Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Aktorzy i aktorki => Wątek zaczęty przez: Kiki w Maj 24, 2012, 23:14:20

Tytuł: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Maj 24, 2012, 23:14:20
Aktorkę poznałam w Pierwszej miłości... Przez moją miłość do nawracających się czarnych charakterów zapałałam sympatią do Anety. Kręciła, knuła, oszukiwała wszystkich dookoła, mieszała się w dziwne sytuacje... Przede wszystkim winna była jej przeszłość, mimo tego, że w pewnym momencie chciała, nie potrafiła do końca się od niej uwolnić. Nie miała wystarczająco dużo siły na to, by wszystko przeciąć jednym wyjaśnieniem. Nie mówię tylko o okolicznościach śmierci Danusi, ale także o jakichś konszachtach ze Szmidtem (chociażby kwestia nagrania, którym on ją szantażował. Co tam było? Film pornograficzny?) Wyszła jednak na prostą. Pokochała Jana, ale właśnie wtedy, kiedy już zaczynali układać sobie życie, wszystko się posypało. Ponowne zaufanie sobie zajęło im naprawdę dużo czasu. Jak wiadomo, później postać Anety zniknęła z serialu. Pani Maria Pakulnis, o ile dobrze się orientuję, opiekowała się wtedy chorym mężem. Ponownie wróciła po dość długim okresie i teraz jej wątek został nieco rozbudowany. Co dalej z tego wyniknie, zobaczymy. To od tej właśnie roli zaczęła się moja fascynacja panią Pakulnis. Najpierw to było dość niewinne, szukałam po prostu czegoś, do czego jeszcze w serialu nie dotarłam, ale później pojawiło się zainteresowanie samą aktorką.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi41.tinypic.com%2F25he8f8.jpg&hash=3274257731dbbb5f3a33cd294837a2af)

I tu rozpoczyna się kolejny etap, bo dowiedziałam się, że pani Maria zagrała w serialu Tylko miłość. Kolejny polsatowski tasiemiec nie był szczytem moich marzeń, jeśli chodzi o zapoznawanie się z dorobkiem artystycznym, ale cóż mogłam zrobić, skoro w tej chwili najłatwiej jest dotrzeć właśnie do seriali? Krystyna Bogusz była kolejnym czarnym charakterem, którego metamorfozę w pełni mogliśmy obserwować na szklanym ekranie. Jej "Pajączku" było zabójcze! To prawda, że jej bohaterka była słabą i zagubioną kobietą. Utkwiła mi w pamięci scena, w której, właśnie do Kuby bodajże, Krystyna mówiła coś w rodzaju tego, że kiedy się przestaje dostawać miłość, to w końcu staje się zgorzkniałym i złym, i samemu się jej nie okazuje. Zacytować nie potrafię. Nawet dokładniej przywołać, bo jednak przygodę z serialem "Tylko miłość" zakończyłam już dawno temu. W końcu jednak po wielu wydarzeniach udało im się ze Zdzisławem dojść do porozumienia i odnaleźć siebie na nowo. Pamiętam ten entuzjazm na "różaną czekoladę" i zakradanie się do łóżka! Co do pani Pakulnis niewiele tu trzeba mówić, przyciągnęła po raz kolejny, choć nawet dość trudno jest mi określić tak naprawdę czym... O wiele więcej o aktorze można powiedzieć na podstawie sztuk teatralnych, ale do tego dopiero dojdziemy...

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi44.tinypic.com%2Fanzwv5.jpg&hash=d100b4ceb110e6d0b3dc79071cf1c037)

Jak już mowa o serialach, to muszę powiedzieć, że jakiś czas temu  nawet skusiłam się na Miłość nad rozlewiskiem i Życie nad rozlewiskiem. Dziwna była ta Ewa Stern początkowo! Dystyngowana aktorka starej daty. Wiecznie nosiła na głowie jakieś chustki, opaski... Zdecydowanie lepiej wyglądała bez nich. No i połączyła ją miłość z Piernackim. Była chyba tylko jedna scena, w której pojawia się ona bez tego czegoś na głowie. I to właśnie moja ulubiona scena. Piękny wiosenno - letni krajobraz, jakaś cudowna opera w tle (notabene, jeśli mi ktoś powie, co to dokładnie było, ozłocę, jako miłośniczka takiej muzyki!) i piękne wyznania. W sumie, warto obejrzeć, bo jak na cały serial, który nie był zbyt dobry, sceny z panią Marią nie pozostawiają zbyt wiele do życzenia. No może tylko te stroje. Ale ok, rozumiem, kreacja aktorska.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fi40.tinypic.com%2F1zh2oh1.jpg&hash=5e407cb364fc703bb9fb7e0e5e84dd3c)

Ale to, że dziś mam taki, a nie inny stosunek do tej pani wzięło się jeszcze z zupełnie innego powodu. Po wielu obejrzanych i przeczytanych wywiadach, stwierdzam, że to naprawdę fantastyczny człowiek. Nie gwiazdorzy, ceni swoją prywatność, wie, co w życiu jest najważniejsze.  Przecież najbardziej ceni się tych, którzy mimo jakichś dokonań pozostają skromni i normalni. A to, że stosunek pani Marii do życia jest jak najbardziej prawidłowy, potwierdza wiele wypowiedzi, chociażby te z wywiadu dla Sektora Qltury:
(...) także to gwiazdowanie, to wie Pan, właśnie, no... polegało na tym, że człowiek szedł do teatru czy grał w filmie i grał z pasją, najpiękniej jak mógł, a potem była ta normalna zwyczajna codzienność...
Gdyby ktoś chciał obejrzeć całość tego wywiadu, a naprawdę warto, może to zrobić tutaj: WYWIAD DLA SEKTORA QLTURY (http://comtv.pl/index.php?inc=mvc&file=MAGAZYN_KULTURALNY_MARIA_PAKULNIS_3_03_11&wyd=3160&v=1)
Przykładów takich wypowiedzi można wskazać naprawdę sporo. Pani Maria doświadczyła w życiu wielu różnych rzeczy - i tych dobrych, i tych złych. Miała dość trudne dzieciństwo, niejednokrotnie doświadczyła biedy. I nie tylko. Ukończyła szkołę pielęgniarską, by szybko dostać jakąś pracę. Ale jej polonistka gorąco namawiała ją na aktorstwo. Spróbowała. I udało się! Jest postrzegana jako naprawdę sympatyczny i ciepły człowiek. Woli skupiać się na teatrze, bo jak sama mówi, na tym polega praca prawdziwego aktora.

A skoro o teatrze mowa... W Internecie można znaleźć kilka filmików z różnych spektakli...

Dziewczyny z kalendarza
DZIEWCZYNY Z KALENDARZA cz.1 (http://www.youtube.com/watch?v=fNQi4cLqIus&feature=related)
DZIEWCZYNY Z KALENDARZA cz.2 (http://www.youtube.com/watch?v=aRDUDuGR5vo)
DZIEWCZYNY Z KALENDARZA cz.3 (http://www.youtube.com/watch?v=WcAXRN6wkd0&feature=related)
Spektakl moim zdaniem wspaniały. Przede wszystkim zrobiony w naprawdę dobrym guście. Udowadnia, że kobiety w średnim wieku wcale nie muszę być brzydkie, pozbawione kobiecości. No nie ukrywam, na ciekawy pomysł wpadły te kobietki, żeby zamiast lokalnych kościołów umieścić swoje nagie zdjęcia, bo jak odkryła Celia, ciało się sprzedaje! :D
No i przede wszystkim postać pani Marii. Byłam zachwycona od pierwszego wejrzenia! Pełna naturalność, naprawdę dobra gra aktorska. Sama bohaterka jest dosyć komiczna, co tylko sprawia, że bardzo miło, lekko i przyjemnie się ogląda!

Tektonika uczuć
TEKTONIKA UCZUĆ (http://www.youtube.com/watch?v=3m7zxamQ5_4)
Cóż, moja wielka miłość! Wspaniale ukazane relacje damsko - męskie i to, że granica między miłością i nienawiścią czasami jest naprawdę bardzo cienka. Bohaterowie praktycznie w ogóle nie potrafią ze sobą rozmawiać, w szarej codzienności już dawno zagubili swoje uczucie. Wstawiony powyżej fragment, to naprawdę wspaniała, skłaniająca do pewnych przemyśleń scena. Gra aktorska to po prostu mistrzostwo, o czym dowodzić może chociażby przyznana temu spektaklowi nagroda Złotych Miedziaków. Nagrodę przyznano także pani Marii Pakulnis.

Prezent urodzinowy
PREZENT URODZINOWY cz.1 (http://www.youtube.com/watch?v=-2C9tjYhGxs&feature=related)
PREZENT URODZINOWY cz.2 (http://www.youtube.com/watch?v=KitY0SCK0WU&feature=related)
Również polecam z całego serducha, nieźle się można uśmiać oglądając te sceny! Nigdy nie mogę się powstrzymać od śmiechu na to wymowne spojrzenie i słowa: pan jest PSYCHIATRĄ... :D

Większość aktorów dobrze śpiewa, ale jako dowód, że pani Maria również do nich należy, przedstawiam filmik: PRYSŁY ZMYSŁY - MARIA PAKULNIS (http://www.youtube.com/watch?v=OxkSxEAKuWo)
Nieźle się można uśmiać oglądając ten występ, prawda, Joszka? To taki nasz rozweselacz. :D

Później zdecydowałam się sięgnąć po Słowo honoru. To naprawdę ujmujący spektakl teatru TV, przedstawiający losy Emilii Malessy, "Marcysi", członka Armii Krajowej, po zakończeniu II wojny światowej. Muszę przyznać, byłam pod ogromnym wrażeniem - przede wszystkim zaskoczyła mnie sama ta historia. Uświadomiłam sobie, że tak naprawdę nikt nigdy mnie - jako młodego człowieka - nie uświadomił, iż AKowcy, działając w dobrej wierze na korzyść własnej ojczyzny, po wojnie w większości zostali okrzyknięci jako zdrajcy narodu. O tym się w zasadzie dziś na lekcjach historii nie mówi, wielki błąd. Bohaterka grana przez panią Marię - właśnie Emilia Mallesa - staje przed wieloma trudnymi wyborami. Na AKowców wywiera się wielką presję, by się ujawniali. Marcysia, kiedy zostaje aresztowana, nie chce zdradzać żadnych nazwisk. Rozpoczyna się ohydna gra psychologiczna, fakty, które do Mallesy docierają mają ją w stu procentach przekonać, by wreszcie zaczęła mówić. Zostaje oszukana, że żadnemu z ujawnionych przez nią współpracowników nic się nie stanie, jednak kiedy ona ulega, możemy zobaczyć jak ci ludzie są aresztowani, torturowani. Po jakimś czasie Emilia wychodzi z więzienia, spotyka się ze społecznym odrzuceniem, traktuje się ją jak zdrajcę. Nie potrafi sobie z tym poradzić, pisze listy z odwołaniem, podejmuje strajki, głodówki, czyni wszystko, by ujawnieni przez nią przyjaciele wyszli na wolność. Niewiele to pomaga. W końcu popełnia samobójstwo. Historia oparta na faktach, na temat Emilii Malessy wiele można przeczytać, sama to zrobiłam przy okazji przygotowywania prezentacji na lekcję historii. Gorąco polecam, pani Maria poradziła sobie z tą rolą naprawdę wspaniale, a jeśli nie dla samej gry aktorskiej, to warto obejrzeć przede wszystkim jako pewien czynnik uświadamiający, dużo można po tym spektaklu zrozumieć.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg12.imageshack.us%2Fimg12%2F2919%2Fslowohonoru.png&hash=61956d2a66f2ccd4b5b395fb75b63c03)

Dzień dobry i do widzenia - mój absolutny faworyt! Bardzo długo żyłam w nieświadomości, iż istnieje duet Pakulnis - Frycz... Pewnego ranka dwoje ludzi, po kilku latach wspólnego życia, uświadamia sobie, że tak naprawdę niewiele ich już łączy. Do tej pory kryli się za maską szczęśliwego życia, małżeństwa bez problemów, jednak nagle okazuje się, że tak nie da się dłużej żyć. Chcieliby coś zmienić, naprawić, skończyć z iluzją, ale oprócz wzajemnych wymówek nie są w stanie sobie już nic zaoferować. Choć przeczuwałam jaki ta historia będzie miała koniec, ciągle miałam nadzieję, że jakoś uda im się dojść do porozumienia, że przy chęci obojga da się zbudować coś nowego na starych fundamentach, które pozostały po zburzeniu nierealnego świata. Oglądając, dowiadujemy się, że on nie miał dla niej już czasu, ona miała go za to bardzo wiele dla kogoś trzeciego, oboje nie wkładali już serca w związek, który tworzyli, a uczucie, które kiedyś ich połączyło najprawdopodobniej zatraciło się gdzieś w codzienności i nierealnym jest jego odbudowanie. Niby dochodzi do rozmowy, wydawałoby się, że szczerej, ale ciągle między tym dwojgiem toczy się jakaś gra. Kiedy już maska opada do końca, nie pomaga ani szczerość, ani jakieś skrawki czułości, z pożądania też niewiele pozostało. Jedyne, co można zrobić, to wrócić do codzienności i dalej przed światem, i przed sobą nawzajem udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku... Grą pani Marii tutaj jestem wprost oczarowana! Oddała tyle różnorakich emocji, potrafiła mnie, jako widza, zmobilizować do współodczuwania z jej bohaterką.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg684.imageshack.us%2Fimg684%2F4458%2Fddidw.png&hash=5fd83d2a89aa3d64851c219d59b709ba)

Udało mi się też obejrzeć Dekalog, Trzy. Różne słyszałam na temat tego filmu opinie, sporo z nich sugeruje, że to najgorsza część, ponoć najmniej dostrzegalna tutaj jest kara za złamanie jednego z przykazań. Trudno mi ocenić, bo tak naprawdę od części trzeciej rozpoczęłam swoją przygodę z tymi filmami, do kolejnych na razie nie dotarłam, choć mam to w planach. Jedno jest pewne, Krzysztof Kieślowski to mistrz nad mistrzami i czy jego film jest lepszy, czy gorszy, nie ma to znaczenia, bo i tak góruje nad innymi. Takie właśnie są moje odczucia. Film przedstawia historię Ewy, która w Wigilię podstępem wyciąga z domu swojego byłego kochanka, kłamiąc, że zaginął jej mąż. Prosi go o pomoc w poszukiwaniach. Wszystko tylko i wyłącznie po to, by w noc taką, jak ta, nie być samotną. Jak się okazuje, mąż Ewy niedługo po zakończeniu przez nią romansu, wyprowadził się i założył nową rodzinę, ma żonę, dzieci. W końcu rano wszystko wychodzi na jaw, Ewa przyznaje, że wszystko to wymyśliła. Ja dostrzegam tutaj karę za złamany przez nią dekalog, w końcu Janusz rankiem wraca do domu, do rodziny i na zadane przez żonę pytanie czy znów będzie wychodził wieczorami, jednoznacznie odpowiada, że nie. Nigdy się już nie spotkają, to, co było kiedyś między nimi nie ma już prawa bytu, Ewa pozostanie samotną kobietą.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg577.imageshack.us%2Fimg577%2F6407%2Fdekalogtrzy.png&hash=822117e38d8874d4903e6dab085e60c1)

Psie serce to zdecydowanie najlepszy serial z udziałem pani Marii! Potrafiła się wcielić w tyle różnych ról i w każdej być wiarygodną, bez względu na to czy grana przez nią postać była twardą, silną kobietą, czy nieśmiałą szarą myszką. Po tym właśnie poznaje się dobrego aktora. Moim ulubionym odcinkiem jest ten o dziennikarce Edycie, która wychowała się w domu dziecka. Na co dzień za pomocą swojego programu pomaga ludziom, ale tak, jak sama później przyznaje, nie okazuje im serca. Pewnego dnia poznaje starsze małżeństwo, które, trzeba przyznać, wiele w jej życiu zmienia. Uwielbiam również odcinek pt. "Platon". Marta, która pozostaje pod ogromnym wpływem swojej przyjaciółki, pewnego dnia całkiem przypadkiem poznaje fantastycznego faceta. Problem tylko w tym, że Dzidka nie akceptuje znajomego swojej koleżanki. Polubiłam też bardzo Helenę, śpiewaczkę operową. Ten odcinek zawsze przede wszystkim mnie rozbawia, bo trzeba przyznać, że owa bohaterka ma charakterek! Jedyne co mnie tutaj denerwuje, to sztuczna gra aktorki wcielającej się w postać Matyldy, którą Helena przygarnia pod swój dach. Chyba nie ma tutaj odcinka, którego nie lubię. Wszystkie napawają optymizmem, w pewnym sensie przywracają wiarę w ludzi. I to pani Maria wykonuje piosenkę z czołówki!

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg825.imageshack.us%2Fimg825%2F2945%2Fpsieserce1.png&hash=de777bc973ccd658654cde6907919532)

Jeżeli chodzi o film Weryfikacja, to pani Maria nie miała tu zbyt wielkiej roli, ale trzeba przyznać, że nie bez powodu otrzymała za nią nagrody! Warto, naprawdę warto obejrzeć, by zobaczyć jak świetnie pani Pakulnis wciela się w tę bohaterkę, choć film sam w sobie mnie nie porwał, no i bardzo rozczarowała mnie gra pani Doroty Pomykały, bo moje oczekiwania w stosunku do niej były spore i niestety, rozczarowałam się. Ale to nie temat do dyskusji w tym wątku.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg205.imageshack.us%2Fimg205%2F9092%2Fweryfikacja1.png&hash=0c21f83e3086a0342658075c6f8e84bd)

Spektakl Teatru Telewizji Urodziny należy do tych, po których obejrzeniu trzeba się pozbierać psychicznie, ale też do tych, dla których to rozbicie i pewne wewnętrzne głosy sprzeciwu na przedstawianą sytuację warto przeżyć. Wielokrotnie przesuwam w myślach obrazy z tej inscenizacji, analizuję je, doszukuję się motywacji pewnych zachowań. Tak naprawdę tytuł brzmi niepozornie, kiedy rozpoczynałam oglądanie, spodziewałam się, że będzie w miarę łatwo, lekko i przyjemnie. Bardzo się pomyliłam. W zasadzie wszelkie spostrzeżenia, odczucia trudno tutaj ubrać w słowa, zrozumie to każdy, kto skusi się, by ten spektakl zobaczyć. Helena to kobieta, która traktowana jest przez swojego męża jak służąca. Można powiedzieć, że on w ogóle się z nią nie liczy, ma ją za nic. Byłam pod ogromnym wrażeniem jak wyrazistą bohaterką była postać, w którą wcieliła się pani Maria. Przez znaczną część spektaklu niewiele mówi, ale jej milczenie w wielu sytuacjach stwarza wrażenie silniejsze niż jakiekolwiek słowa. W tym związku nie ma mowy o miłości, czułości, nawet o zwykłej szczerej rozmowie. Sytuację w ich domu obserwujemy od momentu, gdy zatrzymuje się u nich nowy nauczyciel mający uczyć w miejscowej szkole. Niewiele czasu zajmuje mu zorientowanie się, że relacja między domownikami nie jest zdrowa. Interesuje go los Heleny, żywi do niej swego rodzaju uczucie, jednak bardzo trudno nazwać to miłością. W końcu dochodzi do zbliżenia tych dwoje i muszę przyznać, że na bardzo długo zapamiętam tę scenę. Kobieta, która od wielu lat nie otrzymała ze strony mężczyzny ani odrobiny czułości, zainteresowania, wybucha jak wulkan. Wydawałoby się, że już nic nie odciągnie jej od tego aktu oddania, jednak widać, jak targają nią sprzeczne emocje. Chciałaby, ale się waha, przestała już nawet wierzyć w to, że może być kochana. Całą tę chorą sytuację potęguje powrót syna, który właśnie ma skończyć osiemnaście lat i otrzymać rodzinny majątek. On również pozostaje pod niezdrowym wpływem ojca, a do matki nie ma już żadnego szacunku. W końcu wychodzi na jaw, że tak naprawdę mąż Heleny nie był biologicznym ojcem jej dziecka, związał się z nią na mocy kontraktu zawartego z jej ojcem. Trudno to wszystko zrozumieć i sobie racjonalnie przetłumaczyć. Żadna z przedstawianych w sztuce postaci nie jest czysta moralnie. Niepojętym jest jak konwenanse społeczne mogą pchnąć kobietę mającą nieślubne dziecko do długotrwałego służalczego życia w fikcyjnym związku, który przez tyle lat nie przynosi jej najmniejszych nawet radości. Trudno wreszcie zaakceptować dramatyczny koniec tej historii, poprzedzony kulminacyjną sceną całej sztuki, po której zobaczeniu, gdyby pani Maria nie była już moją ulubioną aktorką, na pewno by się nią stała.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg221.imageshack.us%2Fimg221%2F795%2Furodzinyogdqx.png&hash=b99c882de479df13d631bc95afe7a3fe)

To na razie tyle, ale na pewno tu wrócę! No i zachęcam do szerokiej dyskusji!
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Maj 24, 2012, 23:49:32
Ja w ogóle nigdy nie interesowałam się karierą aktorską p. Pakulnis. Kojarzyłam Ją baaaardzo ogólnie jako aktorkę. Dopiero niedawno, dzięki ponownemu rozwinięciu się jej wątku w "Pierwszej miłości" zainteresowałam się, co ciekawego jako aktorka poczyniła.

Co do "Pierwszej Miłości"...
Nadrobiłam dosyć sporą część starych odcinków z jej udziałem i moim zdaniem ta postać była kiedyś bardzo, bardzo ważna. Sam fakt, że była pierw kobietą, a później narzeczoną Jana Radosza, ojca Majki, który wtedy był ważną postacią w serialu, ale też ta cała afera z wypadkiem Danusi, potem Rajmund, ziemie w Wadlewie (które kiedyś też było o wiele istotniejszym serialowym miejscem niż teraz)...było jej naprawdę dużo! Bez porównania z teraźniejszością, gdy pokażą ją raz na jakiś czas w jednej-dwóch scenkach i to też bardzo często wplecionej w wątek kogoś innego. Wcześniej to ona tworzyła najciekawsze wątki serialu :)
A i pani Maria więcej miała wtedy do grania, bo Aneta była postacią tragiczną, targały nią wyrzuty sumienia, kochała Janka, a jednak- była wplątana w śmierć jego żony, co stale ukrywała w tajemnicy. W międzyczasie był Rajmund, upiór z przeszłości, który niszczył jej życie. W kość dawał jej też syn Andrzejek, zwłaszcza po tym jak dowiedział się, że są winni śmierci Danusi, kiedy chciał wyjawić prawdę wtedy, kiedy Aneta była w końcu szczęśliwa z Janem. Jednym słowem: bardzo emocjonalna postać.
A teraz? Teraz jest znacznie spokojniej, bo nawet jak są problemy to takie niewielkie, szybko urywające się. Oczywiście bohaterkę nadal uwielbiam, ale czasem brak mi takiej gry p. Pakulnis jaką miała okazję prezentować kiedyś, takiej...dramatycznej :) Ale kto wie, może jeszcze jej coś takiego napiszą?


Pamiętam Ją także z filmu "Bezmiar sprawiedliwości", ale rólka to była tak mała, że niewiele mogę napisać prócz tego, że wyglądała fantastycznie, głos miała w jednej ze scen taki, że mrrr... :D Aż żal, że wątek Alicji Kuter był tak minimalistycznie ukazany, bo z przyjemnością poobserwowałabym Ją jeszcze w takiej kreacji, w tak dobrej produkcji jak "Bezmiar...".


Jakiś czas temu obejrzałam "Dzień dobry i do widzenia", zachęcona duetem Pakulnis-Frycz, zwłaszcza że tylko oni tworzą całą obsadę, więc można im poświęcić maksimum uwagi i w sposób wyjątkowy skupić się na psychologii bohaterów. I muszę powiedzieć, że ani trochę się nie zawiodłam, moje oczekiwania zostały w pełni zaspokojone :) Opowiedziana historia jest smutna, na każdym kroku dowiadujemy się jak daleko posunął się rozpad małżeństwa głównych bohaterów. Bardzo silnie zadziałała tu moja empatia, współczuję głównej bohaterce, gdy mówi, że stale żyje w cieniu swojego męża, następnie pyta się go dlaczego nie mają dzieci, choć odpowiedź jest jej doskonale znana. P. Pakulnis sporo serca włożyła w tę postać, to widać. Jest do bólu szczera, do bólu przekonująca. Kiedy płacze- ma się ochotę płakać razem z nią. Najgorsza jest jednak, pod względem negatywnych ładunków emocjonalnych, scena aktu seksualnego, który odbywa z mężem...szybkie rozpoczęcie, szybki koniec. Nawet pożądanie między nimi wygasło, przestało istnieć. To jest niejako "kropką nad i", ostatecznym podsumowaniem tego, że ich związek przestał funkcjonować.  "Do widzenia, kochanie"- mówi i odchodzi.
Naprawdę piękna opowieść, szczerze polecam :) Jeśli nie dla samej p. Marii, to ogólnie, warto dla tej historii po prostu.


Jednakże póki co moim ulubionym filmem z udziałem p. Marii jest "Dekalog III", czyli trzecia część z serii "dekalogowej" duetu Kieślowski & Piesiewicz. Przedstawia on złamanie przez człowieka, a konkretnie kobietę o imieniu Ewa, trzeciego przykazania: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Też czytałam, jak Kiki napisała, że jest to najgorsza część i po obejrzeniu pomyślałam sobie: Boże, to te inne części muszą być jakieś mega wyśmienite! Bo mnie "Dekalog III" bardzo się podoba, myślę, że spokojnie mogę go dopisać do listy ulubionych filmów. :)
Ewa jest bohaterką, która już na wstępie sprawiła, że zalałam się łzami. Kiedy przychodzi do swojego kochanka, staje przed nim, patrzy na niego tymi dużymi, pięknymi, smutnymi oczami i mówi, z nutką żalu i smutku w głosie: "znowu nie złożyłeś mi życzeń", to mnie się serce kraje. Potem sama daję się wplątać w rzekome zaginięcie jej męża, bo łkam dalej, jak szalona po prostu. :D I współczuję! Współczuję jej jak diabli, że jest taka biedna sama, szczególnie w Wigilię.
Potem mam momenty zawahania. Miejscami widać, że jej intrygi grubymi nićmi są szyte. Zaczyna mnie irytować :D Potem wkurzać wręcz, bo nie wiem zupełnie o co chodzi, dlaczego na każdym kroku kłamie, jakoś wierzyć mi się nie chce, że chodzi tu o coś tak banalnego jak zaciągnięcie Janusza do łóżka. Dopiero na koniec, gdy mówi o tym wszystkim, o swoim mężu, który ją zostawił...że chciała spędzić z Januszem czas do 7, dlatego to wszystko- znów było mi jej żal.
Ewa to naprawdę fantastyczna postać. Na długo zapadnie w mojej pamięci, bo dawno żadna filmowa bohaterka nie sprawiła, że aż tak blisko- pomimo braku wspólnych cech i wspólnych zdarzeń w życiorysie- się z Nią związałam.

A dziś obejrzałam "Pajęczarki", film w którym p. Maria gra jedną z sióstr- Magdę. W rolę drugiej siostry, Ewy, wciela się Adrianna Biedrzyńska. Znów wspaniały duet, z przyjemnością obserwuje się obie panie na ekranie :)
Jeśli chodzi o fabułę to...
Magda jest dziennikarką, której kariera wisi na włosku, Ewa- gimnastyczką, przed którą otworem stoją "drzwi" Nowego Jorku, wielka kariera. Aby uzbierać na bilet dla Magdy, siostry decydują się na kradzież pieniędzy, co więcej- niejedną kradzież. Cały film pełen jest intryg, spisków, kłamstwa. Przed obejrzeniem nie zajrzałam, by sprawdzić jaki to gatunek filmowy, więc spodziewałam się, że pewnie dramat jakiś, na każdym kroku doszukiwałam się jakichś tragicznych zdarzeń...a tu szok :D Jest to komedia obyczajowa, jak podaje Wikipedia. Troszkę śmieszna, głównie jednak przyjemna w odbiorze, nie zauważyłam jak pojawiły się napisy końcowe.
Co fajnego w grze p. Marii, ogólnie w postaci? Przede wszystkim fajny kontrast między bohaterkami. Magda- piekło, Ewa- niebo. Oczywiście nie tak dosłownie, bo AŻ TAK zła nie jest, ale jednak- jej zachowanie, wygląd, łatwość popełniania grzeszków, wskazują na to, że z nich dwóch- jest "ta gorsza".
Poza tym ja pierwszy raz widziałam p. Marię aż tak szalejącą w filmie (scena tańca) :D Pierwszy raz widziałam Ją wcielającą się w pijaną postać (Aneta z PM to przy tym pikuś). I pierwszy raz mówiącą po angielsku. Trzy "pierwsze razy" to sporo jak na jeden film :D Także polecam, zwłaszcza jak ktoś ma ochotę na coś lekkiego, z dobrym zakończeniem i bardzo fajną obsadą.


Na koniec trochę screenów z "Dzień dobry i do widzenia" :)

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg36.imageshack.us%2Fimg36%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=41e3cd0ee7dc988866342b210cb56938) (http://imageshack.us/photo/my-images/36/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg820.imageshack.us%2Fimg820%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=df9d4299e1b21283c05da3e82a4c8789) (http://imageshack.us/photo/my-images/820/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg804.imageshack.us%2Fimg804%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=49da1694c0257beee5c893f0327b5d22) (http://imageshack.us/photo/my-images/804/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg839.imageshack.us%2Fimg839%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=3cb1354b892eff7fb7745f96be07ee3c) (http://imageshack.us/photo/my-images/839/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg692.imageshack.us%2Fimg692%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=451b7ecacf883fc32384044f7e9ebc2c) (http://imageshack.us/photo/my-images/692/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg831.imageshack.us%2Fimg831%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=d206be1dc1edd67f4002cf8d483d6eab) (http://imageshack.us/photo/my-images/831/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg818.imageshack.us%2Fimg818%2F8099%2Fdziedobryidowidzenia198i.th.jpg&hash=e3c8a7fab6d29884685df2fde3064a89) (http://imageshack.us/photo/my-images/818/dziedobryidowidzenia198i.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg818.imageshack.us%2Fimg818%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=03c5c7934e4fe56291a82ef0514836f5) (http://imageshack.us/photo/my-images/818/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg252.imageshack.us%2Fimg252%2F8977%2Fdziedobryidowidzenia198k.th.jpg&hash=5ed7ffeafe3fc552f974f79dcab0eaa7) (http://imageshack.us/photo/my-images/252/dziedobryidowidzenia198k.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg545.imageshack.us%2Fimg545%2F2985%2Fdziedobryidowidzenia198e.th.jpg&hash=2843a1929c837d58795a4e48c0ac0c80) (http://imageshack.us/photo/my-images/545/dziedobryidowidzenia198e.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg38.imageshack.us%2Fimg38%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=4b63656ee0503fe90b8564a683aa4be2) (http://imageshack.us/photo/my-images/38/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg571.imageshack.us%2Fimg571%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=0f59c7a25c524106a6359763ae2fa7b5) (http://imageshack.us/photo/my-images/571/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg404.imageshack.us%2Fimg404%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=2e181e951e8834e018fe276d0a1234fe) (http://imageshack.us/photo/my-images/404/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg21.imageshack.us%2Fimg21%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=178656f5a10a2596d30eee944f608ae0) (http://imageshack.us/photo/my-images/21/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg269.imageshack.us%2Fimg269%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=0df9dfaa514d9020fdccf37f83fca824) (http://imageshack.us/photo/my-images/269/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg853.imageshack.us%2Fimg853%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=1f93c110302ec205c321cfb8d671c28f) (http://imageshack.us/photo/my-images/853/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg545.imageshack.us%2Fimg545%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=258019fd6cb0fbf24939b8ce3e6486a9) (http://imageshack.us/photo/my-images/545/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg252.imageshack.us%2Fimg252%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=36cf3052d4dc488d7eeddf58297d633b) (http://imageshack.us/photo/my-images/252/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg18.imageshack.us%2Fimg18%2F9761%2Fdziedobryidowidzenia198a.th.jpg&hash=7b5295370c231ceb2fbb5d742831cc5f) (http://imageshack.us/photo/my-images/18/dziedobryidowidzenia198a.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg707.imageshack.us%2Fimg707%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=2298441f309c7f877ad6695814948407) (http://imageshack.us/photo/my-images/707/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg844.imageshack.us%2Fimg844%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=ff399936b1024a41da82c6e753930a83) (http://imageshack.us/photo/my-images/844/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg834.imageshack.us%2Fimg834%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=a2b7442de431102b5f4c0e8aee0231f9) (http://imageshack.us/photo/my-images/834/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg854.imageshack.us%2Fimg854%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=7086354a2400ee2fabbffa7f9c89ad53) (http://imageshack.us/photo/my-images/854/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg864.imageshack.us%2Fimg864%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=a8e4a7a44662ed91180effd1f4632ea2) (http://imageshack.us/photo/my-images/864/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg716.imageshack.us%2Fimg716%2F4153%2Fdziedobryidowidzenia198z.th.jpg&hash=ab01f5da400755767062b88835a13e8b) (http://imageshack.us/photo/my-images/716/dziedobryidowidzenia198z.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg684.imageshack.us%2Fimg684%2F4117%2Fdziedobryidowidzenia198m.th.jpg&hash=f9adf92eebafb7a3e37196355d686ea1) (http://imageshack.us/photo/my-images/684/dziedobryidowidzenia198m.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg684.imageshack.us%2Fimg684%2F9889%2Fdziedobryidowidzenia198g.th.jpg&hash=dacab7e9eb1ad46f1784ebe5d8e629de) (http://imageshack.us/photo/my-images/684/dziedobryidowidzenia198g.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg534.imageshack.us%2Fimg534%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=1ffa7bf6053adaceaec6ae84ed497065) (http://imageshack.us/photo/my-images/534/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg9.imageshack.us%2Fimg9%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=78c18d49ac049458f2ff395ca93036b1) (http://imageshack.us/photo/my-images/9/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg580.imageshack.us%2Fimg580%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=5f8390da139bc8effc127f0a0280dab7) (http://imageshack.us/photo/my-images/580/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg833.imageshack.us%2Fimg833%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=744ece1a155a1bc52f89d0bc3b19fbff) (http://imageshack.us/photo/my-images/833/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg18.imageshack.us%2Fimg18%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=33dfc622cc0c12c232a04d50ce44aa52) (http://imageshack.us/photo/my-images/18/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg7.imageshack.us%2Fimg7%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=963ee254503026439ce0f8a7f18f2edf) (http://imageshack.us/photo/my-images/7/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg39.imageshack.us%2Fimg39%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=85201c04b39100fffefd929361cce786) (http://imageshack.us/photo/my-images/39/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg62.imageshack.us%2Fimg62%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=1b6d6d591e6c42934881ba936c2e1b2a) (http://imageshack.us/photo/my-images/62/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg715.imageshack.us%2Fimg715%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=00466ba728fa225abd8fdef47c66520e) (http://imageshack.us/photo/my-images/715/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg138.imageshack.us%2Fimg138%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=cd8d8c71b6020a2e10ab40c414f68f9a) (http://imageshack.us/photo/my-images/138/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg716.imageshack.us%2Fimg716%2F4479%2Fdziedobryidowidzenia198r.th.jpg&hash=7334ee11edc44f7522fc2adf04c35473) (http://imageshack.us/photo/my-images/716/dziedobryidowidzenia198r.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg842.imageshack.us%2Fimg842%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=29cebef1a6e60b58bc754d16573a9de2) (http://imageshack.us/photo/my-images/842/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg24.imageshack.us%2Fimg24%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=adbab60349d934469e6cd352c59a93f2) (http://imageshack.us/photo/my-images/24/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg708.imageshack.us%2Fimg708%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=54246112c2e8abe67675b531fc629301) (http://imageshack.us/photo/my-images/708/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg163.imageshack.us%2Fimg163%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=b288f0532772551f41531e88b4cf76d4) (http://imageshack.us/photo/my-images/163/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg684.imageshack.us%2Fimg684%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=fe6f92d7f216df659587d259e325a782) (http://imageshack.us/photo/my-images/684/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg193.imageshack.us%2Fimg193%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=d10588cacfe4e5287f7d4603b2f115f5) (http://imageshack.us/photo/my-images/193/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg3.imageshack.us%2Fimg3%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=4ff5b923fa74ca8a9d2e69476ed64a9c) (http://imageshack.us/photo/my-images/3/dziedobryidowidzenia198.jpg/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg716.imageshack.us%2Fimg716%2F2056%2Fdziedobryidowidzenia198.th.jpg&hash=d65c5bd4dac165ad2f313b47fdf2d7d8) (http://imageshack.us/photo/my-images/716/dziedobryidowidzenia198.jpg/)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 02, 2012, 18:17:07
Justek, dzięki za screeny z Dzień dobry i do widzenia! smilie_girl_045

To prawda, co powiedziałaś o Pierwszej miłości. Pani Maria kiedyś miała tam zdecydowanie więcej do grania. Aneta była wmieszana w wiele wątków, jej postać była rzeczywiście ważna i rozbudowana pod względem psychologicznym. Ostatnio dochodzę do wniosku, że brak mi w obecnej Anecie spójności, odnoszę wrażenie jakby nie miała tylko jednego oblicza, a kilka. Ale to przecież nie wina pani Marysi, a scenarzystów, którzy od jakiegoś czasu zawalają na całej linii. Podobała mi się bardzo scena, w której Aneta wrzeszczała na Sandrę - to była moja dawna bohaterka, za którą tak bardzo pokochałam grę tejże aktorki.

Wiesz, lubię Dekalog, III, ale zdecydowanie lepiej przemawia do mnie historia opowiedziana w Dzień dobry i do widzenia. Wydaje mi się ona bardziej realna, przedstawiająca życie wielu małżeństw, które wokół własnego związku roztaczają osłonkę iluzji, udawanych nienagannych relacji, a tak naprawdę już dawno zagubili swoje uczucie - być może w rutynie, być może w popełnionych błędach.

Ostatnio opowiadałam koleżance o spektaklu Urodziny. Była w szoku, stwierdziła, że koniecznie musi obejrzeć. Ty też oglądałaś, prawda? Dlaczego nie podzielisz się wrażeniami? ;D Chyba wreszcie dojrzałam do tego, by do tej produkcji wrócić. I zapewne wkrótce to zrobię, ale muszę się uzbroić w stalowe nerwy. Jedno jest pewne, to dobra lekcja wrażliwości.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 02, 2012, 19:44:15
Ostatnio dochodzę do wniosku, że brak mi w obecnej Anecie spójności, odnoszę wrażenie jakby nie miała tylko jednego oblicza, a kilka. Ale to przecież nie wina pani Marysi, a scenarzystów, którzy od jakiegoś czasu zawalają na całej linii.
Muszę się z tym zgodzić, nie wiem jednak na ile jest to wadą, a na ile zaletą bohaterki. Ty nazywasz to "brakiem spójności", a mnie się czasem podoba to, że Aneta potrafi być taka ostra jak we wspomnianej scenie z Sandrą, a w stosunku do Danusi jest taką kochającą ciocią, matką niemalże. I takie zestawienie mnie się podoba, ale potem robili dziwne zabiegi, gdy pokazywali Anetę z Robertem, w stosunku do którego była taka...zimna, obojętna, brrr. Nie podobało mi się to, bo o ile z Sandrą miała powód, broniła swoich przyjaciół, rodziny niemalże, o tyle jej relacje z Robertem były dla mnie jakimś niewytłumaczalnym pomysłem scenarzystów.

Myślałam jakby tu ugryźć ten temat zestawienia "Dzień dobry i do widzenia" z "Dekalogiem, III", ale...chyba nie potrafię tego tak do końca porównać. Bohaterka z "Dzień dobry i do widzenia" była świetnie pokazana, fantastycznie zagrana, współczułam jej, zwłaszcza po wypowiedzeniu słów, które bardzo utkwiły mi w pamięci: "Kiedyś powiedziałeś mi, że żyję pożyczonym światłem...", ale...Ewa poprzez to, że takie mieszane uczucia do niej miałam, urzekła mnie widocznie bardziej. Sam film wiele zyskał dzięki zaskakującemu dla mnie zakończeniu, bo w "Dzień dobry i do widzenia" ta akcja była spokojniejsza, bez zwrotów akcji. Widz siedząc spokojnie przed telewizorem obserwował życie pewnego małżeństwa, słuchał historii traktujących o ich problemach. W "Dekalogu" trzeba było nadążać za ciągle zmieniającymi się wydarzeniami i analizować jednocześnie psychikę bohaterki, domyślać się co ona tak naprawdę wyprawia.
Dlatego moja opinia o tym, że "Dekalog, III" jest najlepszy to tak naprawdę opinia czysto subiektywna, której nie można jakoś konkretnie uzasadnić :) Moim zdaniem każdy z obejrzanych przeze mnie dotychczas filmów z udziałem p. Marii ma wiele zalet, nie oglądałam jeszcze nic słabego z jej udziałem, a to że mnie podoba się "Dialog, III" to chyba czysty przypadek po prostu :D

Ty też oglądałaś, prawda? Dlaczego nie podzielisz się wrażeniami? ;D
Bo się wstydzę ;D

A tak poważnie...długo zastanawiałam się co napisać na temat tego spektaklu i mało jakichś w miarę bystrych słów przychodzi mi do głowy. To taki typ spektaklu, który lepiej jest obejrzeć, niż o nim opowiadać, więc ja się dołączę- jeśli kiedykolwiek będziecie mieli okazję, to bardzo, bardzo polecam. Spektakl trudny, trochę dziwny, bo o ile przez cały spektakl siedziałam wpatrzona jedynie w ekran, o tyle po zakończeniu, na napisach końcowych, emocje opadły i się najzwyczajniej w świecie poryczałam. To była niejako moja pełna żalu odpowiedź na zakończenie, które liczyłam, że będzie mimo wszystko inne, zwłaszcza po tym, o czym pisałaś...
Cytuj
W końcu dochodzi do zbliżenia tych dwoje i muszę przyznać, że na bardzo długo zapamiętam tę scenę. Kobieta, która od wielu lat nie otrzymała ze strony mężczyzny ani odrobiny czułości, zainteresowania, wybucha jak wulkan.
Ta scena była naprawdę fantastyczna! Liczyłam, że ona zmieni jakoś życie bohaterki, że doświadczy ona choć odrobinę radości, a to wszystko było takie...takie jak ta rozmowa po współżyciu, kiedy on wyznaje, że ją kocha, a ona ze smutkiem, że tylko mu się wydaje. Nie wiedziałam wtedy, jak się w tym odnaleźć z tym moim ogromnym współczuciem do bohaterki...
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 02, 2012, 19:57:10
Cytuj
Jednakże póki co moim ulubionym filmem z udziałem p. Marii jest "Dekalog III", czyli trzecia część z serii "dekalogowej" duetu Kieślowski & Piesiewicz. Przedstawia on złamanie przez człowieka, a konkretnie kobietę o imieniu Ewa, trzeciego przykazania: Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Też czytałam, jak Kiki napisała, że jest to najgorsza część i po obejrzeniu pomyślałam sobie: Boże, to te inne części muszą być jakieś mega wyśmienite! Bo mnie "Dekalog III" bardzo się podoba, myślę, że spokojnie mogę go dopisać do listy ulubionych filmów. :)
Ewa jest bohaterką, która już na wstępie sprawiła, że zalałam się łzami. Kiedy przychodzi do swojego kochanka, staje przed nim, patrzy na niego tymi dużymi, pięknymi, smutnymi oczami i mówi, z nutką żalu i smutku w głosie: "znowu nie złożyłeś mi życzeń", to mnie się serce kraje. Potem sama daję się wplątać w rzekome zaginięcie jej męża, bo łkam dalej, jak szalona po prostu. :D I współczuję! Współczuję jej jak diabli, że jest taka biedna sama, szczególnie w Wigilię.
Potem mam momenty zawahania. Miejscami widać, że jej intrygi grubymi nićmi są szyte. Zaczyna mnie irytować :D Potem wkurzać wręcz, bo nie wiem zupełnie o co chodzi, dlaczego na każdym kroku kłamie, jakoś wierzyć mi się nie chce, że chodzi tu o coś tak banalnego jak zaciągnięcie Janusza do łóżka. Dopiero na koniec, gdy mówi o tym wszystkim, o swoim mężu, który ją zostawił...że chciała spędzić z Januszem czas do 7, dlatego to wszystko- znów było mi jej żal.
Ewa to naprawdę fantastyczna postać. Na długo zapadnie w mojej pamięci, bo dawno żadna filmowa bohaterka nie sprawiła, że aż tak blisko- pomimo braku wspólnych cech i wspólnych zdarzeń w życiorysie- się z Nią związałam.

Świetnie to opisałaś, Justek. Ja muszę powiedzieć, że ubóstwiam Kieślowskiego i uwielbiam Dekalog. Po obejrzeniu części trzeciej człek dochodzi do wniosku, że Ewa to intrygantka, ale czy na pewno? To jest właśnie obraz tego, co człowiek może zrobić w desperacji. Co potrafi zrobić i do czego się posunąć, żeby nie być samemu w ten wyjątkowy dzień w roku - te wizyty w parkach, na komisariatach, w kostnicach, te dziwne wymuszenia na partnerze  szybkiej jazdy...na granicy wszystkiego. Ech, to nie jest stracona godzina!
Polecam Wam jeszcze dramat "Zabij mnie, glino". Pakulnis, w niesamowitym uczesaniu a'la piękne lata 80-te, gra żonę wiecznie zajętego policjanta, która wdaje się w romans. pech chce, że szukany przez męża bandyta dopada ją razem z kochankiem i żeby ciekawiej było ginie nasza bohaterka z rąk kochanka, choć z broni bandyty...ale okoliczności nie zdradzam, że nie psuć zabawy ;)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 02, 2012, 20:26:23
Muszę się z tym zgodzić, nie wiem jednak na ile jest to wadą, a na ile zaletą bohaterki. Ty nazywasz to "brakiem spójności", a mnie się czasem podoba (...)
Absolutnie nie mówię tutaj o zachowaniu w stosunku do Danusi zestawionym z tym w stosunku do Sandry! Każdy człowiek inaczej traktuje kochanych przez siebie ludzi, inaczej kogoś, kto mu zalezie za skórę, inaczej nieznajomych... Ale tak jak już powiedziałaś - chociażby jej relacje z Robertem były takie, jakich po Anecie bym się kompletnie nie spodziewała. Mówiąc o niespójności miałam raczej na myśli fakt, że z jednej strony Aneta jawi się jako osoba wrażliwa, kochająca, ciepła, potrzebująca wsparcia ze strony mężczyzny, a z drugiej na przykład bez wiedzy tego mężczyzny próbuje rozwiązać problemy spowodowane przez, jak to nazwałaś, upiora z przeszłości. Może i nasza bohaterka zawsze była silna i niezależna, ale odniosłam wrażenie, że już za czasów takiego poważnego związku z Janem to się zmieniło, a teraz nagle w tej kwestii wraca Aneta, którą poznałam na początku serialu.

Wracając do tematu Dekalogu - bardzo lubię ten film! Jak już mówiłam, Kieślowski to mistrz! I zgadzam się z tym wszystkim, co napisałyście, zaznaczając tylko, że bardziej lubię Dzień dobry i do widzenia. A jeszcze bardziej Urodziny.
Spektakl trudny, trochę dziwny, bo o ile przez cały spektakl siedziałam wpatrzona jedynie w ekran, o tyle po zakończeniu, na napisach końcowych, emocje opadły i się najzwyczajniej w świecie poryczałam. To była niejako moja pełna żalu odpowiedź na zakończenie, które liczyłam, że będzie mimo wszystko inne (...)
Ja ryczałam już w trakcie. Nie mogłam znieść tych słów wypowiadanych przez jej męża...
- To już nie robi na mnie żadnego wrażenia, wiem, że lubi się pan pastwić...
- Pastwić... Ja zaspokajam pani najgłębsze pragnienia... Robię to, czego pani tak naprawdę w głębi duszy pragnie... Pani nie musi nic mówić, ja wszystko wyczuwam.
- *ze łzami w oczach* Bardzo przyjemne, nieprawdaż?
- Tak, zaspokajać pragnienia ukochanej osoby to ogromna satysfakcja.

Rozwaliła mnie ta scena zupełnie. I mimo że, tak jak już mówiłam, żadna z tych postaci nie była czysta moralnie, to właśnie z Heleną najbardziej się utożsamiłam, choć nie mam z jej postacią absolutnie nic wspólnego.

Jean, bardzo miło Cię tu widzieć, zapraszamy częściej! A jeśli chodzi o Zabij mnie, glino, to chyba gdzieś widziałam maleńkie fragmenty, ale nie tyle, żeby się jakoś konstruktywnie wypowiedzieć, będę musiała to nadrobić.

Zamierzam wkrótce obejrzeć raz jeszcze Kobietę bez skazy i Pajęczarki, żeby je szerzej opisać. ;)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 03, 2012, 18:09:42
Jean, prawda, tam wszystko dzieje się "na granicy" i stąd takie emocje podczas oglądania, taka ciekawość, zwiększająca się wraz z upływem czasu. To zdecydowana zaleta tego filmu, że nic nie jest tam takie oczywiste, a bohaterka, tak jak napisałaś, w gruncie rzeczy okazuje się nie być taką bezduszną, jaką wydawała się być na początku. Wydaje mi się, że widz mimowolnie jej współczuje i pokazuje to, że niektóre "grzechy" popełniamy nie po to, by innym zaszkodzić, ale by pomóc samemu sobie.
Jeśli bohaterowie pozostałych części "Dialogu" są tak samo dobrze i przemyślanie skonstruowani, to chyba pokuszę się o zapoznanie z całą serią.

"Zabij mnie, glino" też widziałam fragmenty, ale z tego co wiem jest możliwość obejrzenia całości na YT, więc w wolnej chwili na pewno to zrobię, tym bardziej jeśli tak polecasz. ;)

Pierw jednak chciałabym zobaczyć w całości "Obywatela Piszczyka", bo widziałam większość we fragmentach, bo jak to ja- przewijałam sobie, skakałam po scenach, ale sam film fantastycznie się zapowiada :D Duet Pakulnis&Stuhr? Zdecydowanie mi się podoba...  smilie_girl_321
A jeden z moich ulubionych fragmentów:

http://www.youtube.com/watch?v=-PvoiDJbz4o

- Podobasz mi się.
- Dziękuję.
- Ideologicznie...

:th_girl_haha:


Rozwaliła mnie ta scena zupełnie.
Rzeczywiście, ale ja byłam tym wszystkim tak oszołomiona. Nie spodziewałam się zupełnie takiego obrotu sprawy, więc byłam w szoku, z którego odrobinę wyszłam dopiero po zakończeniu spektaklu, a tak całkowicie- nie wyszłam nadal, bo na samo wspomnienie "Urodzin" różne dziwne, niepoukładane myśli krążą mi po głowie. Nie wiem jednak kiedy będę w stanie zebrać się i jeszcze raz obejrzeć na spokojnie.


Ach, no tak, "Kobietę bez skazy" też oglądałam, jeszcze przed "Urodzinami", ale może poczekam na Twoje wrażenia, aby potem się do tego odnieść ;) A "Pajęczarki"...no oglądaj, jak tylko będziesz miała chwilę! Naprawdę super film, zobaczysz, że Ci się spodoba :D
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 09, 2012, 10:15:51
Ostatnio powróciłam do oglądania Miłości nad rozlewiskiem i Życia nad rozlewiskiem. Coraz bardziej lubię Ewę Stern! :D Ona jest, jak to określiła pani Maria, dziwna. Ale ma to swój olbrzymi urok! Przynajmniej pani Pakulnis ma co grać. I uwielbiam scenę, gdy przyjeżdża do Ewy dziennikarka. Roztrzepana, gadatliwa, pełna wyrzutów, że aktorka zostawiła na tak długi okres swoich widzów. Nieźle ją wtedy nasza bohaterka "zgasiła". Justek, obejrzyj sobie ten serial, ciekawa jestem co powiesz, bo biorąc pod uwagę Twoją reakcję na Krystynę z Tylko miłość... ;D

Obywatela Piszczyka też mam w planach, tak jak wiele innych rzeczy, tylko... Kiedy ja się z tym wyrobię? A jeśli chodzi o Kobietę bez skazy, możesz spokojnie komentować, niedługo obejrzę jeszcze raz, to się ustosunkuję. ;)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 09, 2012, 15:44:18
Oczywiście, i na to przyjdzie czas ;) Do "rozlewiska" ciągnie mnie od dawna, bo uwielbiam książki, więc myślę, że sam serial też będzie fajny. A obecność pani Marysi i opis postaci, w którą się wciela- działa zdecydowanie na plus. A w ilu odcinkach jest? To epizodyczna postać czy jak?

(...) biorąc pod uwagę Twoją reakcję na Krystynę z Tylko miłość... ;D
Moja nowa miłość. Nie tylko miłość, ale aż miłość!  smilie_girl_321 Krystyna jest zabójcza, od wczoraj ta postać zyskała miano mojego naczelnego poprawiacza nastroju. Naprawdę znakomita kreacja, bohaterka z jednej strony czarny charakter, zwłaszcza na początku z tego co zaobserwowałam- na siłę chce zabrać Lusię od ojca, knuje jak może, aby osiągnąć swój cel, nie kocha swojego męża, no i ten jej układ z tym całym Tudorem...brrr...a z drugiej strony jest tak zabawna, tak fantastycznie żywiołowa, że nie sposób jej nie pokochać  :th_girl_haha:

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg40.imageshack.us%2Fimg40%2F3135%2F70677637.th.png&hash=2607ea4c12798356d1cf4d181fe9abb2) (http://imageshack.us/photo/my-images/40/70677637.png/)
- Pajączku, co Ty tam pijesz?

- Herbatkę.

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg268.imageshack.us%2Fimg268%2F7302%2F43506630.th.png&hash=c2c089d5fbeb128b4837a77d939e9933) (http://imageshack.us/photo/my-images/268/43506630.png/)
- Herbatkę?

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg804.imageshack.us%2Fimg804%2F4283%2F63566622.th.png&hash=acda1437f1273dea7654b96377738a85) (http://imageshack.us/photo/my-images/804/63566622.png/)

:th_girl_haha:


Jednak do moich ulubionych scen, póki co, należy ta z 20 odcinka.

P- Pajączek  :th_girl_haha:, K- Krystyna
 
P: Ja nie ścierpię żeby mówiono, że szoruję rogami po suficie!
K: Ohoh, macho się odezwał. To może zamknij mnie w domu na klucz albo przykuj łańcuchem do kaloryfera?
P: (śmiech) Ohoho, o nieee, jeszcze tego by brakowało, 24 godziny non stop z Tobą.
K: Taaak? To dlaczego za mną latasz, co?
P: (ze złością) Bo jestem Twoim mężem, do cholery! Żaden facet nie pozwoli żeby robiono z niego jelenia!
K: Łoo-łoo-łooo, macho... (śmiech) Z Pacanowa! (śmiech)
P: Latawica-błyskawica! Z przodu muzeum, a z tyłu liceum.
K: E-e, chyba odwrotnie?
P: Nie, właśnie tak.

:laie_67: Dodam jeszcze kilka screenów ilustrujących miny pani Marysi w tym fragmencie, ale to i tak trzeba zobaczyć, bo normalnie...  :th_girl_haha:

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg411.imageshack.us%2Fimg411%2F3743%2F80473222.th.png&hash=b826aa6d0942a39991893af99eb54a99) (http://imageshack.us/photo/my-images/411/80473222.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg526.imageshack.us%2Fimg526%2F6749%2Ftmm.th.png&hash=ebcf1dd64a3971f001b75ef3faf8a596) (http://imageshack.us/photo/my-images/526/tmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg821.imageshack.us%2Fimg821%2F8980%2Ftmmm.th.png&hash=58a27d712d79482c6b24f423a848bcd6) (http://imageshack.us/photo/my-images/821/tmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg716.imageshack.us%2Fimg716%2F1263%2Ftmmmmf.th.png&hash=62c54089d65d6d23e68e415f9da78ccd) (http://imageshack.us/photo/my-images/716/tmmmmf.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg36.imageshack.us%2Fimg36%2F8333%2Ftmmmmm.th.png&hash=10f27e701d9379d189451f8c8e448131) (http://imageshack.us/photo/my-images/36/tmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg843.imageshack.us%2Fimg843%2F6373%2Ftmmmmmm.th.png&hash=f62aaed0d733983bd3dc006f4b39247f) (http://imageshack.us/photo/my-images/843/tmmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg543.imageshack.us%2Fimg543%2F5562%2Ftmmmmmmm.th.png&hash=5946c884a40b5fb578550b9ecac96bff) (http://imageshack.us/photo/my-images/543/tmmmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg838.imageshack.us%2Fimg838%2F5220%2Ftmmmmmmmm.th.png&hash=0d87c0d101c89f91721a3311a05fdd0b) (http://imageshack.us/photo/my-images/838/tmmmmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg411.imageshack.us%2Fimg411%2F1696%2Ftmmmmmmmmm.th.png&hash=587c145decac28de5fa252895d469f70) (http://imageshack.us/photo/my-images/411/tmmmmmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg13.imageshack.us%2Fimg13%2F7625%2Ftmmmmmmmmmm.th.png&hash=82925047d230982f1756e4ae8b071cbd) (http://imageshack.us/photo/my-images/13/tmmmmmmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg854.imageshack.us%2Fimg854%2F1024%2Ftmmmmmmmmmmm.th.png&hash=a553973c355c84d8885a64fc6623d9e5) (http://imageshack.us/photo/my-images/854/tmmmmmmmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg24.imageshack.us%2Fimg24%2F1431%2Ftmmmmmmmmmmmm.th.png&hash=b38a6cf63f0877f5150e766a7e7ec5c5) (http://imageshack.us/photo/my-images/24/tmmmmmmmmmmmm.png/) (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg641.imageshack.us%2Fimg641%2F7025%2Ftmmmmmmmmmmmmm.th.png&hash=c94a8b98a0f1afac1e5c716e4682cee1) (http://imageshack.us/photo/my-images/641/tmmmmmmmmmmmmm.png/)

Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Czerwiec 10, 2012, 18:29:25
Przeglądając zdjęcia pani Marii Pakulnis natrafiłam na ten plakat i wiecie co zakochałam się  smilie_girl_159
Jak ona tu pięknie wygląda.
Chyba go wydrukuję i powieszę nad łóżkiem :th_girl_haha:

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg577.imageshack.us%2Fimg577%2F9880%2Fgwiazdaj.th.jpg&hash=16fc965e8f90ef5f838f58f46a20820c) (http://imageshack.us/photo/my-images/577/gwiazdaj.jpg/)

Pozwoliłam sobie wstawić tę grafikę jako miniaturkę, aby nie utrudniała przeglądania wątku - Kiki
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Jullcia w Czerwiec 13, 2012, 15:32:53
Długo czekałam, żeby coś od siebie dodać, ale w końcu się zdecydowałam.  :) Chyba już jako dziecko lubiłam z nią seriale. Pierwsze spotkanie to było Psie Serce. Z tamtych czasów to raczej o grze aktorskiej nie mogę nic powiedzieć, bo nie patrzyłam na aktorkę tylko oczywiście na psa. Jakoś nie dawno powróciłam do tego serialu jak bodajże nie dawno w każdą sobotę o 00:00 był emitowany. No, ale nie ważne, tu chyba najbardziej jest ukazana gra P.Pakulnis i jaką jest wspaniałą aktorką.   smilie_girl_020

Pierwsza Miłość - Od początku zamieszana w śmierć żony swojego ukochanego Jana. Powiem szczerze, że na początku lubiłam ich związek, ale po tym jak ją potraktował. Jak wypomniał jej stracone lata z nią nie wyobrażam sobie, żeby byli razem. Teraz Aneta Marek ach.. dobrze wiecie co o tym myślę  ;D . Co tu dużo mówić kocham tą parę.  smilie_girl_321 Od siebie już nic nie mam co dodać, bo każdy już wszystko napisał.  :P

Tylko miłość  kolejny czarny charakter. Knuła i wszystko robiła by odebrać Roznerowi Lusię. Dopiero potem ustatkowały się jej stosunki z zięciem. I wtedy pojawił się młody kochanek, ależ ja tego okresu nie lubiłam. Szczerze powiem, że teraz gdy oglądałam odcinki na nowo, omijam je szerokim łukiem. Tak naprawdę Krysię lubiłam tylko i wyłącznie z Pajączkiem. Dobrze, że zostali jednak ze sobą i na nowo sobie zaufali. To się nazywa związek. Krystyna była tak naprawdę zagubioną kobietą i nie chciała stracić wnuczki, bo straciła córkę. Najfajniejszy moment to różana czekolada i to: Zdzisiuuuu ! Miło wspominam ją z tego serialu. Może fajnie by było gdyby serial na nowo zaczął funkcjonować.

Wiadomości z drugiej ręki - Nie wiem oglądał z was ktoś ten serial? Odcinki oglądałam wybiórczo, jak i sceny. Nie zainteresował mnie ten serial i tylko ze względu na P. Marysię postanowiłam obejrzeć "sceny w których była przedstawiana". Nie wiem czy się zdecyduję na obejrzenie całej produkcji. Jeden z moich ulubionych odcinków to 20. Jest w nim duża dawka śmiechu, polecam.   smilie_girl_101

Dom na rozlewiskiem/Życie nad rozlewiskiem : Ewa Stern naprawdę mnie bawiła te jej stroje, chusty na głowie. I w ogóle dialogi mówiła takim specyficznym językiem, ale i tak ją bardzo lubiłam. W sumie jakiej to ja postaci nie lubię w którą wciela się P.Maria.  :P Szkoda, że była tak mało ukazywana. Nie wiem czy pamiętacie, ale było jakieś 3 spotkanie Ewy z Piernackim oni odgrywali jakąś scenę? Nie wiem co to było, ale pamiętam nieźle się na tym uśmiałam. Ogólnie sceny w tych serialach z tą postacią były komiczne. Powiem wam ciesze się, że szykuje się 4 część Życia nad rozlewiskiem w, której Ewa Stern równierz będzie, i właśnie ze względu na to postanowiłam, że umilę sobie niedzielny wieczór o to tym serialem.  :th_0girl_dance:

Jeszcze były takie pojedyncze zagrane role "gościnnie", które oglądałam.: To był Pensjonat pod różą odcinek : 10, Na dobre i na złe odcinek: 403, Niania odcinek: 74, Nowa odcinek:  10. Była jeszcze w Przeprowadzka odcinek: 4, ale jeszcze go nie obejrzałam leci 22.06 w piątek o godzinek 15:20 na Kino Polska.

Filmy, które z nią obejrzałam to - Dzień dobry i do widzenia, obywatel Piszczyk, Dekalog Trzy, Pajęczarki, Konsul, Kurs na lewo, Zabij mnie glino. Niestety dziś się nie odniosę do tych filmów ponieważ nie mam czasu i niektóre filmy musiałam bym  obejrzeć jeszcze raz. Mam wszystko w planach, więc jak się obrobię w tym wszystkim, napewno coś napisze. :D :D
 
Jak na razie nie udało mi się dotrzeć do spektaklu Urodziny, ale cały czas szukam. ;)

Piękny plakat  smilie_girl_159
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Czerwiec 15, 2012, 16:09:26
Ostatnio obejrzałam serial Miłość nad rozlewiskiem i Życie nad rozlewiskiem tylko i wyłącznie ze względu na panią Marię. Czego spodziewałam się po tej roli? Hmm... myślałam, że Ewa Stern będzie kobietą pewną siebie, może trochę egoistyczną w końcu jest znaną aktorką ale bardzo się myliłam.Po obejrzeniu tych odcinków wydaje mi się, że ta rola jest po prostu dla pani Marysi. Można powiedzieć, że gra ona samą siebie. Wszystkie sceny z jej udziałem po prostu mnie bawiły. To jej tango z Piernackim ahh  smilie_girl_159 A już nie mogłam powstrzymać się od śmiechu gdy pokazywali sceny z planu filmowego  smilie_girl_149 Ewa Stern w takim kostiumie no normalnie cud. A o jej serialowym ubiorze nie wiem co mam powiedzieć, wydaje mi się, że te chusty na głowie nie do końca oddają urodę p.Pakulnis.

No i strasznie się cieszę, że p. Maria dalej będzie grać w Zimie nad rozlewiskiem. Chyba ta rola po postaci Anety z PM jest prze ze mnie
najbardziej wyczekiwana po wakacjach.

Kolejne filmy/seriale z Jej udziałem nadrobię w najbliższym czasie i pewnie podzielę się z wami moją opinią  :th_0girl_spruce_up:
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Czerwiec 15, 2012, 17:50:26
I wtedy pojawił się młody kochanek, ależ ja tego okresu nie lubiłam. Szczerze powiem, że teraz gdy oglądałam odcinki na nowo, omijam je szerokim łukiem. Tak naprawdę Krysię lubiłam tylko i wyłącznie z Pajączkiem.
No tak, tylko ja jestem taka dziwna, ale ja znów byłam i jestem nadal za Kubą. Może dlatego, że zawsze lubiłam serialowe/filmowe/książkowe pary z dużą różnicą wieku? :D A może dlatego, że on po prostu jest cholernie przystojny i w ogóle taki...uhmm...pociągający?  smilie_girl_099 Poza tym tak baaaardzo Krystynę kochał i pomógł jej, gdy najbardziej potrzebowała wsparcia, kogoś bliskiego. No i był taki czuły, troskliwy...  :wub: Najmilej wspominam odcinek 44 i scenę z sexy Kryśką, nie, Kiki?  :th_girl_haha: Ale też taka rozmowa z hotelu...albo w samochodzie i potem jak za nią poszedł, aby zapytać się kim dla niej jest. I potem jak go przepraszała przez telefon i prosiła, aby się nie gniewał ;) Zresztą jej też na nim bardzo zależało, a związek...może nie był tak do końca przyszłościowy, ale za to fajny.
A Pajączek...ech, dla mnie odpychający się aktor :P Bohater zresztą też. Fajnie, że ich miłość przetrwała kryzys, potem mieli kilka uroczych momentów, ale jednak...kurczę, ja chyba nie potrafiłabym wybaczyć tylu wypowiedzianych bolesnych słów, tylu zdarzeń, które miały miejsce. Krysia i Pajączek to bez wątpienia szczególna dla mnie, pod tym względem, para ;)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 17, 2012, 22:06:54
Ja też zawsze wolałam Krysię z Pajączkiem (dlatego właśnie Justek zaczęła do mnie mówić "Pajączku" :D), pewnie wzięło się to stąd, że widziałam jak mimo wszystko ciągle im na sobie w jakimś stopniu zależało. Raz bardziej, raz mniej, ale jednak. I pomimo mojej niechęci do aktora wcielającego się w postać Zdzisława, kibicowałam im z całego serducha. Oni się po prostu pogubili. Musieli tak wcześnie pożegnać córkę, która w pewnym sensie była spoiwem scalającym ich związek. Strata była na tyle bolesna, że nie potrafili przejść nad nią do porządku dziennego, nawet z upływającym czasem. Zatracili się w tym, jednocześnie budując między sobą mur - mocny, twardy, trudny do przebicia. Krystyna przelała swoje uczucia do Ewy na Lusię, dlatego też początkowo tak walczyła o nią z Rafałem. Długo trwało zanim sobie to wszystko jakoś poukładali. Musieli się szarpać, włóczyć po sądach, ranić nawzajem, by w końcu uświadomić sobie ile dla siebie znaczą. Nie zapomnę nigdy ich rozmowy przed rozwodem:
Z: Ślicznie wyglądasz. Na ślubie też wyglądałaś pięknie...
K: Dziękuję. To pamiętasz takie odległe czasy? Kto by pomyślał?
Z: Każdy uśmiech.
K: ...i łzy.
Z: Naprawdę było ich tak wiele?
K: Nieważne... Załatwmy to bez sentymentów i niespodzianek.

Zawsze bardzo wzruszam się na tej scenie. Nic dziwnego, że bardziej utożsamiam się z kobiecą bohaterką... Widzę ile Krystyna wycierpiała, jak wiele ją to wszystko kosztowało i jak nie mogła sobie z tym poradzić. Cieszę się, że jednak to wszystko dobrze się skończyło, wszakże: Miłość to nie igraszka czasu.

Taak, scena z odcinka 44 jest wyjątkowa! :D

Po obejrzeniu tych odcinków wydaje mi się, że ta rola jest po prostu dla pani Marysi. Można powiedzieć, że gra ona samą siebie.
Akurat z tym nie do końca się zgodzę. W Ewie Stern jest bardzo mało z pani Marysi. Ale za to zgodzę się, że jej bohaterkę da się polubić i to bardzo! Tango z Piernackim i odgrywanie scen boskie! :D Ale kurcze, ja i tak chyba nie przestanę pałać miłością wielką do sceny, w której padły tak piękne wyznania, a w tle leciała ukochana przeze mnie od tamtego czasu Casta Diva.
Widziałam krótki wywiad z panią Marią, w którym mówiła, że w nowym sezonie serialu pojawi się jakiś wątek dotyczący rodziny Ewy. Nie mogę się doczekać!

Oglądajcie Urodziny, oglądajcie, bo naprawdę warto! Do dziś ten spektakl pozostaje moją ulubioną produkcją z udziałem pani Marii, mimo że jest on tak trudny. A może właśnie dlatego...
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 14, 2012, 11:48:47
Ja też zawsze wolałam Krysię z Pajączkiem (dlatego właśnie Justek zaczęła do mnie mówić "Pajączku" :D)
A skąd moje "Ździsiu" się wzięło to ja nie wiem...  :th_girl_haha: bo ja Zdzisława nie lubię. Jak już mówiłam, ten aktor do mnie kompletnie nie przemawia, poza tym jestem pamiętliwa, a co, jak traktował Krystynę (ona go również, wiadomo, ale ją bardziej lubiłam, więc jej wybaczam :D) na początku, jakimi słowami do niej przemawiał....bolesne, bardzo. Dziwię się, że udało im się dojść do tego, co widzieliśmy na końcu, do takiego totalnego porozumienia. Bardzo trudne to zadanie, więc jak wspominałam- pod tym względem chylę czoła przed obojgiem.
Chociaż jak tak opisujesz ten wątek i spoglądam na niego teraz z innej perspektywy, to wydaje mi się znacznie bardziej interesujący. Odnajduję w nim więcej sensu.
Niemniej jednak prawda jest taka, że jak wracam do odcinków z Krysią to albo do tych, gdzie było jak najmniej Pajączka (ewentualnie tych na samym początku, gdzie była złaaaa), albo do tych z Kubą. Zwłaszcza do tego w hotelu, gdzie opowiedziała mu o swoich problemach. Wtedy nie był dla niej kochankiem, a takim...przyjacielem  smilie_girl_321 Wolałam ich związek z taką nutką niewinności, niż kiedy mieszkali razem.

A czy oglądanie "rozlewiska" ma sens, kiedy ogląda się tylko odcinki z bohaterką, graną przez panią Marię? Bo szczerze nie mam nastroju na wszystkie trzy (czy ile ich tam powstało) serie, tym bardziej, że jestem w trakcie oglądania innego serialu, a jednak intryguje mnie Ewa, chciałabym móc dołączyć do dyskusji.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 14, 2012, 12:30:21
Lubię panią Marię :) Jest sympatyczna i lubię patrzeć na jej grę aktorską ;) I jako Krysię z 'Tylko Miłość' lubię ją baaardzo, baardzo! :D

A z tego co pamiętam to pani Maria zagrała chyba tylko w ostatniej serii 'Rozlewiska' ;) Albo dwóch ostatnich? <myśli> ;)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 14, 2012, 17:50:58
kazdyDzien, zaczynam Cię lubić coraz bardziej! :th_girl_haha:

Justek, Ty do mnie Pajączku, to ja do Ciebie Ździsiu (z naciskiem na "Ź", bo Krystyna tak właśnie do Zdzisława mówiła). Aktor to jedna sprawa, nie lubię go, a związek Krysi z Pajączkiem to zupełnie coś innego. To tak jak z Markiem i Anetą z Pierwszej miłości - i aktor wcielający się w Marka, i sama ta postać mnie odrzuca, ale z Anetą jestem w stanie go przełknąć, biorąc pod uwagę ich historię, to wszystko co się u nich dzieje, jak piękne były ich podchody i wątpliwości, jak pięknie ich połączono.
Chociaż jak tak opisujesz ten wątek i spoglądam na niego teraz z innej perspektywy, to wydaje mi się znacznie bardziej interesujący. Odnajduję w nim więcej sensu.
Ano. Bo my to byśmy zawsze chcieli piękne uniesienia, szaloną miłość dwojga młodych ludzi, happy end. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że rzeczywistość bywa brutalna i nie zawsze spełnia nasze oczekiwania co do barwności, szczęścia i braku konfliktów w związku. Dlatego właśnie bardzo lubię obserwować dojrzałą miłość, w której nierzadko trzeba coś posklejać - i kiedy to się udaje, okazuje się, że to silne, trwałe, mocne i piękne uczucie, które po rozwiązaniu wielu problemów stało się mocniejsze. Kuba i Krysia - od początku była to para skazana na niepowodzenie. Kuba-przyjaciel do mnie nie przemawiał (bo było widać, że za tą "przyjaźnią" kryje się inny podtekst), Kuba-kochanek tym bardziej.

Co do rozlewiska - pani Marysia pojawia się w drugiej i trzeciej serii, ma zagrać też w czwartej, na którą musimy jeszcze trochę poczekać. Sama oglądałam tylko odcinki z jej udziałem i wiem wszystko to, co powinnam. Wystarczy po prostu zwrócić przy okazji uwagę na postać Piernackiego, bo zdarzają się sceny, w których ona mu nie towarzyszy, a jednak są to dość ważne związane z nią wydarzenia (chociażby wizyta w teatrze, w którym kiedyś grała i rozmowa z kurtyniarzem).
Przypomniało mi się ich wyjście do kina i puszczone fragmenty Pożegnania jesieni - naprawdę bardzo często się wzruszam, tak było i tym razem. Tym bardziej, że przytoczone urywki miały silny związek z emocjami Ewy i postać Heleny była jej, w pewnym tylko sensie, bliska.
Wie ojciec, czasami myślę... Rozpłynąć się, zniknąć... Kocham życie, ale czasami przychodzi taki żal... To wszystko mija za szybko... Czy nie lepiej samemu tym pokierować? Tylko w momencie wyboru świat wydaje się choćby na chwilkę... złudzeniem całości.
Kolejne chapeau bas w kierunku pani Marii za tę scenę (w Pożegnaniu jesieni właśnie). Zagrać coś takiego i w tak przekonujący sposób wyciskający łzy z oczu największych twardzieli - mistrzostwo.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 15, 2012, 23:24:50

Chociaż jak tak opisujesz ten wątek i spoglądam na niego teraz z innej perspektywy, to wydaje mi się znacznie bardziej interesujący. Odnajduję w nim więcej sensu.
Ano. Bo my to byśmy zawsze chcieli piękne uniesienia, szaloną miłość dwojga młodych ludzi, happy end.
Mów o sobie, Pajączku :P Ja wcale tak nie myślę i nigdy nie przepadałam za szaloną miłością dwojga młodych ludzi. U mnie po prostu "pociąg" do relacji ze sporą różnicą wieku zawsze wygrywa. Tak samo jak lubię, gdy bohaterka pod wpływem uczucia ze słabej, staje się silną, niezależną. Co prawda Krystyna nigdy do słabych kobiet nie należała, ale dzięki Kubie widać było, że zaczęła się "uwalniać" od problemów, próbowała żyć inaczej, poszukiwała szczęścia. A to, że scenarzyści mieli inny pomysł na ten wątek i co innego chcieli przez to ukazać, to inna sprawa. A moje preferencje w tej dziedzinie są może mało rozsądne, niedojrzałe, ale nic nie poradzę na to, że takie rzeczy w szeroko pojętej sztuce wolę obserwować. Działam na zasadzie kontrastu- dojrzałość w życiu, niedojrzałość i wielkie "porywy serca" poza nim :D


A czy wszystkie odcinki z panią Marysią są dostępne na ipli? ;) I czy pamiętasz może w którym odcinku pojawiła się? Od razu w pierwszym drugiego sezonu czy dalej?
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 15, 2012, 23:54:12
Mów o sobie, Pajączku :P
Nie mówię o sobie, bo ja zawsze wolałam dojrzałe pary, co zresztą wyraziłam w poprzednim poście. :D

To Miłość nad rozlewiskiem i Życie nad rozlewiskiem są na ipli? Ja oglądałam na vod.onet.pl (http://www.vod.onet.pl). Listę odcinków z udziałem pani Marysi można znaleźć w jej profilu na filmpolski.pl (http://filmpolski.pl/fp/index.php/111916), ale postanowiłam ją dla Ciebie (i być może innych zainteresowanych) przekopiować, a co! :D

Miłość nad rozlewiskiem (http://vod.onet.pl/milosc-nad-rozlewiskiem,39346,serial.html): 4, 5, 6, 7, 10, 13
Życie nad rozlewiskiem (http://vod.onet.pl/zycie-nad-rozlewiskiem,25487,serial.html): 1, 5, 6, 8, 9
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 16, 2012, 12:27:12
Ja jeszcze pamiętam panią Marię z takiego serialu 'Psie serce', serial był emitowany dość dawno na Polsacie i tam pani Maria w każdym odcinku wcielała się w inną osobę, ale zawsze ta osoba miała psa:D Nawet śpiewała serialową piosenkę :)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Jullcia w Lipiec 16, 2012, 20:28:55
Mów o sobie, Pajączku :P
Nie mówię o sobie, bo ja zawsze wolałam dojrzałe pary, co zresztą wyraziłam w poprzednim poście. :D
Ja też wolałam. No i jak na razie wole. :D

Ja jeszcze pamiętam panią Marię z takiego serialu 'Psie serce', serial był emitowany dość dawno na Polsacie i tam pani Maria w każdym odcinku wcielała się w inną osobę, ale zawsze ta osoba miała psa:D Nawet śpiewała serialową piosenkę :)
No pewnie, że grała mój ulubiony serial z dzieciństwa  smilie_girl_321
A wiecie, że ja dość nie dawno się zorientowałam, że to śpiewa P. Marysia.  :P
Przypomniało mi się ich wyjście do kina i puszczone fragmenty Pożegnania jesieni - naprawdę bardzo często się wzruszam, tak było i tym razem. Tym bardziej, że przytoczone urywki miały silny związek z emocjami Ewy i postać Heleny była jej, w pewnym tylko sensie, bliska.
Wie ojciec, czasami myślę... Rozpłynąć się, zniknąć... Kocham życie, ale czasami przychodzi taki żal... To wszystko mija za szybko... Czy nie lepiej samemu tym pokierować? Tylko w momencie wyboru świat wydaje się choćby na chwilkę... złudzeniem całości.
Kolejne chapeau bas w kierunku pani Marii za tę scenę (w Pożegnaniu jesieni właśnie). Zagrać coś takiego i w tak przekonujący sposób wyciskający łzy z oczu największych twardzieli - mistrzostwo.
Kocham tą scenę, naprawdę ona jest świetna w tym co robi. Jest taka przekonująca w tym wszystkim, że z każdą postacią tak się związuje i wszystko przeżywam.
W ogóle chciałam zapytać czy oglądała któraś z Was Pożegnanie jesieni. Jeśli tak to może jakaś mała wymiana zdań?  :D
I nie wiem czy wiecie, ale od 18.07 zaczyna się serial Siostry o godzinie :13:50  :D I z tego co się orientuje leci od poniedziałku do piątku.  :)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 16, 2012, 20:58:26
No ba. Pewnie, że pani Maria grała w Psim sercu. Uwielbiam ten serial! Zresztą szerzej wypowiedziałam się na jego temat w pierwszym poście. :D Ale jest bardzo pozytywny i warto go oglądać w ciężkie dni - ot tak, żeby sobie przywrócić wiarę w ludzi.

Serio, Siostry będą emitowane? smilie_girl_299
Jullcia, poprawiłaś mi tą wiadomością humor, bo zawsze chciałam ten serial obejrzeć, a jakoś udało mi się trafić tylko na jeden odcinek w telewizji. Na jakim programie będzie go można oglądać? TVP1? TVP Seriale?

W ogóle chciałam zapytać czy oglądała któraś z Was Pożegnanie jesieni.
Oglądała, oglądała. Śmiało, pisz, wyrażaj swoją opinię, a ja sobie przypomnę, obejrzę na świeżo i na pewno odniosę się do tego, co napiszesz. Bo trochę to już dawno kurcze było. :D
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Jullcia w Lipiec 16, 2012, 21:37:08
Zapomniałam napisać na TVP1 :D Ja też właśnie chciałam to obejrzeć, ale nigdy nie mogłam spotkać produkcji, a tu takie coś  :th_0girl_dance:

O kurde Kiki myślałam, że ja się odniosę do Ciebie, bo też dawno oglądałam. Więc jak obie sobie przypomnimy to wtedy  smilie_girl_356

Ja też coś pisałam o Psim Sercu gdzieś na początku :D
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Lipiec 16, 2012, 22:20:55
Orientujecie się może czy Psie Serce mogę oglądnąć w internecie? Szukam, szukam i nie mogę znależć.

Na ipli z tego co wiem to jest tylko Życie nad rozlewiskiem. Ja tak samo jak Kiki oglądałam na vod onetu. No i mój kochany filmpolski. Obecnie staram sie obejrzeć wszystkie produkcje wymienione przy nazwisku pani Marii.

Co do serialu Siostry to wyczytałam ostatnio, że będą lecieć w TVP1, ale nie wytrzymałam i siedzę teraz wieczorami i oglądam w internecie.
Większość pewnie nie pamięta tego serialu, więc o roli pani Marysi wypowiem sie tylko powierzchownie a potem jak nadrobicie to pogadamy  smilie_girl_269
Małgorzata, a w zasadzie siostra przełożona-Prudencja. Rola kreowana przez panią Marię bardzo auntentycznie i z humorem. Serial ogląda się lekko i przyjemnie. Troszkę nieprawdobodobne jest dla mnie to, że kilka sióstr jest w stanie zbawiać cały świat i wszystkim pomagać ale to szczegół... Wielki plus za pieśni religijne wykonywane przez aktorki wcielające się w siostry zakonne. Często da sie usłyszeć właśnie panią Marię.

Pożegnanie jesieni oglądałam, ale już też trochę czasu minęło. Może wspólnymi siłami odtworzymy ten film.

A dzisiaj wieczór z Konsulem i Obywatelem Piszczykiem. Wpadnę jutro wypowiedzieć się coś na temat ról pani Marysi w tych filmach.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 16, 2012, 22:37:49
Dziewczyny, jeśli mogłabym jakiś film z panią Pakulnis polecić, to rekomenduję dwa, z dwiema bardzo różnymi rolami aktorki.

Pierwszy to bardzo dobra komedia sensacyjna "Konsul": Piotr Fronczewski gra niezwykle inteligentnego oszusta, wykorzystującego naiwność różnych ludzi. Zazwyczaj naiwność ta połączona jest z żądzą łatwego zarobku bądź też chęcią zdobycia większego prestiżu. Swoimi akcjami Wiśniak demaskuje głupotę tych ludzi, przez co widz obdarza go sympatią, kibicuje mu w jego działalności. Maria Pakulnis wciela się w rolę jego kochanki - fajna dziewczyna, która na tyle go kocha, że rzuca w miarę dostatnie życie przy boku handlującego dżinsami na bazarze Różyckiego męża (dość dochodowy interes, jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, iż były to końcówka lat 80-tych), aby towarzyszyć Wiśniakowi w jego przekrętach. Udana z nich para i choć stoją nie po tej stronie prawa co trzeba, to bardzo przyjemnie się na nich patrzy, a nawet trzyma kciuki za powodzenie ich akcji. Zaskakujący koniec. Bardzo dobry film.

Tu mamy malutki fragmencik, mało mówi o całym filmie, ale zawsze to jakaś zapowiedź (http://www.youtube.com/watch?v=WSkNTjwnG_Y)

Drugi obraz to dramat psychologiczny "Oszołomienie" oparty na historii jednego z najznakomitszych polskich przedwojennych aktorów, Kazimierza Junoszy-Stępowskiego (Władysław Kowalski w roli Władysława Janoty-Czerkańskiego, zmieniono nazwiska bohaterów). Fabuła przedstawia końcówkę jego życia, zmagania z "chorobą" żony (Maria Pakulnis jako Jadzia Czerkańska), z jej konsekwencjami. Aktor ginie w trakcie wykonywania wyroku na jego żonie przez żołnierzy Polski Podziemnej, bowiem Jadzia współpracowała z gestapo wykorzystujące jej uzależnienie od narkotyków. Mąż zasłania ją swoim ciałem. Również polecam.
Niestety żadnych fragmentów na YT nie mogę znaleźć smilie_girl_349

O widzę, że Czekolada wspomniała "Konsula". No to Wam sama zaopiniuje tę komedię smilie_girl_269

Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 17, 2012, 11:45:51
Jullcia, dzięki za informację odnośnie "Sióstr". Co prawda mnie ten serial jakoś nigdy nie interesował, widziałam kiedyś kilka fragmentów, ale...to nie moja tematyka raczej. Niemniej jednak skoro z panią Marysią, to zerknę sobie od czasu do czasu, aby zobaczyć jak sobie radzi w tej roli ;) Widziałam ją już naprawdę w różnych, ale zakonnica to absolutna nowość :D

Ja wczoraj zaczęłam "Miłość nad rozlewiskiem" i jestem trochę rozczarowana, że rola pani Marysi jest taka malutka, spodziewałam się, że więcej jej tam będzie. Co prawda obejrzałam póki co tylko trzy odcinki z jej udziałem (bo serial mnie wciągnął, więc oglądam w całości), mam nadzieję, że potem będzie jej trochę więcej. Ewa Sztern jako bohaterka zyskała już teraz moją sympatię, bo jest bardzo...pozytywną postacią :D Nawet wypowiedziane przez nią słowa: "chciałabym, jeśli to możliwe, umrzeć tutaj" sprawiły, że wybuchnęłam dzikim śmiechem  :th_girl_haha: Niby scena wzruszająca, Ewa mówiąc to wszystko miała łzy w oczach, ale ja nie mogłam przestać się śmiać! Pani Marysia naprawdę super to zagrała :D

Bardzo dobry film.
Nie sposób się nie zgodzić! ;) Szczerze powiedziawszy komedia to nie jest mój ulubiony gatunek filmowy i byłam niezbyt entuzjastycznie nastawiona do tego filmu, miałam zamiar obejrzeć tylko dlatego, że p. Maria w nim gra, ale pozytywnie mnie zaskoczył. Naprawdę przemyślany film, ciekawa i zaskakująca momentami fabuła, no i obsada- absolutnie pokochałam duet Pakulnis&Fronczewski! :wub: Bardzo trafiony dobór aktorów, obydwoje fantastyczni, ale jako para w filmie jeszcze przyjemniej się na nich patrzy. Poza tym pani Marysia tak ślicznie wyglądała... :D
A "Konsula" (podobnie jak parę innych filmów z udziałem p. Pakulnis) można obejrzeć w całości na YT, więc polecam każdemu, kto ma ochotę. Naprawdę film jest godny tego, by poświęcić mu czas.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 17, 2012, 16:57:48
Jeżeli chodzi o Psie serce, dla mnie ratunkiem zawsze był gryzoń. ;D

Filmpolski to bardzo przydatna strona ukazująca dorobek artystyczny pani Marii. Czekolada, zajrzyj nie tylko w jej profil dotyczący filmów, ale gorąco polecam też ten związany z teatrem TV (http://filmpolski.pl/fp/index.php/513826). A gdyby kogoś interesowały także sztuki teatralne, w których pani Pakulnis zagrała (na scenie), to polecam stronę agencji aktorów i realizatorów filmowych ZA (http://www.zaagencja.com/osoba.php?id=183).

El, dzięki za polecenie! Mówiąc szczerze, już od dawna planuję rzucić się na oba te filmy, ale jak wiadomo, wszystkiego od razu obejrzeć się nie da. :D Wpadaj do nas zdecydowanie częściej!

Tak jak obiecałam, wczorajszy wieczór spędziłam z Pożegnaniem jesieni. Zaskoczył mnie fakt, że niewiele pamiętałam z tego filmu, a właściwie - z fabuły kompletnie nic, jedynie jakieś pojedyncze urywane sceny. Słowa Witkacego fantastycznie wyrażają problematykę jego powieści i nakręconej na jej podstawie ekranizacji: Przeżycia bandy zdegenerowanych byłych ludzi na tle mechanizującego się życia. Coś w tym rzeczywiście jest, film doprowadził mnie do podobnego stanu jak Urodziny - oszołomienia, braku akceptacji dla przedstawianej historii, totalnego rozwalenia emocjonalnego. Znów musiałam pozbierać się psychicznie, nadal nie do końca mi się to udało. Obudził się we mnie wewnętrzny głos sprzeciwu na stopień degeneracji społeczeństwa i zachowań, do których mogą posunąć się ludzie wypierający podstawowe wartości moralne. Warte obejrzenia, jednak nie jest to film dla każdego. Nie zabraknie widoku rozwijającego się komunizmu, nastrojów dekadenckich i scen z wysuwającym się momentami na pierwszy plan homoseksualizmem. Uznałabym to raczej za film dla dorosłych, ale jak tam sobie chcecie. :D

- (...) To co nadchodzi, to szary kres - nieprzewidywalny w skutkach. Napływa fala, która zniweczy wszystkie dotychczasowe wartości.
- Jakie wartości? Niech mnie pan nie rozśmiesza! Pan udaje człowieka, który wierzy, że coś jeszcze zostało?
- No przecież bez tego nie można mówić o człowieczeństwie w ogóle.
- A buddyzm? Ta religia bez etyki... Czy to nie jest słuszne wyjście?
~ Helu, przecież jesteś katoliczką!
- Do czasu! We mnie jest... wszystko. A co będzie to zależy od tego... kto mnie wyzwoli z tego więzienia, w którym żyję.

Sposób gry jak zwykle fantastyczny! :wub:
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Lipiec 17, 2012, 20:11:39
No tak, ale tego gryzonia to mój portfel nie lubi  ;D

Wczoraj miał być wieczór z Konsulem, ale... chcąc poprawić sobie nastrój poraz enty z rzędu obejrzałam odcinki Pierwszej Miłości z pania Marysią. To zawsze poprawia mi humor i nawet całkiem zniszczony przez facetów dzień wygląda lepiej. Przepraszam za ten atak na mężczyzn  smilie_girl_120

Warte obejrzenia, jednak nie jest to film dla każdego.

Tu przyznam ci rację. Sama należe chyba do tych osób. Film obejrzałam specjalnie dla pani Marysi, ale przyznam szczerze, że nie wiem dalej o czym on tak dokładnie jest. Wiem, może jestem za młoda lub za głupia,żeby to zrozumieć. Dla mnie plusem tego filmu są oczywiście sceny z panią Marią. Te dialogi, monologi Heleny brak słów,a to wszystko zagrane bardzo przekonywująco. Zapamiętałam i nawet ostatnio cytowałam babci. Ona też pamięta ten film i dziwiła sie, że ja sięgnęłam po coś takiego, ale dla pani Marysi wszystko  ;D

Czy ja jestem jakaś dziwna, że mam taką okropną obsesję na punkcie tej aktorki?  smilie_girl_149
Ostatnio jak powiedziałam tacie, że chcę iść do teatru na jakiś spektakl Teatru Komedia (dla pani Marysi oczywiście smilie_girl_120) to mi odpowiedział: Chyba zwariowałaś, ty i teatr (tutaj oczywiście napad śmiechu) Musimy cię z matką zaprowadzić do psychologa.   smilie_girl_101  Przecież to chyba nie żadna choroba psychiczna, nie?  smilie_girl_308
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Jullcia w Lipiec 17, 2012, 21:31:49
Czy ja jestem jakaś dziwna, że mam taką okropną obsesję na punkcie tej aktorki?  smilie_girl_149
Ostatnio jak powiedziałam tacie, że chcę iść do teatru na jakiś spektakl Teatru Komedia (dla pani Marysi oczywiście smilie_girl_120) to mi odpowiedział: Chyba zwariowałaś, ty i teatr (tutaj oczywiście napad śmiechu) Musimy cię z matką zaprowadzić do psychologa.   smilie_girl_101  Przecież to chyba nie żadna choroba psychiczna, nie?  smilie_girl_308
Hohoho ! Ja też się wybieram do teatru, we wrześniu. Moi rodzice też mieli taką reakcję.  :laie_67: Ale udało mi się ich namówić.
Mnie też chcą zaprowadzić, ale do psychiatry. Więc pójdziemy razem  :th_0girl_dance:
Moje obsesja sięga zenitu  smilie_girl_308

No to idę przypomnieć sobie Pożegnanie Jesieni życz mi powodzenia Kiki  <usmiech>
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 17, 2012, 22:27:28
Pożegnanie jesieni to naprawdę trudny film, a w zrozumieniu go może pomóc znajomość idei dekadentyzmu. Była to postawa wyrażająca pogląd, że postęp techniczny nie jest niczym dobrym - niszczy więzi międzyludzkie, a społeczeństwo (cywilizacja) chyli się ku upadkowi. Wątpiono w sens istnienia i negowano jakikolwiek postęp, rozwój. Wyrażano brak chęci do życia. Niosło to za sobą chęć uciekania w "sztuczny raj". Miały w tym pomóc narkotyki i - nierzadko - eksperymenty seksualne. Takim przecież dekadentem jest Bazakbal. Cały film opowiada głównie o tym, jak nisko może upaść społeczeństwo. Dobrze został tu uchwycony chaos związany z rozwojem komunizmu, chociaż podczas oglądania filmu jest on nieco męczący. Czerwona rewolucja niszczy wszystko to, co było wcześniej. Znalazłam dziś słowa Mariusza Trelińskiego (reżysera) na temat tego filmu: Opowiadam o dekadentach ? ludziach, którzy odcięli się od systemu jakichkolwiek wartości, ludziach jałowych i pustych, którzy sami skazali się na nieuchronną degenerację i upadek - chyba jest ona najlepszym opisem przekazującym jego treść. Wszakże cała ta historia kończy się dla jej bohaterów tragicznie. Książka jest podobno jeszcze trudniejsza niż film, po prostu wgniata, ale warto. Zastanawiam się na ile mam silne nerwy, by po nią sięgnąć.

Czy ja jestem jakaś dziwna, że mam taką okropną obsesję na punkcie tej aktorki?
Tak! Ale nie jesteś w tym sama. Najciekawsze jest to, że mnie to nie mija już od kilku lat. Dorobek artystyczny tej pani nieustannie mnie fascynuje, podziwiam ją za to jaka jest, że się nie sprzedała, potrafi się skupić na tym, co jest dla niej w życiu najważniejsze - na rodzinie, przyjaciołach, teatrze. Wiele przeszła, a pokazała jak pięknie można się podnieść z najgorszych nawet przeżyć. Mam do niej tak ogromny szacunek, że nigdy nie potrafiłabym powiedzieć o niej inaczej niż "pani Pakulnis", "pani Maria", "pani Marysia" - z naciskiem na "pani". I zauważyłam, że wiele osób tak ma - nie bierze się to z niczego.

Reakcja moich rodziców na słowa, że chciałabym pojechać do warszawskiego teatru była podobna jak u Was. W końcu zachciało się dziecku do stolicy. Marzenia.
Tata: Jak już muszę cię gdzieś do teatru wieźć, to nie mogę do Kalisza? Wyjdzie na to samo, a mniej stracę na paliwo.
Kooocham go! ;D

Sięgnęłam dziś raz jeszcze po Kobietę bez skazy. Potrafiłam już skupić się na fabule, na grze poszczególnych aktorów, na sensie tej historii. Ostatnio byłam w stanie tylko i wyłącznie porównywać ten spektakl do mojego absolutnego numeru jeden - Urodzin, ponieważ bodajże dzień wcześniej go oglądałam - wtedy Kobieta bez skazy nie wywarła na mnie zbyt wielkiego wrażenia. Dziś było inaczej. Rena jest postacią, która co chwilę zaskakuje. Przyciąga do siebie "Małego" - Kaswina (Piotr Adamczyk), odpycha go, nie chce być kolejną "zdobyczą" Halskiego, deklaruje, że mogłaby zostać jego kochanką, płacze po śmierci męża (leżącego od dawna w stanie agonalnym w sanatorium), z którym, jak sama wcześniej mówiła, nigdy nie była szczęśliwa. Miałam jednak nadzieję, że dojdzie do jakiegoś zbliżenia z Halskim, lubię panią Marię u boku pana Krzysztofa Wakulińskiego, wyczuwam jakąś pozytywną chemię między nimi.* Rena jednak za chwilę zapomnienia z Kaswinem musiała zapłacić samotnością - nie bez udziału zazdrosnej o Halskiego Fili, oczywiście.

*i pan Krzysztof ma taki niski głos, mrrr ;D
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Lipiec 18, 2012, 17:26:23
Pragnę oglosić,że po 3 dniach oglądania w końcu zdołałam obejrzeć Konsula Świetna komedia oparta na autentycznej historii PRL'owskiego oszucta. Pokazuje naiwność Polaków i władz komunistycznych. Polskę, gdzie, aby coś osiągnąć trzeba być kimś 'wielkim' lub mieć w rodzinie wysoko postawionych. Dla mnie świetna komedia to nie taka, podczas której cały czas się śmieję, bo takiej jeszcze nie oglądalam, ale taka która skłania mnie do przemyślania dlaczego bohater wybrał to a nie tamto. Wiem, wiem to zdanie brzmi jakbym nie mówiła o komedii  :th_girl_haha:
Ale tak było w tym przypadku. Zastanawiałam się po co on to robi, co z tego ma. Taki już po prostu był, aby czuć, że żyje musiał udawać zupełnie kogoś innego. A co w tym wszystkim robi Anka? Anka, pierwszorzędna rola kobieca tego filmu, kreacja pani Marysi. Czy ona go kocha, czy on ją? Poznajemy ją już jako kochankę Cześka, niestety ona jest mężatką 'Grubego'. Opuszcza go i razem z Czesławem zaczyna 'żyć na nowo'. Wciąga się w to, ale wierzy, że każdy kolejny numer Wiśniaka jest tym ostatnim. Końcówka faktycznie zaskakuje i wprowadza widza w niedowierzanie, że ten naciągacz nie wykorzystał takiej szansy.

Pani Marysia również ciepło wypowiada się o tym filmie, w kilku zdaniach powiedziała to czego ja nie mogłam skleić w kilka mądrych zdań :th_girl_haha:.

Jako Anka w "Konsulu" oddała się pani "złu" - hochsztaplerowi Wiśniakowi.

- Czy on był taki zły? Nie! Postać Piotra, tytułowy 'Konsul', podoba się od ponad 20 lat. Proszę pomyśleć, jak często ten film jest powtarzany! I nadal wydaje się aktualny. Realia się zmieniły, świat jest inny, a oszustów nadal wysyp. Ktoś taki jak Wiśniak zawsze będzie budził sympatię. To uroczy drań, marzący o lepszym życiu. Anka, początkowo bardzo sceptyczna, dała się wciągnąć w jego kolorowy świat.


No i jeszcze jak pięknie wyglądała w tym filmie  smilie_girl_159
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg696.imageshack.us%2Fimg696%2F1486%2Fmariaxy.th.png&hash=13037fd4be454400cf244e1f6bd7d7fb) (http://imageshack.us/photo/my-images/696/mariaxy.png/)

Nie ogarniam jeszcze wstawiania grafik itp. także jak coś to poprawcie  :th_0girl_curtsey:

Pozwoliłam sobie wstawić tę grafikę jako miniaturkę, aby nie utrudniała przeglądania wątku - Kiki
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 19, 2012, 19:15:53
Ja najbardziej panią Marię kojarzę z seriali takich jak Pierwsza miłość, Tylko miłość i Miłość nad rozlewiskiem, a że ostatnio ponownie oglądam Tylko miłość odcinek po odcinku to pozwolę się wypowiedzieć na ten temat:D Czytałam Wasze wypowiedzi w związku z postacią Krysi, więc i może ja dorzucę swoją opinie :D
Na początku serialu nie przepadałam za Krysią (nie mylić z panią Marią! :D ), nie podobały mi się jej intrygi i romans z Tudorem, była dość nie miłą osobą, za wszelką cenę chciała odebrać swoją wnuczkę od ojca, zupełnie bezpodstawnie, knuła razem z Sylwią, żeby mała trafiła do niej. Fuj! Ale z biegiem czasu nabrałam sympatii do Krysi, podobają mi się jej kłótnie z Pajączkiem :D Szczególnie po pojawieniu się młodego, przystojnego grafika - Kuby. Faktem jest, że może nie do końca do siebie pasowali, ale zdecydowanie wolałam związek Krysia-Kuba niż Krysia-Pajączek. Wątek pokazał, że miłość nie ma żadnych zasad i reguł, kocha się i już! Wiek ani żadne inne pierdoły nie mają znaczenia, no niestety, wyszło jak wyszło, jednak wątek ciekawy, w ogóle wątek Krysi, Pajączka i Kuby był chyba najciekawszym w serialu, tylko dlatego oglądałam 'Tylko miłość' :D
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 19, 2012, 19:32:36
Na mnie "Kobieta bez skazy" nie wywarła aż tak wielkiego wrażenia właśnie dlatego, że teraz postrzegam ją z perspektywy innych ról pani Marii, które były o wiele ciekawsze i bardziej zapadły mi w pamięci, niż Rena z "Kobiety bez skazy". Sama zresztą produkcja nie urzekła mnie jakoś szczególnie, obejrzałam z przyjemnością, ale głównie przez wzgląd na świetną (jak zwykle) kreację pani Pakulnis i wątek podkochiwania się w niej bohatera, granego przez młodziutkiego Adamczyka. Takiego duetu jeszcze nie widziałam... :D Za to fabuła nie poruszyła mnie jak ta, chociażby z "Urodzin" właśnie lub z mojego ukochanego "Dekalogu, III".

Czekolada, cieszę się, że i Tobie spodobał się "Konsul" ;) A w takim przypadku polecam Ci, obejrzyj "Obywatela Piszczyka", kolejna świetna komedia z udziałem pani Marysi oraz kolejny duet, który pokochałam- Pakulnis i Stuhr z tą jego przeuroczą mordką :D Pani Marysia słusznie mówi, że ma szczęście do ludzi, grała z tyloma świetnymi aktorami! I zawsze pierwsze skrzypce  smilie_girl_321

Faktem jest, że może nie do końca do siebie pasowali, ale zdecydowanie wolałam związek Krysia-Kuba niż Krysia-Pajączek.
HA! W końcu nie jestem jedyną osobą, która tak uważa :D I podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś. To najciekawszy wątek serialu i chętnie wracam do tych odcinków, w których występowała Krysia u boku Kuby. Prawie tak chętnie, jak do postaci Anety z "Pierwszej Miłości" :)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Amaranth w Lipiec 19, 2012, 20:02:49
Faktem jest, że może nie do końca do siebie pasowali, ale zdecydowanie wolałam związek Krysia-Kuba niż Krysia-Pajączek.
HA! W końcu nie jestem jedyną osobą, która tak uważa :D I podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś. To najciekawszy wątek serialu i chętnie wracam do tych odcinków, w których występowała Krysia u boku Kuby. Prawie tak chętnie, jak do postaci Anety z "Pierwszej Miłości" :)
Ja też chętnie oglądam powtórkowe odcinki codziennie na Polsacie 2 :D
Między Krysią a Pajączkiem nie było miłości, tylko przyzwyczajenie, szczególnie na początku, później poznała Kubę, który się zakochał bez pamięci, mogło być dobrze, ale scenarzyści mieli inny pomysł na ten związek, a szkoda, bo wątek pokazywał, że miłość jest piękna i nic jej nie stanie na drodze:D
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 19, 2012, 20:14:34
Przeglądam sobie dziś o 17.05 program TV, patrzę, czytam, a tu: o 17.05 na ale kino+ Konsul. Mam szczęście, jednym słowem. Tak jak już mówiłyście, Wiśniak jest postacią, której nie da się nie lubić! Cała ta opowieść bawi, jest łatwa, lekka i przyjemna, na pewno nie można powiedzieć, że są to zmarnowane dwie godziny. A Anka? Cóż, uległa urokowi Czesia tak samo jak ja. Lubię pana Piotra, lubię panią Marię - duet idealny, moim zdaniem. Naiwna troszkę z tej Ani kobieta, ile razy można wierzyć, że to już ostatni przekręt, gdy do tej pory tych "ostatnich" było całkiem sporo? Ale ją i ten jej ukrywany śmiech w taksówce, kiedy Wiśniak opowiada Zdzisławowi (był Pajączek! :P), że jego ojciec go przechowywał w czasie okupacji - uwielbiam!
No i pani Maria grała... żonę swojego męża (w rolę Grubego wcielił się pan Krzysztof Zaleski). ;D

Ja najbardziej panią Marię kojarzę z seriali takich jak Pierwsza miłość, Tylko miłość i Miłość nad rozlewiskiem (...)
Ewcia jest wspaniała!  smilie_girl_321
Jedna z moich ulubionych postaci wykreowanych przez panią Pakulnis. Choć wolę ją w ambitniejszych produkcjach, ta rola chyba wiedzie prym w tych "lekkich". W końcu - było tu co grać.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Jullcia w Lipiec 19, 2012, 20:54:42
O tak Konsul bardzo fajna komedia. Wszystko już tutaj napisałyście, więc ja tylko potwierdzam. Kto nie oglądał niech obejrzy naprawdę warto.  <usmiech>
A P. Marysia pięknie wyglądała w tej roli jak już wspomniała Czekolada. Właśnie grał tam P. Zaleski.  :D

Ej no Ej ! Przez Was dziewczyny tak trochę inaczej patrze na związek Krysi i Kuby. Nawet ich polubiłam razem. Ale co nie zmienia faktu, że nadal lubię Krysie&Pajączka.

Ewcia jest wspaniała!  smilie_girl_321
Jedna z moich ulubionych postaci wykreowanych przez panią Pakulnis. Choć wolę ją w ambitniejszych produkcjach, ta rola chyba wiedzie prym w tych "lekkich". W końcu - było tu co grać.
Bardzo, bardzo lubię Ewe. Taki kolorowy ptak w tym filmie. Troszkę irytują mnie te chustki, bo nie koniecznie zawsze dodają uroku pani Pakulnis. Widocznie się scenarzyści tak na nie uparli. Ale jest jedna scena gdzie ma czegoś na głowie, moja ulubiona :wub: Chyba wiecie o jaką mi chodzi?
Najfajniej to mi się z Kiki rozmawiało o Ewci  :laie_67:
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Lipiec 23, 2012, 22:36:08
Krysię i Pajączka też uwielbiam, ale tylko i wyłącznie dzięki pani Marysi bo z całym szacunkiem dla aktora wcielającego się w rolę Ździsia? (tak chyba miał na imię) ale jakoś jego wygląd mnie odpycha.

Dzisiaj obejrzałam Dekalog Trzy i powiem wam, że duet Pakulnis-Olbrychski nie przypadł mi do gustu. Wiem, może marudzę, ale jak sie obejrzy tak dobrane duety jak Pakulnis-Frycz, Pakulnis-Fronczewski, czy mój ukochany Pakulnis-Stuhr to trudno nie wybrzydzać. Co do samego filmu to obejrzałam w całości i jestem zaskoczona na plus. Nie przepadam za dramatami, ale ten był Ok. Gdy czytałam opis i natrafiłam na ten fragment W roli niezwykle gwałtownej, wręcz drapieżnej Ewy wystąpiła Maria Pakulnis. to pomyślałam, że w filmie zobaczę jakieś rękoczyny ze strony tej bohaterki, ale nic podobnego. Ewa okazała się być tylko nieszczęśliwie zakochana w żonatym mężczyźnie. I podziwiam ją za to, że miała odwagę przyznać się, że ta nocna wycieczka była przez nią zaplanowana, aby przywrócić do życia ich związek. Trochę nie zrozumiałam jak w tym filmie płynie czas. Bo Ewa była na pasterce, a potem udała się do Janusza. U mnie pasterka odbywa się zawsze o 24. Po pasterce następuje poszukiwanie zaginionego mężczyzny, a kiedy są w jej mieszkaniu to przychodzą kolędnicy. To która tam może być godzina 3 może 4 nad ranem, a tu grupa dzieci śpiewa ci kolędy  :th_girl_haha: Ale tak teraz myślę, że może ja jednak nie oglądałam filmu zbyt uważnie i stąd to moje 'zagubienie czasowe'  Podsumowując, ktoś kiedyś dobrze powiedział, że jest to Horror o samotności
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 23, 2012, 23:23:08
Krysię i Pajączka też uwielbiam, ale tylko i wyłącznie dzięki pani Marysi bo z całym szacunkiem dla aktora wcielającego się w rolę Ździsia? (tak chyba miał na imię) ale jakoś jego wygląd mnie odpycha.
Zdzisław miał na imię :D "Ździsiu" mówi do mnie Kiki, bo Krysia tak właśnie wymawiała zdrobnienie tego imienia :D I doskonale Cię rozumiem, ja też tylko przez wzgląd jestem w stanie oglądać Pajączka z Krysią, nawet lubię niektóre sceny z ich udziałem...jedne zabawne, inne wzruszające. Wszystko to jest jednak, jak tak przeanalizuję, zasługą bardzo dobrej gry aktorskiej pani Pakulnis. To ona najczęściej mnie rozbawiała swoją mimiką i wzruszała, gdy głos jej się łamał i łzy miała w oczach.

Za to "Dekalog, III" jest moją ulubioną produkcją z panią Marią. Muszę przyznać, że tu po raz pierwszy aż tak wielkiego znaczenia nie miało dla mnie to, z jakimi aktorami gra, bo postać sama w sobie była na tyle cudowna, że była niejako samowystarczalna. Jej związek z bohaterem granym przez p. Olbrychskiego był emocjonalny, ale nie tak dosłowny, ukryty pod serią intryg, więc chemia między nimi (która nie była taka wyczuwalna), nie była rzeczą najistotniejszą. O wiele większe znaczenie miała dla mnie psychika Ewy, to co nią kieruje, dlaczego tak właśnie postąpiła. Pod tym względem film był rewelacyjny, na pewno niejednokrotnie do niego wrócę ;)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Ann w Lipiec 27, 2012, 08:38:11
http://www.swiatseriali.pl/seriale/zycie-nad-rozlewiskiem-376/zdjecie,iId,792641,iAId,52064

Pani Maria - Pani Młoda.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 29, 2012, 20:43:12
Już mi ostatnio Kiki o tym mówiła, że w nowym sezonie Ewa ma wyjść za mąż. Jednak...wiecie co? Ja chyba jakoś nie zakochałam się w tej bohaterce tak, jak Wy ;) Owszem, fajna kreacja, znowu trochę szalona, miło się ją ogląda i poprawia mi to nastrój, ale o wiele bardziej wolę panią Marysię jako Anetę z "Pierwszej Miłości" oraz Krysię z serialu "Tylko miłość". Jednak kto wie, na razie obejrzałam większość drugiego sezonu, była już ta scena w kinie, ale nie urzekła mnie ona aż tak. Była ciekawa, intrygująca, ale nie wzruszyłam się tak, jakby to było w przypadku Krysi czy Anety, których losy wielokrotnie sprawiały, że łza mi się w oku zakręciła. Chyba nie "czuję" tej postaci tak, jak Wy. Z przyjemnością obejrzę "Życie nad rozlewiskiem", ale...bez szału, jak to było w przypadku "Tylko miłość", gdy dosłownie w kilka dni pochłonęłam wszystko z Krysią :D
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 29, 2012, 22:07:09
Aneta i Krysia to zupełnie inne charaktery niż Ewa. Ewa to aktorka z prawdziwą artystyczną duszą, aktorka z odchodzącego już świata teatralno-filmowego. Kiedyś wspominałam, że ona mi przypomina Ninę Andrycz albo Aleksandrę Śląską, aktorki które zapadły w pamięć naszym dziadkom.
Ewa artystka - romantyczka. Może dlatego jest mi bliższa niż Aneta, czy Krystyna smilie_girl_356
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 29, 2012, 22:17:02
Wiesz co...ja choć w życiu niby bliżej by mi było do Ewy, niż do Krysi czy Anety, tak w nich urzekają mnie problemy, z którymi przyszło się im zmierza; zarówno uczuciowe, jak i te wynikające ze zmian, które w nich zachodziły. Obie panie były...no, może nie złe, ale miały sporo na sumieniu, a pod wpływem uczucia (bo co by nie mówić, Krysia zmieniła się zarówno pod wpływem Kuby, jak i Pajączka, a Aneta pod wpływem Jana oczywiście). Wzruszały mnie zawsze sceny, gdy Aneta walczyła o uczucie, cierpiała, gdy Jan kochał Teresę, a ona tak bardzo chciała, by był z nią i tylko z nią. Tak samo Krysia, chociaż miała romans z Kubą to wielokrotnie były sceny, kiedy wyraźnie było widać (a nawet o tym mówiła, jeśli dobrze pamiętam), że zależy jej na odbudowaniu relacji z mężem, a Kuba jest dla niej kimś, kto daje jej bezpieczeństwo i sprawia, że nie jest sama. Pamiętam taką scenę...nie pamiętam dokładnie o co chodziło, ale był taki motyw, że Krysia pytała się bodajże Zdzisława gdzie był, a on się pytał czy się martwiła, a ona powiedziała coś w stylu: a co byś powiedział, gdybym odpowiedziała, że tak? - boziuu, to nie było dosłownie tak, jak ktoś pamięta to niech mnie poprawi, bo nie mam siły teraz szukać. Ale była to piękna scena, w jej oczach dało się wyczytać takie zaangażowanie...
Dlatego dla mnie Aneta i Krysia to- w ogólnym postrzeganiu bohaterek, nawet poza produkcjami, które poziomem gorsze są od serii rozlewiska- bardzo ciekawe postaci, kobiety. Na pozór może mniej ambitne niż Ewa, ale mnie jednak ich psychologia porusza bardziej ;)
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 29, 2012, 22:39:29
Cytuj
Tak samo Krysia, chociaż miała romans z Kubą to wielokrotnie były sceny, kiedy wyraźnie było widać (a nawet o tym mówiła, jeśli dobrze pamiętam), że zależy jej na odbudowaniu relacji z mężem, a Kuba jest dla niej kimś, kto daje jej bezpieczeństwo i sprawia, że nie jest sama.
Ale jak można chcieć odbudować małżeństwo i jednocześnie nadal trwać w związku z kochankiem. To mąż powinien dawać jej to, czego ona oczekuje od mężczyzny. Co prawda dawno oglądałam "Tylko miłość", ale nie podobało mi się postępowanie Krystyny. O ile dobrze pamiętam, to ona zdominowała małżeństwo, wszystko musiało być tak jak ona chce (nie robiła tego z zarozumialstwa, myślę, że ona po prostu grała pierwsze skrzypce), Pajączek na wszystko się godził. Jeśli chciała, żeby to się zmieniło, to powinna porozmawiać z mężem. Na początku wydawała mi się taka twarda (nawet weszła w interesy z szemranym facetem, przed którym mąż ją ostrzegał), a jak się jej noga powinęła wtedy "nikt mnie nie rozumie" i szukała pocieszenia gdzieś indziej. I nie mogę jej wybaczyć tego Kuby.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 30, 2012, 00:06:15
Moim zdaniem ona kochała Pajączka, ale zapomniała, że o miłość trzeba dbać, trzeba ją pielęgnować. Zagubiła się trochę, wchodząc w interesy z Tudorem, potem ich potajemny romans, następnie brak gotówki, długi, które musiała spłacić. Sądziła, że mąż jest zawsze, że zniesie wszystko, bo...jest tej kochanym Pajączkiem właśnie. Takim cichym, potulnym, który będzie przy niej cokolwiek by się nie działo. Dopiero w momencie, gdy Zdzisław wystąpił o pozew rozwodowy, jej świat legł w gruzach. Zdała sobie sprawę z tego, że zostaje sama. Nawet Aleks, jak się okazało, związał się z Sylwią i już jej nie potrzebował. Wtedy pojawił się Kuba, czuły, troskliwy, zakochany w niej po uszy. Zaimponował Krysi tym, że ją kochał, podczas gdy w miłość Zdzisława do niej zwątpiła, w końcu kto z miłości chce się rozwodzić? Związała się z Kubą, bo był. A Zdzisław już być nie chciał. Kuba się o nią martwił, przysyłał kwiaty, a Zdzisław? Jego reakcja na bukiet kwiatów, który dostała Krysia był bardzo kpiący, powiedział, że ten kto przysłał pewnie nie zna jej tak dobrze jak on, na co ona odpowiedziała: Gdybyś przysyłał mi kwiaty, może poznałbyś mnie z innej strony. Tam tak naprawdę żadna ze stron nie była do końca fair, oni po prostu bardzo się w tym swoim uczuciu zgubili i potrzebowali kogoś takiego jak Kuba i Ania, aby znaleźć do siebie drogę na nowo.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 30, 2012, 10:23:36
Moim zdaniem ona kochała Pajączka, ale zapomniała, że o miłość trzeba dbać, trzeba ją pielęgnować. Zagubiła się trochę, wchodząc w interesy z Tudorem, potem ich potajemny romans, następnie brak gotówki, długi, które musiała spłacić. Sądziła, że mąż jest zawsze, że zniesie wszystko, bo...jest tej kochanym Pajączkiem właśnie. Takim cichym, potulnym, który będzie przy niej cokolwiek by się nie działo. Dopiero w momencie, gdy Zdzisław wystąpił o pozew rozwodowy, jej świat legł w gruzach. Zdała sobie sprawę z tego, że zostaje sama.
Może już nie pamiętam, ale czy to nie było tak, że Kuba był jeszcze przed pozwem rozwodowym? Pajączek wiedział o nim i dlatego ten rozwód? I na dodatek wcale nie był pewny swojej decyzji i nawet chyba to on z niego zrezygnował w trakcie rozprawy. I po tej całej sprawie Krystyna nadal utrzymywała kontakt z Kubą.
A Zdzisio też potrafił być romantyczny. Po kłótni pod sądem, kiedy mąż zrezygnował z rozwodu, para poszła w swoją stronę (on do domu, ona do Kuby), a potem Krysia wraca jakby nigdy nic z pudełkami chińskiego jedzenia, a Pajączek na pięknie nakrytej tacy obiad własnej roboty jej przynosi. Zapamiętałam ten fragment, bo mnie zauroczył.

Moim zdaniem ona kochała Pajączka, ale zapomniała, że o miłość trzeba dbać, trzeba ją pielęgnować.
O i z tym zgadzam się całkowicie.
Dobrze, że w końcu odnaleźli drogę powrotną do siebie, bo to nie było małżeństwo na stracenie. I właśnie tak pokazany wątek serialowy podobał mi się. Nie - pierwsze problemy i już się rozchodzą, ale - potrafią zrozumieć błędy, przebaczyć i wrócić.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Marciocha w Sierpień 12, 2012, 11:37:38
Oglądał ktoś może serial "Marzenia do spełnienia"? Pani Maria grała tam dość intrygującą rolę. Teraz ten serial jest nadawany w TV Polonia, oglądam go tak z doskoku. Niestety nigdy nie miałam okazji go obejrzeć w całości. Może ktoś miał więcej szczęścia ode mnie?
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Sierpień 31, 2012, 21:52:06
Oglądał ktoś może serial "Marzenia do spełnienia"? Pani Maria grała tam dość intrygującą rolę. Teraz ten serial jest nadawany w TV Polonia, oglądam go tak z doskoku. Niestety nigdy nie miałam okazji go obejrzeć w całości. Może ktoś miał więcej szczęścia ode mnie?
Też oglądałam ten serial na Polonii, również tylko z doskoku... Za pierwszym razem natrafiłam akurat na odcinek, w którym bohaterka pani Marii całowała się ze sporo młodszym chłopakiem (Słuchaj, czy Ty dobrze pamiętasz swoją datę urodzenia? ... Bo ja chyba zapomniałam o mojej... - czy coś w tym rodzaju) :D A co do gry aktorskiej... Cóż, w każdej produkcji pani Maria daje z siebie wszystko, wiadomo to nie od dziś. Nie potrafię się szerzej wypowiedzieć, bo podobnie jak Ty, Marciocha, widziałam zaledwie fragmenty, niewielki skrawek całości. Ale chciałabym to kiedyś nadrobić. Wiem, że Marzenia do spełnienia nadal są emitowane (przynajmniej jeszcze niedawno temu były), ale... Jowita została uśmiercona, więc jakoś mnie do tej produkcji nie ciągnie.
A kto pamięta serial "Fitness club" z połowy lat dziewięćdziesiątych?
Tego akurat nigdy nie miałam szczęścia obejrzeć, nawet malutkich fragmentów.
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Grudzień 31, 2012, 13:49:40
No co Wy? Nikt nic nie widział, nikt nie ma nic nowego do powiedzenia? Jullcia, z tego co mi wiadomo, byłaś w teatrze, więc podziel się wrażeniami! :D

W serialu Prawo Agaty pani Marysia miała może i małą rólkę, ale za to bardzo wyrazistą. Sympatyczna ta mamusia, co to sama z siebie w szafie w sypialni syna i synowej bez ich wiedzy sprząta. <haha>
Tytuł: Odp: Maria Pakulnis
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 02, 2013, 01:27:51
W programie poświęconym twórczości H. Warsa słyszałam i widziałam przez chwilę "Miłość Ci wszystko wybaczy" w wykonaniu Pakulnis (między innymi, bo ta piosenka doczekała się już ich setek). Oryginalne wykonanie, dość ciekawa interpretacja. Samo zdarzenie miało miejsce parę ładnych lat temu, nie pamiętam daty, ale było widać ..no po kilku rzeczach. Gdyby kiedyś ktoś trafił w sieci niech się pochwali ;)