Autor Wątek: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)  (Przeczytany 4961 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 01, 2013, 18:31:45 »
Cytuj
El...a mnie się właśnie historia z neofaszystami (choć przyznam, Szyca to rola życia była :-)) strasznie dłużyła. Wydaje mi się, że te pierwsze odcinki pełne takiego fajnego napięcia  - znalezienie i osadzenie nowego premiera - sprawiły, że potem już wszystko zaczęło mi się dłużyć.

Ja miałam emocje i przy jednym i przy drugim. Tylko sposób wywołania był inny. Przed wyborem premiera: krótkie ujęcia, szybkie przejścia z jednego miejsca w drugie, tłum ludzi (w kuluarach i na sali sejmowej) no i dynamiczna muzyka. Wszystko składało się na stworzenie wrażenia szybkiego tempa.
W odcinku z neofaszystami napięcie budowano zbliżeniami na twarze, na przedmioty, które były akurat ważne w danym momencie, dłuższymi scenami oczekiwania na kolejne kroki jednej lub drugiej strony no i muzyką mniej "widoczną", jakby w zupełnym tle, ale za to z dobrze zaznaczonym rytmem, tak jakby wystukiwano puls na bębnie)
Tu ważna była rozwaga, nie wolno było popełnić błędu, bo życie ludzi było zagrożone. Akcja musiała mieć inne tempo, co nie znaczy, że napięcie siadło. Wspomniane zabiegi je utrzymywały. Przynajmniej u mnie tak było <jezyk>

Cytuj
Co jest bardzo fajne  to to, że oni tworzą tak pięknie zgrany zespół, wręcz powiedziałabym, że grupę oddanych przyjaciół...bo czy to możliwe, że naprawdę wszystko rozbija się o politykę - nawet troska o stan serca Nowosza?

Właśnie o tym wcześniej mówiłam. Myślę, że w tej ekipie polityka była na drugim miejscu. Cała scena narady w pierwszym odcinku o tym świadczy. Nikt nie uwierzył w rewelacje z teczki Nowasza. A jak miał wątpliwości, to tylko przez chwilę i to wynikające raczej z przypuszczenia, że jeśli jakiś podpis był, to wymuszony. Nie bez znaczenia była też wtedy rozmowa Niemca z Nowaszem. Wyglądało na to, że dla tego pierwszego nie tyle liczyło się to czy ten drugi podpisał, czy nie, tylko to, żeby się przyznał, bo przyjaciele nie oszukują się.

Do poruszanych przez Ciebie spraw z kolejnych odcinków ustosunkuję się aż przypomnę sobie, co tam dokładnie było. Sytuacje niby pamiętam, ale w takim serialu ważne są szczegóły. A z tymi u mnie krucho <zniecierpliwiony>
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 01, 2013, 20:58:19 »
Czekam zatem spokojnie aż obejrzysz, przypomnisz sobie 5 odcinek, ale już teraz mogę powiedzieć, że podobała mi się zaczepka premiera pod adresem chińskiego ministra, przestrach szefa kancelarii i konsternacja pani tłumaczki, która w porę się spostrzegła i nie przetłumaczyła dosłownie słów premiera Tuska...wróć...Turskiego.
No i odcinek nr 5 to też odcinek z papierem ekologicznym do drukarek...czyli samowolka w kancelarii premiera. Stroińskiego jednak nie przestałam lubić, mimo upływu lat.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #17 dnia: Lipiec 03, 2013, 20:51:20 »
Czekam zatem spokojnie aż obejrzysz, przypomnisz sobie 5 odcinek, ale już teraz mogę powiedzieć, że podobała mi się zaczepka premiera pod adresem chińskiego ministra, przestrach szefa kancelarii i konsternacja pani tłumaczki, która w porę się spostrzegła i nie przetłumaczyła dosłownie słów premiera Tuska...wróć...Turskiego.
No i odcinek nr 5 to też odcinek z papierem ekologicznym do drukarek...czyli samowolka w kancelarii premiera. Stroińskiego jednak nie przestałam lubić, mimo upływu lat.

W ogóle wprawianie przez Turskiego w przerażenie, osłupienie, czy konsternacje swoich ludzi przez omijanie niektórych dyplomatycznych aspektów rządzenia jest zawsze zabawne. On doskonale zdaje sobie sprawę, że tak nie powinien postępować, a i tak robi swoje. Czasem ze względów ideowych, czasem empatycznych, a czasem dla... zgrywu (jak przypuszczam w przypadku Chińczyków) Jak powiedział Niemiec "On jest nieprzewidywalny" <haha> I jest fajny w tej swojej nieprzewidywalności.

Co do zaginionego męża, to dobrze zrozumiałaś Jean. Facet pracował w wywiadzie i zginął w jakiejś tajnej misji (sprawa podobna do tej z Na dobre i na złe - Hana i James). Wrogowie nie mogli nic wiedzieć o jego żonie, bo by po nitce do kłębka doszli do pozostałych agentów, pracujących zapewne pod przykrywkami.

Cytuj
tak jak nie wiem dlaczego Aleks powiedziała do Huberta: "Mamy problem" (scena w samochodzie, w drodze ze szpitala od Nowosza).
To chyba własnie dotyczyło tego agenta. Aleks własnie dowiedziała się, że mieszkał wraz  z żoną w miejscowości, w której zlokalizowany był ośrodek szkoleniowy wywiadu. Skojarzyła fakty: zaginął facet, który miał nie istnieć, mieszkał w okolicach ośrodka i wiedziała już, że dalsze drążenie sprawy przez żonę, czy media może sprawić duży problem.

Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #18 dnia: Lipiec 03, 2013, 21:45:03 »
Udało mi się dobrnąć do odcinka piątego. Myślałam, że uda mi się te odcinki zobaczyć szybciej, bo wiedziałam, że w dwóch odcinkach jest słynna akcja z neofaszystami. Oglądam "Ekipę" po raz czwarty chyba i dopiero po raz pierwszy te sceny mnie zaciekawiły. Może dlatego, że tak bardzo nie skupiałam się na postaci Szyca, tylko na pozostałych <haha> Podoba mi się to budowanie napięcia, sposób zagrania tych scen przez aktorów. Z przyjemnością patrzyłam na ich twarze, które rzeczywiście przeżywały to co się dzieje, które były pełne obaw, które zastanawiały się, jak to wszystko rozwiązać. Bardzo podobała mi się scena konferencji prasowej, podczas której Hubert z Joanną odpowiadali na pytania dziennikarzy. Fantastycznie zrealizowana scena. Jakże dokładanie musiały być dograne pytania z odpowiedziami, żeby wszystko zmieściło się pomiędzy jednym a drugim okrążeniem kamery. Dopiero wczoraj ta scena zwróciła moją uwagę podczas oglądania odcinka.

W odcinku z neofaszystami napięcie budowano zbliżeniami na twarze, na przedmioty, które były akurat ważne w danym momencie, dłuższymi scenami oczekiwania na kolejne kroki jednej lub drugiej strony no i muzyką mniej "widoczną", jakby w zupełnym tle, ale za to z dobrze zaznaczonym rytmem, tak jakby wystukiwano puls na bębnie)

Muzyka jest fantastyczna. Nie tylko we wspomnianych przez Ciebie scenach. W całym serialu muzyka odgrywa ważną rolę i jest idealnie dobrana do sytuacji. Kto jak kto, ale Ty El wiesz o tym najlepiej :D

No i odcinek nr 5 to też odcinek z papierem ekologicznym do drukarek...czyli samowolka w kancelarii premiera. Stroińskiego jednak nie przestałam lubić, mimo upływu lat.

Dokładnie tak! Stroińskiego lubię a rolą Adama zyskał u mnie jeszcze większą sympatię. Lubię również jego połączenie z Marzeną Trybałą. Uwielbiam scenę sprzedaży samochodu. Pojechał sobie gość ze wszystkimi dokumentami na jazdę próbną ;D Dobrze, że jednak wrócił. Do tego ta obawa Adama, gdy powiedział Turskiemu, że jednak nie rezygnuje z pracy w kancelarii: "Ela mnie zabije" <haha> Widać wybaczyła mu jego miłość do polityki.

No i do piątego odcinka jest coraz więcej możliwości oglądania Kasi Gniewkowskiej, czyli serialowej Julii. To kobieta z temperamentem. Pełna poczucia humoru (genialna scena z Hubertem i odwdzięczaniem się <haha>) Lubię jej "kłótnię" z Adamem o ustawę odnośnie gruntów. Doskonale wiedziała, że jest drogą do podatku katastralnego. Jest doskonałym specjalistą i zna się na tym co robi. Wydaje się również, że rozumie Gussa, a to już jest poważna sprawa. :D W ogóle mam wrażenie, że każda osoba w rządzie jest doskonała na swoim stanowisku. Każdy również, poza odrębnymi specjalizacjami, ma inne cechy charakteru.

El wytłumaczyła motyw zaginionego mężczyzny, więc ja już nie muszę się na ten temat wypowiadać.  <ok>

Nie mogę jednak nie wspomnieć o doskonałych dialogach. Z każdego odcinka można wynotować ich kilkanaście, które bardzo lubię. Ostatnio spodobał mi się dialog z odcinka drugiego, odnośnie słów Konstantego, a właściwie Konfucjusza:

Aleks: Chyba Seneka...
Hubert: James Bond.
Adam: "Tylko dla twoich oczu"...

W rządzie Turskiego trzeba być wszechstronnie uzdolnionym i interesować się dosłownie wszystkim :D

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 03, 2013, 21:58:20 »
Cytuj
Nie mogę jednak nie wspomnieć o doskonałych dialogach. Z każdego odcinka można wynotować ich kilkanaście, które bardzo lubię. Ostatnio spodobał mi się dialog z odcinka drugiego, odnośnie słów Konstantego, a właściwie Konfucjusza:

Aleks: Chyba Seneka...
Hubert: James Bond.
Adam: "Tylko dla twoich oczu"...

Idąc na zemstę wykop dwa groby?
Faktycznie James Bond cytował takie słowa?    :)

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 03, 2013, 22:04:04 »
Cytuj
Nie mogę jednak nie wspomnieć o doskonałych dialogach. Z każdego odcinka można wynotować ich kilkanaście, które bardzo lubię. Ostatnio spodobał mi się dialog z odcinka drugiego, odnośnie słów Konstantego, a właściwie Konfucjusza:

Aleks: Chyba Seneka...
Hubert: James Bond.
Adam: "Tylko dla twoich oczu"...

Idąc na zemstę wykop dwa groby?
Faktycznie James Bond cytował takie słowa?    :)

Pojęcia nie mam. Przyznaję się bez bicia. Jak pisałam, to słowa Konfucjusza. Trzeba by było sprawdzić oglądając, ale ja się niestety na to nie piszę. Chodziło mi właśnie o to, że pracując dla Turskiego, trzeba się interesować dosłownie wszystkim, nie tylko samą polityką.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #21 dnia: Lipiec 03, 2013, 22:09:00 »
Bo to takie chińskie przysłowie jest. A Konfucjusz to chiński filozof.

Jest powszechnie cytowane, bo ja słyszałam go w trochę innym tłumaczeniu w "Zabójczych umysłach". Tak więc może i Bond je cytował, a Niemiec usłyszał jak je mówił w "Tylko dla twoich oczu" <usmiech>

"Zanim dopełnisz zemsty, wykop dwa groby"
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1646
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #22 dnia: Lipiec 05, 2013, 21:08:59 »
Zbytnio sobie z Wami nie podyskutowałam, ale tak to jest jak się ma na wakacjach córkę kuzynki w wieku lat 9. <haha>

Dotarłyście do odcinka, w którym Aleks szantażuje Sochaczewską dokumentem aborcyjnym? Co sądzicie o całej tej sytuacji?
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #23 dnia: Lipiec 05, 2013, 23:33:31 »
Ja oczywiście jeszcze nie dotarłam do tego odcinka <haha> jestem aktualnie po 7. Postaram się wypowiedzieć szerzej jutro, mam nadzieję, że inni również oglądają i nie poddali się. Razem dotrzemy do ostatniego odcinka, troszkę po czasie, ale najważniejsze, że razem  <tak>

Uwielbiam scenę rozmowy Aleks z Sochaczewską. Aleksandra pokazała całe swoje oblicze. Zachowała się troszkę jak Sochaczewska, właściwie pokonała ją jej własną bronią. Wiedziała dokładnie co chce osiągnąć. Dążyła do tego, była nieugięta. Może była inna możliwość przekonania pani marszałek, ale Aleks wybrała taką drogę - drogę szantażu. Krystyna nie chciała, żeby ta sprawa ujrzała światło dzienne, dlatego zgodziła się na warunki Pyszny. W tej scenie było mi szkoda Sochaczewskiej. Twarda, nieugięta, dążąca do celu, ambitna, pewna siebie Krystyna - poddaje się. Jest rysa w jej życiorysie. Rysa, której się wstydzi i nie chce, żeby ta została ujawniona. Nie wiem czy jest to spowodowane rzeczywiście wstydem czy może obawą o swoją pozycję polityczną. Przypuszczam, że raczej o to drugie. To jest to o czym pisałyśmy z El, szybko ulega manipulacji przez innych. Wystarczy wiedzieć jak ją podejść i zgadza się na wszystko. Myślę jednak, że Aleks mogła inaczej tą sprawę rozwiązać.

Muszę sobie jednak na spokojnie zobaczyć jeszcze raz tę scenę...

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #24 dnia: Lipiec 06, 2013, 18:46:00 »
Ja zatrzymałam się na powtórce z 5 odcinka.
Brak czasu na kolejne (nieprzewidziane przeszkody niestety).

Mam jednak nadzieje, że określenie czasu "ważności" serialu w WST nie oznacza, że nie można już w tym temacie się odzywać <haha>
W wolnych chwilach będę doskakiwać do "Ekipy" i coś tu jeszcze skrobnę.
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline Kiki

  • Administrator Forum
  • *****
  • Wiadomości: 1646
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 07, 2013, 15:10:20 »
Mam jednak nadzieje, że określenie czasu "ważności" serialu w WST nie oznacza, że nie można już w tym temacie się odzywać <haha>
Oczywiście, że nie. WST ma zachęcać do dyskusji, a nie ją ograniczać. :D
Jeśli "plan A" nie zadziała, alfabet ma jeszcze 31 innych liter. Nie martw się.

Offline El

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 1261
  • Płeć: Kobieta
  • zagubiona w czasie...
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 08, 2013, 13:47:12 »
No i do piątego odcinka jest coraz więcej możliwości oglądania Kasi Gniewkowskiej, czyli serialowej Julii. To kobieta z temperamentem. Pełna poczucia humoru (genialna scena z Hubertem i odwdzięczaniem się <haha>) Lubię jej "kłótnię" z Adamem o ustawę odnośnie gruntów. Doskonale wiedziała, że jest drogą do podatku katastralnego. Jest doskonałym specjalistą i zna się na tym co robi. Wydaje się również, że rozumie Gussa, a to już jest poważna sprawa. :D W ogóle mam wrażenie, że każda osoba w rządzie jest doskonała na swoim stanowisku. Każdy również, poza odrębnymi specjalizacjami, ma inne cechy charakteru.

Świetnie taka ich rozmowa wygląda. Ona jeszcze w miarę "polskim' językiem leci, ale Guss to już totalna "chińszczyzna". I dogadać się mogą! To jest sztuka <haha>
Zastanawiam się, czy aktorzy choć w części rozumieją, o czym mówią ich bohaterowie (zwłaszcza Kalita). Jeśli nie, to ich gra to podwójne mistrzostwo. Wcielić się tak realistycznie w serialowe postaci, których się nie rozumie... no, no, szcunek <brawo>

Współczuję Aleks sytuacji prywatnej, widać, że wielki zawód przeżyła. Ale współczuję też Krzysztofowi, bo rozumiem, że nie jest łatwo być z kimś, kto mało czasu może poświęcić ukochanej osobie. Każdy potrzebuje mieć tę miłość jak najbliżej. Nie każdy jednak jest w stanie wytrzymać "niedzielnych" chwil. Tego akurat nie potępiam u Krzysztofa. Gorzej, że w tak banalny sposób załatwił sobie "zastępstwo" i jeszcze sięga po szantaż ::).

Podoba mi się Antek Turski. Normalny chłopak, woda sodowa mu do głowy nie uderzyła. Nie wariuje dlatego, że jego ojciec jest premierem ("Jak oni mi skinienia, to ja im do kolan" <brawo>) i nie wariuje, że ma ograniczoną swobodę (ochrona). Ta obstawa nie jest mu w smak, ale wygląda na to, że rozumie w jakiej jest sytuacji i szopek nie odstawia (przynajmniej na razie).

Aaaa i jeszcze jedna sprawa. Ktoś mówił, że Ostałowska pojawia się w 6 odcinku i nawet kłóci się z Aleks.
Zaczynam się martwić, że nie tylko z pamięcią mam kłopoty, ale i wzrokiem, bo ja nie widziałam w tym odcinku takiej sytuacji. W którym to było momencie?
Możemy nosić chińskie ciuchy, jeździć czeskimi autami, patrzeć w japońskie telewizory, gotować w niemieckich garnkach hiszpańskie pomidory i norweskie łososie. Co do kultury, to jednak wypadałoby mieć własną.
Andrzej Sapkowski

Offline KONICZYNKA

  • M&Ar-forever!
  • *****
  • Wiadomości: 380
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 08, 2013, 13:56:02 »
Zastanawiam się, czy aktorzy choć w części rozumieją, o czym mówią ich bohaterowie (zwłaszcza Kalita). Jeśli nie, to ich gra to podwójne mistrzostwo. Wcielić się tak realistycznie w serialowe postaci, których się nie rozumie... no, no, szcunek <brawo>

Ty wiesz, że ja się też nad tym zastanawiałam. <haha> Każdy z aktorów jest w swojej roli bardzo przekonujący. Ciekawe, czy faktycznie coś z tego wszystkiego rozumieją czy jest to po prostu wielki kunszt aktorski. Może jedno i drugie. Niemniej jednak mnie przekonują i ja im wierzę <tak>

Aaaa i jeszcze jedna sprawa. Ktoś mówił, że Ostałowska pojawia się w 6 odcinku i nawet kłóci się z Aleks.
Zaczynam się martwić, że nie tylko z pamięcią mam kłopoty, ale i wzrokiem, bo ja nie widziałam w tym odcinku takiej sytuacji. W którym to było momencie?

Spokojnie El, wszystko z Twoim wzrokiem dobrze. Wspomniana scena jest na początku siódmego odcinka :D

Muszę sobie dzisiaj jeszcze raz zobaczyć wspomniany siódmy odcinek i może jak mi czas pozwoli, to skuszę się i na ósmy <slucha>

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: Ekipa (od 29 czerwca do 5 lipca)
« Odpowiedź #28 dnia: Wrzesień 12, 2013, 09:53:27 »
Dotarłam do odcinka 7  ;D
I własnie na początku jest wspomniana scena - wizyta feministki Jabłóńskiej u Aleksandry i ostra wymiana zdań.
Pani pewnie mnie nie zna...
Znam. Pani jest w komisji ds. równouprawnienia. Dwie kadencje w sejmie, trzy udane inicjatywy poselskie.
Jestem pod wrażeniem, widzę, ze interesuje się pani kołem kobiet w sejmie...
Znam dorobek każdego posła, po prostu.
To pewnie pani wie, ze jesteśmy najbardziej dynamiczną grupą  sejmie?! Organizujemy dyskusje, spotkania feministek z całej Europy. Miesiąc temu zorganizowałyśmy konferencję o równości płac. W naszym kole nie ma podziałów partyjnych. Płeć łączy silniej
I głosujecie zgodnie z dyscypliną klubową...
Pragmatyzm. Musimy utrzymać się w sejmie....To sie niedługo zmieni. Napisałyśmy nowelizację ordynacji...na razie samorządowej. Chcemy wprowadzenia parytetów na listach do rad gmin i miast. Nie ukrywam, że liczymy na poparcie rządu
Nie!
Nie? Premier Turski...
Premier Turski jest związany programem z PBC (partia Polski Blok Centrowy) a w tym programie nie ma nic o parytetach i całe szczęście. Mam dużo pracy, proszę mi nie przeszkadzać...
Całe szczęście?
Marnuje pani czas...
Mamy najniższy wskaźnik reprezentacji kobiet we władzach. Jak nie patriarchat, mobbing to molestowanie w pracy a pani mówi: "całe szczęście"? Gdzie kobieca solidarność?
Z kim?! Z babkami od manify? Z bojowniczkami o aborcję? Boże! Pani naprawdę wierzy, że dzięki paleniu staników Polkom będzie lżej?
To na pewno lepsze niż wbijanie się w garnitur i robienie kariery jako facet. Poza tym gdyby nie babki od manify w ogóle by nie było dyskusji o prawach kobiet
To jest kanapowy feminizm. Prowokacja na pokaz, bez żadnego znaczenia.
Prowokują, żeby wywołać debatę...
..i zrobić karierę w telewizji. To są kuriozum, nawet dla kobiet.
Rzeczywiście, pomyliłam adresy...
Coś pani powiem. Wie pani co? Większość z nas akceptuje patriarchat, chce być rządzona przez facetów i bardzo to lubi. Polski to hipokrytki i zahukane kury domowe. To jest kwestia mentalności, tego się tak łatwo nie zmieni...
Szowinistka doradcą premiera? To perwersja...

 Ostatnim fragmentem, o kurach domowych, Jabłońska szantażuje później Aleks, żąda dymisji doradczyni premiera, w końcu Hubertowi udaje się ją udobruchać. Jednakże bardzo lubię tę wymianę zdań. Zresztą dialogi są w tym serialu wyśmienite a zdanie o feministkach mam zbliżone do Aleksandry  <boi_sie>

Do tego jeszcze prowokacja ogłoszona przez Wandurskiego a która oczerniała Adama Niemca, szefa kancelarii premiera. Oczywiście Wandurski to pionek, paluchy maczał sam prezydent. Polityka to bagno, aż dziw bierze, że tam w ogóle ma szanse zaistnieć jakaś przyjaźń ( taka jak istnieje wokół premiera  <tak> ). Cała sprawa rozwiązała się dzięki literce "y" ...bo żyjemy w Rzeczypospolitej Polskiej a nie Rzeczpospolitej  <szczerzy_sie> Odkrycie  fałszerstwa w ten sposób to było mistrzostwo.  <ok>

Walka z bezrobociem, konsultacje i podejście do tych spraw premiera Turskiego to  kolejny dowód na nierealność niektórych rzeczy. Zbyt nierealnych do zaistnienia w naszej rzeczywistości. To znaczy, fajnie byłoby, gdyby zaistniały...

Sam dialog z panią socjolog
Ludzie się boją przyszłości, boja się, że wypadną z gry. Że ich dzieciom się nie powiedzie...
Ale ile osób się boi w Polsce?
Nie wiem. W Rzeszowie, gdzie robię badania, ponad połowa.
To ja dam pani pieniądze i zespół. Zrobi pani badania dla całej Polski, dobrze?
Nie...pan jest politykiem a politycy nie lubią faktów
Proszę pani, jestem naukowcem! A nie wszyscy politycy kłamią...


Jednego tylko nie wiem. Skąd Turski wiedział, że prezydent trafił kogoś piłeczką grając w golfa?

 

Hosting zapewnia KYLOS