czyli że nie robią, nadziei na zejście się tej pary. A szkoda.Eee tam, i tak będą razem. Kiedyś ;D
czyli że nie robią, nadziei na zejście się tej pary. A szkoda.Eee tam, i tak będą razem. Kiedyś ;D
Oby później, niż wcześniej. Może w międzyczasie Andrzej znajdze sobie nową kobietę, bo jak się zwiąże z Martą, to 'chłop na straty' (o matko, czy jestem jedyna, która im nie kibicuje?? <cwaniak>)
Tęsknię za Jackiem - te ich początki, ona taka wesoła, na to można było patrzeć godzinami ;)
Marta się wiecznie snuje bo ona już taka jest... Bez życia...Otóż to! Nigdy nie pałałam jakąś sympatią do Marty, wręcz przeciwnie z reguły ciężko mi się oglądało jej postać, wiecznie smutna, wiecznie przygnębiona, bez chęci do życia - nudna po prostu! Jedynie za czasów Jacka i poniekąd Huberta była taka radosna, momentami nawet dobrze mi się na nią patrzyło, a teraz? Teraz mimo iż nie oglądam serialu praktycznie wcale to jak włączę i ona pojawia się na ekranie to aż muszę przełączyć, dosłownie.
Jakiego Huberta?Chodziło mi o Norberta, wybacz moja pomyłka! <zniecierpliwiony>
Mówisz o Jacku Poniedziałku? On chyba nie był Hubertem ;)
No to tak - Jacek, Jacek ;) To były najlepsze chwile w życiu Marty ;)Dokładnie! Wtedy Marta się uśmiechała, aż chciało się na nią patrzeć, na jej szczęście u boku Jacka... Nie to co teraz...
No to wychodzi na to, że Martusia im bardziej "szemranego" ma faceta tym bardziej szczęśliwsza <okularnik>No to tak - Jacek, Jacek ;) To były najlepsze chwile w życiu Marty ;)Dokładnie! Wtedy Marta się uśmiechała, aż chciało się na nią patrzeć, na jej szczęście u boku Jacka... Nie to co teraz...
Tak, czasy z Jackiem były chyba najciekawsze. No, ale Martusia miała już sporo facetów :D Lubiłam też oglądać ją z Rafałem, taki niby niezobowiązujący związek, ale coś iskrzyło ;)
A teraz problemy małżeńskie z Andrzejem a tu już nagle pojawia się jakiś inny absztyfikant, taka to ma szczęście. <haha>
Albo sponsora <haha> Jak dla mnie to nie powinna być z Andrzejem, niech znajdzie sobie równie łajzowatego męża, kogoś podobnego do niej, niech zawinął się razem w koc i narzekają jakie to wszystko jest złe. A Andrzeja to bym nawet mogła oglądać z Agnieszką, ba nawet by mi się podobali i może wówczas wróciłabym do oglądania! <soczek>Tak, czasy z Jackiem były chyba najciekawsze. No, ale Martusia miała już sporo facetów :D Lubiłam też oglądać ją z Rafałem, taki niby niezobowiązujący związek, ale coś iskrzyło ;)Bo to serial z misją, z przesłaniem <tak>
A teraz problemy małżeńskie z Andrzejem a tu już nagle pojawia się jakiś inny absztyfikant, taka to ma szczęście. <haha>
Kobieto - jesteś ciamciaramcią? Nie przejmuj się - każda "potwora" znajdzie swego amatora <o_tak>
Jak dla mnie to nie powinna być z Andrzejem, niech znajdzie sobie równie łajzowatego męża, kogoś podobnego do niej, niech zawinął się razem w koc i narzekają jakie to wszystko jest złe.Rozbawiłaś mnie tym. <haha>
Klaudia Ty to mnie rozwalasz zawsze. <hahaha>Jak dla mnie to nie powinna być z Andrzejem, niech znajdzie sobie równie łajzowatego męża, kogoś podobnego do niej, niech zawinął się razem w koc i narzekają jakie to wszystko jest złe.Rozbawiłaś mnie tym. <haha>
A z Norbertem - fakt, zdarzały się chwile szczęścia ;)
I tak! Jej bohaterka nie powinna być z Andrzejem.Dokładnie. Myślę, że pokazał to szczególnie wtedy, gdy Aga straciła dziecko.
Bo to facet z klasą jest <tak>
Zastanawia mnie tylko czy to zdjęcie spoilerowe, czy coś, co już zostało wyemitowane <soczek>Spoiler(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg109.imageshack.us%2Fimg109%2F8996%2Fandrzejkrystianmarta588.jpg&hash=5110dad2be3c71d410ea7b6a3036d23b) (http://imageshack.us/photo/my-images/109/andrzejkrystianmarta588.jpg/)
Uploaded with ImageShack.us (http://imageshack.us)
A na tym zdjęciu zaskakuje mnie mina Dominiki, chyba po raz pierwszy szczerze się uśmiechnęła nie zaciskając ust, a w dalszym ciągu ma ten aparat na zębach. Uklęknijmy.
A na tym zdjęciu zaskakuje mnie mina Dominiki, chyba po raz pierwszy szczerze się uśmiechnęła nie zaciskając ust, a w dalszym ciągu ma ten aparat na zębach. Uklęknijmy.Uwielbiam Cię! <hahaha>
"Uklęknijmy" rozwaliło mnie totalnie!!!!!! hahaahah Ann, gratulacje! Dawno się tak nie uśmiałam czytając forum!Ja też! Jaki z tego wniosek? Powrót do siebie Marty i Andrzeja rozkłada forum na łopatki! <hahaha>
Jeśli to pogodzenia Marta i Andrzej to mogę nawet się położyć!
Dla mnie Andrzej jest najodpowiedniejszym facetem dla Marty.
Facet dla ratowania przybranej córki z gangsterami nie waha się bratać, a ta mu zarzuca, że jeden jedyny raz nie ma go przy łóżku śpiącej Ani. A ona to siedzi tam non stop?A któż tam za Martą nadąży? :D Tak jak powiedziałaś, na rozmówki z Wiktorem miała czas... Poza tym wiemy już, że myśli, iż to on załatwił tę operację Ani, ale... Sprawiedliwości zawsze staje się zadość, choć czasem nie od razu. Wierzę, że Marta kiedyś dowie się całej prawdy.
Fajna ta scena była, gdy Andrzej czuwał przy małej, prawdziwy, nie przyszywany ojciec.Piękne to było! Andrzej naprawdę bardzo zżył się z Anią i jest dla niej jak prawdziwy ojciec.
czy Wiktor potwierdził, że to on miał wpływ na przyspieszenie operacji i kto będzie Anię operował?Nie, ale z drugiej strony Marta chyba nigdy nie powiedziała mu, że w to wierzy. On pewnie nadal myśli, że Budzyńska dziękuje mu za pomoc w nawiązaniu kontaktu z Kazanem.
, ale... momentami był jakby nieobecny.
Niech Oni się w końcu pogodzą bo ten cały Wiktor to jedna wielka porażka :-\Właśnie sobie przypomniałam, że lubię Cię tak bardzo między innymi dlatego, że mamy te same sympatie i antypatie serialowe <haha>
Wiem, że zdrada była świństwem, ale teraz naprawdę mi go szkoda...
Widać że Andrzej bardzo tego żałuje i kocha Martę, chce by wszystko się między nimi ułożyło (...)I się ułoży, ale na to musimy jeszcze trochę poczekać. Póki co pozostaje się zadowalać wyemitowanymi dotychczas odcinkami i kulisami z urywkiem tej sceny pogodzenia się :D
I się ułoży, ale na to musimy jeszcze trochę poczekać. Póki co pozostaje się zadowalać wyemitowanymi dotychczas odcinkami i kulisami z urywkiem tej sceny pogodzenia się :D
A Marta co? Jak z klapkami na oczach: Wiktor i Wiktor. Nie lubię tego faceta, jest jakiś taki... Arogancki? Nieprzyjemny? Zbyt pewny siebie? I tak, wiem co teraz powiecie - że Andrzej kiedyś też taki był. Ale zmienił się. Poza tym jest o wiele przystojniejszy :D
Widać że Andrzej bardzo tego żałuje i kocha Martę, chce by wszystko się między nimi ułożyło ale dopóki Marcie nie spadną klapki z oczu i Wiktora nie przejedzie kombajn lub spotka go coś innego to marne szanse na zgodę;/
Krowy doić a nie do Mart startować...ty Wiktorze jeden ty, niedobry >:(
[ A to, co ta idiotka teraz wyprawia woła o pomstę do nieba.(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FVerlegen%2Fsmilie_verl_017.gif&hash=c40d94efcd63906365cb3334cebdb993)
A Marta co? Jak z klapkami na oczach: Wiktor i Wiktor. Nie lubię tego faceta, jest jakiś taki... Arogancki? Nieprzyjemny? Zbyt pewny siebie? I tak, wiem co teraz powiecie - że Andrzej kiedyś też taki był. Ale zmienił się. Poza tym jest o wiele przystojniejszy :D
Czytasz mi w myślach. Wiktor przypomina mi Andrzeja z początków znajomości z Martą.
Randki w wykwintnych miejscach, zabójczy uśmiech, zniewalające spojrzenie, teksty flirtu z pierwszej półki, kwiaty, czekoladki, szampan w łóżku... itd, itd <serce>.Kurcze, też by mnie tym chyba uwiódł, gdybym nie wiedziała, że oprócz mnie jest jeszcze... kilka innych kobiet <haha>
Jego randki z Martą to same katastrofy. A Marcie tylko dlatego podobają się, że ona też z tej samej gliny lepiona.Marta przy Andrzeju miała trochę więcej ikry... Między innymi właśnie dlatego chciałabym, żeby znów byli razem. Przynajmniej ta postać przejawiała jakieś oznaki życia. A lada moment nie pozostanie jej nic innego jak utopić smutki w butelce wódki. Mogłaby trochę szczerego optymizmu wykrzesać z siebie, na pewno wpłynęłoby to na nią bardzo pozytywnie.
Randki w wykwintnych miejscach, zabójczy uśmiech, zniewalające spojrzenie, teksty flirtu z pierwszej półki, kwiaty, czekoladki, szampan w łóżku... itd, itd <serce>.Kurcze, też by mnie tym chyba uwiódł, gdybym nie wiedziała, że oprócz mnie jest jeszcze... kilka innych kobiet <haha>
Ale one właśnie wiedziały jaki charakter ma ich znajomość. Mecenas pod tym względem nie łudził. Z tego, co dotychczas nam pokazali wynikało, że obie strony traktują owe randki niezobowiązująco. Była nawet scena, gdy jedna z pań lekko żartowała z faktu, że Andrzej się zadurzył w nowej znajomej (Marcie).Tamtych czasów właśnie aż tak dobrze nie pamiętam. Kojarzę kilka odcinków, wiem jak Andrzej się zachowywał, ale całej tej historii szczegółowo nie znam.
O okolicznościach narodzin mającego wkrótce pojawić się synu mecenasa nic nie wiemy. Czy para się kochała, czy Andrzej wiedział o dziecku, kto zerwał znajomość, w ogóle jakie były ich relacje. Okaże się wkrótce...Moim zdaniem nie wiedział. A gdyby okazało się, że jednak wiedział, to byłaby to kompletna niekonsekwencja scenarzystów w budowaniu charakteru bohatera... Tak bardzo zżył się z Anią, a swoje własne dziecko miałby mieć gdzieś?
Nawet bardzo ŚWIERZE! shame on you Katakumba!!!
No to zaskoczyła mnie Gośka, ale dobrze, że tak zrobiła. Marta w końcu się dowie, że to nie święty Wiki jej pomógł tylko jej przesłodki mężunio ;)
Nawet bardzo ŚWIERZE! shame on you Katakumba!!!
W pośpiechu pisałam <hahaha> (wszystko wypatrzą... <jezyk>)No to zaskoczyła mnie Gośka, ale dobrze, że tak zrobiła. Marta w końcu się dowie, że to nie święty Wiki jej pomógł tylko jej przesłodki mężunio ;)
Otóż to :D
Mam nadzieję, że matka tego chłopca (Ewa Bukowska ma ją grać? ) wróci po to, aby dzieciak poznał ojca, a nie po to, żeby rozwalić małżeństwo M&A.
Ma ktoś już nowy ŚS? Są jakieś ładne zdjęcia po pogodzeniu?Chciałam kupić. Ale nigdzie nie było...
Aaaaaaaaaaa! <jupi>
Bardzo mnie ta wiadomość ucieszyła! Gośka stanie na wysokości zadania, zastanawia mnie tylko skąd będzie wiedzieć o tym, że to Andrzej pomógł Ani... Teraz będę czekać na odcinek 940 z nadzieją, że po drodze będzie jeszcze trochę scen z ich udziałem :D
Ma ktoś już nowy ŚS? Są jakieś ładne zdjęcia po pogodzeniu?Chciałam kupić. Ale nigdzie nie było...
[Rozkupili jak się dowiedzieli o Martusi i Jędrusiu :D
Gośka dowie się o wszystkim od wspólnika Andrzeja, Wernera.No chyba, że :D
A co do zdjęć: nic ciekawego : jedno zdjęcie sióstr i jedno w sypialni, znane z kulis.Ja tam zdjęcia sióstr nie widzę, tylko Andrzeja z Martą spacerujących nad jeziorem :D
A co do zdjęć: nic ciekawego : jedno zdjęcie sióstr i jedno w sypialni, znane z kulis.Ja tam zdjęcia sióstr nie widzę, tylko Andrzeja z Martą spacerujących nad jeziorem :D
Nie rozumiem dlaczego wybrano akurat tę aktorkę do roli matki Hubusia. Nie znoszę jej. Jest okropnie sztuczna i plastikowa. Teraz to nie wiem jak zniosę otoczenie, które formułuje się wokół mojej ulubienicy. Aktorzy, których nie trawię pomieszani z tymi, których wręcz ubóstwiam. Ciężko zjadliwe to będzie ;D
A ma ktoś skan tego ŚS?
Gdzieś wyczytałam (niestety chyba w niezbyt ambitnej prasie, której nawet tytułu nie pamiętam), że Andrzej nie będzie wiedział o synu.Uff. W takim razie nie do końca tracę wiarę w scenarzystów. Tak jak już mówiłam, gdyby Andrzej był tak bardzo zżyty z Anią i kochał ją jak własną córkę, a swojego prawdziwego syna, o którym by wiedział, miałby gdzieś, byłoby to bardzo niekonsekwentne prowadzenie postaci. Domyślam się, że mimo wszystko to popsuje nieco relacje Andrzeja i Marty, i sporo namiesza w ich życiu, ale mam nadzieję, iż nie będzie to powód do ponownego rozpadu związku, skoro mecenas nie był świadom tego, że jest ojcem.
Poza tym ten wieczór, gdy mecenas przychodzi Martę przeprosić wyobrażałam sobie bardziej... dramatycznie. Byłam przygotowana na krzyki i zarzut "nie zapunktowałbyś na sali sądowej" (co sugerowała oficjalna strona serialu), a tu tylko sędziny stwierdzenie, że to tanie... Powiedziane zresztą w dość łagodny sposób. Zakończyło się bardziej pokojowo niż się spodziewałam.
I kolejny raz strona Emki tylko rozdmuchała całą scenę :zla:Standard. A wszystko tylko i wyłącznie po to, by wzbudzić w nas większe zainteresowanie, sprawić, byśmy bardziej na to oczekiwali i z niecierpliwością biegli przed telewizory. Reklama... Pamiętam jak kiedyś streszczenia podawały, że Ania zaśnie splatając ręce rodziców (odcinek, w którym Marcie wpadło coś do oka i Andrzej zawoził ją do okulisty), a tymczasem koniec odcinka wyglądał tak, że Andrzej czytał Ani przed snem Królową Śniegu. Fragment, który opowiadał jak najpierw Gerda zaczęła płakać, a później Kaj - i z jego oka razem ze łzami wypłynął odłamek szkła, więc chłopiec został odczarowany. Wszystko to usłyszała Marta stojąca w drzwiach sypialni. Miało być symboliczne, ale... Gdzie tu jakieś splecenie dłoni?
I kolejny raz strona Emki tylko rozdmuchała całą scenę :zla:Pamiętam jak kiedyś streszczenia podawały, że Ania zaśnie splatając ręce rodziców . Gdzie tu jakieś splecenie dłoni?
Swoją drogą... Andrzej zamawiający flaki i mówiący, że by się piwa napił - bezcenne <haha>
Na zdjęciu było, pewnie stwierdzili że to wystarczy,po co jeszcze to w serialu pokazywać. (Co za dużo to nie zdrowo <haha>)No tak, w sumie na to nie wpadłam <haha>
Należało się Marcie. Dobrze Andrzej powiedział, że sam by załatwił sprawę z Anią gdyby Marta nie leciała z tym od razu do Wiktora. Choć Wiktor prawie nic w związku z tym nie zrobił <haha>Ale przecież Wiktor powiedział Marcie, że to nie jego zasługa. Z drugiej strony aż tak się Marcie nie dziwię, pomyślała po prostu, że nie chce się przyznać, bo taki z niego skromny człowiek i nie oczekuje od niej wdzięczności. Pewnie też bym tak sądziła na jej miejscu. No bo skąd może wiedzieć jak było naprawdę? Ale wiemy już, że stanie się tak, jak stać się powinno i sędzina dowie się o wszystkim.
Nie, serio, od dzisiaj Wiktora lubię :D
Skąd od razu wiesz, że ma ona mentalność dziwki?Spojrzenia, mowa ciała, te ciągłe aluzje, że "skoki w bok nie są złe".... Przecież to widać. I teraz wyobraź sobie, że taka pani prawnik bierze udział jako adwokat lub sędzia np. w procesie rozwodowym...
byleby Marta w końcu wyprostowała swoje miny, a nie chodziła wiecznie skrzywiona z przecinkami zamiast oczu ;)
Do jej talentu aktorskiego nic nie mam, po prostu uważam, że jako aktorka nie ma tego "czegoś", co aktor powinnien mieć.To masz, czy nie masz "coś" do jej talentu?
Jakoś nie zuważyłam, żeby Ewa Bukowska grała jakoś podobnie do swojego męża. Skoro Marka Bukowskiego uwielbiam, a za wspomnianą panią nie koniecznie przepadam. To, że naśladuje męża grając akurat, moim zdaniem, nie działa na jej korzyść. Aktor powinnien być indywidualistą. Kreować postać we własny sposób ;)Podobny styl gry nie oznacza, że jeden małpuje drugiego.
Ten cały Wiktorek to jak dla mnie ciepły pajac z wybujałym libido (...) Bo nie ma co się oszukiwać - widać, że chce on naszą Sędzię zwyczajnie "zaliczyć" i pójść dalej.To raczej ktoś z... hmm... krótkodystansowców (zanim zaczął już skończył <szczerzy_sie>). Już na wstępie znajomości rzucił się na Martusię jak wygłodniały wilk kradnąc pocałunki a'la Don Żuan, czy inny Casanova a po dwóch, trzech spotkaniach zrobił się z niego amant nieśmiały niczym pensjonarka. Przecież on nie wie gdzie oczy podziać jak rozmawia z Martą. I jeszcze ta jego mina zawstydzenia. Tylko rumieńców mu na licach brakuje.
A wiecie co mnie rozbawiło? Uwaga Andrzeja o cenach pierogów. Kto jak kto, ale nie wiem czy on powinien narzekać na brak pieniędzy...W innych okolicznościach pewnie by nie narzekał. Tylko, że w tym przypadku facet podszedł do tego obiadu "kabaretowo". Postanowił zbojkotować spotkanie postawą "struganie wariata".
Ja to się w ogóle dziwię, że Andrzej wytrzymuje towarzystwo tego lepkiego lovelasa Wiktora, któremu raczej należałoby podbić drugie limo, skoro nic po pierwszej lekcji nie zrozumiał.(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FBrutal%2Fsmilie_b_321.gif&hash=8de42c10ca1ef0185ed00262fca4cc9a)Ale przynajmniej zasugerował Martusi powrót do męża, więc chwilowo zawieszam broń i przestaję go nie lubić <haha>
Boże, ja tęskniłam za Martą i Andrzejem, bardziej niż Marta.Eee tam, Marta tęskniła - bardzo, bardzo, bardzo :D Nie potrafiła się wcześniej do tego przyznać, ale naprawdę tęskniła - było to widać, szczególnie w odcinku 941. Zresztą jak sama powiedziałaś, a z czym w stu procentach się zgadzam:
Wymiana spojrzeń.. Uśmiechy, widać jak bardzo musieli za sobą tęsknić no i ten uśmiech Andrzeja. Nie zamienili słowa, a tak dużo można było zobaczyć.Z tym, że wydawało mi się, iż Marta coś tam na początku do niego jednak mówiła <usmiech>
Mam tylko jedno pytanie - co Dominika Ostałowska zrobiła ze swoimi ustami?
Mam tylko jedno pytanie - co Dominika Ostałowska zrobiła ze swoimi ustami?
To chyba raczej ona nie pociąga Pana Wieczorka :D Z całym szacunkiem ;)
Faceta może pociągać seksualnie u kobiety wiele rzeczy, niekoniecznie wymuskany wygląd.
Nareli jest jeszcze bardzo młoda, ale Ty? <olaboga>A ja już jestem stara i nie wiem co go może pociągać ;)
Nareli, obejrzałam niedawno kolejne dwa odcinki, Isia w nich już bez aparatu śmieje się "pełną gębą" ;)
Nareli, obejrzałam niedawno kolejne dwa odcinki, Isia w nich już bez aparatu śmieje się "pełną gębą" ;)W odcinku 943 też jest Marta? Kurcze, przeglądałam pobieżnie i wydawało mi się, że nie ma...
Tęskniłam za nią...ech, niech stracę, za takimi scenami z Bucem też <serduszko> Skoro mecenas potrafi wykrzesać z Marty tyle radości to mogę powiedzieć, że w pełni go zaakceptowałam.Wow! Cóż za wyznanie! :D
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimageshack.us%2Fa%2Fimg651%2F170%2Fmarta2j.th.jpg&hash=cfbf874b8959e98a149f5152d9f542cc) (http://imageshack.us/photo/my-images/651/marta2j.jpg/)
Zakochałam się w tym uśmiechu! <serduszko>
Dominika Ostałowska to aktorka z takim doświadczeniem, że nie wierzę, po prostu nie wierzę, że aparat tak bardzo utrudnił jej funkcjonowanie.Jakieś nieuzasadnione kompleksy?
Po prostu zrobiła wiele hałasu o nic i w moich oczach dużo przez to straciła. Niech teraz nadrabia...Zgadzam się. Aczkolwiek nadrabiać to już zaczęła <zauroczony>
W kulisach już miała dłuższe włosy - sięgające prawie ramion - mam nadzieję, że niebawem ją taką będziemy oglądać w serialu ;)