Dyskutujesz.pl

Wszystko i nic => Na co dzień => Wątek zaczęty przez: Caliente w Czerwiec 19, 2012, 22:30:06

Tytuł: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Czerwiec 19, 2012, 22:30:06
Żarty, anegdoty, śmieszne obrazki znalezione w Internecie i wszystko inne co Wam przyjdzie do głowy ;)

A na początek rozmowa telefoniczna pomiędzy mną i sąsiadem.
[Odbieram]
- Halo?
- Słucham!
- E...
- Mówi sąsiad!
- Dzień dobry?
- No co pani chciała?
- JA?
- No dzwoni pani i nic nie mówi!
- Przepraszam, ale to pan do mnie zadzwonił...
- O Jezus, faktycznie! Przepraszam. Do widzenia.

??? :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: EdySziA w Czerwiec 19, 2012, 22:46:35
To mi się przypomniała taka anegdotka.. kiedyś, moja mama chciała zaprosić na sylwestra do nas przyszłych teściów mojego brata. No i szuka w telefonie Elżbieta (bo tak na imię ma mama narzeczonej brata).. no i wszystko okej, moja mama ich zaprosiła, a oni, mimo zdziwienia, bardzo się ucieszyli i powiedzieli, że postarają się przyjechać. No i nie byłoby w tym nic dziwnego, ani śmiesznego gdyby nie fakt, że po kilku godzinach moja mama zorientowała się, że dodzwoniła się do innej Elżbiety, która jest naszą dalszą rodziną i dość daleko mieszka.. :D Strasznie mamie było głupio, ale koniec końców wyszło tak, że nie przyjechali.. ;)
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Mariatta w Czerwiec 20, 2012, 19:14:04
No to mała anegdotka ode mnie.
Kolega spotkał Hiszpana, pyta go o imię, ten odpowiada: - Jezus Maria. Kolega na to myślac, że zżartuje - O, matko boska!. Na co Hiszpan pokazuje dowód, że faktycznie jest Jesus Maria:)
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: eM w Czerwiec 22, 2012, 20:43:36
Kolega spotkał Hiszpana, pyta go o imię, ten odpowiada: - Jezus Maria. Kolega na to myślac, że zżartuje - O, matko boska!. Na co Hiszpan pokazuje dowód, że faktycznie jest Jesus Maria:)
smilie_girl_101 Jakby mi się to przydarzyło - leżałabym ze śmiechu  ;)

Mi się dwie anegdoty przypomniały:
Trwa egzamin z ustnego polskiego, zaraz ma wejść Miśka. Wstała już, widać, że stres ją złapał. I tu pada jej pytanie:
- Trzeba siedzieć, czy można usiąść?
 :hahaha: Oczywiście chodziło o: trzeba siedzieć, czy można stać ;D

Ognisko u kolegi, przed 4 rano, jeszcze dosyć ciemno. Kolega znalazł w samochodzie ringo, więc zaczęłam z nim rzucać. Po jakiś pięciu rzutach on do mnie:
- Ej, ku***, nie gramy już, nic nie widzę
 smilie_girl_101


Btw, uwielbiam ten temat  :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Czerwiec 24, 2012, 20:49:57
Zajmowałam się dzisiaj kuzynami w wieku 7, 5 i 2 latka. Istny armagedon, ale i kupa śmiechu :D
Nieszczęśliwie się złożyło, że przykucnęłam koło mrowiska i mrówki wlazły mi na nogi. Zaczynam się oganiać, podskakiwać, robić co mogę żeby się ich pozbyć.
Michaś (5 lat): Co robisz?
Ja: Mrówki po mnie chodzą!
M: Chodzą czy gryzą?
Ja: Chodzą!
M: Duże czy małe?
Ja: Duże.
M: Czerwone czy czarne?
Ja (zbita z tropu): A co za różnica?!
M (śmiertelnie poważnie): Zbieram informacje.

:D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: asia w Czerwiec 24, 2012, 21:01:23
Dzieciaki są słodkie :D
A ja mam złą pamięć i dużo napisać nie mogę.

Byłam w przedszkolu (grupa trzylatków), dzieciaki mają tam żółwia.
Ja: Jak nazywacie tego żółwia?
Dziewczynka: A nie wiem.
Ja: A może po prostu ''żółw"?
Dziewczynka: Nie! Rybka!


Moja koleżanka: Jak masz na imię?
Dziewczynka: To tajne.

Albo podchodzi do dwóch dziewczynek i pyta się, czy może się z nimi pobawić.
- Nie.
- Więc mam sobie pójść?
- Tak.
Wychodząc, koleżanka nawet się z nimi nie pożegnała :D Ale przynajmniej mają własne zdanie...

W ogóle to takie słodkie, kiedy opowiadają Ci, jak to mama sobie coś tam zrobiła, jak to babcia wyjechała do pracy ''żebym miała słodycze'' albo, że zły kotek gonił myszkę i chciał ją zjeść, ale myszka była szybsza i bum.. Ech, nie wytrzymam przez wakacje bez nich :c

Koleżanki są fankami One Direction.
Koleżanka 1: Coś mi wpadło do oka... Chyba kawałek tuszu do rzęs...
Koleżanka 2: Chyba Zayn...
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Czerwiec 24, 2012, 22:19:31
Rozmawiałam dzisiaj z kuzynką (9 lat). W środę wróciła z wycieczki klasowej, pierwsza wycieczka bez udziału jej mamy. Pytam się co widziała, co zwiedzali, fakt mało pamiętała. No cóż... Pytam się po chwili:

Ja: Byliście w schronisku? (w sensie miejsca pobytu na wycieczce)
Zuza: Tak, w schronisku... dla zwierząt  :th_girl_haha:

Może powinnam inaczej zadać pytanie, ale co zrobić. Śmiechu było pełno.
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kris w Czerwiec 24, 2012, 23:54:24
Jasiu chwali się Sebastianowi co dostał na gwiazdkę:
- Sebastianie zgadnij co dostałem na gwiazdkę?
- Nie, nie wiem co?
- Trąbkę, ona jest super!
- Mówiłeś, że dostaniesz coś lepszego niż trąbkę.
- Ale ona jest super, dzięki niej zarabiam 10 zł dziennie.
- W jaki sposób?
- Tata daje mi żebym przestał trąbić.
:hahaha: :laie_67:
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: asia w Wrzesień 03, 2012, 17:47:13
Byłam dziś u wujka, który jest na rehabilitacji - coś tam z kręgosłupem, nie mógł chodzić, teraz jest trochę lepiej.  Opowiadał, jak tam ktoś do niego zadzwonił.

Ktoś: Gdzie jesteś?
Wujek: W parku.
Ktoś: W parku? A co robisz?
Wujek: Jak to co? W piłkę gram.
Ktoś: W piłkę? ; o
Wujek: No, słupkiem jestem.

Ii zapomniałam więcej :-[ a szkoda, ale nic.

Gdy wczoraj wracaliśmy do domu po 16, siostra zapytała się mamy "co na obiad?". A że mama w poniedziałek do pracy, to odpowiedziała tak:
- no nie wiem, co wy mi zrobicie.
A po chwili dodała:
- a nie, wy do szkoły...
No bardzo mi przykro z tego powodu :D   

A wieczorem siostra, myśląc o tym, że z rana trzeba wstać do szkoły, życzyła mi długiego, dłuuugiego snu. Dziękuję jej.


O, jeszcze coś.
Wujek ma dwójkę dzieci, oboje mają prawo jazdy. Samochody mają dwa, jeden wujka, drugi kuzyna. Kuzyn miał drobny (na szczęście tylko drobny, bo mogło być o wiele gorzej) wypadek i chciał pojechać do dziewczyny samochodem wujka, a wujek powiedział tak:
Wujek: ja Ci nic nie mówię, ale Ty moim samochodem jeździć nie będziesz.
Kuzyn: Ale...
Wujek: Powiedziałem, że nie.
A w rozmowie z nami tak:
Wujek: Nic do niego nie mam, niech sobie jeździ, ale nie moim samochodem. Ja i tak jestem zły, że ja jestem tu, a mój samochód tam!
Bo auto trzeba mieć na oku :D

Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: eM w Wrzesień 07, 2012, 15:17:05
Kiermasz książek, jakiś chłopak pyta mojego kolegę - Stefana (ksywa  :P):
- A polski masz?
- Nie. Weź biologie, tu też po polsku jest napisane
 :hahaha:
I znowu Stefan, rozmawiający z jakąś dziewczyną:
- Widziałeś może książkę do łaciny?
- No, widziałem. Taki łaciński napis na okładce, takie kropki, kreski...
 <haha>
Wymiana zdań z Adamem:
- Na tym jednym zdjęciu miałaś te spodnie, nie?
- Ja mam dużo czarnych
- No tak, bo jesteś emo
- Ej! Mam też szare
- Ale z ciebie hipis!
 ;D
Dobra, jeszcze coś mi się przypomniało  ^^ Jeden chłopak próbuje targować się z Pati o książkę:
chłopak: 12?
Pati: Nie, 15
chłopak: 13?
Kinga (do Pati): Powiedz 16 to się skończy!
 :hahaha:
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Wrzesień 07, 2012, 15:45:50
Babcia rozmawia z Julką, która ma 6 lat.

- Babciu, mogę iść na dwór?
- Jasne, tylko ubierz bluzę...
- Dobrze i coś Ci opowiem.
- Idę po schodach i nagle jeb o ziemię.
- Jak Ty to mówisz?!
- No, to jak to mam powiedzieć?
 <haha>

Po chwili dzowni na domofon.

- Babciu, ja nie mogę być sama na dużym placu.
- Dlaczego?
- Bo tam są duzi chłopcy i mogą mi zrobić coś brzydkiego. Tak mi mówiła Ola.
Chwila... I mówi:
- Jeśli będą mi coś robić, to słuchaj... ja będę krzyczeć.
;D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 17, 2012, 21:47:28
Historia autentyczna, usłyszana niedawno a miejsce miała na początku lat 90-tych. Rzecz dzieje się na wsi,  w okresie popularności obligacji skarbowych (i całego szumu z tym związanego) a bohaterem jest przedstawiciel starszego pokolenia, dla którego Wc niekoniecznie miało nowoczesne nazewnictwo.
Do tegoż przedstawiciela starszego pokolenia pewnego dnia zawitał przechodzeń, chcący skorzystać z toalety.
 - "Dzień dobry. Czy można u pana skorzystać z ubikacji?"
- "Panie....ja się takimi sprawami nie zajmuję"... <smiech>

odpowiada mieszkaniec, w przeświadczeniu,   że chodzi o obligacje.
Przechodzeń idzie dalej, trafia do kolejnego gospodarstwa.
- "Dzień dobry. Czy u pana może ja skorzystam z ubikacji?"
- "Pewnie...a co to za problem, jeszcze w dzisiejszych czasach, w każdym domu łazienka, wc?"
- "Tak się tylko panu wydaje" :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Grudzień 05, 2012, 08:34:11
Trafiłam kiedyś na to w necie, kiedy skończyłam czytam to się uśmiałam...ale tak teraz myślę, że to jednak chyba nie całkiem jest do śmiechu...bo taka jest smutna prawda. Ale to zostawiam pod ocenę każdemu. Ten wątek wydał mi się najlepszy na zamieszczenie tej treści, w innym mogłabym doznać być może uszczerbku na zdrowiu :D

Ewolucja metod nauczania matematyki na przykładzie zadań egzaminacyjnych:

1950: Drwal chciał sprzedać wóz drewna za 100 dolarów ale został złapany na gorącym uczynku i stanął przed sądem. Otrzymał wyrok 20 lat więzienia, co stanowi 4/5 jego wieku w chwili skazania. Ile lat będzie miał drwal w roku 1960 i jaki procent kary odsiedzi do tego czasu ?

1960: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji drewna wynosił 4/5 jego ceny, oblicz zysk drwala.

1970: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za sumę 100 dolarów. Wiedząc, że koszt produkcji wyniósł 80 dolarów, oblicz zysk drwala.

1990: Drwal sprzedał ciężarówkę tarcicy za 100 dolarów. Koszt produkcji drewna wyniósł 80 dolarów, a zysk drwala 20 dolarów. Zakreśl liczbę 20.

2010: Ścinając stare piękne i bezcenne drzewa, ekologicznie niezorientowany drwal zarobił 20 dolarów. Co myślisz o takim sposobie na życie ? W podgrupach postarajcie się przygotować teatrzyk przedstawiający, jak czują się leśne ptaszki i dzika zwierzyna
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Mintek w Grudzień 05, 2012, 08:44:43
2012: Drwal podczas ścinania drzew spotkał innego drwala, zakochali się i zamieszkali na Brokbauk Małntejn. Napisz jaki związek międzyludzki jest najtrwalszy, najlepszy i najbardziej ubogacający i dlaczego jest to związek jednopłciowy? Napisz na podstawie własnych obserwacji.
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Styczeń 26, 2013, 21:18:11
Do wędkarza podpływa krokodyl:
- "Biorą?"
- "Nie"
- "To olej ryby i chodź się wykąpać"
 :D
Od zawsze uważałam, że genialność tkwi w prostocie...
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: eM w Luty 14, 2013, 18:28:10
Jean, minęło z pół minuty zanim to zrozumiałam i zaczęłam się śmiać, cóż - blondynka  <haha>

Mnie dziś rozśmieszyła opowieść mojej koleżanki o jej bracie. Ma on na ścianie, przy łóżku powieszoną kartkę z napisem "od jutra chodzę na siłownie", codziennie się budzi rano, patrzy na kartkę i "okej, od jutra chodzę na siłownie!"  <smiech>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: El w Luty 21, 2013, 21:34:35
Moja grupa 5-latków, dwa lata temu (właśnie mi się przypomniało)

- A mi Julka narysujesz taki obrazek? - pyta Sebastian koleżankę.
- Nie - odpowiada krótko dziewczynka.
- Narysuj mi - przymila się chłopiec.
- Nie narysuję!
W końcu Sebastian denerwuje się i podnosi głos:
- Nie to nie. Od teraz nie lubię bab!
Na Julce deklaracja kolegi nie robi wrażenia:
- A ja chłopów!

 <smiech> <smiech> <smiech>


I z dzisiaj - mój Bartek i pani Iwona (nauczycielka 3-latków)

- Czy wiecie dzieci jak nazywa się sklep, w którym kupić można warzywa i owoce? - pyta z nadzieją pani Iwona (może przypadkiem, któreś wie?)
Grupa wykazuje się marnym zainteresowaniem odpowiedzią, a to robiąc "bączki" na siedząco, a to szturchając kolegę, czy koleżankę, a to bawiąc się gumką od kapciuszków...
W końcu Bartek się nad panią lituje i podnosi rączkę do góry:
- Plose pani, my jesce o tym nie myślimy.

 <smiech> <smiech> <smiech>

Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 08, 2013, 19:27:23
Trzylatki. Pani Iwona dostała od Bartka (mojego <jezyk>) tulipana z okazji wiadomego święta. Podziękowała i zaraz zapytała:
- Bartek, a swojej mamusi złożyłeś życzenia?
- Jesce nie.
- No to kiedy masz zamiar to zrobić?
Mały myśli, myśli i w końcu odpowiada:
- Jak psyjdzie wiosna.

  <haha>

No tak, matka jeszcze ze snu zimowego się nie obudziła... <smiech>

Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 12, 2013, 18:03:24
El, wygląda na to, że za 9  dni dostaniesz swojego upragnionego kwiatka :D U mnie ostatnio jakoś krucho z anegdotami
Nie wiem czy ktoś pamięta "Maraton Uśmiechu". Wspominam z rozrzewnieniem, bywały świetne dowcipy. Z ciekawości postanowiłam poszukać i coś znalazłam:
Maraton Uśmiechu - Marcin Sznapka - Pierwsze starcie cz. I (http://www.youtube.com/watch?v=LyzOYgb0h9s#)
Dobre i 7 minut.

I występ gościnny szefa Ani mru mru - mój ulubiony dowcip o awarii samolotu :D

Kabaret Ani Mru Mru - Awaria Samolotu (Marcin Wójcik) (http://www.youtube.com/watch?v=boRMr3TGuUc#)
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: El w Marzec 16, 2013, 13:54:27
Cytuj
El, wygląda na to, że za 9  dni dostaniesz swojego upragnionego kwiatka

Ja tam mogę codziennie kwiatka dostawać, nawet takiego z papieru, bo od takiego wielbiciela, to nawet taki kwiatek pachnie cudnie i wiecznie <jezyk>

Taka kolejna anegdotka z serii "Mądry przedszkolak" <szczerzy_sie>

Rzecz dzieje się w łazience, podczas mycia rąk. Wszyscy już poszli do sali, zostały Oliwia i Marcela - czterolatki z mojej grupy.
O: Proszę pani, zakochaliśmy się (oryginalna gramatyka) w Kamilu.
Ja: A Kamil wie o tym?
M: Nie. Jak będziemy duże, to mu powiemy.


 <smiech>

Oj, żeby nie było za późno. Może pojawić się jeszcze ta trzecia. Miejsce trzeba zaklepać <haha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: mindreader w Marzec 22, 2013, 17:48:36
Znalezione w sieci. Kocham koty, a teraz dodatkowo wiem, że to naprawdę biedne zwierzątka... Tyle muszą...

Obowiązki domowe kota:

1. Kot musi bronić człowieka przed roślinami doniczkowymi.
2. Kot musi stale utrzymywać człowieka w dobrej kondycji, powodując, by się często ruszał i schylał zbierając długopisy, skarpetki, zapalniczki i inne drobne przedmioty.
3. Kot musi mocno trzymać zębami długopis, gdy człowiek próbuje pisać.
4. Kot musi stale przeprowadzać kontrolę i inwentaryzację w lodówce, nawet wtedy, gdy człowiek się temu sprzeciwia. Jeśli się sprzeciwia, to znaczy, że coś tam chowa i należy się tym zająć.
5. Kot musi w nocy co godzinę sprawdzać czy pod kołdrą człowieka nie łazi jakaś żmija.
6. Kot musi systematycznie trenować na wypadek niespodziewanego występu w cyrku. W tym celu kot musi od czasu do czasu urządzać skoki z karnisza na lampę, z lampy na zasłony oraz inne wskoki, przeskoki i przeloty.
7. Kot musi pomagać człowiekowi w czynności słania łóżka, uważnie sprawdzając czy żaden przedmiot nie dostał się pod prześcieradło.
8. Kot musi pamiętać, że sen dla człowieka to strata czasu, dlatego na widok śpiącego człowieka powinien natychmiast go obudzić, wskakując mu na brzuch, a jeszcze lepiej ? na głowę.
9. Kot musi odganiać od człowieka złe sny. Jeżeli kot zauważy, że człowiek w łóżku przewraca się z boku na bok ? powinien wskoczyć mu na głowę i rozpocząć egzorcyzmy.
10. Kot ma obowiązek każdego ranka przypominać człowiekowi, że ?kto rano wstaje temu Pan Bóg daje? oraz że im wcześniej człowiek wstanie, tym więcej da mu Pan Bóg (i kotu też).
11. Kot musi dzielić się z człowiekiem wszystkim, co posiada. Ma obowiązek stałego oddawania mu części swojej sierści i wywalania z miseczki połowy jedzenia.
12. Kot ma obowiązek śpiewania, żeby dostarczać człowiekowi radość. Nawet, jeśli piosenka jest smętna.
13. Kot musi sprawdzać dlaczego ktoś nie domknął szafy albo szuflady.
14. Kot musi wiedzieć, co znajduje się we wszystkich pudełkach. Musi osobiście przekonać się, że są tam rzeczy bezpieczne i prawidłowo ułożone.
15. Kot ma obowiązek podczas snu człowieka, zagłuszać wszystkie dźwięki, głośno mrucząc mu do ucha.
16. Kot musi wysypiać się za człowieka, wszystkich jego krewnych, przyjaciół i sąsiadów razem wziętych.
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Marzec 23, 2013, 14:56:32
Wskoczyć na głowę i rozpocząć egzorcyzmy <smiech> :hahaha: <hahaha>

Najlepiej niech się kot uda do kotłowni czyli do miejsca, gdzie koty łowią myszy :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Marzec 25, 2013, 00:11:24
Koty pracusie  <smiech>
No ale właściwie wszystkie punkty są baaardzo prawdziwe :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: KONICZYNKA w Marzec 25, 2013, 09:26:29
No ale właściwie wszystkie punkty są baaardzo prawdziwe :D

Dokładnie, koty to koty  :D

Z serii dziecko zawsze wie lepiej:

Koleżanka z "zerówki" rozmawia ze swoimi dzieciaczkami o Świętach wielkanocnych, data 21 marca... Nagle Maciej dokonuje zaskakującego odkrycia: "Widać, że wiosna już przyszła!"
Koleżanka ucieszona, bo pewnie Maciek wie, jaką mamy datę, pyta: "Skąd o tym wiemy Macieju? Po czym poznałeś, że jest już wiosna?"
Na co Maciek ucieszony: "Bo Pani jest jakaś radosna, pełna energii... Chyba się Pani zakochała!"  <haha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Kwiecień 05, 2013, 13:07:37
Znalazłam taki dowcip i bardzo mnie rozbawił:

"Więc pan mówi panie doktorze, że to jest 23 tydzień ciąży?
- Tak.
- 23 a nie 27?
- 23 na pewno.
- Boże... nie za tego za mąż wyszłam"

 <smiech>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 05, 2013, 17:03:44
Ponownie przedszkole (no cóż, dzieci to moje towarzystwo przez większość dnia, poza tym jakoś łatwiej mi się zapamiętuje anegdotki z ich życia niż dorosłych <haha>)

Dziś zakładaliśmy w sali zielony kącik (trzeba wiosnę jakoś przyśpieszyć <szczerzy_sie>). Posialiśmy parę gatunków ziół, rzeżuchę, posadziliśmy cebulki lilii  no i oczywiście cebulki na szczypior. Nawiązując do tych ostatnich moje czterolatki miały powiedzieć wszystko, co o nich wiedzą.

Julek: Proszę pani, a cebula pali.
Piotruś (sławny już ze swoich ripost i uroczo trafnych spostrzeżeń): To powiedz mamusi, żeby wezwała straż pożarną.


 <smiech>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 11, 2013, 20:42:04
No dobra, ja znów z dowcipami w krótkich spodenkach <jezyk>

I. Występują: Gabryś - bardzo niewyraźnie mówi. Ja potrafię zrozumieć jedynie jego "tak" i "nie" i to też w sposób niewyraźny mówione.
Krzyś - jeden z moich czterolatków i pani Marta - moja pomoc

Śniadanie.
G: Pi! (podnosi rękę do góry - zgłasza coś)
pM: Chcesz pić? Powiedz "tak" albo "nie", bo ja nie rozumiem, co ty mówisz.
K: (całkiem poważnie) A ja go rozumiem, bo ja znam język chiński.


<haha>

No i niestety teraz panie muszą zapisać się na ten język, bo to wstyd, żeby dzieci go znały a panie nie i na dodatek nie mogły porozumieć się ze swoimi podopiecznymi <smiech>

II. Przeprowadzam z dziećmi wywiad do naszej grupowej gazetki na temat "Co to jest dobre wychowanie?" Jedno z pytań brzmi "W jakich sytuacjach przydaje się dobre wychowanie?"

Piotruś: Na przykład w pracy.
Ja: Dlaczego?
Kamil: Bo jak ktoś śpi, to nie wolno mu przeszkadzać. Jak będzie przeszkadzał, to znaczy, że jest źle wychowany.

 <smiech> <smiech> <smiech>
W tym momencie poryczałam się ze śmiechu, a jak już mi trochę przeszło, to powiedziałam:
- Bardzo dobrze Kamilku. Dzieci pamiętajcie jutro o tym na leżakowaniu, jeśli zasnę razem z wami <szczerzy_sie> .
Piotruś (całkiem poważnie): Dobrze proszę pani, ja przypilnuję, żeby u nas wszystkie dzieci były dobrze wychowane.

 <smiech> <smiech> <smiech>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Kwiecień 11, 2013, 21:02:50
"Ja przypilnuję, żeby u nas wszystkie dzieci były dobrze wychowane" - dobre  :hahaha:
Czasami Ci zazdroszczę tego towarzystwa, El  ;) Chociaż na swoje też nie mam co narzekać :)
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: abby w Kwiecień 11, 2013, 21:20:27
El, wszystkie anegdotki z Twojego przedszkola sa bardzo zabawne.  <smiech>
Fajna masz prace. <mruga> <usmiech>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 11, 2013, 21:25:41
No mam kilku takich mądrali, którzy potrafią doprowadzić mnie (i koleżanki) do łez... ze śmiechu.

Ale jest też paru ananasów, co to mogą do szewskiej pasji doprowadzić. Wtedy utrwalam sobie liczenie do 10 ("Mamo, zawiesiłaś się" - pyta w takich momentach mój syn, to nie jest jednak twórczość własna, a podsłuchana u taty <smiech>)

Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Maj 25, 2013, 02:32:53
 Ostatnio spędziłam trochę czasu z drugoklasistami (chodzi o ośmio- dziewięciolatki i sytuacje pierwszokomunijne).
Jest tam taki uroczy chłopczyk, że nie da się tego opisać. Nawet jak popełnia gafę to robi  z wdziękiem. Jest naturalny, bezpośredni i prostolinijny. Na pewno w żaden sposób perfidny czy zarozumiały. Bardzo uczynny, zwłaszcza wobec koleżanek i ...totalnie zakręcony.  <serduszko>
Pierwsza spowiedź. Cisza, ewentualnie półszept (lub to i to na przemian ) i nagle...półgłosem Piotruś księdzu zameldował: "Ok, to jeszcze raz...tylko powoli" :D
Jak weźmie karteczkę z wierszykiem na dzień babci zamiast na dzień mamy to też się nic nie dzieje, nawet jak Piotruś zdziwiony zapyta: "Jak to? to nie to"? A On się tyle już naczytał :)
Ech, no kocham takie dzieciaki <serduszko>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: eM w Czerwiec 14, 2013, 13:47:48
Egzamin z Wstępu do teatrologii:
- (...) zaraz podam przykład <myśli z 10s>
Ja: Już? To ten przykład?
 ;D I milion innych tekstów, które będę pamiętać do końca życia  <serduszka>

Przed egzaminem z Teorii Kultury: (wstęp - o strukturze i communitas mówił Turner)
Maja: Który to był od communitas i struktury?
Ja: Turnau
 ;D
Matylda weszła wczoraj na egzamin zrozpaczona, bo dowiedziała się, że nie dostała się do Filmówki. Powiedziała to egzaminatorowi, na co on:
- Skoro nie dostała się Pani za drugim razem, to za piątym też się nie uda, lepiej znaleźć sobie alternatywę
 :hahaha:
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 14, 2013, 20:06:35
Oglądałam dziś program Jeden z dziesięciu, a tam niejedną anegdotkę można wyłapać. <haha>

P - Prowadzący
U - Uczestnik



P: Gdzie można oglądać mumię Tutenchamona?
U: W Londynie.

P: Z kim ożenił się poeta - Juliusz Słowacki?
U: Nie wiem...
P: Ja też nie, bo się nigdy nie ożenił.

Ale podpucha! :D

P: W którym wieku Wit Stwosz wyrzeźbił ołtarz w Kościele Mariackim?
U: W XX?

Niech żyje logika! ;D

P: Jeśli podstawą prostopadłościanu jest prostokąt o bokach a i b, a jego wysokością bok H, to z jakiego wzoru obliczymy jego objętość?
U: a+b*H?

P: Jak miał na imię apostoł, któremu Jezus dał pierwszeństwo przed innymi apostołami?
U: Jan.
P: Nie, to był Piotr.
U: To był Piotr? :o

P: Jaka jest różnica między strofą a zwrotką?
U: Zwrotka jest dłuższa.


Chyba zacznę oglądać regularnie! <haha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 14, 2013, 20:22:31
Chyba w każdym teleturnieju znajdą się jakieś kwiatki :D Ale w tym są przynajmniej na poziomie, jeśli można tak powiedzieć.
Mnie kiedyś w ręce wpadła "Księga anegdot polskich" - tam dopiero tego było, nawet "literackie' mi się bardzo podobały. Nie wszystkie pamiętam, ale...

Pewien trzyletni chłopczyk, Marek, bardzo się niecierpliwił podczas mszy odprawianej przez ks. Twardowskiego i wreszcie zapytał rodziców: "Kiedy ksiądz wreszcie powie: Idźcie ofiary do domu?"

Agnieszka Osiecka skarżyła się przyjaciółce, że opowiadają na mieście, że ma czworo nieślubnych dzieci. Ta ją pocieszała, że z tego co ludzie gadają tylko połowa jest prawdą...
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Alden w Czerwiec 14, 2013, 20:32:03
Przychodzi turysta do bacy i pyta:
- Baco, macie jakiś pokój do wynajęcia?
- Mom.
- Za ile?
- Dwiście.
- Baco! Za tyle? To bardzo drogo!
- Panocku ale tu jest piknie.
- No dobra baco, ale musi tu być spokój i żadnych dzieci.
- Tu nimo żadnych dzieci.
Turysta idzie spać. Rano o godz. 5 - rumor, wrzask, z poddasza wypada czereda dzieci. Wrzeszczą, wywracają meble itp.
Turysta zwleka się z wyra i zaspanym głosem mówi do bacy:
- Baco, baco, tu nie miało być żadnych dzieci!
- Dzieci? To są sk*rwesyny nie dzieci!
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 14, 2013, 20:37:59
Nie sk*rwesyny, tylko tornado! ;D

"Kiedy ksiądz wreszcie powie: Idźcie ofiary do domu?"
<haha>

Z cyklu: anegdotki dziecięce
Przypomniało mi się, że nie tak dawno oglądałam prehistoryczny odcinek Klanu. :D Dwójka dzieci, chłopiec i dziewczynka, ojciec chłopca pyta:
- Pawełku, lubisz Zuzię?
- Nie, ale jak będę duży to się z nią ożenię.
Umarłam wprost. <hahaha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 14, 2013, 20:55:14
Kiki, anegdotki z programów telewizyjnych są mega. :D

Ostatnio oglądałam familiadę, zabiła mnie odpowiedź.
-Wymień parę z Biblii.
-Romeo i Julia?


NIE MAM PYTAŃ. :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 14, 2013, 21:15:57
Ostatnio oglądałam familiadę, zabiła mnie odpowiedź.
-Wymień parę z Biblii.
-Romeo i Julia?

Czasami mam wrażenie, że ci ludzie robią to specjalnie...po postu wierzyć się nie chce. <boi_sie>

Cytuj
rzypomniało mi się, że nie tak dawno oglądałam prehistoryczny odcinek Klanu. :D Dwójka dzieci, chłopiec i dziewczynka, ojciec chłopca pyta:
- Pawełku, lubisz Zuzię?
- Nie, ale jak będę duży to się z nią ożenię.

Tak myślę, myślę i nie wiem, nie mogę sobie przypomnieć w prehistorycznych czasach takiej pary <placze> Imion nie zmieniłaś? Myśląc o prehistorii myślę o samych początkach...16 lat temu...Agnieszka Lubicz zdawała maturę, tam dopiero odchodziły sceny, szkoda, że już większości nie mogę zacytować :(
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 15, 2013, 01:04:54
Ostatnio oglądałam familiadę, zabiła mnie odpowiedź.
-Wymień parę z Biblii.
-Romeo i Julia?
Czasami mam wrażenie, że ci ludzie robią to specjalnie...po postu wierzyć się nie chce. <boi_sie>
Ja też. :D Skoro jesteśmy przy Familiadzie, kiedyś do programu pojechali nauczyciele z mojego LO i nauczyciel uczący mnie geografii wprost zabłysnął!
- Wymień głośnie zwierzę.
- Słoń.
<hahaha>

Tak myślę, myślę i nie wiem, nie mogę sobie przypomnieć w prehistorycznych czasach takiej pary <placze> Imion nie zmieniłaś? Myśląc o prehistorii myślę o samych początkach...16 lat temu...Agnieszka Lubicz zdawała maturę, tam dopiero odchodziły sceny, szkoda, że już większości nie mogę zacytować :(
Ok, aż taka prehistoria to to nie była. :D Krysia i Paweł Lubiczowie mają synka Pawełka, a Krysi brat - Leszek ożenił się z Bogną, której córeczką z pierwszego małżeństwa jest właśnie Zuzia. To było na początku, kiedy się poznali. :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 15, 2013, 14:11:30
Ostatnio oglądałam familiadę, zabiła mnie odpowiedź.
-Wymień parę z Biblii.
-Romeo i Julia?

Czasami mam wrażenie, że ci ludzie robią to specjalnie...po postu wierzyć się nie chce. <boi_sie>

Jean, a wiesz jaka była następna odpowiedź?
-Jezus i Maryja?

hahahaha, szkoda, że tego nie ma na yt, bo byście mieli niezły ubaw. :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 15, 2013, 14:35:27
Ostatnio oglądałam familiadę, zabiła mnie odpowiedź.
-Wymień parę z Biblii.
-Romeo i Julia?

Czasami mam wrażenie, że ci ludzie robią to specjalnie...po postu wierzyć się nie chce. <boi_sie>

Jean, a wiesz jaka była następna odpowiedź?
-Jezus i Maryja?

hahahaha, szkoda, że tego nie ma na yt, bo byście mieli niezły ubaw. :D

Pewnie miał być Józef...ale tak jakoś wyszło :D Ale przynajmniej z "Biblii", choć nie para.
Niektórzy mówią, że to przez stres...więc ja nawet nie idę, bo gdybym miała przez stres powiedzieć takie aż głupoty to musiałabym wynieść z domu wszystkie lustra potem :P
A potem ludziska ubaw by miały, słuszny zresztą...
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 15, 2013, 14:38:09
Haha no, wiem, wiem :)
Ale mimo wszystko zabawne to było :D

Dokładnie, ja bym też nie poszła własnie przez to, że w stresie wszystko mi ulatuje z głowy!
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 15, 2013, 15:04:30
Przecież nie pozostaje nic innego jak się z tego śmiać ;D
Moja ulubiona teoria o obrotach ciał niebieskich:

obieg ziemi wokól słońca trwa (http://www.youtube.com/watch?v=WCp4EPqw5NA#ws)

Jak widzę jaki ubaw ma facet naprzeciwko to mi aż szkoda tej kobity, ale potem się reflektuję - sama chciała.
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Czerwiec 16, 2013, 13:51:58
Matko kochana, po co tacy ludzie idą do teleturniejów to ja do dzisiaj nie wiem. Pytanie banalne... <hahaha> Rzeczywiście, banalne było dla niej! ;D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Caliente w Czerwiec 17, 2013, 17:17:57
Tak w temacie teleturniejów:

Co golimy? Zobacz śmieszne odpowiedzi! (http://www.youtube.com/watch?v=l9lSzSAgtRU#)

;D


No i klasyk z familiady:
- Więcej niż jedno zwierzę to...?
- Owca!
- Źle. Pytanie przechodzi na drugą rodzinę. Więcej niż jedno zwierzę to...?
- Laaamaaa?

Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Anuszia w Czerwiec 17, 2013, 18:02:18
hahaha, Sara, padłam ze śmiechu! :D

A co do klasyka, mina tej pani od Lamy jest boska :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: asia w Czerwiec 19, 2013, 00:40:19
Podzielę się czymś, czego teraz pełno na fb - cytatami nauczycieli z mojej szkoły.

1.
- Synu... nie mój na szczęście...

2.
Uczeń - 'Dlaczgo pani wyzywa tylko nas, a nie ich?'
Nauczyciel - 'Jak to nie? Ich też wyzywam!'

3.
Gdy pani mówi o tym, że w tym i tym roku zmarł taki i taki król np.:
- No i wziął, i umarł.

4.
 'To tak jak byś zesrał mi się na wycieraczkę, zapukał i poprosił o papier.'

Albo też z innych szkół xd

5.
"Rokujesz nadzieje na przyszłość. Jeden plus."

6.
"Ja słyszę głosy. Czy ja zwariowałam, czy to wy zachowujecie się niepoprawnie?"

7.
Uczeń: Kiedyś będę wykładał chemię.
Nauczyciel: Chyba na półkach w Tesco.

8.
Lekcja wf-u, sprawdzanie listy:
-Robert K
-Nie ma
-Jego strata
-Jacek K
-Jestem
-Nasza strata

9.
-No, paniatna? (z ros. "zrozumiano?")
- (chóralnie) NIE!
-No to jedziemy dalej.

10.
"Chyba będę chora, ale mój mąż mówi, że żmii nic nie bierze"

Wybaczcie, ale tak przed końcem roku szkolnego - ostatni rok w gimnazjum i mnie coś bierze  ;D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: eM w Czerwiec 19, 2013, 19:20:48
Ja KOCHAM cytaty nauczycieli  ;D
Zawsze na końcu zeszytu je sobie zapisywałam. Najlepsze jest gdy to wychodzi niechcący  ;)

Mnie dziś Sylwia powiedziała, że wykładowca na egzaminie do jakiejś dziewczyny z tekstem:
- Ale ja naprawdę nie mogę dziś Pani zaliczyć
 <haha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Czekolada w Czerwiec 19, 2013, 21:31:29
A mi się taka śmieszna sytuacja przytrafiła...

Moja siostra oglądała telewizję a ja wracając po kąpieli zauważyłam, że przysypia. Mówię do niej, żeby poszła na górę do swojego pokoju spać, a ona na to:
Muszę się przykryć, żeby chłopaki mnie nie pogryzły
Jak wszystkim obecnie wiadomo mamy plagę komarów i o nie właśnie jej chodziło,a nie o chłopaków :hahaha:

Cały dzień z niej śmiałam, że ma chyba jakieś złe doświadczenia z facetami, bo mnie jeszcze żaden nie pogryzł...
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: eM w Czerwiec 25, 2013, 08:06:28
Muszę się przykryć, żeby chłopaki mnie nie pogryzły
Cały dzień z niej śmiałam, że ma chyba jakieś złe doświadczenia z facetami, bo mnie jeszcze żaden nie pogryzł...
Nie dziwię się, też bym się śmiała  <haha>

Wczoraj moje kochane filmoznawczynie złapała jakaś głupawka przed oddaniem wyników z kolosa (może stres  ;D). Śpiewały jakieś przeboje disco polo (co mnie wykluczyło, bo nie znam) i tańczyły do tego na korytarzu.
Po jakimś czasie wychodzi Pani z pokoju obok:
Bardzo ładnie śpiewacie dziewczyny, ale tutaj piszą egzamin, rozpraszacie ich. Mogłybyście przestać?
 :hahaha: Szkoda, że do dopiero po  godzinie uznali, że ich to rozprasza. Podobało im się  <haha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Lipiec 01, 2013, 18:02:13
Z "Księgi anegdot polskich"

Wizyta Wałęsy na UJ:
"Kiedy szlem"...
głos z sali:
"Szedłem!"
"Nieważne, czy szłem czy szedłem - ważne, że doszłem" :D :D :D


Jerzy Urban skoczył do Wisły. Przyglądała się temu kobieta z dzieckiem. Chłopczyk zawołał:
- Patrz mamusiu, Wodnik!
- Nie Wodnik, tylko rzecznik - poinformował go Urban :D :D :D



W czasie podróży na daleki Wschód w 1957 roku Cyrankiewicz, spotkawszy się z Mao, zapytał, czy mają u siebie w kraju opozycjonistów sprzeciwiających się budowie socjalizmu w Chinach?
- Oczywiście - odpowiedział Mao
- A ilu ich jest? - kontynuował Cyrankiewicz.
- Około 30 milionów.
Po chwili Mao zapytał Cyrankiewicza:
- A wy tam macie w Polsce opozycjonistów?
- Oczywiście
- A ilu ich jest?
- Mniej więcej tyle samo.... :D


Julian Tuwim rozmawiał kiedyś z przyjacielem na temat używania słów obcego pochodzenia i ich znaczenia. Przyjaciel twierdził, że większość ludzi nie rozumie sensu obcych słów. Aby dowieść słuszności swojej tezy, wymyślił słowo reponsować i zawołał kelnera:
- Proszę pana, chcielibyśmy zreponsować...
Kelner wyciągnął z kieszeni bloczek i zaczął wypisywać rachunek: dwie kawy, dwa koniaki, tort, syfon z wodą sodową...razem...
Po zapłaceniu rachunku przyjaciele wstąpili do baru.
- Piccolo! Gdzie tu można reponsować?
- Toalety w końcu korytarza, na lewo, proszę szanownego pana!
Z baru udali się do restauracji. jedzenie było wyborne, trunki wspaniałe. Przyjaciel Tuwima zawołał kelnerkę i zapytał  zuśmiechem, patrząc jej w oczy:
- Panienko, czy mógłbym z panią poreponsować?
Dziewczyna zarumieniła się z oburzenia:
- Co pan sobie myśli?! Ja jestem porządną dziewczyną!

Potem przyjaciele przysiedli się do  znajomego towarzystwa. Nowe słówko było ciągle w użyciu: "Gertruda  Ederle przepłynęła kanał La Manche tylko dlatego, że miała wspaniałego reponsora"; "Parlament stanowczo musi uchwalić responsorium"; "Mussolini odpowie energicznie na ostatnią reposację Francji".
W końcu Tuwim wrócił do domu, a jego przyjaciel, zupełnie pijany, został jeszcze w restauracji. nazajutrz doszło do wiadomości poety, że przyjaciel urządził w lokalu awanturę i policja musiała go zreponsować...
 :D


Pewnego dnia profesor Kazimierz Lejman demonstrował studentom badanie odbytu, aby pokazać zmianę nowotworową u pacjenta. Poprosił chorego u uklękniecie i rozchylenie "policzków". W tym momencie z kąta sali jakiś student powiedział:
- I głośno powiedzieć...aaaa!
Profesor odwrócił się i wpatrując się wzrokiem bazyliszka w grupę studentów, zapytał:
- Kto z państwa to powiedział? - Po chwili ciszy dodał: Radzę się przyznać, bo w przeciwnym razie nikt nie zda u mnie egzaminu.
Winowajca wysunął się na czoło grupy. Profesor zapisał sobie jego nazwisko i wrócił do badania pacjenta.
W trzy tygodnie później autor żartu przyszedł na egzamin i ku jego zdziwieniu bez pytania dostał od profesora piątkę.
- To chyba jakaś pomyłka! - powiedział stanowczo, ale z obawą, aby piątka nie zmieniała się z dwóję.
- Ależ skąd - odpowiedział profesor z uśmiechem na ustach - Ten dowcip wart jest tej oceny, a poza tym doceniam, że laryngologię też ma pan opanowaną.  :D

Anegdota z teki księdza Twardowskiego....

Do wicedyrektora Seminarium Duchownego przychodzono z różnymi problemami. Odpowiadał chętnie, ale nigdy nie był pewien swojego zdania. Do każdej wypowiedzi wtrącał słowa: " Z jednej strony tak, z drugiej strony nie" . Przed wakacjami zapytał go kleryk, czy może na dworcu, witając się z młodą ciotką, pocałować ją. Usłyszał odpowiedź:
- Z jednej strony tak, z drugiej strony nie.
 <smiech>

Profesor chemii, członek Towarzystwa Naukowego we Lwowie, demonstrował kiedyś zmianę koloru jakiegoś wskaźnika:
- Proszę, niech się panowie dobrze przyjrzą. zaraz nastąpi zmiana barwy i roztwór zaczerwieni się na niebiesko.
 :hahaha:
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 13, 2013, 18:08:59
(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimg5.demotywatoryfb.pl%2F%2Fuploads%2F201307%2F1373580627_w2ypao_600.jpg&hash=ecff0c1156306f799e1362bdd2e327c5)
Drodzy Panowie, jakieś wątpliwości? <smiech>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Lipiec 14, 2013, 13:53:28
Hahaha dobre! Można się pośmiać. :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Fiołek w Lipiec 14, 2013, 15:05:13
Drodzy Panowie, jakieś wątpliwości? <smiech>
Moim zdaniem wszystko jasne. <haha>

Wczoraj byłam z rodzinką obok Gostynia, gdzie była Strefa Militarna, czyli zlot grup rekonstrukcyjnych (szczerze polecam!).
Wśród atrakcji był m.in. mecz piłkarski Państwa Osi kontra Alianci. :D
Jednak chwilę wcześniej na teren gry delikatnie wjechało jakieś działo samobieżne i rozryło całą trawę. ;D

W tym momencie rozbrajające były zdania komentatorów:
- Dobrze, że nie gramy na tej trawie w tenisa, tylko w zwykłą piłkę kopaną.
- Co tam Champions League, co tam Premier League, my tu mamy prawdziwy mecz piłkarski na wimbledońskiej trawce - Państwa Osi kontra Państwa Alianckie!
 <haha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Lipiec 22, 2013, 12:16:08
HITY "MATURA TO BZDURA" (http://demotywatory.pl/4173319/-ile-ksiezycow-ma-Ziemia-7--co-to-jest-dzihad-to-swiatynia)
Matko kochana... <smiech>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Lipiec 22, 2013, 17:08:17
Jak już kiedyś mówiłam, zaczynam myśleć, że to jest ustawione. Nie wierzę, po prostu nie wierzę, że można pleść aż takie bzdury. Ogólnie program tendencyjny. Skoro wszyscy uważają, że maturzyści nic nie umieją to niech zmienią system nauczania zamiast ciągle to udowadniać. Albo niech zaostrzą wymagania i niech nie zdaje nawet 80%, ale...no ..niech już przestaną się tak nabijać nie wiadomo z czego.
Tak, wiem, jak zwykle przesadzam :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Lipiec 22, 2013, 18:07:53
Jasne, że to jest robione tendencyjnie... Założę się, że nie pokazują ludzi, którzy odpowiadają dobrze... Ewentualnie dadzą jedną czy dwie osoby mówiące dobrze. Wycinają ich, po to żeby pokazać debilizm innych :D

- Kto zdradził Jezusa?
- No ten... no... ten konfident taki...  <haha> Przynajmniej kojarzył, że jakieś pieniądze wziął  <smiech>

Niektórym ludziom za fantazję i odpowiedzi to powinni jakieś nagrody przyznawać. :P
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Justek w Lipiec 22, 2013, 18:18:24
Jean, ale to nie jest program z telewizji publicznej, to program stworzony przez ludzi, którzy uważają, że "matura to bzdura" i chcą to udowodnić, pokazać i zwrócić uwagę ludzi na ten problem. Oni się nie nabijają, bo ludzie, których "przepytują" wyrażają zgodę na występ w tym programie, poza tym mnie to np. nie śmieszy (może jedynie ten Wielki Czwartek jako ostatnia wigilia gdzie "Judasz coś tam sprzedał, zrobił imprezę", ale to raczej przez wstawkę montażową :D), bo o ile można nie wiedzieć jakie są najdłuższe rzeki na świecie albo które państwo jest największe, może nawet tego Gombrowicza bym wybaczyła- akurat ktoś mógł nie lubić polskiego w szkole, ale stwierdzenie, że Chrystus stworzył świat, że Polska znajduje się na kontynencie śródziemnomorskim albo że ktoś się urodził w Wielkanoc i dlatego świętujemy...no proszę! Nie chce się wierzyć, że ktoś tych rzeczy nie wie, ale sporo odcinków MTB obejrzałam i myślę, że niestety to wszystko jest prawdą. Wiadomo- ktoś się czasem wygłupia, ot jak chłopaki, którzy mówili, że to "małe co nieco", które lubił Kubuś to był Prosiaczek, ale niektórzy są całkiem poważni i przeświadczeni o swojej wiedzy.

Jasne, że to jest robione tendencyjnie... Założę się, że nie pokazują ludzi, którzy odpowiadają dobrze... Ewentualnie dadzą jedną czy dwie osoby mówiące dobrze. Wycinają ich, po to żeby pokazać debilizm innych
Nieprawda, pokazują ludzi, który odpowiadają dobrze, ale jaki byłby sens programu, gdyby pokazywali większość osób odpowiadających dobrze, a tych co źle czy wręcz głupio- wycinali? Żaden :P Realizują założenia programu, ale pokazują też ludzi, którzy odpowiadają dobrze. Albo takich, których wydobycie z siebie dobrej odpowiedzi kosztuje tyle, jakby to była nie wiadomo jaka wiedza.
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: BlackTiger w Lipiec 22, 2013, 19:05:35
Napisałam takiego pięknego, długiego posta i mnie wywaliło... :(
Pfffffffffff....
W skrócie Justku może faktycznie jest tak jak mówisz.
Ja jednak wierzę w inteligencję ludzi i mam nadzieję, że część specjalnie, dla tak zwanej zabawy udziela głupich odpowiedzi a część po prostu wzięta z zaskoczenia głupieje i źle odpowiada i potem puka się w głowę z nagadanych bzdur.
I raczej podchodzę do tego na luzie... Oczywiście niektóre odpowiedzi mnie irytują jak np. ta, że Słońce kręci się wokół Ziemi..., ale niezmiennie w swej straszności śmieszy mnie odpowiedź, że Brazylia była kolonią Brazylików/Brazyliczan.  <smiech>

Za to dam ten filmik, bo i tak go miałam wkleić:
https://www.youtube.com/watch?v=6PnZHFaWce4 (https://www.youtube.com/watch?v=6PnZHFaWce4)

Tu ewidentnie są zadane pytania z wiedzy tak zwanej ogólnej, można by nawet rzec, że z WoS.
I no studentce nie poszło..., ale czy to znaczy, że jest mało inteligentna? Owszem powinna się orientować w sprawach otaczającego ją świata, ale ciekawe czy, gdyby zaczął zadawać pytania z matmy, biologii, zakresu medycyny, to czy też ten chłopak byłby taki chojrak.

Z drugiej strony pokazuje też, że nie każdy bez matury to głąb. Bo może nie chciało mu się uczyć tego co mu kazano, ale przyswoił sobie wiedzę, którą sam chciał.

Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Lipiec 23, 2013, 11:27:28
Z tego co zdążyłam zauważyć na youtube, powstało co najmniej 80 kilka odcinków tego programu. Jeżeli to faktycznie były losowo dobierane osoby, to ten naród jest głupszy niż myślałam.
Program jest bardzo popularny w sieci (tak wiem, że nie w tv publicznej) - więc pogratulować odwagi zgadzającym się na udział. Przecież już chyba każdy młody człowiek wie, czym to pachnie. Więc co? Sława? Pieniądze? Czy na poprawę humoru fundują sobie zrobienie z siebie idioty? Czy też jest to coś na miarę bohaterstwa, by udowodnić (być przykładem na to), że matura to bzdura?
BTW, dlaczego nikt nie pyta ludzi starszych, powiedzmy po 30-tce czy 40-tce? A nawet starszych? Przecież gros ludzi w tym wieku też ma maturę...
I wreszcie, straszna to rzecz, że do pana premiera (tak za pan brat z internetem będącego) nie dotarło jak bardzo głupim narodem rządzi? I że może trzeba coś z tym zrobić. ..  <slucha>
Sorry, ale mnie słuchanie o głupich maturzystach już znudziło.
A jeśli chodzi o udział w takich programach - jeśli kogoś to rajcuje to proszę bardzo. Ja będąc w liceum i wracając ze szkoły zawsze się modliłam, żeby jakiś dziennikarz mnie (robiąc jakąś sondę uliczną) nie zaczepił. Niewiedza na jakikolwiek temat i teraz jest dla mnie bardzo dużą ujmą, ale wtedy było to dla mnie coś niewyobrażalnie strasznego...choć wiedzę posiadałam sporą.
Największa bzdura jaką wtedy słyszałam to ta, że Chicago leży w Chinach. Bzdura totalnie jednostkowa.
Nie wierzę, że ten naród tak zidiociał. Po prostu nie wierzę.
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: eM w Sierpień 20, 2013, 10:53:43
"Jak się komuś nie podoba w pracy to może to głośno powiedzieć. Tyle, że wtedy zostanie wylany na pysk. Ja zawsze mówiłem... i teraz zbieram śliwki."  :hahaha:

Ten sam pan chodzi po polu z hakiem (taki to łapania gałęzi i otrząsania śliwek) i:
- Otrząsnąć wam? I tak sobie będę otrząsał
 <haha>
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: asia w Sierpień 21, 2013, 23:12:08
Rozmowa między rodzicami:
mama: a Ty wiesz, co będzie w poniedziałek?
Tata zerka w kalendarz no i nie wie...
tata: co znowu?
mama: rocznica ślubu
tata: o ja Cię... ile lat już się z Tobą męczę?
w tym momencie wtrąca się asia xd
ja: 18! a przed ślubem 3,5 roku.
W odpowiedzi tata coś mruknął i złapał się za głowę :D
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 15, 2013, 12:01:19
W mojej gazecie regionalnej, w wydaniu weekendowym ukazuje się cykl: "Zza kratek". Są to opowiastki kryminalne "z życia wzięte". Temat niby poważny...ale styl autora oraz głupota ludzka przez niego opiewana, sprawiają, że nie sposób się nie uśmiechnąć. Przykład z obecnego numeru:

32-letnia Anna S. pojechała do sklepu, w którym kupiła cztery butelki wina na zbliżające się imieniny męża. W drodze powrotnej postanowiła wstąpić na chwilę do przyjaciółki. Chwila nieco się przeciągnęła i panie postanowiły skosztować imieninowego wina. W związku z tym uzgodniły, że Anna przenocuje u koleżanki. Wino, rzeczywiście, musiało być dobre, skoro w krótkim czasie kobiety opróżniły dwie butelki. I wtedy Anna zmieniła zdanie. Mimo protestów koleżanki uparła się, że wróci do domu, jadąc mało uczęszczaną drogą polną, którą wiele razy wracała. Jednak tego wieczoru pogoda była pod psem, wiał mocny wiatr i lał deszcz, który rozmył nawierzchnię.
Trudne warunki nie zniechęciły jednak Anny, która chcąc jak najszybciej przejechać przez tę grząską drogę, mocno dodała gazu i ...auto stoczyło się ze skarpy. Pojazd był mocno uszkodzony i aż trudno uwierzyć, że Annie nic się nie stało Tyle tylko, że nie mogła wydostać się z samochodu. Widząc beznadziejność swojej sytuacji, chciała zadzwonić do męża, ale okazało się, że w tym miejscu zasięg miały jedynie numery alarmowe. Zrozpaczona, wezwała na pomoc policję, po czym sięgnęła po kolejną butelkę wina i zaczęła ją wolno sączyć. Sądziła, że w ten sposób zmyli policjantów i wmówi im, że wcześniej nic nie piła, a teraz pokonuje stres.
Kiedy policjanci dotarli na miejsce, to najpierw wyciągnęli Annę z auta, a zaraz potem podali jej alkomat, który wykazał 1,5 promila alkoholu. Ponieważ butelka była prawie pełna więc stało się jasne, że Anna piła wcześniej.
Wkrótce na miejsce dojechał też powiadomiony przez policję mąż Anny S., który najpierw obejrzał rozbity samochód, a dopiero potem żonę i podsumował to krótko: "Tym razem to już całkiem się stoczyłaś".
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: Łukasz w Kwiecień 16, 2014, 22:38:02
Ostatnio wpadł mi taki krótki kawał. :P
Kumpel do kumpla:
 - Wygrałem milion złotych w totka!
- Gratulacje! A co na to twoja żona?
- Odebrało jej mowę!
- Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia na raz...
Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 18, 2014, 20:03:49
Fragment rozmowy, który stał się anegdotką na moim zawodowym podwórku ;D
I prawdę mówiąc sama nie wiem, czy powinno się przy niej śmiać, czy płakać...

M - mama dziecka.

M: Proszę pani, ja z taką sprawą. Od pewnego czasu zauważyliśmy z mężem, że Tomuś coraz częściej używa brzydkich wyrazów. Nie nauczył się tego w domu, bo my w ten sposób nie wypowiadamy się.
Ja: Uprzedziła mnie pani, bo własnie miałam prosić panią o chwilę rozmowy na ten temat. Owszem też z koleżanką na to zwróciłyśmy uwagę. I mamy nadzieję, że państwo nie uważają, że ktoś z pracowników przedszkola tak się wyraża. Może Tomek słyszy je na podwórku, albo w filmach...
M (z lekka wkurzona): Proszę pani, my, k*wa, dbamy, aby dziecko nie przebywało wśród wulgarnych ludzi. A i filmów dla dorosłych Tomuś nie ogląda.
Ja: Właśnie przed chwilą pani użyła wulgaryzmu.
M: Ja? Bzdura! Proszę mi tu, k*wa, nie wciskać ciemnoty!

Jak się rozmowa zakończyła nie będę opisywać. Fakt jest taki, że od tamtej pory Tomusia przyprowadza dziadek a zabiera babcia.





Tytuł: Odp: Na wesoło
Wiadomość wysłana przez: abby w Kwiecień 30, 2014, 22:41:41
Alexa, ktora ma 7 lat zaspiewala w programie Mam Talent:

www.youtube.com/watch?v=ySXN-BNeo_4

Poplakalam sie ze smiechu, kiedy sluchalam jak Alexa rozmawia z jurorami <smiech>