Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Film / Teatr TV => Wątek zaczęty przez: Zorina13 w Maj 25, 2012, 13:25:00

Tytuł: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Zorina13 w Maj 25, 2012, 13:25:00
Forest Gump
Mała księżniczka (ale tylko wersja z Shirley Temple )
Przeminęło z wiatrem
Rio Bravo
Siedmiu wspaniałych
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Donia w Maj 25, 2012, 13:37:18
Zorina13, a mogłabyś powiedzieć co takiego w tych filmach jest ciekawego, że się nigdy nie znudzą? ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 13:43:11
No nie wiem czemu ja nie mogę większą miłością do tego Gumpa?:( Jakaś nienormalna jestem chyba...

Jest parę tytułów filmów, które się mi nigdy nie nudzą, które oglądałam setki razy i oglądam wciąż, ale pierwsze co mi przychodzi na myśl to "Szklana pułapka" (jedynka) i "Swith. Trudno być kobietą". Pierwszy to film akcji z Willisem, drugi to czysta komedia...z Ellen Barkin w roli kobity, która wcześniej była facetem. Facetem - macho, który kobiety zmieniał jak rękawiczki i lubił się nimi bawić. Któregoś dnia trzy  z nich zaprosiły go niby na mała orgietkę, podczas której (nie, jeszcze do niczego nie doszło :P) go zabiły. I trafił przed boskie oblicze. Tylko nie wiadomo, gdzie go wysłać. Na piekło jednak za dobry (działalność charytatywna etc. etc.) a do nieba, po tym jak traktował kobiety też pójść nie może. No to wrócił na ziemię z zadaniem do wykonania: ma znaleźć chociaż jedną kobietę, która by go lubiła...ale nieoczekiwanie wraca pod postacią kobiety, tak żeby mu nie było łatwo bałamucić kobiet dalej. No i tu się zaczyna szereg komicznych sytuacji, które uwielbiam podpatrywać, myśląc co by było, gdyby faceci choć na jeden dzień stali się kobietami, w całym pojęciu tego słowa.

Mój ulubiony cytat z tego filmu: "Trzeba być Rembrandtem, żeby robić makijaż". Jestem kobietą, ale czuję się jakby to powiedzenie było o mnie - zero zdolności manualnych i innych do zrobienia fajnego makijażu brrr.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Zorina13 w Maj 25, 2012, 14:20:03
Jeśli chodzi o Przeminęło z wiatrem -kocham postać Scarlett.
Mimo wielu wad podziwiam  jej siłę i odwagę.
"Jutro też jest dzień .Mimo wszystko życie się dzisiaj nie kończy '-niezapomniany cytat.

Siedmiu wspaniałych -muzyka ,znakomite kreacje aktorskie min.Jamesa Coburna ,Steva Maquena ,Charlesa Bronsona.
Gorzki rozrachunek z życiem rewolwerówców -którzy nie mają domu ,żony ,dzieci ,przyjaciół,wspomnień.
I nie mają wrogów -żywych wrogów.

Rio Bravo -mimo że uwielbiam Wayna to Dean Martin jako moczymorda ,zastępca szeryfa skradł cały film.
Seksowna Andie Dikinson ,uroczy Ricky Nelson jako Colorado i najpiękniejsza piosenka o kowbojach 'My rifle and Pony and Me '-mój koń ,moja strzelba i ja.
Te dwa filmy to arcydzieła jeśli chodzi o gatunek westernu.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 14:34:59
Siedmiu wspaniałych -muzyka ,znakomite kreacje aktorskie min.Jamesa Coburna ,Steva Maquena ,Charlesa Bronsona.
Gorzki rozrachunek z życiem rewolwerówców -którzy nie mają domu ,żony ,dzieci ,przyjaciół,wspomnień.
I nie mają wrogów -żywych wrogów.
Rio Bravo -mimo że uwielbiam Wayna to Dean Martin jako moczymorda ,zastępca szeryfa skradł cały film.
Seksowna Andie Dikinson ,uroczy Ricky Nelson jako Colorado i najpiękniejsza piosenka o kowbojach 'My rifle and Pony and Me '-mój koń ,moja strzelba i ja.
Te dwa filmy to arcydzieła jeśli chodzi o gatunek westernu.

Pod tym się podpisuję obiema łapkami, pomimo, że moim ulubionym westernem jest "Dobry, zły i brzydki"...pomimo, że to taki trochę inny gatunkowo bo spaghetti western. No ale faktem jest, że pod klasykę najbardziej podpadają dwa przez Ciebie wymienione.
Oj za to jak opisałaś "Siedmiu wspaniałych" dałabym Ci plusa...no gdybym mogła :-) Poczekajmy na wielbicielkę westernów, dopiero się będzie działo :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 16:18:44
Z filmów komercyjnych:
"Dzień świra"- kultowy film wszystkich polonistów, więc nie mogę się wyłamywać ;) Genialna rola Kondrata... niesamowita! Cudowne odarcie nas z naszych narodowych przypadłości. No i scenariusz... słownik- dobitny acz prawdziwy i soczysty... cudowny film!! :)

"Armageddon"- zawsze na nim ryczę... no zawsze!! Świetna rola Willisa i efekty specjalne niczego sobie. Cała ekipa z platformy wiertniczej zabawna i bardzo kontrastowa. No i Liv... śliczna! Na pewno nie ma tego po tatusiu ;)

"Kapuśniczek"- Z Louisem de Funesem, którego uwielbiam. Bawi mnie nieustannie :)

"Seksmisja"- kultowa i chyba nie trzeba tłumaczyć nikomu dlaczego się ją lubi.

i wiele innych...



niekomercyjne:

"Posterunek graniczny" - film serbski. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie! Nie tylko ze względu na grę aktorską ale głównie na sposób ujęcia problemu. Do połowy film wydaje się być komedią, ale nastrój pryska w ciągu kilku sekund... mistrzostwo jak dla mnie!

"Siódmy dzień" - film hiszpański- dość brutalny i ciężki, ale taki prawdziwy! W końcu na faktach... polecam.

"Zło"- szwedzki film- brutalny, ale z drugiej strony pełen siły. Film o silnej jednostce, uporze, obrazujący to jak zło doświadczane staje się złem przekazywanym dalej. Film nieraz wstrząsający, ale mistrzowski!

Mam jeszcze parę w zanadrzu, ale to może zostawię na potem ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 16:56:05
No ja Seksmisję kocham za Stuhra i teksty  z Jego ust w filmie padające:)
"Dzień świra" - rozumiem, lubię Koterskiego, scena z wypłatą jest tym do czego wracam najczęściej...

Louis de Funesa kocham z każdej odsłonie
Co do reszty to poprzeczkę dałaś wysoką, nie pamiętam, żebym któryś widziała, no ale nic straconego...no i bo skoro polecasz tak bardzo... ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Inka w Maj 25, 2012, 17:49:00
"Dzień Świra"- klasyk.  ;)
Jeszcze kilka miesięcy temu niemal codziennie oglądałam Jak zostać królem. Gra aktorka Colina Firth'a- jak dla mnie cudo. Świetnie pokazana rozwijająca się przyjaźń między Królem a Logue'm. Pełen emocji film, jak dla mnie nieprzerysowany. Dodatkowo- akcent Heleny Bohnam-Carter- kolejna zaleta.  ;)
Kolejny film z Colinem-Bridget Jones. Obie części świetne. Zmagania Bridget z nadwagą, nieudolnymi próbami rzucenia palenia i śpiewanie po pijaku "All by myself" zapadają w pamięć.
Bardzo chętnie wracam do filmu "Bodyguard" z Whitney. Aż się łezka w oku kręci, że już nigdy nie będzie nam dane usłyszeć 'I have nothing".
Oczywiście dochodzą wszystkie filmy z Meryl Streep.  ;)

Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: szyszata w Maj 26, 2012, 13:57:52
Narzeczony mimo woli - mogłabym oglądać ten film 1000 razy i więcej. Jest to komedia romantyczna, która na pewno się nie znudzi! Po pierwsze aktorzy: Sandra Bullock i Rayan Reynolds, wczuli się w swoje role tak jakby film był prawdziwy, taka historia która dzieje się naprawdę. Polecam! :)
Nie wierzcie bliźniaczkom - drugi film, który jest już swoją drogą starszy, ale nadal ciągnie aby oglądnąć. Tęsknie za "starą" Lindsay Lohan.. :(
Dzień świra - klasyk i standard! :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Daisy w Maj 26, 2012, 16:06:29
Bez dwóch zdań jest to "Seksmisja" - chyba jedyna polska komedia, podczas której zawsze dobrze się bawię. Zawsze śmieję się przy tych samych powalających na kolana tekstach Stuhra, i nie ważne czy widzę to 10, 20 czy 30 raz.

"Prawdziwe kłamstwa" - tutaj jest podobna sytuacja, co w Seksmisji. Schwarzenegger i Jamie Lee Curtis potrafią rozbawić mnie do łez, mimo że znam ich teksty niemal na pamięć i widziałam równie niezliczoną ilość razy.

Poza tym mam słabość do "Tylko mnie kochaj" - pewnie ze względu na Zakościelnego :) i Julkę Wróblewską, która nie była wtedy jeszcze tak zmanierowana.

I chętnie wracam także do: Harry'ego Pottera, ale to już głównie dzięki książkom.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Maj 26, 2012, 18:23:33
Z polskiego kina:
1) Sami swoi - uwielbiam! Można ten film oglądać tysiące razy i zawsze znajdzie się coś na co się nie zwróciło uwagi.
2)
Bez dwóch zdań jest to "Seksmisja" - chyba jedyna polska komedia, podczas której zawsze dobrze się bawię. Zawsze śmieję się przy tych samych powalających na kolana tekstach Stuhra, i nie ważne czy widzę to 10, 20 czy 30 raz.
Nic dodać nic ująć ;)

Z zagranicznego kina:
1) "Pianista" - historia, historia, historia. Myślę, zę jest to jeden z filmów, który powinien obejrzeć każdy człowiek - dla informacji i przestrogi.
2) Z innej beczki - "Kevin sam w domu". Grudniowa tradycja w mojej rodzinie ;D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 27, 2012, 12:48:55
A filmem mojego dzieciństwa jest Kogel-mogel. Uwielbiałam jako dziecko i do dziś mi zostało, że jak tylko leci, to Monika od razu leci przed telewizor. Tak już z tego zasłynęłam, że znajomi mi przysyłają smsy: "Monika, Kogel-mogel zaraz poleci na TVNie". smilie_girl_120

Mogę sypać cytatami jak z rękawa, ale moim ukochanym jest "stryjeczny wuj szwagra mego drugiego męża". :hahaha:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 27, 2012, 17:21:59
1. "Nigdy w życiu"- miałam takie dni, kiedy oglądałam kilka razy w tygodniu. Albo nawet codziennie. Serio! Większość tekstów znam już na pamięć, potrafię z pamięci przywołać mimikę aktorów w danym momencie. Nie przesadzę jeśli powiem, że kocham ten film za wszystko- za fabułę (Grochola!), za aktorów, za bohaterów, za prześmieszne teksty, sytuacje. I chyba nigdy nie przestanę cieszyć się, gdy wpadnie mi w rączki płyta z tym filmem.

2. cała seria przygód "Harry'ego Potter'a"- całe moje dzieciństwo, co by nie mówić. Chyba nigdy nie przestanie mnie fascynować ten magiczny świat, a choć każdy film z serii oglądałam już mnóstwo razy, zawsze chętnie sobie włączam, gdy mam okazję :)

3. "Pod słońcem Toskanii"- to, że podoba mi się klimat Toskanii i marzę, by tam pojechać- to jedno, a że kocham ten film- to drugie. Od momentu, gdy pierwszy raz obejrzałam go w telewizji, nie może mi "wypaść" z głowy. Czasem są takie dni, że po prostu muszę prześledzić historię Frances. Ilekroć oglądam film poprawia mi się humor, bo te widoki...achhh...  smilie_girl_321

4. "Chopin. Pragnienie miłości"- film widziałam niezliczoną ilość razy, a gdyby mi ktoś zaproponował, że obejrzy ze mną to nawet teraz, zaraz gotowa byłabym to zrobić. W tym przypadku cytuję wszystkie kwestie Solange, granej przez Bożenę Stachurę...taka moja słabość, o  smilie_girl_301
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 28, 2012, 07:03:32
Chopina po raz pierwszy obejrzałam bez przekonania, ale muszę przyznać, że z czasem zyskuje bardzo. Stachura rzeczywiście zagrała świetnie :)
Natomiast saga "Sami swoi"- no klasyk! Również uwielbiam! Aż żal bierze, że powstały tylko 3 części. smilie_girl_349
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 28, 2012, 07:53:25
2) Z innej beczki - "Kevin sam w domu". Grudniowa tradycja w mojej rodzinie ;D

Nie może być, u Was też? smilie_girl_101

A filmem mojego dzieciństwa jest Kogel-mogel. Uwielbiałam jako dziecko i do dziś mi zostało, że jak tylko leci, to Monika od razu leci przed telewizor. Tak już z tego zasłynęłam, że znajomi mi przysyłają smsy: "Monika, Kogel-mogel zaraz poleci na TVNie". smilie_girl_120
Mogę sypać cytatami jak z rękawa, ale moim ukochanym jest "stryjeczny wuj szwagra mego drugiego męża". :hahaha:

Uwielbiam, ale stwierdziłam ostatnio, że jednak "Wyjście awaryjne" uwielbiam bardziej. Również można sypać tekstami jak z rękawa:

"Fikcja musi być prawdopodobna, by  mogła stać się prawdą"
"Miłość jest dobra w piosenkach, w życiu kończy się na alimentach"
"Podłość ludzka nie zna granic" - ulubione powiedzonko Kolędowej
"Ty bambaryło jeden. Tobie każdy wepchnie: konia z ochwatem, krowę bez mleka i zięcia z wyrokiem"
"Kiedy Ty w końcu zrozumiesz, że ja reprezentuję władzę a władza nie jest od tego, żeby dawać łapówki"

I mój zdecydowanie ulubiony:

"-Dorota...Dorota...zaczekaj...dokąd idziesz?
- A tak się przejść..
- do kościoła idziesz, tak? Może jeszcze do spowiedzi? Takie świństwo chciałaś matce zrobić...Moja droga, światopogląd mam szeroki i ogólnie tolerancyjny, ale nikt jeszcze naukowo nie udowodnił istnienia Boga więc gdzie cię do diabła niesie?
- Komuś muszę powiedzieć, co czuję...
- Stoi przed tobą matka. Jeszcze się przede mną nie wyspowiadałaś a już chcesz iść zawracać głowę wyższej instancji. To po prostu nie wypada..." :laie_67:


Kolędowa jest niezniszczalna :D No i ten film właściwie też mogłabym bez końca....
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: stella w Maj 28, 2012, 23:56:50
Na sam początek. Ojej! Jakie piękne emotikonki  smilie_girl_301

Dobrze, teraz do rzeczy. Filmy, filmy, filmy, czyli to, co uwielbiam najbardziej. Obejrzało się ich maaaatko jak dużo. Ale te, do których ciągnie mnie jakaś nadprzyrodzona siła po raz drugi, trzeci lub dziesiąty jest kilka.

Na początek Kogel-mogel , czyli film, który oglądam od dzieciństwa i do tej pory jest dla nie tak samo śmieszny jak był na początku mojej przygody z nim. Oglądałam go setki razy. Czasem bardzo trudno mi się powstrzymać od mówienia tekstu razem z aktorami. Tak wiem, że jest to wkurzające dla osoby siedzącej obok, ale staram się! :D
A filmem mojego dzieciństwa jest Kogel-mogel. Uwielbiałam jako dziecko i do dziś mi zostało, że jak tylko leci, to Monika od razu leci przed telewizor. Tak już z tego zasłynęłam, że znajomi mi przysyłają smsy: "Monika, Kogel-mogel zaraz poleci na TVNie". smilie_girl_120

Mogę sypać cytatami jak z rękawa, ale moim ukochanym jest "stryjeczny wuj szwagra mego drugiego męża". :hahaha:
Gdy przeczytałam ten post pomyślałam: 'identyczny przypadek!', szczególnie jeśli chodzi o sms'y! :laie_67:
A tekstów było mnóstwo, uwielbiam je przytaczać w najmniej oczekiwanym momencie, ale jak najbardziej wtedy, gdy pasuje to do sytuacji.

Na pewno z polskich filmów warto wspomnieć o Poszukiwany, poszukiwana, Nie lubię poniedziałku, Komedii małżeńskiej czy Wyjściu awaryjnym (o którym co prawda Jean już wspomniała, ale tak chciałam jeszcze od siebie :))

Poza tym mam słabość do "Tylko mnie kochaj" - pewnie ze względu na Zakościelnego :) i Julkę Wróblewską, która nie była wtedy jeszcze tak zmanierowana.
Tylko mnie kochaj ? Zawsze i wszędzie! Co z tego, że oglądałam to ohoho i jeszcze więcej razy (naprawdę liczyłam ile razy to obejrzałam... po 15 zaczęło mi się mylić i już nie byłam pewna czy to 16, 17 raz czy może 20 raz). Zakościelny, no cóż... to po prostu Zakościelny.  smilie_girl_231 Wzdycham do niego już długo, na pewno od czasu Kryminalnych ?

Następnym filmem wartym obejrzenia po raz 50 jest Dziennik Bridget Jones. Uwielbiam filmy z angielskim akcentem w tle. Uwielbiam Renee za to, że tak dobrze nauczyła się tego akcentu, uwielbiam tam Collina, uwielbiam muzykę (och boska Aretha Franklin, Gabrielle, Jamie O'Neal), uwielbiam wszystkie teksty, wpadki Bridget i czasem tak sobie myślę, że jakby wszyscy się upijali tak, jak Bridget to świat byłby weselszy.

I chętnie wracam także do: Harry'ego Pottera, ale to już głównie dzięki książkom.
Również lubię wracać do Harry'ego. Właśnie dziś rano sobie pomyślałam, że skoro mam teraz wolne to może powinnam sobie zrobić seans z Garncarzem (przepraszam, ale musiałam... wiem, że ma się to nijak do jego przygód, ale lubię czasem sprawdzić co znaczą niektóre angielskie nazwiska)  smilie_girl_120

2) Z innej beczki - "Kevin sam w domu". Grudniowa tradycja w mojej rodzinie ;D
Nie może być, u Was też? smilie_girl_101
Oooo tak! Święta bez Kevina to jak święta bez... pierogów!  smilie_girl_101


Filmów mam jeszcze mnóstwo, ale to może następnym razem, co !? :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: paradise city w Czerwiec 02, 2012, 23:32:41
Film, który mogę oglądać w nieskończoność to "Przerwana lekcja muzyki". Uwielbiam go, a Winona Ryder zagrałam tam świetnie, Angelina Jolie również zagrała, moim zdaniem jedną ze swoich najlepszych ról. Lubię oglądać filmy psychologiczne, dlatego "Przerwana..." bardzo przypadła mi do gustu :) Oczywiście kto nie oglądał , to bardzo, bardzo polecam  ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mysza_99 w Czerwiec 03, 2012, 01:42:46
A ja nie lubię oglądać filmów. Jakoś tak... zanim się ogarnę, zrozumiem - o co właściwie chodzi, zacznę rozróżniać bohaterów, to mi się kończą i pozamiatane. Zawsze tak jest. Kiedy się wciągam, to wyskakuje: the end. Niestety... mój mały rozumek nie został obdarzony zdolnością do oglądania filmów, bo moim zdaniem - to wymaga... no nie wiem.. zdolności skupienia, zdolności rozróżniania postaci (przyrzekam, jak mam 5 facetów, to za diabła nie wiem, o którym właśnie jest. Nawet jak się różnią wzrostem, posturą i kolorem włosów). Dlatego ja nie lubię i koniec. Jednak w tym całym nielubieniu, jakimś cudem znalazły się takie, które kocham. Mało tego... kiedy w końcu jakimś cudem coś obejrzę, albo na coś pójdę do kina (o tak, to dopiero cud, w ostatniej trzylatce kojarzę: "Projekt dziecko", "Sala samobójców", "Zaplątani" i "Titanic 3D". Aaa... i "Och Karol 2". Ale za to 3 razy. Tak czy siak, szału i tak nie ma), to zazwyczaj szybko zapominam, że widziałam. Chyba, że zrobi na mnie wrażenie. Ewentualnie... rozkocha mnie od pierwszego obejrzenia.

Od pierwszego wejrzenia zakochałam się w For lovers only. Cudowny. Jedyny w swoim rodzaju. Bez budżetu, bez efektów specjalnych, kręcony bez dobrego sprzętu, bez udziwnień, bez niezliczonej liczby aktorów, statystów, bez kręcenia miesiącami... a jak dla mnie powstało arcydzieło. Dobra - nieobiektywna jestem, bo kocham. Umówmy się zatem, że dla mnie arcydzieło, a dla przeciętnego człowieka po prostu dobry film. Aktorów głównych mamy 2, historia miłosna - dwoje ludzi, spotyka się po latach. I okazuje się, że wciąż się kochają. Tak, bo nie jest to historia, o zakochaniu, o poznawaniu się. Jest to historia najprawdziwszej miłości - takiej, o której każdy marzy. I chociaż ich drogi się rozeszły, chociaż fizycznie są z kimś innym, to jednak ich miłość jest jedyną prawdziwą miłością. Aktorsko - mistrzostwo w wykonaniu Stany. (Dobra, znowu jestem nieobiektywna). Czarno-biały obraz nadaje niesamowity klimat. Widać, że nie jest to film kręcony w studiu, bo i nagłośnienie kiepskie, i obraz się zamazuje (kręcone aparatem fotograficznym), i w ogóle... można się przyczepić. Można, ale po co? Oglądałam tyle razy i za każdym razem mam motyle w brzuchu, za każdym razem ciekną mi łzy, za każdym razem po zamknięciu okna przeglądarki mam w głowie tę historię. A na dodatek Paryż... Francja... moje marzenie. Byłam i chcę być znowu. Najlepiej śladami Sophii i Yves'a. Kocham.

Filmem, do którego wracam od wielu lat, kiedy mi smutno, szaro, źle... jest "Amelia". Bajkowa, kolorowa, niezwykła opowieść o dziewczynie, a właściwie młodej kobiecie, która zatraca się w sprawianiu ludziom przyjemności - do tego stopnia, że zapomina o sobie. Niesamowita muzyka, niesamowita Audrey i sama w sobie historia, która niesie tyle optymizmu, że zawsze poprawia humor. Moje lekarstwo na smutne dni. :)

Mam też filmy 'do prasowania'. Obie części Kogla mogla, Nigdy w życiu, Zakochani, Dziennik Bridget Jones, Był sobie chłopiec, Pieniądze, to nie wszystko... Widziałam, że o filmie Kogel-mogel już kilka osób wspominało. Ech! To legenda. Kiedy byłam dzieckiem oglądałam w kółko... zwłaszcza drugą część. Do dziś mi zostało. Odpalam ten film do prasowania (jak wszystkie tu wymienione), bo prasować nie lubię, więc neutralizują mi złe odczucia i sprawiają trochę frajdy. Cytuję namiętnie :) Ale uczciwie muszę przyznać, że z tych filmów najwięcej razy (poza "Koglem moglem") widziałam Zakochanych. Tak, właśnie ten film. Dla mnie duet Cielecka i Opania jest genialny - sam film lekki, przyjemny, dostarczający pozytywnych wrażeń. Taka... pocieszajka :)

Nigdy nie znudzi mi się też Przeminęło z wiatrem. Oj nigdy. Mam wersję bez lektora - z samymi napisami i pochłaniam ją za każdym razem, jak tylko się zdecyduję obejrzeć. Chociaż to najdłuższy film, jaki oglądam z taką pasją. Oczywiście obowiązkowo też wszystkie emisje w TV. :D Maniakalnie... ale nic nie poradzę, że Rhett Butler mnie w sobie rozkochał bez pamięci :P
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 03, 2012, 14:12:47
Mam kilka, nie dam rady na raz wspomnieć o wszystkich (samych z Edwardem Nortonem jest parę smilie_girl_356), to tak zajrzę tu od czasu do czasu i dorzucę kolejne smilie_girl_253

"Niebezpieczne związki"
- po pierwsze dlatego, że to film kostiumowy, uwielbiam takie, bez względu na epokę, w której obraz jest umiejscowiony,
- po drugie trójka głównych aktorów, rewelacyjnie wcielających się w swoje rolę: Michelle Pfeiffer, jako piękna, niewinna (bardzo religijna), dumna, wrażliwa Madame de Tourvel, John Malkovich jako próżniak, bawidamek, lowelas De Valmont, kolekcjonujący kobiety w ramach pewnego rodzaju gry (przy czym fakt, że niewiasty owe mogą być ze sobą spokrewnione nie ma dla niego żadnego znaczenia). Gry, której współtwórczynią jest Markiza de Merteuil, czyli Glenn Close - czarny charakter zagrany po arcymistrzowsku. Wyrachowana, sprytna, manipulantka najwyższej klasy, inteligenta i niewątpliwie mistrzyni uwodzenia ciałem, spojrzeniem, miną.
- po trzecie fabuła, która jest oparta na wspomnianej grze: Markiza wybiera ofiarę, Kawaler ją uwodzi, nagrodą za zwycięstwo jest sama Merteuil. To tak w skrócie, ale zawsze z wypiekami na twarzy śledzę kolejne kroki Valmonta w zdobyciu Madame de Tourvel, manipulowanie ludźmi przez Markizę (pogrywanie z Valmontem to miód, cud i orzeszki, cała istota filmu), no i zaskakujący finał tej gry, w której nikt nie zwycięża.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 03, 2012, 21:48:35
ale nic nie poradzę, że Rhett Butler mnie w sobie rozkochał bez pamięci :P
Oj tak! Przeminęło z wiatrem!
Nigdy nie mogłam się nadziwić jak ta Scarlett mogła tak wzdychać za Ashleyem, mając w zasięgu Rhetta. Przecież Ashley do niej w ogóle nie pasował - idealny był dla Meli.
Kocham ten film, ale już dawno nie oglądałam go w całości. Często albo trafiam dopiero na środek, albo na końcówkę. Ale pocieszam się tym, że już niedługo znowu ma być w TV więc może będzie mi dane w końcu, ponownie obejrzeć w całości.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 04, 2012, 07:50:04
ale nic nie poradzę, że Rhett Butler mnie w sobie rozkochał bez pamięci :P
Oj tak! Przeminęło z wiatrem!
Nigdy nie mogłam się nadziwić jak ta Scarlett mogła tak wzdychać za Ashleyem, mając w zasięgu Rhetta. Przecież Ashley do niej w ogóle nie pasował - idealny był dla Meli.
Ashley to taka - za przeproszeniem - "smętna ciota". Nie miało "toto" w sobie nic z faceta, takie "ciepłe, rozmemłane kluchy". Też się dziwiłem co Scarlett - osoba pełna życia i charyzmy - widzi w takim frajerze.

"Monty Python i Święty Grail" - uwielbiam wszystkie filmy ekipy MP ale ten jakoś tak szczególnie lubię, nie jest przegięty w swoim absurdzie (jak "Sens życia....") i jednocześnie opowiada ciekawą historię. Teksty z niego znam na pamięć i często je cytuję.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Patrycjaa w Czerwiec 04, 2012, 22:14:26
"Filmy, które nam się nigdy nie znudzą..." mam ich mnóstwo! :D

Wspominany w prawie każdym poście Kogel-Mogel- obie części fantastyczne, Komedia małżeńska, Dzieci i ryby głosu nie mają, Sami swoi- po prostu uwielbiam  :th_girl_haha: Kurcze dlaczego teraz polskie komedie nie mogą być na takim poziomie?
Killer, Pieniądze to nie wszystko, Nigdy w życiu, Chłopaki nie płaczą, Poranek kojota, Dzień świra- nieco późniejsze, ale też lubiane.
Również polski film Uprowadzenie Agaty- film oparty na faktach, ukazuje, że władza może dosłownie wszystko. Niby niezbyt wysokich lotów film, a jednak ma w sobie to coś co ujmuje. Oglądałam kilka- może nawet kilkanaście razy i za każdym razem wzrusza mnie tak samo.

Kevin...- święta bez Kevina to nie święta! :D I dzień świąt z tego co pamiętam, Polsat, godzina 20:00 to już jakby tradycja :D

Lepiej późno niż później, To skomplikowane, pierwsze dwie części I kto to mówi- zarówno chłopczyk jak i dziewczynka cudowni! :laie_67:
Parę filmów jeszcze by się znalazło, ale tak na szybkości to w tej chwili nic mi do głowy innego nie przychodzi.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Czerwiec 05, 2012, 10:32:51
Patrycjaa, taaak! Zdecydowanie podpisuję się pod filmem pt. "To skomplikowane"! ;)
Oglądałam ten film z trzy razy i za każdym razem jestem zachwycona, o. ;)

"Nigdy w życiu", czy też "Seks misja" to polskie klasyki, więc nie będę dublować poprzedniczek. :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 05, 2012, 12:06:55
"Nigdy w życiu" to nie klasyk.... fakt, o niebo lepszy od totalnych nieporozumień pokroju "Tylko mnie kochaj", "Dlaczego nie" itp - ale klasykiem bym tego nie nazwał.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mysza_99 w Czerwiec 05, 2012, 13:08:16
"Nigdy w życiu" to nie klasyk.... fakt, o niebo lepszy od totalnych nieporozumień pokroju "Tylko mnie kochaj", "Dlaczego nie" itp - ale klasykiem bym tego nie nazwał.

Może pewnego dnia okaże się, że "Nigdy w życiu" jest tym dla naszych dzieci, czym dla nas "Miś", czy "Seksmisja"? :) Każde pokolenie ma inne spojrzenie na filmy - obecnie kręcone i te, które kręcili w czasach naszych dziadków, czy rodziców. :) "Nigdy w życiu" jest filmem innej epoki - co nie znaczy, że za 20 lat nie okaże się, że robi furorę i rozkochuje kolejne pokolenia. :) Tak, jak teraz "Kogel-mogel', który pojawia się w większości postów. :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Tess w Czerwiec 05, 2012, 13:37:58
Ale tego dowiemy się dopiero za 20 lat. ;)
Ja klasykiem nie nazwałabym nawet "Killera" czy "Chłopaki nie płaczą" - choć wiadomo, że oba filmy zaznaczyły się w naszej kinematografii. Ale do klasyków im daleko...

Dla mnie osobiście słowo klasyk trochę zniechęca - ale to takie moje odczucia. Zawsze jak ktoś mi mówił o klasyku to okazywało się, że to nudny film, który trzeba znać ;)...
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Avant w Czerwiec 05, 2012, 16:05:12
Może pewnego dnia okaże się, że "Nigdy w życiu" jest tym dla naszych dzieci, czym dla nas "Miś", czy "Seksmisja"? :) Każde pokolenie ma inne spojrzenie na filmy - obecnie kręcone i te, które kręcili w czasach naszych dziadków, czy rodziców. :) "Nigdy w życiu" jest filmem innej epoki - co nie znaczy, że za 20 lat nie okaże się, że robi furorę i rozkochuje kolejne pokolenia. :) Tak, jak teraz "Kogel-mogel', który pojawia się w większości postów. :)
Nie zdziwiłabym się, gdyby tak się stało. "Nigdy w życiu" to może nie jest mój ulubiony film, ale na pewno jeden z tych, które oglądam z przyjemnością. Ma klimat, lekkość, humor, ale nie tani kicz.  ;)



Trochę z innej beczki, nawiązując do tytułu tego wątku...

Mogę milion razy oglądać "Forresta Gumpa", który wywołuje u mnie szereg skrajnych emocji - od śmiechu po łzy. Postać głównego bohatera jest tak szczera, bezpretensjonalna, naiwna, nieroszczeniowa i po prostu dobra, że sama w sobie mnie rozczula (np. zawsze mam łzy w oczach, gdy Forrest przytula buty od Jenny - i nie jest to jedyny moment, który mnie wzrusza. Niby nic takiego, ale w połączeniu z osobą Gumpa daje to efekt po prostu rozwalający...).
Film trochę groteskowy, trochę komediowy, trochę dramatyczny... Słodko-gorzki. Ukazuje ludzkie wady, problemy społeczeństwa, nietolerancję... Niesamowicie wrażliwy, ale nieprzesadzony - tzn. brak tutaj zbędnego, górnolotnego filozofowania, mamy tylko (a raczej aż) proste, ale poruszające słowa Gumpa czy porucznika Dana.
To wszystko sprawia, że pokochałam Forresta całym sercem i mam zamiar sięgnąć po książkę. ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Czerwiec 06, 2012, 09:43:32
2) Z innej beczki - "Kevin sam w domu". Grudniowa tradycja w mojej rodzinie ;D

Nie może być, u Was też? smilie_girl_101

A jakby inaczej.  smilie_girl_149 Moja mama dostaje szału jak ogląda setny raz, ale jak można nie obejrzeć.

Na pewno z polskich filmów warto wspomnieć o Poszukiwany, poszukiwana, Nie lubię poniedziałku, Komedii małżeńskiej czy Wyjściu awaryjnym (o którym co prawda Jean już wspomniała, ale tak chciałam jeszcze od siebie :))
Oj, bardzo lubię te filmy. Jak byłam młodsza to nikt nie mógł mnie odciągnąc od oglądania "Poszukiwany, poszukiwana".
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 06, 2012, 12:25:26
Oprócz wyżej wymienionych filmów polskich, mogę jeszcze dorzucić "Białą sukienkę". Nie wiem czy ktokolwiek oglądał, film jest dosyć specyficzny, opowiada o typowej polskiej wsi, w której trwają przygotowania do święta Bożego Ciała. A na ich tle, wiele większych i mniejszych tragedii.
Oglądałam go już chyba z 15 razy i za każdym wzruszam się i śmieję na tych samych momentach. Na prawdę polecam, bo film może i nie zachwyca, ale skłania do refleksji, co jest chyba ważniejsze.
Gra tam Małaszyński, więc może to kogoś zachęci do obejrzenia ;D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: stella w Czerwiec 06, 2012, 16:55:21
Oprócz wyżej wymienionych filmów polskich, mogę jeszcze dorzucić "Białą sukienkę". Nie wiem czy ktokolwiek oglądał, film jest dosyć specyficzny, opowiada o typowej polskiej wsi, w której trwają przygotowania do święta Bożego Ciała. A na ich tle, wiele większych i mniejszych tragedii.
Oglądałam go już chyba z 15 razy i za każdym wzruszam się i śmieję na tych samych momentach. Na prawdę polecam, bo film może i nie zachwyca, ale skłania do refleksji, co jest chyba ważniejsze.
Gra tam Małaszyński, więc może to kogoś zachęci do obejrzenia ;D
A tak, ja oglądałam. Pani puściła nam ten film na religii, ale nie jestem pewna czy go dokończyliśmy... smilie_girl_289
Film owszem skłania do refleksji, ale i wydaje mi się, że dość dobrze pokazuje życie na wsi i zachowania ludzi mieszkających tam, tj. czasem jak patrzę na zachowania niektórych mieszkańców wsi, gdzie mieszka moja babcia, to normalnie czasem jak scena wyjęta z tego filmu.
Oprócz Małaszyńskiego gra tam również (jak to moja koleżanka powiedziała) Czambor Sarnota :th_girl_haha:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 06, 2012, 17:07:33
Jak dla mnie to jest lekko przerysowany, sama mieszkam w małej wiosce no i nie jest aż tak źle, wiadomo cywilizacja robi swoje. ;D
Znaczy się, jest trochę tak jak w tym filmie, ale może nie aż w takim stopniu. Chociaż takich co się pokazać chcą w kościele jest trochę, co mnie zawsze śmieszy, ale i trochę smuci.. Z resztą jutro Boże Ciało to się przypatrzę jak jest. ;D
Jutro ten film pewnie będzie gdzieś w tv, w tamtym roku na pewno był. ;)
Ano tak, Czarnota też gra. :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Czerwiec 06, 2012, 19:20:03
"Dzień Świra"- klasyk.  ;)

Tja. Najbardziej lubię ludzi, którzy podają go jako swój ulubiony i dodają, że to najlepsza komedia jaką widzieli.  ::)

Ja mogę oglądać w nieskończoność Nigdy w życiu oraz Speed.
Żaden z tych filmów nie jest szczególnie ambitny, ale cóż poradzę. :D Stenka i dialogi w 'Nigdy w życiu' są cudowne. A Speed jest średni, tak obiektywnie patrząc, ale mam do niego jakiś wielki sentyment. Pierwsza scena - kamera pokazująca rury w budynku - i ja już wiem, że to TO. I już mnie nie można oderwać od telewizora. ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 06, 2012, 20:41:23
Racja, "Dzień świra" też bym dodała do tej listy, ale tak jak Caliente pisze- nie jako komedię, ale jako klasyczną formę...komediodramatu? Groteski? Nie wiem jak to jest z tym gatunkowaniem tego akurat filmu, w każdym razie te teksty niektóre...może momentami śmieszne, ale jednocześnie tak bardzo życiowe, no i nieśmiertelne. ;) W wieku, który jestem najczęściej wspominam sobie: "Co za ponury absurd...żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?"- bo taka jest niestety prawda ;) Poza tym ja kocham język "Dnia świra", co się może wydawać trochę dziwne, bo jest przecież wulgarny, ale to taki rodzaj wulgarności, który ja naprawdę uwielbiam. Wulgarność- w imię czegoś, taka charakterystyczna.

Pierwsza scena - kamera pokazująca rury w budynku - i ja już wiem, że to TO. I już mnie nie można oderwać od telewizora. ;)
Mogłabyś jakoś rozwinąć wątek tego filmu? Bo kurczę, nie oglądałam, a jakoś zaintrygowałaś mnie tym, że widzisz rury w budynku i wiesz, że to TO...dla osoby, która nie wie o czym mowa brzmi to tak dziwnie, że aż interesująco :th_girl_haha:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Emi w Czerwiec 06, 2012, 20:46:37
Apropo Białej sukienki - to kto jeszcze nie widział to ma okazję jutro, czwartek, 12.20 na TVP1. Warto! :)
Dla mnie to taki rytuał że w Boże Ciało - Biała sukienka. Mam duży sentyment do tego filmu i zawsze jak się go ogląda to można dostrzec coś innego, czego się wcześniej nie dostrzegło. Bawi, wzrusza... śmieszne są dialogi i niektóre sceny wręcz komiczne.
No i cytat, który jest dla mnie mottem przewodnim, słowa Damiana: Wierzyć ? może i nie wierzysz. Ale pewien to ty już nigdy nie będziesz. ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Czerwiec 06, 2012, 21:07:03
Racja, "Dzień świra" też bym dodała do tej listy, ale tak jak Caliente pisze- nie jako komedię, ale jako klasyczną formę...komediodramatu? Groteski?

Dokładnie. Film, moim zdaniem, przedstawia dramatyczną historię człowieka chorego. Że są tam śmieszne dialogi? No są, prawda.
Ale to nie robi z filmu komedii.


"Co za ponury absurd...żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?"

Święte słowa. :)

Pierwsza scena - kamera pokazująca rury w budynku - i ja już wiem, że to TO. I już mnie nie można oderwać od telewizora. ;)
Mogłabyś jakoś rozwinąć wątek tego filmu? Bo kurczę, nie oglądałam, a jakoś zaintrygowałaś mnie tym, że widzisz rury w budynku i wiesz, że to TO...dla osoby, która nie wie o czym mowa brzmi to tak dziwnie, że aż interesująco :th_girl_haha:

Haha, film nie ma nic wspólnego z rurami, zapewniam. :D Po prostu ta scena jest dla mnie charakterystyczna, a przy okazji jest pierwsza w całym filmie i dlatego jak tylko ją widzę, to wiem, że zaraz się zacznie Speed. :D

W filmie występują Sandra Bullock i Keanu Reeves. On jest policjantem, ona pasażerką porwanego autobusu. Musi usiąść za jego kierownicą i jechać z określoną szybkością, ponieważ w autobusie zamontowana jest bomba, która wybuchnie gdy autobus zwolni czy stanie.
Keanu aka policjant próbuje uratować Sandrę i pozostałych zakładników. :)
Taki sobie film akcji, ale lubię, no. Mimo wszystko. :)


O, a z innych filmów, które mi się nie znudzą (ambitniejszych!), tak a'propo Sandry, to moje ulubione 28 dni.
Sandra gra alkoholiczkę, która trafia na odwyk. Film pokazuje jej walkę z nałogiem. Dobry.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jagna w Czerwiec 06, 2012, 22:49:33
Nigdy nie znudzi mi się Leon Zawodowiec.
Mam taką słabość do Reno w tym filmie, taki zachwyt budzi we mnie Natalie Portman i tak kocham niektóre sceny, że nieważne który raz oglądam, nadal się wzruszam i patrzę jak zaczarowana.  smilie_girl_159
Kurczę, świetnie pokazana relacja twardziela z małą, łaknącą ciepła dziewczynką. Wiem, że może mam krzywą psychikę, ale ja widziałam ze strony Matyldy jakieś zauroczenie i fascynację Leonem. Może po prostu chciała, by był dla niej jak ojciec, ale ja się w tym dopatrywałam czegoś... bardziej niepokojącego...  smilie_girl_120
Ech, no ale scena z kwiatkiem, gdy Leon każe jej uciekać... I potem, jak sadzi to drzewko... Jejku, za każdym razem ryczę. Zawsze tak bardzo żałuję, że on jednak ginie! Leon jest świetnym facetem, byłam w nim zakochana już n razy. Na szczęście po jakimś czasie mi przechodzi, film ze mnie opada, ale tak na świeżo po seansie to jestem nie do wytrzymania z tymi zachwytami nad Zawodowcem.  :wub:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 06, 2012, 23:40:29
Fanów filmu "Przeminęło z wiatrem" informuję, iż jutro o 13:05 na TVN 7 można będzie zobaczyć część pierwszą ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Czerwiec 09, 2012, 10:17:51
Nie wiem dlaczego, ale o każdej porze dnia i nocy mogę oglądać dwa filmy:

1.Lepiej późno niż później w tym filmie ujęła mnie chyba ta przemiana głównego bohatera. Z playboya, mającego każdą ładną i młodą dziewczynę do faceta zakochanego na zabój w kobiecie dojrzałej, statecznej.

2.List w butelce historia trudnej miłości, kończąca się tragicznie. Film bardzo wzruszający i warty obejrzenia jednak osobiście wolę książkę.

To chyba dwa takie filmy których sceny i dialogi pamiętam na pamięć ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Czerwiec 09, 2012, 11:44:21
Fanów filmu "Przeminęło z wiatrem" informuję, iż jutro o 13:05 na TVN 7 można będzie zobaczyć część pierwszą ;)
Fanką raczej nie jestem, bo widziałam po raz pierwszy ten film, ale moja babcia jak najbardziej.
Dzięki za info Maleńka, kiedy część druga? ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 09, 2012, 13:47:56
Okazało się, że druga była jakieś 5-10 minut po pierwszej :P
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Inka w Czerwiec 09, 2012, 20:35:04
Lepiej późno niż później - w tym filmie ujęła mnie chyba ta przemiana głównego bohatera. Z playboya, mającego każdą ładną i młodą dziewczynę do faceta zakochanego na zabój w kobiecie dojrzałej, statecznej.

Taaaaaaaak! Kocham ten film!  smilie_girl_321 Świetna historia miłości, która dopada ludzi w średnim wieku. Mogę godzinami oglądać sceny naprzemiennego płaczu i śmiech głównej bohaterki granej przez Diane Keaton.  :th_0girl_dance:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Patrycjaa w Czerwiec 09, 2012, 21:13:33
Lepiej późno niż później - w tym filmie ujęła mnie chyba ta przemiana głównego bohatera. Z playboya, mającego każdą ładną i młodą dziewczynę do faceta zakochanego na zabój w kobiecie dojrzałej, statecznej.

Taaaaaaaak! Kocham ten film!  smilie_girl_321 Świetna historia miłości, która dopada ludzi w średnim wieku. Mogę godzinami oglądać sceny naprzemiennego płaczu i śmiech głównej bohaterki granej przez Diane Keaton.  :th_0girl_dance:
Też uwielbiam ten film i uważam, że oboje spisali się w nim świetnie.
Fragment, o którym piszesz jest genialny  :hahaha:
http://www.youtube.com/watch?v=-ONEgXPyuL4 - 2:54  :laie_67:
Albo jeszcze scena kiedy zobaczył ją nagą, kiedy wszedł przez pomyłkę do jej pokoju, później jak się "ukrywała" pod tym kapelusikiem- kobieta non stop chodząca w golfach...  smilie_girl_101 No po prostu cały film jest fantastyczny łącznie z muzyką  smilie_girl_120
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Czerwiec 10, 2012, 10:46:51
Okazało się, że druga była jakieś 5-10 minut po pierwszej :P
Hahaha, no ładnie! :P
Trudno, najwyżej obejrzę sobie na własną rękę i już. ;)
Też mnie nie pokusiło żeby do programu zajrzeć...  smilie_girl_349
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Inka w Czerwiec 10, 2012, 15:20:30
Albo jeszcze scena kiedy zobaczył ją nagą, kiedy wszedł przez pomyłkę do jej pokoju, później jak się "ukrywała" pod tym kapelusikiem- kobieta non stop chodząca w golfach...  smilie_girl_101

Ale Harry doskonale poradził sobie z jej golfem.  :th_girl_haha:

Ja Wam polecę film Incepcja.  :)
Opis filmu: Dom Cobb (Leonardo DiCaprio) jest niezwykle sprawnym złodziejem, mistrzem w wydobywaniu wartościowych sekretów ukrytych głęboko w świadomości podczas fazy snu, kiedy umysł jest najbardziej wrażliwy. Wyjątkowe umiejętności Cobba uczyniły z niego ważnego gracza w świecie szpiegostwa przemysłowego, ale i najbardziej poszukiwanego zbiega, a za swoją pozycję zapłacił utratą wszystkiego, co kocha. Teraz Cobb otrzymuje szansę na odkupienie. Za sprawą jednego, ostatniego zadania może odzyskać stracone życie. Musi tylko wraz ze swym zespołem dokonać rzeczy niemożliwej: zamiast skraść myśl, zaszczepić ją w śpiącym umyśle. Jeśli im się to uda, dokonają zbrodni doskonałej. Jednak nawet najbardziej precyzyjne planowanie nie jest w stanie przygotować ich na spotkanie z niezwykłym przeciwnikiem, który potrafi przewidzieć każdy ich ruch. Wróg, którego tylko Cobb mógł się spodziewać.

Świetnie pokazane zmagania Doma z przeszłością, z ciągle wracającą 'żoną', która chce, aby ten żył z nią w jej wyimaginowanym świecie. Widać, że wszyscy przyłożyli się, żeby film wyszedł dobrze. I udało im się w 100 %.  :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Zorina13 w Czerwiec 12, 2012, 07:48:38
Wczoraj oglądałam film Tato i to kolejny z filmów które nigdy mnie nie nudzą.
Świetne role Bogusława Lindy ,Doroty Segdy jako chorej psychicznie żony ,Teresy Lipowskiej jako toksycznej teściowej.
Niektórzy interpretują ten film jako film o teściowej -bo to ona najwięcej namieszała.
Największą rewelacją jest rola Oli Maliszewskiej -te duże prześliczne i bardzo smutne oczy.
Nie wiem czemu nie zrobiła kariery i właściwie zniknęła.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 13, 2012, 07:34:37
Też lubię film Tato. Dobre, polskie kino. Bogusław Linda inny niż w filmach z tamtego okresu, Dorota Segda - świetna, Pazura - rewelacyjny i to jąkanie się i do tego O. Maliszewska. Ach no i zapomniałabym o lekko psychicznej teściowej - wiadomo w kogo wdała się córeczka ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jagna w Czerwiec 13, 2012, 16:52:52
Jestem ciekawa, czy znajdzie się ktoś kto nie lubi filmu "Tato". Oglądałam już x razy i zawsze mnie wzrusza scena w sądzie, gdy Tato prosi o nieodbieranie mu Kasi, jak mówi czego się nauczył, czego nie potrafi, dlaczego kocha dziecko... No po prostu łzy same płyną.  smilie_girl_238

W ogóle role Lindy, Lipowskiej, Segdy... Majstersztyk. Kochałam i nienawidziłam ich bohaterów, a zadziać może się tak tylko wtedy, gdy aktorzy niesamowicie wsiąkną w swoje postaci. Naprawdę, wielkie brawa za ten film i nie tylko, to tzw. elita polskiego aktorstwa.  :clapping:

W ogóle co do Cezarego Pazury, to on jest naprawdę dobrym aktorem, tylko teraz jakoś zatracił się w showbiznesie. Za wiele chce zrobić i wychodzi mu zbyt wiele bubli. Mógłby sięgnąć po jedną rzecz i zrobić z niej coś ambitnego, ważnego. Szkoda trochę.

A maleńka Ola Maliszewska jest w filmie nieoceniona, naprawdę dobra gra w takim młodym wieku.

Uwielbiam tę piosenkę z filmu, w ogóle to są naprawdę piękne sceny:
http://www.youtube.com/watch?v=ZzS7mMJ5WVA&feature=related

Jedna z moich ulubionych produkcji, ach...  :wub:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 17, 2012, 14:05:06
Z tą elitą polskiego aktorstwa to chyba jednak przesada, moim zdaniem, chociaż poziom oczywiście bardzo wysoki, aktorzy dobrzy itd.
Do "Taty" mam niebywały sentyment, bo wiem oglądając go po raz pierwszy w kinie siedziałam na schodach - ludzi naprawdę masa:)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Czerwiec 28, 2012, 17:21:50
mi nigdy nie znudzi się "Kogel-Mogel" i "Galimatias - czyli Kogel-Mogel II" ;) i myślę, że nie tylko ja mogła bym oglądać ten film na okrągło;)
mimo, że wiem co się wydarzy to jakoś trudno mi odejść od telewizora jak akurat leci ;)
a z nowszych to "Sala samobójców". Oglądałam już kilka razy, ale wciąga mnie ten film i z chęcią bym go obejrzała po raz kolejny.

Formą stosowaną na początku zdania jest jedynie forma "mnie". Zaimek ten w postaci "mi" umieszczony na początku zdania jest niepoprawny. Poza tym zdanie zaczynamy wielką literą. ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Avant w Sierpień 22, 2012, 18:45:26
Do filmów, które nigdy mi się nie znudzą muszę dodać także "Noc po ciężkim dniu" (A Hard Day's Night), czyli film moich kochanych Beatlesów. <mruga> Został nakręcony w 1964 roku i zawiera piosenki z płyty o tym samym tytule. W rolach głównych oczywiście sami najbardziej zainteresowani, czyli McCartney, Lennon, Harrison i Starr grający samych siebie oraz odpowiadający (w jakiejś części) za treść filmu. Nie jest to ich jedyny film, który powstał równolegle z płytą, lecz niestety tylko ten udało mi się na razie zdobyć.
Fabuła jest bardzo prosta - przedstawia dzień z życia The Beatles zmagających się ze skutkami sławy, ich wygłupy, przekomarzanie się z managerem, koncerty oraz perypetie z niesfornym dziadkiem Paula (postać fikcyjna), którego mieli nakazane pilnować. Nie jest to film dokumentalny ani biograficzny.

Energia, jaka płynie z tego filmu jest ogromna! Nie chodzi tu o skomplikowaną serię wydarzeń, ponieważ - jak już wspomniałam - fabuła jest bardzo lekka, a o przezabawne dialogi i sytuacje. Mamy tutaj angielski humor, który na pewno nie każdemu się spodoba - do mnie trafił. Cały film pełen jest rozbawiających wydarzeń, dobrych żartów czy absurdu w brytyjskim stylu i to jest jego siła.

Mnie zauroczył i rozbawił, jednak być może nie jestem do końca obiektywna... W końcu to Beatlesi. smilie_girl_241 Nie wiem, czy komuś, komu ten zespół jest obojętny, film także przypadnie do gustu. Jest dość specyficzny ze względu na humor, poza tym chyba trzeba się trochę orientować w historii The Beatles, aby zrozumieć niektóre żarty. Mimo to - polecam - bo warto samemu sprawdzić!
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 13, 2012, 12:43:43
Mnie się nigdy nie znudzą filmy z serii "Żandarm..." (i właściwie wszystkie z Louise de Funesem, na czele z ulubionym - "Zawieszeni na drzewie") oraz z serii "Gang Olsena". Oglądam od dziecka, znam wszystkie historie a mimo wszystko nie potrafię sobie odmówić, kiedy tylko wypatrzę w programie tv. Nie wiem co w tym takiego jest...? Przecież zawsze zaczyna się i kończy tak samo, jak choćby w przypadku słynnego gangu - Olsen na początku "odcinka" wychodzi z więzienia, na końcu do niego wraca a reszcie gangu zawsze się, jakimś cudem, upiecze. Zawsze idealny plan włamu pali się na panewce. Ale klawo jest jak...nie wiem :-)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 13, 2012, 12:52:21
Jean, czy ja zawsze muszę mieć te same gusta co Ty??!!!  <pompony>
Uwielbiam zarówno "Żandarma......" jak i "Gang Olsena". Mam na płytach wszystkie "Gangi...." i "Żandarmów" (oprócz "Żandarm i kosmici" - to już takie przekombinowane jest) i oglądam regularnie.
Skrupulatny Egon i jego dopracowane, szczegółowe plany zawsze się udają.... prawie i potem zaczyna się ubaw po pachy. Lekkoduch Benny i robiący w gacie ze strachu przed swoją żoną Kjeld. Swoją drogą Yvonne - żywiołowa żona Kjelda jest takim jakby "czwartym członkiem gangu" z czego nie zdaje sobie sprawy:) Do tego obowiązkowe sejfy Franza Jegera z Berlina, zrezygnowany inspektor Mortensen i stary chevrolet bel-air, którym gang się porusza....

Wspaniałe, ciepłe i mądre komedie bez przemocy, wulgarnych dowcipów i seksu - takie "starej daty".

"Skide godt, Egon!"

Z "Żandarmów" najbardziej lubię "Żandarm się żeni". Początek filmu jest absolutnie bezbłędny, majstersztyk komediowy. Potem genialny wątek z egzaminem na komendanta, randkowanie z "wdową Francois" no i wreszcie końcówka. Drugiego takiego "pajaca" jak Louis już nie będzie. On był jedyny w swoim rodzaju.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 13, 2012, 16:51:02
Cytuj
Do tego obowiązkowe sejfy Franza Jegera z Berlina, zrezygnowany inspektor Mortensen i stary chevrolet bel-air, którym gang się porusza....

Dodałabym jeszcze nieopuszczające ust cygaro Egona :D

Bardzo mi się podobała relacja Egon - Yvonne. Jako jedyna w tym gangu się go nie bała i "waliła" do niego prosto z mostu. A on też, niby taki mocny w gębie, ale kiedy Yvonne zaczyna mówić o obowiązkach męża względem domu to nawet Egon milknie ;D Jego wzrok jest wtedy bezcenny. No i rzecz jasna musi przerwać omawianie kolejnego planu wielkiego skoku.
Ale łasa na kasę zawsze była - najlepsze było zgłoszenie na policji kradzieży pieniędzy, które najpierw ukradł gang Olsena ;D
Albo  warunki stawianie Egonowi, który próbuje namówić kompanów na kolejny skok:
" Po pierwsze musimy odzyskać pieniądze nie później niż wtedy i wtedy...po drugie, jeśli coś pójdzie nie tak -  a pewnie pójdzie - wina jest tylko twoja i jak zwykle ty idziesz do więzienia sam ;D po trzecie musisz namówić mojego syna, żeby się ostrzygł, bo mnie nie chce słuchać ;D"

Jean, czy ja zawsze muszę mieć te same gusta co Ty??!!!  <pompony>

Nie musisz, ale istnieje duże prawdopodobieństwo że i tak będziesz miał  <hahaha>
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 14, 2012, 06:33:19
Cytuj
Do tego obowiązkowe sejfy Franza Jegera z Berlina, zrezygnowany inspektor Mortensen i stary chevrolet bel-air, którym gang się porusza....

Dodałabym jeszcze nieopuszczające ust cygaro Egona :D
No..... rzekłbym, że "cygaro" to może za dużo powiedziane. Raczej przeżuty do granic możliwości ogryzek czegoś co kiedyś być może tym cygarem było.

Cytuj
Bardzo mi się podobała relacja Egon - Yvonne. Jako jedyna w tym gangu się go nie bała i "waliła" do niego prosto z mostu. A on też, niby taki mocny w gębie, ale kiedy Yvonne zaczyna mówić o obowiązkach męża względem domu to nawet Egon milknie ;D Jego wzrok jest wtedy bezcenny. No i rzecz jasna musi przerwać omawianie kolejnego planu wielkiego skoku.
Ale Egon też czasem potrafi ją podejść. A pamiętasz - w jednym z odcinków gdy Egon jak zwykle wyszedł z pudła i jak zwykle siedzieli w domu u Kjelda omawiając przy piwku nowy plan. Yvonne zaczęła zrzędzić, że są nieudacznikami - na co Egon "masz rację, sam nie wiem po co się z nimi zadaję" - wtedy Yvonne nagle poparła Egona i nakazała Kjedowi, żeby go słuchał we wszystkim bo ten ma nowy plan.
Nie no - to jest super. Chyba sobie dziś coś obejrzę z "Olsena".
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 14, 2012, 09:34:03
Cytuj
Ale Egon też czasem potrafi ją podejść. A pamiętasz - w jednym z odcinków gdy Egon jak zwykle wyszedł z pudła i jak zwykle siedzieli w domu u Kjelda omawiając przy piwku nowy plan. Yvonne zaczęła zrzędzić, że są nieudacznikami - na co Egon "masz rację, sam nie wiem po co się z nimi zadaję" - wtedy Yvonne nagle poparła Egona i nakazała Kjedowi, żeby go słuchał we wszystkim bo ten ma nowy plan.

Oboje mieli silne charaktery, ale moim zdaniem to od Yvonne częściej zależało to, czy Egon będzie miał kompanów do następnego napadu czy nie. Czasami ustąpił on, pomagał zmywać naczynia i tym podobne, czasami ona go w czymś poparła. Zawsze mówiła, że Egon tylko sprowadza wszystkich na złą drogę, ale kiedy ten postanowił się resocjalizować  i pójść do uczciwej pracy to też zadowolona nie była. Dopiero jak Klejd zaczął zarabiać a ona zaczęła kupować sprzęty domowe,  zmieniła zdanie, na chwilę :D Klejd miał rachunki w innych miejscach i nie da się uczciwie na wszystko zarobić. Nie pozostaje nic innego jak zrobić skok :D

Proponuję zrobić powtórkę. Tyle że ja nie mam na płytach, nie mam nigdzie. Chyba że znajdę gdzieś w sieci. I będzie o czym gadać :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 14, 2012, 10:30:33
Ja mam wszystkie odcinki na płytach. Nie pytaj skąd ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 14, 2012, 11:22:40
Nie pytam, ale chyba się domyślam :D
Ja miałam coś na kasetach VHS, ale raz że nie wiem gdzie są a dwa, że nośnik trafiło już dawno, choć słyszałam, ze teraz jest możliwość zgrania z taśmy na płytę.
Niemniej, na niezastąpionym YT co nieco znalazłam - więc będzie okazja do powtórek, bo tv, z tego co widzę, w najbliższym czasie nie uraczy nas już tą serią.
Proponuję zrobić solidną powtórkę (przynajmniej ja) i "Gangu" i "Żandarma" i potem wymienić się spostrzeżeniami ;D Mam już nawet pewien pomysł...ale o tym na czasie ;D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 14, 2012, 11:59:12

Proponuję zrobić solidną powtórkę (przynajmniej ja) i "Gangu" i "Żandarma" i potem wymienić się spostrzeżeniami ;D Mam już nawet pewien pomysł...ale o tym na czasie ;D
No ale to trzeba czasu :) W końcu "Gang...." ma 14 części, przynajmniej wersja duńska ta - jak dla mnie - najbardziej "kanoniczna".
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 14, 2012, 14:00:20

Proponuję zrobić solidną powtórkę (przynajmniej ja) i "Gangu" i "Żandarma" i potem wymienić się spostrzeżeniami ;D Mam już nawet pewien pomysł...ale o tym na czasie ;D
No ale to trzeba czasu :) W końcu "Gang...." ma 14 części, przynajmniej wersja duńska ta - jak dla mnie - najbardziej "kanoniczna".

Dlatego napisałam, że na czasie. Wiadomo przecież, że nikt się teraz nie zamknie i nie będzie robił maratonu, bo są inne rzeczy do zrobienia. Na spokojnie :) Dla mnie to będzie super okazja, by dzieci zaznajomić, choć już niektóre części widziały :P
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 27, 2012, 17:56:37
Nigdy w życiu! to jest film, który zdecydowanie nigdy się nie znudzi! ;D
Nie potrafię powiedzieć ile razy już to widziałam, uwierzcie, że baaardzo dużo. Uwielbiam Stenkę! <zauroczony> Z resztą, czy jest ktoś kto jej nie uwielbia?  <jezyk> Żeby było jeszcze lepiej - Żmijewski! Ależ on jest przystojny w tym filmie!  <serduszko> No i Frycz..  <serduszko> Czego chcieć więcej?  <tancze>
Niby zwykła komedia romantyczna, ale jest inna niż wszystkie. Jak dla mnie, najlepsza polska komedia romantyczna.
Stenka świetnie odegrała swoją rolę. Idealnie. Judytę kupuję w całości!  <zakochany>


Judyta, nie dramatyzuj! Ja zawsze wiedziałem, że jesteś niestabilna emocjonalnie.  :hahaha:

Ojciec Judyty: Judyta?
J: Nie.
O.J.: Co się wygłupiasz? Przecież słyszę, że to Ty!
J: To po co pytasz?


Judyta do Tomasza: Ale Kotku..
Tomasz: Nie znoszę jak się do mnie mówi Kotku!


Po rozwodzie
Jola do T.: Nie mówiłeś jej jakby o niczym, Kotku?
Judyta: Kotku?
Tomasz: Zależy kto mówi.



Judyta: Ale tak całować nie powinien!
Ula: Masz rację nie powinien, zadzwoń do niego i mu to powiedz.
J: Zwariowałaś?!
U: Masz rację, ja do niego zadzwonię, w końcu jesteśmy przyjaciółkami.
J: Mowy nie ma!



Naczelny: Chciałbym, żeby napisała Pani coś o seksie. Poważny, analityczny artykuł
Judyta: Na kiedy?
N: Na jutro
J: Jutro nie mogę, mam rozwód
N: Czyj?
J: Swój
N: W takim razie przepraszam. Odwołuję propozycje.



Musiałam ;D teksty pisane z pamięci, więc mogą się różnić, ale sens zachowany ;D






Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 27, 2012, 18:16:32
O tak! Nigdy w życiu ma coś w sobie.
Jest taki lekki zabawny, dobrze dobrani aktorzy, świetne teksty, cudowne widoki :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 27, 2012, 18:18:43
cudowne widoki :)
O widzisz! Zapomniałam. ;D Widoki cudne! I fakt, że typowa kobieta z miasta postanowiła tak zmienić swoje życie, że aż przeniosła się na wieś. :D Nie każdy by się na to zdobył, bo wielu osobą wieś kojarzy się z krowami, świniami i innymi, a ja mieszkam na wsi i spotkać tu krowę pasącą się na łące to jest cud, serio. <haha>
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 15, 2012, 15:12:10
Ja do swojej listy dopisuję jeszcze "Znachora". No, to już prawdziwe uzależnienie a skoro jutro będzie w telewizji to nie ma mowy, żebym opuściła. To taki mój osobisty wyciskacz łez - niektórzy plączą na "Titanicu", ja na "Znachorze" (jeszcze na kilku innych - choć wszystkie i polskie i stare, ale przede wszystkim na Znachorze :P). A książka to już w ogóle jest fenomenalna.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 16, 2012, 08:02:45
O tak! Nigdy w życiu ma coś w sobie.
Jest taki lekki zabawny, dobrze dobrani aktorzy, świetne teksty, cudowne widoki :)
Jak facet powiem, że to chyba jedyna polska "babska komedia", którą lubię. Przede wszystkim świetna obsada. Frycz, Stenka, Żmijewski, Niesamowicie Wręcz Urocza Joasia Jabłczyńska (Tosia w jej wydaniu to coś.... nieziemskiego), Kowalewski i Lipińska jako "przerywnik kabaretowy".... zero słabych punktów. Świetne zdjęcia, brak tej "sterylności" znanej z innych podobnych filmów. No i przepiękna piosenka na koniec filmu (jak zawsze niesamowita Edyta Bartosiewicz).

Kontynuacja zaś..... ("Ja wam pokażę")....to moim zdaniem nieporozumienie. Aktorzy nie pasujący do swoich ról. Denny Pazura, nawet nie starająca się grać Wolszczak, i kretyn Deląg. Dodatkowo niesympatyczna Niklińska, aktorka chyba najmniej pasująca do postaci Tośki - której rola polega tylko na tym, że ćmi papierochy i patrzy na wszystkich spode łba. Porażka i dno. A serial to w ogóle o kant d... roztłuc.

Jak "NWŻ" oglądałem z prawdziwą przyjemnością i to parę razy - "JWP" mnie tylko irytowało i denerwowało.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: kazia w Październik 22, 2012, 13:40:02
Z innej beczki pytanie - któ?ry z "Potterów" wam się najbardziej podoba? Bo mi wczorajszy :) tzn. więzień Azkabanu. Super ujęcia, dzieciaki jeszcze niezmanierowane, pozostali aktorzy bez zarzutu. Rewelacja.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 22, 2012, 13:47:27
Ja wszystkich, którzy oglądają Pottera bardzo, bardzo podziwiam. Dałam radę tylko 30 minut pierwszego filmu. Za wiele wypowiedzią swoją nie wniosłam, ale, ech, musiałam się poskarżyć :(
Kilka podejść i wszystkie nieudane :P
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Alden w Październik 22, 2012, 15:59:19
Też więzień. Najgorsze to te w reżyserii Yatesa.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 22, 2012, 16:40:04
Też postawiłabym na Więźnia Azkabanu, bo nie przejadła mi się ten bardzo jak chociażby Czara Ognia. Jednak ostatnia część też świetna, już taka do bólu "dopieszczona", a poziom postępu technicznego na podstawie tych filmów jest bardzo zauważalny. W pierwszych częściach to było...no, nie zawsze idealne. Za to sceny pojedynków z ostatniej części- dla mnie bomba ;)

W ogóle kocham Harrego Pottera i racja, filmy z tej serii nigdy mi się nie znudzą. Podobnie jak książki. Dla mnie to jest klasyka, we współczesnym postrzeganiu tego słowa i jakkolwiek ktoś może nie lubić, nie czuć tego klimatu, to nie sposób jest nie docenić tego, że HP wartość swoją ma i na długie lata zapisał się w pamięci widzów/czytelników.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Październik 22, 2012, 19:11:50
Ostatnia! I wcale nie uważam, że to źle, że ją podzielili, że poszli na kasę itd. Świetnie, że ją podzielili, bo mogli pokazać wszystko. Zdecydowanie "Insygnia" filmowe są moje ulubione. :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 22, 2012, 19:54:33
Ja wszystkich, którzy oglądają Pottera bardzo, bardzo podziwiam. Dałam radę tylko 30 minut pierwszego filmu. Za wiele wypowiedzią swoją nie wniosłam, ale, ech, musiałam się poskarżyć :(
Kilka podejść i wszystkie nieudane :P
No to jesteśmy dwie Jean <szczerzy_sie>

Z tą różnicą, że obejrzałam pierwszą część do końca (HP i kamień filozoficzny?) i do kolejnych jakoś mnie ciągnęło.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 31, 2012, 22:57:46
"Dirty Dancing" (http://www.youtube.com/watch?v=-pouIFiaIig) - jedynka i tylko jedynka. Oglądam zawsze, gdy jest w TV, mam też go w domowej filmotece i od czasu do czasu po ten film sięgam.
Uwielbiam "Dirty..." za przystojnego, świetnie poruszającego się w tańcu, zadziornego, buntowniczego, ale w głębi serca porządnego Johna Patricka Swayze, za bardzo dobrze zarysowaną bohaterkę Jennifer Grey, czyli "Baby", za muzykę, przy której można tańczyć tak, że sam taniec to wstępna gra wiadomo do czego <szczerzy_sie>, i jeszcze raz za muzykę, która do dziś nie straciła nic ze swej przebojowości, za klimat lat 60-tych, za swego rodzaju humor.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Meg w Październik 31, 2012, 23:18:25
Zielona mila, ten film oglądałam kilka razy i jeszcze mi się nie znudził. Tom Hanks w mistrzowskim wydaniu.
Wrzos ze znakomitą rolą Stanisławy Engel-Angelówny.
Znachor zarówno ten przed jak i powojenny. Jerzy Binczycki znakomicie dorównał pierwowzorowi-Kazimierzowi Junosza-Stepowskiemu.
Rzeczpospolita Babska- kwintesencja komedii.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 01, 2012, 11:44:03
Rzeczpospolita Babska- kwintesencja komedii.
Świetna komedia! Genialne role kobiece, wspaniałe męskie - plejada aktorów starszego pokolenia! Cudo.
Do tego muzyka, piosenki śpiewane przez dziewczyny - no rewelacja.

Uwielbiam klimat tych starych filmów. Tak samo lubię Giuseppe w Warszawie ;)

A do Dirty Dancing - to się zgadzam. Jedynka i tylko jedynka.
Ma w sobie urok, jakąś magię, do tego te tańce. Uwielbiam pierwszy pokaz Johnego i Penny ;) No i finałowy taniec rzecz jasna ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Łukasz w Luty 18, 2013, 23:13:28
Oto lista filmów które nie znudzą mi się.
"Zielona Mila" -  mam do niego bardzo duży sentyment, co puszczają go w telewizji to go oglądam.
"Dzień Świra" -  bardzo zabawny film, najbardziej mi się podobał moment odmiany "To Be"
"Opowieści z Narnii" - wszystkie części.
"Titanic" - tutaj chyba nie muszę nic pisać.  ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 19, 2013, 07:47:05
"Dzień świra" - jak dla mnie nie jest zabawny, wręcz przykry. Owszem - są momenty do pośmiania się, ale film raczej skłania ku refleksji. Główny bohater to bardzo samotny i zagubiony człowiek...

Chociaż po filmie zaczęłam dostrzegać niektóre sytuacje - w autobusie chciało mi się śmiać jak się ludzie przesiadali - a bo przodem, a że tyłem...
No i kto nie zastanawiał się czy zamknął drzwi, jak wyszedł z domu ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Luty 19, 2013, 08:33:11
"Dzień świra" - jak dla mnie nie jest zabawny, wręcz przykry. Owszem - są momenty do pośmiania się, ale film raczej skłania ku refleksji. Główny bohater to bardzo samotny i zagubiony człowiek...
Mnie ten film przeraża... za dużo podobieństw między mną, a tym panem. Hahahaha. Ale serio... Mam takie same natręctwa. Kiedyś nawet pisałam o tym w smakoszach kultury, w jakimś konkursie :D W sensie... o "Dniu świra" i o mnie.

Mnie się nigdy nie znudzi film "Amelia". Moim 'nowym' nabytkiem, który mi się nigdy nie nudzi, jest "For lovers only". Nauczyłam się już na pamięć i wcale nie jest mi z tym źle. Potem "Emma", "Był sobie chłopiec", a nawet durnowaty "Dziennik Bridget Jones". Różne mam powody, dla których filmy są tak bardzo 'moje', ale takich filmów (w tym całym moim nieoglądaniu filmów) mam jednak kilka.

Polskich też... np. "Nigdy w życiu", albo "Kogel-mogel" - obie części. :)

Uwielbiam też "Wielką podróż Bolka i Lolka" :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Luty 19, 2013, 11:08:04
Cytuj
"Dzień świra" - jak dla mnie nie jest zabawny, wręcz przykry. Owszem - są momenty do pośmiania się, ale film raczej skłania ku refleksji. Główny bohater to bardzo samotny i zagubiony człowiek...
Mnie ten film przeraża... Gdy go w końcu obejrzałam wcale mi nie było do śmiechu.
Owszem śmieszne są sceny zz synkiem typu (angielski, kapturek czy jaskrawopomarańczowa kurtka levisa), ale tak naprawdę film pokazuje dramat głównego bohatera i jego chorobę. Może to dobry sposób dotrzeć do widza przedstawiając w sposób na pozór śmieszny nerwicę natręctw... Część przejdzie nad tym do porządku dziennego a część zacznie zastanawiać się głębiej i odkryje, że to wcale nie komedia.

Filmem do którego lubię czasem wrócić jest "Dom dusz", ale też "Nigdy w życiu", "Tylko mnie kochaj", "FLO".
"To właśnie miłość" (najpiękniejszy o miłości).
Bardzo cenię "Znachora", którego widziałam już miliard razy i uważam, że to najlepsza rola Stockingera. W ogóle historia przedstawiona w filmie jest piękna, wzruszająca, niezwykła... Jeden z fantastyczniejszych polskich filmów. :)
Kogel- mogel też lubię.
Chętnie wracam też do Szczęk czy Parku Jurajskiego. :P
Z animowanych ulubioną ostatnich lat jest Wall-e. Piękna, mądra historia... <3

Lubię dużo filmów i może nie przepadam za maniakalnym oglądaniem po kilkanaście razy, ale te które mi się podobają a gdzieś lecą w TV np., to zawsze sobie włączę. :)

Ja wszystkich, którzy oglądają Pottera bardzo, bardzo podziwiam. Dałam radę tylko 30 minut pierwszego filmu. Za wiele wypowiedzią swoją nie wniosłam, ale, ech, musiałam się poskarżyć :(
Kilka podejść i wszystkie nieudane :P
No to jesteśmy dwie Jean <szczerzy_sie>

Z tą różnicą, że obejrzałam pierwszą część do końca (HP i kamień filozoficzny?) i do kolejnych jakoś mnie ciągnęło.
Mam tak samo... Z tą różnicą, że po Kamieniu Filozoficznym próbowałam kolejną (myślałam, że może lepsza będzie), no ale po 5 minutach oglądania uciekłam. :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Luty 19, 2013, 11:34:11
Cytuj
Mam tak samo... Z tą różnicą, że po Kamieniu Filozoficznym próbowałam kolejną (myślałam, że może lepsza będzie), no ale po 5 minutach oglądania uciekłam. :D
Właśnie próbuję sobie wymyślić, co widziałam i czy do końca, i właściwie nie wiem. Nie uznaję dubbingu, a w tym filmie nie uznaję jeszcze mocniej. A gdzieś nie po drodze jest mi z zakupem DVD, więc tak czekam, aż będę mogła pooglądać ludzką wersję. Tych, co oglądają Pottera z dubbingiem też podziwiam. Serio. A samego Harrego, to ja lubię, nie powiem :P Książki czytam chętnie i wracam czasami..

Cytuj
Może to dobry sposób dotrzeć do widza przedstawiając w sposób na pozór śmieszny nerwicę natręctw... Część przejdzie nad tym do porządku dziennego a część zacznie zastanawiać się głębiej i odkryje, że to wcale nie komedia.
A część się przerazi, samozdiagnozuje i będzie dumać, czy udać się do specjalisty. :D

Ja z polskich filmów cenię "Przemiany". Nie wiem, czy trudne, czy ambitne, czy może zbyt odważne, a wręcz wulgarne... wiem, że role Kasi Herman i Mai Ostaszewskiej miażdżą. A cała historia... jednym się podoba, innych nudzi, na pewno zmusza do zatrzymania się i do pomyślenia ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 09, 2013, 21:05:02
Ja widziałam "Przemiany" i ja bym to nazwała kinem ambitnym, chociaż były momenty, że zastanawiałam się czy aby z psychiką twórców jest wszystko w porządku. Ten dom rodzinny sióstr to jakiś koszmar - jedna chodząca hipokryzja, zakłamanie, chore sytuacje.

Czy  ktoś tutaj tak często jak ja wraca jeszcze do Jamesa Bonda? <rumieniec>
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 30, 2013, 17:00:24
Ostani Mohikanin - przenigdy mi się nie znudzi. Oglądałam go jakiś miesiąc temu, wczoraj po raz nie pamiętam który na innym kanale.
Obok wątku miłosnego, czyli rodzącego się ponad podziałami uczucia (Cora - Angielka i Nathaniel - "Biały" wychowywany od małego przez Indianina) mamy obraz relacji między osadnikami, którzy co dzień borykają się z niebezpieczeństwem (ataki indiańskich plemion) oraz stają przed faktem okazania lojalności wobec ich rodzinnego kraju (Anglii) a żołnierzami angielskimi walczącymi z kolejnymi uzurpatorami na amerykańskiej ziemi - Francuzami.
Obserwujemy w jaki sposób, zarówno jedna jak i druga strona wykorzystuje rdzennych mieszkańców tych ziem w walkach o własne cele. Indianie wierzą z kolei, że przy okazji załatwią swoje sprawy.

Bardzo dobra obsada (Daniel Day-Lewis, Madaleine Stowe, Wes Studi i inni), wspaniałe zdjęcia, cudowna muzyka - jeden z njalepszych soundtracków jakie słyszałam.
Scena rzezi plemienia Huronów na kapitulujących angielskich żołnierzach i towarzyszących im osadnikach oraz scena pogoni za uprowadzoną Alice, walka Uncasa z Maguą i dramatyczna decyzja Alicii - to obrazy, które za każdym razem wywołują u mnie dreszcze. I do tego tło muzyczne. Coś niesamowitego.

The Last Of The Mohicans (1992) - Official Trailer [SD] (http://www.youtube.com/watch?v=hbsy27DDh94#)

 
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 02, 2013, 09:36:56
Bardzo dobra obsada (Daniel Day-Lewis, Madaleine Stowe, Wes Studi i inni), wspaniałe zdjęcia, cudowna muzyka - jeden z njalepszych soundtracków jakie słyszałam.

Dokładnie tak! Całe zdanie - dokładnie tak!

Ze swojej strony dodałabym jeszcze do kompletu "Tańczącego z wilkami" i "Księcia przypływów". Wszystkie trzy filmy ostatnio można spotkać w tv bardzo często. I dobrze. Ja sobie nigdy nie odmówię przyjemności odgrzania takiego kotleta jeszcze raz - i tak się nie zdążył zestarzeć ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Sierpień 04, 2013, 18:59:12
Z racji ostatnich dni urlopu sięgnęłam po "Komedię małżeńska". Luby nigdy nie widział więc nadarzyła się okazja.
Kocham takie stare, dobre, polskie komedie.
Dialogi, dobór aktorów, fabuła, no po prostu za każdym razem, gdy oglądam tę komedię - podoba mi się bardzo.
Świetny film :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Sierpień 04, 2013, 19:36:03
Najbardziej uwielbiam chodzący przewód pokarmowy  :D Fantastyczne dziecko, które jest wieczne głodne i do którego pani w szkole już nie ma siły.
Też kocham ten film a polecam jeszcze "Wyjście awaryjne". Filmy, wraz z "Koglem moglem", tworzą podobny klimat :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Sierpień 04, 2013, 19:47:53
A to tak, to się zgodzę. Dodałabym do tych perełek - Nie ma róży bez ognia.
;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Sierpień 04, 2013, 19:54:54
Tak, tak, tak. Jogi babu, biedny miś :D Tylko że ja ten film mam akurat w worku z napisem: Bareja <skacze>
Proponuję forumową: " Komediową jesień" :D Pooglądałabym z kimś stare polskie komedie.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Sierpień 04, 2013, 21:13:38
O! To! To!
Z miłą chęcią się dołączę :)

Ostatnio TVN nas raczyła komediami w niedziele. Trafiłam na "Poszukiwany, poszukiwana" ;)
A skusiłabym się na - "Nie lubię poniedziałku" ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 21:57:55
Właśnie telewizja pokazuje jeden z filmów wszech czasów, które się nigdy nie znudzą - "Kogel mogel"  <skacze>
Może ktoś ma ochotę na seans on line?  ;D
Akurat jestem  przy bardzo ważnej kwestii - co tam Staszek Kolasa ma: "horyzont, volksvagen i motor m-z" :hahaha: Oto co on ma :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 22:03:43
Nieziemski film :D Zawsze oglądam z takim samym zaciekawieniem :)
- Ile gości będzie?
- Kameralnie... Ze 150 :D

:D
Kocham ten film :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 22:10:49
Ty wiesz...ale kiedyś na wsiach to 150 naprawdę było kameralnie. Pół wsi, rodzina to poniżej 300 ciężko było zejść. Dzisiaj jest się z czego pośmiać :D
Coca - cola w studni a panna młoda zwiała. Ojciec Kaśki jest wyjątkowo udany :) Podobnie jak babcia Piotrusia  :hahaha:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 22:14:44
A Piotruś - Maciek Koterski... To nie jest ten sławny Misiek?

Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 22:24:30
Misiek to Michał. Dwie różne osoby, choć podobno rodzina:)
Wolańscy mają cudną tapetę w dużym pokoju a'la złota polska jesień w lesie. Taki pejzaż naklejany na ścianę to też tapeta, prawda?  ;D
Wolańska zastaje męża w jednym łóżku z Katarzyną...a ta: "Ja mam referencje, naprawdę mam referencje"  :hahaha:
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 22:27:07
Fototapeta :)

Ap ropo koszulki nocnej - właśnie przed chwilą skomentowałam, że teraz to się takie sukienki nosi :P
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 22:38:29
Stryjeczny wuj szwagra mego drugiego męża - co to za postać "stryjeczny wuj"? Może ktoś wytłumaczy na przykładzie taką koligację rodzinną?  ;D
Wolański to totalna sierota, pewnie prosto spod skrzydełek mamusi trafił pod skrzydła a raczej pantofel małżonki. Co by nie powiedzieć o Wolańskiej Basi to charakterek ma i jakby przedsiębiorcza bardziej jest  :D
A ten? Jak się do łóżka komuś nie wpakuje i do rana nie poczuje z kim śpi to jakiś paproch do oka mu wpadnie  ;D
Zaraz się Kasieńka przyzna, że studiowanie jej pisane  a nie kursy kosmetyczne  ;)

Cytuj
Ap ropo koszulki nocnej - właśnie przed chwilą skomentowałam, że teraz to się takie sukienki nosi :P

Żeby takie  :D

A i jeszcze kolacja będzie z paluszkami i krakersami  ;D
Co tej Wolańskiej dało ściągnięcie wszytskiego ze stołu, przecież i tak już nie będzie na Boże Narodzenie? Ale z drugiej strony pokazać jak się powodzi - nie bardzo jak było.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 04, 2013, 22:44:25
- Co, a może jeszcze co? Ścierwa...

Ach, teraz już nie robią takich komedii ;)

Koligacji rodzinnych niestety nie umiem wytłumaczyć.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2013, 22:58:51
 "Włoszczyznę kupiłem a żona wraca o trzeciej"  :D
Pawełkowi wpadła Kasia w oko, ale studiować jej potem nie pozwolił...nieładnie, nieładnie <zniecierpliwiony>
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Wrzesień 04, 2013, 23:16:49
Kogel Mogel i druga jego część są kapitalne.   <serce>

Mnie zawsze rozwala między innymi Pusia.  <smiech>
No i cała wizyta Pusi z Pańcią na wsi :D No ale to część II.

Zresztą w pierwszej części fajna jest scena m.in. jak mówią rodzicom Kaśki o ślubie a matka lamentować zaczyna. :D
Chyba, że mi się z czymś innym knoci, ale raczej nie.

Poza tym Piotruś łobuziak wymiata. :D
Cytuj

Ty wiesz...ale kiedyś na wsiach to 150 naprawdę było kameralnie. Pół wsi, rodzina to poniżej 300 ciężko było zejść. Dzisiaj jest się z czego pośmiać :D
Dziś też się takie wielkie wesela często robi :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 05, 2013, 06:42:40
Akurat jestem  przy bardzo ważnej kwestii - co tam Staszek Kolasa ma: "horyzont, volksvagen i motor m-z" :hahaha: Oto co on ma :)
Tam nie było "volkswagen" - tylko "cholzzwagen" - z tym akcentem na "cho" :) Kapitalny dialog :) "On ma i horyzont i cholzzwagen i jeszcze motor emzetę ma. O -co on ma.".

Ale scena z liczeniem butelek wódki na początku jest bezbłędna. Zawsze mało się nie popłaczę ze śmiechu :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Ami w Wrzesień 24, 2013, 10:20:41
Masz wiadomość

Nie wiem co w tym filmie jest takiego co mnie przyciąga. Oglądałam go już tyle razy, a za każdym razem, gdy akurat jest w telewizji, to zawsze oglądam. Możliwe, że dzieje się tak dzięki aktorom wcielającym się w główne role. Bardzo cenię Toma Hanksa i lubię filmy z jego udziałem.

Film ma niesamowity, niepowtarzalny klimat. Uwielbiam scenę, w której Joe droczy się z  Kathleen o znaczenie Nicku jej internetowego przyjaciela. ?Ma 152 lata, miał na twarzy 152 pieprzyki, a teraz ma 152 dzioby?, ?152 szwy po operacji nosa?. 

Niesamowity nastrój ma również korespondencja pomiędzy głównymi bohaterami. Piszą o zwykłych sprawach, o swoich odczuciach, o tym co lubią w Nowym Jorku, o motylku w metrze, okupowaniu kawy w kawiarnii.

I go online, and my breath catches in my chest until I hear three little words: ?You?ve got mail?. I hear nothing, not even a sound on the streets of New York, just a breat of my own heart. I have mail. From you.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 30, 2013, 22:04:38
Powrót do przyszłości - wszystkie części :) Uwielbiam je, nigdy mi się nie znudzą :) Bardzo lubię Michaela J. Foxa w tym filmie i za każdym razem urzeka mnie przyjaźń chłopaka ze zwariowanym doktorem. A w III można nawet stwierdzić, że doktor jest przystojny ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 01, 2013, 06:31:26
Powrót do przyszłości - wszystkie części :) Uwielbiam je, nigdy mi się nie znudzą :) Bardzo lubię Michaela J. Foxa w tym filmie i za każdym razem urzeka mnie przyjaźń chłopaka ze zwariowanym doktorem. A w III można nawet stwierdzić, że doktor jest przystojny ;)
Zgadzam się, to można oglądać i oglądać. Najbardziej lubię "dwójkę" - dzieckiem będąc, musiałem go sobie obejrzeć ze trzy razy zanim załapałem wszystkie te "wariacje" czasowe :) Chciałbym mieć taki "Almanach sportowy" :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 04, 2013, 18:06:08
Dziennik Bridget Jones: W pogoni za rozumem.

Czyli druga część opowieści o cudownej Bridget. Uwielbiam całą trójkę :D I Renee i Hugh i Collina w swoich rolach :)
I zawsze się na tym filmie wzruszam, ale po prostu kocham komedie o miłości :)

Opowieść o tym, że zawsze można odnaleźć swoje szczęście ;) Nie trzeba być pięknym :D
Po tym filmie stwierdziłam, że nie uroda czy inteligencja jest w życiu najważniejsza, ale to, co jest między dwojgiem ludzi i to jak oni siebie postrzegają :)
No i bardzo lubię podsumowanie Bridget: "Jak widać nareszcie trafiło mi się szczęśliwe zakończenie. Naprawdę wierzę, że można odnaleźć szczęście. Nawet mając 33 lata i tyłek wielkości dwóch kul do kręgli" :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 02, 2013, 18:53:47
Forrest Gump

Ubolewam, że nie było mi dane obejrzeć go od początku. Choć oglądałam już setki razy to jednak ostatni raz był dość dawno, więc z chęcią obejrzałabym go raz jeszcze, w całości.
Film jest świetny, chyba życiowa rola Toma Hanksa choć tak naprawdę ktoś mógłby się ze mną wdać w polemikę, bo Tom jest tak zdolnym aktorem, że niejedną znakomitą rolę ma na swoim koncie.
Mogę wymieniać w nieskończoność za co lubię ten film, ale ograniczę się do tylko jednego POLECAM, komuś kto jeszcze nie widział ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Avant w Listopad 29, 2013, 22:34:45
O, tak, też kocham Forresta. I zawsze przy nim płaczę.
Podobają mi się też niektóre motywy muzyczne z tego filmu. Początek tego utworu miałam kiedyś ustawiony jako dzwonek w komórce (lubię takie nienachalne):

Forrest Gump Soundtrack - Main Theme (http://www.youtube.com/watch?v=SORlV8qAuIs#)

Sama nie wiem, dlaczego postać Forresta Gumpa tak na mnie działa - "rozklejająco". Nie potrafię obejrzeć tego filmu bez mokrej chusteczki. Jest to bohater nietuzinkowy, niebanalny, dziwny, ale tak bardzo wrażliwy, delikatny i dziecięcy. Uważam, że powyższa muzyka idealnie oddaje jego charakter.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 03, 2013, 11:25:57
Zawsze przy okazji rozmów o filmie "Forrest Gump" namawiam gorąco do przeczytania książek Winstona Grooma ("Forrest Gump" i "Gump i spółka"). Kupa śmiechu ale i łza nieraz się zakręci.
"Książkowy" Forrest Gump jest postacią nieco inną od znanego z filmu. Jest "idiotą-geniuszem" - człowiekiem, który w kilku dziedzinach jest wybitnym umysłem przy czym w innych - "tępakiem do bólu".
Forrest perfekcyjnie zna fizykę kwantową, jest nieoficjalnym (dlaczego nieoficjalnym? odsyłam do książki) mistrzem świata w grze w szachy i w ping-ponga. Niesamowicie gra na organkach. Zostaje gwiazdą futbolu, leci w kosmos i osiąga sukcesy w wrestlingu. Ratuje od śmierci Mao-Tse-Tunga, tworzy nowy smak Coca-Coli, negocjuje z Chomeinim, łapie Saddama Husajna i wreszcie jednoczy podzielone Niemcy (sic!).
Taki typowo "szwejkowski" bohater płynący na fali życia.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 09, 2013, 14:36:58
Nigdy nie znudzi mi się "Miś" (może się nawet powtarzam... <smiech>). Arcydzieło. Mogę się całkowicie poświęcić oglądaniu, mogę przy nim sprzątać, gotować, prasować, zasypiać i ciągle nie mam dość. Jakoś tak w grudniu dużo chętniej i częściej do niego wracam. Zawsze i wciąż polecam.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Justek w Grudzień 15, 2013, 21:12:07
Ostatnio w czasie tygodniowej choroby i przymusowego pobytu w domu obejrzałam trzy filmy, które zdecydowanie nigdy mi się nie znudzą. Każdy z nich oglądałam już przynajmniej kilkukrotnie, za każdym razem z jednakową radością i zainteresowaniem. Mowa jest o "Mamma mia!", "To skomplikowane" oraz "Diabeł ubiera się u Prady". Sięgnęłam po nie głównie przez wzgląd na rewelacyjną Meryl Streep, którą ubóstwiam, podziwiam i mogę oglądać non stop i w każdym wydaniu, lecz jest ona jedynie jednym z wielu mocnych elementów wszystkich trzech produkcji. "Mamma Mia!" to przede wszystkim wspaniałe, znane wszystkim hity ABBY w naprawdę godnym wykonaniu aktorów. To zabawna komedia z ciekawą obsadą i na pozór banalną, lecz mimo wszystko urzekającą fabułą. Pomimo ogólnego rozbawienia, które wywołuje ten film - są też momenty wzruszające, jak chociażby wykonanie przez Donnę (Meryl Streep) i Sama (Pierce Brosnan) piosenki "The winner take it all" <papa>
"To skomplikowane" to kolejna komedia, której fabuła również nie jest wcale taka banalna. Meryl Streep i Alec Baldwin w roli byłych małżonków/obecnych kochanków są rewelacyjni! :) A bohater grany przez Steve'a Martin'a boski. Scena palenia zioła i ich późniejsze zachowanie zawsze mnie rozśmiesza :D W tym filmie najbardziej lubię ten brak nachalności w ukazywaniu nowo rodzącego się uczucia, chęć zwrócenia uwagi na starą miłość oraz to, że ona traci na ważności wraz ze zmianami, które w nas zachodzą. I nie warto oddawać się zbyt namiętnej tęsknocie za tym, co było.
Natomiast "Diabeł ubiera się u Prady" to już raczej komediodramat, częściej porusza niż bawi. Pokazuje jak okrutne i złudne potrafi być tzw. "robienie kariery", które o ile w przypadku głównej bohaterki pokazane było w niezbyt przekonujący sposób (chłopaka, który nie rozumiał jej pasji i chęci osiągnięcia czegoś w życiu, wraz z przyjaciółmi drwił z niej wręcz - ja bym pognała, taka dziewczyna zasługiwała na kogoś znacznie lepszego, odpowiedzialniejsze i wyrozumialszego), o tyle Miranda Priestly, redaktor naczelna ekskluzywnego pisma o modzie, kobieta twarda i zdecydowana, której życie osobiste w pewnym momencie znowu okazuje się klęską, a ona zdaje się być z tym pogodzona - naprawdę przykre.

Jeśli jest więc jeszcze ktoś, kto tych filmów nie oglądał (w co wątpię, bo wszystkie trzy są naprawdę popularne) - szczerze polecam :) To idealny sposób na przyjemne spędzenie zimowego wieczoru.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 15, 2013, 21:31:11
Seriously? Naprawdę twierdzisz, że Andrea zasługiwała na kogoś lepszego?
Moim zdaniem Nate starał się jej pokazać, że człowiek nie samą pracą żyje. A ona - do czasu podjęcia pracy w wydawnictwie sama drwiła z osób pokroju np. Emily. Nagle stała się jedną z wypacykowanych damulek. Do tego podobały jej się flirty ze sławnym pisarzem i cały ten blichtr, do tego stopnia, że ciepłe, przytulne gniazdo z kochającym chłopakiem stało się nudne i bez fajerwerków. Co innego Paryż, co innego spacerki z Christianem. Ocknęła się dopiero, gdy odkryła w jaki weszła świat... Wtedy z podkulonym ogonem wróciła do chłopaka.
Wg mnie jej chłopak wcale nie stał jej na przeszkodzie, gratulował zdobycia pracy, cieszył się z tego, ale też widział jak ta praca ją wyniszcza, przez co przechodzi... I już nie był za tym by poświęcała wszystko dla pracy.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Justek w Grudzień 15, 2013, 23:03:09
Seriously? Naprawdę twierdzisz, że Andrea zasługiwała na kogoś lepszego?
Tak, pogląd ten powstał po tej scenie, kiedy siedząc w barze do Andrei dzwoni szefowa, a oni wszyscy śmieją się z niej, wyrywają jej telefon, nie rozumieją zupełnie, że na tym polega jej praca i wcale nie ma ochoty śmiać się z tego, że utrudniają jej wykonywanie tego, co do niej należy. Ona nie pracowała u Mirandy dla przyjemności, wszystko co robiła robiła po to, aby móc w przyszłości dostać pracę, która będzie spełnieniem jej marzeń. Nie było jej z tym łatwo, a Nate nie wykazywał odrobiny zrozumienia i od samego początku chciał, aby zrezygnowała. Każde jej niepowodzenie przyjmował raczej z ulgą, chociaż to była dla niej przecież prawdziwa klęska, mogła utracić wszystko, na do dotychczas pracowała. Mnie naprawdę nie przekonał wcale wątek tej pary, jakoś nie kupuję tego, że Andy zrobiła się zła, a on był w tym wszystkim biedny i musiał cierpliwie znosić to wszystko :P
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Grudzień 15, 2013, 23:37:11
Dla mnie ten film jest o tym, że często pragnąc zrealizować swoje plany, marzenia decydujemy się na udział w czymś, przez co gubimy samych siebie. Chcąc nie chcąc pod wpływem miejsca w którym znajdujemy się zmieniamy się. "Jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one". I to zrobiła Andrea.
Zdolna, dobra, porządna dziewczyna trafiła do piekiełka. Jednak na tyle miała rozumu w łebku, że gdy spostrzegła co to tak naprawdę znaczy to się wycofała. Zrozumiała, że to nie jej świat, nie jej zabawki..., że ona taka nie jest, że nie chce się zmieniać. Stać się drugą Mirandą.

Zachowania jej przyjaciół czy chłopaka nie odbierałam jako... "nie rozumiemy cię, olewamy cię". Po prostu się niepokoili, widzieli coś czego Andrea nie dostrzegała. Kiedyś zapewne śmiała by się z wygłupów typu "przeszkadzamy w rozmowie" teraz było inaczej... To ona, mimo że nie chciała wycofywała się z tego towarzystwa. Właśnie przez środowisko w którym się znalazła, którym kiedyś gardziła. I fakt oni mogli tego nie pojmować, ale to nie była ich wina... byli z innego świata inaczej myśleli... Andrea znalazła się między młotem i kowadłem. I dobrze dla niej, że w porę ocknęła się..., że wyszła z tego i wróciła na stare śmiecie.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 16, 2013, 11:54:18
Ona nie pracowała u Mirandy dla przyjemności, wszystko co robiła robiła po to, aby móc w przyszłości dostać pracę, która będzie spełnieniem jej marzeń.
Może na początku tak było. Cel = przeżyć rok, a potem poszukać sobie innej pracy. Potem jednak spodobały jej się modne fatałaszki, błyskotki, ona sama, sobie. nie zauważyła jednak, kiedy przekroczyła cienką granicę i kiedy praca stała się całym jej życiem. Rozumiem i ją i jej faceta - np. jak się spóźniła na jego urodziny. Ba, spóźniła. W ogóle nie przyszła. Bo "nie miała wyboru". Musiała być na bankiecie. A on w tym szczególnym dniu, chciał mieć ukochaną osobę przy sobie.
Ech... Wszystko im się pogmatwało, ale nie zgodzę się z tym, że nie był on dla niej oparciem.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 16, 2013, 12:15:03
Ech... Wszystko im się pogmatwało, ale nie zgodzę się z tym, że nie był on dla niej oparciem.
On jeszcze i tak był cierpliwy i wyrozumiały... Cała ta Andrea - mimo iż faktycznie przegięła - to jednak osóbka myśląca - akcja z "Harrym Potterem" była majstersztykiem :)
Sama zaś Miranda - biedna zmęczona życiem kobiecina, która chcąc się podbudować odgrywała się na wszystkich naokoło.
Mnie ten film raczej drażni, nie cierpię takich "Mirand" :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 10, 2014, 22:10:42
Za chwil kilka w kinie oldskulowym tvn 7 "Rój" z 1978 roku. Nie jestem pewna, czy jest to film, który mi się nigdy nie znudził, bowiem widziałam go dotychczas dwa razy (to i tak osiągnięcie zważywszy na dostępność). Ale pamiętam dość dobrze a scena w lizakiem  prześladuje mnie do dzisiaj od lat szczenięcych.
"Rój" to bardzo dobry film katastroficzny, dopracowany w dialogach oraz w  scenach wywołujących dreszcze i trzymających w napięciu, bez efektów specjalnych.
A fabuła? Afrykańskie pszczoły atakują ludzi, są coraz bardziej agresywne a rój przesuwa się coraz dalej. I jak to zwykle bywa jest naukowiec (Michael Caine), któremu nikt nie chce uwierzyć ani pomóc  i burmistrz, który nie ostrzega w porę mieszkańców.  Wszystko kończy się happy endem (to film amerykański), ale film i tak jest godny polecenia ;)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 24, 2014, 14:37:41
Powrót do przyszłości - wszystkie części :) Uwielbiam je, nigdy mi się nie znudzą :) Bardzo lubię Michaela J. Foxa w tym filmie i za każdym razem urzeka mnie przyjaźń chłopaka ze zwariowanym doktorem. A w III można nawet stwierdzić, że doktor jest przystojny ;)

A'propos - w II części bohaterowie muszą najpierw odwiedzić przyszłość (rok 2015), gdzie syn Marty'ego ma kłopoty a potem muszą wrócić do przeszłości czyli do roku 1955. Po drodze trafiają co prawda do swoich czasów ale za sprawką Biffa, który w roku 2015 skorzystał z wehikułu czasu, jest to alternatywny rok 1985.
Pytanie - bohaterowie po powrocie z 1955 (gdzie zresztą spotykają samych siebie, bo już tam kiedyś byli) przybywają do alternatywnego roku 1985 czy tego "prawdziwego"- w którym żyli...od zawsze?  <mysli> Tam przecież została Jennifer... <mysli>
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 25, 2014, 12:06:59
Bo naprawieniu wszystkiego w przeszłości wracają do swojego - normalnego - 1985 r.
W III części Marty w stroju z roku 1855 (bodajże) obudzi śpiącą na werandzie Jennifer. Ale chyba tego czy ona powinna tam być czy nie - scenarzyści nie dograli.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Styczeń 25, 2014, 12:57:16
Powinna być.
W III jest mowa o tym że Jennifer śpi na werandzie i Marty musi do niej wrócić i faktycznie na koniec wraca.
Moim zdaniem ładnie wszystko wyprowadzili :)
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Didi w Marzec 21, 2018, 15:13:07
Zielona Mila, Skazani na Shawshank, Kogiel Mogiel, Dirty Dancing ... długo bym tak mogła wymieniać  <skacze>
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: ObywatelKejn w Czerwiec 21, 2018, 12:38:21
Mechaniczna pomarańcza. Może film nie jest najprzyjemniejszy do oglądania, ale za każdym jednym razem człowiek znajduje w nim coś zupełnie nowego.
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 28, 2018, 22:21:29
Mam sentyment do "Lśnienia", nomen omen  ;D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Masser w Lipiec 06, 2018, 12:33:49
Ja mogę wiele razy oglądać filmy Woody'ego Allena
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Neanda w Lipiec 10, 2018, 10:27:07
Podziemny Krąg, Bronson, Pamiętnik :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Sezamka w Lipiec 19, 2018, 16:47:33
Ja może z mniejszego "kalibru", ale mogę oglądać mamma mie w nieskończoność  <zakochany>
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: darekl w Lipiec 22, 2018, 23:34:18
zielona mila
anioły i demony
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Zoina w Sierpień 07, 2018, 11:23:00
Trylogia "Batmana".
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Folkobolko w Sierpień 07, 2018, 12:41:17
Seksmisja :D
Tytuł: Odp: Filmy które nigdy nam się nie znudzą
Wiadomość wysłana przez: Disqutantka w Sierpień 07, 2018, 16:12:03
Gwiezdne wojny, Hydrozagadka, Thor Ragnarok, pierwszy Matrix, pierwsze dwa Shreki, Władca Pierścieni :D