczywiście, trzeba było namącić. Gośce widać, że podoba się takie życie - wykwintne dania, biżuteria, coś jak Joanna swego czasu, gdy Jasiu jej zamawiał limuzyny.

Niech się ten sezon już skończy bo mnie męczy...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 28, 2013, 10:16:19
Dwie babki, konkurujące ze sobą o względy wiejskiego żigolaka - żałosne... Na miejscu i jednej i drugiej - odpuściłabym.
Marek to niezły numer - jednej do łóżka wskakuje, drugiej mąci w głowie, a w rezultacie nadal przecież cierpi po śmierci żony. Śmiech na sali.
A jakiego ryja miał zadowolonego, że dwie babeczki mało się o niego nie pozabijają. Szkoda słów, niby za nim stałem, ale zachowuje się jak smarkacz.

Cytuj
Po śmierci Hani to cały czas cierpi Mateuszek.
Tyle, że jakoś tego nikt nie dostrzega a szkoda.


Cytuj
Gosia i Michał - jak tak wczoraj na nich patrzyłam - to szkoda, że nie są razem, że tyle się między nimi rzeczy nawarstwiło. Nie! Jestem przeciwna, żeby Gośka zostawiała rodzinę i wyjechała z Michałem. Chodzi mi o to, że mogli nie psuć tej pary i zostawić ich sobie, ale oczywiście, trzeba było namącić. Gośce widać, że podoba się takie życie - wykwintne dania, biżuteria, coś jak Joanna swego czasu, gdy Jasiu jej zamawiał limuzyny.
Tak, choć tej jednej pary mogliby nie psuć, szczególnie jak Tomek w końcu zmądrzał i nie biega do Rudej na każde zawołanie. No, ale z drugiej strony tu akurat scenarzyści nie mieli za wiele do gadania, Joanna Koroniewska stwierdziła, że bierze rozwód z "eMką" i już. W sumie dobrze, jest młodą aktorką, niech się rozwija - to ostatni dzwonek aby nie stać się na całe życie"tą Gośką z eMki". Bo np. Cichopek już wpadła w tą szufladę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 08:09:36
I jak wrażenia?

Cóż no... Zdecydowanie najlepsza z całego odcinka była Baśka i jej wybuch złości w stosunku do Janki. Z jednej strony się nie dziwię, ale ta postać jest już tak irytująca, że mnie wkurzyła.
No i oczywiście mogliśmy obejrzeć sławną scenkę z odnalezionym testamentem. Odnalezionym u sąsiada! Ach czego to nasi scenarzyści nie wymyślą.

I kolejno - wielki minus dla Mirki! Boże, jaka to pusta lala się zrobiła. Bardzo dobrze, że Irek od niej odszedł i uraczył ją słowem "dorośnij". Może w końcu coś do niej dotrze...

No i Mareczek. Nasz loverboy :D Co za żenada z tego faceta. Śpi z jedną, jedzie do drugiej, wraca do pierwszej. Fuj. Obrzydliwy facet, no ale przecież się sierota pogubił. Szkoda, że to Hanka wjechała w kartony, a nie on...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 04, 2013, 09:53:16
Janka jest cholernie irytująca i w sumie odczuwam satysfakcję na myśl, że będą "mordować i gwałcić". Zniknie jej w końcu ten cwaniacki uśmieszek z ryjka. Nosił wilk razy kilka....;)

Co do Mirki - ona jakąś wiernością i stabilnością specjalną nigdy nie grzeszyła, przecież w sumie "kariera" Mirki w serialu zaczęła się, że miała romans z Drewnianym Kasanową podczas gdy miała chłopaka.
Co zaś do Kingi - tutaj pewnie zanosi się na "bara-bara", te spojrzonka, gwiazdy, dziwne minki :)

Marek to kaszana i tragedia. Owszem, na początku mógł się "pogubić" - ale ten stan trwa już kupę czasu, ileż można dwie sroki za ogon ciągnąć? A jeszcze drugi mądry mu radzi coby z życia korzystał :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 10:23:36
No i Mareczek. Nasz loverboy :D Co za żenada z tego faceta. Śpi z jedną, jedzie do drugiej, wraca do pierwszej. Fuj. Obrzydliwy facet, no ale przecież się sierota pogubił. Szkoda, że to Hanka wjechała w kartony, a nie on...

No i teraz jeszcze musi odkupić mp3-kę. Teraz, kiedy rodzina boryka się z takimi problemami finansowymi   <szczerzy_sie>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 04, 2013, 10:26:05
No i Mareczek. Nasz loverboy :D Co za żenada z tego faceta. Śpi z jedną, jedzie do drugiej, wraca do pierwszej. Fuj. Obrzydliwy facet, no ale przecież się sierota pogubił. Szkoda, że to Hanka wjechała w kartony, a nie on...

No i teraz jeszcze musi odkupić mp3-kę. Teraz, kiedy rodzina boryka się z takimi problemami finansowymi   <szczerzy_sie>
A cóż to dla nich mptrójka? :) Tam samochody, domy kupuje się o tak, z dnia na dzień, bo "akurat przechodziłem i mi sie spodobał" :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 10:38:26
mp3 przecież odkupił :D Bo "pamiętałem"...
Ble, ohyd z niego straszny.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 10:40:48
No i Mareczek. Nasz loverboy :D Co za żenada z tego faceta. Śpi z jedną, jedzie do drugiej, wraca do pierwszej. Fuj. Obrzydliwy facet, no ale przecież się sierota pogubił. Szkoda, że to Hanka wjechała w kartony, a nie on...

No i teraz jeszcze musi odkupić mp3-kę. Teraz, kiedy rodzina boryka się z takimi problemami finansowymi   <szczerzy_sie>
A cóż to dla nich mptrójka? :) Tam samochody, domy kupuje się o tak, z dnia na dzień, bo "akurat przechodziłem i mi sie spodobał" :)

To była ironia  ;)
Gdyby nie lazł do tej łazienki, wycofał się, to by nie tylko mp3-ka ocalała :P
Ale facet ma niesamowite szczęście - nie dość, że sobie pobzykał przed spotkaniem rodzinnym to jeszcze się okazało, że siostrzyczki ze szwagrem mają już gotowe rozwiązanie na rodzinne kłopoty  <tak>
Takim jednak trzeba się urodzić albo nie mieć wykształcenia. Dwójka z polskiego, dwójka z matematyki na świadectwie ...kiedyś to chyba oznaczało brak promocji do kolejnej klasy  <mysli>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 04, 2013, 10:43:55
Takim jednak trzeba się urodzić albo nie mieć wykształcenia. Dwójka z polskiego, dwójka z matematyki na świadectwie ...kiedyś to chyba oznaczało brak promocji do kolejnej klasy  <mysli>
A no właśnie. Przecież w czasach gdy Mareczek chodził do szkoły to obowiązywał jeszcze chyba system ocen 2-5, no nie?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 10:56:53
No raczej ;)
Mój komentarz wczoraj - trzeba było być kompletnym debilem, żeby mieć w podstawówce dwóje z polskiego i matmy :P

A swoją drogą Anka też jest niezła. Rozwaliła mnie wczoraj słuchaniem mp3 w wannie. Jakby nie mogła sobie włączyć radia.
Szkoda, że jeszcze przy okazji nie suszyła sobie włosów.
I przede wszystkim - co za kretynka zostawia drzwi otwarte, idzie się kąpać i zakłada słuchawki na uszy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 04, 2013, 10:59:30
Szkoda, że jeszcze na klatkę schodową nie rotworzyła drzwi, żeby każdy sobie popatrzeć mógł :)

Oj cieniutko. Ledwo początek sezonu i już tyle niedorzeczności w jednym odcinku :) Rozumiem, że oszczędza się na konsultantach ale bez przesady.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 11:29:49
Zaraz, hola. A Mareczek nie ma przypadkiem kluczy do tego mieszkania? Otwarte drzwi do łazienki to zupełnie inna kwestia, skoro była w domu sama. W dodatku Anna myślała, że to włamywacz, więc albo zapomniała zamknąć drzwi albo nie zamknęła specjalnie, ale wtedy włamywacz nie byłby włamywaczem.
Niektórzy czytają w wannie, inni słuchają mp3. Nie o sprzęty tu chodzi...A jeśli Anka ma zamiar suszyć włosy  w wannie to niech zaprosi wcześniej Mareczka do kąpieli  <tak>
Mnie bardziej ciekawi...co robił testament matki Lucka u Kisiela? Dlaczego matka Lucka zapisała wszystko Baśce? I jak wygląda Kisielowa?  <lornetka>

Cytuj
Mój komentarz wczoraj - trzeba było być kompletnym debilem, żeby mieć w podstawówce dwóje z polskiego i matmy

Marek jest kompletnym debilem ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 12:45:24
Dobra no. Ja nie słucham. Głównie z obawy o sprzęt, który może się zamoczyć. Zresztą ta wilgoć w powietrzu. Nie zdecydowane nie :P

A testament... Tak. To wielka jest zagadka. Cudem odnaleziony testament matki Lucka. Jak to wszystko z emce zawsze musi się dobrze kończyć ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 14:47:04
Dobra no. Ty tak nie robisz bo myślisz. Ale w relacjach Anka - Marek nie chodzi o sprzęty (elektroniczne :)). Ta zatopiona mp3 to zatopiona ostatnia komórka mózgowa (Marka, bo Anka jeszcze jakieś ma, niewiele może, ale jednak) o resztce rozsądku czy honoru nie wspomnę.  <tak>
A tak? Sprzęt zatonął (elektroniczny) i Marek potrzebą odkupienia oraz podarowania nowego usprawiedliwił przed swoim sumieniem kolejną wizytę u szwagierki, z którą wcześniej sam zerwał :-)

A testament? Niech sobie będzie, niech wszystko dobrze się kończy, ale dlaczego on się nie znalazł na strychu u Mostowiaków - nawet jeśli cudem? Na strychu, w piwnicy, w stajni, w sąsieku, pod żłobem w oborze - ale u Mostowiaków  <zniecierpliwiony>
 Ciekawe czy to zostanie wytłumaczone jakoś  <mysli> Kiedyś  <mysli>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 14:55:30
Dobra <spacja> no :P
Też mnie to dziwi...
Ale - niezbadane są wyroki... ;)

Idę poprawić nasze błędy :P
Poprawiłam ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Wrzesień 04, 2013, 15:08:56
Gdybym mogła dać ocenę szkolną odcinkowi 997, oceniłabym na +4.
Zacznę od początku. Strasznie mi się podobała scena z Markiem i Anną, która leżała w wannie.  <zawstydzony> Ale w kwestii Marka i tego, z kim powinien się związać, opiszę w stosownym do tego temacie. Fajnie, że nie było Ulki i Natalki w tym odcinku, za to chłopcy się pojawili. Wycieczka do kina przesłodka, Marek i Ewa wyglądali jak rodzice chłopców :D. Ja nie wiem, czemu wy tak tego Mareczka nie lubicie. Podobało mi się to, co powiedział Andrzej do niego. Żeby robił, co chce, skoro jest wolny i nie kombinował za bardzo. Prawda jest taka, że Marek czuje słabość zarówno do jednej, jak i drugiej kobiety. Możliwe, że nigdy się nie zdecyduje i znajdzie się ktoś trzeci.  <niecierpliwy>

Btw, ciekawe czemu Anna, taka dorosła kobieta, stawia spację przed znakami interpunkcyjnymi (chodzi o sms do Marka).

Irka i Mirki nie skomentuję, bo to trochę żałosne tak się kłócić i godzić [ile razy oni już zrywali? oO]. Ale dobrze powiedział Irek do Mirki: "Dorośnij". Jeszcze brakowało mi "dzieciaku". :D Trochę mało love między Kingą i Piotrkiem, smuteczek. Za to nie wiem, co robi w tym serialu ten gostek, co mówił o jakieś altanie. W ogóle mi się nie podoba.

Co do tego testamentu, wg mnie dobrze się stało, że został znaleziony.

Ogólnie, odcinek taki hmmm melancholijny, fajna była scena Basi i Lucka, jak zaczęli wspominać przy stole.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 09, 2013, 22:35:09
Jedna kreska, jedna, to znaczy, że nie jestem w ciąży?
Zaraz, trzeba chwilkę poczekać...
Ale jest jedna kreska....co? nie? no co?
Tak...jakby ...druga się robiła  :D


No i wygląda na to, że Mirka jednak dorośnie. Tylko nie rozumiem, czemu ona się tak czepia teraz tego Irka...i że to wyrokowiec. Ok, wyrok na koncie nie nie powód do euforii, ale Irek to porządny człowiek, dobry przyjaciel i niezły materiał na ojca.

Lucjan co się tak szybko zgodził na wyjazd Małgosi? To zemsta za to, że Baśka dostała wszystko w testamencie od teściowej czy za to, że nie oddała tego wszystkiego Jane? Tak jej stanowczo postawił kontrę a to przecież tym razem Baśka ma więcej racji -  Gosia nie jest studentką bez zobowiązań a wyjazdy na dłużej jej raczej nie służą  :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 10, 2013, 06:39:58
Jedna kreska, jedna, to znaczy, że nie jestem w ciąży?
Zaraz, trzeba chwilkę poczekać...
Ale jest jedna kreska....co? nie? no co?
Tak...jakby ...druga się robiła  :D


No i wygląda na to, że Mirka jednak dorośnie. Tylko nie rozumiem, czemu ona się tak czepia teraz tego Irka...i że to wyrokowiec. Ok, wyrok na koncie nie nie powód do euforii, ale Irek to porządny człowiek, dobry przyjaciel i niezły materiał na ojca.
Nie wiem.... jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie Mirki w roli matki.

Cytuj
Lucjan co się tak szybko zgodził na wyjazd Małgosi? To zemsta za to, że Baśka dostała wszystko w testamencie od teściowej czy za to, że nie oddała tego wszystkiego Jane? Tak jej stanowczo postawił kontrę a to przecież tym razem Baśka ma więcej racji -  Gosia nie jest studentką bez zobowiązań a wyjazdy na dłużej jej raczej nie służą  :P
Zemsta? Raczej nie. Może zwyczajnie zadziałała tu magia "Myszki", która to "Myszka" ma jak zwykle (  :hahaha: ) wszystko ułożone, przygotowane, przewidziane, obliczone - nic tylko jechać, a "co to jest te kilka miesięcy dla małżeństwa".... :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 10, 2013, 07:13:23
Magia Myszki już nie działa jak zwykle, zwłaszcza od historii z Napiórkowskim, kiedy okłamała ona Lucjana w żywe oczy. Akurat Lucjan nie jest tak nowoczesny, żeby pochwalać wielomiesięczną rozłąkę małżeństw. Sprawa z Janką w pewien sposób Lucjana zmieniła. Może ma wyrzuty sumienia wobec siostry, niesłusznie, ale cóż. Daje się robić Jance w balona ze względu na siostrę. A matka Lucjana nie dość, że  całkowicie pominęła córkę w testamencie (myślała, że nie żyje...ale pewności chyba mieć nie mogła?  <mysli> ), to jeszcze syna też  :o Zapisała wszystko synowej w ramach zadośćuczynienia za złośliwości, które jej wcześniej fundowała  :D Dobre. Wręcz wybitna szlachetność.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 10, 2013, 07:29:11
Może jak Lucek usłyszał, że Gośka chce do Stanów, a przecież teraz jego ukochana niby-wnuczka jest ze Stanów to jakoś mu się dodało 2 do 2 i serce stopniało i pochwalił pomysł swojej Myszeczki, z której wychodzi niestety dawny egoizm. Te oglądanie domków przesłanych w e-mailu przez Michała, no taki luksus. Tylko zaraz, zaraz... Bo ja nie rozumiem. Tu Mycha kasuje maile, usuwa numer Michała z komórki, a nagle jedzie do Stanów. Coś mnie ominęło, czy ta propozycja Korcza to nie jest ściema.

Mirka jest śmieszna i żałosna. No drażni mnie ta postać. Zachowuje się jak jakiś podlotek, a nie dorosła, dojrzała kobieta. Już zapomniała jak wyciągała Irka z więzienia? Jak stawała na głowie, popsuła Helenie związek? Co? Nie wiedziała, że Irek ma wyrok, a mimo to przyjęła go pod swój dach. No chyba, że dla niej zamieszkanie z facetem jest na porządku dziennym. A teraz ciąża, to koniec świata, płacz, bo zaszła w ciążę z kryminalistą.

Scenka, kiedy wchodzi do domu Kingi z tekstem - kogo chowasz? Seksownego architekta? (idiotka).
- Nie, seksowną nianię...

Mistrzostwo.
Ona na tego faceta nie zasługuje.
Ap ropo Irka. Po telefonie od zbirów poszłabym na policję.

Cała ta sprawa z Andrzejem mało mnie interesuje. Tak naprawdę straciłam wątek o co w niej chodzi.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 10, 2013, 07:45:40
Może jak Lucek usłyszał, że Gośka chce do Stanów, a przecież teraz jego ukochana niby-wnuczka jest ze Stanów to jakoś mi się dodało 2 do 2 i serce stopniało i pochwalił pomysł swojej Myszeczki, z której wychodzi niestety dawny egoizm. Te oglądanie domków przesłanych w e-mailu przez Michała, no taki luksus. Tylko zaraz, zaraz... Bo ja nie rozumiem. Tu Mycha kasuje maile, usuwa numer Michała z komórki, a nagle jedzie do Stanów. Coś mnie ominęło, czy ta propozycja Korcza to nie jest ściema.

Ja myślę, że propozycja Korcza to nie jest ściema, tylko wcześniej czy później Gośka i tak trafi do Michała. Gdyby zdecydowała się wyjechać z nim to byłaby zdradliwym ścierwem w oczach innych, rozbijając rodzinę z dnia na dzień a tak...Rozwinie się trochę zawodowo a potem wróci do luksusowego Michała, bo to daleko od domu a ona też potrzebuje bliskości.
Tylko w imię czego odbiera ojcu  możliwość bycia ze swoim dzieckiem?


Nie wiem.... jakoś nie jestem w stanie wyobrazić sobie Mirki w roli matki.

To nie musi być kwestia wyobraźni. Nie takie jak ona zostawały matkami i opiekowały się potem swoimi dziećmi wzorowo. I były zupełnie normalne. Mirka to egoistka i może pora żeby się to zmieniło  <mysli>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 10, 2013, 08:22:23
Może jak Lucek usłyszał, że Gośka chce do Stanów, a przecież teraz jego ukochana niby-wnuczka jest ze Stanów to jakoś mu się dodało 2 do 2 i serce stopniało i pochwalił pomysł swojej Myszeczki, z której wychodzi niestety dawny egoizm.
Oj tak, tak. To zacięte spojrzenie mówiące - "a ja i tak pojadę bo chcę i nikt mnie nie odwiedzie od tego zamiaru".

Cytuj
Ap ropo Irka. Po telefonie od zbirów poszłabym na policję.
Oczywiście, byłoby to najprostsze i najbardziej logiczne rozwiązanie. No ale tutaj pewnie znowu jakieś mocniejsze "bęcki" zbierze bo przecież po co iśc na policję....

Dżejn Bruford - bezczelna do granic. Przychodzi zadowolona do Drewnianego i ot tak sobie mówi "wykończyłam finansowo waszą rodzinę bo i tak byście mi nie pomogli". No super. I jeszcze noskiem kręci bo Drewniany traktuje ją jak intruza. Na szczęście ten cwaniakowaty uśmieszek jej wkrótce zniknie. Raz, że ten słynny "testament" (absurdalnością chyba dorównujący Hance i Kartonom), dwa - zara będo mordować i gwałcić :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Wrzesień 10, 2013, 18:23:46
Tak jak Mirka mnie denerwowała od początku sezonu, tak teraz było mi jej zwyczajnie szkoda. Nie uważam żeby była jakąś wyrachowaną egoistką. Może niepotrzebnie doszukuję się głębi w tym wątku, ale wydaje mi się, że Kinga miała wczoraj rację. Mirka miała trudne życie. Najpierw dzieciństwo z ojcem Casanovą i dość chłodną matką, a później małżeństwo z damskim bokserem więc kobieta zwyczajnie boi się uczucia, a raczej odrzucenia, bo przecież już nie raz została odrzucona (przez Pawła, Krzysztofa) i dlatego wymyśla, że jest w wolnym związku i wdaje się w dziwne flirty. To wszystko żeby mieć poczucie, że jest atrakcyjna, że jeśli ktoś zostanie rzucony to nie ona, raczej ona będzie rzucała. Mirka pod maską przebojowej chowa małą, zagubioną dziewczynkę. Nie twierdzę, że Irek nie miał prawa być zły z powodu zachowania Mirki, ale według mnie zbyt szybko się poddał, ale trzymam za nich kciuki. Co do Gośki to według mnie jej zachowanie wynika z chęci wydobycia się z potrzasku, a raczej ona chce w to wierzyć, a tak naprawdę myśli o sobie. Nieźle swoje dzieci Mostowiakowie wychowali, co jeden to gorszy egoista: Marysia wyjechała i ma gdzieś rodzinę, dla Gosi luksus najważniejszy, Marek bawi się uczuciami dwóch kobiet i jeszcze z siebie robi ofiarę, Marta nie pozwala się mężowi spotykać z synem, zamiast wspierać robi sceny...w porównaniu do nich Mirka to anioł.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 10, 2013, 20:23:44
No ale chwila... Marysia ma wszystkich gdzieś? No tu jej będę bronić bo tego wcale nie widać. Wiecznie się kontaktuje z rodziną. A synowie są już dorośli, mają swoje życie, zresztą pytała ich o zdanie przed wyjazdem.
Reszta dzieciaków - fakt. Lekko zalatuje egoizmem ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 10, 2013, 21:35:15
I jak Wam się Gosia podobała na lotnisku? Mnie opadła szczęka, normalnie nowa rodzina <jezyk> Świnia to jednak dla Gośki zbyt łagodne określenie. Zosię sobie porzuciła, tak po prostu,  to nie jej dziecko jest. Wojtka zabrała, bez niego nie byłaby w stanie długo wytrzymać. Długo czyli reszty życia.
Jakiś wątek mocno kryminalny chyba będzie z Kasią  <mysli> i jej inżynierem ;) Marcina nie skomentuję z Agniesią razem :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 10, 2013, 21:47:22
Marcin z Agniesią to jakaś żenada jest. Tak się zastanawiam o co chodzi Rudej... Czy tu się pojawiają jakieś uczucia?
Janki mi żal. Jak tak szła przez ten śnieg, sama, bez grosza i jeszcze ten gwałt. Choć nie podobało mi się jej zwianie ze schroniska. Mały złodziejek.
Matka Basi - no temperamentna kobitka, ale kolejna panienka wprowadzona dla naszego Pawła, jakoś już mnie nie bawi.
Gośka? Tak, nie rób sobie nadziei, nie rób, ale pojadę i tak.
I cały czas mnie ciekawi - gdzie ta miłość życia Janka? Myślałam, że może pojawi się jakaś kobieta w jego wieku i facet sobie ułoży życie, a tu nikogo niestety.
Kasia z Krystianem - fajnie razem wyglądają. Szkoda, że chłopak ma złe zamiary, niestety.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 10, 2013, 22:05:17
Studia się zbliżają, więc mnie jak zwykle wciąga milion pięćset seriali... <haha>
Czekam teraz na pojawienie się w serialu pani Małgosi Pieczyńskiej, która wcieli się w rolę matki Marcina. <usmiech>

Na zachowanie Gośki czasem naprawdę brak słów. Zostawia kochających ją ludzi, lekceważy zapłakaną Zosię i pakuje się w samolot z Michałem. Na lotnisku rzeczywiście wyglądali jak piękna rodzinka z obrazka. Ciekawe co - i czy w ogóle coś - zrobi z tym Andrzej.

Cała ta sprawa z Andrzejem mało mnie interesuje. Tak naprawdę straciłam wątek o co w niej chodzi.
Ja też. Wiem tylko tyle, że jest niebezpiecznie. ;D

A testament? Niech sobie będzie, niech wszystko dobrze się kończy, ale dlaczego on się nie znalazł na strychu u Mostowiaków - nawet jeśli cudem? Na strychu, w piwnicy, w stajni, w sąsieku, pod żłobem w oborze - ale u Mostowiaków  <zniecierpliwiony>
 Ciekawe czy to zostanie wytłumaczone jakoś  <mysli> Kiedyś  <mysli>
Nie. U nich nic nie musi być wyjaśniane - to ich święte prawo. :D

Na szczęście ten cwaniakowaty uśmieszek jej wkrótce zniknie. Raz, że ten słynny "testament" (absurdalnością chyba dorównujący Hance i Kartonom), dwa - zara będo mordować i gwałcić :)
Bez przesady - nie popadajmy ze skrajności w skrajność. To, że Janka zachowywała się nie w porządku, nie oznacza, że od razu mamy się cieszyć z tego, co jej się przytrafiło. Żadna kobieta nie chciałaby być na jej miejscu. I żadnej nie życzę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 11, 2013, 06:53:37
Na szczęście ten cwaniakowaty uśmieszek jej wkrótce zniknie. Raz, że ten słynny "testament" (absurdalnością chyba dorównujący Hance i Kartonom), dwa - zara będo mordować i gwałcić :)
Bez przesady - nie popadajmy ze skrajności w skrajność. To, że Janka zachowywała się nie w porządku, nie oznacza, że od razu mamy się cieszyć z tego, co jej się przytrafiło. Żadna kobieta nie chciałaby być na jej miejscu. I żadnej nie życzę.
No tak, wiem, wiem..... Za ostro napisałem, to co ją spotkało to faktycznie rzecz straszna. Faktem jest, ze Dżejn od początku jakichś specjalnie pozytywnych uczuć nie wzbudzała u mnie - ta jej buta, bezczelność, chciwość, sytuacji nie ratuje fakt, że kasa niby potrzebna dla jej siostry. Z tym napadem i gwałtem to faktycznie przegięcie mocne ze strony scenarzystów, mogli zrobić tak, że traci wszystko, adwokat ją nachodzi o spłacenie honorarium i takie tam.
Lucek w tym wypadku aż nadto honorowy - choć jak dla mnie to już taki "honor na granicy naiwności" - "Ona jest Mostowiczką nie zostawimy jej". Pewnie, kurczę, baba chciała ich puścić w skarpetkach a oni jeszcze jej będą w tyłek włazić....

Ruda i Marcin - ??? - tego już nie ogarniam...

Gośka - opadają ręce, pożegnała się z serialem w iście "wielkim" stylu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 11, 2013, 07:11:17
A ja Lucjana rozumiem. Skoro Janka przypomina mu jego zmarłą siostrę (choć mi w ogóle, a mieliśmy okazję zobaczyć zdjęcia) - to jasne, że chce ją chronić. Pewnie myśli, że młode to i głupie to się rzucało na majątek, ale w końcu to rodzina. Lucek jest starej daty i ma inne priorytety w życiu - rodzina najważniejsza :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 11, 2013, 07:12:36
A ja Lucjana rozumiem. Skoro Janka przypomina mu jego zmarłą siostrę (choć mi w ogóle, a mieliśmy okazję zobaczyć zdjęcia) - to jasne, że chce ją chronić. Pewnie myśli, że młode to i głupie to się rzucało na majątek, ale w końcu to rodzina. Lucek jest starej daty i ma inne priorytety w życiu - rodzina najważniejsza :)
Ja go rozumiem ale po częsci.
Jakby mnie tak cynicznie ktoś chciał pozbawić wszystkiego co mam, to raczej bym tak szybko o tym nie zapomniał. Zauważ - ona nie przyszła do nich, nie powiedziała szczerze "słuchajcie taka jest sprawa...", nie powiedziała co ją "boli" - tylko od razu z grubej rury - sąd, pozwy i jeszcze te cyniczne zagrania w stylu "zabawa dopiero się zaczyna kuzyneczku". Nie, stanowczo nie przeszedłbym nad tym do porządku dziennego.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 11, 2013, 07:18:33
Ty nie, ja też nie, ale Lucjana i tak rozumiem ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 11, 2013, 07:26:25
Ty nie, ja też nie, ale Lucjana i tak rozumiem ;)
Bo on taki "do rany przyłóż". Jakby ktoś Lucka kopnął w tyłek, to ten by się martwił czy ów kopiący nogi sobie nie skręcił przy tym.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Wrzesień 11, 2013, 14:48:38
Jestem ciekawa, jak potoczą się losy Mirki. Dobrze by było, gdyby zmieniła zachowanie, bo takie zgrywanie na wiecznie niezadowoloną smarkulę, nie pasuje do jej wieku i pozycji. Ale reakcja na ciążę była dość dziwna. Wiadomo, że taka kobieta, jak ona, nie chce dziecka (sama zachowuje się, jak dziecko), ale mam nadzieję, że oskarżenia, które zastosowała przy Kindze odnośnie Irka, były tylko głupim gadaniem, spowodowanym szokiem. I że się dogadają i wrócą do siebie.

Gdy tak obserwowałam scenę między Gosią a Tomkiem, uświadomiłam sobie, że to może być jedna z ostatnich i zrobiło mi się przykro. Było dobrą parą... Ale wydaje mi się, że ona wyjeżdża nie ze względu na Michała, a dlatego, że ma/ miała długi. Nie wiem, czy dobrze myślę.
Szkoda mi tylko Zosi i Tomka.

Gdybym miała wybierać kobietę dla Pawła, to już wolałabym Jane, niż jakąś nową. Pewnie scenarzystom wpadnie na myśl skojarzenie tej pary (może i do czegoś dojdzie), kiedy Pawlątko będzie pocieszać Janką po tragedii, jaka ją spotkała.  <serce> Ale oni chyba są kuzynami, dobrze myślę?

Co do mamy Basi, mam neutralny stosunek. Kiedy dowiedziałam się, że nowa bohaterka się zjawia, a gra ją Olga Frycz, nie byłam pozytywnie nastawiona. Nie mam dobrych skojarzeń związanych z tą aktorką, sama nie wiem, dlaczego. Ostatecznie jednak, postać mamy Basi może coś świeżego wprowadzić, ale też sporo namieszać. Mam dobre przeczucia. Ale wątpię, że Frycz będzie chciała związać się z serialem na dłużej. Jestem zaskoczona, że widzimy ją teraz na małym ekranie.

Jestem ciekawa, kto stoi za gwałtem na Jane? Jej postać mnie niezbyt interesuje, ale to istotna informacja. No i - czy zgłosi na policję, czy nie. Myślę, że jednak nie. Co do postawy Lucka, ja się mu nie dziwię, że się wstawił za nią. Ma wyrzuty sumienia, poza tym, to honorowy człowiek. Nie wyobrażam sobie z jego strony innej postawy. To dobry i szlachetny człowiek, od zawsze. A przy okazji, jedna z moich ulubionych postaci w serialu. Basia, jak zwykle bardziej surowa. Czy słusznie, czy nie, tego nie wiem, wydaje mi się, że każdy z nich ma rację po troszku. Szczerze, to jak słucham Basi, to przypomina mi się moja teściowa  :hahaha:, nawet tembr głosu ma taki sam. Wracając do Jane, wiecie, że zaczynam ją lubić?

Co do Marcina. Tak się dziwnie patrzył na Kasię i Krystiana, jakby był zazdrosny. Pies ogrodnika? Krystian w ogóle mi się nie podoba, źle mu z oczy patrzy. Albo skrzywdzi Kasię, albo przejdzie "metamorfozę", jak większość bohaterów Emki (co jest dość oklepane). Uważam, że Marcin zachowuje się względem Kasi podobnie, co Tomek wobec Rudej.

Tak się zastanawiam, gdzie się podziewa Sylwia? Czy jeszcze jest z Jankiem? Ostatnio jej wcale nie pokazują. Coś przeoczyłam...

Nawiasem mówiąc, Julia Wróblewska to już 14- letnia panna, a dalej wygląda na 11.  <mysli>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 11, 2013, 15:06:31
Gośka - opadają ręce, pożegnała się z serialem w iście "wielkim" stylu.
I przykro mi z tego powodu. Pożegnanie kolejnej bohaterki w tak żenującym stylu to następny strzał w kolano dla twórców tego serialu. Może są tego nieświadomi, ale jednak. Dlaczego wszyscy się potem dziwią ogólnemu wyśmiewaniu się z kartonów albo śmierci Ryśka z Klanu? Ludzie, scenarzyści tych produkcji sami się o to proszą. ;)

Paradoksalnie, bardziej zirytowała mnie postawa Lucjana wobec Gośki niż wobec Janki. Niech kochana córeczka jedzie, a co tam. Grunt, to rozwój zawodowy, rodzina może zejść na dalszy plan. W zasadzie to może zabrać jedno dziecko ze sobą, drugie zostawić z mężem i tak sobie będą żyli.

Co do Janki jeszcze... Fakt, zachowała się beznadziejnie. Jak powiedział Paweł - mogła przyjść, przedstawić sytuację, porozmawiać z nimi o chorobie swojej siostry i poprosić o pomoc... Ale ona wolała od razu pobiec do sądu. Sprawa z testamentem rzeczywiście utrze jej trochę nosa, ale gwałt... Boże, naprawdę jest mi jej szkoda.

Ale oni chyba są kuzynami, dobrze myślę?
No właśnie. Tylko, że scenarzystom chyba w ogóle to nie przeszkadza. A na dodatek gdzieś usłyszałam - w kulisach bodajże - że
Spoiler
Jane i jej siostra zakochają się w tym samym facecie. Eee... W Pawle? :o

Ale wątpię, że Frycz będzie chciała związać się z serialem na dłużej. Jestem zaskoczona, że widzimy ją teraz na małym ekranie.
A cała seria Rozlewiska? Przecież jej bohaterka, Marysia, była jedną z głównych postaci. <usmiech>

Jestem ciekawa, kto stoi za gwałtem na Jane? Jej postać mnie niezbyt interesuje, ale to istotna informacja.
Chyba jestem jakaś dziwna, ale ten facet bardzo przypominał mi mężczyznę, z którym w barze rozmawiał Krystian. Muszę chyba jeszcze raz obejrzeć ten odcinek. :D

Swoją drogą niezłe ziółko z tego nowego kochasia naszej Kaśki. Kogo chce pomścić? Coś mi umknęło najprawdopodobniej, Kasia jest winna czyjejś śmierci? I masz rację, Nieprzenikniona, Marcin zachowuje się trochę jak pies ogrodnika.

Tak się zastanawiam, gdzie się podziewa Sylwia? Czy jeszcze jest z Jankiem? Ostatnio jej wcale nie pokazują. Coś przeoczyłam...
Dobre pytanie. Nie oglądałam jakiś czas serialu, więc chętnie się dowiem co się z nią dzieje. <mysli>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Wrzesień 11, 2013, 15:12:41
Cytuj
A cała seria Rozlewiska? Przecież jej bohaterka, Marysia, była jedną z głównych postaci.

Całkiem o tym zapomniałam, dzięki ;).

Kiki, wiesz, z dwojga złego: śmierć w kartonach czy wyjazd do USA, ja jednak wybieram wyjazd. Troszkę szkoda, że Koroniewska odchodzi. Ostatni raz grała w filmie w 2006 r., a nikt się o nią nie bije. Wie, co robi ta "aktorka"? Żegna się z jedyną produkcją, która dała jej szansę na tak długo.

A gwałt na Jance to wg mnie spora przesada. Co się robi z Emki? Jakiś serial kryminalny czy jeden pies...  <mysli>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 11, 2013, 15:35:05
Oczywiście, że w kontekście absurdu trudno jest porównywać śmierć w kartonach i wyjazd do USA. Chciałam jednak zwrócić uwagę na coś innego: Hankę na sam koniec ośmieszono, a Małgosia też pozostanie "tą złą" - bo wyjechała, zostawiając rodzinę i mając gdzieś ich uczucia, a w ostateczności wracając do byłego męża (bo co jak co, ale tego możemy być pewni).

Troszkę szkoda, że Koroniewska odchodzi.
Mnie też szkoda. Uważam, że jest całkiem niezłą aktorką. Może i nikt się o nią nie bije, może i się zaszufladkowała, ale czy nie miał to być jej radykalny krok ku nowym dokonaniom w swoim zawodzie? Bardzo ryzykowny krok, dodajmy. Kiedy ostatnio grała w teatrze? Na pewno w "Fotkach z wakacji", ale czy spektakl ten ponownie znajdzie się w repertuarze Teatru Komedia?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Wrzesień 11, 2013, 17:22:47
Kiki, a wiesz, dlaczego aktorka odchodzi?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 11, 2013, 17:25:17
Nie, ale pewnie mnie coś ominęło. :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 11, 2013, 17:48:08
Gdybym miała wybierać kobietę dla Pawła, to już wolałabym Jane, niż jakąś nową. Pewnie scenarzystom wpadnie na myśl skojarzenie tej pary (może i do czegoś dojdzie), kiedy Pawlątko będzie pocieszać Janką po tragedii, jaka ją spotkała.  <serce>
Ale oni chyba są kuzynami, dobrze myślę?
No właśnie. Tylko, że scenarzystom chyba w ogóle to nie przeszkadza. A na dodatek gdzieś usłyszałam - w kulisach bodajże - że
Spoiler
Jane i jej siostra zakochają się w tym samym facecie. Eee... W Pawle? :o

Paweł i Janka to już "trzecie dzieci". Małżeństwo jest między takimi osobami dozwolone a związki w ogóle, czymś normalnym. W dodatku trzeba pamiętać, że między Pawłem a Janką nie ma żadnych więzów krwi, bo Marysia nie jest biologiczną córką Lucjana :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 11, 2013, 17:55:01
W dodatku trzeba pamiętać, że między Pawłem a Janką nie ma żadnych więzów krwi, bo Marysia nie jest biologiczną córką Lucjana :)
Mea culpa, nawet o tym nie pomyślałam. Mimo wszystko i tak wydaje mi się to jakieś... Niewłaściwe. Odnoszę jednak wrażenie, że Janka już ma oczy jak pięć złotych, kiedy tylko widzi Pawełka. A to nie wróży dobrze. W dodatku Paweł będzie chciał sam wymierzyć sprawiedliwość i odnaleźć tego mężczyznę, który młodą Mostowiaczkę zgwałcił, czyż nie? Romans jak się patrzy. :D A gdzie tu miejsce dla Ali?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Wrzesień 11, 2013, 17:57:08
Tak się zastanawiam, gdzie się podziewa Sylwia? Czy jeszcze jest z Jankiem? Ostatnio jej wcale nie pokazują. Coś przeoczyłam...
Dobre pytanie. Nie oglądałam jakiś czas serialu, więc chętnie się dowiem co się z nią dzieje. <mysli>
Sylwia wyjechała i już raczej nie utrzymuje z nim kontaktów. Zostawiła go dla innego, Hiszpana bodajże?  ;)

Gośka najwyraźniej nigdy się nie zmieniła. Od początku była zapatrzona głównie w siebie, tylko na pewien czas coś ją uśpiło. Nie wyobrażam sobie nawet, jak czuje się Zosia. Jak śmieć?  :)
Ciekawa jestem czy Gośkę tam uśmiercą żeby zatrzeć złe wrażenie i zachować choćby pozór 'kochanej Myszki, dobrej, tylko zagubionej' czy pokaże prawdziwą naturę na dobre.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 11, 2013, 20:44:16
Tak się zastanawiam, gdzie się podziewa Sylwia? Czy jeszcze jest z Jankiem? Ostatnio jej wcale nie pokazują. Coś przeoczyłam...
Dobre pytanie. Nie oglądałam jakiś czas serialu, więc chętnie się dowiem co się z nią dzieje. <mysli>
Sylwia wyjechała i już raczej nie utrzymuje z nim kontaktów. Zostawiła go dla innego, Hiszpana bodajże?  ;)

Poważnie?  :o
Ja też niczego takiego nie pamiętam   <olaboga> Byłam przekonana, że się po prostu poprztykali, trochę...
No, to nie dziwota, że Janek sobie nic z takich wróżb: "Dzisiaj spotkasz miłość swojego życia"  nie robi. Sylwia to była jego wielka miłość. Dla niego miłość życia i los wygrany na loterii - ja samą tę miłość postrzegałam jako niezwykłą <tak>
Jak widać scenarzyści nikogo nie oszczędzają  <jezyk>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 12, 2013, 07:14:24
Kiki, wiesz, z dwojga złego: śmierć w kartonach czy wyjazd do USA, ja jednak wybieram wyjazd. Troszkę szkoda, że Koroniewska odchodzi. Ostatni raz grała w filmie w 2006 r., a nikt się o nią nie bije. Wie, co robi ta "aktorka"? Żegna się z jedyną produkcją, która dała jej szansę na tak długo.
Przecież jest niby "Rodzinka.pl", co prawda serial o wiele głupszy i o wiele bardziej odrealniony jak "M", poza tym osadzony w takim "ziomalskim" klimacie (czego ja nie ogarniam osobiście), no ale niby oglądalność ma to dużą.

Cytuj
A gwałt na Jance to wg mnie spora przesada. Co się robi z Emki? Jakiś serial kryminalny czy jeden pies...  <mysli>
Tak, ja o tym pisałem już dawno - za dużo się tego narobiło, ostatnio ciągle jakieś mafie, napady, ciemne interesy, teraz gwałciciele w ciężarówkach...  To w końcu ma być serial obyczajowy a nie drugie "W-11"...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 12, 2013, 12:30:50
Przecież jest niby "Rodzinka.pl"
Koroniewska gra w "Rodzince.pl"? :o
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Wrzesień 12, 2013, 13:56:04
Cooo? Sylwia zostawiła Janka,  dodatku dla innego i wyjechała aż do Hiszpanii? Haha, takie rzeczy tylko w serialach. <naukowiec>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 12, 2013, 14:12:56
Przecież jest niby "Rodzinka.pl"
Koroniewska gra w "Rodzince.pl"? :o
Oj.... nie, no... one dwie zawsze mi się z nazwiska mylą. Oczywiście, że nie gra. Sorry.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Wrzesień 16, 2013, 21:24:03
Marek i jego pouczanie Uli śmieszne, zważywszy że ona ma lat naście a on..? 30?może nawet 40, ona zachowuje się względnie normalnie, zwłaszcza przywołując dawniejsze ekscesy, a on jeździ od jednej panienki do drugiej.
Janka, choć za nią nie przepadam, wzbudziła we mnie współczucie, wygląda jak kupka nieszczęścia.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 16, 2013, 22:31:12
Zatrzymuje okazję, zostaje zgwałcona. Potem wypada na drogę , znowu zatrzymuje samochody. Oczywiście przed ciężarówką się chowa, bo w nich sami gwałciciele jeżdżą. Jednak w szoku robi się różne, irracjonalne rzeczy. Na chłopski rozum...szosy bym unikała.
Gdzie ona leży? W Leśnej Górze? Soundtrack taki, ze mogłabym przysiąc, że znam ten szpital  ;)
Tak myślałam, że Andrzej nie wykorzysta informacji na temat Gośki i Michała na lotnisku. Wygląda na to, że na razie prowadzi w tej sprawie śledztwo.
Goła klatę jednego pana pominę  <jezyk> Sceny są, no naprawdę  <olaboga> Kiedyś takie to tylko w kinie nocnym <zez> Marek to debil jakich mało i w sumie ma na co sobie zapracował - szkoda tylko Ewy teraz :P Skrzywdzi ją.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 17, 2013, 06:58:20
Sceny z Ewą byłyby urocze pod jednym warunkiem - "za plecami" nie stałaby Anka, którą Marek traktuje jak - za przeproszeniem - pogotowie seksualne. Niedawno trzymałem jego stronę, ale teraz widzę, że wyłazi z niego "niedobawiony" smarkacz. Nieładnie.

Gośka - "leciałam business-class, jeszcze nikt tak koło mnie nie skakał, dom nad morzem, jestem przeszczęśliwa" - pozostawię to bez komentarza.

No i nasz Drewniak - scena z "przysięganiem zemsty" jednak nie była tak zabawna, brakowało czegoś. Zresztą co - znajdzie go i co dalej? Nabije? Eeee tam.....
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2013, 07:24:53
Gośka - "leciałam business-class, jeszcze nikt tak koło mnie nie skakał, dom nad morzem, jestem przeszczęśliwa" - pozostawię to bez komentarza.

Tym bardziej boli, że Andrzej nie robi użytku ze swojej wiedzy. Na razie robi wywiad, nie chce nikogo oskarżać. Taki się delikatny zrobił  <jezyk> Czyżby też wziął Michała za kogoś z obsługi lotniska?  <mysli> Pewnie za jakiś czas, kiedy Goska oznajmi, że ani myśli do Tomusia wracać to Jedruś wyskoczy: "A faktycznie...stary nie chciałem ci tego mówić, ale jak leciałem do Berlina to na lotnisku..." <tak> Od razu niechby na jaw wyszło. Jeszcze by Tomuś sobie życie z Marzeniem ułożył  <szczerzy_sie>

Mintku, Marek zachowuje się nie fair od bardzo dawna. Ba, przez całe 12 lat nadawania serialu jego bohater nie był kryształowy. Więcej, wychodziło co jakiś czas coś z jego świńskiego charakteru. Po prostu czasami trzeba popatrzeć szerzej  <tak> Marek był, jest i pozostanie świnią. Dla mnie to żadna nowość.  <zniecierpliwiony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Wrzesień 17, 2013, 13:01:07
Coś bym Markowi zrobiła własnymi rękami. Ance też, ale chyba na początek poszedłby Marek. Nawet już nie stwierdzam, że nie rozumiem jego zachowania. Po prostu uważam je za świńsko-idiotyczne.
Taki z niego mądrala, że leci na dwie strony, ale Uli to jechać nie pozwala. "Zaufanie" to podstawa, ale nie w jego przypadku.

No i nasz Drewniak - scena z "przysięganiem zemsty" jednak nie była tak zabawna, brakowało czegoś. Zresztą co - znajdzie go i co dalej? Nabije? Eeee tam.....

Tak, tak było niesamowicie dramatycznie ;P Aż strach się bać.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2013, 13:16:21
A Ance to za co byś coś zrobiła własnymi rękami? Ona o niego zwyczajnie walczy. Nie dosłownie, bo nie widziałam, żeby walczyła na pięści z Ewą o niego. Lub siła chciała wyeliminować Ewke z gry ;)
Chce go dla siebie podobnie jak chce go dla siebie Ewa...która, jakby nie było, zaciągnęła go do łóżka. Teraz będzie kłamstwo o ciąży, owszem, ale do tej pory Anka zwyczajnie chciała Marka dla siebie, robiła to cywilizowanymi sposobami i miała tym samym nadzieje, że skoro Marko wraca do niej to w końcu z nią zostanie na stałe.
Zwalanie tu czegokolwiek na Annę jest nieporozumieniem <tak> Bo niby dlaczego to ona ma opuścić? Ja wiem, że tak byłoby lepiej...gdyby mądrzejszy odpuścił, ale Anka po prostu nie widzi już dla siebie innej szansy - na związek, na rodzinę, na swoje dziecko :)
A Marek? Cóż, on tylko korzysta z życia, bo mu szwagier tak poradził  ::) I jak jeszcze zapobiegawczo mówi..."Nie chciałbym nikogo skrzywdzić"  ::) A zanim to powiedział, już skrzywdził  ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 17, 2013, 16:28:48
Walka o ukochaną osobę za pomocą kłamstwa? Chore i żałosne wręcz. Zresztą... Obie powinny go już dawno olać.
Sceny z gołą, owłosioną klatą można było już sobie darować, ale nie... Trzeba było pokazać naszego Mareczka prawie w pełnej krasie ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2013, 16:39:56
Walka o ukochaną osobę za pomocą kłamstwa? Chore i żałosne wręcz. Zresztą... Obie powinny go już dawno olać.

To było jakieś kłamstwo jeszcze? Kłamstwo o ciąży, owszem...ale na wojnie i w miłości wszystkie chwyty dozwolone. Ewunia też Mareczka zaciągnęła do łóżka. Nie wiem  po co pośpiech, bała się czegoś?  <mysli>
One go nie oleją. On je oleje. To kwestia czasu
A co do gołej klaty to się zgadzam. Nie mogłam zasnąć po tym wstrząsającym widoku  <jezyk>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 17, 2013, 17:43:03
Nie no, ludzie, halo, stop. I z Anką, i z Ewą Marek wylądował w łóżku (i tak prawdę mówiąc to go nikt specjalnie namawiać nie musiał, bo sam chętnie na propozycje przystawał). Ale czymś innym jest potrzeba bliskości (załóżmy, że czysta i niczym innym niepodyktowana), a czymś innym udawanie ciąży.  <olaboga> Nie zgadzam się z tym, że w miłości wszystkie chwyty dozwolone - to już nie jest miłość, to chory układ.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2013, 18:05:35
W miłości zawsze chodzi o jakiś układ. To się wszystko tylko tak ładnie nazywa.  ;D Zachowanie Anny jest też spowodowane postępowaniem Marka. Po kłamstwo o ciąży sięgnęła jako po broń ostateczną. Gdyby nie czuła, że się jej grunt usuwa pod nogami, nie zrobiłaby tego. Ja jej nie potrafię ocenić źle, ja jej współczuję. I teraz rozgrzeszam ze wszystkiego. 
Czas pokaże. Obiecuję, że nie powiem: "a nie mówiłam"  :) A cisło się będzie na usta nie raz jeszcze ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Wrzesień 17, 2013, 18:15:04
Ale co ona tak właściwie zyska okłamując Marka? Ciąża to ciąża. Jej braku się nie ukryje, prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw, a poprzez to zyska tylko opinię kobiety, która manipuluje ludźmi i której nie warto ufać. Można walczyć o mężczyznę, ale Anna traci przy tym resztki honoru, a w dodatku posuwa się do rzeczy, które są już niedozwolone.
Nie mówię, że Marek jest święty, bo nie jest. Nigdy nie był. Ale zachowanie Anki w tym momencie jest już absurdalne i traci ona w moich oczach resztki sympatii. Nie mogę się doczekać, gdy wreszcie wszyscy się przekonają, że ta kobieta się nie zmieniła - ona wciąż robi wszystko, aby dla niej było jak najlepiej i nie pozbyła się tej chorej fazy, że po śmierci siostry to ona jest zobowiązana zostać nową "panią Mostowiakową" :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Wrzesień 17, 2013, 18:43:51
A Ance to za co byś coś zrobiła własnymi rękami? Ona o niego zwyczajnie walczy. Nie dosłownie, bo nie widziałam, żeby walczyła na pięści z Ewą

Rozumiem walkę o faceta, ale nie rozumiem sposobu w jaki działa Anka. Dla mnie nienormalne jest jej zachowanie-chodzi tu o kłamstwo. Jak można zachować się w tak bezczelny sposób. Jak dla mnie rani nie tylko siebie. W przyszłości może odbić się to również na np. Uli. Co zapatrzona w ciotkę nastolatka sobie o niej pomyśli jeśli dowie się, że kiedyś ciotka w taki sposób chciała być z jego ojcem? Poza tym Anna nie jest dobra w rozumowaniu-który facet(dajmy na to normalnie myślący) po takim kłamstwie, a potem po odkryciu prawdy chciałby z nią być...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 17, 2013, 18:45:32
Żaden...
A kłamstwo ma krótkie nóżki.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2013, 19:16:17
Manipulantka wylewa łzy (w samotności!) tylko dlatego, że facet poleciał do innej. Jakieś to dziwne jak dla mnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Wrzesień 17, 2013, 20:09:06
Manipulantka wylewa łzy (w samotności!) tylko dlatego, że facet poleciał do innej. Jakieś to dziwne jak dla mnie.
Manipuluje się nie bez powodu, tylko po to, by coś zyskać. Nie udaje jej się (wręcz przeciwnie - dostrzega że jej cel bliższy jest komu innemu), więc płacze. Co w tym dziwnego?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: grant1 w Wrzesień 17, 2013, 20:43:50
Swoją drogą, to serialowy "święty" Mareczek ma klawe życie. Jedną córką zajmuje się ciotunia, druga "zaginęła" w szkole z internatem ( broń Boże nie tęsknię za nią), Mateusz sam się wychowuje, biznes sam się "prowadzi" i rozkręca. A nasz superman dogadza sobie a to z jedną, a to z drugą... <smiech> Co te dwie kobity w nim widzą...chyba tą owłosioną klatę... <smiech>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 17, 2013, 20:51:11
Błagam... Ta owłosiona klata jest odstraszająca.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 18, 2013, 06:56:53
Swoją drogą, to serialowy "święty" Mareczek ma klawe życie. Jedną córką zajmuje się ciotunia, druga "zaginęła" w szkole z internatem ( broń Boże nie tęsknię za nią), Mateusz sam się wychowuje, biznes sam się "prowadzi" i rozkręca. A nasz superman dogadza sobie a to z jedną, a to z drugą... <smiech> Co te dwie kobity w nim widzą...chyba tą owłosioną klatę... <smiech>
Ja się nie mogę już patrzeć na niego jako na "całokształt".

Co mnie zirytowało - Iza. Zdecydowanie najgłupsza z dotychczasowych panienek Drewniaka. Niby ten olewał ja równo podczas tej żenującej rozmowy, ale chyba pod koniec zmiękł, zresztą we wczorajszych "Kulisach" często gęsto przewijały się sceny z Iza uśmiechniętą jak głupi do sera, więc pewnie znowu zacznie się ruja i poróbstwo :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 18, 2013, 08:38:23
Iza jest trzaśnięta. Wymyśliła sobie wizję szczęśliwego życia, pozbawiła przy tym Pawła pracy i strzela uśmiechami na lewo i prawo. Nie wiem skąd ten chłopak ma w sobie tyle cierpliwości i czemu jej na to wszystko pozwala...

Łukasz... Kolejny, który daje sobie wejść na głowę. Zuza go oszukiwała, kręciła nim jak chciała, okradła jego babcię, a on po paru tygodniach jej wspaniałomyślnie wybacza i kocha i zaraz sobie spijaliby sok z dzióbków. Niestety wpadł włamywacz i napadł biednego nastolatka, którego uratowała oczywiście mamuśka z bronią. Akcja jak w filmie sensacyjnym.

O Piotrusiu, który wygrał parę spraw - nie będąc jeszcze nawet adwokatem, nie chce mi się pisać.

Żal mi Ewy, denerwuje Anka. Ja nie wiem co ona chce zyskać. Oczywiście się domyślam, że doprowadzi do "poronienia" i liczy chyba na to, że Marek poruszony stratą dziecka, nagle będzie chciał z nią być. Z litości.
Nie no, to wszystko jest takie jakieś... Nie na moje siły. Dobrze, że do poniedziałku mamy przerwę od M jak miłość.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 18, 2013, 08:57:22
Łukasz... Kolejny, który daje sobie wejść na głowę. Zuza go oszukiwała, kręciła nim jak chciała, okradła jego babcię, a on po paru tygodniach jej wspaniałomyślnie wybacza i kocha i zaraz sobie spijaliby sok z dzióbków.
A właśnie, miałem o nim też napisać. Czy obecni faceci z "eMki" to już totalne "ciapy" bez krzty honoru? Jakoś kiedyś było inaczej - choćby taki Stefan - niby taki safanduła, chłopek-roztropek - a jak Jolka mu prysnęła tuż przed ślubem, a potem z podkulonym ogonem przyszła i prosiła o "jeszcze jedną szansę" - to ten powiedział z uśmiechem acz stanowczo "Nie wchodzi się 2x do tej samej rzeki". Można? Można.
Tutaj Łukasza szczególnie piętnuję, bo chłopak miał czarno na białym. Widział, że go puszcza w trąbę równo i "przy świetle dziennym", że okradła matkę Andrzeja, że ją szantażowała, że w ogóle była dla niego bezczelna, wrzeszczała z byle powodu - i po tym wszystkim robią sobie "śmichy-chichy". Nie, no... A co jak co - w "czystość" intencji tej całej Zuzy to ja już nie uwierzę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 24, 2013, 15:31:30
Trzeba przyznać, że aktora do roli gwałciciela dobrali idealnie. Wyjątkowo źle mu z oczu patrzy  <tak>
Biedny Marek, na tego to same nieszczęścia spadają  <placze> Nie dość, że musiał się zmierzyć w dylematem, którą  babkę wybrać ...z tego rozedrgania miał dwie naraz...to teraz jedna wrabia go w dziecko, a drugiej boi się powiedzieć na czym stoi ;) Pewnie czeka aż ciąża sama zniknie, co zresztą nastąpi wkrótce. Po prostu grabiński Hiob <placze>
Tylko siostra, ona jedna jeszcze potrafi go potrzymać na duchu, poprawić trochę komplementów.
Baśka w wydaniu: "do rany przyłóż",  jest tak żałosna, że aż śmieszna.  :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 24, 2013, 16:58:31
Zombie (jak to mawia o Marku mój tata) jest już denerwujący. Choć żal mi go było jak się dowiedział, że ciąża jest zagrożona. Widać było, że się przejął.
Ale z drugiej strony - dorosły facet, a nie ma jaj i rani tylko Ewę w tym wszystkim, którą przy okazji podziwiam za cierpliwość.

Baśka... ach i owszem! Dobra ciociunia się znalazła. Komiczne to było. Choć jakby się jej nie znało i nie wiedziało o co biega, to faktycznie taka miła, stara ciocia.

Długo nie mogłam się zabrać do skrobnięcia czegokolwiek o odcinku bo rozwaliła mnie końcówka. Żałość jak nie wiem co.
Jeden - znajdę go!
Druga - Ty go znajdziesz, a ja zabiję!

Śmiech na sali.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 25, 2013, 06:40:18
Zombie (jak to mawia o Marku mój tata) jest już denerwujący. Choć żal mi go było jak się dowiedział, że ciąża jest zagrożona. Widać było, że się przejął.
Ale z drugiej strony - dorosły facet, a nie ma jaj i rani tylko Ewę w tym wszystkim, którą przy okazji podziwiam za cierpliwość.
A najlepszy tekst do Anki bodajże walnął - "Cały czas staram się postępować odpowiedzialnie". Padłem.

Cytuj
Długo nie mogłam się zabrać do skrobnięcia czegokolwiek o odcinku bo rozwaliła mnie końcówka. Żałość jak nie wiem co.
Jeden - znajdę go!
Druga - Ty go znajdziesz, a ja zabiję!

Śmiech na sali.
Dokładnie. Niech się przy nich schowa patos znany z amerykańskich filmów klasy "B" :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 25, 2013, 07:24:43
Wczorajszy odcinek był trochę lepszy od poniedziałkowego.
Ale!
Rudą Uleńkę wytargałabym za kudły. Niech się nie wtrąca w sprawy dorosłych (dobra wiem, kibicuję Ewie dlatego mnie to drażni, pewnie gdybym kibicowała Ance to jeszcze bym Ulce przyklasnęła).
Anka - strasznie perfidna osoba. Te jej miny podczas rozmowy z Ewą, ta wyższość w głosie. Okropna kłamczucha.

Inny wątek - Marcinek i Żyleta... Ależ mieli oboje piękne miny jak się ujrzeli w mieszkaniu Gośki i Tomka. Boskie to było. Tylko dlaczego Marcinek chciał wrócić i "dać sobie z wujkiem po razie?". A za co Tomek ma obrywać? Za to, że się mu Rudzielec narzuca?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 25, 2013, 07:38:42
Tak, Ulka wybitnie irytująca z tym wpieprzaniem się tam gdzie nie powinna. A jeszcze zadzwoniła do drugiej mądrej, Natalki, oby tylko razem jakiejś żałosnej intrygi nie wysmażyły.

No i w końcu doczekaliśmy - Ruda pokazała nam po praz pierwszy siebie w postaci innej niż ta wymemłana, wystraszona kobiecina - przy przesłuchiwaniu Irka po prostu rządziła ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 25, 2013, 15:57:49
Cytuj
Rudą Uleńkę wytargałabym za kudły. Niech się nie wtrąca w sprawy dorosłych (dobra wiem, kibicuję Ewie dlatego mnie to drażni, pewnie gdybym kibicowała Ance to jeszcze bym Ulce przyklasnęła).

To tam można komukolwiek kibicować w tym trójkącie? Podziwiam szczerze.  <szczerzy_sie>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 26, 2013, 06:44:18
Cytuj
Rudą Uleńkę wytargałabym za kudły. Niech się nie wtrąca w sprawy dorosłych (dobra wiem, kibicuję Ewie dlatego mnie to drażni, pewnie gdybym kibicowała Ance to jeszcze bym Ulce przyklasnęła).

To tam można komukolwiek kibicować w tym trójkącie? Podziwiam szczerze.  <szczerzy_sie>
W ogóle w tym serialu już nie bardzo jest komu kibicować tak w ogóle...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Wrzesień 27, 2013, 14:09:36
Zgadzam się z Mintkiem, w tym serialu powoli już nie ma komu kibicować. Może jeszcze Kasi i Marcinowi.  <mysli> Widzowie chcieliby, aby ta para się zeszła: http://archiwum.mjakmilosc.tvp.pl/117984/pocalunki-marcina.html?val=117985 (http://archiwum.mjakmilosc.tvp.pl/117984/pocalunki-marcina.html?val=117985) ;).
Spoiler
Zwłaszcza, że niedługo Kinga zdradzi Piotrka. To już drugi raz, omg. http://archiwum.mjakmilosc.tvp.pl/119946/kulisy-koniec-malzenstwa-zdunskich.html (http://archiwum.mjakmilosc.tvp.pl/119946/kulisy-koniec-malzenstwa-zdunskich.html)
Wątek z gwałtem nawet mi się podobał, chodzi mi o to, że zgrabnie poprowadzony. Dobrze, że nie pokazali, jak Janka wraca do zdrowia, tylko od razu 2 miesiące później. Szkoda dziewczyny, bo żadna kobieta nie zasługuje na gwałt. Wg mnie, to, że chce ukarać tego faceta, jest normalne, tym bardziej, że policja jest taka nieporadna. Paweł sam się pakuje w kłopoty, ale go rozumiem. Jestem ciekawa, jak dalej potoczy się ten wątek i co dalej zrobi gwałciciel, który już podejrzewa, że Paweł go szuka.  <niecierpliwy>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 30, 2013, 07:25:15
Jestem ciekawa, jak dalej potoczy się ten wątek i co dalej zrobi gwałciciel, który już podejrzewa, że Paweł go szuka.  <niecierpliwy>
Jestem pewien, że jak zwykle dobrze się skończy, Zduńskie mają "immunitet" na wszystko. Przecież nawet jak kiedyś w łeb sobie strzelał, to kula ominęła głowę po łuku ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 30, 2013, 23:56:08
Nie ma czegoś takiego jak związek bez zobowiązań   
Ryż wyciąga wilgoć

Już dla samych tych stwierdzeń warto było poświęcić 25 minut swojego życia (bo jeszcze nie skończyłam oglądać  :D).
Bardzo mi się podoba jak Kaśka  gasi Marcina. Ogromnie się cieszę, że wstąpiło w nią odrobinę życia. Nie wiem tylko po co się upadla i przyznaje do swojego uczucia do tegoż don juana. Ten wątek właściwie mogliby ciągnąć...on nie chce, potem ona nie chce, potem jemu się odechciało i tak w kółko  <mruga>
Moim zainteresowaniem się będzie cieszył  <ok>
Wiekopomne wyznanie Marka wbiło mnie w fotel ;) Jeszcze szwagra powinien zaprosić na wódkę  <slucha>

Post Merge: Październik 01, 2013, 00:08:38
A jednak się zawiodłam na Kaśce. "Martwić się będziemy później". Ręce opadają :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 01, 2013, 07:23:23
Mina Agnieszki jak zobaczyła Kaśkę z Marcinem - mistrzostwo!

Ale od początku - czy nadal Jean twierdzisz, że Anna z główką ma wszystko w porządku? Do tego dziwne zrządzenie losu, bo przecież biologiczną rodziną nie są, ale Ulka zaczyna iść w ślady ciotki. Tak samo rąbnięta! Nie lubię tej dziewuchy, drażni mnie, a do tego wydaje się być strasznie zarozumiała.
Naprawdę szkoda mi w tym wszystkim Ewy :(

Wyznanie Kaśki w lesie było ekstra! Tak myślałam, że o to jej chodziło jak odeszła od Marcina po słowach, że wszystkie kobiety go rzucają. A seks potem, cóż... No fakt, niby chcieli tego oboje - ale to Kacha była stroną napierającą :P

Pawełek i Janka - no tak, spisek trwa nadal, bo oczywiście trzeba go znaleźć i... Nie wiem no, jakoś mnie już nie jara ten wątek.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 01, 2013, 07:38:53
Anka do końca normalna nigdy nie była, fakt, że nasz Casanova potraktował ją jak zabawkę - ale to nie umniejsza, że sama ma "za uszami". W dodatku jest niezłą manipulatorką - Ulkę już dawno przekabaciła.
Ewy faktycznie szkoda, ona jedna miała w miarę normalne intencje, no ale nie, Marunio musiał lawirować między jedną a drugą i narobił bigosu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 10:44:33
Oczywiście, że nadal uważam, że Anka nie ma gorzej z głową, Marek (on i tylko on)  jest wszystkiemu winny a Ewie nie współczuję za grosz.  Ma czego chciała  :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 01, 2013, 16:59:10
Ktoś kto perfidnie kłamie w żywe oczy nie może nie mieć problemów z głową.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 17:22:43
Ktoś kto perfidnie kłamie w żywe oczy nie może nie mieć problemów z głową.

Sporo ponad połowa ludzkiej populacji potrafi perfidnie kłamać w żywe oczy (przykład polityków aż się tutaj na silę pcha) a u zdecydowanej większości z nich nie stwierdzono tzw. problemów  z głową :) Przynajmniej nie  z punktu widzenia medycyny, czy  nauki ogólnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 01, 2013, 17:31:51
Jean... Proszę Cię. Nie wierzę, że Ty nie widzisz, że z Tobą babką jest coś nie tak. A może nie widzisz nic złego w tym co robi?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 18:15:57
Oczywiście, że robi źle. Ale nawet jak zacznie biegać po ulicy i strzelać do ludzi, ja ciągle będę wskazywać jednego i tego samego winowajcę - Marka. Było setki okazji by nie dopuścić do takich sytuacji (ciąże też, o ile mi wiadomo, nie biorą się stąd, że wiatr przenosi pyłki). I powtórzę raz jeszcze. Skoro babka miała problemy ze sobą to albo trzeba było nadal omijać  z daleka albo zaprowadzić do lekarza a nie proponować/godzić się na seks bez zobowiązań.
Trzeba się też zastanowić i wybrać jedną wersję: albo problemy z głową albo perfidia. Zdaje się, że jedno wyklucza drugie.  <mysli>
Babka wpada na pomysł z ciążą, żeby zatrzymać faceta  i ...szał po prostu, kamienie w dłoń. A Mareczek? W męczeństwie przebił samego Chrystusa.  <bezradny> Jakiż on biedny, że ona mu tak robi.  <placze>
Na deser jest św. Ewa, która najpierw deklarowała cierpliwość (pożyczę ci pieniądze...ale nie myśl, że naciskam czy coś, jak dla mnie to między nami do niczego nie musi nigdy dojść...), teraz tak jakby się odmieniło. Jej, ale skąd pomysł, że na pewno Markowi? Idąc z nim do wyra poniekąd skłoniła go do podjęcia decyzji, ale siebie to okrutnie skrzywdziła.
Taki to koniec tej bajki :)
Dobrze chociaż, że Marek potraktował to wszystko jaką dobrą lekcję. Ciekawe tylko na jak długo.  <bezradny>
 
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 01, 2013, 18:31:52
Oczywiście, że robi źle. Ale nawet jak zacznie biegać po ulicy i strzelać do ludzi, ja ciągle będę wskazywać jednego i tego samego winowajcę - Marka.
Z całym szacunkiem Jean...ale zaczynam się Ciebie bać :P Nawet uwielbienie do postaci ma moim zdaniem swoje granice.

Nikt tu nie nazywa Marka świętym i nie usprawiedliwia jego zachowania, ale zrzucanie chorych zachować Anki na niego to już moim zdaniem przesada. A jak Anka kiedyś chciała zabrać mu dzieciaki? Jak białe małżeństwo tuż po śmierci jego żony proponowała? To też była wina Marka?
Ona od dawna potrzebuje porady jakiegoś psychologa lub psychiatry nawet. Ubzdurała sobie, że będzie z Markiem, będzie matką dla Uli, Natalii i Mateusza - i dąży do celu chociażby nie wiem co. Prawdą jest, że Marek zbliżył się do niej, narobił jej nadziei, ale ona również nie protestowała, gdy wiedziała że ten spotyka się z dwoma kobietami (choć z Ewą początkowo nic nie było), gdy na pytanie czy jest szczęśliwy, czy ją kocha, czy tęskni - ten nic nie odpowiadał. Nie odpuściła sobie nawet wtedy, gdy Ula jej powiedziała, że między Markiem a Ewą coś jest i zasugerowała, że powinna dać sobie spokój.
Dziwi mnie, że nawet Anna zauważyła, że w tej sytuacji coś zgrzytało i że jej postępowanie nie było do końca w porządku...a Ty tego nie dostrzegasz :D (no chyba, że ten wątek dopiero w dzisiejszym odcinku będzie, nie wiem, bo oglądam przedpremierowo)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 18:51:02
Ręce opadają.

Cytuj
Nikt tu nie nazywa Marka świętym i nie usprawiedliwia jego zachowania, ale zrzucanie chorych zachować Anki na niego to już moim zdaniem przesada. A jak Anka kiedyś chciała zabrać mu dzieciaki? Jak białe małżeństwo tuż po śmierci jego żony proponowała? To też była wina Marka?
Ona od dawna potrzebuje porady jakiegoś psychologa lub psychiatry nawet. Ubzdurała sobie, że będzie z Markiem, będzie matką dla Uli, Natalii i Mateusza - i dąży do celu chociażby nie wiem co.

Cytuj
I powtórzę raz jeszcze. Skoro babka miała problemy ze sobą to albo trzeba było nadal omijać  z daleka albo zaprowadzić do lekarza a nie proponować/godzić się na seks bez zobowiązań.

To tak teraz wygląda jakby ten seks miał ją wyleczyć  <mysli> Z choroby, z problemów z emocjami, z głupich myśli o białym małżeństwie, tworzeniu rodziny z Markiem i tym podobnych rzeczy. Gość ją wziął i przeleciał, nie jeden zresztą raz, i teraz się okazuje, że się jej problemy z głową jeszcze bardziej pogłębiają.
Biorąc pod uwagę fakt, że Marek (świadomy do czego zdolna jest Anka) nie został związany przed pierwszym stosunkiem, odpowiada za to, co teraz wyrabia Anka.
Jeżeli to ma oznaczać uwielbienie dla postaci to niech będzie, że Ankę uwielbiam.
Pasuję. Tym bardziej, że nie potrafię Anki ukamienować.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 01, 2013, 19:13:44
On ją przeleciał? A ona co? Dała się wykorzystywać? Bidulka, no naprawdę <haha> Oglądamy chyba inny serial, bo na moje to Marek jej nie przeleciał tylko uprawiali seks za zgodą obojga. Ba! Anka kusiła Marka niejednokrotnie, prowokowała go i zachęcała, by odwiedzał ją częściej - co wcale nie usprawiedliwia seksu bez miłości, lecz daje jaśniejszy obraz tego, że nigdy tu nikogo nie przeleciał, bo to dorośli ludzie i uprawiali seks na własną odpowiedzialność, zarówno Marek jak i Anka.

Anka skutecznie ukrywa to, że nie radzi sobie z własnym życiem i za wszelką cenę chce budować coś na gruzach...przyjaźni, przywiązania, wdzięczności. Na nowo odzyskała zaufanie Mostowiaków tylko po to, aby teraz zniszczyć je znów swoimi intrygami, manipulacją.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 19:23:52
Tak, ale to Anka ma problemy wszystkie możliwe: z głową, z emocjami itd. Facet doskonale wiedział do czego jest zdolna - tysiące razy przytaczacie te wszystkie sytuacje - a zdecydował się na taki układ nie myśląc o konsekwencjach. Debil. Tym bardziej, że, jak El kiedyś słusznie zauważyła, Anka w międzyczasie mogła zwyczajnie "wpaść" (tylko abstynencja daje 100% pewności). Nie pomyślał, co wtedy? Jak będzie wyglądało życie całej rodziny z kimś tak niezrównoważonym/perfidnym (niepotrzebne skreślić)?
Czy Anka jest chora czy perfidna to Marek miał od zawsze prawo wyboru, bo to o jego rodzinę chodzi, jego dzieci, jego związki i jego życie seksualne. To Anka starała się wkroczyć na jego teren, wystarczyło tylko stanowcze: "nie'.
Dlatego zwalanie winy na Ankę uważam za nieporozumienie.

"Przelecieć" a "zgwałcić" to różnica. Słowa "gwałt" nie użyłam.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 01, 2013, 19:30:20
A Mostowiakowie słyną z tego, że wybaczają. Wszystkim i zawsze. W każdym człowieku potrafią znaleźć jakiś pierwiastek dobra, więc i Anna zdążyła już swe winy odkupić - dlatego Marek idąc z nią o łóżka nie pamiętał o tym co robiła kiedyś, tak jak nie pamiętał o tym wcześniej, gdy przyjeżdżał jej pomagać, spotykali się na kawce, dzwonili do siebie, aby omówić sprawy związane z mostowiakowymi córkami. Pamiętam je ja, ale Marek o nich nie pamięta, co jednak nie oznacza, że takie sytuacje nie miały miejsca i że można je wymazać z życiorysu postaci. Anka raz na jakiś czas pokazuje o co tak naprawdę chce w życiu walczyć, a to na czym jej zależy i przede wszystkim jakimi sposobami chce to osiągnąć jest chore. Tyle.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 01, 2013, 19:52:39
A Mostowiakowie słyną z tego, że wybaczają. Wszystkim i zawsze. W każdym człowieku potrafią znaleźć jakiś pierwiastek dobra, więc i Anna zdążyła już swe winy odkupić - dlatego Marek idąc z nią o łóżka nie pamiętał o tym co robiła kiedyś, tak jak nie pamiętał o tym wcześniej, gdy przyjeżdżał jej pomagać, spotykali się na kawce, dzwonili do siebie, aby omówić sprawy związane z mostowiakowymi córkami. Pamiętam je ja, ale Marek o nich nie pamięta, co jednak nie oznacza, że takie sytuacje nie miały miejsca i że można je wymazać z życiorysu postaci. Anka raz na jakiś czas pokazuje o co tak naprawdę chce w życiu walczyć, a to na czym jej zależy i przede wszystkim jakimi sposobami chce to osiągnąć jest chore. Tyle.

Takich rzeczy się nie zapomina.

I niestety, ale przez to, że Marek kontynuował po tym wszystkim znajomość, ba! poszedł jeszcze dalej - do łóżka z nią - zaważyło na tym, że w Ance rozwinęło się przekonanie, iż między nimi może być coś więcej. Gdyby facet uciął wszystko w zarodku, Anka nie chwytałaby się takich sposobów. Nie miałaby argumentów. A Markowi mało było "raz się stało, poniosło mnie", on bezczelnie kroczył dalej puszczając mimo uszu, i zakładając klapki na oczy, sygnały, że coś jest nie tak. Co z kolei utwierdzało kobietę w przekonaniu, że "a może jednak". Koniec końców zakochana "chorą miłością" (a przyczyny tej choroby w większej mierze wywołał Mostowiak tym, o czym pisałam wyżej) posuwa się do ostateczności.

Ja też uważam, że najwięcej winy ponosi Marek, później Anka.
Ewki mi nie szkoda, bo wydaje mi się, że też miała w paru sytuacjach klapki na oczach, które świadomie sobie założyła.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 01, 2013, 22:17:46
Dalszą dyskusję na temat Ewy, Marka i Anny proponuję przenieść do odpowiedniego tematu ;)  (http://www.dyskutujesz.pl/index.php?topic=656.120)

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 02, 2013, 15:21:49
Ostatni odcinek, jak już dawno żadnego, oglądałam z zainteresowaniem.
Nie sądziłam, że Gośkę jeszcze pokażą, że będzie słychać teraz tylko głos przez telefon, a tu proszę, niespodzianka. Niby się wymawia, niby usprawiedliwia...praca, praca, ale widać, że pasi jej takie życie.  <lusterko> Prawie jak księżniczka, jeszcze podróże, kasiasty , już niedługo - kochanek. 
Andrzej co prawda powiedział co widział, ale nie uwierzyła  mu Marta i pewnie nikt by nie uwierzył. Ciekawe czy scenarzyści Gośkę wpakują do wyra Michałowego czy ją uśmiercą w nieskazitelności? <mysli>
Niedawno byłam wkurzona na Zuzę, teraz na nerwy działa mi Monia, o która Kinga ciągle jest zazdrosna...To będzie pretekst do romansu z sąsiadem?  <mysli> Nie będzie uczucia deja vu jakiegoś? <bezradny>
A nowa Ania? Za żywa jednak, trudno przywyknąć :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Październik 02, 2013, 15:39:50
Mi się nowa Ania nie podoba, wybrali całkiem inną dziewczynkę. Poprzednia miała blond włoski, a ta rudo- brązowe. Szkoda, że nie ma starej Ani.  <papa>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 02, 2013, 17:09:28
O tak! W tym całym zamieszaniu wokół Marka i Anny zapomniałam o nowej Ani. Też mi się nie podobała - z urody. Bo zachowanie w porządku, ale jest zupełnie inna - wygadana. Tamta sprawiała wrażenie jakby znała zaledwie parę słów, A tu taki wulkan :D Zobaczymy co z tego wyniknie.

Zgadzam się, że miło było zobaczyć Gośkę i fakt, wyglądała jak księżniczka. Prześliczna sukienka, spokój i szczęście wypisane na twarzy. Oj pasuje naszej Gosi takie życie, pasuje.

Czy Aga zażywa jakieś narkotyki? Ta chęć pójścia na siłownię, dziwne zachowanie, do tego przy przeglądaniu akt rzucało się w oczy jakieś sreberko... Bierze coś?

Monię lubię :P Bo łączy nas brak sympatii do Zuzy. A Zuzka - jak już wspominałam - jest kolejnym przykładem na to, jak w tym kraju się załatwia pracę.

I czy zauważył ktoś jak Kinia wczoraj chodziła w tych swoich szpilkach? Myślałam, że się wywróci przed otwarciem drzwi byłemu szefowi ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 02, 2013, 17:39:06
Czy Aga zażywa jakieś narkotyki? Ta chęć pójścia na siłownię, dziwne zachowanie, do tego przy przeglądaniu akt rzucało się w oczy jakieś sreberko... Bierze coś?

A skąd my to mamy wiedzieć?   ;D Co prawda równie głupio jak Aga u Tomka można się zachowywać niczego nie zażywając, ale intryguje mnie "to coś", co pojawiło się przed Agą, kiedy odłożyła telefon, po próbie dodzwonienia do Marcina. W pierwszym odruchu pomyślałam o prezerwatywie. Zaiste, kobieta teraz się całkiem załamie, bo ją ma i nie skorzysta, albo wyjęła, bo za chwilę ma zamiar mimo wszystko skorzystać :D
Ale poważnie - co to było?  <mysli>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 02, 2013, 17:48:29
Moim zdaniem to był jakiś narkotyk. Później ten nadmiar energii... Tak to się jakoś wszystko składa.

PS Nie wiem skąd macie wiedzieć :P To taka zaczepka, żeby pociągnąć dyskusję. :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 07, 2013, 21:41:57
Dziwi mnie, że Kaśka jeszcze nie zaczęła myśleć i martwić się. Jeszcze nie jest to "później"? Ale ok, będzie uczyła Marcina miłości. na razie tylko po pijaku ta nauka idzie :P
Poza tym...no czysty kryminał, rodem z filmów amerykańskich. Śmiać mi się chciało, kiedy Janka powtórzyła (do siebie), że sama swoje sprawy załatwia  ;D I ta spłuwa. I ta kradzież w bistro. O, zaiste  <boi_sie>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 07, 2013, 22:05:58
Bardziej żałosnej postaci niż Kasia to chyba w eMce jeszcze nie było...
Najpierw w rozmowie z Agnieszką i w staraniach by Rudej dopiec - nie wyszło. Potem z tym błaganiem Marcina o miłość. Z tymi tekstami - "starczy tej miłości dla nas obojga". Jest męcząca, skamląca. Chłopak prosił o czas to ta musi nudzić i smęcić. A skoro Marcin powiedział Adze, że ten epizod z Kasią ma znaczenie to znaczyło to, że coś tam się w nim rodzi. Dobra no, Kaśka tego oczywiście nie wie i nie słyszała, ale gdybym zaczęła głaskać po ręku faceta, a ten by się gwałtownie odwinął to niech spada na szczaw, albo do Rudej.

Swoją drogą Ruda jest trzaśnięta! Zakochała się w Marcinie czy kocha Tomka? O co biega tej kobiecie? Dzwoni do Tomusia - przyjedź... Potem cierpiąca z samotności wypowiada ponownie słowo "przyjedź" - do Tomka czy Marcina? Tomkowi wykrzykuje, że mógł coś zrobić, że trzeba było... Co trzeba było? Żonaty i dzieciaty facet, co niby miał zrobić? Rzucić wszystko i gnać do niej (no Gosią nie jest ;) ).

Wątek kryminalny wokół Pawełka i Janki - nuda i groteskowość. Relacje z matką Basi - fajne, ale jakoś mnie zbytnio nie jarają. Podobnie jak Iza w szlafroczku.

W ogóle dzisiejszy odcinek to jakaś porażka była.

Jedyne co mnie urzeka - to wizualnie Kasia w ramionach Marcina. Ona taka malutka, delikatna i wysoki, silny facet. Jakoś to działa na kobiecie zmysły i budzi we mnie instynkty opiekuńcze ;) Znaczy w sensie, że to tak wygląda - że on musi się nią zaopiekować :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nieprzenikniona w Październik 07, 2013, 22:58:06
Jest mi szkoda Kasi. Tak się prosić o miłość?  <mysli> Musi go bardzo kochać.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 08, 2013, 08:47:55
Myślicie, że to jest miłość? To znaczy, że ona kocha tego Marcina czy potrzebuje kochać kogokolwiek? Bliskości potrzebuje, wsparcia, oparcia itd.? Nie tak dawno czuła miętę do Marka  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 08, 2013, 09:00:42
Za Kaśką i jej sercowymi dyrdymałami już dawno nie nadążam. Ot, taka trzpiotka co sama dokładnie nie wie czego chce od życia.

Jak niedawno pochwaliłem Rudą, że zaczyna w końcu normalnieć - tak widzę, że znowu "tańcuje od pieca do okna" i robi z siebie kretynkę. Cała ta rozmowa Kaśki z Rudą - dno i meter mułu. Takie dogryzanie sobie nawzajem, które nie odniosło u żadnej z zainteresowanych skutku.

Janka & Paweł - kupiła sobie bidula pistolecik, "będę zabijać" :) Ciekawe tylko skąd kasę miała, takie rzeczy - a szczególnie nielegalnie - nie kosztują 20 zł, tu łazi i pożycza a tu sobie spluwę nabywa. Interesujące. Żona czytała gdzieś jakieś streszczenia i z tym wątkiem kryminalnym będzie ciekawie, zapowiada się wręcz na przełom w serialu.

Ten Japończyk jest super. "Taro jest najlepszym podglądaczem - nazywa się KukaZzaMura" :D Padłem. Może w końcu będzie jedyny po długim czasie wątek humorystyczny.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 14, 2013, 21:45:27
No podła małpa! Inaczej nie umiem określić Anki! Widać było, że robienie przykrości Ewie sprawiało Ance czystą satysfakcję.
A Baśka? No jasne, matrona! Wielka wszechwiedząca. O jakże się myli w swojej ocenie.
Marek - no ta jego waleczność jest niepokojąca, ciekawa jestem czy nie znudzi mu się to za szybko.

A reszta? Niezbyt interesująca. Kinia i sąsiad, rodzice Kini, kancelaria, nowa postać w serialu. Ech.
Nuda.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 15, 2013, 07:30:21
No podła małpa! Inaczej nie umiem określić Anki! Widać było, że robienie przykrości Ewie sprawiało Ance czystą satysfakcję.
Dokładnie. I kolejny przykład na to, że Anka ma co najmniej nie po kolei, w dodatku widać, że jest złośliwa i wyrachowana - i nic nie usprawiedliwia jej obrony. Marka już w pełni rozumiem - pewnie zauważył w co się pcha - w związek z byłą kryminalistką, która dodatkowo nie jest normalna i się wycofywał, tylko jego błąd, że tak powoli, aż ta baba zaczęła sobie wyobrażać nie wiadomo co.

Kinia i jej sąsiad - ja się już na takie rzeczy patrzeć nie mogę. Te słodkie spojrzonka, "nić porozumienia", "niby przypadkowe muśnięcia rączek"...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 21, 2013, 22:03:21
Oj ta Kasia i jej zapewnienia o dozgonnym uczuciu, wsparciu, oddaniu... Mnie to już nudzi i męczy, a co dopiero Marcina.
Swoją drogą - co on widzi w tej Agnieszce? Chociaż jak to mówią - miłość jest ślepa. Szkoda tylko, że teraz robi Kasi nadzieję, bo niestety, ale to widać - on jej nie kocha.

A reszta odcinka? Działo się tam coś w ogóle? Oprócz ucieczki Basi i napaści na Pawła?

Ach - Grzegorza w pierwszym momencie nie poznałam. Jakoś facet odmłodniał.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 28, 2013, 21:30:27
Fanfary!
Konkurs na najbardziej żałosną postać dzisiejszego odcinka wygrała Mirka!
Najpierw w restauracji zachowując się jak idiotka! A potem łasząc się do obcego faceta bo się pokłóciła z Irkiem. Kosz od Roberta był cudowny! Bardzo dobrze jej tak. A poza wszystkim - ona na Irka nie zasługuje. Żal chłopaka.

Drugie miejsce wygrała Anna! :D Marek jej nie chce, a ta kontynuuje swoje gierki. Trochę godności kobieto!

A trzecie Kinia. Nie mogę już patrzeć na tę dziewczynę. Rozmemłana, użalająca się nad sobą, cierpiętnica. Przykre.

PS Czy woda w Uzdrowisku Nałęczów celowo jest taka brudna?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 28, 2013, 22:09:33
Fanfary!
Konkurs na najbardziej żałosną postać dzisiejszego odcinka wygrała Mirka!
Najpierw w restauracji zachowując się jak idiotka! A potem łasząc się do obcego faceta bo się pokłóciła z Irkiem. Kosz od Roberta był cudowny! Bardzo dobrze jej tak. A poza wszystkim - ona na Irka nie zasługuje. Żal chłopaka.

Drugie miejsce wygrała Anna! :D Marek jej nie chce, a ta kontynuuje swoje gierki. Trochę godności kobieto!

A trzecie Kinia. Nie mogę już patrzeć na tę dziewczynę. Rozmemłana, użalająca się nad sobą, cierpiętnica. Przykre.

PS Czy woda w Uzdrowisku Nałęczów celowo jest taka brudna?

Jak dla mnie to ona plasuje się na tym miejscu od początków pojawienia się w serialu.
Ta jej "przebojowość" nigdy mi się nie podobała. Lubię osoby pozytywnie zakręcone, nie głupio trzepnięte.
A Irka faktycznie szkoda.

To był mój pierwszy od kilku tygodni obejrzany (we fragmentach ;D) odcinek <haha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 29, 2013, 06:49:59
Drugie miejsce wygrała Anna! :D Marek jej nie chce, a ta kontynuuje swoje gierki. Trochę godności kobieto!
Ot i właśnie. Ktoś jeszcze ma wątpliwości, że ta baba ma nie po kolei?
Przestałem się dziwić Markowi i błędnie go oceniłem. Chłop się zagubił wtedy zwyczajnie, a jego depresję wykorzystała ta jędza, żeby go do łóżka wciągnąć. Głupio tylko zrobił, że to tego łóżka wlazł. Po tym wszystkim co Anka nawywijała, to powinien ją w "de" kopnąć z całej siły.
A Ulka też, druga mądra, "mamusię" sobie znalazła...

Cytuj
A trzecie Kinia. Nie mogę już patrzeć na tę dziewczynę. Rozmemłana, użalająca się nad sobą, cierpiętnica. Przykre.
Tutaj to dla mnie jest numer jeden. Niedobawiona kretynka. Opiernicza się równo - bo tego co czasami robi "pracą" raczej nazwac nie można i jęczy jeszcze. Żeby jeszcze miała powód - ja rozumiem, ale tu?
No wiem, wiem... te ataki na Piotrka to grunt przygotowawczy pod zdradę...... nie, zaraz - jaką zdradę? "Wzajemną fascynację i piękne zakochanie" (lub na odwrót). Bo tu nasz Piotruś, taki nudny i przewidywalny, wiecznie zarobiony, w łóżku też już pewnie przysłowiowej Ameryki nie odkrywa, a z drugiej strony pojawił się przystojny sąsiad, co ma gadane, co chwila rzuca słodkimi, powłóczystymi spojrzeniami i jeszcze jest ciężko życiem doświadczony bo mu zła do cna żona dziecko zabrała - takie gówniary jak Kinia lecą na to, co zresztą widać.
Swoją drogą Piotrek też ciota - przecież widzi co się święci, nie mogą mu z Pawełkiem ryja oklepać? Uwodziciel cudzych żon to najgorszy gatunek człowieka.
No, tyle, że wówczas to już by był "siwy dym" Kinia rozwrzeszczałaby się, a potem pobiegła do pięknego sąsiada rany mu opatrywać - co skończyłoby się już na 100% "w krawat'ie" - jak mówią Rosjanie.

Cytuj
PS Czy woda w Uzdrowisku Nałęczów celowo jest taka brudna?
Podobno jest obecnie cholernie brudna. Teściowie byli 2 miesiące temu i byli przerażeni - staw był brudny, pełen glonów i śniętych ryb, tak więc to co widać w serialu to jeszcze jest wersja "light" ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 05, 2013, 07:47:54
Ludzie, tyle wątków było wczoraj poruszonych, że aż nie wiem, od którego zacząć.
Może od wkurzającego - czyli tego z udziałem Mireczki. Patrzeć na tę dziewczynę już nie mogę, biedna sierotka Marysia. Te jej cierpiętnicze minki, te żałosne spojrzenia. Jakoś nie miała oporów by się rzucić na Roberta, a teraz wielka rozpacz, bo Irek się opiera. Swoją drogą? Odpuścił wczoraj czy to tylko chwilowe? Jeśli odpuścił to ona będzie go walić w rogi za każdym razem. Powinien jej dać nauczkę i zniknąć na jakiś czas. Do Kuby ;)

Lucek i Władek przypominali mi wczoraj Mateusza i Władka. To chyba racja, że człowiek na starość dziecinnieje.

Kinia i Robert. Wiecie co? Nie bardzo mi się podoba pomysł, że Robert okaże się prześladowcą. Bo oczywiście w tym serialu nie może być w miarę normalnie. Już kiedyś mieliśmy do czynienia z człowiekiem prześladującym Kinię. Widać scenarzyści nie mają nowych pomysłów.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 05, 2013, 08:21:04
Ludzie, tyle wątków było wczoraj poruszonych, że aż nie wiem, od którego zacząć.
Może od wkurzającego - czyli tego z udziałem Mireczki. Patrzeć na tę dziewczynę już nie mogę, biedna sierotka Marysia. Te jej cierpiętnicze minki, te żałosne spojrzenia. Jakoś nie miała oporów by się rzucić na Roberta, a teraz wielka rozpacz, bo Irek się opiera.
No a jak - a to kawał wrednego faceta! Przecież "pocałunek to nie zdrada", nie?  ;D

Cytuj
Kinia i Robert. Wiecie co? Nie bardzo mi się podoba pomysł, że Robert okaże się prześladowcą. Bo oczywiście w tym serialu nie może być w miarę normalnie. Już kiedyś mieliśmy do czynienia z człowiekiem prześladującym Kinię. Widać scenarzyści nie mają nowych pomysłów.
Mirkę też nie tak całkiem dawno szaleniec prześladował, ileż można tych szaleńców, mafii, bandytów itp...? Ewidentny brak pomysłów. Który by wątek nie wziąć to już kiedyś coś takiego było.

================== EDYCJA 6.11.2013 =====================

No nie, no..... Scena "zemsty" żenująca do dosyć wysokiej potęgi. Najpierw harde "planowanie zemsty", "zabiję go", "zapłaci mi za to", stanowcza minka, robienie tajemniczej atmosferki a jak przychodzi co do czego, to najpierw stoi jak słup soli i gapi się tymi kretyńskimi ślipkami, a potem ucieka ......... na przystań do wody.... Jak w tanim thrillerze klasy C gdzie uciekająca przed zwyrolem panieneczka umyka w stronę wody albo chowa się w domku w lesie, bo przecież gdyby zwiała w stronę szosy byłoby za prosto.
Jestem zdegustowany, myślałem, ze lepiej to się rozegra. I jeszcze ta szczurza twarzyczka Osydy.... brrrr..
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 06, 2013, 08:10:06
Janeczka wrobiła kuzyna, zostawiła cała rodzinę (w tym załamanego Lucka) i zwiała. Dobre   ;) Jeszcze lepsze, że Markowi zabrała samochód, który jest dla niego ważny...bo siostrzeniec  z kicia  zawsze może wyjść ;D  A całe to zajście ze śp. gwałcicielem było zwyczajnie zabawne :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 06, 2013, 08:45:10
No przecież oddała samochód ;) Mogła go co prawda podstawić trochę bliżej domu i zamknąć szyby, ale co tam taki szczegół. Może go nikt nie ukradnie.

Zdziwiłam się widząc w areszcie Piotrusia w towarzystwie Wernera i Budzyńskiego. Już myślałam, że nasza gwiazda palestry przybędzie sama, a tu proszę. Może drobny szczegół, że Piotrek jeszcze NIE jest adwokatem, nie umknął scenarzystom.

Reszta odcinka - znowu nie pamiętam co tam się działo czyli najwidoczniej było bez rewelacji.

Ach nie. Przepraszam. Myślałam, że po scence gdzie ktoś zachowuje się jak "zakochany facet" nastąpi scenka, w której ten sam ktoś dzwoni i oznajmia jakby nigdy nic, że wyjedzie ze szwagierką na wakacje, a tu niespodzianka. Odmówił wyjazdu. Stare przyzwyczajenia, jak widać, skończyły się.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 06, 2013, 09:39:45
Podobno ma wrócić i złożyć zeznania, jak jej pęknie wyrzut na sumieniu  ;D

Rozegrane to głupio, że aż boli (brzuch ze śmiechu). Toć przecież mogła dziada postrzelić w kolano czy coś, to raz. Dwa - w takich sytuacjach przewaga psychiczna jest kluczowa - to ona powinna się z niego podśmiewać i drwić, trzymając na muszce, a nie robić w gacie. Trzy - po jasnego grzyba ucieka w takie miejsce, które w zasadzie jest pułapką?

No ale podobno w takich sytuacjach mało kto racjonalnie myśli, a co w ogóle taka sobie Dżejn, co nie myśli w ogóle....?

Klimaty Markowo-Ewowo-Ankowe - to on odmówił "biednej, ukrzywdzonej, poranionej przez los Ani" wspólnego wyjazdu (pytam bo akurat wtedy wyszedłem sobie zrobić herbaty)? O niebiosa, mądrzeje nam w końcu Marek czy co?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Listopad 06, 2013, 16:54:38
Ach nie. Przepraszam. Myślałam, że po scence gdzie ktoś zachowuje się jak "zakochany facet" nastąpi scenka, w której ten sam ktoś dzwoni i oznajmia jakby nigdy nic, że wyjedzie ze szwagierką na wakacje, a tu niespodzianka. Odmówił wyjazdu. Stare przyzwyczajenia, jak widać, skończyły się.
Największe zaskoczenie w tym wątku od dawien dawna :D Śledzę z ciekawości losy tego trójkąta, bo kibicuję Ewie, ale takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Naprawdę myślałam, że zaraz zadzwoni do Anki i gadka będzie wyglądała tak jak się zaczęła, czyli dziękuję Ci bardzo, jesteś taka dobra itp. Ciekawe tylko na jak długo mu to zakochanie starczy i jak daleko będzie w stanie posunąć się Anka, aby na nowo zwrócić na siebie uwagę Mostowiaka, bo jak widać - wcale nie ma zamiaru odpuszczać.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Anula w Listopad 06, 2013, 18:04:53
A ja Wam powiem, że czułam, że po wyjeździe Ewy Marek zadzwoni do Anki żeby jej powiedzieć, że z wyjazdu nic nie będzie  ;). A jędza się wkurzyła i rzuciła słuchawką  ;D. Uwielbiam Ewę i po prostu cieszę się za każdym razem, gdy widzę ją razem z Markiem, przecież to jest oczywiste, że oni do siebie pasują  <buja_w_oblokach>. A Anka niech spada na drzewo, znalazła się cierpiętnica od siedmiu boleści -.- .
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 26, 2013, 18:05:57
Czymże jest spowodowany zastój w temacie?
Czyżby jedną, wielką nudą, wylewającą się nam z ekranu?

No nic. Dosłownie nic od jakiegoś czasu mnie nie porywa w tym serialu.

Może jedynie na plus Eryka. Fajna, miła, spokojna dziewczyna. Mogłaby ona się pojawić jako jedyna z nowych bohaterek. Janka jest absolutnie niepotrzebna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 27, 2013, 06:58:25
Czymże jest spowodowany zastój w temacie?
Czyżby jedną, wielką nudą, wylewającą się nam z ekranu?

No nic. Dosłownie nic od jakiegoś czasu mnie nie porywa w tym serialu.
A co tu ma porywać? Wczorajszy odcinek to jedna wielka żałość. Przedwczorajszy również. Nie ostał się ani jeden wątek, na którym można by oko zawiesić.
Zaś ostatnia scena - chapeau bas - kretynka najpierw kokietuje nowego sąsiada, bo to przecież takie "braterstwo dusz', "piękne zrozumienie", słodkie spojrzonka, patrzenie w gwiazdy a mąż taki nudny, przewidywalny, zapracowany i tylko na nią warczy - a potem "zonk" bo sąsiad konkretną miętę poczuł to trzeba sobie przypomnieć, że jakiś mąż jednak jest. Chciała - ma, nie żal mi jej w ogóle.

Cytuj
Może jedynie na plus Eryka. Fajna, miła, spokojna dziewczyna. Mogłaby ona się pojawić jako jedyna z nowych bohaterek. Janka jest absolutnie niepotrzebna.
O to właśnie. Mam takie samo wrażenie. Taka pełna ciepła dziewczyna, jakże inna od szczurkowatej Janki.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 27, 2013, 09:14:57
Jakie znowu nudy?  <olaboga>
No proszę Was...

Sex and pierogi
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages63.fotosik.pl%2F421%2F713b9049372a172am.jpg&hash=142d3e0da9a4a3a3b7d6d00cf77a6399) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/713b9049372a172a.html)

sex a'la "jesteś taka urocza"
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages63.fotosik.pl%2F421%2Fc45f27d16c5ab859m.jpg&hash=0f03f33513a3ced3b6ccc64fafc460df) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c45f27d16c5ab859.html)

Prawie seks na prawie wagarach

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages63.fotosik.pl%2F421%2F095f0cae9d09c174m.jpg&hash=2cb8198a0f49ff25fc70d9addb4c51aa) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/095f0cae9d09c174.html)


Poza tym ostatnio zadziwiła mnie Marta, która potrafi powiedzieć kilka zdań z rzędu bez łapania oddechu w międzyczasie. Rozwaliła Monika, która myślała, że leząc do łóżka zalezie na sam szczyt kariery i jeszcze pewnie zalezie  przed - przysłowiowy już bardziej - ołtarz.  Wyrazy współczucia.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Listopad 29, 2013, 17:07:17
Chyba wiem co chciałaś przez to powiedzieć, Jean :P Przeglądam ten serial tylko dla scen z udziałem Ewy i Marka, ale to co ostatnio się dzieje po prostu mnie śmieszy. Nagromadzenie namiętnych scen z udziałem tej pary jest po prostu przesadzone (a o sposobie ich ukazania nawet nie wspominam, bo widząc E&M hasających po łączce - nie mogłam przestać się śmiać), smutny jest trochę brak pomysłu na przedstawienie tej miłości jakoś inaczej. Ale w MjM scenarzyści ostatnio w ogóle mają problem z miłością. Na szczęście w następnym odcinku (albo też za dwa?) będzie lepiej, w końcu jakieś wyznania, no i z Anką raz a dobrze Mareczek sobie wszystko wyjaśni.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Grudzień 05, 2013, 19:49:00
I dostała za swoje bidulka Kingusia, której nudno w małżeństwie było. No to teraz ma szał.
Idiotka jakich nie mało na tym świecie.

Marta zabraniająca dorosłemu synowi kupna zabawki ::) Jak był mały podobno robił, co chciał (sama tak mówiła), a gdy może decydować sam o sobie, to ta zakazy mu jakieś wygłasza.

Paweł, ta malarka i mała Basia (?) - ta znajomość do mnie nie przemawia. Nudy na pudy. Zresztą jak zwykle w wątku Pawła- rozwodniona mieszanka macho z ofiarą nieszczęśliwych miłości ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 06, 2013, 12:15:46
I dostała za swoje bidulka Kingusia, której nudno w małżeństwie było. No to teraz ma szał.
Idiotka jakich nie mało na tym świecie.
Dokładnie. Nijak mi jej nie żal. Chciała atrakcji to ma.

Cytuj
Paweł, ta malarka i mała Basia (?) - ta znajomość do mnie nie przemawia. Nudy na pudy. Zresztą jak zwykle w wątku Pawła- rozwodniona mieszanka macho z ofiarą nieszczęśliwych miłości ::)
Bo to już jest dawno nudne. Pawełek jest w serialu chyba tylko po to by wynajdywać mu nowe babki, w których się zakochuje z miejsca a potem się zaraz rozstaje a potem kolejna laska, i rozstanie, i kolejna i tak dalej. Bo przecież chyba nikt nie wierzy, że z tą tam..... jak jej tam.... no matką tej małej to już będzie po wieków wiek. Zjawi się nagle jakiś jej były fagas i "po ptokach".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 10, 2013, 08:08:54
Była tam jakaś bitka wczoraj? Piotruś się z kimś bił? Z Kinią? ;D
Błagam, niech ktoś opowiada co się dzieje - czy są to rzeczy ekstra  (haha) czy nudne, bo choćbym chciała to i tak nie mam jak obejrzeć. Widok mecenasa Zduńskiego z rozwalonym nosem, pojawiający się na fotkach, bardzo mnie ciekawi.  <tak>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 10, 2013, 08:44:39
Piotrek dostał fangę w nos... Ale tak naprawdę mógł zgłosić napaść bo wyszedł do Lubińskiego przed kancelarię, skłonny do bicia, jednak pięści nie podniósł bo został odepchnięty. Rzucił się wtem i dostał dwa ciosy, które go znokautowały ;) Potem się poszedł upić, zadzwonił do Pawła i zostawił wiadomość, że idzie wlać Lubińskiemu. Pijany, zakrwawiony zaczął rzucać kamieniami w szyby. Lubiński zadzwonił na policję. Jak policja przyjechała, Piotruś spał snem pijanego, więc Pawełek wyszedł do organów władzy, podając się za Piotrusia i torpedując zarzuty, jakoby pijany, agresywny mężczyzna, rzucał kamieniami (swoją drogą świetnie mu to wyszło, myślałam, że idąca Kinia wszystko popsuje, ale nie miała szans, Paweł zadziałał bardzo szybko).

Odcinek znośny. Żal mi Madzi! Nie chcę by ją uśmiercano. Kingi mi nie żal bo poszukała sobie problemów to niech teraz ma.

Nie mogę patrzeć na Mireczkę, jej narzekania, problemiki, słuchać jej nie mogę i w ogóle kategoryczne NIE dla tej postaci w serialu.

Drażni mnie mała Basia i jej mamusia.

A kocham wręcz ogród Krysi i Wojciecha. I tę wiosnę (czy lato) w serialu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 10, 2013, 10:48:57
Drażni mnie mała Basia i jej mamusia.

Ja tego wątku nie rozumiem. Małolata ucieka matce z samochodu, w drodze na lotnisko, bo chce być z Pawełkiem. Generalnie ma gdzieś, że ktoś może się o nią martwić. Ta matka jest jakaś wyrodna czy jak? Na dokładkę jest siostra malarka, która się tak dzieckiem zajęła, że to szlajało się nocami po mieście :o Byłam przekonana, że to będzie wątek o jakiejś patologii (choć w sumie niewiele się pomyliłam, bo ta rodzina normalna nie jest).
Pawełek robi za niańkę, co wszystkim zaczyna odpowiadać, a nawet gdy w końcu mama zajmie się swoim dzieckiem to owo dziecko nie będzie chciało być z mamusią, ponieważ ma jakieś widzimisię :o

A jeśli chodzi o Zduńskich to Piotruś na miejscu Pawełka z pewnością by niczego nie wymyślił.  :P

Dzięki, Maleńka  <serduszko>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 10, 2013, 11:35:05
Ja w ogóle nie ogarniam tego wątku z tą małą, jej mamuśką i tą tam ciotką świrniętą... Odnoszę wrażenie, że ma być to kolejna "ukochana na 5 minut" dla Pawełka, bo przecież jego nawet jak ożenią to na parę chwil :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 11, 2013, 07:37:14
Kinia jest tak naiwna i głupia, że aż przykro. Jeszcze nie dostrzegła, że sąsiad jest nieobliczalny?
Janka znowu w łaskach Mostowiaków (pewnie samochód wrócił w całości  <mysli> ). Pewnie do momentu, aż znajdzie się kolejna chora siostra i trzeba będzie wynieść pół sklepu. Ale to też chwilowa sprawa i wszytko wróci do normy.   <buja_w_oblokach> Mnie ta cała Janka już drażni. Zapewne jeszcze przypadnie jej dom Marty i Andrzeja.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 11, 2013, 07:53:06
Ależ oczywiście :) Jest idealna na gospodarza domu. Napali w kominku, światło zaświeci, do tego z rodziny ;)

Wczorajszy odcinek... Mdły. Marta w stroju motocyklowym wyglądała jakby leciała w kosmos. Łukasz na ścigaczu? Jakoś mi to nie pasuje. Andrzej za to wyglądał bosko  <zakochany>
Kinia? Kompletnie mi jej nie żal. Ma co chciała. Chwilową fascynację. Poza tym - Paweł jej mówił by nie otwierała drzwi Lubińskiemu, nie kontaktowała się z nim i co? Pofrunęła na skrzydłach miłości, myśląc, że Piotruś stoi za drzwiami. Od czego jest wizjer? Od czego jest "kto tam?". Zero wyobraźni, zero! No i oczywiście Piotruś się musiał napatoczyć...

Ach! A może to Piotruś będzie mieszkał w domu Marty i Andrzeja? Bo chyba pognał na jakiś PKS...

Jedyny pozytywny akcent we wczorajszym odcinku to Janek i jego konszachty z Basią oraz rozmowa "taty" z "córką" przy jej koleżance z klasy ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 11, 2013, 08:18:00
  Andrzej za to wyglądał bosko  <zakochany>

Otóż to <serduszko>
Bałam się jednak pisać, bo jeszcze bym się dowiedziała, że Szymon się by prezentował jeszcze bardziej bosko na takim sprzęcie  <smiech> To żart. A poważnie, to Andrzej lepiej się prezentuje na takim sprzęcie niż Tomeczek.

Cytuj
Poza tym - Paweł jej mówił by nie otwierała drzwi Lubińskiemu, nie kontaktowała się z nim i co? Pofrunęła na skrzydłach miłości, myśląc, że Piotruś stoi za drzwiami. Od czego jest wizjer? Od czego jest "kto tam?". Zero wyobraźni, zero! 

Właśnie mówię, głupota z naiwnością <tak> To, że otworzyła to jeszcze nic, ona go potem zaprosiła do środka  <olaboga> <olaboga> <olaboga> Nie zauważyłam, żeby tam jakiś ostry mróz ściskał.

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 12, 2013, 10:34:55

Kinia? Kompletnie mi jej nie żal. Ma co chciała. Chwilową fascynację. Poza tym - Paweł jej mówił by nie otwierała drzwi Lubińskiemu, nie kontaktowała się z nim i co? Pofrunęła na skrzydłach miłości, myśląc, że Piotruś stoi za drzwiami. Od czego jest wizjer? Od czego jest "kto tam?". Zero wyobraźni, zero!
Zauważyłem w serialach taką dziwna prawidłowość - gdy do drzwi puka osoba, która akurat jest najmniej pożądana - nie ma patrzenia przez judasza, nie ma "kto tam" - tylko od razu otwiera się drzwi i ZONK!  :)

Kinga ma co chciała i ja tam się z niej śmieję zwyczajnie - sama przecież, do spółki z drugą jeszcze chyba większą idiotką, Mireczką - "nakręciła" sobie tego fagasa. Słodkie spojrzonka, wspólne patrzenie w gwiazdy, "głębokie rozmowy"... No to się chłop znęcił, a że charakter ma paskudny to zrobiła się z tego obsesja. I jak wcześniej Piotrek był nudny, monotematyczny, zapracowany i drętwy - tak nagle już zrobił się dobry. Jak trwoga to do Boga...
Do kogo ma zresztą pretensję? Takie miała nudne życie z bachorem i mężem-pracoholikiem - to teraz ma atrakcje.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 17, 2013, 08:24:39
Święty Marek - ostoja sprawiedliwości. Pojadę do Stanów, nakopię jej do czterech liter. Tak, zrobię to, bo ona oszukuje tyle osób, rodzinę całą. Ja bym sobie na to nie pozwolił (sic!) i nikomu innemu nie pozwolę.
Przytakująca mu w tym  i pocieszająca Ewa jest po prostu żałosna. Myślałam, że na więcej ją stać. <nielubie>
Nawet puszcza mimo uszu to, co gówniara Ula z nią robi, żeby Mareczkowi problemów nie przysparzać. Ale cóż zrobić, kiedy on taki biedny jest i wszyscy mu tak dokuczają: Gośka, Ula i jeszcze Urząd Skarbowy. Niech sobie chociaż biedak guzików trochę poodpina na uspokojenie :P
Natomiast za fochami Kaśki i chwilowymi, ale coraz częstszymi, infantylizmami Marcina już nie nadążam.  <olaboga>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 17, 2013, 08:31:50
Na Kaśkę i Marcina to ja już też patrzeć nie mogę. I odnoszę wrażenie, że dla niego to ona jest, bo jest. Jakiejś zbyt wielkiej zażyłości z jego strony nie widzę. Ma dziewczynkę, z która sobie mieszka, która mu ugotuje, upierze, wyprasuje i zadba o jego kondycję w łóżku i tyle. Finito. Nie ma tu miłości, niestety.

Ulkę wytargałabym za kudły. Upiło się dziecko i jakby nigdy nic zakończyło z ojcem rozmowę. A on głupek sobie na to pozwolił. To jest dopiero bajka ;)

Przestaje mnie cokolwiek ciekawić w tym serialu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 17, 2013, 08:43:43
Ale po co ten Marcin ją zwodzi? Gania za nią, ratuje z rąk prześladowcy? Ok, ma ugotowane, oprane i jeszcze ma  kogoś do łóżka, ale kiedyś nie miał mu ktoś uprać, ugotować i stałej panny nie miał do wyrka a jakoś sobie radził, chyba nawet dobrze mu szło :P Dobrze wie, czego chce od życia Kaśka i nie poprzestanie na tym co ma, więc na co liczy Marcin?
Swoją drogą, w przeciwieństwie do św. Marka on się może rozbierać częściej :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 17, 2013, 09:05:03
Mnie się wydaje, ze ona to na nim w jakiś sposób wymusiła ciągłymi zapewnieniami o miłości i że będzie mu z nią dobrze - i chłopak w to wszedł, trochę tak z litości, a teraz głupio mu się z tego wyplątać.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 17, 2013, 11:27:38
Mnie się wydaje, ze ona to na nim w jakiś sposób wymusiła ciągłymi zapewnieniami o miłości i że będzie mu z nią dobrze - i chłopak w to wszedł, trochę tak z litości, a teraz głupio mu się z tego wyplątać.
To ten klasyczny już tekst, że "mojej miłości starczy na nas oboje" (czy coś w ten deseń) :D :D :D
Też się na nich - a na nią w szczególności - patrzeć nie mogę. W sumie - każdy chyba facet by tak chciał - młoda kobitka w domu, ugotuje, posprząta, upierze, tyłeczka nadstawi - a wszystko to bez zobowiązań. Fajnie.

Marek w sumie jest w porządku, fajnie z tą Ewą wyglądają i oby tak jak najdłużej. Jakoś sobie w końcu to wszystko ustabilizował - i dobrze! Kiedyś trzeba skończyć "szaleć". Ankę powinien wieki temu kopnąć w "de" i nie tykać jej nawet grabiami. W końcu raz, że to wariatka, dwa - przez nią Hankę dorwały te tekturowe pudła.
Ulka - ode mnie dostałaby po twarzy za takie zachowanie. No ale to wina Anki - dała młodej za wiele swobody i tak się to musiało skończyć i pewnie będą z czasem większe "dymy" niż niewinne upicie się. Gdyby jej Markowi nie zabrała - byłoby w porządku.

Tomek i ta facetka co ją mafia ściga - ZNOWU mafia. ZNOWU. Nudne się to obi.

W ogóle coraz nudniej się robi. Coraz więcej wątków robi za "wypełniacze" - Kaśka & Marcin, Paweł i te jego malarki, Ulka też już raczej irytuje niż ciekawi, Anka pewnie znowu coś kretyńskiego wywinie, tylko kogo ta wariatka interesuje, Martusia i jej ferajna mdła i nudna, zresztą ostatnie co z tego wątku pamiętam, to że Łukasz jakiś "motór" niby kupował, Madzia niech już wykorkuje na tą swoją chorobę (choć jak znam "eM" to będzie ze 30 odcinków umierać) i tak dalej... Nuda, panie i kto za to płaci? Pan płaci, pani płaci, my płacimy - społeczeństwo :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 18, 2013, 07:45:05
Czy tylko mnie zaczyna mocno irytować mała Basia?
Na miejscu Pawła bym chyba oszalała. Sam chciał pojechać do tej swojej samotni to napatoczyła mu się dziewczynka z wyłupiastymi oczkami, a jeszcze później jej mamusia.
Choć przyznam, że miejsce faktycznie urokliwe.

Kaśka! Druga drażniąca postać - ach cały czas myślałam o tym, co mi wczoraj powiedziałeś, że się postarasz, ach. I słodkie oczka i uśmiech i cała wpatrzona! Dziewczyno! Facet powinien się starać, a nie tylko o tym mówić. Nawet nie czytając streszczeń kolejnych odcinków można się było spodziewać, że historia Kaśki i Marcina skończy się właśnie tak, że on pozna kogoś, z kim będzie chciał być, a nie z kim jest - na siłę, z braku laku, bo wymusiła.

Swoją drogą muszę przyznać, że sceny z Marcinem i Eryką bardzo mi się podobały :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 18, 2013, 10:42:25
Czy tylko mnie zaczyna mocno irytować mała Basia?
Na miejscu Pawła bym chyba oszalała. Sam chciał pojechać do tej swojej samotni to napatoczyła mu się dziewczynka z wyłupiastymi oczkami, a jeszcze później jej mamusia.
Nie tylko Ciebie... ;) Wnerwia mnie to dziecko i jej mamusio-ciotki. Wnerwia mnie w ogóle sama idea i koncepcja "Pawła Mroczka" -
jako faceta, który bez babek żyć nie może, a im bardziej kobiety nie szuka - tym bardziej mu się rzeczone kobiety pchają do łóżka na wyścigi. To się komedia robi.
I co z tego, że oświadczy się Musze... tfu! Madzi? I co z tego, że może i nawet wezmą ślub (w co nie wierzę, ale kto tam wie?)? Jak zaraz zjawi się jakiś fagas ze "wspaniałym seksem" a do Pawełka zacznie uderzać kolejna już napalona laseczka, z którą tym razem zderzy się na ścieżce rowerowej czy innym kajakowym spływie :)

Cytuj
Kaśka! Druga drażniąca postać - ach cały czas myślałam o tym, co mi wczoraj powiedziałeś, że się postarasz, ach. I słodkie oczka i uśmiech i cała wpatrzona! Dziewczyno! Facet powinien się starać, a nie tylko o tym mówić. Nawet nie czytając streszczeń kolejnych odcinków można się było spodziewać, że historia Kaśki i Marcina skończy się właśnie tak, że on pozna kogoś, z kim będzie chciał być, a nie z kim jest - na siłę, z braku laku, bo wymusiła.
No bo jak się samemu nie wie czego chce, to potem się zostaje z ręką w nocniku... Już mogliby ją ci mafiosi uaktrupić, przynajmniej nie biegałaby po planie i nie irytowała wszystkich tą swoją nieporadnością i głupotą.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 18, 2013, 11:49:40
Największe wydarzenie odcinka to przyznanie Markowi funduszy unijnych i reakcja tegoż na ową wiadomość ;D 40-tka na karku :-) Ubaw po pachy przynajmniej był.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 18, 2013, 12:05:56
Propaganda z funduszami unijnymi wychodzi mi już uszami. Cała UE też.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 18, 2013, 12:17:31
Największe wydarzenie odcinka to przyznanie Markowi funduszy unijnych i reakcja tegoż na ową wiadomość ;D 40-tka na karku :-) Ubaw po pachy przynajmniej był.
A na co on te fundusze dostał, skoro jeszcze nie widziałem, żeby coś robił, lata tylko do Ewki....? Chyba, że na to... :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 07, 2014, 21:36:13
To w końcu komu Tomeczek obił mor......twarz? Tyle wątków w jednym odcinku, że aż się zgubiłam  <olaboga>
Jeśli obił Michałowi (chyba musiałam przegapić tę scenę  <mysli>) to może powinien od razu wyciągnąć od niego aktualny adres?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 07, 2014, 22:48:25
Może mu przywalił w poprzednim odcinku <mysli>
Choć ja tego nie widziałam, ale mogłam przegapić. A może to był taki filmowy "skrót". Jak z tymi wakacjami Gośki w Polsce.

Najlepsza w tym odcinku była matka Andrzeja <brawo>. Ustawiła kwokę do pionu, bo Marta nie pokazała się z najlepszej strony zarówno jako żona jak (a właściwie przede wszystkim) i matka.
Rozumiem wsparcie dla znajomego, któremu umiera córka ale nawet do głowy jej nie przyszło co musi przeżywać syn? Matka zostawiła w sumie przerażonego i pełnego winy syna na pastwę losu. Andrzej ma go pocieszać? No cóż Łukasz większość życia spędził pod skrzydłami tylko jednego rodzica, z ojczymem przez większość okresu znajomości nie był w najlepszych stosunkach. Poza tym mężczyzna sam czuje się współodpowiedzialny za tę tragedię. A ta co robi? Nie dość, że nie wspiera, to jeszcze powiększa to poczucie winy.

Sorry, ale jakoś mnie nie ruszała umierająca Madzia. Jak zawsze takie sceny mnie wzruszają to tu nic. Normalnie uprzedziłam się do wątku Pawłowo - Madziowego i żadne ich melodramatyczne sceny na mnie nie działają. Wprost przeciwnie, wydają się żenujące <jezyk>

A coś mi się zdaje, że ktoś tu planuje połączyć Jasia z ciotką małej Basi. Bo zgodnie z porzekadłem... kto się czubi, ten się lubi. A oni się jakoś tak czubią z podtekstowym pazurem <mysli> Za bardzo się do gardeł rzucają ;D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 08, 2014, 06:51:02
Może mu przywalił w poprzednim odcinku <mysli>
Choć ja tego nie widziałam, ale mogłam przegapić. A może to był taki filmowy "skrót". Jak z tymi wakacjami Gośki w Polsce.
Też nie kojarzę tej sceny gdy niby Tomek Michałka nawalił... Ale ostatnio tak coraz bardziej jednym okiem to oglądam.


Cytuj
Sorry, ale jakoś mnie nie ruszała umierająca Madzia. Jak zawsze takie sceny mnie wzruszają to tu nic. Normalnie uprzedziłam się do wątku Pawłowo - Madziowego i żadne ich melodramatyczne sceny na mnie nie działają. Wprost przeciwnie, wydają się żenujące <jezyk>
Perwersyjnie powiem, że chichrałem się przy tej scenie aż mnie moja lepsza połowa musiała "do pionu" ustawić. Oni mieli już tyle tych cierpiętniczych scen z oklepanymi, pełnymi patosu tekstami o przyjaźni, że po prostu to już nie rusza. Nijak. Różnica tylko taka, ze scena szpitalna nie skończyła się "bara-bara" - "z przyczyn technicznych oczywiście" *

Bo jak pamiętamy zawsze Madziula-Biedula ładowała się perwersyjnie w jakieś bagno a potem telefon do Pawełka, ten rzucał wszystko "bo Madzia" i kończyło się przytulaniem, pocieszaniem i w efekcie wiadomo jak :D

Rozwaliła mnie do reszty rozmowa Kingi z tą Malarką #1. "Wielka przyjaźń". Tak, oczywiście.

Janek i Malarka #2 - to było super, choć tak jak pisano - być może będą chcieli zrobić z nich parę - a to już by fajne nie było.
A to dziecko coraz bardziej mnie wnerwia. I w ogóle ten wątek tego dzieciaka manipulatora i dwóch pieprznię..... khm.... pokopanych siostrzyczek.


* kto zgadnie z jakiego filmu to cytat? :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 08, 2014, 11:01:09
Sceny faktycznie mogło nie być - tej z obiciem twarzy - ale może Tomeczek wspominał Markowi komu to zrobił? Może faktycznie nie chodzi o Michała?  <bezradny> Nikogo z rodziny nawet?  <mysli>
Żaden Mostowiak nie ma się czym dobrym ostatnio popisać, Marta nie jest wyjątkiem.
A Kinga w ogóle wie jak jest między Madzią a Pawłem? Nie dodała jednej subtelnej uwagi, że jest to przyjaźń z dodatkiem! Nie słyszałam tego. Nie wie o tym? Czy już nie uważa czegoś takiego za nic złego (w końcu to dwoje wolnych ludzi...:P), podobnie jak pocałunku nie uważa za zdradę? <mysli>
Dziwi mnie jeszcze jedna rzecz ...chociaż może w sumie dziwić nie powinna.  <mysli> Mama małej Basi uwierzyła Kindze, nie Jankowi Każde z nich zna Pawła jak własna kieszeń a Janek może nawet zna go bardziej, bo pracował z nim od początku i zaobserwował to i owo - panny na zapleczu również.  ;)
Zawsze chciałam, żeby  tych dwoje było razem ale scenarzyści wybrali najgłupszy sposób z możliwych. Paweł właściwie chyba myśli, że Madzia mu umrze jednak i tak ochoczo się poświęca.  Z drugiej strony - on nigdy nie miał z tym problemów. To nie jest zły człowiek a i oświadczać się lubi  :P Tylko dlaczego ma przez to cierpieć ktoś inny?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 08, 2014, 13:14:47
Gdy dawno, dawno temu Paweł i Magda mieli się ku sobie - było to świetne, to ich uczucie fajnie rozkwitało i w ogóle.
Zresztą już kiedyś pisałem - w prawdziwym świecie pewnie dawno byliby razem.
Afera z tym sowieckim mężem - jeszcze do strawienia (ale już przy dużej tolerancji), ale to co potem było - wyjazd Madzi z Ochojską do Sudanu Dolnego coby murzynkom robić dobrze, przyjazd, pawłowe łóżko (i przy okazji narobienie gnoju w jego aktualnym coraz lepiej układającym się związku) i wyjazd znowu i tak dookoła Wojtek - to już jakieś jaja. Wszystko w akompaniamencie obrzydliwych w tym kontekście tekstów o "wspaniałej przyjaźni".

Kinga winna powiedzieć jak jest naprawdę, nie wierzę, że nie wiedziała iż szwagier i przyjaciółka z byle pretekstu lądują pod kołdrą.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: 007 w Styczeń 08, 2014, 15:36:33
Kinga winna powiedzieć jak jest naprawdę, nie wierzę, że nie wiedziała iż szwagier i przyjaciółka z byle pretekstu lądują pod kołdrą.

Może nie wiedziała  <mysli> W końcu ją i Madzię również łączy "wspaniała przyjaźń"  :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 08, 2014, 17:39:23
Ktoś tu wspomniał, że z Janka i siostry Ali coś będzie. Zgadzam się. Nie bez powodu pokazywane są teraz ich zgrzyty bo w końcu - i tu znowu się zgadzam z przedmówcami - kto się czubi, ten się lubi. Ach no i czy od nienawiści do miłości nie jest tylko jeden krok ;) ?

Sceny z Magdą płaczącą i Pawłem na nią się litującym - znośne. Tylko ten ckliwy głosik Muchy - boję się, jakoś mnie rozdrażnił.
Podobnie jak w dalszym ciągu drażni mnie mała Baśka, która już głębiej w tyłek naszemu Pawełkowi wejść nie może.
Żal mi jest Ali bo się dziewczyna w związek zaangażowała... Wróć, to chyba nie jest jeszcze związek, ale bardziej zażyła znajomość - wiadomo o co chodzi. Tak czy inaczej Ali szkoda, ale dzięki temu, że Pawełek zamarzy znowu o ożenku, zniknie z naszego ekranu dziewczynka z wyłupiastymi oczkami i szczerze? Nie będę za nią tęsknić.

Grabina i wnuczki przesadnie dbające o dziadka. Co to było i ku czemu to bo nie bardzo się zorientowałam. Tylko zdziwiła mnie mina Ulki jak Barbara wspomniała o urlopie Marka. Dalej jest niezadowolona z wyboru ojca czy jak?

Scenki w szpitalu, kłótnia Marty i ta cała sprawa z Łukaszem i wypadkiem jakoś do mnie nie trafia. Szkoda mi jedynie Wiktora i niczemu niewinnej dziewczyny.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 13, 2014, 22:40:52
Hmmm...skoro Marcin się zakochał i zamierzał pod tym kątem zmienić swoje życie, to dlaczego jest tak zaskoczony odejściem Kasi? Miała pozostać w charakterze kogo? <mysli> Jedynie praczki i sprzątaczki, ewentualnie towarzystwa w długie wieczory, zanim nie on znajdzie swoje księżniczki Eryki?
Faceci to jednak ciężko myślą. On chciałby żyć pod jednym dachem z kobietą, która ma już innego? Wygodnictwo wygodnictwem, ale co z dumą?
I czyż Marcin nie powiedział jej już kiedyś, że z ich związku raczej niczego nie będzie  <mysli> Pogubiłam się.

Ta Janka to  w ogóle ma jakiś utarg w tym sklepie? Co tam sklep pokażą to kompletne pustki. U Kwaśniakowej to przynajmniej czasami ktoś z sklepu wychodził, wchodził, tył swój pokazał...

I że też Marcinek perfum nie skojarzył  <olaboga>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 13, 2014, 23:07:51
Z Janki zaczyna wypływać czarny charakterek i coraz częściej nawet pokazuje minę zimnej s..ki z początków swojego pobytu w Polsce. :) Dla mnie to one obie mogłyby wyjechać, bo się coś zanosi na wątek miłosny Marcin&Kasia&Eryka&Janka, jeżeli jeszcze nie powstał.
Basi i jej mamy szkoda, chociaż nie można Pawła nieobecności na urodzinach nie zrozumieć. Natomiast ruda ciotka-malarka mogłaby zachować dla siebie uwagi, działa mi na nerwy ta postać. Robią z niej jakąś wyidealizowaną artystkę z kwiecistymi szmatkami, wiecznie roztrzepaną fryzurą i żyjącą w kompletnym zapomnieniu spowodowanym natchnieniem zapewne, do tego stopnia, że 8-letnie dziecko, ufne i łatwo nawiązujące kontakty przecież pozostawione pod jej opieką włóczyło się gdzieś po Warszawie w poszukiwaniu jedzenia.  :) Jeszcze na dodatek te jej ironiczne komentarze i jakieś spory z Jankiem bez powodu, bo przecież taka artystka to charakterna musi być, o swoje się wykłócać.  ::)
Łzawe sceny Magda&Paweł jakoś na mnie nie zadziałały, chociaż mam świadomość, że powinny. Chyba za dużo ich było z udziałem tej pary w ciągu ostatnich 13 lat. :) Muszę przyznać że małej Basi żal było bardziej.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 14, 2014, 06:55:19
Z Janki zaczyna wypływać czarny charakterek i coraz częściej nawet pokazuje minę zimnej s..ki z początków swojego pobytu w Polsce. :)
To co pisałem jak się tylko ta cała Janka pojawiła - podłość jej z oczu patrzy jak nic.

Cytuj
Natomiast ruda ciotka-malarka mogłaby zachować dla siebie uwagi, działa mi na nerwy ta postać. Robią z niej jakąś wyidealizowaną artystkę z kwiecistymi szmatkami, wiecznie roztrzepaną fryzurą i żyjącą w kompletnym zapomnieniu spowodowanym natchnieniem zapewne, do tego stopnia, że 8-letnie dziecko, ufne i łatwo nawiązujące kontakty przecież pozostawione pod jej opieką włóczyło się gdzieś po Warszawie w poszukiwaniu jedzenia.  :) Jeszcze na dodatek te jej ironiczne komentarze i jakieś spory z Jankiem bez powodu, bo przecież taka artystka to charakterna musi być, o swoje się wykłócać.  ::)
Ja ich obydwojga nie znoszę - znaczy malarki i jej siostruni pozującej obecnie na "wielką skrzywdzoną, ale kiedyś ci powiem" i dodatkowo tego straszliwego bachora co manipuluje całą trójką. Nie wiem po to ten żałosny wątek został wprowadzony - chyba tylko żeby Pawełek mógł sobie poużywać przed kolejnym "madziowaniem".

Cytuj
Łzawe sceny Magda&Paweł jakoś na mnie nie zadziałały, chociaż mam świadomość, że powinny. Chyba za dużo ich było z udziałem tej pary w ciągu ostatnich 13 lat. :) Muszę przyznać że małej Basi żal było bardziej.
Tak, tak. Takich patetycznych scen było już z nimi od czorta i ciut-ciut, podobnych słów tyle padało - że to już nie rusza, nawet mając świadomość, że Muszysko niby to jest "umierające".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 14, 2014, 07:51:06
No i właśnie gdyby wątek malarki, skrzywdzonej siostry i małej Basi nie został wprowadzony, na wczorajszej scenie oświadczyn Pawła popłynęło by zdecydowanie więcej łez.
Jakiś czas Paweł byłby bez panny, znaczyłoby, że przestał latać za byle spódniczką i w ogóle nie chce za nimi latać, bo zależy mu na Magdzie...choćby miał czekać do 40-tki. A tak to rzeczywiście wygląda jak mała przerwa na madziowanie.
Od razu powinien jej się oświadczyć, nie czekać aż ją podłączą do respiratora. Przyjmie oświadczyny, to się poświecę i ożenię - nie przyjmie to zostanę z Alunią  ::) ::) ::)
Współczesność mnie przytłacza czasami  <bezradny>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 14, 2014, 08:10:25
Ja i tak w ten ślub nie wierzę, ciężko mi sobie wyobrazić tych "wiecznych przyjaciół" na ślubnym kobiercu. A nawet jak gdyby jakimś cudem - to i tak zaraz będzie "po ptakach", "Alunia z małą Basią" namieszają czy kto inny...

W tym serialu (i nie tylko w tym w sumie) małżeństwo jest takim krótkotrwałym stanem przejściowym między jedną "pohulanką" a drugą :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 14, 2014, 15:15:07
Czy ja się przesłyszałam, czy ta mała powiedziała do swojej matki, że to ona (mała Basia) złapała, wyhaczyła, wyrwała Pawła pierwsza? W każdym razie dla mnie to strasznie zabrzmiało . To dziecko jest jakieś dziwne, ja się tego świdrującego wzroku boję  <boi_sie> Przy oglądaniu "Omena" się chyba mniej bałam  :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Styczeń 14, 2014, 16:25:32
Czy ja się przesłyszałam, czy ta mała powiedziała do swojej matki, że to ona (mała Basia) złapała, wyhaczyła, wyrwała Pawła pierwsza? W każdym razie dla mnie to strasznie zabrzmiało . To dziecko jest jakieś dziwne, ja się tego świdrującego wzroku boję  <boi_sie> Przy oglądaniu "Omena" się chyba mniej bałam  :P
Zobaczysz jaka afera będzie jak wyjdzie na jaw, że Pawełek oświadczył się innej kobiecie. Ala może jakoś to zniesie, w końcu krótko się znają, więc w ogóle nie wiem dlaczego wiązała sobie ze Zduńskim jakieś nadzieje (prócz oczywistego silnego wpływu małej Baśki), ale to koszmarne dziecko...strach pomyśleć co ona zrobi Magdzie za to że obiła jej "tatusia" :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 14, 2014, 16:44:42
Baśka powiedziała, że Pawła "odkryła". Nie no, brawo. Szkoda mi tylko Ali bo się zaangażowała, takie to z jej strony słodkie i niewinne, a czeka ją niestety zawód miłosny.
Sceny z Magdą i Pawłem - no jak dla mnie przyjemne dla oka. Może w końcu, raz a porządnie, scenarzyści ich w końcu połączą.
Rozbawił mnie Łukasz w szpitalu. Nie rozumiem po co podchodził do Wiktora i czego się spodziewał? Że ojciec "martwej" córki padnie mu w ramiona?
Janka to zołza jakich mało. I trochę ma płytkie myślenie. Skoro nawet wyszłoby, że Marcin się w niej zadurzy (w co wątpię) to prędzej czy później pozna jej siostrę - choćby na ślubie :P
No i Kaśka ma co chciała. Związek na siłę nigdy nie przynosi niczego dobrego. Nie mniej jednak szkoda mi dziewczyny. Nie jest miło dowiedzieć się przypadkiem, że chłopak za jej plecami szuka innej kobiety.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 14, 2014, 18:24:02
Jesteście wredne względem tego dziecka <jezyk>  ;D

No dobra, też mnie denerwuje, ale nie tym co robi w serialu a sposobem grania.
Ja na przykład rozumiem jej silną potrzebę posiadania taty. Dorosłemu można różne rzeczy tłumaczyć a on i tak się uprze, że wie lepiej. Co dopiero małemu dziecku, które przecież nie jest zdolne do racjonalnego myślenia. Ona manipuluje, ale nieświadomie. Nie robi tego złośliwie. Jest w tym co robi "upierdliwa", bo jest przekonana, że oto spełniają się jej marzenia. A przekonanie to bierze się z tego, co widzi: Paweł traktuje ją jak własną córkę (co zresztą nawet inni bohaterowie serialu zauważają), dopuszcza do swoich tajemnic (jakieś tam sekretne miejsce nad jeziorem), spędza dużo czasu z matką, całuje ją (czy wczoraj nie wspomniała też o wspólnej nocy mamy i "taty"? <mysli>)
Ta mała może i robi głupstwa, ale to nie jej wina.
A jeśli teraz, po tym wszystkim Pawełek puści kantem i matkę i córkę, to zrobi im świństwo. Dziecku nie jest łatwo powiedzieć "nie obiecywałem, że będę twoim tatą, że zostanę z wami na zawsze". Trzeba było więzi nie zacieśniać.

Zobaczysz jaka afera będzie jak wyjdzie na jaw, że Pawełek oświadczył się innej kobiecie. Ala może jakoś to zniesie, w końcu krótko się znają, więc w ogóle nie wiem dlaczego wiązała sobie ze Zduńskim jakieś nadzieje (prócz oczywistego silnego wpływu małej Baśki), ale to koszmarne dziecko...strach pomyśleć co ona zrobi Magdzie za to że obiła jej "tatusia" :P

No ja na przykład mam wątpliwości, czy jakoś to zniesie. Co ma do rzeczy ile się znają. Dziewczyna jeden zawód już przeżyła. Nie sądzę, żeby   przespała się z Pawłem dla rozrywki, nie wygląda na taką, to raczej nie jest typ Mirki. Każdy dzień spędzony ze Zduńskim, który za każdym razem pokazywał się jej od najlepszej strony mógł zaowocować uczuciem. Ono zapewne dopiero kiełkuje, ale mając jeszcze po poprzednim związku niezagojone rany, zaboli ją na pewno.

A tak poza tym - eMka to już nie serial obyczajowy, mający w zamyśle odzwierciedlenie życia typowej, statystycznej polskiej rodziny. Teraz, to już coś pod cyrk Monty Pythona podchodzi ::) Wątek za wątkiem to czysty absurd.

Anka (była kochanka, z zaburzeniami emocjonalnymi wg niektórych)+ Ewka (obecna narzeczona)+ Marek razem sobie pomieszkują, jakby żaden z nich domu swojego nie miał... i honoru ::)  Ale co tam, przecież to normalne. Przecież Mareczek to w końcu ze świętej rodziny pochodzi, która wszystko wybacza - zdrady, intrygi, złodziejstwo, chamstwo. No a że Ewusia to dobroci kobieta, to i przyjaźń z rywalką nie powinna dziwić. A że krwi trochę tamta napsuła, to pikuś.

Janka gotowa była jechać na kraniec świata, obrabować obcych ludzi z majątku, aby siostrę ratować teraz kręci aby jej faceta zgarnąć dla siebie. Na dodatek mając na uwadze wspomniane poświęcenie, widz sądzić mógłby, że łączy je ogromna więź siostrzana, a tu nawet jedna drugiej się nie zwierza, skryte są jak nie wiem co - oto Eryka prawie się topi, poznaje przy tym takie ciacho, że ślinka na jego widok leci, spać po nocach nie może, z sentymentem i nadzieją miejsce spotkania nawiedza, nawet akcję poszukiwawczą chce rozpocząć i co? ani słówkiem nie piśnie, siostrze się nie pochwali? Jakieś chłodne te ich stosunki siostrzane.

Sprawki Gośki ::). To dopiero kabaret, na temat którego nie będę się rozpisywać, bo już wszyscy przede mną pięknie go przeanalizowali.

Kolej na Martusię, Matkę Polkę, która całe życia trzęsła się nad synalkiem, teraz kiedy ten potrzebuje pomocy jak chyba nigdy, ta odstawia go na tor boczny i przesiaduje w szpitalu z bądź co bądź obcym facetem. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Łukasz targany wyrzutami sumienia, ogromnym poczuciem winy chciał samobójstwo popełnić (już pytania sobie zadaje "dlaczego nie ja?"). Nikt z nim nie rozmawia, nie wspiera go <zniecierpliwiony>

Następnie ciąg zdarzeń: Madzi serducho wysiada - jest umierająca - Paweł i oświadczyny - jeszcze tego samego dnia Madzia "dostaje" nowe serce ::). Jeśli jeszcze dołożą, że: jest nowe serce - Ala i Paweł się rozstają - Madzia zwraca słowo Pawłowi - zdrowieje i wyjeżdża do Mombasy, czy innego licha - Paweł zostaje sam..., to normalnie proponuję zgłosić serial do Złotych Globów w kategorii "serialowe dno".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 14, 2014, 20:54:25
Tak nawiasem mówiąc ten pomysł z zakładem 'do czterdziestki' jest zerżnięty z 'Jak poznałem waszą matkę'.  ;)

W zupełności zgadzam się z wypowiedzią El o małej Basi. ;) Jej czasem niestosowne czy natarczywe działania to w zupełności konsekwencje zachowania Pawła, z którego - naturalnie i nie bez powodu - mała wywnioskowała, że już wkrótce zostanie jej tatą. Ona jest tylko małą dziewczynką, natomiast Paweł 'odpowiedzialnym' dorosłym i uważam, że zacieśnianie z nią znajomości, dawanie nadziei było... okrutne to może za duże słowo, jednak w każdym razie dziecko będzie teraz cierpieć.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 14, 2014, 21:28:30
Matko jedyna! Ależ się ta Janka przyssała do Marcinka. Jakoś to tak prymitywnie, zwierzęco wyglądało. Okropna dziewczyna! OKROPNA! Z tym kombinowaniem, wyciąganiem go na spacer, by tylko nie spotkał się z Eryką - no perfidne.
Znowu zbyt dużo wątków poruszonych w jednym odcinku - nie mogłam się na żadnym dłużej skupić.
Ckliwe rozmowy Piotrusia i Kingi, łzy w oczach, wyznania miłości, ech... Dość mam już tego wszechobecnego smutku.
Zachowanie Pawełka mi się nie podoba. Najpierw powinien zakończyć jedno, zanim zacznie drugie. Powiedzieć Ali prawdę, jaka by ona nie była. A nie, że będzie teraz się domyślała - garnitur + suknia ślubna - no chyba nie jest głupia.
Martusia oczywiście - zamiast jechać z Budzyńskim i dowiedzieć się czegoś więcej, wolała zostać z Wiktorem. W końcu Łukasz nie jest na tyle ważny. Ogarnęła się wieczorkiem, przed doprowadzeniem synusia na przesłuchanie. Trochę późno na okazanie wsparcia synowi.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 14, 2014, 21:32:56
Wiedziałam, że ona stchórzy  ::) Boże, jakie to jest beznadziejne. Tu mu odmawia, a po 40-tce będzie mu zawracać głowę. Po co?
Ale Pawełek też chyba poczuł ulgę, co przemawia za tym, że sypia z nią od czasu do czasu dla sportu  ::)
Beznadzieja...chociaż przyznać trzeba, że napięcie było, oj było. Bynajmniej nie dlatego, czy zdąży przyjechać do szpitala przed śmiercią, ale przed tym zanim Magda się rozmyśli. A potem to już w ogóle  <boi_sie>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 15, 2014, 07:14:01
A tak poza tym - eMka to już nie serial obyczajowy, mający w zamyśle odzwierciedlenie życia typowej, statystycznej polskiej rodziny. Teraz, to już coś pod cyrk Monty Pythona podchodzi ::) Wątek za wątkiem to czysty absurd.
Zgadzam się. Serial ten już żadnych emocji we mnie nie wzbudza poza niepohamowanym śmiechem :)

Cytuj
Janka gotowa była jechać na kraniec świata, obrabować obcych ludzi z majątku, aby siostrę ratować teraz kręci aby jej faceta zgarnąć dla siebie. Na dodatek mając na uwadze wspomniane poświęcenie, widz sądzić mógłby, że łączy je ogromna więź siostrzana, a tu nawet jedna drugiej się nie zwierza, skryte są jak nie wiem co - oto Eryka prawie się topi, poznaje przy tym takie ciacho, że ślinka na jego widok leci, spać po nocach nie może, z sentymentem i nadzieją miejsce spotkania nawiedza, nawet akcję poszukiwawczą chce rozpocząć i co? ani słówkiem nie piśnie, siostrze się nie pochwali? Jakieś chłodne te ich stosunki siostrzane.
Kolejny nielogiczny wątek. Nie pierwszy i nie ostatni.
Janki nie znosiłem od samego początku i nic tego nie zmieni. Od początku było widać, że jest wyrachowana, perfidna i wredna po prostu.

Cytuj
Kolej na Martusię, Matkę Polkę, która całe życia trzęsła się nad synalkiem, teraz kiedy ten potrzebuje pomocy jak chyba nigdy, ta odstawia go na tor boczny i przesiaduje w szpitalu z bądź co bądź obcym facetem. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby Łukasz targany wyrzutami sumienia, ogromnym poczuciem winy chciał samobójstwo popełnić (już pytania sobie zadaje "dlaczego nie ja?"). Nikt z nim nie rozmawia, nie wspiera go <zniecierpliwiony>
Ano właśnie. W tej chwili powinna się skupić na Łukaszu bo widać, że chłopak przeżywa. No i w końcu to jej syn, nad którym całe życie "rozbijała namiot" żeby uchronić go od trosk i zła. A teraz.... brak słów.

Cytuj
Następnie ciąg zdarzeń: Madzi serducho wysiada - jest umierająca - Paweł i oświadczyny - jeszcze tego samego dnia Madzia "dostaje" nowe serce ::). Jeśli jeszcze dołożą, że: jest nowe serce - Ala i Paweł się rozstają - Madzia zwraca słowo Pawłowi - zdrowieje i wyjeżdża do Mombasy, czy innego licha - Paweł zostaje sam..., to normalnie proponuję zgłosić serial do Złotych Globów w kategorii "serialowe dno".
Albo spotyka kolejnego żonatego faceta z cyklu "wiesz.... wspaniały seks" :D :D :D
Nie zdziwiłbym się. Bo ich ślubu - jak to wcześniej pisałem - nijak nie widzę. Coś się wydarzy.