Maria wyjdzie z tego? Znajdzie się jakimś cudem penicylina dla niej?
Czy matka Wandy odnajdzie córkę dopiero w teatrze?
Spoiler
Maria wyjdzie z tego. Penicylina się nie znajdzie, ale wszystko będzie szło ku lepszemu. <o_tak> W dzisiejszym odcinku, nie ma już mowy o lekach, jest tylko mała scena, w której Otto mówi Marii, że chce wracać do siebie do Wrocławia, na co Maria odpowiada, że musi wracać do Warszawy.
Niestety nie pamiętam, czy matka Wandy spotkała się już z córką w tym odcinku, chyba jeszcze nie.
Mocna ta scena ze śmiercią Romka.. ale widać było, że coś jest nie tak, nie ucieszył się nawet na widok Janka.. doznałam szoku bo nigdzie wcześniej o tym nie czytałam...
Powtórka jest też dziś w TVP Seriale, ale nie wiem o której godzinie ;)
Co do Lenki...
Spoiler
Przeżyje. W necie krążą zdjęcia Lenki z synem no i czytałam opis, co czeka tę bohaterkę w tej serii :)
M. Cielecka póki co ma taką lichą tę rólkę, mało jej coś... ;)
Mało, nie mało, ale coś czuję, że nam się rozkręci w tej serii. W końcu jest nie byle kim, a to czasy komunistyczne w końcu :)
Spoiler
Poczytałam troszeczkę na stronie fanów Cichociemnych i ze streszczeń wynika, że troszeczkę jej jednak będzie :)
Ufał jednak, że z czasem wciągnie mnie to równie mocno jak poprzednie serie :) i...więcej Marii i Otto proszę <skacze>
Myślę, że Twoje prośby zostaną wysłuchane <tak> W następnym odcinku są aż 4 sceny z ich udziałem. Bardzo ładne i ciekawe.
Spoiler
Wrócą do Warszawy. Tym razem będzie bardziej widać przywiązanie, przyjaźń Marii do Otta. Niemniej jednak Otto, znów pokaże, że zależy mu na kontakcie z Marią oraz, że chce być przy niej.
Szkoda, że Lena nie zna Marii...bo nie zna, prawda?
Też mi się wydaje, że nie zna. Nie przypominam sobie takiego momentu z poprzednich serii, żeby się kiedyś spotkały.
Dla wszystkich, którzy są ciekawi, co wydarzy się dalej, streszczenia kolejnych odcinków:
Odcinek 61 - MAJOR ZWONARIEW
Spoiler
Z leśniczówki pod obstawą KBW wychodzą wszyscy aresztowani tam działacze podziemia. Podczas transportu udaje się zbiec Bronkowi, Krawcowi i dwóm partyzantom. Maria rozpoczyna pracę w szpitalu. Jej pacjentką jest Ruda, przywieziona z raną postrzałową. Konieczna jest operacja. Maria wbrew zakazowi dyrektora szpitala prosi o pomoc doktora Kirchnera. Ada Lewińska świętuje wielki sukces, przywódcy podziemia zostali ujęci. Wzywa pułkownika Wasilewskiego, który nic nie wiedział o tajnej obławie KBW. Wasilewski dowiaduje się, że major Zwonariew, jeden z asów radzieckiego wywiadu, będzie od tej pory pomagał mu w śledztwie. Michał Konarski zostaje zamknięty w celi, w której przebywa Lars Rainer. Janek i Bolek nadal poszukują mężczyzn z fotografii, na której widać też Lenę. Bronek i Krawiec z kolegami starają się uciec przed obławą KBW. Jedyna droga prowadzi na pole minowe.
Odcinek 62 - WRÓG CZY SOJUSZNIK
Spoiler
Bronek nie może dojść do siebie po śmierci kompanów. Janek pogrąża się w depresji, nie może darować sobie, że zginęli przez niego ludzie. Karol przesłuchuje Kobrę, obiecuje, że po ujawnieniu miejsca ukrycia archiwum, zwolnią brata Kobry z radzieckiego łagru. Kobra w końcu się łamie. Wskazuje miejsce, jednak okazuje się, że archiwum zostało wcześniej ewakuowane. Ruda odzyskuje przytomność, daje Marii adres mieszkania, gdzie spotyka Władka. Bronek i Władek zjawiają się u Karola. Grożą mu śmiercią przez powieszenie. Karol jest przerażony i zgadza się przekazać Michałowi gryps i broń. Marii udaje się wprowadzić Władka do szpitala do Rudej. Janek zaczyna śledzić Wasilewskiego i dociera do jego domu. Wasilewski jedzie do swojej matki, u której Lena zostawiła Jasia i porywa dziecko.
Odcinek 63 - CHŁOPIEC Z KARABINEM
Spoiler
Bocian przesłuchuje Rainera. Niemiec próbuje wzbudzić u Ubeka zainteresowanie swoją kartą przetargową, jaką jest archiwum AK. Rainer, twierdzi, że nie pamięta dokładnie miejsca, wskazując Władysława Konarskiego jako osobę, która zna dokładne miejsce ukrycia dokumentów. Władek tymczasem czeka w umówionym miejscu na Karola, który jednak nie zjawia się. Bocian kolejny raz ośmiesza i upokarza Wasilewskiego. Na dodatek przeciąga na swoją stronę Karola. Bocian organizuje przeniesienie więźniów Rainera, Michała, Orlickiego, Brodowicza i Celiny. Wasilewski chce poznać miejsce przeniesienia więźniów, jednak Bocian nie zgadza się na ujawnienie tej informacji. Sekretarka Kazimierza, Danuta, donosi na swojego szefa Karolowi. Kazimierz spotyka się z Adą i podczas intymnej rozmowy dowiaduje się o niechlubnej tajemnicy z przeszłości Ady. Ubecy w końcu wywożą ze szpitala Rudą mimo protestu Marii.
Oj, będzie się działo...
Lena i Maria mogły się nie spotkać a scenarzyści mogli by pokazać, że się obie panie znają, ni stąd ni zowąd. Znamy takie numery. Na szczęście scenarzyści tego serialu pilnują skrupulatnie takich rzeczy, trzymają poziom i mam nadzieję, że tak będzie do końca. Lena i Maria nie mają prawa się znać, ale...czasami od słowa do słowa, gdyby razem rozmawiały przypadkiem...mogły by dojść po nitce do kłębka.
Ale zdziwiła mnie trochę reakcja Leny na Marię. Wyglądało to tak, że się znają, ale Lena tak jakby się przed nią chowała, nie chciała z nią rozmawiać.. i nie wiem czy to jest zbieg okoliczności, coś w tym musiało być...
Oglądałam kolejny odcinek...
Spoiler
To jednak był fotomontaż.. Janek sprawdził to swoim doświadczonym okiem :D najzwyczajniej w świecie - chcieli, aby Janek zaprowadził ich do tych mężczyzn z fotografii, wiedzieli że Janek w ten sposób będzie szukał Leny...
I cholera.. zaskoczyła mnie śmierć Krawca.. chociaż wydało mi się to dziwne, że przez całe to pole minowe tak uważnie się czołgał, aż w końcu pod koniec tak na luzie sobie wstał i poszedł jak gdyby nigdy nic i.. BUM.. krawca nie ma.. ale myślałam że będzie jeszcze potrzebny...
Fakt, w wywiadzie Karolina Gorczyca wspomina o tym, że powstaje scenariusz VI serii. Jak będzie, zobaczymy... <tak>
Dla ciekawych co będzie dalej, streszczenia kolejnych dwóch odcinków:
Odcinek 64 - KONIEC TEJ MIŁOŚCI
Spoiler
Bronek, Władek i Janek docierają do Woronina, gdzie według Karola przetrzymywani są członkowie podziemia. Helena napastowana przez Wasilewskiego decyduje się ostrzec Kazimierza. Wasilewski dostaje zlecenie obserwacji i ochrony zbliżającej się premiery "Ślubów panieńskich". Rainer przekazuje Władkowi plan pomieszczeń więziennych, liczy na pomoc przy odbiciu. Kolejny raz wspomina o Archiwum AK. Lena próbuje być miła dla Wasilewskiego i uśpić jego czujność. Władek prosi Wandę o pomoc i wstawiennictwo u Karola, gdyż tylko on może wiedzieć, gdzie wywieziono Rudą. Ada niespodziewanie odwiedza Kazimierza. Adzie wyrywa się, że major Zwonariew był obecny przy katyńskich egzekucjach. Kazimierz zdaje sobie sprawę, że za sprawą mordu na polskich oficerach stali Rosjanie. Karol przekazuje Wandzie informację o Rudej. Doktor przekazuje chłopakom instrukcje z Londynu dotyczące Archiwum, które bezwzględnie ma się znaleźć poza zasięgiem NKWD i UB.
Odcinek 65 - JA ZOSTAJĘ
Spoiler
Rainer przekonuje Władka, że Major Zwonariew nie zna prawdziwego miejsca ukrycia archiwum. Bronek, Michał i Władek obserwują miejsce, w którym przetrzymywana jest Ruda. Planują akcję odbicia. Major Zwonariew żąda od Lewińskiej zwolnienia Wasilewskiego z pełnionych obowiązków. Ada odmawia. Otto Kirchner dostaje od dyrekcji pismo z żądaniem, aby w ciągu 24 godzin opuścił Polskę. Doktor przekazuje chłopakom plany przerzutu do Czech. Wszyscy wiedzą, że wyjazd może okazać się ostatecznym pożegnaniem z Ojczyzną. Kazimierz zdecydowany jest opuścić Warszawę, wcześniej żegna się z Heleną przekazując jej zaproszenie na premierę. Bronek terroryzuje kierowcę Wasilewskiego i sam zajmuje jego miejsce. Razem z Jankiem udają się do sierocińca, gdzie według słów kierowcy ma znajdować się Jasio. Bronek, Władek i Michał przygotowują się do akcji w teatrze. W trakcie uroczystego przemówienia dyrektora teatru cichociemni odpalają lonty, karbidowy dym zasnuwa scenę, co umożliwia uprowadzenie zaskoczonego Majora Zwonariewa.
Mam nadzieję, że tytuł odnosi się do sytuacji w jakiej znajdzie się Otto. Nie chciałabym, żeby wyjeżdżał. Poza tym, p. Jacek Mikołajczak w wywiadzie wspominał, że Otto zostanie z Marią w Warszawie... <boi_sie>
A więc... podzielam Wasze zdanie na temat Ryszkowskiego. Widząc jego rozmowę z Wanda coś czułam, że wesoło nie będzie...ale w życiu nie pomyślałam, że popełni samobójstwo! Niby był zdrajcą, ale jednak pomagał "naszym". spodziewałam się raczej, że poprosi wandę, aby mu pomogła, bo ma spalone za sobą wszystkie mosty.
Szczerze powiedziawszy...szkoda :)
Tez obejrzałam już ostatni odc. i...oj wiele zawirowań :) Trzyma w napięciu
Spoiler
i oczywiście dzieją się tam też bardzoooo przyjemne cudowne rzeczy jak...pocałunki!!
Przychodzę sobie tutaj z nowościami.
Więc gdyby ktoś chciał to zwiastun znajduje się na stronie czashonoru.tvp.pl
I mam dwa streszczenia odcinków :
Odc 66
Spoiler
odc. 66 - "Powrót"
Jest rok 1946. Polskie podziemie antykomunistyczne jest rozbite i podzielone. W miejscu rozwiązanej Armii Krajowej działa wiele organizacji, które nie mają ze sobą kontaktu. Część prowadzi działania na własną rękę. Gdy do oddziału Władka przybywa kurier z wiadomością o planowanym spotkaniu dowódców antykomunistycznego podziemia, Władek bez wahania rusza do Warszawy. Wanda z Bronkiem mieszkają w Londynie. Obojgu nie jest łatwo, ale Wanda chciałaby budować w Anglii nowe życie. Bronek w jednym z pubów rozpoznaje znajomą twarz dawnego szpicla gestapo, Karkowskiego, błyskawicznie rzuca mu się do gardła >i pakuje w problemy. Marii, zatrudnionej w jednym z działających na terenie Warszawy szpitali, trafia się niecodzienna pacjentka, jest nią Ada Lewińska. Konarska próbuje wykorzystać sytuację i prosi minister bezpieczeństwa o wstawiennictwo w sprawie przyjęcia do pracy w szpitalu Otta. Lena samotnie wychowuje Jasia. Stara się jakoś ułożyć sobie życie po stracie Janka. Studiuje architekturę i pracuje w Biurze Odbudowy Stolicy pod troskliwym okiem profesora Majerskiego. Regularnie odwiedza też grób Janka, nie potrafiąc odciąć się od przeszłości. Celina i Michał mieszkają w Monachium. Celina pracuje jako ceniona tłumaczka przy procesach norymberskich. Michał jako doświadczony działacz podziemia z szeroką siatką kontaktów w kraju zostaje wyznaczony na oficera łącznikowego w ramach misji prezesa Janisza, mającej na celu zjednoczenie wszystkich organizacji niepodległościowych działających na terenie Polski. Po przekroczeniu granicy, przejmuje ich umówiony przewodnik. Zostaje jednak szybko rozszyfrowany przez Michała jako człowiek podstawiony przez UB. Dochodzi do strzelaniny, podczas której Janisz zostaje ranny. Rozkazuje Michałowi uciekać z plecakiem wypełnionym pieniędzmi, które mają zostać rozdzielone między walczące z aparatem państwa oddziały.
Odc 67
Spoiler
odc. 67 - "Misja"
Ranny Janisz trafia do szpitala pod opiekę Marii. Od razu wiadomo, że to nie jest zwykły pacjent. Pułkownik Jabłoński z UB jest zdeterminowany, by uczynić wszystko dla ratowania życia Janisza. Do tajnego ośrodka rządowego na dywanik radzieckiego pułkownika Lebiediewa wzywani są na zmianę Lewińska z Jabłońskim. Jabłoński oświadcza Lewińskiej, że odnalazł jej zaginioną podczas wojny córkę Katię. Ma sprowadzić ją z Lublina, gdzie dziewczynka przebywa pod opieką sióstr zakonnych.Celina otrzymuje od Amerykanów propozycję: dostanie wizę do Stanów Zjednoczonych, jeśli zgodzi się pojechać do Polski z pewną misją. W Warszawie ukrywa się niemiecki fizyk Blachnitzky będący jednym z konstruktorów niemieckich pocisków rakietowych V 1 i V 2. Amerykanom bardzo zależy na przejęciu Blachnitzky'ego. Władek przychodzi na konspiracyjne spotkanie dowódców oddziałów partyzanckich. To tam miał dojechać Janisz. W zaistniałych okolicznościach musiał zastąpić go Michał. Bracia Konarscy zdumieni i szczęśliwi padają sobie w ramiona. Michał prosi matkę o ustalenie, do którego szpitala trafił Janisz. Maria potwierdza, że ostatnio w jej szpitalu pojawił się szczególnie strzeżony pacjent. Do mieszkania Wandy i Bronka przychodzi pułkownik Chodkiewicz. Proponuje Bronkowi udanie się za Karkowskim do kraju i wykonanie na nim wyroku w imieniu niefunkcjonującego już sztabu Naczelnego Dowództwa.
I jakieś parę zdjęć z fc Cichociemnych http://fanklubcichociemni.pl/index.php/galeria-zdj?view=album&album=5911543737671559841&page=1 (http://fanklubcichociemni.pl/index.php/galeria-zdj?view=album&album=5911543737671559841&page=1) :D
Celina oskarża Lenę... Czy ona jest normalna? Gdyby Lena była szpiegiem to czy narażałaby swoje życie w podziemiu? Pamiętamy akcję na niemieckim dworcu? Pamiętamy "pobyt" na Pawiaku?
E tam, mnie też Lena od pewnego czasu wydaje mi się być nieco podejrzana. Ustawiała się trochę z wrogiem, pamiętasz tego gościa co się opiekował nią i Jaśkiem? Teraz kontakty ze swoim wykładowcą. Nic dziwnego, ludzie się zmieniają i trudno jest im się odnaleźć w powojennej Polsce, więc każdy dla każdego zaczyna być podejrzany.
To samo powinno być z Januszem, nie wiem dlaczego Maria przywitała go tak czule (i czulej się z nim obchodziła niż z Otto). Pojawienie się "znikąd" pewnych bohaterów jest podejrzane, bo skupisko tak wielu ludzi, którzy przeżyli wiele obozów, w jednym miejscu - trochę magiczne. Ale mam nadzieję, że Janusz mimo wszystko nie zaszkodzi Marii jakoś szczególnie, i tak ma kobieta problemów niemało. Ja czekam tylko na ten moment, gdy Otto w końcu powie jej co jest nie tak, bo długo tego nie mogą pociągnąć. Marysia czuje, że traci grunt pod nogami, bo Otto jaki jest taki jest, ale był dla niej podporą, a teraz widzi że coś jest nie tak, ale nie może mu pomóc, wesprzeć go.
Spoiler
W kolejnym odcinku Maria po rozmowie z Otto sięga do szafki z lekami, nie wygląda to na przypadkowe zażycie czegoś na ból głowy. Nie mogę się doczekać tego wątku.
Spoiler
odc. 78 Przysięga i Rozkaz
Michał z olbrzymim trudem dochodzi do siebie po śmierci Celiny. Maria namawia synów, by wyjechali na Zachód, robi to z tym większym zapałem, że w szpitalu pojawił się pacjent, który szmugluje ludzi przez granicę. Tymczasem Janisz jest w stanie krytycznym. Maria robi wszystko, by go uratować. Michał odnajduje list Janisza, który ma przeczytać po jego ewentualnej śmierci. Władek musi odbić z więzienia Rudą. Bronek przekonuje przyjaciela, by walczył o Rudą w obcy im do tej pory sposób, bez żadnych zasad. Władek decyduje się na brutalną zagrywkę. Niespodziewanie to ważnym osobom ze szczytów władzy zależy teraz na uwolnieniu Rudej; to jednak okazuje się znacznie trudniejsze, niż można się było spodziewać. Rainer, widząc że żaden szantaż ani tortura nie działa, uwalnia Woźniaka. Liczy na to, że ten w podzięce za umożliwienie mu zemsty na Karkowskim i niewiernej Emilii, podzieli się dolarami. Uwolniony Woźniak spotyka się z Bronkiem mają teraz wspólne cele... Michał idzie na cmentarz po pieniądze, które przywiózł z Niemiec dla podziemia. Dopiero teraz odkrywa, że plecak zniknął... Krupski, podwładny Woźniaka, rozpoczyna wielką serię aresztowań. Lista nazwisk jest zaskakująca. Okazuje się, że zatrzymania są wynikiem zeznań jednej osoby. Bezbronny i zrezygnowany po śmierci syna Otto dowiaduje się, że ma wyjechać na kurs, po którym zostanie wysłany do Niemiec jako szpieg. Otto nie widzi dla siebie żadnej przyszłości, chce popełnić samobójstwo. Władek, Bronek i Michał zastawiają zasadzkę na konwój, który transportuje Rudą. Konspiratorzy mają ze sobą swoją polisę bezpieczeństwa, mającą zagwarantować powodzenie ich akcji.
No i cholera jasna! Nie mogli zabrać drugiego więźnia ze sobą? Wątpię, żeby syn Otto przeżył...
Spoiler
No jak wątpisz skoro prosiłaś mnie dzisiaj o to streszczenie, a tam jak byk jest napisane :D
Spoiler
Napisałam tak bo nie chciałam spoilerować :P
Czyli tak jakbym się czuła po obejrzeniu odcinka, a przed czytaniem streszczenia ;)
Spoiler
Serio potrafisz to oddzielić? :D Ja kompletnie nie, więc staram się tutaj nie udzielać, bo zawsze oglądam przedpremierowo, a poza tym odkąd dowiedziałam się co powiedział pan Jacek Mikołajczak na spotkaniu z fankami ostatnio - to już w ogóle nie mogę niczego oddzielić. I martwię się o tego Otto strasznie :(
No i cholera jasna! Nie mogli zabrać drugiego więźnia ze sobą? Wątpię, żeby syn Otto przeżył...
No właśnie! Jeśli był więziony przez ubeków to znaczy, ze swój i się zabiera ze sobą! Ale zła byłam :P
Spoiler
No mówicie co p. Jacek mówił! Ja tu normalnie w nerwach siedzę. Jak tak można było ten watek zagmatwać. Ale, ale...ogólnie brakuje mi trochę czułości między nimi tak jak w czasie wojny. jakiś gest, uśmiech. Trochę to odleciało
Co do Toli to tez się gubię. Jeśli chodzi o numery to chyba dobrze są wytatuowane z tego co się orientuję. Ale ona mi teraz mocno na szpicla wygląda. Tu za tą kobieta co dla Niemców pracowała pobiegła, tu awantury robi, kradnie...nie nie, nie podoba mi się, ale...niedługo zostanie to wszystko zweryfikowane :)
Co do czasów powstania to...chętnie bym to zobaczyła :) z drugiej strony wiadomo, że nasi bohaterowie by przeżyli, a tak ciągle mamy dawkę niepewności...co teraz...
Zobaczymy co wymyślą.
A więc Cukierku, pan Jacek...
Spoiler
generalnie mówił ponoć niewiele, ale powiedział że zakończenie jest bolesne, ale słuszne. Słuszne czyli będzie wynikało z fabuły. Tak ja to rozumiem i niestety dla mnie jasne staje się to, że Otto rzeczywiście popełni samobójstwo w finałowym odcinku. W związku z czym moje serce pęka na tysiąc kawałków :(
O dzięki Justek, ale, ale....nie ma co dramatyzować przed ostatnim odcinkiem!
Spoiler
A może słowo "słuszne" miało oznaczać jedynie, że Otto nie da sobą manipulować i zerwie współprace z ubowcami i wyjedzie z Maria? Trzeba być optymistą! Bo jeśli nie to tylko pozostaje nam <beczy>
No to tak...
Spoiler
Nie miałam jeszcze czasu aby obejrzeć zbyt dokładnie, ale z tego co pamiętam to najważniejsze rzeczy:
- ginie syn Otta - Hans...najgłupsza możliwa śmierć :P Bardzo przykrym pomysłem jest też to, że Hans martwy zostaje przewieziony do szpitala, w którym widzą go Maria i Otto - tak biedny tulił zwłoki poturbowanego syna :(
- rozprawa Rudej dobiega końca, zostaje skazana na śmierć, ale Dziunia jest obecna przy ogłaszaniu wyroku, więc od razu biegnie powiedzieć o tym wszystkim chłopakom i Celinie, a oni od razu chcą działać
- w ostatnich sekundach ginie Celina, też smutna śmierć :( Gdyby nie to że czytam spoilery - w życiu bym się tego nie spodziewała. Mało brakowało a trafiłby Wandę! Ech!
- wychodzi na jaw cała prawda o Toli, która tak naprawdę obozu to chyba na oczy nigdy nie widziała :P
- Woźniak w końcu dostaje za swoje i dobrze, dziwne by było gdyby taka menda przez cały serial się uchowała bez niczego :P
Justek, od dziś będziesz moim guru! Dzięki :P
Spoiler
Kurcze no!
-Czyli na akcji z Ottem i zwłokami będę płakać
- Na akcji z Celiną mozliwe, że tez...zwłaszcza, że ta kula nie mogła trafic Wandy
- Toli to nie cierpię! No nie ufałam jej i widać prawidłowo
oj, oj...to się będzie działo....
Spoiler
Ja się śmiałam :D ale ja to ja! Chyba taka reakcja na stres była. Hans pojawia się w bezsensownych okolicznościach, umiera jeszcze gorzej. Naprawdę nie potrafię zrozumieć sensu wprowadzenia tej postaci do serialu. Dlaczego scenarzyści usiłują dokopać Otto, przecież to taka fajna postać jest, tak długo walczył o miłość Marii :(
A na scenie z Celiną ciężko jest w ogóle się wzruszyć, bo wszystko dzieje się tak szybko. Mnie na pewno wzruszy kolejny odcinek, nie dość że Otto biedny to i Władek...ginie dziewczyna jego brata, dowiaduje się o tym że jego narzeczona zostaje skazana na śmierć. Szkoda mi jego i Marii. Szczególnie że ją to w ogóle wykorzystują stale, w tym następnym odcinku Michał wpada do mieszkania jej i Otto krzycząc, że MUSI im pomóc z Janiszem :P Jakby własnych problemów mało miała...
Spoiler
Ja w swojej naiwności myślałam, że "Wujek z lasu" to ostatni odcinek, więc sobie wykupiłam oglądanie w Ipli (dobra tam, tylko 5 zł) i jestem już po ;)
Zgadzam się z Justkiem - śmierć Hansa bezsensowna, chociaż nie wiem czy goniący do Polacy nie skatowaliby go za kradzież butów. Więc już nie wiem co gorsze.
Śmierć Celiny przykra tym bardziej, że gdyby Bronek nie krzyknął - to może kula trafiłaby w Wandziunię ;)
Dobrze, że Tolka została zdemaskowana, mam nadzieję, że Osyda w ostatnim odcinku już się nie pojawi. I dobrze mówiłam, że numerek ma trochę za wysoko wytatuowany.
Żal mi strasznie Rudej.
I wiecie kogo było mi jeszcze żal? Woźniaka. Wiem, nie powinno, ale miłość jego życia go zdradza i jeszcze wpakowała go w tortury. Nie ma co, niezła babka.
Dobrze, że chociaż Lenka została uwolniona.
PS Właśnie się natknęłam.
http://superseriale.se.pl/seriale/czas-honoru-6-sezon-smierc-bronka-lars-rainer-zabija-bronka-w-ostatnim-odcinku-czasu-honoru_365537.html (http://superseriale.se.pl/seriale/czas-honoru-6-sezon-smierc-bronka-lars-rainer-zabija-bronka-w-ostatnim-odcinku-czasu-honoru_365537.html)
Do dupy jest Peru!
Najpierw Janek, teraz Bronek. O nie!
Rzeczywiście rozmowa do spoilerów się przeniosła, ale spokojnie..."nic ciekawego tam nie ma" <beczy>
Spoiler
Kurcze, kurcze! Mówiłam, że Rainera było trzeba wcześniej odstrzelić i byłby spokój!
Ale ten ostatni odc. zapowiada się "śmiertelny"
Mam tylko nadzieję, ze chociaż Otto z próby samobójczej się "ocknie" albo ładnie uratuje go Marysia <serduszko>
Hmy głowy odciąć sobie nie dam za tych synów Otto :) tak przynajmniej do dnia dzisiejszego mi się wydawało. Jeśli nie to dobrze, że wyprowadziliście mnie z błędu :P
A to, że ma żonę to też mi się wydaje, że specjalnie ukrywał. W końcu...zabiegał o Marysię :)
Post Merge: Listopad 18, 2013, 19:56:06
Sorry, że post pod postem, ale ...ale nie mogę z tych emocji!
Właśnie obejrzałam ostatni odcinek...masakra! Ten mini spoiler co Maleńka wrzuciła się nie sprawdził praktycznie w żadnym procencie.
Spoiler
Nie wierze w to co się stało! Watek Marysi i Otto...no nie! jak tak można było potraktować ich miłość! Nie zgadzam się!
Uwolnienie rudej... zdrada za zdradą i zdrada pogania...co też się działo w tej Polsce
I Osyda! No teraz to tej aktorki już w ogóle nie będę lubiła! Co za....gnida dworska jak to w Janosiku mówiono!
Miniony odcinek i śmierć Celiny to pikuś z tym co się będzie dopiero działo. Szkoda mi jej. Zwłaszcza, że to głupi sposób na śmierć...
Widzę Cuks, że mnie ubiegłaś ;)
Spoiler
Obejrzałam odcinek 78. Czy był ostatni?
Na to wygląda. Ale dużo rzeczy, którymi nas karmili bajkopisarze z gazet, się nie sprawdziło.
Przede wszystkim - nikt nie zastrzelił Bronka! :) Uff... Całe szczęście, bo po Janku był to mój drugi, ulubiony bohater w tym serialu.
No i Rainer przeżył.
Na szczęście AK zdołała zabić Karkowskiego.
A aresztowania? Aresztowano Wandę <pompony>, Woźniaka, matkę Wandy, Panią Zosię... Dzięki zeznaniom... Toli! No takie to trochę na wyrost, bo podobno była aresztantką na Pawiaku.
Otto się nie zabił, wyjechał do Niemiec, ale pożegnanie z Marią wskazywało na to, że będzie się starał do niej wrócić.
Odbili Rudą, aż się wzruszyłam jak wyszła do Władka z więźniarki, ale niestety przy oddawaniu córki minister Lewińskiej, zastawiono zasadzkę i prawie wszyscy z brygady Władka zginęli.
Odcinek kończy się na niedopowiedzeniu... Bo nie wiadomo czy Bronkowi, Władkowi, Michałowi i Rudej udało się uciec...
Ale odcinek naprawdę dobry! Będzie mi bardzo brakowało Czasu honoru <papa>
Mnie na innym...
Spoiler
Zła jestem, że Tolce wszystko na sucho ujdzie.
Wspaniały news, który wcześniej zapodałam, został usunięty. Pewnie im wstyd było, że takie bzdury wypisywali.
No i Michał niby kiedy przebaczył Lenie? Krył ją, że niby UB zabrał pieniądze (w istocie, finalnie tak było), ale nie widziałam żadnego pojednania. A tak wypisywali, że po śmierci Celiny, Michał i Lena znowu się do siebie zbliżą i się nie sprawdziło.
I tak najlepszy w filmie jest wątek Marii i Otta <skacze>
Spoiler
Michał mało, ze nie przebaczył to na koniec jej powiedział, że nie chce jej znać. No nie dziwię się w sumie.
A wątek Toli to rzeczywiście nieporozumienie. W sensie, że dla mnie. Bo jak tak można?! I jeszcze bezczelnie stała przy aresztowaniach i patrzyła na ludzi, którzy tyle serca jej okazali
Normalnie łzy mi popłynęły na pewnym wątku.
Ja spłakałam się jak już dawno tego nie robiłam oglądając jakiś serial. Niby "Czas honoru" śledzę od stosunkowo niedawna, ale bardzo się zżyłam z tymi bohaterami.
Spoiler
I nie wiem czy nie lepiej byłoby gdyby Otto rzeczywiście popełnił samobójstwo :P Byłoby dramatycznie, łzawo, ale jednak sensownie. Maria by cierpiała, ale byłoby wtedy widać, że go kochała. A tak? Zabolało mnie bardzo ich rozstanie. Zmiażdżyła mi serce ta scena, słowa Marii - jakby nie dające mu żadnej nadziei na to, że jeszcze się spotkają. Poza tym brak pocałunku (a skoro widzą się niby ostatni raz to jednak mogli sobie na to pozwolić), nawet się nie uścisnęli - gest Marii był ładny, owszem, spojrzenie znaczące, ale mogli dodać tutaj więcej smutku, dramatyzmu, może nadziei. Bo tak to...Gdzie się podziała Marysia, która mówiła że nie pozwoli aby ją zostawił? Moje ideały sięgnęły bruku, bo spodziewałam się że to miłość na zawsze, trudna, wymagająca poświęceń, ale takich poświęceń na które stać obie strony. Otto przez ten cały czas, gdy tułał się z nią, potem wrócił do Polski - ryzykował, ledwie z życiem uszedł, stracił syna. A ona nie potrafiła wyjechać z nim? Po tym wszystkim co ich łączyło? Mam chwilę zwątpienia czy przypadkiem nie żyłam nadinterpretacją tego co jest między nimi :( Że mnie się coś ubzdurało, a scenarzyści pod koniec pokazali mi, że to nie było coś tak wzniosłego jakby się zdawało.
No i nie rozumiem dlaczego Otto się uśmiechał, śmiał, Maria to samo. Ja płakałam, a oni się śmiali? Chyba bardziej się w nich zakochałam niż oni w sobie wzajemnie :P
Spoiler
Oglądałyśmy ten sam odcinek?
Dla mnie była w ich pożegnaniu jakaś nadzieja, że się jeszcze spotkają. W ich wzroku można było dużo zobaczyć - przede wszystkim to, że się kochają i będą ze sobą. Ona nie mogła z nim jechać - wiadomo - synowie w Polsce, którzy nigdy z kraju nie wyjadą, ona to samo...
A jeszcze co do odcinka... Nie sądzicie, że Dziunia to wielka egoistka. Michał stracił Celinę, Rudą czekała śmierć przez powieszenie, a ta pyta się
Bronka ile to jeszcze będzie trwało? Grunt to pilnować własnego tyłka, a że koleżanka ma być powieszona to... No trudno, bywa. Brakowało mi tylko - "wyjedźmy do Świnoujścia".
Spoiler
Wiesz co, Maleńka, też miałam mieszane uczucia...początkowo skupiłam się na słowach Otto, że zawsze będzie na nią czekał - i to rzeczywiście było cudowne, kocham go za to, a w ustach JM to w ogóle bajeczne wyznanie :D Zaraz po "Wiesz że dla Ciebie zrobiłbym znacznie więcej" to chyba moje ulubione w jego wykonaniu :) Tylko dlaczego ona powiedziała mu, że nigdy nie wyjedzie, bo jest taka sama jak jej synowie? Gdzie tutaj miejsce na nadzieję? Chyba tylko w jej spojrzeniu i jego uśmiechu. Zabolały mnie jej słowa, jego też powinny. Mogła powiedzieć cokolwiek innego. Albo nie mówić nic. Pocałować. Przytulić. Spojrzeć głęboko w oczy.
A już najlepiej byłoby gdyby wyjechali razem, nawet gdyby to była ucieczka, nawet późną nocą, ryzykując tym samym życie. Albo gdyby ona zrobiła jak on swego czasu w Breslau tylko trochę w innym kierunku - w ostatniej chwili zdecydowałaby się na wyjazd.
Ale to moje marzenia, po prostu zaangażowałam się w ten wątek bardzo, w końcu on jeden interesował mnie od początku do końca - to on mnie wzruszał, przyprawiał o miłe dreszcze i zachwyt nad ludźmi, którzy - choć tak różni, szczególnie w obliczu wojny - znaleźli coś, co ich połączyło i od początkowej niechęci (ze strony Marii oczywiście) i lęku - przeszli do czegoś tak pięknego.
Spoiler
Hmm... Może chodziło jej o to, by po tym kursie wrócił do niej do Polski bo już się zżył ze środowiskiem, z pracą, ze wszystkim.
Już nie wiem...
A to lecimy dalej na spoilerach <skacze>
Spoiler
Podobnie jak Justek dla mnie ten wątek był miłościa idealną. Tyle razem przeszli, tyle przetrzymali, a tu nagle bum i nie ma ich.Przecież Otto nawet dla niej obóz przeżył, bronił w każdej chwili, a teraz zostawia samą bez opieki? No halo! To nie ten Otto, chyba go podrobili.
I on nie jedzie na żadne szkolenie. On jedzie z Czerwonym Krzyżem czyli z tym przemytnikiem ludzi. On po prostu ucieka od komunistów, ale nie rozumiem dlaczego. Mogli we dwoje gdzieś wyjechać w inne rojony kraju... szkoda mi ich, ale może to furtka dla scenarzystów, że jeszcze coś będzie...w końcu ostatnia scena nie daje odpowiedzi co dalej z głównymi bohaterami.
Wanda rzeczywiście widzi tylko siebie. Chodź przy aresztowaniu chociaż klase pokazała i wyszła bez jakis "to nieporozumienie"
Szkoda za to mi jej matki.Tak jak w poprzednich sezonach mnie wkurzał, to w tym zaczęłam ją lubić. A tu masz...
Dawno nie było takiej rozmowy na temat Marii i Otto, o ile kiedykolwiek tak rozbudowana była :D
Spoiler
W większości zgadzam się z Justkiem. Co my wczoraj przeżyłyśmy czekając na odcinek <haha> Ze skrajności w skrajność. W końcu jednak zwyciężył smutek. Zakończenie tego wątku, jak dla mnie najlepszego i najpiękniejszego, jest bolesne. Trudno nie zgodzić się ze słowami p. Mikołajczaka. W życiu nie spodziewałam się, że można tak zżyć się z fikcyjnymi postaciami. Tyle serca włożyć w śledzenie losów bohaterów serialu. Oczywiście cała zasługa w tym p. Kasi i p. Jacka! Doskonale zagrali swoje role, będę im za to wdzięczna zawsze. Szkoda tylko, że w taki sposób wszystko się zakończyło. Płakałam, naprawdę płakałam. Niby wiedziałam, że zrobiła to z miłości, że musiała dać mu wolność, bo bycie razem przyniosło im wiele smutku i cierpienia. Oczywiście, że wolałabym, żeby pojechali razem. Niestety, scenarzyści zaplanowali im inaczej przyszłość. Okropnie było mi przykro patrzeć na tę scenę. Skoro już ją opuszczał, to mogli ładnie pokazać to pożegnanie. A nie scena ni z gruszki ni z pietruszki. Ot tak, nagle Otto spakowany i czeka na transport. Mogli się pożegnać, mogli się przytulić, o pocałunku nie wspomnę! Tak ostatni raz! Zupełnie inaczej ta scena by wyglądała. Chociaż pewnie, gdyby doszło do pocałunku, to trudniej byłoby im się rozstać. Widać było, że Maria chętnie rzuciłaby mu się w ramiona. I to jak trzyma go za rękę! <serduszko> Byłam przekonana, że się odwróci, że przytuli, pocałuje... Naiwna... Pojechał. Słowa Marii? Mam wrażenie, że chciała mu powiedzieć przez to, że go kocha, ale będzie lepiej jak wyjedzie. Pewnie gdzieś w głębi duszy miała nadzieję, że się spotkają jeszcze kiedyś. On też bardzo chciał wierzyć, ze do tego spotkania dojdzie. Będzie na nią czekał... No co miał biedny powiedzieć. Pogodził się już z losem, będzie za nią tęsknił. A ja będę tęskniła za nimi. Przywiązałam się do nich i będzie mi tego wątku bardzo brakowało. <placze> Nie rozumiem jednak tych ich uśmiechów? Może to była próba zamaskowania tego, że oboje cierpią?
Nawet teraz pisząc to wszystko, mam łzy w oczach.