Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Muzyka => Wątek zaczęty przez: Caliente w Lipiec 11, 2012, 14:12:14

Tytuł: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Lipiec 11, 2012, 14:12:14
Proponuję zabawę w domorosłych polonistów - prezentujemy tutaj nasze własne interpretacje piosenek.
A jeśli nie wiemy o czym jest dana piosenka, a wiedzieć byśmy chcieli, to również tutaj - może ktoś inny nas oświeci ;)

I ja właśnie od tego chciałabym zacząć. Kto mi powie o czym są "Skrzydlate ręce" (http://www.youtube.com/watch?v=n3Hv-1MWz2Y) zespołu Enej?
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 11, 2012, 14:47:22
Świetny temat! ;)

Ja myślę, że Skrzydlate ręce są o chłopaku, który nie miał nikogo bliskiego i nocami śnił o raju, o tym żeby umrzeć, czyli tak jakby o chęci odebrania sobie życia.
Tekst jest dziwny, jak wszystkie Eneja, ale to nie zmienia faktu, że ich lubię, i lubiłam dużo wcześniej, jeszcze hen hen przed Must Be The Music.
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Lipiec 11, 2012, 21:22:23
O człowieku, w sumie o chłopcu, który śni o raju, którym jest niebo. Zatem chce umrzeć już od dziecka. Jest potwornie samotny, nie ma nikogo bliskiego.
Wreszcie umiera we śnie, w którym śni, że umie latać. Człowiek ten cierpi żyjąc na ziemi i chce zaznać raju.

Odbieram, to trochę jako mroczną piosenkę z domieszką farsy. Upss...
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 11, 2012, 21:41:02
Ja bym powiedziała podobnie jak dziewczyny, bo piosenki Enej są zwykle takie...niby wesolutkie, ale ukrywają jakąś życiową prawdę, przedstawiają nie zawsze wesołą sytuację. Przeanalizuję to nawet zwrotka po zwrotce, a co! Może trochę głupio, ale nigdy czegoś takiego nie robiłam, więc pozwolę sobie na takie "szaleństwo" :D

Urodził się, sam dzisiaj nie wie gdzie
Nie widział słońca, ani nieba też
Ojciec mu wrogi, mamy nie znał więc
Samotny ciągle witał nowy dzień


To przedstawia jego trudną sytuację życiową. Nie znał swojej matki, ojciec był mu wrogi...może pił? Może się nad nim znęcał? A skoro samotny witał nowy dzień, to pewnie nieczęsto tego ojca spotykał. Natomiast to, że nie widział słońca i nieba- to może być metaforą takiego czystego szczęścia, radości. To przecież oczywiste, że normalne niebo widywał, słońce także, ale nie dawało mu to tyle radości, ile normalnemu człowiekowi, bo jego życie było bardzo ciężkie.

?Dlaczego ja?? tak Boga pytał się
?Naprawdę skrzydeł tych nie mogę mieć??
Rozłożył ręce ?Chyba tego chcę?
I jego oczy mówią ?Leć!??

Raj, którego nocą pragniesz tak
Jak ja
To niebo, to raj
Dalej dalej proszę leć, proszę gnaj?


Może rzeczywiście niebo fascynowało go pod tym względem, że kojarzyło się z wolnością, niezależnością, radością? Oczywiście widoczna jest tu także metafora śmierci, wydaje mi się, że ten chłopiec pragnie śmierci, bo jego zdaniem życie po śmierci ma bliski związek z niebem, z lataniem, ze spokojem.

Kolejny dzień, kolejna taka noc
Kiedy pokochać go nie miał kto
A ile można modlić się o lont
Który zapłonie kiedy chciałby on
Zalany łzami, śniło mu się, że
Że jego dusza już umie latać


Niekochany przez nikogo, niechciany chłopiec modli się co noc o to, aby sam mógł kreować swój los, decydować o tym, jak będzie wyglądało jego życie oraz kiedy będzie mu się przytrafiało to, czego pragnie.

Zobacz chłopaku
Za sen oddałeś życie, a więc
Błagam cię leć, pora już na ciebie też


Oddał życie za to, o czym marzył. Może już "lecieć", spełnić swoje pragnienie, ale nie żyje.

Skrzydlate ręce ma Bóg
Oddał je Tobie za ból
Kłaniają się, abyś je założył już
I poleciał gdzie ten wymarzony...
Raj, którego nocą pragniesz (...)


A tu zaskoczenie, bo zawsze śpiewałam, że "oddał je Tobie za PÓŁ"  :th_girl_haha: ale rzeczywiście, "ból" jest o wiele głębszy. Tu zaś prosta sprawa: Bóg ma skrzydła, oddał je chłopakowi za ból, którego ten doświadczył w momencie umierania. Teraz nakazuje chłopcu założyć te skrzydła i polecieć tam, gdzie wymarzony raj, o którym zawsze śnił. :) Czyli historia ze swego rodzaju happy endem. Subtelny podtekst religijny.

Tylko za cholerę nie rozumiem dlaczego to jest piosenka, przy której się tańczy na imprezach...  :th_girl_haha:

Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Lipiec 11, 2012, 21:52:54
Dzięki, dziewczyny! :) Co prawda wszystkie pominęłyście ten fragment, o który chodziło mi najbardziej (Raj, którego nocą pragniesz tak/ Jak ja / To niebo, to raj / Dalej dalej proszę leć, proszę gnaj?), ale Justek mi "dowyjaśniała" :D

Nie wszystkie piosenki Eneja są dziwne, ale ta - i owszem. Bardzo przyjemna w brzmieniu, a po głębszej analizie trochę... grafomańska? ;)


EDIT

W ramach podziękowania, przygotowałam dla Was interpretację utworu "Różowa taczka".



"Jesteś najpiękniejsza w całej wsi, w całej wsi
Więc rozrzunik kupię Ci!"


Osoba mówiąca w wierszu zwraca się do kobiety i komplementuje jej urodę. Powtórzenie "w całej wsi" ma za zadanie podkreślić, że zaiste w całej wiosce NIE MA piękniejszej niewiasty. To zdanie wprowadza nas w klimat utworu - tylko wielka miłość może doprowadzić do takiego idealizowania obiektu naszych westchnień.
Zdanie drugie zawiera obietnicę. Podmiot liryczny chce dać wyraz swoim uczuciom poprzez wręczenie ukochanej symbolicznego rozrzutnika gnoju. Symbolicznego, ponieważ oznacza on podświadome planowanie wspólnej przyszłości. Wywóz gnoju jest czynnością intymną i nie zapraszamy do niej wszakże byle kogo!

"Ty będziesz moja, ja będę Twój,
razem będziemy wywalać gnój.
Kupię koszyk i kopaczkę, różową taczkę!"


W refrenie pojawia się kontynuacja zapewnień o gorącym uczuciu podmiotu lirycznego. Pragnie on przynależności, pewności, że jego ukochana jest jego i wyłącznie niego. Ponownie proponuje jej wywóz gnoju. Co więcej, składa kolejne obietnice - nabywanie sprzętu do pielęgnacji ogrodu ma pomóc budować więź, zapuścić jakże symboliczne w tym kontekście korzenie. Liryczne "ja" jest skłonne do poświęceń dla ukochanej, do zatracenia własnej tożsamości na rzecz tego, by kolor taczki pasował do garderoby jego białogłowej. W literaturze powszechnie znany jest motyw poświęcenia z miłości, żadne dzieło minionych wieków nie zakłada jednak poświecenia tak wielkiego i wielowymiarowego.

"Raz dziewczyna powiedziała mi
(No co Ci powiedziała? No co? No mów, szybko!)
że mam największego dusiciela-boa w całej wsi!"


Z drugiej zwrotki przebija pozytywne przesłanie i dowód na to, że miłość podmiotu lirycznego nie jest jednostronna. Jego wybranka, nazywana tutaj po prostu "dziewczyną", wyraża podziw dla ulubionego zwierzątka swojego mężczyzny. Warto zwrócić uwagę na finezyjny styl przestawny, "boa dusiciel" zastąpiony został "dusicielem-boa". Ta zabawa słowem wskazuje na głęboką fascynację poetami-lingwistami i na czerpanie z dorobku artystycznego minionych epok.
Można by wnioskować, że rzeczony dusiciel-boa jest subtelną metaforą przyrodzenia podmiotu lirycznego, ale nie sądzę.

"Oj, dziewczyno, nogi masz jak u ko-onia,
ale teraz będziesz tylko moja!"


Anafora do dziewczyny (kolejny raz użyta zostaje ta jakże wymowna w swej prostocie forma - "dziewczyna") ponownie komplementuje jej nieziemnską urodę. Swoista przerzutnia ("ko-onia") świadczy o wyjątkowym kunszcie poety, a zarazem wykonawcy. W jego ustach porównanie do konia brzmi niemal jak rżenie wspomnianego zwierzęcia. Ileż pracy, ileż wysiłku włożyła osoba mówiąca w wierszu w podkreślenie piękna swojej wybranki!

Podsumowując, genialna w swej prostocie "Różowa taczka" jest pochwałą życia wiejskiego, niemal jak u Reja, z tym, że uczeń przerósł mistrza. Behawioralne nawiazania do fekaliów i odpadów gospodarczych świadczą o znajomości tematu i obeznaniu z życiem na wsi. Kontemplacja wyglądu i cech fizycznych kobiety to erotycznie zabarwiona pochwała ciała kobiecego. Na The Saturn Band najwyraźniej wzorował się Bolesław Leśmian w swej marnej próbie stworzenia czegoś równie głębokiego ("Lubię, kiedy kobieta...").
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 11, 2012, 23:54:19
Nie wiem jakich słów użyć, aby nie zepsuć magii tej interpretacji. W każdym razie będę to sobie czytała chyba codziennie rano, oczywiście przy dźwiękach "Różowej taczki", która w końcu zyskała na wartości! I w końcu wiem, co miała na myśli Kora, wychwalając ten utwór, a nade wszystko głęboki tekst o ponadczasowym przesłaniu. Najbardziej urzekający fragment Twojej wypowiedzi to dla mnie: "Można by wnioskować, że rzeczony dusiciel-boa jest subtelną metaforą przyrodzenia podmiotu lirycznego, ale nie sądzę."- uroczo, szkoda, że nie podjęłaś tego tematu, mogłoby być...interesująco :D
Wiem, że to "Różowa taczka" jest Twoim numerem jeden, ale w przypływie kolejnej weny proszę o "Cztery osiemnastki", ewentualnie siedemnastki. Z przyjemnością dowiedziałabym się, co autor miał na myśli, pisząc te dwa hiciory... :D
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Lipiec 13, 2012, 00:11:37
Obawiam się, że następna interpretacja będzie wyłącznie do Twojego wglądu, bo wszyscy inni się wystraszyli... Nikt nie rozumie mojego poczucia humoru :D
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Donia w Lipiec 13, 2012, 00:21:21
O tak, o interpretację "Czterech osiemnastek" również proszę. ;)
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 13, 2012, 00:33:16
Saaara! Wpadaj tu częściej! smilie_girl_101
Podobało mi się, tym bardziej, że kiedyś z koleżanką malowałyśmy na różowo drewnianą taczkę i przebierałyśmy się by dopasować się do słów tej piosenki (na potrzeby pewnej imprezy). :D Dobry humanista nawet do banalnego tekstu utworzy książkowo brzmiącą interpretację. Uwielbiam Cię!
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 13, 2012, 17:05:48
A kto wie o czym jest Happysad - Noc jak każda inna (http://www.tekstowo.pl/piosenka,happysad,noc_jak_kazda_inna.html)? Bo nie wiem czy dobrze interpretuję ;D
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Lipiec 15, 2012, 18:37:45
Dla mnie to jedna z tych piosenek, które niewiele wnoszą. Ten tekst jest w dużej mierze o niczym... :D
Dziewczyna przychodzi do chłopaka, siedzi sobie, noc jak każda inna, nic się nie dzieje... Zachowuje się prowokująco (chyba, że palcem dłubiesz sobie w kroku to metafora, której nie rozumiem)... Jakiś punkt kulminacyjny występuje dopiero na samym końcu (jak to często u happysadu, co jest akurat bardzo fajne ;) taki barokowy konspekt), kiedy on mówi jej, że nic się miedzy nimi już nie wydarzy.

Ale w tej piosence pada jedna z typowych dla happysadu zabaw słowem, metafor... to, co u nich lubię:
masz taki zamyślone usta
masz takie malinowe oczy
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Listopad 02, 2012, 17:17:23
W temacie pusto, a szkoda, bo temat ciekawy ;)
To może ja Wam zadam pytanie dla rozruszania ;D
O czym rapuje Zeus w piosence Jesteśmy źli (http://www.youtube.com/watch?v=XVlXuNQ4Evs) ? :)
Dodaję też tekst, bo ciężko tak z samego słuchu, ja się zorientowałam dopiero po przeczytaniu

Mama mówiła mi, że ze mnie nic nie będzie,
Minęło trochę dni, dziś wie, że była w błędzie.
Znalazłem swoje miejsce na ziemi,
W końcu ktoś mnie docenił
I pełne mam kieszenie. Patrz jak się syn zmienił.
Do twarzy w czerni mi, bo mnie wyszczupla,
Nie klepię biedy dziś, bo jest pełna lodówka,
A ludzie się kłaniają w pół nam, gdy idziemy.
Ktoś za nas umarł, ale my? My żyjemy jak nikt!
Płynie rzeka wina i wódy, nie nasza wina, że ludzie tu chcą obłudy,
Kokaina i dupy, nie zapominaj - świat jest zepsuty.
Jak się pchasz na torfowisko, a potem masz brudne buty.
Jak duchy to żyjemy na pokaz dla reszty,
Bo w głębi duszy każdy jest zbereźny.
Każdy lubi kobiety, jest facetem w końcu,
Tylko jeden kolega lubi młodych chłopców.

Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy,
Sami podali się na tacy pod drzwi.
Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy
Sami podali się na tacy pod drzwi,
Jesteśmy źli.

Gdy tak jak ja chodzisz dłużej po ziemi
To wiesz, że ludzie nie zostali tu równymi stworzeni.
Stają się biedni jak owieczki we mgle,
Więc lepsi zamieniają się w pasterzy, to źle.
My nadajemy sens ich codziennym zmorom,
Bez tej energii są jak bez baterii robot,
Strawieni chorobą przychodzą do nas po lek,
W zamian chcemy mieć pod kontrolą każdy krok i gest.
Przy sporym zysku to naprawdę niewiele,
Więc się nie boją ucisku w tym tymczasowym ciele.
My uśmiercamy serię cierpień poniżej
I odstawiamy dla nich przedstawienie co tydzień.
Jak to w showbizie - wszystko niby lśni,
Ważne czy dobrze wyjdzie na DVD
I niby to na niby,
Ale rzec byś mógł, że to, że to się kręci to prawdziwy cud.

Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy,
Sami podali się na tacy pod drzwi.
Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy
Sami podali się na tacy pod drzwi,
Jesteśmy źli.


Nie było dnia, co by mnie ktoś nie pizgnął w mordę,
Lecz nie ma zła, co by nie wyszło na dobre,
Bo dziś to ja rządzę, ostrzę słowa jak miecz,
Gdy zechcę owce mogę posłać na rzeź.
Niczym jest jednostkowa śmierć w ogólnej skali,
Nie jeden cel żeśmy tak osiągali.
Jesteśmy wybrani, czy tego chcecie czy nie.
Możesz mieć plecy na mieście, lecz nie większe niż te.
Uwierz! A sprzeciw się to odpokutujesz,
Poczujesz gniew, przez pot i krew swój grzech wyplujesz,
Choćby z bólem, ugniesz się przy pręgierzu,
Że pożałujesz to pewne jest jak amen w pacierzu.
Okaż skruchę, a miłość Cię otuli jak kołdra,
W sekundę Cię przyjmiemy w krąg dobra,
Gdzie dobry lud dobra musi nam dostarczyć jak fedex,
A dobry Bóg to dobry pretekst.

Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy,
Sami podali się na tacy pod drzwi.
Jesteśmy źli, źli do szpiku kości,
A siły i możliwości
Dali nam tacy jak wy
Sami podali się na tacy pod drzwi,
Jesteśmy źli.


Zobaczymy czy moje przypuszczenia się pokryją z Waszymi :D
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 05, 2012, 23:08:29
 Już nie ma dzikich plaż - Ireny Santor (http://www.youtube.com/watch?v=-pvzA39gR58)

"Serce gryzie nostalgia, a duszę ścina lód
w radiu śpiewa Machalia swój czarny, smętny blues"

Kogo poeta (autor tekstu) miał na myśli?
Machalię  Jackson? Ona w ogóle śpiewała bluesa...czy tylko gospel?

Spoko, zanim załapałam, że France Gall śpiewa o Elli Fitzgerald też mi trochę zeszło - a konkretnie kiedy zobaczyłam teledysk :D niem,niej, co do Machalii wolałabym się upewnić. Kiedy byłam mała to zawsze w tym miejscu słyszałam "natalia" i zawsze myślałam o Kukulskiej, bo tylko jedna Natalię - piosenkarkę wtedy znałam  <smiech>

Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Luty 22, 2013, 23:09:45
Przyszłam do Was z pewnym tekstem... o tekstach :) Przedstawię fragmentami i podam link do całości :)

W pustej szklance pomarańcze, czyli jak tekściarze nie liczą się ze słowami

Większość popularnych polskich przebojów utkana jest z banałów i razi błędami wszelkiej maści. Niektóre to gwałt ze szczególnym okrucieństwem dokonywany na języku polskim. O tron króla grafomanii mogą ubiegać się tacy artyści jak: Szymon Wydra, Gosia Andrzejewicz, Doda, Kasia Cerekwicka, Feel czy Marcin Rozynek.

(...)

Obowiązek obowiązkiem jest, piosenka musi posiadać tekst

Od czasu, gdy Katarzyna Nosowska napisała utwór ?Teksański?, minęło już dwadzieścia lat, ale w międzyczasie ów ?obowiązek? przestał być dla wielu zbyt ważny. I chociaż piosenki nie muszą nieść ze sobą wzniosłych idei ? wystarczy, że będą o czymś interesująco opowiadać ? dla wielu twórców młodego pokolenia to i tak zbyt wiele. Coraz mniej jest w polskiej muzyce rozrywkowej tzw. piosenek z tekstem, których słucha się dla słów, a nie tylko dla chwytliwych melodii. Za to wśród tzw. przebojów mamy całkiem sporo utworów z pozornie inteligentnymi tekstami, gęsto nafaszerowanymi wyświechtanymi i ciężkimi metaforami, które razem nic jednak nie znaczą. Wiele tekstów przypomina zlepek przypadkowo powtarzanych słów, jakby wygenerowanych za pomocą językowej maszyny losującej. ?Bez ciebie nie ma mnie?, ?jesteś mym powietrzem?, ?oceany wspomnień?, ?oczu błękit?, ?pokaż mi niebo?, ?spadam w dół? ? to prawie cały niezbędnik początkującego tekściarza.

Tekst piosenki to obecnie sprawa drugorzędna ? ważne tylko, aby melodia uruchamiała nóżkę. Weźmy dość ekstremalny przykład ? przebój zespołu Weekend. Przecież nie ma żadnej różnicy, czy słowa refrenu będą brzmiały: ?ona tu jest i tańczy dla mnie?, czy też ?bo ja mam ją, a ona ma mnie?, a może ?bo jest mi źle i jestem na dnie?, albo nawet ?ona tam jest i czyta w wannie?. Każdy tekst brzmi tak samo dobrze (sic!). Nad muzykami disco polo nie ma się jednak co znęcać ? ci akurat nigdy nie aspirowali do bycia twórcami przez wielkie T.

(....)
Pominę znęcanie się nad Szymonem Wydrą i Kasią Cerekwicką, chociaż polecam doczytać, bo też jest słodkie, za to nie mogę sobie darować tego:

Miłość, którą kochać chcę

Kasię Cerekwicką i Szymona Wydrę na głowę bije jednak Gosia Andrzejewicz. Jej "Nieśmiały chłopak" może być hymnem tych, którzy powinni pisać wyłącznie do szuflady. ?Jesteś dla mnie całym światem, słońcem, wiatrem, wodą, latem, a gdy patrzę się na ciebie, czuję się jak w niebie. Gdy siedzieliśmy w pubie sami, o tak, tylko ty i ja, już nie byłeś tak nieśmiały, o nie. Nigdy nie zapomnę, jak spojrzałeś w oczy me i powiedziałeś do mnie słowa te, że: śniadania nie jem, bo myślę o tobie, obiadu nie jem, bo myślę o tobie, kolacji nie jem, bo myślę o tobie, a w nocy nie śpię, bo chce mi sie jeść!? Podobne teksty pisze 99 proc. nastolatek, ale musiałyby mieć amputowane poczucie obciachu, by się nimi chwalić publicznie.

(...)
Tu następuje wycięcie fragmentu o tekstach Dody, Piaska i Marcina Rozynka :) I moi "ulubieńcy":

Płakałem, gdy śpiewał Feel

Można mieć czasem wrażenie, że niektóre teksty mogły powstać w wyniku zażywania środków zmieniających świadomość. Jak inaczej wymyślić Aborygena, który tańczy na niebie, sępa miłości i orła cień ? wiele osób pewnie zachodziło w głowę, jak ten cień mógł się ?wzbijać do góry? (sic!). Ale konkurs na magiczne teksty zdecydowanie wygrywa Piotr Kupicha ? konia z rzędem temu, kto wyjaśni, jakim cudem w pustej szklance są pomarańcze? ?Jak anioła głos usłyszałem ją. Powiedziała patrz, tak to on. Na rozstaju dróg stoi dobry Bóg, on wskaże ci drogę. (?) Bo wolność jest dwa kroki stąd, niebo dziś oddaje to. Jestem tu i już mnie nie ma, zapytaj kogoś, jak trzeba? ? nie daje za wygraną Piotr Kupicha, przyprawiając o łzy wokalistę zespołu Video, też niegrzeszącego dobrymi tekstami. ?Lubię spać i zamglony mieć wzrok. Tracę czas, brzydkich dziewczyn mam dość. Nie umiem nic, nigdy nie było mi wstyd. Ostatni raz płakałem, gdy śpiewał Feel? ? śpiewa dla odmiany zespół Video ustami Wojciecha Łuszczykiewicza.

Na polskim rynku jest wielu artystów, którzy śpiewają na podobną nutę, a i w warstwie tekstowej utrzymują jeden poziom ? Volver, Pectus, Łzy czy Łukasz Zagrobelny to tylko nieliczni. Na uwagę zasługuje zespół Pectus ze swoimi stargetowanymi na nastolatki tekstami, a zwłaszcza pewien ?wątek transplantologiczny? pojawiający się w piosence ?To, co chciałbym ci dać?. ?Myśli głęboko w sercu, gdy budzi je wiatr, zamykam oczy, które tak chciałbym ci dać?? Wystarczy przeanalizować kilka pierwszych z brzegu piosenek zespołu Pectus (?Jeden moment?, ?Duchy?, ?Anioły?), aby nigdy nie dostać odpowiedzi, o czym w ogóle są te utwory. Co więcej, podobnie jak w przypadku Marcina Rozynka, potwierdzają, że losowy dobór słów naprawdę działa.

(...)

Spadnijmy w dół objęci w pół, otuleni liściem


W polskich piosenkach każdy ?podmiot liryczny? nie może po prostu spadać. On musi spadać w dół. Tymczasem już w podstawówce uczą, że wyrażenie ?spadać w dół?, podobnie jak ?cofać się do tyłu?, to przykład niepoprawnej konstrukcji pleonastycznej. A jednak lodowcem spada w dół Edyta Górniak, De Mono ostrzega, że ?nagle możesz zacząć spadać w dół? ? chyba na wszelki wypadek, gdyby ten ktoś miał jednak zamiar spadać w górę. ?Z każda chwilą spadam i spadam w dół? ? śpiewa Natalia Lesz w piosence ?Fall?. Ewelina Flinta wyśpiewuje: ?nieuchronnie spadam w dół?, w niewątpliwie trudnej do logicznego ogarnięcia piosence pt. ?Goniąc za cieniem?. ?Czarne anioły ciągle spadają w dół? w piosence Kamila Bednarka. ?Nie ma Cię, gdy moje życie spada w dół? ? śpiewa Pezet w piosence ?Spadam?. ?Są chwile, gdy samotnie spadam w dół? ? to już Peja w utworze ?Pozwól mi żyć?. Kuba Badach wielokrotnie spada w dół w piosence? ?W dół?. Dalej jest już tylko gorzej. ?Spadam w dół bez zabezpieczenia ? śpiewa Sweet Noise w utworze ?Dzisiaj mnie kochasz jutro nienawidzisz?. Katalog dołów dopełnia radosna twórczość zespołu Happysad. "Kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze" ? wyśpiewuje wokalista.

(...)

Chcesz usłyszeć słowa? Sam je sobie wymyśl!

Z pisaniem jest jak ze śpiewaniem. Każdy może, ale nie każdy powinien. Niektórzy mogliby mieć wręcz ustawowy zakaz upubliczniania swoich dzieł. Co jednak zrobić z tymi, którzy za wszelką cenę chcą uskuteczniać swoje pisarskie zapędy? Nawiązując do twórczości Beaty Kozidrak, można zasugerować sprawdzony sposób pozwalający uniknąć oskarżenia o grafomanię. Jest nim szklanka wody. Należy jej zażyć nie przed rozpoczęciem pisania, i nie po jego zakończeniu ? tylko zamiast.

źródło: http://natemat.pl/51301,w-pustej-szklance-pomarancze-czyli-jak-teksciarze-nie-licza-sie-ze-slowami (http://natemat.pl/51301,w-pustej-szklance-pomarancze-czyli-jak-teksciarze-nie-licza-sie-ze-slowami)

No cóż... właściwie jestem w stanie podpisać się pod każdym z akapitów. Jestem przewrażliwiona na punkcie słowa - a zwłaszcza słowa w piosence. Dla mnie też 'piosenka musi posiadać tekst' i koniec kropka. Sama melodia mi nie wystarcza. Nie analizuję aż tak, jak autor tego artykułu, nie przyczepiłabym się 'miękkiej tafty', czy 'tafli wodą', ale na Feel jestem wybitnie cięta. Generalnie ja i współczesny, polski pop to marne zestawienie - nie dogadujemy się :) Zagranicznym się w ogóle nie interesuję, bo tekstu ze słuchu nie wyłapuję aż tak dokładnie, a specjalnie Lady Gagi, Rihanny, czy innych takich nie słucham. Polski jednak wpada w ucho. Pamiętam, jak kiedyś jechałam samochodem i usłyszałam niezwykły twór zespołu Blue cafe "Noheo".

Gdy popełnisz błąd kto żyje myli się
Nie będziesz umiał spojrzeć sobie w twarz
Poczuj wtedy że naprawdę dobrze jest
Skoro ciągle jeszcze ją masz
Po co smutek ? lepiej znaleźć inny świat
Ale jak?

 ???
No tak, faktycznie źle się zadzieje, jak ta twarz nam zniknie kiedyś.
Ech. No o niczym... dla mnie o niczym.
Refren...
Samdajdalidaj samdahe
Samdajdalidaj nohe
Samdajdalidaj samdahe
Noheo...

I wszystko jasne. W drugiej zwrotce znowu się trzeba cieszyć, że wciąż się ma twarz, właściwie zmienia się tylko kilka wyrazów w stosunku do pierwszej, więc nawet daruję sobie cytowanie.

Ale polecam, jak ktoś nie zna. A może ktoś rozumie... i wyjaśni mi o czym to?

Rozczulił mnie jeden z komentarzy do tej piosenki:
"1. Zajebista nuta 2. Boski tekst, boskie wykonanie 3. Świetna wokalistka !!"
Tak. Dziwnym trafem mam absolutnie odmienne zdanie do każdego z podpunktów. :)

A co Wy uważacie o polskich tekstach - tych współczesnych bardziej, chociaż i o starszych też, przecież tam też zdarzały się wpadki :) Kto jest Waszym 'ulubionym' tekściarzem, do którego potrzebujecie osobnego tłumaczenia 'z polskiego na polski'? I jak Wam się podoba artykuł? :) Zapraszam.
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 12, 2013, 19:58:47
Ja uważam, że współczesne teksty są tragiczne. A jeżeli trafi się dobry, to znaczy, ze napisał go jakiś weteran w branży - który siedzi już w tym x lat i od lat dobre teksty pisze.
I ja się naprawdę nie czepiam już detali..że jak się spada, to wiadomo, że  w dół a nie do góry ( i nie trzeba tego pisać) i że się cień wzbił do góry. Już nawet przeboleję, że ktoś wcisnął do pustej szklanki pomarańczę  ::) Teksty są o niczym, byle złapać rym.
Znowu przytoczę Poniedzielskiego:
 muzyczny wykład (http://www.youtube.com/watch?v=xL5_fopAHrA#)

Facet jest cudowny <serduszko> Świetnie komentuje współczesnych tekściarzy (3.46 - zwłaszcza).
Wniosek: Pisać każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej ale nie o to chodzi jak co komu wychodzi. Czasami człowiek musi, inaczej się udusi <ok>
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Marzec 12, 2013, 20:17:42
A ja pokuszę się o stwierdzenie, że jest to tak samo nieudolne uogólnienie jak to, że w Polsce tworzy się teraz fatalną muzykę. Bzdura. To że jesteśmy z wszech stron bombardowani popem, którego twórcy z założenia raczej nie przywiązują wagi do tekstów, ale to nie oznacza, że- jak piszesz- "współczesne teksty są tragiczne".
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 12, 2013, 20:35:43
Ech...tak pomyślałam, pomyślałam ...i chyba jednak nie będę świnią  :) Chyba jestem już za stara na pewne rzeczy...
Przepraszam za uogólnienie. W Polsce powstaje mnóstwo dobrych tekstów. Problem tylko  w tym, że większość ludzi nigdy do nich nie dotrze ;) Szkoda. Amen.
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Marzec 12, 2013, 21:22:10
Czy jakaś dobra, uzdolniona interpretacyjnie dusza powie mi o czym jest ten tekst Maanamu?
http://teksty.net/Maanam-Nowy-Przewodnik (http://teksty.net/Maanam-Nowy-Przewodnik)

Wczoraj na to trafiłam... i od wczoraj próbuję rozgryźć, ale na próżno.
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 12, 2013, 21:38:52
Tekst powstał w '85 roku, mniej więcej. Jeżeli wziąć  pod uwagę rok powstania i ówczesną sytuację gospodarczą to tekst staje się bardzo zrozumiały. Ktoś stał w kolejce i dostał chleb (nie, no  z chlebem aż tak nie było źle), ktoś inny stał i akurat rzucili mięso, ktoś jeszcze inny miał kartki na alkohol i podziękował Bogu, że właśnie wybiła 13.00.
Zawsze można było się zamienić kartkami, jak i towarami. Ale i tak nigdy do końca nie miał tego, czego chciał. Stałeś tam, gdzie coś rzucali. "On ma ser a dzieci chcą mleko, my chcemy masło". Moim zdaniem tekst tej piosenki w dobitny sposób oddaje tamte klimaty, jednocześnie wyśmiewając absurdy - bo co, jeśli "ja mam kochanka, Ty masz kochanka a oni maja teściową", co jeśli absurdy przenieść na grunt egzystencjalno - społeczno - moralny?!
Pomieszanie z poplątaniem. Ot, cała rzeczywistość PRL-u :-)
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Maj 11, 2013, 11:50:37
Znowu ja. Proszę Was o przesłuchanie pewnego znanego hitu - Łzy - Agnieszka (http://www.youtube.com/watch?v=1jDIy-JZxtw#noexternalembed)
I podzielenie się tym, jak według Was kończy się ta historia.

Byłam wczoraj na imprezie, gdzie to puścili i nagle się okazało, że interpretacja którą przyjmowałam za jedyną i oczywistą wcale taka nie jest :D

Innymi słowy: co podmiot liryczny odpowiedział Agnieszce?
a) "Odpowiedział jednym zdaniem: moje śliczne Ty kochanie!" - co oznacza, że jej wybaczył i ją kocha; a potem leci refren, bo to piosenka i muszą być refreny
CZY
b) "Odpowiedział jednym zdaniem: moje śliczne Ty kochanie, Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka" - co oznacza, że jej nie chce i nie kocha?
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 11, 2013, 12:09:51
Sara, nie cierpię Cię :D Zniszczyłaś mi życie :D To jedna z piosenek mojego dzieciństwa, znam ją od tak dawna i dla mnie zawsze możliwa była jedynie opcja pierwsza. Przecież "zawsze mówił jedno zdanie: moje śliczne Ty kochanie!", a potem po prostu to powtórzył, jako wyznanie miłości i znak, że wszystko powróciło na dawne tory. A piosenka ma refren, gdyby to była muzyka ambitniejsza to może refren uległby jakiejś zmianie na bardziej pozytywny, ale po Łzach nie ma co się czegoś takiego spodziewać. Zresztą w ogóle w muzyce czegoś takiego się kiedyś nie robiło...
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Maj 11, 2013, 13:17:49
A właśnie, ze nie.  <smiech>
Moim zdaniem wersja numer 2. Dawno temu bawiłam się w rozkminianie tego tekstu i stwierdziłam, że on jej powiedział to "Moje śliczne ty kochanie'- to była ironia, sarkazm, że już jej nie chce i "Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka" :D
W końcu to ona go bardziej wystawiła, zawiodła go, więc... Mi pasuje bardziej opcja 2 i ironiczne zdanie które zawsze mówił
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Maj 11, 2013, 17:15:06
Dokładnie tak, 3M! :D Ja też od zawsze uważałam, że to ta opcja, ze on jej nie chce! :D
Tytuł: Odp: Co poeta miał na myśli?
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Maj 11, 2013, 20:08:48
Jak dla mnie na pytanie: 'czy w sercu jest jeszcze Agnieszka?' pada odpowiedź "Moje śliczne ty kochanie, Agnieszka już dawno tutaj nie mieszka". :D W sumie frajer byłby, gdyby po tym wszystkim wciąż mieszkała w jego sercu. No i nie miałby pewności, że po kolejnym razie w męskiej ubikacji nie powtórzy się historia z czekaniem, cierpieniem i z zawodami miłosnymi :P Opcja, że jej wybacza i ją kocha nie wchodzi w grę :D