Dyskutujesz.pl

Film, teatr, muzyka, książki... => Muzyka => Wątek zaczęty przez: Jean w Czerwiec 02, 2012, 20:31:34

Tytuł: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 02, 2012, 20:31:34
Wątek zakładam z myślą o dwóch papużkach nierozłączkach, jeśli chodzi o ten gatunek muzyczny, czyli El i Somebody. Trochę też z myślą o mnie i dwóch istotach, które się tutaj wcześniej czy później pojawią oraz z myślą o wszystkich, których ten typ muzyki fascynuje.
Ja zawsze wszystko śledzę, zwłaszcza za Angelikę Ayoe dziękuję. To były piękne dni, moje dziecko teraz przy tym zasypia. Warto przypomnieć:
http://www.youtube.com/watch?v=45b_2FVcvUg

Bawcie się dobrze:)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 02, 2012, 21:54:33
Oh, Jean jesteś Aniołem smilie_girl_301

Bliżej mi bardziej do "lekkiego" jazzu (tego z domieszką folku, r&b, etno swingu), niż do tradycyjnego, choć i tu mam parę artystów, którzy mnie zachwycają, których lubię słuchać, którzy potrafią poruszyć jakąś strunę mojej duszy.
Parę godzin temu natrafiłam w necie na zespół, który właśnie świetnie się bawi tworząc takie gatunkowe koktajle. Bazą jest jazz, ale pozostałe składniki to taneczne rytmy południowoamerykańskie, romantyczne dźwięki z francuskich kafejek, ogniste akordy z Włoch, czy Hiszpanii. Pink Martini - bo o nich mowa - nie boi się także sięgać do muzyki klasycznej, więcej nie boi się połączyć jej z miłosną serenadą. Poniżej taki właśnie smooth jazzowy przykład: zaskakujący początek, czyli fragment "Andante spianato" Chopina, utwór, który kompozytor zadedykował pewnej baronowej, a potem już namiętna pieśń i taneczny rytm smilie_girl_253

http://www.youtube.com/watch?v=IdLAOnjPGMw

Na koniec niespodzianka: Eric Clapton  i Layla, ale... na jazzowo. Utwór dość długi, jednak warto na początek posłuchać tych wspaniałych saksofonów, a potem mamy fantastyczne wejście Claptona i jego gitary music_girl Cudo! music_girl

http://www.youtube.com/watch?v=VS71fFMQOB0&feature=related
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: nanoholic w Czerwiec 02, 2012, 22:11:44
Layla na jazzowo. Piękne wykonanie....

Kto wie jak się nazywa i z czego jest znany muzyk zaczynający ten kawałek na.... no właśnie! Na czym on tak naprawdę gra?
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 02, 2012, 22:36:53
Trochę tam ciemno, ale to chyba Marcus Miller, a instrument, hmm, dźwięk trochę podobny do fagotu (fagota?), albo jakiegoś innego klarnetu smilie_girl_356, ale wygląd nie taki.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 02, 2012, 23:36:48
No to już mamy prawie komplet, bo istota nr 1 już jest (wolałam muchę:P)

Tak jakby na pożegnanie ode mnie ...dla opornych na jazz, z przymrużeniem oka - kawałek Charlie Parkera "Leap frog"...hmm...w niecodziennej oprawie

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=gsBC5C5ERho

Może komuś wydaje się znajome? :D
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: nanoholic w Czerwiec 02, 2012, 23:52:49
Trochę tam ciemno, ale to chyba Marcus Miller, a instrument, hmm, dźwięk trochę podobny do fagotu (fagota?), albo jakiegoś innego klarnetu smilie_girl_356, ale wygląd nie taki.

Tak! To Marcus Miller - ale on chyba nie gra na fagocie....

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fagot

Moim zdaniem to saksofon - tylko jakiś bardzo niespotykany.....

A Marcus to jeden z najwybitniejszych wirtuozów (UWAGA!) Gitary Basowej - dlatego fakt, że w tym utworze gra na "tym czymś" jest mocno zaskakujący....

Jazzzzzz...... i Marcus Miler na basie - geniusz!

http://www.youtube.com/watch?v=5qtuoZXgkyA&feature=related

Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 03, 2012, 13:15:57
Trochę tam ciemno, ale to chyba Marcus Miller, a instrument, hmm, dźwięk trochę podobny do fagotu (fagota?), albo jakiegoś innego klarnetu smilie_girl_356, ale wygląd nie taki.

Tak! To Marcus Miller - ale on chyba nie gra na fagocie....

http://pl.wikipedia.org/wiki/Fagot

Moim zdaniem to saksofon - tylko jakiś bardzo niespotykany.....

A Marcus to jeden z najwybitniejszych wirtuozów (UWAGA!) Gitary Basowej - dlatego fakt, że w tym utworze gra na "tym czymś" jest mocno zaskakujący....

Na fagocie może i nie, ale gitara nie jest jedynym instrumentem, na którym Marcus gra (oczywiście jest w tym mistrzem) smilie_girl_253
Już w dzieciństwie grywał na klarnecie i pianinie.

W "Layli" gra prawdopodobnie na klarnecie basowym - altowe są proste, basowe zakończone podobną tubą jak saksofony i ustniki też "wykrzywione" (wcale nie jestem taka znawczyni, wygląd instrumentu sprawdzałam w przewodniku melomana smilie_girl_356)


Tak jakby na pożegnanie ode mnie ...dla opornych na jazz, z przymrużeniem oka - kawałek Charlie Parkera "Leap frog"...hmm...w niecodziennej oprawie

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=gsBC5C5ERho

Może komuś wydaje się znajome? :D
Znajome? Hmmm...
W mojej rodzinnej miejscowości jest taka pani, która idealnie pasowałaby do saksofonu Parkera :laie_67:
Wciąż z kimś "dyskutuje" (a w zależności od tematu dyskusji zmienia się także wysokość wydawanych przez nią dźwięków): z mężem, z dziećmi, z sąsiadką zza płota, a czasem i z... krowami smilie_girl_30. Pół wsi ją wtedy słyszy smilie_girl_349
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Kompaktowa w Czerwiec 03, 2012, 20:59:08
Na koniec niespodzianka: Eric Clapton  i Layla, ale... na jazzowo. Utwór dość długi, jednak warto na początek posłuchać tych wspaniałych saksofonów, a potem mamy fantastyczne wejście Claptona i jego gitary music_girl Cudo! music_girl

http://www.youtube.com/watch?v=VS71fFMQOB0&feature=related
Kocham Claptona, kocham! :wub:
El, dzięki za ten utwór! Wiesz jak umilić człowiekowi wieczór!  ;) Rozpływam się...  music_girl
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 04, 2012, 22:57:50
Cieszę się, że moje propozycje podobają się smilie_girl_269

Nie wiem, czy podobnie będzie z kolejną, ale zaryzykuję.

Kontrabas, saksofon, trąbka to trzy instrumenty muzyczne, którymi każdy facet podbije moje serce smilie_girl_356
Jednym z nich jest Lars Danielsson, światowej sławy szwedzki kontrabasista i wiolonczelista, kompozytor i aranżer. Do swych projektów muzycznych zaprasza jazzowych tuzów z całego świata. Ostatni jego album "Liberetto" to kolejne wspaniałe dzieło powstałe m.in. przy współpracy z młodziutkim (ale już uznanym) ormiańskim pianistą Tigranem Hamasyanem. Poniżej jeden z przykładów. Tytułowy utwór, w którym kontrabasowe chłodne, melancholijne niczym szwedzki klimat tło ożywiają dźwięki fortepianu. Od razu robi się cieplej smilie_girl_269

http://www.youtube.com/watch?v=dwWjBtNcdn4

Cofnijmy się nieco w czasie, aby wspomnieć album Danielssona, przy tworzeniu którego miał swój udział równie sławny pianista, tym razem pochodzący z nadwiślańskiego kraju. Na krążku "The time" obok Danielssona wystąpił Leszek Możdżer. Jednym z efektów współpracy tych dwóch muzyków jest przepiękna kompozycja "Asta", którą usłyszeć można w trzech wersjach. Do panów dołączył Zohar Fresco, który uznawany jest za jednego z najwybitniejszych perkusistów, posiadających oryginalny styl gry. "Asta III" to wspaniała mieszanka wspomnianej wyżej skandynawskiej melancholii, zadumy (wiolonczela Danielssona), orientalnego zaśpiewu Fresco (tym razem słyszymy jego wokal) i spokojnych dźwięków fortepianu Możdżera, nadających całej kompozycji pewnej delikatności.

http://www.youtube.com/watch?v=HNWnYrQ6NEg&feature=related

Można się zasłuchać...
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Lisbeth w Czerwiec 06, 2012, 13:33:51
Cytuj
Na krążku "The time" obok Danielssona wystąpił Leszek Możdżeń
Możdżer :) Literówka się wkradła.

Bardzo lubię Możdżera zarówno w jego solowych projektach jak i np. grającego z Anną Marią Jopek i innymi polskimi artystami. Daje czadu. :)
Z Danielssonem i Fresco Możdżer chyba w sumie 3 płyty nagrał... a z samym Danielssonem jeszcze ze 2.
Poza tym wspólnie dają wspaniałe koncerty.
Możdżer, przynajmniej dla mnie, jest jednym z pierwszych polskich muzyków, który ożywił fortepian..., który gra całym sobą i za każdym razem nadaje nowe życie swoim utworom. Potrafi przy tym jeszcze nawiązać świetny kontakt z publicznością. :)

Wspomniana tu płyta "The Time" jest magiczna, bajkowa, kojąca. Po prostu wspaniała. Można słuchać przez wiele godzin i się nie nudzi. :D

Fresco i Danielsson oczywiście sami w sobie są wyśmienici... Fantastyczni muzycy.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 06, 2012, 19:28:43
Możdżer poprawiony, faktycznie literówka.
Dzięki Lisbeth (trudno się przyzwyczaić do nowego nicka smilie_girl_356)

A żeby post nie był "suchy", proponuję tym razem pana z trąbką smilie_girl_253. Wspominałam o nim już niejednokrotnie, ale gra na tym instrumencie tak pięknie i tak przejmująco, że mogłabym słuchać zawsze i wszędzie. Jest dobry na smutek i na radość. Chris Botti wydał w tym roku kolejną płytę, na której znalazły się utwory wykonywane w towarzystwie muzyków różnej maści (m.in. Mark Knopfler, Vince Gill czy Herbie Hancock).
Impressions to album z doskonale znanymi kompozycjami, ale w nowych aranżacjach. Trąbka Botti'ego potęguje odczucia. Każdy jej dźwięk zapisuje w pamięci, w duszy niezwykłe muzyczne historie.
Krążek otwiera polski akcent - Botti i... Chopin, trąbka zamiast fortepianu. Cudo! smilie_girl_231

http://www.youtube.com/watch?v=gNK86OzQTac

Inne hity po mistrzowsku trąbką "malowane" to "You are not alone", "Summertime", "En Aranjuez Con Tu Amor", czy "What a Wonderful World". Płyta bardzo, bardzo klimatyczna, nastrojowa.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 06, 2012, 19:58:16
El - Twoje propozycje, zwłaszcza z tego przedostatniego posta bardzo przypadły mi do gustu smilie_girl_307 Zresztą nasza kochana Lisbeth smilie_girl_321 drugą bardzo rzeczowo skomentowała. "Libretto" przeżywałam kiedyś smilie_girl_020
Brak mi weny twórczej, ale coś dorzucę, zostając przy klawiszach:
http://www.youtube.com/watch?v=CCw-vcq2n4k
Brian Culbertson- On My Mind
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 21, 2012, 21:30:37
Iggy Pop - 65 letnia legenda punk rocka (i gatunków pokrewnych), facet znany nie tylko ze swojego talentu muzycznego, ale także z bulwersującego zachowania podczas koncertów. Jedna z wielkich wytwórni płytowych umiejscowiła go na 17 miejscu wśród 50 najlepszych heavymetalowych frontmanów wszech czasów. Co więc Pop robi w jazzowym wątku? I dlaczego ja, osoba nie bardzo zachwycająca się rockiem, a już w szczególności heavy metalem, zwróciłam uwagę na tego wokalistę? Ba! Wystawiam mu nawet bardzo dobre rekomendacje smilie_girl_253 Ok, tylko w pewnym obszarze, jak na razie na podstawie dwóch rzeczy: świetnego soundtracka (na spółę z Bregoviciem) do filmu Arizona Dream oraz ostatniej płyty, której właśnie słucham music_girl O "Arizona...", kiedyś pisałam na ifilmie, nie chce mi się do tego wracać, więc skupię się na drugiej propozycji.
Jak się okazuje Iggy, to artysta o wielu muzycznych twarzach, sięga czasem w rejony, w których nie spodziewalibyśmy się go spotkać. Tak jest właśnie z płytą "Apres", będącą podróżą wokalisty w czasy młodości, kiedy to kilka ówczesnych utworów naznaczyły go i spowodowały, że został  muzykiem. I choć jego muzyczna droga poszła w innym kierunku, to Pop z sentymentem wspomina tamte utwory:
"Uwielbiam odmienność przekazywanych przez nie uczuć, ich intymność, czasami poszytą smutkiem, przy czym nie jest to ten rodzaj emocji, który wali cię po głowie. Zapragnąłem więc zaśpiewać kilka z tych piosenek z nadzieją, że swoim głosem przekażę słuchaczom uczucia, jakie towarzyszyły mi, kiedy sam ich słuchałem"
A głos Iggy Pop ma boski, idealnie pasujący do takich interpretacji utworów, jakie znajdują się na wspomnianej płycie - głęboki, od czasu do czasu podniecająco wibrujący i przy tym niezwykle kojący smilie_girl_356.
Parę słów o utworach. Są to covery w świetnej aranżacji, podszytej mniej lub bardziej jazzowym klimatem. Jak chociażby w tym hicie "paryskiego wróbelka" i na dodatek z wizją trębacza a'la Louis Armstrong smilie_girl_253

http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=HyiTXSDo2dc

A poniżej kolejny francuski przebój - tym razem śpiewany kiedyś przez czarującego romantycznymi piosenkami oraz swą uwodzicielską prezencją Joe Dassina. Cover bardziej zbliżony do oryginału niż poprzedni, ale i tu mamy coś nowego. Po pierwsze sekcja rytmiczna bardziej "uwspółcześniona", a po drugie Iggy'ego wspiera uroczy, delikatny kobiecy chórek, pięknie kontrastujący z "podniszczonym" głosem Pop'a smilie_girl_301

http://www.youtube.com/watch?feature=endscreen&NR=1&v=4jqpuhsIEH0

Na krążku nie zabrakło też anglojęzycznych utworów, to w tym języku będzie moja kolejna zachęta do wysłuchania całego krążka "Apres". Oryginał śpiewała Yoko Ono, ale I'm Going Away Smilling Pop'a w mojej opinii bije go na głowę. Jego wersja bardziej trafia do mojego kobiecego serducha, jest po prostu przecudowna smilie_girl_301

http://www.youtube.com/watch?v=WIJkvIXedQ4

Warto przesłuchać sobie wszystkie propozycje zawarte na tym krążku, bo to naprawdę dobrze zrobione covery w nowym wydaniu. Udowodniają, że Iggy Pop - ikona muzyki z całkiem "innego świata", doskonale sprawdza się się w utworach bardzo intymnych, refleksyjnych, subtelnych.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 22, 2012, 09:05:41
Mnie się Iggy niezmiennie kojarzy z "Candy" ;)
Powiem Ci El, że ten cover piosenki Dassina jest po prostu niesamowity  - normalnie aż brak mi przymiotników. Podniszczony głos, mówisz? No może, chociaż gdybym nie wiedziała, nie stwierdziłabym tego. Po prostu inny, brzmi jak Maleńczuk, który notabene też ma co nieco podniszczone czym nieczym.  smilie_girl_356

Nie jestem znawczynią głosów. Podobnie zaszokowana byłam, że Nina Simone szczyci się niskich tenorem. Niby słychać, ale...no właśnie...

Właśnie przechodzę fascynację Simone, zaczarowała mnie - cudowny głosik, niezwykłe piosenki, w tym covery...a skoro mowa o czarowaniu:

http://www.youtube.com/watch?v=FvfaxyhEmKo

Niejaka Sonique zrobiła z tego disco, też nieźle, ale w wersji Simone mam ciary smilie_girl_356
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Czerwiec 22, 2012, 19:09:09
Na jazzowej muzyce się nie znam, bo nie słucham często. Przeciwnie-bardzo rzadko i dopiero wtedy jak mam 'fazę' na lżejsze brzmienia. Fajnie, że powstał taki wątek, bo przynajmniej będę miała od Was kawałki podstawione pod nos(oczywiście w sensie pozytywnym) ;)

Propozycja Jean-Ayoe Angelica Face With Nobody: O żesz! Rewela :D Wow,wow,wow (dobra wiem,że niezbyt mądra wypowiedź, ale się nakręciłam i kompletnie nie wiem co pisać  :th_girl_hideface: )
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 22, 2012, 19:59:27
Propozycja Jean-Ayoe Angelica Face With Nobody: O żesz! Rewela :D Wow,wow,wow (dobra wiem,że niezbyt mądra wypowiedź, ale się nakręciłam i kompletnie nie wiem co pisać  :th_girl_hideface: )

Prawda, że niesamowite? Też tak reagowałam, kiedy mi El kiedyś podsunęła. Teraz już się od tego nie uwolnisz...:-)

I nie każdy musi znać czy kochać takie kawałki, ale miło, kiedy się czasem ktoś odezwie, bo to znak, że komuś się coś przydało a człek nie pisze po próżnicy smilie_girl_124
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Czerwiec 22, 2012, 20:16:19
Niesamowite. Chyba rzeczywiście się nie uwolnie, bo słucham non stop tej i kilku innych w jej wykonaniu. :)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 23, 2012, 21:34:25
Mnie się Iggy niezmiennie kojarzy z "Candy" ;)
Powiem Ci El, że ten cover piosenki Dassina jest po prostu niesamowity  - normalnie aż brak mi przymiotników. Podniszczony głos, mówisz? No może, chociaż gdybym nie wiedziała, nie stwierdziłabym tego.
Ja nie wiem, czy ma głos podniszczony (dlatego umieściłam to określenie w cudzysłowie), po prostu tak mi się skojarzył. A może Pop ma taki naturalny wokal smilie_girl_253

Właśnie przechodzę fascynację Simone, zaczarowała mnie - cudowny głosik, niezwykłe piosenki, w tym covery...a skoro mowa o czarowaniu:

http://www.youtube.com/watch?v=FvfaxyhEmKo
Niejaka Sonique zrobiła z tego disco, też nieźle, ale w wersji Simone mam ciary smilie_girl_356

Ja jestem Niną Simone od dawna oczarowana. Tak w ogóle to lubię kobiece niskie wokale. Subtelne, aksamitne też. Piosenki śpiewane tymi głosami wyzwalają zupełnie inne emocje, więc słuchane są wtedy kiedy mam odpowiedni do nich nastrój.

A swoją drogą świetny montaż zdjęć w clipie do piosenki przez Ciebie zaproponowanej. Kobiety na nich naprawdę mają w sobie magiczną moc, która mogłaby zadziałać na każdego faceta smilie_girl_356

Ja zapodam jeszcze jeden kawałek Simone. Tym razem będzie to pochwała życia, nowego życia. W poprzednim może było zbyt dużo cierpienia, ale teraz Nina czuje się cudownie. I cały świat o tym wie... smilie_girl_356

http://www.youtube.com/watch?v=h8tuTSi6Sck

Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Czerwiec 28, 2012, 19:48:12
Jest dobry na smutek i na radość. Chris Botti

Przeczytałą o nim w gazecie, zajrzałam na YT i....zakochałam się w  Indian Summer. Super klimat.
Za to Prelude No. 20 mi się nie podoba, jest takie....grobowe.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 30, 2012, 14:52:32
Jest dobry na smutek i na radość. Chris Botti

Przeczytałą o nim w gazecie, zajrzałam na YT i....zakochałam się w  Indian Summer. Super klimat.
Za to Prelude No. 20 mi się nie podoba, jest takie....grobowe.

Mam rozumieć, że słuchasz tylko radosnych, żywiołowych utworów, bo smutne Ci się nie podobają? smilie_girl_253 Tak też można smilie_girl_269
Ja nie nazwałabym tego preludium (w wersji Botti'ego) grobowym, raczej właśnie smutnym (a to nie to samo). Smutnym, ale pięknym. Trąbka Chrisa nadaje utworowi pewnej delikatności.
Za to "grobowo" jest na pewno grane na fortepianie przez miłośników chopinowskiego talentu. Nie na darmo nazwano je "Marszem żałobnym" (drugi tego typu utwór po słynnej sonacie b-moll, cz. III, zwanej pogrzebową lub żałobną).

A wracając do jazzu...

Billie Holiday - kolejna moja ulubiona wokalistka, "Lady Day" jak nazywał ją przyjaciel i partner muzyczny i którym to mianem określali ją także fani. Jako ciekawostkę podam, że jej drugim znakiem rozpoznawczym była biała gardenia wpięta we włosy. Jeśli chodzi o jej biografię, to po raz koleiny dowiadujemy się, że sława często nie idzie w parze że szczęśliwym życiem (uzależnienie od alkoholu, narkotyków, aresztowanie za ich posiadanie).
"Trafiłam" na nią całkiem przypadkowo. Okazuje się, że czasem warto oglądać reklamy smilie_girl_356  Piosenkę, którą Wam przedstawię usłyszałam w reklamówce perfum "Chanel nr 5" (nazwanych także "Train de Niut") z udziałem Audrey Tautou. Bardzo mi się spodobał ten utwór, kocham takie klimatyczne kawałki jazzu mniej więcej 50-60 lat.

I'm Fool To Want You...

http://www.youtube.com/watch?v=Xs9P-pfqF6Y

To od tej piosenki zaczęła się moja znajomość z właścicielką niepowtarzalnego głosu, śpiewającą bardzo emocjonalnie i dramatycznie z wykorzystaniem innowacyjnych jak na jej czasy technik wokalnych (choć nigdy nie była w tym kierunku szkolona). Jej talent zachwyca do dziś, nawet muzyków z jazzem nie mających nic wspólnego.To właśnie Holiday U2 zadedykował swój hit "Angel of Harlem" smilie_girl_269
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Skorpionica w Czerwiec 30, 2012, 17:10:05
Mam rozumieć, że słuchasz tylko radosnych, żywiołowych utworów, bo smutne Ci się nie podobają? smilie_girl_253 Tak też można smilie_girl_269

Nie :) , słucham też i spokojnych, smutnych, ale ten wyjątkowo mi się nie podoba.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 13, 2012, 19:17:05
Ive Mendes to przedstawicielka brazylijskiego smooth jazzu. Wokalistka o ciepłym, spokojnym, elektryzującym powiedziałabym nawet niezwykle "intymnym" głosie oraz nietuzinkowej urodzie, posiadająca własny, od lat rozpoznawalny styl muzyczny. Jej piosenki wręcz upajają klimatem zmysłowych wieczorów, szumem fal na bezkresnych plażach, czy też brazylijskimi rytmami w nocnych klubach smilie_girl_231

Ive Mendes - I don't wanna talk about it (http://www.youtube.com/watch?v=XtrZABqVOnY)
Ive Mendes - Night, night (http://www.youtube.com/watch?v=agoOlxUXtyw&feature=related)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Somebody w Sierpień 15, 2012, 01:14:44
Wątek zakładam z myślą o dwóch papużkach nierozłączkach, jeśli chodzi o ten gatunek muzyczny, czyli El i Somebody. Trochę też z myślą o mnie i dwóch istotach, które się tutaj wcześniej czy później pojawią oraz z myślą o wszystkich, których ten typ muzyki fascynuje.

Dzięki Jean, że pomyślałaś.  smilie_girl_321

Chciałabym zachęcić miłośników tego gatunku do zwrócenia uwagi na najnowszą  płytę Melody Gardot, która została wydana pod przewrotnym tytułem "The Absence".

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Ft2.gstatic.com%2Fimages%3Fq%3Dtbn%3AANd9GcRi6WmYUnBvQbPxM7kducARexqD0FJa90Ka1VLpZXeCdqwaY5ba&hash=4a38ab074f1990db816a080638c9ccda)

Album, który swoją światową premierę miał w maju br.,  ukazał się po trzech latach milczenia wokalistki.

I te trzy lata nieobecności zaowocowały niesamowicie klimatycznym krążkiem, na którym aż roi się od rytmów delikatnie sączącej się samby, tanga, calypso czy fado.

Jestem tą podróżą muzyczną oczarowana i nie waham się użyć stwierdzenia, że to płyta doskonała! smilie_girl_020

 KLIK (http://w980.wrzuta.pl/audio/6UZdtsa4FE5/melody_gardot_so_we_meet_again_my_heartache)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Sierpień 19, 2012, 13:06:23
Kocham Melody miłością bezwzględną smilie_girl_301. Płytę sprezentowała mi koleżanka na imieniny. Krążek musiał schodzić z półki jak świeże bułeczki, bo jakiś miesiąc temu próbowałam go znów zdobyć (również na prezent) i niestety nigdzie (legalnie) nie można tego dostać (przynajmniej mi się nie udało) smilie_girl_349
Już sama okładka "The Absence" jest piekna. Idealnie zapowiada to, co jest na płycie: fantazja, upojenie, zmysłowość, żar, taniec morskich fal.
Płyta jest tak dobra, że trudno wskazać spośród 11 utworów ten najlepszy, ale Some bardzo trafnie wybrała "So We Meet Again My Heartache" jako najpiękniejszą rekomendację krążka smilie_girl_269

Od siebie dodam jeszcze jedną, cudowną piosenkę (http://www.youtube.com/watch?v=-K0Vw624AXg&feature=related) Melody. O ludzie, jakiż ona ma piękny głos! Jakże emocjonalnie śpiewa! Doskonała interpretacja :clapping:
Zgadzam się z Some to bestseller w swoim gatunku!
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Avant w Sierpień 19, 2012, 20:31:11

O, tak, moja Melody!  smilie_girl_321 Bardzo lubię wszystkie jej płyty, a i najnowsza mnie nie zawiodła. Kocham ten głos, klimat, dźwięk... Arcydzieło!

Też coś dodam od siebie - starszy utwór Melody, z jej drugiej płyty - Baby I'm a Fool (http://www.youtube.com/watch?v=_qphknagXqA), jeden z moich ulubionych.


Płytę sprezentowała mi koleżanka na imieniny. Krążek musiał schodzić z półki jak świeże bułeczki, bo jakiś miesiąc temu próbowałam go znów zdobyć (również na prezent) i niestety nigdzie (legalnie) nie można tego dostać (przynajmniej mi się nie udało) smilie_girl_349
Nie wiem, jak było miesiąc temu, ale teraz bez problemu płytę można kupić na stronie empiku lub na Allegro. ;)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 05, 2012, 21:40:30
Glenn Miller i jego ukochany puzon.
Razem z klarnecistą Benny Goodmanem stanowią moją ulubioną parę przedstawicieli złotej ery swingu.
Obaj czynią muzyczne cuda przy pomocy swoich instrumentów. Wraz z towarzyszącą im orkiestrą swingową zachwycają publiczność każdym utworem.
Dam sobie rękę uciąć, że większość forumowiczów naszych kochanych też zna parę ich kawałków, tylko nie ma o tym pojęcia <szczerzy_sie>
Bo kto na przykład nie słyszał tego (http://www.youtube.com/watch?v=V2aj0zhXlLA) ?
Albo tego (http://www.youtube.com/watch?v=rjq1aTLjrOE) ?
Przy pierwszym aż nasze nóżki same rwą się do stepowania. Pewnie nam daleko do tego, co pokazują tancerze na załączonym obrazku, ale niezłe boogie-woogie albo innego jive uda nam się odstawić <tancze>
Drugi zaś utwór to doskonały pretekst do poprzytulania się do lubego, sprawdzenia ukrywanej pod smokingiem muskulatury naszego mena, bądź po prostu pokołysania się w jego ramionach w dowolnej chwili. Wystarczy tylko mieć pod ręką płytkę z utworami Glenna Millera <muza>

I mała ciekawostka związana z Millerem. Orkiestra Glenna Millera istnieje do dziś (pomimo, że lider zginął w trakcie II wojny światowej - choć data jego śmierci jest dość zagadkowa), bierze udział w prestiżowych koncertach i nadal święci triumfy na estradach świata.

A może posiadamy albumik z muzyką Benny Goodmana? Bardzo dobrze! Na początek proponuję to (http://www.youtube.com/watch?v=62ZSQUyU00s&playnext=1&list=PL1A51A33BABB37D67&feature=results_main) Już sam początek to zapowiedź swingowego arcydzieła. A to przecież tylko bębny. Wejścia kolejnych instrumentów to eksplozja niesamowitej energii <tancze>

Swing to wyśmienita muza na każdą okazję <muza>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 05, 2012, 22:02:43
Ja znam, ja znam i bardzo lubię. Nawet film widziałam w dzieciństwie i też polecam do posłuchania.  <tak> Ta "MOONLIGHT SERENADE" się jeszcze gdzieś pojawiała, w charakterze bardziej stałym i regularnym - typu czołówka jakiegoś serialu, ale, starym zwyczajem, nie mogę sobie przypomnieć. No chyba, że to po prostu było coś bardzo podobnego ;)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 05, 2012, 22:13:48
To są standardy swingu, więc zapewne wszystkie gdzieś tam niejednokrotnie pojawiały się w różnych filmach, serialach, czy programach telewizyjnych <tak>
"Moonlight serenade" na przykład można było usłyszeć nawet w dwóch odcinkach "Zagubionych". Jest też taki fajny film z gatunku "noir"(typowy nurt w latach 40-50), ale wyreżyserowany współcześnie, tzw. czarny kryminał "Czarna Dalia" - tam też można usłyszeć ten utwór. I w "Aviatorze" też. Bo to są filmy opowiadające mniej więcej o tych latach właśnie.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 15, 2012, 23:45:45
Na jazzowo i w dobrym stylu. Główny motyw muzyczny z serii filmów o pewnym duńskim gangu, któremu w życiu nie udał się żaden napad za to udało się stokrotnie rozbawić widzów. Pomyślałam, że skoro jestem na etapie powtórek to odszukam utwór i się nim podzielę:

 The Olsen Gang Theme (http://www.youtube.com/watch?v=n_adWFrdBDU)

Bardzo pomaga na chandrę - wypróbowałam :)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 17, 2012, 23:06:09
Na jazzowo i w dobrym stylu. Główny motyw muzyczny z serii filmów o pewnym duńskim gangu, któremu w życiu nie udał się żaden napad za to udało się stokrotnie rozbawić widzów. Pomyślałam, że skoro jestem na etapie powtórek to odszukam utwór i się nim podzielę:

 The Olsen Gang Theme (http://www.youtube.com/watch?v=n_adWFrdBDU)

Bardzo pomaga na chandrę - wypróbowałam :)
A jakże! Taki żywiołowy, humorystyczny charleston wyparłby chandrę w trymiga <muza>

To ja coś spokojniejszego <szczerzy_sie>

Właścicielka delikatnego, niemal dziewczęcego wokalu o niezwykłej barwie - Stacey Kent (http://www.youtube.com/watch?v=9K9vT6wvfSc) w pięknym francuskim standardzie Henri Salvadora. Takie coś na rozmarzenie późnym wieczorem <na_poduszce>

W dość luźnym tłumaczeniu:

Chciałabym zielone słońce
Koronki i imbryczki
Zdjęcia z brzegu morza
W moim zimowym ogrodzie...


I to jakby nostalgiczne podgwizdywanie na końcu...
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 18, 2012, 08:39:03
Ładny i nastrojowy. Jest coś jednak w tym francuskim...chociaż, jak dla mnie, Ayoe już chyba nikt nie pobije.
Dziękuję El! Przy Tobie (i przy Somebody oczywiście też) można sobie uformować  dobrą, swoją playlistę <ok>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Avant w Wrzesień 18, 2012, 12:48:25
Ładny i nastrojowy. Jest coś jednak w tym francuskim...
Oj, tak, jest coś we francuskim!
Na przykład moja ulubiona Zaz - "Les passants" (http://www.youtube.com/watch?v=xEu3oxxclW4).

Zaz to utalentowana, obdarzona ciekawym głosem Francuzka, która wydała jak na razie tylko jedną, lecz świetną płytę. Polecam! <mruga>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 19, 2012, 07:24:14
Od dzisiaj zacznę wierzyć w przeznaczenie, zbiegi okoliczności czy jak to tam jeszcze nazwać. Od wczoraj jestem posiadaczką tej płyty <smiech> Świetnie nagrana akustycznie płyta a ten zachrypnięty głosik to w ogóle rewelacja. "Les passant" chyba najbardziej przypomina Edith...Super - w jednym słowie (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FMusik%2Fsmilie_musik_058.gif&hash=27df7891c348f4d224adad8a5792018a) (http://www.smilies.4-user.de)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Avant w Wrzesień 19, 2012, 14:32:08
Ładnie się zgrałyśmy!  <hahaha>

Ja z resztą też mam w planach zakup tej płyty, ale musi poczekać na swoją kolej.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Somebody w Wrzesień 21, 2012, 23:35:38
Czas na  baaardzo udaną kompilację "Fly Me To The Moon" numer 3 <serduszko>

(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fecsmedia.pl%2Fc%2Ffly-me-to-the-moon-3-p-iext7149048.jpg&hash=36575ff7d98a5da76943dcfd5ca95845)


1. Jazzamor - Fly Me To The Moon   
2. Nina Simone - Black Is The Color Of My True Love's Hair (Jaffa Remix)   
3. Marcin Nowakowski - Nobody But You   
4. Emme St James - Make Love To me   
5. Breaking News - Coffee Cup   
6. New Alley Corp - Bend Me   
7. Lars Danielsson - Suffering   
8. Rebekka Bakken - Love May Seem Hard   
9. Viktoria Tolstoy - From Above   
10. Schwarz And Funk - Remando Al Viento   
11. Debbie Cameron - You Go To My Head   
12. Chiara Civello - Caramel   
13. Edvard Larusson (Feat. Gudrun Gunnars) - Love Me Tonight   
14. Helena Noguerra - Morrer Nos Seus Bracos   
15. Ulf Wakenius - Memories Of Tomorrow

Na płycie oprócz wokalnych popisów np. Debbie Cameron (http://greencat.wrzuta.pl/audio/1WmIFK8WzCp/debbie_cameron_-_you_go_to_my_head) są i instrumentalne perełki, tak jak ta,  "Suffering" (http://w206.wrzuta.pl/audio/5dPlGx3UaY1/lars_danielsson_-_libera_me_-_02_-_suffering) Larsa Danielssona.<zakochany>

Nie dość, że tej płyty się naprawdę słucha, to jest jeszcze do kupienia za niewielkie pieniądze. Warto, naprawdę warto. (https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FMusik%2Fsmilie_musik_044.gif&hash=fe8253a58c4b6bdfc2a8938f98019bcb)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 22, 2012, 13:09:17
Czas na  baaardzo udaną kompilację "Fly Me To The Moon" numer 3 <serduszko>
Jak pięknie, nastrojowo.
Debbie Cameron - wokal bardzo podobny do wspomnianej wyżej Stacey Kent <tak> Nawet pomyślałam w pierwszej chwili, że pomyliłam linki.

Danielsson jak zwykle po swojemu czaruje wiolonczelą.

Nina Simona, nawet zremiksowana, jest ok.

Zupełnie zapomniałam o tej serii. Mam "jedynkę" i "dwójkę". Czas poszukać "trójki" <szczerzy_sie>.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 18, 2012, 16:36:19
W styczniu 2013 roku po raz kolejny ma zawitać do Polski Yasmin Levy, izraelska wokalistka, której domeną jest muzyka sefardyjska (sefardyjczycy to Żydzi zamieszkujący Półwysep Iberyjski) połączona z flamenco (wzbogacone o takie instrumenty jak oud - jestem zakochana w jego brzmieniu, przypomnającym trochę hiszpańską gitarę, trochę lutnię - wiolonczele, skrzypce i fortepian) i nie tylko. W jej utworach usłyszeć można także nutę argentyńskiego tanga, czy portugalskiego fado. Taka mieszanka muzycznych kultur tworzy urokliwą całość.
Levy pojawi się jako jedna z gwiazd w kolejnej edycji Ethno Jazz Festival organizowanym we Wrocławiu.
O Yasmin wspominałam kiedyś na ifilmie, więc może ktoś zapamiętał jej nazwisko i podany wtedy ten (http://www.youtube.com/watch?v=qPOpcAp_qnU) utwór, pochodzący z jej drugiego albumu "La Juderia".

Dziś proponuje wysłuchać dwóch piosenek z kolejnych jej albumów. Pierwsza (http://www.youtube.com/watch?v=EP8Iox35uks) pochodzi z trzeciego krążka "Mano Suave". Mam przyjemność posiadania go na własność, więc z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że chwile spędzone z każdym utworem "Mano Suave" to muzyczna magia.

Obecnie przymierzam się do zakupu ostatniego, piątego już albumu Yasmin, wydanego w październiku tego roku. Jak wyznała wokalistka w jednym z wywiadów, jest to płyta o uwalnianiu się od demonów, na które natknęła się w ostatnich latach. Levy przeżywała tak trudne chwile, że nawet chciała zerwać ze śpiewaniem. Udało się jej pokonać "złe duchy" a "Libertad" jest symbolem tego zwycięstwa. Z tego krążka posłuchajmy utworu (http://www.youtube.com/watch?v=AmwvyrL3-go) o walce o wolność żydowskiej i muzułmańskiej kobiety - córki, matki, siostry, żony - uzależnionej od mężczyzny.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Listopad 20, 2012, 08:04:52
"Una noche mas" - piękna. Z pewnością kiedyś zakupię - najpierw Krall jednak. Swoja drogą, ktoś kiedyś tutaj o niej gdzieś pisał i nie bardzo mogę znaleźć - może to było w innym wątku. Dzięki El, liczę, że jeszcze coś zapodasz. Na pewno któregoś dnia trafię na coś, co zwycięży moją niezwyciężoną miłość do Ayoe ;D
Ja w dalszym ciągu "tłukę" Zaz - co za  energia (http://www.youtube.com/watch?v=6HqjkdqZXCk). Najlepsza na senny listopad <zawstydzony>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 20, 2012, 20:09:25
"Una noche mas" - piękna. Z pewnością kiedyś zakupię - najpierw Krall jednak. Swoja drogą, ktoś kiedyś tutaj o niej gdzieś pisał i nie bardzo mogę znaleźć - może to było w innym wątku. Dzięki El, liczę, że jeszcze coś zapodasz. Na pewno któregoś dnia trafię na coś, co zwycięży moją niezwyciężoną miłość do Ayoe ;D
Ja w dalszym ciągu "tłukę" Zaz - co za  energia (http://www.youtube.com/watch?v=6HqjkdqZXCk). Najlepsza na senny listopad <zawstydzony>

Ja wspominałam tutaj (http://dyskutuj.cba.pl/index.php?topic=84.60)  <jezyk>

A o ZAZ też kiedyś na ifilmie mówiłam, a moja przygoda z tą żywiołową Francuzką zaczęła się właśnie od utworu, który nam tu podałaś Jean.

A dziś jeszcze piękny standard Nat King Cole'a (http://www.youtube.com/watch?v=1esTrGdFaHo) w wykonaniu duetu Lisy Lovbrand i Davida Fostera, od bodajże kwietnia goszczącego na LPT. Dołączam się do zachwytów Marka Niedźwieckiego nad anielskim głosem Lisy <serce> I na dowód, że i on i ja mamy rację dołączam jeszcze jeden kawałek (http://www.youtube.com/watch?v=p2Nb9vU36Mc) <szczerzy_sie> Tym razem z czarodziejską trąbką Chrisa Botti.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Somebody w Listopad 20, 2012, 22:29:51
Wczoraj  w EMPiK-u widziałam mnóstwo nowości m.in. krążek z kolędami Diany Krall i kilka płyt firmowanych znaczkiem Radio PiN, a nie ukrywam, że rekomendacja tej stacji ma wpływ na moją decyzję o zakupie płyty.

Nie miałam czasu na przesłuchanie nowości, bo wpadłam tam tylko na chwilę, ale może któraś z Was zrobiłaby krótki rekonesans i podzieliła się swoimi wrażeniami?(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FMusik%2Fsmilie_musik_044.gif&hash=fe8253a58c4b6bdfc2a8938f98019bcb)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 24, 2012, 12:30:57
Some, ja niestety do najbliższego empiku mam prawie 200 km, więc zaglądam tam tylko przy okazji. Płyty zamawiam sobie w empiku internetowo.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Avant w Listopad 26, 2012, 17:30:18
Pilnie potrzebuję jakiejś nowej jazz'owej muzyki, przejrzałam cały temat i mam już mętlik w głowie. Typowa kobieta, nie wie czego chce.  <olaboga> Moje ukochane Melody Gardot czy Zaz nadal pozostają genialne, ale potrzebuję czegoś nowego...
Jeśli ktoś miałby ochotę i czas o kimś coś napisać, będę wdzięczna. <mruga>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 26, 2012, 20:58:16
Avant, trudno coś doradzić, bo ja sama miałabym kłopot z wyborem. Przejrzałam pobieżnie swoją płytotekę i to bym Ci poleciła, i to, i to, i to, i to... <smiech>
Melody i ZAZ też uwielbiam, to jeśli mamy podobny gust w ich kwestii, to może i co innego też się spodoba <szczerzy_sie>

Dziś wróciłam do Anny Marii Jopek i jej płyty "Sobremesa". Takie smooth-jazzowe kawałki z nutą iberyjską. Parę utworów żywszych (http://www.youtube.com/watch?v=KZgIAfv0Vq4), kilka spokojniejszych (http://www.youtube.com/watch?v=1LpRPCzk6Hs), wszystkich słucham z wielką przyjemnością. Dodatkowych pozytywnych wrażeń dostarczają nam towarzyszący Annie artyści tamtych regionów, urozmaicając duety językiem hiszpańskim i portugalskim.

A może coś w męskim wydaniu? <szczerzy_sie>
Na przykład Nicola Conte, który może uwieść niejedną melomankę chociażby takim (http://www.youtube.com/watch?v=yaI-5dzbmx4) nastrojowym kawałkiem, a jeśli chcesz czegoś bardziej energetyzującego, to może to (http://www.youtube.com/watch?v=XIcx6hl0kV0&feature=related)?

To takie dwie moje propozycje, właśnie te, bo wczoraj słuchałam Conte, a dziś Jopek <jezyk>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Avant w Listopad 27, 2012, 17:58:30
Avant, trudno coś doradzić, bo ja sama miałabym kłopot z wyborem. Przejrzałam pobieżnie swoją płytotekę i to bym Ci poleciła, i to, i to, i to, i to... <smiech>
Ja jestem otwarta na wszelkie propozycje, zawsze je tutaj z ciekawością czytam! <szczerzy_sie>

Dziękuję. <usmiech> Zupełnie zapomniałam o naszej Annie Marii Jopek, która zawsze tworzy bardzo klimatyczne i nastrojowe kawałki. Kiedyś słuchałam płyty "Ale jestem", było to dość dawno, sama nie wiem, dlaczego o niej zapomniałam.
Oba zaproponowane przez Ciebie utwory bardzo przypadły mi do gustu, czas rozejrzeć się za płytą...

Nicola Conte to także bardzo inspirująca propozycja. Urzekł mnie wyrafinowany i zmysłowy utwór "Sea And Sand". Muzykę Conte słyszę chyba pierwszy raz, więc czas poświęcić mu trochę czasu.

Dziękuję, lecę się zasłuchiwać!
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 27, 2012, 23:17:56
A proszę bardzo <jezyk>

To lecę dalej...
Powrotów ciąg dalszy <jezyk>
Przy dzisiejszej pisaninie (ach, ta zawodowa biurokracja) towarzyszyła mi Laura Fygi, holenderska wokalistka trochę jazzowa, bardziej smooth jazzowa. Fygi nie ukrywa, że inspiracje muzyczne czerpie od Julie London i Peggy Lee, jazzowych i rozrywkowych gwiazd lat 50, 60 (obie występowały także w filmach). Jednak Laura posiada o wiele większe umiejętności interpretatorskie. Standardy jazzowe, swingowe w jej wykonaniu nabierają nowego wymiaru. Muzyka, tekst niby ten sam, a jednak wyczuwa się, że utwór mówi nam o czymś innym. Jak chociażby ta słynna piosenka (http://www.youtube.com/watch?v=tIafNiRdslQ). Pochodzi z filmu "Parasolki z Cherbourga". Tylko, że tam Catherine Denevue (albo ktoś za nią, bo coś mi się obiło o uszy, że to jednak nie aktorka śpiewała) ukazała nam ją jako dramatyczne, nieco egzaltowane wyznanie miłości i zarazem obietnica czekania na lubego nawet 1000 lat.
Ten sam utwór w wydaniu Laury Fygi ma wydźwięk nieco lżejszy, bardziej powiedziałabym optymistyczny. Coś w rodzaju "wyjedziesz, ale ja będę czekać na ciebie, dam sobie radę z tym" <szczerzy_sie>.

I jeszcze jeden standard (http://www.youtube.com/watch?v=ZCToiC9GJsQ), tym razem w języku francuskim (uwielbiam  <serce>). Cudowna interpretacja piosenki, wyśpiewana z iście kobiecą wrażliwością. Po raz pierwszy utwór można było usłyszeć w filmie "Wrota Nocy" (nota bene doskonałe kino przełomu lat 40-50), a śpiewał ją tam (równie zachwycająco tyle, że z męską wrażliwością <szczerzy_sie>) znany francuski aktor Yves Montand.
W wykonaniu Laury można zasłuchać się... na wieki <jezyk> Ta piosenka ma duszę. Cudowny głos. I do tego ten boski saksofon <serce>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Avant w Grudzień 01, 2012, 17:24:43
Tak, głos jest rzeczywiście cudowny, ciepły, ale z charakterem, zmysłowy. Idealnie pasuje do jazzu.

Lubię covery, o ile autor wkłada w nie swoją interpretację czyniąc z pierwowzoru inną piosenkę. Wtedy to ma sens i zgadzam się, że tak jest u Fygi, zarówno w pierwszym zaproponowanym przez Ciebie utworze jak i drugim.

Genialnie wykonane "Autumn Leaves", z zachwytem się nie tylko słucha, ale także patrzy. Laura Fygi tworzy taką aurę delikatności, kobiecości, wydaje się jakby miała to we krwi.
A co do wspomnianej przez Ciebie męskiej wrażliwości ukazanej w tym utworze, to skojarzyło mi się z tym (http://www.youtube.com/watch?v=UQlFOX0YKlQ). Nieco inna wersja niż u Laury, ale mnie podoba się tak samo!
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Grudzień 16, 2012, 12:52:43
Jako, że święta tuż, tuż to będzie bożonarodzeniowo-jazzowo. I to jak jazzowo! Rewelacja pod każdym względem! Po polsku, z prostotą tekstu i muzyki, ale za to piękną prostotą, z rytmem pełnym temperamentu, z tkliwością godną radosnych chwil narodzenia Dzieciątka, ze wspaniałym solo saksofonu, z ciekawym zestawem duetu: doskonała jazzowa wokalistka Dorota Miśkiewicz i śpiewający satyryk Artur Andrus (autor tekstu). Jestem zachwycona tą nową polską świąteczną piosenką <muza>
Utwór Bambino jazzu (http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=tOrEAng6Rvg) pochodzi z płyty "Święta bez granic" (a znajdzie się tu też sławny "Karp"), z której dochód przeznaczony będzie na "Kampanię Wodną PAH", czyli na kopanie studni w Sudanie i Somalii. Oczywiście wszyscy artyści biorący udział w jej powstawaniu, począwszy od wokalistów, poprzez muzyków, a skończywszy na realizatorach klipu biorą udział w tym projekcie "za friko".

Wesołych Świąt!(https://www.dyskutujesz.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwww.smilies.4-user.de%2Finclude%2FGirls%2Fsmilie_girl_117.gif&hash=d2c6356eed3cb0882d904ee36be20486) (http://www.smilies.4-user.de)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Kwiecień 21, 2013, 17:21:48
Oj, jak dawno mnie tu nie było!  <olaboga>

Wracam więc z nową propozycją. A właściwie "stary" wykonawca (już o nim wspominałam kilka postów wyżej), ale płyta nowa ;D
Mój ukochany Matt Dusk - jeden z najlepszych interpretatorów jazzowych standardów. Choć najczęściej wykonuje utwory, które już kiedyś ujrzały światło dzienne, to w swoim repertuarze ma także projekty autorskie. I po raz drugi "choć" są to covery, to zawsze w jego wykonaniach można dosłyszeć coś nowego. I to jest u niego najważniejsze. No, oprócz wprost przecudownego wokalu. Jestem w nim zakochana na zabój <serce>
Słuchając Matta, czuję niezwykłą magię, która przenosi mnie w moje ukochane lata 30-te, czy 40-te. A patrząc na Duska, widzę jednego z bohaterów filmów w klimacie noir (Ricka z Casablanki, Johnny Farrella z Gildy, Michaela O'Hara z Damy z Szanghaju, itp). Można się rozpłynąć... <serduszko>
Wracając do Matta - właśnie przyszła pięknie wydana płyta "My Funny Valentine" (mam szczególną słabość do tego standardu <szczerzy_sie>).

Matt Dusk - My Funny Valentine (music video) (http://www.youtube.com/watch?v=kmSPY_sOm2Q#ws)

Na krążku znalazło się kilka wspaniałych duetów, a jeden z nich z... Edytą Górniak. Co by złego nie mówić o sferze poza śpiewaczej naszej piosenkarki, to trzeba przyznać, że głos ma piękny,  idealnie nadający się do śpiewania swingowych kawałków. Numer "All The Way" tych dwojga otwiera listę utworów na tej płycie. Album jest hołdem składanym Chetowi Bakerowi - trębaczowi, amerykańskiej legendzie jazzu

Matt Dusk with Edyta Górniak - All The Way (lyric video) (http://www.youtube.com/watch?v=gz0lKzSaw60#ws)

Jestem w muzycznym siódmym niebie <jezyk>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Czerwiec 14, 2013, 20:39:04
Pięknie El. <ok>
To ja też sobie pana sprezentuję przystojnego, bo się ostatnio zasłuchuję i też o jakieś niebo zahaczam ;D

Najpierw coś z pewnego hitu filmowego...

Don't Get Around Much Anymore Harry Connick jr. (http://www.youtube.com/watch?v=144Jjvx5cGw#)

Nie mam pojęcia dlaczego akurat tę piosenkę lubię, On wykonuje tam również kilka innych, w ogóle na sountrack składa się kilka innych <slucha>

I coś bardziej jego...

HARRY CONNICK JR. Come By Me. (http://www.youtube.com/watch?v=N6pcX408_8c#ws)

Jaka piękna fortepianowa solóweczka, i palce nadal wszystkie...i na swoim miejscu <niecierpliwy>

Słowem: Harry Connick jr
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Czerwiec 15, 2013, 19:57:12
Jean, idealnie trafiłaś w moje nie tylko muzyczne, ale i filmowe preferencje <brawo>

"Kiedy Harry poznał Sally" to jedna z moich ulubionych komedii romantycznych. Tych przez duże K i R <usmiech>
No i soundtrack wspaniały <serce>
Obie dane tu do przesłuchania propozycje są cudne. A fortepianowe czary Connicka Jr to sama magia.

I wolę go słuchać, niż oglądać w filmach. Aktorsko nie bardzo mu idzie.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 28, 2013, 14:03:44
Dziś klasyka, utwór najodpowiedniejszy na dzisiejszy dzień. "Summertime" w wykonaniu Fitzgerald i Armstronga - wszystko tu jest jak rozleniwiając, niemal usypiający, lejący się z nieba żar. Wokalny damsko-męski dialog, sekcja rytmiczna, uwodząca niczym piękne ciało kobiety wystawione na promienie słoneczne trąbka...

Ella Fitzgerald & Louis Armstrong - Summertime (http://www.youtube.com/watch?v=PprEQF9C0Qk#ws)

A na wieczór gorące rytmy, tak dla rozruszania... Slash w nietypowym dla niego gatunku, z nietypowym instrumentem (choć to nadal gitara <haha>)

[Full Version] Slash - Obsession Confession - Spanish Guitar (http://www.youtube.com/watch?v=e8etE16NsCg#ws)

Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Lipiec 31, 2013, 13:55:13
Jak ten dynamit- żywioł, Slash, mógł sobie wygrać tak spokojnie, taki spokojny utwór? :o
Mój ulubiony gitarzysta, zaraz po Claptonie ;P Fajnie, lubię jak muzycy przypisani do danych czynności (muzycznych) i gatunków czasami robią coś dla nich niecharakterystycznego :)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Sierpień 12, 2013, 21:34:14
Nowa płyta w mojej kolekcji - Natalie Cole "En Espanol". Piękne, romantyczne standardy muzyki latynoskiej. Wybór utworów podyktowany był emocjonalnym stosunkiem wokalistki do tekstów, ukłonem w stronę zainteresowań ojca Nat King Cola oraz wdzięcznością dla poświęcenia dawcy nerki (miał hiszpańskie korzenie), która zastąpiła jej własną, chorą (Cole przeszła niedawno przeszczep).
Mamy więc tu śliczne "Besame mucho" w duecie z Andreą Bocielli, mamy wspaniały duet Natalie z... ojcem (oczywiście dzięki odpowiedniej technologii) i parę innych nastrojowych kawałków.
Płyta często goszcząca w moim odtwarzaczu w niedawne upalne dni, idealnie pasująca do klimatu letniego spokoju, urozmaicająca chwile przygotowywania przetworów, czy "ogródkowych" pogaduszek z koleżankami <usmiech> Ot, coś dla takich romantyczek jak ja <jezyk>

Poniżej wspomniane duety z tego krążka (dodatkowy bonus - w pierwszym clipie piękne zestawienie fotografii córki i ojca w różnych okresach życia) <muza>

Acercate Mas ft Nat King Cole Natalie Cole (http://www.youtube.com/watch?v=X60ZybDksX0#ws)

Natalie Cole & Andrea Bocelli: "Besame Mucho". (http://www.youtube.com/watch?v=pALytAo4H9E#)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 11:10:04
Skoro z Ciebie taka romantyczna dusza to z pewnością przypadłyby Ci do gustu  Anita Ellis (ta sama, której głosem śpiewała Rita Hayworth w "Gldzie" chociażby, o czym doskonale wiesz). Szczerze mówiąc, przykleiła się ta piosenka do mnie.
ANITA ELLIS-They Can't Take That Away from Me (http://www.youtube.com/watch?v=0_YcjPp5oPM#)
Czasy prohibicji, zadymiona knajpa i Bogart. Poniosła mnie wyobraźnia  ;D
Sobie zostawiam Sinatrę:
Frank Sinatra - That's How Much I Love You 1947 (http://www.youtube.com/watch?v=g6VIzzrT600#)
Wolę bardziej energiczne kawałki, czyli bardziej nie- smooth jazz :D Ten kawałek mam na płycie: "Jazz" Frank Sinatra. Trochę z premedytacją wrzuciłam  ;D Liczę na słówko  na temat różnic jazz a swing  <rumieniec> Cóż, są chwile, że granice takie się zacierają a chwilami nie wierzę, że  jakieś były ;)
I jeszcze na deser:  interesujący kawałek jazzowego chóru (polskiego :o ). Fakt, trzeba lubić, ale po Uli Dudziak chyba nikt czegoś w ten deseń nie tworzył <mysli>
Jazz City Choir - When God Created a Coffee Break (http://www.youtube.com/watch?v=mVO_kfCY-hI#)

Mnie przypadło do gustu <tak>

El, a czego będziemy słuchać w tym roku na święta? <mysli>  8)
 
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 01, 2013, 19:34:06
Cytuj
Skoro z Ciebie taka romantyczna dusza to z pewnością przypadłyby Ci do gustu  Anita Ellis (ta sama, której głosem śpiewała Rita Hayworth w "Gldzie" chociażby, o czym doskonale wiesz). Szczerze mówiąc, przykleiła się ta piosenka do mnie.
Nawet jakbym nie wiedziała, to dobrze pamiętając film, a zwłaszcza piosenki Gildy, od razu skojarzyłabym głos. Słuchając podanego utworu od razu pojawia się blondynka w czarnej długiej, obcisłej sukni, podniecająco kołysząca się, poruszająca się "kocimi ruchami" ;D

Sinatrę ubóstwiam <serduszko>
A jaki przystojniacha na zdjęciu z tego clipu ;D

Cytuj
Wolę bardziej energiczne kawałki, czyli bardziej nie- smooth jazz :D Ten kawałek mam na płycie: "Jazz" Frank Sinatra. Trochę z premedytacją wrzuciłam  ;D Liczę na słówko  na temat różnic jazz a swing  <rumieniec> Cóż, są chwile, że granice takie się zacierają a chwilami nie wierzę, że  jakieś były ;)

A smooth-jazz to nie koniecznie same smęty <jezyk>
Proszę bardzo, nawet coś naszego rodzimego

BEMIBEK - Powrotna Bossa Nova (http://www.youtube.com/watch?v=nwVMiDodn5A#)

Różnica między jazzem a swingiem? Swing jest po prostu częścią jazzu, tą częścią która wyznacza pulsujący rytm (duża rola sekcji rytmicznej, instrumentów dętych, np: klarnet, saksofon, trąbka). W "czystym" jazzie mamy dużo improwizacji. Bywa, że muzycy wykonując jakiś numer za każdym razem grają go inaczej, wchodząc nawet w instrumentalne "dialogi", za każdym razem dodając w nich coś nowego.
Swing można tańczyć, jazz raczej trudno <usmiech>

Hooked On Swing Dancing (http://www.youtube.com/watch?v=mHANNkKBSNU#)

Cytuj
I jeszcze na deser:  interesujący kawałek jazzowego chóru (polskiego :o ). Fakt, trzeba lubić, ale po Uli Dudziak chyba nikt czegoś w ten deseń nie tworzył <mysli>

Ha! Co za zbieg okoliczności. Właśnie wczoraj słuchałam sobie Dudziak w kilku duetach. A zainspirował mnie do tego program w TVP Kultura, którego była bohaterką. Świetnie zrobiony zresztą - z różnymi gośćmi, którzy są z nią w jakiś sposób związani (Urbaniak, Namysłowski, Czubaszek i paru innych), na wesoło, bez zbytniej "publicystyki".
Urzekło mnie to, iż pani Urszula w niezwykle ciepły sposób wypowiadała się o swoim byłym mężu - Michale Urbaniaku - nazywając go nawet "Michaś". Mimo, że się rozwiedli (a więc było coś, co zgrzytało - za częste zaglądanie do kieliszka męża i jego romans, który Dudziak bardzo "przechorowała", to akurat nie z programu, a z książki wiem) tak o nim się wyraziła "To on muzycznie mnie ukształtował taką, jaką jestem". Czyż to nie ewenement wśród "byłych", po dramatycznych rozstaniach? Nie są razem, a jednak się przyjaźnią <usmiech>

Poniżej rewelacja - świetny duet w jazzowej aranżacji... Chopina. Nawet jego można "zdżezować" i to głosem <serce>

Fryderyk Chopin & Urszula Dudziak, Grażyna Auguścik (http://www.youtube.com/watch?v=NNBSHPO8yJs#)

I tenże duet, ale tym razem w wersji jazz na ludowo. Super!

Urszula Dudziak & Grażyna Auguścik, Dwa Serduszka (http://www.youtube.com/watch?v=LeyP5tlIRsY#)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 01, 2013, 21:32:32
Cytuj
Różnica między jazzem a swingiem? Swing jest po prostu częścią jazzu, tą częścią która wyznacza pulsujący rytm (duża rola sekcji rytmicznej, instrumentów dętych, np: klarnet, saksofon, trąbka). W "czystym" jazzie mamy dużo improwizacji. Bywa, że muzycy wykonując jakiś numer za każdym razem grają go inaczej, wchodząc nawet w instrumentalne "dialogi", za każdym razem dodając w nich coś nowego.
Swing można tańczyć, jazz raczej trudno <usmiech>

Nie ma to jak proste wyjaśnienie od człeka wiedzącego więcej. Dziękuję...tym bardziej, że podejrzewam, iż pewnie więcej osób się nad tym zastanawia czasem, chociaż nic nie mówi.
Ja się tam wolę wygłupić, ale w końcu dowiedzieć.  ;)

Cytuj
A smooth-jazz to nie koniecznie same smęty <jezyk>
Proszę bardzo, nawet coś naszego rodzimego

Zgadzam się (przy okazji fajnie, że za przykład dałaś właśnie Bem), że smooth to nie same smęty, ale to czego posłuchałam nadal mnie skłaniało do wyciszenia, uspokojenia, spania (choć żywsze) niż do, powiedzmy, poruszania się ;)

Wspaniały Chopin w wydaniu Uli Dudziak, słuchałam wypełniając sobie to  i owo <tak> Z resztą będę musiała się zapoznać nieco później, ale któregoś dnia na pewno to zrobię  ;D Najważniejsze, że jest gdzie po to sięgnąć  <serduszko>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 19, 2013, 13:05:40
Jest taka fajna paczka dziewczyn lubująca się w klimacie vintage - swing, jazz, bossa nova, ale także rock & rolla czy country. Mowa o "Bardotka Trio". Dziewczyny nie tylko muzycznie wracają do dawnych czasów. Swoim wyglądem (a to fryzura, a to ubranko, a to makijaż, a to biżuteria) również prezentują styl retro. Trio ma spore grono fanów, którzy na koncertach swoim strojem dostosowują się do klimatu tworzonego przez dziewczyny. Całość wygląda tak, jakby człowiek przeniósł się w przeszłość.
"Mimo panującej mody na retro Bardotka Trio ma w sobie coś innego, zaskakująco świeżego. Nie naśladuje, nie odtwarza, nie koloruje swojej muzyki ani wizerunku pastelami o kolorach różowego cadillaca." - rekomenduje Radio PIN, które jest medialnym patronem zespołu i ja się z tą opinią całkowicie zgadzam. W repertuarze dziewczyny mają bardzo dobre covery znanych hitów, ale także wykonują utwory własne, tworząc zarówno w pierwszym przypadku, jak i w drugim niebanalny klimat.

Bardotka Trio - "Heart of glass" cover (http://www.youtube.com/watch?v=GKABrwjYQEU#ws)

Bardotka Trio - "Już nie zapomnisz mnie" utwór A. Żabczyńskiego (http://www.youtube.com/watch?v=99HkPjXITjg#)

Bardotka Trio - "Vendetta" [official video - HD] (http://www.youtube.com/watch?v=GVYBUFKv9ks#)

Bardzo sympatyczne, energiczne, z optymizmem patrzące na świat dziewczyny (widziałam ich na żywo w telewizji i czytałam wywiad na jednym z blogów) <usmiech>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Październik 25, 2013, 07:39:07
El jak zwykle wyjechała z czystym retro.  ;D Czyste retro - nie dość, że muza to jeszcze cała stylizacja   <tak>
Specjalnie dla Ciebie przygotowałam (znaczy wyszukałam ;D) Napiórkowskiego ;D "Szkice piórkiem". Brak słów...z zachwytu - w tekście też owych brakuje ale to swoją drogą <smiech>
Marek Napiórkowski "Szkice piórkiem" (http://www.youtube.com/watch?v=gbU_RkkhHKE#)

El, ponawiam pytanie: Czego będziemy słuchać w tym roku na Boże Narodzenie? (nie mów tylko, że za wcześnie na takie plany) ;)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Październik 25, 2013, 23:22:12
Napiórkowski to mistrz improwizacji gitarowej.

A "Szkice piórkiem" to faktycznie świetny utwór, na jesienne wieczory jak znalazł. Taki jazzowy walc liścia z wiatrem...

Cytuj
El, ponawiam pytanie: Czego będziemy słuchać w tym roku na Boże Narodzenie? (nie mów tylko, że za wcześnie na takie plany) ;)

O, sorry, nie zauważyłam tego pytania wcześniej.

Mam na oku pewną 3-płytową kompilację i chyba sobie w listopadzie ją zamówię. "Smooth Christmas" z wykonawcami starszej daty (chyba nic zaskakującego jeśli o mnie chodzi <jezyk> ): Peggy Lee, Frank Sinatra, The Andrews Sisters, Julie London, Nat King Cole, Dean Martin itp.

 Julie London "I'd Like You For Christmas" (http://www.youtube.com/watch?v=xu_w3tNXRbg#ws)

The Christmas Song - Nat King Cole (http://www.youtube.com/watch?v=IirR7z_024Q#)

The Merry Christmas Polka - The Andrews Sisters (http://www.youtube.com/watch?v=r_Q8l9mJxVQ#)

 ;D
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Lipiec 02, 2014, 16:17:20
Natrafiłam ostatnio na dwie fantastyczne wersje intro "Gry o tron" w klimacie jazzu. Są po prostu boskie! <zakochany>

Pierwsza w rytmie dixielandu, a kapela prawie żywcem wzięta z jednego z nowoorleańskich klubów z początków XIX wieku. Jedyna różnica to skład zespołu - trzech Białych i tylko jeden Czarny.

Game of Thrones Theme - Swamp Donkeys at BB King's (http://www.youtube.com/watch?v=itn8highTRo#ws)

Druga kieruje się w stronę smooth-jazzu. Wykonawcą zaś jest amerykański saksofonista, który posiada swoją gwiazdę w słynnej hollywoodzkiej alei.

 
Game of Thrones Theme - The "Smooth" Version ft. Dave Koz (http://www.youtube.com/watch?v=QDvt5q6bt1s#ws)

Ach, ten saksofon... <serduszko>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Lipiec 06, 2014, 20:14:25
A mnie porwała trąbkowa wersja  <serduszko> Chyba mnie ciągnie bardziej do klasycznego jazzu, jakkolwiek by to nie miał oznaczać.
Jednak chyba inne stulecie miałaś na myśli <mysli> Tak czy owak, obie wersje warte posłuchania. 
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 08, 2014, 20:15:41
W sobotę miałam fazę na jazz, więc słuchałam go niemal cały dzień.
Takiego "kopa" do sprzątania (musiał być jakiś zastrzyk, bo po męczącym tygodniu w pracy nie miałam na nic ochoty <jezyk>) dał mi Duke Ellington i "Caravan":

Duke Ellington - Caravan (http://www.youtube.com/watch?v=YkLBSLxo5LE#)

A w przerwie na kawkę (czytaj soczek, bo ani kawki, ani herbaty nie pijam <jezyk>) Miles Davis i "Generique" - genialna muza z genialnego filmu "Windą na szafot".

miles davis "generique" (http://www.youtube.com/watch?v=Bq5CZjJutrc#)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: 007 w Wrzesień 18, 2014, 14:45:44
Pozazdrościć gustu, El <ok>
Proponuję zapoznanie się z sylwetką Gingera Bakera, trębacza i perkusisty. Mnie jest bardziej znany z gry na tym drugim instrumencie. Swego czasu czytałem o nim w Jazz Forum, a facet gra jazz od 50 lat , jest autorem wielu projektów, członkiem kilku zespołów, w tym Cream. Ma na koncie również wiele współpracy, widywano go min. z Claptonem :)
Poniżej wynik jego pracy z Ginger Baker Trio. Nazywam to nieokiełznanymi taktami :D Uwaga, przy pierwszym przesłuchaniu może przyprawić o ból głowy :-)

Ginger Baker Trio - Falling Off the Roof (1995) HD (http://www.youtube.com/watch?v=uiufhSHtzFI#ws)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Wrzesień 19, 2014, 21:13:24
Pozazdrościć gustu, El <ok>

A dziekuję :)

Ginger Baker - brzmi znajomo, choć nie mogę sobie przypomniec w jakich okolicznościach słyszałam tę nazwę (nie grali czasami do jakiegoś filmu?)<mysli>
Ale to, co tu zaproponowałeś jest świetne i dlatego w najbliższych muzycznych planach mam wysłuchanie paru innych kawałków tego trio.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 19, 2014, 23:43:00
Nie sądziłam, że to kiedyś powiem, ale... Dziś polecam Marysię Sadowską i jej piosenkę "Klikam". Świetna muzyka, tekst z przymrużeniem oka, a i zastanowić się nad nim przez chwilę można.
Co do reszty piosenek z tej płyty byłabym bardzo ostrożna, na próżno było mi żywić nadzieję, że zostały stworzone w podobnym klimacie co "Klikam". Mam w ogóle wrażenie, że to zlepek przypadkowych utworów, ale być może zbyt mało znam twórczość tej pani, by odnaleźć do tego jakiś tajemny klucz.
Marysia Sadowska - Klikam (http://www.youtube.com/watch?v=IH6S1FWfVjs#)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Jean w Wrzesień 20, 2014, 07:51:54
Nie wiem czemu nikt nie lubi a wszyscy wręcz narzekają na tę Maryśkę? :( Projekt "Tribute to Komeda" był bardzo udany, o którym zresztą usłyszałam po raz pierwszy na tym forum :) Mogę powiedzieć, że wybrałam sobie to na listę w Spotify i często słucham. Ponadto ma on ładny głos, który słychać było już za czasów Tęczowego Music Boxu :D Teraz jak śpiewa, że nie ma miłości albo śpiewa tekst Pawlikowskiej - Jasnorzewskiej to mam ciarki. Nie wiem...może zachowuje się nie tak jak trzeba? Jest żeńską wersją bufona? <mysli>
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: Kiki w Wrzesień 20, 2014, 13:04:51
Teraz jak śpiewa, że nie ma miłości (...) to mam ciarki.
Zwracam honor. To właśnie po usłyszeniu jej w tej piosence w duecie z Mateuszem Ziółko pomyślałam sobie, że ma naprawdę cudowny głos. Jak oni to zaśpiewali! Piłowałam do upadłego, swego czasu. Zaczęłam przeglądać youtube w poszukiwaniu czegoś, co mnie równie zachwyci. Znalazłam utwór "Nasza klasa" z projektu "Kaczmarski&Jazz", który do mnie przemówił (a szczególnie jego pierwsza część :D). I nic więcej. Nic. Po jakimś czasie piosenka "Klikam" sama wyskoczyła mi na głównej stronie rzeczonej strony. Zainteresowałam się i zauroczyłam, ale - tak jak już wspomniałam - rozczarowałam się resztą tej płyty. Być może w nieodpowiedni sposób szukam i potencjał, który ta pani w głosie niezaprzeczalnie ma, stworzył utwory, których chciałabym słuchać i słuchać. Na razie znalazłam takie tylko dwa.

Co do samej Marysi, to chyba zniechęciło się do niej gros osób, które oglądało The Voice of Poland, kiedy Sadowska pojawiła się tam w roli trenerki. Dla wielu przestała być uroczą jazzmanką, kiedy zaczęła emanować nie kobiecą seksownością, a seksem wręcz.
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: 007 w Październik 21, 2014, 10:26:59
Ginger Baker - brzmi znajomo, choć nie mogę sobie przypomniec w jakich okolicznościach słyszałam tę nazwę (nie grali czasami do jakiegoś filmu?)

O tym akurat nic mi nie wiadomo :) Przynajmniej z marszu nie potrafię nic powiedzieć.  ;)

A dla Pań odkopałem staroć, różnorodną gatunkowo, podobnie jak różnorodna gatunkowo  jest cała twórczość Chaki Khan. Zdecydowanie jednak wolę czasy jej współpracy z kapelą funkową niż występy solowe ;) Tak więc właśnie proponuję posłuchać efektu wspomnianej współpracy:

Chaka Khan - Ain't Nobody (http://www.youtube.com/watch?v=SvPZo52X5vo#)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Listopad 11, 2014, 17:12:50
Monikę Borzym znałam jeszcze przed "Superstarciem". Swoim pierwszym - debiutanckim - albumem "Girl Talk" (świetne wykonania jazzowych hitów) udowodniła, że narodziła się nam nowa perła w morzu polskiego jazzu. A trzeba obiektywnie stwierdzić, że nie jest to wielkie morze. Za to takie, że jak już uda się wyłowić takie właśnie perły, to są one wyśmienitej klasy, doceniane na całym świecie <ok>

Jak się okazuje Borzym potrafi nie tylko interpretować to, co już się kiedyś ukazało. Nowy album - "My Place", to własna twórczość (choć znajdziemy tu także trzy covery - jazzowe opracowanie choćby "Only Girl in the World" Rihanny) a w realizacji muzycznych pomysłów pomagają Monice takie sławy jak John Scofield, czy Chris Potter.

MONIKA BORZYM - OFF TO SEA (http://www.youtube.com/watch?v=8iRZ3R0lS3w#ws)

A udział w programie "Superstarcie" pokazał, że Monika Borzym całkiem nieźle odnajduje się także w innych gatunkach :)
Ale oczywiści "Ja dla pana czasu nie mam" było naj, naj, naj ;D A na dodatek ta rewelacyjna swingująca orkiestra <buja_w_oblokach> Jazzowy odcinek był superowy! ;D

SuperSTARcie - „Ja dla pana czasu nie mam” - Monika Borzym (http://www.youtube.com/watch?v=qbRUw-OrWnQ#ws)
Tytuł: Odp: Na jazzowo
Wiadomość wysłana przez: El w Styczeń 07, 2015, 21:18:43
Mój ostatni nabytek, znaleziony pod choinką, to świetny album Miki Urbaniak "Once in a lifetime". Z jak utalentowanej muzycznej rodziny pochodzi Mika nie trzeba chyba tłumaczyć. A klip do jednego z utworów z tego krążka pokazuje, że dziewczyna ma także talent aktorski ;D
Płyta jest niezwykła. Stylizacja utworów swingowa, lata międzywojenne, ale uważny słuchacz "zauważy"w niektórych piosenkach akcenty współczesne: pop i hip hop, czy rap (np. "Flaunt it"), . Tak delikatnie wplecione, że nie tworzą dysonansu.

https://www.youtube.com/watch?v=YCzvx1NOCbo (https://www.youtube.com/watch?v=YCzvx1NOCbo)