Dyskutujesz.pl

Wszystko i nic => Na poważnie => Wątek zaczęty przez: Amaranth w Czerwiec 29, 2012, 13:57:55

Tytuł: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Czerwiec 29, 2012, 13:57:55
Postanowiłam założyć ten wątek ponieważ zbliża się okres urlopów, jak wiadomo jest to ciężki okres dla psów czy kotów, którzy mają nieodpowiedzialnych właściciele. Niestety takich ludzi, którzy pozbywają się swoim zwierzaków jest coraz więcej.

Ja mieszkam w małej, spokojnej wiosce i nigdy wcześniej nie było tutaj bezdomnych psów. Ale do czasu.
W październiku koło mojego domu kręcił się mały, rudy piesek szukający jedzenia. Był nieufny, widać było, że ludzie mu zrobili krzywdę, bo się bał. Na szczęście udało mi się do złapać i jest teraz u mnie:)

W maju znalazłam na rowie 2 małe szczeniaki. Bezdomna suczka się oszczeniła i one same zawędrowały. Miały szczęście. Podobno tych maluchów było jeszcze 4, ale ja ich nie widziałam. 

Na fakt, że jest w okolicy bezdomna suczka, która niedługo będzie znowu miała małe nie zareagował nawet lekarz weterynarii.
Suni ostatnio nigdzie nie widać, ale jest w okolicy, bo podrzuca tym jej pieskom, które ja wzięłam upolowanego dzikiego zwierza.

Nie wszystkie psy mają tyle szczęścia, żeby trafić na ludzi, którzy pomogą, większość z tych wyrzuconych skazana jest na śmierć.

Straszne jest to, że człowiek tak po prostu wyrzuci psa czy kota i się tym w ogóle nie przejmuje. A pies jest skazany na samego siebie.
Przecież zwierzęta to też stworzenia, które czują i są mądrzejsze niż się niektórym ludziom wydaje.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Alden w Czerwiec 29, 2012, 14:38:59
Jeśli tylko wyrzucą to i tak te zwierzęta mają jakąś szansę na przeżycie, bo gdzieś się dobłąkają do ludzi, wody itp. bo jak przywiążą w lesie do drzewa to raz dwa takie zwierze zdechnie...
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Czerwiec 29, 2012, 15:14:19
no tak, masz rację, ale z własnego doświadczenia wiem,
że ludzie są obojętni na krzywdę zwierzaków. Ludzie
wiedzieli, że są szczeniaki, i nikt nie zareagował. A kiedy
my je wzięliśmy do siebie to kilka osób nam powiedziało,
że po co nam taki kłopot, przecież można je było zostawić.

Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Alden w Czerwiec 29, 2012, 15:23:02
Ludzka bezmyślność nic więcej. W innym temacie rozmawiamy o zaginionym chłopcu z Cieszyna, którego po latach odnaleźli, więc czego tu oczekiwać - dziecka uszanować nie potrafią, a co dopiero psa...

Chyba faktycznie lepiej jak pies zdechnie bo był za gruby, ale przynajmniej miał miłość zapewnioną...
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Czerwiec 30, 2012, 20:38:27
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fa6.sphotos.ak.fbcdn.net%2Fhphotos-ak-prn1%2F552292_329978317082271_277036183_n.jpg&hash=92461d43508c8a07be1438dd718ff6ac)

może ktoś ?
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Lipiec 02, 2012, 13:12:19
Co się z ludźmi ostatnio dzieje to ja tego pojąć nie mogę.
Już nie chodzi o wyrzucanie, ale o te bestialskie mordy. Przykładów nie będę wymieniać, bo na samo wspomnienie robi mi się źle (najłagodniej mówiąc), a każdy pewnie słyszał w tv co to się teraz wyrabia.
Kary są za małe, nikt się nie przejmuje, lepiej wyrzucić, zabić i po kłopocie.

Z tych też względów nie sprzedałam żadnego z moich szczeniaków. Wolę sobie czegoś nie kupić, mieć na karmę, niż się zadręczać, czy jakiś idiota nie przywiązał Miśki do drzewa w lesie ;/
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Tess w Lipiec 02, 2012, 20:00:26
Bestialstwo dla mnie nie do zrozumienia.
Osoby, które znęcają się nad zwierzętami powinny być solidnie karane.

Ja niestety 2 miesiące temu musiałam uśpić mojego ukochanego psiaka. Nagle zrobiło się strasznie pusto w domu. Teraz coraz częściej myślimy o wzięciu jakiegoś psa ze schroniska. I to wbrew panującym statystykom- bo właśnie w czasie wakacji.
Dingo trafił do nas na zakończenie roku szkolnego, to były cudowne wakacje!
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 04, 2012, 15:28:48
Teraz coraz częściej myślimy o wzięciu jakiegoś psa ze schroniska.

Takie zachowanie się chwali :) Ludzie rzadko decydują się na przygarnięcie zwierząt 'po przejściach', a szkoda, bo właśnie taki pies, który raz zawiódł się na ludziach potrafi odwdzięczyć się w 200% nowemu, lepszemu właścicielowi.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Alden w Lipiec 04, 2012, 16:43:50
Ja mam psa z schroniska :) Ufna bardzo w stosunku do wszystkich ludzi
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 04, 2012, 17:38:27
Mój pies, którego przygarnęłam jest tylko ufny dla mnie i moich rodziców, obcych się boi i ucieka. Ma psychiczny uraz :(
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Lipiec 10, 2012, 10:54:13
Zwierzę to jednak jest żywe stworzenie i nie wolno traktować go jak sezonową zabawkę. Wkurzają mnie ci nieodpowiedzialni rodzice, którzy kupują dzieciom "słodkiego, malutkiego pieska" - a jak ten wypieszczony i wykarmiony nagle dorośnie i okaże się, że nie jest już tak słodki i malutki - zostaje wyrzucony do lasu. I żeby jeszcze tylko wyrzucony - nieraz debile psa przywiązują w lesie do drzewa i odjeżdżają w poczuciu.... no właśnie - w poczuciu CZEGO?

Jak się te dzieci mają uczyć odpowiedzialności i dojrzałości, skoro rodzice takie numery odwalają?
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Lipiec 10, 2012, 18:55:20
To jest powszechny problem. Przy mojej ulicy to norma. Co jakiś czas pojawia się nowy, błąkający się pies. Nie mogę patrzeć na te smutne oczka. Jak ludzie mogą być tacy bezduszni? Przecież zwierzęta też czują, przywiązują się i tęsknią.
A jednego przygarnęłam, ale za każdym razem jak pojawia się kolejny błąkający się pies, to nie mogę się powstrzymać, żeby nie zaopiekowac się następnym, ale mama mnie wtedy sprowadza na ziemię.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 10, 2012, 19:00:32
Ludzie pod tym względem nie mają uczuć za grosz! Nie wszyscy oczywiście, ale ten problem pojawia się częściej niż jeszcze parę lat temu. Ludzie czują się bezkarni, wyrzucą, albo przywiążą do drzewa i mają spokój, a to bezbronne stworzenie cierpi.. Nic tylko takiego człowieka przywiązać, ciekawe jak on by się czuł!
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Lipiec 10, 2012, 19:07:44
Zgadzam się.
A najbardziej wkurza mnie, denerwuje, wprowadza w furię i wzbudza najbardziej negatywne emocje, wspomniane przez Ciebie, przywiązywanie do drzewa. Jak tak można?! Przecież to jest okropne. To jest prawie zabicie psa. Będzie próbował się uwolnić i się udusi.
Nie rozumiem dlaczego niektórzy ludzie nie mają wyobraźni. Po co bierzesz psa, kota, skoro go później wywozisz, wyrzucasz?
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 10, 2012, 19:14:11
Ludzie są pozbawieni wyobraźni. Mintek wspomniał, że malutki piesek dorośnie i już nie będzie taki słodziutki i wtedy najłatwiej się go pozbyć. Jak bym spotkała kogoś kto wyrzucił swoje zwierzątko to by dostał ode mnie po mordzie. Choć ja z reguły nie napadam na obcych ludzi.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Lipiec 10, 2012, 19:19:51
Myślę, że w przypływie złości zrobiłabym to samo, choć również nie napadam na obcych ludzi.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Lipiec 10, 2012, 19:31:00
Ja przez takie zachowanie zaczynam wątpić w ludzi, w ich ludzkość. To są ludzie bez serca, bez uczuć. Dlatego czuję jakąś niechęć do ludzi. Wiem, że są wyjątki, wiem że są ludzie którzy kochają swoje zwierzaki i w życiu nie zrobiliby im krzywdy, ale dla mnie to i tak chyba mniejszość, bo większość sobie myśli, że to tylko zwierze.. dla mnie to jest AŻ zwierze! Bardziej przywiązuję się do zwierząt, niż do ludzi, bo są takie kochane... Ja chyba bym każde porzucone zwierze chciała otoczyć miłością, ale nie da się wszystkim pomóc...

PS. Czy nazwa tematu nie jest zbyt drastyczna? Wyrzucanie kojarzy mi się z wyrzucaniem czegoś do kosza... może lepsze by było "Porzucanie zwierząt"?
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Little Anne w Lipiec 10, 2012, 19:41:27
Bardziej przywiązuję się do zwierząt, niż do ludzi, bo są takie kochane... Ja chyba bym każde porzucone zwierze chciała otoczyć miłością, ale nie da się wszystkim pomóc...
Mam tak samo. Nie potrafię przejśc obojętnie wobec cierpienia. Te zwierzęta nie są niczemu winne. To ludzie nie mają serca i je krzywdzą.
Ale jak tak można... Czy nie jest komuś przyjemnie, ciepłe na sercu, gdy takie małe stworzonko cieszy się, kiedy przychodzisz do domu, wita się z Tobą, czy okazuje wdzięczność za to, że się nim opiekujesz? Przecież to jest cudowne.
Chociaż jak mój labrador okazuje wobec mnie radośc to nie zawsze jest mi wesoło, szczególnie jak na mnie skoczy i prawie mnie przewróci, ale i tak nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją w jakiś sposób skrzywdzić.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Lipiec 10, 2012, 19:46:39
Chociaż jak mój labrador okazuje wobec mnie radośc to nie zawsze jest mi wesoło, szczególnie jak na mnie skoczy i prawie mnie przewróci, ale i tak nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją w jakiś sposób skrzywdzić.

Też mam labradora! Niezwykle mądre psy:) No i Blekuś też zawsze wszystkich serdecznie wita, ogonem wali tak że dziw, że go nie boli :D i zawsze jakąś zabawkę też przynosi :) Ale to już bardziej do tematu "Zwierzęta", a jeśli chodzi o ten temat ... nie wiem, w życiu bym mojego psiaka nie zostawiła gdzieś w lesie przywiązanego, W ŻYCIU!!!!!!
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 10, 2012, 20:57:14
PS. Czy nazwa tematu nie jest zbyt drastyczna? Wyrzucanie kojarzy mi się z wyrzucaniem czegoś do kosza... może lepsze by było "Porzucanie zwierząt"?
Ale ludzie tak właśnie traktują zwierzęta, wyrzucają jak nie potrzebnego śmiecia... :(

W dzisiejszej 'Uwadze!' była historia porzuconego psa Wtorka (tak go nazwał dziennikarz, który zajął się jego problemem). Ktoś go wyrzucił i piesek mieszkał koło ruchliwego skrzyżowania, wielu ludzi chciało go złapać, ale się nie dał, więc mu zrobili budę i zostawiali jedzenie. Teraz piesek na szczęście ma się dobrze, ale uraz psychiczny pozostał..

Tu (http://www.e-sochaczew.pl/sochaczew,psia-historia-z-happy-end8217em,30147.html) jest artykuł o Wtorku.
Bardzo przejmująca historia.. Aż mi łezka popłynęła jak to oglądałam.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Alden w Lipiec 10, 2012, 21:51:44
I TO JEST POLSKA?!! KRAJ GDZIE 90 PROC. LUDZI TO KATOLICY? NOSZ psia jego mać... (choć zamiast psia wolałbym wstawić coś na "k")...

Ale czego my oczekujemy?! Morduje się na NASZYCH oczach dzieci, ich zabójcy uchodzą bezkarnie, a co tu dopiero mają powiedzieć zwierzęta? Polsko w obecnym kształcie to ja się brzydzę tobą i bycia polakiem, nie o taki kraj walczyli nasi przodkowie. Ja za taki kraj nie byłbym gotów umrzeć, bo umrzeć to można za ojczyznę, ale prawdziwą a nie namiastkę państwa, gdzie rząd kradnie, każdy chapie dla siebie, nikt nikomu nie pomaga... I wy śmiecie nazywać się katolikami?! Toć jesteście gorsi i to sto razy od tych co do kościoła nie chodzą.
Wracając do wątku - ŻAL mi po prostu tych zwierząt. Też czują, a jeszcze jakimi są oddanymi przyjaciółmi...
I dopóki dopóty tu ktoś nie przyjdzie i nie zrobi z tym burdlem, który szumnie nazywa się Polską porządku tak długo będzie tu syf!

Na pocieszenie powiem tyle - ja mam psa z schroniska, którego ktoś wyrzucił i zacząłem z swoim psem też chodzić po lesie i szukać zagubionych zwierząt, które są nieufne, bo zawiodły się na człowieku. Ile razy widziałem też menelstwo na dworcu, które garnęło psy...zobaczcie brudny menel a bardziej o psa zadba jak bogacz...
Choć wg mnie jest lepiej nieco (niewiele,ale lepiej!) jak kiedyś bo ludzie zaczynają sobie uświadamiać, że nie ma społecznego przyzwolenia na to. Tylko niestety mają to gdzieś.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Fanta w Lipiec 12, 2012, 18:25:49
Nie cierpię takich ludzi! Jak można wyrzucać zwierzęta.. Przecież to słodkie stworzenia.. Masakra!
Kiedy taki człowiek dostaje malutkie i słodkie zwierzątko chętnie się im opiekuje! Ba! Wszyscy domownicy nadskakują nad maluszkiem. Niestety kiedy nasz pupilek wyrasta i staje się większym problemem wtedy staje się bezużyteczny i nikt nie ma ochoty się nim zajmować! No co wtedy robimy? A wyrzućmy gdzieś na śmietniku w worku, liczmy na cud, ze ktoś go znajdzie i zaadoptuje! Albo umrze. Wtedy nikomu nie będzie sprawiał problemu!
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 30, 2012, 14:11:17
Wczoraj koło 13. mój tata widział jakiegoś psa, który szedł drogą i tak jakby kogoś szukał, później trochę po 16. jechaliśmy na cmentarz i psina szła drogą, widać, że niedawno wyrzucony, bo był zdezorientowany, uciekł w pola. Faktem jest też, że w ciągu niecałych 3 godzin w strasznym upale przeszedł około 10 km. Dzisiaj rano podlewałam kwiatki i go zauważyłam jak szedł drogą, a że mieszkam kilkanaście metrów od głównej drogi to na nic zdało się moje wołanie i gwizdanie, a jak jechało auto to uciekł na łąkę i zniknął mi z oczu.. Piesek śliczny, przypomina mojego Bakusia, który zachorował i nie udało się go uratować, dlatego jakoś mi się zrobiło strasznie smutno jak go widziałam. Jednak jest to pies duży i znając ludzi to nie wiem czy znajdzie się ktoś, kto będzie go chciał przygarnąć.
Jakbym dorwała tego co go wyrzucił to bym go... wole nie mówić..  smilie_girl_175
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Tess w Grudzień 06, 2012, 09:27:56
Mam poważny problem.
Mieszkam z P. Miał psa, którego wziął razem z rodzina ze schroniska. Teraz jest w trakcie rozwodu i od pół roku mieszka ze mną. jego jeszcze małżonka postanowiła zrobić mu za złość i oddała psa do schroniska.
On od tygodnia nie może sobie znaleźć miejsca, dopiero wczoraj mi o tym powiedział, jest totalnie załamany.
Znaleźliśmy ją na stronie schroniska - jest zaniedbana i wychudzona.
Najgorsze, że papiery były na niego i z tego co wiem nie może jej wziąć z powrotem.
Postanowiłam, że ja ją wezmę na siebie. I tu pytanie nr. 1
Czy będę mogła później psa przepisać na niego?
Czy jest szansa, żeby on ja wziął ze schroniska?
I czy jak z nim przyjdę a pies go rozpozna (uwielbia go) to czy jest szansa, że mi psa nie wydadzą?
Może macie kogoś znajomego w schronisku? Bardzo potrzebuje tej pomocy. :(
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 06, 2012, 10:06:46
Tess - wiem, że to sprawy delikatne, ale nie możecie trochę nakreślić sytuacji osobie ze schroniska - że są w trakcie rozwodu, że to żona ją oddała, bez jego wiedzy, pewnie mu wydadzą, a jak nie to bierz na siebie. Po co Ci potem przepisanie?
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Grudzień 06, 2012, 10:09:56
Tess jedźcie do tego schroniska, pogadajcie tam z ludźmi.  jak Maleńka mówi, może nakreślenie sytuacji pomoże...
Jakby co to powiedz, ze ty bierzesz psa, że miałaś swojego i o tego też dobrze zadbasz...
Swoją drogą wredna s... z tej żony... Kurcze może go nienawidzić, ale nie krzywdźmy istot żywych. :/
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Tess w Grudzień 06, 2012, 10:28:50
Ta sytuacja mnie przytłoczyła. Od paru tygodni są same problemy, ta kobieta jest nienormalna. Już nawet zaczęłam myśleć żeby wrócił do domu. Jego domu, z którego ona nie chce się wynieść i nie płaci rachunków.
Po tej sytuacji stwierdził, że koniec litości i zaczyna działać. Ten pies jest dla niego jak członek rodziny. Ona dobrze wiedziała co robi i że to najbardziej go zaboli.
Pojedziemy tam jutro. Pani przez telefon mi mówiła, że pies jest ?zwrotem? a jako powód oddania właściciel podał brak warunków mieszkalnych. Nosz Kur?! Pies miał dom i ogródek!
U mnie w tym momencie są kiepskie warunki ale zawsze to lepsze niż schronisko. Całą noc nie mogłam spać i myślałam o niej, że jest teraz w jakiejś klatce i nie wie nawet co się dzieje. :(

Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 06, 2012, 10:42:29
Dla psa jest to masakra.
Wiem z doświadczenia. Kiedyś wyjechaliśmy na 3 dni (dawno temu) i nie mieliśmy co z nią zrobić - oddaliśmy do hotelu dla psów, znajdującym się w schronisku.
Wyjechaliśmy w piątek, po nią przyjechaliśmy w niedzielę - była taka bezradna, taka smutna, myślała, że ją zostawiliśmy. Nigdy w życiu już żadnego psa nie zostawiliśmy w tym hotelu - jak wyjeżdżaliśmy to albo ktoś zostawał, albo braliśmy ją ze sobą (teraz z 6 byłby problem ;) ).
Straszny stres dla psa - zabierzcie ją stamtąd jak najszybciej ;)
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Alden w Grudzień 06, 2012, 13:35:11
Tess może i to nie moja sprawa, lecz chciałbym oszczędzić i czasu na szlajanie się po adwokatach i kasy; jak ona nie chce się wynieść i nie płaci rachunków sprawa jest prosta - jeśli jest to jego mieszkanie, a ona się nie chce wynieść to on ma prawo tam przyjść z policją i oni ją sami wyprowadzą. Może być zameldowana ale to i tak jej nie daje żadnych praw do mieszkania. Co do niepłacenia rachunków niech napisze pismo wyjaśniające (że są w trakcie rozwodu, że on musiał się wynieść itp), poda gdzie pracuje,jak zna jej nr konta to tam też niech poda

A co do psa...ludzie to są naprawdę okrutni. używać zwierzęcia jako narzędzia do celów zemsty, którego jedynym grzechem jest to, że tak kocha swojego pana. Bardziej zaszkodziła temu biednemu zwierzęciu niż swojemu eks :(
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 06, 2012, 14:29:15
Nie wiem czy to tak hop siup, policja i gotowe wywalenie za drzwi. Jeśli jest to jego mieszkanie, a nie ustanowili rozdzielności majątkowej, to czy tak łatwo będzie ją stamtąd wyrzucić? Bądź co bądź nadal jest żoną, tu chyba byłby potrzebny jakiś wyrok sądu, podział majątku, albo nakaz eksmisji.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Alden w Grudzień 06, 2012, 15:11:52
Odpowiedziałem już Ci na PW
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 06, 2012, 15:37:53
Ja Tobie również i tak jak mówiłam - nie jest to takie hop siup, ale nie o tym pisała tu Tess więc wróćmy do tematu.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Grudzień 06, 2012, 20:11:20
Jeśli ona nie jest zameldowana w tym domu, a dom jest jego po rodzicach, no to... Faktycznie raczej może zostać z niego usunięta. Aleee są dzieci. I myślę, że P. nie będzie chciał by one znalazły się na bruku.

I jak rozumiem jej wzburzenie, tak nie rozumiem chorego mszczenia.
Z tym psem przegięła. Biedne zwierzę. Oby udało się je wyciągnąć. Tess jak będzie już u Ciebie, pokaż ją nam na zdjęciu  :)
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Alden w Grudzień 06, 2012, 20:35:34
Koniec offa !: P
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Tess w Grudzień 07, 2012, 20:05:37
Dzwoniłam do schroniska wczoraj i powiedzieli, że można po psa przyjechać. Dziś pojechaliśmy i okazało się, że nie ma takiej szansy. Jest na kwarantannie i w okropnym stanie. Okazało się, że była wzięta z interwencji z domu (nie wiemy czy jego eks zadzwoniła czy ktoś inny to zgłosił). W poniedziałek P ma jechać i rozmawiać z kierownikiem czy tego psa w ogóle wydadzą. Ale pani powiedziała, że są szanse bo nie trafi do tego samego domu.
No i możemy spodziewać się inspekcji mieszkania przed decyzją le to już mniejsza sprawa. ehhhh byle do poniedziałku i chce mieć ją już w domu.
Jak opowiadali w jakim stanie trafiła to aż, nie mogłam uwierzyć, że można taka krzywdę zwierzęciu zrobić. :(
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 07, 2012, 20:13:59
Ale jak to? Ona ją pobiła? :|
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Tess w Grudzień 07, 2012, 20:25:56
Na pewno głodziła i po prostu nie dbała. Reszty niestety na razie nie wiem.
Pewnie jadła tyle co się dzieciom udało przemycić i po kryjomu jej dać. Pewnie też trzymała ją cały czas w ogródku i nie wpuszczała do domu.
Cóż oby tylko udało nam się ją odzyskać.
Jak się uda to na pewno weźmiemy ze schroniska pismo informujące w jakim stanie pies tam trafił i przez kogo...nie zostawimy tak tego.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 07, 2012, 20:40:00
Wszystko, wszystkim, ale żeby życiowe niepowodzenia odreagowywać na psie... Przecież to nieludzkie :(
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Grudzień 07, 2012, 21:53:54
Tess a właśnie... Dlaczego od początku nie pozwoliłaś mu się sprowadzić razem z psem, bo chyba wiedziałaś że go ma i że to jego pies?
Gdyby ten pies z był z Wami od początku, dziś nie byłoby tego problemu.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Maleńka w Grudzień 07, 2012, 22:00:52
Dobra, dobra, nie obwiniajmy teraz Tess za to, że jakaś kobieta zagłodziła psa. To nie jest wina Tess, a tylko i wyłącznie żony tego mężczyzny.
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Grudzień 07, 2012, 22:07:03
Nie obwiniam Tess..., bo to absolutnie nie jej wina. Tylko zaczęłam się zastanawiać czemu nie wziął od razu tego psiaka...
Tytuł: Odp: Wyrzucanie zwierząt
Wiadomość wysłana przez: Tess w Grudzień 09, 2012, 11:40:53
Pies nie był tylko jego ale też dzieci i właśnie z nimi został.