Jest wielu ulubionych, ale na pierwszym planie jest Damon - jego urok, humor i niebezpieczeństwo związane z nim daje Nam super mieszankę, która się podoba i fascynuję. Z początku sezonu był taką ciemną postacią, żył tylko zabijaniem i krwią ludzi, jednak coś w nim pękło. Jakby nie patrzeć Elena w jakiś sposób go zmieniła, na dobre oczywiście. :) Ale też sam podjął jakąś walkę z samym sobą! I w nim mi się to podoba, że postanowił być kimś innym niż tym złym. Potem jego przyjaciel Alaric - z początku wydawał mi się strasznie podejrzany, miał pierścień i nigdy go nie zdejmował, już myślałam że to następny jakiś nowy wampir, który chce namieszać w Mystic Falls. Okazało się, że jest normalnym człowiekiem, który poluję na wampiry, nie to raczej nie jest normalne. Od pierwszego wejrzenia mi przypadł do gustu! smilie_girl_149
A Caroline, hm słodka idiotka, Spoiler
która po przemianie stała się doroślejsza i swoje decyzje podejmuję słusznie i z rozsądkiem. I jej relacja z matką jest świetna, jak już wspominałam jakby musiało się coś takiego stać, aby były ze sobą szczere i jak matka z córką się dogadywały. ;)
Jak już mówimy o nielubianych bohaterach, to nie mam na razie żadnych. Dlatego, że każdą postać można wytłumaczyć, np. Bonnie, nie patrząc na wszystko przez Damona i Stefana, a głównie przez Damona straciła babcię, która ją chowała od małego zamiast matka. No i postawić się na jej miejscu.. ja bym nie tryskała szczęściem przy nich, którzy cząstkowo przyczynili się do śmierci kogoś bliskiego. Z drugiej strony jej babcia i sama ona zgodziły się pomóc, i mogła spodziewać się jakiś komplikacji.
A Elena, również da się wytłumaczyć. Przed nią nie lada wyzwanie, musi wybrać jakiegoś brata Salvatore, których kocha, obu!
Spoiler
Choć, gdy zostanie wampirem przywrócą wspomnienia, i że Damona spotkała wiele lat wcześniej niż Stefana, i wyznanie miłości.
Ale jest uparta i nie da się jej przemówić do rozumu. Fakt, to czasem wkurza, już!
No to teraz opowiem o aktuanie nie lubianej mojej postaci.
Spoiler
Bez wątpienie jest to nowy łowca wampirów Connor. Myślę, że za szybko dołączyli go do serialu, bo Elena jeszcze nie wczuła się w to, że jest wampirem. Czyli Elena nie dość, że będzie musiała się przed nim bronić to jeszcze uczyć się jak żyć na świecie będąc wampirem. Czuje, że Connor będzie wiele komplikował i w końcu będzie wszystko tak zawiłe, że Julie sama będzie się w tym gubiła i zrobi nam powtórek z rozrwyki z sezonu 3...
Spoiler
Też go nie lubię. Ale cwany jest z tą werbeną w dłoni. Dobrze, że Damon też jest cwany i przywitał się "z dystansu" :D
Ja myślę, że dobrze, że tak szybko dołączyli. Przynajmniej od początku coś się dzieje. Tylko mam nadzieję, że na tą całą historię z Connorem jest jakiś pomysł, bo jak on tak tylko będzie ich łapał to to się pewnie szybko znudzi. A Elena ma utrudnione zadanie, racja. Ale to właśnie może być fajne :P