Oj, to jest pewne od pierwszego ich spotkania! :) Nie zauważyłaś jak się mu na tyłek patrzyła? :)Oczywiście, że zauważyłam, tego nie dało się nie zauważyć.:D
Został jeszcze jeden, finałowy odcinek, który będzie emitowany teraz w tygodniu :) Ale nie polecam oglądać, lepiej jest nadrobić cały sezon i potem końcówkę. Wtedy emocje będą największe, kiedy się będzie znało dokładnie relacje między bohaterami itp.
"Przepis na życie" to mój zdecydowanie ulubiony serial ze wszystkich obecnie emitowanych. Jestem chyba trochę mało obiektywna, bo uważam, że trzymają równo poziom i to wspaniale, że będzie kolejna seria, bo nie wyobrażam sobie "pożegnania" z tak fantastyczną obsadą i z bohaterami, z którymi się autentycznie zżyłam ;)W takim razie jest nas dwie, które są mało obiektywne, o. ;)
Bardzo podobał mi się ten serial, ale "Prawo Agaty" pobiło go od pierwszego odcinka ;) Kwestia gustu... :)Słowa wyjęte z ust mojej mamy. ;)
I tu dochodzę ja- trzecia, która widać też jest mało obiektywna smilie_girl_307"Przepis na życie" to mój zdecydowanie ulubiony serial ze wszystkich obecnie emitowanych. Jestem chyba trochę mało obiektywna, bo uważam, że trzymają równo poziom i to wspaniale, że będzie kolejna seria, bo nie wyobrażam sobie "pożegnania" z tak fantastyczną obsadą i z bohaterami, z którymi się autentycznie zżyłam ;)W takim razie jest nas dwie, które są mało obiektywne, o. ;)
I nie zgodzę się z tym, że "na siłę", szczerze powiedziawszy to Twoja opinia jest pierwszą tego typu, jaką przeczytałam. Skoro ja- zagorzała fanka- jeszcze się nie nudzę ;) I nie nudzi się wieeeele innych osób, które znam lub których opinie czytam na forach, na Facebooku- to nie jest jeszcze tak źle. W Polsce jest tyle tragicznie nudnych seriali, że "Przepis na życie" to istny rarytas.Podpisuję się pod słowami Justka! ;)
PS dla mnie wypadek Jerzego też był totalnym zaskoczeniem! Zawsze plotki, pudelki, ŚS opisują zakończenia sezonów a tu? Totalny brak informacji... :th_0girl_impossible: Trzeba przyznać, że udało im się zaskoczyć widza.Dla mnie również! I tutaj wielki ukłon dla scenarzystów za pomysł i dla aktorów bo Kumorek moim zdaniem spisała się na medal. Praktycznie nic nie mówiła tylko grała mimiką, oczami :clapping: Zawsze lubię wiedzieć co się wydarzy, jaka będzie końcówka sezonu, ale tutaj zdecydowanie podobało mi się to, że nic nie wiedziałam, to, że ten wypadek był dla mnie totalnym zaskoczeniem.
Czy to prawda, czy też nie? Źródło raczej rzetelniejsze, niż Pudelek, ale nadal nie uważam to za oficjalne źródło informacji. Jeśli taka będzie prawda, to wieeeelka szkoda... :( Nastawiłam się na to, że "Przepis..." wraca na jesień, a tu będę musiała zadowolić się dwójkową "rodzinką.pl" :PTeraz już chyba wszystko potwierdzone, ponieważ na stronie Przepisu na facebooku znalazł się taki wpis:
Ale zdjęcia kręcone w Toskanii... smilie_girl_321 Warto będzie czekać, jeśli ten news okaże się prawdą.
SpoilerAle to jest seriaaaal! Pewnie zaraz pojawi się jeszcze była żoneczka Jerzego, za którą skądinąd przepadam, bo jest fajnym czarnym charakterem :D i zacznie mącić, zabierze Jaśka, zacznie rujnować Jerzemu karierę. Zobaczysz, ja mam nosa do takich spraw :D
Generalnie to mam nadzieję, że będzie w tym sezonie trochę więcej szczęścia w związku Ania&Jerzy, bo czuję niedosyt niestety. Tak bym chciała oglądać ich chociaż przez dwa odcinki szczęśliwych, że wszystko między nimi jest idealnie... niech się psuje między innymi! :DJa już w II serii miałam pewien niedosyt. Jakoś najbardziej podobała mi się I seria, jak nieśmiało nawiązywali relacje między sobą, jak się umawiali, jak widać było, że iskrzy. <zakochany> W II serii było w miarę okej, ale III jakoś mnie nie porwała, owszem oglądałam każdy odcinek, momentami byłam wręcz zachwycona, ale to nie to samo co I seria. I mam nadzieję, że ta IV seria będzie bardziej dorównywała I i będzie więcej Anki i Jerzego. <rumieniec> Więcej czułości, bardziej romantyczniej bez zbędnych kłótni. :D
Spoilerślubu Anki i Jerzego w tym sezonie nie będzie, co mnie w sumie cieszy.
SpoilerWspomniała też o tym, że Irenka będzie...romansowała :D Czyli chyba możemy mieć nadzieję, że będzie coś między nią a właścicielem restauracji :D
Padłam po prostu po dzisiejszym odcinku!!! Kocham Beatke!!!!! Kocham Maję Ostaszewską!!!! Ach!! Uwielbiam jej głos, jej mimikę twarzy <smiech> Ona mnie powala, rozbraja totalnie. Leżę i kwiczę, gdy ją widzę! <haha>Beatka to dosyć specyficzna postać <haha> niby na początku trochę mnie irytowała i to wcale nie chodziło o to, że rozbiła związek Anki (bo z tego to raczej się cieszę, nie ma co porównywać Jerzego do Andrzeja <haha>) ale momentami była dosyć wkurzająca przez tą swoją zazdrość, przez te swoje foszki, ale jak teraz na nią patrzę to aż buźka sama się uśmiecha. Jest naprawdę genialną postacią, świetnie napisaną i co najważniejsze właściwa aktorka na właściwym miejscu! Nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli i zdecydowanie uważam, że bez Beatki ten serial nie byłby już taki sam. ;)
Jest naprawdę genialną postacią, świetnie napisaną i co najważniejsze właściwa aktorka na właściwym miejscu! Nie wyobrażam sobie nikogo innego w tej roli i zdecydowanie uważam, że bez Beatki ten serial nie byłby już taki sam. ;)Tak, też tak uważam. Tylko... obejrzałam sobie pierwszy odcinek i scena w USC była taka... karykaturalna. Jasne, Beatka była Beatką, Andrzej, to cały Andrzej (chociaż od kiedy on jest przyjacielem Jerzego i od kiedy Jerzy jest dla niego ważniejszy niż świeżo poślubiona małżonka? :o), ale... nie wiem, nie grało mi tam. Tak nierealnie, tak... fuj.
Jak tu i gdzie jakieś opo wysłać? Chciałbym aby ten serial miał oddzielny cały dział z tematami.Serial 'Przepis na życie' nie ma swojego odrębnego działu, jedynie temat i wydaje mi się, że to jednak się nie zmieni, bo dyskusja jakoś nigdy nie wybijała się jakoś szczególnie, więc nie ma podstaw aby dać dział owemu serialowi. Jeżeli chodzi o opowiadania, to myślę, że w związku z tym, że to jest jedynie temat dotyczący tego serialu, temat w którym opisujemy dane odcinki, to nie ma sensu wplatać tu jeszcze opowiadań, bo z pewnością zrobiłby się tutaj mały bałagan. ;)
Z dawnego "Przepisu na życie" nic nie zostało <zniecierpliwiony>
Wątek Anki i Jerzego przejadł się, zrobił się rozmemłany, na siłę komplikowany. Wątek Beatki i Andrzeja żałosny, nie śmieszy, wręcz zniesmacza swoją infantylnością. Wątek młodzieżowy nudny, że aż strach. Wyrazista, energiczna Pola obniżyła loty.
Jedynie "emeryci" (jak ktoś ich tu nazwał) ciągną ten serial. Też ostatkami, ale daje się jeszcze ich oglądać.
Pozostali... gdzieś się zagubili <lornetka>
SpoilerTo co jednak wydarzyło się w tym sezonie przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Do tego stopnia ta cała sytuacja mi zniesmaczyła wątek, że jak widzę Jerzego, to skaczę do następnej sceny (czy ja już o tym kiedyś nie pisałam, bo takie mam wrażenie?). Przesadzili i zakończenie wszystkiego happy endem i wielkim powrotem tej dwójki do siebie jest dla mnie bez sensu. Takie jest moje zdanie.
Scenarzyści po prostu w pewnym momencie przegięli...i nie wiem czy uda im się to odratować z klasą.Nie wiem co musieliby zrobić, żeby mnie przekonać, że to Jerzy jest odpowiednim facetem dla Anki... Totalna kicha im wyszła. Nie wiem co oni chcieli osiągnąć tą zdradą. Emocje? Napięcie? Rozumiem, że w serialu nie może być nudno, ale to co zrobili w wątku Anki i Jerzego przechodzi ludzkie pojęcie.
Czy to był sen, czy rzeczywistość - i tak nic nie uratuje ostatniego sezonu "Przepisu...". Doskonały przykład na to, jak można schrzanić dobry serial popadając szybko w ... samozachwyt? A może zachłyśnięcie się sukcesem?Amen.
Mądry scenarzysta "zszedłby ze sceny" już po poprzednim, spuszczającym z tonu sezonie. Ale nie, trzeba było jakoś go pociągnąć. I owszem można było. Ale nie "jakoś" a "ciekawie".
http://tvnplayer.pl/seriale-online/przepis-na-zycie-odcinki,158/odcinek-1,S05E01,21698.html (http://tvnplayer.pl/seriale-online/przepis-na-zycie-odcinki,158/odcinek-1,S05E01,21698.html) - PIERWSZY ODCINEK 2 SERII <3Chyba 5 serii chciałaś napisać :)
Teraz już mogę bez spoilera, jest po odcinku ;DSpoiler"Zmiana" Anki to już w ogóle blee, fuuj :P Rozumiem, serial zawsze miał elementy humorystyczne, ale pojawienie się tak wyglądających głównych bohaterów nie jest zbyt śmieszne. Jest żałosne. Po prostu widząc ich wchodzących takich do przepisu - czułam się zażenowana :P A to pewnie dopiero początek góry lodowej, bo zmiana wizerunku to jedno, teraz zobaczymy jak sposób myślenia i wartościowania pewnych rzeczy się jej zmienił. To dopiero będzie ciekawe.