Dyskutujesz.pl

Strefa telewizyjna => Pozostałe seriale => Archiwum Pozostałe seriale => Wątek zaczęty przez: Donia w Maj 24, 2012, 23:28:29

Tytuł: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Donia w Maj 24, 2012, 23:28:29
Barwy szczęścia ? polska opera mydlana emitowana przez telewizję TVP2 od 27 września 2007. Przedstawia życie młodych bohaterów i ich rodzin.
W pierwszym sezonie serial nadawany był w środy i czwartki, po dwa odcinki. Obecnie emitowany jest od poniedziałku do czwartku o 20:10 w 25-minutowych odcinkach.
W grudniu 2007 został nominowany do nagrody Telekamery 2008 (zajął trzecie miejsce). W 2009 zdobył Telekamerę dla najlepszego serialu obyczajowego. W 2010 został laureatem Telekamery dla najlepszego oryginalnego serialu polskiego, natomiast w 2011 został laureatem Telekamery dla najlepszego serialu codziennego. W 2012 roku zdobył nagrodę Złotą Telekamerę i tym samym znalazł się w gronie seriali w Polsce które posiadają już Złotą Telekamerę czyli M jak miłość i Na dobre i na złe.
Serial uznawany pod względem liczby widzów i popularności za drugi po ?M jak miłość?, najbardziej lubiany serial telewizyjny.


Zapraszam do dyskusji! ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 24, 2012, 23:31:02
Od czegoś trzeba zacząć a doświadczenie nauczyło mnie...że najlepiej (jak się nie ma od czego) zacząć od walnięcia kilku streszczeń(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_018.gif&hash=bdfa7262a65a8a4a910dce9cb8b13d24) (http://www.smilies.4-user.de)

odc. 765
Marta namawia Majewskiego, by zwiększył nakłady na promocję "Podróżnika"- pisma, za które odpowiada Robert.  Prezes nie zgadza się jednak na przyznanie dodatkowych funduszy. Gdy Walawska żali się Idze na decyzję szefostwa, koleżanka zarzuca jej brak obiektywizmu. Hubert wyjeżdża w trasę koncertową. Przeziębiona Patrycja rezygnuje z podróży i zostaje w domu. Niebawem odwiedza ją Dawid. Okazuje się, że tych dwoje skrywa pewną tajemnicę. Kasia zabiera Marlenę na obiad do Stefana. Przyjaciółka jest zachwycona domową atmosferą, która panuje u Górków. Kasia dziękuje Sławkowi za pomoc w sprawie Marleny i zaprasza mężczyznę na wieczór. Wolski odmawia, tłumacząc, że wie o jej związku z Tymonem i czułby się niezręcznie.

odc. 766

Justyna mówi Zenkowi, że Norbert nie może mieć dzieci.  Mężczyzna, który i tak miał już dość wtrącania się Joli w ich życie, boi się, że gdy wyjdzie na jaw, że jest bezpłodny, teściowa nie da mu spokoju. Justyna proponuje mężowi, by wyjechali do Julii i Pawła do Włoch. Marta nie wyraża zgody na publikację nowego numeru "Kobiety". Iga zarzuca redaktorce, że w ten sposób próbuje się na niej odegrać. Jej zdaniem Marta zazdrości jej dobrych relacji z Piotrem i tego, że to nie ona i Robert są teraz najważniejsi w wydawnictwie. Kasia robi Tymonowi awanturę o to, że okłamał Wolskiego. Urażony chłopak zwalnia się z pracy. Przed osiedlem Kasia spotka Ksawerego i Natalię. Orientuje się, że dziewczyna spotyka się z jej byłym mężem.


Wątek gazetowy - może kiedyś ktoś dojdzie o co w tym chodzi, bo nuddyyy kosmiczne

odc. 767

Maro i Steryd zaczepiają Sarę na ulicy.  Bartek staje w obronie dziewczyny i zostaje mocno poturbowany. Kaśka przeprasza Natalię, że wtrąca się w jej sprawy. Dziewczyna mimo to postanawia spróbować szczęścia z Ksawerym. Karina jest zazdrosna o relacje łączące Bogumiła i Sabinę. Zarzuca kobiecie, że trzyma szefa w niepewności, podczas gdy ten planuje się jej oświadczyć. Sabina dowiaduje się od Lucyny, matki Mietka, że mężczyzna miał wypadek. Postanawia odwiedzić go w szpitalu.

Mam nadzieję, że Maro i Steryd to pseudonimy...bo znając naszych kochanych scenarzystów i ich wyobraźnię w wymyślaniu imion (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_094.gif&hash=0c8a1f722af4d2878e24b8f8ae4ece65) (http://www.smilies.4-user.de)
A i tak nie wiem kto to jest
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 01:12:26
Wczorajszo - dzisiejszy odcinek - bomba :o

Marlena z mężem, którego jeszcze nie tak dawno nie było wśród żywych (według małżonki) ale który ledwo żyje, więc nie ma się co cieszyć. Marlenka się plącze w zeznaniach. Skromny wygląd i zapłakane oczy potrafią zmylić. A Kaśka brnie, brnie, już za chwilę będzie kłamać i składać fałszywe zeznania na rzecz nowej psyjaciółki :P

Rybińscy to w ogóle jest ubaw. Najpierw ona na nim się mściła, potem on jej robił na złość... są 1:1.

A kolacyjka, cóż, Pati blond piękność oczkami za Dawidkiem wodzi -  z pewnością  oni oboje stanowiliby super parę, rozrywkową super parę, przynajmniej jedno by im wychodziło na pewno 8)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Maj 25, 2012, 09:16:18
Mam nadzieję, że Maro i Steryd to pseudonimy...bo znając naszych kochanych scenarzystów i ich wyobraźnię w wymyślaniu imion (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_094.gif&hash=0c8a1f722af4d2878e24b8f8ae4ece65) (http://www.smilies.4-user.de)
A i tak nie wiem kto to jest

Wydaje mi się, że to ci koledzy Bartka z którymi grywał w pokera...

Nowy wątek, Marleny, w gruncie rzeczy to chyba nic ciekawego nie będzie się tutaj działo..
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 09:39:16
Mam nadzieję, że Maro i Steryd to pseudonimy...bo znając naszych kochanych scenarzystów i ich wyobraźnię w wymyślaniu imion (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_094.gif&hash=0c8a1f722af4d2878e24b8f8ae4ece65) (http://www.smilies.4-user.de)
A i tak nie wiem kto to jest
Wydaje mi się, że to ci koledzy Bartka z którymi grywał w pokera...

Aaa faktycznie (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_168.gif&hash=74f8ab76af058f0b41a532b221f92a46) (http://www.smilies.4-user.de) To mogą być oni. Nie wpadłabym. Nie przypuszczałam, że i oni mocniej zaistnieją w tym serialu...

Nowy wątek, Marleny, w gruncie rzeczy to chyba nic ciekawego nie będzie się tutaj działo..

Z pewnością. Ja marzę o jakimś dreszczyku w tym serialu. Coś na kształt Radomskiej w Emce, no ale wiem, że nie będzie. Wątek kryminalny nie ma szans zaistnieć. Jedna szansa już była - Marczak wplatany w zabójstwo. Można było to pociągnąć, zbudować napięcie (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_140.gif&hash=209144ce99ff89e296a8887fa090f908) (http://www.smilies.4-user.de) Ale po co...2 odcinki i było "po ptokach"
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 25, 2012, 21:48:14
Co oni z tą Kaśką zrobili?!
Naiwność litrami z niej się wylewa. Naiwność i głupota.
Wpada do niej obca kobieta, roztrzęsiona, przerażona (na razie nie wiemy, czy udaje, czy nie), sprzedaje bajeczkę mrożącą krew w żyłach, a ta trąba zwana Górką pakuje manatki i zabiera nieszczęsną do Warszawy. Zero rozumu, rozwagi. I jeszcze głupio się usprawiedliwia, że przecież ona nie mogła tego tak zostawić. No Ludzie! A wyglądała na początku na inteligentną dziewczynę. Tym bardziej, że swoje też przeszła: i incydent z Adamem i jego szemranymi kumplami w Anglii, i z Samem (czy jak mu tam było), i z Wiolą... Przyznaje takiemu obrotowi sprawy (rozwijanie wątku Kaśki w taki sposób) statuetkę Osioł 2012 w kategorii najgłupsza bohaterka w polskim serialu ::)

Kaśka Górka nowy symbol głupoty :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 25, 2012, 21:57:46
El, tęskniłam za Tobą! :) Tak mnie rozbawiłaś tym postem, że żałuję, że to nie Fb, bo już chciałam naciskać "lubię to!" :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 21:58:22
Cóż, mogę tylko się podpisać i powiedzieć: Lubię to!
Chociaż...no właśnie nie znam okoliczności całego zajścia, gdzieś w tych górach jak mniemam...Nie oglądałam ze dwa tygodnie. Skąd ta Marlena w ogóle przybiegła - znały się wcześniej?
Za bardzo wygląda na ofiarę, żeby mogła nią być :P Bierze wszystkich na litość :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 25, 2012, 22:11:39
Kaśka chyba znała tę dziewczynę z widzenia, gdzieś niedaleko mieszkała (tej chatki prawnika w górach). No i ta później,, niczym w horrorze zabębniła do drzwi Górki (nota bene samotnie w tym czasie w chatce przebywającej). Górka ją oczywiście wpuściła, cierpliwie wysłuchała (przy czym Marlena o ewentualnym zabiciu męża jej wtedy nie powiedziała) i od razu zdecydowała, aby chronić biedulkę najlepszym ze sposobów, czyli ucieczką.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 22:16:57
Ech, no ale wiesz, to w górach było a tam ani komisariatu ani telefony nie działają a wszystkie drogi prowadzą wszędzie tylko nie tam, gdzie trzeba pomocy szukać tudzież coś zgłosić. Jakieś usprawiedliwienie trzeba znaleźć w końcu ;D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 25, 2012, 22:22:32
Hahaha!

Może Kaśka właśnie taką przyjmie linię obrony, jak okaże się, że udzieliła pomocy... przestępczyni :th_girl_haha:

Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mariatta w Maj 26, 2012, 16:24:18
Ja myślę, że Marlena coś kręci - nie rozumiem tylko po co Kaśka się pakuje w kolejne kłopoty.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 27, 2012, 12:15:19
Ja myślę, że Marlena coś kręci - nie rozumiem tylko po co Kaśka się pakuje w kolejne kłopoty.

Bo Kaśka ma złote serce. Sam pan mecenas tak stwierdził, nie słyszałaś? smilie_girl_253

W ogóle jak on coś do niej mówił a ona robiła takie niewinne oczęta jak kot w Shreku, to się uśmiać tylko można było.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 28, 2012, 21:46:40
Czy nie uważacie, że wybrana ostatnio królowa głupoty została dzisiaj zdetronizowana? smilie_girl_238
Mamy nową smilie_girl_356
Na literę N.
Jakie to jest głupie i naiwne - "Ludzie się zmieniają", "Skąd wiesz czy była wina". No z pewnością nie Ksawerego smilie_girl_356

Ta Pati blond piękność...bez komentarza. Przy niej dowcipy o blondynkach nabierają sensu. Niech zaciągnie tego Dawida do wyra i będzie spokój smilie_girl_356
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Maj 28, 2012, 21:53:59
No Natalia widać że już jest zaślepiona:P ale może już tym razem się czegoś nauczy...

a Patrycja robi się coraz gorsza, ciągnie ją do Dawida, więc pewnie ich kiedyś połączą ... ;p
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 28, 2012, 22:12:53
No Natalia widać że już jest zaślepiona:P ale może już tym razem się czegoś nauczy...

Nie nauczy się Dziewczyna, która w tak młodym wieku była raz z facetem po przejściach, już raczej będzie zawsze takiego szukała/przyciągała. Dlatego odstawiła tego chłopaka, który był tak bardzo w niej zakochany - nie czuła przy nim emocji smilie_girl_356

I jest coraz ciekawsza w  dobieraniu sobie facetów. Łukasz przy Ksawerym to był anioł smilie_girl_356
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 29, 2012, 09:07:30
Ja myślę, że tu dużo negatywnych wrażeń tworzy aktorka. Tamta Natalia nawet jak się przy czymś upierała, była jakaś taka bardziej miła, sympatyczna. Obecna sprawia wrażenie mocno niekorzystne, jest bezczelna, wyrachowana i wręcz chamska.

Hubert zaś to po prostu fujara. Fujara, która się obudzi z ręką w nocniku ale może być za późno. Teraz wystarczy tylko, że ta cała jego Pati pójdzie "w długą" z tym mydłkiem Dawidkiem - a pójdzie, to jest pewne - i ja sobie nie wyobrażam np. jak dalej Pati będzie jego menadżerką.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 29, 2012, 12:49:20
Chociaż nie powinnam tak mówić, ale zgadzam się, aktorka jest do kitu. Nawet nie wiem jak się nazywa smilie_girl_308 Ale wygląda ciągle z tym swoim spojrzeniem jakby trzeźwiała od trzech dni. No może to image serialowy, ale wczorajsza scena w Zakrzewiu, na mieście, mnie  w tym utwierdziła. Ja rozumiem, że Ksawery jest mega i po nocy z nim można wyglądać jak etka, ale bez przesady smilie_girl_356

Pati zostanie menedżerką pomimo romansu z Dawidem, raczej musi mieć na kim zarabiać kasę. Biedny Hubert będzie musiał jakoś z tym żyć. Ale co ja mówię...biedny...ma to na własne życzenie. Nie będę go żałować. Jeszcze pamiętam jak potraktował Klarę i jak się rzucał do matki, że ją zaprasza do domu.

Ciekawa jestem jeszcze co będzie z Bogdanem. To wszystko przez to, że pojawiała się konkurencja? Widać deperację. Szkoda mi go, nie dość, że interes pada, to jeszcze dzieci okazują się być dalekie od ideału smilie_girl_356


Barwy szczęścia ? polska opera mydlana emitowana przez telewizję TVP2 od 27 września 2007. Przedstawia życie młodych bohaterów i ich rodzin.

Rzuciło mi się w oczy.
Wikipedia nigdy nie była wiarygodnym źródłem wiedzy. Barszcz nie jest operą mydlaną (proszę sprawdzić hasło: "opera mydlana" w Wikipedii), a jeśli już to nie pierwszą. Już samo to, że ta mądra internetowa encyklopedia podaje, że Barszcz to pierwsza polska opera mydlana a w drugim miejscu pisze, że Emka to opera mydlana a chyba wszyscy wiedzą, który z seriali powstał jako pierwszy? smilie_girl_356
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 29, 2012, 13:13:29
Dlatego niezalecane jest kopiowanie Wikipedii na tym forum- lepiej napisać coś skromniej, ale od siebie. Liczymy tu na kreatywność. :)

Obejrzałam niedawno BSz po dłuższej przerwie i zaskoczyła mnie nowa Natalia- dziwna strasznie. Na początku sądziłam, że zdążyłam się już do "starej" przyzwyczaić, ale to nie to. Ta jest faktycznie jakaś dziwna. :ysz:
Ksawcio mnie denerwuje. Czołowy playboy... no kurcze, żadnej nie przepuści?

A między Patrycją a Dawidem już do czegoś doszło? Hubert sam się o to prosił- to prawda. Dobrze, że teraz Klary samej nie zostawił. Trochę za późno, ale zawsze :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 29, 2012, 13:21:49
Chociaż nie powinnam tak mówić, ale zgadzam się, aktorka jest do kitu. Nawet nie wiem jak się nazywa smilie_girl_308 Ale wygląda ciągle z tym swoim spojrzeniem jakby trzeźwiała od trzech dni. No może to image serialowy, ale wczorajsza scena w Zakrzewiu, na mieście, mnie  w tym utwierdziła. Ja rozumiem, że Ksawery jest mega i po nocy z nim można wyglądać jak etka, ale bez przesady smilie_girl_356
Powiem tak - tamta poprzednia Natalia miała w sobie taką..... ciężko mi określić.... taką "dziewczęcość", że nawet jak wbrew wszystkim łaziła za Łukaszem to jakoś człowiek ją starał się rozumieć. Ta obecna - nie wiem jak Wam - przyprawia mnie o takie uczucia, że na miejscu jej ojca to bym zdjął pasa i zwyczajnie przyłożył klapa w d....... Normalnie irytuje na max.

Cytuj
Pati zostanie menedżerką pomimo romansu z Dawidem, raczej musi mieć na kim zarabiać kasę. Biedny Hubert będzie musiał jakoś z tym żyć.
No.... ale sytuacja będzie mocno "nie tego". Coraz bardziej podejrzewam, że Patrycja zwyczajnie go wykorzystała - zobaczyła, że chłopak ma talent i jednocześnie daje się sterować, omotała go, że niby "miłość bla-bla-bla", skłóciła z kolegami - po to aby "czesać kasę".

Cytuj
Ciekawa jestem jeszcze co będzie z Bogdanem. To wszystko przez to, że pojawiała się konkurencja? Widać deperację. Szkoda mi go, nie dość, że interes pada, to jeszcze dzieci okazują się być dalekie od ideału smilie_girl_356
No nie tylko konkurencja. Nadziany klient zrobił go - delikatni mówiąc - na szaro, dodatkowo facet zapożyczył się u jakichś "szemranych" ludzi, teraz ta Natalia i jej cyrki - nie zdziwię się jak będzie chciał się zastrzelić czy coś....  ???
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 29, 2012, 20:49:25
Mintek - 100% racji smilie_girl_020

Jaaakiii dzisiaj był fajny odcinek, a niby nic takiego się nie działo. Co prawda to Jeleniowej - "jadę", "nie jadę" było zbyt długie i niepotrzebne (no i nie wiem po co teraz Remkowi znaleźli córkę), ale reszta super. Szybko, zgrabnie. No i...zaloty Jaworskiego do Róży i zazdrość Zdzicha :laie_67:
Kurcze, siedziałam i się śmiałam. Po prostu zwyczajnie się śmiałam. Zazdrość Zdzicha jest urocza, ale w sumie spuścić manto Jaworskiemu mógłby smilie_girl_307 Już ludziom dość krwi napsuł. Szkoda, że pokazali tylko to jak się Zdzisio zabiera do spuszczenia tego manta.
Narada wcześniej też była mocna smilie_girl_101
No i nowy znajomy Pyrkowej...bardzo, bardzo mi się podoba. Tyle, że pewnie teraz ona będzie miała muchy w nosie, wzdychać za Borysem i takie tam historie smilie_girl_356
Miny czasem robi takie i mlaska, że zaczynam ja nazywać "barszczową sędziną" smilie_girl_356








Zaczynam łapać wątek gazetowy. To znaczy na razie wiem jedynie tyle, że Piotr zbałamucił Igę,.
Ale ulga, coś wiem smilie_girl_356
Dawidek szybko Patti wyleczył z przeziębienia, nie wiem czy kilka godzin minęło. Kolejna idiotka po Aśce Z.
I Marlena ech..."Ojciec Cię zaprosił na obiad, ojciec to ojciec tamto". Już myślałam, że Kaśka powie, że jej ojciec chce Marlenę adoptować :laie_67:
Tylko Tymonowi się teraz dostanie:)



 Scaliłam oba posty w jedną wypowiedź. Na przyszłość w podobnych sytuacjach uprzejmie prosimy o stosowanie opcji modyfikacji.
MG
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 31, 2012, 06:30:06
Zaczynam łapać wątek gazetowy. To znaczy na razie wiem jedynie tyle, że Piotr zbałamucił Igę,.
Ale ulga, coś wiem smilie_girl_356
Też niby coś łapię - że jakoby Piotrek - oj, przepraszam - PIOTR (zapomniałem, że oni do sebie mówią pełymi imionami) sabotował gazetkę, którą robi Robert, a Martusia się tym gryzie... Cos w ten deseń, nie?
 
Cytuj
Dawidek szybko Patti wyleczył z przeziębienia, nie wiem czy kilka godzin minęło. Kolejna idiotka po Aśce Z.
No kurde, czekałem tylko kiedy się nasz poliglota-podrywacz pojawi w drzwiach :)
Cytuj
I Marlena ech..."Ojciec Cię zaprosił na obiad, ojciec to ojciec tamto". Już myślałam, że Kaśka powie, że jej ojciec chce Marlenę adoptować :laie_67:
Kiedyś w którymś poście pisałem, że Górkowie w zasadzie prowadzą takie schronisko dla zabłąkanych dusz :) Pewnie za niedługo zamieszka tam i Marlena.... :)

Cytuj
Tylko Tymonowi się teraz dostanie:)
Jak zwykle. Niech mu Kaśka wreszcie powie, że woli sukinsynów i drani, niech chłopak wie na czym stoi.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 31, 2012, 07:07:29
 Bardzo proszę nie umieszczać dwóch swoich postów jeden pod drugim. Istnieje możliwość modyfikowania swoich postów, dlatego też nie ma sensu tworzyć tego rodzaju dyskusji. To prosta droga do spamowania. W przyszłości (po opublikowaniu regulaminu) tego typu posty będą usuwane.
 
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mariatta w Maj 31, 2012, 09:29:56
Ponieważ nie oglądałam kilku odcinków - powiedzcie jakie miało znaczenie to, że Dawid i Patrycja zabalowali?Tylko impreza w klubie czy doszło już do czegos więcej?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 31, 2012, 09:36:19
Ponieważ nie oglądałam kilku odcinków - powiedzcie jakie miało znaczenie to, że Dawid i Patrycja zabalowali?Tylko impreza w klubie czy doszło już do czegos więcej?
Na razie sa na etapie "podchodów" - z grubsza jest to sytuacja odpowiadająca momentowi gdy oszołomiony Hubert-Anioł napisał dla Pati kawałek pt "Spacer". Czyli niby nic ale coś tam widać na horyzoncie.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 31, 2012, 09:41:12
Czyli jeszcze do niczego wielkiego nie doszło? Bo też się zastanawiałam nad tym kiedy wczoraj fragment BSz widziałam. To zreszta chyba kwestia niedługiego czasu- widać, że na siebie lecą...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 31, 2012, 10:01:05
Czyli jeszcze do niczego wielkiego nie doszło? Bo też się zastanawiałam nad tym kiedy wczoraj fragment BSz widziałam. To zreszta chyba kwestia niedługiego czasu- widać, że na siebie lecą...
No ewidentnie lecą. Sam Hubert-Anioł zauważył, że Pati coś nabrała chęci do odwiedzin u D&B. Czyli już wiemy co będzie dalej...  smilie_girl_318
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jagna w Maj 31, 2012, 18:42:13
No i nowy znajomy Pyrkowej...bardzo, bardzo mi się podoba. Tyle, że pewnie teraz ona będzie miała muchy w nosie, wzdychać za Borysem i takie tam historie smilie_girl_356
Miny czasem robi takie i mlaska, że zaczynam ja nazywać "barszczową sędziną" smilie_girl_356

Mi też się Marek bardzo podoba. Nie ma nic z Borysa, który pewny siebie i przebojowy zaskarbia sobie serca wszystkich. No, oczywiście Marek też zdobywa sympatię (w moim wypadku serce już także...  smilie_girl_159), ale w inny sposób. On jest prostym, szczerym i uśmiechniętym człowiekiem. Jest trochę nieporadny w sprawach damsko-męskich, ale tak w tym uroczy, że nie potrafiłam się nie zakochać.  smilie_girl_308 No i jego fizyczność- nie tak oczywista, nie jest świetnie zbudowany i nie ma pięknej twarzy. Jest intrygujący i przyciąga do siebie. Ach...
Cieszę się, że znaleźli Maryśce nowego chłopa.  smilie_girl_014
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 31, 2012, 21:07:34
Bardzo dobry odcinek dziś był smilie_girl_269
Dobry, bo sporo emocji wzbudzał. Przede wszystkich złość na Osła 2012. Jean ją zdetronizowała w tym (przyznając to trofeum Natalii :th_girl_haha:), więc czas na inny tytuł - Księżniczka Na Ziarnku Grochu, co to wszystko jej przeszkadza. Jest przy tym wyniosła, złośliwa, niewdzięczna. Oczywiście nie ma takiej drugiej, dla której Ksawcio czekałby na zimnie przed domem. Gromkim śmiechem wybuchłam, gdy mina jej zrzedła jak zobaczyła swoją następczynię :th_girl_haha: "O! Już nie kaja się, już nie płacze po mnie, już nie dręczy mnie, już nie przeprasza mnie? No jak to?!" :laie_67:
Dalej - jakkolwiek Tymon nie powinien insynuować swojego bliskiego z Księżniczką związku, to taki wybuch, pełen arogancji i przesadzonej złości tejże był nie na miejscu. Rozmowa, proszę bardzo, ale spokojna i bez szantażu "grafik tak ustawiaj, żebyśmy się nie widzieli". No ludzie, co to miało być? Profesjonalizm? A kto to robi awanturę dotyczącą prywatnych spraw w pracy, niemal przy świadkach? A fe! :zla: Prawdę mówiąc wycisnęła chłopaka jak cytrynę (biorąc pod uwagę jej kontakty z nim w przeszłości - mówię tu o leku na problemy sercowe i o karierze telewizyjnej, którą on zapoczątkował), a teraz pianę toczy z tak błahego powodu. Mogła mieć pretensję, ale jej reakcja jest nieadekwatna do "przewinienia" ::)

Kolejna sprawa - wścibska Jola. Podziwiam Justynę za spokój, bo mnie już chyba szlag by trafił. Interwencja Jasia, nagabywanie o testy ciążowe, wciskanie Zenusia Norbertowi do opieki (w tym przeszła samą siebie - facet w pracy, ta podrzuca mu dziecko, a sama fiuuu do fryzjera, normalnie padłam jak to usłyszałam :laie_67:) Naprawdę nie zazdroszczę Justynie, a już normalnie współczuję Norbertowi. Aż się boję tylko, aby załamany chłopak z tego wszystkiego nie wyszedł z domu i więcej nie wrócił smilie_girl_305

No i nasza kochana redakcja: jak było do przewidzenia, parę komplementów, uwodzicielski (?) uśmiech i Iga , jak szara, niedoświadczona gąska wpada po uszy. Czyżby dobra koleżanka, a nawet chyba przyjaciółka Marty, nie wiedziała, że ten oto czarujący Piotr to skrzyżowanie lowelasa z farbowanym lisem? Czyżby nie wiedziała, że zdradził Martę, że zrobił dziecko innej, że miał romans z siostrą matki tegoż dziecka, że ją także skrzywdził? Czy do takiego można mieć zaufanie? ::) A nawet jak nie wiedziała, to przecież charakter Piotr ma wymalowany na twarzy, jak mało kto. Jeden rzut oka i wiadomo z kim ma się do czynienia smilie_girl_30
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 31, 2012, 21:25:14
El, ja może trochę nie na temat, ale muszę to napisać... Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego postu- chyba się trochę stęskniłam  smilie_girl_241 Cieszę się niezmiernie, że jesteś z nami.  smilie_girl_149 smilie_girl_299
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 31, 2012, 22:10:53
Bardzo mi miło, tym bardziej, że nie jestem ostatnio w formie smilie_girl_356
Na recenzję "Wina truskawkowego" zbieram się od paru dni i tego, co chce o nim napisać nie potrafię przelać na... klawiaturę. Jakoś zdania mi się nie kleją smilie_girl_349
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 31, 2012, 22:16:08
Ty nie w formie?? Kokieteria? ;)

A co do Barw... idealne określenie Kasi... Natalia jakoś zareagowała?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 31, 2012, 22:23:38
 smilie_girl_099

Trochę dało jej to do myślenia, ale wiadomo, niechby i przyszło tysiąc atletów i... każdy wałkiem do głowy jej tłoczył, że Ksawcio to facet z dość niemiłą przeszłością uczuciową, to i tak panna zrobi z delikwenta kryształ (przynajmniej w to będzie wierzyła) smilie_girl_253
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Zołza;) w Maj 31, 2012, 22:33:46
Spodziewałam się tego... Natala do najbardziej rozgarniętych nigdy nie należała ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 01, 2012, 08:25:32
Natalia - znowu muszę to napisać - trafia mnie autentyczny szlag gdy ją widzę. Że "oryginalna" Natalia do rozgarniętych nie należała - fakt. Jak widzę tą obecną, z nieodłączną "buzią w ciup" i wściekłym spojrzeniem spode łba - diabli mnie biorą. Aktorka totalnie niedobrana - mało tego - wzbudzająca skrajnie negatywne uczucia. Aktorka, a nie postać którą odtwarza.

Kaśka - no tak, wróciła królewna łaskawie do pracy i znowu zaczyna się rozstawianie wszystkich po kątach. Cholera już bierze na to wszystko - bo jak trwoga, to Tymon & Anita to "wielcy przyjaciele", "bez was sobie nie poradzę" i tak dalej. A tak to "zamknij się, nie będę z tobą o tym rozmawiać!" i "ustawiaj sobie grafik abyśmy się nie spotykali" - cóż, z tak profesjonalnym podejściem do pracy i pracowników, należałoby się dziwić, jakie przedziwne zrządzenie losu sprawiło, że ten klub w ogóle funkcjonuje i ma się dobrze...

Na miejscu Justyny to ostro powiedziałbym matce, że STANOWCZO nie życzę sobie wtrącania się w swoje życie - albo faktycznie wyjechał, szczególnie, że mało co ich tu trzyma. Bo jak tak dalej pójdzie - to niestety, ale to właśnie Jolka rozwali to małżeństwo.  :th_0girl_witch:

Cytuj
No i nasza kochana redakcja: jak było do przewidzenia, parę komplementów, uwodzicielski (?) uśmiech i Iga , jak szara, niedoświadczona gąska wpada po uszy. Czyżby dobra koleżanka, a nawet chyba przyjaciółka Marty, nie wiedziała, że ten oto czarujący Piotr to skrzyżowanie lowelasa z farbowanym lisem? Czyżby nie wiedziała, że zdradził Martę, że zrobił dziecko innej, że miał romans z siostrą matki tegoż dziecka, że ją także skrzywdził? Czy do takiego można mieć zaufanie? ::) A nawet jak nie wiedziała, to przecież charakter Piotr ma wymalowany na twarzy, jak mało kto. Jeden rzut oka i wiadomo z kim ma się do czynienia smilie_girl_30
A spójrz na Natalię - masz to samo. Pewnie serialowe kobiety tak mają - nie wierzą dopóki same się nie "sparzą". Przed owym "sparzeniem" mamy "Nie wierzę, że on to zrobił", "To nie mogła być jego wina", "On jest inny" - a już po - "Skrzywdził mnie!", "Zdradził mnie!" i tak dalej.
W ogóle sprawa tej całej redakcji to już mnie wkurza, czuję przesyt. Nieustający konflikt Piotrka.... sorrry - PIOTRA z Robertem, złośliwie uśmiechnięta..... jak jej tam, no.... ta dawna laska Roberta, ta czarnowłosa, Piotrek.... oops! - Piotr z krzywym uśmieszkiem i biedna nasza kochana Martunia zmagająca się z całym światem. Litoooości!!!!
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 01, 2012, 13:55:57
Kaśka, jak mnie ta dziewczyna irytuje.. Mam wrażenie, że ona uwielbia jak się wokół niej coś dzieje, nieważne czy źle czy dobrze, ważne żeby się wszyscy kręcili.
Ach, niech w końcu wszyscy ją brzydko mówiąc "oleją" niech zobaczy, że nie jest pępkiem świata.

A co do Natalii i aktorki, która ją gra, macie racje, jest tragiczna. Ma wiecznie jedną minę, cokolwiek by się nie działo. Nie wiecie, czemu tamtą Natalkę zabrali?

No i Hubcio oraz Pati. Od początku wiedziałam, że z tą dziewczyną jest coś nie tak. Ale jak widać oboje z Dawidem są siebie warci. Jestem ciekawa ile jeszcze czasu potrzebują żeby wskoczyć do łóżka, pewnie to kwestia kilku odcinków..
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mariatta w Czerwiec 02, 2012, 11:38:04
A co do Natalii i aktorki, która ją gra, macie racje, jest tragiczna. Ma wiecznie jedną minę, cokolwiek by się nie działo. Nie wiecie, czemu tamtą Natalkę zabrali?

Też jestem ciekawa. Co do nowej Natalii z poczatku myśłałam, że to kwestia przyzwyczajenia się do nowej aktorki.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 06, 2012, 08:07:52
No dobra, nikt się nie wychyla...
Natalia - irytująca do cna - "jestem już dojrzalsza", "on się zmienia", "obserwuję go uważnie"... jeśli miarą dojrzałości jest dla niej ilość - że tak powiem - "zaliczonych chłopów" - to faktycznie. Nie no litości, tak w ogóle - skąd oni wzięli tą aktorkę?!

Adam wraca do gry - po co? Po kiego grzyba? Wcześniej niby to daje Sarze wolną rękę i znika jak kamfora - a teraz wraca i sobie rości pretensje? O co tu chodzi? Wiem, bo teraz zrobi się niezły "czworokącik" - Sara+Bob+Bartek+Adam.

Ech no nie wiem co więcej pisać, dla mnie ten serial się skończył, to już nie to co kiedyś...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 06, 2012, 08:09:36
Mam nadzieję, że Bogdan się jednak nie powiesi... Wzruszające były sceny, gdy się żegnał z córkami. A jego głupia żona oczywiście nic nie zauważa :(
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 06, 2012, 11:18:34
Adam wraca do gry - po co? Po kiego grzyba? Wcześniej niby to daje Sarze wolną rękę i znika jak kamfora - a teraz wraca i sobie rości pretensje? O co tu chodzi? Wiem, bo teraz zrobi się niezły "czworokącik" - Sara+Bob+Bartek+Adam.
+ Jaś. ;D

Dla mnie to odgrzewane kotlety z tym Adamem.

Maleńka Ciebie też tak irytuje ta jego żona? Jej, ja nie mogę jej ścierpieć po postu! Wiecznie tylko dziewczynki to, dziewczynki tamto, ah Bogdan nie mów mi o swoich problemach, masakra, jak można być takim ślepym..
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 06, 2012, 11:37:30
Nie oglądam serialu regularnie, ale tak!
Kobieta jest dziwna, żeby nie rozpoznać po zachowaniu męża, że coś złego się z nim dzieje. Przecież on jest kłębkiem nerwów, a ta nic...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 06, 2012, 12:30:19
Nie oglądam serialu regularnie, ale tak!
Kobieta jest dziwna, żeby nie rozpoznać po zachowaniu męża, że coś złego się z nim dzieje. Przecież on jest kłębkiem nerwów, a ta nic...
No jak nic - studiuje psycho-coś-tam :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Czerwiec 06, 2012, 12:33:38
No właśnie, jeszcze studiów się zachciało, bo wszystko inne jest ważniejsze.

Czy to był ostatni odcinek przed wakacjami?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 06, 2012, 12:49:16
nie no, dzisiaj i w czwartek też jeszcze jest ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Czerwiec 06, 2012, 13:44:50
Kurcze, wzruszający był ten odcinek. Dawno takiego nie było, jeżeli w ogóle taki był. Mam nadzieje że wszystko dobrze się skończy, bo Bogdan to fajna postać. A Gośka to naprawdę, zaślepiona tylko wymyślonymi problemami córek, ehh... No ale fajnie, że Paweł wraca;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 06, 2012, 15:14:00
Też się bardzo cieszę, szkoda że tak mało jest wątku Julia i Paweł w tym serialu, bo był bardzo ciekawy. Tak samo jak lubiłam Iwonkę z Aleksem, a teraz ich w ogóle nie ma, jakby wcale nie mieszkali z Pyrkami.

Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mariatta w Czerwiec 06, 2012, 19:26:01
Niestety, myślę, że Bogdana jednak zabraknie w serialu. Podobnie jak Wy nie rozumiem jak żona mogła nie zauważyć zmiany w jego zachowaniu. Tylko czy nie za dużo tego w tak krótkim czasie? Najpierw Danuta, teraz Bogdan. Ogólnie smutny był ten wczorajszy odcinek.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 06, 2012, 19:49:37
Nie zabraknie smilie_girl_356

Spoiler
W ostatniej chwili uratuje go Jerzy

No właśnie, jeszcze studiów się zachciało, bo wszystko inne jest ważniejsze.
Na studiowanie nigdy nie jest za późno. Są nawet Uniwersytety Trzeciego Wieku. Jeśli ktoś chce się realizować, spełniać marzenia to wiek nie ma tu znaczenia. Tak jak w miłości.
I Małgorzata nie jest tak do końca winna swojej ignorancji wobec kłopotów Bogdana, bo facet wszystko przed nią ukrywał. Zawsze powtarzał, że da sobie z nimi radę, że jest już wszystko w porządku, nawet kasę na sukienki i książki dawał, ani słowa nie wspominając o piętrzących się trudnościach. Dopiero jak miał nóż na gardle postanowił z nią porozmawiać. Małgorzata zlekceważyła tę rozmowę w obliczu problemów z córką. Po wcześniejszych zapewnieniach męża nawet do głowy jej nie przyszło, że sytuacja materialna jest tragiczna.
Wątek świetnie pokazuje, co znaczy szczerość w związku, co znaczy dzielenie się zmartwieniami, kłopotami. We dwoje łatwiej wszystko znieść i łatwiej zaplanować co dalej.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Czerwiec 08, 2012, 07:59:23
No właśnie, jeszcze studiów się zachciało, bo wszystko inne jest ważniejsze.
Na studiowanie nigdy nie jest za późno. Są nawet Uniwersytety Trzeciego Wieku. Jeśli ktoś chce się realizować, spełniać marzenia to wiek nie ma tu znaczenia.
No.... tutaj akurat porównanie nie jest zbyt ścisłe. Nie można stawiać koło siebie UTW i normalnych studiów zaocznych. UTW to raczej bezstresowe rozwijanie swoich zainteresowań - bez skryptów, stresujących zaliczeń, kolokwiów, denerwujących profesorków z rozbujanym ego, do tego dochodzi cała masa spotkań, balów, wyjazdów.... orientuję się, bo moja mama od dwóch lat uczęszcza na UTW. Więc to nie ma co porównywać. Baba porwała się "z motyką na słońce" po prostu.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 08, 2012, 10:51:44
Ok, może to nie to samo, ale nie rozumiem stwierdzenia, że się porwała z motyką na słońce.Zaangażowała się w naukę bardziej niż nie jeden młodszy student, uczciwie uczyła się do każdego egzaminu, dawała sobie radę. Tego nie można jej odmówić. Dzieci odchowała, wg sygnałów wysyłających przez męża w domu było wszystko w porządku, sama nie pracowała, to dlaczego nie mogła się zająć tym, co ją pociągało? Zamiast spędzać czas na kawkach i ploteczkach z koleżankami, zamiast przesiadywać przed telewizorem, zamiast nachalnie ładować się do cudzego życia (jak na przykład Jola) kobieta po prostu spełniała swoje marzenia, których wcześniej nie mogła realizować.
Specem od psychologii nie może się nazwać, bo studia dopiero zaczęła. Wróżką nie jest i nie może przewidzieć, co tam w głowach innych siedzi, tym bardziej, że ci "inni" (czytaj mąż) zapewniali, że jest ok.

Bardzo dobre pytanie wczoraj zadała Bogdanowi: i ty chciałeś mnie z tym wszystkim zostawić SAMĄ?
Pisałam wcześniej - problemy należy rozwiązywać we dwoje.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2012, 19:20:01
Nowy sezon czas zacząć. Specjalnie dla Mintka, żeby się nie nudził i mógł ponabijać z postaci <haha>
 Streszczonka, bowiem sama nie mam jak oglądać teraz na bieżąco <jezyk>

odc. 773...czyli jutrzejszy

W przeddzień wyjazdu do Włoch dochodzi do ostrej kłótni między Justyną i Norbertem.   Ich małżeństwo wisi na włosku. Marek zaprasza Marię na romantyczny wieczór do swojego mieszkania. Kobieta przyjmuje zaproszenie, ale widać, że ma coraz więcej wątpliwości dotyczących ich związku. Po kolacji pyta Marka wprost, dlaczego chce z nią być. Alina i Waldemar postanawiają dać sobie jeszcze jedną szansę i po sprzedaniu przez Alinę domu zacząć nowe życie w nowym mieszkaniu.

Rozwalanie udanych małżeństwa to ulubiona robota scenarzystów wszelakiej maści. Słowem - jesteś z kimś 30 lat = jesteś z innej planety, musisz być <jezyk>

odc. 774

Maria spędza noc poza domem.  Struzikowie zaczynają domyślać się, że córka kogoś ma. Tymczasem Maria odkrywa, że Marek chce wyjechać na Wielkanoc za granicę. Jest rozczarowana, bo miała nadzieję, że w święta przedstawi mężczyznę rodzinie. Zenek słyszy fragment telefonicznej rozmowy Adama z kobietą o imieniu Susan. Zaczyna podejrzewać, że chłopak znów okłamuje bliskich. Na rynku ukazuje się pierwszy numer "Podróżnika". Nie wsparty żadną promocją magazyn, ma jednak marne szanse na przetrwanie. Majewski informuje Martę, że wydawnictwo ma plan wprowadzenia na rynek tabloidu, który będzie zarabiał na ambitniejsze tytuły w tym m. in. na pismo Roberta, a ona miałaby zostać jego wydawcą. Walawska buntuje się przeciwko tym planom. Piotr zaczyna ją szantażować i informuje, że jeśli nadal będzie robić problemy, może stracić pracę.

W końcu wiem, jak się rodzice Marii a teściowie Romana nazywają, o zaiste :D

odc. 775

Marlena rozpoczyna próbny dzień pracy w kawiarni Basi i Róży.  Niechcący oblewa Zenka koktajlem. Załamana dziewczyna jest pewna że pracy nie dostanie. Jednak wkrótce - wraz z przyjściem Bartka - uśmiecha się do niej szczęście. W związku z problemami finansowymi rodziny, Małgorzata postanawia zrezygnować ze studiów. Bogdan, dowiedziawszy się o tym, idzie do Marczaka i informuje go, że zdecydował się przyjąć jego ofertę pracy. Hubert i Patrycja wciąż się kłócą. Dziewczyna wypomina mu spotkania z Klarą, a chłopak jej bliską relację z Dawidem. Gorąca scena zazdrości zamienia się w wybuch namiętności.

Aż chce się zaśpiewać w ślad za królową popu - Who's that girl? I tak ma szczęście, że skończyła jako Marlena a nie inna Kunegunda <ok>

odc. 776

Sabina ostatecznie zrywa znajomość z Mietkiem, martwi się jednak, że jest już za późno i że na zawsze zraziła do siebie Bogumiła.   Nieoczekiwanie mężczyzna odwiedza Sabinę, wyznaje jej miłość i prosi ją o rękę. Anna odkrywa, że Malwina jest w ciąży. Ma do córki żal, że o niczym jej nie powiedziała. Marczakowie martwią się, że leki, jakie bierze Malwina, mogą być szkodliwe dla dziecka, zaś ich odstawienie rodzi niebezpieczeństwo nawrotu ostrej fazy choroby. Po koncercie, Hubert, Patrycja i Dawid zostają zatrzymani przez policję za posiadanie narkotyków.

Ładnie Hubert wychodzi przy Patrycji na ludzi - pogratulować <piwo> Sabina znalazła swój rozum, o zaiste :-)

odc. 777

W brukowcu ukazuje się artykuł o zatrzymaniu Huberta w związku z aferą narkotykową.  Informacja szybko dociera na Zaciszną. Przerażona Maria nie może dodzwonić się do syna, martwi się, że chłopak spędził noc w areszcie. Tymczasem Blanka spędza bezsenną noc w oczekiwaniu na powrót Dawida. Nieoczekiwanie do jej drzwi dzwonią policjanci z nakazem przeszukania mieszkania. Po nieudanej próbie naprawienia relacji z Sarą, Adam zaczyna planować wyjazd za granicę. Sara z kolei chce wyjechać na Jamajkę. Nieświadoma tego faktu Basia ma nadzieję, że Sara i Adam pogodzą się i będą razem.

Adam i Sara....razem...cóż "Jedyną matką masz jaką masz jest nadzieja, głupią matkę masz" jak głosi inny klasyk muzyczny ;P a szkoda

odc. 778

Afera narkotykowa z udziałem Huberta nadal okupuje pierwsze strony gazet.  Rick wzywa Pyrkę i Patrycję na dywanik. Jest wściekły, wytyka dziewczynie brak profesjonalizmu. Po spotkaniu oznajmia Hubertowi, że postanowił zmienić mu menedżera. Marta zastanawia się, jaką decyzję podjąć w sprawie brukowca, którego miałaby zostać wydawcą. Ostatecznie, w tracie spotkania z zarządem, postanawia wstrzymać się od głosu, przez co projekt przechodzi. Walawska szybko zaczyna żałować swojej decyzji. Jerzy i Anna szykują się na spotkanie z Malwiną i Przemkiem. Zamierzają wytknąć młodym lekkomyślność i nieodpowiedzialność. Dopiero Halina uświadamia Marczakom, że najważniejsze jest teraz, by dziewczyna poczuła, że ma w nich wsparcie.

Po pierwszym zdaniu -  bez komentarza. Kim jest Rick?

odc. 779

Dawid sprawia wrażenie, jakby kompletnie nie przejął się aferą narkotykową i zatrzymaniem przez policję. Blanka jest wściekła na chłopaka, ma już dosyć jego egoizmu i nieodpowiedzialności. Żąda, aby natychmiast się wyprowadził. Waleria zwierza się Stefanowi, że doskwiera jej samotność, zazdrości mu związku z Oksaną. Wkrótce kobietę zaczyna adorować Jaworski. Tymczasem Oksana i Saszka wracają z Ukrainy. Górkowa jest niemile zaskoczona obecnością Walerii w domu, jest wyraźnie zazdrosna o Stefana. Dawid przeprasza Huberta za wplątanie go w aferę z narkotykami. Pyrka traktuje chłopaka chłodno i prosi, żeby zerwał swoje kontakty z Patrycją.

Nadal brak komentarza. Głupotę ciężko komentować <jezyk>
Ogólnie nudy.

odc. 780

Maria zaczyna podejrzewać, że to Patrycja wciągnęła Huberta w narkotyki.   Wkrótce chłopak informuje matkę, że nie spędzi świąt z rodziną, bo wyjeżdża z Patrycją na Majorkę. Maria mówi Hubertowi wprost, iż uważa, że dziewczyna ma na niego zły wpływ i odciąga go od rodziny. Oksana zaczyna podejrzewać, że Waleria próbuje odbić jej Stefana. Urządza mężowi scenę zazdrości, a potem załamana zwierza się Ludmile. Sławek prosi Kasię, by została jego osobistą trenerką, wyraźnie próbuje się do niej zbliżyć. Dziewczyna jednak odmawia. Anita przekonuje przyjaciółkę, że nie powinna bronić się przed uczuciem. Kasia zgadza się trenować Sławka, a pierwszy trening kończy się ich namiętnym pocałunkiem.

Sabina niech pomoże Hubertowi poszukać swojego rozumu a Kaśka...było wiadomo, że ze swoim prawnikiem skończy :P

odc. 781



Marek przychodzi do Pyrków na śniadanie wielkanocne.   Pierwszemu spotkaniu z rodziną Marii towarzyszy niezręczna atmosfera. Dzieci porównują obecnego partnera matki do Borysa. Adam zabiera Sarę na wycieczkę za miasto i proponuje, by za granicą razem ułożyli sobie życie. Michał żali się Kostkowi, że mimo jego starań, Dorota wciąż żąda rozwodu. Kobieta zwierza się Ludmile, że nie kocha męża. Ludmiła ma w domu nieszczęśliwy wypadek. Okazuje się, że niegroźnie wyglądający uraz ma poważne konsekwencje.
 
 


Dorota się odkochała. Nawet nie wiedziałam, że tak można <jezyk> Wygląda na to, że jednak Maria będzie żyła bez Borysa. Tylko nie wiadomo, czy Borys bez Marii też :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 04, 2012, 20:16:56
Właśnie oglądam :D
Serial leci o takiej porze, że prawie zawsze mam czas ;) Z tego co wiem teraz będzie też w piątki ;)
Serial jak serial. Oglądam, bo moi rodzice oglądają. :D Czasem zdarzy się coś ciekawego, ale żebym jakoś specjalnie za nim szalała to nie :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 04, 2012, 20:19:25
O ludziska kochane, kogo to widzą moje oczęta utęsknione! <skacze> <skacze> <skacze>
Jedyną na świecie, nietuzinkową, niepowtarzalną Jean <calusek>

Cytuj
odc. 773...czyli jutrzejszy

W przeddzień wyjazdu do Włoch dochodzi do ostrej kłótni między Justyną i Norbertem.   Ich małżeństwo wisi na włosku. Marek zaprasza Marię na romantyczny wieczór do swojego mieszkania. Kobieta przyjmuje zaproszenie, ale widać, że ma coraz więcej wątpliwości dotyczących ich związku. Po kolacji pyta Marka wprost, dlaczego chce z nią być. Alina i Waldemar postanawiają dać sobie jeszcze jedną szansę i po sprzedaniu przez Alinę domu zacząć nowe życie w nowym mieszkaniu.

Rozwalanie udanych małżeństwa to ulubiona robota scenarzystów wszelakiej maści. Słowem - jesteś z kimś 30 lat = jesteś z innej planety, musisz być

Kłopoty owszem, mogą być, a nawet muszą, bo związki młodych, dopiero docierających się ludzi często problemy mają. Ale na tym stop. Niech pokażą nam coś nowego. Właśnie nie rozpad (wyjście stare, oklepane, nudne) a coś nowego - dwoje ludzi pokonujących trudności i jeszcze bardziej cementujący to, co między nimi jest <jezyk>
Będziemy mieli wtedy to, czego żądają widzowie: coś się dzieje, a jednocześnie serial spełnia właściwą misję <szczerzy_sie>

Justyna i Norbert to moja ulubiona "barwna" para. Niech no spróbują mi ją rozłączyć, to...   <wsciekly>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 04, 2012, 20:46:34
O ludziska kochane, kogo to widzą moje oczęta utęsknione! <skacze> <skacze> <skacze>
Jedyną na świecie, nietuzinkową, niepowtarzalną Jean <calusek>

Tez Cię kocham, też tęskniłam i też się cieszę, że widzę <calusek>
 Strasznie fajnie!

I również pozabijam jak mi rozwalą jedne normalne małżeństwo w tym serialu. Wcześniej patrzyłam jeszcze na Jeleniów - schrzanili. I to pewnie też rozwalą :(
Mam nadzieję, że ktoś oglądał wczoraj czy dziś i podzieli się jeszcze wrażeniami :-)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 04, 2012, 20:54:09
Wczoraj nie oglądałam (US Open miał pierwszeństwo <jezyk>), a dziś jednym okiem (w przerwach między gemami <szczerzy_sie>)

Nic ciekawego nie było. Dopiero sygnalizują powakacyjne wątki, czyli to, co dałaś w streszczeniach.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 05, 2012, 08:52:24
Na razie najbardziej interesującym wątkiem są problemy Justyny i Norberta. Plus matka Justyny i jej pomysły (szukanie żył wodnych) czy niezbyt mądre rady czy komentarze.
No chyba, żeby jeszcze trójkąt: Bob-Sara-Adam ??? Będą się tak schodzić i rozchodzić ;D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 05, 2012, 21:52:35
Brawo młodzi! <brawo>
Jakże ja się ucieszyłam tą sceną przed domem Joli <skacze>
Norbert poszedł po rozum do głowy, a Justyna nie fochała się wcale. No i to "kocham cię" Norberta było cudne, zwłaszcza w kontekście wcześniejszej kłótni. I chłopak u teściów zachowywał się jak należy. Brawo! Na razie jest dobrze i oby tak już pozostało.
Chociaż jak nam wysyłają parę do Włoch, to pewnie długo ich nie zobaczymy. Szkoda <papa>

Druga fajna scena to kolacja u Marka, na którą w końcu Maria wybrała się (dzięki Iwonce chyba, tu się dziewczyna popisała, fajne oparcie dla matki). Sympatycznie to wyglądało. Maria ładnie wyglądała, a Marek niby nic nadzwyczajnego z wyglądu, ale facet wydaje się mieć klasę. Ładnie powiedział kobiecie, dlaczego mu się podoba. Nie jakiś tam banał <brawo>

Waldemar i Alicja - ta para zawsze mnie irytowała i chyba nadal będzie.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 06, 2012, 14:04:48
Faktycznie, bardzo fajne sceny z Norbertem i Justyną. Norbert nie powinien się martwić i poddawać, bo już niejedni nie mieli mieć dzieci a potem nagle - niespodzianka. W życiu tak bywa, bo nie wiem czy w serialach.

 Ten Marek od Maryi też fajny facet. Fajnie ze sobą gadają, kiedy on jej wchodzi w słowo...
"Mam swoje lata"
"28"
Ciekawe dokąd poszli... <rumieniec>

Dzisiaj będzie fajny odcinek. To znaczy dla mnie będzie jutro - jak już.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 06, 2012, 14:11:54
Ten Marek od Maryi też fajny facet. Fajnie ze sobą gadają, kiedy on jej wchodzi w słowo...
"Mam swoje lata"
"28"
Ciekawe dokąd poszli... <rumieniec>
No jak dokąd poszli? Oglądać kolekcje znaczków i słuchać płyt przy herbatce  <na_poduszce> Też niedomyślna jesteś :D
Ale scena fajna, może z powrotem się przekonam do "BarSzczu"?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 06, 2012, 20:31:45
Związek Marii i Marka to jak dla mnie najciekawszy wątek od dawna.
Lubię Marię, wiele przeszła. Należy jej się ;)
I robi się coraz poważniej. ;) Widać, że ją kocha. Oj, bardzo. :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 07, 2012, 09:23:23
Związek Marii i Marka to jak dla mnie najciekawszy wątek od dawna.
Lubię Marię, wiele przeszła. Należy jej się ;)
I robi się coraz poważniej. ;) Widać, że ją kocha. Oj, bardzo. :)
No. Szczególnie, że dla niej zrezygnował z tej tam wycieczki na nurkowanie czy coś. Niech Maryśka nie kombinuje tylko łapie się za niego. Zastanawiające tylko jak dla mnie było jego zdanie "Nie obchodzę Wielkanocy". Oby się nie okazało, że to jakiś Jehowy czy inny sekciarz...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 07, 2012, 12:07:40
Zastanawiające tylko jak dla mnie było jego zdanie "Nie obchodzę Wielkanocy". Oby się nie okazało, że to jakiś Jehowy czy inny sekciarz...
Nie wydaje mi się. Wielu ludzi nie obchodzi świąt :P To nie znaczy, że są w sekcie :P Mam nadzieję przynajmniej, bo wtedy byłyby między nimi jakieś komplikacje, a to by nie było wskazane. :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 07, 2012, 12:34:43
A ja się obawom Mintka nie dziwię. W tym musi coś być. Nie każdy musi obchodzić świąt w wymiarze sakralnym, ale zdecydowana większość jednak chodzi ze święconką, maluje pisanki, jeździ do rodziny, polewa się wodą, podtrzymuje tradycje. "Nie obchodzę Wielkanocy" brzmi tak jak ostentacyjny  protest lub spełnianie czyjegoś nakazu, zwłaszcza jeśli pada z ust dojrzałego mężczyzny. No nic, poczekamy, nie chciałabym, żeby się okazało, że jest w jakiejś podejrzanej organizacji. Maria raczej nie da sobie z tym rady...
A może tak sobie powiedział i nic to nie znaczy - w końcu to nasi kochani scenarzyści;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 07, 2012, 12:35:08
Zastanawiające tylko jak dla mnie było jego zdanie "Nie obchodzę Wielkanocy". Oby się nie okazało, że to jakiś Jehowy czy inny sekciarz...
Nie wydaje mi się. Wielu ludzi nie obchodzi świąt :P To nie znaczy, że są w sekcie :P Mam nadzieję przynajmniej, bo wtedy byłyby między nimi jakieś komplikacje, a to by nie było wskazane. :P
No wiesz... Obym był złym prorokiem. Bo mocno demonstracyjnie to zabrzmiało jak dla mnie. Choć może też być tak, że facet nie ma rodziny lub nie utrzymuje z nią kontaktów - a samemu mu się nie chce tych tam jaj malować itp.
W końcu komu jak komu - ale Maryśce się porządny dojrzały facet należy - i nie chciałbym aby i ten związek nam scenarzyści spaprali jak wszystko inne w tym serialu - niech zostawią choć trochę tego tytułowego "szczęścia co to różne barwy ma".
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 07, 2012, 13:30:53
Ja bym bardziej brała to, że jest samotny i nie ma z kim obchodzić. Bo jak go Maria zaprosiła to nie miał nic przeciwko. ;)
Lepiej, żeby ten facet nic nie wywinął, bo Maria załamałaby się na całego. Najpierw śmierć męża, później ten cały Borys. Niech teraz wszystko będzie dobrze. :) Przecież to 'Barwy szczęścia' :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 07, 2012, 13:34:33
Ja bym bardziej brała to, że jest samotny i nie ma z kim obchodzić. Bo jak go Maria zaprosiła to nie miał nic przeciwko. ;)
Całkiem możliwe, że tak jest. Oby :)

Cytuj
Niech teraz wszystko będzie dobrze. :) Przecież to 'Barwy szczęścia' :P
Najwyższy czas. Bo jak na razie to już chyba więcej szczęścia jest w rzeczach typu "Trudne sprawy" niż w "BarSzczu"......
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 07, 2012, 14:08:41
Już wiem. Pod słowami "nie obchodzę Wielkanocy" nie kryje się nic złego. Najprawdopodobniej nie obchodził ich z samotności. Kiedy tylko Maria go zaprosiła natychmiast odwołał wyjazd na nurkowanie i nie zdziwiłabym się, gdyby zaczął teraz Wielkanoc obchodzić. Cała rozmowa wyszła naturalnie.
A z cyklu było a nie wróci. Co ja się o zastanawiałam, po kiego Adam przyszedł do Blanki i pytał o Izę a przecież byli parą oboje, bardzo fajną, ale scenarzyści postanowili inaczej <slucha>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 11, 2012, 09:01:40
Cóż, nikt nie ogląda na bieżąco to może chociaż o streszczeniach porozmawiać ktoś zechce...

odc. 782

Po wypadku Ludmiła gorzej widzi.  Okulista stwierdza odwarstwienie siatkówki, co może grozić nawet utratą wzroku. Jeleniowie są załamani. Kasia nie potrafi zaufać Sławkowi, boi się kolejnego nieudanego związku. Marlena sądzi, że to jej obecność krępuje zakochanych. Konstancja proponuje Jankowi pracę - mężczyzna miałby przygotować Eleonorę na wystawę psów. Niestety Kozłowski musiałby dopuścić się drobnego oszustwa.

odc. 783

Adam wyjeżdża na stałe do Nowej Zelandii.  Basia jest załamana, że znów traci syna. Ma za złe Sarze, że nie starała się zatrzymać chłopaka. Między Hubertem i Patrycją, od powrotu z urlopu, co i rusz wybuchają kłótnie. Chłopak żali się Klarze na dziewczynę. Śliwińskiej coraz trudniej jest udawać, że darzy Huberta tylko przyjaźnią... Anna i Halina martwią się, że po odstawieniu leków, u Malwiny nasilą się objawy choroby dwubiegunowej. Dziewczyna ma dosyć nadopiekuńczości rodziny i tego, że na każdym kroku starają się ją kontrolować.

odc. 784

Ludmiła ukrywa przed Kostkiem, że leczenie nie przynosi oczekiwanych rezultatów i że jej drugie oko również jest zagrożone.  W tajemnicy przed mężem planuje wyjazd do specjalisty do Lwowa... Tomek wraca z rocznego pobytu w Stanach. Proponuje Magdzie, aby wspólnie wynajęli mieszkanie. Wkrótce wizytę składa im Rysiek. Informuje Magdę, że zmarła babcia Gniewosza. Ku niezadowoleniu Tomka dziewczyna postanawia wywiązać się z danej staruszce obietnicy i zająć się chłopcem. Maria martwi się, że po nieudanym rodzinnym spotkaniu, Marek nie będzie chciał kontynuować ich znajomości. Na szczęście okazuje się, że mężczyzny nie zraziły pierwsze trudności. Jednak gdy Maria proponuje Markowi wspólny weekend, na jaw wychodzi, że ma on już inne plany. Pyrka jest rozczarowana.

odc. 785

Sara czuje, że Basia obwinia ją o wyjazd Adama.   Postanawia wyprowadzić się z domu Grzelakowej. Tymczasem Zenek próbuje wpłynąć na Basię, by zmieniła swoje postępowanie. Marta jest zaskoczona, gdy dowiaduje się, że naczelną nowego tabloidu została Iga. Stawia przyjaciółce ultimatum, że jeśli przez dodatkowe obowiązki zaniedba "Kobietę" - odbierze jej pismo. Iga żali się Piotrowi na sposób w jaki potraktowała ją Marta. Walawski przytula kobietę - widać, że tych dwoje łączy coś więcej niż relacje zawodowe. Scenę obserwuje z oddali Marta. Klara dowiaduje się od Ilony, że jej fundacja ma problem z zebraniem funduszy na wydanie książki Danuty. Prosi Huberta, by zgodził się wziąć udział w koncercie charytatywnym, z którego dochód miałby być przeznaczony na ten cel... Patrycja robi się coraz bardziej zazdrosna o Klarę. W końcu składa dziewczynie wizytę i żąda, by zostawiła Huberta w spokoju.

odc. 786

Magda wbrew Tomkowi chce zająć się Gniewoszem.  Dla chłopca jest gotowa poświęcić swój związek. Gdy okazuje się, że Gniewoszem zaopiekuje się Stefania, ciotka z Anglii, nie kryje rozczarowania. Zabiegi laseroterapii nie przynoszą spodziewanych efektów. Ludmiła jest zdecydowana na wyjazd do Lwowa. Kostkowi mówi, że jedzie do znanego specjalisty, który wyleczył wujka Oksany. Jeleń odkrywa jednak kłamstwo żony. Wypytuje się Michała, jak powinien się zachować w tej sytuacji. Marlena szuka dla siebie nowego mieszkania. Poznaje nowego lokatora osiedla "Pod Sosnami" Daniela.

No i Adaś znowu w drodze...po kiego grzyba w ogóle wracał i mieszał <zniecierpliwiony>
Skoro znalazła się ciotka młodego gniewnego to z czym Magda ma problem?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 11, 2012, 09:50:23

Magda wbrew Tomkowi chce zająć się Gniewoszem.  Dla chłopca jest gotowa poświęcić swój związek. Gdy okazuje się, że Gniewoszem zaopiekuje się Stefania, ciotka z Anglii, nie kryje rozczarowania.
(...)
Skoro znalazła się ciotka młodego gniewnego to z czym Magda ma problem?
Jak z czym? Kiedyś pisałem - baba z gatunku tych co chcieliby walczyć z całym złem tego świata, ale od siebie to nic nie wnosi. Jest ona, jest ten jej chłop, wziąć ślub, postarać się o dziecko - WŁASNE, a nie jakiegoś młodego bandytę z tyłka wziętego - i już. Tu przypomina mi się - o ironio! - Kasia Solska-Zawada z komedii "Kogel-Mogel" - jak jej mąż czynił wyrzuty, że owszem, uwielbia dzieci, ale tylko cudze :)

I jeszcze raz wnioskuję o zmianę tytułu serialu na "Zaułki rozpaczy" czy "Oblicza tragedii". Obecny jest mocno nie pasujący do treści - to tak jakby bajkę dla dzieci o misiach nazwać "Analne doświadczenia młodych dziewic"  <skacze> <skacze>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 11, 2012, 12:02:46
Adaś wyjechał, bo kręcą drugi sezon Galerii, w której gra główną rolę. <haha>

Ciekawa jestem spotkania Marka z rodziną Marii. Czyżby dzieci miały coś przeciwko szczęściu matki?
Mam nadzieję, że scenarzyści nie popsują tej relacji.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 11, 2012, 12:29:44
Ciekawa jestem spotkania Marka z rodziną Marii. Czyżby dzieci miały coś przeciwko szczęściu matki?
Mam nadzieję, że scenarzyści nie popsują tej relacji.
Chcesz się założyć....?  <smiech> <smiech> <smiech>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 11, 2012, 13:59:57
Ciekawa jestem spotkania Marka z rodziną Marii. Czyżby dzieci miały coś przeciwko szczęściu matki?
Mam nadzieję, że scenarzyści nie popsują tej relacji.
Chcesz się założyć....?  <smiech> <smiech> <smiech>
Nie. <haha>
Liczę jednak na scenarzystów.
Ja chce w końcu barwy szczęścia, a nie barwy rozpaczy.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 11, 2012, 15:43:07

Magda wbrew Tomkowi chce zająć się Gniewoszem.  Dla chłopca jest gotowa poświęcić swój związek. Gdy okazuje się, że Gniewoszem zaopiekuje się Stefania, ciotka z Anglii, nie kryje rozczarowania.
(...)
Skoro znalazła się ciotka młodego gniewnego to z czym Magda ma problem?
Jak z czym? Kiedyś pisałem - baba z gatunku tych co chcieliby walczyć z całym złem tego świata, ale od siebie to nic nie wnosi. Jest ona, jest ten jej chłop, wziąć ślub, postarać się o dziecko - WŁASNE, a nie jakiegoś młodego bandytę z tyłka wziętego - i już. 

Może problem w tym, że Magda obiecała babci młodego gniewnego na łożu śmierci, że się nim zaopiekuje a babcia nie powiedziała o ciotce, bo albo o jej istnieniu nie wiedziała albo uznała, że się tamta nim nie zajmie. Aczkolwiek nie pamiętam, czy to babcia młodego gniewnego poprosiła o opiekę czy Magda wyszła przed szereg i się sama zaoferowała (co ma w zwyczaju nader często). Myślę, że za dużo kombinuje, bo inaczej Tomek by ją wspomagał. Dalej...można się zajmować cudzymi dziećmi i można mieć swoje jednocześnie...Ona natomiast chce się zajmować małolatem pomimo wszystko, za wszelką cenę - jest gotowa nawet poświęcić swój związek ::) Tylko po co?
W tym miejscu można się zastanowić czy aby nie kryje się pod tym coś więcej jak relacja : opiekunka - podopieczny.
A już w momencie kiedy pojawia się rodzina, gotowa zapewnić nawet lepsze warunki życia to nie wiem, dlaczego pojawia się rozczarowanie. Może się zająć swoim życiem a młodego gniewnego zawsze może odwiedzać. Zresztą to nie malutkie dziecko, za chwilę będzie i tak dorosły...

A co tam - teraz czekam w jakie bagno jeszcze Patti blond piękność zanurzy Huberta ::)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Wrzesień 11, 2012, 16:17:19
Nigdy nie lubiłam tej Patrycji. Sztuczna jest. W ogóle nie pasuje do Huberta.
Wolałam Klarę. Miła, sympatyczna, ładna. A dla tej blond panienki liczy się tylko kasa i sława Huberta.. ::)
Jeszcze ten Dawid(?), jakiś rozpieszczony dzieciak :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 12, 2012, 06:42:49
Dalej...można się zajmować cudzymi dziećmi i można mieć swoje jednocześnie...Ona natomiast chce się zajmować małolatem pomimo wszystko, za wszelką cenę - jest gotowa nawet poświęcić swój związek ::) Tylko po co?
Ot właśnie. Taki problem, ze odbywa się to kosztem wszystkiego innego. Że ona będzie zdolna zranić najbliższych, zranić rodzinę - tylko po to aby dogodzić Gniewomirowi. A druga rzecz, że Magda ma słaby charakter a Gniewomir to widzi i wykorzystuje - i jak znam rzeczywistość serialową to wykorzystywał będzie. Ech dla mnie to w ogóle jakieś chore jest. Można a nawet trzeba wziąć dziecko na wychowanie i utrzymanie gdy takie okoliczności zajdą - ale na pewno nie w taki układ jak Magda z Gniewomirem - bo do normalności tu daleko. 

Cytuj
A co tam - teraz czekam w jakie bagno jeszcze Patti blond piękność zanurzy Huberta ::)
No wczoraj było to widać aż nadto :) Tyle z tego pożytku, że Blanka może jak raz przejrzy do końca na oczy i zakończy ten romans z niedojrzałym gówniarzem. A Hubert..... cóż, chłopak wybitnie do szołbiznesa nie pasuje. Poczciwy, uczciwy, empatyczny - jakkolwiek w normalnym świecie takie cechy są pożądane to w szołbiznesie tacy ludzie nie mają racji bytu. No i niestety to wyłazi - stawiany "na baczność" przez Ricka i Patrycję powoli zaczyna rozumieć, że dla takich muzykantów jak on, to nie polega na graniu ulubionej muzyki z najlepszymi kumplami - tylko na robieniu za "gumową lalę" i zarabianiu kasy dla wytwórni.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2012, 10:25:36
Streszczenia kolejne:

odc. 787

Halina postanawia przeprowadzić się na jakiś czas na Mazury, by pomóc Malwinie i Przemkowi.   Marczakowie uważają, że to zły pomysł. Nadal niepokoją się o córkę i uważają, że na czas ciąży powinna wrócić do Zakrzewia. Dopiero dzięki rozmowie z Bogdanem, Jerzy uświadamia sobie, że swoją nadopiekuńczością być może wyrządzają Malwinie krzywdę. Patrycja ma za złe Hubertowi, że za jej plecami obiecał wziąć udział w koncercie charytatywnym na rzecz fundacji Ilony. Kolejny raz urządza chłopakowi scenę zazdrości o Klarę. Tymczasem Śliwińska nagle wycofuje się z planów organizacji koncertu. Gdy Hubert próbuje poznać przyczynę tej decyzji, dowiaduje się o wizycie Patrycji u Klary. Jest wściekły. Sara coraz bardziej tęskni za matką i rodzinnym domem i znów zaczyna myśleć o powrocie na Jamajkę. Gdy dowiaduje się, że Marlena szuka w okolicy pokoju do wynajęcia, proponuje Basi, by pozwoliła zamieszkać dziewczynie w jej domu. Nie mówi jednak nikomu o swoich planach wyjazdu...

odc. 788

Tomek próbuje namówić Magdę na wspólne wynajęcie mieszkania, dziewczyna jednak nie jest zbyt entuzjastycznie nastawiona do tego pomysłu.  Tak samo jak do małżeństwa z chłopakiem, gdy ten nieoczekiwanie się jej oświadcza. Zwoleńska zwierza się siostrze, że nie wie, czy Tomek jest dla niej właściwym partnerem na całe życie... Michał prosi Dorotę, by zrezygnowała z rozwodu dla dobra Franka. Jeleniowa jednak zdania nie zmienia. Załamanego Michała wspierają Kostek i Edyta. Na pierwszej rozprawie, ku zaskoczeniu Michała, Dorota zgadza się na postępowanie mediacyjne. Stwierdza, że robi to tylko i wyłącznie ze względu na syna. Marlena decyduje się wynająć pokój w domu Basi. Dziękuje Kasi za pomoc i wsparcie, które od niej uzyskała. Górka prosi Sarę, by zaopiekowała się dziewczyną. Pijani Maro i Steryd zjawiają się w fitness klubie w poszukiwaniu Bartka. Zachowują się agresywnie i zaczepiają Sarę. Anita staje w obronie przyjaciółki. Późnym wieczorem, po wyjściu z pracy, zostaje zaatakowana przez zamaskowanego sprawcę.

odc. 789

Anita jest pewna, że napadli ją Maro i Steryd.  Jest wściekła na Bartka, że sprowadzając do klubu kumpli, naraził wszystkich na niebezpieczeństwo. Bartek i Sara idą na policję, by swoimi zeznaniami przyspieszyć ujęcie napastników. Patrycja nadal ma za złe Hubertowi, że nie dość, że nie powiedział jej o swoim udziale w koncercie charytatywnym, to teraz, przez to, że Klara wychowała się w jego organizacji, ma problemy z Rickiem. Pocieszenia szuka w towarzystwie Dawida. Tymczasem Hubert przeprasza Klarę za zachowanie Patrycji. Prosi, aby zgodziła się na jego udział w koncercie, wyznaje, że dla niego to również szansa na poprawienie wizerunku po aferze z narkotykami. Anna i Jerzy tęsknią za Malwiną i Kacprem. Planują wyjazd do córki na Mazury.

odc. 790

Maria ma żal do Marka, że przedłużył sobie urlop o tydzień i przez ten czas wysłał jej jedynie kilka krótkich SMS-ów.   Zwierza się Marcie, że mężczyzna niepoważnie traktuje znajomość z nią. Gdy Marek wraca do pracy, próbuje dać mu do zrozumienia, że się gniewa, jednak on nie domyśla się, o co jej chodzi. Jaworski dowiaduje się, że Waleria nadal szuka mieszkania w okolicy. By się do niej zbliżyć, proponuje, że pokaże jej lokale na osiedlu. Od rozstania z Maćkiem, Władek czuje się samotny. Sabina namawia go, by odwiedził w internecie portale dla samotnych. Maro i Steryd, by zemścić się na Bartku, za zgłoszenie się na policję, napadają go na ulicy i dotkliwie biją.

Normalnie czysta gangsterka :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 17, 2012, 11:01:47
Cóż.... "Barwy Szczęścia"... jak widać, szczęścia tu od cholery i ciut-ciut - aż się to szczęście wylewa z ekranu - kłótnie, oszustwa, rozstania, rozwody, zdrady a w roli "wisienek na torcie" występują "Maro i Steryd"  <smiech> <smiech> <smiech> <smiech> <smiech>
Ręce opadają.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2012, 11:14:40
Abstrahując od tego wszystkiego co się dzieje lub będzie działo - najbardziej chcę chociaż jednego szczęśliwego związku (przede wszystkim młodego na udowodnienie że też można) i tego, żeby Hubert przejrzał na swoje ślepia. I tyle.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 17, 2012, 11:20:30
Hubert mi - szczerze mówiąc - zwisa, ma co chciał, pewnie się w końcu obudzi, tyle, że za późno. A o jakiś jeden choćby szczęsliwy związek to i ja się dopraszam. Maryśkę i Marka pewnie popsują, Sabinę i Bogumiła także, kwestia czasu... Zostaną nam "Maro i Steryd" radośnie naparzających wszystko co na drzewa nie ucieka :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 17, 2012, 13:49:02
Stefan i Oksana też są zagrożeni, odkąd Oksana znalazła pod poduszką Walerii książkę "Jak zdobyć i zatrzymać idealnego mężczyznę?". Oksana w mig skojarzyła fakty, wszak Stefan to mężczyzna idealny, i jest bardzo zaniepokojona.  ;)
Nie dziwię się, po chałupie jej się plącze jakaś baba (ile jeszcze będzie kontrolować swojego syna?). Widać to rodzinne takie przygarnianie, bo Kasia też ma lokatorkę.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 17, 2012, 14:00:39
E tam, przecież to było widać od pierwszej minuty pojawiania się tej całej Walerii - że chce Stefka zakosić Oxanie. Cały ten Bartek i jego ciemne problemy to tylko pretekst - a że Stefan jak i Kaśka najlepiej czują się w roli administratorów jakiegoś Schroniska Dla Zagubionych Dusz (zresztą analogicznie jak Grabina i Mostowiakowie w "eMce")..... to tym prościej. Oni przygarnęli Bartusia, Kaśka sobie lokatorkę z wakacji przywiozła.... sielanka pełną gębą.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 19, 2012, 21:15:34
Oj, biedna ta Sara, biedna. Adaśko ją szantażuje emocjonalnie "jak nie będziesz ze mną, to ja się zmywam", a niedoszła teściowa chce z niej zrobić środek do zatrzymania niedojrzałego synalka. Uczucia dziewczyny absolutnie jej nie interesują. Sara jest bee, bo nie chciała i już. Teksty świadczące o trosce o Jasia to tylko zasłona dymna. To nie Sara i nie Jaś jest tu najważniejszy tylko babcia Basia. Owszem szkoda jej, ale tylko z tego powodu, że ma walniętego syna, który obraża się na cały świat bo nie dostał tego, czego chciał.

Rewelacyjny urlop Hubcia i Patysi! <brawo> Jeszcze mu mało? Jeszcze lampka się nie zapaliła?
Ja nie wiem jak oni zamierzają trwać w tym związku widząc, że absolutnie do siebie nie pasują. Po pół roku małżeństwa byłby rozwód z jakże popularnego powodu "niezgodność charakterów" (jeden z najbzdurniejszych powodów - tak jakby przed ślubem charaktery się zgadzały).

Nie dziwę się Ance, że martwi się o Malwinę, ale jeśli rodzina chce jej pomóc, to faktycznie nie pomaga ciągłym "kierowaniem" jej życia. To wkurzające. Trzeba byłoby to inaczej rozegrać, jakoś tak, aby dziewczyna nie czuła się kontrolowana na każdym kroku. Może nie w sensie "bo jesteś chora", "bo nie dasz sobie rady", "bo chcemy mieć cię na oku"

Z dzisiejszych bohaterów plus dla Klary i Zenka.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2012, 09:07:59
Sary mi naprawdę szkoda. Nie dość, że jest w totalnie odmiennym kulturowo kraju to jeszcze każdy traktuje ją jak marionetkę do swoich celów. Najbardziej tutaj zawinił Adam. Dla niej na pewno powrót na Jamajkę byłby najlepszym wyjściem. Ona czuje się po prostu samotna. teraz widać jak ważny był dla niej Bob. Nie tylko jako facet sensu stricte, nie tylko jako druga połówka.
Kurcze, szkoda, że nie mam jak oglądać teraz, na pewno miałabym szereg wniosków na różne tematy i wątki.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 01, 2012, 10:16:59
E tam powiem Ci, że mnie coraz bardziej to nudzi. Scenarzyści zabrnęli w jakieś błędne koło. Jakoś wcale mnie los tychże postaci nie obchodzi. Rozmemłane takie się zrobiło. Nie masz czego żałować.
Jeszcze wcześniejsze odcinki dawały i rozrywkę, i można się było wzruszyć i pobać o kogoś - a dziś? Wałkowane do znudzenia wątki takie jak "Hubert-Anioł i jego przygody", "Sary-poliglotki problemy we współczesnym świecie", "O dwunastej z minutami śpi Kasieńka z kochankami (kolejnymi)" czy "Maro i Steryd znowu (ech....!) biją Bartusia". Do tego dochodzą jeszcze te dwie latawice Zwoleńskie, które durnieją z każdym odcinkiem coraz bardziej, Maryśka i jej filozoficzne dylematy (zamiast łapać się za chłopa, póki jeszcze ma taki luksus to dywaguje i kontempluje) i cała reszta w sumie - bez wyrazu i charakteru. Nuda i aż chce się panie wyjść z kina :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Październik 01, 2012, 14:52:33
Rozbawiłeś mnie Mintek :D Cóż za refleksje o każdym wątku :D
No mnie to już ta sytuacja z Sarą trochę denerwuje, ja bym na jej miejscu już dawno pojechała na Jamajkę, ale nie, bo Basia? rozumiem że kocha Johna i rozstanie byłoby dla niej ciężkie, ale nie widzi tego że Sara trochę się tu męczy, tylko dla niej...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Październik 01, 2012, 16:17:21
A ja tam bacznie śledzę losy Marysi i Złotego <haha> Się ostatnio porobiło. <boi_sie> No, ale Markowi zależy, więc niech się stara!  <soczek>
Inne wątki jakoś powoli zaczynają mnie nudzić  <herbatka>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 02, 2012, 07:36:12
Mnie się osobiście wymiotować chcę jak widzę tą Maryśkę i Marka. Kurczę, zamiast brać się za faceta, który wyraźnie się w niej zakochał - to ta filozofuje i się zastanawia nie wiadomo nad czym. Normalnie gorzej niż przysłowiowa "panienka z dobrego domu" - co to i chciałaby, i się boi. Albo niech wreszcie będą ze sobą, albo niech się rozstaną a Maryśka niech pozostanie użalającą się nad sobą cierpiętnicą-stygmatyczką i sczeźnie z nadmiaru goryczy, a nie tak jak teraz.

Reszta wątków to jakiś ponury żart, albo wręcz delirka. Kiedyś pisałem o "Klanie", że nieszczęściami, jakie spadają na klan Lubiczów można by obdzielić populację sporego miasteczka. W "Barwach...." to chyba i metropolii by było mało.... Ciągle coś złego, ciągle tragedia, ciągle nieszczęście, choroba, rozstanie, dramat - a jak już scenarzyści nie mają kompletnie pomysłu to zjawiają się będący zawsze w gotowości Maro i Steryd i radośnie traktują "z buta" wszystko co na drzewa nie ucieka.... Paranoja i tyle.

Dalej - nie wiedzieć czemu na dalszy plan przesunięto interesujące i fajne postacie z charakterem - takie jak Zwoleński, Szymon, Zenek, Janek, Jola - a pierwsze skrzypce grają bohaterowie mdli i nieciekawi. Mdła jest Sara, Kaśka, Basia a Marlena to już w ogóle przyprawia o atak ślepej kiszki, taka druga "Ruda". Mdły i nieciekawy jest Hubcio, miotający się między lojalnością, miłością i piorun wie czym jeszcze, mdła jest Pati, mdły i nudny jest Dawid a Blanka po tym kretyńskim romansie z tym gówniarzem też się zrobiła nudna i taka rozmemłana.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 02, 2012, 20:33:22
Oglądam raz na jakiś czas, ale... Niech już rozdzielą tę całą Pati i Huberta.
Ale sądząc po dzisiejszym jej pocałunku z tym... Konradem? To chyba wszystko ku temu zmierza :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 03, 2012, 06:47:03
Dawidem chyba, nie Konradem....
No rozdzielą, rozdzielą..... Huber-Anioł ma ich podobno przyłapać jak się będą radośnie "barabarzyc" :) i wpadnie chłopina w ciężki szok aż uszy sztorcem postawi. Co dla artysty może być tylko dobre - bo głodni albo smutni (albo i to i to) artyści tworzyli zazwyczaj swoje największe dzieła  <krzykacz> <krzykacz> <krzykacz> <krzykacz> <krzykacz> <krzykacz>

Kurczę, ten serial się faktycznie robi coraz bardziej debilny i bałwański, czy to ja mam jakiś kryzys wartości?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 03, 2012, 07:43:54
Może i Dawidem - pisałam, że nie oglądam regularnie ;)

Może stworzy coś na miarę słów śpiewanych przez mistrza... "Samotność to taka straszna trwoga, ogarnia mnie, przenika mnie..."
No i pewnie znowu połączą go z Klarą.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 15, 2012, 13:57:29
No i co? I Hubert zaczyna się szlajać po hotelach i kto mu biegnie na pomoc? Klara. Ten idiota ma więcej szczęścia niż rozumu.
Powie mi ktoś, kto to jest Daniel? Co to niby był z Sarą, kiedy napadnięto jakąś dziewczynę w parku? I którego to o to podejrzewają.
Nie rozumiem problemu Marty - boi się, że Iga będzie wszystko przekazywać Piotrowi to niech się jej nie zwierza. Jeżeli Iga powie Ewie prawdę o jej matce to zrobi krzywdę dziecku również Piotra. I w ogóle to nie rozumiem po kiego czorta Piotruś chodzi i bez przerwy melduje Marcie, co się dzieje w jego życiu, krok po kroku. Czasami przypomina to szantaż emocjonalny niż informacje o nowej sytuacji życiowej ojca dziecka :P Tak jakby się tym napawał i jak sądzę, gdyby chodzi o inną kobietę to byłby bardziej powściągliwy...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 15, 2012, 14:04:35
Dla mnie to w ogóle już co się w tym serialu dzieje to jakaś farsa. Uwalono WSZYSTKIE fajne wątki, zepsuto wszystkie fajne postacie, ewentualnie usunięto w cień - bo przecież lepiej eksponować Huberta-Anioła i jego cizię czy moralne rozterki cnotki Maryśki albo Sarę-poliglotkę co się wybiera do tej swojej Ziemi Obiecanej jak sójka za morze (jak dobrze pójdzie, to po pożegnaniu się kilkakrotnym ze wszstkimi odjedzie gdzieś za 150 odcinków)... albo nawet te dwie latawice Zwoleńskie.... "Smutek i nostalgia" normalnie.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 15, 2012, 14:09:19
Jean - Daniel jest jakimś nowym sąsiadem z Zacisznej czy skądś ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 15, 2012, 14:11:02
Jean - Daniel jest jakimś nowym sąsiadem z Zacisznej czy skądś ;)
Taki łysy kolo co uderza do Sary a z kolei na jego widok robi się mokro tej..... no jak jej tam.... co ją sobie Kaśka z urlopu przywiozła jako pamiątkę, tej Żanecie czy coś, co to męża niby zabiła a potem się okazało, ze nie zabiła takie tam jaja   <smiech> <smiech>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 15, 2012, 14:15:46
Mokro... Ale chyba ze strachu bo cały czas podejrzewa, że to on jest tym gwałcicielem...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 15, 2012, 14:22:14
Na oczy kolesia jeszcze nie widziałam...a już tyle słyszałam  <smiech>
Mokro chyba nie tylko ze strachu, choć jak się kłóciły z Sarą to raczej Sara go broniła a Żaneta (tak ma ona na imię?) wręcz oskarżała.  No ale potem wyszło na to, że w godzinę napadu był ten Daniel z Sarą, więc to jednak chyba nie on.
Ciekawą minę robi Basia, kiedy Sara go broni...czyżby zapomniała jaki kiedyś był Adam?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 15, 2012, 14:23:37
Stwierdzam, że ten serial to surrealizm w czystej postaci.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 15, 2012, 20:52:01
Nie wiedziałam, że Hubert to już taka gwiazda. Taka, że o rozstaniu z blond pięknością musi powiadomić prasę - składać oświadczenie :D No chyba,m że chodzi tylko i wyłącznie o rozstanie z Patti - menedżerką a nie Patti - dziewczyną (w sensie drugiej połówki). Jak to nawet nie wiem jak i w wyniku czego się oni rozeszli i na jakich płaszczyznach to rozstanie nastąpiło.  ::)
Niemniej, na myśl o Hubercie gwiazdorze mam ubaw.

Sara już nie jedzie - ostatnia sprawiedliwa będzie teraz za rączkę prowadzić Daniela, coby zeznał prawdę. A, i ta dziewczyna, co to ją Kaśka do Warszawy przywlokła, ma na imię Marlena a nie Żaneta. Żaneta to przecież ta nastolatka z Zakrzewia co to ma małe dziecko ;)

I dobrze, że dzisiaj obejrzałam, bo znowu nie wiedziałabym kto jest kto...a jest...Daria :o
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 15, 2012, 21:00:19
Rozstał się z Pati - dziewczyną. Jego menadżerką jest nadal - powiedział, że to dziecinne zrywać wszystkie kontakty i mieszać sobie w pracy. A rozstanie - cóż no - zdrada. Z Dawidem (zapamiętałam w końcu imię), który rozstał się z Blanką by być z Pati, ale ona oczywiście potrzebuje czasu...

Sara... Czy tylko mnie irytuje strasznie ta postać? Zmartwiłam się jak dziś ogłosiła, że jednak jeszcze nie wyjeżdża. Grr.!
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 15, 2012, 21:06:44
Kto potrzebuje czasu: Blanka na otrząśniecie się czy Patti blond piękność na nowy związek? Fajnie, bo z Dawidem pasują do siebie. Dla takich ludzi, szkoda innych ludzi...Blanki czy nawet Huberta.

A mnie Sara, od czasu kiedy nauczyła się odmieniać czasowniki, właściwie nie drażni. Może zostać, może wyjechać, ale niech w końcu się na coś zdecyduje i niech nie zmienia planów z błahych powodów, często gęsto śmiesznych :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 15, 2012, 21:08:14
Pati podobno potrzebuje czasu ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 16, 2012, 06:32:14
A tymczasem w Zakrzewiu....

Pojawia się kolejna już w tym serialu - za przeproszeniem - dupa wołowa (ta jakaś tam zawyta Daria czy takie cuś), którą OCZYWIŚCIE przygarnia pod dach jedna z wielu, wielu Sióstr Miłosierdzia w tym serialu - nasza kochliwa Natasia. Teraz tylko patrzeć jak będą szukać prawnika, oczywiście w całej Wa-wie i okolicach prawnik jest tylko jeden (bo jakże - zgadujecie już kto?) - no i związek Xawcia-picusia i Natalci odżyje. Ech..... niech to się już skończy....
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 16, 2012, 09:59:08
Wątek Darii, jej ojca i tej całej kamienicy, zaistniał w dwóch celach (dobrze, że jakiś ce jest w ogóle :P).
Po pierwsze, przygotowywany jest grunt pod powrót Golonki - łachudry, drania i krętacza. Po drugie, Ksawery wróci do łask i będzie miał okazję się zrehabilitować. Zapewne jako jedyny prawnik w promieniu wielu tysięcy kilometrów podejmie się tej sprawy, w dodatku charytatywnie, pewnie jeszcze po drodze za to oberwie czysto fizycznie...i już nikt nie będzie miał do niego żadnych pretensji a Zwoleńscy wręcz wepchną Natalkę w jego ramiona...i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie...no, przez jakiś czas <tancze>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 17, 2012, 06:54:22
Ja pierniczę! i nie mówiłem, że Xawcio znowu zaistnieje? Ech jaki ten serial jest nudny, smutny i przewidywalny...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 17, 2012, 20:39:04
Nie bądźmy znowu tak niesprawiedliwi. Tego, że Sabina ślubu nie weźmie, nawet ja nie przewidziałam :D
Klara - jeszcze trochę a dziewczyna wpędzi się w chorobę. Ona już wygląda na niezbyt zdrową a chore są emocje a tłumaczenie, że jest ok nic nie daje. Maria na pewno nie da się na to nabrać. Nie chcę widzieć Klary, kiedy dotrze ostatecznie do niej, że to co było z Hubertem kiedyś już nigdy nie wróci...
A osoba, która w tym serialu powinna dostać medal za cierpliwość to zdecydowanie Zenek! Jak nie Basia, to Sara i tak w kółko, zwłaszcza, że ta druga będzie się wybierać do domu miesiącami - a i tak nie wyjedzie, bo się zakocha...w Danielu. Tak więc, Zenek, powodzenia :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 18, 2012, 07:31:58
Ja może dokładnie nie przewidziałem tych Sabińsko-Bogumiłowych przepychanek, ale byłem pewien, że z tym ślubem będą jakieś problemy. Raz - że to jednak serial "Barwy Szczęścia", a więc nic się nie może udać, dwa - ona sama była jakaś taka niepewna swoich decyzji i tak dalej.
Sarą już wymiotuję, niechże jedzie na ten swój Madagaskar czy coś, albo zaginie bez wieści, bo baba irytuje.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 18, 2012, 09:09:05
Sarą już wymiotuję, niechże jedzie na ten swój Madagaskar czy coś, albo zaginie bez wieści, bo baba irytuje.

Jak to dobrze Mintku widzieć tu bratnią duszę :D Przy okazji - na Jamajkę miała wyjechać ;)

Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 18, 2012, 10:55:49
Bogumił to, jak dla mnie, facet z klasą i chyba dobrze, że to jednak nie wyszło.
A oto co nas czeka w mglistej, niedalekiej przyszłości :D

Odc. 805

Sabina martwi się, że po odwołanym ślubie Bogumił zwolni ją z pracy.  On jednak zaskakuje dziewczynę i mówi, że nadal może pracować w salonie. Tymczasem Władek idzie na randkę z chłopakiem poznanym przez internet. Klara mówi Hubertowi o spotkaniu z Marią i o wątpliwościach jego matki związanych z ich wspólnym mieszkaniem. Gdy upewnia się, że chłopak traktuje ją czysto po przyjacielsku jest trochę rozczarowana. Kasia z czułością opiekuje się małym Johnem, wygląda na to, że u Górki odezwały się instynkty macierzyńskie. Hubert odkrywa, że Patrycja zaczęła się spotykać z Dawidem. Jest mu przykro, że tak szybko się po nim pocieszyła.

A nie mówiłam, że z Klarą będzie coraz gorzej...
Jak to się Pati pocieszyła? Dopiero? To nie zdrada była przyczyną rozstania? I pocieszenia się Pati w ramionach najlepszego i jedynego specjalisty od języka hiszpańskiego w Polsce?

odc. 806

Maria spotyka się z dziecięcym psychologiem.   Kobieta podejrzewa, że Staś boi się stracić matkę i w nowym mężczyźnie w jej życiu upatruje zagrożenie. Pyrkę cały czas wspiera Marek. Skruszona Teresa przeprasza córkę za to, co wcześniej o nim powiedziała. Ksawery angażuje się w pomoc dla Darii i jej ojca i walczy z Golonko o odszkodowanie. Zwoleńskim podoba się postawa chłopaka, ale nadal są wobec niego nieufni. Tymczasem Ksawery i Natalia spotykają się w restauracji. Spotkanie ma romantyczny finał... Daniel wypytuje Sarę o Sylwka, chłopaka który prześladuje go od jakiegoś czasu. Chce ustalić jego adres i z nim porozmawiać. Zdradza, iż podejrzewa, że to on jest odpowiedzialny za napady. W sprawę angażuje się Zenek - ostrzega Daniela przed Sylwkiem i w obawie, że będzie chciał się zemścić na Sarze prosi, by zostawił go w spokoju. Wkrótce Daniel i Zenek są świadkami kolejnego napadu na kobietę i przyłapują napastnika na gorącym uczynku.

Ksawery, tuż przed kanonizacją  <buja_w_oblokach>

Jaki to romantyczny finał może mieć to spotkanie? Zaręczyny? Bo chyba nie chodzi o seks?

odc. 807

Mieszkańcy Zacisznej są poruszeni aresztowaniem Sylwka.  W okolicy zaczynają się kręcić żądni sensacji dziennikarze; jest wśród nich Lolek z "Szoku". Maria idzie ze Stasiem do psychologa. Po rozmowie z chłopcem Szymańska stwierdza, że mały Pyrka nie przeżył właściwie żałoby po ojcu, stracił poczucie bezpieczeństwa i dlatego boi się o matkę. Wkrótce Maria dostaje telefon ze szkoły Agatki. Okazuje się, że dziewczynka zasłabła... Ludmiła, z obawy o dziecko, nie chce poddać się zabiegowi witrektomii - ostatniej szansy na odzyskanie wzroku. Kostek prosi Oksanę, by wpłynęła na jego żonę. Daniel dziękuje Sarze za pomoc i za to, że mu uwierzyła. Widać, że dziewczyna bardzo mu się podoba. Gienek, brat Oksany, nie może się już dłużej opiekować chorą matką. Żona Stefana musi więc jak najszybciej wrócić na Ukrainę...

Ok, kto to jest Sylwek?

odc. 808

Marta nadal obawia się, że Piotr i Iga powiedzą Ewie, że to nie ona jest biologiczną matką dziewczynki.  Adwokat Walawskiego grozi jej także, że jeśli nadal będzie utrudniała kontakty jego klienta z córką, sprawa skończy się w sądzie. W dodatku po wydawnictwie roznosi się plotka o zamknięciu "Podróżnika". Ilość piętrzących się problemów załamuje Martę. Kasia jest rozczarowana, gdy dowiaduje się, że Sławek w najbliższej przyszłości nie chce mieć dzieci. Gdy Wolski proponuje jej wspólne mieszkanie, Kasia odmawia. Mężczyzna czuje się urażony. Dochodzi między nimi do sprzeczki. Władkowi jest smutno, gdy słyszy jak Maciek umawia się z kimś na wieczór. Zwierza się Sabinie, że czuje się samotny i tęskni za byłym partnerem. Wkrótce nawiązuje interesującą znajomość na czacie.

Wydaje się, że w przypadku Kaśki i Sławka trafił swój na swego... <mruga> Kasia może nie móc przeboleć, że Sławka nie da się okręcić wokół palca jak innych :P

odc. 809

Robert świętuje z pracownikami nagrodę, którą otrzymał "Podróżnik".  Majewski jednak informuje Martę, że zapadła decyzja o zamknięciu pisma. Natalia wyjeżdża na wakacje do Zakrzewia i zostawia mieszkanie Tomkowi i Magdzie. Chłopak bardzo się z tego cieszy. Magda nie podziela jednak jego radości. Ksawery i Natalia w ostatniej chwili powstrzymują Darię i Henryka przed przyjęciem od adwokata Golonko mieszkania zastępczego w fatalnym stanie. Walawskiej nie podoba się, że Iga próbuje przypodobać się Ewie. Otwarcie mówi Piotrowi, że wynajęła prawnika i nie pozwoli sobie odebrać córki.

No i Piotruś nie odpuszcza - jak długo jeszcze ten wątek będzie się tak ciągnął?

odc. 810

Daria, Henryk i pozostali pogorzelcy są zdecydowani przyjąć od Golonko mieszkanie o gorszym standardzie. Ksawery prosi ich, aby uzbroili się w cierpliwość i obiecuje, że wywalczy dla nich lepsze mieszkania i odszkodowanie. Pomaga mu Kowalski, dziennikarz "Głosu Zakrzewia". Kostek jest bardzo zdenerwowany przed operacją Ludmiły, ale stara się ją powstrzymać na duchu. Jelenia wspierają dzieci: Maks i Zuza. Zabieg kończy się sukcesem, ale Ludmiła boi się, że zbyt duża dawka znieczulenia mogła zaszkodzić dziecku. Władek umawia się na spotkanie z mężczyzną poznanym przez internet. Ku jego zaskoczeniu okazuje się nim być... Maciek.

Przynajmniej jest spora nadzieja na to, że chociaż Maciej z Władysławem się dogadają ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 22, 2012, 07:56:21
Można powiedzieć, że Blance rozstanie z tym gówniarzem Dawidem wyszło na dobre. Od razu ma szansę na życie z innym facetem czy Szymonem. Ech, jak ja zawsze chciałam, że oni byli razem...a teraz ta moja radość, zamiast być wielka, jest jakaś przyćmiona.
A Kasia z tym swoim Sławkiem..ona by już chciała a jemu raczej daleko.
On jest jeszcze...strasznie dziecinny albo zbyt wyrachowany, sama nie wiem. Gada jej tam coś o decyzjach na najbliższą przyszłość, robi  z tego tajemnicę, ona nabiera przekonania, że oto będą jakieś oświadczyny, a on wyjeżdża z zaległym urlopem - masakra ::)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 22, 2012, 20:05:27
Cytuj
Jak to się Pati pocieszyła? Dopiero? To nie zdrada była przyczyną rozstania? I pocieszenia się Pati w ramionach najlepszego i jedynego specjalisty od języka hiszpańskiego w Polsce?
I coraz młodsze ramiona sobie wybiera.
Hubuś był studentem pierwszego roku (?), Dawcio to maturzysta, a po nim kto? Gimnazjalista?

Cytuj
No i Piotruś nie odpuszcza - jak długo jeszcze ten wątek będzie się tak ciągnął?
A to chyba rekord w kategorii "najnudniejszy wątek wszech czasów" chcą pobić. Normalnie, gdy widzę redakcje i perypetie Marty z nią i z Piotrem związane, to chce mi się przełączyć na inny kanał TV. Nawet w domu Marty tematem ciągle wałkowanym jest redakcja. Zamiast miziać się z Robertem, zamiast spędzać przyjemnie czas z Ewunią, ba! redakcja jest nawet w rozmowach z rodzicami.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 23, 2012, 14:16:03
Cytuj
No i Piotruś nie odpuszcza - jak długo jeszcze ten wątek będzie się tak ciągnął?
A to chyba rekord w kategorii "najnudniejszy wątek wszech czasów" chcą pobić. Normalnie, gdy widzę redakcje i perypetie Marty z nią i z Piotrem związane, to chce mi się przełączyć na inny kanał TV. Nawet w domu Marty tematem ciągle wałkowanym jest redakcja. Zamiast miziać się z Robertem, zamiast spędzać przyjemnie czas z Ewunią, ba! redakcja jest nawet w rozmowach z rodzicami.

Tak to jest kiedy cała trójka pracuje w jednej firmie. Ewunia też tam szybko trafi, oczywiście po uprzednich, długoletnich psychoterapiach. No bo Robert już miał okazję zajmować się czymś innym (wtedy po powrocie do domu można porozmawiać już o dwóch pracach a nie o jednej), ale Marta wiecznie mu wypominała...że się poniża etc.
Jestem za tym, żeby przez 2 miesiące nie było ani jednego odcinka z tymi bohaterami - będzie można odetchnąć.


W ostatnim natomiast odcinku totalnie rozbroili mnie podpici Rybiński wyjadający sobie z dzióbków...scenarzyści chcą chyba pokazać, że najlepszą terapią dla związku są zdrady. A już na pewno sposobem na złamanie małżeńskiej nudy. No i proszę, jaka zmiana. Kiedyś stare, nudne małżeństwo a teraz ZAKOCHANI  :P My tu gadu gadu a Natalia z Ksawerym tymczasem już na pewno w łóżku czas spędzają...

Staś wykazywał takie samo niezadowolenie w przypadku Borysa? Jakoś nie widziałam, żeby się wtedy bał, że straci matkę. Ale ok, tamten to był kumpel ojca...tak jakby zostało wszystko w rodzinie...

Kto w końcu napada na te kobiety? Mordę pokazali a nazwiska nie podali, ech  ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 23, 2012, 14:21:28
Jestem za tym, żeby przez 2 miesiące nie było ani jednego odcinka z tymi bohaterami - będzie można odetchnąć.
To ja już wolę te cholerne wydawnictwo i "Podróżnika sukcesy i porażki" niż mają mnie karmić do mdłości Sarą, Kaśką I Maryską co to i chce i się boi.  Choć tak po prawdzie - to już chyba wszystkie wątki zostały kompletnie popsute, nie ma na czym zawiesić oka z przyjemnością.

Cytuj
My tu gadu gadu a Natalia z Ksawerym tymczasem już na pewno w łóżku czas spędzają...
Na tą Natalię to już patrzeć po trzeźwemu nie idzie - skąd oni wzięli aktorkę o tak idiotycznym wyrazie twarzy? Kożuchowska się chowa ze wstydu.... :) Boże W Trójcy Jedyny, gdzież ta stara Natalia - głupia, bo głupia, ale przynajmniej miała swój urok, a ta.... buzię w ciup i spojrzenie dresiarza...
A Xawer zrehabilitowany i pewnie za 10-20 odcinków nikt nie będzie pamiętał "jajec" jakie nawywijał, a na stronie serialu faneczki będą wzdychać w komentarzach - "Ach jak Ksawery i Natalia* do siebie pasują! Ach! Och!"

Cytuj
Kto w końcu napada na te kobiety? Mordę pokazali a nazwiska nie podali, ech  ;)
No niby że ten Sylwek (ale skąd on "Sylwek" to mi umknęło choć staram się oglądać regularnie). Swoją drogą ciekawa scena - gadka-szmatka, że to niby ten Sylwek podejrzany - a tu jak na komendę Sylwek w kapturze spierdziela prosto na nich, a z dala jakaś dziewoja piszczy... Jaki ten świat mały :D

*) albo kto inny, zależnie od okoliczności przyrody.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 23, 2012, 14:37:13
No Sylwek był od Madejów - ale to faktycznie on? jakoś po Zenka twarzy nie było zaskoczenia...a chyba powinno być?  <cwaniak> Twierdził, że Sylwek się do takich rzeczy nie umie posunąć.
Normalnie Daniel nowym bohaterem zacisznej...to już teraz mu w darze Sarę do pożarcia dadzą od razu :P

Edit: To jednak był on czyli Sławek. Cóz za zaskakujący zwrot akcji ::)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 29, 2012, 20:30:24
Paru odcinków nie widziałam, a tu już Pati z Dawidem parą? Szybciutko się dziewczyna pocieszyła po rozstaniu...

Blanka? Cóż to była za akcja? Facet ją zostawia dla innej, a ona sobie wymyśla pożegnanie, łudząc się chyba, że jak Dawidek się dowie o jej wyjeździe to przejrzy na oczy, padnie na kolana i będzie prosił o wybaczenie? ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 30, 2012, 06:37:05
Jaja po prostu. Przy tym żałosnym "pożegnaniu" to miałem nieodparte wrażenie jakby jeden arab drugiemu arabowi sprzedawał niewolnicę "funkiel prawie nówka nie śmigana". Szkoda, że jeszcze umowy nie spisali. Żenada. Kto to wymyśla?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 05, 2012, 20:33:02
Tak, tak, tak!  <skacze>
Sara kupiła bilet i wyjeżdża na Jamajkę - niech już w końcu wyjedzie do kroćset bo czai się z tym i czai...

No i tak jak pisaliście - Ksawery nagle zrobił się taki cudowny, a tak bronił, ojej, że nawet nie wziął honorarium. Cóż za ideał - idealny dla naszej Natalki  <zakochany>

Dobrze, że w końcu rodzice Marii zaczynają akceptować Marka. To fajny facet jest  <usmiech>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 06, 2012, 06:46:18
Tak, tak, tak!  <skacze>
Sara kupiła bilet i wyjeżdża na Jamajkę - niech już w końcu wyjedzie do kroćset bo czai się z tym i czai...
Toć ona już wyjeżdża od roku chyba. W ogóle ten wątek się żenujący zrobił totalnie.
Tu Bobby a tam Dawid, wciąż słychać echa Adama - niech ich trafi ciężka cholera, bo tego nie idzie oglądać.

A znowuż w ŚS (żona mi mówiła) jest napisane, że Pamiątka Co Ją Sobie Kaśka Z Wakacji Przywiozła (w skrócie "Marlena") nieźle zaszaleje na gruncie przestępczo-kryminalnym.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 07, 2012, 20:40:53
Natalia brawo! Jakie to dojrzałe zrywać przez SMS-a :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Listopad 07, 2012, 20:43:04
Może się wygłupię :D ale.. czy to nie Andy z iFilmu był w dzisiejszym odcinku barmanem:P?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 07, 2012, 21:01:46
Oczywiście, że to był on :)
Bardzo naturalnie wypadł :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 08, 2012, 06:44:51
A najbardziej to mi się chce złośliwie chichotać z Huberta-Anioła, który dopiero teraz dochodzi do tego w jak "ciemnej dupie" się znalazł dzięki swojej "ukochanej" :) Myślał bidulek, że podpisze kontrakt (pewnie go nawet nie czytał) i będzie śpiewał i nagrywał to co chce a tu lipa - "Będziesz śpiewał to co ci każe wytwórnia". Gdyby tak po gówniarsku nie zerwał z zespołem to mogliby znaleźć jakąś niezależną wytwórnię, i może nie graliby dla tak wielkich rzesz 'fanów' - ale mieliby swobodę artystyczną.
No i druga rzecz - zerwał z Pati a tu do Klarki też się jakiś "donkiszot" przystawia i Hubciowi mina zrzedła. A... dobrze mu tak.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 08, 2012, 07:05:40
Tak - tylko Klara to wykorzystuje by wzbudzić zazdrość w Hubercie - i jak widać - udaje jej się to.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 08, 2012, 08:18:17
Co to za piosenka co wczoraj leciała na koniec odcinka? Chodzi mi po głowie, franca jedna.... ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Listopad 08, 2012, 09:16:59
Czy o tę chodzi? ;) (http://www.youtube.com/watch?v=uxo4D3K4988)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 19, 2012, 14:01:47
Czy ja dobrze usłyszałam? Malwina rodzi? :o Kiedy się to niby wszystko stało?
A ta panna co to Kaśka wobec niej się dopuściła aktu miłosierdzia, okrada swoje pracodawczynie. Nieźle :-\ I jeszcze chora Agata, w tej rodzinie chyba będą już wszystkie możliwe choroby, połowa już była ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 20, 2012, 08:32:57
...po prostu - "Szczęście zwykle różne barwy ma......" :D :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 20, 2012, 18:32:54
Co chcesz, sponsorzy na przykład znajdują się tam w try miga - tak więc były jaśniejsze barwy szczęścia.
Ciąża Malwiny to raczej też pozytywna rzecz (nadal jestem w szoku).
Nawet nauczka dla Huberta też raczej nosi takie znamiona :P
Nie można tak ciągle narzekać Mintku, zwłaszcza na ten tytuł :-)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 21, 2012, 06:51:19
Co chcesz, sponsorzy na przykład znajdują się tam w try miga - tak więc były jaśniejsze barwy szczęścia.
Pewnie jeszcze szybciej "się zgubią" - przecież nie może być za dobrze :)

Cytuj
Ciąża Malwiny to raczej też pozytywna rzecz (nadal jestem w szoku).
Pewnie to nawiązanie do "Zmierzchu" (zważając na prędkość tej ciąży) - czyżby Jedynie Słuszny I Zawsze Boski Edward zrobił sobie wycieczkę do Polski i na Malwinkę się zapatrzył?  <smiech>

Cytuj
Nawet nauczka dla Huberta też raczej nosi takie znamiona :P
No to akurat jest super. Naprawdę, oglądam z prawdziwą przyjemnością, jak Hubcio co rusz przekonuje się jak jego "ukochana" wraz z Rickiem zrobili go w dużego konia z kopytami. Sadysta ze mnie....  :zla:
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 21, 2012, 07:44:00
Skoro Malwina ma faceta to teoretycznie w ciążę może zajść w każdej chwili i nie trzeba do tego innych Edwardów. Po prostu zdziwiło mnie, bo były jakieś trzy tygodnie przerwy a tu nagle rozmowy tak jakby Malwina już miała urodzić. Niedopatrzenie scenarzystów po prostu. Ja tam jej życzę wszystkiego dobrego. Wreszcie należy jej się trochę szczęścia i spokoju.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 23, 2012, 08:06:16
Szok, co się wyrabia. Kasia ma być w ciąży, Sławek ma być poruszony tą wieścią. No nie wątpię, skoro on nie myśli o związku a o czymś niezobowiązującym...a tutaj taka wieść :D

Odc. 830.
Sławek jest poruszony wiadomością o ciąży Kasi. Odwiedza dziewczynę i zapewnienia, że weźmie odpowiedzialność za ich dziecko. Kaśka mówi mu, że dziecko jest tylko jej i chce je wychować sama. Górka wyznaje ojcu, że to nie Sławek jest ojcem jej dziecka. Gdy Stefan dopytuje się, kto nim jest, a dziewczyna zwleka z odpowiedzią, zaczyna podejrzewać, że Kasia sama tego nie wie... Natalia i Magda godzą się. Młodsza Zwoleńska spędza popołudnie w towarzystwie Irka. Chłopak nieoczekiwanie proponuje Natalii pomoc finansową przy rozkręceniu sklepu internetowego. Chowański informuje Martę i Roberta, że jest gotów przeznaczyć milion złotych na ich wydawnictwo. Romanowski nie posiada się ze szczęścia, Marta jest jednak zaniepokojona i nie do końca wierzy w czyste intencje Chowańskiego.

Odc. 831.

Iwona poznaje babcię Alka, Antonię.  Mimo obaw chłopaka, pierwsze spotkanie jest bardzo udane. Dowiadujemy się, że Antonia nadal nie pogodziła się ze zmianą wiary swojej córki, Mirki, i od dwudziestu pięciu lat nie zamieniła z nią ani jednego słowa. Iwona postanawia pogodzić zwaśnioną rodzinę. Bartkowi coraz trudniej jest mieszkać pod jednym dachem z Jaworskim, który stosuje domowy reżim i próbuje go kontrolować. Chłopaka nie stać jednak na własne mieszkanie. Niespodziewanie nadarza mu się okazja do zarobienia dużej sumy pieniędzy. Jedna z klientek, Asia, proponuje, aby wystąpił na wieczorze panieńskim koleżanki w roli... striptizera. Anna wspiera Alicję w walce o uzyskanie od powiatu funduszy na remont uszkodzonego w tracie burzy domu dziecka. Okazuje się, że starostą, który w tej sprawie ma decydujący głos, jest jej znajomy sprzed lat - Leszek Milecki.

Odc. 832

Aby pomóc Alicji, Anna odwiedza Leszka _ starostę i zarazem swoją byłą sympatię sprzed lat.   Milecki jest pod wrażeniem Marczakowiej i specjalnie dla niej postanawia włączyć się w walkę o uzyskanie funduszy na remont domu dziecka. Natalia jest zniechęcona trudnościami związanymi z uruchomieniem sklepu internetowego, okazuje się że jej biznesplan był zbyt optymistyczny. Irek zaskakuje dziewczynę informacją, że jego ociec jest zainteresowany zainwestowaniem w ich firmę. Natalia od razu umawia się z nim na spotkanie. Ku jej zaskoczeniu, okazuje się, że Krzysztof chce, aby dziewczyna zostawiła jego syna w spokoju. Stefan nie może zaakceptować decyzji córki o samotnym macierzyństwie. Kasia bardzo to przeżywa. W dodatku dziewczynę odwiedza Sławek, który domaga się swoich praw do wychowywania dziecka. Przyparta do muru Kasia mówi w końcu Wolskiemu, że poddała się zabiegowi in vitro.

Odc. 833

Kostek jest zaintrygowany tajemniczym klientem pubu _ panem Tadkiem, który spędza w lokalu całe dnie i spotyka się z różnymi osobami.   Zastanawia się, z czego żyje i w jakim celu tu przychodzi. Wkrótce Jelenia odwiedza Edyta i jak zwykle żąda od niego pieniędzy. W dniu urodzin Jadzi, Kasia spotyka na cmentarzu ojca. Stefan nadal nie potrafi zaakceptować decyzji córki o samotnym macierzyństwie. Uważa, że Kaśka jest egoistyczna i skrzywdzi swoje dziecko, pozbawiając je ojca. Mimo sprzeciwu męża, Mirosława odwiedza Antonię _ matkę, z którą jest skłócona od 25 lat... Kobiety godzą się. Wzruszona Antonia dziękuje Iwonie za to, że do tego doprowadziła.

Odc. 834

Magda i Tomek wracają wcześniej do domu i przyłapują Irka i Natalię w łóżku.   Gdy siostry zostają sam na sam, Magda upomina Natalię, by nie igrała z uczuciami chłopaka, bo już raz go skrzywdziła. Robert jest podekscytowany i całkowicie pochłonięty tworzeniem autorskiego pisma. Elżbieta i Karol są podejrzliwi wobec ich inwestora, obawiają się, że być może chce za pośrednictwem wydawnictwa prać brudne pieniądze. Tymczasem Chowański zaczyna coraz częściej dzwonić do Marty... Anna i Alicja kwestują na kolonie dla dzieci z domu dziecka. Na rynku spotykają Leszka. Milecki dorzuca się do zbiórki i nalega na spotkanie z Anną przy kawie. Jerzy jest zazdrosny, kiedy widzi żonę w towarzystwie Leszka.

Odc. 835

Krzysztof prosi Magdę, aby wpłynęła na siostrę, by ta zostawiła Irka w spokoju.  Nadal uważa, że Natalia wykorzystuje jego syna. Zwoleńska czuje się niezręcznie. Mówi Tomkowi, że najprawdopodobniej będzie musiała zrezygnować z pracy. Chłopak, który wziął wysoki kredyt na nowe mieszkanie, jest wściekły. Bartek chce wprowadzić się do domu Basi, który od wyjazdu Marleny stoi pusty. Grzelakowa ma jednak wątpliwości, czy może chłopakowi zaufać. Tymczasem Asia nalega, by Bartek ponownie wystąpił w roli striptizera na wieczorze panieńskim koleżanki... Mimo pogodzenia z córką, Antonia nadal nie potrafi zaakceptować zięcia. Mirosława bardzo to przeżywa. Iwona postanawia wpłynąć jakoś na babcię Alka. Tymczasem z obozu wraca Agata. Dziewczyna skrywa przed rodziną pewną tajemnicę.

In vitro to już tak zaawansowany proces w tym kraju, że samotne kobiety ot tak mogą sobie to zafundować? <slucha> Serio?
Czemu Irek nie kopnie w tyłek tej Natalci? Po tym co już odstawiła.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 24, 2012, 13:13:52
In vitro Kaśki to odpowiedź na ogólnospołeczne dysputy na ten temat. I to chyba odpowiedź wpleciona w ostatnim momencie, absolutnie nieprzemyślana scenariuszowo. Jak to jest pokazane w serialu to totalne nieporozumienia. Przez dwa odcinki Kaśka zachwyca się Jasiem Sary, orientuje się, że Sławkowi nie spieszno do tacierzyństwa, zrywa z nim. Kolejne dwa odcinki Kaśki nie ma, bo wyjechała gdzieś. Kolejne dwa odcinki - Kaska wraca i jest jakaś dziwna. Okazuje się, że jest w ciąży, a zapłodnienie było in vitro.
Pojechała, weszła, zapłodniła - bach jest ekspresowa ciąża. A gdzie czas na czekanie (taka z niej szczęściara, że prosto z ulicy ją wzięli na zabieg), na formalności, na badanie i na inne sprawy związane z tym zabiegiem. No ludzie, co za fantastyka ::)

I druga sprawa, która mi się nie podoba - zrobienie z Tomka despoty, złośnika. Już pewnie szykują zakończenie jego związku z Magdą, skoro z fajnego, normalnego chłopaka robią tego, pod którego wpływem jest dziewczyna. Przecież to Magda zawsze stroiła fochy, ciągle jej się nic nie podobało, na każdy pomysł Tomka kręciła nosem, a jego zdanie się nie liczyło (sprawa z Gniewoszem). Nawet siostrze sie zwierzała, że to nie ten, z którym chciałaby spędzić resztę życia.
A teraz (jak zwykle w BSZ - nagle, ni z gruszki, ni z pietruszki) Tomek robi się porywczy, a Madzia jak szara myszka ::)
No ale to jej trzeba będzie współczuć, a nie Tomkowi w razie zerwania.


Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 24, 2012, 13:20:34
Ona poważnie podda się temu zabiegowi? Myślałam, że to będzie kłamstwo, bo nie będzie chciała takiego ojca dla dziecka jak Sławek a będzie faktycznie w ciąży z nim. Serio, tak to sobie przedstawiłam. A tu masz...

Jeżeli z Tomka chcą zrobić tego "wszystkiemu winnego" a Madzię wybielić to już jest chamstwo, naprawdę!

El, post jest świetny i bez owijania, brakuje czasami takich !
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 24, 2012, 13:27:23
Ona poważnie podda się temu zabiegowi? Myślałam, że to będzie kłamstwo, bo nie będzie chciała takiego ojca dla dziecka jak Sławek a będzie faktycznie w ciąży z nim. Serio, tak to sobie przedstawiłam. A tu masz...
Chyba poważnie. Zerwania z Sławkiem jakoś bardzo nie przeżywała, co nawet Anita zauważyła, więc nie musiała wyjeżdżać aby poukładać sprawy. A wyjazd był owiany tajemnicą. Nikomu nie powiedziała gdzie się wybiera i po co. A wróciła od razu jakaś wyciszona.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 27, 2012, 06:58:15
Już od dawna widać, że "BarSzcz" jest totalnie oderwany od rzeczywistości, bohaterowie zdają się żyć na jakiejś innej planecie, gdzie zawsze jest piękna pogoda, wszyscy, nawet najbiedniejsi mają wielkie piękne domy i mieszkania, dobre samochody, nie piją, nie palą, nie ma kolejek, urzędnicy są mili i uprzejmi a każdy bandzior jest od razu rozpoznawalny bo jest łysy i nosi czarny kaptur.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 28, 2012, 00:45:44
Hej, ale są też pozytywne akcenty. Ludmiła urodziła zdrową (jednak) córeczkę. pisze jednak, bo zdaje się, że jakieś tam problemy były. Z Kostkiem jej się układa. Mało tego, o zaiste, między Dorotą a Michałem się ułożyło. Takie pozytywne akcenty też trzeba wyłuskiwać z tej głupoty. A Wandzia jaka uchachana i szczęśliwa. 

Wkurza na maksa Natalia. Wkurza zwłaszcza jeśli chodzi o Irka - niedługo się z nim prześpi (jeśli dzisiaj tego nie zrobiła), żeby nie było poczucia, że daje sobie pomagać tylko bezinteresownie i tym bardziej go wykorzystuje.  ::)
Rodzice oczywiście happy, byleby tylko nie ten Ksawery..a poza tym, wszystko jej wolno. Wykorzystywać zakochanego chłopaka, pyskować do siostry.

Zwalanie całej winy na Tomka już się zaczęło, wszak sama Małgorzata stwierdziła, że Madzia ostro odezwała się do biednej Natalki  ::) bo to Tomek ma na nią zły wpływ. Jakie to jest denerwujące, kiedy nikt nie jest godzien tych wspaniałych córek - nawet rzemyków rozwiązać u stóp.  ::)

Dlaczego Kasieńka się tatusiowi nie przyznała, tylko on biega za mecenasikiem i wymierza sprawiedliwość i przywraca honor córeczki. A tu honoru już dawno nie ma :P za to z Anitą tak rozmawia, jakby była w 5 ciąży co najmniej - mądrzy się po prostu :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 28, 2012, 06:44:09
Hej, ale są też pozytywne akcenty. Ludmiła urodziła zdrową (jednak) córeczkę. pisze jednak, bo zdaje się, że jakieś tam problemy były.
Taaa. .. znajdź mi serialową ciążę gdzie problemów NIE BYŁO. Każda ciąża w serialu musi przebiegać kłopotliwie. Taki dogmat.

Cytuj
Wkurza na maksa Natalia. Wkurza zwłaszcza jeśli chodzi o Irka - niedługo się z nim prześpi (jeśli dzisiaj tego nie zrobiła), żeby nie było poczucia, że daje sobie pomagać tylko bezinteresownie i tym bardziej go wykorzystuje.  ::)
Mnie ona wkurza nie od dziś. Nie tylko dlatego, że się nie szanuje. Za całokształt. Za swoją totalną głupotę, sposób bycia, naiwność (mimo tego, że na zdrowy rozum to życie ją powinno już czegoś tam nauczyć), megalomanię i jeszcze raz za głupotę. I kompletny brak jakiegoś takiego kobiecego uroku - ale to odkąd zmienili aktorkę. Poprzednia Natalia jakoś tak nawet w tej swojej naiwnosci była na pewien sposób urocza. A ta - wieczne spojrzenie spode łba, buzia w "ciup"....

Cytuj
Dlaczego Kasieńka się tatusiowi nie przyznała, tylko on biega za mecenasikiem i wymierza sprawiedliwość i przywraca honor córeczki. A tu honoru już dawno nie ma :P za to z Anitą tak rozmawia, jakby była w 5 ciąży co najmniej - mądrzy się po prostu :P
A kiedy ona się nie mądrzy? To, że zaliczyła już całą masę facetów to nie znaczy, że pozjadała wszystkie rozumy. Żal w ogóle patrzeć co zrobili z tą postacią bo kiedyś ja Kaśkę lubiłem bardzo.
Przegięli z tym wątkiem i to po całości. Wyjechała na 2 dni i już zapłodniona. A gdzie czekanie, kolejka, badania itp.? Rozumiem, że to efekt ostatnich dyskusji społecznych o in-vitro ale nie w ten sposób! Bo jeszcze sobie jedna z drugą pomyśli, że kwestia zapłodnienia to sprawa dwóch dni.
A wczorajsza jej rozmowa z Anitą to w ogóle jakaś parodia - "Nawet w zajściu w ciążę muszę ustąpić szefowej" - co to miało być? Zapewnienie o poddaństwie i lojalności? Nie, no.... Szkoda, że jej jeszcze w pierścień nie ucałowała. Bo ta pinda jak to usłyszała to stała i nadymała się coraz bardziej. Faktycznie, Kasieńka kocha jak wszyscy koło niej skaczą przyjaźnie machając ogonkami.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 28, 2012, 13:57:37
Bo widzisz Mintku - jak pokażesz, że ciąże przebiegają bez kłopotów to ci powiedzą, że mijasz się z realizmem życiowym. Ale...o ile pamiętam, ciąża Izy nie była zagrożona, zagrożeniem był tylko mężuś :P

Prowadzenie się Natalii mi zwisa, może się szlajać z kim chce i ile chce z całym asortymentem. Niech tylko łapy trzyma z dala od Irka :P Jednak Ksawery byłby dla niej idealną partią.

Ciekawa jest ta babcia Alka (mama mamy), fajna i mądra. Rozumiem jej ból, ale tak się nie da. Cieszę się, że to właśnie Emilia Krakowska dostała tę rolę.

Marczakowa po raz kolejny daje się wrobić w akty miłosierdzia. Wszystko ok, gdyby w pewnym momencie nie dostawała po tyłku albo nie była wykorzystywana  przez tych, którym pomaga. Jak sobie przypomnę tę małolatę, co jej dziecko podrzucała na całe godziny i zamiast do szkoły jeździła na zakupy...to mnie zalewa.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 28, 2012, 14:16:34
Bo widzisz Mintku - jak pokażesz, że ciąże przebiegają bez kłopotów to ci powiedzą, że mijasz się z realizmem życiowym. Ale...o ile pamiętam, ciąża Izy nie była zagrożona, zagrożeniem był tylko mężuś :P
Realizm życiowy? Chyba serialowy. Na jakieś 10 ciąż moich znajomych czy kuzynek tylko jedna była lekko zagrożona w pewnym momencie.

Cytuj
Prowadzenie się Natalii mi zwisa, może się szlajać z kim chce i ile chce z całym asortymentem. Niech tylko łapy trzyma z dala od Irka :P Jednak Ksawery byłby dla niej idealną partią.
Irka zaliczy, bez dwóch zdań. Inaczej po co by się pojawiał? A z Xaverym to się nieraz jeszcze zejdą na 2-3 "numerki" i rozejdą bo "coś tam".

Cytuj
Marczakowa po raz kolejny daje się wrobić w akty miłosierdzia. Wszystko ok, gdyby w pewnym momencie nie dostawała po tyłku albo nie była wykorzystywana  przez tych, którym pomaga. Jak sobie przypomnę tę małolatę, co jej dziecko podrzucała na całe godziny i zamiast do szkoły jeździła na zakupy...to mnie zalewa.
"Jak ktoś ma miękkie serce to powinien mieć twardą...... " Jak znam życie serialowe to pewnie wplącze się w jakiś syf, z którego będzie ją potem rodzina wyciągać.
Nie macie wrażenia, że wszystkie rodziny w "BarSzczu" prowadzą swego rodzaju "schroniska dla zagubionych dusz"? No ale jak mają takie wypasione mieszkania, że rowerem można by jeździć... :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 28, 2012, 14:27:31
Bo widzisz Mintku - jak pokażesz, że ciąże przebiegają bez kłopotów to ci powiedzą, że mijasz się z realizmem życiowym. Ale...o ile pamiętam, ciąża Izy nie była zagrożona, zagrożeniem był tylko mężuś :P
Realizm życiowy? Chyba serialowy. Na jakieś 10 ciąż moich znajomych czy kuzynek tylko jedna była lekko zagrożona w pewnym momencie.

No wiesz, to że ktoś w moim otoczeniu nie zachorował na raka nie oznacza, że choroba nie istnieje. A prawda jest taka że ciągle rośnie liczba chorych na raka i liczba zagrożonych ciąż. Ja już nie mówię o problemach zajścia w ogóle w ciążę. Dlatego moim zdaniem powinno się wypośrodkować i pokazywać obie strony medalu. Każdej sprawy i każdego tematu.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Listopad 28, 2012, 14:31:47
No tak, ale nie tak że wszyscy chorują i KAŻDA ciąża to ciąża z problemami, i KAŻDY ma nieślubne dzieci i jest po dwóch rozwodach. A właśnie seriale tak to pokazują.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 04, 2012, 14:38:21
Natalia tak oczarowała Irka (może wzbudziła w nim ponownie nadzieję), że ten sprzedał samochód, byle jej pomóc w rozkręceniu interesu. Oczywiście, niczego od Natalki w zamian nie chcąc (ja mu wierzę, po prostu ją kocha i zrobi dla niej wszystko, nawet jeśli ona za chwilę się od niego odwróci).
Tak więc Irek sprzedał samochód, czym zdenerwował swojego ojca, który, po ostatnich akcjach, Natalii nie trawi. Ojciec Irka to jednocześnie szef Magdy. Poprosił ją, by porozmawiała z siostrą i przekonała, żeby zostawiła Irka w spokoju. Magda nie chce tego robić, bo chce być wobec siostry lojalna. Postanowiła więc, ze jeśli szef będzie naciskał, to sama rzuci pracę. Tymczasem Tomek chce wziąć kredyt, by mogli z Magdą zamieszkać razem a do tego konieczne jest, by Madzia miała stała pracę. I potem się dziwić, że chłop się denerwuje, że narzeczona chce rzucić pracę...właściwie przez siostrę ::)
Mam nadzieję, że niczego nie pomyliłam. Komentarz zbędny ::)
Jeszcze Bartek jako strażak streptizer i wiecznie usprawiedliwiająca go mamusia :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 06, 2012, 08:14:03
Ech, jeszcze chwila....

odc. 841

Kasia ma silne bóle brzucha.  Przerażona wzywa pogotowie. Stefan i Oksana przypadkiem widzą, jak zabiera ją karetka. W szpitalu okazuje się, że matce i dziecku nie grozi niebezpieczeństwo. Oksana przekonuje Stefana, by pogodził się z córką. Po chrzcinach Olenki Ludmiła zaprasza Jeleniów na obiad. Wszyscy zastanawiają się, czy Kostek naprawdę zamieszany jest w aferę narkotykową. Tomek namawia Magdę, by przeprosiła Krzysztofa i wróciła do pracy. Niebawem Irek dowiaduje się, w jakich okolicznościach dziewczyna straciła posadę. Jedzie do ojca, by to wyjaśnić. Krzysztof broni się, mówiąc, że chce chronić syna przed Natalią, która jego zdaniem go wykorzystuje. By uświadomić to chłopakowi, odcina go od pieniędzy, przekonany, że Natalia wkrótce sama zerwie znajomość.

Chyba jednak te bóle brzucha nie były aż tak silne, skoro dała radę wezwać pogotowie sama...

odc. 842

Marta nie jest zachwycona wyjazdem Roberta.   Wie, że teraz nie uniknie kontaktów z Chowańskim. Agata oznajmia Marii, że chce zażywać pigułki antykoncepcyjne. Kobieta postanawia poważnie porozmawiać z Kamilem. Uważa, że córka jest za młoda na rozpoczęcie współżycia. Ludmiła odwiedza Kostka w areszcie. Michał zastępuje brata w pubie i jednocześnie na własną rękę próbuje się dowiedzieć, skąd w lokalu wzięły się narkotyki. Wypytuje Olka, czy coś wzbudziło jego podejrzenia.

Wątek Agaty może być ciekawy...

odc. 843

Maciek i Władek zajmują drugie miejsce w konkursie na zawarcie związku partnerskiego.  Przyjaciele i rodzina są zawiedzeni, szczególnie Jola, która namówiła wielu swoich znajomych, by oddali na nich swój głos. Natalia informuje Małgorzatę, że Magda zwolniła się z pracy. Zaniepokojona kobieta jedzie do Warszawy, by porozmawiać z córką. Magda uspokaja ją, że póki nie znajdzie nowej posady, utrzymają się z pensji Tomka. Kasia wiedząc, że ojciec wciąż nie zaakceptował jej decyzji o samotnym macierzyństwie, chce wyprowadzić się z domu. Oksana próbuje ich pogodzić. Anita ma coraz więcej obowiązków w klubie fitness. Zapowiada, że odejdzie z pracy, jeśli nie dostanie udziałów w zyskach.

Konkurs na zawarcie związku partnerskiego - ciekawe...

odc. 844

Pod nieobecność Roberta, Chowański próbuje zbliżyć się do Marty.   Odwiedza ją bez uprzedzenia i zaprasza na Mazury na kongres biznesowy.Anna zwierza się Alicji z kłopotów z Leszkiem. Ma już dosyć namolnego adoratora, ale boi się podjąć radykalne kroki w obawie, że Milecki zemści się na niej. Alicja podsuwa jej pewne rozwiązanie.Błażej zaczyna naciskać na Klarę, aby powiedziała Hubertowi żeby się wyprowadził. Obecność byłego chłopaka go krępuje, a chce być z Klarą blisko... Tymczasem pełen entuzjazmu Hubert prezentuje swoje nowe utwory przed Patrycją. Menadżerka nie ma jednak dla niego dobrych wiadomości.

Hubert zbiera plony swojej głupoty

odc. 845

Rick informuje Huberta, że postanowił włączyć skomponowane przez niego utwory do repertuaru Tiny.   Chłopak jest wściekły. Miał nadzieję, że piosenki trafią na jego drugi album. Nie zgadza się na przekazanie praw autorskich. Wieczorem wraca pijany do domu. Klara troskliwie się nim opiekuje. Michał i Ludmiła dowiadują się od adwokata, że Kostkowi grozi wieloletnie więzienie. Wszystkie dowody wskazują na to, że handlował w barze narkotykami. Cała rodzina wspiera osamotnioną Ludmiłę. Michał zajmuje się pubem, a Wanda pomaga przy Olence. Tymczasem Olek, który podrzucił kokainę do torby Kostka, ma wyrzuty sumienia. Basia i Zenek zaczynają podejrzewać, że Bartek wrócił do hazardu. Tymczasem chłopak przygotowuje się do kolejnego występu. Przyłapuje go na tym Waleria.

Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 11, 2012, 08:05:31
O co chodzi z tym Kamilem? O ile jest starszy od tej Agaty? I czy on jest na coś chory?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 11, 2012, 08:36:48
A mnie cieszy, że Hubert-Anioł zbiera właśnie obfite plony ze swojej własnej głupoty i naiwności. Patrysia zrobiła go na szaro a Rick złapał w żelazny uchwyt. I nie ma szans - zerwanie kontraktu to pewnie jakaś stosowna kara pieniężna (i nie tylko) a chcąc być w zgodzie z wytwórnią musi się chłopina bałwanić i pajaca z siebie robić. Nie wiedział bidula, choć go chłopaki ostrzegali, że tak działa obecny szołbiznes - wycisnąć na maksa i rzucić w cholerę. A tak mógłby grać z zespołem to co lubi dla jakiejś mniejszej, niezależnej wytwórni i nie przejmować się "Rickami", "Tinami" i resztą badziewia :)

Poza tym - POWTÓRKA Z ROZRYWKI.
Zagrożone ciąże, Kostek znowu w kiciu, kolejna młoda Pyrkówna czuć zaczyna "wolę bożą", kolejny adorator pani Marty "Jedna Mina Do Wszystkiego" i tak dalej.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Grudzień 11, 2012, 17:30:43
O co chodzi z tym Kamilem? O ile jest starszy od tej Agaty? I czy on jest na coś chory?
Nie wiem o ile starszy, nie wygląda, żeby dużo. Jest diabetykiem i chyba z dość mocno nasiloną chorobą.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Grudzień 16, 2012, 17:47:10
Nigdy wcześniej nie oglądałam Barw Szczęścia, ale od kiedy zamieszkałam z babcią wciągnęłam się. Jestem zauroczona parą Marysia-Marek.
Osobiście podziwiam Marka, że wytrwał w uczuciu i związał się z Marysią. Ja na jego miejscu chyba zwariowałabym od tych problemów najpierw Staś potem Agatka itd. No ale czego nie robi się dla ukochanej. Z niecierpliwością czekam na byłą dziewczynę Marka i rozmowę Marysi o  marzeniu posiadania własnych dzieci przez Złotego.

Pobieżnie śledzę też wątek Hubert-Klara i Agata-Kamil.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 17, 2012, 09:38:27
Nigdy wcześniej nie oglądałam Barw Szczęścia, ale od kiedy zamieszkałam z babcią wciągnęłam się. Jestem zauroczona parą Marysia-Marek.
Ja też ich lubię, bo są fajni, a Maryśka przy nim normalnie odżyła. Co z tego....?
Znając zasady rządzące fabułą serialową - to pewnie niebawem po tym związku zostanie wspomnienie, bo pojawi się jakaś była żona, nieślubne dziecko, zaborcza mamuśka, czy może Borisso De La Amoroso odkryje, że jednak woli Maryśkę od tej swojej młodej siksy czy coś w tym rodzaju. Serial nie jest po to by oglądać szczęśliwe, zakochane pary - ale tychże par rozpad - krew, pot i łzy :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Grudzień 17, 2012, 20:40:35
Ha, ha, ha!
Bartuś i występ dla przedszkolaków <smiech>
Policjant, strażak, marynarz... i seksowne wygibasy (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_252.gif&hash=0311e867ac4dc25c72cc25a7b5aebe3d) (http://www.smilies.4-user.de)
Sodomia i Gomora, jak powiedziała Waleria <haha>

A Hubcio zbiera plony swoich nieprzemyślanych decyzji, a plony niestety coraz obfitsze...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 17, 2012, 20:52:55
Głupi, głupi.
Klara nadal wpatrzona, co za palant z niego, że ją swego czasu zostawił.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Grudzień 17, 2012, 21:23:47
Pamiętam jak porównał ją kiedyś do "żandarma". No to zamienił jednego żandarma na kilku. Ten pierwszy "żandarm" przynajmniej miał jego dobro na myśli, ci z wytwórni jego dobro mają gdzieś.
Niech teraz pluje sobie w brodę <zniecierpliwiony>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 17, 2012, 21:48:56
Pluć sobie chyba nie będzie... Coś mi się obiło o oczy, że Klara zerwie z tym swoim Błażejem i wrócą do siebie z Hubertem...
Takiej dziewczyny to ze świecą szukać!
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 18, 2012, 06:59:45
Ciekawe tylko kiedy zmięknie i odda swoje kawałki na pożarcie Rickowi i jego "flamie". Bo niby wczoraj był taki butny - "Nie ma mowy!" - ale mi to przypominało małego chłopca co się bawi w wojnę z kolegami i nadają sobie tytuły "generałów" i "marszałków" :)
Bo przecież wiadomo, że Patusia go omota, nagada mu i choćby dla świętego spokoju chłopina odpuści.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Grudzień 22, 2012, 16:06:10
Kaśka kreowana jest od dłuższego czasu, za przeproszeniem, na świętą krowę. Ma być męczennicą, ofiarą męskich nikczemników, która w nagrodę za doznane cierpienie w trymiga i bezproblemowo została zapłodniona sposobem in vitro, męczennicą, która może zostawić wszystkich i wszystko na głowie tych wszystkich i pojechać do samotni, bo na tyle głupia była, że w porę nie dostrzegła jakiego faceta wybrała sobie na męża. Nie mija czasu wiele, gdy męczennica ponownie zostawia wszystko i wszystkich bez "ani me, ani be" i gdzieś się ulatnia. A co tam, niech się najbliżsi martwią, niech współpracownicy za nią harują. Księżna pani ma problemy.
Ech, a ta biedna Anita jeszcze ją przepraszała, że raczyła zażądać podwyżki... ::)
Kaśka stała się drugą po Marcie nielubianą przeze mnie bohaterką. Pierwsza ma muchy w nosie, a druga jest nudna jak... nie powiem co.

Wątek urodzin Joli mnie rozbawił <haha>
Babcie i się napaliły, a tu nic - Bartuś w porę się obejrzał, zanim spodnie ściągnął a z sypialni wyszedł mały Zenuś. Były urodziny z niespodzianką? Były i to z podwójną <smiech>

Klara i Hubert - no i stało się to co było do przewidzenia.
Tylko że ja chciałabym, aby dziewczyna nie rzucała mu się od razu na szyję. Za łatwo by mu poszło. Niech trochę o nią powalczy.

Co do przyszłych odcinków - najgorszy zabieg wg streszczeń to ten z popsuciem mi Tomka, a wybieleniem Magdy. Z chłopaka nie dość, że robią gwałtownika rzucającego się niemal wszystkim do gardeł, to jeszcze na dodatek strasznego materialistę. Magda z kolei to w przyszłości zdominowana przez niego dziewczyna, dla której słowo narzeczonego to rzecz święta i we wszystkim potulnie mu przytakuje.
Piorun w nich walnął, że tak nagle przemiany doznali, czy jakaś inna magia ich dotknęła?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 24, 2012, 09:12:13
Kaśka kreowana jest od dłuższego czasu, za przeproszeniem, na świętą krowę. Ma być męczennicą, ofiarą męskich nikczemników, która w nagrodę za doznane cierpienie w trymiga i bezproblemowo została zapłodniona sposobem in vitro, męczennicą, która może zostawić wszystkich i wszystko na głowie tych wszystkich i pojechać do samotni, bo na tyle głupia była, że w porę nie dostrzegła jakiego faceta wybrała sobie na męża. Nie mija czasu wiele, gdy męczennica ponownie zostawia wszystko i wszystkich bez "ani me, ani be" i gdzieś się ulatnia. A co tam, niech się najbliżsi martwią, niech współpracownicy za nią harują. Księżna pani ma problemy.
Ech, a ta biedna Anita jeszcze ją przepraszała, że raczyła zażądać podwyżki... ::)
Kaśka stała się drugą po Marcie nielubianą przeze mnie bohaterką. Pierwsza ma muchy w nosie, a druga jest nudna jak... nie powiem co.
Tak, masz tu bardzo dużo racji.  Z początku bardzo ją lubiłem - była fajną dziewczyną, z charakterem, potrafiącą sobie radzić. Niestety - im dalej w las... wiadomo.
Teraz to co ona sobą reprezentuje to jakaś masakra. Wielka pani właścicielka klubu, wszyscy zapieprzają za nią, bo dla niej ważniejsze są jej wydumane problemiki, wyjazdy na łajdaczenie się z kolejnymi kochasiami itp. niż własny interes. Jej relacje z Anitą - która w zasadzie tym klubem kręci i bez której klubu już by nie było - przypominają średniowieczną rozkapryszoną królową i pokorną służkę. To paranoja. Anita powinna dawno wziąć d... w troki i zostawić Kaśce klub na głowie. Może wtedy ta zobaczyłaby, że posiadanie klubu fitness to nie strojenie głupich min i wieczny urlop. Tyle, że wtedy to Anitę wykreowano by na "niewdzięczną pracownicę zostawiającą przyjaciółkę w potrzebie". Ale jednak Anita to jest silna babka. Jak ją napadł psychopata - to szybciutko przyszła do siebie i nikt się nad nią specjalnie nie rozczulał. Kaśka postawiona w jej miejscu to pewnie przez 10 odcinków by przeżywała to jak stonka wykopki.
In-vitro..... ile jej to zajęło? Trzy dni? A badania, analizy, czekanie w kolejce to gdzie? A w szpitalu jak ostatnio była to w ogóle kpina, poznała drugą idiotkę sobie podobną, jeszcze tylko brakuje, żeby się zaprzyjaźniły, sabat czarownic mogłyby już odprawiać.
Wieczny foch, nie liczenie się z nikim (nawet ojca potrafiła niemal zbluzgać, jak się krzywo patrzył na jej "in-vitro"), megalomania wręcz. Nie znoszę jej. I żal mi jej przyszłego dziecka. Mieć tak durną mamuśkę... "Dam radę wychować bez ojca". Tak oczywiście, faceci to świnie, łajdaki i brutale. Tyle, że jak przyjdzie co do czego to zaraz kolejnego fagasa pod kołderkę ochoczo wpuści.

No i zadziwia mnie to wstrętne promowanie "tworów rodzinopodobnych" - takich jak samotna baba zapłodniona in-vitro - bo akurat sie jej zachciało dziecko mieć. Dziecko to nie zwierzątko ani zabawka, niech to do tych bab dotrze. A sama, bez wsparcia dobrze dziecka nie wychowa - przy swoim stylu życia nie ma na to szans.

Cytuj
Co do przyszłych odcinków - najgorszy zabieg wg streszczeń to ten z popsuciem mi Tomka, a wybieleniem Magdy. Z chłopaka nie dość, że robią gwałtownika rzucającego się niemal wszystkim do gardeł, to jeszcze na dodatek strasznego materialistę. Magda z kolei to w przyszłości zdominowana przez niego dziewczyna, dla której słowo narzeczonego to rzecz święta i we wszystkim potulnie mu przytakuje.
Piorun w nich walnął, że tak nagle przemiany doznali, czy jakaś inna magia ich dotknęła?
Co chcesz, ekipa scenariuszowa to 6 pań i 3 panów, wystarczy, że którejś z nich nie wyjdzie z kolejnym "donkiszotem" i wsadzi w scenariusz przesłanie, że "facet to świnia". Zauważ, że w "BarSzczu" to kobiety są na pierwszym planie, i to niestety takie beznadziejne jak "Będę samotną matką" Kasieńka czy Marta "Jedna Mina Do Wszystkiego".

Kolejna sprawa - ta laseczka co ją Kasia z wycieczki sobie przywiozła a potem kasę podkradała z kasy. Jak jej tam...? Marlena? No mniejsza... ta głupia jak wiadro śrubów.
"Poznałam wspaniałego faceta, bardzo mnie kocha, dla mnie rozwiedzie się z żoną". To już się komentować nie chce. Co to ma być?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 22, 2013, 20:32:23
Nie, nie, nie! Po co? No po co ona wróciła do tego serialu?! "Na zawsze"! Właśnie sobie obejrzałam zapowiedź odcinka i się załamałam :(

A ogólnie - Marta istotnie przegina. Jej foch w stosunku do Marka to już w ogóle mistrzostwo!
Aczkolwiek tej małej to bym strzeliła w pysk nieraz za te chamskie odpowiedzi. Gówniara jedna... Zakochanie, zakochaniem, ale bez przesady.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 22, 2013, 20:45:58

A ogólnie - Marta istotnie przegina. Jej foch w stosunku do Marka to już w ogóle mistrzostwo!
Aczkolwiek tej małej to bym strzeliła w pysk nieraz za te chamskie odpowiedzi. Gówniara jedna... Zakochanie, zakochaniem, ale bez przesady.

Chodzi o Marię <szczerzy_sie>
Przegina i prawdę jej powiedział Marek, że zachowuje się jak kwoka. Zresztą nie mówił tego z wyrzutem, a raczej żartobliwie. A babka najpierw sama mu się wyżala, a jak ten mówi jej co tym myśli (a myśli dobrze), to stroi fochy. Zachowała się na końcu okropnie.

Agata faktycznie za bardzo się rzucała, ale prawdę mówiąc ja jej się nie dziwię. To Maria robi błąd na błędzie jeśli chodzi o wychowywanie. Robienie wyrzutów na podstawie niesprawdzonych informacji tylko zaogni sytuację. A awantura na podwórku to już było przegięcie totalne. Słusznie córka ma żal, że matka jej nie ufa. Tym bardziej, że nic złego się nie dzieje. Wprost przeciwnie, zdaje się, że znajomość z Kamilem dobrze wpływa na Agatę.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 22, 2013, 21:06:03
Maria - tak! Myślałam o tym imieniu, a napisałam Martę ;)

Może i Agata ma trochę racji, ale sposób w jaki traktuje matkę jest karygodny. W życiu tak nie odpyskowywałam do swojej, nawet jak byłam na nią strasznie zła. Szacunek do rodziców przede wszystkim ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 23, 2013, 08:50:28
Może i Agata ma trochę racji, ale sposób w jaki traktuje matkę jest karygodny. W życiu tak nie odpyskowywałam do swojej, nawet jak byłam na nią strasznie zła. Szacunek do rodziców przede wszystkim ;)
Niby tak, ale zauważ, ze Agata i tak dojrzała, nie jest już tą wyszczekaną panieneczką znaną z wcześniejszych odcinków. Maryśka - faktycznie zachowuje się jak "kwoka", z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić, szykanami, śledztwami i robieniem szopki o byle co nie cofnie faktu, że dzieciaki powoli dorastają i zaczynają mieć swoje życie. Bo wkrótce jej synowie zaczną się z jakimiś dziewczynami spotykać, gdzieś wychodzić itp. I co - będzie to samo?

Stając w opozycji do Agaty spowoduje tylko to, że oddalą się od siebie. A takie np. bezceremonialne opierniczanie jej chłopaka to na pewno na linii matka-córka za dobrze nie zrobi. No i też stawianie sprawy, że "ona ma maturę i się musi uczyć!" - litości! Bo później będzie "ona ma egzaminy na studia i się musi uczyć!" a jeszcze później "ona ma studia i się musi uczyć!". A czyż cała młodość polega na nauce? Czy każdy z nas non-stop siedział z nosem w książce? Ośmiesza się baba na całej linii. I najgorsze, że nie przyjmuje wyważonych, mądrych i racjonalnych argumentów Marka. Pewnie, lepiej pieprznąć focha niż się do błędu przyznać...

No i stało się to co niestety przewidywałem - Sara wróciła..... i to "na zawsze".... Ech, już myślałem, że oszczędzą nam tej mimozy.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 08, 2013, 10:59:21
Śledzi ktoś serial? Co sądzicie o matce Marka? Okropna! Nie dziwię się, że ją mąż zostawił. Wredna jędza.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 08, 2013, 12:56:54
Jak zobaczyłem w tej roli "Renię" to już wiedziałem, że to będzie taka nadopiekuńcza jędza. Dobrze jeszcze, że Marek ma odwagę protestować, sprzeciwiać się (choć to psu na budę bo mamuśka "wie swoje").

Poza tym - za dużo  tym serialu różnych mafii i innych złoczyńców. To nie "W-11", owszem co jakiś czas można "pojechać" bandytami - ale tu co chwila się przestępstwa wydarzają, narkotyki, pobicia, psychopaci, kombinatorzy, szantażyści - za dużo tego stanowczo.

Dalej jedziemy - bardzo nie podobało mi się rozbicie związku Magdy i tego tam policjanta. Wielka ekspertka od związków damsko-męskich Natalia zaczęła się ni z gruchy ni z pietruchy w ten związek wpierniczać, Magdę podjudzać, podpuszczać - no i mamy co mamy.

Kaśka i ta "feministyczna blond-ofiara losu" - dobrały się dwie wiedźmy i zaczęły babskie sabaty urządzać. Żałosne chyba bardziej niż powrót Sary. Słuchając tych ich natchnionych konwersacji aż mi się karabin w kieszeni otwiera. Szczególnie na tego blond-babona - łazi do łóżka z jakimiś gnojkami - a potem z dumą oznajmia: "Faceci to świnie". Wow. Pogratulować intelektu.

Ja już tak coraz częściej "jednym okiem" na to patrzę, nie podoba mi się kierunek w jakim ten serial zmierza. Miało być o szczęściu a mamy przegląd chyba wszystkich tragedii i traum jakie mogą człowieka spotkać.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 08, 2013, 19:44:58
Jak zobaczyłem w tej roli "Renię" to już wiedziałem, że to będzie taka nadopiekuńcza jędza. Dobrze jeszcze, że Marek ma odwagę protestować, sprzeciwiać się (choć to psu na budę bo mamuśka "wie swoje").
Do nadopiekuńczości jej daleko, bardzo daleko. Ta kobieta to pijawka w najgorszym wydaniu. Pijawka samolub na dodatek. Przez pół życia rodzina jej nie interesowała, a gdy pracy zabrakło, to się okazało, że babka jest sama jak palec. Co w związku z tym robi? Bezceremonialnie ładuje się w życie syna, manipulując nim ile wlezie. Facet stara się jak może, żeby kulturalnie matce wyłuszczyć, aby się odczepiła, ale niestety ma obok drugą królową-matkę, która niweczy jego zamiary. Mam na myśli Marię. Ta kobieta jest tak irytująca, że normalnie psuje mi fajny w zamyśle wątek z Markiem. Ciągle z fochem, ciągle naburmuszona, ciągle dyryguje biedakiem, posuwa się nawet do szantażu emocjonalnego ("nie chcesz, żebym poznała bliżej Twoją matkę, to jak wyobrażasz sobie poważny związek" - i oczywiście foch), zero empatii. Tylko ja zawsze i wszędzie jestem ofiarą, tylko mnie wszyscy chcą skrzywdzić ::).
Określenie królowa-matka nie jest przypadkowe, bowiem Maria rozmawia z Markiem tak wyniośle, jakby był niedouczonym, nieznającym życia lekkoduchem. No bo przecież nikt tyle nie przeszedł w życiu jak Pyrkowa.

Na bank matka Marka doprowadzi do niesnasek między synem a jego "dziewczyną". Dziewczyna "teściową" wyniesie pod niebiosa, a "narzeczonego" przekreśli jako złego syna. Skoro  matkę tak oczernia, źle ją traktuje, wypędza biedulkę z domu na poniewierkę, to i w jej rodzinie się nie sprawdzi. Bo Maria nie potrafi myśleć. Wyciąga wnioski na podstawie tego, co od kogoś usłyszy, albo co przypadkiem zobaczy (nie znając tła sytuacji - prawie zerwała z facetem, tylko dlatego, bo widziała wsiadającą do jego samochodu kobietę, no ludzie! ::))
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 08, 2013, 23:29:03
El - no wiesz... Facet się nie odzywa, telefonów nie odbiera, nagle widzi go na ulicy z młodszą kobietą - co sobie miała pomyśleć? Na jej miejscu chyba też myślałabym tak samo...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 09, 2013, 14:46:52
Ale to wcale nie było tak.
Maria była z Markiem umówiona, zadzwoniła roztrzęsiona matka Kamila (chłopaka Agaty), że lekarz chce z nią rozmawiać i ona przeczuwa, że ma dla niej złe wieści. Maria odwołuje spotkanie z mężczyzną i jedzie do szpitala wesprzeć kobietę. Potem dostaje telefon od swojej pracownicy, że są jakieś kłopoty w pracy (w biurze, gdzie pracuje Marek), więc ta przyjeżdża i wtedy widzi tę sytuację.
I od razu myśli to co myśli.
Po pierwsze gratuluję jej zaufania do ukochanego. Facet wychodzi z kobietą z biura, nie trzyma jej za rękę, nie obejmuje, nie patrzy namiętnie w oczy, nawet jej nie dotyka. Jedynie, jak przystało na kulturalnego mężczyznę, otwiera przed nią drzwi do samochodu. Można tu snuć tysiące domysłów (jak na przykład to, że kobieta jest współpracownicą Marka i jadą gdzieś coś załatwić, może być kuzynką, facet może ją z grzeczności gdzieś podwozić, bez jakichkolwiek podtekstów, tym bardziej, że właśnie wychodzą z biura, w którym każdy Marii może coś nieopatrznie wspomnieć). Ale nie, Maria jest świecie przekonana, że oto wykryła zdradę.
Po drugie, podczas następnego spotkania z Markiem, na podstawie powyższego wniosku przywitała faceta słowami "chyba jednak z tego nic nie będzie" (w sensie, że ich związek nie ma przyszłości) z obrażoną miną pod tytułem "przyłapałam cię".
Po trzecie, gdy wreszcie udało się namówić ją na rozmowę, słuchała Marka z pozą, o której wcześniej pisałam - wyniosłej królowej, której podwładny tłumaczy się ze swego "przewinienia". Ręce skrzyżowane na piersi, foch wypisany na twarzy, krótkie zdania wyrażające zwątpienie w to co mówi Marek.
Nie podoba mi się jej postawa w tym związku. Odnoszę wrażenie, że to ona jest tu najważniejsza. To ona ma problemy z dziećmi ( a jak ktoś chce jej pomóc je rozwiązać, to się na tym nie zna, jedyne słuszne zdanie w tej sprawie to jej zdanie), to jej się należy cała uwaga, jeśli coś nie jest po jej myśli, to od razu "ten związek nie ma sensu". Poza tym facet w różnych sprawach jest ciągle przez nią naciskany. A to rezygnacja z wyjazdu z kumplami, bo akurat w ten czas ona chce uroczysty rodzinny obiad zrobić (jakby w innym terminie nie można było ::)), a to foch, bo facet nie chce wziąć zaprosić swojej matki do Pyrków, itd, itd. Pomysły sa ok, tylko dlaczego trzeba osaczać kogoś w ten sposób?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 12, 2013, 09:47:34
Ma ktoś streszczenia? Kamil przeżyje?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 12, 2013, 10:04:13
No w tych streszczeniach co mam o tym nie ma ni słowa, tylko tyle, że się będą chcieli zaręczyć.
Ale za to będzie się działo - niestety - jak to zwykle w tym serialu - aż roi się tam od "szczęścia"  <smiech> <smiech>. Przytoczę kilka co bardziej "smakowitych" spraw:

- Oksana zacznie się spotykać z jakimś "Dymitrem" - że niby "w przeszłości zrobiła coś okropnego a teraz musi za to zapłacić"... ech..... mało im ruskiej mafii w tym serialu?
- Kordian będzie się miał ku Sabinie ale ta ku niemu nie.
- Robert z Martą się w końcu pogodzą, ale Marta się wpierniczy w poważne kłopoty przez ten wywiad z żoną senatora.
- Daniel i Sara będą się "psiupsiać" i Bartuś ich przyłapie i będzie siwy dym.
- Bogdan straci głowę dla dyrektorki domu dziecka.

- tu uwaga......  (orkiestra, gotowi?) TADARADATTATAMMMM!!! Anita ma dość obcesowego traktowania przez "szefową", rzuca w diabły klub Kaśki i idzie pracować do konkurencji. Wreszcie. To akurat dobra wiadomość. Oczywiście Kaśka strzeli megafocha, jak to wszyscy ją krzywdzą, hehe..... MUSZĘ to zobaczyć, jak biedna nasza Samotna Mateczka wpada na trop faktu, że świat się wokół niej nie kręci :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 15, 2013, 22:04:43
Na bank matka Marka doprowadzi do niesnasek między synem a jego "dziewczyną". Dziewczyna "teściową" wyniesie pod niebiosa, a "narzeczonego" przekreśli jako złego syna. Skoro  matkę tak oczernia, źle ją traktuje, wypędza biedulkę z domu na poniewierkę, to i w jej rodzinie się nie sprawdzi. Bo Maria nie potrafi myśleć. Wyciąga wnioski na podstawie tego, co od kogoś usłyszy, albo co przypadkiem zobaczy (nie znając tła sytuacji - prawie zerwała z facetem, tylko dlatego, bo widziała wsiadającą do jego samochodu kobietę, no ludzie! ::))

Jaka ta Maryśka jest przewidywalna. Staje się powoli to, co przewidziałam.
Dziś przeszła samą siebie. Nawrzeszczała na Marka: "Patrz na mnie! Mówię do ciebie!". Gdybym nie widziała sceny, a słyszała jedynie sam dźwięk, to pomyślałabym, że ostro karci syna, bo dostał pałę za nieodrobione lekcje. Babka wpadła w jakąś furię <olaboga>. Tak się z ukochaną osobą nie rozmawia. Ech, co ja mówię, to nie była nawet rozmowa...

A Marek jeszcze przed nią się kaja i ją przeprasza. Naprawdę tę zołzę kocha <slucha>
Szkoda mi jego dla niej. Dzisiejszą sceną pogrążyła się w moich oczach do końca.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 21, 2013, 20:45:48
O ludzie! ::)
Chyba szykuje się romans Magdy Zwoleńskiej z ojcem Irka (obecny były Natalii) <olaboga>
Co też 'oni" jeszcze wymyślą.

A Księżna Pani Katarzyna ::)
Anita - wspólniczka cały klub trzymała w ryzach, gdy Kaśka - wspólniczka szlajała się po górach i wyjazdy donikąd robiła, Teraz Górkówna każe jej za to "płacić". Anita zostaw ją z tym ambarasem samą i trzymaj się <ok>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Luty 21, 2013, 21:03:54
Kiedy będzie ten odcinek, w którym Anita opuści Jej Wysokość?
Absolutnie nie mogę tego przegapić. Scenarzyści chyba mieli przebłysk geniuszu...chwilowy ;D
Magda to teraz większa idiotka niż Natalia ::)
Może jeszcze jakiś dziennik zacznie pisać o swym przeżyciach? ::)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 21, 2013, 21:10:31
Może w poniedziałek.
O tak, zobaczyć minę Kaśki - bezcenne <haha>

Ale reakcja Anity na "zapłać z prywatnych" świetna. Zdecydowanie i szybko.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 22, 2013, 06:48:36
Kiedy będzie ten odcinek, w którym Anita opuści Jej Wysokość?
Absolutnie nie mogę tego przegapić. Scenarzyści chyba mieli przebłysk geniuszu...chwilowy ;D
Tak, myślę, że to będzie jedno z tych epokowych wydarzeń w "Barszczu". Nie wolno przegapić.

Cytuj
Magda to teraz większa idiotka niż Natalia ::)
Może jeszcze jakiś dziennik zacznie pisać o swym przeżyciach? ::)
Ten wątek - jak to się ładnie mówi - spuszczono do klopa. Najpierw Magda jest z Tomkiem, mimo drobnych niesnasek (jak to w związku) trwają razem i są szczęśliwi. Potem, ni z gruchy ni z pietruchy wpierdziela się w to wszystko Natalia i konsekwentnie, z wyrachowaniem rozbija ich związek, jakby miała w tym jakiś cel.
Czyżby Zwoleńskie były adoptowane? Ojciec inteligentny, matka inteligentna a one dwie idiocieją z odcinka na odcinek.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 22, 2013, 07:33:33
Moment! Kiedy był ten odcinek... Wpadłam na dwójkę po 20:10, a tam Radwańska :(
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 22, 2013, 07:42:04
Moment! Kiedy był ten odcinek... Wpadłam na dwójkę po 20:10, a tam Radwańska :(
Będzie chyba dopiero.... wczoraj faktycznie, przełączamy na TVP2 - a tam "pyk........pyk........pyk.......pyk" :d
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Luty 22, 2013, 07:55:27
Cytuj
Czyżby Zwoleńskie były adoptowane? Ojciec inteligentny, matka inteligentna a one dwie idiocieją z odcinka na odcinek.

Ojciec - tak
Matka...to zależy. Nie jestem taka pewna już.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 22, 2013, 07:57:13
Cytuj
Czyżby Zwoleńskie były adoptowane? Ojciec inteligentny, matka inteligentna a one dwie idiocieją z odcinka na odcinek.

Ojciec - tak
Matka...to zależy. Nie jestem taka pewna już.
W porównaniu do swych córeczek to ona jest "Anksztajn" :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 22, 2013, 22:10:17
Cóż zrobiła Oksana? Bo mi się wydaje, że była prostytutką i przyjechał za nią jej alfons... Tak mi się od razu skojarzyło.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Luty 23, 2013, 13:50:10
Cóż zrobiła Oksana? Bo mi się wydaje, że była prostytutką i przyjechał za nią jej alfons... Tak mi się od razu skojarzyło.
Też miałam takie skojarzenie.
Pewnie zaszła w ciążę i się wycofała, uciekła do Polski, a teraz przeszłość ją dopadła.

Denerwuje mnie matka Marka, co za jędza... Relacje Maria - Marek mogłyby się w końcu unormować, bo to się robi trochę nudne :P

Coś mało szczęścia w tym serialu :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 23, 2013, 14:02:50
Co zrobiła Oksana, tego jeszcze nie wiemy, ale czytając streszczenia...

Spoiler
Niebawem na jaw wyjdzie, że zanim Oksana znalazła się w Polsce, była żoną Dymitra (Eugeniusz Malinowski). Gdy on trafił za kratki, postanowiła wyjechać za granicę, by zarobić na operację swojego syna Saszy (Piotr Żukowski). Spotkała Stefana i się w nim zakochała. Poślubiła go, choć nie miała rozwodu z Dymitrem.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 23, 2013, 15:48:12
A u Ludmiły tak płakała, że ja myślałam, że naprawdę coś strasznego zrobiła - typu ta prostytucja, albo może kogoś zabiła...
No a że jest bigamistką...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Luty 26, 2013, 20:56:39
No i jak widać niezły numerek z tej Oksanki. Na początku wielkie opieranie się, a potem już pocałunek na całego...
Ech.
Nie wiem co za moda zapanowała na zatrudnianie obcokrajowców do seriali... I potem jeszcze na siłę rozbudowywanie wątków. Litości!
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 27, 2013, 06:47:24
W ogóle te dwie Ukrainki to się dobrały - jedna mądrzejsza od drugiej, kombinują aż się kurzy.

Ja nawet nie bardzo wiem co się tam dalej dzieje, wczoraj grałem na komputerze to tylko tak co 10 minut zerknąłem. Anita już odeszła od Jaśnie Pani Samotnej Mateczki?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: kyoko w Luty 27, 2013, 10:48:32
A tak się kiedyś nawzajem umoralniały. Oksana namawiała Ludmiłę do zerwania z Kostkiem bo ludzi się dzieli na "luczciwych i nieluczciwych". A teraz proszę po której stronie znalazła się sama.
Widziałam w zapowiedziach, że coś się kroi z Bogdanem. W sumie nie mam nic przeciwko. Jemu to się od życia należy bo do tej pory tylko zapewniał dobrobyt swoim jaśnie paniom zapominając o własnych potrzebach. Wszystko po to żeby córeczka mogła jeździć garbatym cacuszkiem a żona spełniać edukacyjne zachcianki. Tak naprawdę Magda była najbardziej w porządku z nich wszystkich ale ostatnio staje się próżna i małostkowa jak jej siostra. Małgorzata też niewiele robiła aby wesprzeć Bogdana w jego niewdzięcznej roli. Wiecznie oparta o blat w kuchni wzdychała i kontemplowała nad kubkiem. O primadonnie Natalii nie wspomnę.
A wracając do dwóch Ukrainek to one chyba odczuwają satysfakcję kiedy cierpią i mają jakieś zgryzoty. A jak tylko, któraś jest szczęśliwa to druga ją dołuje i szuka dziury w całym. Takie wzajemne wampiry energetyczne. 
   
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Luty 27, 2013, 13:38:03
 Niezbyt często zadarza mi się oglądać serial, ale patrzę wczoraj i co ja widzę?! Oksana taka dobra dla Stefana, tak zakochana, a tu żadnej ucieczki od byłego. Normalnie myślałam, że się w czas ogarnie i odepchnie faceta, a ta nie. W szoku byłam lekkim.

Ale ta matka faceta Marysi jest irytującą zołzą. To nie jest kobieta dla Ciebie i takie tam bla bla bla. I jeszcze te fikcyjne badania. O losie co za postać. Czy mi się coś wydaje, czy ją mąż rzucił? Bo jeśli tak, to się nie dziwię...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 28, 2013, 06:48:23
No bajka, wczoraj specjalnie obejrzałem cały odcinek. Mina Jaśnie Oświeconej Mateczki jak Anita wygarnęła jej wszystko i odeszła - BEZCENNA.
Dobrze jej powiedziała - że gdyby nie ona - to tego klubu by dawno nie było. Kasieńka - jak w końcu jej mózg zaskoczył i zrozumiała co się stało - coś tam próbowała łagodzić "Myśmy się dogadywały!", ale już pozamiatane.
Oczywiście potem wielki foch, jak to wszyscy biedną sierotkę opuścili.....  <smiech> <smiech> <smiech>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Luty 28, 2013, 07:54:57
Ja bym się tak nie cieszyła.
Za góra 30 odcinków scenarzyści pokażą, że za opuszczenie Katarzyny trzeba drogo zapłacić. Takich świństw się nie robi. W dodatku takiej zacnej osobie.
W nowym klubie Anitę wykorzystają lub też sam klub upadnie i będzie musiała wrócić z podkulonym ogonem.
Tok rozumowania scenarzystów jest właśnie taki - żadnej konsekwencji  8)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Luty 28, 2013, 08:29:28
A ja myślę inaczej. Że po odejściu Anity klub Kaśki zacznie się sypać i ta dopiero zobaczy jak to jest... :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 07, 2013, 08:03:24
"Kocham Cię" - "ale ja Ciebie bardziej" - "nie ja Ciebie" - więcej cukierków, więcej ;)
Tak się fajnie ich wątek rozpoczął, a tak okropnie zakończył (w tym odcinku rzecz jasna). Mam nadzieję, że mimo wszystko Kamil przeżyje.

Bye bye Oksanka... Mam nadzieję, że pojedzie, ale już nie wróci, wraz ze swoim Saszką. Do chłopaka nic nie mam, ale "Saszka" z jej ust mnie jakoś mierzi. Szkoda w tym wszystkim Stefana :(

Co do pani Korzeniak... Ja od jakiegoś czasu podejrzewałam, że ona może mieć coś z głową i sobie wymyśla. Owszem, miała siniaki na ciele, niby ją pobił... Nie wiem co już jest w tym wątku prawdą, a co nie. Fakty - pobita kobieta i splądrowane mieszkanie, kradzież komputera. Albo senator nie chce by ludzie czytali stek bzdur, albo nie chce by poznali prawdę. Tak czy inaczej trochę długo już to się ciągnie i mogłoby się to w końcu rozwiązać.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 07, 2013, 11:10:20
"Kocham Cię" - "ale ja Ciebie bardziej" - "nie ja Ciebie" - więcej cukierków, więcej ;)
Tak się fajnie ich wątek rozpoczął, a tak okropnie zakończył (w tym odcinku rzecz jasna). Mam nadzieję, że mimo wszystko Kamil przeżyje.
Znając standardy "szczęścia" w tym serialu - nie liczyłbym na to. A nawet jak przeżyje i pobiorą się z Agatą, to będzie miał ciut-ciut i trochę problemów zdrowotnych i tak dalej.

Cytuj
Bye bye Oksanka... Mam nadzieję, że pojedzie, ale już nie wróci, wraz ze swoim Saszką. Do chłopaka nic nie mam, ale "Saszka" z jej ust mnie jakoś mierzi. Szkoda w tym wszystkim Stefana :(
Z początku ją lubiłem, ale image i wyraz twarzy "męczennicy", w dodatku te wieczne kombinowane do spółki z drugim "AJnsztajnem" - Ludmiłą - skutecznie mnie do niej zniechęciły. Niech ucieka.

Cytuj
Co do pani Korzeniak... Ja od jakiegoś czasu podejrzewałam, że ona może mieć coś z głową i sobie wymyśla. Owszem, miała siniaki na ciele, niby ją pobił... Nie wiem co już jest w tym wątku prawdą, a co nie. Fakty - pobita kobieta i splądrowane mieszkanie, kradzież komputera. Albo senator nie chce by ludzie czytali stek bzdur, albo nie chce by poznali prawdę. Tak czy inaczej trochę długo już to się ciągnie i mogłoby się to w końcu rozwiązać.
Z tym, że na takie spotkanie jak wczoraj zabiera się włączony dyktafon i wtedy ma się sytuację, że tak powiem, ze wszech stron kontrolowaną :) Zwalili sprawę.

Post Merge: Marzec 08, 2013, 07:48:39
Wczoraj mi ręce opadły. Z Tomka zrobiono alkoholika i brutala... Chociaż przy okazji (pewnie nieświadomie) Magda okazała się dziwą, puszczająca się z byle kim dla "poprawy nastroju".

Od razu widać, że przy scenariuszu majstrują jakieś imprezowe singielki :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Marzec 08, 2013, 13:58:24
Ja Tomka nigdy nie lubiłam, ustawiał Magdę tak jak mu było wygodnie, a jak go puściła w trąbę to nie daje jej spokoju i ją nachodzi :P No, ale nie spodziewałam się, że Magda tak szybko się pocieszy i to z kim?! <olaboga> Ciekawe co zrobi Irek jak się dowie, że jego ojciec zakochał się w siostrze jego dziewczyny... W sumie to jakby scenarzyści się postarali to mógłby być ciekawy wątek, ale znając polskie seriale to będzie kicha :P Przynajmniej u Magdy coś się dzieje, bo reszta wątków już zupełnie zeszła na psy.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 08, 2013, 20:38:55
Ja Tomka nigdy nie lubiłam, ustawiał Magdę tak jak mu było wygodnie, a jak go puściła w trąbę to nie daje jej spokoju i ją nachodzi :P No, ale nie spodziewałam się, że Magda tak szybko się pocieszy i to z kim?! <olaboga> Ciekawe co zrobi Irek jak się dowie, że jego ojciec zakochał się w siostrze jego dziewczyny... W sumie to jakby scenarzyści się postarali to mógłby być ciekawy wątek, ale znając polskie seriale to będzie kicha :P Przynajmniej u Magdy coś się dzieje, bo reszta wątków już zupełnie zeszła na psy.

Tomek nie był taki kiedyś. To Magda go olewała, to ona była tą najwazniejszą w związku, też podejmowała decyzje bez porozumienia z nim. Więcej, kręciła niby z nim, ale Natalii przyznawała się, że nie czuje, aby Tomek był tym jedynym. Zresztą na taka wyglądała, ciągle naburmuszona.
Dopiero jak scenarzystom wpadł genialny pomysł, aby ni z gruszki ni z pietruszki rolę im pozamieniać, Tomek zrobił się taki, jakim go pokazują.
Dla mnie wątek Magdy i ojca Irka (z romansem w tle) to byłaby dopiero kicha. Facet, który rzucał się jak wesz na kożuchu ciągle mając pretensje do Magdy, bo jego syn spotyka się z jej siostrą, nagle pała do niej uczuciem ::) Też zresztą ni z gruszki ni z pietruszki.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 08, 2013, 20:46:24
Tomek nie był taki kiedyś. To Magda go olewała, to ona była tą najwazniejszą w związku, też podejmowała decyzje bez porozumienia z nim. Więcej, kręciła niby z nim, ale Natalii przyznawała się, że nie czuje, aby Tomek był tym jedynym. Zresztą na taka wyglądała, ciągle naburmuszona.
Dopiero jak scenarzystom wpadł genialny pomysł, aby ni z gruszki ni z pietruszki rolę im pozamieniać, Tomek zrobił się taki, jakim go pokazują.
Dla mnie wątek Magdy i ojca Irka (z romansem w tle) to byłaby dopiero kicha. Facet, który rzucał się jak wesz na kożuchu ciągle mając pretensje do Magdy, bo jego syn spotyka się z jej siostrą, nagle pała do niej uczuciem ::) Też zresztą ni z gruszki ni z pietruszki.

Scenarzyści wiedzą, że praktyka czyni mistrza :D Ich pierwszy wyczyn w tym stylu to romans Michała i Edyty i ich jakaś wspólna przeszłość... ni z gruchy ni z pietruchy. ::) Ta scena niby łóżkowa do dziś mnie zniesmacza :P
Ja podziękowałam serialowi właśnie w momencie "wyniesienia na ołtarze" sióstr Zwoleńskich...więc zapewne za jakiś czas nie będę już miała nic do powiedzenia na jego temat, chyba że na zasadzie porównań czy wspominek...
Póki co, zgadzam się, w tym związku to nie Tomek był tym najgorszym.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 11, 2013, 10:07:32
Tomek nie był taki kiedyś. To Magda go olewała, to ona była tą najwazniejszą w związku, też podejmowała decyzje bez porozumienia z nim. Więcej, kręciła niby z nim, ale Natalii przyznawała się, że nie czuje, aby Tomek był tym jedynym. Zresztą na taka wyglądała, ciągle naburmuszona.
Dopiero jak scenarzystom wpadł genialny pomysł, aby ni z gruszki ni z pietruszki rolę im pozamieniać, Tomek zrobił się taki, jakim go pokazują.
Dla mnie wątek Magdy i ojca Irka (z romansem w tle) to byłaby dopiero kicha. Facet, który rzucał się jak wesz na kożuchu ciągle mając pretensje do Magdy, bo jego syn spotyka się z jej siostrą, nagle pała do niej uczuciem ::) Też zresztą ni z gruszki ni z pietruszki.
Tak. Zauważmy jeszcze jedną znamienną rzecz - związek Tomka i Magdy rozwaliła tak naprawdę Natalia. Było wszystko OK, zajmowała się sobą i swoim - za przeproszeniem - "interesem", aż tu nagle pewnego dnia zaczęła Magdzie namiętnie preorowac non-stop jak to Tomek ją wykorzystuje, jak to jej nie szanuje, jak to ten związek nie ma racji bytu i tak dalej. Scenariusz potoczył się tak, że w bardzo krótkim czasie Tomek z fajnego, wyrozumiałego i mającego pomysł na życie faceta zrobił się brutal, pijak i łachudra. Tak, "wyrozumiałego" powinno być może na pierwszym miejscu bo cierpliwie znosił Gniewomira i wszystkie inne szczeniackie zachcianki Magdy.
Pójście zaś do łóżka z ojcem tego Irka - to już nawet nie jest k...(tu pada niecenzuralny wyraz na "K") - bo te panie robią to ze starszymi panami za pieniądze. Nasza biedna ukrzywdzona Magda zrobiła to dla poprawy nastroju, czyli nazwałbym tak, że to zepsucie, demoralizacja i zakłamanie.

Jak widać obydwie Zwoleńskie chyba ścigają się w ilości "zaliczonych" facetów. Ojciec porządny, matka porządna a córeczki puszczają się na potęgę.  <flaga>

One są obydwie tak straszliwie głupie, że aż żal bierze...

Poza tym - no naprawdę, coraz trudniej mi się zmusić, żeby choć jednym okiem popatrzeć na serial. W zasadzie nie ma ani jednego wątku, na którym można by "oko zawiesić", pooglądać z przyjemnością. O tych lafiryndach Zwoleńskich już wspomniałem, irytują do cna takie wątki jak Stefan & Oxana, Marta & Korzeniakowie, Kaśka Górka za każdym ukazaniem się prowokuje tylko do rzucenia laczkiem w kineskop TV, Hubert i jego przepychanki z wytwórnią też już mało kogo interesują. Robiłem sobie nadzieję, że związek Maryśki i Marka będzie takim "odstresowywaczem" - no ale jakże, musiała się zjawić ta baba-jaga jego matka i motać, przecież wszystko trzeba zepsuć... Co za dno!

Dodatkowo wymowa serialu jest zdecydowanie ponura, dołująca, atmosfera "ciężka" i "gęsta" - do tego stopnia, że oglądając co chwila zadaję sobie pytanie - "Co się za chwilę złego wydarzy i kto komu krzywdę zrobi?". "Barwy szczęścia"?

Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 12, 2013, 21:10:53
Nie. No jakoś mi się to nie widzi, nie gra, wręcz odrzuca mnie Magda ze swoim szefem. Litości  <olaboga>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 13, 2013, 06:42:12
I wygląda mocno obrzydliwie, i cuchnie ograną klasyką ("z żoną mnie nic już nie łączy")... No cóż, jak znam rzeczywistość serialową to przez chwilę będziemy mieli syndrom "Żurawia i czapli" (odsyłam do popularnego wiersza dla dzieci) a potem Magda będzie mogła z czystym sumieniem odhaczyć kolejnego samca na swojej "ścianie zwycięstw".

A ta patentowana kretynka Martusia ma w końcu czego chciała, sytuację z dzieckiem można było inaczej rozwiązać, ale nie, po co - trzeba było przyjąć krańcowy wariant czyli oddanie małej do Piotrka... sorry - Piotra. Tutaj stoję murem za Piotrkiem...sorry - za Piotrem  i jestem za tym by nie oddał jej dziecka - do którego jakby nie patrzeć ma większe prawa, w końcu jest ojcem. Tak trzymaj stary!
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 13, 2013, 07:52:47
Żal mi jej było jak krzykiem ją wyprosił z mieszkania, ale cóż... Popieram faceta.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 13, 2013, 08:03:19
Mi jej nie było żal. Za bezmyślność się płaci. Poza tym powtórzę - ojcem małej Ewy jest Piotrek.... sorry - Piotr, i to on powinien ją wychowywać, Marcie nic do niej. Tak to idiotycznie rozwiązali w tym serialu, bo w rzeczywistości to Marta miałaby chyba nikłe szanse dostać prawa do opieki nad tym dzieckiem.

Poza tym - i ona, i ten jej głupol, jak mu tam.... zabierają się do sprawy Korzeniaków najgorzej jak tylko się da.

I tak poza konkursem - pani Zielińska chyba coraz mniej przykłada się do grania swojej postaci - jeden wyraz twarzy, jedna mina na wszystko...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 15, 2013, 13:52:25
Czyżby aktor grający Marka, zamierzał opuścić serial?
Wyjazd do Finlandii - rozumiem, nowa praca, nowe możliwości, ale on tak naprawdę się wstępnie zgodził bez rozmowy z Marią. Dopiero później z nią porozmawiał, jednak jeśli ona odmówi definitywnie to i tak on poleci - takie odnoszę wrażenie.
Nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu, pewnie też byłoby mi trudno, pewnie też bym się bała, ale jak go kocha?
Trudna sytuacja...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 17, 2013, 12:50:22
Wyjazd do Finlandii - rozumiem, nowa praca, nowe możliwości, ale on tak naprawdę się wstępnie zgodził bez rozmowy z Marią. Dopiero później z nią porozmawiał, jednak jeśli ona odmówi definitywnie to i tak on poleci - takie odnoszę wrażenie.
Nie wiem co bym zrobiła na jej miejscu, pewnie też byłoby mi trudno, pewnie też bym się bała, ale jak go kocha?
Trudna sytuacja...

Wstępna zgoda jest całkiem uzasadniona. Dopiero po rozmowie z Marią mógłby podjąć ostateczną decyzję.
I wcale się bym nie zdziwiła, gdyby wyjechał nawet bez wizji przyszłości z Maryśką. Byłby potem sobie w brodę pluł, a frustracja z powodu niewykorzystanej szansy mogłaby źle się odbić na związku (rodzinie).
A wątpliwości Pyrkowej? Jeszcze nie tak dawno zarzucała mu, że niepoważnie traktuje ich związek. Teraz musi udowodnić, że ona myśli o nim poważnie. Zasłanianie się rodziną w każdej niemal sytuacji nie jest dobrym wyjściem. Bo to Marek będzie musiał zawsze z czegoś rezygnować. A w miłości trzeba zachować równowagę między braniem i dawaniem.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 18, 2013, 20:34:00
Co ta Magda ma w głowie? Co ona widzi w swoim szefie? A ten ją już oczywiście bardzo kocha! No ludzie!

Korzeniakowa - naprawdę mi się wydaje, że ona ma coś z głową. Nie wiem już kto mówi prawdę, a kto kłamie w senatorskiej rodzinie.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 19, 2013, 06:45:00
Co ta Magda ma w głowie? Co ona widzi w swoim szefie? A ten ją już oczywiście bardzo kocha! No ludzie!
Ta.... "kocha".....! Nadstawiła młoda dziewczyna pupy starszemu gościowi, to i nie dziwota, że koleś "stracił grunt pod nogami". Na co dzień ma zrzędzącą, rozłażącą się w tłuszczu żonę a tu taka lala się za niego łapie :) "Przechodzona" już zresztą, no ale zawsze.

No, oczywiście, część babeczek będzie ją tłumaczyć, że ....jak to szło....? aha, mam - że "nie może znaleźć faceta", "nie ma szczęścia do mężczyzn"....co tam jeszcze...... "szukała pocieszenia w ramionach....", "....atmosfera chwili...." i takie tam. Zaś sensowne wytłumaczenie jest jedno - po prostu dziewczyna lubi seks i nie patrzy za bardzo z kim "to robi", byleby "to robić". Cóż, niedaleko pada Magda Zwoleńska od Natalii Zwoleńskiej  <hahaha>

Cytuj
Korzeniakowa - naprawdę mi się wydaje, że ona ma coś z głową. Nie wiem już kto mówi prawdę, a kto kłamie w senatorskiej rodzinie.
Oni obydwoje mają jakieś "kocopały" w głowie, o Marcie już nie mówię, bo to tragedia
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Marzec 20, 2013, 08:01:12
No proszę. O już myślałam, że Maryśka zrezygnuje z wyjazdu dla Agatki. Że będzie się tłumaczyć właśnie tym, że nie może jej zostawić samej i bla bla bla.
Zaskoczyła mnie reakcja jej synów na wyjazd i jej rodziców. Przecież Finlandia to nie koniec świata, litości.
No i dobrze, że Maryśka jedzie, dobrze, że zostawia Agatę - wszystko się dobrze skończyło ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mycha w Marzec 22, 2013, 14:59:19
Przyszłam poskarżyć się na wątek Huberta i Klasy.  :o
 :o , bo zawsze lubiłam bardzo ten wątek. Lubiłam Huberta i Klarę, ich jako parę... Pamiętam czasy, jeszcze sprzed Patrycji, jak między nimi było fajnie! Ile było scenek, emanujących taką chemią... Kochani byli! I czekałam na to, aż wrócą do siebie, po tym, jak rozstali się za sprawą pojawienia się Patrycji...
I cieszyłam się! I cieszę nadal, że są ze sobą. Ale brakuje mi tam czegoś... Wczoraj niby były scenki z nimi, niby powinno być w nich mnóstwo emocji, ze względu na sytuację... A jakoś mnie to nie przekonało? Jest między nimi tak... chłodno? Ba! Lodowato. Hubert jest jakiś inny... Brakuje mi takiego zwykłego, codziennego okazywania sobie uczucia... Gdzie ta chemia, która biła od nich jakiś czas temu?  ???

Magda mnie zaskoczyła totalnie. Myślałam, że nie da się wkręcić w ten romans... Myślałam, że jest inna... Cieszyłam się rozstaniem z Tomkiem (?), myślałam, że teraz to już tylko lepiej. A tu niespodzianka ;/

I takie pytanie mam, trochę 'przyszłościowe'. Czy ktoś, kto się orientuje mógłby mi powiedzieć, czy wyjazd Marysi i dzieci z Markiem faktycznie dojdzie do skutku i czy na dobre znikną oni z serialu? ;> Z góry dziękuję pięknie za odpowiedź! :*
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 22, 2013, 19:28:45
Przyszłam poskarżyć się na wątek Huberta i Klasy.  :o
 :o , bo zawsze lubiłam bardzo ten wątek. Lubiłam Huberta i Klarę, ich jako parę... Pamiętam czasy, jeszcze sprzed Patrycji, jak między nimi było fajnie! Ile było scenek, emanujących taką chemią... Kochani byli! I czekałam na to, aż wrócą do siebie, po tym, jak rozstali się za sprawą pojawienia się Patrycji...
I cieszyłam się! I cieszę nadal, że są ze sobą. Ale brakuje mi tam czegoś... Wczoraj niby były scenki z nimi, niby powinno być w nich mnóstwo emocji, ze względu na sytuację... A jakoś mnie to nie przekonało? Jest między nimi tak... chłodno? Ba! Lodowato. Hubert jest jakiś inny... Brakuje mi takiego zwykłego, codziennego okazywania sobie uczucia... Gdzie ta chemia, która biła od nich jakiś czas temu?  ???

Odgrzewane kotlety nie smakują tak samo dobrze jak te dopiero co usmażone.  :)
Zresztą wydaje mi się, że oboje już nie bardzo chcą tego związku. Klara chciała tylko, by Hubert wrócił do niej, jak ten pies, za wszelką cenę, bo chciała sobie udowodnić, że jest najlepsza.
Hubercik za to, po całej historii z Pati, zraniony i opuszczony, szukał azylu i ...znalazł.
Uczucie to może było gorące, ale było dawno i już dawno jest nieprawdą.
Nie śledzę teraz, ale przed kilkoma miesiącami było coś takiego doskonale widać. I wątpię, by się poprawiło  :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 23, 2013, 13:52:02
Co ta Magda ma w głowie? Co ona widzi w swoim szefie? A ten ją już oczywiście bardzo kocha! No ludzie!

I na dodatek będzie kwas w rodzinie jak się patrzy.
Jeszcze tak niedawno zrezygnowała z pracy u ojca Irka, bo ten wyrzucał jej, że Natalia spotyka się z jego synem ze względu na pieniądze.
Teraz sama romansuje z nim. Czyżby zapomniała, że facet ma żonę i to na dodatek matka Irka, nad którą Natalia się wsprost rozpływa w zachwytach?

Ryzykuje wiele, tym bardziej, że ja nie widzę z jej strony jakiegoś wielkiego zauroczenia, które to mogłoby w głowie namieszać. Nie ma euforii, entuzjazmu, zapatrzenia typowego w takich przypadkach. Spotyka się z nim, bo był pod ręką, gdy Tomka odstawiła. No i może podziałało tych kilka standardowych zagrywek starego podrywacza, kilka wyświechtanych komplementów ::)

Ale Magda miała tak nadal ma skwaszoną minę. Ona nawet uśmiecha się półgębkiem, tak z lekkim wymuszeniem.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Ann w Marzec 23, 2013, 22:17:05
Magda w ogóle jest krystaliczna, i w ogóle w porządku, c'nie? Ma wyrzuty sumienia, i uważa, że nie nadaje się do życia z żonatym/dzieciatym mężczyzną. Chyba ona/albo scenarzyści zapomnieli, że w jej przypadku to drugi raz kiedy wchodzi do tej samej rzeki? A kto miał romans z Jarkiem (mężem Malwiny, ojcem Kacpra). Czyli Magda pieprzy bo się nadaje, jest już doświadczona w takich związkach.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Marzec 26, 2013, 06:46:46
Bezdenna głupota, że nie nazwę tego dosadniej, tej całej Sary woła o wszystkie pomsty do nieba. Bożesz-ty-mój, po co toto wracało z tej Jamajki? Nieznajomy koleś, któremu z oczu patrzy "grupa przestępcza o charakterze zbrojnym" każe jej jechać nie wiadomo po co i nie wiadomo dokąd a ta głupia pi...... rzuca wszystko, zostawia dziecko i jedzie. Bo "Adam w niebezpieczeństwie". Kuchwa, no rozwala mnie ten serial. Czym? Głównie ukazaniem kobiet jako zdebilałe "pachruście", które bez facetów potopiłyby się w kałużach.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 11, 2013, 10:10:46
No to się doigrała nasza Natalka, wielka pani bizneswoman ;) Mam nadzieję, że to się nie rozejdzie po kościach i rypną jej jakąś porządną karę...
Swoją drogą tej jej jednej pracownicy też się należy.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 11, 2013, 10:30:03
Ktoś to jeszcze ogląda? :)

Ja tam się z tego cieszę - tyle, że wątpię, żeby jej "utarto nosa" - w końcu obie Zwoleńskie ukazywane są ostatnimi czasy jako "matki boskie bez skazy" - więc pewnie rozejdzie się po kościach, dzielny Xaweriusz ją wybroni. Tą kombinatorkę co te ciuchy sprzedawała to pewnie Natalia zwolni a ta druga o kwadratowej szczęce powie "Ło bozesztymój, ja żem nie wiedziała, nie wiedziała!" - czym skruszy serce Natalii i dalej będzie szyła :) Przy czym dojdzie do kilku spektakularnych scen zazdrości pomiędzy M&I, nie wiem, pewnie jej kolejnego "ogiera" już szykują.

Rick z wścielym ryckiem szuka Tiny (co to za imiona swoją drogą? to Polska czy jakieś UK?), przy okazji wymieniając kilka przyjacielskich szturchańców z chłopaczkami :) Też głupie jak cholera.

Nie, no ten serial sięgnął dna. Niżej już nie upadnie.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 11, 2013, 22:28:40
Podobno Kasia będzie pocieszać Ksawerego :D Przeczytałam na okładce serialowego czasopisma :P
Powinni wrócić do siebie, są siebie warci.
Kaśka to ma to dziecko już, w ciąży jest czy już nie?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 12, 2013, 06:37:31
Podobno Kasia będzie pocieszać Ksawerego :D Przeczytałam na okładce serialowego czasopisma :P
Powinni wrócić do siebie, są siebie warci.
Taaa.... jeszcze trochę i dzięki tym ciągłym "przetasowaniom" (sam już się nie bardzo orientuję kto z kim aktualnie sypia) wszystkie postacie serialowe tworzyć będą Jedną Wielką Rodzinę :)

Cytuj
Kaśka to ma to dziecko już, w ciąży jest czy już nie?
W ciąży to niby chyba jest. Zresztą co mnie to obchodzi.... :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 17, 2013, 07:34:17
Czy te dzieciaki przeżyją czy zamarzną na dachu?
Swoją drogą trzeba być kompletnym debilem, żeby zamknąć na dachu koleżankę i kolegę z klasy...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 17, 2013, 07:56:19
Swoją drogą trzeba być kompletnym debilem, żeby zamknąć na dachu koleżankę i kolegę z klasy...

Niekoniecznie. Czasami wystarczy być tylko bezstresowo wychowywanym ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 17, 2013, 08:18:58
Swoją drogą trzeba być kompletnym debilem, żeby zamknąć na dachu koleżankę i kolegę z klasy...

Niekoniecznie. Czasami wystarczy być tylko bezstresowo wychowywanym ;)
I pewnie jest to ten drugi wariant :)
Swoją drogą kiedyś za taki numer gówniarz przez tydzień miałby problemy z siadaniem. Dziś pewnie dostanie trzech psychologów, bo przy tym zamykaniu kolegów na dachu nieboraczek się zastresował i całą noc nie spał :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Kwiecień 18, 2013, 13:49:58
Trochę streszczeń:

926
Rodzina żegna się z Marią i chłopcami przed ich wyjazdem do Finlandii. Teresa gorzej się czuje, cały dzień spędza w łóżku. Fryderyk podejrzewa, że kobieta symuluje, by zatrzymać córkę w Polsce. Kajtek wychodzi ze szpitala. Jest smutny, bo Krystian rozpowszechnia w szkole plotki dotyczące zajścia w fabryce. Krystian z ojcem odwiedzają Cieślaków. Chłopiec przeprasza Kajtka za swoje zachowanie. Ludmiła uważa, że Kostek oszalał na punkcie kariery Olenki. Kobieta wkracza na plan filmowy, zabiera córkę.
927
Zofia dzwoni do Natalii. Wyznaje, że mąż wystąpił o rozwód. Dziewczyna zastanawia się, kto jest kochanką Krzysztofa. Magda ma coraz większe wyrzuty sumienia. Władek jest zirytowany tym, że ciągle coś staje na przeszkodzie, by mógł rozpocząć badania. Odnosi wrażenie, że szefostwu Biomeru nie zależy na prowadzeniu projektów. Alina i Waldemar są zadowoleni, gdy okazuje się, że kłopotliwi sąsiedzi się wyprowadzili. Ksawery traci przytomność w trakcie spotkania z ojcem.

928
Krzysztof prosi Magdę, by z niego nie rezygnowała. Chce walczyć o ich związek. Irek dowiaduje się o rozwodzie rodziców, jedzie do ojca. Klara zostaje oskarżona o wyrzucenie dokumentów. Marzena, nowa szefowa firmy sprzątającej, grozi dziewczynie zwolnieniem, jeśli pisma się nie znajdą. Patrycja angażuje się w reaktywację kariery Tiny. Rick odwiedza dziewczynę, proponuje powrót do wytwórni w zamian za pomoc w odzyskaniu Tiny. Janek wpada na pomysł otworzenia hotelu dla psów. Spotyka się ze sprzeciwem Joli.

929
25-letnia, atrakcyjna Paulina rozpoczyna pracę w wydawnictwie Marty i Roberta. Dziewczyna zdobywa sympatię i zaufanie Roberta. Marta nie potrafi się do niej przekonać. Wkrótce Paulina zaczyna otwarcie adorować Roberta. Marta i Chowański zbliżają się do siebie. Elżbiecie nie podoba się, że córka znów mu zaufała. Ksawery kolejny raz traci przytomność. Lekarz odsyła chłopaka na specjalistyczne badania. Rybińscy niepokoją się o zdrowie syna. Magda jest świadkiem awantury między Zofią i Krzysztofem.

930
Ksawery jest załamany wynikami badań. Odwiedza Natalię i przeprasza ją za wszystko. Następnie jedzie do Warszawy, do Kasi. Wyznaje byłej żonie, że jest śmiertelnie chory. Rick nadal mści się na Tinie. Pracownice firmy sprzątającej nie pojawiają się w pracy. Hubert wraz z Klarą, Tiną, Patrycją, Kubą i Dawidem biorą się do pracy. Jola nadal jest przeciwna pomysłowi Janka, by założyć hotel dla psów. Mężczyzna nieoczekiwanie znajduje wspólnika.
931
Hubert odkrywa, że pracownice Marii przeszły do konkurencji. Postanawia przejąć zarządzanie firmą, rozpoczyna rekrutację pracowników. Marta jest wściekła na Paulinę, która bez jej wiedzy przeredagowała artykuł Elżbiety. Robi dziewczynie wymówki. Paulina żali się Robertowi, że podpadła szefowej. Mężczyzna bagatelizuje zajście. Kasia i Ksawery jadą na wizytę do Centrum Onkologii. Wygląda na to, że chłopak się poddał - nie chce walczyć z chorobą. Kasia próbuje zmobilizować go do podjęcia leczenia.

932
Iwona domyśla się, że Agata planuje wziąć potajemny ślub z Kamilem. Próbuje przekonać ją, by tego nie robiła. Zarządca biurowca, Kostrzewski, grozi zerwaniem umowy z firmą Marii. Hubert postanawia walczyć o rodzinny biznes. Władek podejrzewa, że w Biomerze dzieje się coś niewłaściwego z finansowaniem badań. Postanawia zbadać tę sprawę. Nadgorliwość Cieślaka budzi niepokój szefa, Floriana. Zofia prosi Natalię, by dowiedziała się od Magdy, kto jest kochanką jej męża. Zdenerwowana Natalia jedzie do siostry.

933
Natalia jest wściekła na Magdę, że okłamywała ją w sprawie romansu z ojcem Irka. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego siostra rozbija rodzinę chłopaka. Daniel zaczyna wątpić w powrót Sary. Boi się, że wspólne ukrywanie zbliży dziewczynę i Adama. Marlena próbuje przypodobać się Danielowi, by utrzymać pracę w Feel Good. Kasia wspiera Ksawerego, mobilizuje go do walki z chorobą. Rybiński składa dziewczynie nieoczekiwaną propozycję.
934
Irek jest przekonany, że Natalia wiedziała o romansie Magdy z ojcem. Narzeczeni się kłócą. Matka chłopaka namawia go, by zerwał z dziewczyną. Uważa, że młodej Zwoleńskiej zależy tylko na pieniądzach rodziny. Władek prowadzi śledztwo w sprawie dotacji, które Biomer otrzymuje na badania. Jest zaszokowany wysokością tych kwot. Wkrótce Warecki wzywa go do siebie na rozmowę. Iwona jeszcze raz próbuje przekonać Agatę, że w jej wieku ślub jest zbyt pochopną decyzją. Tuż przed ceremonią dziewczyna mówi Kamilowi, że chce zaczekać z zamążpójściem.

935
Basia i Zenek otrzymują wezwanie do zapłaty od firmy windykacyjnej. Okazuje się, że bez wiedzy żony Grzelak zaciągnął dług. Albert, który szantażował Sarę, próbuje porwać Johna. Zofia prosi Magdę, by nie odbierała córce ojca. Opowiada o kulisach małżeństwa z Krzysztofem. Kamil uważa, że po odwołanym ślubie Agata chce z nim zerwać. Pyrka zapewnia go o miłości, tłumaczy, że decyzja miała związek z rodziną. Kamil i Agata spotykają znajomego zakonnika. Ojciec Anzelm zaprasza ich na pielgrzymkę do Medjugorie. Maria wraca do Polski.


Nie, tylko nie Ludmiła. Nie mogę na nią patrzeć?

Krzysztof jednak zdecydował się na rozwód. No proszę myślałam, że tylko tak gada, ale facetowi jak widać Magda w głowie bardzo zawróciła. Po Magdzie nastomiast nie spodziewałam się, że się przyzna do romansu. Za to matka Irka niech się zastanowi co jemu mówi. Namawia go do zerwania z Natalią, a jeszcze niedawno chciała mieć taką synową.

Firma Marii i nowa pracownica u Marty to takie trochę ?zapchanie? czasu odcinka, który pozostał.

Ksawery i choroba-no cóż, tu się na razie od komentarza powstrzymam. Nie wiem czemu ma to służyć. Kolejne cudowne ozdrowienie w serialu za jakiś czas?

Agata-no już myślałam, że się nie opamięta. No sorry, ale ślub w wieku 18 lat to lekka przesada. Bardzo dobrze, że zwycięzko wyszli z choroby Kamila, ale bez pośpiechu. Dla mnie to oni się ?ledwie znają?.

Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 18, 2013, 14:09:37
Nie chce mi się komentować po kolei każdego z kretyńskich wątków.
Oj faktycznie, szczęścia w tym serialu namnożyło się nam - śmiertelne choroby, porwania, romanse, rozwody, machlojki, mafie, długi.... normalnie sielanka, szczęście i pozytywizm na całego :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 18, 2013, 15:47:41
Cytuj
Natalia jest wściekła na Magdę, że okłamywała ją w sprawie romansu z ojcem Irka. Nie potrafi zrozumieć, dlaczego siostra rozbija rodzinę chłopaka.

Powiedziała ta, co nie ma podobnego postępku za uszami ::) No ale nie ma, bowiem Łukasza małżeństwo już dawno nie istniało tak dalece, że istnieje do dzisiaj :o Jakoś o jego córkę w klasie maturalnej się wtedy nie martwiła - szlachetna Natalia  ::)
Co nie znaczy, że postępowanie Magdy pochwalam ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 23, 2013, 10:33:38
Co to "Barwów" już nikt nie ogląda? :D
Wczorajszy odcinek - O DZIWO! - mocno pozytywny, jak rzadko. Może tylko "występy" Kostka & Ludmiły trzymały standardowy poziom - poziom dna. A tak - pogodzenie się chłopaków, rozmowa rodziców, czyli szczęśliwe zakończenie "afery fabrycznej" - "Pożegnanie z Marią", również bardzo takie ciepłe i rodzinne w swej wymowie...
Dla równowagi pewnie kolejny odcinek będzie jak zwykle tragiczny i pełen niedobrego klimatu. Tytuł w końcu zobowiązuje.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 30, 2013, 07:52:07
Szkoda mi Ksawerego. Serio. Szkoda chłopaka. Walkę pewnie podejmie, ale co z tego skoro wiemy jak to się skończy.

Asystentka czy sekretarz redakcji... Uch. Wytargałabym za kudły ten ósmy cud świata. To chyba tylko kwestia czasu, żeby Marta została zdradzona.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 30, 2013, 09:35:26
Asystentka czy sekretarz redakcji... Uch. Wytargałabym za kudły ten ósmy cud świata. To chyba tylko kwestia czasu, żeby Marta została zdradzona.
To co - Robert niby pójdzie "w długą" z tym czupiradłem? Chryste, przecież to nie dość, że toto strasznie brzydkie to jeszcze głupie jak szczotka.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Kwiecień 30, 2013, 10:28:05
Ale chyba się Robercikowi podoba...
Robert z czupiradłem, Marta z tym swoim jak mu tam i po małżeństwie.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Kwiecień 30, 2013, 11:13:17
Ale chyba się Robercikowi podoba...
Robert z czupiradłem, Marta z tym swoim jak mu tam i po małżeństwie.
.... Chowańskim chyba....

Ejże, zaraz - czy to nie on chciał ją - za przeproszeniem - "zaliczyć" (i to w dość chamski sposób) na jakiejś fikcyjnej kursokonferencji?! A teraz taka przyjaźń? O rety...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 01, 2013, 21:48:57
No wiesz... Ludzie się zmieniają ;)

Nie ogarniam miłości Magdy i ojca Irka... No nie rozumiem, jak to jest możliwe?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 06, 2013, 07:01:17
Nie ogarniam miłości Magdy i ojca Irka... No nie rozumiem, jak to jest możliwe?
A tam "miłość". Jaka "miłość", bożesztymój......? Co to za "miłość" oparta na łóżku jedynie? Ot, stary cap dostał szajby gdy młoda zblazowana i znudzona "koza" mu się wpakowała "pod podwozie", bo chciała zobaczyć jak to jest ze starszym... Nie przesadzajmy, to się rozleci niedługo, a Zwoleńska jeszcze niejednego zaliczy :)
W wieku tych 45 lat to jedna i druga będzie miała dłuższe "CV" niż niejedna pracownica odpowiedniej agencji :)

Poza tym - w TYM serialu wszystko jest możliwe :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 08, 2013, 11:49:41
Asystentka czy sekretarz redakcji... Uch. Wytargałabym za kudły ten ósmy cud świata. To chyba tylko kwestia czasu, żeby Marta została zdradzona.
A nie mówiłam?
http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-robert-straci-dla-niej-glowe,nId,964076 (http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-robert-straci-dla-niej-glowe,nId,964076)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 08, 2013, 15:07:22
Ktoś napisał fajny komentarz do tego tekstu:

"Najlepiej pokazywać zdrady bo to proste, ale nikt nie pokazuje jak żyć i pracować nad związkiem, bo to już nie jest takie ciekawe. A potem dziwimy się że jest tyle rozwodów."
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Maj 08, 2013, 16:12:48
Aa to, że coś się będzie działo, to widać było szczególnie w oststnim odcinku. Przyszła wyfiokowana asystentka, zbajerowała Roberta, że jest jej guru a ten cały w skowronkach, choć bardzo ukrywał.

Serial powinien zmienić tytuł na Barwy Zdrady, bo był Ksawery, Natalia z tym od motorów, ojciec Ksawerego, ostatnio ojciec Irka i .... no właśnie kogoś pominęłam??


Oksana wraca, a po wakacjach będzie walczyć z Walerią o Stafana: http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-nieoczekiwany-powrot-oksany,nId,964101 (http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-nieoczekiwany-powrot-oksany,nId,964101)
Będzie ostro? Chciałabym zobaczyć Oksanę w akcji, bo do tej pory to była strasznie rozmemłana.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 09, 2013, 06:41:50
Serial powinien zmienić tytuł na Barwy Zdrady, bo był Ksawery, Natalia z tym od motorów, ojciec Ksawerego, ostatnio ojciec Irka i .... no właśnie kogoś pominęłam??
No ba...
Roman ze swoją koleżanką lekarką (Renata chyba jej było), Sam (od Kaśki, ten murzyn) ze swoją byłą żoną, Jarek z Magdą, Julia z Antonio de Amoroso Italiano, Paweł z tą szurniętą Karoliną (?), Piotrek z Eweliną i potem z tą taką brzydką, co wyglądała jak "skocz po flaszkę".
No właśnie, kogoś pominąłem?  <flaga> <smiech>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 14, 2013, 06:35:33
Bardzo dobry odcinek, o dziwo.
Matka Irka - odkąd ją zobaczyłem to jej kibicuję. A niech odbierze gościowi firmę, wywali Magdę na przysłowiowy "zbity ryj", niech uprzykrza obojgu życie aż do bólu, niech w końcu puści kolesia z torbami za próg (ciekawe czy goły i wesoły będzie nadal obiektem "miłości" ze strony Zwoleńskiej.....). Dobrali się - bezczelny cymbał i zawodowa - chciałoby się rzec - rozbijaczka rodzin. Co za tupet - sam złapał się za młodą siksę i chce "rozwód bez orzekania o winie"...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 14, 2013, 07:29:15
Ja nie wierzę w tę jej miłość, no nie wierzę!

A on - naprawdę jest bezczelny... Rozwód bez orzekania o winie. Ha ha! Też coś, znalazł sobie młodą kochankę i ma to mu ujść na sucho?
Magda jest porypana! Nie rozbija się rodzin, po prostu nie... I te jej pożal się Boże skrupuły - nie możemy być razem dopóki nie weźmiesz rozwodu. I co? Rozwodu nie ma, a razem i tak są.
Chore - jak i obie te siostrzyczki.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 14, 2013, 07:36:15
Ja nie wierzę w tę jej miłość, no nie wierzę!
Jak dla mnie - to taka raczej "chwila zapomnienia", po której ona się otrząśnie i zostawi na lodzie dziada. W żadnym zaś razie miłość, gdy słyszę to jej "kocham cię" skierowane do Krzyśka to tarzam się po podłodze ze śmiechu (a żona wrzeszczy "Weź się ucisz drabie! Daj mi oglądać!" :D ). Nie wiem po jaką cholerę takie to wszystko jest - żeby w widzu wzbudzić współczucie dla "wielkiej miłości, która rozkwitła na salonach firmy, a którą bezduszna jędza chce brutalnie zdusić"?! Żeby pokazać, że "chwilowe kleikowate uniesienie" jest warte rozbijania rodzin?! Czy ten serial niesie jakąś misję poza "Grzmoćmy się bez opamiętania każdy z każdym"?! Ja pitolę....

Cytuj
Magda jest porypana! Nie rozbija się rodzin, po prostu nie... I te jej pożal się Boże skrupuły - nie możemy być razem dopóki nie weźmiesz rozwodu. I co? Rozwodu nie ma, a razem i tak są.
Chore - jak i obie te siostrzyczki.
I w kogo toto się wdało? Bogdan to naprawdę kawał porządnego faceta z zasadami i "mocnym kręgosłupem", matka też w sumie w porządku, a córeczki - puściutkie latawice. Pawła nie wspominam bo on już w zasadzie się nie liczy w serialu.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 14, 2013, 21:35:39
Dzisiejszy odcinek taki sobie ;)
Coś mi się wydaje, że szykują połączenie córeczki Zenka (czy jak mu tam) z Danielem... I dobrze! Byłaby szansa, że nie musielibyśmy już nigdy oglądać Sary - nie miałaby po co wracać :P
Robercik - powinien zwolnić swoją super sekretarz, no ale tak, oczywiście, nie będzie żałował, o czym mogliśmy się przekonać oglądając zapowiedź kolejnego odcinka - szybko Paulinka (czy jak jej tam) rozłoży nogi. A ten idiota oczywiście skorzysta. Obrzydzenie mnie bierze na myśl o takich facetach, a tak latał kiedyś za Martą...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 15, 2013, 06:40:06
Dzisiejszy odcinek taki sobie ;)
Coś mi się wydaje, że szykują połączenie córeczki Zenka (czy jak mu tam) z Danielem... I dobrze! Byłaby szansa, że nie musielibyśmy już nigdy oglądać Sary - nie miałaby po co wracać :P
No ale ona męża ma i nawet całkiem dobrze jest między nimi. Co zaś do Sary, to..... aż się boję mówić..... ale.... ONA ZAWSZE WRACA. ZAWSZE.  <smiech> <smiech> <smiech>

Cytuj
Robercik - powinien zwolnić swoją super sekretarz, no ale tak, oczywiście, nie będzie żałował, o czym mogliśmy się przekonać oglądając zapowiedź kolejnego odcinka - szybko Paulinka (czy jak jej tam) rozłoży nogi. A ten idiota oczywiście skorzysta. Obrzydzenie mnie bierze na myśl o takich facetach, a tak latał kiedyś za Martą...
Wykopać ją powinien na zbity ryj z miejsca - bo zawaliła i to porządnie. Ech, nie dość, że paskudne toto to jeszcze niezaradne, roztrzepane i głupie jak szczotka do klopa. No ale "tak mi zależy na tej pracy, buuuuu, buuuuu"....
Niestety, faceci w "BarSzczu" mają to do siebie, że wystarczy jak jakaś młoda "koza" mrugnie tylko - a oni tracą resztko zdrowego rozsądku.

Inna sprawa - czy jest aż taka potrzeba rozwalania kolejnego małżeństwa? Czy w tym serialu żaden związek nie ma racji bytu? Czy aż tak by oglądalność spadła gdyby choć jedno małżeństwo pozostało zgodne i kochające się? To znaczy jedno jest...... gejowskie..... ja pierdzielę.....  <flaga>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: kyoko w Maj 21, 2013, 08:31:49
Siostry Zwoleńskie mają być chyba takimi polskimi odpowiednikami Brooke i Donny Logan z amerykańskiej opery mydlanej. Rozbijają długoletnie związki, rodziny choć w sumie same nie wiedzą po co to robią bo własne uczucia weryfikują w zależności od nadarzających się okazji lub ich braku. Aktualnie uważam Natalię za tę bardziej ambitną z sióstr bo wprawdzie zaangażowała się w związek z żonatym ale takim bez grosza przy duszy i na utrzymaniu żony. Magda jest w tych sprawach bardziej pragmatyczna. Przecież wokół jest tylu innych żonatych 'do wzięcia' więc dlaczego ona uparła się akurat na właściciela firmy?
Z resztą skoro preferuje mężczyzn dojrzałych i doświadczonych życiowo równie dobrze Natalia mogła ją zapoznać z ojcem swojej eksmitowanej koleżanki Darii.           
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 21, 2013, 09:37:03
Tylko dlaczego w serialu są kreowane na postacie ewidentnie pozytywne? Oto jest pytanie.... A takie osoby jak żona Krzycha, która chce się zemścić za jego chamstwo, Piotrek który ma o wiele większe prawa do Ewy niż ta głupia Marta, Tomek-policjant, którego Zwoleńskie "wykukały" równo - mają być "tymi złymi". Jak to jest?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: kyoko w Maj 21, 2013, 11:42:31
Ja bym raczej powiedziała, że to wydarzenia są przedstawiane z ich perspektywy bo w porównaniu z wymienionymi postaciami one niestety mają status pierwszoplanowych i dlatego widzimy zły świat, który nie liczy się z ich uczuciami.
Podobnie jest z Kaśką, której reszta świata ciągle rzuca jakieś kłody pod nogi. A najgorsi są Ci, którzy nie wypełniają roli w jakiej ich sobie obsadziła.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 21, 2013, 11:48:14
Ja bym raczej powiedziała, że to wydarzenia są przedstawiane z ich perspektywy bo w porównaniu z wymienionymi postaciami one niestety mają status pierwszoplanowych i dlatego widzimy zły świat, który nie liczy się z ich uczuciami.
Ano właśnie. Bo teraz jak - Krzycho poleciał na tyłeczek Magdy i bardzo się tam kochają czy coś - no to aby nie psuć sielanki, żona Krzycha winna mu od razu dać rozwód a żeby chłopisko nie był smutny - obdarować pokaźną sumą na koncie :)

Cytuj
Podobnie jest z Kaśką, której reszta świata ciągle rzuca jakieś kłody pod nogi.
Sama sobie rzuca. Mówili jej żeby uważała z Xawerym, wiedziała, ze uciekł Klaudii sprzed ołtarza - no to nie, ona najmądrzejsza i się zna na ludziach jak nikt, dalej - traktowała pracowników jak śmieci, jak niewolników aż w końcu Anita się zbuntowała i odeszła - no to przecież "na lodzie ją przyjaciółka zostawiła buuuuu". I tak dalej. Potem to sztuczne zapłodnienie, litości, jak chciała mieć lalkę do zabawy to są od tego odpowiednie sklepy. Współczuję temu dziecku, mieć tak głupią matkę i niepełną, popapraną rodzinę.... ech....

W końcu zrobiono z niej taką dzieweczkę o to sama się podetrzeć nie umie bo się papierem pokaleczy.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Maj 21, 2013, 16:56:55
Magda jest idiotką. Serio. Ona nie wie czy go kocha czy jak to tam mówiła? No ludzie! To po co mu rozwalała małżeństwo? Ta jasne no, nie tylko ona jest winna, ale jakby nie chciała to nic by z tego nie było... Ręce opadają.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Maj 22, 2013, 08:15:32
Magda jest idiotką. Serio. Ona nie wie czy go kocha czy jak to tam mówiła? No ludzie! To po co mu rozwalała małżeństwo? Ta jasne no, nie tylko ona jest winna, ale jakby nie chciała to nic by z tego nie było... Ręce opadają.
Tak sobie myślę.... ona nie jest zdolna do uczuć wyższych niż podniecenie seksualne. Przecież Tomka też "kochała" a wypięła się na niego po jednej (!) rozmowie z siostrą (podobną zresztą kretynką jak i ona sama).
W przypadku Krzycha o żadnej miłości w normalnym tego słowa znaczeniu nie może być oczywiście mowy - wciągnęła go do łóżka w "chwili słabości", jakieś tam zauroczenie nastąpiło a teraz przemija bo oczywiście samym seksem związku nie napędzi się - i pewnie stąd te filozoficzne wywody. Albo też..... (patrz niżej)...

Tutaj też nachodzą mnie obrzydliwe przypuszczenia o interesowność Magdy. Zauważmy - firma prosperowała, Krzycho miał kasę - było OK, sielanka itd. Teraz gościowi grozi "wypad" z firmy, rozwód z żoną i "goła dupa" - i Madzia się już zastanawia "czy go naprawdę kocha czy nie". Intrygujące, nie?

No, ale oczywiście wątek ten jest pod hasłem "biedna Madzia nie ma szczęścia w miłości". Żona Krzycha, której w końcu się należy zadośćuczynienie i która słusznie nie odpuszcza kreowana jest na Babę Jagę, która naszych biednych kochanków chce spalić w piecu. Irek, który słusznie ma ojcu za złe rozbicie rodziny - ukazany jest jak niezrównoważony szczyl. Bo przecież wazniejsza jest "miłość" starego dziada i głupiej siksy. Padłem. <flaga>

W ogóle zauważyłem, że właśnie szczególnie w TYM serialu pojęcie miłości jest na siłę deprecjonowane. Że dwoje pójdzie do łóżka z przypadku i już "miłość". Co było drzewiej z Julią i tym Mariano-Italiano? Też mówiła, że "go kocha" a tylko gzili się za plecami Pawła.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 03, 2013, 09:57:18
Oglądał ktoś wczorajszą premierę?

Dyrektorka szkoły przestała być dyrektorką, jakaś młoda ją wygryzła ze stanowiska.

Ale ja nie o tym - Natalka! Jeny! Kolejna irytująca postać w serialu. Czyżby problemy ze skarbówką już się skończyły? Nic jej nie grozi? Pląsa sobie jakby nigdy nic w objęciach tancerza? Cudny to serial, naprawdę :) Problemy są przejściowe i wszystko się zawsze dobrze kończy :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 03, 2013, 10:11:02
Oglądał ktoś wczorajszą premierę?

Dyrektorka szkoły przestała być dyrektorką, jakaś młoda ją wygryzła ze stanowiska.
Pani Julita (kto im te imiona wymyśla). Ta co lansowała tą "modelkę" w szkole swego czasu. Swoją drogą ciekawe - najpierw wyleciała wściekła bo ją komisja pytała o rzeczy o których nie miała pojęcia, Marczakowa z uśmiechem i rzeczowością odpierała "ataki" i wykazała maksymalne zorientowanie w temacie - a tu wygrała ta tępota, bo "mamy XXI wiek"... Dziwne.
Przypuszczam, że to było po to, aby za jakieś 20 odcinków pokazać, że "pani Julita" totalnie sobie nie radzi w roli dyrektorki i będą pełzać i lizać nogi Marczakowej coby wróciła, bo Julita zrobiła ze szkoły burdel połączony z chlewem :)


Cytuj
Ale ja nie o tym - Natalka! Jeny! Kolejna irytująca postać w serialu. Czyżby problemy ze skarbówką już się skończyły? Nic jej nie grozi? Pląsa sobie jakby nigdy nic w objęciach tancerza? Cudny to serial, naprawdę :) Problemy są przejściowe i wszystko się zawsze dobrze kończy :)
Ona irytuje od dawna. A konkretnie - od momentu gdy zmieniono aktorkę. A te problem to chyba się skończyły w zeszłym sezonie...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 05, 2013, 14:41:31
Oksana wróciła! No jak miło. A ta sierota - Stefanek, nie potrafi jej powiedzieć, że już nic między nimi nie będzie.
A nawet mi się wydaje, że zaczyna się wahać, którą by tu wybrać.
Błagam! Walerię!
Ja już nie zdzierżę wysłuchiwania tego - Stefan, a Saszka zdobył pierwsze miejsce, a dostał 4 z matematyki, a zaczyna chodzić na randki.
Litości! Po co ją znowu wprowadzać do tego serialu? Żeby grała na nerwach widzom czy jak?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 06, 2013, 06:48:12
Oksana wróciła! No jak miło. A ta sierota - Stefanek, nie potrafi jej powiedzieć, że już nic między nimi nie będzie.
A nawet mi się wydaje, że zaczyna się wahać, którą by tu wybrać.
Błagam! Walerię!
Ja już nie zdzierżę wysłuchiwania tego - Stefan, a Saszka zdobył pierwsze miejsce, a dostał 4 z matematyki, a zaczyna chodzić na randki.
Litości! Po co ją znowu wprowadzać do tego serialu? Żeby grała na nerwach widzom czy jak?
Ale wróciła odmieniona, cholera, no aż chwilami przyjemnie popatrzeć. Jakaś taka "twardsza" się zrobiła, niewiele ale to już nie jest ta "ostatnia sierota" sprzed wyjazdu ;)

A Stefek - no cóż, "osiołkowi w żłoby dano".....
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 06, 2013, 07:32:21
Ale proszę Cię... Może i wygląda bardziej kobieco (co jej tak szybko włosy urosły, mi nie chcą), ale wypowiadanie się i ten akcent pozostał ten sam...

Wolę Walerię, sto razy :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 06, 2013, 07:40:57
Ale proszę Cię... Może i wygląda bardziej kobieco (co jej tak szybko włosy urosły, mi nie chcą), ale wypowiadanie się i ten akcent pozostał ten sam..
Akcent tak, ale to już nie jest ta ofiara losu, ta cierpiętnica o natchnionej twarzy :)

Cytuj
Wolę Walerię, sto razy :D
Ja tam żadnej z nich nie lubię.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 06, 2013, 07:53:56
I tak jest zbędna w serialu. Sio!
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 06, 2013, 08:25:01
I tak jest zbędna w serialu. Sio!
A kto tam jest niezbędny, od tego zacznijmy....? ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 06, 2013, 09:07:25
Trzon serialu jest niezbędny :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 20, 2013, 08:22:53
Umarł już ten Ksawery?
Za chwilę wyjaśnia, że jego zdrady i życie na dwa fronty to też była wina guza mózgu, który nań uciskał.  ::)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 21, 2013, 00:03:35
Umarł już ten Ksawery?
Nie oglądam serialu, ale ostatnio włączyłam telewizor i jako, że akurat nic ciekawego nie leciało, postanowiłam z ciekawości zobaczyć jeden odcinek. Tyle właśnie zrozumiałam, że umarł. Po tym, jak już zobaczył swojego syna, kiedy Kasia (jego partnerka? narzeczona? w każdym razie zrozumiałam, że nie żona, skoro chcieli ustalać kwestię ojcostwa) przyjechała z nim do jego domu.

I eMkowa Renia zmieniła produkcję? :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 21, 2013, 18:54:19
Kasia to była żona... Samotna matka korzystająca ze sztucznego zapłodnienia. Ksawery gdy dowiedział się, że jej dziecko nie ma ojca wpadł na pomysł by uznać dziecko, wtedy będzie mogła powiedzieć synowi, że jego ojciec nie żyje bo zmarł zaraz po jego narodzinach. Kasia się opierała, ale w końcu się na to zgodziła.
Przez tę chorobę Ksawerego znowu się do siebie zbliżyli.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 22, 2013, 14:05:23
Ok, ja to wszystko rozumiem. Jak również to, że o zmarłych źle się nie mówi ale nazwanie Ksawerego człowiekiem szlachetnym to spore nadużycie  <tak> Wystarczyło dodać, że błądził, po prostu po ludzku zbłądził. Ale nie - to chodzący ideał był. Jak biegał od żony do kochanki i z powrotem, obie okłamując,  to jakoś się nie zastanawiał, że życie jest krótkie i że za chwilę może nastąpić spotkanie ze Stwórcą.  Choroba go zmieniła, jakież to proste  ::) Zmieniła...na pewno nadała szlachectwa.  ::)
Druga Magda - perfidna do bólu. Rozwaliła rodzinę (bo tak  ::)) i jeszcze przewraca ślepiami, bo przyszła pasierbica nie płonie miłością ku niej i nie pozwala się dotykać.
Tak, to wszystko było w jednym odcinku. Pogrzeb Ksawerego rzeczywisty i pogrzeb Magdy...moralny :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Wrzesień 22, 2013, 14:18:43
Jean - myślę, że nikt na pogrzebie nie chciał wspominać co Ksawery zrobił złego w życiu. Po co by to było? Widząc cierpiących rodziców trzeba było napomykać o przewinieniach syna? No chyba nie ;) Koniec końców, dla niego życie skończyło się "dobrze". Żona (była) mu wybaczyła, odszedł w spokoju i tak zakończyła się przygoda Ksawerego z serialem.

A co do Magdy... Nadal jakoś nie widzę tego jej związku z Krzysztofem. To prędzej czy później się sypnie.

Ciekawa jestem tylko po co jest wątek z kradzieżą pierścionka przez małą?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 22, 2013, 15:40:56
Można było powiedzieć, że był dobrym człowiekiem. To pojęcie bardziej uniwersalne a szlachectwo, no cóż, jednak trochę zobowiązuje.  :P
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Wrzesień 23, 2013, 08:54:04
A co do Magdy... Nadal jakoś nie widzę tego jej związku z Krzysztofem. To prędzej czy później się sypnie.
W jednym z ostatnich odcinków była taka scena, kiedy Krzychu cały w skowronkach do Madzi przyleciał, i takie tam "tirli-tirli-fiu-fiu" i że już będą mogli być razem bez kłopotów bo oddał żonie połowę udziałów w firmie i jeszcze jakaś straszliwą kasę jej zapłacił na odczepnego - i mina Magdy była mocno nietęga.... ;)
Swoją drogą już nie wiadomo co bardziej żenujące - idiotka, która rozbiła kolejną rodzinę, czy stary pryk zachowujący się jak zakochany 13-latek :)

Oczywiście, że się to rozleci i to szybko, bo żadna ze Zwoleńskich nie dorosła do normalnego związku niestety. One obydwie mają mentalność dorastających dziewczynek, które dopiero zaczynają odkrywać świat mody, imprez, chłopaków, randek itp.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 00:37:04
Nie, no tu jak poczytałam co się wydarzy w kolejnych odcinkach to wszystko mi opadło.
Justyna i Norbert przechodzą kryzys małżeński  <zniecierpliwiony> Wydawać by się mogło, że tych ludzi to raczej nie spotka. Justyna wraca do Polski i nawiązuje romans z ...uwaga...Dawidem czyli tym samy, którego uczyła Blanka, z którym sypiała Blanka, z którym potem sypiała ta wielka menedżerka Huberta (i kochanka przy okazji - Pati blond piękność.  ::)
No ludzie, to ma dziewczyna gust wypaczony jakiś, że męża zamienia na coś takiego. Pewnie potrzebowała odmiany  ::) Scenarzyści chcą chyba zakomunikować, że każda kobieta takiej potrzebuje.   <olaboga> I jeszcze na dodatek zachodzi nasza Justyś w ciążę z tymże "chłopczykiem" wielokrotnie przełożonym...przez kolano   <olaboga>
Jestem w szoku <bezradny>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 01, 2013, 06:29:35
Nie, no tu jak poczytałam co się wydarzy w kolejnych odcinkach to wszystko mi opadło.
Justyna i Norbert przechodzą kryzys małżeński  <zniecierpliwiony> Wydawać by się mogło, że tych ludzi to raczej nie spotka. Justyna wraca do Polski i nawiązuje romans z ...uwaga...Dawidem czyli tym samy, którego uczyła Blanka, z którym sypiała Blanka, z którym potem sypiała ta wielka menedżerka Huberta (i kochanka przy okazji - Pati blond piękność.  ::)
Chyba nie z TYM Dawidem...???!!! Mater Dolorosa....
W ogóle wątek Justyny i Norberta to jakiś kabaret - najpierw się niby kochają, bla-bla-bla, a teraz przyjeżdża do Polski i włazi do łóżka temu łysemu z kawiarni. Potem Norbi przyjeżdża a ta wyskakuje z "już cię nie kocham". Kur.....teczka, co to ma być?

Nie wiem, już coraz bardziej na ten serial patrzę kątem oka, bo owego oka już nie ma na czym zawiesić, jakimś cudem scenarzyści doprowadzili do tego, że co by się tam nie działo to mnie tak raczej śmieszy.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 01, 2013, 07:25:15
Pytanie za 100 punktów! Czemu Marta nie chce już być rzecznikiem prasowym? Dobrze jej poszło.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 01, 2013, 07:40:53
Pytanie za 100 punktów! Czemu Marta nie chce już być rzecznikiem prasowym? Dobrze jej poszło.
Oj, nie wiem, mało mnie już obchodzi ta pusta Marta, jej wydumane problemy i kolejni kochankowie. Chyba najmniej interesujący wątek. I ta Zielińska jeszcze - wielka aktorka jednej miny.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 10:50:21
Nie, no tu jak poczytałam co się wydarzy w kolejnych odcinkach to wszystko mi opadło.
Justyna i Norbert przechodzą kryzys małżeński  <zniecierpliwiony> Wydawać by się mogło, że tych ludzi to raczej nie spotka. Justyna wraca do Polski i nawiązuje romans z ...uwaga...Dawidem czyli tym samy, którego uczyła Blanka, z którym sypiała Blanka, z którym potem sypiała ta wielka menedżerka Huberta (i kochanka przy okazji - Pati blond piękność.  ::)
Chyba nie z TYM Dawidem...???!!! Mater Dolorosa....
W ogóle wątek Justyny i Norberta to jakiś kabaret - najpierw się niby kochają, bla-bla-bla, a teraz przyjeżdża do Polski i włazi do łóżka temu łysemu z kawiarni. Potem Norbi przyjeżdża a ta wyskakuje z "już cię nie kocham". Kur.....teczka, co to ma być?

Nie oglądam. Przeczytałam gdzieś o tym w jakimś streszczeniu, gdzie była wyraźna wzmianka o Dawidzie. A skoro już się zdarzyło to już nawet oburzać się nie ma sensu. Szkoda, bo Justynę kiedyś bardzo lubiłam, podobnie jak Norberta. uważałam ich za bardzo normalnych ludzi, zwłaszcza wtedy gdy tak dorośle i rozsadnie podchodzili do problemów Julki i Pawła, zwłaszcza do debilizmów tego drugiego.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Październik 01, 2013, 11:00:32
Bo to się robi kretyństwo - raz, że fabuła to jest takie sklejanie i rozbijanie związków jak popadnie (aby tylko broń Boże żadna para za długo ze sobą nie była), dwa - pisane to chyba jest "na chaju" - ładu i składu za grosz. 
Jeden z najgorszych obecnie polskich seriali.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Październik 29, 2013, 20:39:16
Ale teraz pojechali po całości w tym serialu.
Oburzenie Stefana, że jego żona Oksana miałaby sprzątać było i śmieszne i żałosne.
Po pierwsze - a co to jest jakiś uwłaczający zawód? Normalna rzecz. Sama czasem o tym myślałam, a on tym swoim oburzeniem obraził setki osób pracujących w charakterze sprzątacza.
A w czym kobieta z Ukrainy jest niby lepsza od sprzątających Polek? Że ona nie powinna, że jego żona sprzątać nie będzie.
Chore! Nie popisali się scenarzyści tym wątkiem.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 03, 2013, 07:43:14
Ciekawy wątek z tą córką Kostka. Nawet mi się podoba - w końcu pokazuje się jasno, że tzw "modeling" to kloaka, a praktycznie każda młoda dziewczyna, która chce zrobić karierę modelki musi przewalić się przez łóżka ludzi, którzy w branży coś znaczą...

Reszta jakoś mnie nie rusza, bo jest mdła, a na Walawską to się patrzeć nie mogę z tą jej głupią miną.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 03, 2013, 07:58:28
A mnie ciekawi wątek Bartusia i Asi. Wiedziałam, że ten jej ślub z nim to jakieś strasznie naciągane. I aż nie mogę patrzeć jak ten chłopak daje sobą pomiatać.
Najpierw myślałam, że z kimś zaciążyła i tamten ją kopnął w 4 litery, dlatego teraz na gwałt poszukała sobie jelenia.
A tu proszę - coś na kształt. Ukochany się nie nadawał do związku, nie chciał się angażować i odprawił Joannę, a teraz ma nawrót uczuć.
Szkoda tylko Bartka w tym wszystkim, ale z czasem wyjdzie mu to na dobre :) Bo ja już na tę Aśkę i jej fochy patrzeć nie mogę.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 03, 2013, 11:04:08
Mnie ten wątek nie ciekawi. Raz, że ograna do bólu klasyka - bo tu ślub tuż-tuż, a nagle spod ziemi wychodzi były (jak by inaczej) i "cmoku-cmoku-bara-bara / nie rdzewieje miłość stara", ile to razy już oglądaliśmy, a dwa - cały ten Bartuś jakiś taki bezpłciowy.

Walawska już sobie hoduje kolejnego amanta, z którym się popsztyka za 30 odcinków, nuda i flaki z olejem.

Jednym okiem patrzę, co to się porobiło, wszystkie w miarę fajne wątki to od dawna pieśń przeszłości.

"Barwy szczęścia" - "Barwy" to tam może i są, w końcu zgodnie z najnowszymi trendami mają przekolorowane wnętrza, ale "szczęścia" to ja tam nie widzę.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 10, 2013, 08:21:03
Najlepsza jest Magda :P Jak sobie przypomnę, kiedy dawała Natalii nauki na temat związku z żonatym facetem (w końcu ten Łukasz Deląg nie był rozwiedziony na papierze)  to mi wszytko opada  ::)
To Natalia teraz nie może się widywać z  teściową, tylko z teściem, żeby siostrze nie było przykro? Paranoja jakaś, jak to ludzie potrafią sobie życie komplikować. Swoją drogą...synowa, której siostra odbiła  mi męża to też musi być ciekawe uczucie... <mysli>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 12, 2013, 10:42:36
Najlepsza jest Magda :P Jak sobie przypomnę, kiedy dawała Natalii nauki na temat związku z żonatym facetem (w końcu ten Łukasz Deląg nie był rozwiedziony na papierze)  to mi wszytko opada  ::)
Dokładnie tak, "uczył Marcin Marcina"...
Dawniej taką klasyczną idiotką była Julka, teraz robią za nią siostry Zwoleńskie i chyba dawno ją przegoniły. Ot Magda - najpierw idzie z starym prykiem do łóżka, potem zastanawia się czy coś do niego czuje - a szczególnie mocno się nad tym zastanawia jak ten informuje o tym, że przepisał firmę na żonę - potem wali focha za fochem bo "idylla" nie jest tak idylliczna jak ma być (tak, zona tego faceta ma ją pewnie jeszcze na rękach nosić za to, że rozwaliła rodzinę)... Normalnie jakiś surrealizm.

Swoją drogą zastanawiam się jakie przesłanie niesie ten serial? Oglądałem i "Klan' i "eMkę" i inne jeszcze różne - i takiego nagromadzenia zdrad, przypadkowego seksu i skakania z jednego łóżka do drugiego to chyba nigdzie nie ma, serial o perwersyjnej nazwie "Barwy szczęścia" przoduje.
Przecież tam NIE MA tak naprawdę żadnego trwałego związku (wyłączam seniorów of kors). No może - paradoksalnie - Władek z tym swoim facetem (zapomniałem jak ma na imię)... ;)

I chyba jest tak jak myślę - totalny brak pomysłów na fabułę, więc zapychają wszystko tymi "fluktuującymi" związkami.

No i właśnie czytam streszczenia - Dawid z Tiną, Martunia w trójkącie, bo przecież i jej szef się musi za to "cudo" łapać, Iwonie też się kroi jakiś fagas (pewnie, po co małżeństwo ma być trwałe, rozwalić!), Irek uderza do jakiejś Liliany - kur..... co to ma być?

Cytuj
To Natalia teraz nie może się widywać z  teściową, tylko z teściem, żeby siostrze nie było przykro? Paranoja jakaś, jak to ludzie potrafią sobie życie komplikować. Swoją drogą...synowa, której siostra odbiła  mi męża to też musi być ciekawe uczucie... <mysli>
..... całe "Barwy szczęścia", nikt nie mówił, że będzie łatwo... :)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 12, 2013, 12:29:56
Przestałam się już przejmować, jaki świat i jaką moralność pokazują seriale. Dzieci tego nie oglądają więc luz. Ale muszę powiedzieć, że obraz kobiety w tychże jest co najmniej niesmaczny. Zazwyczaj są to laski kierujące się popędem , z mózgiem ...ptasim :) Niestety.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 12, 2013, 20:34:56
No!
W końcu aresztowali tego całego Radeczka. Mam nadzieję, że ktoś mu porządnie obije twarzyczkę w celi. A może i zgwałci ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 13, 2013, 07:53:00
No!
W końcu aresztowali tego całego Radeczka. Mam nadzieję, że ktoś mu porządnie obije twarzyczkę w celi. A może i zgwałci ;)
Z tego co wiem to wyjdzie szybko. Ksenia zastraszy Zuzę, a ta odwoła zeznania na policji. I tyle tego.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 04, 2014, 22:32:32
Najlepiej poprowadzony wątek - to smutki i radości Justyny i Norberta. Ich historia przynajmniej ma "ręce i nogi". Problem bezpłodności jednego z nich przyziemny, rozterki i wybory podejmowane przez obie strony realne, no i cieszę się z kierunku, w którym idzie dziewczyna i chłopak. Zwłaszcza postawa Norberta mi się podoba. Tak się rozwiązuje problemy w małżeństwie, w którym ludzie się kochają. Nie szast prast i już piąty narzeczony lub trzecia żona ::)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 05, 2014, 17:22:51
A to Justyna nie miała jakiegoś romansu? Rozumiem, że i to zakończyła i zostało to jej wybaczone?  <mysli> W sumie dojrzałe to podejście, ale miałam nadzieję, że ta akurat para nie będzie szukała takich rozwiązań na problemy jak skok w bok...:(
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 06, 2014, 16:24:20
Jakiś jednorazowy skok w bok był (z tego dziecko się właśnie wzięło). Ale to nie było takie rozwiązanie problemu "na szybkiego". Justyna i Norbert borykali się z taką rzeczywistością przez jakiś czas. On nie mógł sobie poradzić ze swoją "ułomnością". Jego frustracje z tego powodu odbijały się na pożyciu z żoną. Co prawda chwile porozumienia były jak siedzenie na bombie. Bo wystarczyła mała iskra (wtrącanie się teściowej), aby wszystko na nowo wybuchło. Jednak para próbowała, widać było, że naprawdę chce dobrze. Wyjechali nawet do Włoch, aby się odciąć na jakiś czas od wszystkich, którzy wiedzieli o problemie. Mowa była również o leczeniu, a w ostateczności o adopcji. Niestety to nie są łatwe sprawy i bez fachowej terapii Norbertowi się nie udało jakoś to "przegryźć".
Wydaje się, że męska duma miała w tym przypadku mniejsze znaczenie. Chłopak tak kochał dziewczynę, że nie mógł pogodzić się z tym, że nie uszczęśliwi ją dzieckiem. Dowód na to mamy teraz, gdy Justyna wyjawiła mu, że nie z nim jest w ciąży. Norbert powiedział jej, że od razu się domyślił, ale tak ją kocha, że jest gotów wychowywać dziecko jako swoje. Nic ono nie zmienia w kwestii jego uczuć do Justyny. Świetnie zagrana była ta rozmowa.
Owszem skok w bok był. Ale nie wziął się tak z niczego. No i nie skończyło się tak jak zwykle, czyli rozstaniem. I Daniel będzie jeszcze mieszał. Coś się będzie działo, ale będzie się działo z sensem. Tak więc można logicznie poprowadzić wątek? Można ;D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 07, 2014, 10:16:22
Ja się zawsze w takim wypadku zastanawiam ile można mieć w sobie podłości i wyrachowania żeby ot tak przespać się z innym facetem / kobietą. A potem zgrywać skrzywdzonego...
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 07, 2014, 17:53:42
Akurat u Justyny to nie była ani podłość ani wyrachowanie. I wcale nie gra skrzywdzonej. Ona ma ogromne poczucie winy.
Zdenerwowała się, gdy Norbert troskliwość okazywał, właśnie z tego powodu. On tak o mnie dba, martwi się o mnie a ja mu taki numer odstawiłam. Na dodatek nic o tym nie wie - ludzie reagują tak złością, gdy ich sumienie gryzie.
Zresztą później mu powiedziała "Nie zasługuję na ciebie".
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 08, 2014, 06:55:03
Akurat u Justyny to nie była ani podłość ani wyrachowanie. I wcale nie gra skrzywdzonej. Ona ma ogromne poczucie winy.
Zdenerwowała się, gdy Norbert troskliwość okazywał, właśnie z tego powodu. On tak o mnie dba, martwi się o mnie a ja mu taki numer odstawiłam. Na dodatek nic o tym nie wie - ludzie reagują tak złością, gdy ich sumienie gryzie.
Zresztą później mu powiedziała "Nie zasługuję na ciebie".
No to co było przyczyną, że poszła sobie "w długą"? Może mi coś umknęło, choć jak dla mnie nic zdrady nie tłumaczy.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 08, 2014, 11:38:34
Mnie się spodobał tytuł jednego newsa, przeczytanego ostatnio a dotyczącego wątków, jakie pojawią się w serialu w 2014 roku: "Romans i inne atrakcje" ;D Atrakcje te to finały małżeństw i bójki. W tym ciekawie ma być u Alka i Iwony. Będzie można wrócić do tematu mieszanych światopoglądowo małżeństw.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 08, 2014, 13:09:58
Hmm.. przecież bez "romansów i innych atrakcji" to ten serial nie miałby racji bytu. Przecież postacie takie jak Walawska, obydwie Zwoleńskie, cały ten piękniś Dawid,  czy Kaśka Górka (i inne - tylko te mają jak dotąd największe osiągnięcia w tej kwestii) to tylko po to są aby zaliczać kolejnych "partnerów" i robić za "atrakcje" :D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 08, 2014, 16:59:11
Akurat u Justyny to nie była ani podłość ani wyrachowanie. I wcale nie gra skrzywdzonej. Ona ma ogromne poczucie winy.
Zdenerwowała się, gdy Norbert troskliwość okazywał, właśnie z tego powodu. On tak o mnie dba, martwi się o mnie a ja mu taki numer odstawiłam. Na dodatek nic o tym nie wie - ludzie reagują tak złością, gdy ich sumienie gryzie.
Zresztą później mu powiedziała "Nie zasługuję na ciebie".
No to co było przyczyną, że poszła sobie "w długą"? Może mi coś umknęło, choć jak dla mnie nic zdrady nie tłumaczy.

Zgadzam się z Tobą Mintku. Zdrady nic nie tłumaczy. I za to, że się jej dopuściła jestem trochę zła na Justynę. Jednak ona nie zrobiła tego z premedytacją, perfidnie, ze złej woli. Nie tylko to może być przyczyną zdrady. Komuś alkohol przysłoni rzeczywistość, ktoś się zapomni (straci grunt pod nogami) będąc w zagmatwanych relacjach z partnerem, kogoś nerwy poniosą (działanie w afekcie). Potem, po wszystkim, emocje opadają, człowiek trzeźwieje i żałuje. To nadal nie usprawiedliwia zdrady, ale malutka okoliczność łagodząca jest. Można się zastanowić nad wybaczeniem.
Zdrada wynikająca z podłości, czy wyrachowania jest już obrzydliwa. Tu człowiek działa z zimną krwią, z chłodną kalkulacją. A to nie jest do wybaczenia.
Mnie się podoba, że pokazują w przypadku Norberta inne podejście do sprawy. Facet przeżywał swą "ułomność", nacierpiał się żyjąc z myślą, że jest wybrakowany i że nie może uszczęśliwić macierzyństwem kobiety, którą kocha. Na tyle kocha, że jest w stanie wychowywać jak własne, dziecko które jest owocem zdrady. Oj, jak on ładnie, przejmująco przekonywał o tym Justynę. Aż mi go było szkoda. I ten moment, gdy wyszła prawda na jaw. Taki szczęśliwy, że będzie ojcem. Mieszkanie remontuje, rodzicom się chwali, o żonę się troszczy, pełen energii, radości, jak prawdziwy przyszły ojciec. Do momentu, gdy Justyna mu prawdę wyznała, a on zaskakuje ją, że podejrzewał zdradę od samego początku. I nic a nic nie dał po sobie poznać, że wiedział.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 09, 2014, 06:36:45
Norbert zachował się super - to fakt, nie wiem czy ja byłbym do tego zdolny. No i mogliby nad tym przejść do porządku dziennego, niestety łysol będzie im bruździł...
Czy w tym serialu nie ma szans na normalne małżeństwo?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 15, 2014, 18:45:01
Mintku...
Zła wiadomość:
http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-barwy-szczescia-sara-wroci-do-polski,nId,1089221 (http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-barwy-szczescia-sara-wroci-do-polski,nId,1089221)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 16, 2014, 07:33:23
Mintku...
Zła wiadomość:
http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-barwy-szczescia-sara-wroci-do-polski,nId,1089221 (http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-barwy-szczescia-sara-wroci-do-polski,nId,1089221)
Zastanawiam się kto pisze i zatwierdza scenariusze do "Barw"? Już kij tam z tą całą Sarą, gorszych kretynów teraz oglądamy - ale czy losy tych ludzi muszą być tak straszliwie pogmatwane? Kiedyś śmiałem się pisząc o "metodzie pucharowej (każdy z każdym)" jesli chodzi o serialowe związki - ale w przypadku "Barw" to się sprawdziło w 100%.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 17, 2014, 13:37:50
Dobra, bo się zgubiłam. To kto w końcu jest ojcem dziecka Justyny? <mysli> Dawid, Daniel czy inny Dominik? Łysy, siwy? Ilu w końcu ich tam jest? <mysli>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 19, 2014, 13:38:41
Ojcem jest Daniel, ten łysy od Sary ;D

http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-barwy-szczescia-kto-wybawi-liliane-od-smierci,nId,1089941 (http://www.swiatseriali.pl/seriale/barwy-szczescia-372/news-barwy-szczescia-kto-wybawi-liliane-od-smierci,nId,1089941)

Scenariusze eMki i Bsz piszą chyba ci sami ludzie. I w jednym, i w drugim serialu same absurdy, wątki wzięte z kosmosu.
Tu mamy po pierwsze Natalię i Irka jako bohaterów "wszystko możemy". Zwykli ludzie, działając  na "ładne oczy" PRZEKONUJĄ sędziego, a ten tak sobie, od ręki "zostaje przekonany" i wypuszcza Lilianę z ośrodka dla uchodźców, bo ta OBIECUJE, że nie pryśnie z Polski. O jak fajnie, pięknie i bez problemów w Polsce wszystko się załatwia (przykład eMki - serce dla Madzi - pstryk i już) ::).
Po drugie: Natalia, która była zazdrosna o dziewczynę i Irek, który ślinił się na widok tej panny będą razem z nią pomieszkiwać. Nie przypomina Wam to czegoś? Już podobny trójkącik szykuje się w eMce ::)

Brak pomysłów = kończenie seriali. A fundusze może by przeznaczyć na kontynuacje tych dobrych i bardzo dobrych, zakończonych po jednym sezonie?

Nie wiem, czy czasami ten komentarz nie powinien być w spojlerach, ale podany link już jest samym spojlerem, więc, kto by tam "wszedł", to i tak przeczytałby, co się będzie działo w Bsz.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 19, 2014, 14:37:11
El - wątek trójkącika szykuje się nie tylko w eMce. Chodzi mi o to, że właśnie w Barwach i to całkiem niedawno śledziliśmy losy trójki pod jednym dachem - Patrycji, Dawida i tej piosenkarki, której imienia akurat nie pamiętam. Więc oryginalnością nasi scenarzyści nie grzeszą, skoro w jednym serialu upychają te same akcje.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 19, 2014, 16:18:07
Faktycznie był trójkącik z Dawidem, Patrycją i Tiną, tylko że oni zamieszkali razem bez podtekstów. Dopiero w trakcie chłopak zbliżył się do tej drugiej, a Patrycja jak się dowiedziała, to ich pogoniła.

A w przypadkach przytoczonych wyżej, to coś się działo jeszcze przed zamieszkaniem. Kobiety wiedzą, że przyszłe lokatorki nie były ich facetom obojętne, a mimo to wpuszczają je do domu, godzą się na wspólne mieszkanie.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 19, 2014, 16:30:44
Ach to jeśli tak to niedawno mieliśmy trójkącik - Stefan, Waleria, Oksana.
Tyle, że Waleria wymiękła.
Śmieszne to już jest ;)
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 19, 2014, 16:39:04
O, tu już bliżej.

Waleria sama zaproponowała takie rozwiązanie, ale dzięki swojemu "zniknięciu" nieco urealniona została ta postać. Nie mogła wyzbyć się zazdrości o byłą partnerkę swego mężczyzny, nie mogła znieść pałętania się jej po domu i to z miną ostatniego nieszczęścia.
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 19, 2014, 17:50:59
Dobra, bo się zgubiłam. To kto w końcu jest ojcem dziecka Justyny? <mysli> Dawid, Daniel czy inny Dominik? Łysy, siwy? Ilu w końcu ich tam jest? <mysli>

Ojcem jest Daniel, ten łysy od Sary ;D

Poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę. Łysy Daniel zalecał się(to słowo chyba dzisiaj kompletnie już nie ma racji bytu?!?  <mysli>) do Sary, a kiedy ta wyjechała, machnął dziecko Justynie, którą zresztą ponoć kocha...czy też coś tam do niej czuje. Po czym idzie na wesele z kolejną panną, których to planów zupełnie nic nie może zmienić. Czy tak? Pominęłam coś?  <bezradny>
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Styczeń 19, 2014, 17:59:20
Sara wyjechała... Hm, coś tam było, że jest chyba świadkiem w czyjejś sprawie czy nie wiem o co chodziło, ale jakieś mafijne powiązania czy coś na kształt. Więc zabrała dzieciaka, pojechała i nie wiadomo było kiedy wróci. Daniel został, tęsknił, cierpiał, pojawiła się Justyna. Coś tam zaiskrzyło, wspólna noc, ale nie, to jednak nie to, bo on dał słowo Sarze, kocha Sarę i będzie na nią czekał, więc z Justynką koniec. Justynka jednak zaciążyła to mu się instynkt ojcowski włączył i chce mieć prawa do dziecka.
Marlenka i wspólne wesele - tego nie ogarniam, w sensie - że po co to?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 19, 2014, 18:24:32
Bo Marlenka, która pracuje z Danielem i Justyną w Good Feel kocha się skrycie w "koledze" i chcąc się nieco zbliżyć do niego zaprasza go na wesele jakichś znajomych, czy kogoś tam... No i jak to w tych serialach bywa (każdy ma złote serce, każdy jest altruistą i nie może patrzeć na ludzką niedolę) Daniel się zgadza, nie przypuszczając, że już za chwilę (również jak to w tych serialach bywa) w drzwiach stanie wracająca z "ukrycia" Sara ;D
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Styczeń 21, 2014, 07:55:32
A mnie dziwi jedna zasadnicza rzecz. Zauważcie, że jakiś czas temu, gdy namieszało się z tym Danielem - Jola sama namawiała Justynę, żeby się z Norbertem rozwiodła, żeby skończyła coś co nie ma sensu bo trzeba zacząć coś nowego. A teraz ona pierwsza do ratowania ich związku. Hipokryzja czy niedopatrzenie scenarzystów?
Tytuł: Odp: Barwy szczęścia
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 21, 2014, 09:55:58
Ani to ani to. Chociaż o scenarzystach ogólnie nie mam dobrego zdania.   <jezyk>
Ale zachowanie Joli zupełnie mnie nie dziwi. To roztrzepana kobita, be stałego systemu wartości. W dodatku, jeszcze nie wydoroślała. Dlatego ani Zenek z nią nie wytrzymał ani dla Justyny nie była żadnym autorytetem.
Do hipokryzji trzeba premedytacji - nie sądzę, że Jolka ją ma.  <mysli>
Po prostu - stara się nadrabiać stracone lata, kiedy córką się średnio zajmowała. Więc teraz postanowiła ją wspierać, cokolwiek tamta nie zrobi. Więc jak Justysia ma romans, to mamusia nie krzyczy i nie strofuje, tylko zapewnia córusię, że każdy zasługuje na trochę szczęścia czy szaleństwa (raczej to drugie). A jak zięć taki sztywny i ogranicza córeczkę to do diabła z nim.
Ale gdy córeczka zmienia front i jednak chce wrócić do męża no to mamusia wspierająca już jest z pomocą ratowania małżeństwa. Tym bardziej, że widać, iż kochanek to raczej o rodzinę zbytnio nie zadba.
Może nie jestem na bieżąco, ale takie wnioski mogę wysnuć po wielu latach  obserwacji Joli ;)