Dyskutujesz.pl
Wszystko i nic => Sport => Archiwum Sport => Wątek zaczęty przez: Donia w Maj 24, 2012, 23:28:47
-
Przede wszystkim, dziękuję Kiki za utworzenie tego poddziału. Postaram się jakoś rozkręcić wątek o piłce nożnej, inne sporty prawdę mówiąc mnie niezbyt interesują. ;)
Moim ulubionym klubem jest FC Barcelona. A zaczęło się od roku bodajże 2006 dzięki pewnej osobie, która jest fanem Barcy. Tylko, że do sezonu 2011/2012 prawdziwym kibicem nazywać się nie mogłam. I nigdy zdania nie zmienię. Bo co ze mnie był za kibic jak ja nawet nie wiedziałam, że mecz leci? Żaden, wg. mnie. Wszystko zmieniło się, jak już wspomniałam, od sezonu 2011/2012 - czyli tego obecnego, który się praktycznie już skończył. Od tego sezonu mogę naprawdę nazywać się fanką piłki nożnej. Futbol stał się moją pasją. Weekend bez meczu był weekendem straconym. Mam nawet swoje "osiągnięcie" - od 6 listopada 2011 roku nie przegapiłam ani jednego meczu Dumy Katalonii. Zaczęłam się tą drużyną, dla mnie genialną drużyną, naprawdę interesować. Oglądałam w tym sezonie mecze również innych drużyn, ale żadna nie zachwyciła mnie tak jak FCB. Zdominowanie przeciwnika posiadaniem piłki, "tiki-taki"... Chociaż czasami większe posiadanie piłki nie pomagało, uważam Pepa Guardiole za świetnego trenera, dzięki któremu Barca w przeciągu 4 lat wygrała bodajże 13 na 18 trofeów, a ma szansę na jeszcze jedno - 25 maja odbędzie się finał Pucharu Króla w którym Barcelona zmierzy się z Athletic Bilbao. Ostatni mecz Guardioli na ławce trenerskiej Blaugrany (pomimo wszystko, wierzę, że Pep jeszcze kiedyś wróci). Od następnego sezonu Barcą "dyrygować" będzie Tito Vilanowa, obecny asystent trenera. Mam nadzieję, że osiągnie tyle, ile Pep. W końcu 4 lata był jego asystentem. ;)
Co do ulubionego piłkarza - prawdę mówiąc - nie mam jednego, którego lubiłabym najbardziej. Jest ich kilku(kilkunastu chyba nawet;D) ;)
-
Doniu, widzę, że będziemy miały o czym dyskutować- partnerkę do rozmowy w tym temacie już masz... Tym bardziej się cieszę, że w perspektywie Euro 2012 :) Ja fanką piłki nożnej jestem od jakiś 13-14 lat (czym chyba nieopatrznie niechcący chyba przyznaję się, że "pierwszej młodości" to ja już nie jestem :P).
Jeśli chodzi o Barcę- też masz we mnie współkibica. Na dodatek pewnie lubisz Messiego jak ja? :) Dodałabym do tego grona Iniestę :)
Jestem ponadto fanką Milanu od lat (mam nawet koszulkę ;P).
W zbliżających się ME stoję murem za Hiszpanią, będę też kibicować Włochom i Czechom. Podoba mi się też gra Rosjan (co tam lokalne uprzedzenia!- mam je do Niemców ;P).
Pozdrawiam!
-
Ja też będę z Wami dyskutować. Nie mogę się doczekać EURO :)
Strasznie żałuję, że system kupowania biletów zrobili tak beznadziejny, bo chciałam iść na jakiś mecz. A tak to bezsensu... Nie podoba mi się, że tak zrobili głupio. Będę okupować strefy kibica albo mój telewizor, no trudno :P
A te wszystkie gadżety na półkach mnie tylko nakręcają coraz bardziej. Ale śmiga czas jak nie wiem... Jeszcze niedawno w markecie na liczniku widniało 103 dni, a teraz 14 :D
Co do klubów... Klubową piłką zainteresowałam się dopiero niedawno, bo 2 lata temu?
I od początku pociągnęło mnie do kibicowania Realowi. Samo z siebie, może dlatego, że wokół Barcy było/jest tyle szumu i jacy to oni "och" i "ach", a mnie to denerwuje trochę na dłuższą metę i biorę stronę tych drugich. I tak się stało, padło na Real i tak już zostanie, bo nie zmieniam preferencji klubowych ot tak ;) Oczywiście ja rozumiem, że te "ochy" i "achy" nad Barceloną to zasłużone, bo są świetną drużyną i nie kwestionuję tego, ale po prostu jak już pisałam nie lubię takiego wychwalania pod niebiosa i to zdecydowało o moim kibicowaniu RM kiedyśtam :)
A zmieniając temat... Jak tam Koko Koko Euro Spoko? ;D
-
Ja nie kieruję się w swoim kibicowaniu czymś takim... raczej pięknem piłki, bo to przecież najważniejsze. Real to klub od zawsze w Hiszpanii faworyzowany (jak kiedyś u nas Legia). Na szczęście zaczyna się to zmieniać, choć w samej Hiszpanii to Barca jest raczej "be", a to ze względów politycznych. Zupełnie jak u nas- Śląsk traktowany "po macoszemu".
I jeszcze niedawno to nad Realem było pełno "ochów" i "achów".
To w kwestii obiektywnej.
Subiektywnie- Real gra twardo i brzydko. Ronaldo jest świetny, ale moim zdaniem bardzo przereklamowany. Pomijam już, że nie gra zespołowo, a to mi przeszkadza. No i odkąd Mourinho przejął Real zaczęły się fochy, "szczekanie" w gazetach i zawsze wszyscy są winni tylko nie on i jego gracze. Zaczęło mnie to już bawić :)
Tak czy siak odwalili kawał dobrej roboty w lidze w tym roku i to im trzeba oddać.
Spory zatem też się szykują ;)
-
No wiesz... od czegoś trzeba zacząć :) Niektórzy kibicują od dziecka, inni zaczynają, bo przejdzie do drużyny X piłkarz Y, a jeszcze inni, bo leci Gran Derbi, w mediach jak zwykle szum i zdaje się, że wszyscy za Barceloną. A mnie piękno gry Barcelony nie zachwyciło, za to rzuciło się hmm w uszy (:D) to co rzuciło, no i tyle :) Nic na to nie poradzę :) Pewnie w Hiszpanii jest tak jak mówisz, bo Barcelona to Katalonia i te sprawy, ale ja odnosiłam się do polskich "ochów" i "achów" :P
Tylko żebyś nie myślała, że ja tu zionę ogniem na Barcelonę, skoro kibicuję Realowi. Nic z tych rzeczy, ja nie z tych "kibiców";) Barcelona to świetny klub, umiem ich docenić, pogratulować i te sprawy ;)
Też nie lubię jak Ronaldo gra indywidualnie, a robi to często, fakt.
A Mourinho... Lubię go i szanuję, wiem, że to szczekanie to forma jakiejś "gry", ale co za dużo to niezdrowo i też mnie momentami już denerwował trochę. Co nie zmienia faktu, że cieszę się, że jest trenerem Realu.
Eee tam spory, ja nie jestem z natury kłótliwa ;)
I mam coś dla Was. Może widziałyście, a może nie.
Zapowiedź EURO zrobiona przez Chińczyków
http://www.video.banzaj.pl/film/12377/kontrowersyjna-zapowiedz-euro-2012-z-chinskiej-telewizji/
To nic, że wygląda jak zapowiedź III WŚ :D Fajnie się refrenu słucha :D
Ale co mają Chiny do Euro to nie pytajcie, chyba im się nudzi, że robią filmiki o czymś co ich nie dotyczy :D
-
Ja do Mourinho szacunek straciłam... Jak go wcześniej podziwiałam tak teraz mnie zwyczajnie zniesmacza :/ Jako trener Porto czy Chelsea miał klasę, trzymał fason... Teraz zrobił się z niego kiepski aktorzyna. A i ustawieniami taktycznymi cofa hiszpańską piłkę do włoskiego catenacchio, które już dawno przestało być "modne" i zwyczajnie sprowadza grę do defensywy w meczach z wymagającymi rywalami. Co za tym idzie? Coraz nudniejsze mecze Realu. A szkoda, bo niegdyś im nawet kibicowałam...
-
Ja niestety nie wiem jak wyglądało jego zachowanie za czasów Porto czy Chelsea, bo nie interesowałam się wtedy tak piłką klubową. Ale dużo osób pisze, tak jak Ty, więc pewnie macie rację. W takim razie szkoda, że tak zmienił swoją "taktykę", ale mimo, że czasem przesadza to szacunek mam do niego, jak już mówiłam. Może i dlatego, że nie mam porównania z kiedyś... ;)
O, proszę... :D A kiedy przestałaś? I co było powodem?
Z ciekawości pytam :)
-
Ooo, cieszę się, że mam partnerki do dyskusji ;D
Na dodatek pewnie lubisz Messiego jak ja? :) Dodałabym do tego grona Iniestę :)
Messiego, Iniestę, Sancheza, Xaviego i większość Barcelońskich piłkarzy. :D
Mourinho? Nie przepadam za nim. Nie wiem jaki był w Chelsea i Porto, ale to co wyprawia w Realu to parodia. Każde niepowodzenie to wina sędziów, na konferencje nie przychodził, tylko wysyłał Karanke, itp. Bez komentarza :)
Cristiano Ronaldo to mistrz - w jednym z wywiadów sobie za sezon dał ocenę 10/10, a Realowi ogólnie 9/10. Skromny jest, bardzo. <hahaha>
Jeśli chodzi o EURO - kibicuję przede wszystkim mojej ukochanej Hiszpanii, no i Polsce, w końcu rodacy. :) Słyszałyście, że trzech piłkarzy z polskiej kadry ma kontuzje? Nie wiem co oni robią na treningach, ale w razie co mamy wymówkę jeśli odpadniemy na początku - kontuzje. :P
I jeszcze jedno pytanie - zamierza oglądać ktoś dzisiejszy finał Pucharu Hiszpanii - Athletic Bilbao - FC Barcelona? Transmisja będzie na TVP1 od 21:45. :-)
-
Donia, to kwestia zardzewiałych mięśni ;) Kazano im tyłeczki ruszyć to się kontuzje zaczęły :P Większość spodziewa się po naszej reprezentacji nie wiadomo czego, a ja jestem realistką i w takie cuda nie wierzę... Z czym do ludzi? ;)
Co do Mourinho... rzeczywiście mistrz parodii. Raczej więcej w nim ostatnio z aktora niż z trenera. Prędzej czy później będą mieli go dosyć.
Real lubiłam za czasów Raula, Morientesa, Redondo, Carlosa i Hierro- to była ekipa z "duszą". Teraz to rzemieślnicy- twardo grający, niemal wręcz chamsko. A jako, że jestem koneserką to nie mogłam na to dłużej patrzeć. Ronaldo wręcz nie trawię- właśnie za jego egoizm i narcyzm. Cenię sobie sportowców takich jak Messi czy Małysz- święci nie są, ale są skromni, co pozwala stawiać ich za wzór dla naszych dzieci.
Donia, ja będę oglądać ten meczyk na pewno! I Athletic i Barca grają fantastyczny futbol i są to dwie niezwykle waleczne drużyny. Dzięki za przypomnienie, bo w trakcie tygodnia i nawału obowiązków zdążyłam już zapomnieć o tym meczu ;)
Messi, Iniesta, Puyol ;)
-
Realu za czasów Raula średnio kojarzę, aczkolwiek znam dość dużo osób sądzi, że Real, który był za czasów Raula, Zidane, Carlosa i Ronaldo w porównaniu do obecnego Realu to ogromna przepaść. ;)
Wiem, że trochę spóźniona jestem, ale co sądzicie o wygraniu Ligi Mistrzów przez Chelsea Londyn? Moim zdaniem puchar im się nie należał. Co to za drużyna, która przez prawie cały mecz broni się całą jedenastką? Ja rozumiem, że tak robią słabe drużyny w lidze hiszpańskiej w meczach z Barcą i Realem, ale no nie w Lidze Mistrzów. ::)
-
A moim zdaniem należał się bardzo... za skuteczność, której Bayern nie miał wcale. Jak można napierać 120 minut i nie zdobyć bramki? Tym bardziej, że wcale wielu i zbyt wybitnych sytuacji nie mieli... Co z tego, że byli w posiadaniu piłki i znajdowali się na połowie rywala? Do pola karnego brakowało trochę, a jak już w nie weszli to strzelali po bokach albo w kosmos...
Tak czy siak Drogba moim zdaniem jest zawodnikiem meczu. Wiedziałam od razu, że jak dojdzie do karnych to wygra Chelsea... Gdzie Neuerowi do Cecha?! Cechowi każdy karny "wyszedł"- zawsze wyczuwał rywala, zawsze rzucał się w dobrą stronę. Jednak np Lahm strzelił genialnie- Cech nie miał szansy tego chwycić w tak szybkim tempie. Za to "Basti- Fantasti"... nie mogłam powstrzymać się od śmiechu- taki pewny siebie był :)
A co do Realu za czasów Raula- to była piękna drużyna. Co najważniejsze, prezentowała GRĘ a nie tylko kopanie. Poza tym to był zespół a nie zlot indywidualistów. To wtedy Real zdobywał hurtowo najwyższe trofea.
-
Zgadzam się, Drogba był zawodnikiem meczu. ;) Swoją drogą, chętnie widziałabym go w Barcelonie, na dodatek teraz skończył mu się kontrakt z Chelsea i jest "do wzięcia" za darmo... Raz nawet się wypowiadał, że pogodziłby się z rolą rezerwowego. Ma doświadczenie, dobrze gra głową, jest wysoki. Jedyny problem według mnie to to czy dostosowałby się do stylu FCB. ;)
-
Dobry pomysł myślę z jednej strony, a z drugiej, że on taki "za ciężki" do Barcy jest... Poza tym ma już 34 lata i nie sądzę, żeby był łakomym kąskiem dla tych klubów z najwyższej półki... Tak czy siak bardzo mu kibicuję bo cenię go jako piłkarza od dawna.
-
O, jego wiek również jest minusem. Zapomniałam tego napisać w poprzednim poście. :)
Tak czy siak, Barca potrzebuje napastnika. Nie można być cały sezon uzależnionym od goli Messiego, co by się stało gdyby nie daj Bóg miał kontuzję... Ciężko by było, oj ciężko... Pedro w tym sezonie bez formy, Villa niestety doznał kontuzji (eeh, nie wyobrażam sobie EURO bez niego :( ), Alexis pierwszy sezon (chociaż dla mnie i tak jak na pierwszy sezon grał dobrze), a Cuenca i Tello w pierwszym składzie w ważnych meczach to z reguły nic dobrego nie było... Choćby na przykład mecz z Realem na Camp Nou, Tello w wyjściowej jedenastce. Jak dla mnie porażką był jego występ. ;)
-
Messi to pomocnik przecież :)
A co do ataku to faktycznie jest deficyt- bez Villi będzie ciężko. Przydałby się im jakiś rasowy lis pola karnego. Jakiś taki tylko od strzelania jak Inzaghi niegdyś z Juve i Milanie....
-
Messi to pomocnik? Pierwsze słyszę. :D Według wikipedii Leo to i pomocnik i napastnik. Dla mnie jest jednak bardziej napastnikiem, nigdy nie spotkałam się z tym, żeby pomocnik strzelił w sezonie 72 gole (nie wiadomo czy ta liczba się nie powiększy, dzisiaj jest na to ostatnia szansa w tym sezonie). :D
Ja bym chętnie w FCB zobaczyła Llorente lub Muniaina, chociaż to aż takie lisy pola karnego nie są. ;)
-
Messi to ofensywny pomocnik. Biorąc pod uwagę fakt, że najczęściej wysuniętym jednym napastnikiem grają to jeden z pomocników go wspiera ;) Zwróć uwagę gdzie Messi jest najczęściej... środek pola- wraz z Iniestą konstruują grę. Ale faktem jest, że na wielu stronach piszą o jego pozycji jako napastniku, więc może się mylę ;) W sumie gra na granicy między jednym a drugim :)
-
Wydaje mi się, że częściej jednak Xavi z Iniestą konstruują grę, chociaż Leo rzeczywiście też często znajduje się w środku pola, jak już napisałaś. ;)
A jak myślisz, jakim składem w obronie wyjdzie Barca na dzisiejszy mecz? Puyol, Abidal, Alves i Fontas mają kontuzję i mam nadzieję, że Pep nie wyjdzie 3 obrońcami, bo kilka meczy w tym sezonie pokazało, że to dobry pomysł. ;)
-
Nie wiem co z Puyolem- nie jedzie na Euro- ma kontuzję więc dzisiaj go raczej nie zobaczymy. Poza tym myślę, że Pep nie będzie szalał zbytnio i postawi na standard.
-
Puyol ma kontuzję kolana, niestety... I EURO, możliwe, że jego ostatnie, z głowy. ;/
-
Kurde... a taki gość! Szkoda...
-
Jest skład Barcy na dzisiejszy mecz: Pinto, Montoya, Piqué, Mascherano, Adriano, Busquets, Xavi, Iniesta, Pedro, Alexis i Messi. Na całe szczęście Pep nie zaryzykował i wystawił czwórkę obrońców, co mnie cieszy. Żadnych niespodzianek w składzie, jak dla mnie, nie ma, dokładnie taki sam chciałam. No może zamiast Pedro Cesc byłby lepszą opcją, ale Guardiola na pewno wie co robi.
Swoją drogą, ostatni mecz Guardioli na ławce FCB. Szkoda, ale cóż. Chociaż ja i tak wierzę, że wróci... Odpocznie i wróci. ;)
-
Będzie mi brakowało Pepa... od był Barceloną... :(
Co do Pedro- jak widać się pomyliłaś ;)
A sam mecz? Podsumowując... "szybki szpil" :) Szlag jeden za drugim i "pozamiatane".
Atletico pozwoliło Barcy na wiele. Miała sporo miejsca na rozegrania a to podstawowy błąd.
Messi chodził jak mały motorek :) On kurcze tak leciutko biega... No i te przyspieszenie! Masakra!! :th_0girl_impossible:
-
CAMPEONES, CAMPEONES, CAMPEONEEEEES! Brawo Barca, brawo Pep! Należał się im ten puchar, oj należał.
Pomyliłam się co do Pedro, przyznaję. Świetny mecz zagrał ;)
Pierwsza połowa - świetna :) W drugiej na EURO chyba zaczęli odpoczywać, bo trochę tempo zwolnili, ale jak mieli trzy gole przewagi to co się dziwić ;D
Messi jak to Messi, ale to co wyprawiał Iniesta... Geniusz! :)
-
Bo Iniesta to JEST geniusz! :) Już od dawna mówię, że gdyby nie było Messiego to pewnie on dostałby złotą piłkę... Kibicuję mu w tym od dawna- nawet w rywalizacji z Messim. Należy mu się.
Kurcze, bałam się, że Xavi nie pojedzie na Euro... na szczęście ten faul tylko tak groźnie wyglądał.
-
W przyszłym roku złotą piłkę powinien dostać Xavi - należy mu się! :)
Jeśli chodzi o Athletic to to co się stało z tą drużyną w ostatnich tygodniach... Masakra. Gdzie jest ten Athletic, który we wspaniałym stylu pokonał Manchester United, Schalke 04 czy chociażby Sporting Lizbona?
-
Myślę, że są zmęczeni- bardzo zmęczeni. Ponad 60 meczy w sezonie! To ponad dwa polskie sezony! Potem się dziwić, że poziom ich piłki a naszej dzieli tak wielka przepaść... :th_0girl_impossible:
-
Dokładnie, Dodi. To może być, a nawet jest zmęczenie, ale skoro do finalów w dobrym stylu doszli, to wydaje mi się, ze raczej mogliby w nich coś pokazać. :) Barca również rozegrała ok. 60 meczy, a zmęczenia u nich aż tak widać nie było. :)
-
Bo Barca to Barca- w większości trzymała piłkę a z piłką zawodnik mniej się męczy niż bez, także w trakcie sezonu Barca nie zmęczyła się aż tak bardzo. Miała przecież sezonową średnią posiadania piłki ponad 60%!
-
Kocham piłkę nożną. Zaczęło się od namawiania koleżanki żebym obejrzała z nią mecz Liverpoolu grali wtedy bodajże z Chelsea. No i spodobały mi się te wszystkie emocje i później zaczęłam oglądać inne mecze. Bardzo często oglądałam mecze Barcy i zaczął się mój szał na punkcie tego klubu. Przeglądał wiele portali poświęconych temu klubowi oraz oglądam w miare możliwości wszystkie mecze. A i chciałam zapytać wiadomo coś w sprawie Villi? Wiadomo czy pojawi się na Euro?
-
Nie pojedzie, wielka szkoda i chyba poważne osłabienie Hiszpanii:
http://http://www.rp.pl/artykul/879805.html
-
Na pewno, a nie chyba! :) Zabraknie im nominalnego napastnika, a nie ma się co oszukiwać, że Torres to nie to samo... No cóż, zobaczymy. Nie raz już okazało się, że dubler zabłysnął na tego typu imprezie i potem dobre kluby się o niego "zabijały". Oby tak było i tym razem. smilie_girl_120
-
http://babol.pl/kat,1025465,title,Afera-z-Cristiano-Ronaldo,wid,14527394,wiadomosc.html?ticaid=5e8bd
I to on ma być obok Messiego najlepszym piłkarzem świata? Komedia i żenada. W ogóle C. Ronaldo (bo prawdziwy Ronaldo jest jeden - Ronaldo Luís Nazário de Lima) to dla mnie taki piłkarzyk pokroju Beckhama - co zamiast skupiać się na grze skupia się na swojej osobie. Nie to co Messi czy Ryan Giggs (chociaż on akurat już jest wiekowy), którzy swoją grą się reklamują, są skromni i nie szukają szumu wokół siebie. Ponadto te rzuty wolne, które strzela C.Ronaldo przypominają rzuty Roberto Carlosa.
-
Kogucik, jak go nazywam, od samego początku jest zakochany sam w sobie i widać to nawet na boisku. Dla mnie stawianie go na równi, bądź nawet jakiekolwiek porównywanie go do Messiego jest jakimś totalnym nieporozumieniem! smilie_girl_30 To jak porównywanie artysty i rzemieślnika- niby efekt podobny, ale ten pierwszy tworzy dzieła, a drugi tylko przedmioty... :)
-
Bez jaj... Zastanawiam sie jak kogoś takiego jak on można nazywać nawet "drugim" najlepszym piłkarzem świata (ja tylko napisałem to jako pytanie ;) ). Ktoś w FIFA/UEFA który tak uważa, powinien chyba zmienić dilera albo brać więcej...Ja w ogóle nie należę ani do nienawistników ani do miłośników Barcelony czy Realu i staram się być obiektywny - dla mnie Cristiano Ronaldo to jak pisałem piłkarzyk pokroju Beckhama szukający wokół siebie szumu. Przed EURO zamiast balować powinien się intensywnie do tego turnieju przygotowywać, ale pewnie - lepiej poszukać wokół siebie szumu.
Określenie kogucik - dobre. Mi by lepsze nie wpadło :P
-
Na pewno, a nie chyba! :) Zabraknie im nominalnego napastnika, a nie ma się co oszukiwać, że Torres to nie to samo... No cóż, zobaczymy. Nie raz już okazało się, że dubler zabłysnął na tego typu imprezie i potem dobre kluby się o niego "zabijały". Oby tak było i tym razem. smilie_girl_120
Torres nie jest nawet w przybliżeniu tak dobry jak Villa. Nie wiem co z tym piłkażem się stało ale od półtora roku patrze z ciężkim sercem na jego porażki. Jego forma jest masakryczna...Jak przeglądałam jego wyniki w Chelsea to się za głowę złapałam...Bynajmniej sprzedanie Torresa Liverpoolowi wyszło na dobre.
-
No niestety to już nie jest ten Torres, który jeszcze kilka sezonów temu brylował w barwach Atletico Madryt.
Swoją drogą dziwi mnie czemu selekcjoner nie powołał Raula skoro zanotował dość dobry sezon w barwach Schalke...
-
Mam takie pytanie dt. el. MŚ:
czy w eliminacjach Mistrzostw Świata awansują zawsze te zespoły z 2 miejsca o najwyższej liczbie punktów, a reszta w barażach gra?
-
Z tego co wiem to są dwa miejsca dla trzecich i oni między sobą walczą o te miejsca...
-
Dzięki Dodi :)
Dla starszych, którzy już widzieli, by mieli okazję powspominać oraz dla młodszych, którzy nie kojarzą:
http://www.youtube.com/watch?v=FVR7AX4HYOI
Fantastyczne bramki Krzynówka. I do tego był zawsze skromny.
-
Ponieważ nie chcę robić OFF w "EURO2012" to przejdę:
Kiedyś miałem faktycznie kłopot z oceną, który bramkarz jest najlepszy bo było ich o wiele wiele więcej jak teraz choć ciągle wierzę, że Niemcy, Włochy, Holandia doczekają się godnych następców Kahna, Buffona (który też już jednak swoje lata ma, pogra jeszcze pewnie 3-4 sezony i skończy karierę), oraz Van der Sara. Większość krajów, jednak może poszczycić się tym, że mieli lub mają dobrych bramkarzy. Również i w naszej polskiej piłce nie brakowało wirtuozów bramki - w latach 70 i 80 XX wieku prym wiedli w naszych bramkach Jan Tomaszewski i Józef Młynarczyk. Najbardziej znanymi polskimi bramkarzami XXI wieku są obecnie Jerzy Dudek, który przez 4 lata (2001-2005) miał pewne miejsce w bramce Liverpoolu, z którym w 2005 wygrał Champions League, Artur Boruc kiepski człowiek (ciągłe pijaństwo i awantury), świetny bramkarz, w latach 2005-2010 grający w Celticu. Wszyscy najeżdżają na pijaństwo Boruca, a mnie zastanawia inna rzecz - ani sam nie poszedł z tym do psychologa, ani nikt mu tej pomocy nie ofiarował. Prawdopodobnie Artura Boruca już między słupkami polskiej bramki nie ujrzymy, czy dobrze czy źle zostawiam to indywidualnej ocenie. Bramkarzy dobrych mamy tak naprawdę bardzo, bardzo dużo i nie sposób wymienić tu wszystkich, jednak za granicą najbardziej znana jest ta dwójka, prócz niej Tomek Kuszczak, Fabiański i Szczęsny. Przemysław Tytoń, który pokazal się z dobrej strony na EURO ma w przyszłości szansę na grę w silniejszym klubie jak PSV.
Wracając do zagranicznych bramkarzy - zawsze lubiłem i to bardzo Olivera Kahna, który w swoim czasie był jednym z lepszych golkiperów na świecie. Jak pisałem bramkarzy było za wielu bym mógł któregoś sam wg własnego kryterium. Teraz gdy ta 'stara gwardia' bramkarska odeszła na emeryturę moją jakby "Trójcą" czy też "Trio" ulubionych bramkarzy zza granicy to Petr Cech, Gianlugi Buffon i Iker Casillas.
-
U mnie Buffon stracił wiele po tej ostatniej aferze... Szkoda. Pamiętasz może Toldo z Euro 2000? Dobry wtedy był- szkoda, że tak krótko.
Cech- zgoda (pisałam już o nim szerzej). Casillas- zgoda, ale wydaje mi się, że przygasa trochę, był lepszy.
Van der Sar- klasa międzygalaktyczna!! :) Wkurzał mnie strasznie na Euro 2000- za dobry był a kibicowałam wtedy Włochom. Ale z wiekiem był chyba jeszcze lepszy. Totalny heros w bramce! Zdecydowanie no.1 czasów, które pamiętam!
Kahn- dobry, ale nie znosiłam gościa. W ogóle za Niemcami nie przepadam- za dużo farta. Dopiero obecna drużyna mnie przekonuje, choć raczej im nie kibicuję. ;)
Nie rozumiem natomiast fenomenu Valdesa, Neuera i Didy...
-
Jak było EURO2000 to byłem małym chłopcem i przez mgłę niektóre mecze pamiętam :) Oczywiście nazwisko Toldo jest mi znane.
Manuel Nuer - ten jeszcze musi się dużo nauczyć...daleko mu do Kahna. Poza tym deklaruje wierność kibicom Schalke po czym przenosi się...do Bayernu. Afera była równa, tak jak wtedy gdy Figo odszedł z Barcy do Realu...
Valdesa fenomen polega na tym iż gra w Barcelonie. Ale dla mnie to nie jest nr 2 w hiszpańskiej bramce. Lepiej już na drugiego golkipera Hiszpanów wg mnie pasuje Reina.
-
Valdesa fenomen polega na tym iż gra w Barcelonie. Ale dla mnie to nie jest nr 2 w hiszpańskiej bramce. Lepiej już na drugiego golkipera Hiszpanów wg mnie pasuje Reina.
I tu się z Tobą zgodzę. Valdes jest słaby- Barcę stać na lepszego bramkarza.
-
A ja od dawna powtarzam, że w Barcelonie powinien grać ktoś lepszy a Valdes poszukać sobie słabszego klubu...
Pepe Reina, Petr Cech albo jakiś młody bramkarz z ligi hiszpańskiej ale nieco ograny mógłby trafić do Barcy. La liga nie oglądam więc nie wiem kto jest z tej ostatniej grupy :)
-
Polska awansowała o 8. miejsc w Rankingu FIFA - obecnie znajdujemy się na miejscu 54! ;) Moim zdaniem nie jest aż tak źle i cieszy mnie to, że jesteśmy o te kilka miejsc wyżej. smilie_girl_120
Na pierwszym miejscu znajduje się oczywiście Hiszpania, a zaraz za nią są Niemcy oraz Urugwaj. Holandia, która przez dość długi czas była w pierwszej piątce, spadła na 8. miejsce, co nie dziwi po tym jak zagrali na Euro. ;)
-
Polska awansowała o 8. miejsc w Rankingu FIFA - obecnie znajdujemy się na miejscu 54! ;) Moim zdaniem nie jest aż tak źle i cieszy mnie to, że jesteśmy o te kilka miejsc wyżej. smilie_girl_120
No pewnie, że to fajnie. 54 zawsze lepiej niż 62 ;) Może kiedyś dobijemy do pierwszej 10 ;) Małymi kroczkami do przodu :D
-
Najpierw to trzeba by zrobić czystkę w PZPN, potem zacząć inwestować w młodzież. A nie jak robi PZPN - wczoraj ogłoszono, że wycofują się z szkolenia młodzieży, dokładnie nie czytałem.
Na czystkę w PZPN nie ma co liczyć - każdy kto coś próbował zrobić źle skończył. UEFA i FIFA murem stoją za PZPN i tym burdlem...
http://alden2471.wordpress.com/2012/07/04/podsumowanie-kadencji-franciszka-smudy/
-
http://www.youtube.com/watch?v=RNgiDnRc1x8
Oto hymn PZPN!
-
Nowy trener (http://gwizdek24.se.pl/pilka-nozna/reprezentacja/waldemar-fornalik-nowy-trener-reprezentacji-polski-jestem-swiadomy-oczekiwan_267909.html)
Miejmy nadzieję, że ten trener poprowadzi naszą drużynę to jakiegoś istotnego zwycięstwa :D Ja osobiście do Smudy nic nie mam, starał się, a że każdy z naszych zawodników na Euro był praktycznie z innego klubu to jakoś panowie nie mogli się ze sobą zgrać, co był widać w meczu z Czechami. Może ten coś tchnie w naszych i pociągnie ich do sukcesu. Oby panie Fornalik! ;D
-
Ogólnie jestem sceptycznie nastawiona do polskiej piłki, ale mam nadzieję, że nowy trener coś zmieni. Zobaczymy jak to będzie.
-
Nic nie zmieni, bo będzie go obserwował Piechniczek.
-
http://sport.wp.pl/kat,1726,title,Blaszczykowski-nominowany-przez-UEFA,wid,14765460,wiadomosc.html?ticaid=1ed15
Bardzo to mnie cieszy, że chociaż dostał nominację :) Rzadko się to zdarza.
-
Do fanów FC.Barcelona jak by się wam podobało by w bramce Blaugrany Valdesa zastąpił Petr Cech? :>
-
Do fanów FC.Barcelona jak by się wam podobało by w bramce Blaugrany Valdesa zastąpił Petr Cech? :>
Lepiej Iker Casillas. Jak wiadomo uważany za jednego z najlepszych, jeśli nie najlepszego bramkarza świata. ;D
-
A nasza Reprezentacja znowu przegrywa... czy oni w ogóle kiedyś wygrają jakiś mecz? :(
-
Może z San Marino...
Choć jeśli Polacy zagrają z większą skutecznością w el. MŚ 2014 i poprawią się w obronie mają szanse na 2 miejsce, no ale to utopia, bo skończymy zapewne przed Mołdawią, Anglia, Ukraina, Czarnogóra to nie będą przelewki, po dzisiejszym meczu stwierdzam jednak, że nasi mają chyba za bardzo w pamięci EURO 2012
-
I to jeszcze w ostatniej minucie meczu... Kocham to.
No nic, może we wrześniu będzie lepiej. Kiedy my tam gramy pierwszy mecz w eliminacjach? Albo może jest już gdzieś cała jakaś rozpiska, nie tylko naszych meczów, ale tak ogólnie? ;)
-
7 września w Podgoricy z Czarnogórą gramy. Leo zaczął też od porażki 0:2 z Danią, 1:3 z Finlandią, potem 1:1 z Serbią więc kto wie...
-
Ja bym na jakieś przyzwoite wyniki naszej kadry nie liczyła.. No chyba, że zdarzy się cud.
-
Zwycięstwo Barcy cieszy mnie bardzo, ale to co zrobił Valdes to porażka. Rozumiem, każdemu może zdarzyć się błąd, ale dlaczego Valdes popełnia je najczęściej w ważnych meczach? Szczęście w nieszczęściu, że Barcelona miała wtedy 2 bramkowe prowadzenie, a nie było chociażby remisu.
A tak ogólniej mówiąc - Iniesta zagrał świetny mecz, Pique tak samo ;) Swoją drogą, stoper grający momentami na skrzydle... Gerard jest genialny :D
Jeśli chodzi o Messiego i Ronaldo - CR był przez większość meczu nie widoczny, a Leo zagrał średnio, moim zdaniem. Nie było źle, ale mogło być lepiej, szkoda tylko tych zmarnowanych przez niego sytuacji ;)
-
No to 3:2 dla Barcelony.
Jest dobrze, z taką grą Realu mogło być o wiele gorzej (np te wiszące w powietrzu 4:1), ale szczęście nam trochę dzisiaj dopisało (i Valdes ;D) i jest okej. Nic nie jest jeszcze przesądzone, czekamy na rewanż ;)
-
Przecież ja od dawna powtarzam, że Valdes to jest bramkarz co najwyżej na jakiś średni klub La Liga albo do Segunda Division, do Casillasa mu daleko...I miałby tyle honoru i odszedłby z Barcelony, ale przyczyna tego, że nie odejdzie jest prosta: kasa...
I co się cieszycie - Barcelona wygrała na Camp Nou 3:2, a tzn. że w rewanżu Realowi wystarczy tylko jedna bramka:)
-
No właśnie z tego powodu się cieszę, Alden :D
Z takim wynikiem jeszcze nic przesądzone i Real ma szanse na wygranie, wystarczy jedna bramka jak mówisz :)
-
Tylko ja ubolewam po wczorajszym meczu? :(
Żadna to umiejętność wygrać, jak się miało karny do dyspozycji. Bo jak Tytoń bodajże powiedział: nie ma obronionych karnych, są tylko źle strzelone.
Ale mecz był fajny, druga połowa właściwie. Działo się. I jak nie lubię Barcelony, tak ich natychmiastowa reakcja na pierwszą bramkę rewelacyjna.
-
Żadna to umiejętność wygrać, jak się miało karny do dyspozycji.
Tyle, że warto też zauważyć, że na trzy karne, które się FCB należały, otrzymali tylko jednego, także...
Mnie cieszy ogromnie to zwycięstwo, Barca była drużyną lepszą, a jedyne co może martwić to postawa Valdesa ;)
Co do drugiej połowy - zgadzam się w stu procentach. Świetna! Walka do samego końca, to lubię! ;) Mam nadzieję, że rewanż będzie równie ciekawy. Ba, co ja mówię, na pewno będzie! :D
-
Warto też zauważyć ile FCB przyznano nienależnych karnych :) np. ćwierćfinałowy mecz LM z sezonu 2011/2012 przeciwko AC Milan. Sędziowie pomagają wielkim klubom na ich obiektach bo się ich boją.
-
Warto też zauważyć ile FCB przyznano nienależnych karnych :) np. ćwierćfinałowy mecz LM z sezonu 2011/2012 przeciwko AC Milan.
Specjalnie poszukałam jakiegoś filmiku z tego meczu i tak, muszę przyznać, że ten karny był "z d*py". Tylko, że warto też zauważyć ile razy Barcelona karnych nie dostawała, chociaż powinna. ;)
Sędziowie pomagają wielkim klubom na ich obiektach bo się ich boją.
Tylko czego mają się bać? Nie rozumiem.
-
Jakby to Doniu ująć...tłumaczył to kiedyś Patrick Vieira.
Najogólniej mówiąc takie kluby jak Barca, AC Milan, Inter itp. budzą w sędziach jakiś tam lęk - wielkie kluby, bogata przeszłość, wielka kasa...
Co do sędziów miejmy trochę wyrozumiałości - oni podejmują decyzję w ciągu chwili, a my jako widzowie mamy możliwość obejrzenia powtórki i ocenienia tego. Rzuty karne są zawsze kontrowersyjne - sędzia musi biegać blisko ale nie tyle blisko, by przeszkadzać w grze, więc czasem umknie coś jego uwadze, ponadto często wielu zawodników symuluje w polu karnym chcąc "wyłudzić" karnego, dlatego też sędziowie są tacy podejrzliwi. Każdy jest tylko człowiekiem i ma prawo się mylić.
-
Meczu niestety nie oglądałam, gdyż w piątek musiałam być na nogach po 4 rano, bardzo nad tym ubolewałam, ale cóż, zmęczenie wygrało :(
Wynik dobry, cieszy mnie zwycięstwo FCB. Nawet sobie zakupiłam ich szalik, wisi w widocznym miejscu :D
-
Apropo naszej reprezentacji..
Patrząc na ich występy chciałoby się powiedzieć: Bąk wróć! Wałdoch, Hajto wróć!, Kałużny, Krzynówek wróć!, Smolarek, Żurawski wróć! Uwierzcie mi, że Bąk, Wałdoch czy Hajto to byli o wiele lepsi obrońcy od Perquisa, Boesnicha czy Piszczka (Im jedynie może dorównywać z obecnej kadry Wasilewski), Kałużny przez lata był niezastąpionym defensywnym pomocnikiem, a Krzynówka rajdów i atomowych bomb z lewej nogi bała się cała Europa (Niewielu polskich piłkarzy może poszczycić się strzeleniem gola samemu Casillasowi), Żurawski w formie był o wiele lepszym napastnikiem jak "Lewy" podobnie zresztą Smolarek. Obaj (Żurawski i Smolarek) zostali najlepszymi strzelcami eliminacji do wielkich turniejów kolejno: MŚ2006 i EURO 2008.
-
Nie chce ktoś wpaść dzisiaj do mnie na mecz? Bo nie lubię sama oglądać... :D
I trzymamy kciuki za odwet Realu, a przede wszystkim za piękny mecz :)
-
Caliente jak mieszkasz w Bydgoszczy to chętnie wpadnę :)
-
Ja również trzymam kciuki za piękny mecz i za wygraną Barcy! :) Jeszcze tylko 1 godzina 53 minuty <3
-
Nie chce ktoś wpaść dzisiaj do mnie na mecz? Bo nie lubię sama oglądać... :D
Lecę <lece> mam remont i tv nie działa do odwołania.. znowu sobie nie obejrzę! <histeryk>
Nie wiecie czy może jest transmisja na necie?
Ja tam jestem nieodwołalnie za Barcą <zauroczony>
-
Nie wiecie czy może jest transmisja na necie?
Jest, na pewno ;) Musisz poszukać sobie przed meczem jakiegoś dobrego linku np. na meczyki.pl ;)
Ja tam jestem nieodwołalnie za Barcą <zauroczony>
Żółwik! ;)
-
Znalazłam kilka, ale obawiam się, że transmisja będzie w innym języku. :(
-
Znalazłam kilka, ale obawiam się, że transmisja będzie w innym języku. :(
Jeśli chodzi o meczyki, to tam przy linkach gdzie jest flaga Polski na pewno jest po polsku ;) A przynajmniej powinno być ;)
-
I jak tam El Classico? :P
http://www.youtube.com/watch?v=qgqAcj38DT0&feature=related piękny gest 2 potęg hiszpańskich :) Zrobili to piłkarze RM solidaryzując się z Jerzym Dudkiem.
-
Nie tak to miało wyglądać :( To Barca miała dzisiaj wygrać, to przecież Barca miała dzisiaj świętować na Santiago Bernabeu! :(
Szkoda tylko, że to nie była ta Barca, którą mogliśmy oglądać w zeszłym tygodniu. Defensywa grała momentami strasznie, cieszy mnie postawa Valdesa, który akurat dzisiaj zagrał dobry mecz, a przy obu golach zawiniła obrona. Kto wie, czy mecz nie wyglądałby inaczej, gdyby Adriano nie otrzymał czerwonej kartki lub gdyby grał Alves... Ale gdybanie nic już nie pomoże. Niestety. :(
Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować Realowi wygranej...
<placze>
-
Jak widać Mourinho udowadnia, że zasługuje sobie na przydomek "Only one" (jedyny) :)
A fanom Barcy pozostaje się tylko cieszyć, że Higuain wczoraj tak pudłował. A w ogóle czemu nie było Puyola? Bo oglądałem od drugiej połowy i widziałem Xaviego z opaską kapitańską
-
Fantastycznie! :D
Pierwsza połowa to w ogóle miód, w drugiej Barca zaczęła lepiej grać i częściej była pod bramką Realu, więc już chciałam, żeby ten sędzia w końcu gwizdnął koniec meczu ;D Ale ogólnie mecz był bardzo fajny, naprawdę. Bardzo podobał mi się gol Ronaldo, za to bolały mnie te niewykorzystane sytuacje Higuaina, o których pisze Alden. Facet miał przecież chyba z 4 czy 5 takich okazji :P Oj Gonzalo Gonzalo...
Puyol z tego co się orientuje miał jakaś kontuzję niedawno (złamana kość policzkowa bodajże), ale nie wiem czy to z tego powodu dalej pauzował czy coś innego.
-
HURRA!!! :D
Piękny wynik, piękna robota Casillasa, i tylko tak jak mówicie - szkoda zmarnowanych szans Higuaína... bo było ich naprawdę dużo!
A tak ze spraw okołomeczowych - nie wkurzali Was komentatorzy? Nosz, nie mogłam ich znieść, zwłaszcza w pierwszej połowie ::) Na boisku akcja za akcją a oni pieprzą farmazony.
-
A kto komentował w ogóle wczoraj? Momentami byli deprymujący... Szpakowski jaki jest taki jest, ale mniej więcej orientuje się co się dzieje na boisku. Choć i tak dla mnie lepszy jest Borek
-
Aj, niepocieszona jestem po tym meczu. Barcy coś nie poszło.. ale przecież nie mogą zawsze wygrywać, Realowi też się coś należy ;D
Ale bramka Messiego - G E N I A L N A! <3
Żałuję tylko, że Vilanova nie wpuścił na boisko Villi, wtedy mogło wszystko inaczej wyglądać ;D
-
Jej, Alden, bij zabij, a nie przypomnę sobie nazwiska komentatora... W każdym razie jak powiedział, że "wypada się cieszyć z bramki Barcelony" to już odpadłam ;D Zabrzmiało to jakby to była jakaś kara... tak jak "wypada" iść na urodziny nielubianej ciotki :D
-
Zgadza się, sandi ;) Puyol ma złamaną kość policzkową ;)
Jeśli chodzi o komentatorów to naprawdę byli straszni. :D Ja z kolei nie wytrzymałam jak jeden z nich nazwał Pique Busquetsem. :D Wydaje mi się, że kto jak kto, ale komentator powinien orientować się jak wyglądają zawodnicy. Rozumiem gdyby się pomylił podczas meczu jakichś słabych drużyn, ale nie tak podczas meczu dwóch potęg futbolowych ;)
-
http://sport.interia.pl/barcelona-real/news-andres-iniesta-najlepszym-pilkarzem-europy,nId,631742
To tylko cieszy :) Iniesta sobie zasłużył na tę nagrodę.
-
Jeśli chodzi o komentatorów to naprawdę byli straszni. :D Ja z kolei nie wytrzymałam jak jeden z nich nazwał Pique Busquetsem. :D
Taaak! ::) Tym bardziej, że komentatorzy mają ekrany, na których widzą to samo co widzowie. A ten moment, w którym on się pomylił, to było zbliżenie na Pique - twarz, koszulka, napis na plecach... No błagam! Żeby to było w czasie gry, gdzie jest dużo piłkarzy w jednym miejscu, to ok, można się pomylić... ale coś takiego?
-
http://sport.interia.pl/barcelona-real/news-andres-iniesta-najlepszym-pilkarzem-europy,nId,631742
To tylko cieszy :) Iniesta sobie zasłużył na tę nagrodę.
Oczywiście, że cieszy! I to nawet baardzo! ;) Komu jak komu, ale Andresowi się ta nagroda należała.
Messi i CR7 - również świetni piłkarze, ale dla mnie to Iniesta jest najlepszy. ;)
-
Tak, Iniesta to mistrz! <3 Messi jest dobry, strzela bramki, ale Iniesta robi świetną robotę w środku pola ;D To jest taki cichy mistrz Barcelony. ;D
-
Gratulacje dla Atletico Madryt za wygranie Superpucharu Europy! ;)
Atletico zagrało świetny mecz, bardzo podobały mi się ich kontry. ;)
Wystarczyło jednak to, że Chelsea zmieniła taktykę 10-0-0 na inną... Efekt mogliśmy zobaczyć we wczorajszym meczu ::)
Komu jak komu, ale The Blues się zbyt wygranie LM nie należało. I nie, nie mówię tego dlatego, że Barca przegrała z nimi w półfinale, ale nie podobał mi się futbol prezentowany przez nich.
Swoją drogą, Falcao jest genialny! Chyba najlepsza obecnie "9" na świecie, naprawdę! ;)
-
Ronaldo odejdzie z Realu Madryt? (http://www.polskieradio.pl/43/265/Artykul/677052,Ronaldo-odejdzie-z-Realu-Madryt)
Ten artykuł jest na jakiejś plotkarskiej stronie, ale na stronie Realu piszą to samo... Bardzo bym tego nie chciała, bo jakkolwiek lalusiowaty nie byłby CR7, to oglądanie go na boisku jest dla mnie przyjemnością...
-
A ja Ronalda nie cierpię ;D Nie wiem czemu, wydaje mi się taki.. dupkowaty ;D Zależy mu tylko na karierze.. takie mam wrażenie.
A Real bez CR7 byłby piękniejszy. <hahaha>
-
Szczerze mówiąc, mimo tego, że nie przepadam za CR7 i czasami zdarzy mi się powiedzieć coś złego o nim to momentami mu naprawdę współczuje. Tych wszystkich antyfanów, tych obelg rzucanych pod jego adresem, wygwizdywania itp. Wiem, w karierze sportowca z reguły takie zachowania są normą, ale on według mnie wygląda na takiego trochę zagubionego. :P
Coś musi być na rzeczy, przecież niedawno mówił, że chce skończyć karierę właśnie w Realu...
-
Krystyna Krystyną, na pewno wydaje kupę kasy na żel i robi z siebie trochę celebryty, no ale talentu mu odmówić nie można. Był kiedyś o nim taki film czy reportaż... Co on wyprawia z piłką...
Jasne, ma swoje wady i w ogóle, ale myślę, że wielu tych antyfanów po części mu tego zazdrości. Że jest sławny nie tylko dlatego, że chce być za wszelką cenę, ale i dlatego, że jest po prostu bardzo dobry. ;)
Btw...
(...)Wystarczyło jednak to, że Chelsea zmieniła taktykę 10-0-0 na inną... Efekt mogliśmy zobaczyć we wczorajszym meczu ::)
(...)
Ale dzięki takiej taktyce wygrali z Barcą ;) Fakt, że nawet w statystykach zdecydowanie Barca przeważała, ale no... nic z tego nie wynikło w sumie, długo utrzymywali się przy piłce, ale kierowanie jej do siatki coś im nie bardzo szło ;]
-
Barca miała zły dzień, o! :D A gol Messiego w tym meczu był piękny! :D
Ronaldo może i dobrze gra, nie wiem, oglądam jedynie mecze Realu jak gra z Barcą ;D Strasznie denerwuje mnie sam w sobie. Tak się obnosi z tym, że jest sławny. Typowy celebryta.
Poza tym trwa 'pojedynek' Messi kontra Ronaldo. I ja z tej dwójki całym sercem jestem za Messim. Obaj dobrze grają, ale Messi nie gwiazdorzy. I gra w Barcelonie :D
A kariera CR7 jest mi zupełnie obojętna. ;)
-
CR7 coby dużo nie mówić choć celebryta to Real czy reprezentacja bez niego kuleje.A ja nie lubię ani Messiego ani CR7 (może nie tyle ile nie lubię ile obchodzą mnie co trawa na chodniku), ale zdecydowanie lepszymi piłkarzami są Xavi czy Oezil, którzy pracują na ich sukcesy :)
-
Szczerze mówiąc, mimo tego, że nie przepadam za CR7 i czasami zdarzy mi się powiedzieć coś złego o nim to momentami mu naprawdę współczuje. Tych wszystkich antyfanów, tych obelg rzucanych pod jego adresem, wygwizdywania itp.
Dokładnie. Ja w ogóle nie lubię psychofanów, rozumiem kibicowanie jednemu klubowi, ale to nie jest powód, żeby nienawidzić ich przeciwników. Sama Barcelona po przegranej z Realem uścisnęła im ręce, więc jeśli fani Barcy nienawidzą Realu tylko dlatego, że to Real... no cóż, moim zdaniem wstyd. :P
I tak jak mówię. Może Christiano jest bucem, może żel do włosów to jego priorytet w życiu... a może nie. Nie wiem i szczerze mówiąc nie obchodzi mnie to. Tak jak na przykład osobowość piosenkarza, choćby najgorsza, zupełnie mnie nie interesuje jeśli gra dobrą muzykę, tak Ronaldo może sobie robić manicure dwa razy dziennie, jeśli dobrze gra.
-
Dajcie spokój, CR7 nigdzie nie odejdzie :P To tylko jedna z 1717636981 teorii na temat wypowiedzi Cristiano, że jest smutny,ma to związek ze sprawami zawodowymi i w klubie wiedzą o co chodzi. To jest swoją drogą naprawdę fascynujące. Człowiek powiedział jedno zdanie i teraz najbliższe 1937191208 artykułów dotyczy tego tematu. Jak nie teorie to wypowiedzi zawodników (nawet Messi już został o to zapytany - lol, no po prostu paranoja jakaś ::))
CR7 wydał oświadczenie
"To, że czuję smutek i że wyraziłem ten smutek, wywołało ogromne zamieszanie. Jestem oskarżany o to, że chcę większych pieniędzy, ale pewnego dnia okaże się, że nie o to chodzi. W tej chwili chcę tylko zagwarantować fanom Realu Madryt, że moja motywacja, oddanie, zaangażowanie i pragnienie wygrywania wszystkich rozgrywek nie zostaną naruszone. Mam za duży szacunek dla siebie i dla Realu Madryt, żeby kiedykolwiek dawać temu klubowi mniej niż mogę. Uściski dla wszystkich madridistas"
Nie wiem o co chodzi i też mnie to trochę nurtuje, tymbardziej, że ma to związek z klubem, ale skoro nie chce powiedzieć no to trudno. Albo się kiedyś dowiemy (jak będzie po wszystkim) albo nie. A coraz to nowsze teorie i 176817 artykułów dziennie na ten temat są trochę irytujące już. Media znalazły sobie sensację i teraz piszą ile wlezie :P
A tak odchodząc od Ronaldo... Pewnie wiecie, że mecz z Czarnogórą nie będzie transmitowany przez TVP? I co o tym myślicie? Bo ja myślę, że to jest po prostu śmieszne, że najpierw wydajemy kupę kasy na EURO, a potem żal kasy dołożyć do transmisji. To jest świństwo, żeby PUBLICZNA telewizja nie umożliwiła rodakom oglądania meczu naszej reprezentacji narodowej ::)
Niech się wypchają, spróbuję znaleźć coś w necie jak przyjdzie czas.
-
Nie zauważyłam, żeby "media pisały o Ronaldo ile wlezie". Artykuł na portalu plotkarskim znalazłam przypadkiem, drugą wzmiankę widziałam na stronie polskich fanów Realu i tyle.
Pewnie wiecie, że mecz z Czarnogórą nie będzie transmitowany przez TVP? I co o tym myślicie? Bo ja myślę, że to jest po prostu śmieszne, że najpierw wydajemy kupę kasy na EURO, a potem żal kasy dołożyć do transmisji. To jest świństwo, żeby PUBLICZNA telewizja nie umożliwiła rodakom oglądania meczu naszej reprezentacji narodowej ::)
Niech się wypchają, spróbuję znaleźć coś w necie jak przyjdzie czas.
Transmisja internetowa kosztuje 20zł. Taka oficjalna, ma się rozumieć.
Czy to jest świństwo...? Nie wiem, polska piłka nożna jest tak żenująca, że w najmniejszym nawet stopniu nie zależy mi na oglądaniu jej. Ale faktycznie mogli się pokusić o transmisję na takim kanale jak TVP Sport, Polsat Sport, czy Jakikolwiek-kanał Sport. Bo że jest to sport nie ma wątpliwości, a że jest to wydarzenie dotyczące niejako naszego kraju... no to wypadałoby. Natomiast niekoniecznie na TVP1 ;)
-
Nasze pewnie nie, jedynie jakieś wzmianki głównie o rzekomym odejściu, ale hiszpańskie to i owszem :) I jak wejdziesz na stronę Realu to tam pół ostatnio dodanych artykułów tego dotyczy ;)
Ja jednak uważam, że to jest świństwo. To nie jest jakiś sparing tylko mecze kwalifikacyjne i dotyczą jak najbardziej naszego kraju i powinni nam zapewnić transmisję na otwartym kanale, dostępnym dla wszystkich ;) Nasza piłka nożna jest jaka jest, ale istnieje i skoro gra nasza reprezentacja to telewizja powinna to pokazać. Jestem zła na nich o to i tyle :(
-
Ja mam płacić za oglądanie tych 11 patałachów? Kończ waść wstydu oszczędź. A jak TVP tak szuka kasy to może zamiast ciągłego pier*****ia o płaceniu abonamentu niech obetną swoje wypłaty ?
-
No, to było gorąco w tym meczu. Dosłownie!
Po pierwsze: co za palanty z tych kibiców od siedmiu boleści! Do nich po tym pierwszym natłoku petard powinna podejść jakaś policja na sektor, a ja mam wrażenie, że tam nikt nikogo nie pilnował ::) Nie mowiac o tym, że ostrzeżeń było parę, a miało być jedno, a jak nie to walkower dla nas. A podobno jeszcze sędzia główny się czepiał Tytonia, że ma nie zachowywać się jak urażona baletnica tylko stać na tej bramce. Jasne, petardy ci pod nogi/w głowe rzucają, ale co tam. Ja podziwiam Przemka bo ja bym sie nie mogla skupić, wiedząc, że w każdej chwili może coś mi się stać... Przecież tam naprawdę było niebezpiecznie. Eh, brak słów :-X
Co do meczu nie jest źle, ale mogło być lepiej. Żałuję, że Lewandowski miał jakiegoś dzisiaj marnego cela, bo miał okazje. Brawo dla Mierzejewskiego za wyrównanie z główki, dla Obraniaka przy okazji za dogranie, ale jednocześnie opieprz za akcję 3 minuty po tym, jak dostalismy szansę gry 11:10... Przez jego głupie, niepotrzebne zachowanie straciliśmy tę szansę.
Generalnie szkoda, że 1 pkt, a nie 3 bo szanse były, no ale cóż... jak dla mnie walczyli, to się liczy. Oby wygrać teraz z Mołdawią! ;)
-
Tak więc trzymam kciuki dzisiaj za mecz z Mołdawią. Trzymam, bo na żywo i tak nie obejrzę, co też pozostawiam bez komentarza. Wiadomo dlaczego nie gramy na Narodowym?
-
Być może dlatego, że p. Lato liczy w wyborach PZPN na głosy działaczy ze Śląska.
Dzisiejszy mecz to jedno wielkie dno. Choć Polacy wygrali 2:0 to gra pozostawia wiele do życzenia. Błaszczykowski, który po EURO rozpętał aferę związaną z biletami teraz się rehabilituje. Bez jego dobrej gry byłoby nam ciężko o zwycięstwo.
-
Nie oglądałam meczu.. za co dziękuję TVP. ::)
Ale 2:0 mnie zaszokowało. :P Brawo! Nareszcie jakieś zwycięstwo!
Teraz Anglia, tak? No cóż.. nie liczę na powtórkę z wczoraj.. ale miło by było gdyby wreszcie wzięli się do roboty i pokazali, że są drużyną i coś potrafią. I żeby kibice po meczu nie musieli śpiewać Nic się nie stało..
Więc Polska do boju! :D
-
2:0 dla nas?! :o A to niespodzianka.
Mam pytanie. Nie wiedzie, czy sobotni mecz Realu Madryt z Sevillą będzie gdzieś transmitowany? Czy jest jakaś strona internetowa, gdzie można oglądać mecze online na żywo i za darmo?
-
Poziom poziomem, wiadomo, że trzeba się poprawić, ale dla mnie na tę chwilę najważniejsze jest zwycięstwo i dopisane 3 pkt. I tylko żałuję, że Anglia wczoraj pod koniec swojego meczu wyrównała wynik. Gdyby ostatecznie przegrali byłoby to dla nas lepsze ;)
Szkoda, że ten mecz z Anglią dopiero za miesiąc, obejrzałabym już :D
Caliente - będzie na pewno, jest dużo stron, które umożliwiają obejrzenie, ja osobiście korzystam z TEJ (http://soccer-live.pl/transmisje.php?id=sobota) , tam na dole jak zjedziesz to będzie Real - Sevilla ;) Teraz jeszcze nie ma, ale potem na pewno dolączą odnośniki do różnych transmisji i można sobie wybrać tę, która najbardziej odpowiada ;)
-
Wielkie dzięki, sandi! :) Mecz jest już wpisany w grafik, więc liczę, że tam coś się pojawi ;)
Słyszeliście hicior?
TV TRWAM chce transmitować mecz Polska-Anglia (http://sport.wp.pl/kat,1726,title,TV-Trwam-chce-transmitowac-mecz-Polska-Anglia,wid,14924359,wiadomosc.html?ticaid=1f29f).
Nie wiem, czy się śmiać, czy płakać... nie wiem, co gorsze. To, że za oglądanie tych naszych patałachów w "akcji" trzeba płacić milion euro, czy to, że Rydzyk ma takie pieniądze i chce je wydać na mecz, a nie na jakiś porządny cel. Świetna reklama kościoła katolickiego, zaprawdę. ::)
-
Nikt nie ogląda Ligi Mistrzów? Świetnie się ogląda mecz, Real gra perfekcyjnie! Już sam fakt, że 70% czasu przy piłce... 16 strzałów ich i tylko jeden Manchesteru. Tak jak powiedziano: mecz zmienił się z Real kontra Manchester w Real kontra Hart.
W ogóle komentatorzy cudowni. "Smutek Christiano Ronaldo był ostatnio głośno omawiany w Madrycie, a także w Hiszpani" ;D
"Yaya Toure przypomina rozpędzonego tira jadącego z górki" - no rewelacja! :D
"Nie popełnił ani jednego błędu, no może poza dwoma..." ;D
Ach, wciągnęłam się w piłkę nożną! :D
-
Oczywiście, że oglądamy :D
I trzymam(y) kciuki za Real, przydałaby się brameczka w końcu ;)
"Nie popełnił ani jednego błędu, no może poza dwoma..." ;D
Hehehe ;D
-
Pewnie, że oglądamy! :D
Mimo, że za Realem nie przepadam, muszę przyznać, że dzisiaj grają naprawdę dobrze. Nie ma porównania z meczem z Sevillą, dzisiaj gra zupełnie inny Real. ;)
Ja oczywiście trzymam kciuki za Manchester City, to co momentami wyprawia Yaya Toure się w głowie nie mieści! ;D
EDIT:
TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK! <3 Gol dla Manchesetu, genialne podanie i rajd Toure, a Dżeko wszystko ładnie zakończył :D
EDIT2:
Ha, 2:1 dla Manchesteru! <3 Mam nadzieję, że taki wynik utrzyma się do końca meczu albo.... NIEEEEEEEEE! 2:2, nie wierzę! :o
EDIT3 :D:
3:2 dla Realu... Cóż, nie tak to miało wyglądać... ;/
-
Jezuuuu, jakie emocje na koniec meczu! Niewiarygodne!!! ;D Ależ się cieszę, ale ulga! Jednak football bywa sprawiedliwy. Po tak kiepskiej grze Manchesteru, ich pierwsza bramka była jak cios w brzuch. Ależ piękny mecz, ale radość! :D
-
Boże, jestem taka szczęśliwa! Fantastyczny mecz! I ta końcówka... no coś cudownego! Gdybym mogła to chyba bym zareagowała tak jak Mou i rzuciła się na tę trawę! :D I potwierdzam, że też nie pamiętam kiedy ostatni raz zareagował tak ekspresyjnie :D Ale jest się z czego cieszyć, po takim marnym początku sezonu i po tym 1. meczu LM pełnym emocji taki strzał w ostatniej minucie to jest najcudowniejsza rzecz jaka mogła się dziś zdarzyć! :D
Mam nadzieję, że od dziś Real będzie grał tak już zawsze! Chcę takie mecze w lidze, taką grę, taką drużynę :)
-
Boże, jestem taka szczęśliwa! Fantastyczny mecz! I ta końcówka... no coś cudownego!
Ja też! Nie wiedziałam, że mecz może takie emocje wywołać, ale aż się z krzesła zerwałam w ostatniej minucie... MEGA! Jak po dobrym koncercie, albo i lepiej. :D
I dokładnie, to, że Ronaldo po tylu próbach w końcu dowiódł, że potrafi... równo w 90-tej minucie... cudowne!
-
Czy tylko ja tutaj nie kibicuje Realowi? :D
Wielka szkoda, że City nie udało się się strzelić chociażby bramki wyrównującej, na 3:3, ale cóż - wygrał lepszy. Mecz naprawdę fajny, chociaż ogromne emocje zaczęły się dopiero od ok. 60 minuty ;)
Swoją drogą, Toure zagrał świetne spotkanie. Jak już pisałam, to co wyprawiał momentami się w głowie nie mieści, a ta asysta, po wspaniałym rajdzie, tylko to potwierdza. ;)
-
Ja też! Nie wiedziałam, że mecz może takie emocje wywołać, ale aż się z krzesła zerwałam w ostatniej minucie... MEGA!
No pewnie, że może wywołać emocje! Szczególnie takie mecze jak TEN! Sport w ogóle jest piękny! :D
Jej, wygraliśmy dopiero pierwszy mecz, to dopiero faza grupowa, a jestem taka szczęśliwa jakbyśmy byli w półfinale czy bóg wie gdzie :D Ale to zasługa całego meczu, tej końcówki, tyle emocjiii, no nie mogę :D
I dokładnie, to, że Ronaldo po tylu próbach w końcu dowiódł, że potrafi... równo w 90-tej minucie... cudowne!
I zrobił to równo z tym jak komentator napomknął, że Ronaldo też chciałby dołączyć jakiś gol ;) i przy okazji do mojego: o boże, proszę Cris!! a potem: ;OOOO i normalnie aż mi się oczy zaszkliły :)
Czy tylko ja tutaj nie kibicuje Realowi? :D
Chwilowo chyba tak ;D Ale się nie przejmuj ;D
I to prawda, mimo pięknej pierwszej połowy największe emocje zaczęły się, jak mówisz, w okolicach 60 minuty ;)
Dla Manchesteru City w ogóle gratulacje za walkę, jak to komentator powiedział, w końcu współtworzyli ten wspaniały mecz ;)
-
Jej, wygraliśmy dopiero pierwszy mecz, to dopiero faza grupowa, a jestem taka szczęśliwa jakbyśmy byli w półfinale czy bóg wie gdzie :D Ale to zasługa całego meczu, tej końcówki, tyle emocjiii, no nie mogę :D
Ale to może też zasługa tego, że zła passa Realu się odwróciła... Bo ostatnio szło im średnio.
Zwłaszcza mecz z Sevillą mnie strasznie sfrustrował, bo był bardzo emocjonujący, również jakby nie patrzeć bardzo brutalny (kojarzysz może ile kartek padło? Bo ja się zgubiłam w liczeniu... ale cała masa!), no i skończył się niepomyślnie, mimo wielu szans Realu na odrobienie straty. Więc jak dzisiaj tak cudownie zagrali... no to jak tu się nie cieszyć! ;)
-
Żeby i w lidze Realowi szło to by było dobrze...
Doniu: Ja też nie lubię ani RM ani MC :P
A teraz coś z "naszego podwórka" czyli BVB - Ajax, mecz pod wyraźne dyktando mistrzów Niemiec, gorzej było ze skutecznością. Lewandowski miał kilka okazji, ale dopiero wykorzystał tę pod sam koniec spotkania. Ostatecznie BVB wygrało pierwsze spotkanie. Żeby tak ta cała trójka (w sumie dwójka, bo Kuba bądź co bądź ostro zasuwa w kadrze) grała i w kadrze...no, ale to inny temat; najogólniej Piszczek i Lewy wiedzą, że w BVB jeden słabszy mecz i mogą wylądować na ławce...
-
Wczorajszy mecz ładny. ;D
Nie oglądałam od początku, ale druga połowa wyrównana. Kibicowałam Chelsea, ale remis też dobry. :P
Nie wiem dlaczego, ale moje uszy zupełnie ignorowały komentatorów.. ::)
-
Real Madryt wygrał dzisiaj mecz o puchar Santiago Bernabeu. Nie mogłam nigdzie znaleźć transmisji i teraz cholernie ubolewam, bowiem wygrali z Millonarios F.C. - zgadnijcie ile? UWAGA! 8:0 ;D
Wyobrażam sobie te akcje! ;D
-
E tam. Akcje akcjami, ale jaki ten mecz musiał być nudny i jednostronny to się w głowie nie mieści... Nie wierzę, że jakieś Millonarios F.C. walczyło z Realem i starało się chociaż troszkę grać, a nie tylko stać jak słupki na treningu. ;)
Szczerze mówiąc nawet nie wiedziałam, że taki klub istnieje, zapewne tak jak wiele innych osób ;)
-
Też nie miałam pojęcia i oczywiście, taki wynik meczu nie świadczy dobrze o tym klubie, co nie zmienia faktu, że nie sądzę, żeby - jak mówisz - stali jak słupki. Chętnie bym to, mimo wszystko, zobaczyła.
W ogóle oglądam teraz zdjęcia z tego meczu i widzę, że Ronaldo nie grał... dziwne.
Gole strzelili Kaka (3), Callejon (2), Morata (2) i Benzema.
-
Z reguły właśnie takie kluby stoją jak słupki przez prawie cały mecz, jak przychodzi im grać z potęgami typu Real, Barca itp. w meczach towarzyskich. Oglądałam we wakacje sparing Barcy z bodajże Raja Athletic Club, FCB wygrało również 8-0, ale mecz był strasznie nudny. Raja nawet nie wychodziło z własnej połowy ;)
Może ten dzisiejszy(?) mecz Realu wyglądał inaczej, ale nie chce mi się wierzyć, jeśli mam być szczera. ;)
-
Wiadomym jest przecież, że jeśli Real czy Barcelona wbijają komuś 8 bramek to nie jest to jakiś tam mocny klub; wyjątki się zdarzają jak 7:1 z Bayerem czy 7:0 Bayern-FC Basel. Osobiście nie lubię meczy jednostronnych;) Podobają mi się takie jakie Real rozegrał z Barceloną w superpucharze Hiszpanii:)
-
Wiadomym jest przecież, że jeśli Real czy Barcelona wbijają komuś 8 bramek to nie jest to jakiś tam mocny klub; wyjątki się zdarzają jak 7:1 z Bayerem czy 7:0 Bayern-FC Basel. Osobiście nie lubię meczy jednostronnych;) Podobają mi się takie jakie Real rozegrał z Barceloną w superpucharze Hiszpanii:)
Czyli jutro może być powtórka pięknego meczu w El Clasico :D
-
Wiadomym jest przecież, że jeśli Real czy Barcelona wbijają komuś 8 bramek to nie jest to jakiś tam mocny klub; wyjątki się zdarzają jak 7:1 z Bayerem czy 7:0 Bayern-FC Basel. Osobiście nie lubię meczy jednostronnych;) Podobają mi się takie jakie Real rozegrał z Barceloną w superpucharze Hiszpanii:)
Czyli jutro może być powtórka pięknego meczu w El Clasico :D
Którego, bo pięknych widziałam kilka? :D
-
Którego, bo pięknych widziałam kilka? :D
Kiedy Real walczył z Barcą o superpuchar Hiszpanii:)
-
No i jak wrażenia po Gran Derbi? Ja jestem trochę zawiedziona remisem, wolałabym zwycięstwo dla Realu, ale obiektywnie patrząc Barca grała lepiej. Poza tym, karny się im należał, Pepe ewidentnie faulował w polu karnym :/
Za to szacun dla Ronaldo za kontynuowanie meczu mimo potrzaskanego barku.
-
Wrażenia? Średnie, szczerze mówiąc...
Również jestem zawiedziona remisem, tylko, że oczywiście wolałabym zwycięstwo Barcy. Dużo nie brakowało! Najpierw poprzeczka, potem, w ostatnich minutach, strzał Pedro obok bramki... Szkoda, spodziewałam się czegoś innego, ale no niby remis aż tak zły nie jest, a co najważniejsze przewaga 8 punktów nad Realem pozostała, co mnie bardzo cieszy ;)
Jeśli chodzi o karny to moim zdaniem również się należał i nie rozumiem dlaczego nie został podyktowany... ::)
-
Czy ja wiem, czy dużo nie brakowało? Równie niewiele zabrakło do zwycięstwa Realu, gdyby Benzema strzelił w światło bramki, albo gdyby Di Maria potem poprawił, to Barca nie miałaby nic do powiedzenia w tym meczu, zupełnie inaczej by się potoczył. Wyjątkowy pech Realu, tak samo jak wyjątkowym pechem Barcy był strzał w poprzeczkę. To były właściwie stuprocentowe sytuacje...
Oj tam, oj tam. Czym jest 8 punktów, skoro do końca sezonu do zdobycia ponad 90? :D
-
gdyby Benzema strzelił w światło bramki, albo gdyby Di Maria potem poprawił, to Barca nie miałaby nic do powiedzenia w tym meczu, zupełnie inaczej by się potoczył.
No właśnie - gdyby. Gdyby sędzia podyktował karnego, a Messi go strzelił mecz również mógłby wyglądać inaczej... Takie "gdybanie" nie ma, według mnie, sensu ;) Poza tym, Barca nie miałaby nic do powiedzenia? Mam troszkę inne zdanie na ten temat ;)
A tak swoją drogą - Benzema jest mistrzem marnowanie "setek" :D Ile już meczy widziałam w których marnował stuprocentowe sytuacje, takie jak dzisiaj, gdy strzelił w słupek :D
-
Apropo Benzemy - Mourinho ponoć ma go dość i chciałby Lewego zamiast niego...
Skoro już jesteśmy przy piłce zostawmy na moment Gran Derbi - dla naszych kibiców fatalną wiadomością jest, że Kuba Błaszczykowski w bundeslidze w meczu z Hannoverem 96 doznał kontuzji i raczej nie zagra z Anglią. To spora strata dla reprezentacji :(
-
No właśnie - gdyby. Gdyby sędzia podyktował karnego, a Messi go strzelił mecz również mógłby wyglądać inaczej... Takie "gdybanie" nie ma, według mnie, sensu ;)
Ale... sama zaczęłaś przecież :D
Benzema może marnuje niektóre szanse, ale inne świetnie wykorzystuje. Ostatnie mecze to głównie zwycięstwa spowodowane grą Ronaldo i właśnie jego. Z Ajaxem choćby, 3 gole CR7 i jeden Karima.
Ale dla mnie porażką jest Higuain. Naprawdę, czasem mam wrażenie, że on sabotuje Real :o Potrafi spieprzyć każdą akcję, a Jose z upodobaniem zmienia Benzemę właśnie na niego. Już faktycznie lepiej ten Lewandowski by się spisał.
-
A mnie się mecz podobał, chociaż oczywistym jest, że liczyłam na wygraną Realu. Żałuję zmarnowanej sytuacji Benzemy i tego błędu Pepe, przez który straciliśmy bramkę... Ale jak mówicie, z drugiej strony powinien być karny, więc nie ma co za dużo gdybać tylko walczyć dalej i liczyć na potknięcie przeciwnika, żeby te 8 punkcików zmalało w końcu... ;)
Ale przy tym podyktowanym wolnym już tak pod skórą czułam, że mi się to nie podoba... i za chwilę bramka Messiego. Nie lubię :P
Alden - aaaaa, co ty mówisz :( to fatalnie! Kuba, musiałeś teraz? :(
A co dokładnie mu się stało?
-
No właśnie - gdyby. Gdyby sędzia podyktował karnego, a Messi go strzelił mecz również mógłby wyglądać inaczej... Takie "gdybanie" nie ma, według mnie, sensu ;)
Ale... sama zaczęłaś przecież :D
Ups... Rzeczywiście :D W takim razie zwracam honor! ;)
Benzema może marnuje niektóre szanse, ale inne świetnie wykorzystuje. Ostatnie mecze to głównie zwycięstwa spowodowane grą Ronaldo i właśnie jego. Z Ajaxem choćby, 3 gole CR7 i jeden Karima.
Ale dla mnie porażką jest Higuain. Naprawdę, czasem mam wrażenie, że on sabotuje Real :o Potrafi spieprzyć każdą akcję, a Jose z upodobaniem zmienia Benzemę właśnie na niego. Już faktycznie lepiej ten Lewandowski by się spisał.
Co prawda meczów Realu nie oglądam aż tak często i dokładnie jak Barcelony, ale wydaje mi się, że w madryckim klubie jest słabo z ofensywą, a dokładniej z linią napadu. Okej, niby Benzema i Higuain są bardzo dobrymi napastnikami, przynajmniej wielu ludzi tak uważa, ale co oglądam mecz i ich widzę to albo psują stuprocentowe sytuacje, albo źle podają...Gdyby nie CR to z napadem Realu mogłoby być nie za dobrze :P Chyba naprawdę Lewandowski, którego fenomenu zbyt nie rozumiem, mógłby się tam lepiej spisywać. ;)
sandi, bodajże coś ze stawem stawem skokowym... Szkoda, wielka szkoda, że akurat teraz, bo spotkanie z Anglią do łatwych nie należy...
-
Kuba Błaszczykowski w bundeslidze w meczu z Hannoverem 96 doznał kontuzji i raczej nie zagra z Anglią. To spora strata dla reprezentacji :(
Czytałam na eurosporcie że nie zagra minimum 4 tygodnie... :-\
-
Co to za głupi przepis, który mówi, że jak trening odbywał się przy otwartym dachu to mecz musi się odbyć w tych samych warunkach? ::)
Parę godzin temu nie padało, a przynajmniej nie tak, żeby zalać całą murawę. A teraz tylko same problemy z tym... To jest śmieszne, że jest dach, ale trzeba jakiegoś pozwolenia, żeby go zamknąć, mimo że taka czynność wydaje się jakby oczywista przy takich warunkach. Nie rozumiem, czy to taka wielka różnica czy dach jest zamknięty czy otwarty?
Żeby z takiej pierdoły zrobił się taki problem, to jest absurdalne przecież :P
-
Ale mecz się odbędzie?
Zastanawiałam się czy nie obejrzeć, ale chyba jednak sobie daruję, zbyt nerwowa i tak jestem. Po prostu aż się boję na to patrzeć, choć po cichu liczę na cud...
-
Cały czas nie wiadomo... Na teraz jest werdykt, że nie gramy, ale o 21.45 będzie kolejna inspekcja murawy. Normalnie komedia z tym dachem :P
-
Angoli strach obleciał. Każdy kto interesuje się ligą angielską i ogląda ich mecze wie, że tam nieraz mocniej pada. Tylko tam są inaczej stadiony przygotowane do tego...drugą komedią jest dla mnie to, że jak graliśmy w upale z Grecją dach był zamknięty. To jakaś kpina i ktoś powinien za to beknąć.
-
drugą komedią jest dla mnie to, że jak graliśmy w upale z Grecją dach był zamknięty. To jakaś kpina i ktoś powinien za to beknąć.
To druga sprawa. No komedia, po prostu komedia.
https://www.facebook.com/pages/Zacznijmy-u%C5%BCywa%C4%87-dachu-zgodnie-z-warunkami-atmosferycznymi/237368476389924
I tyle w tej sprawie ;D
Oficjalna decyzja jeszcze niepodjęta, ale nie wiem nad czym oni się zastanawiają... Przecież wiadomo, że nie da się grać w takich warunkach. I teraz od nowa ustalanie terminu, wszelkich formalności, zwracanie pieniędzy kibicom i kupa innych spraw.
-
Angoli strach obleciał!! Powinien być walkower dla Polski, skoro im się nie chce grać bo mają ciupe za dużo wody. Gerrard a na tym Twoim Anfield to ile wody nieraz jest...A Piechniczek zamiast brać kase do kieszeni i dłubać w nosie na narodowym poszedłby do UEFA i pogadał...ale nie on i Lato jak te dwa ananasy siedzą
Tyle:
http://sport.interia.pl/reprezentacja-polski/news-deszcz-spowodowal-odwolanie-meczu-polska-anglia,nId,642462
-
Mecz jutro o 17. Niech będzie, lepsze to niż 12 w południe. Połowa by nie dotarła/nie miała jak obejrzeć....
Może teraz zamkną dach 8) A do jutra jakoś ogarną murawę.
-
Za jaja powiesić zarządce stadionu i delegatów UEFA bo to oni są temu wszystkiemu winni.
Tomaszewski miał rację - polską piłką należy się brzydzić. UEFA powinna wysokie odszkodowania klubom zawodników zapłacić, wtedy by delegaciki w krawatach inaczej gadały.
-
To jest kolejna kompromitacja naszego kraju, ale znając polskie realia żadnych winnych się nie znajdzie, bo u nas nikt nie ponosi za nic odpowiedzialności, tylko działa się na zasadzie, to nie my, to oni.
A propos, zarządcą stadionu jest Narodowe Centrum Sportu sp z o.o, która działa na rzecz i w imieniu Skarbu Państwa reprezentowanego przez Ministerstwo Sportu i Turystyki...
Pytań jest wiele, ale jedno mnie nurtuje, kto podjął decyzję o wymianie murawy po EURO, na taką bez drenażu. Mamy stadion z dachem, który jest zasuwany latem, cztery razy wymieniana jest murawa, w wersji ostatecznej na taką bez żadnego drenażu, przecież podczas piątkowego meczu z RPA, gołym okiem widać było nawet w relacji tv, że boisko jest już w fatalnym stanie. Chore jest to wszystko.
A najbardziej żal kibiców, którzy nie dość, że ponieśli duże koszty, stracili czas i w większości nie będą mogli obejrzeć tego meczu, wątpię żeby zwrócono im jakiekolwiek pieniądze.
-
I właśnie to jest najprostszy sposób na bankructwo stadionu - jak kibicom nie zwrócą pieniędzy to więcej nie przyjdą, więc do budżetu nie wpłyną żadne pieniądze. Osobiście tego życzę tej hołocie. Ale w końcu jesteśmy cudowną zieloną wyspą... :))
-
Boże, Boże, Boże co za wstyd na całą Europę, jak nie na świat...
Jak można było w ogóle do czegoś takiego dopuścić?
Deszcz lał cały czas, czy nikt nie pomyślał, że nawet jak przestanie padać, to murawa nie wyschnie? To nie jest lato gdzie słońce praży i w godzinę robi się sucho...
Ktoś powinien za to porządnie zapłacić!
I nie wierzę, że dachu nie można było zamknąć. Co to za tłumaczenia - "bo deszcz pada, a to takie delikatne jest, może się coś uszkodzić".
To po kiego grzyba w ogóle robią coś takiego? Należało dach zamknąć, przyciągnąć jakieś wielkie dmuchawy i to wszystko wysuszyć. Ale nie - lepiej było się snuć po murawie, co chwilę kopać piłkę, która się prawie nie odbijała od boiska i poza tym NIC nie robić.
Tak to właśnie jest w naszym kraju... Jak przychodzi co do czego, to nikt, nic nie robi!
Wstyd!
-
Chce się rzec - TYPOWO POLSKIE...
Jak zwykle w podobnych wypadkach najbardziej po dupie dostali kibice, którzy nierzadko dojechali z krańców Polski żeby tylko ten mecz zobaczyć. Ale kogo oni obchodzą....? Kibic jest po to aby zapłacić za bilet i "gitara", dalej niech sobie robi co chce.
A wszyscy odpowiedzialni za to - PZPN, organizatorzy meczu, władze miasta, pani Ministra J. Mucha - arbitralnie i jednogłośnie stwierdzą "Nie doszło do naruszenia prawa i obowiązujących przepisów." - i pewnie porozdają sobie nagrody za "sprawną organizację". Znowu wstyd, znowu daliśmy dupy.... Ile to jeszcze razy będzie?
Najpierw z wielką pompą buduje się ten stadion, wkłada w to wielkie pieniądze, wszem i wobec trąbi się o "nowoczesnych rozwiązaniach" wreszcie panu odpowiedzialnemu za to daje się kilkumilionową premię - a potem "dachu się nie da zamknąć bo jest za duży deszcz, nie pozwalają na to rozwiązania konstrukcyjne". Ironii dodaje fakt, że dmuchawy osuszające boisko da się włączyć TYLKO przy zamkniętym dachu. Bareja i Monty Python w jednym!
-
Co za kompromitacja! ::) Wszystko co dotyczy tej sprawy zostało już tu napisane, więc nie będę powtarzać. :)
Jestem wściekła. Czekałam na ten mecz, a tu taka sytuacja, a co mają powiedzieć ludzie, którzy przybyli na ten mecz z całej Polski, a tym bardziej kibice z Anglii. Kompletna klapa, wstyd.. ::) A teraz każdy zwala winę na każdego.
-
To chyba jest najlepszy występ Polaków na tym meczu, którego nie było...Właściwie to komentarz do tego, co wczoraj miało miejsce na tym stadionie.
Szkoda tylko, że ci dwaj kibice zostaną na bank surowo ukarani, bo to akurat w naszym kraju najłatwiej "wychodzi", udaje się organom państwowym...
http://www.youtube.com/watch?v=kK09AOLUNTo
Żenująca "konferencja" prezesa NCS, skąd biorą się tak niekompetentni, zadufani w sobie, aroganccy ludzie? Cytat z "wystąpienia" tego gostka :"Opady deszczu nie były normalne...", rzeczywiście, padający przez cały dzień deszcz w październiku ostatnio jest jakimś ewenementem, zjawiskiem anormalnym w Polsce.
No cóż, przykład "idzie" z góry, pani ministra i jej urzędnicy nadają się tylko do odwołania, a z kolei PZPN do zaorania. Ale jak zwykle wszystko rozejdzie się po kościach, mecz się odbędzie, a winnym blamażu nic się nie stanie, wręcz przeciwnie, przydzielą sobie sowite nagrody za dobrze wykonaną "pracę".
-
No i zaczęło się ;D Żebyśmy tylko nie musieli śpiewać wieczorem nic się nie stało..
A w internecie roi się od memów i obrazków na temat wczorajszego 'meczu' :D
Klik (http://www.facebook.com/photo.php?fbid=401179776614948&set=a.369834936416099.83212.100001687865442&ENGINE=1&ref=nf) <haha>
-
Na internautów zawsze można liczyć ;)
No i bardzo podoba mi się filmik z dwoma kibicami w akcji ;)
-
Nie chwali sie dnia przed zachodem slonca, ale tak dobrze grajacej polskiej reprezentacji, grajacej tak jak w tym meczu, nie widzialam od dawna! Oby tak dalej, a kompromitacji nie bedzie ;) Cos czuje, ze mamy duze szanse na zwyciestwo ;)
-
Brawa dla naszej Reprezentacji! Mimo wszystko. Zwycięstwo nam się należało, ale Anglia ma więcej szczęścia. Miałam nadzieję na 2:1 dla nas, ale remis też nie jest zły, chociaż po tak dobrej grze mogłoby być lepiej.
-
Myślałam, że mnie coś trafi jak widziałam jak tracimy 13717398 sytuację... a Anglicy "pyk" i bramka z rożnego, jak gdyby nigdy nic. Nasz brak skuteczności mnie dołował, dlatego aż podskoczyłam jak Glik strzelił bramkę ;) Brawo! Czuję niedosyt, bo lepiej graliśmy i mogliśmy to wygrać, ale dobre i to. Ważne, że doprowadziliśmy do remisu i go chociaż utrzymaliśmy.
A po drodze tylko w głowie miałam "jak Szwedzi odrobili 4 bramki z Niemcami to my 1 nie odrobimy?" ;) Swoją drogą tak nawiązując do tamtego meczu nie wiem co się stało z Niemcami... Jak mogli roztrwonić taką przewagę. I mimo, że generalnie byłam za Niemcami to brawa dla Szwedów, szacunek ;)
A internetowe żarty i nabijanie się z dachowej wpadki to była wczoraj moja główna porcja rozrywki :D Ja już potem nawet przestałam się irytować, po prostu stwierdziłam, że mogę się tylko z tego śmiać, a coraz to kreatywniejsze obrazki/komentarze bardzo mi w tym pomagały. Internet nikogo nie oszczędzi ;D
-
Ja się cieszę z wygranej Szwedów nad Niemcami. :D Pokazali, że na boisku wszystko jest możliwe. A Niemcy jak dla mnie wcale nie są tak dobrzy, mają więcej szczęścia niż umiejętności. ;)
-
E e e, ale oni nie wygrali :D Zremisowali dokładając swoje 4 gole, chociaż takie coś to takie duże mentalne zwycięstwo :D Ale, że wszystko jest możliwe i trzeba zawsze wierzyć do końca to na pewno pokazali ;)
-
Aaaa.. no tak. :D No, ale to i tak wielki sukces.. ogromny! :D
-
Już mam dosyć tej sprawy ze stadionem, naprawdę ::) Jak zwykle internauci katują jeden temat do porzygu.
Jasne, trzeba było zamknąć dach i po sprawie, ale też bez przesady.
Boże, Boże, Boże co za wstyd na całą Europę, jak nie na świat...
Jak można było w ogóle do czegoś takiego dopuścić?
Jaki znowu wstyd? Takie wypadki się zdarzają, ostatnio przełożyli mecz Realu z Rayo Vallecano, bodaj, bo nie mieli prądu. No i co? I nikt nie robił afery na cały kraj. Mecz się odbył następnego dnia i tyle. :P
-
Nie jest źle! Remis z Anglią nie jest przecież żadną porażką, ale zasługiwaliśmy na to zwycięstwo. Pierwszy raz od dłuższego czasu byliśmy drużyną lepszą, naprawdę ;)
Szkoda tylko tych wszystkich niewykorzystanych sytuacji, gdyby chociaż jedna z tych sytuacji zamieniła się w gola, wszystko wyglądałoby inaczej, a może i nawet byłyby szanse na historyczne zwycięstwo ;)
-
Ja uwielbiam analizować mecz pod kątem taktycznym.
Ogólnie widzę dużą różnicę w prowadzeniu drużyny przez Fornalika i Smudę - Fornalik jednak wyciąga wnioski ze spotkań i dziś nie daliśmy Anglikom pograć w środku pola. Szkoda niewykorzystanych sytuacji - wg mnie Lewandowski niepotrzebnie się cofa i próbuje rozegrać, przez co ma mniej stuprocentowych sytuacji. Ponadto Polacy wreszcie potrafią biegać przez pełne 90 minut, a nie jak np. w meczu Grecją przez pierwsze 45minut. Na zdecydowany plus występ pary stoperów Wasilewski-Glik, pierwszy pokazuje, że jest prawdziwym kapitanem i nie darmo mówią na niego "polski czołg", drugi może być siłą reprezentacji w defensywie na lata. Do tego przydatny przy stałych fragmentach gry. Piszczek co prawda Rooneya nie upilnował, ale ogólnie widzę u niego b. dużą poprawę. Najsłabszym ogniwem defensywy był niestety Jakub Wawrzyniak - jego gra w destrukcji i współpraca z Wszołkiem pozostawiała wiele do życzenia, natomiast o wiele lepiej układała się współpraca Piszczka z Grosickim - zwłaszcza te jego świetne rajdy pokazujące jak jest groźny na pełnej szybkości. No i psychicznie jest dla niego ważne, że wiele pojedynków z Ashleyem Colem wygrywał - dla zawodnika dodaje pewności, że mimo, że jest młody, może ogrywać najlepszych. Wreszcie nie leżał też środek pola, a tercet Polanski-Obraniak-Krychowiak dawał sobie świetnie radę, współpracował z obiema formacjami co jest niezwykle ważne - środkowa strefa boiska jest takim łącznikiem między obroną, a atakiem. Co mnie najbardziej cieszy - Polacy pokazali, że bez Kuby mogą także walczyć o korzystny rezultat, bo co tu dużo się oszukiwać - Polska była lepszym zespołem i miała szansę na zwycięstwo, pokazała, że mogą rywalizować jak równy z równym z silnymi europejskimi zespołami. No i jeszcze Tytoń - pokazał, że mimo, że nie gra w PSV jest na chwilę niepodważalnym nr 1 w naszej kadrze. W zimie proponuję poszukać nowego klubu. Pierwszy mecz kadry od dawna, który mógł się naprawdę podobać i jeśli piłkarze poprawią tylko swoje celowniki pod bramką rywali mają szansę na odzyskanie zaufania po blamażu na EURO 2012. Co najważniejsze - Polacy wreszcie potrafią sobie stworzyć dobre okazje i tylko brakuje lepszego celownika. Rzecz do podreperowania na treningach kadry, ale przede wszystkim - klubowych. Nie zapominajmy, że nie Leo czy Smuda wychowali "Lewego" "Piszczka" i "Kuby" na najlepszych polskich piłkarzy - dużą zasługę w tym ma trener Klopp. Mentalnie taki remis z Anglią jest bardzo ważny, bo nie tylko podtrzymaliśmy serię bez porażki na stadionie narodowym, ale także, że awans do Brazylii nie jest wcale taki niemożliwy.
-
Sandi, oglądałaś wczoraj Primera Division? ;> Albo ktoś inny, oczywiście, pytam Sandi ze względu na to, że wynik powinien ją ucieszyć ;)
2:0 dla Realu zawsze mile widziane, ale jak dla mnie, mecz bez rewelacji. Tak naprawdę niewiele się działo. Bramka Hiuguaina piękna i zupełnie niespodziewana, karny zasłużony, ale to by było na tyle emocji...
Za to już nie mogę się doczekać środowej Ligi Mistrzów. Real kontra Borussia... mam nadzieję, że będzie ciekawie ;)
-
No właśnie nie oglądałam, bo tak mi wtedy wszystko cięło, że sobie odpuściłam. A już było w miarę to obraz taki, jakby za wczorajsza mgłą grali :P Ale wynik znam :) Tak samo jak znam wynik Barcelony, a tak kibicowałam Deportivo, żeby strzelili jeszcze jedną bramkę, żeby chociaż był remis i Barcelona nie dostała tych 3 pełnych punktów. W zasadzie szkoda ich, 4 bramki strzelone Barcelonie i kompletnie nic z tego nie mają. Może oprócz satysfakcji, ale to się w tabeli nie liczy ;)
Środa mmmmmm :D
-
Jak na razie Real-Borussia 1:1 <jupi>... Lewandowski się pokazał, Ronaldo standardowo, co mecz to gol <skacze>
Czas na chwilę oddechu...
-
Niech sie CR7 nie dziwi, ze kibice innych druzyn go nie lubia, bo te miny i uciszanie naprawde jest irytujace... "Jestem piekny, bogaty i ludzie mnie kochaja". Oczywiscie. ;)
Mecz jak dla mnie az tak emocjonujacy nie jest, wydawalo sie ze bedzie ciekawszy :P
-
Jestem zbulwersowana. Głupi mecz. Głupia Borussia. Wszystko głupie.
Odegramy się w rewanżu na Santiago!
I tylko nie rozumiem czemu Kaka nie wszedł... :/
-
Zła jestem! Mogło się skończyć już na tym 1:1, nooooo... Kurde :(
Ale nie jest tragicznie, jeszcze rewanż. Poza tym z grupy wychodzą dwie drużyny, więc dla wszystkich jest miejsce ;D
Dobre w wygranej Borussi jest to, że Lewy i Piszczek pokazali się z dobrej strony. I, że to właśnie Lewy strzelił bramkę oczywiście ;)
A teraz pójdę na pocieszenie obejrzeć sobie Kubę u Kuby, o. Jak dobrze, że w internecie jest już wszystko i spokojnie można nadrabiać to co się chce ;3
-
Sialalalalala, tak, tak, tak! :D Tak mialo byc! Brawa dla Borussi, ktora dzisiaj grala o lepiej niz Real, naprawde! ;)
Obawialam sie, ze Borussia zagra tak jak w meczu z Schalke, w ktorym byla baardzo slaba, ale na szczescie moje obawy sie nie potwierdzily :D Mam nadzieje, ze rowniez w rewanzu Dortmund zagra tak jak dzisiaj i zgarnie 3pkt... I choc wiem, ze to malo prawdopodobne, nie zdziwilabym sie jednak, jakby Real nie wyszedl z grupy. W koncu "wszystko sie moze zdarzyc"... ;)
-
Poza tym z grupy wychodzą dwie drużyny, więc dla wszystkich jest miejsce ;D
Tak, dla Realu i Manchesteru City! Żebym mogła zobaczyć jak Hart broni. <3
Nie no, nie wydaje mi się, żeby Real mógł nie wyjść z grupy, ale kurczę, jednak fajnie by było utrzymać to pierwsze miejsce, a nie taka lipa. No i jak zwykle boli mnie to, że Real grał LEPIEJ, 61% posiadania piłki, więcej prób na bramkę a w wyniku tego nie widać. Tragiczny błąd Pepe zaważył na tym pierwszym golu. Aaaa, zła jestem jak diabli.
P.S.
Coraz bardziej rozumiem kiboli, którzy się biją po meczach. Tak mnie niesamowicie denerwują ludzie, którzy się cieszą ze zwycięstwa naszych rywali!!
-
I choc wiem, ze to malo prawdopodobne, nie zdziwilabym sie jednak, jakby Real nie wyszedl z grupy. W koncu "wszystko sie moze zdarzyc"... ;)
Dobra, dobra. Ty już nie filozofuj ;D
Nic się nie zdarzy, Real wygra u siebie w rewanżu i wyjdzie z grupy. Amen. Powiedziałam ja, sandi :D
Caliente - nieee, ja jednak będę za Borussią, bo tam są nasi. Niech też wyjdą z grupy :D
Moje osobiste wrażenie jest takie, że Real coś zgasł jakby w drugiej połowie. A szkoda, bo może byśmy odrobili. A błąd Pepe - racja, KOSZMAR :<
-
I choc wiem, ze to malo prawdopodobne, nie zdziwilabym sie jednak, jakby Real nie wyszedl z grupy. W koncu "wszystko sie moze zdarzyc"... ;)
Dobra, dobra. Ty już nie filozofuj ;D
Nic się nie zdarzy, Real wygra u siebie w rewanżu i wyjdzie z grupy. Amen. Powiedziałam ja, sandi :D
Oj tam, oj tam ;D Po ostatnim meczu Barcy zaczelam wierzyc w cuda, wiec niezdzwiliabym sie, naprawde ;D
Chetnie zobaczylabym i Borussie i Manchester City w fazie pucharowej, ale znajac zycie wyjdzie rowniez Real, bo pomimo wiary w cuda, jednak no... :D Albo bedze ogromne zaskoczenie i wyjdzie Ajax, ktory dzisiaj pokonal City 3:1! ;) Niech juz sie konczy ta faza grupowa, bo jestem strasznie ciekawa jak to wszystko bedze dalej wygladalo, w grupie D szczegolnie ;D
-
P.S.
Coraz bardziej rozumiem kiboli, którzy się biją po meczach. Tak mnie niesamowicie denerwują ludzie, którzy się cieszą ze zwycięstwa naszych rywali!!
Hehehe, Cal :D
Ale serio to najgorsi są tacy, którzy jeszcze specjalnie prawie wykrzykują ci wynik w twarz albo ciesząc się robią jednocześnie jakieś docinki na temat przegranej albo cieszą się w taki irytujący sposób, jakby bardziej cieszyła ich przegrana rywala niż wygrana swojego zespołu. Wtedy poziom agresji: full i myśli pt: "człowieku.umrzyj." -.-
No wiadomo, cuda się czasem zdarzają, ale nie tym razem. Nie nie nie :)
-
A gdzieś w necie można zobaczyć mecz BVB - Real? Bo wczoraj wkurzyło mnie niemiłosiernie TVP, że pokazali skrót meczu Ajax - City a nie BVB - Real, bo ten drugi wg mnie był ciekawszy i TVP powinna go pokazać chociażby ze względu na dwójkę naszych rodaków.
-
Sialalalalala, tak, tak, tak! :D Tak mialo byc! Brawa dla Borussi, ktora dzisiaj grala o lepiej niz Real, naprawde! ;)
Obawialam sie, ze Borussia zagra tak jak w meczu z Schalke, w ktorym byla baardzo slaba, ale na szczescie moje obawy sie nie potwierdzily :D Mam nadzieje, ze rowniez w rewanzu Dortmund zagra tak jak dzisiaj i zgarnie 3pkt... I choc wiem, ze to malo prawdopodobne, nie zdziwilabym sie jednak, jakby Real nie wyszedl z grupy. W koncu "wszystko sie moze zdarzyc"... ;)
Podpisuję się po tym! :D
Strasznie mnie denerwuje Real, sama nie wiem dlaczego, nie trawie tego klubu, może dlatego, że zawsze wyglądają na takich pewnych i lekceważących inne kluby. Szkoda tylko, że gra tam Casillas i Alonso.
Wynik jest dla mnie satysfakcjonujący. Brawo Borussia!
-
A gdzieś w necie można zobaczyć mecz BVB - Real? Bo wczoraj wkurzyło mnie niemiłosiernie TVP, że pokazali skrót meczu Ajax - City a nie BVB - Real, bo ten drugi wg mnie był ciekawszy i TVP powinna go pokazać chociażby ze względu na dwójkę naszych rodaków.
Przecież TVP transmitowało mecz BVB - Real... Czy ja źle zrozumiałam tego posta?
Co do meczu w internecie, właśnie nie znam strony, gdzie można archiwalne rozgrywki oglądać, a chętnie bym parę rzeczy nadrobiła, więc jak ktoś, coś... to ja chętnie :)
-
Dobrze zrozumiałaś tylko ja głupi wczoraj o meczu zapomniałem i oglądałem NDiNZ :)
-
Zbigniew Boniek nowym prezesem PZPN. Może on uzdrowi to bagno, zwłaszcza,że dobrze kumpluje się z Platinim.
-
Ależ Real zmiażdżył Mallorcę... 5:0, ostatni gol w doliczonych dwóch minutach do czasu podstawowego. :D
Higuain, Ronaldo, Higuain po podaniu Ronaldo, Ronaldu po podaniu Higuaina, Callejon. Piękne bramki, zwłaszcza druga w kolejności, czyli pierwszy gol Ronaldo. Mallorca nie grała źle, po prostu nie grała w ogóle.
Szkoda tylko, że Marcelo nadal nie może grać :( Mam nadzieję, że chociaż Khedira się w miarę szybko wykuruje i wróci na boisko.
-
Oglądałm ten mecz, wprawdzie miejscami troche przysypiałam, rozbudziłam sie na "Misji Afganistan" i potem ponownie oglądałam mecz... Myślę że wynik byłby znacznie wyższy, ale po "zaangażowaniu" w grę Mallorci chyba newet Realowi nie chciało się zmieniać w jakikolwiek sposób przebiegu meczu. Chwilami to miałam nawet wrażenie że oglądam trening Realu a nie mecz :-\
-
Jaka ulga! Ozil... masz u mnie piwo! Uratował sytuację. Już naprawdę się we mnie kotłowało i nie wiedziałam czy płakać czy wściekać się z tej bezsilności i kolejnych serwowanych spalonych czy innych samobójach. Już nawet mnie komentator denerwował jak ciągle tylko słyszałam "Gotze" i "Reus"pod naszym polem karnym :P Przy tym drugim wolnym chciałam sama wzrokiem odprowadzić tę piłkę do bramki, a zaraz patrzę... boże! Piękna chwila, a mój tata za to się troszkę zdenerwował :D Ja to nie wiem... chyba nigdy nie będziemy kibicować temu samemu zespołowi :D
A teraz muszę ogarnąć całą tabelę jak tam wygląda :)
PS. A tak w ogóle transmisja internetowa zawsze spoko... I połowy to widziałam bez zacinania może jakąś 1/3 i nie dane mi było zobaczyć na żywo 2 z 3 bramek. Ale co tam 8)
-
Taaak, Ozil mistrzem tego meczu! I Callejon, jak tylko wszedł, od razu pierwsza akcja na bramkę! No i ta druga połowa piękna. Ale naprawdę Arbeloa wbił samobója? Nie ogarnęłam chyba tego momentu... :/
No nic, szkoda, że nie zwycięstwo, ale przynajmniej pozycję mamy niezachwianą.
A co do przegapiania bramek. Ostatnio, jak Real grał z tym śmiesznym hiszpańskim klubem, włączyłam mecz trochę spóźniona. W każdym razie jak włączyłam, było 0:0. Poszłam na sekundę do kuchni, słyszę krzyk z salonu, więc biegnę i...? 2:0 :o
Niemożliwi byli, dwie bramki dosłownie pod rząd, w ciągu 2 minut!
-
Callejon dobry był z tym swoim wejściem, szkoda, że to też na spalonym było :|
Arbeloa wbił samobója niestety. Na powtórce było widać, a potem jeszcze się upewniłam jak mu ją przypisali w statystykach.
Ja to jeszcze miałam czarną wizję przy tym ostatnim rożnym dla Borussi, bo niestety ostatnimi czasy lubimy tam tracić bramki. I prawie się sprawdziło! Aż mi się gorąco zrobiło.
Nie widziałam ostatniego meczu, ale takie bramki zawsze spoko ;) A co do samej sytuacji - to zawsze tak. Oglądasz - nic się nie dzieje (w sensu żadnej bramki), wychodzisz na sekundę i akurat w tym momencie musi paść gol :D
-
Ktoś ogląda BBVA? Co się stało CR7 w oko, bo nie widziałam początku?
Nie mam pytań do tego meczu, naprawdę. To, jak wygląda boisko (a myśmy się śmiali z naszego basenu narodowego...), to, że jeśli piłka nie jest rozgrywana w powietrzu to nie ma szans jej podawać, po bo "murawie" się nie toczy, tylko tonie. No i Levante też gra fatalnie, nieczysto... faulują non stop, a potem jeszcze się oburzają za kartki. Dziwne, żeby ich nie dostawali, jak np. łapią królewskich za ramię i przytrzymują... albo kopią w łokieć. ::)
-
Te najlepsze ligi jak włoska, hiszpańska czy angielska słyną z gry na granicy faulu, często wręcz przekraczając przepisy, najlepszym prezenterem w lidze hiszpańskiej brutalnego stylu gry jest Pepe, który znajduje wielu naśladowców. Ale do rzeczy - podejrzewam, że zachowanie piłkarzy Levante jest zwykłym aktem frustracji i tyle. Powywalać ich z boiska to może się czegoś nauczą...
-
Tego meczu się nie da oglądać, naprawdę. ::) Ja wiem, że jak się NIC nie dzieje, to jeszcze gorzej, ale naprawdę połowa Levante powinna wylecieć z boiska! I nie wiem, czemu sędzia tego nie zrobił. Drą japy, faulują, wygrażają sędziemu i przewracają się jak tylko któryś z Królewskich się do nich zbliży. Hala Madrid, pokażcie tym niedorobionym piłkarzykom co to znaczy piękny football.
JEST 11tka! I kartka. Sędzia się w końcu wkurzył, brawo.
Obronił... :/ Nie wierzę. ::)
-
i przewracają się jak tylko któryś z Królewskich się do nich zbliży.
Jakby Real tego nie robil... Akurat w tym sa mistrzami. ;)
Jednak czasami istnieje sprawiedliwosc - niesluszy karny to i gola nie ma.
-
Jak najbardziej zasłużony karny. Aż dziwne, że tylko jeden. Błagam, to jak jeden z zawodników Levante skoczył na głowę Pepe powinno się skończyć czerwoną kartką! ::)
Najważniejsze, że wygraliśmy! Na takim boisku, mimo tak marnie zachowującego się rywala, mimo kontuzji CR7... HALA MADRID! <3
-
No cóż, uroki futbolu, szczególnie południowego :P
A swoją drogą, oglądał ktoś ostatnie mecze LM? :P W sensie, nie że w ogóle ostatnie tylko te w zeszłym tygodniu? ;) Taki grad goli, aż nie wiadomo było, na który mecz patrzeć :D 'Cudowny' gol Chelsea dosłownie w ostatniej sekundzie meczu czy wielka niespodzianka (i jakże fajna) sprawiona przez Celtic - :D Barca i tak przejdzie dalej, ale przynajmniej nie będzie taka niepokonana, i bardzo dobrze^^
-
Wiecie czemu FIFA 13 jest lepsza od prawdziwej piłki?
Polska może zostać nawet mistrzem świata i europy !:P
-
Co tam Polska, Ibrahimovic mistrzem świata!
Widzieliście tę cudowną bramkę?
http://www.youtube.com/watch?v=smiIemu8kNQ
-
Wiecie czemu FIFA 13 jest lepsza od prawdziwej piłki?
Polska może zostać nawet mistrzem świata i europy !:P
Co zrobi polski kibic, kiedy Polska zostanie mistrzem świata w piłce nożnej?
Wyłączy PlayStation i położy się spać :P
Cal - widziałam, cuudo, fenomenalna :D Tylko dlaczego Anglikom? :(
-
Ibra bramke roku sypnął a warto podkreślić że to był jego 4 gol z Anglikami w jednym meczu co również zasługuje na szacun. Ciekawe co teraz powiedzą Ci co krzyczeli że Ibra nie powinien grać w reprezentacji Szwecji bo jest indywidualistą i psuję cały team !!!
-
Ale wczoraj Kuba strzelił cudną bramkę! ;)
Szkoda tylko, że i tak potem zremisowali...
-
A czemu Piszczek i Lewy (bo Kuba akurat gra najlepiej z nich...) kadrę olewają, choć w klubie grają świetnie?
Odpowiedź jest prosta - w kadrze nie ma ich kto zastąpić to sobie Piszczek i Lewandowski odpuszczają (Kuba akurat nie, on gra z nich najlepiej i daje kadrze dużo), bo gdyby grali tak w BVB to natychmiast by poszli na ławę, w bundeslidze nie można sobie na słabsze mecze pozwalać. A, że w kadrze nie ma ich kim zastąpić...Bo kto Lewego zastąpi? Sobiech, który ciągle pudłuje czy może Piech, któremu średnio się wiedzie? Ostatnio słyszałem, że chcą dać Nakulmie polskie obywatelstwo, a wtedy Lewy może by się wziął do roboty...Piszczka to już w ogóle nie ma kim zastąpić, chyba że Fornalik namówiłby Żewłakowa na powrót do kadry...
-
A czemu Piszczek i Lewy (bo Kuba akurat gra najlepiej z nich...) kadrę olewają, choć w klubie grają świetnie?
Odpowiedź jest prosta - w kadrze nie ma ich kto zastąpić to sobie Piszczek i Lewandowski odpuszczają (Kuba akurat nie, on gra z nich najlepiej i daje kadrze dużo), bo gdyby grali tak w BVB to natychmiast by poszli na ławę, w bundeslidze nie można sobie na słabsze mecze pozwalać. A, że w kadrze nie ma ich kim zastąpić...Bo kto Lewego zastąpi? Sobiech, który ciągle pudłuje czy może Piech, któremu średnio się wiedzie? Ostatnio słyszałem, że chcą dać Nakulmie polskie obywatelstwo, a wtedy Lewy może by się wziął do roboty...Piszczka to już w ogóle nie ma kim zastąpić, chyba że Fornalik namówiłby Żewłakowa na powrót do kadry...
Olewają kadrę? A który piłkarz chce pokazać się ze złej strony? Narażać się na ostrą krytykę (żal było patrzeć na naszych piłkarzy po tegorocznym Euro, jak zbite psy, naprawdę ktoś sądzi, że z własnej woli przegrywali mecze?) na to, że nie zostanie zauważony przez Wielkich w piłkarskim świecie? Przecież na meczach reprezentacji też są "łowcy talentów". A jaka gloryfikacja, gdy strzelą bramkę, dwie, czy trzy. Myślisz, że w meczu kadry, taki pędzący na bramkę rywala Lewandowski nie marzy o golu? A jeszcze jakby udało się coś na wzór Ibrahimovica, to dopiero świat by się zachwycał. Nie, on woli olać mecz. Jest niezastąpiony... ::)
Skoro mają kadrę narodową głęboko w... to niech z niej zrezygnują. Nie ważne, że odsądzą ich od czci i wiary. Przecież krytykę też mają gdzieś...
Nikt nie jest niezastąpiony.
-
Z ciekawości policzyłem sobie mecze Roberta Lewandowskiego o stawkę - 14 meczów, 15 bramek, z czego 3 gole w meczach o stawkę w tym dwa z San Marino, jeden z Grecją. Imponujący bilans jak na napastnika przymierzanego do czołowych klubów europy. Tomasz Frankowski w 9 meczach o punkty zdobył 5 goli i to z przeciwnikami z nieco wyższej półki od San Marino (Austria,Azerbejdżan,Anglia). Inną kwestią jest to, że prócz Kuby nie ma nikogo, ogólnie patrząc na Lewego przypomina mi się Roman Kosecki, który brylował w barwach Atletico Madryt, a w kadrze strzelił tylko cztery gole w meczach o stawkę.
EURO2012 przegraliśmy nie tylko przez piłkarzy, ale także przez trenera, który w zasadzie nic nie zmieniał na to by nasza gra była lepsza podczas EURO, dopiero teraz gdy jest trener Fornalik widać niewielkie postępy (pomijając Urugwaj), zastanawia mnie czemu i Piszczek i Lewandowski jeśli jak twierdzisz nie olewają kadry grają słabiej niż w klubie? Kuba jakoś potrafi grać na pełnych obrotach i tu i tu? Już nie będę się nawet Piszczka czepiał o ten wyrok w aferze korupcyjnej, ale w BVB obydwaj grają dużo lepiej
-
zastanawia mnie czemu i Piszczek i Lewandowski jeśli jak twierdzisz nie olewają kadry grają słabiej niż w klubie? Kuba jakoś potrafi grać na pełnych obrotach i tu i tu?
Słabiej nie grają. A że bramek nie strzelają? Zdarza się taka dłuższa niemoc nawet najlepszym.
Poza tym - to typowe wydawać wyrok "olewają sprawę", gdy komuś coś nie wychodzi. Człowiek robi wszystko, co może, na co go w danej chwili stać, a ktoś stojący obok mówi "gdybyś nie olewał, to by ci się udało".
A co ma afera korupcyjna Piszczka do jego niemocy piłkarskiej?
-
Piszczka za bramki nie ma co rozliczać to defensor, prędzej Lewandowskiego...i trudno mówić o jego strzeleckiej niemocy, skoro jest czołowym strzelcem BVB nie tylko w bundeslidze, która jest ligą siłową, ale i też w Lidze Mistrzów, gdzie zdobywa ważne gole, a przeciwników nie ma (szczególnie w LM) łatwych, największą bolączką naszej kadry z tego co widzę jest skuteczność, choć nie powiem Lewemu zdarzają się czasem dobre ładne akcje, ale ile można mu już dawać kredytu zaufania w kadrze? W BVB w prawie każdym spotkaniu strzela gole...a w kadrze ostatniego gola zdobył na EURO w spotkaniu z Grecją. I ciągnie za to 2mln euro...
-
(...) (żal było patrzeć na naszych piłkarzy po tegorocznym Euro, jak zbite psy, naprawdę ktoś sądzi, że z własnej woli przegrywali mecze?) na to, że nie zostanie zauważony przez Wielkich w piłkarskim świecie? Przecież na meczach reprezentacji też są "łowcy talentów". A jaka gloryfikacja, gdy strzelą bramkę, dwie, czy trzy. Myślisz, że w meczu kadry, taki pędzący na bramkę rywala Lewandowski nie marzy o golu? A jeszcze jakby udało się coś na wzór Ibrahimovica, to dopiero świat by się zachwycał. Nie, on woli olać mecz. Jest niezastąpiony... ::) (...)
Nikt nie jest niezastąpiony.
2 pierwsze mecze owszem, dawali z siebie wszystko i grali na fajnym, jak na polską kadrę, poziomie. Ale w meczu z Czechami to po jakichś 20 minutach wszyscy sobie jakby odpuścili. Wręcz stali na tym boisku, od czasu do czasu podali sobie piłkę. Przegrali w dużej mierze na własne życzenie, gdyby zagrali jak z Rosją, to spokojnie mogliby wygrać. Oczywiście, inna sprawa, że to nie w 100% wina piłkarzy, ale i tego, że nie byli przygotowani kondycyjnie i zwyczajnie wysiedli. Niemniej pamiętam jak podczas meczu z Czechami staliśmy i zastanawialiśmy się, co nasi wyprawiają, a raczej czego NIE wyprawiają.
Alden ma sporo racji. Na chwilę obecną Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek to gwiazdy reprezentacji (nie licząc bramkarzy) i póki co nie zapowiada się, aby ktoś był w stanie ich zastąpić. Znaczy, zastąpić może, ale nie na takim poziomie. Zresztą, też nie dziwię im się, że średnio im się chce - aby coś osiągnąć w tej dyscyplinie potrzeba 11 zawodników (pomijając, czy mają ewentualnych zmienników czy nie). My mamy 3, w porywach do 4. Sam czy to Lewy czy Błaszczykowski nie są w stanie wygrać meczu.
Nie wspominając już o kwestiach finansowych... Za udział w LM czy za grę w klubach płacą im o niebo lepiej niż za występy reprezentacji.
Nie chodzi o to, że chcą pokazać się z jak najgorszej strony - ale skoro w perspektywie mają mecze na zdecydowanie wyższym poziomie, na których mają oparcie w silnej drużynie i kiedy są raczej typowani do zwycięstwa (a nie "sukcesem jest, że weszli do fazy grupowej, teraz wiadomo że szans nie mają), to cóż, po prostu grają na jakieś 70% swoich możliwości.
-
Boli oglądanie Realu w Primera Division ostatnimi czasy... kolejny fatalny mecz dzisiaj. Nie ogarniam co się wyprawiało na tym boisku, a Casillas na ławce to już w ogóle był chyba jakiś kiepski żart :/
Po remisie z Espanyolem ta przegrana z Malagą... ech, szkoda, szkoda :/
Pozostaje liczyć na to, że Ligę Mistrzów wygramy, przynajmniej tutaj wszystko idzie w dobrym kierunku (losowanie drużyn też ;D ), bo na zwycięstwo w La Lidze szanse topnieją w postępie geometrycznym. ::)
-
Co ty Caliente piszesz? Mou posadził Casillasa na ławę? :O To musial być już mega wkurzony...
-
Wracamy na krajowe podwórko.
http://sport.interia.pl/reprezentacja-polski/news-artur-boruc-powolany-na-mecz-z-irlandia,nId,771444
Jestem wgl ciekawy czy Boruc dostanie szansę na grę w tym spotkaniu. A to wcale takie nierealne nie jest, zwłaszcza, że ostatnio gra regularnie w barwach Southampton. Popełnia jeszcze trochę błędów ale ja z meczu na mecz widzę jego poprawę musi dojść do optymalnej dyspozycji.
Oczywiście nie wolno być nadmiernym optymistą - samo powołanie nic nie znaczy. Boruca czeka teraz dużo ciężkiej pracy by udowodnić, że zasługuje na miejsce nr 1 w bramce i nie powinien Fornalik patrzeć przez pryzmat MŚ 2006 i EURO 2008 (fajnie gdyby bronił tak jak wtedy) ale przez dyspozycję. I co ważniejsze - wzmoże to rywalizację czysto sportową na Szczęsnym i Tytoniu, bo Boruc to jednak bramkarz, który umie wywrzeć presję - powoli ze składu Southampton wygryza Kevina Davisa, i jeśli tylko będzie grał regularnie wróci do optymalnej dyspozycji, a to pozwoli mu zająć miejsce w bramce naszej kadry.
Teraz spójrzmy kogo mamy obecnie z bramkarzy naszej kadry:
Przemysław Tytoń - bramkarz PSV Eindhoven, nieoczekiwany bohater EURO 2012. Ostatnio w PSV jest tylko rezerwowym, a każdy tydzień bez gry działa na jego niekorzyść, toteż powinien jak najszybciej poszukać klubu, w którym będzie grał.
Wojciech Szczęsny - bramkarz Arsenalu Londyn, po fatalnym dla niego EURO 2012, powoli odzyskuje dawną formę. Lecz i on może niedługo zacząć grzać ławę, bo Wenger rozgląda się za nowym bramkarzem, który umiałby skutecznie wywrzeć na naszym bramkarzu presję.
Łukasz Fabiański - kolejny golkiper Arsenalu, niestety rezerwowy i podatny na kontuzje, przez co o grę w kadrze będzie mu coraz trudniej.
Tomasz Kuszczak - bramkarz drugoligowego Brighton&Hove Albion, po odejściu z ManU chyba odżył, bo znowu dochodzi do swojej wysokiej dyspozycji.
Wg mnie obecnie najpoważniejszymi kandydatami do gry w polskiej bramce w meczach o stawkę są Kuszczak, Szczęsny i właśnie Boruc, bo cała trójka zaczyna grać regularnie w swoich klubach. Szczęsny to obok Lewego nasz najbardziej rozpoznawalny za granicą piłkarz i spodobała mi się nawet ostatnio jego deklaracja, że chciałby z Kanonierami na kilkanaście lat zostać. Tytoń jeżeli szybko nie zmieni klubu, w którym może grać wypadnie z obiegu tak jak Fabiański. Skorupski i Słowik to golkiperzy niewątpliwie bardzo utalentowani, ale na mecze eliminacyjne jeszcze chyba ciut za wcześnie, choć nie powiem mogliby zagrać w spotkaniu z San Marino :)
-
Jest tu jeszcze ktoś kto wierzy w naszą Reprezentację? Bo ja się przyznam, że przed meczem z Ukrainą miałam malutką nadzieję, że może jednak wygrają... no cóż, szybko zeszłam na ziemię.. aż żal było patrzeć. Wcale się nie zdziwię jak z San Marino też przegrają.
Ale Hiszpanie idą jak burza, Francja niestety też, ale jeżeli chodzi o grupę I to ani Hiszpanii, ani Francji raczej już nic nie zagrozi. ;)
-
Do piątku jeszcze wierzyłam. Teraz to już sama nie wiem, chociaż jakiś malutki cień nadziei cały czas jest.
Ostatniego meczu nawet nie ma co komentować. :-\ Jak to ktoś powiedział - grali dobrze do pierwszej bramki...
Jak to jest, że z Anglią walczą jak lwy, jest remis, a grając z Ukrainą, gładko przegrywają 3:1? <olaboga>
Dzisiaj, pomimo wszystko, usiądę przed telewizorem i obejrzę mecz. Oby nie było kabaretu... ;)
-
Ten piątkowy mecz to była katastrofa... Ja naprawdę w nich wierzyłam, bo lubię wierzyć w swoich ludzi, kibicować im i trzymać kciuki, żeby w końcu coś ruszyło do przodu... Ale ten piątkowy mecz chyba odebrał mi nadzieję. I jak pisze Fiołek...
Jak to jest, że z Anglią walczą jak lwy, jest remis, a grając z Ukrainą, gładko przegrywają 3:1? <olaboga>
Usiądę dzisiaj zobaczyć ten mecz, ale nieraz nie wiem już na co mam się nastawiać.
-
Usiądę dzisiaj zobaczyć ten mecz, ale nieraz nie wiem już na co mam się nastawiać.
Najwyżej nawzajem będziemy sobie ratować psychikę już po wszystkim. Ewentualnie się cieszyć. Szczerze powiedziawszy, nie wiem, co bardziej prawdopodobne. Normalnie wygraną z reprezentacją San Marino obstawiłabym bez zastanowienia, a teraz, aż dziwnie mi to pisać... po prostu nie wiem.
Bardzo podobała mi się ich gra w meczu z Anglią. Idealnie nie było, ale walczyli, pokazali, że im zależy, a wynik nie był w tym momencie najważniejszy. Pomimo wszystko czuję, że mam jeszcze ostatki nadziei i wiary w to, że dzisiaj może być podobnie.
Doszły do mnie pogłoski, że Polacy mają grać z 2 napastników...
Ja naprawdę w nich wierzyłam, bo lubię wierzyć w swoich ludzi, kibicować im i trzymać kciuki, żeby w końcu coś ruszyło do przodu...
Podpisuję się. :-*
-
Jak głosi jeden z profili na FB (trochę prześmiewczo, bo wiadomo o co chodzi)
(https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc7/480007_617438004936473_1504301406_n.png)
Z podpisem "Jakoś to będzie..."
Bo właśnie...
Najgorzej, że takim meczem z San Marino w ogóle nie powinniśmy się przejmować, a nieraz tak gramy, że naprawdę aż strach czasem nawet o takie mecze. Gdybyśmy dzisiaj przegrali to już nawet szkoda by było w ogóle gadać.
A kto mnie uświadomi jakie dokładnie teraz cuda musiałyby się zdarzyć, żebyśmy awansowali dalej?
Bo jeszcze tego nie przerobiłam sobie ;)
-
sandi - tragicznie nie jest. Na chwilę obecną mamy remis z Czarnogórą i Anglią + wygraną z Mołdawią, co daje 5 pkt na równi z Ukrainą (decyduje nasz gorszy bilans bramek) Na 1 miejscu jest Czarnogóra, która ma dziś trudny pojedynek z Anglią, która zajmuje 2 miejsce, 3 Ukraina, grająca dziś z Mołdawią. Szanse na awans są do października, przy czym mamy naprawdę trudny terminarz - w czerwcu wyjazd do Mołdawii, później na jesieni gramy u siebie z Czarnogórą, potem dwa wyjazdowe spotkania z SM i Anglią i na koniec wyjazd na Ukrainę. Żebyśmy awansowali musielibyśmy we wszystkich meczach zagrać jak z Anglią i optymistycznie: dziś wygrywamy z SM, później z Mołdawią i Czarnogórą, następnie przegrywamy z Anglią i wygrywamy z Ukrainą na koniec, co daje łącznie 12 punktów i wówczas na zakończenie eliminacji mielibyśmy punktów 18 i musimy liczyć, że Anglia, Czarnogóra i Ukraina pogubią punkty, zwłaszcza liczyć na potknięcia Anglii, którą czekają trudne mecze dziś z Czarnogórą, potem z Mołdawią u siebie, potem trudna wyprawa na Ukrainę ale dwa ostatnie mecze z Polską i Czarnogórą grają u siebie. Szanse mamy co tu dużo mówić - niewielkie.
-
Alden, dzięki za tą rozpiskę, samej mi się nie chciało tego ogarniać. ;) Teraz przynajmniej wiem, na czym stoimy.
Hm... czyli niezbyt optymistycznie. Wątpię, żeby były szanse na pierwsze miejsce w grupie. Jak już to drugie, ale wtedy czekają baraże o awans. (chyba dobrze to wszystko zrozumiałam, nie? ;))
Bo właśnie...
Najgorzej, że takim meczem z San Marino w ogóle nie powinniśmy się przejmować, a nieraz tak gramy, że naprawdę aż strach czasem nawet o takie mecze. Gdybyśmy dzisiaj przegrali to już nawet szkoda by było w ogóle gadać.
Dokładnie, aż dziwnie mi się to wszystko pisze. Teoretycznie nie powinno być problemu, a z drugiej strony... Może być ciężko. Czytając opinie w Internecie, mało kto wierzy.
Mam nadzieję, że Lewandowski wreszcie się odblokuje. Ba, że wreszcie coś ruszy. Mam nadzieję, że poukładali sobie co nieco w głowie i dzisiaj wyjdą na mecz na świeżo, z nową energią.
Dopadła mnie troszkę większa wiara w ich umiejętności...
-
Fiołku drugie miejsce nie gwarantuje baraży jeśli będziemy tą drugą drużyną, która zdobędzie najmniej punktów. O 1szym miejscu po porażce 1:3 nie ma mowy. Ponadto wydaje mi się, że powinniśmy spróbować zagrać 5 obrońców...tzn. o co mi konkretnie chodzi powinniśmy mieć kogoś kim był w kadrze M.Lewandowski, który potrafił grać jako środkowy obrońca (i często ich asekurował), ale był też defensywnym pomocnikiem. Tylko nikogo takiego raczej obecnie nie mamy pośród polskich piłkarzy...
-
Szczerze mówiąc, nie oglądałam meczu z San Marino, ale ta wygrana praktycznie wcale mnie nie cieszy... Co z tego, że wygraliśmy 5-0, skoro reprezentacja San Marino jest ostatnia w rankingu FIFA? Gdyby to była jakaś lepsza drużyna, to owszem, można by było się cieszyć ze zwycięstwa, a tak to pozostaje jedynie mieć nadzieję, jak zawsze zresztą, że w następnym meczu zagramy dobrze ;)
-
Ja się jednak cieszę, że nie przegrali. ;)
Bo naprawdę wszystkiego można się po naszej reprezentacji spodziewać, a tak to przynajmniej cel jest osiągnięty, 3 punkty zgarnięte, ale... no właśnie, w jakim "stylu". Czasami ciężko mi się patrzyło na grę. Wiele niedokładnych podań, chaotyczność, miałam wrażenie, że czasami o wiele lepiej radzili sobie przeciwnicy. Nie wspominając już o sytuacji, w której prawie nam strzelili bramkę. Dobrze, że A. Boruc się nie zagapił, bo praktycznie przez cały mecz nie musiał interweniować.
Roberta Lewandowskiego nadal nie widać na boisku, myślę, że jeszcze się nie "odblokował". Może chociaż te 2 strzelone karne mu pomogą.
Według mnie dobry debiut Salamona. Wreszcie nie jest jak "Yeti". :) Oby dobrze go wyszkolili w AC Milanie.
Baaardzo słabo, ale nadal będę trzymać kciuki. Na awans szanse niewielkie (jak słyszałam dzisiaj, praktycznie zerowe), ale na odbudowę drużyny i zaufania kibiców szansa zawsze jest.
-
Na mundial raczej nie pojedziemy ale nie powinniśmy pozbywać się Fornalika - niech dokończy eliminacje MŚ zobaczy dokładnie co nie gra i skupiamy się na el. ME2016.
-
BORUSSIA!
To było coś niesamowitego! Ja już nie wierzyłam...
Nie wierzyłam, że ze swoją grą i brakiem szczęścia w sytuacjach podbramkowych dadzą radę strzelić 2 bramki w te głupie 4 minuty, a oni to zrobili...nie wiem jak, ale to zrobili! Myślałam, że będę skakać po ścianach ze szczęścia i razem z tatą obudziłam mamę swoim wrzaskiem :D
Potwierdza się, że zawsze trzeba walczyć do końca, choćby nie wiem co :)
Ale meeeeega! :D
-
Ja byłam za Malagą. Należał im się ten awans, grali bardzo dobrze, ale cóż... Szkoda. Jakby nie było walczyli do końca, a Borussia wygrała na farcie. Taka jest niestety (a może i stety) piłka - do ostatniej minuty może się zdarzyć wszystko ;)
Za to jutro oczywiście jestem za Barceloną! <3 Jeśli po przegranej z Milanem wygrali 4-0 to z PSG tez dadzą rade, innej opcji sobie nie wyobrażam! :)
-
Ja życzę dobrze naszej trójce z Borussi, więc od początku za nimi.
Malagi szkoda, no nie ma co. Idzie się załamać, mieli praktycznie wygraną w garści. Przecież nawet już się po części cieszyli, bo kto by się spodziewał, że Borussia naprawdę da radę to odrobić... ;)
Taka jest niestety (a moze i stety) pilka - do ostatniej minuty moze sie zdarzyc wszystko ;)
W takich sytuacjach jedni ją kochają, inni nienawidzą ;)
Ja jutro chyba jestem biernym widzem, obojętnie mi co tam się z Barcą stanie i kto wygra. Skupię się na niej, gdyby się trafiło, że będzie mecz Barcelona-Real 8)
-
Ech, najlepsze mecze mnie omijają. <slucha> I w siatkówce, i w piłce nożnej.
Bardzo cieszę się z wygranej Borussi, ale rzeczywiście, Malagi też trochę szkoda.
Właśnie, tylko kto by się spodziewał. Wczoraj Internet wariował podczas tych goli Borussi (starałam się mniej więcej śledzić, co dzieje się na boisku). ;) Muszę obejrzeć sobie jakąś powtórkę...
Taka jest niestety (a moze i stety) pilka - do ostatniej minuty moze sie zdarzyc wszystko ;)
W takich sytuacjach jedni ją kochają, inni nienawidzą ;)
Dokładnie. Ja właśnie za to ją kocham, lubię tą nieprzewidywalność. :D Wszystko może się zdarzyć, nawet coś potencjalnie niemożliwego.
-
Jesteście zadowoleni z losowania par półfinałowych? ;)
Ja tak szczerze mówiąc tylko trochę, bo przez parę Borussia - Real nie ma drugiej drużyny, której mogłabym kibicować by weszli do finału, bo zarówno jednych jak i drugich nie lubię, chociaż w finale lepiej wygrać przeciwko Realowi. :D
Co do drugiej pary to to komu kibicuje jest oczywiste - FC BARCELONA! <3
Jeśli Barca znajdzie się w finale, to o wiele lepiej by było, jak już wspomniałam, po kilku nieudanych meczach przeciwko nim, wygrać z Realem i zamknąć usta wszystkim zapowiadającym "koniec ery Barcelony". Ale właśnie przez te nieudane mecze byłaby jakaś niepewność, że to jednak Realowi znowu się uda zwyciężyć z Dumą Katalonii. Tyle, że to byłby finał i gdyby tylko Barcelona zagrała tak jak z Milanem na Camp Nou, to Madryt by nie istniał. ;)
-
Tyle, że to byłby finał i gdyby tylko Barcelona zagrała tak jak z Milanem na Camp Nou, to Madryt by nie istniał. ;)
Hahaha ;D No to zobaczymy. :D O ile Barca dojdzie do finału.
Jezu, utarcie nosa tym super-pewnym-siebie fanom Barcelony jest chyba jeszcze piękniejsze od samego zwycięstwa w meczu.
Jestem złym człowiekiem. ;D I szalenie mi z tym dobrze.
-
Tyle, że to byłby finał i gdyby tylko Barcelona zagrała tak jak z Milanem na Camp Nou, to Madryt by nie istniał. ;)
Hahaha ;D No to zobaczymy. :D O ile Barca dojdzie do finału.
I o ile Real tam dojdzie. ;) Przecież gdyby nie sędziowie to odpadliby już w 1/8 z Manchesterem. ;)
Jezu, utarcie nosa tym super-pewnym-siebie fanom Barcelony jest chyba jeszcze piękniejsze od samego zwycięstwa w meczu.
Taaak, bo fani Realu wcale nie są pewni siebie ::) Każdy kibic wierzy w "swoją" drużynę i w jej zwycięstwo, więc takie czepianie się jest, według mnie, trochę bez sensu ;)
-
Ale Barcelona dostała.... Chyba już tego nie odrobią ;) Brawo dla Bayernu! Gratulacje za dzisiejszy mecz, cieszę się z wyniku baaardzo! :)
-
Przede wszystkim - DUMNI PO ZWYCIĘSTWIE, WIERNI PO PORAŻCE!
Poza tym muszę przyznać, że Bayern grał lepiej. Nawet pomimo jednego gola po faulu i pomimo jednego ze spalonego. Oni grali lepiej, a Barca nie istniała. Przykro mi to mówić, ale takie są fakty. Niestety.
Tak swoją drogą, to mam nadzieje, że Vilanova wyleci zaraz po zakończeniu sezonu. Chyba, że jeszcze w rewanżowym meczu udowodni, że jest naprawdę dobrym trenerem, bo jak na razie tego w ogóle nie było widać. Wygrana liga wygraną ligą, ale szczerze mówiąc z zespołami z górnej półki ciężko Barcelonie w tym sezonie wygrać.
I wiem, że w rewanżu będzie BARDZIEJ niż ciężko, ale ja wierzę. Wierzę, wierzyłam i wierzyć będę. Do ostatniego gwizdka.
+Pomimo tego, że za Borussią nie przepadam, to życzę im w jutrzejszym meczu wygranej. Liczę na to, że pokonają Real, w końcu to już przecież w tym sezonie zrobili. I byłoby świetnie, gdyby zrobili to jeszcze raz! ;)
-
Donia, zgadzam się z Tobą w 100%! :)
Wierzę! Barca jest silną drużyną, dadzą radę! Messi wczoraj nie był sobą, Villa wszedł pod koniec meczu.. szkoda.
Vilanova nie jest dobrym trenerem dla Barcy. Rozumiem, że zmagał się z chorobą i łatwo nie było, ale z meczu na mecz jest coraz gorzej... I dlaczego on nie wpuszcza Davida Villi?? Przecież jest świetnym zawodnikiem, wrócił po kontuzji, ale daje radę, a większość siedzi na ławce.. <zniecierpliwiony>
Borussia do boju! :D
-
Doniu, że niby Barcelona ma pokonać Real w finale, co? Będzie ciężko sprzed telewizorów ;)
-
Kto powiedziałł, że Real będzie w finale? :P
-
Donia powiedziała, że chciałaby zobaczyć jak w finale Barca pokonuje Real.
w finale lepiej wygrać przeciwko Realowi. :D
Na co ja odpowiadam, że ciężko będzie Barcelonie pokonać kogokolwiek sprzed telewizorów w Katalonii. :P
-
Rozumiem, że kibiców Barcelony bardzo boli, że ich ulubiona drużyna dostała srogie lanie 4:0 (choć ci sami się podniecali jak Barcelona gromiła po 7:1, 5:0 itd) ale bądźcie realistami - szanse na awans Barcelona grą ma niewielkie, prędzej liczcie, że sędziowie jej pomogą na Camp Nou jak to często robili (chociażby ubiegły sezon mecz 1/4 z Milanem, mecz 1/2 z Chelsea...), a Stark został nawet zawieszony bo skargę wniosła wielka Barcelona....Poza tym nie szukałbym winy całej w Vilanowie, przede wszystkim w tym, że coraz więcej zawodników się starzeje. Puyol ma już 35 lat i od ubiegłego roku więcej leczy kontuzje niż gra, Xavi ma 33 lata. Poza tym tym co jest bolączką w Barcelonie to nie atak czy środek pola ale brak szybkich obrońców, a nawet jeśli tacy są jak Dani Alves to i tak zamiast na obronie wolą skupiać się na ataku...Także możecie liczyć, że sedzia w rewanżu na Camp Nou da z dwie lub trzy czerwone kartki i podaruje cztery karne z kapelusza, to może wtedy Barcelona wygra - przy pomocy sędziego, a nie własnej gry.
Co do meczu BVB - Real...bardziej wyrównany pojedynek, zwłaszcza, że obie drużyny mają podobną sytuację ligową - zostaną raczej wicemistrzami, przy czym BVB ma jedną przewagę nad Realem: nie gra w lokalnych rozgrywkach pucharowych, więc gracze nie są aż tak zmęczeni. Chociaż Realowi wystarczy tylko oddać piłkę by sobie grał w ataku pozycyjnym, zamurować swoją bramkę i wtedy królewscy już mają poważne kłopoty...Choć nie powiem chciałbym awansu BVB bo nie pamiętam czasów kiedy trójka polskich piłkarzy decydowała o sile ofensywnej jakiegoś zachodniego klubu. Także mam nadzieję, że to nie będzie tak jednostronne spotkanie jak to Bayern-Barcelona.
-
Vilanova nie jest dobrym trenerem dla Barcy. Rozumiem, że zmagał się z chorobą i łatwo nie było, ale z meczu na mecz jest coraz gorzej... I dlaczego on nie wpuszcza Davida Villi?? Przecież jest świetnym zawodnikiem, wrócił po kontuzji, ale daje radę, a większość siedzi na ławce.. <zniecierpliwiony>
Ja po drugiej bramce Bayernu wpuściłabym Abidala za Bartrę, bo jednak Abidal to Abidal i wyglądałoby to inaczej, niż z chłopakiem, który nie ogrywa się nawet z "ogórkami", a nagle MUSI grać w półfinale Ligi Mistrzów, albo chociaż przesunęła Busquetsa na stopera, a zdjęła wspomnianego już Bartę... Poza tym, gdyby Tito wpusicił Fabregasa i Thiago, jestem pewna, że wynik wyglądałby inaczej. I oczywiście Villa powinien pojawić się wiele wcześniej, a nie w bodajże 84 minucie...
Swoją drogą, czy tylko ja odniosłam wrażenie, że Vilanova wygląda jakby go nie obchodziło to, co się dzieje na boisku? Skoro jest po chorobie i nie czuje się na siłach by prowadzić taki zespół jak FCB, bo tak to właśnie wygląda, to dlaczego nie odejdzie? Zdrowie jest przecież najważniejsze...
Donia powiedziała, że chciałaby zobaczyć jak w finale Barca pokonuje Real.
Bo chciałbym to zobaczyć. Ale pomimo tego, że wierzę do końca, wiem, że o grę w finale będzie strasznie ciężko. Zarówno dla jednej, jak i drugiej drużyny, chociaż dla Barcelony będzie oczywiście sto razy ciężej.
Rozumiem, że kibiców Barcelony bardzo boli, że ich ulubiona drużyna dostała srogie lanie 4:0 (choć ci sami się podniecali jak Barcelona gromiła po 7:1, 5:0 itd) ale bądźcie realistami - szanse na awans Barcelona grą ma niewielkie, prędzej liczcie, że sędziowie jej pomogą na Camp Nou jak to często robili (chociażby ubiegły sezon mecz 1/4 z Milanem, mecz 1/2 z Chelsea...), a Stark został nawet zawieszony bo skargę wniosła wielka Barcelona.... [...] Także możecie liczyć, że sedzia w rewanżu na Camp Nou da z dwie lub trzy czerwone kartki i podaruje cztery karne z kapelusza, to może wtedy Barcelona wygra - przy pomocy sędziego, a nie własnej gry.
Tylko cztery karne? E tam, sędzia da nawet osiem karnych, bo cztery to za mało :hahaha: Takich bzdur, jak te, które napisałeś, nie czytałam od dawna. :D
-
To miała być zwykła ironia, w internecie tego nie idzie okazać. Poważnie proszę traktować wpis ad Vilanovy, wieku piłkarzy i BVB.
-
WOW! 4 bramki Lewego w półfinale LM i na dodatek strzelone Realowi! Nie wiem, jak mogłam nie wierzyć w klasę Roberta. Po tym meczu stwierdzam, że jest obecnie jednym z najlepszych napastników na świecie. Dzisiaj zagrał naprawdę wyśmienicie.
Poza tym to szkoda ogromnego błędu Hummels'a, bo to właśnie wtedy Real strzelił bramkę. I właśnie przez ten głupi błąd Real jest w lepszej sytuacji niż Barca. Im potrzeba "tylko" 3:0 żeby awansować, a Blaugranie 5:0... Chociaż jeśli Borussia zagra tak jak dzisiaj to nie ma szans, żeby w rewanżu nic nie strzelili, także... ;)
-
4 bramki Lewego robią wrażenie, to na pewno. Zasłużył chłopak na duże słowa uznania! 4 bramki Realowi w takim meczu.... wow.
Nawet jak Real nie da rady tego odrobić i Borussia przejdzie dalej no to trudno, będę kibicować im wtedy z całych sił w finale. W końcu fajnie by było, gdyby Polacy przynieśli nam powody do dumy chociaż na szczeblu klubowym i zresztą życzę chłopakom jak najlepiej ;)
W ogóle kocham memy po środowym meczu... a już szczególnie ten
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fbi.gazeta.pl%2Fim%2Ffotomon%2Fbloxlite%2Ff640x640%2F80%2F64%2F01%2F0188534b1d.jpg&hash=2978f402d6513f94a444a376ddc29c3a)
;D ;D ;D
-
No kurde, gdyby obudzili się troszkę wcześniej... albo strzelili jakiegoś gola w pierwszej połowie, gdzie była okazja... A nie zacząć grać od 80 minuty :( Ale i tak ta końcówka mnie zabiła, ten gol Ramosa wzniósł mnie na takie wyżyny mojej kibicowskiej nadziei, że myślałam, że nie wysiedze z nerwów i modlenia się o ten 3 gol. Ale się nie udało, smuuutno.
No i gratulacje dla Borussi! W finale trzymam za nich kciuki.
-
Ja zbyt wielką fanką Borussi nie jestem, ot po prostu od pewnego czasu ich polubiłam, ale dzisiaj serce tak mi z nerwów waliło, po tych dwóch bramkach w szczególności :D Aż się boję tego, co będzie jutro, w końcu Barcelona gra, także moje emocje będą sięgały zenitu :D
Ogólnie mecz ciekawy, chociaż oczywiście rozkręcił się przy stanie 2:0. Real rzeczywiście zaczął grać za późno, ale przecież gdyby się naprawdę spięli to by i trzecią bramkę strzelili. W futbolu nie ma rzeczy niemożliwych... Ale cieszy mnie to, że Borussia przeszła. Pomimo tego, że niedawno pisałam, że ich nie lubię. Ja bardzo szybko zmieniam zdanie ;D
A jutro oczywiście jestem za Barceloną. Będzie ciężko, ale ja wierzę. Wierzę, wierzyłam i będę wierzyła do ostatniego gwizdka, bo to jest przecież FC Barcelona, najlepsza drużyna ostatnich lat! ;)
-
Real rzeczywiście zaczął grać za późno, ale przecież gdyby się naprawdę spięli to by i trzecią bramkę strzelili. W futbolu nie ma rzeczy niemożliwych...
Nie no, pewnie, że to było jeszcze do odrobienia ;) dlatego właśnie serce waliło mi jak oszalałe i próbowałam siłą woli skierować piłkę w pole karne Borussi i modlić się, żeby ten gol padł. A po głowie cały czas mi chodziło "no eej, skoro Borussia mogła wbić 2 gole w 2 minuty to my możemy wbić 1 gola w 4 minuty!" No ale ten... nie tym razem :(
Co do Barcelony - niby jest to możliwe, ale szczerze mówiąc nie wierzę, że uda jej się wbić 5 goli i to jeszcze bez żadnego gola ze strony Bayernu ;) To naprawdę już musiałby być cud. Jeśli Barcelonie się uda to czapki z głów.
-
Nie przepadam za Ramosem, głównie przez jego zachowania na boisku (chociaż Pepe to on nie dorównuje :-D), ale widząc TO (http://kakasmokingbianco.tumblr.com/post/49301637195/iker-casillas-consoles-teammate-sergio-ramos-after) zrobiło mi się smutno... Nawet pomimo tego, że za nim nie przepadam... Naprawdę.
Co do Barcelony - niby jest to możliwe, ale szczerze mówiąc nie wierzę, że uda jej się wbić 5 goli i to jeszcze bez żadnego gola ze strony Bayernu ;) To naprawdę już musiałby być cud. Jeśli Barcelonie się uda to czapki z głów.
Z wbiciem pięciu goli mogłoby nie być problemu, wystarczyłoby, że Barcelona zagrałaby tak jak z Milanem, a Bayern tak jak z Arsenalem u siebie. O wiele gorzej będzie z niestraceniem żadnego gola, bo akurat defensywa Barcy w tym sezonie nie spisuje się zbyt dobrze...
-
Weeź, oglądałam wczoraj te wszystkie zdjęcia i jak zwykle w takich sytuacjach chciałam wejść w monitor i też go przytulić :(
No właśnie mówię, wbić swoje gole to jedno, ale nie dopuścić do utraty gola to drugie ;)
Teraz jeszcze myślę o Mou, bo zaczęły się plotki po jego wypowiedziach, że odejdzie do Anglii. Jestem ciekawa co zadecyduje... czy zostanie czy naprawdę odejdzie.
-
No kurde, gdyby obudzili się troszkę wcześniej... albo strzelili jakiegoś gola w pierwszej połowie, gdzie była okazja... A nie zacząć grać od 80 minuty :( Ale i tak ta końcówka mnie zabiła, ten gol Ramosa wzniósł mnie na takie wyżyny mojej kibicowskiej nadziei, że myślałam, że nie wysiedze z nerwów i modlenia się o ten 3 gol. Ale się nie udało, smuuutno.
Tego gola nie powinno być, a przynajmniej zdobytego przez Ramosa. Bo Ramosa już nie powinno być na boisku. Za to co wyczyniał z Lewandowskim już dawno powinien dostać dwie żółte kartki. Ja rozumiem, że współczesna piłka nożna może się opierać na ostrej grze, ale nie na chamstwie. Jeśli Ramos chce zadawać ciosy to niech zmieni dyscyplinę. Może do MMA?
Widać, że Webb ma naprawdę awersję do Polaków <szczerzy_sie>
No i Ramos powinien za tego gola podziękować... Lewandowskiemu (może to uczynił po meczu, gdy tak całusy sobie rozdawali <szczerzy_sie>), bo przez całe spotkanie nie mógł się skupić na grze (a wiemy już czym się zajmował ::)). Dopiero, gdy Polak zszedł z boiska Ramos odetchnął i zrobił to co zrobił.
Tak to królewski Real bał się małego Polaczka <smiech>
Doliczenie aż 10 minut do gry podstawowej to gruuuuba przesada. Pan sędzia-przyjemniaczek miał nadzieję na jeszcze jednego gola dla Realu?
-
Co do Webba to ma taką awersję do polaków, że uznał gola, którego Roger na EURO zdobył ze spalonego.
-
Co do Webba to ma taką awersję do polaków, że uznał gola, którego Roger na EURO zdobył ze spalonego.
No, to już duża zasługa sędziego liniowego, który spalonego się nie dopatrzył.
Ale co też Bayern wyprawia z Barceloną! <olaboga> Pogrom!
Wczoraj odpadł Real, dziś Barcelona, toż to istna katastrofa dla Hiszpanów.
-
Różnica jest taka, że Real, w odróżnieniu od Barcelony walczył. Barcelona to przypomina ostatnio zespół piłkarzy, którzy nie do końca mają pomysł na grę. Zmiana Vilanovy naprawdę nic nie da. Przyjdzie nowy trener i co zmieni? Dalej będzie budował drużynę na obecnych zawodnikach, chyba, że radykalnie odmłodzi kadrę, bo szczególnie defensywa jest stara, a Puyol to jest bliżej końca kariery i nie oszukujmy się - on pogra jeszcze sezon, góra dwa, ale najlepsze lata ma za sobą. Xavi ma czasem przebłyski, ale to nie ten piłkarz co jeszcze kilka lat temu. Villa też już swoje lata ma, więc nawet jeśli przyjdzie nowy trener to jeśli nie odmłodzi kadry to nic to nie da. Poza tym obecny futbol jest bardziej pochodną futbolu totalnego niż tego normalnego, w futbolu totalnym nie ma wyraźnego podziału na rolę, każdy jest tak samo odpowiedzialny za defensywę jak i ofensywę, obecnie raczej większość zawodników prócz bramkarza woli angażować się w ofensywę, nie wiem co jest tego przyczyną...
-
Stało się. Jednak będzie finał niemiecki. Wierzyłam cały czas, ale to był po prostu pogrom... W drugiej połowie aż żal było na to patrzeć. Moim zdaniem Tito nie wpuszczając Messiego pokazał, że w ogóle nie wierzy w awans... Szkoda, że przygoda Barcy z tegoroczną LM skończyła się w takim stylu. :( Gdyby strzelili chociaż jednego honorowego gola wyglądałoby to inaczej. Zawsze lepiej słyszy się 1-3 niż 0-3, ale cóż... Nie udało się teraz, uda się następnym razem ;)
bo szczególnie defensywa jest stara,
Pique ma 26 lat, Bartra 22, Alba 24, Montoya 22, Adriano 29, Mascherano 29, Alves 30, a powyżej trzydziestu mają jedynie Abidal i wspomniany przez Ciebie Puyol. Do tego dochodzą jeszcze mogący grać na środku obrony Busquets, który ma 25 lat oraz dwudziestosześcioletni Song. Rzeczywiście, defensywa jest naprawę stara. ::)
-
Ajaj widać w co FIFA wprawia człowieka :) W każdym razie i tak ci zawodnicy wymienieni są zawodnikami dość ofensywnie usposobionymi (Alves, Adriano, Alba). W każdym razie w dwumeczu wynik 0:7 stawia w złym świetle całą defensywę Barcelony, podczas gdy np. defensywa Realu w dwumeczu z BVB straciła 4 gole strzelając łącznie 3.
-
Moim zdaniem Tito nie wpuszczając Messiego pokazał, że w ogóle nie wierzy w awans...
Też tak myślę.
Poza tym Bartra to nie był najlepszy wybór.
Najbardziej żal mi Pique. Tak się starał od pierwszych minut, uratował tyłki Barcelonie, a tutaj samobój... o mały włos się nie rozpłakałam jak zobaczyłam jego minę po tej feralnej akcji.
Villi też mi szkoda. Starał się, ale każda jego akcja prędzej czy później kończyła się niepowodzeniem. A był tak blisko strzelenia honorowego gola, ale słupek. ;/
Cóż, dalej wierzę w Barcelonę. Teraz mają sporo do przeanalizowania. To na pewno nie koniec Barcy, zobaczycie. :P
Nie zapominajmy o Primera Division ;)
-
Smutno było po meczu Realu, zwłaszcza że tak niewiele zabrakło, ale jednak 4:3 a 7:0... no cóż, powiem tak: wczorajszy mecz pocieszył mnie po wtorkowych smutkach ;D
-
Poza tym Bartra to nie był najlepszy wybór.
Tak jak w pierwszym meczu na ŚO mógł zagrać Busquets, a w jego miejscu Song, który swoją drogą gra bardzo dobrze i nie rozumiem dlaczego niektórzy twierdzą, że jest on nieudanym transferem, tak jakby to miało w drugim wyglądać? Puyol, Mascherano i Sergio kontuzjowani. Alba nie grał przez własną głupotę, a Abidal raczej nie wytrzymałby tempa takiego meczu. Co innego niż wystawienie Bartry miał zrobić Tito? Wyjść trójką w obronie? Wtedy byłby jeszcze większy pogrom... A to że Marc zagrał jak zagrał nie jest jego winą. Jak niby miał zagrać ktoś, kto praktycznie w ogóle nie ogrywa się w meczach z "ogórkami" i nagle musi grać w półfinale LM? No właśnie. On może i nie zagrał najlepiej, ale aż tak źle nie było. Nie jak na kogoś, kto nagle rzucony jest na głęboką wodę i to na dodatek w meczu z genialnym w tym sezonie Bayernem.
-
Mógł wpuścić Abidala od początku, ewentualnie zmienić go w drugiej połowie, ale Tito chyba nie wierzył w Barce i zrobił jak zrobił. Trudno, przegrane też się zdarzają, to nie koniec świata. Pewnie teraz wielu 'kibiców' Barcelony zmieni barwy, ale Ci prawdziwi zostaną i nadal będą wspierać, a to na pewno zawodnikom da motywację do spięcia tyłków i pokazania, że to Barca rządzi! :D
-
Ktoś mi powie co to był za cyrk na Estadio Santiago Bernabeu dzisiaj?
Tak się ładnie zapowiadało, a takim syfem się skończyło ::) Jestem zdegustowana.
12 żółtych kartek, Ronaldo z czerwoną, kopiący przeciwnika w nos, bramkarz Atletico z rozbitą głową, bo ktoś rzucił w niego z trybun, bójka pomiędzy ławkami rezerwowych, Mou biegający po boisku... NIE MAM PYTAŃ. ::)
-
Bayern Monachium zwycięzcą tegorocznej Ligi Mistrzów, co mnie ani trochę nie cieszy. Teraz zacznie się gadanie, jaki to Bayern wspaniały nie jest, jak to cudownie grał... A dla mnie oni nie wygrali aż tak zasłużenie, przecież i fart i pomoc sędziów zrobiły swoje. Ale cóż, stało się. Teraz pozostaje tylko czekać na następną edycję LM i mieć nadzieję, że wygra "mój" zespół :D
I pomyśleć, że na początku prawie nikt nie dawał im szansy na wyjście z grupy... A tu proszę, finał! Oczywiście ogromne gratulacje dla BVB! ;) Nawet pomimo tego, że niedawno pisałam, że za nimi nie przepadam, kibicowałam im podczas finału całym sercem ;)
-
Akurat sędziowie to dużo pomagają Barcy i Realowi...wszak Starka zawiesili tylko dlatego bo skargę złożyła Barcelona...
-
Zmiany w Barcelonie nie bardzo mi się podobają. Valdes i Abidal odchodzą, Villa najprawdopodobniej też, Fabregasem interesuje się Man Utd... Nie dobrze. Najbardziej martwi mnie możliwe odejście Davida. Ten sezon nie był zbyt udany, nie dziwi mnie to, ale starał się i wierzę, że jeżeli zostanie da radę i pokarze na co go stać. Barca bez niego nie będzie dla mnie tą samą Barcą. :( witamy za to Neymara. Świetny piłkarz, ale mam pewne obawy czy poradzi sobie w Europie. Będę za niego trzymać kciuki :)
-
A co myślicie o tym, że Jerzy Dudek zagra w meczu towarzyskim z Liechtensteinem?
-
Najbardziej martwi mnie możliwe odejście Davida. Ten sezon nie był zbyt udany, nie dziwi mnie to, ale starał się i wierzę, że jeżeli zostanie da radę i pokarze na co go stać. Barca bez niego nie będzie dla mnie tą samą Barcą. :(
Dla mnie również Barca bez Villi będzie inną Barcą, ale szczerze mówiąc, David zrobi dobrze jeśli odejdzie. Ostatnio ma słabą formę, najmłodszy też już nie jest i przyszedł Neymar, co oznacza, że w FCB miejsca w składzie raczej nie ma zapewnionego. A akurat taki piłkarz jak on nie powinien marnować się na ławce, skoro to i tak ostatnie lata jego kariery. W innym klubie na pewno będzie grał regularniej niż w Barcy, więc jak już mówiłam, zrobi dobrze jeśli odejdzie. ;)
-
Zrobi dobrze, bo widać było, że Villanova nie darzy go zaufaniem. David to świetny zawodnik i, oczywiście zgodzę się, że ławka rezerwowych to nie jest dla niego odpowiednie miejsce. Tito powinien dać mu szansę dojść do formy, no ale niestety... Mam tylko nadzieję, że będziemy mogli oglądać Davida w LM :)
-
Jeśli ktoś jest zainteresowany to za niecałe pół godziny (22:15) na TVP2 będzie leciał dokument "Będziesz legendą, człowieku"
Było o nim dosyć głośno w zeszłym roku, kiedy był kręcony materiał ;)
Krótki opis: Mistrzostwa Europy w piłce nożnej EURO 2012. Turniej ma miejsce w Polsce i na Ukrainie. Polską drużynę czeka trudne zadanie - ma zagrać przed własną publicznością, nie skompromitować się i dać nadzieję. Francuski piłkarz polskiego pochodzenia, Damien Perquis, pod wpływem babci postanawia starać się o polskie obywatelstwo i zagrać na EURO 2012 jako Polak. Trzy miesiące przed turniejem doznaje skomplikowanego złamania, lecz nie poddaje się. Walczy z kontuzją i z opinią polskiego polityka, który nazwał go "francuskim futbolowym śmieciem".
-
Sandi, dzięki! Weszłam tu wczoraj dosłownie o 22:05 i gdyby nie Ty to w ogóle nie wiedziałabym o tym filmie, a bardzo chciałam go obejrzeć. :-*
Mam nadzieję, że jak napiszę coś o tej produkcji tutaj, to nie będzie źle. ;)
Film nie jest jakimś arcydziełem. Według mnie jest średni.
Twórca miał wejście na mecze, zgrupowanie, do hotelu zawodników i moim zdaniem tego nie wykorzystał w pełni. Można było pokazać więcej reprezentantów. Film jest zlepkiem pojedynczych scen. Nie rozumiem, o co chodziło z tymi anonimowanymi wstawkami pomiędzy meczami na Euro. Kompletnie niepotrzebne.
Jedne z lepszych scen to te, w których zostały zestawione sceny z Grzegorzem Lato z przeszłości, kiedy grał w reprezentacji oraz jako były prezes PZPN. Podobały mi się również sceny z głównymi bohaterami, czyli Damienem Perquisem i Marcinem Wasilewskim.
Pojedyncze sceny - super, jako całość - słabo.
Myślę, że gdyby Polska wyszła z grupy na Euro, to wymowa filmu byłaby zdecydowanie inna.
-
Fajnie, że chociaż Ty obejrzałaś ;)
Jak na złość u mnie wszystkie kanały działały oprócz TVP i TVP2, pewnie przez te burzę co tak szalała wtedy. Ale jaka byłam zła... Mam nadzieję, że może wrzucą ten film potem na VOD czy coś takiego.
-
Mecz siatkarski z Brazylią niestety przegrany. Jak będzie z Mołdawią?
Obiło mi się o uszy, że to mecz o wszystko (po prostu uwielbiam takie :D), ostatnia szansa, bo jeśli przegramy, to nawet nie mamy co marzyć o Mistrzostwach Świata.
Ktoś ogląda czy już sobie odpuściliście? Ja liczę na jakieś przełamanie polskiej kadry. :) Przydałoby się w końcu.
EDIT: 6 minuta i pierwsze bramka Błaszczykowskiego! :D
-
Ja oglądam.
I muszę pochwalić Kubę i Lewego - bardzo ładna bramkowa akcja :)
I spadam dalszą część oglądać na telewizorze, bo tak mi się lepiej skupić.
-
Hm...z taką grą, trenerem i piłkarzykami, to Polska awansuje na Mś może w przyszłym stuleciu...
-
Aż chciałoby się powiedzieć "Leo wróć!" wtedy może nie mieliśmy piłkarzy grających w potężnych klubach Europy ale nasza drużyna tworzyła wtedy kolektyw... Bąk, Żewłakow, Lewandowski (Mariusz), Krzynówek, Smolarek, Błaszczykowski, Żurawski... Z tamtej generacji piłkarzy dziś gra tylko Boruc i Kuba.
Edit: Popatrzcie sobie sami - el. EURO 2008. Po Euro przyszedł Lato i wszystko sknocili, bo była spora nagonka na Beenhakkera.
Polska - Droga do EURO 2008 (http://www.youtube.com/watch?v=oXy3j6PQDuI#)
Dziś o takiej grze możemy pomarzyć...
-
Ale przynajmniej jest jeden plus tego, że nie mamy już szans na awans - nie będzie kompromitacji na MŚ! :D
-
I dalej będzie można tylko pomarzyć...
http://pilka-nozna.przegladsportowy.pl/Pilka-nozna-Zbigniew-Boniek-o-Waldemarze-Fornaliku,artykul,172408,1,291.html (http://pilka-nozna.przegladsportowy.pl/Pilka-nozna-Zbigniew-Boniek-o-Waldemarze-Fornaliku,artykul,172408,1,291.html)
Trudno zrozumieć taką decyzję Bońka, pozostawienie Fornalika na stanowisku trenera reprezentacji jest kompletnie bez sensu, to tylko dalsza strata kasy i czasu. On niczego z tych kopaczy nie stworzy, brak mu umiejętności trenerskich do prowadzenia reprezentacji, a eliminacje MŚ i tak mamy z głowy.
-
Może trzeba wciągnąć do narodowej reprezentacji tego klubowego kolegę Lewandowskiego, co to mu na klubowych meczach piłki podaje?Bo jak wtedy Lewy strzela to cho cho...chyba widzieliśmy :)
No chyba że...starania rosną wprost proporcjonalnie do kasy.
Albo to działanie czarnej magii: przekleństwa, klątwy i takie tam ;)
-
Trudno zrozumieć taką decyzję Bońka, pozostawienie Fornalika na stanowisku trenera reprezentacji jest kompletnie bez sensu, to tylko dalsza strata kasy i czasu. On niczego z tych kopaczy nie stworzy, brak mu umiejętności trenerskich do prowadzenia reprezentacji, a eliminacje MŚ i tak mamy z głowy.
Dlatego jestem za tym by zatrudnić nowego selekcjonera, który spróbowałby coś stworzyć z tych piłkarzy i przygotować podwaliny pod ME 2016. Dobrym rozwiązaniem mógłby być model taki jak proponuje Tomaszewski - zagraniczny trener i polski asystent np. Leo Beenhakker i Henryk Kasperczak.
-
Na taki układ to H.Kasperczak pewnie by nie zgodził, żeby być tylko asystentem zagranicznego trenera.
W dalszym ciągu nie rozumiem Bońka, tego jego trwania przy Fornaliku, przecież to widać, że ten facet nie ma nie tylko umiejętności, ale też żadnego autorytetu wśród tych naszych "gwiazd" futbolu. Opieranie się na wierze w takie cuda, że polscy kopacze wygrają pozostałe do rozegrania mecze w tych przegranych eliminacjach MŚ, to takie typowo polskie. No fakt, trochę mamy polskich świętych, tylko, że ci akurat "modłów" Fornalika, PZPN i piłkarzyków niekoniecznie mogą wysłuchać... <smiech>
Powinni zwolnić nieudolnego Fornalika jak najszybciej i zatrudnić zagranicznego trenera, tylko kto by zechciał podjąć się takiej mission impossible? A zresztą dobry fachowiec=b.duża kasa, a jakoś nie widać chęci ze strony Bońka, żeby takową wysupłać ze skarbczyka PZPN :D
-
Może trzeba wciągnąć do narodowej reprezentacji tego klubowego kolegę Lewandowskiego, co to mu na klubowych meczach piłki podaje?Bo jak wtedy Lewy strzela to cho cho...chyba widzieliśmy :)
No chyba że...starania rosną wprost proporcjonalnie do kasy.
Albo to działanie czarnej magii: przekleństwa, klątwy i takie tam ;)
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że grają dobrze tylko dla kasy. Który z nich oleje ostrą krytykę, wieszanie psów na nim, mieszanie z błotem tylko dlatego, że mu za grę mało zapłacą.
Moim zdaniem słaba gra naszych, to nieumiejętność zgrania się oparta na nieumiejętności prowadzenia drużyny przez trenera. I tak - należałoby poświęcić więcej kasy i zatrudnić selekcjonera z wyższej półki. Wiadomo, że takie łatanie dziur słabym materiałem nie zapobiegnie powstawaniu kolejnych dziur.
Tak trochę offem - irytują mnie twierdzenia "internetowych znawców" poszczególnych dyscyplin sportowych oraz tych "czytających w myślach" sportowców (Jean nie pomyśl czasem, że to "piłka" do Ciebie - nie stwierdzasz, tylko masz wątpliwość - mówię tu ogólnie), że on/ona olał/a mecz, bo zwycięstwo za mało płatne było. Wiele takich komentarzy było po porażce Radwańskiej w ostatnich igrzyskach olimpijskich. Jednocześnie żaden z tych "znawców" nie chce wziąć pod uwagę, że każdy człowiek ma swoje lepsze i słabsze dni, sportowiec/drużyna też. Agnieszce mógł właśnie przypaść na czas tego przegranego meczu.
W słabsze dni u naszych piłkarzy akurat nie wierzę. Za dużo by ich było <haha>
Ale nie wierzę też, że im się nie chciało grać. Każdy mecz, i klubowy i w reprezentacji, to świetna okazja do pokazania swoich umiejętności "łowcom talentu". A nóż takiego mistrza dostrzeże ktoś z klubów o wiele więcej płacących niż ten, w którym piłkarz obecnie się znajduje?
No i ten prestiż, to uwielbienie kibiców...
To mało powodów, żeby się chciało?
-
Największą bolączką jest brak umiejętności u Fornalika - ma czwórkę dobrych piłkarzy (Boruc i trio z BVB) ale nie ma kompletnie pomysłu jak to zgrać z resztą drużyny. Leo właśnie z przeciętnych kopaczy potrafił zrobić zgrany zespół, u Fornalika widać brak pomysłu na grę naszych i też tracę cierpliwość do jego gadania, że wyciągniemy wnioski i poprawimy się itp. Największy błąd Fornalika - po remisie z Anglią w kolejnej potyczce dokonał 5 zmian, a zwycięskiego składu się nie zmienia, remis z Anglią był zwycięski w aspekcie psychologicznym, w zasadzie spotkanie z Anglią to było ostatnie dobre spotkanie naszych piłkarzy. Później równia pochyła w dół.
-
I co jak wam podobała się gra Legii z Molde?
Powiem tak: choć cieszy mnie, że w tym sezonie będziemy mieli jedną drużynę w europejskich pucharach (jeśli Legia odpadnie w IV rundzie eliminacji Ligi Mistrzów automatycznie trafi do fazy grupowej Ligi Europy) to wg mnie są na chwilę obecną za słabi by nas reprezentować. Legioniści dziś na boisku nic nie pokazali i trudno było to motywować skromną zaliczką (1:1 na wyjeździe w Norwegii) z poprzedniego meczu...To co okazało się wystarczające na mistrza Walii i Norwegii może okazać się za słabe na Celtic Glasgow, Steauę Bukareszt, Viktorię Pilzno, Dynamo Zagrzeb czy FC Basel.
-
Zapewne nikt nie śledzi bieżących mistrzostw. Ja w odróżnieniu od ostatniego Euro też nie oglądam wszystkich meczów, niektóre są zresztą zbyt późno ( z naszego punktu widzenia). Jednak mecz Hiszpania - Holandia - to było niezłe widowisko. A wydawać się mogło, że na tę nowoczesną piłkę w wydaniu hiszpańskim nie ma mocnych... <szczerzy_sie>
-
Śledzić może nie śledzę, ale zerkam czasem dłużej czasem krócej, słucham wiadomości ze stadionów. I wiem, że dużo się dzieje, sporo niespodzianek, dość wysoki poziom piłkarze prezentują, bo mecze nie są nudne. Hiszpania - Holandia - niespodzianka nie tyle w przegranej tych pierwszych, co w wielkości przegranej. Bramki cud, miód i orzeszki. Podobnie w szlagierze innej grupy Anglia - Włochy. Tu gole chyba jeszcze lepszej urody <brawo>
Przyjemność oglądania zakłócają te sędziowskie skandale na rozpoczęcie mundialu. To nie są małe pomyłki, to są wielkie byki ::)
-
Chile prowadzi z Hiszpanią! Jest jeszcze trochę czasu do końca meczu, może La Roja obudzi się w końcu. Jeśli nie, to ten mundial, będzie dla nich największym koszmarem.
I kto by się tego przed mistrzostwami w Brazylii spodziewał? Mistrz ostatniego mundialu wyautowany już na dzień dobry? <olaboga>
-
Nie oglądam :( Daj znać później o wyniku i skomentuj proszę cały mecz. Ten mundial jest niesamowity, właśnie dlatego, że jest aż tak nieprzewidywalny. Wszyscy mówili, że na Hiszpanię nie ma mocnych ;)
-
Może i nie ma jak gra z nią Messi, ale że Messi gra z Argentyną... No to osłabił skład. :D
Chociaż kibice twierdzą, że to klątwa Conchity Wurst. Bo jak ileś lat temu Austria wygrała Eurowizję, to były też Mistrzostwa Świata i Hiszpania odpadła w fazie grupowej.
Mało tego wtedy podobno też Real wygrał Ligę Mistrzów. :D
Widocznie historia lubi się powtarzać. <smiech>
-
No i Hiszpania przegrała 0:2 z Chile i odpadła z turnieju, a Chile pokazało jak skutecznie sobie radzić z tiki taką, której hołdują gracze Barcelony, wystarczy bliżej kryć. Historia lubi się powtarzać - w 2002 broniący tytułu Francuzi odpadli po fazie grupowej, w 2010 Włosi, wczoraj Hiszpania. Wraz z tą porażką kończy się w hiszpańskiej piłce pewna epoka, epoka dwukrotnych mistrzów Europy i Świata.
-
Czy uważacie, że taki a nie inni obecny układ w grupach (przodowanie drużyn amerykańskich) to wynik oddziaływania klimatu, przypadku, pokory czy zwyczajnie umiejętności?
Widocznie historia lubi się powtarzać.
No wiesz? Widocznie? Historia na pewno lubi się powtarzać:) (i magistra vitae est)
-
Czy uważacie, że taki a nie inni obecny układ w grupach (przodowanie drużyn amerykańskich) to wynik oddziaływania klimatu, przypadku, pokory czy zwyczajnie umiejętności?
Podejrzewam, że w jakimś procencie zasługa każdej z wymienionej przez Ciebie rzeczy ;) Nie powiem, nawet bardzo mi się taki układ podoba. Pięknie grają południowoamerykańskie drużyny, z reguły jest zacięta walka od początku do końca, no może z wyjątkiem Argentyny. A że "moja" Hiszpania odpadła to trzymam kciuki za Chile, oni są w stanie wygrać cały mundial ;)
-
Oglądał ktoś wczorajszy mecz Holendrów z Kostaryką?
Mecz po mimo 120 minut bez żadnej bramki a Robben po prostu nadawał tej drużynie tempa.
Kostaryka miała bardzo dobrą taktykę obronną. Aczkolwiek obserwując strzały na bramkę Keylor Navas ( Kostaryki) można powiedzieć, że doskonale bronił ale też miał sporo szczęścia, gdyby nie ta poprzeczki to miałby spory problem z obroną tych piłek tak mi się wydaję. :)
Oczywiście karne i zasłużona wygrana Holendrów po mimo że w meczu grali słabo.
-
No, ja oglądałem :) Trochę mnie dziwi, że van Gaal zmienił bramkarza typowo na rzuty karne, jakby na Krula nie mógł od początku meczu postawić...
-
No, ja oglądałem :) Trochę mnie dziwi, że van Gaal zmienił bramkarza typowo na rzuty karne, jakby na Krula nie mógł od początku meczu postawić...
Może wcale nie myślał, że dojdzie do rzutów karnych, pewnie jak prawie wszyscy skazał Kostarykę od razu na porażkę ;) A oni wczoraj bardzo dobrze zagrali i mało brakowało, a znaleźliby się w półfinale. Dla mnie są największym zwycięzcą turnieju ;)
-
I pomyśleć, że jeszcze 8 lat temu wygraliśmy z Kostaryką na mundialu, a dziś Kostaryka była jedną nogą w półfinale...
-
Jak przez te 8 lat się zmieniło. :P
-
Niemcy to potrafią strzelać. <smiech>
7:1 ... Brazylia na kolanach. Pięknie.
Marzy mi się finał Niemcy vs Argentyna, ale pewnie ta głupia Holandia wlezie :P
-
Oglądając dziś internet natrafiłem na tekst "Brazylia godnie zastąpiła Polskę w półfinale" <lol2>
-
Hehe, nie ma się co dziwić. Niemcy grali zespołowo a Brazylia grała bardzo indywidualnie.
Cóż, dzisiaj mecz Argentyna vs Holandia.
Obstawiam, że wygra Holandia. :D
-
Obstawiam, że wygra Holandia. :D
Wygrała Argentyna ;) I dobrze, za Holandią nie przepadam, a tak to chociaż dwaj piłkarze z "mojej" Barcelony i właściwie drużyna (momentami zlepek indywidualności), którą w miarę lubię mają szansę na puchar. Styl w jakim Argentyńczy wygrali pozostawia niestety wiele do życzenia, boję się, że nie podołają Niemcom, ale wierzę w to, że na najważniejszy mecz się obudzą. Na Niemcach leży teraz straszna presja, każdy oczekuje, że po oszałamiającym zwycięstwie 7:1 odprawią każdego bardzo szybko z kwitkiem. Tyle, że mecz meczowi nierówny i na moje szanse są wyrównane, ewentualnie z takim większym naciskiem na Niemców ;)
A sam mecz był niestety nudny, po półfinale można spodziewać się czegoś lepszego. Emocje dopiero w koncowce dogrywki się tak naprawdę pojawiły.
-
Nudny bo nie padały gole. Obie drużyny były dobre i sobie nie dawały kuku zrobić.
Bardzo się cieszę, że Argentyna wygrała. Liczyłam na finał Niemcy vs Argentyna i się doczekałam. <serce>
Ciekawe memy ludzie porobili <smiech>
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages65.fotosik.pl%2F1157%2Fec06342029787937m.jpg&hash=0aca73347bd6eb638e328237dde61bed) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ec06342029787937.html)
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages63.fotosik.pl%2F1154%2F3611468576cae3b6m.jpg&hash=40079c7b183305c11e3d97158ce6af90) (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3611468576cae3b6.html)
-
Mecz - nuda kompletna, Messi także w kadrze nie zachwyca i nie gra jak w Barcelonie...Liczyłem, że Holendrzy awansują, bo pokonali Hiszpanię (tu akurat winą porażki Hiszpanii było stawianie na wyeksploatowanych piłkarzy Barcelony), ale cóż finał Argentyna-Niemcy.
Z krajowego podwórka (tak na chwilę odbiegając od MŚ) - Przemysław Tytoń wypożyczony do Elche CF.
-
(tu akurat winą porażki Hiszpanii było stawianie na wyeksploatowanych piłkarzy Barcelony)
Winą porażki Hiszpanii w tamtym meczu było według mnie wiele innych rzeczy, ta którą wymieniasz to tylko malutka część tego.
-
Hiszpania przede wszystkim brała udział w Lidze Mistrzów (znaczy jej zawodnicy), jakichś tam rozgrywkach innych i pucharach... Nic dziwnego, że byli przemęczeni i nie podołali. Każdy ma jakieś granice utrzymywania formy. :P
-
No, ale mecz Holandia - Hiszpania i Hiszpania - Chile obalił mit o skuteczności tiki-taki :)
-
No i Niemcy mistrzem świata, wygrana w pełni zasłużona :) Fani Messiego i Barcelony mają teraz niezbity dowód, że Messi w kadrze nie potrafi grać dobrze, nie jest taki jak C.Ronaldo, jak Zidane, jak Henry, jak Snejder, jak Robben, jak Pirlo, który potrafią/potrafili wziąć ciężar gry i konstruowanie akcji na siebie. Po raz kolejny potwierdza się, że "niewykorzystane sytuacje się mszczą". Z Argentyny najlepszy Mascherano, wszędobylski, ostoja jej defensywy.
-
Fani Messiego i Barcelony mają teraz niezbity dowód, że Messi w kadrze nie potrafi grać dobrze, nie jest taki jak C.Ronaldo
Jak C.Ronaldo? Hahaha, proszę Ciebie. Te MŚ w szczególności pokazały jak CR7 gra w kadrze. Messi nie zagrał dzisiaj wyśmienicie, ale wcale aż tak źle nie było. Od niego oczekuje się za wiele. Prawda jest taka, że z nim coś jest nie tak, według mnie to musi być coś ze zdrowiem, często się słyszy o tym, że wymiotuje przed/podczas/po meczu. Boli ta zmarnowana przez niego setka, jeszcze dwa sezony temu strzeliłby to z zamkniętymi oczami.
A sama Argentyna nie powinna mając taki potencjał ofensywny, mając takich graczy, marnować takich sytuacji. Aguero nic dzisiaj nie pokazał, wiecznie jakieś straty. Masche król defensywy, Zabaleta też ładnie zagrał. Ogólnie zawsze mówiło się, że Argentyna ma cudowną ofensywę, ale defensywa kuleje - na moje właśnie defensywa zagrała dzisiaj i nie tylko dzisiaj o kilka poziomów lepiej.
Wybór Leo jako zawodnika Mistrzostw jest dla mnie śmieszny, powinien zostać nim albo właśnie Mascherano, albo James Rodriguez. Messi ciągnął co prawda grę Argentyny strzelając kilka bramek, ale dla mnie najlepszy gracz powinien pokazywać się cały czas, a nie mieć jak on kilka(naście) zrywów na mecz.
I gratulacje dla Niemców, chociaż mogli odpaść z Algierią, dużo do tego nie brakowało.
-
No dobrze, to powiedz mi czemu Messi w barwach Barcelony błyszczy, strzela jak na zawołanie, ciągnie jej grę i jest zupełnie innym piłkarzem jak w Reprezentacji. No i jednak, jeśli Messi to zawodnik, który bodajże 4razy wygrał złotą piłkę, dla najlepszego piłkarza to można od niego wymagać zdecydowanie więcej, szczególnie po tym co pokazuje w Barcelonie. Co do Cristiano Ronaldo, chodziło, ogólnie, że on potrafi na siebie brać ciężar gry i to wszystko ciągnie, trudno też sobie wyobrazić skuteczną grę RM bez niego, Messi ma jedynie przebłyski swojego talentu; dla mnie zdecydowanie najlepszy z Argentyny Javier Mascherano, najlepszy defensor mistrzostw wspólnie z Ronem Vlaarem. Najlepszym zawodnikiem powinien zostać albo Snejder, albo Robben, lub Mascherano. Brawo dla Niemców za zwycięstwo, w pełni zasłużone. Szkoda, że ten mundial się skończył.
-
Generalnie piłką nożną się raczej nie interesuję, dopiero tegoroczny mundial po powrocie do domu ściągnął mnie przed telewizor. Cieszy mnie zwycięstwo Niemców, w końcu Europa zatriumfowała w Ameryce Południowej, coś jednak wczoraj podpowiadało mi, by kibicować Argentynie. I nie chodzi wcale o sympatię do Messiego, tata ostatnio dziwił się, że nawet nie wiedziałam, który to. :D
Myślę, iż obie drużyny zaserwowały nam wczoraj całkiem dobry mecz. Było sporo błędów, kilka zmarnowanych okazji zdobycia bramki, ale jeśli spojrzeć na spotkanie całościowo, wydaje mi się, że było godne finału. I jakże przyjemnie patrzeć na radość zwycięzców. :)
-
Decyzją UEFY Legia została wykluczona z Ligi Mistrzów. Powód? Wystawienie nieuprawnionego zawodnika do gry. Rozumiem, że na zawodnika by nałożono dalszą karę zawieszenia na kolejne mecze i ukarano karą finansową, ale żeby od razu wykluczać? Pokazuje to, że UEFA nie jest instytucją sprawiedliwą, jakoś jak gracze Barcy i Realu symulują faule, pyskują sędziemu to UEFA się ich nie tyka? I to się tyczy i Barcelony i Realu tak samo. UEFA trzęsie przed nimi gaciami, a silna jest gdy chodzi o polski klub.
-
jakoś jak gracze Barcy i Realu symulują faule, pyskują sędziemu to UEFA się ich nie tyka? I to się tyczy i Barcelony i Realu tak samo.
Jak ja kocham to wieczne obwinianie Barcy/Realu. Inne kluby oczywiście są zawsze bez winy, a Barca i Real co by się nie działo są tymi złymi. ;)
UEFA rzeczywiście jest niefair, tam przekręty idą niesamowite, kiedyś w podobnym przypadku jakiś bodajże węgierski zespół dostał tylko karę finansową, więc liczę na to, że jutro decyzja o przywróceniu Legii będzie pozytywna. Ale tak czy siak władze Legii będą mieli nauczkę na przyszłość, bo taka sytuacja nie powinna mieć miejsca ;)
-
Dura lex sed lex - jak to powiedział jeden z panów, wypowiadających się na temat decyzji UEFA.
Mimo mojego kibicowania polskiej drużynie, jeśli ktoś nie powinien grać w meczu - po co grał?
Kara duża, bardzo dotkliwa, ale będą mieli nauczkę do końca życia.
-
Temat zamykam. Nowy wątek tutaj (http://www.dyskutujesz.pl/index.php?topic=804.0). ;)