Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Muzyka => Wątek zaczęty przez: Kiki w Maj 24, 2012, 23:15:18

Tytuł: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 24, 2012, 23:15:18
Boże, pobłogosław moich rodziców, którzy kupowali wiele lat temu wspaniałe wydania jakichś magazynów czy maleńkich książeczek wydawanych co jakiś czas, do których dołączane były płyty z muzyką największych kompozytorów. Książeczki zaginęły w akcji, ale płyty pozostały i teraz, choć moi rodzice nie pałają zbyt wielką miłością do klasyki, ja mam ucztę!

Odkrywam coraz więcej, choć muszę przyznać, że dość opornie mi to idzie, bo od dłuższego czasu płyta Czajkowskiego towarzyszy mi non stop. W zasadzie moja miłość rozpoczęła się od koncertu fortepianowego b-moll, który usłyszałam po raz pierwszy na lekcji WOKu. Zawsze odczuwam to samo wzruszenie. Zawsze. Choć te brzmienia znam już niemalże na pamięć. Ale pamiętam jak wielkie było moje zdziwienie, kiedy włożyłam płytę Czajkowskiego do odtwarzacza i słucham, słucham, aż tu...Harry Potter?! :D

No tak, oczywiście Dziadek do orzechów i Taniec Wieszczki Cukrowej. W ogóle brzmienia tego kompozytora były mi bardziej znane niż mi się wydawało. Moim zdaniem, facet był genialny. Już sam fakt, że napisał tyle wspaniałych arcydzieł (Koncert fortepianowy b-moll, Dziadek do orzechów, Jezioro Łabędzie...), mówi sam za siebie.

I oczywiście, doceniam też innych. Mozarta, Chopina, Beethovena, Bacha, Vivaldiego... Choć Cztery Pory Roku już mi się odrobinę przejadły. Miłością nie zapałałam chyba tylko do Pendereckiego. Tego wycia z O crux ave nie jestem w stanie znieść, choćbym nie wiem jak się starała.

O, Symfonia Zegarowa (cz. 2., Andante) Haydna to też coś, co bardzo często leci w moich głośnikach!
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 24, 2012, 23:50:21
Polecam Madame Butterfly

http://www.youtube.com/watch?v=yKm4-442E0o&feature=related (http://www.youtube.com/watch?v=yKm4-442E0o&feature=related)

To fragment, przejmujący zresztą, w którym wspomniana owa umiera. Fragment pojawił się między innymi w filmie "Fatalne zauroczenie" z Close i Douglasem. Może dostanę kiedy weny i to ładnie ze sobą połączę 8)

Znasz tę operę, Kiki?
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 25, 2012, 16:24:39
Oczywiście! :D
A to dlatego, że fragment tej opery pojawił się w serialu "Psie serce", który oczywiście oglądałam ze względu na panią Marię. Ale... Każdy powód jest dobry, żeby się ukulturalniać i ciągle poznawać coś nowego, prawda? ;D

I przy okazji - ozłocę, jeśli ktoś mi pomoże...
W pierwszym odcinku "Życia nad rozlewiskiem" jest taka scena, w której gra p. Maria Pakulnis, a jako muzyczne tło pojawia się jakaś opera czy coś takiego. Tutaj można zobaczyć ten odcinek: ŻYCIE NAD ROZLEWISKIEM odc. 1 (http://vod.onet.pl/zycie-nad-rozlewiskiem,zycie-nad-rozlewiskiem,25487,0,25589,odcinek.html)
Wspomniana przeze mnie muzyka zaczyna się tak gdzieś w 37:48. Wie ktoś może co to jest? Albo chociaż mniej więcej jak tego szukać? Z góry bardzo, bardzo dziękuję za wszelką podpowiedź :-*
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 16:29:12
 
I przy okazji - ozłocę, jeśli ktoś mi pomoże...
W pierwszym odcinku "Życia nad rozlewiskiem" jest taka scena, w której gra p. Maria Pakulnis, a jako muzyczne tło pojawia się jakaś opera czy coś takiego. Tutaj można zobaczyć ten odcinek: ŻYCIE NAD ROZLEWISKIEM odc. 1 (http://vod.onet.pl/zycie-nad-rozlewiskiem,zycie-nad-rozlewiskiem,25487,0,25589,odcinek.html)
Wspomniana przeze mnie muzyka zaczyna się tak gdzieś w 37:48. Wie ktoś może co to jest? Albo chociaż mniej więcej jak tego szukać? Z góry bardzo, bardzo dziękuję za wszelką podpowiedź :-*

Ależ to Casta diva jest, aria z Normy

 http://www.youtube.com/watch?v=7rjGwS20V94&feature=related
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 25, 2012, 21:03:47
Ojej, Jean, nawet nie wiesz jak bardzo jestem Ci wdzięczna! Od tak dawna tego szukałam!

Uwielbiam! (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Femoty.blox.pl%2Fresource%2Fwub.gif&hash=3ea059882d21d50a04a091b029c4b588)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 21:51:32
Ech, no czasem się przydaję :zawstydzony1:

Równie piękna i w niektórych momentach podobna jest aria z Lakme. Wykorzystana między innymi w "Zagadce nieśmiertelności" z Deneve i Sarandon oraz...w "Przepisie na życie" (El mnie uświadomiła zanim obejrzałam:-))

Lakme - Leo Delibies. Opera w trzech aktach a to, co mnie najbardziej zainteresowało to sopranowy "The flower duet" z aktu pierwszego. Powód prozaiczny - spodobało mi się jak Catherine Deneuve opowiadała o nim, przy okazji grając to na fortepianie, w jednym z filmów ze swoim udziałem - " Zagadka nieśmiertelności".

Indie, koniec XIX wieku, rządy Brytyjczyków. Lakme, hinduska księżniczka, podczas przechadzki nad rzekę (w celu zbierania kwiatów) ze swoją niewolnicą Maliką (wtedy możemy usłyszeć ten duet kwiatowy)  zostaje dostrzeżona przez brytyjskiego żołnierza, który początkowo ma ukraść jej biżuterię za namową dwóch brytyjskich dziewcząt. ich miłość od początku skazana jest na niepowodzenie, młodzieniec zbliżając się do niej okrywa ją hańbą przez co ściąga na siebie gniew ojca a na koniec i tak opuszcza ukochaną, by wypełniać żołnierskie obowiązki. Lakme popełnia samobójstwo.

http://www.youtube.com/watch?v=gkc4zYUp9A4

Enjoy! Leczcie skołatane nerwy :)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 25, 2012, 22:36:56
Ech, no czasem się przydaję :zawstydzony1:
Nie czasem, Ty zawsze jesteś bardzo, bardzo potrzebna! :-*

I kolejny raz trafiłaś w mój gust! Uwielbiam operę, część znam jakoś z melodii, potrafiłabym fragment zanucić, ale... Kompletnie nie wiem gdzie, jak tego szukać. Także gdyby Ci się czasem nudziło, zresztą nie tylko Tobie, kieruję tę prośbę do wszystkich, którzy czasami słuchają opery, znają tytuły - podzielcie się! :D

Strasznie podoba mi się ta wersja Casta Diva: NORMA - CASTA DIVA (FILIPPA -GIORDANO) (http://www.youtube.com/watch?v=J-Z43mkZ-gY&feature=fvst)
Wprost się zakochałam! :wub:
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2012, 22:51:20
Wiecie co przed chwilą odkryłam? Że na tym naszym słynnym YT można obejrzeć, a raczej posłuchać oper w całości i to już nawet nie w częściach :th_0girl_impossible: Zaiste, świat się kończy. I tak można spokojnie Carmen obejrzeć/posłuchać, Traviata mi gdzieś przemknęła. No ludzie :) Ale jak jest to trzeba słuchać..
Coś jednak zapodam - melodię na bank wszyscy znają :)

http://www.youtube.com/watch?v=PQI5LtRtrb0
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 25, 2012, 23:24:03
Pewnie! I niee, wcale mi się ta melodia nie kojarzy z żadną reklamą! :D To tak samo jak w pewnej z reklam jest użyta melodia W grocie króla gór.

A ode mnie ten wspomniany już wcześniej Czajkowski i jego KONCERT FORTEPIANOWY B-MOLL (http://www.youtube.com/watch?v=Xn42EJG88GA). Melodia, która rozpoczyna się mniej więcej w piętnastej sekundzie zawsze tak jakoś pozytywnie mnie nastraja - mogłabym słuchać i słuchać. Co jakiś czas tak mnie ostro bierze i wtedy praktycznie nic innego w moich głośnikach się nie pojawia.

A teraz Casta Diva again, and again, and again...
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 26, 2012, 18:46:33
A ja proponuje posłuchać połączenia dwóch moich ulubionych gatunków: jazzu i klasyki, czyli Bach w nowej odsłonie :)
Jak dla mnie to wyszła świetna wariacja, niezwykle energetyzująca, radosna i pełna życia :clapping:
Instrumenty wprost oszalały!

http://www.youtube.com/watch?v=_G69YJcgY8M

A tu mamy Bacha tanecznego ;D I proszę bardzo, co też można zrobić ze smutnej, nostalgicznej, a nawet z lekka przygnębiającej "Arii na strunie G" - gorącą salsę

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=ihf2Wp4aCck#!

A taki nastrój mi jeszcze pozostał po dzisiejszym przedpołudniu :P
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 26, 2012, 18:57:47
Ty zawsze coś podrzucisz a się potem muszę męczyć  :laie_67:
Nie, nie...jutro, dzisiaj jestem jeszcze pod wpływem ostatniej Twojej muzycznej niespodzianki :wub:

A serio to ja biorę to drugie a pierwsze podrzucam komu innemu do posłuchania :P
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 26, 2012, 19:14:56
Ty zawsze coś podrzucisz a się potem muszę męczyć  :laie_67:

Zawsze do usług :th_girl_hideface:

Mam jeszcze parę perełek w zanadrzu, więc za jakiś czas znów będę katować, tratować, męczyć, dręczyć... :th_0girl_witch:
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 27, 2012, 00:45:02
El, mnie przypadły do gustu obie wstawione przez Ciebie perełki. Pierwsza chyba nawet bardziej, bo jest więcej Bacha w Bachu, a i jazz to coś bliskiego memu serduchu! :wub:
Mam jeszcze parę perełek w zanadrzu, więc za jakiś czas znów będę katować, tratować, męczyć, dręczyć... :th_0girl_witch:
Oby jak najczęściej! Mam teraz czego słuchać! :D
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 29, 2012, 22:35:51
Późny wieczór co prawda mamy, a mnie wzięło na... tańce :th_girl_haha:
Co prawda warunki nie takie jak trzeba, bo suknie na koszulkę nocną zamieniłam, parkiet na łóżko, partnerowi zaś nie tańce w głowie, a pewnie jakieś senne fantazje smilie_girl_356
Ale nic na moje zachcianki nie poradzę, bowiem właśnie słucham muzyki, dzięki której moja wyobraźnia przeniosła mnie na dworskie bale i ludowe potańcówki w dawnym wydaniu music_girl
Mam płytkę z tańcami w muzyce klasycznej i poniżej dzielę się trzema przykładami.

O Tańcach Węgierskich Johannesa Brahmsa kiedyś pisałam na poprzednim forum, ale myślę, że warto przypomnieć chociażby jeden z nich. Są tak ogniste, tak porywające, tak żywiołowe, że słuchając ich wszystko w człowieku "chodzi". To istny galop przeplatany chwilami wytchnienia. Najsłynniejszy z tych tańców ma numer 5.

http://www.youtube.com/watch?v=7s6ebxFvrFw&feature=related

A teraz coś z dużo wcześniejszych wyższych sfer... orientalnych - "Tańce połowieckie" z opery Kniaź Igor Aleksandra Borodina. Najbardziej popularny jest pierwszy (słyszałam nawet całkiem niezłą popową wersję smilie_girl_253) Taniec bardzo spokojny, wparty wspaniałym żeńskim chórem. Tuż po nim taneczne harce z iście azjatycką nutą.

http://www.youtube.com/watch?v=poZ6TtuCGpQ&feature=related

Na koniec "Tańce Słowiańskie" Antonina Dvoraka z przepięknym walcem nr 2, który przenosi nas do pałacowej sali balowej, pełnej nieśmiałych spojrzeń tancerzy i tancerek i nadziei na młodzieńczą miłość, aż po grób. Słowiańska żywiołowość połączona z tęsknotą. Słuchając tej muzyki łatwo wyobrazić sobie parkiet zapełniony wirującymi parami. Panowie we frakach, panie w pastelowych, powiewnych sukniach smilie_girl_231
Dodam jeszcze, że kompozycje Dvoraka mogłabym określić jako niezwykle "filmowe". Obojętnie czego słucham, czy to symfonii, czy koncertu wiolonczelowego, czy właśnie tańców mam wrażenie, że pochodzą z jakiegoś soundtracku smilie_girl_253

http://www.youtube.com/watch?v=doeFtpj83fk

To nie był jednak koniec smilie_girl_356
Teraz kolejna niespodzianka z cyklu "klasyka inaczej" - niesamowity aranż piątej symfonii Beethovena music_girl

http://www.youtube.com/watch?v=eKm70oGj-JI

Bardzo ciekawy klip, a skrzypce nieziemskie!
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 02, 2012, 13:56:37
Był kiedyś polski duet fortepianowy "Marek i Wacek". Wirtuozi tego instrumentu. Dawno, bardzo dawno temu oglądałam w TV pewien ich koncert, nie pamiętam nawet co wtedy grali, ale za to pamiętam co wyczyniali z klawiszami fortepianów. Interpretowali zarówno muzykę klasyczną jak i rozrywkową (od poezji śpiewanej, poprzez pop, do rocka).
Poniżej rozrywkowa wariacja na temat uwertury z "Cyrulika Sewilskiego" Gioacchino Rossiniego

http://www.youtube.com/watch?v=s5XvRTh7_oo&feature=related

A tu II Rapsodia węgierska Franza Liszta, która na trwałe zakorzeniła się w popkulturze XX wieku, pojawiając się m.in. w kreskówce o Króliku Bugsie, czy w wesołych miasteczkach. Marek i Wacek brawurowo zagrali ten utwór. Istny fortepianowy galop.

http://www.youtube.com/watch?v=VZbxKl3rGJk&feature=related

I na koniec już nie klasyka, a muzyka filmowa. Jedna z moich ulubionych kołysanek (po "Tylko kołysanka" zmarłego niedawno Przemysława Gintrowskiego z filmu "Tato"), czyli Lullaby for Rosemary's Baby na fortepian (i wokalizę).

http://www.youtube.com/watch?v=fkpY8yWimko
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Luty 24, 2013, 21:06:20
Dopadł mnie dzisiaj klasyk nad klasyki - Dla Elizy. Uwielbiam ten kawałek i kiedyś nawet się go uczyłam, ale z nut to chyba Wlazł kotek na płotek nie potrafiłabym zagrać, a co dopiero tak skomplikowanego utworu, więc posiłkowałam się filmikami z Youtube przedstawiającymi klawiaturę keybordu, z lecącą muzyczką i podświetlanymi aktualnie "grającymi" klawiszami. Trochę mi to zajęło, oczywiście nie grałam w odpowiednim tempie i bez zachowania proporcjonalności długości poszczególnych nut, ale mogłam się chwalić znajomością sporego kawałka tego wspaniałego dzieła! Aż w końcu, jak to się śmiałyśmy z koleżanką, klawisz "E", który był potrzebny przy pierwszym dźwięku, uległ wyłamaniu i bajka się skończyła. :D

Miłego słuchania!
Beethoven-Fur Elise (http://www.youtube.com/watch?v=k_UOuSklNL4#)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Luty 24, 2013, 22:53:28
Ja to kiedyś umiałam na cymbałkach. Kiedyś. I jeszcze jedną kolędę i na tym był koniec repertuaru.

Pytanie za milion dolców:
Jakie są tytuły utworów, skrzypcowych, brzmiących w tle zawsze, kiedy pojawia się dom  Alutki i Jedruli w "Rodzinie zastępczej"?
Tytuł, kompozytor, link...cokolwiek.
Proooszęęę:)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: 007 w Luty 25, 2013, 10:41:58
Pytanie za milion dolców:
Jakie są tytuły utworów, skrzypcowych, brzmiących w tle zawsze, kiedy pojawia się dom  Alutki i Jedruli w "Rodzinie zastępczej"?
Tytuł, kompozytor, link...cokolwiek.
Proooszęęę:)

 Antonin Dvorak - Humoresque in G Flat Major, Op. 101, No. 7 (http://www.youtube.com/watch?v=LR9msTsmpZs#)

 Gioacchino Rossini - Uwertura do opery "Semiramida" (http://www.youtube.com/watch?v=lbyE2O7bGSY#)

Najbardziej znajome dźwięki powinni się pojawić gdzieś w okolicach 4 minuty 52 sekundy utworu :D

 Pizzicato - Léo Delibes (http://www.youtube.com/watch?v=XVkjzH7hBn8#)

Ale to raczej znasz.

Zapłatę sam sobie odbiorę  :D
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Luty 25, 2013, 23:13:34
Zapłatę sam sobie odbiorę  :D
Nie wątpimy w to! :D
Rozbroiliście mnie zupełnie. ;D

O jaa, muzyczka z Rodziny zastępczej! Dzięki, 007, mam teraz czego słuchać!

A ode mnie... Sonata księżycowa...
Ludwig van Beethoven "Sonata Księżycowa" / "Moonlight Sonata". (http://www.youtube.com/watch?v=0PopTDXIEhI#ws)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 26, 2013, 17:17:48
Dopadł mnie dzisiaj klasyk nad klasyki - Dla Elizy. Uwielbiam ten kawałek i kiedyś nawet się go uczyłam,
Beethoven-Fur Elise (http://www.youtube.com/watch?v=k_UOuSklNL4#)

Ja to kiedyś umiałam na cymbałkach. Kiedyś. I jeszcze jedną kolędę i na tym był koniec repertuaru.

Dziewczyny, zdolniachy z Was <usmiech>
O ile na klawiszowym instrumencie jeszcze, może po wielokrotnych próbach, udałoby mi się "Dla Elizy" wystukać tzw. jedną ręką (o zgrozo, jaka profanacja utworu! <jezyk>), o tyle na cymbałkach to już wyższy poziom jazdy jak dla mnie <jezyk>

Ode mnie, jedna z moich ulubionych arii. "Wielka sława to żart" z operetki "Baron cygański" Johana Straussa (syna).

Johan Strauss - Baron cygański - Wielka sława to żart (http://www.youtube.com/watch?v=n30tAZeKoDQ#ws)

Ileż trafnych aluzji zawiera ten utwór, aktualnych zresztą do dziś. Czegóż to nie można zdziałać, jeśli tylko ma się "złoto", które "krąży z rąk do rąk", jeśli tylko ma się umiejętność ogłupienia tłumu, bowiem "by żyć potrzebny cyrk i chleb, by umrzeć garść ołowiu w łeb". A słowa "wielka sława to żart, książę błazna jest wart" idealnie można dziś przypasować niejednemu będącemu na tzw. świeczniku.

Lubię też tę arię za to, że to piękny, dynamiczny, niezwykle porywający walc <tancze>.
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Luty 26, 2013, 18:34:15
Cymbałki zawsze wydawały mi się łatwym instrumentem, zwłaszcza jak grało się jedną ręką. Gdyby tak dołożyć drugą, albo lepiej drugą pałeczkę do jednej ręki, to już jest poziom "hard". Swojego czasu też grałam i często do tego śpiewałam, ale to było wieki temu. Teraz częściej gitara...

Bardzo lubię "Wielka sława to żart". Ogólnie wiele utworów z operetek wpada w ucho i miło się do nich wraca. Skoro jesteśmy w temacie operetek i walców, to również coś ode mnie:

Grażyna Brodzińska i B. Morka - Usta milczą, dusza śpiewa (http://www.youtube.com/watch?v=P4FCIAf8Sdk#)

"Troszeczkę sercu wstyd, że bije w walca rytm..." Pamiętam moje pierwsze spotkanie z "Wesołą wdówką" w moim ukochanym, poznańskim Teatrze muzycznym. Wspaniałe, niezapomniane chwile.  <serduszko> Całe szczęście, że mam nagrany ten utwór w wykonaniu naszych poznańskich artystów: Anny Bajerskiej - Witczak i Daniela Kustosika.
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Luty 26, 2013, 20:15:40
Lubię tutaj wchodzić, bo często przypominacie mi o czymś, o czym już dawno zapomniałam. Tak jak na przykład Usta milczą, dusza śpiewa. Nie wiem dlaczego, ale kojarzę to z jakąś bajką w dzieciństwie... Samej mi trudno w to uwierzyć, ale taka była moja pierwsza myśl. A Wielka sława to żart, to wręcz klasyk, który uwielbiam! Też mi właśnie o tym, El, przypomniałaś. Choć słyszałam to częściej w jakimś innym wykonaniu, jednak nie mogę sobie przypomnieć w jakim...

Ach, te ukochane walce, walczyki! <serduszko>
Johann Strauss - Vienna Waltz (http://www.youtube.com/watch?v=U4J0MKsG_is#)

Nad pięknym modrym Dunajem..J.Strauss. (http://www.youtube.com/watch?v=ODm7djGKkMU#)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 03, 2013, 13:41:02
25 stycznia bieżącego roku Metropolitan Opera w Nowym Jorku wystawiono "Rigoletto" Verdiego. I nic nie byłoby w tym niezwykłego, gdyby twórcy nie zdecydowali się na dość oryginalny pomysł przeniesienie fabuły opery w czasy bardziej nam współczesne, czyli w lata 60-te. Na dodatek rzecz dzieje się w Los Angeles - mieście pełnym kolorowych neonów, hazardu, przepychu, rozluźnienia obyczajów, no i wszęchwładnej mafii.

Tak dla orientacji w historii...

Akcja rozgrywa się w Mantui i okolicach, w XVI wieku.

Rigoletto - Questa o quella (http://www.youtube.com/watch?v=NWwg_VtrTdg#)

Scena na dworze Księcia, w tej roli Luciano Pavarotti.

Akt I - W pałacu księcia Mantui odbywa się bal. Książę uwiódł niedawno córkę hrabiego Monterone, a teraz wpadła mu w oko hrabina Ceprano. Błazen książęcy, znienawidzony przez wszystkich Rigoletto, wyśmiewa publicznie hrabiego Ceprano. Hrabia pragnie zemsty - proponuje dworzanom, aby porwać dla księcia piękną dziewczynę, którą co wieczór odwiedza Rigoletto. Ceprano sądzi, że dziewczyna jest kochanką błazna. Pojawia się hrabia Monterone, który żąda od księcia satysfakcji za uwiedzenie córki. Rigoletto drwi również z niego. Monterone przeklina błazna i jego pana. W sercu Rigoletta budzi się przeczucie nieszczęścia.
Akt II - Rigoletto ma córkę - ukochaną Gildę, którą wychowuje w ukryciu i pozwala wychodzić jedynie do kościoła. Nie wie jednak, że właśnie w kościele dziewczyna pokochała nieznanego młodzieńca. Do domu Rigoletta wkrada się książę Mantui. To jego kocha Gilda. Po odejściu błazna staje on przed Gildą i wyznaje jej miłość. Po odejściu księcia na ulicy pojawiają się dworzanie, by wykonać plan hrabiego Ceprano. Rigoletto pomaga im przekonany, iż działają na rozkaz księcia i porwać chcą żonę hrabiego. Pozwala im zakryć sobie twarz i dopiero słysząc krzyk Gildy spostrzega, że porywaną jest nie mieszkająca w domu naprzeciwko hrabina, lecz jego własna córka.
Akt III - Zrozpaczony Rigoletto poszukuje córki. Nagle z książecej komnaty wybiega Gilda. Opowiada ojcu przebieg wydarzeń. Rigoletto wpada w gniew. Obiecuje księciu zemstę za pohańbienie córki. Gilda, która wciąż kocha księcia, prosi ojca, by porzucił swój zamiar. Rigoletto jest nieubłagany.
Akt IV - W domu płatnego zabójcy Sparafucila książę próbuje uwieść siostrę bandyty, Magdalenę. Wcześniej Rigoletto zapłacił Sparafucilowi, by ten zabił księcia. Błazen przyprowadził ze sobą również Gildę, aby zrozumiała, że książę nie jest wart jej miłości. Magdalena, której spodobał się młodzieniec, prosi brata, by darował mu życie. Sparafucile stwierdza, że nie zabije księcia, jeżeli będzie mógł zgładzić kogoś innego. Słyszy to Gilda i postanawia poświęcić się za ukochanego: puka do drzwi i wchodzi do wnętrza. Pojawia się Rigoletto i otrzymuje od Sparafucila worek z ciałem zamordowanej ofiary. Nagle słyszy śpiew księcia. Rozpruwa worek i rozpoznaje Gildę. "Spełniło się przekleństwo" -  krzyczy Rigoletto i pada na ziemię, obok martwego ciała córki.


Rigoletto: "Questa o quella" (Piotr Beczala) (http://www.youtube.com/watch?v=9-zXLKd76fk#ws)
We współczesnej wersji dwór księcia to kasyno, książę to występujący w nim piosenkarz, typ playboya, z parciem na szkło. Na uwagę zasługuje fakt, że jego partie śpiewa jeden z najznakomitszych tenorów, polski śpiewak Piotr Beczała. Krytycy wprost rozpływali się nad umiejętnościami naszego rodaka - wspaniała linia wokalna, czyste ozdobniki, piękne wysokie tony. Także scenicznie nic nie można mu zarzucić. Energiczny, swobodny, pewny siebie.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages.publicradio.org%2Fcontent%2F2013%2F02%2F15%2F20130215_stefan-kocan-as-sparafucile-in-verdis-rigoletto_33.jpg&hash=8e92915ac77645c5706f07252262ec79)
Sparafucile to właściciel kasyna, jednocześnie bandzior nie stroniący od brudnej roboty, czyli morderstwa na zlecenie. W jego rolę wciela się Słowak Stefan Kocan. Jego niski, basowy głos  idealnie pasuje do postaci zimnego, okrutnego i... zniewalającego złoczyńcy.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fberkshireonstage.files.wordpress.com%2F2013%2F02%2Fbosrigolettodrama.jpg&hash=dfa40f515378e0a4c2925ea07bc847e5)
Rigoletto jest tutaj komikiem zatrudnionym w kasynie w celu zabawiania gości. W jego rolę wciela się serbski baryton Żeljko Lucić, który nadał swemu bohaterowi nieco bardziej ludzkich cech niż to ma miejsce w oryginalnej wersji opery. O ile tam można o postaci błazna powiedzieć "dobrze mu tak, ma to, na co zasłużył", o tyle tutaj trochę szkoda było Rigoletto. Na zdjęciu powyżej scena finałowa - ojciec w rozpaczy po śmierci córki, do której sam się przyczynił.

Oglądałam tylko fragmenty tego operowego eksperymentu, a chciałabym całość, bo to, co zobaczyłam i to, co na ten temat czytałam bardzo zachęcająco wygląda. No i w dodatku klimat lat 60-tych... <szczerzy_sie>
Możliwość taka była, bowiem transmisję można było obejrzeć też w kilku polskich kinach (najbliżej mnie w Elblągu). Niestety jak sie o tym dowiedziałam, to już było "po ptakach" <zniecierpliwiony>.
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 12, 2013, 19:40:34
To wszystko jest po prostu fascynujące <serduszka> (Myślałaś nad zmianą zawodu, El?). A szansa na obejrzenie współczesnej wersji może się jeszcze powtórzy?
Ja mam tylko nadzieję, że nikt nie wpadnie na to, by akcję osadzać we współczesnej Polsce  :P Kwestia aktu II najbardziej mnie by w tym względzie niepokoiła.
"Barona Cygańskiego" widziałam i słyszałam 20 lat temu w lubelskiej operetce...a potem wróciłam do miasta na całe 6 lat :D
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 12, 2013, 20:38:11
To wszystko jest po prostu fascynujące <serduszka> (Myślałaś nad zmianą zawodu, El?).

Raczej nie myślałam, podoba mi się ten, który mam <szczerzy_sie>

Ale gdyby coś mi strzeliło do głowy (jakiś dół na przykład <jezyk>), to co być mi zaproponowała? <lornetka>
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 12, 2013, 21:12:18
Coś w stylu recenzenta lub autora folderów promujących wszystko pod hasłem "kultura" :)
Dziwi mnie, że jeszcze nie masz własnej grupy na forum, nawet retro - grupy <ok>
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 12, 2013, 21:30:40
Ha, ha, ha!

Dziwi mnie, że jeszcze nie masz własnej grupy na forum, nawet retro - grupy <ok>

Taaa... A skład grupy - 1 członek, słownie "jeden" <haha>

A żeby offa nie było to, zapraszam do wysłuchania utworu bardzo nadającego się do spokojnego zakończenia dnia. Kompozytorem poniższej fantazji upamiętniającej jedną z popularnych angielskich pieśni ludowych "Greensleeves" jest Vaughan Williams, którego inspiracją często była tradycja.

Fantasia on Greensleeves - Ralph Vaughan Williams (http://www.youtube.com/watch?v=e0GQceYJPdE#ws)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Kwiecień 06, 2013, 20:26:22
Jean chciałaś Chopina, masz Chopina. Znalazłam tego chłopaka całkiem niedawno i bardzo spodobał mi się sposób jego grania. Tu fajnie zaaranżowali razem z orkiestrą Etiudę Rewolucyjną. Oczywiście ten Maksim gra też inne rzeczy, ale miał być Chopin to jest Chopin :)
Posłuchajcie, może wam się też spodoba (albo i nie) takie wykonanie:
Maksim Mrvica - Chopin Etude Op. 10, No. 12 (http://www.youtube.com/watch?v=xj7s5Jqn8yE#)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 06, 2013, 20:46:48
Bardzo ładne wykonanie a udział orkiestry dodaje smaczku. Dzięki  <serduszko>
Myślałam wcześniej, że to będzie jakieś  bardzo niekonwencjonalne.
Maksima nie znałam. Słyszałam za to o kimś o nazwisku Lang Lang, chińczyku, który został pianistą, bo mając 2 i pół roku zobaczył "Toma i Jerry'ego" i usłyszał motyw  z tej kreskówki :D Ale Chopina też pięknie gra.... ;)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Kwiecień 06, 2013, 21:27:28
Aż tak bardzo niekonwencjonalnych wykonań to fanką nie jestem :P
No ale to ma taki pazur rockowy też trochę.

Lubię jeszcze skrzypka Davida Garreta. Okazuje się, że i on sięgnął po Chopina:
David Garrett ~ Chopin - Nocturne (http://www.youtube.com/watch?v=NYBfH2W-Gdg#)

ale i tak najbardziej to jego Nirvanę lubię :D :
David Garrett playing Nirvana and Michael Jackson .mpg (http://www.youtube.com/watch?v=07VmAkaOhxE#ws)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 06, 2013, 21:34:26
Najlepsza Garetta jest jednak 5 symfonia Beethovena. Do dziś pamiętam jak zefirek mówił o śmierci pukającej do drzwi, kiedy zapowiadał to wykonanie ;D
Już dawałam to na tym forum to się nie będę powtarzać. A jeśli cho dzi o Garreta i jego skrzypcowe interpretacje utworów rockowych czy popowych to, naprawdę, Jacksona zrobił fenomenalnie. "Smooth Criminal" - miodzik  <buja_w_oblokach>

David Garrett & Orianthi - Billie Jean,I'll be there, Smooth Criminal [LIVE] Berlin 08.06.2010 (http://www.youtube.com/watch?v=Y7vpYC5h8jI#ws)

Tutaj chyba jest kilka naraz utworów ;D
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Maj 03, 2013, 16:46:46
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2F1.bp.blogspot.com%2F-5dQH_wq6LrA%2FUS6DdxvWpAI%2FAAAAAAAAAUw%2F3-xFSpe3-uw%2Fs1600%2Fopera.jpg&hash=065f7dfdd769db150c4a53b0d6a59763)

Nie, to nie jest kadr z najnowszego kostiumowego melodramatu filmowego <jezyk>. To piękne, romantyczne ujęcie z rozpoczynającej w październiku sezon 2013/2014 opery "Eugeniusz Oniegin" Piotra Czajkowskiego, wystawianej przez Metropolitan Opera.
Na uwagę zasługuje fakt, iż dwie główne męskie role przypadły polskim śpiewakom. W roli tytułowej wystąpi baryton Mariusz Kwiecień, a jego przyjaciela - Leńskiego - wykreuje nam, wspomniany przeze mnie przy okazji "Rigoletta", liryczny tenor Piotr Beczała.
Dobór obsady wydaje się najtrafniejszym posunięciem i pod względem wokalnym, i pod względem "mentalnym" przedstawienia. Któż inny mógłby tak wiarygodnie oddać ducha tej, bodajże najpopularniejszej i najpiękniejszej słowiańskiej opery, jak nie Polacy, przy wsparciu Rosjanki Anny Netrebko w roli Tatiany, najsłynniejszej sopranistki z Europy Wschodniej.
Libretto oparto na poemacie Aleksandra Puszkina:

W cichym wiejskim dworku mieszka wdowa Łarina oraz jej dwie córki - wesoła pełna życia Olga i sentymentalna, rozmiłowana w romantycznych powieściach Tatiana. Jest upalny sierpniowy dzień dożynek. Dziewczęta śpiewają starą sentymentalną pieśń, której melodia budzi w sercu ich matki wspomnienia dawnych dni, kiedy była młoda, piękna i zakochana bez pamięci w przystojnym, eleganckim cudzoziemcu. A potem przyszło małżeństwo narzucone wbrew woli, i prysły złote sny o szczęściu. Przybywa narzeczony Olgi, Leński, wraz ze swym przyjacielem Onieginem. Wytworny światowiec wydał się młodej Tatianie ucieleśnieniem jej snów i marzeń, żywym bohaterem przeczytanych romansów, prowadzi on z nią konwencjonalną rozmowę a Leński po raz kolejny wyznaje Oldze swoją miłość.
W dziewczęcym sercu Tatiany rodzi się wielkie i szczere uczucie - miłość. Pisze list do Oniegina łamiąc obyczajowe konwenanse, wyznaje mu swe uczucia.
Zjawia się Oniegin by w pełnych uprzejmości i galanterii, lecz zarazem chłodnych i nieco mentorskich słowach dać jej do zrozumienia, że nie wierzy w trwałość miłości i nie uznaje małżeńskich więzów, nie może więc na jej uczucie odpowiedzieć wzajemnością.
W dniu imienin Tatiany we dworze Łariny odbywa się bal. Przychodzi zaproszony przez Leńskiego - Oniegin. Niezadowolony, iż rozplotkowane starsze panie poczynają już łączyć jego imię z imieniem Tatiany, znudzony atmosferą prowincjonalnego balu, zaczyna na złość przyjacielowi demonstracyjnie asystować Oldze. Zazdrosny Leński traci panowanie nad sobą ? wybucha przykra kłótnia, zakończona wyzwaniem na pojedynek.
I Oniegin i Leński żałują swego kroku, lecz fałszywy wstyd nie pozwala im się cofnąć. Sekundant Leńskiego daje znak, pada strzał i nieszczęśliwy Leński osuwa się martwy na ziemię.
Po tragicznym pojedynku Oniegin opuścił Rosję. Błąkał się przez szereg lat po świecie, nigdzie nie mogąc znaleźć szczęścia ani nawet spokoju. Powróciwszy, przybywa do swego dawnego przyjaciela, księcia Griemina. W jego pałacu odbywa się bal - słychać dźwięki uroczystego poloneza. Oniegin, zaskoczony, w małżonce księcia poznaje Tatianę, obecnie jedną z najwytworniejszych dam Petersburga. Teraz dopiero uświadamia sobie z całą siłą nurtujące go od dawna uczucie do Tatiany. Niestety, za późno.
Oniegin targany na przemian miłością i rozpaczą, prosi Tatianę o spotkanie. Tatiana milczy. Zjawia się więc w pałacu Tatiany, błagając by odwzajemniła jego miłość i wraz z nim porzuciła dom księcia, prosi też o przebaczenie dawniejszego nierozważnego względem niej postępowania. Tatiana przeżywa chwilę strasznej rozterki. Wyznaje Onieginowi, że kocha go nadał, lecz święty obowiązek i złożone śluby są dla niej ważniejsze niż głos własnego serca. Z bólem odtrąca ukochanego, co kończy się dla niego tragicznie."
(na podstawie programu opery wystawionej przez Operę Śląską).

Poniżej skrótowe zobrazowanie "Eugeniusza Oniegina" w wersji angielskiej (English National Opera). A przytaczam ten trailer dlatego, ponieważ zarówno tę wersję, jak i tę z polsko-rosyjskim trio reżyserowała ta sama osoba, Deborah Warner.

Eugene Onegin (http://www.youtube.com/watch?v=9P49D_Cuefk#ws)

I na koniec jeszcze jeden fakt, związany z naszą ojczyzną - scenę balu u Grieminów otwiera bardzo widowiskowy, polski taniec narodowy, czyli polonez, którego dźwięki, dla polskiego zwykłego zjadacza chleba są zapewne najbardziej rozpoznawalne z tej opery.

Evghenii Oneghin Opening Act III Polonaise Bolshoi Theatre (http://www.youtube.com/watch?v=4Um3wUL-pxw#)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 07, 2013, 21:28:35
Muzyczna jesień niezmiennie kojarzy mi się z fortepianem Chopina, z jego Preludiami i Nokturnami. To kompozycje, które najlepiej sprawdzą się jako towarzysze podczas czytania poezji o tejże porze roku. Długie wieczory spędzone z tomikiem wierszy, bądź leniwie, ale ciekawie snującą swą opowieść książką "kobiecą", z gorącą czekoladą na stoliku obok oraz ciepłym pledem otulającym stopy, często umilają mi te najbardziej ulubione utwory.

Tak jak jesień ma swoje humory - raz jest złotem liści otulona i promieniami słońca przepasana, innym razem deszczem o szyby dzwoniąca, wiatrem w kominie hulająca, a czasem śniegiem pola bieląca - tak i we wspomnianych kompozycjach Chopina możemy odczuć różnorodność nastrojów.

Fr.Chopin - Nokturn f-moll op.55 nr 1 (http://www.youtube.com/watch?v=Hxz6QZlsAIo#)

Idealny Nokturn na jesienny spacer po parku, aby oczy tańcem ciepłych kolorów liści nacieszyć, posłuchać ostatnich tej jesieni treli ptaków, z wiewiórką w ganianego się pobawić, orzeszkami podzielić.

Jesienny czas! Cudownych blasków czas!
O, dęby, buki, klony i platany,
Ciepłych odcieni stubarwne organy,
Na których złota symfonie gra las!
O pełne słońca przepychów i kras
Melancholijnie milczące polany,
Kędy przez liści ogniste dywany
Przechodzi piękna bóg ostatni raz!
Dusza ma, zda się, o tysiące lat
W przeszłość cofnęła się na czasu zdroju,
W wiek ziemi błogi, szczęśliwy i młody,
I patrzy z żalem, jak ginie ten świat,
Jak kona z boskim uśmiechem spokoju
Olimp radości, piękna i pogody...

L. Staff, Jesień

Zaś listopad przywita to cudowne Preludium. Zadumane jak odwiedzający groby swoich bliskich, szare jak zapadająca w zimowy sen natura, płaczące jak słotne niebo późną jesienią.

Fryderyk Chopin, Preludium e-moll, Op.28 nr 4- Janusz Olejniczak (http://www.youtube.com/watch?v=-eQYJ82SuHQ#)

Gorzko pachną samotną jesienią
te wieczory bez Ciebie umarłe,
kiedy marzę zaplątany w jesień,
kiedy serce mnie dławi pod gardłem.
Kiedy liście żółtawym odblaskiem
spełzną na dół na ściśnięte pięście,
w mgłach daleko zagubiona radość,
w mgłach daleko zagubione szczęście.
Potem noce mnie ciszą umęczą,
myśli spali błyskawicą drżenie,
potem serce mi wydrze przymarłe
jesień w wieczór spłakany wspomnieniem...

K.K. Baczyński
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 18, 2014, 19:39:22
O tych panach już kiedyś wspominałam. Tylko nie pamiętam, czy na ifilmie to było, czy tutaj.
The Piano Guys - faceci są niesamowici!
Rewelacyjne połączenie nowoczesności z klasyką. Dowód? Poniżej. Ta wariacja na temat zimy Vivaldiego jest boska! <brawo>

Let It Go (Disney's "Frozen") Vivaldi's Winter - ThePianoGuys (http://www.youtube.com/watch?v=6Dakd7EIgBE#ws)

A clip jest u nich jak zwykle wisienką na muzycznym torcie <serduszko>
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 08, 2014, 20:06:47
Przyszłam z pracy wykończona.  3-latki, trudna adaptacja, dwie dziewczynki mają tak histeryczny i wrzaskliwy płacz, że zarażają nim te dzieciaczki, które nie płakały. Pierwsze śniadanie jest koszmarem (właśnie wtedy przychodzi jedna z nich). Człowiek nie słyszy własnych myśli. Mnie samej prawie zbiera się na płacz. Zamykam oczy, liczę do dziesięciu, powtarzam jak mantrę "przyzwyczają się, będzie lepiej").

Muszę odreagować. Siadam w fotelu, zamykam oczy i słucham...
W odtwarzaczu kompilacja "Najpiękniejsze arie świata".
Wśród utworów przecudowne "Un bel di, vedremo" z Madame Butterfly (zawsze ciarki mnie przechodzą, gdy tego słucham)... "Pewnego dobrego dnia, zobaczę..."

Puccini - Mme Batterfly - Un bel di, vedremo - Ying Huang - Cio-Cio-San (Mme Butterfly) (http://www.youtube.com/watch?v=bkUq98oiyRc#ws)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 18, 2014, 21:27:50
Od czasów "Fatalnego zauroczenia" mam słabość do Madame Butterfly <zauroczony>

A mnie od zawsze posiadają ....klasyczne wersje rockowych przebojów (tak jak nie tak dawno zachwyciło mnie wykonanie "Eye of tiger" przez londyńską orkiestrę symfoniczną  <tak>) lub też rockowe wersje przebojów muzyki klasycznej.
Jak się podoba nowa "Oda do radości"?

Muzyka powazna (wersja rock) (http://www.youtube.com/watch?v=d7XK1BqYjtE#)

Unijnie - peace
 (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fmosh.co.nz%2Fwp-content%2Fuploads%2F2013%2F11%2FPEACE-SIGN-FINGERS.jpg&hash=6984a5a92ebdeb29c8d650d1a51a8ef2)
Chociaż mnie się "Oda do radości" już chyba nikt z tymi strukturami nie skojarzy. A z Brucem...Willisem..a. jeszcze bardziej z Alanem...Rickmanem <serduszko> który to jako terrorysta - erudyta (z klasycznym wykształceniem) - Hans- otwiera  w końcu ( w końcu otwieranie siedmiu zamków to robota na całą wigiljną noc) i rabuje sejf firmy Nakatomi. "Oda do radości"  momentowi otwarcia sejfu. Tak więc można dodać następny przykład  jeśli chodzi o wykorzystanie w filmie utworów muzyki klasycznej  :P

 (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2F1.fwcdn.pl%2Fph%2F12%2F70%2F1270%2F295772.1.jpg&hash=06d747384026ecb6b9aa6fa2276cb73b)
Tytuł: Odp: Muzyka klasyczna
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 16, 2014, 13:49:11
Z notką spóźniam się prawie tydzień <jezyk>
Ze względu na patriotyczny charakter dzieła, o którym za chwilę wspomnę, powinnam o nim napisać 11 listopada. No ale nadrabiam teraz.

Chodzi o jedno z najpiękniejszych, najbardziej przejmujących dzieł Krzysztofa Pendereckiego - "Polskie requiem", komponowane przez... 25 lat. Co jakiś czas powstawały odrębne utwory dedykowane kolejnym wydarzeniom historycznym lub postaciom związanym z naszą ojczyzną, by w końcu Penderecki zdecydował się na ostateczne zamknięcie dzieła.
Zaczęło się od "Lacrimosy" (część hymnu żałobnego) powstałej  ku czci ofiar grudnia'70 (odsłonięcie pomnika w 1980 roku - inni kompozytorzy odmówili napisania czegoś podobnego ze strachu przed władzą), potem było "Agnus Dei" skomponowane w ciągu kliku dni na pogrzeb prymasa Wyszyńskiego (kompozytora wraz z zespołem nie chciano wpuścić do kościoła, ale Penderecki odsunął na bok zagradzających mu drogę i wszedł do środka. Kolejna kompozycja to "Dies irae" będąca skutkiem "pierwszej myśli" kompozytora, aby stworzyć mszę żałobną "Polskie requiem". Utwór ten miał być uzupełnieniem dwóch poprzednich a kompozytor chciał nim upamiętnić Powstanie Warszawskie (cz. I utworu) oraz postać św. Maksymiliana Kolbe (cz. II utworu). W takim brzmieniu świat usłyszał to dzieło w rocznicę 50-tych urodzin Pendereckiego, a dyrygował orkiestrą Mścisław Rostropowicz - światowej sławy rosyjski dyrygent polskiego pochodzenia. Podobno był tak zauroczony "Lacrimosą", iż stwierdził, "że to będzie niezwykły zaszczyt i spełnienie jednego z jego marzeń".
Ostatni akt powstawania ostatecznej wersji "Polskiego requiem" miał miejsce 25 lat po "Lacrimosie". Światło dzienne ujrzał utwór "Chaconne per archi" dedykowany pamięci Jana Pawła II (powstały po śmierci papieża)

Zachęcam do wysłuchania kompozycji, która zapoczątkowała "Polskie requiem".

Krzysztof Penderecki, Polskie Requiem — Lacrimosa. Antoni Wit (c.) (http://www.youtube.com/watch?v=E3KDlEz79vs#noexternalembed)