Dyskutujesz.pl

Strefa telewizyjna => Na dobre i na złe => Archiwum Na dobre i na złe => Wątek zaczęty przez: Justek w Sierpień 26, 2012, 23:15:53

Tytuł: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Sierpień 26, 2012, 23:15:53
...czyli co się ostatnio wydarzyło? ;)

Wątek przeznaczony do dyskusji o wyemitowanych, bieżących odcinkach serialu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 05, 2012, 21:43:42
Jak na pierwszy odcinek w nowym sezonie to rewelacja. Mnie tam trzymał nawet w napięciu, zwłaszcza jeśli chodzi o operację Celiny.
Żakowa odchodzi, więc ze związku ze Stefanem raczej nici. Tym bardziej jeszcze, że pewnie pani Ania liścik miłosny podwędzi. <pompony>
Co ciekawe...wszystko się w tym szpitalu zmienia, jedni odchodzą, drudzy przychodzą...a pani Ania jest i jest i pewnie długo będzie. Twarda sztuka.
A Hana i Piotr - cóż fajnie byłoby, ale trzeba będzie jeszcze poczekać. Ja mam nadzieję, że w końcu się dowiemy co spotkało kiedyś Hanę (ja np. nie wiem) i będzie wiadomo dlaczego chodzi i wygląda jak gdyby była czymś nafaszerowana.  <zez> Trochę szkoda mi Piotrka (szok, Falkowicz użył skrótu imienia zwracając się do niego - coś niesamowitego).
No i miejmy nadzieję, że Gawryło do propozycji Falkowicza podejdzie co najmniej ostrożnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 05, 2012, 23:12:26
Fajny to był odcinek, chociaż nadal dziwnie mi z tą emisją w środy... Na śmierć zapomniałam i dopiero rodzice mnie zawołali jak się zaczynało.

Mnie się, w przeciwieństwie do Jean, nie podobał wątek operacji Celiny. Nie lubię tego, że aż tak idealizują świat i życie w tym serialu. Nie miała szans przeżyć takiej operacji... Poza tym, przesadzili z dramatyzmem. Scena z płaczącą matką okej, fajny pomysł na zaskoczenie widza. I jednocześnie nic nienaturalnego. Jak nerwy puszczają, to taka sytuacja jest jak najbardziej na miejscu. Ale Gawryło? Niby czemu wyglądał jak zbity pies, skoro wszystko się udało?

Nie podobała mi się też Hana i to, jak traktuje Piotra. Nie lubię jej i wszystko mnie w niej drażni.

A przechodząc do pozytywów. Pożegnanie Żakowej urocze, mimo iż będzie mi jej brakować. I dobrze tak tej perfidnej sekretarce, a co! :P Świetna była też scena, w której Piotr odwiedza Falkowicza i ich rozmowa. Jestem na tak. ;)

No i Ludmiła i Przemek. Uwielbiam ich i ubolewam nad jej śmiercią. Mam nadzieję, że to ładnie rozwiążą.

A co myślicie o tym pacjencie, którego twarzy nie było widać? Coś czuję, że ten wątek pociągną, w końcu nie na darmo chyba pokazali że ożywił się kiedy Przemek rozmawiał z Haną i że miał taką samą bransoletkę jak ona.

Ach, no i jeszcze co do Hany/Piotra/Przemka. Czemu Przemek "ostrzegał" Piotra, że to jego siostra? I w ogóle ta scena też była dziwna, przecież to Hana go nie chce i robi sceny, a nie Gawryło...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 05, 2012, 23:25:18
Może ten pacjent z bransoletką to mąż Hany. W końcu, z tego co pamiętam, otrzymała tylko prochy, nie ciało.
Z drugiej strony ją ewidentnie coś dręczy, jakieś wspomnienia, które chyba raczej z mężem nie mają związku podejrzewam. Do Przemka wyrażała się o nim w miarę dobrze.

Cytuj
Ach, no i jeszcze co do Hany/Piotra/Przemka. Czemu Przemek "ostrzegał" Piotra, że to jego siostra? I w ogóle ta scena też była dziwna, przecież to Hana go nie chce i robi sceny, a nie Gawryło...

Albo Przemo o tym nie wie, myśląc że to Gawryło nawala. Albo tak sobie formułkę wygłosił na zaś - w stylu: "Jak ją skrzywdzisz to cię zabiję". Albo po prostu chciał go zmobilizować do jakiegoś działania. Snuć można teorie bez końca.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Wrzesień 05, 2012, 23:31:46
Fajny był ten odcinek.

Na plus dużo scen z Piotrem i Haną, choć przyznam, że niestety,ale denerwuje mnie ona swoim zachowaniem. Głównie tym jak traktuje Piotra. Operacja Celiny - zgadzam się  z Caliente, że coś mocno naciągnięta, ale mnie to tak nie razi. Tylko patrząc po wszystkim na Gawryłę byłam pewna, że dziewczyna tej operacji nie przeżyła, a tu taki surprise :) Facet z obandażowaną głową mnie intryguje. Na pewno coś o nim dalej będzie i będzie to miało związek z Haną... I na koniec - plus za scenę Gawryło/Falkowicz, naprawdę mi się podobała ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 06, 2012, 07:32:24
Z tą operacją to nie było do końca tak, że nie uważam jej za naciąganą. Po prostu sądzę, że świetnie zostało zbudowane napięcie, jeśli chodzi o akcję w serialu.
I miałam mieszane uczucia. Z jednej strony chciałam, żeby się nie udała - nadało by to więcej realizmu, w końcu nie wszystkie operacje się udają a w serialu chyba od pamiętanej operacji kiedy Bruno stracił pacjenta na stole podczas  na samym początku serii, tak dramatycznej sytuacji nie było. Czasami zdarzało się, że ktoś umierał, ale niekoniecznie na stole. Ja przynajmniej nie umiem sobie przypomnieć.
Z drugiej strony jakoś polubiłam tę dziewczynę, kibicowałam, żeby się udało (Łącznie z przeszczepem płuc w Berlinie).. Niby tylko serial, ale podniosło by na duchu widza - czyli mnie.

Cytuj
I na koniec - plus za scenę Gawryło/Falkowicz, naprawdę mi się podobała ;)

W jakim sensie? Z jakiego powodu?
Pytam, bo mnie się też podobała. Sama nie wiem dlaczego. Może z powodu tego zestawienia: bezradny Falkowicz - oszczędny w słowach Piotr. Uważam, że Falkowicz nadal coś kombinuje i chyba nie chcę, żeby Gawryło korzystał z jego propozycji. Ale mogę się mylić...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 06, 2012, 09:11:08
Ostatnią śmiercią na stole była śmierć męża Elżbiety Żak Andrzeja Maja.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 06, 2012, 09:24:25
Ostatnią śmiercią na stole była śmierć męża Elżbiety Żak Andrzeja Maja.

No może i tak. Ja myślałam, że na ten stół żywy nie dojechał. Pewnie nie te mocje były...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Wrzesień 06, 2012, 09:44:23
Również podobał mi się odcinek. Trzymał w napięciu. Chociaż denerwowały mnie dwie sceny, przez które myślałam, że Celina nieprzeżyła operacji. I jeszcze ta melodia... A tutaj wszystko się udało.

Podobała mi się scena z Andrzejem i Piotrem. I słowa: "Złego licho nie bierze" - cały Piotr. Przyszedł, chociaż przez cały odcinek walczył sam ze sobą. Z jednej strony chciał przyjść, ale z drugiej strony coś go hamowało. Trudno się dziwić. Uważał Falkowicza za przyjaciela i się zawiódł. Tylko czy ta propozycja Andrzeja nie ma drugiego dna... Jestem bardzo, ale to bardzo ciekawa jak się potoczą dalsze losy Falkowicza. Mimo wszystko już trudno mi jest wyobrazić sobie serial bez niego.

Pacjent z neurologii... Musi coś go łączyć z Haną. Ta bransoletka. Jest taka sama jaką Hana dała Lenie, gdy była w ciąży.

Zdenerwowała mnie pani Ania. Jak ona mogła zajrzeć do tej teczki? I ciekawi mnie to co zrobiła z karteczką. Wyrzuciła czy nie?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 06, 2012, 10:02:41
Cytuj
Zdenerwowała mnie pani Ania. Jak ona mogła zajrzeć do tej teczki? I ciekawi mnie to co zrobiła z karteczką. Wyrzuciła czy nie?

Nie trzeba się denerwować, to przecież pani Ania. Po prostu pani Ania - od lat zakochana w Stefanie i zazdrosna. Nawet Żakowa o tym wie. Nie bez powodu powiedziała, żeby dyrektor dostał dokumenty w takiej kolejności w jakiej ona je poukładała. Dobrze wiedziała, że pani Ania się nie powstrzyma <i_love_you>
Karteczki raczej nie wyrzuci, ale gdzieś schowa na pewno.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Wrzesień 06, 2012, 12:05:42
Masz rację. Pani Ania to pani Ania. Ale jest strasznie denerwująca. Chociaż ostatnio jakoś mniej się wcina. To była chyba pierwsza taka akcja od bardzo, bardzo dawna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Wrzesień 06, 2012, 12:35:39
Zabandażowany pacjent ma związek z Haną, bo to był przecież Karol(nawet w napisach końcowych jako pozostali bohaterowie były 2 pielęgniarki i na pierwszym miejscu właśnie Karol). Nie wiem jak zabrał Hanie branzoletkę, może jak się włamał do jej domu. Przecież nie musi jej ciągle nosić ;)

A Hana i Piotr - cóż fajnie byłoby, ale trzeba będzie jeszcze poczekać. Ja mam nadzieję, że w końcu się dowiemy co spotkało kiedyś Hanę (ja np. nie wiem) i będzie wiadomo dlaczego chodzi i wygląda jak gdyby była czymś nafaszerowana.  <zez>

O Jean dokładnie tak! Wygląda jakby była w kompletnym transie.
A spotkało ją to, że jej mąż zginął, a Piotrek tego chyba nie wie.

Podobała mi się scena, gdy Piotr powiedział, że będzie na Hanę czekał, a potem się ulotnił. Ah fajnie, fajnie ;)
Tylko wcześniej jak go Hana 'zjechała' w szpitalu to trochę przesadziła.

Pani Ania-co za kobieta. Mnie zawsze rozbawia, ale tym razem dała plamę. Nie powinna czytać liścików Żakowej.


Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 06, 2012, 12:40:20
Odcinek dobry. Jak na początek sezonu bardzo dobry.
Ta scena z tą operacją na prawdę była myląca. :P Byłam pewna, że dziewczyna nie przeżyła. Jeszcze to zachowanie Piotra po operacji.. i płacząca matka. Udało im się zmylić widzów.

A ten zabandażowany facet jest na prawdę intrygujący. Zrobiło się bardzo ciekawie za jego sprawą.
Ale Karol? A jego nie aresztowali po tej strzelaninie? Nie pokazali tego co prawda, ale uciekłby? I teraz ktoś go pobił?
A czy Hana nie dała tej swojej bransoletki Lenie?

Hana i Piotr - <zauroczony>
Podoba mi się to, że teraz Piotr stara się o kobietę, a nie odwrotnie. ;)
Jak już pisałam uwielbiam ich! :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Wrzesień 06, 2012, 12:45:09
Udało im się widzów zmylić, ale tak jak już wyżej zostało napisane, bardzo to naciągneli. Dziewczyna prawie bez szans. Raz bez operacji nie przeżyje, dwa nie przeżyje operacji, a tu takie zaskoczenie. Jednym słowem minus odcinka.

Ludmiła-bardzo ładna scena. Tylko Przemek przesadza. Dlaczego wyżywa się na personelu za to, że ma problemy. Oj chłopaku ogarnij się.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 06, 2012, 20:17:52
Cytuj
I na koniec - plus za scenę Gawryło/Falkowicz, naprawdę mi się podobała ;)

W jakim sensie? Z jakiego powodu?
Pytam, bo mnie się też podobała. Sama nie wiem dlaczego. Może z powodu tego zestawienia: bezradny Falkowicz - oszczędny w słowach Piotr. Uważam, że Falkowicz nadal coś kombinuje i chyba nie chcę, żeby Gawryło korzystał z jego propozycji. Ale mogę się mylić...

Nie wiem. Może dlatego, że ja od zawsze uwielbiałam Falkowicza. Oczywiście, był szują, ale lubię w filmach czarne charaktery, i to tak bezwzględnie czarne...
Poza tym, to jego "Przyjacielu! Pomożesz?" było wzruszające, a i Piotr był fajny, tak jak ktoś wspomniał wyżej, jego słowa, ze "złego licho nie bierze" ;) Podobało mi się po prostu jak tę scenę zrobili.
A czy Falkowicz coś knuje... bardzo możliwe. ;)


Zabandażowany pacjent ma związek z Haną, bo to był przecież Karol(nawet w napisach końcowych jako pozostali bohaterowie były 2 pielęgniarki i na pierwszym miejscu właśnie Karol). Nie wiem jak zabrał Hanie branzoletkę, może jak się włamał do jej domu. Przecież nie musi jej ciągle nosić ;)

No coś Ty, w żadnym wypadku. Po pierwsze, wypisany był dlatego, że pokazywali "wspomnienia" Hany i tam mignął przez moment. Po drugie, Hana swoją bransoletkę oddała Lenie.
Bardziej się skłaniam ku teorii, że to faktycznie ten mąż. Bo odebrała prochy, a nie ciało...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 06, 2012, 20:25:45
Też mi przyszło do głowy, że to mąż.
Nie reagował na nic, a jak Przemek wypowiedział imię Hany to go ruszyło. Karol by tak nie zareagował.
Na pewno jest emocjonalnie związany z Haną.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Wrzesień 07, 2012, 07:47:23
Moje pierwsze skojarzenie również zbliżało się ku mężowi. I tak jak napisała Caliente, Hana odebrała prochy, a nie ciało. Zobaczymy jak to się potoczy, ale nie sądzę, żeby to był Karol (nie ta postura).
A w napisach końcowych mógł się pojawić, ponieważ na początku go pokazano scenę z jego udziałem będącą wspomnieniem Hany.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Wrzesień 07, 2012, 09:00:41
No coś Ty, w żadnym wypadku. Po pierwsze, wypisany był dlatego, że pokazywali "wspomnienia" Hany i tam mignął przez moment. Po drugie, Hana swoją bransoletkę oddała Lenie.
Bardziej się skłaniam ku teorii, że to faktycznie ten mąż. Bo odebrała prochy, a nie ciało...
A to może mi mignęły gdzieś te wspomnienia i tak mi się skojarzyło, że to może być on. Nie zmienia to faktu, że wolałabym żeby to był on, a nie jak większość sądzi mąż Hany. Znowu scenarzyści rozwalaliby świeży i fajny związek? To już by było katastrofą.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 07, 2012, 12:32:27
Nie zmienia to faktu, że wolałabym żeby to był on, a nie jak większość sądzi mąż Hany. Znowu scenarzyści rozwalaliby świeży i fajny związek? To już by było katastrofą.

A to swoją drogą. Też mi się nie podoba myśl, że jej mąż powróci (za dużo melodramatyzmu, już go pochowała i opłakała, a tu takie coś?), nie chciałabym żeby rozwalili to coś, co zaczyna kiełkować między nią a Piotrem... co nie zmienia faktu, że myślę, że tak właśnie zrobią.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 07, 2012, 12:47:34
W wątku w nast. odc. Skorpionica wkleiła streszczenie nastepnych odcinków i wynika z nich,że zgłosi się jakaś kobieta podająca się za męża tego gościa.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 07, 2012, 12:52:47
W wątku w nast. odc. Skorpionica wkleiła streszczenie nastepnych odcinków i wynika z nich,że zgłosi się jakaś kobieta podająca się za męża tego gościa.

Wow, niczym jak w "Z archiwum x" <boi_sie>
 
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 12, 2012, 21:49:11
zgłosi się jakaś kobieta podająca się za męża tego gościa.

Nie rozumiem. :o


No i co powiedzie o odcinku? Strasznie mnie wkurza ta oddziałowa, coś w niej jest takiego perfidnego...
I nie rozumiem z jakiej racji ten mąż pacjentki miał wstęp na salę operacyjną. Co on jakiś specjalny?! To ja też chcę, w takim razie, popatrzeć, stołeczek dostać...
Ale odcinek ogólnie na plus ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 12, 2012, 22:10:54
Odcinek na plus? Oglądałem go i aż raziły mnie elementarne braki - przede wszystkim wstęp na salę. Kpina. Druga sprawa tekst, któregoś z chirurgów iż "żaden szpital jej nie przyjmie, tylko tu odeślą". Otóż droga scenarzystko żaden szpital nie ma prawa odsyłać z kwitkiem w stanie, który wskazuje na zagrożenie życia. Dwie oddziałowe to kpina - zwykle w szpitalach rozpisuje się na to stanowisko konkurs i z prawnego punktu widzenia nie ma możliwości by wygrały go dwie osoby. Z kimś kto ma objąć jakiekolwiek kierownicze stanowisko w służbie zdrowie umowę podpisuje się po wygraniu konkursu, a nie ot tak jako zwykłą umowę. Błąd następny - chirurg zajmujący się pacjentem z chorobą serca, jeśli była to operacja kardiologiczna powinien leżeć na kardiologii inwazyjnej i powinien zajmować się nim kardiolog, albo chociaż pełnoprawny internista, a nie rezydent. Scenarzyści wykazują się niekonsekwencją, bo gdy rezydenci przyszli do szpitala bardzo im patrzono na ręce i starano się do poważnych zabiegów nie dopuszczać. Błąd kolejny - oddziałowej nie wolno wtrącać się w kompetencje lekarzy, jej zadaniem jest im pomagać, ale nie wcinać się im w kompetencje. Niestety od czasu oddziałowej, którą grała Trafankowska szpital nie miał i mieć dobrej oddziałowej nie będzie. Pominę już fakt, że Magdalena Waligórska grała raz w NDiNZ kiedy kręcono show Donovana, wówczas wystąpiła nawet w 3 odcinkach...


W odcinku nie było nic ciekawego, ubiegłotygodniowy był zdecydowanie lepszy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 12, 2012, 22:15:45
Alden, ale to nie jest serial dokumentalny. Nie pierwszy i nie ostatni raz były takie przekłamania, jeśli będziemy się przejmować każdym, to musimy zrezygnować z oglądania serialu. Tylko to z obecnością pacjenta na sali mnie bardzo raziło, bo o ile to nie był jakiś super wpływowy człowiek w skorumpowanym szpitalu, o tyle nie ma na coś takiego szansy w realnym świecie.
Na to, że będą dwie salowe może też, ale tego przeciętny zjadacz chleba nie wie.

Pominę już fakt, że Magdalena Waligórska grała raz w NDiNZ kiedy kręcono show Donovana, wówczas wystąpiła nawet w 3 odcinkach...

Jak wyżej, nie pierwszy i nie ostatni raz. Ale Donovan... kiedy to było! Matko, nigdy bym sobie nie przypomniała, że Waligórska się epizodycznie pojawiła. Musisz być strasznym maniakiem, że pamiętasz takie rzeczy. ;)
Poza tym, ta aktorka jest akurat bardzo dobra, nie przeszkadza mi to przeoczenie scenarzystów, bo przynajmniej mogę popatrzeć na kogoś przekonującego, a nie na jakąś chałturę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 12, 2012, 22:19:16
Caliente, raz że jestem strasznym maniakiem i mam pamięć do szczegółów, dwa mam zbliżone do medycznego wykształcenie, trzy mam codziennie styczność z prawem/przepisami (choć nie med.) dlatego tak błędy typowo medyczno - prawne mnie rażą.

Z tym wejściem na salę to kpina i nic więcej. I w ogóle w normalnym szpitalu coś by takiego nie przeszło. Ale LG od dawna do normalnych (i to niestety nie w pozytywnym znaczeniu) szpitali się nie zalicza...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 12, 2012, 22:22:57
Oddziałowa - wszystko wie, wszędzie przyłoży ucho i wie jak się urządzić. Ciekawa jestem czy wiedza na temat romansu Sambora i Niny jej się do czegoś przyda.
Scena, w której się okazuje, że jest matką Borysa...no było coś w niej, niczym w "Archiwum X" czy innym "Miasteczku Twin Peaks" gdzie nikt nie jest tym kim się na początku wydawał ;D
Odcinek zgrabny, podobał mi się. Może i są jakieś niedociągnięcia w kwestiach medycznych, ale dialogi przynajmniej nie kuleją:)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 12, 2012, 22:26:46
To ta oddziałowa to matka Borysa? Chyba coś przeoczyłem wtedy...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 12, 2012, 22:33:22
To ta oddziałowa to matka Borysa? Chyba coś przeoczyłem wtedy...

Może próbowałeś się skupić na czymś innym? Oglądaj bardziej na luzie, nawet nie wiesz ile rzeczy wtedy widać. Owszem oddziałowa to matka Borysa i mówi do niego pięknie: "syneczku" ;D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 12, 2012, 22:46:27
Było, było, że matka. ;) Od momentu w którym zamiast Ninę zawołała jego wiedziałam, że coś będzie nie tak, ale myślałam, że po prostu chce go faworyzować, nie spodziewałam się że to matka.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Wrzesień 13, 2012, 09:07:09
Odcinek podobał mi się znacznie mniej niż poprzedni. Co do oddziałowej. Na razie Samoborowi i Tretterowi się podoba, ale myślę, że niedługo wszystko się zmieni. I to "syneczku". Na początku, jak kazała poprosić Borysa, to myślałam, że to jakaś ciotka, a tu matka. Czyli wcześniejszą dobrą opinię z Centrum załatwiła mu również mamusia.
Pacjent na sali. Ludzie, co za kpina. Tylko dlatego, że jego żonę operował Falkowicz? I jak on się zachowywał z tym krzesłem. Cały czas przeszkadzał.
Piotr jednak przystał na propozucję Falkowicza. Ciekawe czy nie poniesie konsekwencji swoich decyzji.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 19, 2012, 21:33:39
Ta LG to naprawdę...szpital absurdów. Od dziś będę tam chodził skoro spełniają każde życzenie :) Najpierw pacjent na sali, potem cesarka na żądanie...na 3 tygodnie przed końcem ciąży cesarskie cięcie jest bardzo ryzykowne. Ostatnio jakoś lekarze-racjonaliści przegrywają i są w serialu ukazani jako istoty bezduszne tak jak dzisiaj Wójcik - swoją drogą miło było zobaczyć i jego i Ziemiańską z tej starej gwardii.

A i coś mi się zdaje, że ten pacjent to faktycznie będzie mąż Hany, zwłaszcza iż ma inicjały J+H. Czyli jak przewidziały tu już dziewczyny... ci scenarzyści są naprawdę niekonsekwentni...Nie wiem po co teraz wprowadzają męża Hany skoro go w poprzednim sezonie uśmiercili, Hana była na jego grobie... Już lepiej jakby rozwiązali sprawę tak jak z Markiem Zbieciem, który zaginął, został po latach odnaleziony i wtedy zmarł.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 19, 2012, 21:49:23
A i coś mi się zdaje, że ten pacjent to faktycznie będzie mąż Hany, zwłaszcza iż ma inicjały J+H. Czyli jak przewidziały tu już dziewczyny... ci scenarzyści są naprawdę niekonsekwentni...Nie wiem po co teraz wprowadzają męża Hany skoro go w poprzednim sezonie uśmiercili, Hana była na jego grobie... Już lepiej jakby rozwiązali sprawę tak jak z Markiem Zbieciem, który zaginął, został po latach odnaleziony i wtedy zmarł.

To na pewno on i strasznie mnie to wkurza ::)
Inicjały się zgadzają, ta bransoletka, reagował na jej głos no i to by było takie typowe dla scenarzystów, spieprzyć każdą relację i każdy związek... (w tym wypadku Hana i Piotr, oczywiście).

W ogóle, jakby tak podsumować przejścia życiowe każdego z bohaterów... to wystarczyłoby, żeby obdzielić pół świata. Normalny człowiek musiałby się załamać, gdyby tylu rzeczy doświadczył. Choćby Hana: tragiczna śmierć męża, groźby, nękanie, strzelanina, odnalezienie brata po latach...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 19, 2012, 21:52:23
Caliente ty lepiej sobie przypomnij ile nieszczęść spotykało Burskich, którzy przez lata byli filarem serialu :) Albo LiL. Odnoszę wrażenie, że u scenarzystów nie ma pojęcia "szczęście" bo jeśli nawet dojdzie do ślubu, potem są same problemy (Zosia i Kuba, Monika i Jędras) albo w ogóle scenarzyści tego zaprzestają (MiJ czy Van Graaf i Bożenka)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 20, 2012, 09:14:31
Dokładnie, Alden. Zresztą to cholernie widać i w innych serialach - że już jak się jakiś związek fajnej parze zaczyna układać - to zaraz zostaje to spieprzone dokumentnie. Zauważmy - w takim serialu praktycznie żadne małżeństwo, żaden związek powiedzmy do wieku 40 lat nie ma racji bytu. Trochę to wkurzające, tak jakby się pokazywało ludziom, że nieważne jakbyś się starał - to twoja "druga połówka" i tak odejdzie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 20, 2012, 13:39:26
Też już jestem prawie pewna, że mąż Hany.. zmartwychwstał? ::)
Przecież Hana mówiła, że umieścili film z egzekucji, więc? Jak oni to racjonalnie wytłumaczą?
Z tą cesarką to też naciągane jak nie wiem co. Zaczyna mnie to denerwować.
To jest serial czy bajka?
Jak Hana rozstanie się z Piotrem to kończę oglądać ten serial, o.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 20, 2012, 14:04:23
No pewnie na tym filmiku nie było go wyraźnie widać, albo coś. Albo miał worek na głowie, żeby było jeszcze lepiej, a tylko w podpisie było, że to jej mąż. :/
Am, to w razie czego bojkotujemy ich razem. Bo ja też się nie zgadzam na głupie pomysły scenarzystów!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 20, 2012, 14:11:22
Am, to w razie czego bojkotujemy ich razem. Bo ja też się nie zgadzam na głupie pomysły scenarzystów!
Ok! :D

Jak już zaczyna się układać to zawsze muszą coś popsuć. Szlak!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 26, 2012, 22:12:24
Będę pierwszy.

Ten odcinek był wg mnie najlepszym w sezonie. Scena Ludmiły z Falkowiczem świetna i dobitnie obrazująca jakim jest on człowiekiem. Ludmiła jak widać poczuła się z rezydentami jak w domu. Nawet żal mi się zrobiło, że ją uśmiercą zwłaszcza widząc ile wysiłku Przemek włożył by pojechała do Izraela. Kolejny plus - obecność Zyberta. Nie powiem - ucieszyła mnie, zwłaszcza iż zachował ten swój drobny sarkazm. Trochę przypomniało mi się stare NDiNZ - wątki medyczne na bok, głównym wątkiem sprawy bohaterów. Kiedyś były to sprawy Zosi i Kuby teraz są to sprawy Piotra i Hany czy też Przemka i Ludmiły... Zdecydowanie najlepszy odcinek tego sezonu.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Wrzesień 26, 2012, 22:30:49
Też mi się bardzo podobał. Rywalizacja między stażystami - mimo, że od razu wiadomo, że skończy się na korzyść Niny - fajnie pokazana. Tretter jako obiekt pożądania i potem, jak myślał, że Borys i ta durna salowa to para ;D Dobre.
Ludmiły też mi szkoda, uwielbiam Paulinę Chruściel!
Strasznie mi się podobały sceny z Przemkiem, profesorem i jego matką. Też bajkowe, ale jakie ładne, jakie podnoszące na duchu ;)
No i jestem zauroczona siostrą Hany. Jest przepiękna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Wrzesień 27, 2012, 17:22:46
Fajnie, że Nina wygrała. Borys mnie denerwuje. Matka jego tak samo. Chociaż komiczna sytuacja, gdy Tretter nakrył ich w pokoju lekarskim. Myślał chyba, że coś między nimi jest. Dobre!

Sceny z matką profesora i na szybko odnalezioną Anną takie zbyt słodkie, ale i słodyczy potrzeba, gdy fajna postać Ludmiły żegna się z serialem.
Jedyne co zaleciało brakiem realizmu to pacjentka po operacji. Po operacji tarczycy, jak widać z komplitacjami, bez żadnego oporu trzyma głowę sztywno...Trochę naciągane, ale ogólnie odcinek bardzo dobry.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 27, 2012, 17:29:58
Borys jest nastawiony na to, że jest najlepszy. A tu niespodzianka! :D Zdecydowanie wolę Ninę niż Borysa ;)
Martwi mnie fakt, że Miri dała Przemkowi zdjęcia Hany z jej mężem. Mam już w swojej głowie czarny scenariusz. Chcecie wiedzieć? A powiem wam ;D Zdejmą bandaże temu tajemniczemu J. i Przemek go zobaczy, będzie kojarzył, że go zna i skojarzy zdjęcia i bach! Poleci do Hany, Hana pójdzie i będzie wielki happy end. Ale happy end nie dla nas.. Piotr będzie sobie cierpiał w samotności dopóki znowu mu kogoś nie znajdą i potem znowu to popsują i tak w kółko. Blee.. :(
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Wrzesień 28, 2012, 18:06:36
Am, nie podoba mi się Twoja wizja. Ponownie oglądam Ndinz właśnie ze względu na Hanę i Piotra i nie chciałabym, żeby tę dwójkę mi rozdzielono. Oni tak słodko wyglądają!  <zauroczony>
Jeżeli natomiast chodzi o odcinek to mi się podobał! Przemek i ta cała Miri czy jak jej tam na plus! Swoją drogą chciałabym, żeby siostra Hany na dłużej zagościła w serialu, ciekawa postać.
Szkoda mi tylko Ludmiły, polubiłam jej postać, a tu już zaraz trzeba się rozstać, przykre...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 28, 2012, 18:25:09
Am, nie podoba mi się Twoja wizja.
Mnie też. :P


Hana i Piotr to para, która przyciąga dużą ilość widzów, tak mi się przynajmniej wydaje, więc po co to psuć? <zla> Chyba po to, żeby się widzowie przestali oglądać serial. ;/
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Wrzesień 29, 2012, 22:18:20
Musze powiedzieć, że odkąd do serialu "weszły" nowe postaci w tym w dobrej obsadzie, zaczęłam oglądać serial i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Strasznie polubiłam bohaterkę, którą gra Kamila Baar - aktorka, którą ubóstwiam za jej kobiecość, delikatność, urodę - za wszystko, po prostu. Jest fenomenalna! Hana i Gawryło(?) tworzą świetną parę. Dwójka moich ulubionych aktorów i postaci .. nie mogło być lepiej. Bardzo mi się podoba to połączenie  <zakochany>

Poza tym mam słabość do Niny. Nie znam jej przeszłości, ale to z pewnością barwna i pozytywna postać.

Wszystko wskazuje na to, że będę tu częściej zaglądać  :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 30, 2012, 14:40:04
Nina ma ciekawą przeszłość...wszystko zdobywa nie dzięki sobie, a dzięki protekcji przełożonych...Najpierw zakochana w Falkowiczu, z którym podczas jej studiów miała romans potem przez pewien czas parała się prostytucją (I Nina w odróżnieniu od Ludmiły stara się tą przeszłość zamieść pod dywan, udaje cnotkę przed światem), obecnie pupilka Sambora.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Wrzesień 30, 2012, 16:50:46
Ludmiły jakoś nie lubię. Nie wiem też o co chodzi z tą jej chorobą i Falkowiczem, ale tego chama toleruję i to nawet bardzo. Czarne charaktery zawsze należały do moich słabości. Bohaterowie z barwną przeszłością - jak Nina także. A tak w ogóle, gdzie jest Bożenka i jej rowerzysta?  <jezyk>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Wrzesień 30, 2012, 17:06:26
Oj Bożenki nie ma od dawna :) Zwolnił ją dyscyplinarnie Falkowicz, było to związane z rolą Jungowskiej w klanie. A Van der Graaf pojawia się z rzadka.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 03, 2012, 21:05:36
Błagam! Niech mi ktoś powie - kto był na tym zdjęciu, które oglądała Hana?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Październik 03, 2012, 21:56:35
jej mąż, który rzekomo zginął.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Październik 04, 2012, 19:45:37
Odcinek jak odcinek.
Wiki zachowała się.. dziwnie.. ::) Ale Tomasz okazał się bardzo w porządku. Widać, że mu zależy. Mogliby być razem, ale nie dlatego, że Wiktoria chce coś udowodnić Przemkowi. Fajny facet z tego Tomasza, pasowaliby do siebie :)
Hana i Piotr.. <zauroczony> choć nic specjalnego nie pokazali. Fajnie, że razem mieszkają i jak pomyślę, że zaraz może to trafić szlak to mnie coś bierze!
Uwielbiam tego francuza! ;D
A ten skejt to w ogóle boski :D Strasznie mi się tacy podobają <rumieniec>

I nareszcie znalazłam piosenkę, która leciała w tle jak Przemek oświadczał się Ludmile.
Ona dość często leci w tle, może też ktoś szuka.
Dave O'Dowda - Smile (ft. Wood) (http://www.youtube.com/watch?v=GWqAuHvgkh4)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Październik 06, 2012, 20:46:45
Wszystko wskazuje na to, że będę tu częściej zaglądać  :D
Bardzo się Z tego cieszę!  <szczerzy_sie>

Jeżeli chodzi o ostatni odcinek to mi się podobał! Co prawda dopiero dzisiaj miałam możliwość obejrzenia na ipli, bo wcześniej jakoś nie było czasu <haha> O Hanie i Piotrze szerzej wypowiem się w ich wątku, żeby nie dublować swoich wypocin. ;)
Natomiast jeżeli chodzi o Wiki i Przemka, to kurcze Wiki nadal coś do niego czuję, a i jego wzrok, wyraz twarzy po tym jak zobaczył całującą się Wiki z Tomaszem od razu się zmienił. Nie wiem dlaczego, ale może on też choć troszeczkę coś do niej czuje? Szkoda mi jedynie Tomasza, bo widać, że facet zaczyna się angażować, że zaczyna mu zależeć na Wiki, a ona robi wszystko żeby tylko dokopać Przemkowi, żeby tylko jakoś w pewien sposób się na nim zemścić, przykre...

I kurcze nawet nie wiecie jak się ucieszyłam widząc Lenę i Witka  <zauroczony> co prawda były to króciutkie scenki, ale mimo wszystko bardzo mi się podobali! Mam nadzieję, że teraz kiedy Lena chce wrócić do pracy będą ich częściej pokazywać, bo nie ukrywam, że trochę mi ich brakuje. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 07, 2012, 13:37:04
Lena i Witek byli dla mnie absolutnie największym plusem tego odcinka. Cudowni są! <serduszko> Lena wygląda niesamowicie, jak weszła do szpitala to po prostu...WOW! Naprawdę służy jej macierzyństwo. Cieszę się też, że po tych wszystkich tragicznych chwilach mają teraz taką typową rodzinną sielankę. Należy im się.

Za to Wiki...zawsze ją lubiłam, ale nigdy nie rozumiałam :D Od sprawy z Przemkiem minęło tyle czasu, przecież sama wcześniej latała za innymi, a teraz gdy widzi, że jest bardzo zakochany w Ludmile, robi sceny zazdrości. To głupie z jej strony, kompletny brak wyczucia. Mam nadzieję, że Tomasz jakoś ją..."ujarzmi" :D I sprawi, że w końcu zacznie poważnie traktować mężczyzn, że stworzy z kimś stabilny związek.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Październik 07, 2012, 17:41:52
O tak! Sielanka im się należy, ale byłabym jeszcze bardziej zadowolona jakby pokazywali ich więcej! :) Właśnie... scenka w szpitalu była urocza, Konica i ten Borys <hahaha> świetny zachwyt Felkiem!

Wiki zawsze miała problemy z facetami, najpierw Przemek, z którym niby była szczęśliwa do czasu kiedy powiedział jej, że kocha Agatę (bo to on jej powiedział, prawda?) potem był Piotr, z którym myślałam, że zbuduje prawdziwą miłość, że będą szczęśliwi i szkoda, że on tego związku nie potraktował poważnie, a teraz no cóż? Jest Tomasz... myślę, że też nie na długo, ale czas pokaże. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 14, 2012, 19:43:22
Mnie przypadł do gustu nowy kardiolog w osobie Wieczorkowskiego  <serduszko> Aktora lubię od dawna a bohater jego dość widać oszczędny w słowach i konkretny, co mi bardzo odpowiada.
Zapewne połączą go kiedyś z Agatą - kwestia czasu ;D Ale to już jest mi obojętne.
Wiki i jej zabawka Tomasz. Hmmm...albo ona da się okiełznać i będzie ok, albo za chwilę się to rozleci. Tomasz nie lubi, kiedy się kobieta na niego rzucają :P
Matka Jakubka vel oddziałowa w akcji nieustającej, coby znaleźć haka i podkopać trochę dołków pod Ludmiłą, choć w ostatnim odcinku chciałam, żeby coś znalazła, bo mnie Ludmiła wprost z Ohio autentycznie wkurzała.
 
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Październik 15, 2012, 14:50:11
Matka Jakubka vel oddziałowa w akcji nieustającej, coby znaleźć haka i podkopać trochę dołków pod Ludmiłą, choć w ostatnim odcinku chciałam, żeby coś znalazła, bo mnie Ludmiła wprost z Ohio autentycznie wkurzała.
Jean, matka Jakubka kopie dołki pod Niną, Ludmiła jest chora na raka i leczy się w Izraelu. ;)
Ale w jednym się mogę zgodzić, denerwowała mnie wiecznie mądra Nina, bo Ohio robi to się tak a nie inaczej i my też tak powinniśmy robić, bez przesady aż tak się popisywać nie powinna.

Kardiolog baaardzo mi się podoba! Tylko nie wiem czy chciałabym, żeby połączyli go z Agatą, jakoś jej postać jakiś czas temu przestała mi się podobać i jakoś za specjalnie mnie interesować. :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 15, 2012, 14:54:28
Przejęzyczyłam się, przepraszam. Mnie się już te wszystkie imiona mieszają, po tylu serialach i to jeszcze na szybko :P
Ja Agaty też nie darzę wielką miłością, ale jest do przełknięcia i myślę, że parą z kardiologiem mogą być fajną. Wydaje mi się też, że Agata mogła się znudzić lub przestać podobać, bo
po pierwsze, z ostatnim mężem niezbyt fair się obchodziła a potem czyli...
po drugie, scenarzyści po tamtych wydarzeniach nie mieli kompletnie pomysłu na tę postać. A zresztą, trzeba było się skupić na innych (Hana i Piotr np.).
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Październik 18, 2012, 11:46:41
Przejęzyczyłam się, przepraszam. Mnie się już te wszystkie imiona mieszają, po tylu serialach i to jeszcze na szybko :P
Nie masz za co przepraszać ;) każdemu może się zdarzyć. :)

Agata na samym początku jakoś mi się podobała, później jak rozbiła związek Wiki i Przemka jakoś nie mogłam się na nią patrzeć przyjaznym okiem i tak niestety albo stety pozostało do dzisiaj. :) Może jak jakoś będzie zbliżała się do Marka to może ją jakoś polubię. <haha>

Wczorajszy odcinek był taki... przeciętny, jedynym fajnym i miłym akcentem był grill. A tak? Przemądrzała Nina, matka Borysa, Falkowicz (kurde kiedy on w końcu zniknie?!) i bardzo mało Hany i Piotra. :(
WOW! Jak ja się cieszę, że na IPLA można oglądać Ndinz <serduszka> Kocham iplę. <hahaha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Październik 18, 2012, 12:24:57
Ale mi szkoda Przemka... Wiadomo było, że tak to się skończy, ale jednak na taką wiadomość chyba nigdy nie jest się gotowym :(

Cały czas najbardziej skupiam się na wątku Hana&Piotr, a że wczoraj było ich mało to działa na niekorzyść wczorajszego odcinka. Jedynie co do samego Piotra... Pewnie zdecyduje się dalej prowadzić te badania tak coś czuję. Nina natomiast chce dobrze, ale rzeczywiście wieje od niej przemądrzałością z racji przebytego szkolenia i większej wiedzy. Może robi to nieświadomie, ale tak to wygląda według mnie. A matka Borysa to jest na chwilę obecną najbardziej irytująca mnie postać ;)


iiii IPLA? NDiNZ? Boże, zrobili to? W końcu! Dzięki Klaudia za super wiadomość! :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Październik 18, 2012, 13:01:39
A mi sie podobało jak matka Borysa sprowadziła do pionu Ninę. Sandi, czemu ona cie tak irytuje? :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Październik 18, 2012, 13:38:04
Mnie również irytuje matka Borysa. Nie lubi Niny tylko dlatego, że uważa ją za konkurencję jej synka, który też mi działa na nerwy.
A Nina faktycznie ostatnio przesadza z tymi mądrościami, ale może przez tą nieudaną operację nabierze trochę pokory.
Nowy kardiolog to fajny facet, już go lubię. :D
Falkowicz wciąga Piotra w swoje sprawy i nie wiem czy to się dla Piotra dobrze skończy.
Śmierć Ludmiły - smutny wątek, ale przynajmniej tutaj scenarzyści się nie pokpili.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 18, 2012, 14:24:41
Ta cała "mamuśka" zachowuje się jakby wszelkie rozumy pozjadała, a szpital w LG należał do niej w całości i tylko musi znosić pałętających się lekarzy i pacjentów. Mocno niesympatyczna babka, taki typ "uśmiechniętej psychopatki".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Październik 18, 2012, 18:21:19
iiii IPLA? NDiNZ? Boże, zrobili to? W końcu! Dzięki Klaudia za super wiadomość! :D
Ja również bardzo się z tego cieszę! Jednak Ipla jest niezawodna. <haha>

Śmierć Ludmiły - smutny wątek, ale przynajmniej tutaj scenarzyści się nie pokpili.
Smutny wątek, ale powiem Wam szczerze, że jakoś ta wiadomość nie zrobiła na mnie wrażenia. Niby była płacząca Nina, płaczący Przemek, ale ja u nich nie widziałam takich prawdziwych emocji, takiego prawdziwego bólu. Aktorzy niestety się nie popisali. Za to wzrok i niedowierzanie Agaty - to było to. :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 18, 2012, 18:54:21
A mnie się wydaje, że Nina zachowuje się normalnie. Jest młodą lekarką i miała okazję doświadczyć czegoś niesamowitego, być w miejscu, gdzie się czegoś nauczyła. To nic dziwnego, że nadal jest w szoku, chce się pochwalić. Może nie ma w sobie takiej...no, właśnie, jak to Sambor powiedział- pokory, bo jednak tylko ona tam była, choć inni również chcieli. Ale trudno, było jedno miejsce, była najlepsza, więc nie wiem dlaczego miałaby się z tym kryć. Cieszę się, że Tretter ma do tego takie fajne podejście ;)

Za to matka Borysa kojarzy mi się z obrazem takiej typowej, starej pielęgniarki, brr. Takiej która rządzi całym szpitalem, choć w zasadzie większych kompetencji to nie ma. A jej nienawiść do Niny jest bardzo irytująca, durne babsko, już nawet ten jej synalek zaczął się normalnie zachowywać, a ta gotowa jest zdrowie pacjenta narazić, byleby tylko na Rudnickiej się odegrać. Oby kiedyś ktoś jej przypiłował te pazurki :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Październik 19, 2012, 11:57:23
Sandi, czemu ona cie tak irytuje? :P
Z tych samych powodów co Amaranth czy Justka.
Wszystkiego się czepia, myśli, że rządzi całym szpitalem i jest gotowa zrobić wszystko, żeby dokopać Rudnickiej i żeby wyszło, że jej synek jest najlepszy. Już nawet Borys dostrzega, że mogłaby się trochę opanować :P

A swoja drogą wcześniej w serialu było coś wspominane o ojcu Borysa czy to tak teraz po kolei wszystko wychodzi?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Październik 19, 2012, 12:20:29
Sandi, czemu ona cie tak irytuje? :P
Z tych samych powodów co Amaranth czy Justka.
Wszystkiego się czepia, myśli, że rządzi całym szpitalem i jest gotowa zrobić wszystko, żeby dokopać Rudnickiej i żeby wyszło, że jej synek jest najlepszy. Już nawet Borys dostrzega, że mogłaby się trochę opanować :P

I mnie też! Mimo, że nie przepadam za Niną, to za Wasiakową jeszcze bardziej ::)
Sandi, wydaje mi się, że nie było ani słowa o ojcu Borysa.

Odcinek nawet ciekawy, ale Judycka w ostatniej scenie straszna. Nie wiem, kto ją zatrudnia, ale to, jaka sztuczna była jako Nina informująca Przemka o śmierci Ludmiły... tragedia. Za to Rogacewicz - pierwsza klasa!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Październik 19, 2012, 15:40:35
Co do ojca Borysa - jedna z końcowych scen gdy Borys rozmawia ze swoją matką - matka mówi Borysowi, że lekarze się zapędzili i szpanują amerykańską wiedzą (aluzja do Niny,która jednak mnie wkurza tym ciągłym afiszowaniem się, gdzie była) i że na szczęście są jeszcze lekarze,którym zależy na dobru pacjenta tak jak ojciec Borysa i wtedy Borys spytał czy jego ojciec był lekarzem. Wniosek taki, że ojciec Borysa nie żył już w momencie narodzin albo zostawił Wasiakową.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Październik 19, 2012, 17:54:11
Odcinek nawet ciekawy, ale Judycka w ostatniej scenie straszna. Nie wiem, kto ją zatrudnia, ale to, jaka sztuczna była jako Nina informująca Przemka o śmierci Ludmiły... tragedia. Za to Rogacewicz - pierwsza klasa!
To ja jestem jakaś kompletnie dziwna w takim razie, ale mnie się właśnie podobała jej naturalna gra aktorska w tej scenie. Zarówno w momencie, gdy stała jeszcze przed szpitalem i rozmawiała przez telefon, jak i później, gdy powiedziała Przemkowi. Wszystko to nie było takie przerysowane, nie widać było jakiejś udawanej rozpaczy, jak to często bywa, tego nieszczęsnego szlochania bez odrobiny łez, nic z tych rzeczy. Mnie się naprawdę podobało, miałam o tym napisać na samym początku, ale zapomniałam.

Alden, a to o czym piszesz to też ciekawa sprawa. Czy tylko ja pomyślałam sobie w tym momencie, że ta informacja zainteresowała TYLKO Borysa i jego matkę? ;D Bo naprawdę, niby dramatyczna scenka, biedny facet dowiaduje się po tylu latach, że jego ojciec był lekarzem, ale ani on, ani jego matka nie są ciekawymi postaciami i dlatego to głupio moim zdaniem wyszło.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 25, 2012, 08:36:47
Źle doczepione włosy Pauliny Holz psuły mi skutecznie przyjemność oglądania odcinka...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 25, 2012, 19:38:11
Mnie rozwaliły zdjęcia nienarodzonego dziecka Bodżenki i Ruuda w 3D  :D
"To zróbcie w 4 D"
Nie, bo za drogo"
I jeszcze na koniec rozwaliła mnie bezczelność Falkowicza..ale jakoś nie byłam oburzona, śmiać mi się chciało:
"Ona umarła a ty siedzisz i sobie winko pijesz, ty skur..."
"To szampan" :D
Poza tym zgrabny odcinek, choć nic wyjątkowo zaskakującego. Hana I Piotr prześwietnie razem wyglądali w tym odcinku - to się napatrzyłam, bo zapewne już niebawem przestaną wyglądać razem w ogóle.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Październik 25, 2012, 21:12:36
A mnie cała ta sprawa z USG lekko denerwowała, rozumiem, że przyszła matka chce od razu wszystko zobaczyć, ba nawet w kolorze, ale tutaj troszeczkę zostało to przesadzone moim zdaniem. Bożenka dyrygująca wszystkim i zagubiony Ruud, który nie potrafi mieć własnego zdania, no prooooszę. Swoją drogą chciałabym zobaczyć tak na żywo Bożenkę, a nie tylko słyszeć, że Ruud z nią rozmawia, czy coś. ;)

Szkoda mi Przemka i to bardzo. Stracił kogoś bliskiego, a wiadomo to boli, nawet bardzo. Podczas pierwszej rozmowy z żoną pacjenta może i był niemiły, ale podczas rozmowy przed operacją, w której powiedział, żeby się z nim pożegnała był okej. Wiem, że lekarze powinni podnosić na duchu, że powinni wspierać rodzinę, ale Przemek w tej chwili wiedział co znaczy stracić kogoś kogo się kochało i z kim się nie zdążyło pożegnać. Chciał przygotować tą kobietę na najgorsze i całe szczęście, że wszystko się dobrze skończyło... ;) Jego rozmowa z Wiki również bardzo mi się podobała, mam nadzieję, że teraz jakoś naprawią to co było między nimi, że jednak nadal będą się przyjaźnić i w ogóle.  <tancze>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Październik 25, 2012, 22:35:04
Brak Borysa, Niny i Wasiakowej spowodował zupełnie inny odbiór przeze mnie tego odcinka. Wczoraj były faktycznie jakieś tam dialogi (może nie te co z czasów Bruna, ale jakieś lepsze), a nie tylko kłótnie i podkopywanie dołków.

Przemek się bardzo fajnie zachował - lekarzowi nie wolno dawać fałszywej nadziei i on może był niemiły ale nie dał tej kobiecie zbędnej nadziei, która jest zgubna, dobrze że wszystko dobrze się skończyło, ale widać był realizm. A i fajnie było jak dał w pysk Falkowiczowi, no ale Przemek bijatyki lubi od dawna...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 07, 2012, 21:28:53
Przyszła, wyrzuciła ciastka, a potem się głupio szczerzyła? Co się dzieje z tą kobietą?
Poza tym - co jej te ciastka tak przeszkadzały?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 08, 2012, 09:20:54
Ale z tym mężem Hany to jest chyba - jak to młodzież mówi - "facepalm roku". Naciągany ten wątek gorzej jak czwarta część Shreka, wymyślone tylko po to by rozpieprzyć kolejny fajnie zapowiadający się związek. Serial powinien sie nazywać "Na złe i na  jeszcze gorsze".
Nawet moja żona z reguły mocno odporna na serialowe bałwaństwa, zaczyna się wkurzać.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Listopad 08, 2012, 13:21:33
W tym wszystkim najbardziej szkoda mi Piotra bo pomagał Hanie, był przy niej w trudnych momentach a ta go kopie w tyłek, Piotr zostanie z tym sam, bo Hana radośnie wróci do męża. Naprawdę szkoda, bo Piotr i Hana mogli stać się po LiL, na których już nie da się patrzeć (od czasu do czasu ok ale nie stale) tacy stali się przesadnie mdli i słodcy, zwłaszcza ten gbur Witek był o wiele lepszy od kochającego taty.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Listopad 11, 2012, 23:28:10
Z dniem dzisiejszym i nadrobieniem odcinka ze środy skończyła się moja przygoda z tym serialem.
Pozdro scenarzyści.

P.S.
Proponuję, żeby w następnym odcinku zmartwychwstała żona Trettera. To dopiero będzie jazda.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Listopad 12, 2012, 10:54:44
Caliente może nie poddawaj się tak szybko :-)
Mnie obecna sytuacja się nie podoba, ale jakoś przetrzymam te odcinki. Oczywiście z nadzieją na polepszenie sytuacji i ogarnięcie Hany, że ten człowiek zwany jej mężem już nic nie znaczy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Listopad 12, 2012, 11:15:25
Żona Trettera to Danuta Dębska, grana przez ś.p. Darię Trafankowską, która chyba w grobie się przewala jak widzi co się dzieje z tym serialem...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 12, 2012, 11:49:25
Dla mnie to już jest normalnie szczyt wszystkiego. Takie na siłę rozwalenie związku na zasadzie "Jak już nie ma kto się między nich wchrzanić, to wskrześmy jej męża - niech wyjdzie z urny i zmaterializuje się".
Nie wiem co bierze ta cała Kondracka-Coś_tam i jej wierne pieski. Ale raczej na pewno są to substancje z gatunku zabronionych prawem....
Ja mam propozycję - to niech w ogóle jakieś ufo się rozbije obok szpitala i niech Falkowicz reanimuje kosmitów, bo tego to chyba jeszcze nie było.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Listopad 12, 2012, 11:54:25
Zgadzam się z Mintkiem. Nie jestem w stanie tego oglądać, nie dlatego, że aż tak bardzo jestem fanką Hany i Piotra jako pary, choć podobali mi się razem. Ale dlatego, że mam uczulenie na głupotę, a ten pomysł naprawdę pobił wszystko. Do tej pory takie zmartwychwstania zdarzały się tylko w "Modzie na sukces". Szkoda mi mojego czasu na oglądanie chorych pomysłów jakichś marnych scenarzystów.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 19, 2012, 09:37:14
Nie wiadomo czy teraz scenarzyści nie zechcą tego "naprawić" i za jakiś czas James jednak umrze, tym razem raz a dobrze ;D To chyba jedyne wyjście, żeby bohaterki nie skazać na społeczny ostracyzm. Piotrek, wbrew wcześniejszym zapowiedziom, też się nie zamierza poddać...
W ostatnim odcinku podobała mi sielska atmosfera, abstrahując od sytuacji Hany i Piotra, przyjazd Zośki na chrzciny małego (choć już nie takiego małego) Latoszka, nawiązanie do losów byłych bohaterów...Kuby, Marty, Bożeny. Bardzo fajny akcent.
Nowy pan doktor - jak mu tam jest? Marek?. Ciągle za mało wyrazisty, ginie mi gdzieś w tłumie.
Przemek owładnięty zemstą...aż spirytus mai piwem. Z drugiej strony, nie mam pojęcia dlaczego Falkowicz po czymś takim jest nadal lekarzem (bo, zdaje się, w zapowiedziach widziałam go w kitlu...kolejne pomysły scenarzystów?). Cały ten wątek jest dla mnie mało zrozumiały.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 19, 2012, 10:14:19
Z drugiej strony, nie mam pojęcia dlaczego Falkowicz po czymś takim jest nadal lekarzem (bo, zdaje się, w zapowiedziach widziałam go w kitlu...kolejne pomysły scenarzystów?). Cały ten wątek jest dla mnie mało zrozumiały.
Podpowiedź - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o......  <ok>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Listopad 19, 2012, 23:12:31
Kasę...

Wgl odcinek nawet mi się podobał, szczególnie, że scenarzyści przybliżyli nieco losy dawnych bohaterów, którzy kiedyś tworzyli filar serialu, szkoda jednak, że nie oglądaliśmy ich więcej... Na plus niewątpliwie obecność Zosi i o. Mateusza, który już wcześniej grał w NDiNZ...w okolicach 240 i 300 odcinka. Drugi plus - pamiętali o Mareczku. A już myślałem, że scenarzyści to kompletni kretyni...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Listopad 21, 2012, 19:30:33
Pojawienie się Zosi było takim miłym akcentem, szkoda tylko, że pojawiła się na jeden odcinek. Odcinek był w sumie taki sobie, jakoś szału nie było. Nie wiem po co dodają do tego wszystkiego Konicę i jego małżeńskie problemy? Nie podoba mi się to, tworzył z Martą swego czasu bardzo udaną parę, a teraz co? Nie dość, że ich nie pokazują/pokazywali to jeszcze ona rzekomo go zostawiła i wyjechała, paranoja.
O Hanie i Piotrze nawet nie wspomnę bo szkoda słów i szkoda w tym wszystkim Piotra, bo po raz pierwszy widzę, żeby TEN facet się tak zaangażował.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 25, 2012, 17:21:55
Hana jest faktycznie denerwująca.
Kiedy się okazało, że bezimienny pacjent to mąż Hany, Piotr chciał od razu przekazać pacjenta innemu lekarzowi, była oburzona, zdziwiona, zaskoczona.
Teraz kiedy Piotr prosi ją o konsultacje to znowu ona ma z tym problem. Czego ona się boi? Że nie będzie w stanie zostawić Piotra? A najgorsze jest to, że nie powyjaśniała niczego aż James, biedne chłopisko musi grzebać w cudzych telefonach, aparatach...A przystojny jest taki, że młode sprzedawczynie miękną i dają kwiatki na kredyt. "Zapomniałem portfela zabrać z biura" - dobre ;D Właściwie, co on kombinuje, jakiś dziwny jest.
To ostrzeżenie rzucone pod adresem Piotra na parkingu było poniżej pasa zupełnie...a ta "Hana) tylko stała zagubiona biedna ::)
Końcem końców i Piotra unika i bliskości z mężem też ::)
Agata już wzięła na cel Marka - kwestia czasu, kiedy go upoluje, choć mam nadzieję, że Marek nie da się wykorzystywać Agatce.
Wycieczka piknikowa pod hasłem "Uciekamy jak najdalej od medycyny" może zgrabna, ale ratowanie świata po raz kolejny już mało ekscytujące. Nawet na takim zadupiu...
Ale sam wyjazd mi się podobał. Dialogi może nie najwyższych lotów, ale bardzo naturalne. No i Przemek oderwał myśli od smutnych wspomnień.
Pacjent? No cóż, był jakiś, ale pamiętam tylko to, że przed operacją miał erekcję.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Meg w Listopad 25, 2012, 19:01:39
Pacjent? No cóż, był jakiś, ale pamiętam tylko to, że przed operacją miał erekcję.
Zapamiętałaś clou całego odcinka   <szczerzy_sie>


Meg prosimy o dłuższe wypowiedzi, wnoszące więcej do dyskusji. Proszę też o poprawne pisanie, bo nie wszyscy mogą zrozumieć, co oznacza słowo 'clou'.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 05, 2012, 21:51:57
Z Marty zrobili ostatnią na "k", ale ciekawy musi być ten mięśniak z siłowni, skoro pojechała  za nim za ocean, zostawiając dzieci ::) To urządzanie się wiadomo jakie będzie...któregoś dnia pewnie wróci z niczym, czego się dowiemy  z rozmów lub nie. Interesująco doprawdy scenarzyści zakończyli historię Marty K.  ::)
Clou odcinka (czyli gwoździem, głównym punktem programu, największą atrakcją) była operacja pacjenta z tętniakiem, pomyśleć, że wszystko zaczęło się od bolącego palucha. Szczerze mówiąc to myślałam, że wkroczy tam jednak Marek i melodramatycznie po latach stanie się świetnym naczyniowym. Za to bohaterem stał się Falkowicz - to jego mocne wkroczenie do akcji i wycięcie czegoś tam w trzy sekundy...normalnie ciężko było nadążyć :D Tylko dlaczego scenarzyści chcą mnie na siłę przekonać, że oto zrobili polskiego dr House'a?

Cytuj
Proszę też o poprawne pisanie, bo nie wszyscy mogą zrozumieć, co oznacza słowo 'clou'.

Pozwolę sobie nie zgodzić się z tym "zarzutem". Clou, pomimo że jest słowem obcojęzycznym, jest bardzo często stosowane i znane. Jeżeli ktoś nie wie, co ono oznacza może sobie sprawdzić w Internecie. To nie są czasy, kiedy człowiek nie miał ani dostępu do sieci ani żadnego słownika w domu a "clou" zdążył usłyszeć i musiał zapamiętać i miał z tym mega problemy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Grudzień 05, 2012, 22:05:11
A gdzie był znakomity majacy kilka specjalizacji z chirurgii Piotr ?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 05, 2012, 22:12:44
A gdzie był znakomity majacy kilka specjalizacji z chirurgii Piotr ?

Tylko tyle na temat ostatniego odcinka? To smutne, bo był dosyć emocjonujący.
Nie wiem gdzie był Piotr (nie oglądałam poprzedniego, sprzed niedzieli) - może liże rany, może ma urlop albo scenarzyści zapomnieli, Whatever. Myślałam, że bez Piotrka będzie mega kijowo, ale nie było...i Marka lubię nawet  :P
Jeszcze zapomniałam wspomnieć o narzeczonej pacjenta - super epizod pani Maciąg. Tak ciągle nadającej baby nawet ja bym nie zniosła :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 05, 2012, 22:18:49
Cóż no... Przyznam, że nie śledziłam Ndinz i nie bardzo rozumiem tę całą otoczkę związaną z Falkowiczem, jednak podobieństwo do dra House'a niesamowite. Dyga sobie taki z laską po szpitalu, wygłasza od razu trafne diagnozy. A przy tym wszystkim jest na swój sposób uroczy - mam do niego ogromną słabość, a wręcz mnie rozbawia :D Z pewnością barwny ptak odcinka ;)

Co się stało z włosami Kasi Maciąg? Narzeczona Anna miała na głowie druciki, które sterczały w każdą stronę. Tak czy inaczej - kolejna słabość do aktorki, więc jakoś mnie zbytnio jej postać nie irytowała.

Marta - faktycznie zrobili z niej ostatnią k... Szkoda i przykre to, poleciała na mięśniaka, dzieciaki zostawiła. Ech.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Grudzień 05, 2012, 22:26:03
No niestety szkoda, że z prostej dziewczyny pielęgniarki, która marzyła o facecie lekarzu (kiedyś było to urokliwe) zrobili taką dziwkę. Scenarzyści chyba uczestniczą w teatrze pt. "Moda na psucie" bo muszą wszelkie świetne związki rozwalic - pierw Hany i Piotra, teraz Marty i Konicy... Czy w tym szpitalu nie może być choć jednej szczęśliwej pary? W zasadzie ostatnią jaka się ostała to LiL, ale ich na ekranie coraz mniej. Latoszka w fartuchu lekarskim to ja widziałem chyba w ubiegłym sezonie.
Z Falkowicza robią nie tylko dr Housa ale i pada on ofiarą filozofii pani Krakowiak - pierw psujemy, potem naprawiamy. Aż dziw, że człowiek, który jest podejrzewany o zabójstwo nie jest choćby zawieszony i nic się w tym kierunku nie dzieje. Pamiętam jak Burscy walczyli z Hartmanową tylko, że to było tyle lat temu...wtedy serial opierał się na konkretnych moralnych wartościach, a nie jak dziś - na karierze przez łóżko, nieumiejętności godzenia pracy z życiem prywatnym, zdradach, oraz głupocie... W dodatku pewnie scenarzyści o Falkowicza procesie zapomną.
Zmarł profesor Soszyński, a to zwiastuje, że niedługo zawita do LG Magda, która teraz poprosi Piotra o opiekę nad Tosią i zamieszkanie u niego. James będzie z Haną, Piotr z Magdą, Agata z Markiem, Przemek będzie pochłonięty zemstą na Falkowiczu, Falkowicz będzie z tą patomorfolog, Konica z tą Izą i wszystko będzie cacy... Sory, ale ten chłam jest ponad moje siły. Chyba czas powiedzieć "dość" temu serialowi.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 05, 2012, 22:27:40
Cóż no... Przyznam, że nie śledziłam Ndinz i nie bardzo rozumiem tę całą otoczkę związaną z Falkowiczem, jednak podobieństwo do dra House'a niesamowite. Dyga sobie taki z laską po szpitalu, wygłasza od razu trafne diagnozy.

Trafne diagnozy to jedno, podobnie laska (laskę też miała kiedyś Agata, też miała same trafne diagnozy, też robili ją na House'a, ale to jednak nie to), ale przeważyły kaprysy Falkowicza na sali operacyjnej i ogólne chamstwo czy opryskliwość - to już jest całkowity dr House czyli totalna zżynka :)
Owszem, ja też miałam ubaw, ale chyba stać scenarzystów na kogoś oryginalnego? Albo...po co ja pytam? :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 06, 2012, 06:54:39
James będzie z Haną, Piotr z Magdą, Agata z Markiem, Przemek będzie pochłonięty zemstą na Falkowiczu, Falkowicz będzie z tą patomorfolog, Konica z tą Izą i wszystko będzie cacy...
....do kolejnego sezonu gdzie zapewne James będzie z Magdą, Agata z Konicą, Marek z patomorfolog a Przemek z Falkowiczem  :hahaha:. Ja też się poddaję.  <flaga>

Wyślijcie Kondrackiej-Cośtam link do tego forum, niech przynajmniej wie co ciemny lud myśli o jej konceptach fabularnych.... ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: 007 w Grudzień 06, 2012, 07:32:42
James będzie z Haną, Piotr z Magdą, Agata z Markiem, Przemek będzie pochłonięty zemstą na Falkowiczu, Falkowicz będzie z tą patomorfolog, Konica z tą Izą i wszystko będzie cacy...
....do kolejnego sezonu gdzie zapewne James będzie z Magdą, Agata z Konicą, Marek z patomorfolog a Przemek z Falkowiczem  :hahaha:. Ja też się poddaję.  <flaga>

Nie rozumiem oburzenia, przecież w rozwiązaniu zaproponowanym przez Aldena jest sens. Żona wraca do męża, Piotr będzie  z matką swojego dziecka, która  w międzyczasie owdowiała - dla mnie to jest logiczne, chociaż nie musi mi się podobać (bo np. też już polubiłem parę Hana - Piotr). Bardziej martwi mnie szkalowanie starych postaci i zarysowanie ich oblicza, tylko dlatego, że aktorka zdecydowała się pohasać po innych produkcjach :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Grudzień 06, 2012, 14:31:37
, Piotr będzie  z matką swojego dziecka, która  w międzyczasie owdowiała - dla mnie to jest logiczne, chociaż nie musi mi się podobać (bo np. też już polubiłem parę Hana - Piotr).

Pomijajac sympatię do Hany i Piotra jako pary(co może wskazywać na to, że uważam, iż oni razem muszą być i już) to dla mnie jest rozwiązanie takie bardzo nielogiczne. A co z tego, że Madga jest matką jego dziecka? Ile to byłych par mających dzieci żyje osobno? Ona jest tak samo teraz głupia jak i Piotr. Wraca do niej, bo nie ma do kogo, a ona przyzwyczajona do życia w luksusie obok profesorka, znalazła spowrotem kasiastego doktorka. Przecież nie może się aż tak poniżyć, żeby być sama. O ironio! Ja chyba też powoli osłabiam się przez pomysły scenarzystów.

Co do Marty-tego już kompletnie nie rozumiem. Podoba mi się za to stanowcze zachowanie Konicy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Grudzień 13, 2012, 10:09:48
Drodzy Państwo - nie wiem czy zauważyliście, ale we wczorajszym odcinku dowiedzieliśmy się, że Latoszek został ordynatorem interny. Wniosek płynie z tego taki, że Orlicka już nie pracuje. Druga szokująca wiadomość - pan kardiolog Marek miał czerniaka i z tego powodu już nie operuje. Niestety oglądając odcinek utwierdziłem się w przekonaniu, że scenarzyści chyba żyją na jakimś dziwnym świecie. Heroiczny James ratujący wioślarzy, nie pamiętający co się z nim stało, ale pamietający hasło do konta i mający kupę kasy - a przecież nie tak dawno gdy kupował kwiaty Hanie to "na piękne oczy". Kłótnie Witka i Leny ws. pacjenta były po prostu durnawe. Powrót Soszyńskiej do Leśnej Góry i zamieszkanie z Piotrem i Tosią i stworzenie nowej kochającej rodziny. Kontynuacja największej żenady sezonu 2010/2011 pn. Tosia córką Piotra. Magda zjawia się jak gdyby nigdy nic i przyjmuje propozycje Piotra, co już samo w sobie jest brakiem honoru. A i Piotr mógłby sobie odpuścić, powinien o Hanę walczyć zwłaszcza, że z zapowiedzi wiemy, że będzie z nią w ciąży, a to w praktyce oznacza, że zamiast serialu medycznego będziemy mieli romansidło - Hana nie mogąca zapomnieć o Jamesie, w ciąży z Piotrem, Piotr mający córkę Tosię z Magdą i drugie dziecko z Haną. Normalnie przypomina to seriale nadawane na kanale Romantica. Falkowicz, który mimo tego, że jest odpowiedzialny za śmierć Ludmiły dalej kontynuuje pracę w swoim zawodzie, z laską niczym dr House. Bez niego jak się pewnie okaże żadnej diagnozy nie postawią. Przemek jako dedektyw, który ujawnia dane osobowe pacjentów tylko po to, żeby odegrać się na Falkowiczu i Piotr, który jako milosierny samarytanin przyjmie na siebie jego winy. Naprawdę ten serial przestaje być powoli na moje siły - zdzierżyłem dużo od kretyńskich utarczek Witka z Leną podczas jej romansu z Edwardsem, poprzez zastępstwa internista za chirurga, cyganów, dyskryminację osób rudych, mordobicie, operowanie pod wpływem, Tosia córką Piotra, a na zmartwychwstaniu Jamesa kończąc. Tego serialu nie idzie już normalnie oglądać. Należałoby w nim wymienić całą ekipę od scenarzystów przez scenografów a na reżyserze kończąc. Ile tak chcą twórcy NDiNZ brnąć?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Grudzień 13, 2012, 19:03:54
Widziałam tylko fragment odcinka, ale zgadzam się z Aldenem w 100%.
Do tych wszystkich kuriozów, które wymienił, dodam jeszcze to, że Hana namiętnie chodzi po szpitalu w spodenkach, które ledwo zakrywają jej tyłek, czego nie wyobrażam sobie w prawdziwym szpitalu, bo jest to skrajnie nieprofesjonalne. Tym śmieszniejsze jest to w serialu, w którym szpital jest wręcz idealny.
No i niezmiennie Kamila Baar, która ma jedną minę na granie radości, złości, smutku, strachu i ekscytacji.

Utwierdzam się w przekonaniu, że moja decyzja o zrezygnowaniu z oglądania była słuszna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Grudzień 13, 2012, 21:05:03
Kto ma TVP seriale (jakoś tak) to proponuję przerzucić się na oglądanie tam NDiNZ. Tylko nie wiem, o której godzinie tam leci.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Somebody w Grudzień 14, 2012, 00:29:37
Niestety oglądając odcinek utwierdziłem się w przekonaniu, że scenarzyści chyba żyją na jakimś dziwnym świecie. Heroiczny James ratujący wioślarzy, nie pamiętający co się z nim stało, ale pamietający hasło do konta i mający kupę kasy - a przecież nie tak dawno gdy kupował kwiaty Hanie to "na piękne oczy"(...)

Eee, przesadzasz. "Tożsamość  Bourne'a" się kłania.

James pamięta to, co chce pamiętać.

Jego zachowanie i dziwne umiejętności wskazują raczej na to, że prowadził wcześniej podwójne życie, a Hanie wciskał kit, że jest fotoreporterem wojennym.
Na mój nos to agent Mossadu.(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_086.gif&hash=c213f84477c59f75416c65852b183fd8)
Profesjonalne udzielenie pomocy tonącemu wioślarzowi było działaniem instynktownym, tak jak łamanie zabezpieczeń i haseł w komputerze żony.(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_178.gif&hash=748ebacedffc5490847a57e60551f597)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Grudzień 14, 2012, 13:32:21
Cytat: Alden
Drodzy Państwo - nie wiem czy zauważyliście, ale we wczorajszym odcinku dowiedzieliśmy się, że Latoszek został ordynatorem interny. Wniosek płynie z tego taki, że Orlicka już nie pracuje.
Ubolewam... Bardzo mi się ta postać podobała. Nie była nijaka.

Cytat: Alden
Druga szokująca wiadomość - pan kardiolog Marek miał czerniaka i z tego powodu już nie operuje. Niestety oglądając odcinek utwierdziłem się w przekonaniu, że scenarzyści chyba żyją na jakimś dziwnym świecie.
Nasuwa się pytanie-po jaką chol*** ten pan się w serialu pojawił. Lekarz-nie lekarz.

Cytat: Alden
Powrót Soszyńskiej do Leśnej Góry i zamieszkanie z Piotrem i Tosią i stworzenie nowej kochającej rodziny. Kontynuacja największej żenady sezonu 2010/2011 pn. Tosia córką Piotra. Magda zjawia się jak gdyby nigdy nic i przyjmuje propozycje Piotra, co już samo w sobie jest brakiem honoru.
Ano i tu się zgadzam. I jeszcze jak Magda wypaliła z tekstem w stylu "musisz się dużo nauczyć-wyciszaj telefon jak dziecko śpi". Chyba najbardziej żenujący tekst odcinka. Przepraszam, ale czy Tosia ma kilka miesięcy?? Litości, naprawdę litości....

Na mój nos to agent Mossadu.

A tu bym się nie zdziwiła,jakby to miałby być Mossad, bo jak streszczenia "niosą" to żaden z niego fotoreporter ;-)
Mnie dziwi wręcz zaskoczenie Hany co do tego, że James rzucił się na ratunek. A co to już nie można umieć pływać? To już trochę bez przesady.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 19, 2012, 21:33:57
Hana jest niewątpliwie piękną kobietą - ma subtelną urodę, miło się na nią patrzy, ale obserwowanie zbyt długo jednej i tej samej miny, może w końcu wywołać negatywne emocje... Czy ta kobieta ma w sobie choć trochę życia? Jej początkowe gadanie przez sen - żenada. W dodatku irytowało mnie mówienie na ty do pacjentki... Tym bardziej, że ta zwracała się do niej proszę Pani czy Pani doktor...

Ogólnie to śmierć tego młodego chłopaka zabolała, mimo iż na bieżąco nie śledzę Ndinz, nie znam wątku to i tak przykro, jak młoda osoba umiera.

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Grudzień 20, 2012, 11:04:31
Hana jest niewątpliwie piękną kobietą - ma subtelną urodę, miło się na nią patrzy, ale obserwowanie zbyt długo jednej i tej samej miny, może w końcu wywołać negatywne emocje... Czy ta kobieta ma w sobie choć trochę życia?

Pewnie ma, ale nie w serialu. Jednak wczoraj uśmiechnęła się dosyć ładnie do pacjentki. Mogłaby to robić częściej. Co do miny to nazwałabym to jakąś manierą aktorską.

Odcinek mi się podobał. Szczególnie pod koniec, kiedy trochę większej akcji było, ale to jednak jeszcze za mało.
Śmierć chłopaka przykra, jak to w życiu, ale przynajmniej pokazali, że nie ze wszystkiego da się wyjść, da się przeżyć.
Zachowanie Piotra do Hany trochę chamskie. Nie miał się na kim wyżyć za Przemka, a akuart była blisko, to jej się oberwało.
I znowu ten James, który chyba szybko nie zniknie...
Ah i nowy kardiolog: ciągle go pokazują w takim świetle, że nie ma czasu dla dziecka, nie akceptuje jego wyborów. Trochę zmiany by się przydało tej postaci w stosunku do syna.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Styczeń 04, 2013, 15:35:00
Nie wiem czy tylko ja szczególną uwagę zwróciłam na Hanę, najpierw pięknie jest w ciąży, widać jej radość a potem bum i poroniła, bardzo głupie posunięcie scenarzystów. Zdecydowanie wolałabym, żeby urodziła, żeby była szczęśliwa i żeby Piotr dowiedział się, że to jest jego dziecko, no ale niestety scenarzyści wszystko robią nie tak.
Ten cały wypadek Radka okej, nie wiem czy ładnie można ukazać nieodpowiedzialność młodego człowieka i skruchę ale tutaj wyszło im to całkiem dobrze.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 05, 2013, 19:18:53
Ten dzieciak jest mega denerwujący...

Co do Hany to nie wiem w ogóle co to miało być -jedna scena fajnie wszystko, a za chwilę w następnej dziecka nie ma.....Ja się na tym nie znam, ale hymmm jak to stwierdzili tak w minutę?? No dla mnie dziwne.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 05, 2013, 21:30:48
Wiecie co? Ten cały Radek po prostu zwyczajnie mnie wkurza. Zachowuje się jakby był pępkiem świata. Ledwo scenarzyści przestali pokazywać jedną irytującą postać to pokazują zaraz drugą. A od Kamili Baar chyba jednak reżyser powinien wymagać więcej, bo monotonna mina na granie wszystkiego nie jest przejawem wybitnego kunsztu aktorskiego.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Styczeń 06, 2013, 15:15:04
Wiecie co? Ten cały Radek po prostu zwyczajnie mnie wkurza. Zachowuje się jakby był pępkiem świata.
A mi się wydaje, że Radek chce zwrócić na siebie uwagę zarówno ojca jak i matki. Nie robi tego wszystkiego bo mu się tak podoba, ale chce żeby rodzice w końcu zaczęli go zauważać, chce też być ważny dla Marka, rozumiem, że ten ma pracę, ma pacjentów ale jednak syn powinien być najważniejszy. A ta mamuśka to też jakby się z choinki urwała, przepraszam bardzo ale na dłuższą metę nikt by w takiej udawanej rodzinie nie wytrzymał.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 06, 2013, 20:01:39
Zgadzam się z Alden co do gry aktorskiej Kamilli Baar.  ;) Rzeczywiście, mimo że bardzo lubię jej postać, to wolałabym żeby trochę 'wyraźniej' zagrała, uśmiechała się częściej i nie przypominała aż tak oazy spokoju.  :D

Myślę, że Radek przechodzi 'trudny czas dorastania' i dlatego zachowuje się tak samolubnie. Mimo że ma już te 15 czy 16 lat i teoretycznie powinien zacząć się nieco 'ogarniać', to mnie nie dziwią te teksty rzucane do rodziców. Nigdy nie dali mu prawdziwej rodziny i można powiedzieć, że ma prawo być na nich zły. Jeszcze wyjdzie na ludzi.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 08, 2013, 18:39:36
Melodramat klasyczny. Jakkolwiek potrafię się wczuć w przeżycia kobiety, która właśnie straciła dziecko, tak tutaj się tylko uśmiechnęłam. Cały szpital wstrzymał oddech, ba, cały świat się zatrzymał na ten moment.
A poza tym wszyscy dziecinnie si zachowują w tym szpitalu. Marek i udana operacja, ok, jest powód do radości, ale czy on dostał właśnie nowego misia?
Podobieństwo do jednej zachodniej produkcji się robi po prostu niesmaczne, według mnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 09, 2013, 21:31:26
Przepraszam bardzo, co to było? Świeca, truskawki, przyciemniona lampka, stworzenie nastroju, by zagraniczna para mogła sobie kopulować w szpitalu? To już szczyt wszystkiego jest :/
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 09, 2013, 21:36:16
O dzisiejszym odcinku w sumie nie bardzo wiem, co pisać. Scena, która mi się podobała to przeprosiny Radka, czekałam na to od kiedy spowodował wypadek.
Pacjentka, mimo że sympatyczna i otwarta, denerwowała mnie trochę tym parowaniem Hany z Jamesem. Ok, ładnie ze sobą wyglądają, ale wcale ich nie zna, więc to podawanie ręki i komentarze w stylu 'pasujecie do siebie' nei do końca mnie przekonały.  ;)
Dwie sprawy, które chciałabym zauważyć, to że na tablicy, kiedy Tretter pisał rozpiskę, dało się zauważyć nazwisko Gawryły. Nie wiem, co to było. Błąd?
Druga sprawa, to nei wiem czy ktoś pamięta, ale odcinek temu Hana powiedziała Lenie, że zna numer Piotra na pamięć. To wykasowanie nr z komórki było może symbolem, jednak nie bardzo widzę sens.
Ogółem odcinek ok, tylko tęsknię za Piotrem.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 09, 2013, 21:37:37
Sytuacja beznadziejna.
Lubię Jamesa, lubię Piotra, nie lubię Hany :P
Jezusie, czy ona potrafi spojrzeć jeszcze komuś prosto w oczy? W scenie z Jamesem na to nie wychodziło. Najpierw Piotr dobry, Hana dobra, potem Piotr zły, bo Hana niedobra, bo Hana ma męża co zmartwychwstał, potem Hana dobra, bo wróciła, James dobry, Piotr "be" bo chce Hanę odwieść. Teraz znowu Hana niedobra, bo odrzuciła Jamesa a on tak ładnie tłumaczył afrykańską dziewczynę w prawie ciąży.
Quo vadis scenarzyści?
Falkowicz nowym bohaterem - nawet Wiki stwierdziła, że widzi w nim człowieka i że po prostu ją rozbawił. Zaiste wielkie rzeczy się kryją w człowieku  ;) Nie chcę już porównywać do kogoś :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 10, 2013, 13:48:07
Dwie sprawy, które chciałabym zauważyć, to że na tablicy, kiedy Tretter pisał rozpiskę, dało się zauważyć nazwisko Gawryły. Nie wiem, co to było. Błąd?

O ja też na to zwróciłam uwagę :D

Pacjentka-nie no proszę litości. Jakiś dziwaczny język i nagle cudowny James przypadkiem przechodzący też nim mówi. Co za "szczęście".
Do postaci Jamesa nic nie mam (choć oczywiście wolałabym rozwiązanie H&P zamiast H&J), ale te zdarzenia są takie nierealne, że czasem do przesady :D

Zachowanie Hany/gra aktorska- piszecie, że mogłaby się bardziej wysilić. Nie zaprzeczam, gra tudzież "operuje twarzą" w specyficzny sposób, ale pokażcie mi drugą osobę, która robi to tak samo. Chyba nie ma, więc śmiem twierdzić, że jest oryginalna w swoim fachu. Wracając do tego większego wysiłku-racja, koniecznie mogłaby więcej się uśmiechać, co jej wychodzi, bo było to widać we wczorajszych kulisach.
Kasowanie numeru Piotra-tu raczej sensu nie widzę skoro jak sama mówiła, zna go na pamięć.

Magda-co za babsko, petardę w kieszeń i fru z serialu. Ten akcent na to, że pojechał zapisać córkę do szkoły był żałosny. Co ona sobie myśli, że jej już wszystko wolno??
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Styczeń 10, 2013, 14:45:50
Magda rzeczywiście irytująca, nie spodziewałam się że tak szybko po śmierci męża zacznie planować swoje życie. Niby mówi o tym, aby Hana nie zabierała Tosi ojca, ale brzmiało to tak, jakby w kontekście swojej osoby mówiła to również albo może nawet przede wszystkim. Nie chce mi się bowiem wierzyć, że jest taka nieżyciowa, aby myśleć, że związek Piotra z inną kobietą zaważyłby na tym, że nie utrzymywałby kontaktu z córką.

A James to już w ogóle dziwak :P Pojawił się nie wiadomo skąd i kreują go na jakiegoś tajemniczego superbohatera, który pojawia się zawsze, gdy komuś potrzebna jest pomoc. Jest wszędzie, gdzie może użyć swych mocy.

Za to wątek z tym, że zezwolono na uprawianie seksu pacjentki z mężem w szpitalu...heh, no znowu chcieli trochę amerykańskiego klimatu wprowadzić, pewnie naoglądali się za dużo "Chirurgów". Tylko znowu zapomnieli, że to, co w Ameryce jest w miarę na porządku dziennym, to nie pasuje kompletnie do polskich szpitali i mentalności polskich widzów.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 10, 2013, 22:32:58
A mnie Magda nie drażni w ogóle i jakoś mi nawet pasuje do Piotra :D Hany trochę mi już zaczyna być szkoda, ale i tak jestem na nią zła, że zostawiła wtedy P. a teraz nagle jej się odwidziało.
Ech - ale i tak zagmatwany ten serial.

Ale i tak mi najbardziej jest w tym wszystkim żal dra Konicy :( Biedny chłopak, ja od dawna wiedziałam, że Marta ma coś nie tak z głową.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 11, 2013, 12:32:55
Za to wątek z tym, że zezwolono na uprawianie seksu pacjentki z mężem w szpitalu...heh, no znowu chcieli trochę amerykańskiego klimatu wprowadzić, pewnie naoglądali się za dużo "Chirurgów". Tylko znowu zapomnieli, że to, co w Ameryce jest w miarę na porządku dziennym, to nie pasuje kompletnie do polskich szpitali i mentalności polskich widzów.

I do tego takie zdarzenie jak jedna pacjentka=jedna sala :-)

Ale i tak mi najbardziej jest w tym wszystkim żal dra Konicy :( Biedny chłopak, ja od dawna wiedziałam, że Marta ma coś nie tak z głową.

Konica-zdecyowanie mógłby się częściej pojawiać w serialu. Taki dobry chłopak z niego, a tak mu życie serialowe rozwalają. Mam nadzieję, że przekona się do babci, bo długo nie pociągnie sam ze wszystkim.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 11, 2013, 13:59:30
Też mi żal Konicy. Taki fajny facet, a tak mu ta Marta rozwaliła życie (swoją drogą o jaką Martę chodzi? o tą pielęgniarkę, co kiedyś też pracowała w LG?)

Powinien pozwolić sobie pomóc jej matce. Rozumiem, że jest mu ciężko, że ona mu ją przypomina, a nie chce do tego wracać, ale powinien zrozumieć, że to nie wina babci, że Marta się tak zachowała, a ona naprawdę kocha swoje wnuki i chciałaby mieć z nimi kontakt. A przy okazji jest gotowa pomóc mu ze wszystkim, żeby go trochę odciążyć. Kurcze, naprawdę mi go szkoda...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 11, 2013, 14:27:23
Też mi żal Konicy. Taki fajny facet, a tak mu ta Marta rozwaliła życie (swoją drogą o jaką Martę chodzi? o tą pielęgniarkę, co kiedyś też pracowała w LG?)
Dokładnie o tą Martę chodzi.  ;) Szczerze mówiąc mogli już ją zostawić w spokoju, i tak się nie pojawiała na ekranie, a przez długi czas pozostawała 'umowna'. A tak zrobili z niej niezłą... ::)

Hany trochę mi już zaczyna być szkoda, ale i tak jestem na nią zła, że zostawiła wtedy P. a teraz nagle jej się odwidziało.
Ja też byłam wtedy zła na jej niezdecydowanie, ale myślę że Hana ma po prostu zbyt..hmm.. szlachetny charakter? Postanowiła być z Jamesem z poczucia obowiązku i mimo to, że kochała Piotra,  oszukiwała się dla dobra odnalezionego męża. Ciężko w takiej sytuacji postąpić racjonalnie. Według jej sumienia zostawiłaby Jamesa na lodzie i byłoby to co najmniej niemoralne. Zwłaszcza że nie raz mówiła np. Przemkowi, że oddałaby wszystko, aby wrócić życie mężowi. Nie mniej jednak zgadzam się, że nie było to zachowanie fair w stosunku do Piotra.  :-\
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 16, 2013, 10:26:59
Konica kiedyś takim aniołkiem i fajnym chłopakiem nie był... Na potęgę ćpał, był w jednoczesnym związku z Beatą i Martą, wykorzystywał je do tego by dawały jego ojcu leki, sam podbierał ze szpitala tego typu substancje...był bardzo chamski i opryskliwy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 16, 2013, 11:09:42
Konica kiedyś takim aniołkiem i fajnym chłopakiem nie był... Na potęgę ćpał, był w jednoczesnym związku z Beatą i Martą, wykorzystywał je do tego by dawały jego ojcu leki, sam podbierał ze szpitala tego typu substancje...był bardzo chamski i opryskliwy.

Ale ludzie się zmieniają i on najwidoczniej przeszedł jakąś metamorfozę przy Marcie. Żyli przecież dość długo we względnie szczęśliwym związku i to, że Konica kiedyś nie był święty, nie zmienia faktu, że to Marty zachowanie jest nie fair.

Co do tego seksu pacjentki, to chciałabym coś takiego zobaczyć w polskim szpitalu. No, ale nie od dzisiaj wiadomo, że nieźle koloryzują, nie każda pielęgniarka jest młoda i ładna, a lekarz uprzejmy i chętny do pomocy.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 16, 2013, 14:26:29
Dokładnie o tą Martę chodzi.  ;) Szczerze mówiąc mogli już ją zostawić w spokoju, i tak się nie pojawiała na ekranie, a przez długi czas pozostawała 'umowna'. A tak zrobili z niej niezłą... ::)
Jak znam życie to okaże się za jakiś czas, że ten "trener" w którym to "się zakochała" okaże się palantem, brutalem, mafiozem albo kimś podobnym i biedna nasza ukrzywdzona Marta wróci na kolanach jęcząc "Przyjmij mnie z powrotem albowiem zbłądziłam".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amour w Styczeń 16, 2013, 21:32:58
Jezu, oni nie mogą dawać takich odcinków, bo co poniektórzy nie wytrzymają na serce, na przykład ja  <boi_sie>
Ale to świadczy o perfekcyjnej grze aktorskiej, zbudowanych emocjach i po prostu fenomenie tego odcinka. Moim zdaniem bardzo dobry odcinek! <brawo>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 16, 2013, 21:35:47
O matko, no nie mogę! Taki odcinek, że rzucam wszystkie plany i lecę obejrzeć premierę następnego na ipli, bo nie wytrzymam!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 16, 2013, 21:39:22
Jestem pod mega wrażeniem. Myślałam że będzie to tandetna i nieudana podróba zagranicznych seriali, ale trzeba przyznać, wyszło naprawdę elegancko, odcinek na duuuuży plus!  <ok>
Przede wszystkim spore emocje i to, że zakończyli odcinek na ostatniej sekundzie przed wybuchem sprawia, że nie mogę się doczekać kolejnego odc.

Uważam, że aktor grający Konicę popisał się dziś naprawdę świetną grą aktorską. Mam na myśli scenę w domu Falkowicza, kiedy przez telefon udzielał Irenie wskazówek. Muszę przyznać, że oglądając już 3 raz to samo, znów siedziałam spięta i dosłownie z rękoma na twarzy z nerwów.  :D

Za to scena, gdy James dowiedział się o bombie, tylko mnie rozśmieszyła. Zwłaszcza ten jego ton, jakby mówił do 3-letniego dziecka i nagła zawrotka.  :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 16, 2013, 21:42:20
poza iplą gdzie można obejrzeć nast. odc?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 16, 2013, 21:50:47
Na vod.pl powinien się niedługo pojawić.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 16, 2013, 21:53:33
Ale świnie, nie można obejrzeć dzisiaj za darmo. Ktoś wie czy jutro będzie można czy to dopiero za tydzień wtedy po emisji?
A już się napaliłam, bo po prostu aaaa... w TAKIM momencie przerwali. Właściwie moment bardzo dobry, przyciągnie widzów za tydzień na bank ;)

Okej, co do odcinka - moim zdaniem świetny. Ile emocji, no dawno już tak nie przeżywałam.
Tu Hana i operacja, tu ewakuacja, tam Konica, zegar tyka.... a ja już nie mogę usiedzieć na miejscu :D I jeszcze to duszące się dziecko i spanikowana Irena, no to już myślałam, że umrę z nerwów, chociaż miałam świadomość, że to pewnie tylko budowanie napięcia i się wszystko dobrze skończy ;)

Tylko szczerze powiedziawszy nie wiem jak Przemek ma to przeżyć skoro jest tuż przy bombie... I w ogóle jestem ciekawa jak pokażą ten wybuch, a potem zniszczony szpital ;)

EDIT
vod mówisz? będę czuwać przy tym :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 16, 2013, 21:59:20
Oj, na vod będzie płatne.  :-\
Ja zawsze szukam zaraz po emisji, ale prawdopodobnie jutro jeszcze nie będzie za darmo nigdzie, a dziś to na 100% nie. Stawiam, że za dwa dni. Jak znajdę, to obiecuję że wkleję tu link.  ;D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 16, 2013, 22:05:33
Niektóre seriale godzina po aktualnym odcinku jest emisja następnego i tak się na to nastawiłam, ale niestety ten do tych nie należy ;) Może chociaż będzie jutro, bo mi się kojarzy, że też szybko pojawiały się premiery NDiNZ.... Oby! ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Styczeń 17, 2013, 09:02:34
Na Ipli jest już dostępny 508 odcinek jako premierowy ale, za niego chyba się płaci. A odcinek mega fajny, Konica bardzo dobrze się spisał :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amour w Styczeń 17, 2013, 11:58:59
Naprawdę jestem pod ogromnym wrażeniem wczorajszego odcinka. I zgadzam się - brawo również dla Konicy i aktora grającego tą postać.

Jestem w trakcie oglądania następnego odcinka. To nie jest na moje serce  ;D  <boi_sie>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 17, 2013, 13:48:22
Ah, ah, ah co ja się będę rozczulać. Po prostu było mega! Brawo
A Żebrowski jest mistrzem we wcielaniu się w postać Falkowicza.

Tylko szczerze powiedziawszy nie wiem jak Przemek ma to przeżyć skoro jest tuż przy bombie... I w ogóle jestem ciekawa jak pokażą ten wybuch, a potem zniszczony szpital ;)

Przeżycie Przemka będzie jednym z leśnogórskich cudów. :)
Wybuchu podejrzewam, że nie pokażą.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 17, 2013, 16:56:48
A Żebrowski jest mistrzem we wcielaniu się w postać Falkowicza.
Zgadzam się. Jest świetny i naprawdę cieszę się, że go (tzn jego postaci) nie uśmiercili podczas ostatniej strzelaniny. Można go lubić lub nie, ale jest charakterystyczną postacią i dużo wnosi do serialu. A Żebrowski w tej roli jest naprawdę genialny :D

Przeżycie Przemka będzie jednym z leśnogórskich cudów. :)
No tak, w końcu w serialach nie takie cuda się zdarzają... ;)

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 17, 2013, 21:48:10
Jak obiecałam, wklejam link do 508 odcinka:  link (http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qNcK1IkOKSg)

(Mam nadzieję, że nie robię niczego złego czy niezgodnego z regulaminem? Jeśli tak jest, to oczywiście usunę,tylko niech mi ktoś napisze.  ;) )

A Żebrowski jest mistrzem we wcielaniu się w postać Falkowicza.
Zgadzam się. Jest świetny i naprawdę cieszę się, że go (tzn jego postaci) nie uśmiercili podczas ostatniej strzelaniny. Można go lubić lub nie, ale jest charakterystyczną postacią i dużo wnosi do serialu. A Żebrowski w tej roli jest naprawdę genialny :D
Ja, o ile nie przepadam za postacią Falkowicza, z którego zrobili polskiego House'a, bardzo lubię Żebrowskiego. Chociaż nasz doktorek też potrafi być zabawny, zwłaszcza w scenach z Wiktorią.  :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 18, 2013, 02:13:30
Dziękiii :) Nawet nie zdążyłam sprawdzić czy gdzie indziej jest już też dostępne za darmo czy nie. Mmm, obejrzę sobie jutro :)

Tak, porównania Falkowicza do House'a są całkiem trafione, szczególnie jak dołożyli mu tę laskę :P 
Sceny z Wiktorią są naprawdę fajne, zresztą już kiedyś o tym wspominałyśmy :D A w ogóle kiedy Falkowicz po raz pierwszy pojawił się w serialu? Ja NDiNZ dopiero od tego sezonu oglądam regularnie, wcześniej to oglądałam tak od czasu do czasu i nie orientuję się dokładnie jak tam było w przeszłości, a ciekawi mnie jak się znalazł w LG ;D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 18, 2013, 09:52:23
Odcinek 467 po zrzeczeniu się funkcji ordynatora przez Sambora(który musiał z czegoś zrezygnować by odzyskać prawa do niego), ordynatorem został Falkowicz. A Wiktorii to on nie lubił i to bardzo... Podjął się operacji raka Ludmiły (choć tak naprawdę nic nie zrobił prócz wyłudzenia pieniędzy), jego prawdziwe nazwisko to Baranek, podpisał się pod wieloma publikacjami swojej żony.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Styczeń 18, 2013, 10:49:29
Jak obiecałam, wklejam link do 508 odcinka:  http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=qNcK1IkOKSg

(Mam nadzieję, że nie robię niczego złego czy niezgodnego z regulaminem? Jeśli tak jest, to oczywiście usunę,tylko niech mi ktoś napisze.  ;) )

A Żebrowski jest mistrzem we wcielaniu się w postać Falkowicza.
Zgadzam się. Jest świetny i naprawdę cieszę się, że go (tzn jego postaci) nie uśmiercili podczas ostatniej strzelaniny. Można go lubić lub nie, ale jest charakterystyczną postacią i dużo wnosi do serialu. A Żebrowski w tej roli jest naprawdę genialny :D
Ja, o ile nie przepadam za postacią Falkowicza, z którego zrobili polskiego House'a, bardzo lubię Żebrowskiego. Chociaż nasz doktorek też potrafi być zabawny, zwłaszcza w scenach z Wiktorią.  :D

Dziękuję Ci china doll za link do odcinka :)
Jestem już w połowie oglądania i zapowiada się ciekawie :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 18, 2013, 14:29:56
Odcinek 467 po zrzeczeniu się funkcji ordynatora przez Sambora(który musiał z czegoś zrezygnować by odzyskać prawa do niego), ordynatorem został Falkowicz. A Wiktorii to on nie lubił i to bardzo... Podjął się operacji raka Ludmiły (choć tak naprawdę nic nie zrobił prócz wyłudzenia pieniędzy), jego prawdziwe nazwisko to Baranek, podpisał się pod wieloma publikacjami swojej żony.
Co tam doktorek powyrabiał to wiem, chodziło mi o sam fakt kiedy i w jaki sposób się tam pojawił. Ktoś go polecił/znał, że zaczął tam pracować w ogóle czy po prostu został zatrudniony i dalej pociągneli ten wątek?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 18, 2013, 15:00:14
Przed 467 odcinkiem był kilka razy wspominany jako kandydat do objęcia schedy po Samborze.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 18, 2013, 17:22:32
Sandi, Aga, nie ma sprawy.  ;) Nie spodziewałam się że będzie już dzień po emisji poprzedniego odcinka i to na yt.
W każdym razie, uważam że 508 trzyma poziom 507, ale HaPi na minus.  :-\ Zastanawiam się, kiedy wreszcie oboje będą chcieli być razem w tym samym czasie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Styczeń 20, 2013, 21:14:15
Myślałam, że wątek z wybuchem będzie jakiś przerysowany, mocno naciągany ale o dziwo mi się podobał. Pomijając już tego chorego gościa i tą sytuację w pokoju lekarskim, ewakuację szpitala, najbardziej spodobał mi się Konica! To jak instruował Irenę zrobiło na mnie wielkie wrażenie, niby z punktu lekarza nic takiego nie zrobił, w końcu jest od tego żeby pomagać, ale jednak przy pomocy Ireny ratował własne dziecko, któro się dusiło. Dodatkowo musiał pamiętać o tych lekach i o tym, żeby zdążyć na czas. Szkoda, że jego wątek jest lekko okrojony, chociaż po wyjeździe Marty i tak jest go sporo. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 21, 2013, 08:07:01
Tak - Konica to zdecydowanie nr 1 odcinka. Widać było u niego multum emocji, a musiał to ukryć przed Ireną i spokojnie ją instruować by ta nie wpadła w jeszcze większą panikę. Brawo! To było coś ;)

Odcinek mi się nawet podobał. Hana nadal bez życia, ale chociaż operacja się dzięki niej udała.
Ale najbardziej irytującą postacią odcinka była otyła Laura! Jezu, jakie to dziewczę było wkurzające...

No i rozbawił mnie tekst pacjentki - porozmawiajmy jak doktor z doktorem.
Może kogoś obrażę, ale doktor filozofii stawiający się na równi z lekarzem to chyba jakaś pomyłka ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 21, 2013, 11:30:17
Oj zgodzę się co do Laury.  ::) Nie znoszę takich ludzi, hałaśliwych, zwracających na siebie uwagę i robiących wkoło szum. Irytowała mnie na każdym kroku, począwszy od narzekania na nieudaną operację, skończywszy na krzyczeniu jaka to ona jest pokrzywdzona.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 21, 2013, 12:21:46
I że ją kosmici atakują :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 21, 2013, 12:27:27
No, to był jedyny moment, w którym była znośna, przynajmniej ma jakieś tam poczucie humoru.  ;D
Ale coś mi się wydaje, że Laura trochę dłużej zagości w LG. W którymś ze streszczeń było napisane, że ona i Borys zbliżą się do siebie...? Mam nadzieję, że coś mi się pokręciło, bo jeżeli oni będą razem, Laura zostanie na dłużej, a co gorsza będą pokazywać, jak się miziają na szpitalnym korytarzu, to ..uech..
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 21, 2013, 12:39:05
To zaśpiewamy razem "Mięsny jeż" hahaha <smiech>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 24, 2013, 12:37:40
Kolejny fajny odcinek. Co do całej otoczki wkurzali mnie ci antyterroryści, co tak stali nad Wiki i Falkowiczem, jakby oni tam bombę rozbrajali czy nie wiadomo co. Ale pewnie takie rozkazy i mieli tam stać tak bezsensu :P

Co do konkretnych wątków.

Żal mi Trettera. Zależy mu na szpitalu, troszczy się o pacjentów, o swoich podwładnych, generalnie stara się jak może i widać, że to wszystko przeżywa, a za chwilę i tak zostanie posądzony o złe przeprowadzenie ewakuacji... Już na samą myśl mi go szkoda  :(

Hana i Piotr. Hana mnie trochę denerwuje swoim niezdecydowaniem, ale najbardziej mnie wkurzyło zachowanie Piotra przed szpitalem.  Tylko ją zawołał i nic, zero reakcji. Mógł się spodziewać, że ona nie będzie chciała z nim rozmawiać, a to jego rolą było teraz wykazać większą inicjatywę. W końcu wie już co się stało i wie, że to nie była też jego wina. Powinien ją zatrzymać i powiedzieć jej prosto z mostu, że nic nie wiedział o wypadku ani o tym, że do niego dzwoniła. I wszystko by sobie wyjaśnili. A tak to teraz będą tak koło siebie latać i nic...

Wiki i Falkowicz. Ojj lubię! Fajna scena operacji, podziwiam takich zdecydowanych i pewnych siebie ludzi, którzy w takich sytuacjach nie boją się ponieść ryzyka i robią to, co uważają za słuszne. A Falkowicz tak się zachował i jeszcze pociągnął za sobą Wiki, której wbił do głowy, że się uda i poprowadził przez cały zabieg w tych okolicznościach. Naprawdę fajnie się zachował i zaplusował. A potem mnie rozbawił, kiedy wstawiając się za Wiki i biorąc całą winę na siebie powiedział, że znów on będzie tym złym, bo w końcu ma w tym wprawę ;)

Poza tym Przemek i jego antonówki były zabawne ;D
 
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 24, 2013, 14:07:40
Mnie też rozwaliła akcja z Przemkiem i jego antonówkami.  :D Zwłaszcza komentarz Konicy. Jak dla mnie Konica mógłby się pojawiać jak najczęściej, lubię jego poczucie humoru.

Ostatnio oglądałam w tv starsze odcinki, zaraz po tym, jak Agata, Przemek i Wiktoria dołączyli do zespołu i byli jeszcze  kompletnie zieloni. Muszę przyznać, że aktor grający Przemka, czyli Marcin Rogacewicz zrobił wielkie postępy. Na początku swojej kariery był niewiele bardziej przekonujący niż szumnie mówiąc 'aktorzy' grający w 'Dlaczego ja' bądź w 'Trudnych sprawach'. Naprawdę podziwiam, wiele się nauczył od tamtego czasu. <tak>

Mi również żal Trettera, widać że się starał i przejmował i tu mówię nie tylko o tej całej akcji ewakuacyjnej. Dla LG przez wiele lat prawdziwie się poświęcał, więc mam nadzieję, że wywinie się z kłopotów i wróci na swoje miejsce. Nie wyobrażam sobie naszego szpitala bez niego na miejscu dyrektora.  <papa>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 24, 2013, 14:19:41
Nie zdołał Trettera pozbyć się Kalarus, nie zdołały pozbyć się go media, nawet Adam Pawica, który krótko urzędował jako dyrektor nie ostał się na stałe. Po prostu Tretter jest już tyle lat dyrektorem, że trudno sobie kogoś innego na tym miejscu wyobrazić.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Styczeń 24, 2013, 15:01:52
Fakt pasuje Tretter tam jak nikt, chociaż Hana swojego czasu mówiła mu, że szkoda go za biurkiem, bo świetnie sobie radzi przy stole operacyjnym.
Ale minus dla Trettera za to, że Hana o Przemku powinna się dowiedzieć pierwsza, a nie ostatnia.

James-ten to jest skubany pewny, że Hana już jest jego. Wyjedźmy stąd, wyjedziemy stąd, zobaczysz będzie dobrze, to nie był przypadek, trala lata itp. I jeszcze to stanie przy Hanie jak spała. Błagam, litości. Mogi mu napisać fajniejszą rolę, np. lekarza, a do Jamesa wziąć kogoś innego, bo miło się na niego patrzy.

Falkowicz-wszystko fajnie, zgrabnie. Wziął winę na siebie, chyba się chciał tym wkupić w łaski Wiki.

Nina-ja rozumiem, że była blisko z Ludmiłą, ale żeby tak naskoczyć na Wiki za to, że prawdę powiedziała?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 24, 2013, 15:10:10
509
Spoiler
Po pierwsze, Hana i James. Scena, w której chciał z nią uprawiać seks, na szczęście nie okazała się aż taka, jak w zwiastunie. Cieszę się bardzo, że Hana nie dała się namówić. Mam już powoli dość Jamesa i jego kłamstw, również to z wizytami u psychiatry. Pożegnałam go z ogromnym uczuciem ulgi.  <czesc>

Po drugie, Wiktoria i Przemo. Scena, gdy leżeli razem w łóżku szpitalnym była przeurocza. Mam skrytą nadzieję, że kiedyś znów się zejdą.  ;) Szkoda, że ich tak poniosło na koniec.

Sambora 'kochanie' wypowiedziane do Niny i przytulas..  <zauroczony> Dlaczego, dlaczego jest ich tak mało?
Co do sporu Niny i Wiktorii, to rozumiem obydwie i sama nie wiem, która ma więcej racji. Gdybym musiała wybierać, stanęłabym jednak po stronie Niny. Ona lepiej go zna, miała już z nim styczność, a poza tym odnoszę wrażenie, że to Wiktoria jest nieobiektywna (a nie Nina, jak jej zarzuciła). Natomiast zachowanie i odzywki Falkowicza chamskie. Gdybym miała takiego człowieka przed sobą, ciężko by mi było się powstrzymać i utrzymać emocje na wodzy.

Nina za to ma ciężko od samego początku przyjścia do szpitala. Ciągle jest o coś posądzana z powodu związku z Samborem. Najpierw gnębił ją Borys, teraz Falkowicz. Żal mi dziewczyny.  :-\

Gdzie ten Piotr?  :'(

Mogi mu napisać fajniejszą rolę, np. lekarza, a do Jamesa wziąć kogoś innego, bo miło się na niego patrzy.

Nina-ja rozumiem, że była blisko z Ludmiłą, ale żeby tak naskoczyć na Wiki za to, że prawdę powiedziała?

Mam takie same odczucia co do Jamesa. Przystojny gość jest, ale jego rola doprowadza mnie do szału.
Wydaje mi się, ze Nina tak zareagowała, bo usłyszała tylko część tego, co mówiła Wiktoria. Gdyby usłyszała wszystko, zrozumiałaby, że Wiki wcale go nie broniła. A tak.. zdanie wyrwane z kontekstu wydało jej się zdradą.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Styczeń 25, 2013, 17:42:14
Czy ja wiem czy Wiki nie broniła Falkowicza? Może nie aż tak widocznie i aż tak bardzo ale jednak po tym co zrobił dla Przemka zaczęła innym okiem na niego patrzeć i chyba nie chce aż tak bardzo go pogrążyć. A Nina? No cóż, poczuła się wykorzystana przez niego, z Ludmiłą też bardzo długo się znała i przeżyła jej śmierć, ale momentami odnoszę wrażenie, że ona mści się jakby za siebie, za to co w przeszłości jej zrobił, a nie za okłamywanie Ludmiły i jej śmierć.
Sambora i Ninę lubię jako parę, ale na tel zawodowym wydaje mi się, że momentami Sambor za bardzo ją faworyzuje, rozumiem, że są parą i w ogóle, ale na tle zawodowym to wszyscy powinni być równi - chociaż i tak oczywiście tak nigdy nie będzie, nawet w serialu. ;)

odcinek 509
Spoiler
China Doll, nie wydaje mi się, żeby Wiktoria patrzyła na całą tą sprawę z Falkowiczem nieobiektywnie, nie zapominajmy, że bardzo zaangażowała się w zbieranie dowodów, które go obciążą, teraz co prawda ma o nim troszkę inne zdanie, ale to nie znaczy, że nie patrzy na niego obiektywnie. Po prostu jest pod wrażeniem Jego szybkiej reakcji w sprawie ręki Przemka, bo nie ukrywajmy gdyby nie on to Wiki nigdy nie podjęłaby się tej rekonstrukcji, dodatkowo Falkowicz postawił kilka poprawnych diagnoz i troszeczkę został wybielony w oczach Wiktorii. Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale wydaje mi się, że chociaż trochę Falkowicz się zmienił, co prawda nadal jest chamski i arogancki, dodatkowo strasznie się panoszy w serialu, ale teraz jakoś w bardziej pozytywnych scenach go widzę. :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 25, 2013, 18:48:16
No nie wiem, na moje Wiki go nie broniła.  ;)
Mówiła, że Ludmiła była przekonana, iż guza nie ma, ufała Falkowiczowi, a on potrafi być przekonujący. Poza tym, podkreśliła, że mają do czynienia ze świadomym oszukaniem chorej pacjentki. Wydaje mi się, że to nie jest obrona, wręcz przeciwnie.  ;)
Jedyne, co można było odebrać na korzyść Falkowicza, to to co usłyszała właśnie Nina. Że guz był nieoperacyjny i nikt nie chciał się za niego brać. W gruncie rzeczy jednak i tak Niny nie rozumiem akurat w tym przypadku. Przecież to wcale nie działało na korzyść Falkowiczowi, że najpierw otworzył, potem po prostu zaszył Ludmiłę i nic z guzem nie zrobił.

Cytuj
Sambora i Ninę lubię jako parę, ale na tel zawodowym wydaje mi się, że momentami Sambor za bardzo ją faworyzuje, rozumiem, że są parą i w ogóle, ale na tle zawodowym to wszyscy powinni być równi - chociaż i tak oczywiście tak nigdy nie będzie, nawet w serialu. ;)
Kiedy ją faworyzował?  ;) Kurczę, ja tego właśnie nie widzę, a wszyscy jej to zarzucają.  :D Nie wydaje mi się, żeby miała lepiej niż reszta, a Sambor to moim zdaniem sprawiedliwy, w porządku facet.

odcinek 509
Spoiler
China Doll, nie wydaje mi się, żeby Wiktoria patrzyła na całą tą sprawę z Falkowiczem nieobiektywnie, nie zapominajmy, że bardzo zaangażowała się w zbieranie dowodów, które go obciążą, teraz co prawda ma o nim troszkę inne zdanie, ale to nie znaczy, że nie patrzy na niego obiektywnie. Po prostu jest pod wrażeniem Jego szybkiej reakcji w sprawie ręki Przemka, bo nie ukrywajmy gdyby nie on to Wiki nigdy nie podjęłaby się tej rekonstrukcji, dodatkowo Falkowicz postawił kilka poprawnych diagnoz i troszeczkę został wybielony w oczach Wiktorii.

Tak, wtedy angażowała się w zbieranie dowodów i wspierała Przemka, zgodzę się. Jednak pisząc o tym, że jest nieobiektywna, mam na myśli teraźniejszą sytuację. Moim zdaniem Wiki jest w pewnym sensie 'zauroczona' Falkowiczem, dostała się pod jego wpływ, przez to że widziała go w akcji  i podziwia go za operację ręki Przemka. I dlatego właśnie jest nieobiektywna, bo najpierw stała po stronie przyjaciela a teraz? Waha się, bo jest pod wrażeniem wyczynu Falkowicza?
Nie wiem, moim zdaniem nie do końca jest fair. Jak dla mnie przyjaźń polega również na tym, aby murem stać za swoim przyjacielem. Przemek jednak ma prawo czuć się zawiedziony. I Wiki raczej nie powinna zarzucać Ninie,że jest nieobiektywna, skoro sama kieruje się emocjami/uczuciami.  ;)

Powiem tak, moim zdaniem Wiktoria zachowała się w porządku podczas zeznań, a Nina w tym przypadku niepotrzebnie się czepia, a z drugiej strony Wiktoria powinna zrozumieć Przemka i nie zmuszać go do rozmowy z facetem, który oszukiwał jego umierającą dziewczynę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 26, 2013, 00:11:10
No właśnie Sambor na tle zawodowym nie faworyzuje Niny co wyraźnie jej powiedział. Mało tego, w którymś z odc. gdy Nina opowiadała jak to robi się w Cleveland to Sambor w obronę wziął Borysa.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 26, 2013, 01:23:48
A moim zdaniem to było tak, że Wiktoria po prostu nie chciała go [profesora] pogrążać jeszcze bardziej. Myślę, że była trochę rozdarta - z jednej strony znała winę profesora, z drugiej Falkowicz najpierw uratował Przemka, a potem wziął całą winę za "zakłócanie ewakuacji" na siebie, za co też mógł otrzymać karę. Wiktoria była pod wrażeniem i po prostu nie chciała jeszcze bardziej go obciążyć. Powiedziała prawdę, nie zataiła niczego, ale wydaje mi się, że gdyby nie powyższe zdarzenia to pewnie mówiłaby takim ostrym tonem i dodałaby jeszcze parę złych zdań o profesorze. Zwróćcie uwagę na to, że Wiktoria i Nina bardzo się... hmm... nakręciły na tą sprawę, na proces Falkowicza, cieszyły się z zebrania dowodów i od samego początku mówiły, że wreszcie mu się dostanie. A już dzień wcześniej, przed zeznaniami, Wiktoria zmieniła nieco nastawienie. Wzięła Falkowicza w obronę, mówiła Agacie, że gdyby nie on, to Przemek nie miałby sprawnej ręki i przede wszystkim - jej mimika twarzy. Najpierw rano, gdy razem z Niną są w sali, w której położony jest Przemek. Nina mówi do śpiącego kolegi, żeby się nie martwił, bo nie wywinie się im, a Wiktoria nic takiego nie mówi, nie przytakuje jej, wręcz przeciwnie. W sądzie, gdy chce z Niną porozmawiać o uratowaniu przyjaciela przez profesora ("A wiesz, że Falkowicza zgarnęli wczoraj za operację Przemka?"), słyszy od niej, że to dobrze, bo "nie wywinie się z kryminału przez kilka dobrych lat". Wiktoria robi wtedy minę która wskazuje na to, że nie może zrozumieć dlaczego nikt nie chce zauważyć dobrego uczynku Falkowicza. Kiedy zeznają przed prokuratorem, słychać, że Nina mówi z taką determinacją, tak jakby ton głosu mógł sprawić, że profesor dostanie wyższą karę. A Wiktoria mówi spokojnie, z takim umiarem, przedstawia wszystkie fakty w taki sposób. Przynajmniej ja takie odniosłam wrażenie.
Z jednej strony rację mają ci, którzy piszą, że Nina czepiała się niepotrzebnie, bo samo to, że guz był nieoperacyjny nie jest jakimś ogromnym czynnikiem łagodzącym. Z drugiej jednak strony, to, że guza mogło się nie usunąć tak czy inaczej, świadczy o tym, że Falkowicz nie zabił Ludmiły, tylko ją oszukał. Przemek wypowiedział kiedyś do Wiktorii takie zdanie (gdy ta mówiła mu, że nie może publikować obraźliwych treści o lekarzu, który czeka na proces): "Czy nie rozumiesz, że ze sprawy o zabójstwo może się zrobić zwykła sprawa o fałszerstwo?" - z zeznań Niny ("(...) tylko ją otworzył i zaszył z powrotem") mogłoby wynikać, że Falkowicz nie usunął tego guza, bo... bo co? Bo nie. Tak po prostu. Zeznania Wiktorii wskazują na to, że guz był nieoperacyjny, a profesor świadomie oszukał pacjentkę. Oszukał, nie doprowadził do śmierci.
Jakkolwiekby nie było, Nina nie powinna tak zareagować, mimo swojej determinacji i rozgoryczenia. Po pierwsze dlatego, że Wiktoria powiedziała prawdę. Guz był nieoperacyjny i to jest fakt, który ona po prostu potwierdziła. Po drugie - na dodatek Nina słyszała tylko fragment zeznań Wiktorii i nie powinna jej oceniać po tym, nie powinna po jednym usłyszanym zdaniu zarzucać jej, że nie powiedziała "tego, po co tu przyjechały".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Styczeń 26, 2013, 10:02:53
Mam takie pytanie. Jaki numer odcinka był ostatnio emitowany? 508?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 26, 2013, 13:50:51
Mam takie pytanie. Jaki numer odcinka był ostatnio emitowany? 508?
Tak, 508.  ;)

Z drugiej jednak strony, to, że guza mogło się nie usunąć tak czy inaczej, świadczy o tym, że Falkowicz nie zabił Ludmiły, tylko ją oszukał. Przemek wypowiedział kiedyś do Wiktorii takie zdanie (gdy ta mówiła mu, że nie może publikować obraźliwych treści o lekarzu, który czeka na proces): "Czy nie rozumiesz, że ze sprawy o zabójstwo może się zrobić zwykła sprawa o fałszerstwo?" - z zeznań Niny ("(...) tylko ją otworzył i zaszył z powrotem") mogłoby wynikać, że Falkowicz nie usunął tego guza, bo... bo co? Bo nie. Tak po prostu. Zeznania Wiktorii wskazują na to, że guz był nieoperacyjny, a profesor świadomie oszukał pacjentkę. Oszukał, nie doprowadził do śmierci.

Masz rację, nie zwróciłam na to uwagi.  :o No, to Wiktoria jednak działała na korzyść Falkowicza, nawet w trakcie zeznań.
Szczerze mówiąc, troszeczkę się na niej zawiodłam. Rozumiem, że jest pod wrażeniem umiejętności Falkowicza, może jest nawet w pewnym sensie nim 'zauroczona', ale moim zdaniem powinna murem stać za przyjacielem.

Cytuj
No właśnie Sambor na tle zawodowym nie faworyzuje Niny co wyraźnie jej powiedział. Mało tego, w którymś z odc. gdy Nina opowiadała jak to robi się w Cleveland to Sambor w obronę wziął Borysa.
Też tak sądzę.  ;) Ostatnio była taka sytuacja, gdy Sambor musiał wybrać między Wiki a Niną w sprawie operacji. Wybrał Ninę, ale nie zrobił tego 'bo tak'. Uzasadnił logicznie, dlaczego akurat tak padł jego wybór i porozmawiał z Wiktorią ' po ludzku'. I nawet Wiki nie miała do tego żadnych zastrzeżeń, może zrobiło jej się przykro, ale trafiło do niej jego tłumaczenie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 26, 2013, 20:43:28

Szczerze mówiąc, troszeczkę się na niej zawiodłam. Rozumiem, że jest pod wrażeniem umiejętności Falkowicza, może jest nawet w pewnym sensie nim 'zauroczona', ale moim zdaniem powinna murem stać za przyjacielem.

Kiedy tak sobie myślę i staram się postawić w jej [Wiktorii] sytuacji, to dochodzę do wniosku, że ja pewnie też miałabym kłopot z dodatkowym obciążeniem kogoś, kto dzień wcześniej uratował mojego przyjaciela. Myślę, że nie zdradziła przyjaźni z Przemkiem dlatego, że powiedziała, cóż, po prostu prawdę. Prokurator zadał pytanie, ona odpowiedziała, zgodnie z prawdą. Nie mówiła tylko jakichś dodatkowych, obraźliwych zdań - czegoś w stylu "profesor zachował się karygodnie", "uważam, że za coś takiego powinien...".
Ale, oczywiście, każdy ma swoje zdanie, prawda?  :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Styczeń 27, 2013, 10:34:26
Odcinek 508 obejrzany. Ja nie mogłam z Przemka jak on po tym Eterze śpiewał  <smiech>      Ale, to dziwne bo śniła mu się Ludmiła. Oj biedak musi za nią tęsknić  :-[ Dobrze że Wiki i Falkowicz zoperowali mu tą rękę. Ogólnie odcinek dość ciekawy ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Styczeń 27, 2013, 12:09:56
Dlaczego niby Wiktoria ma stać murem za Przemkiem mimo wszystko i wbrew sobie? On miał ją przez długi czas gdzieś, gdy Falkowicz uprzykrzał jej życie i raczej nie stał za nią murem, a wręcz przeciwnie. Nawet nie starał się jej zrozumieć.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 27, 2013, 14:54:03
Dlaczego niby Wiktoria ma stać murem za Przemkiem mimo wszystko i wbrew sobie? On miał ją przez długi czas gdzieś, gdy Falkowicz uprzykrzał jej życie i raczej nie stał za nią murem, a wręcz przeciwnie. Nawet nie starał się jej zrozumieć.

Ja nie twierdzę, że powinna stać za nim murem wbrew sobie. Jak sama powiedziała, zrobiła to, co uważała za słuszne. I bardzo dobrze. Jest też trochę racji w tym, że Przemek w pewnych sprawach wsparcia jej nie okazywał. Dlatego napisałam, że Wiktoria miała pełne prawo zmienić (przynajmniej częściowo) nastawienie do profesora, nawet jeśli wcześniej było - cóż, wiadomo, jak.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 27, 2013, 18:56:29
Przemek na pewno poczuje się zdradzony, zwłaszcza, że Falkowicz jest jego wrogiem numer jeden i za wszelką cenę chciałby, żeby dostał za swoje. Ale według mnie Wiktoria nie zrobiła niczego złego. Tak jak Stories. pisze, powiedziała po prostu prawdę, powstrzymując się od jakichś dodatkowych komentarzy, które postawiłyby Falkowicza w jeszcze gorszym świetle. Myślę, że po tym całym wypadku i zachowaniu Falkowicza miała w głowie mętlik, trochę zwątpiła w słuszność swoich zeznań i powiedziała to, co uważała, że w danym momencie może powiedzieć :>
Przemek będzie mieć żal, tym bardziej, że on nie pogodził się jeszcze ze śmiercią Ludomiły i cały czas Falkowicz jest dla niego tym, który ją zabił. Dla niego nie będzie mieć znaczenia, że go uratował i nie znajdzie w tym argumencie usprawiedliwienia/zrozumienia dla Wiktorii.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 27, 2013, 20:22:13
Dlaczego niby Wiktoria ma stać murem za Przemkiem mimo wszystko i wbrew sobie? On miał ją przez długi czas gdzieś, gdy Falkowicz uprzykrzał jej życie i raczej nie stał za nią murem, a wręcz przeciwnie. Nawet nie starał się jej zrozumieć.
Okej, ale Falkowicz ją poniżał i uprzykrzał pracę w LG. Nie bagatelizuję tego, ale mimo wszystko Przemek czyni Falkowicza odpowiedzialnego za śmierć ukochanej osoby, a to raczej nie przeciwwaga dla kąśliwych uwag. F w stostunku do Wiki.
Poza tym oni różnią się też charakterem.. Wiktoria radziła sobie sama i z tego co pamiętam, nie oczekiwała od Przemka, że przestanie uwielbiać Falkowicza. Jest bardziej samodzielna i nie potrzebowała wsparcia przyjaciół. Natomiast Przemek jest zupełnie inny i oczekiwał, że Wiktoria go wesprze. Nie przeczę, że jest dosyć samolubny, lekkomyślny i nieobiektywny... ale naprawdę, gdyby tak postawić się na jego miejscu, jednak ma trochę racji.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Styczeń 28, 2013, 11:07:15
Wiktoria nie potrzebowała jego wsparcia, bo mu o tym nie powiedziała? To takie rzeczy trzeba mówić? On sam powinien się domyślić, przecież tyle ją zna. Naprawdę uważasz, że Przemek był na tyle ślepy, że nie widział jej poirytowanych min i zawiedzionego, gdy mówił dobrze o Falkowiczu? Zresztą ona sama raz czy dwa wprost mu powiedziała, że jest zawiedziona tym, że on bagatelizuje ten konflikt i nadal wychwala Andrzeja pod niebiosa, ale on nic sobie nie robił z uczuć Wiki. Ta cała sytuacja nie spływała po niej jak po kaczce, przecież raz się nawet z powodu Falkowicza upiła. Ja nie twierdzę, że Przemek nie ma prawa czuć się zdradzony. Chodzi mi jedynie o to żeby od kogoś wymagać bezwzględnej lojalności samemu trzeba takim być. Zresztą, Przemek jest bardzo niesprawiedliwy dla Wiktorii, bo z tego, co pamiętam to ona pierwsza zobaczyła plamy na rękach Ludmiły i skojarzyła, że ta nadal może mieć guza, ale Przemek jej nie wierzył, bo był zaślepiony podziwem dla profesora, a teraz Przemek uważa ją za zło wcielone, bo ta ma czelność jechać z Falkowiczem na sympozjum.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 28, 2013, 16:27:25
Nigdzie nie napisałam, że nie potrzebowała wsparcia, bo mu o tym nie powiedziała. Napisałam, że go nie oczekiwała, ale myliłam się.  ;) Nie pamiętam dobrze starszych odcinków. Moim zdaniem i jedno i drugie ma na sobie trochę winy i obydwoje mają prawo czuć się pokrzywdzeni. Bądź co bądź - mam nadzieję, że niedługo się pogodzą.  Nieprzyjemnie aż się patrzy jak dwójka tak dobrych przyjaciół zaczyna się gryźć.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 28, 2013, 20:51:11
Przemek na pewno poczuje się zdradzony, zwłaszcza, że Falkowicz jest jego wrogiem numer jeden i za wszelką cenę chciałby, żeby dostał za swoje.
(...)
Przemek będzie mieć żal, tym bardziej, że on nie pogodził się jeszcze ze śmiercią Ludomiły i cały czas Falkowicz jest dla niego tym, który ją zabił. Dla niego nie będzie mieć znaczenia, że go uratował i nie znajdzie w tym argumencie usprawiedliwienia/zrozumienia dla Wiktorii.

Tak, ale zachowanie Przemka nie jest w tym momencie sprawiedliwe:

Wiktoria nie potrzebowała jego wsparcia, bo mu o tym nie powiedziała? To takie rzeczy trzeba mówić? On sam powinien się domyślić, przecież tyle ją zna. Naprawdę uważasz, że Przemek był na tyle ślepy, że nie widział jej poirytowanych min i zawiedzionego, gdy mówił dobrze o Falkowiczu? Zresztą ona sama raz czy dwa wprost mu powiedziała, że jest zawiedziona tym, że on bagatelizuje ten konflikt i nadal wychwala Andrzeja pod niebiosa, ale on nic sobie nie robił z uczuć Wiki. Ta cała sytuacja nie spływała po niej jak po kaczce, przecież raz się nawet z powodu Falkowicza upiła. Ja nie twierdzę, że Przemek nie ma prawa czuć się zdradzony. Chodzi mi jedynie o to żeby od kogoś wymagać bezwzględnej lojalności samemu trzeba takim być. Zresztą, Przemek jest bardzo niesprawiedliwy dla Wiktorii, bo z tego, co pamiętam to ona pierwsza zobaczyła plamy na rękach Ludmiły i skojarzyła, że ta nadal może mieć guza, ale Przemek jej nie wierzył, bo był zaślepiony podziwem dla profesora, a teraz Przemek uważa ją za zło wcielone, bo ta ma czelność jechać z Falkowiczem na sympozjum.

W tej wypowiedzi też jest mnóstwo prawdy. Tak naprawdę Falkowicz od początku nie lubił Wiktorii, z wzajemnością zresztą. On ją ciągle o coś oskarżał, ona ciągle się z nim kłóciła. Widać było, że niejednokrotnie sprawiało jej to przykrość, a profesora irytowało jej zachowanie. Nie mogli dojść do porozumienia. Ale czy Przemek się tym przejął? Wiktoria jest dzielna i radzi sobie bardzo dobrze, lecz nie jest niezniszczalna. Profesor chciał nawet wyrzucić ją z pracy. Ona oskarżyła go o oszustwo, złożyła na niego skargę. A przecież nie tylko on był jej zmartwieniem, profesor też miał sporo problemów. Nie aż tak dawno temu Wiktoria miała nieprzyjemności z Januszem, z Piotrem jej się nie ułożyło, Tomasz był pomyłką, która miała pozwolić zapomnieć jej o Przemku. Teraz zaczęła bronić Falkowicza i ociepliła z nim relacje, a za to prawie wszyscy inni się od niej odwracają. I, tak jak napisała Marciocha - gdzie był Przemek, gdy Wiktoria miała nieprzyjemności z Falkowiczem? Przemek rozmawiał sobie z nim, nie szczędząc słów uznania, nie wspominając słowem o tym, by postarał się dostrzec w Wiktorii jeśli nie dobrą osobę, to przynajmniej dobrego lekarza. Gdzie był Przemek, kiedy Wiktoria dostrzegła pierwsze niepokojące objawy Ludmiły? Otóż robił to samo, co powyżej. I wreszcie, gdzie Przemek jest teraz, gdy Nina się na Wiktorię obraża, Sambor nawet nie stara się zrozumieć ani jej, ani profesora, a po szpitalu niebawem zaczną krążyć plotki na ich temat (zapewne nieszczególnie miłe)? Otóż Przemek odwraca się od niej, tak jak reszta.
A dla odmiany, gdzie była Wiktoria, kiedy zmarła Ludmiła? Była przy Przemku. Wspierała go. Gdzie była, kiedy chłopak chciał włamać się do pomieszczenia z dokumentacją pacjentów Falkowicza? Pomagała mu się tam dostać. Gdzie była, kiedy zarządzono ewakuację szpitala, a profesor i Przemek byli najbliżej wybuchu? Weszła do środka, aby odnaleźć przyjaciela.
Mimo tylu przykrości, jakich doznała od niego Wiktoria, była przy Przemku "na dobre i na złe". A on co teraz robi? Ona ma ciągle go bronić choćby miała zupełnie inne zdanie, a on na nic oprócz obrażania się i ignorowania nie może się zdobyć? To już nawet nie chodzi o to, że Przemek zachowuje się nie fair. Chodzi o to, jak Wiktorii jest przykro. I trudno się jej dziwić.
Teraz, kiedy Falkowicz naprawdę zasłużył sobie na uznanie i Wiktoria stara się go zrozumieć, gdzie jest Przemek? Chowa w sobie urazę, nie chcąc nawet jej słuchać.
Wiktoria miała pełne prawo zmienić zdanie o Falkowiczu, tym bardziej po tym, jak uratował Przemka, jego siostrę i stanął w obronie jej samej przed policją. Przemek sam zmienił wcześniej zdanie o profesorze Andrzeju, miał ważny powód, to prawda. Ale czy Wiktoria nie ma ważnych powodów, żeby szanować Falkowicza? Narażanie życia, więzienia i podejmowanie decyzji dla dobra Przemka (którego nadal zaślepia nienawiść, a Falkowicz miał pełne prawo po prostu wyprowadzić go ze szpitala, aby gdzieś odwieziono i nie myśleć o tym, że chłopak nie będzie mógł dalej być chirurgiem i straci rękę, a może nawet życie) to takie nic?
I teraz wsparciem dla Wiktorii będzie Falkowicz. Za to ona pomoże mu wyplątać się z kłopotów. A Przemek, wieloletni przyjaciel, będzie chciał się od niej odciąć. Bo prawda jest taka, że profesor mógłby ratować wszystkich bliskich Przemka kilka razy, a dla niego i tak będzie liczyło się tylko to, że oszukał (a w jego mniemaniu zabił) Ludmiłę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Styczeń 28, 2013, 20:59:34
Cytuj
Przemek rozmawiał sobie z nim, nie szczędząc słów uznania, nie wspominając słowem o tym, by postarał się dostrzec w Wiktorii jeśli nie dobrą osobę, to przynajmniej dobrego lekarza.
Tu jednak się nie zgodzę.  ;) Mimo, że podlizywał się Falkowiczowi i prawie nie wlazł mu w tyłek, to jednak pamiętał o Wiktorii. Starał się ją obronić, napomknął mu o niej od czasu do czasu i raz nawet mu powiedział, że jest niesprawiedliwy w swoim osądzie. Fakt, nie była to zaciekła walka o przyjaciółkę - ale tak całkiem też nie odpuścił.

Spoiler
Sambora zachowanie też mi się ostatnio w 509 nie spodobało i Wiki miała rację co do sprawy z tą dziewczyną i testem na krzepnięcie krwi. Podpisuję się pod jej słowami - Falkowicz narobił wiele złego, ale to nie zmienia faktu, że jest świetnym fachowcem. A Sambor... rozumiem, że nie znosi Falkowicza, że jest zazdrosny, ale ostatnio jego zachowanie naprawdę mnie wkurzyło. Wielki problem, bo dziewczynie trzeba kolejne badania zrobić.  ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Stories. w Styczeń 28, 2013, 21:07:15
Tu jednak się nie zgodzę.  ;) Mimo, że podlizywał się Falkowiczowi i prawie nie wlazł mu w tyłek, to jednak pamiętał o Wiktorii. Starał się ją obronić, napomknął mu o niej od czasu do czasu i raz nawet mu powiedział, że jest niesprawiedliwy w swoim osądzie. Fakt, nie była to zaciekła walka o przyjaciółkę - ale tak całkiem też nie odpuścił.

Tak, masz rację. Źle się wyraziłam - faktycznie, kilka razy coś mu napomknął o Wiktorii. Ale chodziło mi po prostu o to, że często jej nie słuchał i nie okazywał jej wsparcia w wielu ciężkich chwilach.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nika09 w Styczeń 28, 2013, 21:35:57
Myślicie, że przyjaźń Przemka i Wiki przetrwa? ???
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Styczeń 28, 2013, 21:38:44
Myślę, że tak, bo na końcu okaże się, że Falkowicz to wielki manipulator, który chciał wykorzystać Wiki do swoich niecnych celów, a uratowanie ręki Przemka było częścią jego intrygi. W takiej sytuacji Wiki będzie potrzębowała pocieszenia, a pocieszy ją Przemek. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Styczeń 28, 2013, 21:40:11
Przemek owszem ma wiele za uszami w kwestii Wiktorii. Chociażby gdzie też był gdy okazało się, że ma córkę? Flirtował z Agatą. Ale nie zapominajcie, że zawsze stawał w obronie Wiki - a to przed nachlanymi typami w klubie (spędził noc w areszcie za to), a to przed Januszem, a i Pawłowi też się od Przemka oberwało.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nika09 w Styczeń 28, 2013, 21:44:00
Aaa to dobrze  :)  A wiesz może jaki to będzie niecny plan?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Styczeń 28, 2013, 21:48:30
Aldenie, ja o tym nie zapominam, Wiki często mogła liczyć na Przemka (po rozstaniu z Piotrem to też on z nią był), z tą tylko różnicą, że ja nie przypominam sobie tylko jedną scenę, w której nie mógł na nią liczyć...wtedy kiedy Wiki zamiast go wspierać w sprawie zaręczyn z Ludmiłą robiła mu docinki, ale co się dziwić...Wiki nie jest cyborgiem i akurat te zaręczyny ją trochę przerosły, zresztą szybko przeprosiła Przemka za swoje zachowanie.
Nie, nie znam niecnego planu profesora. :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: sandi w Styczeń 28, 2013, 23:42:17
Przemek na pewno poczuje się zdradzony, zwłaszcza, że Falkowicz jest jego wrogiem numer jeden i za wszelką cenę chciałby, żeby dostał za swoje.
(...)
Przemek będzie mieć żal, tym bardziej, że on nie pogodził się jeszcze ze śmiercią Ludomiły i cały czas Falkowicz jest dla niego tym, który ją zabił. Dla niego nie będzie mieć znaczenia, że go uratował i nie znajdzie w tym argumencie usprawiedliwienia/zrozumienia dla Wiktorii.

Tak, ale zachowanie Przemka nie jest w tym momencie sprawiedliwe:
No pewnie, że nie.
Moja wypowiedź odnosiła się tylko do tego, jak ja myślę, że Przemek będzie odbierał zachowanie Wiki. A, że będzie w tym momencie niesprawiedliwy to inna sprawa i zgadzam się w tej kwestii z Wami w 100% Jest nieobiektywny, zaślepiony nienawiścią do Falkowicza i pewnie nawet nie będzie się starał zrozumieć Wiki.... a powinien :>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 03, 2013, 10:53:17
Zgadzam się z Sandi, że Przemek jest zaślepiony nienawiścią do Falkowicza, ale nie ma się mu co dziwić, facet wyrządził mu wielką krzywdę w życiu, może nie jemu tak bezpośrednio, ale jednak odejście Ludmiły bardzo się na nim odbiło. I z jednej strony go rozumiem, że ma do Falkowicza taki a nie inny stosunek, okej dzięki niemu ta ręka być może będzie sprawna, ale jednak  Przemek kieruje się innymi priorytetami. Do Falkowicza może mieć żal, może go nienawidzić, ale jednak Wiki nie powinien odtrącać, nie powinien jej przekreślać tylko dlatego, że teraz ma o Andrzeju takie a nie inne zdanie ;) Z pewnością gdyby to on był na miejscu Wiki też byłby godny podziwu dla Falkowicza. Czas pokaże jak dalej potoczą się ich losy.  <tak>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 03, 2013, 13:51:32
Przemek zachowuje się jak dzieciak (i tak chyba ktoś go w serialu właśnie określił). Falkowicz to jedno, Wiki to drugie. Żal i i złość co do pierwszego jest zrozumiała, ale absolutnie nie rozumiem jego gniewu do Wiki. Jako jedyna z tego całego zespołu lekarskiego zachowuje się profesjonalnie. Wniosków ze "śledztwa" dotyczącego Ludmiły nie zmieniła, ba! ona nawet zdania o charakterze Falkowicza nie zmieniła. Jednak umiejętności lekarza docenia. A chyba nikogo nie trzeba przekonywać, co jest ważniejsze w obliczu ratowania zdrowia, czy życia pacjenta. Pod tym względem nieprofesjonalnie zachowuje się Sambor. Przez własne ambicje, sztucznie pojętą godność, no i zazdrość mógł zaszkodzić pacjentce. W takim środowisku jak lekarskie brak zaufania do jego członków jest niedopuszczalne.

Niektórzy podejrzewają, że Falkowicz w swym postępowaniu wobec Wiki nie jest szczery (moim zdaniem mają rację). Znów może się na nim zawieść. Mimo to nadal nie przekreśla to faktu, że facet jest bardzo dobrym fachowcem w tym, co robi.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 03, 2013, 14:33:49
Ja to mam wrażenie, że jednym z etapów żałoby jest obwinienie kogoś lub czegoś o śmierć bliskiej osoby. Zazwyczaj mamy pretensje do siebie, do losu, do całego świata itp., a w tym przypadku Przemkowi nadarzył się człowiek, którego może postawić na miejscu winowajcy. Nie bronię go, widzę i rozumiem, że źle się zachowuje, ale mimo wszystko ciężko mi go oceniać, bo ostatnio sporo przeszedł.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 03, 2013, 19:22:42
chinadoll w NDiNZ to wszyscy sporo przechodzą w przeciągu kilku odcinków tyle co jeden człowiek przez całe życie :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 04, 2013, 16:13:07
Wiadomo, jak to seriale.  :)  Ale w NDiNZ i tak nie jest tak źle. Trzymają się jeszcze w granicach zdrowego rozsądku, czego nie można powiedzieć o np. eMce albo co gorsza większości amerykańskich seriali...  ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 07, 2013, 11:14:14
Panie i Panowie ponieważ wczoraj był mecz Irlandia - Polska dopiero dziś obejrzałem odcinek Na dobre i na złe i myśl nasuwa mi się tego - bez względu czy oglądałbym wczoraj mecz czy NDiNZ wieczór byłby stracony bo zarówno mecz jak i odcinek to klapa. Ale do rzeczy przechodząc - drodzy Państwo w szpitalu nie wolno łączyć funkcji ordynatora i dyrektora, a Sambor jako ordynator chirurgii nie może być jednocześnie dyrektorem szpitala. Heroiczna akcja pacjenta nie czującego bólu, który uratował dziewczynę z pożaru była trochę głupawa niby miało wyjść melodramatycznie, a wyszło komicznie. Włączony mikrofon i oto dziewczyna dowiaduje się z rozmowy Pawła i Agaty, że pewnie ma raka. Nie zważając na nic szaleje za kierownicą terenowego auta. Falkowicz i Wiktoria i te ich umizgi są już wkurzające. Nie pasują do siebie i tyle. Skoro jesteśmy przy Falkowiczu - miło, że Ruud chociaż stara się na jego postać racjonalnie patrzeć. Sambor jako dyrektor - nie wiem po co to pokazywali, chyba tylko taki zapychacz czasu antenowego. Nina i kolejny jej były klient też było idiotyczne. Czemu do cholery ona ciągle próbuje zamieść przeszłość pod dywan? A i na koniec rozwalił mnie tekst Witka do Agaty "ty wielu rzeczy o mnie jeszcze nie wiesz" - panowie scenarzyści NDiNZ! Myślałem, że stać was na więcej niż na powtarzanie ulubionego zwrotu Mariana Paździocha z Świata Według Kiepskich, którzy brzmi "Pan/i jeszcze wielu rzeczy nie wie". Jak widać scenarzyści NDiNZ nie mając pomysłów kopiują bezmyślnie teksty innych scenarzystów. Odcinek dno kompletne, dziś dopiero zauważyłem jak na jego wydźwięk wpływa obecność Hany, Jamesa i Piotra.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 07, 2013, 12:20:56
A mi pomysł z połączeniem Wiki i Falkowicza podoba się bardzo :d Fajnie razem wyglądają, ciekawa para mogłaby z nich być ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 07, 2013, 13:34:41
Już komentowałam ten odcinek, ale zapomniałam o dwóch sprawach, które mi się podobały.  ;)

Van der Graff i jego rady dla Sambora świetne. Wgl jak widzę tego gościa to aż mi się buzia uśmiecha. Sympatyczny jest, zabawny i w dodatku ta jego mowa... <haha> Zdecydowanie powinien pojawiać się częściej!

Podobała mi się też rozmowa Wiktorii z Agatą i teksty Wiki. 'Trzeba było się za Sambora brać' albo 'To lepsze niż seks'.  ;D

A zachowanie Przemka w bufecie rzeczywiście... szczeniackie. Trochę to przypomina kłótnie i fochy 8-10-letnich dziewczynek.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Luty 07, 2013, 18:27:43
A mi pomysł z połączeniem Wiki i Falkowicza podoba się bardzo :d Fajnie razem wyglądają, ciekawa para mogłaby z nich być ;)

O tu się zgadzam :)
Fajna by była z nich para :D
W weekend nadrabiam zaległości związane z serialem bo jeszcze nie widziałam nowego odcinka.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 07, 2013, 20:09:22
(...)bo zarówno mecz jak i odcinek to klapa. (...) Odcinek dno kompletne.

O kurczę, a ja uważam zupełnie inaczej. Mega rewelacyjny nie był, ale wczorajszy w przeciwieństwie do przedostatniego był bardzo dobry. Odcinek 509 to była klapa i nuda, wczorajszy nawet mnie trochę śmieszył.

Van der Graff i jego rady dla Sambora świetne. Wgl jak widzę tego gościa to aż mi się buzia uśmiecha. Sympatyczny jest, zabawny i w dodatku ta jego mowa... <haha> Zdecydowanie powinien pojawiać się częściej!

Podobała mi się też rozmowa Wiktorii z Agatą i teksty Wiki. 'Trzeba było się za Sambora brać' albo 'To lepsze niż seks'.  ;D

A zachowanie Przemka w bufecie rzeczywiście... szczeniackie. Trochę to przypomina kłótnie i fochy 8-10-letnich dziewczynek.

To samo chciałam powiedzieć, ale żeby nie powtarzać, napiszę po prostu - 100% racji. Szczególnie jednak tekst Wiki o Samborze ;-)
W ogóle bardzo fajnie, że było ich (N&S) aż tyle.

Naprawdę nie wiem co miał znaczyć tekst Witka, że mało o nim jeszcze Agata wie. Tu się Alden zgadzam-słabizna....

Mimo, że nie jestem zwolenniczką pary Wiki+Andrzej to jednak muszę przyznać, że na ekranie wyglądali przekonywująco.

Ogólnie odcinek oceniłabym 7.5/10. Hymmm nie wiem jak Wy, ale wg mnie odcinek bez Hany jest jakiś taki...pusty?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 08, 2013, 07:52:16
Cytuj
Hymmm nie wiem jak Wy, ale wg mnie odcinek bez Hany jest jakiś taki...pusty?

Dokładnie! Ze swojej strony dodałabym jeszcze, że brakuje w nim Piotra. Dlatego mam takie same odczucia jak Alden:
Cytuj
[...]dziś dopiero zauważyłem jak na jego wydźwięk wpływa obecność Hany, Jamesa i Piotra.
Szczerze się przyznam, że dla mnie NDiNZ interesujące jest tylko, gdy pojawia się ten wątek. Dla mnie odgrywają tam główną rolę.

A co do przypadku medycznego, to mi się nawet podobał. Znów dał się nieco odczuć 'amerykański klimat' z tym niewyłączeniem mikrofonu i dziewczyną, która zakochuje się w swoim wybawcy. Mimo wszystko jednak było ciekawie.  ;)

Zauważył ktoś, że brakuje tej dziewczyny z mukowiscydozą? Niedawno był ciągnięty taki wątek i urwany w połowie. Wtrąciła się Agata, mówiąc dziewczynie, żeby nie myliła wdzięczności z miłością, a faceta ochrzaniła, że nie powinien tak małolaty oczarowywać. Nie pamiętam niestety, czy ta dziewczyna się dowiedziała o interwencji Agaty czy nie; jestem za to pewna, że wątek przerwali niedokończony.  <zniecierpliwiony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 08, 2013, 08:42:38
No bo ta dziewczyna Celina chciała poślubić Wywrockiego faceta, który ją uratował bo w przeszłości na mukowiscydoze zmarł jego syn i on nie chciał by Celina też umarła, więc zasponsorował jej leczenie; Agata go ochrzaniła, że mąci jej w głowie, a on nie miał pojecia, że takie myśli Celinie przychodzą do głowy i powiedział jej, że nie jest mu nic winna i w tym momencie ich drogi muszą się rozejść.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 08, 2013, 09:34:30
W każdym razie dla mnie jest to niedokończony wątek. Zwłaszcza, że ten Wywrocki powiedział Celinie, że nie mogą być razem, a ona przecież się domyśliła, że to Agata maczała w tym palce. Zresztą, to było nieporozumienie; Agata myślała, że Wywrocki ma wobec dziewczyny złe zamiary i niepotrzebnie się wtrąciła. Mogła jej doradzić, ale bez przesady, żeby opieprzyć faceta, nawet nie znając szczegółów? Wywrocki wgl nie miał nic złego na myśli.
Jak dla mnie po prostu rozpoczęli wątek, bo akurat nie było nic ciekawego do pokazania wśród głównych bohaterów, potem inni się porozkręcali, to ich mogą wyrzucić.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 08, 2013, 09:52:52
Bardzo lubię Agatę, naprawdę, bardzo. Zawsze też lubiłam ją w połączeniu z Latoszkiem, oczywiście takim czysto przyjacielskim, bo Witek to fajny facet. Tylko po co ich znowu łączyć razem? Okropne było to "wprowadzenie" do tego wątku w ostatnich odcinach, który opisywali w gazetach. Gdybym nie wiedziała o tym co ma się zdarzyć to nawet by mi się to podobało, ale tak? Szkoda mi Leny :P Tym bardziej, że trochę na siłę ten wątek wprowadzają, nic przecież nie wskazywało dotychczas na kryzys w związku LiL.

Falkowicza z Wiktorią też jakoś nie mogę przełknąć do końca :D Nie wiem dlaczego! Niby nic do tej postaci nie mam, ale jednak czuję podskórnie, że wykręci jej jakiś numer, bo dotychczas żadnej kobiety nie potraktował poważnie, a Wiktoria wiele może stracić przez bliższe kontakty z tym człowiekiem.

Za to niezmiennie moja ulubiona para (Nina i Sambor) urocza <serduszko> Tylko Niny mi szkoda, stale przeszłość ją dogania. Oby tym razem Michał rozsądniej podszedł do sprawy pojawienia się tego gościa.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 08, 2013, 19:52:09
Za to niezmiennie moja ulubiona para (Nina i Sambor) urocza <serduszko> Tylko Niny mi szkoda, stale przeszłość ją dogania. Oby tym razem Michał rozsądniej podszedł do sprawy pojawienia się tego gościa.

Nie oglądałam ostatniego odcinka, czy może ktoś mi powiedzieć, jaką rolę odegrał w życiu Niny ten facet z bankietu?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 08, 2013, 20:12:53
Ten facet był chyba jej oprawcą, ale jeszcze nic o tym nie było. Po prostu spotkali się na bankiecie, poznał Ninę, ale ona udawała przy Samborze, że go nie zna. Dopiero w następnym odcinku ma być to szerzej pokazane.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 08, 2013, 20:20:39
Ale w jakim sensie oprawcą? Z tym też była związana intymnie?
Chyba coś było na rzeczy, skoro tak się z tym ukrywa.

Najgorsze nie jest to, że dopada ją przeszłość, ale to, że ona ciągle coś ukrywa. Nie jest z Samborem szczera. No i to się właśnie mści.
Jeśli nie oczyszczą atmosfery, to nad tym związkiem zawsze będą wisiały czarne chmury.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 08, 2013, 20:35:09
Cytuj
Ale w jakim sensie oprawcą? Z tym też była związana intymnie?

Z tego co wynika z 511, to
Spoiler
Bogdanowicz niegdyś był Ninę. Przynajmniej nam tak sugerują.

Racja, Nina powinna Samborowi powiedzieć. On i tak sporo o niej wie, o Falkowiczu na przykład. Sądzę, że Sambor by docenił jej zaufanie i był dla niej wsparciem, dlatego nie rozumiem, dlaczego ona nie chce mu zaufać. A jak Michał się dowie, że kłamała, wszystko się skomplikuje.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 08, 2013, 20:51:20
Spoiler
Cytuj
Ale w jakim sensie oprawcą? Z tym też była związana intymnie?

Z tego co wynika z 511, to
Spoiler
Bogdanowicz niegdyś był Ninę. Przynajmniej nam tak sugerują.

No, ale chyba był z nią związany skoro ją bił. Może byłą jego kochanką? Nad nieznajomą by się nie znęcał. Chyba że porwał, więził i maltretował, ale tego by raczej nie ukrywała. Tym bardziej, że we fragmencie zwiastuna było, iż ten facet wcale jej nie unikał, wręcz przeciwnie. To ona była zmieszana. Czyżby kolejny nieciekawy incydent z przeszłości?
No cóż, stare przysłowie pszczół mówi: "jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz"
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 08, 2013, 21:25:14
Spoiler
Nie wiem, jak na moje to oni byli 'związani' w takim sensie, że on ją bił w czasie, gdy byli razem. A to, że go unikała, to może też świadczyć o tym, że się go boi. Nie wiem, nie jestem psychologiem - ale z tego, co wiem, to bita kobieta nie ma tak łatwo psychicznie uwolnić się od znęcającego się mężczyzny.
Poczekamy, zobaczymy. Wiem jedno, wątek mnie zaintrygował i podoba mi się takie posunięcie.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 08, 2013, 21:34:55
Spoiler
Bardziej na zmieszaną wyglądała, a nie na wystraszoną. Poza tym nie jest już sama, kocha i jest kochaną, a to dawałby pewien komfort psychiczny osobie, która była nękana. Nie wygląda mi to na kwestie strachu. No i facet był za bardzo wyluzowany, bezpośredni.
No ale faktycznie, nie ma co snuć domysłów - zobaczymy jakie to naprawdę widma z przeszłości powracają.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Luty 09, 2013, 16:32:11
Michał Sambor dyrfektorem szpitala? No nie wieżę! Szkoda że nie ma Trettera jako dyrektoraal lecz trzeba jakoś to przeżyć. A VanGraf jak Samborowi mówił co ma zrobić jako nowy dyrektor szpitala :D No i dobrze może się czegoś od niego nauczy ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 14, 2013, 10:42:36
A mi się wydaje, że ten cały Bogdanowicz był kiedyś z Niną, poznali się jak była prostytutką, potem on zaczął robić jej prezenty i zostali parą. Widać było, że jest porywczy, nawet pokazał, że nie stroni od rękoczynów, więc może kiedy Nina chciała odejść to zaczął ją bić? Albo bił ją już wcześniej jak byli razem? Nie wiem, ale tak jak Was mnie ten wątek również zaintrygował. Tylko moim zdaniem Nina powinna o wszystkim powiedzieć Michałowi, przecież on wie kim była i wiążąc się z nią musiał mieć na uwadze, że kiedyś całkiem przypadkiem mogą spotkać jej klientów. Związku nie można budować na chociażby maleńkim kłamstwie, o! :)

A mi się jakoś nie widzi Sambor jako dyrektor. Zdecydowanie wolałam Trettera, a tak nie dość, że zniknął nie wiadomo na ile to jeszcze mianował swoim zastępcą Michała.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amour w Luty 14, 2013, 12:40:06
A mi się wydaje, że ten cały Bogdanowicz był kiedyś z Niną, poznali się jak była prostytutką, potem on zaczął robić jej prezenty i zostali parą. Widać było, że jest porywczy, nawet pokazał, że nie stroni od rękoczynów, więc może kiedy Nina chciała odejść to zaczął ją bić? Albo bił ją już wcześniej jak byli razem? Nie wiem, ale tak jak Was mnie ten wątek również zaintrygował. Tylko moim zdaniem Nina powinna o wszystkim powiedzieć Michałowi, przecież on wie kim była i wiążąc się z nią musiał mieć na uwadze, że kiedyś całkiem przypadkiem mogą spotkać jej klientów. Związku nie można budować na chociażby maleńkim kłamstwie, o! :)

A mi się jakoś nie widzi Sambor jako dyrektor. Zdecydowanie wolałam Trettera, a tak nie dość, że zniknął nie wiadomo na ile to jeszcze mianował swoim zastępcą Michała.
Też mnie strasznie intryguje ten wątek. Fajnie, że wprowadzili takie urozmaicenie. I wydaje mi się, że Nina na pewno była przez niego bita, i wydaje mi się, że była już jak tylko coś mu się nie spodobało... niekoniecznie jak chciała odejść... za bardzo drastycznie ona o tym wszystkim opowiadała... a poza tym chyba tak od razu nie mówiłaby tej pacjentce, że ma odejść, w momencie gdy wiedziałaby jak taka próba może się skończyć. Dobrze, że ta laska na końcu się zorientowała... a ja chciałabym, żeby temat z wczorajszego odcinka jeszcze powrócił. Moim zdaniem warto takie tematy poruszać i zdaje mi się, że zostanie on jeszcze poruszony i to nie raz.

Mi również się nie widzi, chociaż wierzę w to, że może nastąpi moment, kiedy całkowicie się odnajdzie na stanowisku dyrektora i wszystko będzie mu szło jak po maśle. Myślę, że to kwestia czasu :) Kto wie, może wtedy polubimy Sambora na miejscu dyrektora? Bo coś czuję, że on już nim zostanie...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 14, 2013, 13:35:24
Piotr Garlicki (S.Tretter) też ma już swoje lata i możliwe, że nie ma już tyle siły na ciągłe granie...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 14, 2013, 16:07:10
Cytuj
A mi się wydaje, że ten cały Bogdanowicz był kiedyś z Niną, poznali się jak była prostytutką, potem on zaczął robić jej prezenty i zostali parą. Widać było, że jest porywczy, nawet pokazał, że nie stroni od rękoczynów, więc może kiedy Nina chciała odejść to zaczął ją bić? Albo bił ją już wcześniej jak byli razem? Nie wiem, ale tak jak Was mnie ten wątek również zaintrygował.
Mam dokładnie takie same odczucia na ten temat.  ;) I baaardzo mnie ten wątek wciągnął, naprawdę. Jestem ciekawa, jak to dalej poprowadzą i czy Michał się dowie - co jest raczej pewne - a w końcu, jak zareaguje. Ja Ninę lubiłam od początku, a problemy, które miała w przeszłości, tym bardziej sprawiają, że się do niej przekonuję z odcinka na odcinek. Żal mi takich ludzi. Zmieniła się, ogarnęła, znalazła normalną pracę i jakoś wyszła po tym na prostą, a teraz przeszłość do niej powraca.

A ja wierzę, że Tretter wróci. Po pierwsze, zwyczajnie bym tego chciała.  :D Nie wyobrażam sobie LG bez niego. Jak nie 'NDiNZ'. On po prostu dla mnie został stałą częścią szpitala, tak jakby 'wrósł'. Sambora lubię, ale tylko jako lekarza. Po drugie, Tretter powiedział coś w stylu 'ja tu jeszcze wrócę'. W serialach takie rzeczy znaczą, że to naprawdę nie jest koniec, inaczej ta nutka dramatyzmu byłaby... hmm.. nie na miejscu.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 14, 2013, 16:56:07
Nina ciągle tylko zamiata tę przeszłość pod dywan i udaje cnotkę przed światem. Zamiast od razu Michałowi powiedzieć to bawi się w jakieś tajemnice. No i Nina to mistrzyni kariery przez łóżko najpierw u Falkowicza, teraz u Sambora...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 14, 2013, 17:23:09
A mi się wydaje, że ten cały Bogdanowicz był kiedyś z Niną, poznali się jak była prostytutką, potem on zaczął robić jej prezenty i zostali parą.

Raczej nie byli parą. Nie chce mi się wierzyć, że Bogdanowicz nie pamiętałby o tym. Kobietą na jedną noc owszem, ale nie dłuższa znajomość. Facet miał tylko mgliste skojarzenie, że gdzieś się już spotkali.
Podejrzewam, że Nina osobiście nie miała z nim do czynienia. O jego "Łasiczko" i "klapsach" słyszała może od którejś z dziewczyn. Może od nawet Ludmiły. Może to ona z nim była, a Bogdanowicz gdzieś przypadkiem widział Ninę w "towarzystwie".
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 14, 2013, 17:25:47
Cytuj
No i Nina to mistrzyni kariery przez łóżko najpierw u Falkowicza, teraz u Sambora...
Takiego spostrzeżenia na Ninę to już kompletnie nie rozumiem. Czy ona kiedyś o coś prosiła, o jakąś taryfę ulgową? Z Falkowiczem nie wiemy, jak było, ale za to widać to na Samborze: nikogo nie wykorzystuje, nie sugeruje nawet, że mógłby ją awansować, podnieść stawkę itp. To naprawdę krzywdzące. Poza tym, Nina jest naprawdę dobrym lekarzem, nie potrzebuje nikomu wchodzić do łóżka.

Cytuj
Raczej nie byli parą. Nie chce mi się wierzyć, że Bogdanowicz nie pamiętałby o tym. Kobietą na jedną noc owszem, ale nie dłuższa znajomość. Facet miał tylko mgliste skojarzenie, że gdzieś się już spotkali.
Ale skąd wnioskujesz, że miał tylko mgliste skojarzenie i że nie pamięta?  ;)
Jak dla mnie, to właśnie Nina udaje, że go nie zna, bo nie chce mówić Michałowi. Robi źle, ale pewnie ma jakieś swoje powody.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 14, 2013, 17:49:38
Cytuj
Raczej nie byli parą. Nie chce mi się wierzyć, że Bogdanowicz nie pamiętałby o tym. Kobietą na jedną noc owszem, ale nie dłuższa znajomość. Facet miał tylko mgliste skojarzenie, że gdzieś się już spotkali.
Ale skąd wnioskujesz, że miał tylko mgliste skojarzenie i że nie pamięta?  ;)
Jak dla mnie, to właśnie Nina udaje, że go nie zna, bo nie chce mówić Michałowi. Robi źle, ale pewnie ma jakieś swoje powody.
A był jakiś sygnał, że pamięta doskonale? Nie zauważyłam, ale może czegoś niedopatrzyłam <jezyk>
Odniosłam wrażenie, że on właśnie nie udaje, że jej nie zna. Wydawało mi się, że naprawdę nie może sobie przypomnieć skąd ją zna. To on ją przecież zagadnął, czy się przypadkiem gdzieś kiedyś nie spotkali.
Oczywiście jest też możliwość, że Bogdanowicz w ten sposób sobie z nią pogrywa, ale jaki miałby w tym cel?

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 14, 2013, 18:00:00
Chyba po prostu zupełnie inaczej zinterpretowałyśmy jego zachowanie.   :D

Cytuj
A był jakiś sygnał, że pamięta doskonale? Nie zauważyłam, ale może czegoś niedopatrzyłam <jezyk>
Nie było sygnału, że pamięta, rzeczywiście, ale po prostu odniosłam wrażenie, że w ten sposób chce Ninę zastraszyć, że to jego gierka. Minę miał strasznie pewną siebie i po prostu tak to przyjęłam. Jak dla mnie nie wyglądał, jakby próbował sobie coś przypomnieć.
Jeżeli przyjmę, że on rzeczywiście się kiedyś nad nią znęcał, a ona od niego odeszła, to celem może być po prostu pastwienie się nad ofiarą. Dobrze wie, że ten jego uśmieszek Ninę doprowadza do szału i gra jej na nerwach.
No nie wiem, zobaczymy jak to będzie. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 14, 2013, 18:06:33
No może i tak, ale robi to trochę na własne ryzyko, bo Nina mogłaby wyjawić jego skłonności. A to nie jest zwykłe "podwórkowe" towarzystwo. To lekarska elita. Taka historia raczej odbiłaby się mu czkawką.
Poza tym, aż taki pewny siebie to chyba on nie jest, bo trochę mina mu zrzedła, gdy narzeczona mu się postawiła.
O, i teraz to faktycznie może Ninę prześladować, bo się do tego przysłużyła.


Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 15, 2013, 10:55:13
Nie było sygnału, że pamięta, rzeczywiście, ale po prostu odniosłam wrażenie, że w ten sposób chce Ninę zastraszyć, że to jego gierka. Minę miał strasznie pewną siebie i po prostu tak to przyjęłam. Jak dla mnie nie wyglądał, jakby próbował sobie coś przypomnieć.
Ja również miałam wrażenie, że on sobie z nią pogrywa, że on doskonale ją pamięta, a teraz może po prostu przypadkiem ją spotykać i psychicznie się nad nią znęcać, bo z pewnością zna ją na tyle dobrze, że wie, iż nic nie powiedziała Michałowi, i że chyba nawet nie zamierza mu nic powiedzieć. Bo Nina jak go zobaczyła na tym sympozjum to ewidentnie się przestraszyła, widać było w jej oczach, że panicznie się go boi, że chce jak najszybciej uciec stamtąd - i tak też przecież zrobiła. Może bała się, że Bogdanowicz powie coś Michałowi, a ten straci do niej zaufanie? Przecież gdyby się nie znali, gdyby nic ich nie łączyło to tak szybko nie chciałaby stamtąd wychodzić, skoro to sympozjum było aż tak bardzo dla niej ważne, nie uważacie?

Nina ciągle tylko zamiata tę przeszłość pod dywan i udaje cnotkę przed światem. Zamiast od razu Michałowi powiedzieć to bawi się w jakieś tajemnice. No i Nina to mistrzyni kariery przez łóżko najpierw u Falkowicza, teraz u Sambora...
Dokładnie Alden! Ninę lubię, nawet bardzo ale nie podoba mi się, że wszystkie sprawy z przeszłości jak to napisałeś, zamiata pod dywan. Była tym kim była i może pora od tego nie uciekać? Nie uciekać od przeszłości, bo ona prędzej czy później ją dopadnie. Sambor wie kim była Nina, więc o Bogdanowiczu też powinna mu powiedzieć, a nie udawać, że go nie zna i że nic się nie stało. A później jak Michał dowie się o wszystkim będzie miał do niej żal, będzie miał żal, że zadrwiła z jego uczuć, że nie ufała mu na tyle żeby o wszystkim mu powiedzieć, a wtedy Nina będzie rzewnie wylewać łzy i narzekać jaki to Michał jest niedobry, bo nie zrozumiał jej intencji.
Jeżeli chodzi o karierę przez łóżko, to wiemy jak było z Falkowiczem, ale z Samborem jest trochę inaczej :) są razem, widać, że się kochają (chociaż nie mówią sobie wszystkiego) Ale pamiętam w jednym odcinku była kwestia jakiejś tam operacji i miała ją z Samborem wykonać Wiki, ale Ninie bardzo zależało i w końcu oczywiście poszła Nina, bo asystowała już przy takich operacjach tam gdzie była na tym stażu. Rozumiem, że ma już większe doświadczenie, ale moim zdaniem to Wiki jest lepszym lekarzem, co między innymi udowodniła przy operowaniu Przemka w takich, a nie innych warunkach. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 15, 2013, 17:37:49
Cytuj
Rozumiem, że ma już większe doświadczenie, ale moim zdaniem to Wiki jest lepszym lekarzem, co między innymi udowodniła przy operowaniu Przemka w takich, a nie innych warunkach. ;)
Nie wiemy, jak w takiej sytuacji by się zachowała Nina. Może zrobiłaby to samo. Wiktoria postąpiła tak, a nie inaczej, bo jest odważna, potrafi zaryzykować i iść na żywioł. Za to Nina ma inne cechy ważne dla lekarza, jest współczująca (w przeciwieństwie do Wiktorii) i ma dobry kontakt z pacjentami. Ja np. w szpitalu w prawdziwym życiu wolałabym spotkać taką Ninę.  ;)

Cytuj
Jeżeli chodzi o karierę przez łóżko, to wiemy jak było z Falkowiczem, ale z Samborem jest trochę inaczej :)
Chyba raczej nie wiemy, jak to było z Falkowiczem.  ;) Nie pokazali nam tego, a fakt, że Falkowicz tak sądzi.. moim zdaniem to nic nie znaczy. Nie ufam mu i sądzę, że równie dobrze może przeistaczać.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 15, 2013, 18:13:15
Może i przeistaczać, ale Nina nie zaprzecza i się burzy, gdy Falkowicz wspomina o przeszłości, a to wystarczająco pokazuje, że było jak mówi Falkowicz.
A jeśli chodzi o Sambora, no to nie powiedziałabym, że przez łóżko. Nieee no bez przesady ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 15, 2013, 18:18:39
Falkowiczowi wierzyć do końca nie można i dlatego nigdy nie biorę na serio tego, co on tam sobie uważa. A Nina nie jest TYPEm osoby, która by się o coś wykłócała. Zresztą, wydaje mi się ,że ten związek był poważny, skoro oczekiwała, że on odejdzie od żony. Gdyby przez związek z nim chciała tylko odnosić korzyści, nie zależałoby jej na tym.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Luty 15, 2013, 18:32:47
Jeśli chodzi o Ninę to Sambor zachowuje się naprawdę obiektywnie i jeśli chodzi o tę operację, którą przejeła od Wiki z to normalne, że Sambor ją wybrał skoro ma większe doswiadczenie z taką aparaturą. Choć zgadzam się oczywiście, że Wiki jest lepszym chirurgiem: precyzyjnym, opanowanym nawet w takiej sytuacji jak ta z Przemkiem, która była dla niej podwójnie trudna ponieważ go kocha. Wydaje mi się, że gdyby na miejscu Przemka był Sambor to Nina nie odważyłaby się na coś takiego, co Wiki. Wiki jest nietylko lepszym chirurgiem, ale lekarzem w ogóle. Przenikliwa, odważna, dociekliwa, konkretna, ale nie działa jak automat, walczy o pacjenta do końca, angażuje się, mimo, że może na zewnątrz wydaje być się taka konkretna zorientowana jedynie na wyleczenie, ale gdzieś między tym wszystkim potrafi rozmawiać z pacjentami i ich wspierać. Może u Niny to widać bardziej, bo dla niej to jest chyba na pierwszym miejscu, ale z kolei Ninie zdarza się oceniać sytuację po pozorach, za często jak na lekarza kieruje się emocjami, a wtedy łatwo popełnić błąd. Ja bezpiecznie czułabym się gdyby mnie wzięła pod swoje skrzydła konkretna, zdecydowana, miła doktor Consalida. Miałabym poczucie, że ona zawsze wie, co robi. Nina jest dość niepewna. Nie wiem dlaczego tak dużo osób uparło się, że Nina była z Falkowiczem tylko dla kariery. Rudnicka przecież mówiła Wiki, że kochała Falkowicza, on nawet wynająłdla nich mieszkanie i żyli jak małżeństwo tylko, że w tym samym czasie profesor działał na kilka innych frontów i była żona Andrzeja boleśnie to Ninie uświadomiła. Wiemy jaki profesor potrafi być szarmancki i młoda Nina mogła dać się na to złapać. Jeśli chodzi o tego Bogdanowicza to może być np. dawny oprawca Ludmiły, który widział Ninę kilka razy w towarzystwie, a ona mogła rzeczywiście zabawić mężczyzn głównie rozmową, a nie seksem.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 15, 2013, 19:17:20
Ja również wolałabym, żeby mną zajęła się lekarka taka jak Wiki, okej może na pierwszy rzut oka nie widać, że jest wrażliwa, ale jak napisała Mariocha jest odważna, dociekliwa, konkretna i dla dobra pacjenta nie kieruje się tylko uczuciami, ale zdrowym rozsądkiem, a kiedy trzeba to potrafi porozmawiać, nawet i pocieszyć. Pamiętacie tą panią Nadzieję? Sambor odkładał jej operację na później, a Wiki co prawda po rozmowie z Falkowiczem zaczęła być bardziej dociekliwa, mimo, że to nie była jej pacjentka. Wiecznie smutna i zmęczona życiem Nina, tak by nie postąpiła. Okej może i w niektórych typach operacji ma większe doświadczenie, ale pewnie boi się zaryzykować, woli rozłożyć ręce, a Wiki jest jej zupełnym przeciwieństwem. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 15, 2013, 20:23:30
Nina przejmuje od Sambora taki jakby to ująć...rozsądek. Sambor to typ lekarza, który unika ryzyka dopóki nie jest ono konieczne, woli iść możliwe najbezpieczniejszą drogą. Ryzyko też nie zawsze się opłaca i dobrze, że scenarzyści to uświadamiają tak jak w scenie z Markiem, gdy twierdził, że trzeba zaryzykować z zwiększeniem insuliny. Swoją drogą to komedia by cukrzykiem zajmował się kardiolog.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 15, 2013, 20:49:04
Cytuj
Swoją drogą to komedia by cukrzykiem zajmował się kardiolog.

Tym cukrzykiem zajmowały się najpierw Nina, potem Agata, a Marek miał go tylko 'ustabilizować', cokolwiek to znaczy.  ;)

Co do tego, która jest lepszą lekarką... mam wrażenie, że Wiktoria tylko raz miała taki przebłysk altruizmu, właśnie z tą Nadzieją. W pozostałych przypadkach raczej nie troszczy się o pacjentów, a chodzi jej o samo ich wyleczenie. Nie mówię, że to źle, ale znów u Niny na plus jest ta jej wrażliwość na pacjenta.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Luty 15, 2013, 21:25:23
Macie rację. Nina z jednej strony przejmuje po Samborze ostrożność, co nie jest złą cechą, ale z drugiej strony czasami zbyt emocjonalnie podchodzi do pacjentów. Chinadoll, co masz na myśli pisząc, że Wiki nie troszczy się o pacjentów?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 15, 2013, 21:40:33
Wiem, że to miało negatywny oddźwięk, ale nie miałam na myśli, że jest do jej wada. Powiedzmy, cecha neutralna. Wydaje mi się po prostu, że podchodzi do nich tylko od strony medycznej. Z tą Nadzieją to był jakiś wyjątek, zazwyczaj przecież tak się nie przejmuje. Takie zachowanie właśnie bardziej pasuje mi do Niny.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 15, 2013, 21:45:17
Nina dla mnie za bardzo rozczula się nad pacjentami, owszem lekarz powinien się o nich martwić, powinien bardziej po ludzku do nich podchodzić, ale nie zapominajmy, że na pierwszym miejscu mają uratować pacjenta, a dopiero później podnosić na duchu. :)
Ostrożność w niektórych przypadkach jest okej, ale jednak ryzyko czasem bardziej się opłaca, bo kto nie ryzykuje ten nie zyskuje. Falkowicz też lubi ryzykować i nie jest dobrze postrzegany przez kolegów, obawiam się, że Wiki niedługo również nie będzie dobrze postrzegana, właśnie poprzez chowanie swoich uczuć pod grubą skorupą.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 15, 2013, 21:49:28
Sambor wie kim była Nina.

A kim była Nina? <jezyk>

Wybaczcie dziewczyny, ale mam trochę luk w fabule serialu, a chcąc żeby mi się coś tam poskładało muszę zadawać głupie pytania <zawstydzony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 15, 2013, 21:51:02
Nina kiedyś tak jak Ludmiła, była panią do towarzystwa (ładnie mówiąc) :) dopiero potem zaczęła normalnie żyć, została zatrudniona w LG i wiedzie szczęśliwe życie z Michałem. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 15, 2013, 21:55:28
Haha, coś czuję że El przeżyje lekki szok, jak ja niedawno. Też sobie odpuściłam oglądanie na długi czas i co to się porobiło... a po Ninie się takich rzeczy spodziewać nie przychodzi do głowy.  ;D
Może się zbyt rozczula, ale dla mnie to sympatyczna cecha. Zresztą, w szpitalu przydadzą się i lekarze typu Wiktoria i pokroju Niny. Każda coś tam wnosi.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 15, 2013, 22:03:29
Dziewczyny, sio do innych wątków! :) Chociażby tu (http://www.dyskutujesz.pl/index.php?topic=468.0). Niech i tam zagości dyskusja, ten wątek pozostawcie na wspomnienia ostatniego odcinka, ewentualnie dwóch-trzech ostatnich.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Luty 17, 2013, 15:29:41
Jestem ciekawa, kto co chwile dzwoni do Hany i puszcza muzykę? Czy to James? A ten pan z deską na nodze ma cukrzyce i to jaką.
Ciekawa jestem czy jakoś go 'podleczą'. Dobrze, że Przemek będzie mieszkał u Hany. Teraz on będzie jej pomagać i ona jemu.
A Wiktoria jaka dziwiona 'a dokąd on się wyprowadza'? Szkoda, że Nina odrzuciła tą pacjentkę, ale musiała.
A ta od razu poleciała do Sambora skargę złożyć. A Agata i Marek ja tak myśle, że oni się kochają.
Ale pewna nie jestem. I ta rozmowa przez komputer...:) Hana i tak Jamesa nie odwiedzi, bo nie ma go w szpitalu. Jestem ciekawa, gdzie on teraz się podziewa.

Poprawiłam błedy. Na drugi raz prosiłabym o przeczytanie całego posta przez wysłaniem i poprawienie ewentualnych błędów. Skorpionica.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 18, 2013, 21:51:54
Jestem ciekawa, kto co chwile dzwoni do Hany i puszcza muzykę? Czy to James?
Może nie tyle James, co Ci ludzie, którzy go porwali. Chociaż nie wiemy czy on został porwany, czy z własnej woli poszedł, albo może Ci ludzie zagrozili mu, że jeżeli nie zniknie z LG to coś złego stanie się Hanie? Wszystko jest możliwe. ;)

Szkoda, że Nina odrzuciła tą pacjentkę, ale musiała. A ta od razu poleciała do Sambora skargę złożyć.
Pacjentka była rozhisteryzowana i potrzebowała pomocy. Może nie był to nagły przypadek, ale jednak każdy uważa, że jego dolegliwości są na pierwszym miejscu i chcą, żeby każdy się nimi zajmował od ręki. A to, że poszła na skargę do dyrektora, to no cóż? Każdy walczy o swoje jak może, ona poczuła się skrzywdzona przez Ninę, więc poszła powiedzieć o tym wszystkim Samborowi - każdy robi to co uważa za stosowne. ;)

A Agata i Marek ja tak myśle, że oni się kochają.
Ale pewna nie jestem. I ta rozmowa przez komputer...:)
Agata na pewno coś czuje do Marka, nie wiem czy to miłość, czy tylko zauroczenie, ale z kolei nie widzę, żeby Marek był nawet zauroczony Agatą, co prawda może mu się podobać, ale nie wiem czy patrzy na nią jak na kobietę, z którą mógłby się związać ;) Pamiętacie tego pacjenta co podrywał jego żonę? Widać było, że jest o nią zazdrosny i to późniejsze trzymanie za ręce, pewnie zostanę zaraz zlinczowana, ale mi się to bardzo podobało  <zauroczony>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 18, 2013, 21:55:29
Szkoda, że Nina odrzuciła tą pacjentkę, ale musiała. A ta od razu poleciała do Sambora skargę złożyć.
Pacjentka była rozhisteryzowana i potrzebowała pomocy. Może nie był to nagły przypadek, ale jednak każdy uważa, że jego dolegliwości są na pierwszym miejscu i chcą, żeby każdy się nimi zajmował od ręki. A to, że poszła na skargę do dyrektora, to no cóż? Każdy walczy o swoje jak może, ona poczuła się skrzywdzona przez Ninę, więc poszła powiedzieć o tym wszystkim Samborowi - każdy robi to co uważa za stosowne. ;)

Ja tu jestem za Niną. Ta dziewczyna była nie dość że pijana, to jeszcze chyba uważa się za pępek świata. Jasne, że każdy uważa, że jego dolegliwości są najważniejsze, ale chyba nie oczekiwała, że wszyscy rzucą faceta, którego życie było zagrożone (przynajmniej tak chyba mówiła Nina, tak?), bo jej wyskoczyło coś na pleckach. Bez przesady, poza tym Nina była jedna i jak powiedziała Wiki, w nocy dominuje zasada pierwszeństwa.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 18, 2013, 21:58:26
Ale ja nie neguję powstępowania Niny, bo gdybym była na jej miejscu to był zrobiła tak samo ;)
Kobieta była pijana, rozhisteryzowana i zrobiła awanturę o nic, praktycznie. Ale w tej sytuacji zapomniałam wcześniej dopisać, że spodobała mi się Wiki, która pięknie rozwiązała konflikt pomiędzy paniami <haha> trzeba jednak mieć głowę na karku, żeby takie coś wymyślić.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 18, 2013, 22:04:50
Wiktoria mistrzynią załatwiania spraw trudnych i zakręconych.  ;D
 
Jestem ciekawa, kto co chwile dzwoni do Hany i puszcza muzykę? Czy to James?
Może nie tyle James, co Ci ludzie, którzy go porwali. Chociaż nie wiemy czy on został porwany, czy z własnej woli poszedł, albo może Ci ludzie zagrozili mu, że jeżeli nie zniknie z LG to coś złego stanie się Hanie? Wszystko jest możliwe. ;)

A może to taka groźba? Żeby czasem nie myślała, że James ją zostawił, że wróci i nadal nie jest sama?

W sumie scenarzyści mogą to też tak rozwiązać, że Hanie coś się stanie (rym :D), w sensie ją porwą, będzie miała wypadek itp. A na koniec, zgadnijcie kto ją uratuje.  :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 18, 2013, 22:24:56

W sumie scenarzyści mogą to też tak rozwiązać, że Hanie coś się stanie (rym :D), w sensie ją porwą, będzie miała wypadek itp. A na koniec, zgadnijcie kto ją uratuje.  :D

Superman na białym koniu, z okrzykiem na ustach "Przybywam ukochana!", z kopią skierowaną wprost w czarne serce Smoka Wawelskiego, mającego za chwilę pożreć Hanę, co Anglika nie chciała? <jezyk>

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Luty 19, 2013, 18:10:09
Cytuj
Może nie tyle James, co Ci ludzie, którzy go porwali. Chociaż nie wiemy czy on został porwany, czy z własnej woli poszedł, albo może Ci ludzie zagrozili mu, że jeżeli nie zniknie z LG to coś złego stanie się Hanie? Wszystko jest możliwe.

Ja bym wolała żeby James został w serialu i był z Haną  <zauroczony>
A Hanie różne rzeczy się przytrafiają najczęściej te przykre.

Cytuj
Pacjentka była rozhisteryzowana i potrzebowała pomocy. Może nie był to nagły przypadek, ale jednak każdy uważa, że jego dolegliwości są na pierwszym miejscu i chcą, żeby każdy się nimi zajmował od ręki. A to, że poszła na skargę do dyrektora, to no cóż? Każdy walczy o swoje jak może, ona poczuła się skrzywdzona przez Ninę, więc poszła powiedzieć o tym wszystkim Samborowi - każdy robi to co uważa za stosowne.

Histeria, histerią ale Wiki mówiła albo Agata że ona była pijana.
Na to mi wygląda że sobie 'wypiła' trochę.

Cytuj
Agata na pewno coś czuje do Marka, nie wiem czy to miłość, czy tylko zauroczenie, ale z kolei nie widzę, żeby Marek był nawet zauroczony Agatą, co prawda może mu się podobać, ale nie wiem czy patrzy na nią jak na kobietę, z którą mógłby się związać  ;) Pamiętacie tego pacjenta co podrywał jego żonę? Widać było, że jest o nią zazdrosny i to późniejsze trzymanie za ręce, pewnie zostanę zaraz zlinczowana, ale mi się to bardzo podobało  <zauroczony>

Oczywiście że pamiętam tego pacjenta :D
Ale, tak dziwnie to wyglądało  :D
No bo podrywać można a Marek potem się wtrącił hehe  ;D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 20, 2013, 20:31:17
Ja bym wolała żeby James został w serialu i był z Haną  <zauroczony>
Ja jednak nie chcę, żeby James był z Haną, oczywiście miałam tai moment, w którym chciałam, żeby Piotr się nie pokazywał i żeby Hana mogła sobie ułożyć życie ze swoim mężem, ale szybko się ocknęłam i doszłam do wniosku, że jednak tego nie chcę. Oczywiście dobrze by było gdyby James się pojawił i wszystko Hanie wyjaśnił, ale to wszystko ;) żadnego związku, żadnej większej zażyłości, koniec.

Chyba nie służy mi oglądanie odcinków z wyprzedzeniem, bo jakoś nie za bardzo pamiętam co się działo w ostatnim odcinku <haha> już nawet nie wiem czy to oglądałam czy to tylko wiadomość ze spoilerów <haha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 20, 2013, 21:21:22
Zaraz mnie szlag trafi, jeśli ta kobieta nie przestanie śpiewać!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Luty 20, 2013, 21:58:45
Zaraz mnie szlag trafi, jeśli ta kobieta nie przestanie śpiewać!

Haha mnie to śmieszyło. Nie ma to jak uciążliwy pacjent!  <hahaha>

Uwielbiam Falkowicza, ale nie chce żeby był z Wiktorią. Dlaczego zawsze tak jest, że mój ulubiony bohater musi związać się z znienawidzoną przeze mnie bohaterką? Hrrr! Już zaczyna mnie to denerwować, bo to któryś z kolei serial i któraś z kolei para..
Bardzo podziwiam takich ludzi, jak ta dziewczyna w dzisiejszym odcinku, która mimo nieuleczalnej choroby nie czuje się gorsza, nie ma do nikogo pretensji, która po prostu pogodziła się ze swoim losem. Z przyjemnością patrzy się na takich ludzi  ;)

Ja za Jamesem nie przepadam. Wolę sto razy bardziej żeby Hana była z Piotrem. A tak w ogóle to czy Hana gdzies wyjechała czy po prostu nie było jej dzisiaj w odcinku, bo ostatnio nie oglądałam pare razy z rzędu i nie wiem?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 20, 2013, 22:01:36
Tak? Wiktoria znienawidzona? Ja ją bardzo lubię, ale nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby ją połączyli z nowym Adamem... Z zapowiedzi odcinka niestety to chyba nie wynikało... Żal mi się Falkowicza zrobiło jak tak wyszedł z mieszkania Wiki...
Odcinek dobry, niewidoma pacjentka bardzo na plus, nawrócony złodziejaszek też spoko, gdyby nie śpiewaczka operowa... Grr!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 20, 2013, 22:08:10
A tak w ogóle to czy Hana gdzies wyjechała czy po prostu nie było jej dzisiaj w odcinku, bo ostatnio nie oglądałam pare razy z rzędu i nie wiem?

Nie, po prostu jej nie pokazują.  ;) Po tym, jak się dowiedziała, że James zniknął z psychiatryka, nie pojawia się w odc.

Mi też było dziś Falkowicza żal, choć ogółem za nim nie przepadam. Ale dziś biła z niego taka przytłaczająca samotność, że aż się serce kraja. Musiał zostawić te rozbawione towarzystwo, grono przyjaciół i wrócić co pustego, wielkiego mieszkania. Ech.  :(
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Luty 20, 2013, 22:13:11
Nie wiem, ja po prostu nie trawie tej aktorki, która gra Wiktorie. Nie tyle sama postać mnie drażni i irytuje, co aktorka, bo bohaterka całkiem spoko, ale jakos nie potrafie nie przenosić tej niechęci do aktorki jeszcze na postać. Uprzedzenie, jakas niechęć.... kompletnie nie wiem skąd się wzięła, ale to już niezależne ode mnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Luty 20, 2013, 22:24:32
Naprawdę nie lubisz Kasi Dąbrowskiej? Mnie się bardzo podoba w "Na dobre i na złe", w sumie głównie dla niej oglądam ten serial. W "Czasie honoru" też mi się podobała, ale jak śpiewa to już w ogóle poezja! :D Dobrze, że mamy inny wspólny mianownik aktorskiego uwielbienia. :) Wiki raczej nie będzie z Falkowiczem. On nie ma wobec niej czystych intencji, a to byłoby zbyt piękne gdyby się nagle w niej zakochał. Kiedyś mi się marzył ognisty romans między tą dwójką, ale chyba nawet tego nie będzie. Jeśli okaże się, że Adam pod maską błyskotliwego drania ukrywa błyskotliwego, wrażliwego faceta z charakterem to jestem jak najbardziej za tym żeby był z Wiki ponieważ Przemek w ogóle na nią nie zasługuje i emocjonalnie jest kilka poziomów niżej niż ona.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Luty 20, 2013, 22:31:36
Przemek zachowuje się jak sfoszone dziecko, któremu dorosły zwrócił uwagę. Pisałem nieraz - on nie dopuszcza (Sambor też nie) myśli, że Falkowicz może mieć rację. I obaj się przejechali - przez Przemka głupotę pacjenci chorzy na SM stracili nadzieję, on sam też o mało tego nie przypłacił utratą ręki, Sambor o mało nie doprowadził do śmierci pacjentki... Najprofesjonalniej zachowuje się tu Wiktoria - ona nie zapomniała jakim był człowiekiem, ale patrzy na niego jak na lekarza. Czystych intencji może nie ma, ale kilka razy pokazał, że może mieć rację. Falkowicz to kolejna postać hołdująca filozofii p. Kondrackiej - pierw psujemy potem naprawiamy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 21, 2013, 11:12:15
Mnie również śpiewaczka operowa bawiła <haha> była naprawdę świetna w tym odcinku.
Jeżeli chodzi o tą niewidomą pacjentką to podziwiam takich ludzi, którzy mimo tylu przeciwności, nadal są uśmiechnięci, nadal cieszą się życiem, cieszą się tym co mają i nie narzekają na to co im się przytrafiło, tylko stawiają temu czoła - naprawdę wielki szacunek im się należy!
Wiktorię uwielbiam  <zauroczony> z Falkowiczem w duecie chciałabym ją widzieć, w żadnym wypadku z Adamem. Nawet nie chcę o tym słyszeć.  <nie_slucha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 21, 2013, 11:52:13
Tak? Wiktoria znienawidzona? Ja ją bardzo lubię, ale nie miałabym nic przeciwko temu, gdyby ją połączyli z nowym Adamem...

O nie tylko nie to. Pierwszy odcinek, a ja już gościa nie lubię. Coś mi się wydaje, że będzie 'co to nie ja, a jakie mam doświadczenie(ha!)'. Taki pozer. Z kulis też tak wynikało. A to, że niby coś mu się w stopę stało, to co to miało być? Słabe, słabe.

Śpiewaczka- no śmiesznie było, udało im się.
O i Lena bardzo ładnie wyglądała wczoraj.

Mi też było dziś Falkowicza żal, choć ogółem za nim nie przepadam. Ale dziś biła z niego taka przytłaczająca samotność, że aż się serce kraja. Musiał zostawić te rozbawione towarzystwo, grono przyjaciół i wrócić co pustego, wielkiego mieszkania. Ech.  :(

Ależ my jesteśmy uczuciowe. Tak samo uważam. Chociaż był jeden fajny moment-jak Przemek tak ułożył petardę, że Falkowicz się usunął. To było takie pół śmieszne i pół żałosne. Pół śmieszne-bo Falkowicz zrobił świetną minę, a drugie pół, to żałosne, bo się Przemek tak właśnie zachowuje.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 21, 2013, 13:04:02
Cytuj
Chociaż był jeden fajny moment-jak Przemek tak ułożył petardę, że Falkowicz się usunął. To było takie pół śmieszne i pół żałosne. Pół śmieszne-bo Falkowicz zrobił świetną minę, a drugie pół, to żałosne, bo się Przemek tak właśnie zachowuje.

Pierwszy raz oglądałam tą scenę z koleżanką i w skrócie, tak się śmiałyśmy, że koleżanka aż się popłakała.  :D Epicka scena.
Ale tak poważniej podchodząc do tematu, to rzeczywiście, ta scena świetnie odzwierciedla ogólne, infantylne zachowanie Przemka. A zdziwiłam się, że nie  wyszedł z tego pokoju, bo to byłoby do niego podobne. Myślałam, że jak zobaczą Falkowicza, to Agata i <ten ktoś, kto tam jeszcze był> zrobią zmieszane miny, a Przemek i Nina po prostu wyjdą. Ale uff, zachowali się ok.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 21, 2013, 17:49:17
A mi było szkoda Falkowicza, jest jaki jest, nie wiem czy ma do końca dobre intencje względem Wiki, ale jednak zrobił strasznie smutną minę na koniec, po czym opuścił mieszkanie. Swoją drogą liczyłam, że Wiki wyjdzie za nim i spróbuje go zaprosić czy coś, ale nie. A szkoda, w sumie. ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 21, 2013, 17:56:39
Pewnie i tak by nie skorzystał. Ale fakt, gdyby próbowała, inaczej by to wyglądało.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 21, 2013, 18:02:50
Może powiecie, że jestem naiwna, ale ja tam trochę wierzę w tą przemianę Falkowicza i jakoś wierzę, że coś czuje do Wiki. Może się niedługo na tym przejadę, ale na razie tak sobie myślę, że fajnie by było gdyby Falkowicz już nie był taki jak przedtem. Już wystarczy tego złego Andrzeja.  <haha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Luty 21, 2013, 18:09:09
A ja może nie tyle,że nie wierzę, ile bym tego nie chciała nawet. Ileż to razy się zdarzało, że bohater <najgorsza szuja> w cudowny sposób zmienił swoje postępowanie i stał się potulnym barankiem. Eeee, to nie dla mnie.  :D Czarny charakter też musi być.

Może powiecie, że jestem naiwna, ale ja tam trochę wierzę w tą przemianę Falkowicza i jakoś wierzę, że coś czuje do Wiki.

Oj tam, naiwna.  :) Być może masz rację, mi w każdym razie nie przychodzi do głowy, czego on by mógł chcieć od Wiktorii. Gdyby miał w tym jakiś jasny, określony cel, to bym mu za grosz nie ufała, ale tak... możliwe, możliwe.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 21, 2013, 18:13:42
Fakowicz może troszeczkę został wybielony, ale wiadomo, że czarny charakter też musi być w serialu i nawet może być nim Falkowicz, byle tylko był z Wiki z miłości, a nie tylko dlatego, że jest mu potrzeba do czegoś tam. Przecież ta dwójka gdyby była razem to wzbudzaliby sporo negatywnych emocji in na pewno nie było by im łatwo w LG, przecież non stop byłyby docinki Przemka, Niny czy Sambora.
Tak czy inaczej niech ich znajomość się jakoś rozwija małymi kroczkami  <haha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 21, 2013, 19:04:48
A mi było szkoda Falkowicza, jest jaki jest, nie wiem czy ma do końca dobre intencje względem Wiki, ale jednak zrobił strasznie smutną minę na koniec, po czym opuścił mieszkanie. Swoją drogą liczyłam, że Wiki wyjdzie za nim i spróbuje go zaprosić czy coś, ale nie. A szkoda, w sumie. ;)

Dokładnie tak-też myślałam, że go zaprosi. Nie musiałaby zwaracać uwagi na Przemka, bo to jej urodziny a nie jego, ale z drugiej strony towarzystwo Falkowicza nie lubi. Skutek byłby taki, że i tak popsułaby się atmosfera, bo albo ludzie by wyszli, albo udawali, że wszystko jej cacy. A tak to miło było z lampionami, ale pokazała Falkowiczowi, że mimo dobrych stosunków, to niech nie będzie taki pewny, że już od razu jest jej kumplem.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Amour w Luty 21, 2013, 20:07:52
Może powiecie, że jestem naiwna, ale ja tam trochę wierzę w tą przemianę Falkowicza i jakoś wierzę, że coś czuje do Wiki. Może się niedługo na tym przejadę, ale na razie tak sobie myślę, że fajnie by było gdyby Falkowicz już nie był taki jak przedtem. Już wystarczy tego złego Andrzeja.  <haha>
Popieram, mam identyczne zdanie :D Po wczorajszym odcinku to już w ogóle coś we mnie się rozpadło z Wiki i Przemka i zaczęłam serio lubić Falkowicza :D Wierzę w jego przemianę!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 22, 2013, 10:09:34
Falkowicz zachowuje się lepiej niż Przemek  <haha> przynajmniej widać, że trochę zależy mu na Wiktorii (i mam nadzieję, że nie udaje tej dobroci wobec niej!) a Przemek? No cóż, nie mam pojęcia co i komu chce udowadniać, ale mam wrażenie, że jak zacznie zadawać się z tym Adamem to dobrze nie będzie, woda sodowa już całkiem uderzy mu do głowy.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Luty 23, 2013, 14:38:37
Mam pytanko :) Który odcinek serialu był teraz emitowany w środę? Bo już sama nie wiem i mam zaległości w oglądniu serialu. (ogólnie już się pogubiłam hehe :D).
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 23, 2013, 15:01:17
W środę był emitowany odcinek 512.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Luty 24, 2013, 09:48:12
W środę był emitowany odcinek 512.

Dziękuję :) Wczoraj na 'TVP Seriale' emitowali go i sobie oglądałam. Fajnie że Przemek zawitał spowrotem do serialu bo dawno go nie widziałam i się za nim aż stęskniłam :D Mam nadzieję że z Wiktorią się pogodzą i nadal będą przyjaciółmi. :) W sumie dawno też nie widziałam Latoszków a tu wczoraj byli no i super! :) Ogólnie Lena miała super fryzurę w tym odcinku  <serduszko> No to tyle na temat odcinka 512. Jak coś mi się przypomni do będę edytować post :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 28, 2013, 16:22:21
Ostatni odcinek mnie nie porwał. Nie oglądałam w tv i sceny przesuwałam, bo mnie tak nudziło.
Wkurzył mnie tylko Latoszek swoim zachowaniem. A dodatkowo to co mówił w kulisach, że krótko mówiąc się nie ogarnie, to też mnie wkurzyło. Czy jak bohaterów długo nie ma, to koniecznie trzeba psuć relacje między nimi po powrocie? Oklepane to we wszystkich serialach. Przydałoby się trochę więcej kreatywności.
Ah i wreszcie Radek już nie jest taki bezczelny i irytujący. Za to +.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Marzec 03, 2013, 10:01:57
Oglądnęłam odcinek 513 ale nie od początku. Jak ma na imię ten chłopak syn kardiologa? Bo jego rola w serialu mi się podoba. Tylko szkoda że te komputery tak świrowały i drukowały złe wyniki. Czyli ten co grał w "Julii" jest zdrowa a ta co była zdrowa to ma teraz raka. Ale się porobiło :( Jej mąż powinien ocieplić ten dom i on jakoś dziwnie się zachowywał jak był pijany. A Agata co ona narobiła?! Pijana rozmawiała z Latoszkiem a potem się pocałowali. Już nic z tego nie rozumiem...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 03, 2013, 13:23:51
Syn kardiologa (Marka) ma na imię Radek, który w ostatnich odcinkach sporo u mnie zaplusował ;) naprawdę nie wiedziałam, że jeszcze potrafi pokazać takie ludzkie odruchy, więc tym bardziej się ucieszyłam jak przejął się losem tej biednej starszej kobiety.
Swoją drogą uważam, że Agacie należy się urlop, powinna gdzieś wyjechać, nabrać siły, poukładać sobie to wszystko i wrócić z nową energią i z masą chęci do działania i do pomagania innym, bo ta cała sprawa z Markiem, teraz z Latoszkiem trochę ją wypaliła, niestety.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Marzec 03, 2013, 13:40:05
Na interii czytałem, iż Agata będzie chciała Witka poprosić o urlop z tego powodu. Ogólnie najgorzej i najbardziej żenująco zachował się Witek - stary chłop, ordynator, żona i dziecko, a obcałowuje koleżankę z pracy. Nie usprawiedliwiam Agaty pijaństwa, tym niemniej to Witek jako trzeźwy powinien ją odrzucić.
Odcinek jakiś taki nijaki. Nie było Hany i Piotra, to liczyłem, że chociaż może będzie Falkowicz, ale też niestety nici. Odcinek jakiś taki nudny. Radek chyba zaczyna wreszcie dorośleć i to był jak dla mnie największy plus całego odcinka.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 03, 2013, 13:53:44
Na interii czytałem, iż Agata będzie chciała Witka poprosić o urlop z tego powodu. Ogólnie najgorzej i najbardziej żenująco zachował się Witek - stary chłop, ordynator, żona i dziecko, a obcałowuje koleżankę z pracy. Nie usprawiedliwiam Agaty pijaństwa, tym niemniej to Witek jako trzeźwy powinien ją odrzucić.
Odcinek jakiś taki nijaki. Nie było Hany i Piotra, to liczyłem, że chociaż może będzie Falkowicz, ale też niestety nici. Odcinek jakiś taki nudny. Radek chyba zaczyna wreszcie dorośleć i to był jak dla mnie największy plus całego odcinka.

E, nie przesadzajmy, że Agata to pijaczka.
Kobieta miała doła i wcale jej się nie dziwię, że chciała go zatopić paroma głębszymi. W pracy tego nie zrobiła, a po pracy "wolnoć Tomku w swoim domku". Poza tym Agata nie zrobiła nic, absolutnie nic, czym mogła sprowokować Latoszka do tego całusa. Ona nawet nie histeryzowała. Po prostu wypowiedziała swoje żale. Nikt, a w szczególności ona, nie kazał mu jej całować.
I to Latoszek jest winien temu, że obok jej dołów dotychczasowych pojawił się kolejny.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 06, 2013, 21:42:01
Co do Hany i Piotra to oczywiście emocje górą, jak zwykle scenarzyści najlepszą scenę dają na koniec i trzymają w niepewności.  :D

Przypadek mi się bardzo podobał. Mamie bardzo współczuję, ale uważam, że ojciec postąpił dobrze, że przestał się z nią pieścić i po prostu wziął sprawy w swoje ręce. W dodatku podobał mi się fakt, że nazwą dziecko Tosią, po córce Piotra, ujmujący gest. Ale nie dziwię się, w końcu gdyby nie Piotr to ten facet pewnie by się nie przełamał.

Żal mi dziś było patrzeć na Hanę, jak ta matka nie chciała córki. Wyobrażam sobie, co myślała, jak można być takim głupim i nie chcieć dziecka, skoro można je mieć. Podziwiam za cierpliwość. Nie umniejszam oczywiście tragedii matki, ale po prostu przeżycia Hany w tym momencie pewnie tak właśnie wyglądały.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 07, 2013, 07:56:04
Aktor, który grał męża tej pacjentki. O ja cie! Jakie ciasteczko z kremem :D

Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Marzec 07, 2013, 13:21:14
Co do Hany i Piotra to oczywiście emocje górą, jak zwykle scenarzyści najlepszą scenę dają na koniec i trzymają w niepewności.  :D

Dla mnie żadnych emocji nie było. Spodziewałam się wielkiego bum, a tu urywają scenę bez żadnej odpowiedzi, tylko dziwnym wzrokiem Hany i dziwnym uśmiechem. Nie spodziewałam się rozwiązania w sytlu: tak to Twoje dziecko i rzucenie w ramiona, ale scena, jakbym to nazwała...bez wyrazu mnie w żaden sposób nie wciągnęła.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 10, 2013, 16:10:51
A moim zdaniem podczas ostatniej sceny były emocje, były te jednocześnie przerażone i jednocześnie szczęśliwe oczy Hany, było widać smutek w oczach Piotra, ale tak jak już gdzieś pisałam liczyłam, że po prostu Piotr do niej podejdzie i ją przytuli, tak po prostu, niczego więcej nie chciałam tylko przytulenia, chciałam żeby poczuła, że Piotr jest z nią, że będzie z nią we wszystkim, że od tego momentu nie będzie już sama i szkoda, że się rozczarowałam.

Żal mi było tej matki i z jednej strony się nie dziwię, że tak chciała postąpić, owszem powinna się cieszyć, że jedno dziecko żyje, że jedno dziecko będzie miała, ale jednak smutek i żal po stracie drugiego również były ogromne. Podziwiam w tym wszystkim Hanę, po chwili od swojego poronienia wróciła do pracy, patrzy jak rodzą się nowe dzieci, jak rodziny są szczęśliwe, a ona straciła swoje dziecko. Mi to chyba by serce z żalu pękło.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 11, 2013, 19:06:19
A moim zdaniem podczas ostatniej sceny były emocje, były te jednocześnie przerażone i jednocześnie szczęśliwe oczy Hany, było widać smutek w oczach Piotra, ale tak jak już gdzieś pisałam liczyłam, że po prostu Piotr do niej podejdzie i ją przytuli, tak po prostu, niczego więcej nie chciałam tylko przytulenia, chciałam żeby poczuła, że Piotr jest z nią, że będzie z nią we wszystkim, że od tego momentu nie będzie już sama i szkoda, że się rozczarowałam.

O, a dla mnie byłoby za dużo słodkości.  :) Wiem, o co Ci chodzi, miło byłoby popatrzeć, ale jednak nie widzę Piotra takiego romantycznego.  :D Cały czas niosę ze sobą niezachwianą pewność, że w końcu ich połączą i dzięki temu jestem spokojna. Czy zrobią to tak, czy inaczej, wiem że i tak będą razem. Zarówno Piotr jak i Hana niechętnie pokazują uczucia i rzadko się zdarza usłyszeć coś od nich wprost, chyba zwłaszcza od Piotra. Nie chciałabym, żeby działo się to na szpitalnym korytarzu czy w pokoju lekarskim, gdzie w każdym momencie ktoś może wparować. Niestety właśnie taką scenę nam ostatnio zafundowali i o to jestem najbardziej zła.
W dodatku nie wiem, jak Wy, ale ja wciąż nie mogę przeboleć utraty tego dziecka. Jak by wszystko mogło się ułożyć, gdyby ono żyło.  :(
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 11, 2013, 21:21:32
Ja również nie za bardzo wyobrażam sobie romantycznego Piotra, ale jednak takiej sceny mi brakowało (może dlatego, że ja sama jestem ogromną romantyczką? <haha>) ale zgodzę się i to bez dwóch zdań, że ani jedno ani drugie tak wprost nie okazuje swoich uczuć, oboje są bardzo skryci i oboje, że tak powiem ukrywają swoje uczucia, swoje emocje pod jakimś grubym płaszczem, przez który jest się naprawdę trudno przebić.
Nie mogłam sobie wyobrazić Piotra w stałym związku, w związku z uczuciem, opartym na miłości, a nie tylko na pożądaniu i seksie, dla mnie Piotr od zawsze to był typ takiego lovelasa, a tu przy Hanie się zmienił, wyznał miłość, czekał na nią, ta kobieta naprawdę go zmieniła, może nawet nie tyle co ona co uczucie do niej go zmieniło i naprawdę się wkurzę na naszych kochanych scenarzystów jeżeli w najbliższej przyszłości ich nie połączą, nie mam zamiaru czekać kolejnych 5 sezonów na połączenie tej pary.  <nie_slucha>
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Marzec 17, 2013, 08:35:55
Obejrzałam wczorajszy 515 odcinek serialu. I jestem zachwycona że Przemek dostał się na staż z anestezjologii!  <skacze> Tylko teraz musi podczas operacji słuchać poleceń Ruda. Ciesze się że trochę z Wiktorią zaczął rozmawiać ale to chyba i tak między nimi nic nie zmieni. On sam tak powiedział. A zachowania Hany to ja już nie komentuje.


Poprawiłam pierwszy wyraz na poprawną odmianę. Skorpionica
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 18, 2013, 18:29:33
No tak fajnie, że dostał się na ten staż, ale zachowuje się tak jakby wszystko wiedział i robił najlepiej i zdecydowanie popieram Ruda, który stwierdził, że troszkę pokory mu się przyda. I mam nadzieję, że uda mu się ową pokorę na nim wypracować. ;)
Jego zachowanie w stosunku do Wiki zaczyna mnie już drażnić, słowo daję! Ma do niej pretensje, nawet nie wiadomo o co i przez niego taka fajna przyjaźń niebawem całkowicie się rozpadnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Marzec 21, 2013, 11:06:15
Idiotyzm odcinka numer 1: Magda. Co za bezczelne i bezuczuciowe babsko. 'Piotr możemy spróbować jeszcze raz'. Haha o trzymajcie mnie. A co tam, Hana go nie chce, Tosia wie, że jest ojcem(a co tam powiem jej, będzie moją kartą przetargową), to co mi szkodzi żeby był ze mną. Tak to będziemy wielką, szczęśliwą rodziną-pomyślała sobie pewnie Magda. Oj już miałam nadzieję, że nie wróci z tego Krakowa.

Adam- tej postaci to już nie ogarniam. Jest bardziej irytująca od Agaty, bo ta z kolei ostatnio mi wyjątkowo nie przeszkadza.

Dorota- tak! Ona powinna być tym dyrektorem. Pominę fakt tego, że dała sie uwieść wczoraj Adamowi(co uważam za niestosowne), ale naprawdę wprowadziłaby trochę świeżości. I wcale nie uważam, jak pani Maria, że się rządziła.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 21, 2013, 11:20:39
Granie dzieciakiem to wyjątkowe świństwo. Celowo powiedziała Tosi kto jest jej ojcem, teraz Piotrowi będzie dużo trudniej.

Leny mi szkoda :( Co wtedy jej powiedział Latoszek, że z kim był?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 21, 2013, 11:45:33
Leny mi szkoda :( Co wtedy jej powiedział Latoszek, że z kim był?

Też mi jej szkoda, zresztą całego Lil. Chyba jej powiedział, że musi zostać  w szpitalu przy pacjencie.  ;)

Co do Magdy, to już się wyżaliłam w innym temacie, tu się nie będę rozpisywać. Znów zagrała na litość, te jej teksty 'spójrz, to tylko mała dziewczynka'...  ::) Aż mnie ręce świerzbią. Na miejscu Piotra bez żadnej gadki próbowałabym w sądzie walczyć o prawa do córki, w sensie odwiedzanie jej, branie na wakacje itp., a Magdę bym zupełnie olała. W ten sposób miałby z nią względny spokój, jednocześnie będąc z dzieckiem. Z tego co wiem, gdyby sobie wywalczył takie prawo, to Magda musiałaby mu Tosię od czasu do czasu 'udostępniać', nie miałaby wyboru.
Co do tego, że sama Tośce powiedziała o ojcu, ręce opadają. Chamskie zagranie poniżej pasa.

Adam też mi nie przypadł to gustu, taki pewny siebie lovelas.  :-\ Niech go usuną, błagam.

Cytuj
Dorota- tak! Ona powinna być tym dyrektorem. Pominę fakt tego, że dała sie uwieść wczoraj Adamowi(co uważam za niestosowne), ale naprawdę wprowadziłaby trochę świeżości. I wcale nie uważam, jak pani Maria, że się rządziła.

Dokładnie, mimo całej mojej sympatii do pani Marii, uważam że troszkę przesadza.  :) Mogłaby Doroty wysłuchać, w końcu to logiczne i całkiem zrozumiałe, że super by było, gdyby w szpitalu można było kupić specjalne posiłki dla chorych. Ale jednak p.Maria jest starej daty i nic dziwnego, że nie lubi zmian, starsi ludzie tak z natury chyba mają.  :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mycha w Marzec 21, 2013, 16:24:25
Granie dzieciakiem to wyjątkowe świństwo. Celowo powiedziała Tosi kto jest jej ojcem, teraz Piotrowi będzie dużo trudniej.

Magda wie, co robi.  :-\
Szkoda, że myśli tylko o sobie... Krzywdę własnemu dziecko robi. No przecież jak tak można...  ???

Adam również zaczyna mnie irytować. Ale do Agatki trochę mu jeszcze brakuje. Patrzeć już na nią nie mogę. Komu jeszcze związek rozwali?
Ojej, jak ona mnie wkurza!  >:( Nie można jej wysłać... Gdziekolwiek, byleby w Leśnej Górze pracować przestała?
I nie pojmuję jej pretensji do Marka. Niech mnie ktoś pilniej śledzący ten wątek uświadomi, czy Marek kiedykolwiek jej cokolwiek obiecywał? Albo czy dał jasno znać, że coś między nimi się kroi? Bo ja sobie nie przypominam, ale patrzę na nią przez palce, toteż przeoczyć mogłam. A Agatka fochy i miny stroi, jakby Marak co najmniej jakieś małżeństwo jej obiecał. Jak ja jej nie lubię...  :-\ I na prawdę zastanawiam się, kto będzie kolejny? Agatka lubi ładować się jako 'ta druga' w cieszące się szczęściem związki...

Lenki też mi szkoda, strasznie! Sceny ze zniecierpliwionym Witkiem były wczoraj świetne!  <tancze> Do czasu... Wpakowania się Agatki.
Dobrze, że Lena się prawdy dowiedziała. Minus dla Witka, bo skłamał... Ech... Kłoooooooooopoty ;/

Przemek też mnie zaczyna irytować. Do Agatki i Adama jeszcze mu daleko, ale... Przegina momentami chłopak. Jak wcześniej słusznie zauważona, brak mu pokory. Bardzo!
No i jego stosunek do Wiki... Okej, Falkowicza ma prawo traktować, jak traktuje... Ale Wiki? Dłoń mu uratowała! Po rękach powinien ją całować... A on co? Ech!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 23, 2013, 14:17:11
Adam również zaczyna mnie irytować. Ale do Agatki trochę mu jeszcze brakuje. Patrzeć już na nią nie mogę. Komu jeszcze związek rozwali?

No to ja też mam pytanie: a już komuś rozwaliła?

Na pewno nie rozwali Latoszkom. Oni bardzo dobrze radzą sobie w tym sami.

I nie pojmuję jej pretensji do Marka. Niech mnie ktoś pilniej śledzący ten wątek uświadomi, czy Marek kiedykolwiek jej cokolwiek obiecywał?Albo czy dał jasno znać, że coś między nimi się kroi? Bo ja sobie nie przypominam, ale patrzę na nią przez palce, toteż przeoczyć mogłam. A Agatka fochy i miny stroi, jakby Marak co najmniej jakieś małżeństwo jej obiecał. Jak ja jej nie lubię...  :-\ I na prawdę zastanawiam się, kto będzie kolejny? Agatka lubi ładować się jako 'ta druga' w cieszące się szczęściem związki...

A w którym momencie miała pretensje?
Marek nic jej nie obiecywał. Jednak flirtował z nią i to w sposób jednoznaczny, w każdym razie taki, który dawał nadzieję na coś (co zresztą zauważyły osoby z ich otoczenia) Tym bardziej, że Agata nie wiedziała, że Marek ma żonę. Wcale się nie dziwię, że była zawiedziona, gdy facet postanowił wrócić do żony. Ze stali nie jest, ma uczucia.
I nie ładuje się na trzeciego. Wprost przeciwnie, wycofała się.

Cytuj
Lenki też mi szkoda, strasznie! Sceny ze zniecierpliwionym Witkiem były wczoraj świetne!   Do czasu... Wpakowania się Agatki.
Dobrze, że Lena się prawdy dowiedziała. Minus dla Witka, bo skłamał... Ech... Kłoooooooooopoty ;/
Agata "wydała" Witka bez żadnych podtekstów. Tak jak Tobie jest żal Lenki, tak i Agacie. Zauważyła, że między Latoszkami zgrzyta, że "przez nią" zmarnowali dwie sytuacje, które mogłyby podreperować ich związek, więc przeprosiła. Skąd mogła wiedzieć, co tam Witek naopowiadał żonie i dlaczego miałaby ciągnąć jego kłamstwa.? Miała czyste sumienie. Gdyby skłamała, a to się wydało, to dopiero byłoby podejrzane.

Jeśli chodzi o Adama. Jest jaki jest. Nie byłby taki pewny siebie, gdyby kobiety nie leciały do niego jak muchy do lepu. Najpierw wszystkim imponuje taki niegrzeczny chłopiec, a potem leją łzy, że je oszukał, albo że jak już w końcu się obudziły z zauroczenia, to, że facet im się narzuca ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Aga w Marzec 24, 2013, 09:40:46
Pierwszy raz widziałam jak Hana trenuje i powiem że mi się to spodobało :-) Nawet miała fajny strój do treningu. A ta koleżanka Hany - Beata to wiedziałam od razu że coś nie gra i od razu pomyślałam że trafi do szpitala i tak się stało. A Hana jaka zdziwiona była jak zobaczyła Piotra. W sumie się nie dziwie ale i tak mało ze sobą rozmawiali. A ta żona Marka to nie wiedziałam że ona kandyduje na dyrektorkę. Ale te jej włosy mi się nie podobają :P A pani Maria nie mogłam z niej jak mówiła że Ruud ma być dyrektorem :D Aż to mnie zdziwiło.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mycha w Marzec 24, 2013, 12:43:09
Adam również zaczyna mnie irytować. Ale do Agatki trochę mu jeszcze brakuje. Patrzeć już na nią nie mogę. Komu jeszcze związek rozwali?

No to ja też mam pytanie: a już komuś rozwaliła?

Na pewno nie rozwali Latoszkom. Oni bardzo dobrze radzą sobie w tym sami.

No przecież... Bo kiedy pojawia się szansa na 'podreperowanie' ich małżeństwa... Pojawia się Agatka, biedna i załamana... Którą trzeba pocieszyć.
Ja nie mówię, że Witek jest bez winy. Jasne - nie musiał się zatrzymywać, nie musiał, nic nie musiał.
Każdy ma prawo do swojego poglądu na całą sytuację - niemniej jednak uważam, że Agata jest i będzie powodem problemów w ich związku.
Po prostu mam wrażenie, że ciągnie ją do facetów... Którzy mają inne zobowiązania.

A w którym momencie miała pretensje?
Marek nic jej nie obiecywał. Jednak flirtował z nią i to w sposób jednoznaczny, w każdym razie taki, który dawał nadzieję na coś (co zresztą zauważyły osoby z ich otoczenia) Tym bardziej, że Agata nie wiedziała, że Marek ma żonę. Wcale się nie dziwię, że była zawiedziona, gdy facet postanowił wrócić do żony. Ze stali nie jest, ma uczucia.
I nie ładuje się na trzeciego. Wprost przeciwnie, wycofała się.

A to, w jaki sposób się teraz zachowuje, to nie są pretensje? Jej minki, spojrzenia... kierowane do Marka. No ja to tak odbieram.
Jakby się obraziła na cały świat...
Okej, przez chwilę miała prawo czuć się załamana, nie wiedziała, że ma żonę, zanosiło się na flirt... Ale bez przesady.
Na prawdę mnie już drażni.



Cytuj
Lenki też mi szkoda, strasznie! Sceny ze zniecierpliwionym Witkiem były wczoraj świetne!   Do czasu... Wpakowania się Agatki.
Dobrze, że Lena się prawdy dowiedziała. Minus dla Witka, bo skłamał... Ech... Kłoooooooooopoty ;/
Agata "wydała" Witka bez żadnych podtekstów. Tak jak Tobie jest żal Lenki, tak i Agacie. Zauważyła, że między Latoszkami zgrzyta, że "przez nią" zmarnowali dwie sytuacje, które mogłyby podreperować ich związek, więc przeprosiła. Skąd mogła wiedzieć, co tam Witek naopowiadał żonie i dlaczego miałaby ciągnąć jego kłamstwa.? Miała czyste sumienie. Gdyby skłamała, a to się wydało, to dopiero byłoby podejrzane.


Przecież zaznaczyłam, że dobrze, że się dowiedziała, czyż nie? Jasne, że dobrze, że Agatka kłamstwa nie ciągnęła, że prawdę jej powiedziała. Nie kwestionuję tego w żaden sposób. I powtórzę się - minus dla Witka, za to, że to nie on zdobył się na wyznanie prawdy.
Ale, żeby teraz nie mieć wyrzutów sumienie, mogła po prostu kazać Witkowi jechać do żony...

Może i ja jestem uprzedzona do Agatki, może i jej nie lubię. No ale tak odbieram jej zachowanie... I tyle.
A kiedyś ją lubiłam, na prawdę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 24, 2013, 13:37:44
Rozumiem, Mycho, że nie lubisz Agaty, ale mam wrażenie, że trochę bez powodu.  <mruga> Ja naprawdę nie widzę nic, co by można jej było zarzucić w związku z tą ostatnią akcją z Witkiem.

Cytuj
No przecież... Bo kiedy pojawia się szansa na 'podreperowanie' ich małżeństwa... Pojawia się Agatka, biedna i załamana... Którą trzeba pocieszyć
Jak powiedziała Maleńka, winę za rozpad małżeństwa ponoszą oni sami, w tej chwili nieważne które bardziej. Ważne, że Agata w tym swego wkładu nie miała i nie decydowała o tym, że akurat znajdzie się na drodze Witka przeżywającego kłopoty małżeńskie. Specjalnie tą drogą nie szła, z nadzieją na to, że akurat Witek się na nią natknie. Nie ma w tym jej żadnej winy. W dodatku sam pocałunek - to on zaczął i teraz tworzy jakieś chore sytuacje. Agata, co jej poczytuję za plus, chciała wziąć urlop, żeby odpocząć i nie musieć go oglądać. Ale to Witek jej go nie dał, naskakując przy tym na nią, że nie potrafi oddzielić życia prywatnego od zawodowego. Nie wiem, jak on jeszcze mógł zwracać jej uwagę....  ::)  Podsumowując, uważam, że akurat znalazła się w nieodpowiednim miejscu i czasie i nie zrobiła tego z premedytacją, więc nie powinniśmy jej oskarżać.

Cytuj
Po prostu mam wrażenie, że ciągnie ją do facetów... Którzy mają inne zobowiązania.
Może nie tyle ją ciągnie, ile los ją w takie sytuacje wpycha, bez pytania o zdanie.  ;)

Cytuj
A to, w jaki sposób się teraz zachowuje, to nie są pretensje? Jej minki, spojrzenia... kierowane do Marka. No ja to tak odbieram.
Jakby się obraziła na cały świat...
Okej, przez chwilę miała prawo czuć się załamana, nie wiedziała, że ma żonę, zanosiło się na flirt... Ale bez przesady.
Na prawdę mnie już drażni.

Moim zdaniem pretensjami nie można tego nazwać. Trudno się dziwić, ja nie oczekiwałam, że będzie się uśmiechać na jego widok jak gdyby nigdy nic i udawać, że nic się nie stało.
Nie tyle obraziła się na cały świat, ile na Marka. Dla innych jest wciąż taka sama, nie zauważyłam, żeby się na każdym wyżywała.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 24, 2013, 16:02:37
Agatę kiedyś lubiłam, ale po tym jak rozbiła związek Przemka i Wiki to naprawdę ciężko mi się na nią patrzy, momentami jest okej, mniej mnie drażni, ale momentami naprawdę aż mam ochotę ją wyłączyć.
Dyskusja na temat jej zachowania toczyła się już wcześniej. I nadal uważam, że jednak pośredni wpływ na kłopoty (poważniejsze niż wcześniej) u LiL ma właśnie Agata, okej to nie ona go pocałowała, to nie ona kazała mu się zatrzymywać, ale w takim razie po co wygadywała te wszystkie rzeczy, po co do niego miała pretensje, że jest taki nieskazitelny, że ma rodzinę itd? No po co? Nadal ma jakiś żal do Witka, bo o ile dobrze pamiętam to kiedyś coś między nimi było, wówczas gdy Lena była z tym Edwardsem, ale mogę się mylić bo miałam dłuższą przerwę w oglądaniu.
 
Później Agata zauroczyła się Markiem (bo chyba jednak miłością nie można tego nazwać) dowiedziała się, że ma żonę i teraz oczywiście ona jest tą biedną i pokrzywdzoną dziewczyną, którą los kopie w tyłek. No bez przesady, Marek z nią flirtował to wszystko, nigdy nie dał jej do zrozumienia, że mogą być razem (chociaż może i by pasowali do siebie) chyba nigdy nie zaprosił ją na kolację, nie kupił prezentu, więc nie wiem o co teraz ma do niego pretensje i ma do niego taki a nie inny stosunek.

Jeżeli chodzi o Dorotę, to z jednej strony chciałabym, żeby została dyrektorem, ale z drugiej strony jest Piooootr  <zauroczony> którego też bym chciała widywać w LG, no cóż mam tylko nadzieję, że decydujący głos trafi na jednego z nich, a nie na Falkowicza. I Sambor ma nie kandydować, błaaaagaaaaam!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 24, 2013, 16:38:04
Agatę kiedyś lubiłam, ale po tym jak rozbiła związek Przemka i Wiki to naprawdę ciężko mi się na nią patrzy, momentami jest okej, mniej mnie drażni, ale momentami naprawdę aż mam ochotę ją wyłączyć.
Dyskusja na temat jej zachowania toczyła się już wcześniej. I nadal uważam, że jednak pośredni wpływ na kłopoty (poważniejsze niż wcześniej) u LiL ma właśnie Agata, okej to nie ona go pocałowała, to nie ona kazała mu się zatrzymywać, ale w takim razie po co wygadywała te wszystkie rzeczy, po co do niego miała pretensje, że jest taki nieskazitelny, że ma rodzinę itd? No po co? Nadal ma jakiś żal do Witka, bo o ile dobrze pamiętam to kiedyś coś między nimi było, wówczas gdy Lena była z tym Edwardsem, ale mogę się mylić bo miałam dłuższą przerwę w oglądaniu.
Naprawdę to ona rozbiła WiP? A jak to się stało, mógłby mi ktoś przypomnieć?  ;)
Może i ma wpływ na kłopoty Lil, ale nie z własnej winy czy wyboru. Moim zdaniem jeżeli już ktoś ją wplątuje w ich problemy, to jest to Witek, a nie ona sama, bo nigdzie się na siłę nie wpychała.
Myślę, że mówiła to wszystko przede wszystkim dlatego, że była pijana, po pijaku mówi się szczerze. Nie wydaje mi się, że tu koniecznie chodziło jej o jakieś żale, które w niej zostały. Ja to np. odebrałam tak, że Agata nie ma nic, ani domu, rodziny, ani związku, nie jest nawet jakąś wybitną lekarką, a Witek owszem, to wszystko ma, lekarzem też jest dobrym. I mówiła tak z żalu, poczucia niesprawiedliwości, niekoniecznie dlatego, że kiedyś coś tam między nimi było.
 
Co do tego, czy Marek z nią kręcił czy nie, to rzeczywiście trudny temat, ale moim zdaniem dawał jej nadzieję. Otwartych flirtów tam niby nie było, ale z drugiej strony, jak pisała El - inni również zauważyli, że 'coś się kroi'. To jednak daje powody, by myśleć, że zanosiło się na związek, bo najwyraźniej nie tylko Agata tak myślała.

Ja mam taką samą rozkminę.  :D Najbardziej bym chciała Piotra-dyrektora, ale z drugiej strony widzieć go tylko w papierkach, nie przy stole operacyjnym... Za to Dorota, choć ją lubię, jest jednak obca..
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 24, 2013, 17:39:03
Cytuj
Agatę kiedyś lubiłam, ale po tym jak rozbiła związek Przemka i Wiki to naprawdę ciężko mi się na nią patrzy, momentami jest okej, mniej mnie drażni, ale momentami naprawdę aż mam ochotę ją wyłączyć.

Bzdura. Związek Wiki i Przemka rozbiła Wiki. Odpychała chłopaka od siebie, ciągle nie miała dla niego czasu, nie dzieliła się kłopotami, miała przed min tajemnice. Chłopak był zdezorientowany i wcale mu się nie dziwię. Podejrzewał ją nawet o zdradę. Tak się złożyło, że mniej więcej w tym czasie Agata miała wypadek. Przemek odepchnięty przez Wiki zaczął więcej przebywać ze zmagającą się z kłopotami zdrowotnymi Agatą. Ale chyba nawet wtedy za dużo to z Agatą i Przemkiem się nie działo. Jakby nawet, to pary Wiki - Przemek już nie było.

Cytuj
I nadal uważam, że jednak pośredni wpływ na kłopoty (poważniejsze niż wcześniej) u LiL ma właśnie Agata, okej to nie ona go pocałowała, to nie ona kazała mu się zatrzymywać, ale w takim razie po co wygadywała te wszystkie rzeczy, po co do niego miała pretensje, że jest taki nieskazitelny, że ma rodzinę itd? No po co? Nadal ma jakiś żal do Witka, bo o ile dobrze pamiętam to kiedyś coś między nimi było, wówczas gdy Lena była z tym Edwardsem, ale mogę się mylić bo miałam dłuższą przerwę w oglądaniu.

W ten sposób to można wszystko tłumaczyć, tylko nie winę zainteresowanych. Czy ja mogę być odpowiedzialna za uczucia innych, za myśli, poglądy, upodobania innych. Jeśli Witek ma w głowie Agatę, to jest tylko i wyłącznie jego wina, bo dziewczyna go w żaden sposób nie uwodzi. Nie może przestać się do niego uśmiechać, rozmawiać z nim, dzielić się kłopotami, bo to jego koleżanka, współpracownica i przyjaciółka, która w żaden sposób nie wtrynia się w małżeństwo Latoszków ani innych bohaterów . To co teraz ma zrobić? Zamknąć się w czterech ścianach i nie kontaktować się z przyjaciółmi, znajomymi, bo oni mają swoje połówki? Bezsens.

W rozmowie w Witkiem nie miała do niego żadnych pretensji. Po prostu rozżaliła się. Wam się nigdy to nie zdarza? "Dlaczego wszystkie znajome mają chłopaków a ja jeszcze nie, dlaczego innym się to, czy tamto udaje a mnie nic". Kobieta dowiedziała się, że facet, z którym mogłaby coś stworzyć chce wrócić do żony, przed chwilą z powodu jej błędu mało co ktoś nie umarł, przy tym wypiła parę głębszych. Na dodatek Witek dogryza jej, że się upiła. Więc wybuchła. A ten wybuch można interpretować tak "no i co z tego, że trochę wypiłam, mam kłopoty, ty może tego nie rozumiesz, bo masz fajne życie".
Żadnej pretensji, że Latoszek ją zostawił, czy coś w ten deseń.

Cytuj
Później Agata zauroczyła się Markiem (bo chyba jednak miłością nie można tego nazwać) dowiedziała się, że ma żonę i teraz oczywiście ona jest tą biedną i pokrzywdzoną dziewczyną, którą los kopie w tyłek. No bez przesady, Marek z nią flirtował to wszystko, nigdy nie dał jej do zrozumienia, że mogą być razem (chociaż może i by pasowali do siebie) chyba nigdy nie zaprosił ją na kolację, nie kupił prezentu, więc nie wiem o co teraz ma do niego pretensje i ma do niego taki a nie inny stosunek.

Oczywiście, że to zauroczenie. Miłość zawsze przychodzi później. Każda miłość zaczyna się zauroczeniem.
Flirt tego typu, to nie "to wszystko". Do etapu kolacji, prezentów i deklaracji przyszłościowej jeszcze nie dotarli. Tego się nie robi na łapu capu. Co nie oznacza, że facet swoim zachowaniem nadziei na coś nie dawał. Powinien zacząć od tego, że ma żonę. Flirt wyglądałby inaczej, a może wcale by go nie było.
Niektórym dziewczynom wystarczy uśmiech kolegi, a już mdleją i już uważają, że on się nimi interesuje ::) "Bo tak ładnie na mnie spojrzał"
A w przypadku Marka nie tylko był uśmiech, były podteksty, zauważalne (jak wspomniałam wyżej) przez innych, nawet jego własnego syna. Skoro osoby postronne mają takie wnioski, to co ma o tym myśleć sama zainteresowana?
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Mycha w Marzec 24, 2013, 18:55:48
Rozumiem, Mycho, że nie lubisz Agaty, ale mam wrażenie, że trochę bez powodu.  <mruga> Ja naprawdę nie widzę nic, co by można jej było zarzucić w związku z tą ostatnią akcją z Witkiem.

Wcale nie bez powodu. Ty nie widzisz, ale ja widzę. Ja to odbieram tak, Wy inaczej. Mogę jej chyba nie lubić, prawda? ;> Każdy jej zachowania tłumaczy sobie na swój sposób, każdy widzi w nich coś innego... No ale w tym cały urok jest  <szczerzy_sie> Co by było, gdyby wszyscy lubili tych samych bohaterów?  <tancze>

I w pełni zgadzam się z Klaudią.
Agatę kiedyś lubiłam, ale po tym jak rozbiła związek Przemka i Wiki to naprawdę ciężko mi się na nią patrzy, momentami jest okej, mniej mnie drażni, ale momentami naprawdę aż mam ochotę ją wyłączyć.
Dyskusja na temat jej zachowania toczyła się już wcześniej. I nadal uważam, że jednak pośredni wpływ na kłopoty (poważniejsze niż wcześniej) u LiL ma właśnie Agata, okej to nie ona go pocałowała, to nie ona kazała mu się zatrzymywać, ale w takim razie po co wygadywała te wszystkie rzeczy, po co do niego miała pretensje, że jest taki nieskazitelny, że ma rodzinę itd? No po co? Nadal ma jakiś żal do Witka, bo o ile dobrze pamiętam to kiedyś coś między nimi było, wówczas gdy Lena była z tym Edwardsem, ale mogę się mylić bo miałam dłuższą przerwę w oglądaniu.
 
Później Agata zauroczyła się Markiem (bo chyba jednak miłością nie można tego nazwać) dowiedziała się, że ma żonę i teraz oczywiście ona jest tą biedną i pokrzywdzoną dziewczyną, którą los kopie w tyłek. No bez przesady, Marek z nią flirtował to wszystko, nigdy nie dał jej do zrozumienia, że mogą być razem (chociaż może i by pasowali do siebie) chyba nigdy nie zaprosił ją na kolację, nie kupił prezentu, więc nie wiem o co teraz ma do niego pretensje i ma do niego taki a nie inny stosunek.

Dokładnie tak!


No i ja tą całą sprawę z Agatą, Przemkiem i Wiktorią widziałam troszkę inaczej. Wzdychała do niego Agatka, jak był z Wiki. Miała prawo... Później, jak się już rozstali z Wiktorią, rzeczywiście, między nim a Agatą zbyt wiele nie wyszło. Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę, ale wydaje mi się, że wtedy to Agatka straciła zainteresowanie nim...
Może i źle to zrozumiałam, ale... Odebrałam to tak: Przemek był dla niej atrakcyjny, gdy był w związku. Później... Jakoś straciła zainteresowanie.

No i teraz sytuacja z Witkiem... Jasne, że facet ma swój rozum.
Ale jak dla mnie - w związku pojawia się Agata, pojawiają się kłopoty.
A w zachowaniu Agaty widzę zainteresowanie Witkiem... Po prostu widzę. Może i za jakiś czas okaże się, że błędnie mi się wydawało. Ale na ten moment takie jest moje zdanie :P
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 24, 2013, 19:12:58
Cytuj
Agatę kiedyś lubiłam, ale po tym jak rozbiła związek Przemka i Wiki to naprawdę ciężko mi się na nią patrzy, momentami jest okej, mniej mnie drażni, ale momentami naprawdę aż mam ochotę ją wyłączyć.
Bzdura. Związek Wiki i Przemka rozbiła Wiki. Odpychała chłopaka od siebie, ciągle nie miała dla niego czasu, nie dzieliła się kłopotami, miała przed min tajemnice. Chłopak był zdezorientowany i wcale mu się nie dziwię. Podejrzewał ją nawet o zdradę. Tak się złożyło, że mniej więcej w tym czasie Agata miała wypadek. Przemek odepchnięty przez Wiki zaczął więcej przebywać ze zmagającą się z kłopotami zdrowotnymi Agatą. Ale chyba nawet wtedy za dużo to z Agatą i Przemkiem się nie działo. Jakby nawet, to pary Wiki - Przemek już nie było.
I później jak jeszcze nic się nie psuło u Wiki i Przemka, to Agata ukradkiem nie wzdychała do niego? No proszę Cię, jak Agata miała wypadek to Wiki i Przemek jeszcze nadal byli parą, rozstali się później a wówczas Przemek zaczął się bardziej interesować Agatą, bo jaka to ona biedna jest. Nic na to nie poradzę, że tej postaci nie lubię i jak tylko się tu od razu coś się psuje.

No i teraz sytuacja z Witkiem... Jasne, że facet ma swój rozum.
Ale jak dla mnie - w związku pojawia się Agata, pojawiają się kłopoty.
A w zachowaniu Agaty widzę zainteresowanie Witkiem... Po prostu widzę. Może i za jakiś czas okaże się, że błędnie mi się wydawało. Ale na ten moment takie jest moje zdanie :P
Oczywiście, że ma. Oczywiście, że za problemy w małżeństwie głównie jest odpowiedzialny on i Lena, ale jednak Agata nie jest bez winy, nieustannie wzdychała do niego, później jakoś straciła zainteresowanie i znalazła sobie Marka, który notabene też jest w związku.

A w przypadku Marka nie tylko był uśmiech, były podteksty, zauważalne (jak wspomniałam wyżej) przez innych, nawet jego własnego syna. Skoro osoby postronne mają takie wnioski, to co ma o tym myśleć sama zainteresowana?
Podteksty? Jakie podteksty? To Agata się jakoś do niego kleiła i właśnie to zobaczył jego syn, ale mogę się mylić, więc wybaczcie.
Naprawdę chciałabym, żeby Agata znalazła sobie kogoś na stałe i wówczas nikt nie miałby aż takich kłopotów.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 24, 2013, 19:13:43
W ogólniaku wzdychałam do nauczyciela fizyki i jakoś jego małżeństwu to nie zaszkodziło <jezyk>

Mnie Agata ani grzeje ani ziębi. Piszę raczej obiektywnie.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Marzec 24, 2013, 21:22:27
Związek Przemka i Wiki rozpadł się z winy obojga  - Wiktorii winą było to, że zataiła przed Przemkiem prawdę iż Blanka to jej córka (przed Blanką też zatajała, że jest jej matką), Przemka winą było to, że już wcześniej nie mógł się zdecydować między Wiki a Agatą.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Marzec 24, 2013, 21:29:27
Agata nie rozbiła związku Wiki i Przemka. Jedynie do niego wzdychała. Związek Wiktorii i Przemka zniszczyli sami zainteresowani. Trzeba pamiętać, że zwłaszcza Wiki była wtedy inna: arogancka, wścibska, złośliwa, myślała, że pozjadała wszystkie rozumy, miała przybłyski dobroci, ale wtedy rzeczywiście brakowało jej pokory. Ta złośliwość to była raczej demonstracja siły, dziewczyna dużo przeszła i nałożyła na siebie gruby pancerz. Przemek był za to takim dobrym, naiwnym chłopakiem, idealistą i marzycielem. Wiki nie mówiła mu o wszystkim, bo był dla niej raczej niedojrzałą maskotką do przytulania niż partnerem. Czuła się od niego dojrzalsza i chciała ze wszystkim poradzić sobie sama. Ten związek i tak by się rozpadł, czy to z udziałem Agaty czy nie. Mnie szkoda Agaty. Dziewczyna nie ma szczęścia.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Marzec 24, 2013, 21:51:24
Cytuj
Wcale nie bez powodu. Ty nie widzisz, ale ja widzę. Ja to odbieram tak, Wy inaczej. Mogę jej chyba nie lubić, prawda? ;> Każdy jej zachowania tłumaczy sobie na swój sposób, każdy widzi w nich coś innego...
Pewnie że możesz jej nie lubić, ja nikomu swoich sympatii nie narzucam, ale jednak podałam na to argumenty. Ponadto Twoje 'tłumaczenia' zachowań Agaty jednak nie do końca się odnoszą do serialowej rzeczywistości, bo Agata nic złego nie zrobiła, z premedytacją nikomu związku nie zepsuła. Została użyta przez scenarzystów do dobicia związku WiP i LiL, ale na ich własne życzenie. To wygląda trochę tak, jak obrażanie się na wszystkich bohaterów, którzy akurat nieświadomie znaleźli się na drodze tych par i w jakiś sposób zostali wykorzystani przez owe pary do usprawiedliwienia ich własnych win. Przemek mógł sobie spokojnie zwalić winę na Agatę, bo kiedyś tam biedaczyna nie mógł się zdecydować czy woli ją czy może czasem Wiki, natomiast Witek akurat nie miał wstępu do małżeńskiego łóżka, czuł się odrzucony więc sobie pocałował Agatę żeby sobie ulżyć. Bo naprawdę nie wierzę w to, że zrobił to, żeby pomóc Agacie.
Naprawdę nie rozumiem więc obarczania winą Agaty. To tak, jakby kogoś oskarżać o czyn, który popełnił zupełnie nieświadomie, nie wiedząc, że robi źle. I traktuje się ją teraz jak kozła ofiarnego.

Cytuj
No i teraz sytuacja z Witkiem... Jasne, że facet ma swój rozum.
Ale jak dla mnie - w związku pojawia się Agata, pojawiają się kłopoty.
A w zachowaniu Agaty widzę zainteresowanie Witkiem... Po prostu widzę. Może i za jakiś czas okaże się, że błędnie mi się wydawało. Ale na ten moment takie jest moje zdanie :P
To, że 'w związku pojawia się Agata, to i kłopoty', moim zdaniem powinno zmienić kolejność: najpierw są kłopoty, potem jest Agata, na którą sobie można zwalić winę za własną nieudolność, kłopoty które samemu się stworzyło,tak jak to zrobił Przemo czy Latoszek.
Ja zainteresowania Agaty Witkiem nie widzę żadnych objawów, ale ok, rozumiem że możesz widzieć jakąś chemię między nimi.  ;) Moim zdaniem jednak Agata jest chyba teraz bardziej zajęta Markiem, a ona i Witek to raczej przeszłość.

Zgodzę się z Marcichą, Agata, podobnie jak Hana, jest serialową męczennicą i naprawdę należy jej się porządny, normalny facet na stałe.
Alden, dzięki za przypomnienie, jak to było między WiP.  ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Marzec 24, 2013, 22:13:16
Co do Agaty i Marka - to tu akurat uważam, że Marek wysyłał jej jakieś tam sygnały, że może coś z tego będzie. Chociażby gdy ratowali tego chłopaka, który umarł i Marek się przytulał do Agaty, albo gdy oberwał gazem pieprzowym to tekst do Agaty "przy żadnej kobiecie jeszcze nie uroniłem tylu łez", Marek wcale nie bawił się w niewinne flirty, wydaje mi się, że Agatę traktował bardziej jako nazwijmy to umownie ewentualność bo z Dorotą się mu nie układało to sobie chłop znalazł taką zapchajdziurę w postaci Agaty. Podoba mi się postać Doroty ale tak jak w przypadku Jamesa, wolałbym by była zupełnie kimś innym, przecież nie musieli tak naprawdę wprowadzać Doroty jako żony Marka do serialu tylko jako neurologa, a Agata mogłaby wtedy bez przeszkód związać się z Markiem. Ale na chwilę obecną Marek i Dorota próbują ratować swoje małżeństwo tylko szkoda, że w to wszystko wplątali niepotrzebnie Adama, który będzie grał takiego cwanego i pewnego siebie Casanovę.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 25, 2013, 13:19:28
Związek Przemka i Wiki rozpadł się z winy obojga  - Wiktorii winą było to, że zataiła przed Przemkiem prawdę iż Blanka to jej córka (przed Blanką też zatajała, że jest jej matką), Przemka winą było to, że już wcześniej nie mógł się zdecydować między Wiki a Agatą.
Okej, ale gdyby Agata nie spędzała tyle czasu z Przemkiem, to facet nie miałby problemu, żeby się zdecydować na którąś z nich. ;)

Chciałabym, żeby Dorota naprawiła swój związek z Markiem, żeby byli szczęśliwi, sama nie wiem dlaczego, ale jakoś podobają mi się razem :D Scena, w której jakiś pacjent podrywał Dorotę i późniejsza zazdrość Marka wyszła naprawdę uroczo  <zauroczony> i szkoda, że jest Agata i ten cały Adam, naprawdę. Agata może i jest męczennicą, wiele spraw jej w życiu nie wyszło, więc niech nawet zwiąże się z tym Adamem i tym samym i ona dała by spokój Markowi i Latoszkowi i na dodatek Marek mógłby być z Dorotą. :D
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Marzec 25, 2013, 14:37:36
Agata i Hana to jeszcze nic w porównaniu do Zosi Stankiewicz-Burskiej: Najpierw nie donosiła kilku ciąż, potem rozleciało się jej małżeństwo, gdy myślała, że z kimś sobie ułoży życie to ten ktoś okazał się biseksualistą, potem teściowa była jej nieprzychylna, Amelka miała wadę serca (skończyło się dobrze ale stresu naprzeżywała), później jej adoptowany syn olewał medycynę, wreszcie został aresztowany za posiadanie narkotyków, później pojawiła się jej siostra i zburzyła ich małżeństwo, później prześladował ją Rafał szkolna miłość Zosi, do tego nabawiła się ziarnicy, potem przyjaciółka umarła na raka przez Hartmanową (Hartmanowa to tak jak Falkowicz niby chce dobrze ale w rzeczywistości przyczyniła się do śmierci ludzi), później okazało się, że ojciec zdefraudował pieniądze z firmy i zmarł na zawał, potem Kuba zauroczył się Ewą Piasecką co Zosia też przeżyła, później wypadek Tomka, który Zosia też mocno przeżyła, Kuba jako gwiazda telewizji co także bolało Zosię, potem wyjechał do Australii, Amelka mająca operowany wyrostek, ponadto Zosi stracha napędziła Karen wojażami o Kubę...
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 04, 2013, 07:43:02
Nie oglądałam wprawdzie poprzedniego odcinka (tego przed wczorajszym), ale ta stażystka - Ola - bardzo mi się podoba :) Ola ona ma na imię? Bo może mi się mylić jej imię z Mjm ;) Taka skromna, grzeczna, miła i śliczna :D No i zachowanie w stosunku do pacjentki - bardzo dobre :) Za to Adam zachowywał się jak skończone chamidło, to samo Wiktoria - wielka pani doktor. Już zapomniała, jak sama zaczynała staż?
Druga stażystka z kolei to jakaś pomyłka! Nie będąc lekarzem wiem, że nie można żadnej obcej osoby wprowadzać na blok operacyjny, a ta... Ech, szkoda słów ;) I do tego te jej gadanie - nie jest sekretarką by wypełniać papierki. Sorry! A kto niby ma wypełniać karty pacjentów, jak nie lekarz? A potem co? Nie jest niańką? No ok, nie jest, ale aż jej się oczy zaświeciły jak się dowiedziała, że ma przed sobą córkę swojego guru.

Wątku - Hana&Magda&Piotr - mam już powoli dosyć. Ciągnie się to jak flaki z olejem.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Kwiecień 04, 2013, 19:54:15
Tak, tak, Ola, tak samo jak w emce.  ;)
Mi też się Ola spodobała, mają szansę zrobić z niej ciekawą i sympatyczną postać. Mi z kolei zaimponowało, jak wykiwała pacjentkę i poprosiła ją o samodzielne zmierzenie sobie ciśnienia. Pomysłowe.  :D

Wiktoria zachowała się chamsko i nie spodziewałam się tego po niej. Klaudia rzeczywiście pewna siebie i też bym ją trochę zbiła z tonu, ale nie w ten sposób, nie wywyższając się. Adama zachowania to już w ogóle szkoda komentować... Jak widzę jego przemądrzałą facjatę to mam ochotę czymś rzucić w tv.

Ola ogółem postać na plus, tylko trochę zbyt rozciapana i na siłę robią z niej zupełne przeciwieństwo Klaudii. I jeszcze jedno, że tak się oburzała gdy nie chcieli pacjentce zrobić transfuzji krwi bez jej zgody. Jak dla mnie to zrozumiałe, skoro sama zainteresowana tego nie chciała, tak właśnie działa szpital. No ale ok, idealistka.  :)

Klaudia mnie irytuje na potęgę. Mam wrażenie, że przespałaby się z każdym, żeby tylko 'mieć wejścia', jak to ona określiła. Poza tym fałszywa, bo w rozmowie z Tretterem dwukrotnie próbowała wygryźć Olę. W ogóle taka interesowna... mam wrażenie, że jak pomogła Tośce, to też chciała sobie zaskarbić sympatię Gawryły. Taka była ucieszona, jak się dowiedziała, że to jego córka.

Z kolei pacjentka rewelacja.  :D Nie będę się rozpisywała, ale po prostu miała niezłe teksty i każda scena z nią była zabawna. To im się udało.  :)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 04, 2013, 20:34:26
Wiktoria zachowała się chamsko i nie spodziewałam się tego po niej. Klaudia rzeczywiście pewna siebie i też bym ją trochę zbiła z tonu, ale nie w ten sposób, nie wywyższając się. 

W którym momencie Wiktoria zachowała się chamsko? Ta riposta z odrobiną ironii to było chamskie zachowanie? No proszę Was, dziewczyny. Dla moich uszu to była piękna muzyka, w odróżnieniu od szczekania tej nowej. Gdyby mi ktoś postawił przede mną taką laskę to dopiero bym się chamstwem wykazała. Nie cierpię ludzi pt: "Właśnie skończyłem studia i mi się należy" ::)
Zauważcie, że w stosunku do Oli Wiki była zupełnie inna. Może nie był to miód, ale dwa rzeczowe zdania, z nutką pobłażliwości nawet. Zdecydowanie nie oceniam zachowania Wiki jako chamskiego lub nawet niewłaściwego. A zresztą, za moich czasów mało kto się z kim pieścił jak to z żółtodziobem w nowej pracy. Ale teraz takie wszystko delikatne...i poprawne politycznie...i tolerancyjne...że szok.  :o
Ola jest FENOMENALNA i dlatego będzie tam miała przerąbane..ale warto za nią trzymać kciuki ;)
Tylko Hania ciągle przewraca tymi oczami i ma chyba problem, by je otworzyć po całej szerokości - o Jezusie ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 04, 2013, 20:39:45
Kto to jest Hania bo straciłam wątek?

Ja tam uważam, że Wiki idealnie pasuje do powiedzenia - zapomniał wół jak cielęciem był.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 04, 2013, 20:48:21
Nie oglądałam wprawdzie poprzedniego odcinka (tego przed wczorajszym), ale ta stażystka - Ola - bardzo mi się podoba :) Ola ona ma na imię? Bo może mi się mylić jej imię z Mjm ;) Taka skromna, grzeczna, miła i śliczna :D No i zachowanie w stosunku do pacjentki - bardzo dobre :) 

O tak! Tak skromna, że już na pierwszej randce poszła z obcym facetem do łóżka <haha>
I na dodatek w zamiarze miał być Adam.

Za to Adam zachowywał się jak skończone chamidło, to samo Wiktoria - wielka pani doktor. Już zapomniała, jak sama zaczynała staż?

Wiktoria - chamidło? W którym momencie? Może w tym, w którym usadziła "wielką panią doktor", co to pierwszy raz do pracy przyszła i już od drzwi kombinować zaczęła?. Czy to nie ta "wielka pani doktor" miała czelność zakwestionować polecenie swojej zwierzchniczki? Wiki bardzo dobrze jej przygadała. Klaudia jak najbardziej zasłużyła.

Adam ogólnie zbyt pewny siebie, ale ten typ tak ma. Przesadził z poniewieraniem Olą. Z drugiej strony rozumiem trochę, że się wkurzył. Panna, z którą był umówiony już pierwszą okazję wykorzystała, aby zmienić obiekt zainteresowania.

Wątku - Hana&Magda&Piotr - mam już powoli dosyć. Ciągnie się to jak flaki z olejem.

Mam dokładnie tak samo.
Powiem więcej - nie lubię Hany na równi z Magdą <jezyk>

O już mnie Jean uprzedziła z opinią o zachowaniu Wiki (nawet tak samo żeśmy zaczęły <haha>)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 04, 2013, 20:55:39
Mnie tam Wiki zdenerwowała jak zaczęła protestować kiedy jej Treter zlecił zajmowanie się stażystami... Nie pamiętam dokładnie co powiedziała, jednak nie spodobało mi się to, no!
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 04, 2013, 21:01:20
Nie chciała zajmować się stażystami, wyraziła swoje zdanie (miała prawo), ale na pewno nie w chamski sposób.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 04, 2013, 21:01:52
Ja tam uważam, że Wiki idealnie pasuje do powiedzenia - zapomniał wół jak cielęciem był.

Wydaje mi się, że doskonale pamięta i dzięki temu wie, że dyscyplina oraz ustawienie w szeregu może się dla wielu okazać zbawienne :)

Mnie tam Wiki zdenerwowała jak zaczęła protestować kiedy jej Treter zlecił zajmowanie się stażystami... Nie pamiętam dokładnie co powiedziała, jednak nie spodobało mi się to, no!

W tym też nie było niczego chamskiego a już kompletnie na to chamstwo nie zareagował sam "nowy" dyrektor.

Teraz El mnie ubiegła  <smiech>

Cytuj
Powiem więcej - nie lubię Hany na równi z Magdą <jezyk>

Mnie się wydaje, że już Hani nie lubię bardziej niż Magdy ( ::))
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Kwiecień 04, 2013, 21:13:48
Klaudia zasłużyła, ale można ją było w inny sposób usadzić, nie wywyższając się. Może i Klaudia jest zbyt pewna siebie, ale Wiki nie musiała tak wybuchać. Jak dla mnie to był popis i nie lubię takiego zachowania, pokazywania innym że jest się lepszym. Żeby tylko Wiktoria się nie przejechała, jak się okaże, że któryś z 'żółtodziobów' okaże się kiedyś lepszy od niej. Ale nie, ona jest 3 lata od nich starsza, a to przecież wieki. Musi pokazać,kto tu rządzi.  ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 04, 2013, 21:22:38
Masz rację, Wiki powinna się zamknąć, zaprowadzić ją do Gawryły na operację a sama powinna pójść wypełniać papiery. Pogłaskać jeszcze, ale to tak przy okazji  :D
Jak dla mnie to nie był popis i dobrze, że pokazała, iż w tym szpitalu na pewno nie rządzą statyści. I Wiktoria się raczej nie boi tego, co tam powymieniałaś :) Kiedy się żółtodziób okaże genialny  do kwadratu Wiki już będzie podobnym guru dla innych jakim teraz Piotr jest dla pokrzywdzonej Klaudii ;)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 04, 2013, 21:33:24
Klaudia zasłużyła, ale można ją było w inny sposób usadzić, nie wywyższając się. Może i Klaudia jest zbyt pewna siebie, ale Wiki nie musiała tak wybuchać. Jak dla mnie to był popis i nie lubię takiego zachowania, pokazywania innym że jest się lepszym. Żeby tylko Wiktoria się nie przejechała, jak się okaże, że któryś z 'żółtodziobów' okaże się kiedyś lepszy od niej. Ale nie, ona jest 3 lata od nich starsza, a to przecież wieki. Musi pokazać,kto tu rządzi.  ::)
Ona nie chciała pokazać, że jest lepsza. Ona pokazała, że stażystka Klaudia ma staż, na którym praktycznie przygotowuje się do przyszłego zawodu, uczy się od podstaw tego, co będzie robiła później i że Wiki jest od tego, żeby ją tego nauczyć.
A panna już udowodniła, że nie zna podstawowych szpitalnych zasad (kto postronny, a zwłaszcza dziecko obserwuje przebieg operacji?)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Kwiecień 04, 2013, 21:34:55
Masz rację, Wiki powinna się zamknąć, zaprowadzić ją do Gawryły na operację a sama powinna pójść wypełniać papiery. Pogłaskać jeszcze, ale to tak przy okazji  :D
Jak dla mnie to nie był popis i dobrze, że pokazała, iż w tym szpitalu na pewno nie rządzą statyści. I Wiktoria się raczej nie boi tego, co tam powymieniałaś :) Kiedy się żółtodziób okaże genialny  do kwadratu Wiki już będzie podobnym guru dla innych jakim teraz Piotr jest dla pokrzywdzonej Klaudii ;)
Nic takiego nie powiedziałam. Wyraźnie napisałam, że można było ją usadzić inaczej i nie wymieniłam nic z tych rzeczy. Istnieje jeszcze coś takiego jak rozmowa i uprzejme wyjaśnienie paru spraw.
Stażyści* chyba, nie statyści.
Nie rządzą  i na pewno mają taką świadomość. A na pewno ma ją Klaudia, która usilnie próbuje wleźć w d*pę ważniejszym, w tym dyrektorowi. I mimo jej wad, nie uważa, że rządzi. Po prostu ma zbyt wysokie mniemanie o sobie i myślała że od razu będzie uczestniczyć w ważnych wydarzeniach, jak operacje. Trudno się dziwić, jest nowa, nie wie, czego oczekiwać. Ale bez przesady, za najważniejszą się nie uważa.
Wiktorię a nowe dziewczyny dzieli zaledwie parę lat i nie sądzę żeby ten czas ją  czynił jakąś guru.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Alden w Kwiecień 04, 2013, 21:36:33
Moderatorka do roboty wątek do archiwum bo ma 20 stron:P

O odcinku..Klaudia drażni mnie strasznie, czy ona sobie sprawy nie zdaje, że wpuszczając małą dziewczynke na salę operacyjną naraża ją na ryzyko chociażby złapania jakiejś infekcji? Klaudia czasem przypomina trochę Wiki gdy przyszła - każdemu chce się podlizać. No i na litość ci stażyści nie są nawet lekarzami więc nie mają prawa się burzyć gdy ktoś prosi ich o wypełnianie jakichś papierów - to naprawdę nie jest zajęcie, które UWŁACZA godności, wprost przeciwnie - dzięki takim ludziom lekarze mogą naprawdę poświęcić czas pacjentom. Adam mnie drażni niemiłosiernie, gorszy jest nawet od Falkowicza i zachował się nieprofesjonalnie jako lekarz, bo po pierwsze nie powinien Oli ochrzaniać przy pacjentce, a po drugie nie mieszać spraw prywatnych z zawodowymi. Magda to powinna jak James zniknąć z tego serialu, raz a dobrze. Minus za brak Niny, Sambora, Falkowicza i Ruuda.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 04, 2013, 21:43:03
Istnieje jeszcze coś takiego jak rozmowa i uprzejme wyjaśnienie paru spraw.

Nie chcę Cię straszyć, ale nie nastawiaj się zbytnio na taką postawę zwierzchnictwa gdy zaczniesz pracę. Zwłaszcza, gdy już od progu kwestionuje się polecenie szefa. Będziesz miała dwa wyjścia. Albo Twój pierwszy dzień będzie zarazem ostatnim, albo zostajesz, ale masz przechlapane i za jakiś czas sama się zwolnisz.
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: china doll w Kwiecień 04, 2013, 21:48:36
Może jestem idealistką, ale wierzę jeszcze w zwykłą ludzką uprzejmość. Poza tym, nie jestem Klaudią. Mam od niej o wiele więcej pokory i nie grozi mi raczej zajście za skórę szefowi pierwszego dnia z powodu zuchwalstwa.  ;)

Cytuj
Adam mnie drażni niemiłosiernie, gorszy jest nawet od Falkowicza i zachował się nieprofesjonalnie jako lekarz, bo po pierwsze nie powinien Oli ochrzaniać przy pacjentce, a po drugie nie mieszać spraw prywatnych z zawodowymi.
Właśnie. Taki 'profesjonalista' i wspaniały lekarz, a wyżywał się na Oli wiadomo z jakiego powodu. Z drugiej strony oni też go zrobili w konia, ale dokładnie, spraw prywatnych lepiej nie mieszać z zawodowymi.

Właśnie, co z Niną i Samborem? Zaczęli wątek i nagle wszystko ucichło. Pewnie są zbyt szczęśliwi, więc nudni.  ::)
Tytuł: Odp: W poprzednim odcinku
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 04, 2013, 22:09:00
Dziewczyny - to co dla Was się chamskie nie wydaje, innym może się nie podobać.
A ja mam wrażenie, że Wy teraz próbujecie coś nam narzucić...