Dyskutujesz.pl

Strefa telewizyjna => Na dobre i na złe => Wątek zaczęty przez: Justek w Sierpień 27, 2012, 00:06:28

Tytuł: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Sierpień 27, 2012, 00:06:28
Bardziej ogólny wątek, dotyczący par w "Na dobre i na złe". Mowa tu nie tylko o parach obecnych, ale również tych starszych, a nawet tych wymarzonych przez nas ;) Kim są Wasi ulubieńcy?

Ja już wielokrotnie wspominałam o tym, że bardzo lubię połączenie Sambora z Niną. Głównie z powodu tej pary powróciłam (w pewnym sensie, bo jednak nadal sporo odcinków opuszczam) do oglądania serialu, zainteresowałam się nim na nowo. Nie wiem dlaczego tyle negatywnych opinii o nich krąży. Czy naprawdę tylko ja im kibicowałam? :D Bardzo się cieszę, że pomimo wielu konfliktów potrafili dojść do porozumienia, porozmawiać ze sobą. Skoro sytuacja z Falkowiczem wyszła na jaw, to teraz wydaje mi się, że będą mogli stworzyć razem z synem Michała szczęśliwą rodzinę.

Poza tym- pomimo mojej sympatii do Hany i Piotra- bardzo kibicowałam Piotrowi i Zosi. Cóż poradzę na to, że taka chemia była między nimi? :D Kuba to dla mnie przeszłość (Artur Żmijewski chyba już definitywnie pożegnał się z serialem, tak?), a bardzo bym chciała, aby Zosia powróciła serialu na dłużej i odnalazła szczęście przy boku jakiegoś mężczyzny. A Piotr był taki opiekuńczy, czuły...  <zauroczony> Idealny kandydat!

Zresztą Piotra to w ogóle lubiłam z innymi kobietami niż Hana. Nie pamiętam co prawda dokładnie jego związku z Wiktorią, wiem tylko, że to było coś niezobowiązującego, choć dziewczyna się w to zaangażowała (nawet piosenkę śpiewała- "Chłopiec z drewna"  <serduszko> to o nim, prawda?), a on ją zranił. Jednak oglądam czasem na YT jakieś scenki z nimi i baardzo mi się podobają.
Tytuł: Odp: Hana i Piotr
Wiadomość wysłana przez: Alden w Sierpień 27, 2012, 14:53:32
Żadna para nie jest w stanie zastąpić Zosi i Kuby i "starych" Latoszków, dlatego nie należę do zwolenników żadnej z par, zwłaszcza iż zaliczam się do widzów starszych, którzy pamiętają doskonałą rękę Łepkowskiej.

Przeniosłam wiadomość, bowiem bardziej pasuje do tego wątku.

EDIT.

"Chłopak z drewna" to była taka bardziej ogólna piosenka dt. relacji Wiki z innymi facetami.

Mi jakoś tam Piotr do Zosi nie pasował, może dlatego, że Zosia była już wówczas kompletnie zepsutą osobą.

A i dzięki za utworzenie działu :)
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Sierpień 28, 2012, 23:37:57
Mnie się wydaję, że "Chłopak z drewna" to było odniesienie do jej relacji z Piotrem...i tylko Piotrem. Co do par to chciałabym żeby Wiki się w kimś zakochała szczęśliwie, ale z tego, co wnioskuję to będzie się spotykała z Tomaszem raczej z braku laku, jedynie dla namiętności, a szkoda. Ostatnio nawet pomyślałam, że po tych zawirowaniach prawdziwe uczucie mogłoby połączyć ją i...Falkowicza. Ale z drugiej strony...kolejna para wśród lekarzy? Z obecnych par lubię Przemka z Ludmiłą oraz Hanę i Piotra.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 10, 2013, 15:11:25
Szkoda, że temat stoi.  :( Jako że nie bardzo mam co innego do roboty poza zanudzaniem innych swoimi przemyśleniami, też dorzucę swoje trzy grosze.  ;D
Moja para nr 1 to oczywiście Piotr&Hana... Gawryło jest już dłużej w serialu i zawsze uważałam go za przystojnego, ale jakoś nie porywał mnie ani jego związek z Zosią, ani tym bardziej z Wiktorią. Baaardzo kibicuję jemu i Hanie, mimo kłopotów mam miłe wrażenie, że im się powiedzie. :)

Ja już wielokrotnie wspominałam o tym, że bardzo lubię połączenie Sambora z Niną. Głównie z powodu tej pary powróciłam (w pewnym sensie, bo jednak nadal sporo odcinków opuszczam) do oglądania serialu, zainteresowałam się nim na nowo. Nie wiem dlaczego tyle negatywnych opinii o nich krąży. Czy naprawdę tylko ja im kibicowałam? :D
Ojj, ja również bardzo ich lubię i cieszyłam się, kiedy im się udało. Strasznie szkoda, że zostali odsunięci na drugi plan. Myślałam, że będzie ich więcej...jakieś sceny Sambor&Nina&Krzyś, może nawet drugi dzidziuś?  ;D Ale znając życie, kiedy skończy się to całe zamieszanie wokół Hany, Piotra, Jamesa i Magdy i znów zaczną się odcinki nie tylko o tej czwórce, to Ninę i Sambora skłócą albo wplączą w jakieś problemy, żeby czasem nie było nudno.  ::)

Coraz więcej pojawia się pogłosek o rzekomym związku Falkowicza i Wiktorii? Nie bardzo mogę sobie wyobrazić ich dwoje... np. całujących się, chociaż z drugiej strony mogłoby być interesująco. Dwa takie charaktery i temperamenty połączone w jeden związek :o Szczerze mówiąc to wydaje mi się, że polegało by to na pyskówkach, ciągłych dyskusjach i jakichś przewrotnych gierkach. ;D
Jak dla mnie to mogliby z kimś połączyć Agatę. Taka jakaś smutna chodzi, a Marek zupełnie do mnie nie przemawia, mam nadzieję że się go w miarę szybko pozbędą.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Styczeń 10, 2013, 17:23:00
A co się stało z tym, z którym kręciła ostatnio Wiktoria? Nie pamiętam imienia, ale tworzyli dosyć ładną parę, fajnie pokazywał, jak bardzo mu na Wiki zależy. Ona jednak wtedy była chyba w tym Przemku nadal zakochana, więc czyżby się rozstali? Szkoda, bo wolałabym Wiktorię z nim, niż z Falkowiczem. Co prawda takie mieszkanki wybuchowe mogą być ciekawe, ale...jakoś nie mogę się przekonać do tego, aby Falkowicza łączyć z jakąkolwiek kobietą, a już z Wiki szczególnie, bo jej to by się odrobina szczęścia i spełnienia przydała, a nie taki gbur jak nasz doktorek.

Też żałuję, że tak rzadko pokazują Ninę z Samborem, chociaż zawsze jak się pojawiają to się cieszę, bo naprawdę ładna z nich para i taka...normalna. Chciałabym żeby chociaż im nie komplikowali za dużo :P Obawiam się tylko, że w tym serialu to nierealne.

Agata z Markiem...jak dla mnie pasują, choć wkurzało mnie, że od samego początku wyglądało to tak, jakby postać Marka została wprowadzona tylko po to, aby znaleźć kogoś dla Agaty. Wolałabym jednak, aby po jakimś czasie zostali połączeni, tylko ten się teraz wygłupia i chce wrócić do żony, więc kolejny dramat.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 10, 2013, 17:31:58
Też nie pamiętam jak się nazywał, zresztą dlaczego już nie są razem również przez mgłę. Wydaje mi się że ona wystawiła go/spóźniła się na spotkanie, więc pojechał do niej i zastał ją z Przemkiem. Uznał, że Wiki nie potrafi o dawnym chłopaku zapomnieć i odszedł.
Ja za nim nie przepadałam, w porównaniu do Wiktorii był taki...nijaki.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 10, 2013, 21:35:52
To był dr Tomasz Rzepecki, pojawił się już w ubiegłym sezonie, był ortopedą dziecięcym, u którego Wiki odbywała staż. A rozeszli się bo Tomasz złapał Wiktorię na tym jak się przytulała z Przemkiem gdy świętowali znalezienie haka na Falkowicza.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 11, 2013, 12:42:06
Też żałuję, że tak rzadko pokazują Ninę z Samborem, chociaż zawsze jak się pojawiają to się cieszę, bo naprawdę ładna z nich para i taka...normalna.

Podpisuje się. Szkoda, że ograniczyli starych bohaterów. Lena z Latoszkiem tak samo. Nie wiem czy celem jest głównie połączenie postaci i ich odsuwane potem??

Wiki i Falkowicz to dopiero pioruny by powstały i cały szpital mógłby wylecieć w powietrze. Absolutnie nie jeśli chodzi o ich połączenie. Wiki z Przemkiem tak samo mi do siebie nie pasują. Fajni z nich kumple, ale tylko kumple.

Poza Agatą zostaje jeszcze samotny Konica, chociaż po ostatnich słowach do matki Marty, chyba szybko się na pozbiera.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 11, 2013, 13:50:57
Moja para numer jeden to także Piotr i Hana. Co prawda Hana nieraz mnie denerwuje swoim sposobem bycia, ale naprawdę lubię ją z Piotrem i jestem zła, że to przerwali i na dodatek ostatnio w ogóle ograniczyli postać Piotra. Ale po streszczeniach przyszłych odcinków widać, że może jeszcze połączą ich razem. Oby ;)

Agatę może być z Markiem, w zasadzie jest mi to obojętne. Ona jest mi obojętna, a za Markiem nie przepadam, więc niech robią z nimi co chcą.

Najbardziej ciekawi mnie opcja Wiki i Falkowicz. Niby to coś, co trudno sobie wyobrazić, ale naprawdę mogłoby być ciekawie. Nie wiem tylko czy chcę się o tym przekonać i zobaczyć jak ten związek by wyglądał czy jednak wolę, żeby pozostali w takich kontaktach, w jakich są teraz. Ale naprawdę lubię ich wspólne sceny, nawet jak polegają na dyskusjach i drażnieniu się  :P
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 11, 2013, 14:16:31
Nie wiem tylko czy chcę się o tym przekonać i zobaczyć jak ten związek by wyglądał czy jednak wolę, żeby pozostali w takich kontaktach, w jakich są teraz. Ale naprawdę lubię ich wspólne sceny, nawet jak polegają na dyskusjach i drażnieniu się  :P

Ja również lubię te kłótnie, wprowadzają sporo śmiechu do serialu. ;D Jak dla mnie mogliby je pokazywać częściej.
Myślę że rzeczywiście ich połączą, ale pewnie na krótko. Zwyczajnie ze sobą nie wytrzymają. Pojawi się walka o dominację w związku i każde będzie zbyt dumne, żeby odpuścić. I Falkowicz i Wiktoria 'nie dadzą sobie w kaszę dmuchać' i w konsekwencji żadne nie ulegnie drugiemu.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 15, 2013, 14:13:10
Jakoś tak mnie naszło po streszczeniach, że Przemek i ta blondyna z laboratorium mogliby fajnie wyglądać. W końcu podobna trochę do Ludmiły, a sama aktorka wydaje się być sympatyczna, a ma tak okrojoną rolę.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 15, 2013, 19:38:09
A ja jej nie lubię, jakaś taka naiwna i głupiutka. Zresztą, Przemek to się pewnie długo nie otrząśnie po Ludmile.
Ciekawa jestem, kiedy nareszcie nasza Agatka sobie kogoś znajdzie.  ::) Bo sprawa z Markiem wydaje się być zakończona...
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 15, 2013, 21:10:03
Najpierw Agata niech do małżeństwa dorośnie, bo z Pawłem to się niezbyt ładnie obchodziła...
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 16, 2013, 11:04:26
A jak, bo nie pamiętam?  ;)
Zresztą Paweł też aniołkiem nie był w końcu i normalnie się nie zachował. Cokolwiek by Agata nie zrobiła, nie porywa się byłych żon.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 16, 2013, 14:18:16
Po prostu nigdy nie miała dla niego czasu, praca była zawsze na pierwszym miejscu, na szkoleniu dla niego nie miała czasu (za to dla kolegi już tak...),a już w ogóle dziecinadą było jak po pierwszej kłótni małżeńskiej strzeliła focha i uciekła z domu.

Żeby nie było wątpliwości iż Paweł jest zły wciśnięto nam jego byłą żonę i porwanie Agaty. Typowy manipulacyjny zabieg scenarzystek by zamydlić widzom oczy i pokazać, że to Agata jest ta "dobra". Teraz Agata też się miota z kąta w kąt i nie wie co z sobą zrobić po tym jak okazało się, że Marek ma żonę.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 18, 2013, 21:59:11
Żeby nie było wątpliwości iż Paweł jest zły wciśnięto nam jego byłą żonę i porwanie Agaty. Typowy manipulacyjny zabieg scenarzystek by zamydlić widzom oczy i pokazać, że to Agata jest ta "dobra". Teraz Agata też się miota z kąta w kąt i nie wie co z sobą zrobić po tym jak okazało się, że Marek ma żonę.
Taki sam zabieg robi się z postacią Jamesa. Teraz on będzie bee, żeby Hana miała okazję wrócić do Gawryły.
Oglądam piąte przez dziesiąte, ale na podstawie tego, co obejrzałam do tej pory, powiem, że w tym całym trójkącie najbardziej mi szkoda właśnie Jamesa, potem Piotra, a na końcu Hany (właściwie jej mi nie szkoda). Sorry, ale ta kobieta zachowuje się żałośnie. Strasznie przerysowano ją pod względem cierpiętnicy, ofiary miłości.
Podobno kochała męża, ale jakoś nie bardzo długo trwała jej żałoba, skoro już wkrótce związała się innym. Przyjmijmy, że nowa miłość buchnęła siłą atomową, to co robi ponownie zakochana? Wraca do męża, ciągle myśląc o Piotrze. Oszukuje Jamesa, oszukuje Piotra.
W końcu zrywa z mężem, bo ten ją okłamywał. Przyganiał kocioł garnkowi ::)
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 18, 2013, 22:12:39
Z tego co wiem, James nie żył już od dłuższego czasu, tylko jego prochy dostała i pochowała niedawno. Poza tym nie sądzę, żeby można było powiedzieć, że nie cierpiała po nim i od razu zaczęła sobie szukać nowego. Z Gawryłą nie chciała się wiązać, przespali się, owszem, ale potem go odepchnęła i chciała udawać że 'nic się nie stało'. Potem, gdy już byli razem, poprosił ją o wspólne mieszkanie. Też nie zgodziła się od razu.
Moim zdaniem nie oszukała ani Jamesa, ani Piotra, bo gdzie tu kłamstwo?  ;) Oszukiwała najwyżej samą siebie, że wciąż kocha męża i nie czuje nic do Gawryły.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 18, 2013, 22:44:15
Cytuj
Oszukiwała najwyżej samą siebie, że wciąż kocha męża i nie czuje nic do Gawryły.
Krzywdząc przy tym dwóch mężczyzn.

Sorry, ale dla mnie to nie jest tłumaczenie "oszukiwała siebie". Po powrocie męża nie widać było nawet oznak radości, że ten "zmartwychwstał", wręcz przeciwnie. Wyglądało to tak, jakby wszedł jej w paradę. Stał się piątym kołem u wozu. Skrępowanie przy przytulaniu, unikanie pocałunków, "obcość" w trakcie rozmów. To czym się w tym przypadku oszukiwała?

Wszystko byłoby może ok, gdyby postawiła sprawę jasno, a nie stroiła teraz fochów, że facet, którego tak kochała okłamał ją, bo nie powiedział, że robi w tajnych rządowych misjach. Tego się nie rozgłasza na prawo i lewo, choćby nawet dlatego, aby nie narażać osób bliskich. Tak, wiem nikt nie chce być oszukiwany, ale powinna wykazać więcej zrozumienia, tym bardziej, że w końcu złamał zasadę i jej powiedział. Gdyby kochała, zrozumiałaby. A tak znalazła powód, żeby odejść. A powodem nie było to, że kocha innego (szybko sobie przypomniała, że jednak może Piotr), tylko, to, że ją oszukano. Wyszło więc, że jednak wszystkiemu winny jest James.

A z Gawryło? Najpierw kocha, potem nie kocha, potem znów kocha?
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 18, 2013, 22:54:14
Ale nie rozumiem Twojego toku myślenia.
Przyjmijmy, że nowa miłość buchnęła siłą atomową, to co robi ponownie zakochana? Wraca do męża, ciągle myśląc o Piotrze. Oszukuje Jamesa, oszukuje Piotra.
W końcu zrywa z mężem, bo ten ją okłamywał. Przyganiał kocioł garnkowi ::)
Jak to 'przyganiał kocioł garnkowi'? Z tego wynika, że Hana oszukiwała i Piotra, i Jamesa. Ale w jaki sposób? Nie okłamywała żadnego z nich, sytuacja była jasna, niczego nie zatajała. Więc gdzie tu kłamstwo?
To, że oszukiwała siebie, nie miało być tłumaczeniem jej zachowania. Napisałam tylko, że jeżeli w ogóle kogoś oszukiwała, to samą siebie.
Rozumiem, że wiele można Hanie zarzucić, to że skrzywdziła dwóch facetów, że była niezdecydowana i sama nie wie, co czuje. Ale myślę, że kłamstwo nie jest jedną z tych rzeczy.

A z Gawryło? Najpierw kocha, potem nie kocha, potem znów kocha?
Kiedy nie kochał? Jeżeli masz na myśli sytuację, kiedy 'olał' Hanę po wypadku, to to nie była jego wina, a Magdy. On nic nie wiedział ani o dziecku, ani o wypadku.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 18, 2013, 23:31:48
Cytuj
Jak to 'przyganiał kocioł garnkowi'? Z tego wynika, że Hana oszukiwała i Piotra, i Jamesa. Ale w jaki sposób? Nie okłamywała żadnego z nich, sytuacja była jasna, niczego nie zatajała. Więc gdzie tu kłamstwo?
To, że oszukiwała siebie, nie miało być tłumaczeniem jej zachowania. Napisałam tylko, że jeżeli w ogóle kogoś oszukiwała, to samą siebie.
Wracając do męża wszystko było jasne? Powiedziała mu, że jest z kimś innym?
A Piotrowi nie powiedziała czasami, że kocha męża?
A nie kocha. Jakby kochała, to byłaby cała w skowronkach w związku z jego powrotem. A ona wygląda jak cierpiętnica.

A z Gawryło? Najpierw kocha, potem nie kocha, potem znów kocha?
Kiedy nie kochał? Jeżeli masz na myśli sytuację, kiedy 'olał' Hanę po wypadku, to to nie była jego wina, a Magdy. On nic nie wiedział ani o dziecku, ani o wypadku.
Sorry, za duży skrót myślowy <jezyk> Chodziło mi o Hanę, nie o Piotra. Kocha Piotra, po powrocie Jamesa nie kocha, bo kocha męża, jak z mężem nie wyszło, to znów pognała do Piotra (wykasowanie numeru telefonu, było dość wymowne - miała nadzieję na happy end z Gawryło)

Cytuj
Rozumiem, że wiele można Hanie zarzucić, to że skrzywdziła dwóch facetów, że była niezdecydowana i sama nie wie, co czuje. Ale myślę, że kłamstwo nie jest jedną z tych rzeczy.
Oczywiście nie zrobiła tego perfidnie. Ale nie powinna wymagać od kogoś bycia świętym, jak sama nie jest.
Jeśliby go kochała, wybaczyłaby mu tego rodzaju tajemnice (on złośliwie też jej nie okłamywał). Bo to, że on ją kocha widać gołym okiem (plus to, że złamał służbową zasadę, mówiąc czym się naprawdę zajmuje). Miłości Hany do niego nie widzę ani śladu.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 18, 2013, 23:53:59
Okej, rozumiem o co Ci chodzi.  ;)
Mówiąc Piotrowi, że kocha Jamesa, chyba sama tak myślała. Zresztą jeszcze wtedy nie wiedziała, że aż tak się zmienił i to nie będzie tak proste, zostawić Piotra i zacząć normalne życie z Jamesem. Myślę, że jeszcze wtedy wierzyła, że kocha J.
Jamesowi nie chciała mówić, że była z Gawryłą, bo to nie miałoby sensu. Skoro zostawiła Piotra, to wolała o nim nie mówić Jamesowi. Rozumiem, gdyby zdecydowała się zostać z P., wtedy powinna to wyjaśnić mężowi. Ale tak? Mijało się z celem. Zresztą, nie wiadomo czy nie chciała mu tego powiedzieć. James sam się o tym dowiedział, stosunkowo wcześnie. Może by mu się przyznała.
Z drugiej strony, przyznaję rację co do tego, że skrzywdziła zarówno Jamesa i Piotra. J. ma prawo czuć się jak piąte koło u wozu, ale jak widać nie przeszkadza mu to wciąż się o Hanę starać. A Gawryło... sama nie wiem. To on ją rzucił, nie ona jego. Hana chciała z nim o tym porozmawiać, spytała co dalej z ich związkiem. Od niego padło, że już ich nie ma.
Mimo wszystko jednak jestem za HaPi i czekam na pomyślne rozwiązanie.  ;D Tylko, jak widać, jak jedno się stara, drugie je odrzuca i na odwrót. Choroba Jamesa jest niezbyt taktownym posunięciem w celu otwarcia drogi HaPi, ale mimo to cieszę się. Od początku nie przepadałam za Jamesem.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 19, 2013, 13:27:12
Szkoda, że aktor grający Jamesa dostał akurat tą rolę, bo fajnie się go ogląda, ale absolutnie nie podoba mi się idea bycia jego z Haną.

Oni wszyszcy są tacy niezdecydowani:
Piort mówi Hanie, że ich już nie ma tylko dlatego, że wrócił James. Hana mówi, że kocha Jamesa, chociaż sama w to nie wierzy. Piotr przestaje walczyć, usuwa się i leci do Magdy, choć mówił, że będzie walczył (tak mi się coś kojarzy, chyba tak było, prawda??).
Hanę w sumie trochę rozumiem. Dobra tęskniła po śmierci Jamesa, ale bez przesady nawet w normalnej rzeczywistości ludzie często wiążą się z kimś po śmierci poprzedniego współmałżonka, więc dlaczego jej by nie można było.
Gdy James wraca to wszystko pozornie odświeża się. Ale tylko pozornie, bo to już nie ta sama osoba. Ona nie musi do niego wracać. Nikt jej nie będzie kazał. Pomaga mu, bo wie, że jest sam, ale ta pomoc kiedyś się musi skończyć. James wychodzi w końcu z tego szpitala, a ta brnie dalej w swoim wahaniu. Natomiast nie rozumiem tego, że nie powiedziała Jamesowi od razu o Piotrze, to by rozwiązało trochę spraw, ale wiadomo-serial :)
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 19, 2013, 15:21:55
Piotr przestaje walczyć, usuwa się i leci do Magdy, choć mówił, że będzie walczył (tak mi się coś kojarzy, chyba tak było, prawda??).

Tak, było tak i czułam się ostro zawiedziona, gdy potem tak po prostu się poddał. Ale z drugiej strony to zrozumiałe, nie chciał się wchrzaniać w małżeństwo, poza tym Hana wyraźnie mu powiedziała, że kocha Jamesa (ech ::)).

Cytuj
Hanę w sumie trochę rozumiem. Dobra tęskniła po śmierci Jamesa, ale bez przesady nawet w normalnej rzeczywistości ludzie często wiążą się z kimś po śmierci poprzedniego współmałżonka, więc dlaczego jej by nie można było.
Masz rację, zresztą powiedział jej to również Piotr w tej samej scenie, w której zapewniał, że nie odpuści tak łatwo. Spytał, dlaczego ma takie wyrzuty sumienia, bo przecież nic złego nie zrobiła. Kurczę, miała prawo się z kimś wiązać, od śmierci Jamesa minęło te parę lat, a ona wyraźnie chciała się oderwać od przeszłości i zacząć nowy rozdział, wyjechała z kraju, znalazła brata, nową pracę.
Ale ja i tak jestem pewna i wierzę, że w końcu się ze sobą zejdą.  :D Myślę, że to było zamierzone od początku, tylko chcieli wprowadzić kłopoty dla uniknięcia rutyny i sielanki, która szybko by się widzowi znudziła.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Karolina w Styczeń 22, 2013, 18:47:54
Moim zdaniem Wiktoria powinna być z Falkowiczem chociaż przez jakiś czas bo mogłoby być zabawnie,oboje fakt są uparci i z tego mógłby wyniknąć śmieszny i komediowy wątek...a z pozostałych par bardzo do siebie pasują pod wszystkimi względami Hana i Piotr mają to coś co przyciąga widza,i powiem szczerze,że dzięki nim zaczęłam z powrotem oglądać Na Dobre i Na Złe i nadrabiać zaległości .:)
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 25, 2013, 18:54:28
Moim zdaniem Wiktoria powinna być z Falkowiczem chociaż przez jakiś czas bo mogłoby być zabawnie,oboje fakt są uparci i z tego mógłby wyniknąć śmieszny i komediowy wątek...

Zgodzę się, mogłoby być zabawnie.  ;) Jednak z drugiej strony, nie zdziwiłabym się, gdyby Przemek uznał to za zdradę ich przyjaźni. Wiki pomagała mu w wojnie przeciwko Falkowiczowi i raczej go wspierała, a jakby tak związała się z wrogiem, Przemek mógłby to baaardzo źle odebrać.

Stęskniłam się za Samborem i Niną, a jak ich wreszcie pokazują to co? Kłopoty.  ::)

Chcę sceny Nina & Michał & Krzyś!  <zauroczony>
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 25, 2013, 21:33:03
Przeniosłam tę wymianę zdań tutaj, bo tam był chyba nieodpowiedni temat.

Tak dla jasności, nie biorę w obronę Jamesa, bo chciałabym żeby był z Haną. Ona go nie kocha, a bez tego nie widzę dla nich przyszłości. Chodzi mi raczej o to, że to w jakiej sytuacji znalazła się ona i Piotr, to nie wina Jamesa. Sami są sobie winni, poprzez złe wybory.

Na początku miał od Hany ogromne wsparcie i czułość, przecież była przy nim cały czas w szpitalu, potem pomogła mu się zaaklimatyzować w domu. Martwiła się o niego i okazywała mu miłość. A przestała, bo on ją oszukiwał, wielokrotnie. Za pierwszym razem machnęła na to ręką, potem już nie mogła, chyba nie można się temu dziwić. James, nawet jeśli nie mógł jej czegoś powiedzieć, mógł wyjaśnić to w prosty sposób: nie, nie powiem Ci, a nie kłamać.
Ja tam miłości i czułości nie widziałam. Raczej smętną, zmieszaną twarz kobiety, którą sytuacja zaskoczyła i nie wie, co z tym fantem (pojawieniem się męża) zrobić. Niestety, ale taka postawa nie pomaga komuś, kto ma dochodzić do siebie.
Może coś ominęłam, więc proszę bardzo aby mi przypomnieć w czym ją jeszcze oszukiwał (oprócz zatajenia prawdy o swojej pracy)?

Myślisz, że gdyby jej powiedział "nie, nie powiem ci" to załatwiłoby sprawę? Czy w ten sposób wyjaśniłby wszystko? Czy Hanę zadowoliłaby taka odpowiedź? I w końcu, czy to też nie jest w pewnym sensie oszukiwanie (zresztą nie pasuje mi to pojęcie, ono ma negatywne zabarwienie, a wydaje mi się, że James postąpił tak chcąc zapewnić Hanie bezpieczeństwo).

Jeśli ktoś taki nie podejmie terapii, leczenia może skończyć się to dla niego zaburzeniami osobowości.
W trakcie leczenia też nie powinien być sam.

Ale czy Hana mu tego odmówiła, albo z nim nie była? To on nie chciał rozmów z psychiatrą. W odcinku 509 jeszcze coś będzie na ten temat, ale chyba nie powinnam pisać ze względu na spojlery.  ;) Hana zapewniła mu taką pomoc, to on jej nie chciał.


Pisałam to nie znając następnego odcinka. Nie wiem, co mu tam Hana zapewniła, ale ze zwiastuna wynika, że jednak udał się w końcu do psychiatry.

Cytuj
Czuję, że i Piotr i Hana się jeszcze na tym Jamesie przejadą. Mam nadzieję, że nie za bardzo. 

Jeśli tak to na własne życzenie. Już dawno mogli być razem.
O ile sobie przypominam, to po zorientowaniu się, że Hanę i Piotra coś łączy, James sam z niej zrezygnował. Co więcej, poszedł do Piotra i powiedział mu o tym. A co na to jej ukochany? Że ma już inną rodzinę. I to miał na myśli James, gdy później zarzucał Piotrowi, że skrzywdził Hanę.
I James został, aby opiekować się żoną, aby nie została sama.
I dobrze, że został, ktoś musiał ją ochronić przed wybuchem <jezyk>

Czy może mi jeszcze ktoś wytłumaczyć dlaczego Magda mieszka z Piotrem? Co to za kolejna dziwaczna sytuacja?
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 25, 2013, 21:49:08
Czy może mi jeszcze ktoś wytłumaczyć dlaczego Magda mieszka z Piotrem? Co to za kolejna dziwaczna sytuacja?

Magda mieszka z Piotrem, bo jej mąż zmarł i nie miała gdzie się podziać z dzieckiem. Piotr uznał, że rzadko bywa w domu, więc ona może w nim zamieszkać.  ;)
Chora sytuacja. Zwłaszcza, że Magda chyba uznała, że już są z Piotrem szczęśliwą rodzinką i stanowią parę.

Cytuj
Ja tam miłości i czułości nie widziałam. Raczej smętną, zmieszaną twarz kobiety, którą sytuacja zaskoczyła i nie wie, co z tym fantem (pojawieniem się męża) zrobić. Niestety, ale taka postawa nie pomaga komuś, kto ma dochodzić do siebie.
Może coś ominęłam, więc proszę bardzo aby mi przypomnieć w czym ją jeszcze oszukiwał (oprócz zatajenia prawdy o swojej pracy)?

Moim zdaniem na początku czułość była. Przez cały czas była z nim przy szpitalnym łóżku, potem okazywała mu, że się o niego martwi. Przyjechała raz ze szpitala do domu, gdy za długo nie odbierał jej telefonów. Zmiana w jej zachowaniu zaszła potem, gdy okazało się, że nie mówi jej prawdy.
Oprócz kłamstw nt. pracy, nie powiedział jej, że ma dostęp do konta z pieniędzmi. Okłamywał ją, że jedno pamięta, drugie nie, ale dziwnym trafem zna np. hasło do konta. I nie mówiąc jej o tym, zapłacił za swoje leczenie w szpitalu.

Cytuj
Myślisz, że gdyby jej powiedział "nie, nie powiem ci" to załatwiłoby sprawę? Czy w ten sposób wyjaśniłby wszystko? Czy Hanę zadowoliłaby taka odpowiedź? I w końcu, czy to też nie jest w pewnym sensie oszukiwanie (zresztą nie pasuje mi to pojęcie, ono ma negatywne zabarwienie, a wydaje mi się, że James postąpił tak chcąc zapewnić Hanie bezpieczeństwo).

Nie wiem, czy Hanę zadowoliłaby taka odpowiedź, kieruję się doświadczeniem. Ja wolę gdy mi ktoś szczerze powie: sorry, nie mogę Ci powiedzieć, zamiast mnie okłamywać, to chyba logiczne? Nie musiałby zapewniać Hanie bezpieczeństwa, gdyby w ten sposób jej powiedział. Nie wyjawiłby jej tego, czego wyjawić nie może, a z drugiej strony byłby z nią szczery. Moim zdaniem najbardziej zadowalające rozwiązanie.  ;)

Cytuj
Pisałam to nie znając następnego odcinka. Nie wiem, co mu tam Hana zapewniła, ale ze zwiastuna wynika, że jednak udał się w końcu do psychiatry.
Nawet nie znając następnego odcinka, wiadomo, że Hana zapewniła mu pomoc psychiatry,a on ją odrzucał.

Nie wiem, moim zdaniem James powinien się usunąć. Widzi, że Hana go nie kocha, że nie zapomni o Piotrze, poza tym przed wypadkiem wyraźnie mu powiedziała, że gdy tylko wróci, rozmówią się na ten temat. 'Aby każde mogło pójść w swoją stronę'. Wiem, że to jej mąż, że kiedyś się kochali i wiele ich łączy i to może wydawać sie brutalne. Ale rzeczywistości nie zmieni, a szanse że Hana go jeszcze kiedyś pokocha są raczej nikłe.

Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 26, 2013, 00:44:37
Zgodzę się, mogłoby być zabawnie.  ;) Jednak z drugiej strony, nie zdziwiłabym się, gdyby Przemek uznał to za zdradę ich przyjaźni. Wiki pomagała mu w wojnie przeciwko Falkowiczowi i raczej go wspierała, a jakby tak związała się z wrogiem, Przemek mógłby to baaardzo źle odebrać.

[Możliwe SPOILERY z wcześniejszych odcinków, w razie gdyby ktoś nie widział]

Przemek mógłby poczuć się dotknięty, ale moim zdaniem trochę w tej kwestii przesadza. Otóż sądząc po zwiastunie, scenie z kolejnego odcinka i ogólnie po wcześniejszym jego zachowaniu, Przemek obraża się, gdy tylko ktoś mówi cokolwiek pozytywnego na temat profesora Falkowicza. Z jednej strony jest to zrozumiałe, z drugiej powstaje pytanie: czy aby na pewno? Rozumiem, Ludmiła. Rozumiem jego złość (co prawda profesor mógłby tego guza nie usunąć tak czy inaczej, bo inni - choćby Sambor - wyraźnie mówili, że jest to guz nieoperacyjny, niemniej jednak oszukał Ludmiłę; być może zapewnił jej dzięki temu choć trochę czasu spokoju, szczęścia, ale myślę, że powinna wiedzieć, a raczej - miała prawo wiedzieć, jak wygląda sytuacja; ale to nie o tym chciałam napisać). Ale przecież profesor Falkowicz uratował najpierw jego siostrę (koniec sezonu, strzelanina), a później jego, za każdym razem coś ryzykując. Za drugim razem areszt i więzienie, a na początku nawet życie...

[SPOILER z jednej ze scen z odcinka 509]

... i bez względu na to, jak wielką urazę żywi Przemek, powinien chociaż powiedzieć "dziękuję" i nie naskakiwać na Wiktorię (która przecież była dla niego wsparciem w różnych ciężkich chwilach, także po śmierci Ludmiły, choć z pewnością i jej musiało być ciężko słuchać o niej przez cały czas, skoro nadal była w nim zakochana; do tego dochodzą różne przykrości, jakich wtedy doznawała od przyjaciela, choćby scena, w której krzyczy na nią za to, że zbiła kubek Ludmiły) tylko za to, że stwierdziła fakt, iż profesor go uratował.

[Koniec SPOILERA z odcinka 509]


Bez względu na to, czy Falkowicz robił to po to, żeby coś osiągnąć (chodzi mi o to, że na przykład niektórzy piszą, że uratował Przemka po to, żeby zaimponować Wiktorii), czy też nie miał żadnych intencji, których czystość można by poddać pod wątpliwość - bez względu na to uratował Przemka. I nie powinien on się przez to tak rzucać. Nie powinien przez to, że Wiktoria powiedziała coś w obronie profesora Andrzeja, zapominać o wszystkim, co dziewczyna dla niego zrobiła.
A jak było wcześniej? W jednym z odcinków na przykład, przyszedł do domu Hany i zarzucił jej, że on nie rozumie, jak jego siostra może spotykać się z Piotrem, skoro ten przejął badania profesora. Naprawdę, rozumiem jego żal. Rozumiem, jak mu jest ciężko. Ale on też powinien zrozumieć, że czy tego chce, czy nie, coś Falkowiczowi zawdzięcza.

A tak od siebie dodam, że osobiście uważam, iż postać Falkowicza naprawdę wiele wniosła do serialu. Jest barwna i dzięki niej rozwinęło się (i pewnie rozwinie się jeszcze w kolejnych odcinkach) wiele interesujących wątków. Jestem bardzo ciekawa jego dalszych relacji z Wiktorią.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Aga w Styczeń 26, 2013, 10:12:01
A ja jestem ciekawa co by było jak by Wiki była z Falkowiczem :D Nie wiadomo jak długo ze sobą będą bo przecież on zostanie aresztowany? Gdzieś to tutaj czytałam. Poczekamy, zobaczymy :)
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 26, 2013, 12:49:15
Czy może mi jeszcze ktoś wytłumaczyć dlaczego Magda mieszka z Piotrem? Co to za kolejna dziwaczna sytuacja?

Magda mieszka z Piotrem, bo jej mąż zmarł i nie miała gdzie się podziać z dzieckiem. Piotr uznał, że rzadko bywa w domu, więc ona może w nim zamieszkać.  ;)
Chora sytuacja. Zwłaszcza, że Magda chyba uznała, że już są z Piotrem szczęśliwą rodzinką i stanowią parę.

A to profesor na koniec zbankrutował? Komornik zajął jego mienie? ::)

Cytuj
Moim zdaniem na początku czułość była. Przez cały czas była z nim przy szpitalnym łóżku, potem okazywała mu, że się o niego martwi. Przyjechała raz ze szpitala do domu, gdy za długo nie odbierał jej telefonów. Zmiana w jej zachowaniu zaszła potem, gdy okazało się, że nie mówi jej prawdy.
Oprócz kłamstw nt. pracy, nie powiedział jej, że ma dostęp do konta z pieniędzmi. Okłamywał ją, że jedno pamięta, drugie nie, ale dziwnym trafem zna np. hasło do konta. I nie mówiąc jej o tym, zapłacił za swoje leczenie w szpitalu.

Faktycznie ominęły mnie te sytuacje, ale czy one stanowiły ogromny problem? Czy to jakieś wielkie oszustwo, że jej nie powiedział, że zapłacił za leczenie? Podobnie z sytuacją, gdy uratowanie przez Jamesa życia tonącym wielce Hanę zadziwiło. Nawet jak kiedyś tego nie potrafił zrobić, to potem nie mógł się tego nauczyć? Czy to były jakieś straszne przewinienia? A przynajmniej na tyle, aby rozwaliły małżeństwo, zniszczyły miłość (nie takie ludzie mają problemy i jakoś z nich wychodzą). Coś mi się wydaje, że Hana potraktowała te sytuacje jako usprawiedliwienie dla wygaśnięcia miłości z jej strony. Bardziej podświadomie niż perfidnie, ale jednak. Upieram się przy tym, że gdyby go kochała, nie zrezygnowałaby tak szybko widząc takie zmiany zachowania męża. One są do przejścia. Tylko trzeba chcieć. Tak więc całej winy na Jamesa nie zwalałabym. Owszem, nie był szczery, a ona owszem nie kochała go. A do tanga trzeba dwojga.

Cytuj
Nie wiem, czy Hanę zadowoliłaby taka odpowiedź, kieruję się doświadczeniem. Ja wolę gdy mi ktoś szczerze powie: sorry, nie mogę Ci powiedzieć, zamiast mnie okłamywać, to chyba logiczne? Nie musiałby zapewniać Hanie bezpieczeństwa, gdyby w ten sposób jej powiedział. Nie wyjawiłby jej tego, czego wyjawić nie może, a z drugiej strony byłby z nią szczery. Moim zdaniem najbardziej zadowalające rozwiązanie. 

Oczywiście, że oszukiwanie nie jest dobrym wyjściem. Odniosłam się do Twojej wypowiedzi, w której wspomniałaś, że mógł jej powiedzieć ?nie, nie powiem ci?, a nie ?nie mogę ci powiedzieć?. A to zdania o zupełnie innym wydźwięku.
I też uważam, że źle facet zrobił. Jednak nie na tyle, żeby go od razu skreślać. Kochający się ludzie nie takie rzeczy sobie wybaczają i dalej żyją szczęśliwie. Ale podkreślam kochający się. On ją kochał, ona nie. I to dla niej było, jak wspomniałam wyżej, wyjście awaryjne z tego związku.

Cytuj
Nie wiem, moim zdaniem James powinien się usunąć. Widzi, że Hana go nie kocha, że nie zapomni o Piotrze, poza tym przed wypadkiem wyraźnie mu powiedziała, że gdy tylko wróci, rozmówią się na ten temat. 'Aby każde mogło pójść w swoją stronę'. Wiem, że to jej mąż, że kiedyś się kochali i wiele ich łączy i to może wydawać sie brutalne. Ale rzeczywistości nie zmieni, a szanse że Hana go jeszcze kiedyś pokocha są raczej nikłe.

Przecież chciał się usunąć. Czy nie powiedział Piotrowi ?Hana jest wolna? Myślałem, że miłość silniejsza jest niż śmierć? (co można zinterpretować "chciałem z nią być, bo myślałem, że mnie jeszcze kocha")? Wrócił do szpitala by oddać jej klucz i może gdyby nie bomba już by go nie było.
A skoro Gawryło stwierdził, że ma już rodzinę, to postanowił jeszcze zawalczyć o żonę, tym bardziej, że po dramatycznych przeżyciach została bez wsparcia. I nie ważne w tej chwili jest to, że Piotr o niczym nie wiedział. Teraz przy Hanie nikogo nie ma, więc został.

I już o tym wcześniej pisałam. Miłości na siłę nie wzbudzi się. Ja to rozumiem. Chodzi mi o to, że nie ma HaPi (przynajmniej na razie, bo ja jestem przekonana, że w końcu ich połączą) nie przez Jamesa, tylko przez nich samych. A gdyby jednak ktoś się upierał szukać innych winnych, to wskazałabym raczej na Magdę (wykasowanie smsów).

Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 26, 2013, 14:20:11
Cytuj
A to profesor na koniec zbankrutował? Komornik zajął jego mienie? ::)
Nie wiem, o co dokładnie tam chodzi. Zdaje się, że dom był zadłużony.
Najpierw nie chciała od Piotra przyjąć pomocy, ale potem poprzewracała oczkami, zrobiła słodką minkę i u niego zamieszkała. Jak widać, poczuła się jak u siebie w domu, co więcej, na swojego męża wybrała sobie Piotra. Poczuła się też w obowiązku uziemiania kandydatek na jego kochanki, a w razie czego uznała, że może  zasłonić się Tosią i zwalać na nią winę.   ::)

Zgodzę się, że to wina Hany i Piotra, że już nie są razem. Mimo wszystko jednak i Magda i James mieli w tym swój udział. Magda, tak jak napisałaś, przez jakieś chore intrygi. Moim zdaniem to usprawiedliwia Piotra, że nie był przy Hanie w szpitalu, bo cóż, wróżką nie jest, nie miał się skąd dowiedzieć.
Hanę znów rozumiem, że nie powiedziała wprost Jamesowi, że już jest z innym. Jak to by wyglądało, najpierw deklaruje, że zrobiłaby wszystko, żeby mężowi wrócić życie, a tu nagle 'bum', marzenie się spełnia, a ona kręci na to nosem bo kocha Piotra? Tu znów nie rozumiem postępowania Piotra. Dlaczego jej powiedział, że ich już nie ma i podczas leczenia Jamesa nie wykazywał żadnej inicjatywy, a potem nagle mu się odwidziało i mówi Hanie, że będzie o nią walczył? A potem znów wcale nie widać tej rzekomej walki?
Nie zrzucam całej winy na Jamesa, wiem że o głównie Hana i Piotr zapracowali sobie na taki los. James jednak też nie zachowywał się fair. Moim zdaniem te kłamstwa nie są błahostkami. Gdyby były, nie musiałby kłamać. Skoro kłamie, chodzi o jakieś ważne sprawy. Co za tym idzie, tak jak już mówiłam: lepiej powiedzieć wprost, że nie można czegoś wyjawić, zamiast kłamać.

Stories, zgodzę się z Tobą.  ;) Przemek istotnie przesadza i śmierć Ludmiły przysłania mu oczy na wszystko inne. Nie bierze pod uwagę stanięcia w obronie Hany i operacji jego własnej ręki. Z drugiej strony jednak Wiktoria jest jego przyjaciółką i oczekiwał od niej wsparcia, więc trochę się nie dziwię, że może reagować źle.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 26, 2013, 20:53:32
Stories, zgodzę się z Tobą.  ;) Przemek istotnie przesadza i śmierć Ludmiły przysłania mu oczy na wszystko inne. Nie bierze pod uwagę stanięcia w obronie Hany i operacji jego własnej ręki. Z drugiej strony jednak Wiktoria jest jego przyjaciółką i oczekiwał od niej wsparcia, więc trochę się nie dziwię, że może reagować źle.

Och, tak, nie przeczę. Może reagować źle. Ale bez przesady. Moim zdaniem, dla niego jest po prostu za wcześnie. Za mało czasu minęło od śmierci Ludmiły, Przemek jest nadal pod wpływem silnych emocji, nie zdążył jeszcze się pozbierać. I chyba nie potrafi jeszcze spojrzeć na to obiektywnie. Bo gdyby umiał, to zauważyłby, że profesor ma również dobre uczynki na koncie.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 26, 2013, 20:58:55
Poza tym, Przemek chyba trochę się zapomniał. Jeszcze niedawno to on wychwalał Falkowicza pod niebiosa i był na każde jego zachowanie.
Sama nie wiem, czy bym chciała, żeby Wiki i Falkowicz byli razem. Jeżeli jednak już ich połączą, to mam nadzieję, że szybko pogodzi się z Przemkiem, bo mimo wszystko byli dobrymi przyjaciółmi. Poza tym, ja tam wciąż im kibicuję i to w czymś więcej, niż tylko w przyjaźni.  :D
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 26, 2013, 22:06:53
Sprawa kwartetu James,Hana,Piotr i Magda jest skomplikowana.

Mam podobne wrażenia co El - Hana niektóre jego zachowania wykorzystała jako pretekst do zerwania z Jamesem. Choć i tak nie było w jej zachowaniu ewidentnej perfidii, ale wg mnie ta kobieta sama do końca nie wie co chce. James się stara, chce walczyć, ale Hana mu nie chce pozwolić choć jeszcze niedawno ciągle patrzyła na jego zdjęcie. Magda to już w ogóle perfidna szuja...Najpierw Piotrowi odbiera Tosię, a teraz gdy mąż umarł to chce go mieć tylko na własność. Dlaczego? Bo chodzi jej o kasę. Miałaby tyle przyzwoitości by u Piotra chociaż nie mieszkać.

Przemek kieruje się emocjami i kiedyś się na tym przejedzie - Sambor w najbliższych odcinkach także zda sobie sprawę, że o mało nie doprowadził do śmierci pacjentki tylko dlatego, że nie wziął pod uwagę, że Falkowicz może mieć rację . Zresztą Przemek już raz częściowo przejechał się na emocjach - kierowany żądzą zemsty na Falkowiczu nie myślał o konsekwencjach swoich działań i doprowadził do zamknięcia badań nad SM. Ponadto Falkowicz nawet przeprosił Ludmiłę, może i ją oszukał, ale zdobył się na tyle by powiedzieć 'jak pani to w czymś pomoże to przepraszam'. Falkowicz jest postacią bardzo nietuzinkową, na którą można patrzeć z kilku punktów widzenia.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 27, 2013, 15:05:51
Przemek kieruje się emocjami i kiedyś się na tym przejedzie - Sambor w najbliższych odcinkach także zda sobie sprawę, że o mało nie doprowadził do śmierci pacjentki tylko dlatego, że nie wziął pod uwagę, że Falkowicz może mieć rację . Zresztą Przemek już raz częściowo przejechał się na emocjach - kierowany żądzą zemsty na Falkowiczu nie myślał o konsekwencjach swoich działań i doprowadził do zamknięcia badań nad SM. Ponadto Falkowicz nawet przeprosił Ludmiłę, może i ją oszukał, ale zdobył się na tyle by powiedzieć 'jak pani to w czymś pomoże to przepraszam'. Falkowicz jest postacią bardzo nietuzinkową, na którą można patrzeć z kilku punktów widzenia.

To typowe, że ludzie często patrzą tylko na złe uczynki innych, albo po zrażeniu się do nich nie potrafią, a raczej nie chcą, spojrzeć na nich pod innym kątem. A jeszcze jest taka sprawa, że tylko oskarżają, zamiast zastanowić się na tym, dlaczego ktoś zrobił tak, a nie inaczej. Tak po prostu czasem jest i zależy to od poszczególnych osób i od ich charakterów.
Przyznaję Ci rację, Przemek się na tym przejedzie. Choćby w ten sposób, że swoim obrażaniem się ryzykuje wieloletnią przyjaźń z Wiktorią, która była przy nim w różnych ciężkich sytuacjach, wspierała go. Jasne, mógłby być nieco zniesmaczony zmianą nastawienia Wiktorii do profesora, ale mógłby też w końcu dostrzec to, jak bardzo Falkowicz mu pomógł. On po prostu jeszcze nie ochłonął po śmierci Ludmiły - tylko czy to go do końca usprawiedliwia?
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 15, 2013, 11:03:34
A może mi ktoś przypomnieć jak to było kiedyś z Agatą i Latoszkiem? Oni, jeśli dobrze pamiętam, byli ze sobą, tak? Tylko wtedy związek Leny i Witka był w totalnej rozsypce, bo ona szalała z tym Edwardsem, czy jak mu tam było. Dobrze pamiętam? Czy może totalnie pokręciłam fakty? :D
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 15, 2013, 13:19:51
Justku mniej więcej kojarzysz dobrze. Formalnie WiA parą nie byli, ale wtedy Lena była w Londynie i to Agata wypaplała, że Lena wyszła za mąż za Edwardsa
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 15, 2013, 13:23:35
Oczywiście formalnie nie byli, ale Agata od samego początku do niego wzdychała i robiła wszystko, żeby z nim być :D teraz z pewnością też się cieszy, że ma przejściowe problemy z Leną i wydaje mi się, że będzie chciała to wykorzystać i to nie będzie tylko wina Marka i tego, że ją odrzucił. :)
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 15, 2013, 17:45:16
No Agatka to szczęścia do facetów nie ma. Ale nie sądzę, że byłaby zdolna z premedytacją rozbić czyiś związek. Czytałam nawet jakieś spojlery, że weźmie sobie na jakiś czas po tym całym pocałunku urlop i że będzie bardzo żałować. Może to nie jest usprawiedliwienie, ale zdaje się, że będzie wtedy pijana.. a Witek też ma mózg. Mógłby pomyśleć i takiego pięknego związku  z Leną nie zaprzepaszczać z powodu przejściowego kryzysu.
A co do przeszłości, to mi się kojarzy jeszcze jakaś dziewczyna, która z Witkiem coś niecoś... pamiętam taką sytuację, że zatrzasnęli się razem w windzie. I wydaje mi się, że Agata wtedy była o nią zazdrosna i rywalizowały o Latoszka. Ale w końcu ta druga gdzieś wyjechała i  ślad po niej zaginął.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 15, 2013, 20:19:25
chinadoll ta dziewczyna to Ada Karwacka, poznana przypadkiem w Urzędzie Stanu Cywilnego, Agaty jeszcze wtedy nie było.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 15, 2013, 20:54:17
Kolejny raz mnie zadziwiasz swoją pamięcią, Alden.  <brawo> Ja, jak widać, nie potrafię zapamiętać najprostszych rzeczy i w dodatku mylę wątki. -.-

Leny i Witka kiedyś nie lubiłam, dlatego kibicowałam jemu i Agacie. Miło było na nich patrzeć, bo byli przede wszystkim dobrymi przyjaciółmi, były z nimi śmieszne sytuacje i rozmowy, a wszystko zabarwione flirtem. Ale teraz jest już dla nich za późno.. związał się z Leną, ma z nią Felka, deklaruje jej miłość itp., nawet ja polubiłam tą ich sielankę. Rozbicie ich związku to fatalne posunięcie.
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 15, 2013, 21:37:42
Oczywiście formalnie nie byli, ale Agata od samego początku do niego wzdychała i robiła wszystko, żeby z nim być :D teraz z pewnością też się cieszy, że ma przejściowe problemy z Leną i wydaje mi się, że będzie chciała to wykorzystać i to nie będzie tylko wina Marka i tego, że ją odrzucił. :)
Nie wszystkie odcinki oglądałam, ale w tych, które widziałam, Agata na perfidną zołzę mi nie wyglądała.
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że tylko czeka na potknięcia w życiu swoich przyjaciół, czy znajomych.

Czytałam nawet jakieś spojlery, że weźmie sobie na jakiś czas po tym całym pocałunku urlop i że będzie bardzo żałować. Może to nie jest usprawiedliwienie, ale zdaje się, że będzie wtedy pijana.. a Witek też ma mózg. Mógłby pomyśleć i takiego pięknego związku  z Leną nie zaprzepaszczać z powodu przejściowego kryzysu.
Odurzenie alkoholem to jest usprawiedliwienie. Człowiek wtedy nie myśli jasno. I uwagi typu "jak ktoś nie potrafi porządnie się zachować, to niech nie pije" są trochę idiotyczne. Wystarczy rozżalenie, jakieś niepotrzebne słowo, podpatrzony obrazek i można wybuchnąć. Alkohol zaciera granice. Tym bardziej, że Agata, po paru głębszych, jeszcze nigdy nie zachowała się skandalicznie (tak mi się wydaję <szczerzy_sie>) A wygląda na to, że ten pocałunek to taki "nagłe działanie".
I słusznie zauważyłaś, że w tej sytuacji to Witek był tym "o jasnym umyśle".

Może ten całus, to tylko takie "nic", coś co potrzebne byłoby do pokazania w końcu Latoszków, coś pikantniejszego niż obiadek, rodzinny spacerek, wspólne siedzenie przed telewizorem ::)
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 15, 2013, 22:14:26
Mnie też nie wydaje się, aby Agata miała teraz zamiar "zapolować" na Latoszka, ale w tym serialu wszystko jest możliwe. Dotychczas nic nie wskazywało na to, aby nadal była nim zainteresowana w najmniejszym nawet stopniu, a jednak dojdzie wiadomo do czego, więc coś jednak musi być na rzeczy. Owszem, mogą to wyjaśnić Markiem i jego byłą żoną, ale mogą też niestety chcieć przywrócić właśnie ten wątek między Witkiem i Agatą, który kiedyś sobie był, a teraz nadarzyła się okazja, aby to wykorzystać. Mam jednak nadzieję, że w tym wypadku fantazja scenarzystów nie poniesie ich tak daleko i rzeczywiście wszystko skończy się dobrze dla Latoszków, a ich związek na nowo nabierze rumieńców :D
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 16, 2013, 18:37:19
Nie napisałam, że Agata jest zołzą, albo na taką wygląda ;) po prostu doskonale wiemy, że do niego wzdychała, jeszcze nawet nie tak dawno robiła maślane oczy, a tak jak pojawił się Marek to dała sobie z Latoszkiem spokój. Z jednej strony wkurzam się na nią bo posunie się do tego pocałunku, który nic a nic mi się nie podoba, bo Witek i Lena i tak bardzo dużo przeszli, pokazali niejednokrotnie, że to uczucie, które ich łączy jest silne i nikt ani nic tego nie zepsuje, więc mam nadzieję, że i tym razem przez Agatę to wszystko się nie rozwali. A z drugiej strony szkoda mi jej, dziewczyna ewidentnie nie ma szczęścia do facetów, zaraz jak któryś jej się podoba, którymś się zauroczy to albo ma żonę, albo ma byłą żonę, do której właśnie wrócił. ;) Szczerze powiedziawszy to jak tylko pojawił się Marek w LG to życzyłam sobie, żeby związał się z Agatą, a tutaj taka niemiła niespodzianka z jego żoną.  <nie_slucha>
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 16, 2013, 20:53:13
Nie napisałam, że Agata jest zołzą, albo na taką wygląda ;) po prostu doskonale wiemy, że do niego wzdychała, jeszcze nawet nie tak dawno robiła maślane oczy, a tak jak pojawił się Marek to dała sobie z Latoszkiem spokój. Z jednej strony wkurzam się na nią bo posunie się do tego pocałunku, który nic a nic mi się nie podoba, bo Witek i Lena i tak bardzo dużo przeszli, pokazali niejednokrotnie, że to uczucie, które ich łączy jest silne i nikt ani nic tego nie zepsuje, więc mam nadzieję, że i tym razem przez Agatę to wszystko się nie rozwali. A z drugiej strony szkoda mi jej, dziewczyna ewidentnie nie ma szczęścia do facetów, zaraz jak któryś jej się podoba, którymś się zauroczy to albo ma żonę, albo ma byłą żonę, do której właśnie wrócił. ;) Szczerze powiedziawszy to jak tylko pojawił się Marek w LG to życzyłam sobie, żeby związał się z Agatą, a tutaj taka niemiła niespodzianka z jego żoną.  <nie_slucha>

To, że do niego wzdychała, to nie znaczy, że teraz cieszy się, że między Latoszkami źle się dzieje.
A jak się między nimi bardziej "rozwali", to nie przez Agatę, tylko Witka. Ona jest wolna, on ma zobowiązania. I choćby nie wiadomo jak Agata uwodziła Witka, to on nie powinien jej ulec. Facet własną wolę ma? Ma.

Spoiler
A na dodatek, ktoś wspominał, że Lena sama przyznaje się, że Witek już jej tak nie pociąga jak dawniej. No to jak się rozwali, to i Leny w tym wina będzie. Być może Agata stanie się kozłem ofiarnym. Latoszki od siebie się oddalają, ale to Agata będzie obarczona winą za kłopoty w ich rodzinie
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 16, 2013, 22:09:17
Spoiler
A na dodatek, ktoś wspominał, że Lena sama przyznaje się, że Witek już jej tak nie pociąga jak dawniej. No to jak się rozwali, to i Leny w tym wina będzie. Być może Agata stanie się kozłem ofiarnym. Latoszki od siebie się oddalają, ale to Agata będzie obarczona winą za kłopoty w ich rodzinie

Spoiler
Dokładnie.  ;) LiL przechodzi kryzys i akurat w takim momencie wmiesza się w to Agata. Za ten kryzys i ewentualny rozpad ich związku będzie można zrzucić winę na Agatę. Zresztą, w tym przypadku naprawdę jestem raczej za Agatą. Jest w trudnym momencie, dodatkowo alko zrobi swoje.. Witek też będzie miał swoje za uszami, wydaje mi się, że to z jego inicjatywy będzie ten pocałunek. Nie jestem tego pewna, ale tak to wygląda na zdjęciu. 
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 17, 2013, 08:48:54
Spoiler
A na dodatek, ktoś wspominał, że Lena sama przyznaje się, że Witek już jej tak nie pociąga jak dawniej. No to jak się rozwali, to i Leny w tym wina będzie. Być może Agata stanie się kozłem ofiarnym. Latoszki od siebie się oddalają, ale to Agata będzie obarczona winą za kłopoty w ich rodzinie

Spoiler
Dokładnie.  ;) LiL przechodzi kryzys i akurat w takim momencie wmiesza się w to Agata. Za ten kryzys i ewentualny rozpad ich związku będzie można zrzucić winę na Agatę. Zresztą, w tym przypadku naprawdę jestem raczej za Agatą. Jest w trudnym momencie, dodatkowo alko zrobi swoje.. Witek też będzie miał swoje za uszami, wydaje mi się, że to z jego inicjatywy będzie ten pocałunek. Nie jestem tego pewna, ale tak to wygląda na zdjęciu. 

Spoiler
W spoilerach natomiast napisali, ze to Agata pierwsza go pocałuje. Latoszek też nie będzie święty bo go odwzajemni i okej może macie rację, że osoby po alkoholu nie zawsze myślą racjonalnie i z tej dwójki to właśnie Witek był przy zdrowych zmysłach. Więc ja osobiście całej winy nie zganiam na Agatę (chociaż będzie miała w tym swój udział) bo i Latoszek też jest winny. ;) Ale jednak mam nadzieję, ze scenarzyści nie rozdzielą LiL bo normalnie uduszę!  <nie_slucha>
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Lipiec 02, 2014, 12:42:10
Halo?! Jest tu kto?  <lornetka>
Tak sobie myślę kogo bym chciała razem zobaczyć i niewątpliwie jest to Wiki i Adam  <rumieniec> trochę się u nich wydarzyło i tych dobrych i tych złych rzeczy, Wiki wie, że może na nim polegać, a i Adam kiedy miał problemy po tym jak dowiedział się prawdy o swoich rodzicach mógł na niej polegać. Potem byli razem, później się rozstali ale widać w każdym odcinku, że ich do siebie ciągnie. Zwłaszcza Adam dosyć często pokazuje Wiki, że mu na niej zależy, chociażby udowodnił to pocałunkiem w basenie. A ona głupia leci do Tomasza i każe mu, żeby się jej oświadczył  <olaboga> kiedy ona w końcu przejrzy na oczy i zobaczy, że to Adam ją tak naprawdę kocha i że to jemu zależy najbardziej na jej szczęściu.  <rumieniec> Swoją drogą te ich przekomarzania, niby kłótnie też są urocze  <serduszko>
Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 02, 2014, 16:03:56
A ona głupia leci do Tomasza i każe mu, żeby się jej oświadczył  <olaboga> kiedy ona w końcu przejrzy na oczy i zobaczy, że to Adam ją tak naprawdę kocha i że to jemu zależy najbardziej na jej szczęściu.  <rumieniec>

Jest głupia... i samolubna. Wykorzystuje Tomasza. I to on ją naprawdę kocha.
No ale przecież to taki zwyczajny, nieciekawy facet. Świetnie sprawujący rolę "tańszego zamiennika". A laski wolą tych przebojowych, co to jeszcze za uszami coś mają ::) I jeszcze potem fochy panny stroją, że taki ktoś miał parę innych przed nimi. A jak już przylepią się do takiego, to ofiary z siebie robią, że pan pozwolił sobie na flirt z sąsiadką.
Obrażona Wiki po tym jak zobaczyła dobrze bawiących się Agatę i Adama w samochodzie (o ile sobie przypominam para wygłupiała się przy muzyce), kiedy parę minut wcześniej obściskiwała się na ich oczach z kochankiem to szczyt hipokryzji.

Tytuł: Odp: Serialowe pary...czyli kto, z kim i dlaczego?
Wiadomość wysłana przez: Jean w Lipiec 06, 2014, 20:21:40
Post El w temacie Wiki jest tak wyczerpujący, że właściwie można się jedynie podpisać.  :)
Randki z Tomaszem to zemsta na Adamie (nie wiem za co, ale mniejsza). Kobieta, która mówi do potencjalnego kochanka, że zadowoli się tylko numerkiem w schowku na szczotki ( czy coś tam innego), nie sadzę by miała problemy z wyrażaniem uczuć. Ale tutaj to mogę się jednak mylić.