Widzę, że tylko ja się dziś skusiłam? :DJa też się skusiłam! <jezyk>
A i jakbym mogła zapomnieć - mam nadzieję, że będziemy mogli podziwiać piękny Toruń! <zauroczony>Mam nadzieję na piękne widoki, skoro ten serial ma zawierać jakiś pierwiastek MM w której pięknie była pokazana Warszawa, to tutaj liczę na pięknie pokazany Toruń. <rumieniec>
Uwielbiam Różczkę - wręcz kocham! I ten Jej sposób mówienia, ohh... Ujęła mnie na maxa.I ten jej uśmiech <serduszko> bardzo cieszy mnie to, że jest główną postacią, dzięki temu będziemy mogli ją caaaaały czas oglądać!
Różczka, jest cała urocza. :PDokładnie! Urocza i piękna! <rumieniec> Owszem ładnie zbywała, ale mi podobała się ta nachalność Maksa, jak tylko na niego wpadła wiedziałam, że coś będzie na rzeczy, że wpadnie mu w oko i o nie pomyliłam się. Myślę, że ich znajomość jakoś ładnie się rozwinie, nie to, żebym wróżyła im od razu romans <hahaha> jak na razie to przyjaźń wystarczy. <tancze>
I pięknie na początku zbywała facetów. <soczek>
Czołówka fajna ale muzyczka trochę taka nudna.Muzyczka nie jest najlepsza, no ale jakoś przebolejemy! <haha> Ważne, że czołówka sama w sobie jest fajna.
I czemu w każdym serialu Edyty muszą być wredne i złe? <histeryk>Dawno nie widziałam tej aktorki wcielającej się w postać Edyty i nie żałuję, że jej nigdzie nie było. To chyba jedyna postać, która od początku mi się podoba i to nawet nie chodzi o jej charakter i o to co robi, ale po prostu aktorki jakoś nie lubię i niestety przerzuciło się na postać.
Jak na razie Maks mnie trochę irytował, był zbyt nachalny i taki pewny siebie, ale może się coś zmieni :PA mi się właśnie podobała ta Jego nachalność <haha> scena przy windzie czy w tej piwnicy - super! Aż sama Alicja się uśmiechała, a Różczka ma niesamowity uśmiech <rumieniec>
Ale przecież już w tym 1 odc były piękne widoki! :D Sama się zachwyciłam :)Pewnie, że były, ale my chcemy więcej!
I czemu w każdym serialu Edyty muszą być wredne i złe? <histeryk>E tam! Czarne charaktery zawsze spoko! ;D
Niby wredna i zła, a jakoś Ją w sumie polubiłam. <jupi>Gdyby nie aktorka to też bym ją polubiła, a tak? Jest feee! <olaboga>
Zauroczona jestem Stenką, ależ ta kobieta ma klasę! A w takich włosach jej do twarzy :)Ja teeeeż! Ogólnie super się prezentowała! <zauroczony> Mam nadzieję, że jako szef tego szpitala będzie się często pojawiała!
Ciekawe co jest lepsze, kierować się w jedzeniu sercem, a w miłości rozumiem czy w jedzeniu rozumem, a w miłości sercem? <haha>No też się właśnie zastanawiam. <hahaha>
A co do Edyty no to czarny charakter, a aktorka to chyba z Mjm jest czy nie?Tak ta aktorka występowała również w Emce i z tego co pamiętam to wcielała się w postać Ewy - początkowo kochanki Krzysztofa. A ta Edyta to jakoś strasznie kleiła się do Krzyśka, tu niby koleguje się z Alicją, a tu podrywa jej faceta.
Mnie też się wydaje, że Krzysztofa i Elę łączyło coś i tak wyszło. Może fajnie by było jak by nam wyjaśnili.Z pewnością coś ich łączyło, byłabym nawet skłonna powiedzieć, że kiedyś bardzo dawno temu byli razem, chociaż nie! może nie byli razem, ale łączyło ich jakieś uczucie.
A Krzysztof to dupek. Najważniejsze było to, czego on chce. Specjalnie dał do zrozumienia temu facetowi z komisji, że Alicja jest w ciąży, bo wiedział, że dzięki temu nie dostanie się na staż. A wiedział jak bardzo jej na tym zależało.Dokładnie!
Przecież on nawet powiedział, że ona już go ma, ale ten wyskoczył z tym macierzyństwem. I wyszło jak wyszło..A Krzysztof to dupek. Najważniejsze było to, czego on chce. Specjalnie dał do zrozumienia temu facetowi z komisji, że Alicja jest w ciąży, bo wiedział, że dzięki temu nie dostanie się na staż. A wiedział jak bardzo jej na tym zależało.Dokładnie!
Alicja miała praktycznie zaklepane do miejsce na stażu, a tu taka niemiła niespodzianka. :/
Ważne, że mimo tego wszyscy wiedzą, że to Ona jest najlepsza, o! ;)
Ważne, że mimo tego wszyscy wiedzą, że to Ona jest najlepsza, o! ;)Przede wszystkim wie to też już Ela, więc Ala nie ma się o co martwić :D
Spodobał mi się jeden utwór. :D
Maks nachalny, ale w taki sympatyczny sposób. Jak w tej piwnicy się zerwał z podłogi, żeby pomóc Alicji odnaleźć się w szpitalu było zabawne :D
TAAAK! <zauroczony>Spodobał mi się jeden utwór. :D
Let me guess.. ten utwór leci w tym momencie jak Ala przyłapała Krzyśka i Edytę, i później jak zbiega po schodach? :D
Pewnie, że dał do zrozumienia, ale chyba nie zrobił tego specjalnie?!Ja tam myślę, że specjalnie. W końcu było mu to na rękę ;)
Akurat w tej scenie to Maks mi zaleciał takim gówniarzem, który chciał pokazać tym dwóm pozostałym że panienki na niego lecą i że Ala kiedyś może być jego :DJa tego tak nie odebrałam :D Tzn nie odebrałam tego w ten sposób, że on chciał coś udowonić tym dwóm pozostałym. Tak się zerwał, bo wyczaił możliwość poprzebywania z panią doktor :D
O, to dobrze pon 21:30 Lekarze, kiedyś tam Prawo Agaty we wtorki, a w środę NDiNZ. :DWidzę, że planujemy oglądać te same seriale <haha>
Pewnie, że zrobił to specjalnie! Nagle kiedy Ala dostała się na staż chciał wziąć z nią ślub, chciał mieć dziecko, jednym słowem chciał ją usidlić w domu. Jak to dobrze, że jednak taki chirurg jak ona nie zmarnuje się i mimo wszystko będzie dalej pracowała i się kształciła już w pięknym Toruniu. <rumieniec>Pewnie, że dał do zrozumienia, ale chyba nie zrobił tego specjalnie?!Ja tam myślę, że specjalnie. W końcu było mu to na rękę ;)
Ale jaki miałby mieć w tym interes? Przecież i tak Alicja byłaby przy Nim choć w sumie oddałaby się pewnie w 100 % pracy...Właśnie całkowicie poświęciłaby się pracy i nie spełniała wszystkich zachcianek Krzyśka, co mu się nie podobało.
M: Zwyczajna kawa, nie wiem... mała? duża? czarna? z mlekiem? słodzisz? <serce>Urocze! <zauroczony>
M: Jesteś niemożliwa, i nie mam do Ciebie siły, ale wiesz co ożenię się z Tobą.To samo chciałam zacytować <haha>
Eh, nie działa mi ten link... Szkoda, bo chciałam obejrzeć ten odcinek ;)Może masz nieaktualną Jave, albo jakieś inne sterowniki ;)
>Ja się bardzo cieszę, że w nim jest dużo Piotra z MM, który tak bardzo mi się podobał i w którym niemal byłam zakochana! <zauroczony>
Maks jest po prostu pewnym siebie facetem! Z tego co zauważyłam, raczej dużo w nim Piotra z MM.
Jaki sympatyczny ten wywiad z Szymonem Bobrowskim i Magdaleną Różczką :D Taki fajny, na luzie!Dokładnie! Taki bez skrępowania, tylko szkoda, że zdradzili tak mało szczegółów. Niewątpliwie Maks nie będzie dawał za wygraną i na każdym kroku będzie chciał się zbliżyć do Alicji, co było zresztą pokazane podczas tego wywiadu i co bardzo, ale to bardzo mi się podoba! <rumieniec>
Ja ich wszystkich kocham :DJa też! <zauroczony> Wspaniały spot, pokazano nam troszkę scenek z kolejnych odcinków i widzę, że będę je oglądać z takim samym zaangażowaniem jak ten pierwszy! A para Alicja-Maks podoba mi się coraz bardziej!
I nie uwierzycie, ale podczas jednej operacji będzie Krzysiek, więc może zagości na dłużej.To pierwszy odcinek - scena podczas operacji mamy Eli ;)
Pfff! I moje marzenia legły w guzach. <olaboga> Kiki nie lubię Cię!I nie uwierzycie, ale podczas jednej operacji będzie Krzysiek, więc może zagości na dłużej.To pierwszy odcinek - scena podczas operacji mamy Eli ;)
A para Alicja-Maks podoba mi się coraz bardziej!Och jak miło to słyszeć! Nie mogę się doczekać odcinka w którym padnie przed nią na kolana <zauroczony> , w którym powie, że i tak Ala się z nim ożeni. <haha> I nawet podoba mi się ta bójka między Maksem a Piotrem, tzn tak, nie to, że podoba mi się, iż para przyjaciół/znajomych będzie próbowała się okładać pięściami, bo co to to nie, po prostu podoba mi się, to, że dla Maksa Ala nie będzie obojętna, że będzie się o nią starał i w delikatny sposób będzie chciał wyeliminować potencjalnych kandydatów do jej ręki. <haha>
M: Nie proponuję Ci seksu tylko zwyczajną kawę.Nie żeby coś, ale się krótko wtrącę - pozwólcie.
A: Jak dobrze, że się określiłeś.
<hahaha>
Nonono, już lubię Maksa! :DChyba dopiero! <haha> Ja pokochałam Jego nachalność już w pierwszym odcinku, a to:
(...) także... ja panią odprowadzę, bo widzę, że pani zgubiła się w naszym szpitalnym labiryncie, także... służę pani pomocą, jeżeli oczywiście pani pozwoli, żebym to właśnie ja panią odprowadził... <hahaha>Było niesamowite, za każdym razem jak oglądam Lekarzy to ten sam moment, ta sama chwila doprowadza mnie do coraz większego śmiechu. <haha>
Nie mogę się doczekać odcinka w którym padnie przed nią na kolana <zauroczony> , w którym powie, że i tak Ala się z nim ożeni. <haha>Te odcinki będę przesłodkie. Mijajcie tygodnie jak najszybciej!
Pfff! I moje marzenia legły w guzach. <olaboga> Kiki nie lubię Cię!DZIĘKI. To ja tu do Ciebie z sercem na dłoni, podzielam wszystkie Twoje sympatie i antypatie, zgadzamy się prawie pod wszelkimi względami, mamy te same ukochane pary, a Ty TAKIE COŚ? Moja wiara w ludzi oraz mój światopogląd legły w gruzach.
Moje wszystko legło w gruzach. <haha> A spróbowałabyś nie podzielać moich miłości i moich serialowych wrogów, to... <soczek> Ty polubiłaś Alę i Maska, a ja Elę i git malina. <usmiech>Pfff! I moje marzenia legły w guzach. <olaboga> Kiki nie lubię Cię!DZIĘKI. To ja tu do Ciebie z sercem na dłoni, podzielam wszystkie Twoje sympatie i antypatie, zgadzamy się prawie pod wszelkimi względami, mamy te same ukochane pary, a Ty TAKIE COŚ? Moja wiara w ludzi oraz mój światopogląd legły w gruzach.
Maks to rzeczywiście słodziak. Do tego inteligentna bestia i troszkę zadziorny. Idę się z nim ożenić, jak dla mnie to idealny kandydat na partnera <pompony>Eeeeeeeeej, to chyba będziemy się nim musiały dzielić! Ty bierzesz dni parzyste, a ja nieparzyste. <haha>
Chociaż... to też jest urocze: Zwyczajna kawa, nie wiem: mała, duża, czarna, z mlekiem... Słodzisz? :DJa już chcę ten odcinek! Ja już chcę widzieć ponownie nachalnego Maksa i ponownie nieugiętą Alę. Swoją drogą mam nadzieję, że będzie baaaardzo dłuuuuugo zgrywać niedostępną. <rumieniec>
Aaa, czyli, że pierwszy odcinek Lekarzy nie był jeszcze emitowany w telewizji, tak? :DTak, dokładnie tak ;)
Poza tym widzę w tym serialu analogie do Chirurgów, Private Practice, Housa (iiiiii Dextera!!!!) Co jest dosyć smutne, że poczynając od czołówki nie potrafią wpaść na coś oryginalnego. Wszystkie te seriale są oderwane, od rzeczywistości i mają mało wspólnego z prawdziwymi realami pracy lekarzy i funkcjonowania szpitala, ale ja w tej wersji tego nie kupuję. Wolę oryginały.Nie wiem czy są jakieś podobieństwa między "Lekarzami", a wymienionymi przez Ciebie, Mała, serialami, bo żadnego z nich nie oglądałam, ale czytałam komentarze, że właśnie dużo rzeczy jest "ściągniętych" od nich. Czyli jednak jakieś podobieństwa są, przecież raczej nikt by tego wszystkiego nie wymyślił. ;) Nie mniej jednak, mi się serial bardzo podoba, a to, że są "młodzi, piękni i bogaci" akurat w przypadku "Lekarzy" aż tak nie razi. ;)
Nie wiem czy są jakieś podobieństwa między "Lekarzami", a wymienionymi przez Ciebie, Mała, serialami, bo żadnego z nich nie oglądałam, ale czytałam komentarze, że właśnie dużo rzeczy jest "ściągniętych" od nich. Czyli jednak jakieś podobieństwa są, przecież raczej nikt by tego wszystkiego nie wymyślił. ;) Nie mniej jednak, mi się serial bardzo podoba, a to, że są "młodzi, piękni i bogaci" akurat w przypadku "Lekarzy" aż tak nie razi. ;)
Na szczęście nie znam za dobrze zagranicznych odpowiedników to pewnie byłoby mi trudniej.Ja również nie znam zagranicznych odpowiedników i bardzo się z tego cieszę... Chociaż ja serial kupuję w całości, nawet jeżeli jest łudząco podobny to Haus'a czy jakiegoś innego zagranicznego serialu.
aaaa zapomniałam dodać nazwa została zmieniona z inicjatywy Kiki <haha> - wybaczcie ale kazała mi to zaznaczyć! <haha>LECZ. SIĘ. :D
przyznał się do tego, iż czuł się w pewien sposób zagrożony, że bał się, iż go zostawi, że będzie żyła swoim życiem...Kochać - to też pozwolić komuś odejść, jeśli to miałoby tę osobę uszczęśliwić.
Pfff! Nie mam czasu na leczenie bo matura tuż tuż <hahaha> ostro zakuwam, a nie bawię się w detektywa <haha> No ale wracając do tematu toaaaa zapomniałam dodać nazwa została zmieniona z inicjatywy Kiki <haha> - wybaczcie ale kazała mi to zaznaczyć! <haha>LECZ. SIĘ. :D
Tak to prawda, ale gdyby nie ta sytuacja ze stażem teraz oglądalibyśmy zakochaną Alicję i zakochanego Krzysztofa, nie ukrywajmy tego. ;) Teraz po tym ich spotkaniu, po tej rozmowie Alicja zrozumiała, że go nie znała, że była z kimś obcym dla niej - i taka jest prawda! Wszystko było między nimi okej do momentu tego stażu, do momentu w którym Ala nie okazała się lepsza od niego na sali operacyjnej, czuł zagrożenie z Jej strony. Nie pochwalam Jego zachowania ale teraz jakoś staram się go zrozumieć. ;)przyznał się do tego, iż czuł się w pewien sposób zagrożony, że bał się, iż go zostawi, że będzie żyła swoim życiem...Kochać - to też pozwolić komuś odejść, jeśli to miałoby tę osobę uszczęśliwić.
Ja wiem, że się odstresowujecie oglądając - wasze święte prawo, którego broń Boże nie neguję, ale osoby młodsze od was mogą mieć zaburzony obraz rzeczywistości po obejrzeniu takich produkcji. Warto czasami też o tym pomyśleć. Mnie przecież już nic krzywdy nie wyrządzi.Jean zgadzam się, mogą sobie pomyśleć, że tak bajkowo jest w rzeczywistości, ale jeżeli patrzymy pod tym kątem to bajki emitowanie na CN czy na Disneh Channel również mogą negatywnie wpływać na tak młode osoby. :)
A największą zaletą odcinka było oczywiście...wiadomo co...wiadomo kogo...i wiadomo z kim ;D A to trzymanie się za rączkę, ich uśmiechy były po prostu słodkie <zauroczony> Może sobie ktoś mówić, że to banalna historia, przesłodzona, ale mnie naprawdę poprawia humor taki widok. Szkoda tylko, że dokładnie w tym momencie pojawiła się ta była Maksa. Ciekawe jak Alicja na nią zareaguje. Wydaje mi się, że może się wkurzyć, bo sytuacja ta przypomina to, co jest między nią a Krzysztofem: ten przecież także wraca, by ją odzyskać. Ale jakie cudowne by to było zaskoczenie, gdyby scenarzyści wpadli na jakiś oryginalny pomysł...Wiadomo... wszystko wiadomo. ;D
Ja wiem, że się odstresowujecie oglądając - wasze święte prawo, którego broń Boże nie neguję, ale osoby młodsze od was mogą mieć zaburzony obraz rzeczywistości po obejrzeniu takich produkcji. Warto czasami też o tym pomyśleć. Mnie przecież już nic krzywdy nie wyrządzi.Ok, zgadzam się. Z drugiej strony - po to są ograniczenia wiekowe, żeby rodzice starali się ich przestrzegać i nie pozwalać młodszym dzieciom na oglądanie pewnych filmów, programów i tak dalej. A że tego nie robią... To coraz poważniejszy problem i powód do długiej, szerokiej dyskusji. Obecnie dzieci zostawia się samopas - oglądajcie co chcecie, róbcie co chcecie, byleby tylko święty spokój był. A potem są tego efekty. Pytanie tylko brzmi czy jeden serial może zaszkodzić? Moim zdaniem nie. Ale gdy wszystko to się nakłada - wtedy jest zdecydowanie gorzej.
Mogę się przyłączyć do Waszego kącika? :DCóż to za pytanie? :D
Okropnie mnie ten serial oczarował. Klimatyczne przypomina mi Magdę M., ale jest taki... nowocześniejszy. Wciąga strasznie. ;DOstatnio rodzice przypomnieli mi jak z uporem maniaka zawsze wyrywałam wszystkim pilota od telewizora, kiedy leciał Ostry dyżur. I na nic były wszelkie protesty :D Tak więc serial Lekarze też zdecydowanie przypadł mi do gustu.
Mogę się przyłączyć do Waszego kącika? :DWszyscy są tutaj mile widziani, dlatego Shanti witamy w naszych skromnych progach! Mamy nadzieję, że często będziesz się tutaj udzielała. ;)
Na razie jednak udaje się jej tylko zniechęcić Alicję do siebie, i do Kellera.Alicja zniechęcona do Maksa? Nie no, super, ekstra, czad. Po ostatnim (czyli tym, który będzie wyemitowany w poniedziałek) odcinku myślałam, że to jednak nie będzie coś tak przewidywalnego, że tak naprawdę pojawienie się Beaty jedyne odrobinę spowolni proces przekonywania się Alicji do Maksa, że nie będą powielali tych schematów: pojawia się druga, wszystko się rozpada, Alicja zacznie się spotykać z tym ginekologiem (czy kim on tam jest), Maks w złości da się omotać Beacie, będzie tego żałował itd. :P Przecież takie miłe te ich sceny były! Jak Maks po kolacji z rodzicami i Beatą wrócił do szpitala, do Ali, żeby z nią porozmawiać <serce>
Leon wyjawia Elżbiecie w tajemnicy, że choruje na nowotwór.Tak właśnie myślałam... Mam szczerą nadzieję, że wyjdzie z tego obronną ręką.
Bosak odkrywa tajemnicę ojca Alicji.Yyy... Czyli że co? Do tej pory nie było mowy o rodzicach Alicji (oprócz tego, że jej mama zmarła), prawda? Jestem bardzo ciekawa tego wątku. Przede wszystkim dlatego, że uwielbiam patrzeć na Elę i Alę razem. Będą jeszcze z tego naprawdę fajne relacje, zobaczycie. ;D
Po obejrzeniu ósmego odcinka zastanawia mnie... Dlaczego Ela tak bardzo zainteresowała się mamą Alicji? Pierwsze co mi przyszło do głowy, to że Krzysztof zdradził panią Bosak z mamą Ali i jest jej ojcem... Brzmi jak Moda na sukces, wiem ;D Albo, że Ela to siostra Alicji mamy, albo...A mi pierwsze co przyszło do głowy to to, że to Leon jest ojcem Alicji... Może wydaje się to absurdalne, ale po tym jak wyszli z tego klubu (już po rozmowie Eli i Ali) Bosak pytała o stare zdjęcia... myślę, że ma to jakiś związek z mamą Alicji. To, że Krzysztof mógłby być jej ojcem nawet nie przeszło mi przez myśl i nieee. to wydaje się być jeszcze bardziej absurdalne niżeli ta moja wersja. <haha>
Mam jeszcze dużo różnych koncepcji <haha>
Nie zdziwiło mnie za to, że Ela poprosiła Leona o zdjęcia - przecież byli przyjaciółmi i mieli wspólnych znajomych.Ale dlaczego poprosiła o te zdjęcia AKURAT wtedy? Nie mogła poprosić o nie wcześniej albo później? Jak dla mnie to jest dziwne...
Zastanawia mnie tylko dlaczego Bosak nie była pewna czy mama Ali to kobieta, o której pomyślała... Czy to znaczy, że nie znała jej zbyt dobrze?Może zapamiętała ją trochę inaczej? Nie mam zielonego pojęcia o co chodzi, ale jedno wiem na pewno: Ela musi mieć coś wspólnego z mamą Alicji, coś więcej niżeli tylko jakaś zwykła znajomość...
Stenka <zauroczony>Mówiłaś? <hahaha> Chyba nie. <haha>
Mówiłam już? <haha>
A ja popieram Kiki. To nic dziwnego, skoro mieli w przeszłości wspólnych znajomych, teraz przypomniała sobie o wszystkim przez rozmowę z Alicją, sprawa nie daje jej spokoju, więc przy okazji wspomniała Leonowi o tych zdjęciach. A kogo miała pytać? Krzysztofa? :DNie zdziwiło mnie za to, że Ela poprosiła Leona o zdjęcia - przecież byli przyjaciółmi i mieli wspólnych znajomych.Ale dlaczego poprosiła o te zdjęcia AKURAT wtedy? Nie mogła poprosić o nie wcześniej albo później? Jak dla mnie to jest dziwne...
Ale dlaczego poprosiła o te zdjęcia AKURAT wtedy? Nie mogła poprosić o nie wcześniej albo później? Jak dla mnie to jest dziwne...Poprosiła o nie akurat wtedy, bo chciała wyjaśnić sprawę z mamą Alicji, a ponieważ ta kobieta wydawała jej się znajoma, postanowiła poprosić Leona o zdjęcia, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu zagadki. W końcu skoro Ela znałaby mamę Ali, to zapewne znałby ją i Leon (a przynajmniej pośrednio), bo mieli wspólnych znajomych ;)
Ordynator cieszy się, że odzyskał córkę.Jak może się cieszyć, że odzyskał córkę, której tak na dobrą sprawę nigdy nie stracił, bo do tej pory nie wiedział o jej istnieniu, ba! nawet jak Elżbieta powiedziała mu o swoich przypuszczeniach początkowo nie chciał w to uwierzyć...
Aaa, ale zapomniałabym! Orda.... <haha> <haha> <haha>KOCHAM! <haha> <haha>
Myślałam, że umrę ze śmiechu jak zobaczyłam jak wywija w tym różowym szlafroczku <haha>Ja też! <haha> Swoją drogą genialna była ta scena, mogłyśmy zobaczyć Ordę w... nowym wydaniu! <haha> późniejsza operacja z Alicją i poważna rozmowa również mnie rozbawiły. Słodko się denerwował i okazywał przerażenie.
Miłe było za to pojawienie się Krzysztofa ;) Dobrze, że to on będzie operował Leona. Dzięki temu jest nadzieja na szczęśliwe zakończenie tego wątku, choć mam jakieś złe przeczucia. Niby czytałam, że Leon ma przeżyć, ale póki nie zobaczę dowodów- nie uwierzę. Taki niewierny Tomasz ze mnie :DEla i Krzysztof? A nie Leon? :( Kurde no, a ja się cały czas łudzę, że oni ją z Leosiem jakoś wyswatają :-[
Urocza scena z Elą...hmm, czyżby miało dojść w drugiej serii do jakiejś zmiany ich stosunków? <zauroczony>
Normalnie bohaterka tragiczna się zrobiła z tej Alicji :P Ciekawe co wymyślą w finale, bo to już następny odcinek jest tym ostatnim, tak? Będzie mi brakowało do wiosny tego porannego wstawania, aby przed szkołą zdążyć obejrzeć "Lekarzy".Ta... to powymyślali w tym finale... tyle powymyślali, że ho, ho, ho...
Moim największym rozczarowaniem jest wątek Alicji i Maksa, którzy najpierw w swoich relacjach poszli z prędkością światła, a później ponad połowę sezonu udawali, że nie mogą być razem.Ja ich nie chciałam razem. W ogóle od początku zalatywało mi relacją Magdy i Piotra, co prawda Magda 15 odcinków się broniła, Alicja szybko się przełamała i u Magdy było bardziej magicznie, ale... Pewnie dlatego, że obsadzili Pawła Małaszyńskiego. On tych rozkochujących w sobie gra po prostu na jedno kopyto :P Ale tak, za długo pociągnęli to, że Alicja nie chce. Jak już się pogodziłam z tym, że będą razem, to rozpoczęła się seria powodów, dla których nie mogą być razem. Obłęd. I to hasło Alicji, że chce zwolnić... Super, ale co? :D Przecież na tym etapie między nimi nic nie było!
Rozbawiła mnie wzmianka o anarchii w rodzinie Jivana <haha> Głupi wątek. Lubiłam jego żonę, rodzinę, niepotrzebnie tam aż tak mieszają. Oni zawsze wydawali mi się taką jedyną, idealną parą w tym serialu. Taką na śmierć i życie, z drobnymi problemami, ale zawsze razem, zawsze niezmiennie.
jakieś 4 sekundy Eli na ekranie, a ile radości. Szkoda tylko, że nie ma żadnej wzmianki o jej relacjach z Krzysztofem...Kiki a może scenarzyści chcą nam zrobić niespodziankę i celowo nie umieszczają żadnych newsów dotyczących Eli i Krzysztofa? No chyba, że tylko my myślimy, że ta dwójka kiedyś coś do siebie czuła i teraz to odżyło. Może inni widzą w nich tylko przyjaciół, a my wszędzie węszymy związek (taki dojrzały i po przejściach <haha>) tak czy inaczej życzyłabym sobie więcej scen z ich udziałem, oczywiście może się pojawiać z nimi Leon, ale nie ukrywam, że wolałabym takie sceny sam na sam. <rumieniec> Gdzieś wyczytałam, że Krzysiek ma ponoć przeprowadzić do Torunia, więc może będzie częściej pokazywany.
O, może jednak COŚ się będzie działo w wątki Eli i Krzysztofa! ;DA skąd taki wniosek? Bo ja myślałam, że w tym linku to będą jakieś szałowe zdjęcia albo nagranie, na którym będzie powiedziane, że Ela z Krzysztofem się do siebie zbliżą. A tutaj? Jak mam być szczera to nic z tego newsa nie wynika <haha> Niemniej jednak również chciałabym, aby przynajmniej mogli się ze sobą póki co przyjaźnić. A kto wie, może przyjdzie czas na coś więcej <zauroczony>
KLIK (http://lekarze.tvn.pl/informacje/co-laczy-te-trojke,76555,1.html)
Ja im kibicuję od samego początku i, podobnie jak dziewczyny, dopatruję się nie wiadomo czego w choćby najmniejszym geście <haha>Kiki jest mistrzynią w dopatrywaniu się wszystkiego w niczym praktycznie jeżeli chodzi o takie dojrzałe pary z jakimś większym bagażem doświadczeń. <haha>
Kiki jest mistrzynią w dopatrywaniu się wszystkiego w niczym praktycznie jeżeli chodzi o takie dojrzałe pary z jakimś większym bagażem doświadczeń. <haha>NIE. NARAŻAJ. SIĘ. :D
Nie? Niemożliwe <haha> ależ Kiki, ja się nie narażam. Przypomnieć Ci jak to było z Anetą i Markiem? Z Elą i Krzyśkiem też tak było jakiś czas temu, nie? <haha>Kiki jest mistrzynią w dopatrywaniu się wszystkiego w niczym praktycznie jeżeli chodzi o takie dojrzałe pary z jakimś większym bagażem doświadczeń. <haha>NIE. NARAŻAJ. SIĘ. :D
Zdecydowanie największy niewypał ostatniego roku... Choć może nie tyle niewypał, co zawód. Tyle kasy, tyle inwestycji, dobrzy aktorzy a scenariusz mierny i wszystko takie rozlazłe... Niemniej jest coś takiego w tym serialu, że mimo przeciętności ogląda się go. :PEch, oni po prostu przy wspaniałej obsadzie i świetnym zapleczu - miejsca chociażby... zapomnieli o dobrym scenariuszu :P Obejrzałam pierwszą serią i jedyne, co mnie rozbawiło, to Orda w różowym szlafroku, a podobało mi się naprawdę niewiele. Narzekałam i pewnie teraz też będę. Normalnie... wszystko poszło nie po mojej myśli i już :D
I marudzę narzekam a obejrzałam pierwszą serię i jestem ciekawa tej kolejnej. Dobrze, ze niebawem startuje.
Tylko nadal nie mogę zrozumieć jak sknocono i nie wykorzystano takiego potencjału... Ten serial go miał i... no brakuje mi czegoś. Zawiodłam się, moich oczekiwań nie spełnia.
Mnie "burak" jeszcze rozbawił. Nie no kilka scen śmiesznych było, ale właśnie przy całej extra otoczce zapomnieli o najważniejszym- scenariuszu i wyszło co wyszło.To akurat mnie 'burak' zniesmaczył... jakoś tak... uważam, że był to najbardziej żenujący moment serialu, hahaha. Coś mi się zdaje, że nie mam poczucia humoru :D
Spoiler"Ufasz mi? Ufam Ci, ufam! No to chodź" <haha>
Wiem, że zlinczowana będę..., ale to tylko moje takie małe zdanie. Niemniej oglądam i może czasem będę tu coś pisać, więc ostrzegam, że nie zawsze będą to "ochy" i "achy" :D Chyba, że może lepiej nie pisać, by Wam nie burzyć samopoczucia. <haha>Każdy ma prawo wyrażać swoją opinię. Nie musi ona być przecież zgodna z naszymi odczuciami, czy z odczuciami innych użytkowników, prawda?
Aaaa, idę to nadrobić, tak więc nie czytam spoilerów i powyższych opinii. ;DOglądaj i chodź zdawać relację. <haha>
Ech, oni po prostu przy wspaniałej obsadzie i świetnym zapleczu - miejsca chociażby... zapomnieli o dobrym scenariuszu :PUwielbiam ten serial całą sobą, ale tutaj poniekąd się zgodzę. ;)
Bardzo dużo nadrabia obsada, świetna obsada i z wielką przyjemnością się ogląda, do tego cudowny soundtrack i jest bajecznie. <zauroczony>O tak! Obsada to duży plus serialu, to samo jeżeli chodzi o muzykę i czasem pojawi się jakiś widoczek. <rumieniec> Swoją drogą poprosiłabym więcej takich widoków jak te podczas skoku. <serce>
Swoją drogą poprosiłabym więcej takich widoków jak te podczas skoku. <serce>Ja też, ja też! :D Bardzo proszę! <zauroczony> Były niesamowite i te emocje przy tym! :D
Szlafrok Ordy zrobił furrorę, że hoho! <haha>I do tego ten taniec, plus późniejsza mina jak zobaczył Alicję <haha>
trochę pikatnych scen też poproszę. :DZ udziałem Eli i Krzyśka! ACH! <rumieniec>
SpoilerOświadczyny już w 3 odcinku? No proszę, proszę <haha> znając Alicję to pewnie Maks dostanie kosza, bo dziewczyna jeszcze nie jest gotowa na taki poważny związek, albo zostanie wezwany tak szybko do szpitala, że nawet nie zdąży usłyszeć odpowiedzi.
Beatka z kimś się umawia? ;) Nie powiem ucieszyłabym się, gdyby to był ktoś odpowiedni, ktoś dla niej, z kim mogłaby się związać i być szczęśliwa.
A ja oczywiście oglądałam online w poniedziałkową noc :D Tylko z braku czasu nie zdążyłam jeszcze nic napisać. Nikt nie ogląda przedpremierowo? Że tu tak ciiichooo...Dziwnym trafem obejrzałam i przedpremierowo :D
SpoilerA taki ładny odcinek był! Oczywiście wiadomo, że Ala z Maksem słodko, bajecznie, ale jednocześnie...bardzo zabawnie :D Lubię ich razem! Mogliby tak być przez kilkanaście następnych odcinków, wcale bym się nie obraziła.
SpoilerPoza tym rozwaliła mnie Beata. Kiedyś nawet jej odrobinę współczułam tego, w jakiej znalazła się sytuacji, ale jak wypaliła ni z gruszki, ni z pietruszki, że nadal kocha Maksa i niech da znać to ona wróci...wybuchnęłam niepohamowanym śmiechem <haha>
SpoilerWzruszyłam się w sumie dwa razy. Drugi raz jak Leon prosił Elżbietę i Krzysztofa o to, by gdyby mu się coś stało, zaopiekowali się Alicją i Beatą. "One nie mają nikogo..." - i ten smutek w oczach, obawa, że on, ten opiekuńczy ojciec, mógłby pozwolić na to, aby jego "małe córeczki" zostały same. Ech, no kocham tego Leosia! Cudny facet z niego ;)
SpoilerCo tam jeszcze? A, Orda <haha> Wypalił z tymi oświadczynami, a Sylwia jak zwykle zachowała się...jak ona :D No bo po co oświadczyny, czemu dzisiaj, w taki dzień... :D I w sumie słusznie, jakoś nie wyobrażam sobie ich ślubu, bycia razem tak bardzo na poważnie, z wszelkimi zobowiązaniami.
SpoilerMiło było widzieć tyle Elżbiety, zwłaszcza później, tej takiej...radosnej, pełnej energii :D Uśmiech nie znikał mi z twarzy podczas tej sceny, gdy wpadła zdyszana na salę operacyjną do Leona, jak mu opowiadała o wszystkim, a on przy niej? Jakby wcale nie miał być za chwilę operowany :D "Załatw to tu szybko" <haha>
Słodko, słodko. Scena na łóżku podobała mi się najbardziej.Mnie też! Szczególnie kosmate myśli Alicji <haha> i oczywiście Maks-romantyk. Oj, zmienił się nam on od początku tego sezonu. Powtórzę się co prawda, ale jestem zauroczona tą zmianą. W końcu pokazał, że nie jest jakimś tam chłoptasiem, który upatrzył sobie nową laskę na podryw, ale prawdziwie się zakochał. I w specyficzny sposób uczucie okazuje :D
No i pani, co do 23 tygodnia nie wiedziała, że jest w ciąży i zdziwiła się, jak może być, skoro się zabezpieczali :D Jak? Prowadziła kalendarzyk! I potem ta teoria, że mąż ją dopadł w nocy, jak spała.... <hahaha> <hahaha>Zdecydowanie pacjentka-mistrz <haha> Co prawda wątek niezbyt oryginalny, ale jakże uroczo wykorzystany w tym serialu i na szczęście pozytywnie zakończony :D Szczególnie fajne były w tym wszystkim żarciki Maksa i Jivana :D
Minidreader, a nie czytasz spoilerów dotyczących nowego sezonu? Głównie słynnego artykułu, w którym prześledzili losy każdego z bohaterów na przestrzeni kilku przyszłych odcinków. Bo tam było trochę wytłumaczone z Piotrem, więc nie wiem czy celowo nie czytałaś, czy po prostu do tego nie dotarłaś :)Właściwie to ostatnio nie śledzę spoilerów do żadnego serialu, ale nie wynika to z tego, że nie chcę sobie psuć niespodzianki, tylko zwyczajnie nie chce mi się ich wyszukiwać :D A i też w czytaniu forum, czy różnych stron serialowych mam zaległości ;)
Ale gdybyś miała link pod ręką (albo gdyby ktoś inny miał), to ja chętnie się zapoznam. Właśnie ten Piotr interesuje mnie najbardziej. :)Proszę, cały artykuł w spoilerze:
SpoilerElżbieta... czyli ktoś inny na horyzoncie? Mam nadzieję, że jednak nie znajdzie się żaden dodatkowy kandydat do jej serca. :P Ale spoko, jak deklarowałam wyżej - w jej wątku, to chyba zaakceptuję wszystko :P
A ja generalnie nie wiem jakim cudem nie padłam na zawał, oglądając wczorajszy odcinek. Mało brakowało! Początkowo sielanka, nudy w sumie nawet, w połowie odechciało mi się oglądać, a potem...
Scena z przedstawianiem Alicji też bardzo mnie rozbawiła :D Zaręczyny trochę zbyt słodkie i szkoda, że tak szybko, niepotrzebny ten pośpiech moim zdaniem. Zbyt mały odstęp pomiędzy wspólnym mieszkaniem (swoją drogą...znów muszę się powtórzyć, ale słodkie to było! szczególnie wyścig do łazienki) a planowaniem ślubu. Ale i tak ostatnie zdarzenie rzuciło cień na wszystko, co między tą dwójką było fajnego w całym odcinku...Scena przedstawienia super... Oświadczyny też uważam, że trochę za szybko... zwłaszcza, że już popsuli wszystko...
A najwspanialszy i tak był Leoś! <serduszko> Zyskuje miano mojej ulubionej męskiej postaci w tym serialu :D Jak się sprzeczał z Alą, że nie może jeszcze operować, jak się kłócił z Elą o to, że pozwoliła jego córce wrócić do pracy...i oczywiścieW ogóle w tych odcinkach wreszcie mocniej zarysowali postać Leona i Eli... Całą pierwszą serię byli jak dla mnie bezpłciowi, fajni, ale tak nie wyłuskano z nich wszystkiego co można. A tu w tych 3 odcinkach wreszcie zobaczyłam mocne, ciekawe postacie... i wspaniałą przyjaźń :)
Leon: Przecież tu chodzi o moją córkę!
Ela: Leoś, Ty się zdecyduj, jesteś w tej chwili ordynatorem czy zaniepokojonym ojcem?
Leon: OJCEM! Jestem ojcem! No ale jako ordynator też zgłaszam sprzeciw.
Ela: Weź mi nie truj d..
Dołączając do tego Beatkę...no naprawdę świetna rodzinka z nich się zrobiła :DJak to po operacji, którą razem wykonali ktoś stwierdził "dream team" Mam nadzieję, że relacje między tą trójką zostaną interesująco rozwinięte. :) MIło się na nich patrzy. :) Już nawet głupiutką Beatkę zdzierżę.
SpoilerM.R.: Czy w 2 sezonie "Lekarzy" stara miłość, czyli Ty i Danuta Stenka wykonacie coś na ekranie?
P.P.: Tak. Teraz pójdzie druga seria, a my zaczynamy za 2 miesiące trzecią serię. No i... No stara miłość, jak widać nie rdzewieje... Jest tak pięknie pokryta minią...
Brawo Kiki! :D Strasznie się z tego cieszę, bo teraz istnieje szansa, że jednak Ela z Krzyśkiem jakoś schowają dawne żale i że ponownie między nimi będzie mogło się coś zadziać <rumieniec> bo tego całego prezydenta, premiera czy kogoś tam bym chyba nie zniosła, nie podoba mi się to jak się do niej mizdrzy. Szkoda, że Krzysio nic o tym nie wie :(SpoilerM.R.: Czy w 2 sezonie "Lekarzy" stara miłość, czyli Ty i Danuta Stenka wykonacie coś na ekranie?
P.P.: Tak. Teraz pójdzie druga seria, a my zaczynamy za 2 miesiące trzecią serię. No i... No stara miłość, jak widać nie rdzewieje... Jest tak pięknie pokryta minią...
Ha! Wiedziałam, że to nie może być tylko wytwór mojej wyobraźni, że między nimi coś, kiedyś... ;D
Szkoda, że Krzysio nic o tym nie wie :(JESZCZE nie wie! :D
Ale się dowie <haha>Szkoda, że Krzysio nic o tym nie wie :(JESZCZE nie wie! :D
Oglądałam wczoraj Lekarzy... Co za cham i zboczeniec z tego ojca Maksa! <olaboga>Burak jeden! Takiego to od razu bym powiesiła do góry nogami, jak można być takim TYPEm? Kurde, poważany przez wszystkich, a tutaj teraz wywija taki numer synowi i przyszłej synowej, no bez jaj. <histeryk>
No byle jak najszybciej! Wkurza mnie już zastój w tym wątku, mogłoby się w końcu coś zadziać <zniecierpliwiony>. Wiem, wiem - w pierwszych dwóch odcinkach miałyśmy powód do zacieszu, a teraz znowu nic... I jeszczeAle się dowie <haha>Szkoda, że Krzysio nic o tym nie wie :(JESZCZE nie wie! :D
No byle jak najszybciej! Wkurza mnie już zastój w tym wątku, mogłoby się w końcu coś zadziać . Wiem, wiem - w pierwszych dwóch odcinkach miałyśmy powód do zacieszu, a teraz znowu nic... I jeszczeNo dokładnie niby było kilka całusów w policzek i tyle a teraz ....
zobaczymy jak zareaguje jak pozna Krzyśka. <haha>No to na pewno będzie bardzo ciekawe, szczególnie biorąc pod uwagę, że Krzysio raczej nie jest zwolennikiem dzieci :P. Tyle, że Janek to już nie dziecko, a młody facet... Ale myślę, że jak już się zmyje Łącki, Janek będzie bardziej przychylnym okiem patrzył na nowych zalotników matki ;). Poza tym ja już sobie dawno uroiłam, że między nim i Krzyśkiem od razu nawiąże się nić porozumienia, w sumie nie ma żadnych podstaw by tak sądzić, ale jakoś tak się łudzę, że panowie się od początku polubią - nie wiem może Florczyk mu w czymś pomoże, albo połączy ich jakaś wspólna pasja np. sport, muzyka?
Janek Jerzego raczej nie polubi. Jak głosi spoiler...O i to mi się podoba! <haha> Niech Janek mu pokaże gdzie jest jego miejsce (któro na pewno nie jest przy Eli <haha>) Swoją drogą Janek to dosyć fajny dzieciak, ze swoimi problemami. Bardzo żałuję, że nie pojawia się częściej w serialu, bo jednak jakoś fajnie się go ogląda i to jak, że tak powiem opiekował się tą dziewczyną (nie pamiętam już co jej było ;) )SpoilerOdc.5 Jerzy wtrąca się w wychowanie Janka, co się chłopakowi bardzo nie podoba. <haha>
SpoilerCo sie tyczy Eli I Krzysia <zakochany>
to jestem Mega ciekawa o Co im wtedy poszło
Obejrzałam przelotnie jedynie, na cały szkoda mi czasu. Bowiem nadal utrzymuję swoje zdanie na temat przemiany Alicji. Coś okropnego zrobili z tą postacią! Ble, ble, fuj.Aaaa... :DSpoilerPrzedziwnie chichocząca z żużlowcem, potem wielkie oburzenie, że facet, którego zostawiła- nie przylatuje do niej wprost z Somalii, aby ją błagać o przebaczenie
Czyżby się wszyscy obrazili na ten serial i przestali oglądać? :PJa jestem zwarta i gotowa! :D Zaraz lecę obejrzeć ostatni odcinek i powrócę do Was! :D
Też mnie właśnie to najbardziej cieszy <pompony>, mam nadzieję, że skoro tyle nam kazali czekać to rozegrają to jakoś fajnie i z sensem, bo ten wątek naprawdę ma duży potencjał i szkoda by było to zepsuć. Poza interesująco zapowiadają się nowe postaci.SpoilerAle najbardziej cieszy mnie wzmianka o Eli i Krzysztofie :D no, w końcu! Tyle czasu na to czekaliśmy, aż w końcu wszystko wskazuje na to, że coś się ruszy.
Olga Rojko dołącza do personelu Copernicusa. Alicja jest spokojna - jeśli nawet coś było między lekarką a Maksem, to już tego nie ma.No tak, Alicja ufa Maksowi, wie że to co było kiedyś między nim a Olgą już nie ma dla niego znaczenia, tylko znając schemat naszych seriali to Olga uwiedzie Maksa, a zacznie już od momentu kiedy:
Olga próbuje odwieść Kellera od wzięcia ślubu, lecz Maks jest pewny swojego uczucia do Alicji.Okej, Maks jest pewny, że kocha Alicję, wezmą ślub ale coś mi się wydaje, że Olga tak łatwo nie odpuści, w końcu dla Maksa, dla bycia z nim zrezygnowała, może nie tylko co zrezygnowała co odeszła od męża.
Trochę odbiegnę od tematu 3 serii, ale wiecie może dlaczego Ela rozwiodła się z swoim mężem? Nigdzie nie widziałam takiej informacji, a może było kiedyś wspomniane o tym w serialu, tylko jakoś mi umknęło?Niestety wydaje mi się, że nie było o tym wzmianki :)
Trochę odbiegnę od tematu 3 serii, ale wiecie może dlaczego Ela rozwiodła się z swoim mężem? Nigdzie nie widziałam takiej informacji, a może było kiedyś wspomniane o tym w serialu, tylko jakoś mi umknęło?
wygląda w tym momencie jak zakochana nastolatkaCzy jak zakochana nastolatka - tego nie wiem, ale na pewno jest to bardzo urocza scena. Ela w taki sposób opowiada o ich wspólnym tańcu, że z jednej strony bardzo żałuję, że nie dane było nam go zobaczyć, a z drugiej... już sama relacja urzeka mnie na tyle, iż cieszę się, że obserwowanie ich wspólnych początków mamy jeszcze przed sobą.
Wiecie, że na stronie Lekarzy w sondzie w pytaniu "Kto bardziej pasuje do Elżbiety? - Leon czy Krzysztof", Leon zdobył 75% głosów, a Krzysiek tylko 25%? ::) Fakt, że nadal można głosować... KLIK (http://lekarze.tvn.pl/sondy-bitwy)Leoś jako przyjaciel jest okej, ale jako partner? Nie, no proszę <haha>
cieszę się, że obserwowanie ich wspólnych początków mamy jeszcze przed sobą.No właśnie obserwowanie tych początków jest najfajniejsze, dlatego w sumie dobrze, że ta scena na materacu okazała się taka "niewinna". Jakby za szybko i tak ni z tego, ni z owego doszło do wybuchów namiętności to moim zdaniem trochę zepsuli by ten wątek. Pewnie chwilę poczekamy, aż Ela i Krzyś "przekroczą granice przyjaźni" ;D, ale mam nadzieję, że scenarzyści jakoś ładnie i z głową będą rozwijać ten watek i czeka nas wiele uroczych scen <serduszko>. Też się obawiam, że może ich nie być w następnym odcinku :(, ale skoro już tak ładnie zaczęli to może ich wcisną jakoś choć na chwilkę :). W streszczeniu jest napisane, że Karkoszka zaproponuje Danielowi posadę asystenta i przeczuwam, że z tego powodu może dojść do jakiegoś konfliktu pomiędzy Krzyśkiem i Karkoszką. Oby ;).
Zaczęło się od rozmowy o kandydaturze Ordy na asystenta (to pierwsza scena), a skończyło na stwierdzeniu Krzysztofa: Karkoszka ma rację (...) Ty jesteś boska, Bosak - i uroczych uśmiechach tej dwójki :DBoska była ta scena <serduszko>. A Krzysiek się tak fajnie speszył jak to powiedział ;D, może się znowu doszukuję nie wiadomo czego ;), ale jak się zaczął śmiać i odwrócił w stronę okna to miałam wrażenie jakby sobie w duchu pomyślał coś w stylu: "cholera, powiedziałem to na głos!". No i ta mina Eli <serduszko>.
zapada cisza, którą przerywa telefon w gabinecie Bosak. Ale wcale nie zrywa się ona nagle, by go odebrać, bo oboje są w dosyć sentymentalno-nostalgicznym nastroju. Jakby stwierdzenie "30 lat temu..." przywołało jakieś wspomnienia, które nakazały im się chwilę nad nimi zatrzymać. Naprawdę bardzo fajna scena, coś w niej wyraźnie "wisiało" między tą dwójką.Fajnie to interpretujesz, też sobie coś podobnego pomyślałam. Ciekawe czy scenarzyści wrócą jeszcze kiedyś do przeszłości Eli i Krzyśka? Z jednej strony stwierdzenie Eli w odc. 3 - "szkoda życia na fochy" może sugerować, że raczej chyba nie, ale z drugiej mam nieodparte wrażenie, że pomiędzy nimi jest więcej niedomówień i niewyjaśnionych spraw niż tylko ten nieszczęsny list, którego Krzysiek nie podpisał. Zobaczymy. Nie ukrywam, że interesuje mnie dlaczego się rozstali w młodości, bo z tego co czytałam wynika, że parą byli raczej na 100 %. W każdym razie bardzo mi się podoba jak do tej pory prowadzą ten wątek - tak naturalnie i uroczo wychodzą te sceny między nimi i choć jeszcze nic wielkiego się nie zadziało, to "czuć coś w powietrzu" ;).
boję się trochę czy Basia nie jest TYPEm osoby, która niedoceniona "wzięła sprawy w swoje ręce" i zamierza budować swoją karierę na cudzych barkach, naiwnych i łatwowiernych. Mam nadzieję, że się mylę i że losy tej dwójki nie pójdą w tę stronę.Też się tego obawiam i tak jak Ty mam nadzieję, że się mylę. Leon to jest super gość - taki poczciwy i uroczy i nie chciałabym za nic w świecie, żeby go coś takiego spotkało :(.
Maks prosi Olgę, by zamieszka u niego.
ale to mimo wszystko dobrze o Maksie świadczy, że nie zostawił Olgi samej i poczuwa się do odpowiedzialności za ich wspólne, nienarodzone dziecko.No wiesz, tak prezentowana odpowiedzialność też jest nierealna i wygląda w serialu zbyt landrynkowo. Nie wierzę, żeby któraś z żon/dziewczyn przypatrywała się tym zabiegom bez cienia złości, zazdrości. Bo tak przyjmując rolę odpowiedzialnego Maks może w nieskończoność "mieć" sobie dwie rodzinki. Porody, choroby, szczepienia, wywiadówki, załatwianie spraw urzędowych, obiadki, urlopy, spacery i co tam jeszcze chcesz, bo na każde zawołanie Olgi będzie. Przecież to wszystko dla dobra dziecka będzie. Sorry, ale ja sobie tego nie wyobrażam.
Nie wierzę, żeby któraś z żon/dziewczyn przypatrywała się tym zabiegom bez cienia złości, zazdrości.A kto tutaj mówi, że bez cienia zazdrości? Złości? Naprawdę musiałabyś obejrzeć kilka odcinków, a zobaczyłabyś że co jak co, ale emocje Alicji i Maksa są rewelacyjnie przedstawione, o czym zresztą pisałam wcześniej. Alicja jest bardzo zazdrosna, nie potrafi sobie poradzić z sytuacją, ale chce walczyć o ich związek, chce wspierać Maksa (co mnie bardzo cieszy, bo w każdym innym serialu byłoby tak jak napisałaś - brak akceptacji przez żonę, rozwód, dramat). On zaś jest przerażony, boi się tego, że nie będzie w stanie tego poukładać, boi się że Alicja tego nie zaakceptuje, potem zaczyna bać się o zdrowie Olgi i ich dziecka. W tym wszystkim, wbrew pozorom, jest bardzo dużo emocji, uczuć i o dziwo aktorsko jest to naprawdę świetnie zagrane :)
Maks troskliwie zajmuje się Olgą. Do Torunia przyjeżdża jej mąż? Alicja rozpoczyna pracę w nowym miejscu.Aha. Nie no myślałam, że troszkę inaczej to rozegrają, a tutaj co? Alicja pracuje gdzie indziej i Maks z Olgą? <olaboga>
Więc jak dla mnie to już jest naciągane. Wesoła rodzinka robi zakupy na stacji benzynowej..a ona nagle wybucha....Dla mnie to już jest jakaś ściema...Dlaczego ściema? Wiadomo, takie coś często się nie zdarza, ale taka jest fabuła i tyle. Wszystko zależy od tego jak to pokażą i jakie będą tego skutki. Naciągane będzie tylko wtedy, jeśli chodzi jedynie o poronienie Olgi i ponowne zjednoczenie się Alicji z Maksem, ale wątpię, aby ta dramatyczna sytuacja miała prowadzić tylko do czegoś tak banalnego.
Dlaczego ściema? Wiadomo, takie coś często się nie zdarza, ale taka jest fabuła i tyle. Wszystko zależy od tego jak to pokażą i jakie będą tego skutki. Naciągane będzie tylko wtedy, jeśli chodzi jedynie o poronienie Olgi i ponowne zjednoczenie się Alicji z Maksem, ale wątpię, aby ta dramatyczna sytuacja miała prowadzić tylko do czegoś tak banalnego.
takie delikatne i subtelneOtóż to! Zdjęcie ujmuje delikatnością, wyczuciem, wdziękiem i tą wspomnianą już przez Ciebie subtelnością. Oby odcinek oddawał to, co widzimy na fotografii - bo już niejednokrotnie bywało tak, że nie wszystko, co się na nich pojawiało, znajdowało się później w wyemitowanych scenach serialu.
I wszystko wskazuje właśnie na to, że ta scena będzie w 10 odcinku <serduszko>.Jeśli nie, to się wkurzę. ;D
Poza tym nie wiadomo czy matka nie kojarzy całej sytuacji z Krzysztofem sprzed lat...Sama się nad tym kiedyś zastanawiałam. Zależy jak poważny był ich związek na studiach. Jeśli byli ze sobą przez jakiś czas to można przypuszczać, że Krzysiek gościł czasem w domu Eli i jej mama raczej będzie go pamiętać. Dlatego możliwe, że nie będzie do niego (przynajmniej na początku) jakoś szczególnie przyjaźnie nastawiona. Kurcze, chcę już poniedziałek! ;).
Elżbieta odrzuca awanse FlorczykaSzczerze mówiąc niezbyt mnie to dziwi, jak zobaczyłam w jakich okolicznościach doszło do tego całusa między nimi to byłam prawie pewna, że Ela, w którymś momencie będzie żałować... i pewnie znowu będzie dystans i chłód... ale ostatecznie się chyba doczekamy happy endu, tak przynajmniej sugeruje ten filmik, który zamieściłam powyżej. Ogólnie sceny z 11 odc. bardzo urocze <serduszko>, szkoda tylko, że było ich tak mało :(. Pocałunek delikatny i z wyczuciem, tak jak przewidywałyśmy ;). W sumie może nawet zbyt delikatny, mogli nam dać trochę więcej ognia :D (i przede wszystkim nakręcić trochę dłuższą scenę!), ale z drugiej strony, biorąc pod uwagę ich wspólną historię to nie dziwi ta ostrożność i chyba żadne na razie nie czuje się jeszcze zbyt pewnie w tej odżywającej relacji, co widać doskonale w speszeniu Krzyśka, jak Ela przychodzi do niego. W 11 odc. chyba nie ma co liczyć na zbytnie rozwinięcie ich wątku, bo cały ten odcinek będzie raczej zdominowany przez wybuch i walkę o życie Olgi. Ale ciekawe czy się wydarzy jeszcze coś między nimi i to sprawi, że Elżbieta go odrzuci; czy po prostu siądzie, pomyśli na spokojnie i stwierdzi, że ich poniosło - emocje, dobre winko itp. W każdym razie być może nie będą to miłe sceny, ale na pewno ciekawe.
Co prawda do końca sezonu zostało coraz mniej odcinkówNo właśnie... Nie licząc prapremiery - dwa? W dwunastym odcinku Ela ma ponoć odtrącić Krzyśka, nie widzę tu więc jakoś miejsca na ten nagłośniony wokoło romans. ;)
Szkoda mi Olgi...bardzo :( Mimo wszystko ją lubiłam, a jej śmierć była naprawdę smutna. Już wolałabym chyba, aby Maks był z nią i z nią ułożył sobie życie. Bo co z nim teraz zrobią? Chyba nie połączą z Alicją? To byłoby głupie, szczególnie po tym jak tak bardzo ją zranił ignorując ją, nie próbując o nią walczyć.
Czemu cię to nie dziwi? Krzysiek od pewnego czasu myśli tylko i wyłączenie o Eli ,o tym jak jej pomóc....Nadal wszyscy pamiętają Florczyka z pierwszego sezonu, który się zmienił....ale nadal kiedy robi się odważniejszy większość zaczynaja mówić, że chciał ją wykorzystać.... Moim zdaniem Ela ma mózg i dobrze wiedziała co robi..a to ,że Krzysiek ją pocałował wynika z tego, że się w niej zakochał, a nie, że chciał załatwić niedomówienia z przeszłości.SpoilerA mnie jakoś ta cała sytuacja nie dziwi. Krzysiek wykorzystał słabość Eli. Do tego pomyślał, że jednym pocałunkiem załatwili wszystkie sprawy z przeszłości i teraz już będą razem szczęśliwi. Nie tędy jednak droga.
Ela i Krzyś, no cóż po wspólnym wyjeździe na targi i kolacji u niego w mieszkaniu, żadnych innych uroczych i czułych scen nie było i podejrzewam, że w tym sezonie już nie będzie, ale liczę, że w następnym sezonie Ela jakoś się otrząśnie i da Krzyśkowi szansę. <rumieniec>
(bo gdzieś czytałam, że Małaszyński chce zrezygnować z grania w serialu)No tak, ten jak zwykle :P Lubię go, naprawdę, ale coraz mniej zrozumiałe są dla mnie jego aktorskie decyzje. Taka sama sytuacja miała miejsce z "Magdą M.", gdy twórcy i fani chcieli zrobić wersję kinową serialu - wszyscy już byli na tak tylko Małasz stwierdził, że nie, bo on ma już dosyć. A teraz co? Jak niby miałby wyglądać ten serial bez Maksa? Z Alą i jego dzieckiem? Jeśli to prawda to głupi głupek z niego :P Mógł sobie na starcie zaznaczyć, że może zagrać w serialu, ale małą postać, a nie...
SpoilerMoim zdaniem Krzysztof przecież w ogóle nie pozwolił jej nic powiedzieć więc i o odrzuceniu nie ma chyba mowy :) a widać było ewidentnie że miała baaaardzo mieszane uczucia. Z jednej strony ewidentnie chce ale z drugiej coś ją powstrzymuje.... mam nadzieję że w tym ostatnim odcinku sezonu coś się jednak w ich wątku wyjaśni :D
A co do Ali i Maxa to to jest już tak naciągane że ja tego nie kupuje.... Fantazja zbyt mocno poniosła scenarzystów ;)