Dyskutujesz.pl

Strefa telewizyjna => Pozostałe seriale => Wątek zaczęty przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 10:21:56

Tytuł: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 10:21:56
Serial dość szeroko komentowany na różnych forach. Pierwsza seria- świetna! Kolejne słabsze, ale "Przepis na życie" nadal wzbudza wiele emocji... zwłaszcza jeśli chodzi o samych bohaterów- jedni silni, niemal zaborczy, inni zabawni i nierzadko przerysowani. Piękne wnętrza, miłość i droga do sukcesu...
Po obejrzeniu ostatniego odcinak trzeciej serii jestem pewna, że będzie o czym dyskutować także w sezonie czwartym... :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 10:49:01
To będzie jeszcze czwarty sezon?(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_094.gif&hash=0c8a1f722af4d2878e24b8f8ae4ece65) (http://www.smilies.4-user.de)
Ja zarzuciłam oglądanie 3, bo mi się zaczęło wydawać, że ciągnie się pewne rzeczy i wątki na siłę. Olaboga. Nawet nie wiem jak się ta seria skończyła. Natomiast dwie pierwsze uwielbiam, zwłaszcza pierwszą. To jest tak dobrze pomyślany serial, że ...moim zdaniem nie wiem czy warto ciągnąć dalej, bo się można sparzyć potem
W 3 sezonie nawet żabcia nie była taka świetna jak wcześniej :(
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 11:10:28
Ostatni odcinek będzie dopiero we wtorek- ja wyprzedziłam trochę czas i obejrzałam na TVNplayer. Zakoczenie... kończy się naprawdę zaskakująco i scena jest moim zdaniem równie przekonująco zrobiona.
Moim zdaniem seria 3 była lepsza od 2, ale do 1 oczywiście nie dorasta. Pewnie to też kwestia zaskoczenia jako atutu serii 1.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Inka w Maj 25, 2012, 17:55:16
Szczerze mówiąc, po obejrzeniu ostatniego odcinka uważam, że coś się kroi między Ireną a Michałem. Te ich spojrzenia, trochę takie oschłe zachowanie i delikatny flirt... Wydaje mi się, że coś jest na rzeczy.  ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 18:48:20
Oj, to jest pewne od pierwszego ich spotkania! :) Nie zauważyłaś jak się mu na tyłek patrzyła? :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 25, 2012, 19:41:36
"Przepis na życie" to mój zdecydowanie ulubiony serial ze wszystkich obecnie emitowanych. Jestem chyba trochę mało obiektywna, bo uważam, że trzymają równo poziom i to wspaniale, że będzie kolejna seria, bo nie wyobrażam sobie "pożegnania" z tak fantastyczną obsadą i z bohaterami, z którymi się autentycznie zżyłam ;) Też obejrzałam już finałowy odcinek, poryczałam się w momencie, gdy (i teraz UWAGA, SPOILERY!) Anka z Doktorkiem czytali o Mani w gazecie, mega wzruszająco im wyszła ta rodzinna scena, no i oczywiście na zakończeniu, tak emocjonalnego to chyba jeszcze nigdy nie było. Wyglądało to naprawdę tragicznie, ale mam przeczucie i ogromną nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. :) Strasznie mi smutno jest tylko z tego powodu, że trzeba tyle czekać do jesiennej ramówki, aby zobaczyć co pani Pilaszewska wymyśli w wątku Anka&Jerzy, co ze ślubem, a raczej ślubami...i w ogóle...
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 19:51:15
Seria 3 jest faktycznie lepsza od 2, ale do pierwszej to jej sporo brakuje ;) Ale to moje zdanie...
Też nie mogę się doczekać dalszych losów... Ciekawe czy do tych ślubów bez świadków w ogóle dojdzie... A scena finałowa 3ciej serii bardzo przekonująca... Choć zazdrość Jerzego trochę zaczyna mnie już drażnić... przegina.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Maj 25, 2012, 21:21:48
Ostatniego odcinka jeszcze nie oglądałam, ale jutro z pewnością znajdę na niego chwilkę. :P Tak czy inaczej przeogromnie się cieszę, że będzie IV seria, bo ponoć Anka ma wyjechać w niej z Jerzym do Toskanii, także nuda nam nie powinna grozić!
I zgadzam się z Wami, że I seria była najlepsza, ale to nie znaczy, że II i III były jakieś totalnie skopane, bo nie! Każdą serię oglądało mi się bardzo dobrze, nie powiem wczuwałam się praktycznie w każdą sytuację w której znalazła się Anka, byłam szczęśliwa kiedy pogodziła się z Jerzym w fontannie, płakałam kiedy Cezary w idiotyczny sposób skończył przygodę z serialem, także poniekąd utożsamiam się z jej postacią, ale ja już tak mam, że jak postać mi podpasuje to razem z nią wszystko przeżywam. :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 25, 2012, 21:22:26
A mnie się ta jego zazdrość właśnie podoba :) Dość mam już tych poukładanych facetów! Fajnie, że jest taki Jerzy, który jest chorobliwie zazdrosny o Ankę, jego postać jest przy tym o wiele bardziej realna w moim odczuciu, nawet jak wrzeszczy i robi ogromne awantury z błahych na pozór powodów, bo przecież Adamowicz zakochana w nim i zapatrzona jak w obrazek. Ale jak mu jacyś faceci odbijają "pod nosem" kobietę to nie będzie stał i spokojnie na to patrzył. A Francuzikowi się należało :P Widać było gołym okiem, że chodziło mu tu o zemstę na Jerzym za to, że odbił mu kiedyś żonę. Chciał to samo zrobić teraz z Anką. Nie dziwię się Jerzemu, że tak alergicznie na niego zareagował...

A którą postać lubicie najbardziej? :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 21:56:20
Jasne, że mu się należało i dobrze, że dostał "w ryj", ale nie podoba mi się jak Jerzy traktuje Ankę w takich sytuacjach... Ja bym już takim facetem dawno nie była... za mało szacunku. I po co się chłop tak szarpie? Co do autentyczności się zgodzę, ale nie chodzi mi o idealnych bohaterów, tylko że on jeszcze nie poniósł większych konsekwencji za swoje zachowanie...

Którą postać? Lubię matkę Anki- fantastyczna jest- wesoła, pogodna, pełna życia i pomysłów a jednocześnie stanowcza i ciepła. Lubię też Polę, i jej "Jacież pierdzielę!" i teksty o kokardach :)

No i niech jadą do tej Toskanii (choć pierwszy raz słyszę, że z nim), niech uciekną od tych żałosnych Elek i Małgorzat. Swoją drogą to trochę przegięcie, że cały świat kulinarny Warszawy i Europy albo był razem, albo są po rozwodach... no i cały sprzysiągł się przeciwko głównym bohaterom! Trochę się już to nudne robi! Kto będzie w czwartej serii- włoski kucharz, który OCZYWIŚCIE zakocha się w Ance bo jest wzorem cnót? A może kolejna była zona Jerzego, czy też psychopatyczna koleżanka z pracy? Ileż można?!
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Inka w Maj 26, 2012, 11:02:49
Oj, to jest pewne od pierwszego ich spotkania! :) Nie zauważyłaś jak się mu na tyłek patrzyła? :)
Oczywiście, że zauważyłam, tego nie dało się nie zauważyć.:D

Ostatni odcinek robi duże wrażenie. Bardzo duże. Jestem ciekawa, co będzie z Anką i Jerzym. I nie mogę uwierzyć, że trochę dała się zbajerować temu Francuzowi. A reakcje Jerzego są w takich sytuacjach... takie za ostre. Ale lubię je.  ;D Nie jest takim ciepłym kluchem, że od razu daje się udobruchać. Po prostu potrafi zademonstrować, że Anka jest jego kobietą i będzie o nią walczył.
A co do sezonów, mam takie samo zdanie jak Klaudia. I bez wątpienia był najlepszy, co nie zmienia faktu, że II i III też były dobre. Może odrobinę przerysowane, ale mnie i tak się podobały.  :D
Moją ulubioną postacią jest bez wątpienia Irena. Taka zakręcona matka i babcia. Przy tym jest taka ciepła i fajna, że chce się ją oglądać. Nie bez znaczenia jest gra Doroty Kolak.  ;) Irena trochę też jest taka zagubiona. Najpierw przez długie lata nie miała przy sobie żadnego mężczyzny, potem nagle pojawił się Cezary, którego scenarzyści zadecydowanie za szybko usunęli, w dodatku w beznadziejny sposób. Potem ten szemrany aptekarz Witold, który ją oszukał. Teraz nareszcie pojawił się normalny Michał. I mam nadzieję, że wreszcie przy jego boku będzie szczęśliwa.  ;)
A teksty Poli("po kokardy" i to słynne "jacież pierdzielę". :D) to niewątpliwie ogromne atuty serialu.  ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 26, 2012, 11:43:19
No to widzę, że mam tak jak Wy :) Bo też uwielbiam Irenę i Polę najbardziej. Irena jest genialnym połączeniem matki, babci, przyjaciółki i przede wszystkim kobiety. Pomocna, kochana, ciepła, dowcipna, gotowa do poświęceń dla swojej rodziny oraz przyjaciół (których też uwielbiam! popłakałam się, gdy dowiedziałam się, że Wanda miała raka, brrr, kamień spadł mi z serca, że wszystko dobrze się skończyło!), ale jednocześnie nadal..."na chodzie"  ;D Dorota Kolak jest fantastyczną aktorką, lepszej do roli Ireny nie mogli znaleźć, była po prostu strzałem w dziesiątkę!
Polę uwielbiam za jej teksty ;D Za to, że jest taka...szczera, dowcipna, momentami perwersyjna ;D Za jej słabość do Beatki, która płaczem sprawiła, że Pola stała się jej przyjaciółką i nawet mieszkanie jej pomogła wymalować...i ten ślub podwójny :th_girl_haha: A teraz dodatkowo za Tadeusza. Aż nie wierzę, że tak to się wszystko ułożyło, że Pola tak się...hmm, zmieniła, pozostając nadal sobą...dla Tadka. Tworzą fajną parę, niby przeciwieństwa, a jednak... :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 26, 2012, 11:50:45
Bo każdy singiel ma tak, że broni singlostwa zatwardziale dopóki nie dopadnie go strzała amora- potem diametralnie zmienia punkt widzenia ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Maj 27, 2012, 12:20:28
Ależ ja zaniedbałam ten serial!  smilie_girl_238

Nie wiem czy może trzy odcinki widziałam w tym roku!  :zawstydzony1: Wszystko przez mojego tatę, który ma już dość oglądania seriali i wyrzuca mnie sprzed telewizora  :(

Nawet nie wiem, co się działo ostatnio. Tylko tyle co zobaczę w reklamie  :(

Jeśli chodzi o moją ulubioną postać, to jest to z pewnością Beatka. Uwielbiam Maję Ostaszewską w tej roli - jej głosik i wyraz twarzy mówi sam za siebie...

Ten sezon już się skończył czy jeszcze zostało kilka odcinków?
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 27, 2012, 12:23:41
Został jeszcze jeden, finałowy odcinek, który będzie emitowany teraz w tygodniu :) Ale nie polecam oglądać, lepiej jest nadrobić cały sezon i potem końcówkę. Wtedy emocje będą największe, kiedy się będzie znało dokładnie relacje między bohaterami itp.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Maj 27, 2012, 12:33:31
Został jeszcze jeden, finałowy odcinek, który będzie emitowany teraz w tygodniu :) Ale nie polecam oglądać, lepiej jest nadrobić cały sezon i potem końcówkę. Wtedy emocje będą największe, kiedy się będzie znało dokładnie relacje między bohaterami itp.

Zamierzam nadrobić wszystko w wakacje, bo wtedy na spokojnie, pewnie nawet w tydzień, obejrze wszystkie zaległe odcinki  smilie_girl_018
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Maj 27, 2012, 16:51:14
"Przepis na życie" to mój zdecydowanie ulubiony serial ze wszystkich obecnie emitowanych. Jestem chyba trochę mało obiektywna, bo uważam, że trzymają równo poziom i to wspaniale, że będzie kolejna seria, bo nie wyobrażam sobie "pożegnania" z tak fantastyczną obsadą i z bohaterami, z którymi się autentycznie zżyłam ;)
W takim razie jest nas dwie, które są mało obiektywne, o. ;)

Staram się oglądać każdy odcinek, gdyż serial wyjątkowo przypadł mi do gustu. Zgodzę się, iż "Przepis na życie" trzyma poziom z każdą następną serią.
W szczególności obsada wpływa na "in plus" filmu. Możemy podziwiać zdolnych, polskich aktorów - mniej, czy tam więcej znanych.
A przede wszystkim nie są to aktorzy, którzy grają w co drugim serialu i widząc twarz danej osoby nie zastanawiam się czy to postać "X" czy "Y".
Na szczęście wakacje za pasem, więc będę mogła nadrobić "przepisowe" zaległości.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 27, 2012, 23:23:20
Bardzo podobał mi się ten serial, ale "Prawo Agaty" pobiło go od pierwszego odcinka ;) Kwestia gustu...  :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Maj 29, 2012, 09:32:17
Bardzo podobał mi się ten serial, ale "Prawo Agaty" pobiło go od pierwszego odcinka ;) Kwestia gustu...  :)
Słowa wyjęte z ust mojej mamy. ;)
Nie dawno też z nią dyskutowałam o serialach i właśnie zeszłyśmy na temat "Przepisu na życie" i "Prawo Agaty".
Tego drugiego nie oglądam, więc nie mam porównania, ale spotkałam się właśnie z takimi opiniami jak Ty, Dodi
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 29, 2012, 09:33:52
Didi? :th_0girl_impossible:
Polecam nadrobić zaległości :) Na TVNplayer można zobaczyć cały sezon od pierwszego odcinka. Teraz zaczynają się wakacje, wiele seriali zawiesza emisję więc będzie na to czas ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Maj 29, 2012, 09:39:13
Przepraszam, kwestia nowego macbook'a, którego średnia jeszcze ogarniam! Wybacz! ;)
Nadrobię, już obiecałam przyjaciółce, ktora co poniedziałek mnie pyta "Oglądałaś w końcu?!" :P
Niemniej jednak oba seriale "na plus" tvn'u. ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Ania w Czerwiec 06, 2012, 19:30:59
Pierwsza seria "Przepisu na życie" podobała mi się bardzo, była dobrze napisana :)  Druga seria była znacznie słabsza, trzecia lepsza niż druga, ale do pierwszej to jej dużo brakuje. Ale widzę, ze nie tylko ja tak uważam ;)

Jeśli chodzi o moje ulubione postaci to są to Beatka i Andrzej (uwielbiam Ostaszewską i Adamczyka w tych rolach :)), Pola i Irena. Irena to idealne połączenie matki, babci, a zarazem przyjaciółki. Ciepła, dowcipna, pomocna, przebojowa... Dorota Kolak świetnie się nadaje do tej roli :) Uwielbiam teksty Poli - słynne "o ja cież pierdzielę" i "mam tego po kokardy" ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: stella w Czerwiec 06, 2012, 22:37:26
"Przepis na życie" to mój zdecydowanie ulubiony serial ze wszystkich obecnie emitowanych. Jestem chyba trochę mało obiektywna, bo uważam, że trzymają równo poziom i to wspaniale, że będzie kolejna seria, bo nie wyobrażam sobie "pożegnania" z tak fantastyczną obsadą i z bohaterami, z którymi się autentycznie zżyłam ;)
W takim razie jest nas dwie, które są mało obiektywne, o. ;)
I tu dochodzę ja- trzecia, która widać też jest mało obiektywna smilie_girl_307

Cieszę się, że jest taki serial jak Przepis na życie, bo jest on naprawdę świetnie stworzony, genialna Agnieszka Pilaszewska (szkoda, że przez ten Przepis... wyleciała z Barw..., bo tam też wprowadzała dużo życia). Bohaterowie bardzo dobrze dobrani, chociaż na początku trudno mi było uwierzyć, że Adamczyk w serialu :th_girl_hideface:
Ulubiony bohater ? Oczywiście, że Pola, a w tej roli genialna Olszówa smilie_girl_020 Jest naprawdę świetna! Szalona super przyjaciółka i surowa bizneswoman. Świetnie, że znalazła kogoś takiego jak Tadeusz, po tak długich perypetiach z innymi mężczyznami.
A scena z pierścionkiem- niesamowita smilie_girl_101
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Lipiec 04, 2012, 18:09:32
Ja w końcu nadrobiłam zaległości i pooglądałam 3 sezon. Jestem zachwycona!  smilie_girl_149 Nawet się nie spodziewałam, że zobaczę w tej serii moją ukochaną Beatkę tańczącą na rurze. Kocham to! Ja w ogóle uwielbiam tą postać! Kocham! Zawsze miałam słabość do Ostaszewskiej, ale po tym serialu, zaczęłam ją ubóstwiać!  smilie_girl_301 Jest fenomenalna! Razem z Adamczykiem tworzą świetny duet. Te kłótnie między nimi, rzekoma zdrada Beatki, jej ojciec i foczka - rewelacja!

Mój ulubiony moment: Beatka wchodzi do mieszkania, wnosi jakieś mopy, wałki, pędzle do malowania i niesie na rękach Kornelkę, podknęła się i mówi, takim boskim głosem, który ja w niej tak lubię, "Jezusie Nazaryjski, byłaby się mamusia na miotle zabiła" - czy coś w tym stylu.. :th_girl_haha:


Świetne sceny z Polą i Tadeuszem, akcja w urzędzie stanu cywilnego, gdzie Andrzejek tak się produkował, by tylko załatwić ten termin, udowodnić, że żadna z niego dupa wołowa  smilie_girl_159 Bardzo mi się serial podoba!

Strasznie lubię też Grubą - jej teksty i to z jaką namiętnością mówi o jedzeniu  :th_0girlcupcake:

Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Lipiec 12, 2012, 12:14:54
http://www.pudelek.pl/artykul/41602/to_koniec_przepisu_na_zycie_kasuja_nas/  Szkoda  :(
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 12, 2012, 12:40:03
Proszę Cię, Nareli...PUDELEK? :P Really? :P Dla mnie, obok Faktu, to najmniej rzetelne źródło. Nie ma jeszcze co płakać, póki nie pojawi się oficjalny komunikat w tej sprawie. Wydaje mi się, że taki może zostać wydany dopiero wtedy, gdy nowy sezon będzie dobiegał końca, a twórcy ocenią, czy oglądalność jest jeszcze na tyle duża, aby produkcja nowego sezonu była opłacalna.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Lipiec 12, 2012, 13:39:43
Nie wierzę im! ;) Dobra ściema nie jest zła. ;D
Z tego co mi się wydaje zaczęli już zdjęcia do następnego sezonu, więc może po wakacjach ruszą? Oby! :D
Zobaczymy co będą pisały bardziej wiarygodne źródła np. produkcja tvn'u, to byłaby najbardziej prawdziwa, sprawdzona informacja. ;)
A pudelki i plotki niech spadają! ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 12, 2012, 14:29:59
Jak Pudelek tak pisze to znaczy, że będzie odwrotnie ;D mam nadzieje ;) Z tego co wiem to "Przepis na życia" ma dość dobrą oglądalność, więc dlaczego mieli by ściągać z anteny tak dobry serial? ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Jullcia w Lipiec 12, 2012, 14:36:36
Pudelek jak zwykle głupoty. Niby P. Olszówka udzielała wywiadu odnoście następnego sezonu, ale czy ona wspomniała, że to już koniec?
Na pewno będzie parę jeszcze sezonów, bardzo dobry serial. Wciągająca fabuła dobrze dobrani aktorzy. Na superseialach i świecieseriali, też jest taka wiadomość.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Lipiec 12, 2012, 16:25:56
Oczywiście pudelek to mało wiarygodne źródło, ale troszkę prawdy w tym być musi. Mam nadzieję, że serial będzie trwał dość długo, bo oglądalność, tak jak mówicie, jest z pewnością duża. Serial jest dobry, zabawny i przyjemny dla oka, przykroby było gdyby się miał rzeczywiście na kolejnym sezonie skończyć  :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 12, 2012, 16:32:51
Ja na ogół nie jestem fanką seriali trwających wiecznie, bo wiem, że twórcy są tylko ludźmi i z czasem mogą po prostu nie mieć o czym pisać, ale wydaje mi się, że w "Przepisie na życie" jest jeszcze sporo pomysłów, przynajmniej ja oglądając serial nie mam wrażenia, że jest ciągnięty na siłę tak, jak to jest w przypadku wielu innych produkcji. Mam więc nadzieję, że serial będzie trwał dopóki scenarzyści będą mieli pomysły na to, jak zaskakiwać i zainteresować widza. A co by nie mówić, finałowym odcinkiem szalenie zainteresowali...przynajmniej mnie...  smilie_girl_308
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Lipiec 12, 2012, 16:39:05
Justek, nie tylko Ciebie, bo mnie też. Szczególnie ten wypadek Jerzego  smilie_girl_349

Chyba nikt nie jest fanem wiecznie trwających telenowel typu "Moda na sukces" czy "M jak miłość", na które scenarzyści już dawno wyczerpali swoje pomysły. Ludzie oglądają te produkcje jedynie z przyzwyczajenia, przynajmniej ja tak myślę. A "Przepis na życie" to trochę typowo nietypowy serial. Jest miłość, zdrady, ale to co mnie urzekło to humor - po prostu jest się z czego pośmiać, ale i też nad czym zapłakać  :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Cytryna w Lipiec 14, 2012, 10:54:28
To prawda. Wypadek wyglądał bardzo wiarygodnie, bardzo! Szczerze mówiąc dziwne, że Jerzy wydzie z tego bez większego szwanku. I faktem jest, że serial ciągną na siłę już. Myślę,że na przysłowiowe "dobicie". Wyciskają go jak cytrynę tak mocno, aż znudzi nawet najbardziej zagorzałych fanów.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 14, 2012, 11:21:07
A czytałyście w ogóle wcześniej o tym wypadku? Ja na ogół jestem na bieżąco z newsami serialowymi, a tutaj nic na ten temat nie wiedziałam! :th_0girl_impossible: I byłam absolutnie zaskoczona, dlatego ten wypadek tak mną wstrząsnął, przyznam szczerze, że aż się popłakałam. Nie dość, że był bardzo realistyczny, to jeszcze właśnie tak "z zaskoczenia", nie spodziewałam się, że scenarzyści pójdą w tym kierunku pod koniec sezonu. Choć przyznam szczerze, że trochę mnie ucieszyło- lepsze to, niż znowu jakiś wątek z zazdrością o jakąś tam osobę, wtedy byłby nudny finał.
A wiadomo już jak to się skończy? Bo że Jerzy przeżyje to wiem. Ale jak, naprawdę bez większego szwanku wyjdzie? :P

I nie zgodzę się z tym, że "na siłę", szczerze powiedziawszy to Twoja opinia jest pierwszą tego typu, jaką przeczytałam. Skoro ja- zagorzała fanka- jeszcze się nie nudzę ;) I nie nudzi się wieeeele innych osób, które znam lub których opinie czytam na forach, na Facebooku- to nie jest jeszcze tak źle. W Polsce jest tyle tragicznie nudnych seriali, że "Przepis na życie" to istny rarytas.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Lipiec 14, 2012, 11:29:31
I nie zgodzę się z tym, że "na siłę", szczerze powiedziawszy to Twoja opinia jest pierwszą tego typu, jaką przeczytałam. Skoro ja- zagorzała fanka- jeszcze się nie nudzę ;) I nie nudzi się wieeeele innych osób, które znam lub których opinie czytam na forach, na Facebooku- to nie jest jeszcze tak źle. W Polsce jest tyle tragicznie nudnych seriali, że "Przepis na życie" to istny rarytas.
Podpisuję się pod słowami Justka! ;)
Otóż to! Dla mnie po Magdzie M., to kolejny tak dobry serial, który nie nudzi, intryguje widza i przede wszystkim wciąga!
Nie są to kolejne flaki z olejem jak np. Klan, czy eMka etc.
Uwielbiam ten serial i wiem, że jest dużo takich osób jak ja, które cenią i lubią raz w tygodniu usiąść przed tv by go obejrzeć.
Mam nadzieję, że produkcja doceni nas - fanów i zobaczymy równie ciekawy kolejny sezon, o! :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 14, 2012, 11:43:16
Jesienią nie będzie "Przepisu na życie"

W jesiennej ramówce TVN nie znajdzie się czwarty i być może ostatni sezon "Przepisu na życie". Widzowie stacji zobaczą go dopiero wiosną 2013 roku. Decyzja o jednosezonowej przerwie w emisji obyczajowej produkcji to efekt kryzysu na rynku reklamowym.

TVN wstępnie planował jesienią br. zwiększyć do trzech liczbę cotygodniowych, dużych seriali w ramówce. Ostatecznie stanęło jednak na tym, że budżet pozwala na nadawanie - tak jak dotąd - tylko dwóch seriali. Do emisji wybrano drugą serię wprowadzonego wiosną na antenę "Prawa Agaty" oraz pierwszy sezon nowej produkcji "Lekarze" - podaje serwis Wirtualnemedia.pl.

Kręcony od połowy czerwca czwarty sezon "Przepisu na życie" pojawi się zatem w TVN w marcu 2013 roku. Jak wynika ze słów grającej w serialu Edyty Olszówki będzie to ostatnia seria. Jednak - jak podaje TVN - wcale nie zostało to jeszcze przesądzone. Zdjęcia do 13 nowych odcinków potrwają co najmniej do połowy września i będą realizowane m.in. w Toskanii.

"Przepis na życie" emitowany jest w TVN od marca 2011 rou i dotąd nie miał przerw w emisji. Pokazywany wiosną br. trzeci sezon miał 2,7 mln widzów, co przełożyło się na 19,92 proc. udziału w grupie 4+ i 24,37 proc w 16-49. To mniej oglądających niż śledziło dwa pierwsze serie, ale TVN w grupie komercyjnej był liderem rynku. Produkcja była też jedną z najchętniej oglądanych pozycji w serwisie tvnplayer.

Źródło: Wirtualnemedia.pl, TVN

Czy to prawda, czy też nie? Źródło raczej rzetelniejsze, niż Pudelek, ale nadal nie uważam to za oficjalne źródło informacji. Jeśli taka będzie prawda, to wieeeelka szkoda... :( Nastawiłam się na to, że "Przepis..." wraca na jesień, a tu będę musiała zadowolić się dwójkową "rodzinką.pl" :P
Ale zdjęcia kręcone w Toskanii...  smilie_girl_321 Warto będzie czekać, jeśli ten news okaże się prawdą.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 14, 2012, 12:25:21
Szkoda, że serial będzie emitowany dopiero wiosną :( I mam nadzieję, że to jednak nie będzie ostatnia seria.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Lipiec 14, 2012, 14:06:18
Eee, watpię, żeby wielu ludzi myślało podobnie, jak Ty, Cytryno  :)

Serial dobrze się "sprzedaje". Naprawdę dużo osób jest nim pozytywnie zaskoczona, w tym nie może zabraknąć też mnie.

Justek, ja byłam bardzo tym wypadkiem zaskoczona, podobnie jak Ty i jestem strasznie ciekawa jak to będzie dalej. Streszczeń i newsów dotyczących kolejnych odcinków nigdy nie czytam, odzwyczaiłam się od tego i bardzo mi się to podoba, bo wszystko dzieje się tak niespodziewanie i dużo bardziej cieszy, intryguje  :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Avant w Lipiec 14, 2012, 15:53:06
Przyznam, że żałowałbym, gdyby "Przepis..." zniknął na dobre. Nastawiłam się jesień, ale - jeśli to okaże się prawdą - wytrwam też do wiosny. Jak się na coś dłużej czeka, to lepiej smakuje. smilie_girl_307

Polubiłam ten serial za sposób, w jaki zostały napisane postacie, humor, muzykę... Po prostu coś w nim jest takiego, że ogląda się z przyjemnością.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Lipiec 19, 2012, 20:23:16
Nie podoba mi się to, że w nowej jesiennej ramówce zabraknie "Przepisu..." Sezon zakończył się bardzo zaskakująco, dlatego z niecierpliwością czekałam na kontynuacje we wrześniu, a tutaj taki psikus.  smilie_girl_238 Po "Magdzie M" jest to jedyny serial, który tak bardzo pokochałam, za fabułę, za aktorów i za miejsca, dlatego bardzo żałowałabym gdyby na dobre znikną z anteny.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Lipiec 19, 2012, 21:34:12
Łoooo! Jakie w sumie średnio miłe zaskoczenie. :/
Myślałam, że tuż tuż będziemy mogli podziwiać nowy sezon, a tu taki psikus.
Ale jak to mówią "głód wzmaga apetyt" także obyśmy się nie rozczarowały, a serial niech dalej trzyma swój poziom, o. ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 21, 2012, 15:19:26
"Przepis na życie" niewątpliwie należy do niezbyt licznej kategorii dobrych polskich seriali ostatnich lat. Ciekawy scenariusz, świetna gra aktorów i bardzo dobry wybór muzycznych kawałków w soundtracku. Czego chcieć więcej? Ano właśnie... końca :th_0girl_witch:
Serial powinien skończyć się na czwartej serii. Wątki zaczynają się powtarzać (rozstania i powroty, te same intrygi), bohaterowie stają się monotonii (ciągle w ten sam deseń infantylne doktorostwo, zrzędząca Mania, zazdrosny Jerzy, naiwna Anka, nawet trzepnięta pozytywnie paczka emerytów z Polą na dokładkę).
Robi się niebezpiecznie nudno smilie_girl_356
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Patrycjaa w Lipiec 22, 2012, 14:40:00
Zgadzam się z Wami dziewczynki, że "Przepis na życie" to perełka wśród polskich seriali. Wielki ukłon dla Pani Pilaszewskiej! smilie_girl_014
Niestety "Pnż" to jeden z takich seriali, które muszą się skończyć po kilku sezonach po to aby nie zatrzeć dobrego wrażenia. I tu zgadzam się z El. Wiadomo scenarzyści nie są maszynkami i pomysły kiedyś im się skończą, a tu i tak już baaardzo wiele wariantów zawirowań życia bohaterów zostało wykorzystanych. Szczerze mówiąc pojęcia nie mam co mogłoby się jeszcze wydarzyć pomiędzy Anką i Jerzym, Beateńka z Żabcią też wiele już przeszli. W przypadku tych pierwszych pozostał jeszcze ślub- ale to już raczej formalność.

Aaaach, zapomniałam o tej restauracji smilie_girl_099 To pewnie będzie temat nr jeden w sezonie. Ok, czyli jednak coś będzie się działo, niepotrzebnie zrzędziłam smilie_girl_308  smilie_girl_101

PS dla mnie wypadek Jerzego też był totalnym zaskoczeniem! Zawsze plotki, pudelki, ŚS opisują zakończenia sezonów a tu? Totalny brak informacji...  :th_0girl_impossible: Trzeba przyznać, że udało im się zaskoczyć widza.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Lipiec 22, 2012, 15:54:26
PS dla mnie wypadek Jerzego też był totalnym zaskoczeniem! Zawsze plotki, pudelki, ŚS opisują zakończenia sezonów a tu? Totalny brak informacji...  :th_0girl_impossible: Trzeba przyznać, że udało im się zaskoczyć widza.
Dla mnie również! I tutaj wielki ukłon dla scenarzystów za pomysł i dla aktorów bo Kumorek moim zdaniem spisała się na medal. Praktycznie nic nie mówiła tylko grała mimiką, oczami  :clapping: Zawsze lubię wiedzieć co się wydarzy, jaka będzie końcówka sezonu, ale tutaj zdecydowanie podobało mi się to, że nic nie wiedziałam, to, że ten wypadek był dla mnie totalnym zaskoczeniem.
Teraz jest sporo przecieków dotyczących następnej (ostatniej) serii, a to rozpisują się o tym, że Jerzemu nic takiego się nie stanie, a to zapozna jakąś terapeutkę, a to część akcji przeniesie się do Toskanii  smilie_girl_321 także czekam z niecierpliwością na wiosenną ramówkę!

El, Patrycja macie racje, że niektóre produkcje muszą się skończyć, żeby pozostało dobre wrażenie, żeby serial nie zszedł na przysłowiowe psy, ale nie nie poradzę, że zdążyłam się naprawdę zżyć z nimi i z pewnością nie raz będę powracała do tego serialu nawet już po zakończeniu produkcji, tak jak to teraz robię w przypadku "Magdy M" czy "Twarzą w twarz"  smilie_girl_308
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Avant w Sierpień 09, 2012, 17:50:15
Czy to prawda, czy też nie? Źródło raczej rzetelniejsze, niż Pudelek, ale nadal nie uważam to za oficjalne źródło informacji. Jeśli taka będzie prawda, to wieeeelka szkoda... :( Nastawiłam się na to, że "Przepis..." wraca na jesień, a tu będę musiała zadowolić się dwójkową "rodzinką.pl" :P
Ale zdjęcia kręcone w Toskanii...  smilie_girl_321 Warto będzie czekać, jeśli ten news okaże się prawdą.
Teraz już chyba wszystko potwierdzone, ponieważ na stronie Przepisu na facebooku znalazł się taki wpis:

"Przepisomaniacy! Ponieważ miłość najlepiej smakuje wiosną, najnowsze odcinki naszego serialu zobaczycie w 2013 roku, kiedy pierwsze liście zazielenią się na drzewach.
A żeby czekanie się nie dłużyło już wkrótce będziemy mieli dla Was niespodziankę :)"


A więc oficjalnie czekamy do wiosny!

A co do tej niespodzianki... Już kiedyś jedną przygotowali i pochwalę się, że udało mi się wygrać wtedy płytę z muzyką z serialu, na której mi zależało, ponieważ jest całkiem miła dla ucha. A w środku znalazło się jeszcze parę kuchennych przepisów, niestety nie skorzystałam, bo gotowanie mnie nie kręci. Co innego jedzenie. <mruga>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Sierpień 27, 2012, 15:00:14
Czwarty sezon "Przepisu na życie"? Warto czekać! (http://przepisnazycie.tvn.pl/aktualnosci,czwarty-sezon-przepisu-na-zycie-warto-czekac,55625,204,Wszystkie.html)

Trochę mnie dziwi to nagranie, bo niby wszystko fajnie, ekstra, ale...czy ja tam widzę tego Maćka? Czy jak mu tam było? No w każdym razie tego z pierwszego sezonu, który o Ankę zabiegał, ale pojawiał się i znikał tak często, że nic z tego nie wyszło. Co on tam robi, w nowej restauracji Anki i dlaczego całuje ją w policzek? Przecież Jerzy mu zaraz nastrzela po pysku   <haha>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Sierpień 27, 2012, 16:14:24
Uwielbiam tego Maćka. Głównie pewnie ,dlatego że mam słabość do Lesława Żurka  <serduszko> Natomiast za Szycem nie przepadam i ciężko mi było się do niego przekonać. Lubiłam sytuacje, w których Anka spotykała się z Maćkiem, bo wciąż jestem zafascynowana związakmi, w których zauważalna jest spora różnica wieku. Z tego powodu też kibicowałam Maćkowi i Ance, ale jednak Maciek był za mało dojrzały dla niej  :D Jerzy to zdecydowanie lepszy partner, ale kurde czemu akurat Szyc? Wkurza mnie.

Muszę się przyznać, że kocham Beatkę!  <zakochany> Maja jest świetną aktorką i chyba stała się drugą spośród moich ulubionych  :D

Cieszy mnie także obecność Urszuli Grabowskiej, do której też mam słabość.

Grupka emerytów z Irenką na czele to również moi ulubieńcy. Jak na swoje lata mają niezłego powera.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Jullcia w Sierpień 28, 2012, 21:13:04
http://przepisnazycie.tvn.pl/aktualnosci,magdalena-kumorek-obciela-wlosy,56007,204,Wszystkie.html  <olaboga>
No i co podoba Wam się w takich włosach?  :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Sierpień 28, 2012, 21:17:39
Ojej! Podoba mi się ta zmiana!  <zauroczony> Mimo iż jestem zwolenniczką długich włosów, to jednak takie cięcie jest dosyć fajne! Stara, dobra fryzura za czasów Agnieszki z Samego Życia.  <rumieniec>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Sierpień 28, 2012, 21:20:41
W sumie średniawka, mnie jakoś szczególnie nie zachwyciła.
Ale nie jest źle. ;)
Kwestia przyzwyczajenia...
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Sierpień 28, 2012, 21:28:10
Ojeeej! Ostatnio oglądając PNŻ tak sobie myślałam, że Magdzie było super w krótkich włosach, w takich jakie miała w SŻ i proszę! obcięła się! :D uwielbiam ją w takim wydaniu, dłuższe włosy ją postarzały :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Caro w Październik 02, 2012, 17:43:18
Bardzo fajnie pasują jej te krótkie włoski:* A wie ktoś kiedy będzie puszczony 4 sezon? :P
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Październik 02, 2012, 19:20:08
Serial będzie, bodajże, dopiero w wiosennej ramówce :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 09, 2013, 14:05:33
Kilka newsów :)
Spoiler
Nowe miłości, nowe rozterki, nowe kłopoty, nowi bohaterowie, nowe smaki w kuchni, ale wciąż ta sama energia, optymizm, radość i humor, za które Polacy tak pokochali ten serial.
Aktorzy wcielający się w role głównych bohaterów "Przepisu..." uchylili rąbka tajemnicy i powiedzieli, co wydarzy się w kolejnym sezonie.
Magda Kumorek (Anka), nadal będąca pod wielkim urokiem Włoch, opowiedziała, jak wyglądały zdjęcia za granicą: - To był włoski finisz tego sezonu, bo rzeczywiście kończyliśmy zdjęcia w Umbrii. Efekty tej pracy będziecie państwo mogli zobaczyć dopiero z końcem tego sezonu, który przed nami, a było pięknie i smacznie przede wszystkim. Kręciliśmy zdjęcia we wrześniu, nie było oszałamiająco gorąco, ale fajnie odkrywać Włochy też z innej strony.
Dorota Kolak (Irena) na pytanie dziennikarki "Dzień dobry TVN" co zapadło jej najbardziej w pamięć, stwierdziła, że... poligon! - Irena była na poligonie, pod ostrzałem . O mało pod kopytami końskimi nie zginęła!
Edyta Olszówka (Pola)zapytana o serialową przyjaźń z Anką i jej mamą Ireną  zapewniła, że nadal będzie kwitła: - Relacja się zawęża, staja się sobie coraz bardziej bliskie i coraz bardziej się rozumieją, tym bardziej, że Pola też nagle potrzebuje przyjaciół.
Aktorka zdradziła też, że związek Poli z Tadeuszem (Bartek Świderski) będzie się prężnie rozwijał: - Konsumuje związek, tworzy relacje, tutaj dwie przyjaciółki bardzo dopingują... Ale są też drobne kłopoty, także myślę, że dużo niespodzianek dla widza.
Natomiast Urszula Grabowska (Dorota), która w drugiej serii "Przepisu..." pojawiła się w epizodzie, zdradziła, że teraz odegra większą rolę w serialu...
- W drugiej transzy epizodycznie byłam tą od terapii psychologicznej, która miała zgodzić małżeńską parę Beatki i Andrzeja, ale pogodzili się sami.. Natomiast teraz wracam również jako psycholog kliniczny i będę terapeutą Jerzego. Intencje mojej postaci są absolutnie czyste i jednoznaczne, ale jak to bywa, życie lubi nas zaskoczyć. Rzeczywiście, od pewnego momentu będę musiała sprawować całodobową opiekę nad swoim pacjentem.
Co jeszcze czeka na widzów "Przepisu na życie"? Tego dowiecie się już 24 lutego o 21.00 na antenie TVN!
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 09, 2013, 14:29:52
Szalenie się cieszę, że premiera tuż tuż ;D Że Pola nadal będzie z Tadeuszem, że wymyślą coś nowego dla Ireny, bo obie panie uwielbiam. Ciekawa jestem też jak potoczą się losy Jerzego, jak się zachowa Anka, gdy dowie się, że...
Spoiler
Jerzy straci pamięć. Oglądałam parę dni temu wywiad z Borysem i mówił, że Jerzy po wypadku ma stracić pamięć i zapomnieć o tym, że był z Anką, że był kucharzem i o czymś tam jeszcze, ale już nie pamiętam o co chodziło. Ciekawe czy Anka będzie go wspierała w tym wszystkim, w końcu obcowanie z człowiekiem, który jest Ci bliski, a Cię nie pamięta jest bardzo trudne...
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 09, 2013, 14:35:03
Spoiler
Mam nadzieję, że będzie przy nim, że będzie go wspierała i go nie zostawi. Przecież to była/jest taka wielka miłość. Co prawda pojawiały się między nimi spięcia, ale to jak w każdym związku. :D
A ja jestem ciekawa czy Irena będzie z tym gościem, w którego postać wciela się Englert, mogliby pasować do siebie :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 09, 2013, 14:52:09
Spoiler
Ale to jest seriaaaal! Pewnie zaraz pojawi się jeszcze była żoneczka Jerzego, za którą skądinąd przepadam, bo jest fajnym czarnym charakterem :D i zacznie mącić, zabierze Jaśka, zacznie rujnować Jerzemu karierę. Zobaczysz, ja mam nosa do takich spraw :D

No właśnie, a o nim ani słuchu, ani widu. A to był właściciel tego lokalu, w którym Anka urządza swoją restaurację, dobrze pamiętam? W takim razie pewnie się pojawi jeszcze, a Irenka jak to Irenka, lubi być wszędzie, więc może coś jeszcze z tego będzie ^^
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Amour w Luty 13, 2013, 19:10:31
Spoiler
Ale to jest seriaaaal! Pewnie zaraz pojawi się jeszcze była żoneczka Jerzego, za którą skądinąd przepadam, bo jest fajnym czarnym charakterem :D i zacznie mącić, zabierze Jaśka, zacznie rujnować Jerzemu karierę. Zobaczysz, ja mam nosa do takich spraw :D
Spoiler
Też mi się tak wydaje. To jest serial i tak będzie na pewno! I pewnie będzie mu wmawiać, że to ona jest jego wielką miłością, że są razem, że Anka to zło, a Anka się będzie poddawać, płakać całe noce, a ta zołza dalej będzie działać. Ale z drugiej strony, na pewno stanie się też tak, że po pewnym czasie Jerzy w końcu odzyska pamięć i zacznie się wszystko układać po staremu. Przynajmniej bardzo bym chciała, żeby tak było, w szczególności jeśli sprawdzi się nasza pierwsza wersja.

Generalnie to mam nadzieję, że będzie w tym sezonie trochę więcej szczęścia w związku Ania&Jerzy, bo czuję niedosyt niestety. Tak bym chciała oglądać ich chociaż przez dwa odcinki szczęśliwych, że wszystko między nimi jest idealnie... niech się psuje między innymi! :D

A i również jestem za związkiem Irenka&właściciel restauracji. Mogłoby być ciekawie, nie powiem ;D

NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ!
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 13, 2013, 19:43:51
No to ja Wam powiem, że oglądałam wczoraj wywiad z Magdą, bodajże z DDTVN. Wiele szczegółów nie zdradziła, bo zdradzić nie mogła, ale powiedziała m.in. że...

Spoiler
ślubu Anki i Jerzego w tym sezonie nie będzie, co mnie w sumie cieszy. Wszędzie są śluby, tutaj być nie musi. Już mi wystarczy podwójny ślub wiadomo kogo <haha> Wspomniała też o tym, że Irenka będzie...romansowała :D Czyli chyba możemy mieć nadzieję, że będzie coś między nią a właścicielem restauracji :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 14, 2013, 09:33:37
Zwiastun 1. odcinka (http://www.youtube.com/watch?v=0liQTw_5fMs)

Dla mnie to nawet może wrócić i Elka, częściej mnie denerwowała niżeli ją lubiłam, ale jednak była dosyć ciekawą postacią, zawsze potrafiła namieszać, wprowadzając przy tym troszeczkę humoru. <hahaha>
Spoiler
Gdzieś czytałam, że do Jerzego ma mizdrzyć się jakaś pani psycholog (Urszula Grabowska) i wiecie co? Chyba wolałabym już Elkę niżeli wprowadzenie kolejnej mało pozytywnej postaci, o!

Generalnie to mam nadzieję, że będzie w tym sezonie trochę więcej szczęścia w związku Ania&Jerzy, bo czuję niedosyt niestety. Tak bym chciała oglądać ich chociaż przez dwa odcinki szczęśliwych, że wszystko między nimi jest idealnie... niech się psuje między innymi! :D
Ja już w II serii miałam pewien niedosyt. Jakoś najbardziej podobała mi się I seria, jak nieśmiało nawiązywali relacje między sobą, jak się umawiali, jak widać było, że iskrzy. <zakochany> W II serii było w miarę okej, ale III jakoś mnie nie porwała, owszem oglądałam każdy odcinek, momentami byłam wręcz zachwycona, ale to nie to samo co I seria. I mam nadzieję, że ta IV seria będzie bardziej dorównywała I i będzie więcej Anki i Jerzego.  <rumieniec> Więcej czułości, bardziej romantyczniej bez zbędnych kłótni. :D

Spoiler
ślubu Anki i Jerzego w tym sezonie nie będzie, co mnie w sumie cieszy.
Spoiler
Czyli to znaczy, że będzie V sezon? <hahaha>

Spoiler
Wspomniała też o tym, że Irenka będzie...romansowała :D Czyli chyba możemy mieć nadzieję, że będzie coś między nią a właścicielem restauracji :D
Spoiler
aaaaaaaa! Bardzo, ale to bardzo mnie to cieszy! Co prawda myślałam, że Irenka będzie z tym farmaceutą, bo całkiem ładnie wyglądali, ale postać, w którą wciela się Englert też może być!  <rumieniec> Gdzieś widziałam zdjęcie jak razem prowadzą wózek Gniewka. <hahaha>
Bardzo ubolewałam nad śmiercią Cezarego, bo pojawił się tak ni stąd ni zowąd, był chwilę i zaraz wziął się i umarł, szkoda. Bo wówczas kiedy się pojawił Anka zobaczyła wzorzec ojca, może nie koniecznie aż taki dobry, ale wiedziała, że go ma, wiedziała, że jest z nią, a potem tak jak była sama tak sama została.
Spoiler
Dlatego bardzo mnie cieszy romansowanie Irenki. :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 18, 2013, 17:07:29
Obejrzałam już nowy odcinek i muszę Wam powiedzieć, że...

Spoiler
niby nie był jakiś taki wow, mega interesujący i zapierający dech w piersiach (chociaż może dlatego, że tyle spoilerów już znam?), ale zleciał mi tak szybko, a to chyba znak, że był fajny :)

Oczywiście już na samym początku wiedziałam jak się skończy, że dokładnie w tym momencie, no i się nie pomyliłam, oczywiście Jerzy się obudził, okazało się, że nie pamięta Anki i BUM! Koniec odcinka, trzeba czekać do następnego tygodnia. Tylko nieźle wykrakałyśmy z tą Elką, ją pamięta i to jako swoją żonę, podał lekarzom numer do niej, Anki zaś nawet nie kojarzy...oj, może być nieciekawie. Szkoda mi Ani, uroczo się zachowywała, gdy była taka pełna nadziei na wybudzenie Jerzego, jak zdecydowała, że chce zostać jego żoną, jak zamierzała mu się oświadczyć :D Teraz pewnie przez kilka, o ile nie kilkanaście odcinków pociągną wątek Jerzego, który stracił częściowo pamięć.

Pola i Tadeusz cudni jak zwykle. W sumie dobrze, że do ich ślubu nie doszło, nie jest on im do niczego potrzebny, a póki co mają przed sobą wiele trudów związanych chociażby ze wspólnym mieszkaniem. Reakcja Poli na widok rzeczy Tadeusza- bezcenna <haha> z mieszkanki tak dwóch różnych charakterów musi wyniknąć coś ciekawego!

Żabcia z Beatką też zdecydowanie na plus, nawet ślubu normalnie wziąć nie mogą :D Absolutnie u-wiel-biam Beatkę! Jak na siłę trzymała Andrzejka, żeby do ślubu jednak doszło, jak potem sama, lecz dumna wychodziła z sali ślubów, jak zachęcała swoją córeczkę, żeby się nie odzywała do Andrzeja <haha> Dobrze, że już między nimi wszystko okej, że nie pociągnęli wątku kłótni, bo ileż można doktorka śpiącego na kanapie oglądać? W zamian za to dostaliśmy doktorka w uroczej scence z córeczką  <zauroczony>

No i Ireeenka! Kurde, ale mamy nosa :D Kto by pomyślał, że już w pierwszym odcinku się spotka z tym właścicielem restauracji? I że dojdzie między nimi do tak...bezpośredniej wymiany zdań? Ach, świetni są! <serce> Też kiedyś uważałam, że aptekarz pasował do Irenki, ale po dzisiejszym odcinku stwierdzam, że on przy tym właścicielu (imienia nie mogę jakoś zapamiętać)...to pikuś!
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 18, 2013, 20:37:10
Ja również już obejrzałam nowy odcinek <haha>
Spoiler
Mi z kolei się podobał pod każdym względem. I zdecydowanie był za krótki. :D

Wątek Anki i Jerzego zapowiada się całkiem ciekawie. Mało tego, że nie pamięta Anki, to jeszcze powiła się Elka, jako jego żona, niedługo zacznie się spotykać (może tylko służbowo) z tą panią psycholog, a Anka dalej będzie miałam pod górkę. Coś mi się wydaje, że jednak ta dwójka tak szybko się nie zejdzie, już Ela się o to postara <haha> z pewnością będzie próbowała wmówić Jerzemu, jak to dobrze było im razem, jacy to byli szczęśliwi i takie tam pierdoły, a on oczywiście będzie wierzył w każdo jej słowo.
Swoją drogą Anka bardzo mi się podobała w dzisiejszym odcinku, mimo, iż sytuacja nie była wymarzona to tak jak pisze Justek była pełna nadziei, później była szczęśliwa jak opowiadała (a raczej oznajmiała <haha>) Irenie, że się oświadczy Jerzemu i ma nadzieję, że zostanie przyjęta - urocze!  <zauroczony> Aż miło było patrzeć na taką Ankę, na taką optymistyczną. ;)

Jak dla mnie było za mało Poli i Tadeusza <haha> mogłabym oglądać ich caaaały czas  <zauroczony> nie wiedziałam, że Tadeusz przywiązuje taką wagę do przedmiotów <haha> jak zobaczyłam te wszystkie kartony, te wszystkie rzeczy to z mamą miałam podobną minę co Pola <haha> i jak tak na nich patrzyłam jak sobie leżeli w tym łóżku to pomyślałam sobie, że nie chcę, żeby brali ślub, jeżeli będzie jeszcze jeden sezon - no to wtedy mogą wziąć, ale teraz niech pomieszkają i pomęczą się razem, a potem będzie biała suknia, szczęśliwa Pola z Tadeuszem i szczęśliwa Anka z Jerzym.  <rumieniec>

Beatka wypadła rewelacyjnie! <haha> jak zawsze zresztą. Scena, w której prawie zapomniała Kornelki wziąć do domu - urocza <haha> jak można zapomnieć o własnym dziecku? Momentami mam wrażenie, że zarówno Beatka jak i Andrzej są takimi dużymi dziećmi, nawet nie wiem jak oni zajmują się Kornelią, bo przecież to oni potrzebują opieki <haha> Scena z uciszaniem Kornelki również na plus. Andrzej z córką w tym domku wypadł również słodko, to była chyba pierwsza taka urocza scenka tej dwójki, nie? <haha> I zapomniałabym o polu golfowym <haha> kolejny rewelacyjny pomysł Beatki, no cóż była wspinaczka, był taniec na róże, teraz pole golfowe <haha> ciekawe co wymyśli następnym razem?> 'A co pan stoi jak nieprzytomny? Proszę wezwać pomoc!' niby takie jakieś proste zdanie, a w ustach Beatki brzmiało komicznie.  <jupi> Niedługo z pewnością wkroczy Waluś  <lece>

Bardzo się cieszę, że wątek Irenki również został tak ładnie rozwinięty w tym odcinku  <rumieniec> Wiedziałam, że coś będzie na rzeczy, ale myślałam, ze dopiero za jakieś 6 odcinków, a tutaj taka miła niespodzianka, nie spodziewałam się, naprawdę. <haha>
'Postanowiłem wrócić, bo chcę się z panią zaprzyjaźnić' - szkoda, że nie przespać <haha> ale zgadzam się z Justkiem ta para jest świetna! Wymiana zdań genialna  <zauroczony>
Irenka i Michał moja kolejna ulubiona para!  <serduszka>

Czy tylko ja zauważyłam, że pomiędzy Mańką a tym Kajtkiem się coś rodzi? Jakieś uczucie? <haha>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Luty 22, 2013, 19:45:29
Ja nie oglądałam odcinka i spoilerów też nie czytałam, bo sie ostatnio naczyłam czekać. Zobaczę dopiero w telewizji i bez żadnej wiedzy dotyczącej tego, co się wydarzy - zachwyce się kolejnym odcinkiem ukochanego serialu. Jedyne co widziałam to zwiastun w telewizji, który bardzo mi się spodobał... <smiech> Chociaż mi do szczęścia potrzebna jedynie Beatka.

Jest Beatka jest impreza! ^^ Według mnie prawda jest taka, że bez Beatki ten serial straciłby bardzo dużo na uroku. Do tego Ostaszewska jest genialna w tej roli. Ona urodziła się do tego, żeby być taką wariatką, lekko nawiną, rozkapryszoną, zwariowaną, ale z drugiej strony potrafiącą dopiąć swego i wpłynąć na faceta, chociaż z Żabki taki facet( jak to by powiedziała moja mama), jak z koziej dupy trąba  ;D

Także ja z cierpliwością i opanowaniem czekam na nowy odcinek  <serduszko>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Luty 24, 2013, 22:06:20
Padłam po prostu po dzisiejszym odcinku!!! Kocham Beatke!!!!! Kocham Maję Ostaszewską!!!! Ach!! Uwielbiam jej głos, jej mimikę twarzy  <smiech> Ona mnie powala, rozbraja totalnie. Leżę i kwiczę, gdy ją widzę!   <haha>

Najlepsze teksty na polu golfowym.."Andrzejku, a czemu ty leżysz? Stało się coś? Uderzyłeś się?" czy coś w ten deseń  ;D W ogole Beatka rządzi.

A jeśli chodzi o Jerzego, to właśnie dokładnie tak myślałam, że to właśnie tak się skończy  ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Luty 25, 2013, 15:02:26
Odcinek 2
Spoiler
Jerzy nadal przebywa w szpitalu. Poważny uraz głowy spowodował utratę pamięci krótkotrwałej. Jerzy nie pamięta niczego sprzed wypadku. Była żona wykorzystuje sytuację, jednak Anka nie zamierza wycofać się z życia Jerzego. Beata otrzymuje ciekawą propozycję, zostaje zaproszona do wzięcia udziału w filmie dokumentalnym dotykającym tematu przemocy wobec kobiet. W Kardamonie Anka narzuca duże tempo pracy, co zostaje dobrze przyjęte przez zespół Jerzego. Widać, że jest lubiana i szanowana przez współpracowników, co ewidentnie nie podoba się Mateo. Do lokalu niespodziewanie przychodzi Antonie. Jego bezczelne zachowanie wyprowadza ją z równowagi. Anka nie umie pohamować złości i? Pola składa w pracy wymówienia i zaskakuje Tadeusza swoim nowym pomysłem na życie. Aldona, Żyleta i Długi niespodziewanie pojawiają się w mieszkaniu Anki. Ich propozycja szokuje, a jednocześnie niezmiernie cieszy Ankę.
Odcinek 3
Spoiler
Po remoncie w restauracji Anki pozostaje rozplanować i urządzić wnętrza, jednakże różnice zdań w tej kwestii nie pozwalają na podjęcie ostatecznej decyzji. Anka ulega sugestii Poli i postanawia skontaktować się z Maćkiem ? architektem. Wanda nadal przeżywa przeprowadzkę Stefana do jej mieszkania. Gruba zaskoczona przez Jacka Kapotę pod szkołą, naskakuje na niego. Anka chce odebrać Jerzego ze szpitala, jednak uprzedza ją Elka. Doktor Dorota (Urszula Grabowska) sugeruje, że Jerzemu potrzebna jest terapia przywołująca pamięć? Andrzej otrzymuje od swojej pacjentki propozycję wstąpienia do chóru. Elka odwozi Jerzego do jego mieszkania oschle informując go o ważnych faktach z jego życia. Pola przedstawia Tadeuszowi wizję swojej nowej działalności. Irena udaje się na nietypową randkę z Drzewieckim. Beata próbuje przygotować przyjęcie. Zaprasza na nie wszystkich znajomych, w tym Ankę z ... Jerzym.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Luty 25, 2013, 20:50:13
Już po drugim odcinku i...
Spoiler
No trudno, chyba jestem nieobiektywna, ale tak strasznie kocham ten serial! Dopiero teraz doszłam do takiego wniosku, pierwszy odcinek chyba zbyt szybko mi upłynął. A teraz? Już nawet niespecjalnie złości mnie sprawa Anki, Jerzego, tej pożal się boże psycholożki, którą Jerzy wyrywa i ponoć będzie wyrywał dalej (jak Ankę kiedyś, nie?). Nawet Elka i jej durnowata gadka nie zrobiła na mnie większego wrażenia, wydaje mi się ona taka...niegroźna jakaś. Zawsze taka była.

Wprost uwielbiam Irenkę, a w drugim odcinku jest taka urocza, jak próbuje opowiedzieć Ance o spotkaniu z Michałem, a potem dochodzi do wniosku, że jednak Gniewkowi opowie <haha> Cieszę się, że wątek tej pary będzie pociągnięty przez kolejne odcinki. Lubię Irenkę, a Michał wydaje się być fajnym facetem dla niej. W końcu!

Co jeszcze? Aaaa, Pola! Pola i Tadeusz <serce> Szkoda, że się jednak zgodził na to dziecko tak o, bez większej dyskusji, szczególnie że tyle razy mówił, że nie chce dzieci. Trochę naciągane im to wyszło, niemniej jednak szał, w jaki wpadła Pola, gdy wyznała, że chce mieć z nim dziecko, a on powiedział, że on dzieci mieć nie chce...genialne! ;D Stara dobra Pola normalnie  <haha>

"Oj Żabciu, jak Ty nic nie kumasz..."  <haha> Ich też kocham! A co. Przynajmniej teraz, jak nie ma Anki i Jerzego, to oni muszą mi wystarczyć. I Beatka, ze swoją nieprzewidywalnością i zabójczym charakterkiem wystarcza :D Najlepsza scena z nimi z tego odcinka to oczywiście rozmowa przez telefon, gdy Andrzejek prosił, żeby po niego przyjechała, a ona, że teraz niech poczuje co to znaczy być porzuconym  <haha>

Wątek młodzieżowy też fajny, aczkolwiek nie przekonuje mnie jakoś Gruba z tym swoim absztyfikantem. Za to Mańka...dobrze, że znalazła tego Kajtka, w końcu jakiś normalny chłopak dla niej :)

Spoiler
Anka ulega sugestii Poli i postanawia skontaktować się z Maćkiem architektem.

TYM MAĆKIEM?  <olaboga>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 02, 2013, 20:01:45
Padłam po prostu po dzisiejszym odcinku!!! Kocham Beatke!!!!! Kocham Maję Ostaszewską!!!! Ach!! Uwielbiam jej głos, jej mimikę twarzy  <smiech> Ona mnie powala, rozbraja totalnie. Leżę i kwiczę, gdy ją widzę!   <haha>
Beatka to dosyć specyficzna postać <haha> niby na początku trochę mnie irytowała i to wcale nie chodziło o to, że rozbiła związek Anki (bo z tego to raczej się cieszę, nie ma co porównywać Jerzego do Andrzeja <haha>) ale momentami była dosyć wkurzająca przez tą swoją zazdrość, przez te swoje foszki, ale jak teraz na nią patrzę to aż buźka sama się uśmiecha. Jest naprawdę genialną postacią, świetnie napisaną i co najważniejsze właściwa aktorka na właściwym miejscu! Nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli i zdecydowanie uważam, że bez Beatki ten serial nie byłby już taki sam. ;)

Drugiego odcinka jeszcze nie oglądałam bo jakoś nie mam czasu, ale jak tylko obejrzę to tu wpadnę <haha>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Marzec 02, 2013, 21:49:16
Jest naprawdę genialną postacią, świetnie napisaną i co najważniejsze właściwa aktorka na właściwym miejscu! Nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli i zdecydowanie uważam, że bez Beatki ten serial nie byłby już taki sam. ;)
Tak, też tak uważam. Tylko... obejrzałam sobie pierwszy odcinek i scena w USC była taka... karykaturalna. Jasne, Beatka była Beatką, Andrzej, to cały Andrzej (chociaż od kiedy on jest przyjacielem Jerzego i od kiedy Jerzy jest dla niego ważniejszy niż świeżo poślubiona małżonka? :o), ale... nie wiem, nie grało mi tam. Tak nierealnie, tak... fuj.

A odcinek całkiem przyjemny, chociaż to już nie jest "Przepis..." z pierwszej, a nawet drugiej serii. Jest spokojniej, nie trzyma w napięciu, nie czeka się na kolejną scenę i serial nie mija tak... 'pyk' :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Marzec 03, 2013, 21:41:40
A mi wystarczy, że jest Beatka  ;D Ona mnie rozbraja po prostu. Najbardziej mi się podobało: "ten debil debilowaty, cham chamowaty"  <ok> I Andrzejek:"Czemu ty przyjechałaś samochodem FOCZKI?"  ;D

Na pewno odcinki nie są tak ciekawe, barwne i trzymające w napięciu jak te z pierwszej czy drugiej serii, ale nie jest źle jak na 4 sezon  ;D

Bardzo lubię Grubą. Genialnie gra, naprawdę. Jest taka swobodna i meega naturalna i przy tym bardzo zabawna  :P

A i jak dla mnie plus za Grabowską, bo bardzo ją lubię  <serce>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 11, 2013, 21:31:21
Denerwuje mnie Jerzy, naprawdę! Nie sądziłam, że kiedykolwiek to napiszę ale niestety tak jest. Rozumiem, że stracił częściowo pamięć, że wścieka się kiedy Anka non stop mu się, że tak powiem naprzykrza, ale no kurde. Skoro wszyscy mu mówią, tłumaczą, że kiedyś z nią był, że byli szczęśliwi no to może jakoś powinien starać się sobie to wszystko poprzypominać, a nie spotykać się (i to tak bardziej prywatnie) ze swoją panią psycholog, czy kim tam ona jest?

Uwielbiam Grubą, jest taką kopniętą (w pozytywnym znaczeniu) świruską <haha> nawet nie potrzebuje faceta, bo sama wychodzi genialnie w każdej scenie!
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Marzec 11, 2013, 21:52:06
Grubą też uwielbiam! Jej sposób mówienia, poruszania się, jej gesty, mimika twarzy - rewelacja! Ona za każdym razem wywołuje we mnie radość i sprawia, że na twarzy pojawia się usmiech  <haha>

Jerzy to mnie zawsze denerwował, bo nie lubię Szyca. W sumie to ja sama nie wiem, z kim bym Ankę połączyła, ale jakoś specjalnie nigdy nie chciałam, żeby była z Jerzym  :)

Ostatni odcinek słaby trochę. Prócz scen z Beatką "próbującą" targnąć się na swoje życie z rozpaczy i Irenką nic mnie nie porwało i nie zaciekawiło. Trochę powiało nudą...<ziewa>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: okońska jest koniem w Marzec 16, 2013, 21:07:15
Szkoda mi Anki no ale hello, jakieś konkrety proszę, bo to już 4 odc. Jerzy powinien sobie przypomnieć chociaż trochę, dobrze mówił o Gniewku. Świetna Pola chociaż jej wątek zamiast jakoś zaistnieć, to ona cały czas z Anką i w ogóle. Czekam aż Jerzy się skapnie, że zakochała się w nim pani psychoterapeuta, takiemu facetowi by się to nie spodobało. Nie podobało mi się to jak Anka nie poszła z Jerzym do budki z pierogami i rzuciła do niego "w dupie mam Twoje przepisy" a on stwierdził że ona nie pamięta, źle się zrozumieli, po co ro było nie wiem. Jerzy czuje się urażony, jeszcze zostanie zaskoczony. Beatka i Andrzej nadal świetni, chociaż trzeba by w tym wątku jakiegoś konkretu, jest lekko, zabawnie, kolorowo, ale jakieś "mięso" by się temu sezonowi przydało. Emeryci- naprawdę nie mam nic do zarzucenia. Widać że architekt się znów Anką zauroczył, wcale się mi to nie podoba. Dobry Mateo i Kardamon. A no i cudowny Englert.
3/10.
Jak tu i gdzie jakieś opo wysłać? Chciałbym aby ten serial miał oddzielny cały dział z tematami.

Poprawione. Na przyszłość proszę stosować odstęp (spację) między zdaniami i znakami interpunkcyjnymi, aby ułatwić odczyt. Kiedy pisze się wszystko jednym ciągiem tekst jest naprawdę trudny do zrozumienia.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 17, 2013, 12:40:14
Z dawnego "Przepisu na życie" nic nie zostało <zniecierpliwiony>
Wątek Anki i Jerzego przejadł się, zrobił się rozmemłany, na siłę komplikowany. Wątek Beatki i Andrzeja żałosny, nie śmieszy, wręcz zniesmacza swoją infantylnością. Wątek młodzieżowy nudny, że aż strach. Wyrazista, energiczna Pola obniżyła loty.
Jedynie "emeryci" (jak ktoś ich tu nazwał) ciągną ten serial. Też ostatkami, ale daje się jeszcze ich oglądać.
Pozostali... gdzieś się zagubili <lornetka>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 17, 2013, 13:50:35
Jak tu i gdzie jakieś opo wysłać? Chciałbym aby ten serial miał oddzielny cały dział z tematami.
Serial 'Przepis na życie' nie ma swojego odrębnego działu, jedynie temat i wydaje mi się, że to jednak się nie zmieni, bo dyskusja jakoś nigdy nie wybijała się jakoś szczególnie, więc nie ma podstaw aby dać dział owemu serialowi. Jeżeli chodzi o opowiadania, to myślę, że w związku z tym, że to jest jedynie temat dotyczący tego serialu, temat w którym opisujemy dane odcinki, to nie ma sensu wplatać tu jeszcze opowiadań, bo z pewnością zrobiłby się tutaj mały bałagan. ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: okońska jest koniem w Marzec 17, 2013, 16:39:12
A tak strasznie chciałem wysłać opo.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Marzec 18, 2013, 17:32:15
A nie interesuje Cię np. El to, jak się skończy sprawa Anki i Jerzego? Ja przyznam szczerze, że początkowo zniechęciłam się tą całą sytuacją, ale teraz coraz chętniej oglądam następne odcinki, aby się przekonać, czy Jerzy w końcu odzyska pamięć, w jakiej sytuacji się to stanie, jak daleko pójdzie jego znajomość z panią psycholog i jakie konsekwencje będzie miało to dla związku Anki i Jerzego.
Szczególnie że wiele wskazuje na to, że niejako "celowo" ten fragment jego życia został zapomniany i nie może sobie niczego przypomnieć dlatego, aby móc dojść do wniosku, że nie warto. Że to wszystko nie było takie ważne, jak się wydawało. I wkurza, a jednocześnie intryguje mnie Jerzy w tym wszystkim. Nie oszukujmy się, przez te serie co był z Anką to trochę jednak złagodniał, a tu znów mamy Jerzego, którym stale targają różne emocje, który się irytuje, nie ukrywa swojego gniewu. Szczególnie widoczne w przedpremierowym odcinku, który już obejrzałam...

Spoiler
Za to imponuje mi Anka. W życiu bym nie pomyślała, że ta kobieta jest zdolna do takich rzeczy! Że będzie tak zawzięcie walczyła o Jerzego. Jej sposoby może nie są najlepsze, ale jednak nie ma się co dziwić, chciała sobie układać życie, a teraz wszystko się zawaliło. Dlatego fajnie, że walczy, że się stara :) Czasem jest to nawet urocze, jak z tym wprowadzeniem się do Jerzego :D albo wcześniej z oprowadzaniem go po miejscach, które były dla nich ważne. Wzrusza mnie cholernie, bo zdaję sobie sprawę, że to musi być bardzo trudne, dodatkowo teraz dojdzie ta cała psycholożka. Ponoć w następnym odcinku ma mieć z Jerzym namiętne sceny :P

I jak ktoś oglądał następny odcinek...powiedzcie mi, jak rozumiecie tę scenę między Jerzym i Maćkiem? Dlaczego Jerzy tak zareagował na słowa Maćka dotyczące tego, że byłby z Anką, gdyby nie on? Czy to znak, że zamierza odpuścić?
Bo pierw tak sobie pomyślałam, a potem stwierdziłam, że może też pomyśleć, że musi być dla Anki naprawdę ważny. Bardzo ważny. Skoro wybrała jego, a nie Maćka, który jest super facetem.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 18, 2013, 18:09:24
Spoiler
Wiadomo, że Jerzy prędzej czy później odzyska pamięć, ale ja również jestem ciekawa w jakich okolicznościach się to stanie, myślałam, że podczas tej rozmowy z Maćkiem coś mu się przypomni, jakiś chociaż urywek, a tutaj nic. Chociaż dosyć dziwnie zareagował na Maćka i na to co powiedział, sama nie wiem dlaczego, bo nie potrafię sobie jak na razie tego wytłumaczyć. Ale gdyby  nawet doszedł do wniosku, że między nim a Anką coś było to jednak jakoś nie byłby tak opryskliwy dla Anki i nie umówiłby się na spotkanie (wieczorem!) z panią doktor. Swoją drogą jakoś nie mogę ogarnąć tej lekarki <haha> widać, że ma na Jerzego, że tak powiem ochotę i jakoś za specjalnie się z tym nie kryje, a z drugiej strony jest jego lekarzem i myślę, że chce żeby sobie przypomniał tylko NIEKTÓRE fragmenty z życia, celowo powiedziała, że może to co nie było ważne to zostało wymazane z jego pamięci, ewidentnie chce przekonać Jerzego, że to co łączyło go z Anką to było takie chwilowe, niestety.

Uwielbiam Manię i Kajtka  <zauroczony> za dużo ich nie było, ba byli tylko w jednej scenie ale są genialni!  <serduszko>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Nareli w Marzec 22, 2013, 14:28:20
Z dawnego "Przepisu na życie" nic nie zostało <zniecierpliwiony>
Wątek Anki i Jerzego przejadł się, zrobił się rozmemłany, na siłę komplikowany. Wątek Beatki i Andrzeja żałosny, nie śmieszy, wręcz zniesmacza swoją infantylnością. Wątek młodzieżowy nudny, że aż strach. Wyrazista, energiczna Pola obniżyła loty.
Jedynie "emeryci" (jak ktoś ich tu nazwał) ciągną ten serial. Też ostatkami, ale daje się jeszcze ich oglądać.
Pozostali... gdzieś się zagubili <lornetka>

El, poniekąd się zgadzam. Wątek Anki i Jerzego mnie raczej drażni niż ciekawi. Nie podoba mi się ten pomysł z amnesią, bo wydaje mi się taki wymuszony. Jeśli chodzi o Beatkę i Żabkę, to faktycznie, słówka Beatki nie śmieszą tak, jak te wcześniejsze jej żarty, ale od czasu do czasu zdarza mi się zaśmiać, ale doszłam do wniosku, że to nie sprawa scenariusza, ale aktorki, której głos, sposób odegrania postaci Beatki mnie bawi...
Podobnie u mnie jest z wątkiem młodzieżowym. Lubię go, ale tylko i wyłącznie, dlatego że jest Gruba, która jest tak pozytywną postacią, że ją po prostu całą sobą uwielbiam i od czasu do czasu chce mi się na nią najzwyczajniej w świecie popatrzeć...
A emeryci... cóż. Irenke zawsze lubiłam, bo jest świetnym połączeniem matki, przyjaciółki, babci itd. ale sceny z jej udziałem też nie powalają.

Serial jak dla mnie się wypalił. Powinnien był się skonczyć na poprzednim sezonie  :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Marzec 25, 2013, 06:28:35
Ja tam nadal bardzo lubię "Przepis na życie"...powiem więcej! Bardzo podoba mi się ten sezon. Pomysł z amnezją uważam za ciekawy, a już na pewno o wiele ciekawszy niż np. wątek z "Lekarzy", gdy po dwóch odcinkach dobrego- jeden z głównych bohaterów kłóci się z ukochaną i wyjeżdża, nie ma go w serialu, to jest dopiero bez sensu :P A to, że Jerzy zapomniał o pewnym fragmencie swojego życia, że teraz jest taki oschły względem Anki, taki wiecznie zdenerwowany, zmienny, a Anka nie ciepła kluseczka, która się załamuje i płacze w mankiet komu popadnie, a walczy! Walczy do końca...to ma swoje plusy. Poza tym cieszę się, że nie wymyślili teraz dla Anki pięciu kolejnych adoratorów, bo to byłoby dopiero głupie i abstrakcyjne. Powrócił jedynie "stary", dobry Maciek, który niestety robi sobie na nowo nadzieje związane z Anką. Oj, taki fajny facet, a tak może się rozczarować...
Może jedynie Pola mnie trochę w nim rozczarowuje. Chciałam jej połączenia z Tadeuszem, ale powoli robi się taka dziwna, bardzo miękka, traci swój charakter. Dodatkowo ten pomysł na nowy interes też nie jakiś szczególnie ciekawy.

A po nowym przedpremierowym..

Spoiler
Wiedziałam, że tak będzie! Brak profesjonalizmu tej psycholożki aż się uszami jej wylewał :P Ewidentnie leci na Jerzego, utrudniając mu przypomnienie sobie tego, co było kiedyś. Tylko wydaje mi się, że pomimo tego pocałunku i wspólnie spędzonej nocy to jednak może się Dorotka trochę rozczarować. Kiedy Jerzy w końcu odzyska pamięć...no, nie wydaje mi się, aby wtedy była dla niego kimś ważnym. Mam nadzieję, że ostro się "przejedzie" za to, że nie potrafiła trzymać łapsk przy sobie i nie starała się nawet pomóc pacjentowi :P Głupia małpa.

W sumie Żabcia mnie nie rusza od pewnego czasu, tak jak kiedyś. Niezmiennie jednak nie potrafię się odkochać w Mai, która tak cudownie wciela się w postać Beatki :D Zachowanie podczas kłótni, a później ten jej "ćwierkający" głosik do Kornelki...chodź, tatuś wróci to się zdziwi, niepotrzebnie nakrzyczałam na tatusia rano...a tu łuuuups  <haha>

Tadeusz chory? Czy co? Mnie to wyglądało na problemy neurologiczne, ale okej :P Mimo wszystko mam nadzieję, że to nie będzie kolejny partner Poli, którego się pozbędą. On jest super, a w porównaniu w Klemensem to w ogóle jest cudowny i mógłby z nią być już do końca serialu. Są tak cudownie niedopasowani.

W wątku seniorów brakowało mi Michała. No ale może być ciekawie jak się Irenka dowie o jego hobby :D Brakowało mi tej pary w odcinku.

Tak samo jak brakowało mi Mańki i tego jej nowego chłopaczka, fajny jest, mam nadzieję, że ruszy coś między nimi w odpowiednim kierunku. Szczególnie że Mania teraz wydoroślała i spoważniała, nie jest już taka jak kiedyś. Ale za to była Gruba ze swoim Jacusiem  <haha> To dopiero słodka para, hahaha :D

A na dokładkę streszczenie kolejnego odcinka:

Spoiler
Andrzej ma zły sen. Ma to niewątpliwy związek z przepowiednią pacjentki. Przestraszony lekarz chce się podzielić tym faktem z najbliższymi. Enigmatycznie tłumaczy Ance przez telefon to, czego się obawia. W Przepisie tuż przed otwarciem pojawia się Dorota. Anka wybiera się z psycholożką na spacer, podczas którego zarzuca Dorocie brak profesjonalizmu i łączenie życia zawodowego z prywatnym. Podczas nagrania między Anką, a Jerzym dochodzi do ostrej wymiany zdań. Anka niechcący uderza Jerzego patelnią w głowę, co przynosi niespodziewany efekt?


Jaki efekt? Jak myślicie, odzyska pamięć?
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Marzec 25, 2013, 19:08:07
Pomysł z amnestią owszem jest fajny, mam tylko nadzieję, że nie będą tego ciągnąć przez cały sezon, bo to bez sensu. I w pełni zgadzam się z Justkiem jeżeli chodzi o Ankę, o walczącą Ankę, która się nie poddaje, która robi wszystko, żeby Jerzy sobie coś przypomniał, cokolwiek. Ale Jerzy troszkę mnie denerwuje, okej jest w stosunku do niej oschły, obojętny taki jaki był na początku serialu, ale po tej ich wspólnej sielance źle mi się patrzy na takie jego zachowanie, do tego ta Dorota, która strasznie mnie drażni, od początku wiedziałam, że będzie się do niego kleiła, ale, że posunie się do czegoś takiego?
Spoiler
W sumie to po niej można było się wszystkiego spodziewać, ale przecież widziała jak Anka siedziała przy Jerzym, jak spędzała u niego każdą wolną chwilę, jak chciała być chociaż na momencik, chociaż na niego popatrzeć. To ta jeszcze śmie mu wchodzić do łóżka? I wygadywać głupoty związane z tym, że może celowo nie pamięta Anki, że może to nie miało dla niego żadnego znaczenia, no kurde. Zachowuje się bardzo nieprofesjonalnie, już wyjścia na kawę, spotkania poza gabinetem były niefajne, ale pocałunek? Wspólna noc? Owszem wiem, że Jerzy też nie jest bez winy, bo do tanga trzeba dwojga, ale jednak Dorota powinna się opamiętać, bo to ona widziała dzień w dzień w szpitalu Ankę, a Jerzy tego najzwyczajniej w świecie nie pamięta. Co za durne babsko! I oby Jerzy niedługo odzyskał pamięć i dopną ją w cztery litery, może wówczas nauczy się, że nie warto jest się wpychać na drugą i że nie warto rozbijać komuś związku, o!

Jeżeli chodzi o Żabcię, to może już nie ma takiego uroku jak kiedyś, ale jednak boks i wspólne wyjście na wódkę z Tadeuszem mi się podobało ;) Beatka jest genialna i to w każdej scenie, zarówno w tej podczas kłótni, później u tej Wioli i wreszcie w domu jak przygotowała kolację, słodkie słówka do Kornelci i ten jej głosik  <rumieniec> Biedny Andrzej <haha> nieźle mu się zbierze w następnym odcinku.

Brakowało mi Mańki i Kajtka, już nawet bardziej niż Michała, chociaż wiadomo, że uwielbiam go z Irenką  <zauroczony> i mam nadzieję, że niedługo wszyscy go poznają tak jakoś oficjalnie, to samo jeżeli idzie o Kajtka, tak jak napisała Justek Mańka wydoroślała, teraz ma inne priorytety i mam nadzieję, że w odpowiednim czasie przedstawi Kajtka Ance. ;)
Kocham Grubą  <serce> i ten cały Jacuś jest uroooooczo śmieszny. <haha>

Znalazłam jedno zdjęcie z kolejnego odcinka ;)
Piękne ujęcie <haha>
Spoiler
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimageshack.us%2Fa%2Fimg21%2F5021%2F0a08b89892f311e2b3fa002.th.jpg&hash=a8a991dc69f365a951e5cacbcaad6d3f) (http://imageshack.us/photo/my-images/21/0a08b89892f311e2b3fa002.jpg/)
I może dzięki temu Jerzy odzyska pamięć? Baaaaaaardzo bym tego chciała. ;)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 31, 2013, 22:20:51
Kurcze jaki kicz:
1. Jerzy kocha Ankę, Jerzy traci pamięć i nie kocha Anki a w ramach terapii stosuje seks z terapeutką. Anka nachalnie mu się narzuca (tu wcale się nie dziwię, że to faceta wkurza - można zwariować, kiedy ktoś ci coś wpiera, a ty o tym nie masz pojęcia), kiedy to już za pierwszym, drugim razem mogłaby kapnąć się że to co robi odnosi wręcz przeciwny skutek.
2. Terapeutka łamie zawodowe zasady.
3. Anka zaniedbuje rodzinę (co za matka, ona faktycznie podrzuca tego biednego Gniewka wszystkim kto się nawinie pod rękę, tej Mańce to współczuję - czy ona nie jest w okresie przedmaturalnym? A matka serwuje jej lekcje przetrwania) , interes (wszystko zwala na innych i jeszcze się wkurza).
4. Anka nakrywa Jerzego na "zdradzie" i teraz już będzie go unikać, ten dostaje podobno w łeb i przewiduję tu, iż nagle przypomina sobie, że kocha Ankę (ten moment to kicz do potęgi). Teraz Jerzy będzie ganiał za Anką, a ta od niego uciekać.
5. Andrzej i Beatka powinni zmienić serial i pojawić się w Kiepskich. Chyba się starzeję, bo ta para absolutnie mnie nie śmieszy, wręcz przeciwnie.

Jednym słowem , a właściwie w skrócie - "Przepis..." w tej serii roztrzaskał się o bruk spadając z dwudziestego piętra wieżowca.

Właściwie to oglądam go ze względu na ładną muzykę, ładne zdjęcia i na kulinarne scenki.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Kwiecień 01, 2013, 13:39:33
Ja za to niezmiennie reprezentuję odmienne poglądy. Nie mogę się doczekać niedzieli, a "Przepis na życie" to obecnie jedyny polski serial, który oglądam z takim zainteresowaniem i na którego nowy odcinek zwyczajnie wyczekuję. I przyznam szczerze, że po przedpremierowym odcinku, który wczoraj obejrzałam...nawet wątek Anki i Jerzego stał się bardziej fascynujący :D Ach te zmiany!

Spoiler
Akcja z patelnią w streszczeniu odcinka brzmiała trochę głupio, ale w wykonaniu Szyca i Kumorek w końcu wyszło bardzo zabawnie :D Mimowolnie wybuchnęłam śmiechem na Anki: "Jezu, ja go chyba zabiłam"  <haha> W zamyśle było to oczywiście nierealne, ale takich chyba troszkę jest ten serial. Mnie to nie przeszkadza.
Ale takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam...fajnie, fajnie (chociaż na miejscu Anki w życiu bym nie przeszła nad tym do porządku dziennego...przecież ją zdradził! nie pamięta, ale może sobie przypomnieć), szkoda tylko, że teraz Dorotka pewnie wkroczy do akcji. Na pewno nie da Jerzemu tak po prostu odejść, zapomnieć o tym, co się między nimi wydarzyło. W końcu brak profesjonalizmu to jej drugie imię, jak "złowiła" taki kąsek to łatwo go nie wypuści :P Ta końcowa scena wyraźnie pokazała, że ta kobieta jeszcze sporo namiesza.

Szkoda też, że Anka zaczyna zawracać w głowie Maćkowi, chociaż w sumie...sam chciał. Tylko takiego faceta szkoda dla podwójnego kosza, ale co zrobić, skoro uznał, że kiedy Jerzy odrzuca Ankę- może uderzyć do niej ponownie, jako pocieszyciel niby i pomocnik w każdej dziedzinie...sparzy się, oj sparzy. Ance za bardzo na panu Knappe zależy.

Andrzejek nieśmieszny? Serio? W tym odcinku mnie bawił wyjątkowo często. Poczynając od jego strachu przed tym, że Beatka mu coś zrobi po wymianę z Grubą- kurtka za kieckę  <haha> Szkoda tylko, że od kilku dni stale się z Beatą kłócą. Zaczyna się to robić troszeczkę nudne, mimo że aktorsko niezmiennie na wysokim poziomie. Adamczyk w tej roli to mistrz, a razem z Ostaszewską, powtórzę się- rewelacja! 

Fajna też Irenka z Michałem, brakowało mi ich w ostatnim odcinku! A tutaj jak zwykle uszczypliwi, ale zakochani w sobie po uszy. Szczególnie Irena, ciesząca się jak dziecko z tego nietypowego komplementu :D Ciekawe kiedy tak na dobre ich ze sobą połączą, mam nadzieję, że nieprędko, bo taki ich związek bardzo mi się podoba. Taka niebanalność w połączeniu osobowości i zachowań.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Maj 06, 2013, 13:57:00
Obejrzałam 11 i 12 odcinek "Przepisu..." i... rany, jaka ja jestem zawiedziona. Nie potrafię znaleźć słów, które opisałyby moją frustrację wynikającą z tego, jak prowadzą niektóre wątki...

Anka i Jerzy
Spoiler
Jeżeli oni w finale się pogodzą, jeśli Anka mu wszystko wybaczy i do niego wróci, jeśli wystarczy jego 'przepraszam' i będzie sielanka... to uznam ten serial za najgorszy na świecie. Boję się, że Anka może się zachować jak frajerka i mu wybaczyć, a na samą myśl się wszystko we mnie gotuje... Jerzy zachowuje się jak palant, tak właściwie wierzy wszystkim, tylko nie Ance, nawet nie wpadnie na to, żeby z nią porozmawiać, a jak już wpadnie, to robi jej scenę przy rodzinie i znajomych... A Anka wciąż jest gotowa mu wybaczyć - to widać.  <olaboga> Nawet była pani Knappe jest po jej stronie - szok. Rany, już nie pamiętam, kiedy jakiś serial mnie tak zirytował. Serio...

Pola i Tadeusz
Spoiler
W to, że Pola przeszła taką przemianę i z osoby, która absolutnie nie chce mieć dzieci, stała się osobą, która chce mieć dzieci i ba.. nosi jedno pod sercem, jestem w stanie uwierzyć. Spotkała faceta, pokochała, walczy o niego... za niego, za siebie i jest gotowa zmierzyć się z całym światem, byle tylko wygrał z chorobą. To jest urocze. I właściwie jeden z nielicznych wątków, na które spogląda się jeszcze z uśmiechem. To, jak wyrwało jej się do Anki o ciąży, też było słodkie :) Nie no dobra, tu jest fajnie.

Beata i Andrzej
Spoiler
Ech... Beatę zepsuli. A Andrzeja mi szkoda. Stara się, naprawdę się stara - inna rzecz, że różnie mu wychodzi, ale naprawdę widać jego zaangażowanie, to, jak kocha swoją Beatkę... A ona psuje, psuje, psuje... Na początku była urocza w tym wszystkim, jesteśmy 4 sezony dalej i mam ochotę ją udusić. Czy to wciąż pisze Pilaszewska? Zaczynam mieć wątpliwości.   

Dziadkowie
Spoiler
Ślub, ślub, marzenie o ślubie skutecznie zabijane :P Wandzia ze Stefkiem są uroczy, Karol z panią z pieskiem też mogą być, Irenki mi w sumie szkoda, bo widać było po minie, że im zazdrości, ale niestety luby szybko sprowadził ją na ziemię :P W tym odcinku, to całkiem spoko, ale w ostatnim ten jej bieg przez żółte chaszcze i 'kocham cię' wykrzyczane do dzielnego wojaka były dość... hmmm :P No dobra, zwyczajnie nie podobało mi się :P

Ogólnie akcja... dość zawodzi. A finału zwyczajnie nie chcę :P Czuję, że to będzie porażka.
I mam nadzieję, że finał finałów.. nie zniosę nawet myśli, że mogłaby być kolejna seria :P
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 06, 2013, 16:49:19
Boże, w końcu! Tyle czekałam aż ktoś tutaj zajrzy i cieszę się, że akurat dzisiaj, bo po wczorajszym odcinku (tj. 12, bo oglądam na tvn player) tak się wkurzyłam, że miałam ochotę coś napisać, ale z samą sobą dyskutować ciężko. Także dzięki, mindreader :D I żeby zachować porządek spróbuję tak jak Ty odnosić się do poszczególnych wątków. 

Anka i Jerzy
Spoiler
Pewnie, że mu wybaczy. Jak mogłoby być inaczej? Skoro już teraz miała wątpliwości czy dobrze postąpiła. I dobrze to określiłaś: robią z Anki taką frajerkę, której facet może zrobić najgorsze świństwo, a ona nadal skłonna jest mu wybaczyć wszystko. Zdradził ją? Zdradził. Podwójnie nawet. Nie uwierzył jej? Ano nie uwierzył, zwłaszcza że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Anka czysta jest jak łza. Planuje wspólne życie z inną kobietą? Planuje. Dla mnie jest skreślony. A Ankę chyba za mocno przygrzało to włoskie słońce skoro ma jakieś wątpliwości i chce w ogóle cokolwiek temu palantowi tłumaczyć, udowadniać. I jeszcze ma wyrzuty sumienia, że się "całowała" z Maćkiem...KURDE! Przecież to on ją pocałował, a ona się natychmiast odsunęła. Jerzy przeleciał dwukrotnie (przynajmniej z tego co było pokazane) Dorotkę i nieee, no pewnie, on jest niewinny :P Cytując Polę: jacież pierdzielę! Mam tego po prostu po kokardy. Tak fajnie zaczynał się sezon dla tej pary, taka fajna była Anka walcząca o Jerzego, zdecydowana, pewna siebie, a teraz taką pipkę z niej robią, że aż brak słów.

Pola i Tadeusz
Spoiler
Kolejny odcinek płakałam, naprawdę. Tak strasznie uwielbiam Polę, właśnie za to, że pomimo pewnego przewartościowania- pozostaje sobą. Jest pewna siebie, szczera, a jednocześnie tak szalenie zakochana w Tadeuszu. Mnie się bardzo podobało, gdy naskoczyła na Beatkę, w końcu miała rację- mam nadzieję, że na Beatkę to podziałało i zmieni trochę swoje nastawienie do Doktorka. A jeśli jeszcze o Doktorku mowa...urocza scena z Polą, która potrafiła poprosić o pomoc, przyznać się do słabości, super.
A Tadeusza nie mogą uśmiercić, eeeej :(

Beata i Andrzej
Spoiler
Mnie jeszcze trochę bawi to wszystko, ale znów coraz mniej. Bo znów zaczynają przesadzać. Tak jak było ostatnio z ich kłótnią- ciągnęła się przez pół sezonu, kiedy to Beata nie chciała opiekować się dzieckiem. Teraz jest to samo. Ileż można się kłócić, szarpać? Mam nadzieję, że jeśli będzie kolejny sezon to pojawi się jakiś nowy pomysł na tę parę. Kolejnego sezonu sprzeczek nie zniosę.

Dziadkowie
Spoiler
No cóż, ja jestem wielką fanką związku Ireny i Michała, więc mnie się podobało. Wszystko. I ten bieg przez kwiatki, i wyznanie miłości. Nawet teraz to, że jednak się jej nie oświadczył- było na swój sposób dobre, chociaż wydaje mi się, że do końca sezonu i tak coś się wydarzy, w któreś sprawie na pewno zmieni zdanie: albo nie do niej wprowadzi, albo oświadczy. Taki typ człowieka, tyle :D

A ja jednak...hmm, chyba nie chciałabym, aby to był koniec. Ciężko jest mi z myślą, że jeden z moich ulubionych polskich seriali miałby się tak fatalnie skończyć. Ja dałabym mu jeszcze jedną szansę :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Maj 06, 2013, 22:50:59
Ja miałam zajrzeć rano, ale przed pracą mi się nie udało, no to jestem teraz. Obiecałam sobie jednak, że muszę napisać choć dwa zdania, bo mnie również ostatnio sporo irytuje w tym serialu. Żeby nie odbiegać od Waszych postów, to ja również odniosę się do wątków, podobnie jak Wy  :D

Anka i Jerzy
Spoiler
Ten wątek mnie najbardziej irytuje! Już w poprzedniej serii zaczęli mnie denerwować, ale to co się dzieje teraz, to przechodzi wszelkie granice. Ileż można? Są ze sobą, nie są ze sobą. Godzą się, kłócą się i tak cały czas. Na miejscu Anki, to już dawno zrezygnowałabym z Jerzego. Jak już sobie wszystko przypomniał, to nagle odsunął się od Anki, bo niby miała romans przed jego wypadkiem. Dorotka oczywiście powiedziała mu, że kłamała (bo powiedziała, czy mi się przyśniło?) a ten zamiast polecieć do Anki, to co? "Przeleciał tę swoją doktorkę" - cytuję za Irenką. Pogratulować pomysłowości. Teraz do tego bierze z nią ślub i wysyła zaproszenie Ance. Mam tego po kokardy. Jak widzę Jerzego, to mam ochotę przejść kilka sekund dalej, do następnej sceny. Pewnie i tak Anka mu wybaczy, podziwiam. Ja bym sobie dawno odpuściła.

Pola i Tadeusz
Spoiler
Co tu dużo pisać. Zgodzę się w Waszymi wypowiedziami. Pola przeszła ogromną przemianę przy Tadeuszu. Aż chce się oglądać ich wątek. Sceny z ich udziałem są takie urocze, ciepłe, wzruszające. Mam nadzieję, że wszystko jednak potoczy się dobrze i Tadeusz przeżyje, bo jakoś nie wyobrażam sobie teraz Poli bez niego  <placze>

Beatka i Andrzej
Spoiler
Żabcia trzyma wysoki poziom. Jak Andrzejek pojawia się na ekranie, to od razu się śmieję. A jak już zacznie śpiewać, to nie umiem się powstrzymać od śmiechu.  <smiech> Brawo! Gdyby tak jeszcze tylko Andrzejek był sam w tych swoich scenach, ale muszę Wam przyznać rację, Beatka strasznie się popsuła. Ok, ona zawsze miała jakieś wygórowane ambicje, ale jej obecne zachowanie jest skandaliczne. Biedy Andrzejek stara się jak może, żeby jej się przypodobać, a ona tego nie widzi, ba! Jeszcze go krytykuje. Ładnie to Andrzej zauważył, że ona to może robić mu wyrzuty, może mu wszystko powiedzieć, ale on jej już nie może. To przestaje być zabawne.

Dziadkowie - jakoś dziwnie to dla mnie brzmi  <haha>
Spoiler
Tu musze zgodzić się z Justkiem. Uwielbiam duet Irenki i Michała. Są parą, dla której oglądam ten serial. Dla mnie są uroczy z tymi swoimi podchodami, zabawami w kotka i myszkę. Flirtują ze sobą! Wiele młodych osób powinno się od nich uczuć. Ogromnie mi się podobała scena z manewrów, jak Irena wyznała Michałowi miłość. Do tego są tacy w tym wszystkim bezpośredni: "Seksownie wyglądasz w tym szlafroczku". Kogoś to będzie bawić, kogoś zachwycać. Ja zdecydowanie jestem w gronie tych drugich. Bardzo dobrze, że Michał się jej jednak nie oświadczył. To by było takie wymuszone. Na wszystko przyjdzie czas, nie muszą pójść za tłumem. Michał jest specyficzny, ale to właśnie jest jego ogromna zaleta. Jest nieprzewidywalny i w tym jego urok. Kibicuję im z całego serca!  <serduszka>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 08, 2013, 17:01:58
Spoiler
Ja też oglądam serial dla Irenki i Michała, bo wszystkie inne pary mi psują. A tutaj? Póki co pięknie się mają, nie tracą swojego uroku :D I właśnie, nie przestają ze sobą tak fantastycznie flirtować. Poza tym bardzo się wzajemnie szanują. Widać że nie byliby w stanie się wzajemnie oszukiwać. Anka i Jerzy powinni brać z nich przykład :P
Mam wrażenie, że w następnym odcinku jakoś ładnie ich podsumują, że się Michał wprowadzi do Ireny, a tylko dlatego się wycofał, że ta znów wspomniała swojego zmarłego męża. No ale co się dziwić? Nikt nie lubi słuchać o byłych partnerach swoich ukochanych, w szczególności gdy opowiada się o nich w taki sentymentalny sposób jak to czyni Irena. Tak czy siak chociaż w tym wątku przewiduję jakiś sensowny happy end...

A czytałam jeszcze, że Anka poleci się z Jerzym spotkać w trakcie jego ślubu. Bez sensu. Brak tej kobiecie godności, naprawdę. Miłość miłością, ale po tym co jej wywinął ta jeszcze będzie chciała coś ratować...  ::) Nie jestem zajadłą zwolenniczką zasady, że tylko facet musi się starać, ale walczyć zawsze musi ten co coś spieprzy, a tutaj ewidentnie spieprzył Jerzy.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Maj 09, 2013, 18:59:44
Spoiler
Też czytałam, że Anka pójdzie się spotkać z Jerzym... Dla mnie jest to kompletna głupota <olaboga> Rozumiem, że mają być razem, bo tak serial przewiduje, ale bez przesady. Można było jakoś skomplikować ich wątek i pokazać jak starają się naprawić relację. To co jednak wydarzyło się w tym sezonie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Do tego stopnia ta cała sytuacja mi zniesmaczyła wątek, że jak widzę Jerzego, to skaczę do następnej sceny (czy ja już o tym kiedyś nie pisałam, bo takie mam wrażenie?). Przesadzili i zakończenie wszystkiego happy endem i wielkim powrotem tej dwójki do siebie jest dla mnie bez sensu. Takie jest moje zdanie.

Ja uwielbiam połączenie Irenki i Michała, lubiłam też jej połączenie z Cezarym. Ja po prostu uwielbiam Irenkę (czapki z głów dla kunsztu p. Doroty Kolak). Kibicuję jej z całego serca, żeby jej się udało. Michał przeprowadzi się do niej w przyszłym odcinku. A to, że wycofał, to było specjalne zachowanie z jego strony. Flirtuje z nią, podobnie jak to było w przypadku wyjazdu do Kazimierza. To skutkuje! Irenka zakochała się w nim po uszy! Cieszę się, że ten wątek jest prowadzony w ten właśnie sposób. Choć mam nadzieję, że nie zrobią wspólnego ślubu trzech par. Dwie ok, a Irena z Michałem będą mieli swoje osobne święto. Tak dla mnie byłoby najlepiej  <tak>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Maj 09, 2013, 20:50:52
Spoiler
To co jednak wydarzyło się w tym sezonie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Do tego stopnia ta cała sytuacja mi zniesmaczyła wątek, że jak widzę Jerzego, to skaczę do następnej sceny (czy ja już o tym kiedyś nie pisałam, bo takie mam wrażenie?). Przesadzili i zakończenie wszystkiego happy endem i wielkim powrotem tej dwójki do siebie jest dla mnie bez sensu. Takie jest moje zdanie.

Spoiler
Oj tak.. Przeszło najśmielsze oczekiwania... Ech, zawiodłam się strasznie na prowadzeniu tego wątku. Na początku serialu byłam zła, że Ance pisany jest Jerzy, bo chciałam ją z Maćkiem... potem Maciek pokazywany był jako ten gorszy/zazdrosny/zaborczy i pomysł Anka-Jerzy stawał się coraz lepszy, na etapie wizyty u Jerzego, kiedy włączył muzykę i dotykał jej dzidziusia w brzucha byłam na 100% pewna, że muszą być razem... a teraz? A teraz jestem zła, że zakończyli, i wydaje mi się, że definitywnie, wątek Maćka, bo mogliby do tego wrócić :P On wiernie czekał 2 lata, ona zawiedziona Jerzym postanawia spróbować... myślę, że Maciek mimo tej swojej zazdrości z początków pierwszej serii byłby... lepszym rozwiązaniem teraz. Przynajmniej nie robi świństwa za świństwem :P Nie no, sama myśl, że mogłaby Jerzemu wybaczyć, że mogłaby go błagać, żeby do niej wrócił, że miałaby się płaszczyć przed nim... nie no, niewyobrażalne dla mnie...
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 12, 2013, 09:30:20
Ale z Maćkiem byłoby, wydaje mi się, mimo wszystko dosyć nudno. To fajny facet- miły, dobry, pomocny, opiekuńczy, ale tylu sezonów by na nim nie pociągnęli. Jerzy ze swoim temperamentem stał się więc idealnym kandydatem na partnera Anki oraz jednego z głównych bohaterów. Tylko teraz postać ta została przerysowana, sprowadzona do granic absurdu. Dla mnie jedynym logicznym wytłumaczeniem byłoby to, że on nadal ma jakieś powikłania po wypadku. Bo Jerzy kiedyś by nie robił AŻ TAKICH akcji, nie krzywdziłby Anki. Owszem, byłby chorobliwie zazdrosny, robił awantury, przywalił Maćkowi i każdemu innemu facetowi, który by się do jego kobiety zbliżył, ale nigdy w życiu by Anki nie zdradzał, nie upokarzał. Scenarzyści po prostu w pewnym momencie przegięli...i nie wiem czy uda im się to odratować z klasą.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Maj 12, 2013, 14:07:14
Scenarzyści po prostu w pewnym momencie przegięli...i nie wiem czy uda im się to odratować z klasą.
Nie wiem co musieliby zrobić, żeby mnie przekonać, że to Jerzy jest odpowiednim facetem dla Anki... Totalna kicha im wyszła. Nie wiem co oni chcieli osiągnąć tą zdradą. Emocje? Napięcie? Rozumiem, że w serialu nie może być nudno, ale to co zrobili w wątku Anki i Jerzego przechodzi ludzkie pojęcie.
Nie oglądam przedpremierowych odcinków, ale w zwiastunie widziałam, że on bierze ślub z tą całą Dorotą, no a to już jest jakiś absurd! Ile on ją zna? Co on o niej wie? Chore. Na miejscu Anki już dawno kopnęłabym go w cztery litery. Jak w poprzednich sezonach uważałam pana Knappe za świetnego faceta, tak teraz jest dla mnie zwykłym dupkiem i palantem, tak właśnie! Jeżeli Anka do niego poleci to i ona straci w moich oczach, bo jak ktoś już tutaj wspomniał: miłość miłością, ale trzeba mieć choć trochę honoru.
Co do Maćka to zgodzę się z Justkiem. Facet ok, ale nie dla Anki. Anka to babka z temperamentem, a Maciek hm... ciepłe kluchy po prostu.. no nie widzę ich razem i tyle. ;)
A i Beatka i Żabcia już mnie tak nie śmieszą jak kiedyś. Wzięli ślub i od razu wszystko im się sypie, nie mogą się dogadać, współczuję trochę Andrzejowi, ja bym z taką żoną nie wytrzymała. :D
Największym plusem sezonu jest oczywiście Irena i Michał! Mam nadzieję, że tego nie popsują.
Czasem się zastanawiam czy kolejny sezon PnŻ to dobry pomysł... :ysz:
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 13, 2013, 21:02:44
FINAŁ
Spoiler
Dawno finał żadnego serialu mnie tak nie rozczarował, naprawdę. Mimo całej sympatii do serialu muszę przyznać, że po obejrzeniu jedyne co czułam to ogromny zawód, choć przecież zakończenie było optymistyczne.

Ale może pierw na plus:
+ Po raz kolejny Michał z Ireną, naprawdę urocze było to jego wyznanie: "od dziś moją fobią jesteś tylko Ty" i ta muzyka w tle na początku  <serduszko> Niech ludzie mówią co chcą, ale ten wątek o wiele lepiej się ogląda niż wątek głównych bohaterów, czyli Anki i Jerzego. Cieszę się też, że Michał w ostateczności nie zrobił cyrku ze ślubem tylko w swój specyficzny sposób wyznał Irence, że chce z nią spędzić resztę życia.
+ Ojciec Beatki :D Zawsze był zabawnym człowiekiem, a takie "pomylenie frontów" i bronienie Żabci było świetne. Szczególnie tekst o pojednaniu sobie tego, z którym ma kijaneczkę...jakie to słodkie :D
+ Mańka, fajnie w finale zobaczyć taką już w pełni dojrzałą i odpowiedzialną dziewczynę, kobietę właściwie. Pamiętając Mańkę z początku serialu, a teraz- świetna metamorfoza.

I na tym właściwie plusy się kończą, teraz czas na minusy.
- Decyzja Anki, jej egoizm mimo wszystko. Co z tego, że zobaczyła Manię w ramionach chłopaka, dowiedziała się że matka ma faceta, wizja wyjazdu, ucieczki i tak jakaś taka przereklamowana. Poza tym kompletnie olała Polę, a z tego co pamiętam to Poli ukochany walczy o życie, a sama Pola nosi pod sercem potomka, więc odrobina uwagi byłaby jednak wskazana...
- ...no ale czego się spodziewać skoro scenarzyści w finale olali i Polę, i Tadeusza. Beznadzieja, miałam jednak nadzieję, że skoro wszystkie wątki jakoś "kończą" to i w tym coś się ruszy, a tu cisza jak makiem zasiał, jakby nic się nie stało.
- Beatka uradowana, bo ją Andrzejek z pożaru uratował...banał. Cieszę się, że się pogodzili, ale przypomina mi to jedno z wielu ich pogodzeń i pewnie w następnym sezonie nadal będą się kłócili. Zieeeew.
- Jerzy wspominający szczęśliwe chwile z Anką. Czy tylko mnie ten obraz strasznie się gryzł? Jakby to było dwóch różnych bohaterów.
- Andrzejek u Jerzego, że niby męska rozmowa, ta? Andrzej znowu myślał, że komuś "dogada" a w rzeczywistości zachował się jak...baba :P Żadnych konkretów nie przedstawił, jak to Andrzej.
- I przede wszystkim: ZAKOŃCZENIE. Serio? SERIO? Przez chwilę się zastanawiałam czy to przypadkiem nie można podłączyć pod czyjś sen. Może to się nie działo naprawdę? Bo jak się działo jednak to szczyt beznadziei osiągnęli. Głupie to było jak nie wiem co...przyjechał, gdy ona te obrusy rozściełała, spojrzał się tylko, a jej już z dłoni sztućce powypadały, ALE TO NIC, bo on i tak chwycił ją i wywiózł na romantyczną przejażdżkę. Oczywiście wszystko bez słów jak w komedii romantycznej, bo po co wyjaśniać nieporozumienia skoro wystarczy być romantycznym? Pewnie, nie ma co. Pal licho zdradę, pal licho ślub, do którego prawie doszło. On spojrzał...  <zauroczony>  ::) A wcześniej jeszcze kompletny brak realizmu w tym, że wybiegł za nią z kościoła a jej tam już nie było. W ogóle nigdzie jej nie było, dopiero 2 tygodnie później ją złapał. Helikopter podstawiła pod ten kościół, czy co? :P

Także generalnie było kiepsko, szczególnie w wątku, na który liczyłam najbardziej. Pozostaje prosić o to, aby kolejny sezon rozpoczął się w jakiś bardziej udany i wyszukany sposób.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Maj 14, 2013, 20:38:48
Nadrobiłam wszystkie odcinki i finał
Spoiler
bardzo mnie rozczarował.
Wielki plus dla Mańki, dziewczyna naprawdę mega się zmieniła i przez tą serię i przez poprzednie, bardzo fajnie się patrzyło na tą dzisiejszą odpowiedzialną Mańkę. Swoją drogą czy ja już pisałam, że cudownie wygląda z Kajtkiem?  <zauroczony> O wiele lepiej, niżeli z Grocholem  <haha>
Gruba również na plus, zawsze była taka pozytywnie postrzelona, a teraz jak jest zakochana to już w ogóle, genialnie napisana postać, a i aktorka jest rewelacyjna!  <soczek>
Irenka i Michał również mi się podobali, nawet bardziej mi się podobają razem niżeli wcześniej Irenka z tym aptekarzem (oszustem <haha>) Przeprowadzka Drzewieckiego była genialna, naprawdę! I ślub im nie jest do niczego potrzebny, jak to dobrze, że nie wyciągnął pierścionka kiedy tak padł na kolana, bo już się bałam, że będzie kolejny ślub. <haha>

Reszta wcale mi się nie podobała. Tak jak wspomniała Justek, wątek Poli i Tadeusza został totalnie pominięty, a liczyłam chociaż na jakąś jedną wspólną scenę, w której chociażby rozmawiają o wyjeździe do Berlina na leczenie, a tutaj nic, kompletnie NIC!
Nudzą mnie te kłótnie Beaty i Andrzeja, naprawdę! No ileż można? Non stop a to się kłócą, a to się godzą, to samo Jerzy i Anka, no kurde czy nie da się wymyślić czegoś bardziej interesującego? Czegoś co przykuje naszą uwagę?
Swoją drogą Jerzy strasznie mnie irytował w tym odcinku, był taki nieobecny i kurde po jaką cholerę chciał wziąć ślub z Dorotą (albo go wziął?) ? Bo jednak zakończenie było jak gdyby wyrwane z kosmosu, dosłownie! Tutaj Anka wyjeżdża do Umbri by zacząć nowe życie (BEZ JERZEGO!) a on przyjeżdża do niej i już rzuca mu się w ramiona, no masakra! Paranoja jednym słowem! Rozczarowałam się takim zakończeniem i taką końcówką serii, naprawdę.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Maj 14, 2013, 21:47:04
W takim razie i ja skomentuję finał...

Spoiler
Właściwie co tu dużo mówić. Zgadzam się z Wami dziewczyny! Mnie ten finał nie zaskoczył. Spodziewałam się takiego rozwiązania, szczególnie w wątku Anki i Jerzego  ::)

Irenka i Michał - fantastyczni. Piękne sceny z ich udziałem. Pierwsza spokojna, jakże miło zobaczyć ich takich szczęśliwych razem. Michał łagodzący zdenerwowanie Ireny. I tu widać, że prawdziwa miłość, o której Irena wspomina, to właśnie między nimi jest obecna. Rozbawiła mnie scena u Andrzejka: "Powiem panu w tajemnicy, że ja bym się z nią nawet ożenił, gdyby nie te cholerne kolejki do Urzędu Stanu Cywilnego".  <haha> Chociaż to troszkę zabrzmiało jak próba wykręcenia się od ślubu. Dla mnie oni nie muszą go brać, najważniejsze, że są razem. Żabcia jednak ma znajomości w USC, więc jak ładnie poprosi Panią Nutkę, to termin jakiś się znajdzie. Rozmowa Michała z Anką i przekonywanie, że nie skrzywdzi jej matki urocza. Do tego jeszcze propozycja zapisania Ireny i Wandy do "Grupy rekonstrukcyjnej Harcerstwa Polskiego"  <haha>  Oj, ten Michał... Scena z przeprowadzką była dla mnie ładnym zamknięciem sezonu. Można ładnie zakończyć wątek? Można!

Jeżeli chodzi o Andrzejka i Beatkę, to nie mam nic do dodania, do tego co wcześniej napisała Justek. Jeszcze sceny z "Walusiem" były do przyjęcia. Reszta - wspaniałe uratowanie życia Beatce - tragedia. Posypał się ten wątek w tym sezonie. Z resztą nie tylko ten.

Szkoda, że Pola i Tadeusz zostali zupełnie pominięci w ostatnim odcinku. Pola wspiera Ankę, choć biedna cały czas myśli o ukochanym, ale jak wiadomo problemy Anki z Jerzym zawsze były na pierwszym miejscu.

No to teraz zostało mi to co najgorsze, czyli właśnie wspomniany przeze mnie wątek Anki i Jerzego. Wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam... Wiedziałam, że do siebie wrócą. Nie myślałam jednak, że tak po prostu. Anka idzie do kościoła, staje w drzwiach. Jerzy ją zauważa. Ona jednak zmienia zdanie i wychodzi. On biegnie za nią, ale jej nie spotyka. Po dwóch tygodniach zjawia się w Umbrii, staje w drzwiach a ona rzuca wszystko i z nim wybiega, zostawiając przy tym Gniewka! Ale co to tam syn. Przecież ktoś się nim zajmie, Jerzy jest najważniejszy... Szkoda słów! Ja myślałam, że chociaż porozmawiają, że coś do niej powie, a tu nic! Zero! Po prostu się zjawia i już mu wszystko zostaje wybaczone. Przecież Anka chyba wiedziała, że nie wziął tego ślubu? To po co wyjeżdżała, skoro się rozmyślił? Chyba, że faktycznie wziął ślub, ale zmienił zdanie i pojechał do Anki. Tylko dlaczego ona bez słowa rzuciła mu się na szyję? Jak tak teraz czytam, co własnie napisałam, to jeszcze bardziej przekonuję się, że ta cała sytuacja jest idiotyczna. Przecież to jest jakaś paranoja. Pomijając fakt, że Anka cały czas myśli tylko o sobie i swojej miłości do Jerzego. Mańke zostawiła w Polsce, przecież dziewczyna sobie poradzi. A i owszem, poradzi sobie, bo mam wrażenie, że jest bardziej dojrzała niż jej matka. Cóż... Czas zakończyć moją wypowiedź, bo szkoda słów i klawiatury.  ::) 
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Ann w Maj 14, 2013, 23:27:57
Spoiler
Mi też nie podobało się zakończenie. Jeżeli to nie była wyobraźnia Anki, czy też sen to naprawdę gratulację dla Pilaszewskiej, że zrobiła z głównej bohaterki tak głupią, i naiwną gęś. Wiadome, że muszą być razem i się pogodzić, bo to główni bohaterowi, ale Knappe powinien przejść niezły maraton by odzyskać swoją ukochaną, a nie tak hopsiup. A potem się Ania dziwi, że jest zazdrosny i robi sceny "Łatwo przyszło, łatwo poszło", co tam bzykanie na boku, jak wystarczy spojrzeć i jest Happy end..
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Maj 31, 2013, 21:12:11
Ann dokładnie! Jerzy powinien starać się o Ankę, przeprosić ją za wszystko i oczywiście nie powinien mieć tak łatwo, powinien nieźle się nagimnastykować żeby ją odzyskać, żeby odzyskać jej zaufanie. Najwidoczniej Anka woli przechodzić non stop jakieś rozczarowania, bo a to Jerzy jest mega zazdrosny, a to pójdzie sobie do Doroty na jakiś czas, ale przecież niedługo wróci i Anka przyjmie go z otwartymi ramionami, paranoja!
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 01, 2013, 23:09:38
A nie myślicie, że to mógł być sen? Ja coraz częściej mam takie przeczucie, nawet czytałam jakieś forum poświęcone PnŻ i byli tam ludzie, którzy podzielali moje myśli. W końcu trzeba przyznać, że scena ta była bardzo nierealna, nawet jak na twórców PnŻ, że jednak taką Idyllą zajechało...to nakrywanie do stołu, rozsypujące się sztućce, porzucenie dziecka i ta wyprawa z ukochanym, te piękne widoki. Przyznam szczerze, że nawet wolałabym, aby to był sen...bo jak na jawie takie cuda się dzieją to ja nie mam pytań :P
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Czerwiec 09, 2013, 14:34:36
Nawet jeżeli to był sen, to był głupi. Już wolałabym zobaczyć w zakończeniu Mańkę, albo Polę z Tadeuszem, a nie coś takiego. Jeżeli to nie był sen, to scenarzystom wszystko się już w głowach poprzewracało. Rozumiem, że serial to serial, że z reguły kończą się szczęśliwie, ale nie aż tak. Zakończenie powinno być bardziej realne, a nie takie ... no ;D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 09, 2013, 19:01:10
Czy to był sen, czy rzeczywistość - i tak nic nie uratuje ostatniego sezonu "Przepisu...". Doskonały przykład na to, jak można schrzanić dobry serial popadając szybko w ... samozachwyt? A może zachłyśnięcie się sukcesem?
Mądry scenarzysta "zszedłby ze sceny" już po poprzednim, spuszczającym z tonu sezonie. Ale nie, trzeba było jakoś go pociągnąć. I owszem można było. Ale nie "jakoś" a "ciekawie".
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Czerwiec 09, 2013, 20:56:30
Ostatni sezon był najgorszy, momentami miewał lepsze momenty, lepsze odcinki, sceny czy dialogi, ale jednak to wszystko stało się powoli już nudne. Beatka ciągle się kłóciła z Andrzejem - jak przez wszystkie pozostałe sezony, Jerzy rozstawał się z Anką - jak przez wcześniejsze sezony, jedyną nowością był dobrze poprowadzony wątek Mańki i Ireny ;) Pola momentami również miała swoje lepsze sceny.  <usmiech>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 10, 2013, 00:41:52
Czy to był sen, czy rzeczywistość - i tak nic nie uratuje ostatniego sezonu "Przepisu...". Doskonały przykład na to, jak można schrzanić dobry serial popadając szybko w ... samozachwyt? A może zachłyśnięcie się sukcesem?
Mądry scenarzysta "zszedłby ze sceny" już po poprzednim, spuszczającym z tonu sezonie. Ale nie, trzeba było jakoś go pociągnąć. I owszem można było. Ale nie "jakoś" a "ciekawie".
Amen.
Zawsze tak powtarzam. Jak wspomnę pierwszy sezon...:(
Nie oglądam tego już, ale miałam wątpliwą przyjemność trafić kiedyś na odcinek, kiedy to Jerzy odzyskuje pamięć. Do końca odcinka próbowałam sobie wmówić, że montażysta był na kacu :)
Kiedy np. mój mąż kiedyś straci pamięć to kiedy ją odzyska po wielu miesiącach, 5 minut później wyślę go na zakupy. Jak ktoś straci pamięć to ją odzyska na pewno, normalka. ::)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Sierpień 08, 2013, 17:23:49
Nowy konflikt w "Przepisie na życie"!
Spoiler
Smaki, kolory, humor, przyjaciele, miłość ? to podstawowe składniki tego serialu. Jego bohaterowie zaserwowali widzom serpentynę przygód i emocji, które często brały górę nad rozumem. Z czego wynikało wiele nietuzinkowych historii? Ale w końcu przyszedł czas na deser. Przepis podamy już jesienią. Szef kuchni Anka Adamowicz poleca!

Poprzedni sezon serialu zakończył się dość niespodziewanie. Kiedy już wszyscy myśleli, że Jerzy wypowie sakramentalne ?tak? i stanie się mężem pięknej pani psycholog Doroty, ten wybiegł z kościoła. Zdał sobie sprawę, że życie może budować tylko u boku Anki i to ona jest jego największą miłością. Postanowił odszukać ukochaną we Włoszech. A to oznacza kolejne perypetie miłosne zakochanych. Tym bardziej, że pewne osoby nie życzą najlepiej ich związkowi. Co więcej, Anka będzie musiała się zmierzyć z dalszymi przeciwnościami losu. Stoczy walkę o ukochaną restaurację ? ?Przepis?. Po drugiej stronie ringu stanie Zuza (Magdalena Schejbal), córka Michała (Jan Englert), która będzie chciała przejąć restaurację.

Beatka i Andrzej ? u tej pary na pewno będzie ciekawie. Do ich na pozór ułożonego życia wkradnie się niezapowiedziany gość. Gość, który nie będzie chciał szybko zniknąć i który znakomicie się zadomowi w ich domu. Czy ?ten trzeci? zburzy idyllę związku? Czy Andrzej zaakceptuje w domu męską konkurencję?

U Poli i Tadeusza dużo pozytywnych zmian. Pola jest w ciąży, a Tadeusz wraca do Warszawy po kuracji odbytej w Berlinie. Na szczęście stan jego zdrowia ulega znacznej poprawie. Dzięki temu będzie mógł w pełni poświęcić swój czas Poli, która na pewno będzie go teraz bardzo potrzebowała.

Premierowy sezon to nowe pytania i odpowiedzi także w przypadku najstarszych i najmłodszych bohaterów serialu. Seniorzy i młodzi ? różni, a jednak podobni. Dla nich miłość, przyjaźń, sukces i porażka smakują tak samo, niezależnie od wieku. A ich losy niezmiennie układają się w różnobarwny portret życia, na który każdy z nich szuka swojego przepisu.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Xr w Sierpień 12, 2013, 16:34:03
http://przepisnazycie.tvn.pl/wideo,203,v/nadchodzi-pierwszy-odcinek-5-serii-przepisu-na-zycie,841091.html (http://przepisnazycie.tvn.pl/wideo,203,v/nadchodzi-pierwszy-odcinek-5-serii-przepisu-na-zycie,841091.html)
Zwiastun pierwszego odcinka piątej serii.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Ann w Sierpień 25, 2013, 23:21:52
http://tvnplayer.pl/seriale-online/przepis-na-zycie-odcinki,158/odcinek-1,S05E01,21698.html (http://tvnplayer.pl/seriale-online/przepis-na-zycie-odcinki,158/odcinek-1,S05E01,21698.html) - PIERWSZY ODCINEK 2 SERII <3
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Sierpień 26, 2013, 06:59:56
http://tvnplayer.pl/seriale-online/przepis-na-zycie-odcinki,158/odcinek-1,S05E01,21698.html (http://tvnplayer.pl/seriale-online/przepis-na-zycie-odcinki,158/odcinek-1,S05E01,21698.html) - PIERWSZY ODCINEK 2 SERII <3
Chyba 5 serii chciałaś napisać :)

Ja nie wytrzymałam i zgodnie z tradycją - już obejrzałam. I pierwsze moje odczucie to wielkie, wielkie rozczarowanie. Już finał poprzedniego sezonu wydał mi się idiotyczny, ale to co wydarzyło się teraz...przeszło moje wyobrażenia w ogóle :P Spodziewałam się czegoś zaskakującego, owszem, ale nie głupiego, proooszę.

Spoiler
Oczywiście jeśli chodzi o Ankę, Jerzego i ich podróż życia, z której wrócili jacyś dziwnie odmienieni. Jeśli ich wygląd (w przypadku Jerzego okropny, fu!) będzie się również przekładał na ich charakter, styl bycia - to ja wysiadam. Anka, matka dwójki dzieci, właścicielka restauracji, a po prostu odpowiedzialności za grosz. Jakim cudem ona mogła tak zdurnieć? <olaboga> Korzystanie z życia to jedno, a porzucenie wszystkiego i wszystkich na dwa miesiące to drugie. Wcale nie dziwię się Mańce, że jest jej przykro i jest rozczarowana postępowaniem matki, bo pomimo tego że jest dorosła - z pewnością potrzebuje jej wsparcia, życzliwości, w końcu przez całe życie była najważniejsza w jej życiu, z Andrzejem nigdy nie miała takiego kontaktu jak z nią.
Dlatego jak Anka teraz będzie jakąś hipiską czy coś...wątpię czy dotrwam do końca sezonu  ::) Zresztą ostatniego sezonu.

Na plus za to nadal Mańka z Kajtkiem...piękna para :) i Gruba! I Irena z Michałem :) i nawet Wandzia, której nie ma co przecież winić za zamieszanie w restauracji, chce z pewnością dobrze, ale skąd ma wiedzieć jak prowadzić restaurację skoro właścicielką nie jest, a właścicielka się wypięła na wszystko?
Na plus nawet Żabcie, choć czekam na jakiś nowy ich wątek, bo ciągnięcie tych kobiet uciśnionych, tego pożaru...mam tego dosyć, podobnie jak Beata zresztą :P ale jako że Foczka znalazła sobie jakiegoś absztyfikanta to teraz będzie zabawnie, skoro Tatuś się do nich najpewniej wprowadzi :D

A najbardziej na plus Pola i Tadeusz :) Jak dobrze widzieć Tadka zdrowszego, mam nadzieję, że wątek jego choroby przeszedł do przeszłości i że teraz - skoro więcej sezonów nie będzie - to czeka ich szczęśliwe życie. Szczęśliwe, lecz na pewno nie spokojne, skoro Pola o Bieszczadach nie chce nawet słyszeć  <haha>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Sierpień 30, 2013, 17:34:44
Obejrzałam ;D

Spoiler
Anka i Jerzy? O fuj! Zakończenie poprzedniego sezonu w związku z nimi było straszne i obawiam się, że i w tym sezonie ich postacie będą inaczej prowadzone. W ogóle Anka pokazała, że jest nieodpowiedzialną smarkulą, okej fajnie że jest szczęśliwa, zakochana, że zwiedziła Europę, ale zapomniała o swoich zobowiązaniach w Polsce, ma matkę, córkę (która po maturze pewnie przeżywała czy dostanie się na studia) i ma knajpę na głowie, o której już całkowicie zapomniała. Polę widziała tylko jak jej było źle, a teraz co? Wróciła i myślała, że każdy będzie skakał do góry z radości? Ucieszyłam się kiedy Mańka wstała i wyszła z Przepisu a Kajtek za nią ( <serduszko>) W ogóle Mańka z Kajtkiem tworzą świetną parę, seerio! I zarówno ich jak i Irenkę i Michała super mi się oglądało! Młodzieńcza miłość, ale przy tym taka dojrzała i poważna i ta miłość w podeszłym wieku, oba uczucia pokazane bardzo dobrze!  <serduszka>

Pola i Tadeusz - podobali mi się! Bieszczady? Nieee, nie wyobrażam sobie Poli gdzieś na wsi, to nie dla niej <haha> Bliźniaki? <haha> też jej sobie z nimi nie wyobrażam, ale czuje, że może być zabawnie.

Żabcia jako bohater? <haha> no rzeczywiście powinien medal za odwagę dostać <haha>
Waluś zdradzany? Nie mogę w to uwierzyć, ale ten wątek zapowiada się ciekawie ;D i do tego z pewnością Waluś zamieszka z Beatą i Andrzejem, którego wręcz uwielbiam :D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Xr w Sierpień 30, 2013, 19:29:47
Mania wyprowadza się do Ireny i zrywa relacje z Anką. Janek nie potrafi porozumieć się z Jerzym. Anka martwi się, że Zuza zamierza przejąć jej restaurację. Producent programu kulinarnego, w którym udział biorą Anka i Jerzy, musi dokonać cięć budżetowych, co oznacza, iż tylko jedno z nich wystąpi w programie. Pomiędzy Andrzejem a jego teściem zawiązuje się więź oparta na męskiej solidarności. Pola proponuje Beacie współpracę.
Czyli co RKU i couching Poli łączą siły?
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Sierpień 31, 2013, 09:39:56
Widzę, Klaudia, że Twoje wrażenia dotyczące premierowego odcinka pokrywają się z moimi ;D ale to tylko świadczy o tym, że poziom serialu spadł na łeb, na szyję, scenarzystom brak już jakiegoś konkretnego pomysłu, więc ciągną to na takich głupotach. I oglądając to zaczynam rozumieć opinię osób, które w trakcie trwania poprzedniego sezonu miały nadzieję, że to już ostatni - choć zakończeniem wtedy byłabym rozczarowana. Ale kontynuacja? Jest jeszcze gorsza. Cała nadzieja w tym, że jakoś to się rozbuja i zakończy z klasą. Póki co nic na to nie wskazuje :(

Spoiler
"Zmiana" Anki to już w ogóle blee, fuuj :P Rozumiem, serial zawsze miał elementy humorystyczne, ale pojawienie się tak wyglądających głównych bohaterów nie jest zbyt śmieszne. Jest żałosne. Po prostu widząc ich wchodzących takich do przepisu - czułam się zażenowana :P A to pewnie dopiero początek góry lodowej, bo zmiana wizerunku to jedno, teraz zobaczymy jak sposób myślenia i wartościowania pewnych rzeczy się jej zmienił. To dopiero będzie ciekawe. 

Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Sierpień 31, 2013, 16:33:08
Poprzedni sezon już leciał w dół, ale teraz to prawie spada na dno. Naprawdę mam nadzieję, że jednak jakoś zawyżą poziom (porównywalny chociażby do 2 serii, nie mówię już o 1 ;) )
Zdecydowanie wątek Ani i Jerzego już mnie tak bardzo nie interesuje, teraz wysuwa się na pierwszy plan Mańka z Kajtkiem no i Gruba, którą pokochałam już na samym początku  <serce> a i seniorzy jakoś starają się trzymać ten serial ;) Dobrze się patrzy na zakochaną Irenę i Michała, na kłócącą się Wandę ze Stefanem (albo Karolem <haha> wybaczcie ale mieszają mi się Ci dwaj panowie)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Ann w Wrzesień 01, 2013, 23:45:23
Odcinek 3

Spoiler
Na szczęśliwym niebie Anki i Jerzego znowu pojawiają się grzmoty i błyskawice. Kłopoty sprawiają im dorastające dzieci. Mania wyprowadziła się do Ireny i nie chce rozmawiać z Anką, z kolei Janek nie potrafi dogadać się z Jerzym. Na dodatek do Przepisu coraz częściej zagląda tajemnicza Zuza (w tej roli Magda Schejbal), która ostrzy sobie apetyt na restaurację Anki. Na domiar złego ich telewizyjna kariera stoi pod znakiem zapytania. Czy piętrzące się problemy odbijają się na relacji Jerzego i Anki? Pomiędzy Andrzejem a jego teściem nieoczekiwanie rodzi się więź oparta na męskiej solidarności. Do Beatki przyjazną dłoń z propozycją współpracy wyciąga Pola. Znajdująca się w odmiennym stanie kobieta pomimo próśb i błagań Tadeusza, wciąż jest aktywna zawodowo. Jak zwykle też na każde spotkanie biega na wysokich szpilkach. Niestety, jedno z tych spotkań będzie mieć niefortunne zakończenie?

Boże, byle tylko Pola nie poroniła! ;<
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: eM w Wrzesień 02, 2013, 11:09:54
Spoiler
"Zmiana" Anki to już w ogóle blee, fuuj :P Rozumiem, serial zawsze miał elementy humorystyczne, ale pojawienie się tak wyglądających głównych bohaterów nie jest zbyt śmieszne. Jest żałosne. Po prostu widząc ich wchodzących takich do przepisu - czułam się zażenowana :P A to pewnie dopiero początek góry lodowej, bo zmiana wizerunku to jedno, teraz zobaczymy jak sposób myślenia i wartościowania pewnych rzeczy się jej zmienił. To dopiero będzie ciekawe. 
Teraz już mogę bez spoilera, jest po odcinku  ;D
Tak, ja też tak to odczułam. Szyc w tej koszulce  <smiech> Magda Kumorek pojawiła się w tej chuście na głowie na konferencji TVNu, ciekawe czy to jej osobisty wymysł czy jeszcze nagrywają i nie chciała ściągać charakteryzacji  <haha>

Co do odcinka: popieram Mańkę, pewnie zachowałabym się tak samo.
I nie mogłam z Grubej i jej Już drugi szampan dziś, ale się upijemy albo coś w tym stylu  ;D

Czekam z utęsknieniem na Magdę  <serduszka> Jak dobrze, że gra w serialu, który oglądam od początku, przynajmniej wiem o co chodzi.

Aaa! Przypomniało mi się:
- Fajny garnitur, łał
- Nie łał, to jakaś inna firma
 <smiech>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Xr w Wrzesień 02, 2013, 14:47:18
Ja już po odcinku 5x02(owińcie to w spoiler bo nie wiem jak).
Spoiler
Odcinek ciut lepszy od poprzedniego. Fabularnie wszystko jakoś tak siada,daleko mu do np.niektórych odcinków trzeciej serii.
Uśmiałem się podczas kilku scen i tekstów a już Beatka mówiąca "Trzymajmy się razem w tym nieszczęściu",świetnie pasowała do całej aury odcinka.
Pojawiła się Magda Schejbal,bardzo dobrze zapowiadająca się nowa postać.
Emeryci-brak koloryty brak ich odrębnego wątku,wolałem jak mieli swój własny świat przy winie kartach i papieroskach,a w ogóle zastanawiacie się czy odejdą z knajpy. Anka źle zrobiła że ich zatrudniała,ale chciała dobrze. Powinna dla ich dobra zatrudnić dobrych profesjonalistów,a im zadać pytanie czy chcą czy nie.
Pola i Tadeusz-wątek też w zasadzie nie istnieje,Pola się męczy i stresuje Bieszczadami,a my zamiast słyszeć o stanie zdrowia Tadeusza,nie mamy po prostu nic. O wiele lepiej by mi się oglądało jego sceny z onkologami czy neurologami,ale z Żabcią też ma dobre.
Beatka i Andrzejek-No w sumie dobrzy,bardzo podoba mi się te ich sojusz w próbie wyrzucenia Tatusia z domu. Ale są jacyś tacy słodcy,aż mnie czasem mdli.
Dobre sceny: Plaskacz Elki dla Jerzego, oraz wizyta Andrzeja w domu Anki,świetnie mi się to oglądało,te jego komentarze na temat jej wyglądu   <haha>
Ance się dostało no i fajnie może rozplącze dredy i się ogarnie. Przydała by się cała renowacja menu,a Wanda obrażająca się za rosołek dobrze jej powiedziała,nawet bardzo!
Każdy się obraża,obwinia kucharzy,jakiś taki nieogarnięty ten serial.
Mańka się wyprowadziła i ma rację,ale niektóre teksty np.te o Jerzym czy "Gardzę Tobą!" naprawdę nie były na miejscu.
Na plus Elka która po prostu szuka porady apropo psychoterapii,a na minus Dorota,jadowita szuja,która kłamię w żywe oczy.Nie mogę się doczekać aż ktoś się dowie o tych jej machlojkach z Jerzym i utraci prawo do wykonywania zawodu  :)
Mama Beatki jednak ma romans?  <smiech>,przemilczę to.
Było trochę gotowania,ale mało  :zla:
Muskuły i klata Kajtka,chyba największy plus odcinka  :D
Relacje między bohaterami są nijakie,brak ścisłej fabuły,wszystko takie rozhuśtane. Niektóre dialogi bardzo słabe a już Żabcie typu "Porozmawiajmy ale porozmawiajmy,tak na poważne",przypominają peruwiańską telenowelę.
5/10.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Klaudia w Wrzesień 02, 2013, 18:20:59
Obejrzałam już 2 odcinek i  <olaboga>
Spoiler
Wcale nie był lepszy od poprzedniego, był wręcz gorszy przez pojawianie się ciągle Anki i Jerzego. Jeszcze jak jego wygląd mogłam zdzierżyć, tak na Ankę nie mogłam patrzeć, fajny strój ale na plażę, ale nie do centrum miasta w Polsce, no bez przesady, tak nie powinna się ubierać matka dorosłej córki. I bardzo dobrze, że Mańka się wyprowadziła i mam nadzieję, że szybko do nich nie wróci.
Przeprowadzka do domu Jerzego? No tak fajnie, ale nie wiem czy oni zauważyli, że jest jeszcze właśnie Mańka, że może i jej zdanie powinni wziąć pod uwagę, a nie tylko patrzeć jak im będzie wygodniej.

Oby Wanda, Karol, Stefan no i Irena zrobili sobie dłuższą przerwę od Przepisu i od Anki. Harowali jak mało kto przez te dwa miesiące i nie usłyszeli, żadnego dziękuję, czy coś w tym stylu, nic, kompletnie. Okej potrawy Wandy się nie nadawały do niczego, ale to Anka mogła jakoś jej powiedzieć delikatniej, rozumiem, że chciała obsłużyć gości, jakoś uratować tą sytuację, szkoda tylko, że nie popatrzyła trochę jak Wanda i pozostali się starali, ile z siebie dawali.

Pola i Tadeusz - mimo iż pojawiali się przez ułamki sekund to i tak są cudowni. Pola i jej reakcja na Bieszczady <haha> mam tylko nadzieję, że przez te nerwy i przez jej to bieganie non stop to tu to tam, nic się dzieciom nie stanie.

Beatka i Andrzej - szału nie było ale i nie było najgorzej ;) Foczka przyprawiająca rogi Walusiowi? No nie mogę w to uwierzyć, ale zapowiada się naprawdę interesująco.

Pojawienie się Schejbal jak najbardziej na plus!  <rumieniec> Może jakoś jej postać uratuje tą serię, bo jak na razie zapowiada się klapa, niestety.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Wrzesień 07, 2013, 11:34:14
Nie widziałam drugiego odcinka i zdecydowanie nie ciągnie mnie, żeby obejrzeć przedpremierowo, ale całkiem przypadkiem widziałam pierwszy...

Ech. W zasadzie nawet nie wiem, co komentować. Nic się nie dzieje, nie ma dynamiki, nie ma dobrych pomysłów, nie ma dobrych dialogów. Ot po prostu na siłę zrobiony kolejny sezon. Po co to?

Fajnie, że u Poli bliźniaki, mam nadzieję, że nie sknocą tego wątku. Dobrze, że Mańka się dostała na studia. Ha. Ależ mam wrażeń po odcinku. Nawet porządnych kilku zdań nie umiem sklecić, taki był super :P
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Wrzesień 09, 2013, 19:21:10
Sezon pewnie po to, aby pozamykać wątki, co w sumie jest niezłym pomysłem, tylko z wykonaniem im coś nie wyszło. Po tak fatalnym dla głównych bohaterów (Anki i Jerzego) finale sezonu powinni teraz zacząć jakoś pozytywnie, fajnie, pomysłowo. A tymczasem wszystko wygląda jak pisane "na kolanie", prze kogoś niedoświadczonego, niezapoznanego z tym czego oczekują fani. Bo skoro sezon już na pewno ostatni to mogła ich ponieść fantazja, mogli zrobić coś zgodnego z oczekiwaniami widzów, jakoś mądrze to poprowadzić :P a zamiast tego mamy coś głupiego. Po prostu głupiego.

Ja tylko przelotnie zerkam co tam jest dla Ireny i Michała. Choć widok ogolonych pach pana Englerta w kolejnym odcinku trochę mnie osłabił :P ale mimo wszystko do nich należy ten kolejny odcinek. Do nich i do ich dwóch uroczych, zabawnych i namiętnych scen :D to jest para! Zakochani i z temperamentem, to lubię :)

Za to Jerzego jakbym mogła to wysłałabym w Kosmos. Boże, jak można tak zniechęcić do bohatera? Nienawidzę go! Ble, ble, fuj! Jak go widzę to mi się wszystkiego odechciewa, nie dość że z wyglądu dziwak, to jeszcze pod kopułą coś mu się poprzestawiało. Wcale się Mańce nie dziwię, że nie chce z tym idiotą mieszkać i wolała się do babci wyprowadzić, a i Jasiek ma sporo racji. Wyjazd wyjazdem, wakacje wakacjami, też nie jestem za tym, aby im to teraz przez cały sezon wypominać, ale Jerzy nie ma zamiaru powrócić do rzeczywistości, bo uważa, że się w niej nie odnajduje. Zaczął coś brać, czy jak?  ::)
Dużo bym dała za wykopanie Jerzego i powrót Maćka, ale to nierealne. Za mało czas, a poza tym założenie jest niestety takie, że Anka, Jerzy, big love, forever, te sprawy.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: eM w Wrzesień 09, 2013, 20:33:11
Magda, Magda, Magda  <serduszka> Tak widziałam drugi odcinek  <smiech>
Spoiler
Jezu, czemu Zuzka ma się zabujać w Jerzym? Co one w nim widzą?  ???

Sezon nowy jest dlatego, że widzowie się domagali. Moim zdaniem wszystko w poprzednim ładnie się zamknęło. Że niby TVN liczy się z opinią widzów  ::)

Ja uwielbiam patrzeć na (oprócz Magdy) Adamczyka i Ostaszewską, moja ulubiona para, zdecydowanie.
Bo to co Anka z Jerzym to mnie drażni tylko.
Co ci się stało we włosy?  <haha>
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: eM w Listopad 25, 2013, 18:23:41
Widzę, że Wam nie podszedł do gustu ten sezon. Spoko, mnie też nie.
Jednak jestem ślepa z miłości i będę oglądać nawet największe gówno ze względu na Magdę  <o_tak>
No i mam słabość do Ostaszewskiej, odkryłam to niedawno.

Ten wątek ze zdradą... Żenada jak dla mnie. Kompletnie nietrafiony, jak w telenoweli. Szkoda słów  :P
Wczorajszy odcinek strasznie ckliwy, pełno niepotrzebnych scen.
I ten wątek oszustwa Zuzy - masakra  :P Btw, Magda i pan Englert - świetny duet, serio wygląda jak jego córka  ;D
Sezon naciągany, ale cieszę się, że Magda mogła zarobić  <haha>
Troszkę będę tęsknić za Żabcią, ale co zrobić.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Listopad 25, 2013, 19:27:30
Mnie podszedł do gustu ten sezon, tak samo zresztą jak pozostałe, bo ja mam po prostu niewysłowioną słabość do "Przepisu na życie". Ten sezon był rzeczywiście słabszy, szczególnie na początku, ale potem się rozkręciło, a zakończenie było naprawdę fajne i godne. Dali do zrozumienia, że więcej odcinków PnŻ nie powstanie, niejako "pożegnali się" z widzami, z humorem i uśmiechem - jak zwykle :) Cieszę się, że każdy wątek który lubiłam zakończył się pozytywnie. Jestem świadoma tego, że scenarzystka miała coraz mniej pomysłów na pociągnięcie tego dalej i utrzymanie wszystkiego w stałej, przepisowej tematyce, ale mimo wszystko uważam, że jej się udało. Będę bardzo tęskniła za "Przepisem..." - za Irenką i Michałem, których pokochałam najbardziej, za Polą i Tadkiem, których nigdy nie miałam po kokardy, za Żabcią i Beatką, bo to wybuchowa para, za Mańką, Kajtkiem i Grubą, którzy godnie reprezentowali wątek młodzieżowy, za kucharzami w Przepisie, za Foczką i jej mężem, za Elką-wariatką, której nic w życiu nie wyszło. Nawet za Jerzym i Anką, choć ich wątek ostatnimi czasy w ogóle mnie nie interesował, pomimo tego że są głównymi bohaterami.
"Przepis na życie" zapamiętam bardzo miło, już tęsknię za niedzielnymi wieczorami, z pewnością często będę z sentymentu oglądała powtórki i wspominała stare, dobre czasy :) A pani Pilaszewskiej należy się jakaś nagroda za stworzenie tak pięknego, zabawnego, kolorowego i nieco oderwanego od rzeczywistości serialu :)
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: eM w Listopad 25, 2013, 19:37:46
Mnie strasznie irytował ten wątek łóżkowy Anki i Andrzeja, który był takim jakby głównym wątkiem tutaj.
Bo co poza tym? Ciąża Poli, czy wątek Zuzy były raczej poboczne.
Irytowała mnie Anka, która zachowywała się jakby ktoś ją wepchnął do tego łóżka Andrzeja (o Boże co ja zrobiłam, o Boże). No kurcze, no, masz rozum, wiesz co robisz, wiesz, że kochasz innego, to na cholerę do łóżka z innym idziesz  <haha>
Mańka i wątek nastolatków... przed maturą dwóch partnerów seksualnych, po maturze własne mieszkanie... klawe życie  <haha>
Ale masz rację Justek, to kolorowy świat, nieco oderwany od rzeczywistości, nie powinnam się czepiać (tym bardziej skoro pierwsze sezony bardzo mi się podobały) ;D
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: Justek w Listopad 25, 2013, 20:27:24
Głównym wątkiem? No coś Ty :) Niewielka część sezonu została temu poświęcona, naprawdę. Wcześniej dużo zawirowania było wokół Anki, Jerzego, Elki, ich dzieci, no i jeszcze wcześniej ten idiotyczny wątek z ich niby przemianą, która miała miejsce w trakcie podróży. Ale ja ogóle dziwię się, że tak gładko to przeszło z tą zdradą Anki, że Jerzy nie zabił Andrzeja (bo Jerzy z poprzednich sezonów na pewno by to zrobił), że Beatka nie umarła z rozpaczy, że Żabcia zrobił skok w bok i to z byłą żoną, o którą była piekielnie zazdrosna przez wszystkie sezony. Jeśli chcieli tym samym pokazać jak zmienili się bohaterowie przez ten czas to im się to udało :)
Dla mnie tak naprawdę najgorszy był wątek Zuzy, który znosiłam tylko dlatego, że lubiłam Irenkę i Michała, a ich on dotyczył. Jakoś dotychczas wszystkie postaci w serialu były "jakieś" - a Zuza była po prostu nijaka, ledwie się pojawiła, a tu już koniec. Ledwie zaczęła działać, a już ją rozwalili. Bardzo przewidywalne to było niestety.
Tytuł: Odp: Przepis na życie
Wiadomość wysłana przez: eM w Listopad 25, 2013, 20:50:15
Najlepsze to było moje czekanie na Zuzę co odcinek, a pojawiała się na końcu w jednej scenie i to niemej  <smiech>
Zamknęli sobie drzwi tym napisem "koniec", bo jeśli znów by ich coś tchnęło - mogliby kolejny sezon nakręcić, Beatka jednak byłaby zła na Żabcie, Pola by urodziła, Tadeusza mogłoby to wszystko przerosnąć i szukałby odmiany gdzie indziej, a Anka i Jerzy schodziliby się i rozchodzili jak zawsze... Ja scenarzystka  <haha>