Autor Wątek: ebooki, audiobooki - młodsze siostry czy zabójcy książki tradycyjnej?  (Przeczytany 4361 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Jean

  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2669
  • Płeć: Kobieta
  • Wyróżnienia:
Odp: ebooki, audiobooki - młodsze siostry czy zabójcy książki tradycyjnej?
« Odpowiedź #30 dnia: Wrzesień 10, 2013, 12:04:45 »
Cytuj
Cyfrowa wersja literatury jednak wpływa negatywnie na ich papierową odmianę. Wypiera je coraz bardziej przez co z czasem książki mogą zostać całkowicie wyparte z półek.  >:(

I ja się właśnie tego boję. Bo na razie jest fajnie, spoko a e-booki tylko ułatwiają życie, są ważną ale tylko alternatywą wersją książki tradycyjnej. Ale kiedyś może przyjść dzień, że ktoś stwierdzi, że już nie ma dla kogo drukować, że to jest przeżytek...i zostaną tylko wersje elektroniczne. Nie chciałabym dożyć.
No ale jeśli ktoś może sięgnąć po książkę tylko wtedy, gdy jest w wersji niepapierowej i faktycznie to zrobi, to  rozumiem potrzebę tworzenia e-booków itp. Poza tym, że zajmują mniej miejsca i można je wszędzie ze sobą zabrać...
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 10, 2013, 13:16:01 wysłana przez Jean »

Offline BlackTiger

  • Zaawansowany
  • ****
  • Wiadomości: 705
  • Wyróżnienia:
Odp: ebooki, audiobooki - młodsze siostry czy zabójcy książki tradycyjnej?
« Odpowiedź #31 dnia: Wrzesień 10, 2013, 13:17:28 »
Tylko... tak jakby cofnąć się w przeszłość... Kiedyś książki też wyglądały inaczej. Żeby książka wyglądała tak jak dziś, musiało upłynąć troszkę czasu, ona ewoluowała... Teraz to ewoluuje dalej... Zapewne żyjący w czasach jej pierwotnej wersji, dziś dziwiliby się jak my możemy to czytać w takiej formie. :P Tak jak my teraz dziwimy się, że ktoś woli posłuchać książki albo poczytać na nośniku elektronicznym.

Książka kiedyś była czymś dla elit i jak widać historia zatacza koło, bo w wersji papierowej znów zaczyna być coraz droższa a pewnie niebawem tylko kolekcjonerzy będą mieć swobodny dostęp.
Jednak zawsze są biblioteki :D Tam myślę, że książka w papierowej wersji, obok tej elektronicznej będzie zawsze dostępna. Dlatego o biblioteki i książki z nich pożyczane trzeba dbać. :)

Ja jestem jak najbardziej zwolennikiem papierowej książki, ale czy te ebooki i audiobooki są złe? Chyba jednak nie... Znajomy np. słucha książek jeżdżąc samochodem, w domu zaś czyta je w wersji papierowej. Są też ludzie, którzy lepiej skupiają się słuchając... Ponadto to, że jest coraz więcej audiobooków, to ułatwienie dla niewidomych. I jednak książka słuchana istnieje już od bardzo dawna. Tak więc audiobooki jako takie nie są szkodliwe.

Właśnie jak już to więcej zamieszania ebooki robią, bo różne ich wersje sobie można w internecie zdobyć. Przez co spada sprzedaż książek.
Już odchodzi się od drukowania gazet, bo to nieopłacalne... Pewnie i przyjdzie czas na książki, ale myślę, że nasze pokolenie już tego nie dożyje. :P

Cytuj
To jest magia. W zimny wieczór, wchodzisz pod koc, pod ręką masz herbatkę i książkę i czytasz, przewracasz strony, czytasz. Jedna z najprzyjemniejszych chwil w życiu :)
Dokładnie.  <serce>

Offline mindreader

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 379
  • Wyróżnienia:
Odp: ebooki, audiobooki - młodsze siostry czy zabójcy książki tradycyjnej?
« Odpowiedź #32 dnia: Wrzesień 10, 2013, 13:37:43 »
Mnie przerażają ebooki. Znaczy... ceny ebooków. Tak naprawdę nie wymagają kosztów związanych z wydrukowaniem, więc wydawałoby się, że będę sporo tańsze, że będzie można poczytać 'za grosze'. No właśnie. Wydawałoby się.

"Chirurg" Tess Gerritsen w Empiku - papierowa wersja 34zł, ebook 20zł... Ale 20zł, to wciąż bardzo dużo - zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wypadałoby mieć na czym czytać, czyli trzeba zainwestować też w czytnik. To jeżeli te ebooki są tańsze o 20-30%, a przeciętnie czytnik kosztuj 400-500zł, to dopiero po jakichś 40 książkach zaczyna się to opłacać :P Już nie mówiąc o tym, że moim zdaniem 20zł za plik z tekstem to nie jest opłacalna sprawa :P To już chyba wolę poszukać na Allegro 'używki' w tej cenie, albo w tańszej i z przesyłką. To mnie przeraża.

Przeraża mnie, że tak naprawdę tego ebooka za 20, czy 30zł kupi co 20, a pozostałe 19 ściągnie z sieci i po problemie. I to też tak naprawdę jest dyskusyjne, czy należy kogoś potępiać za to, że chce czytać...a nie stać go na książkę, na ebooka, na audiobooka, a na dodatek coś tam jest trudne do schwytania w bibliotece. Raczej potępiać powinno się tych, co cenią literaturę tak, jak cenią, bo jeszcze 5 lat temu wchodziłam do księgarni, kupowałam 3 tytuły i płaciłam 70zł, a w tej chwili nie jestem pewna, czy wystarczy mi na 2.

Czytam tradycyjne, nie umiem czytać z monitora, nie mam czytnika i mnie na niego nie stać, miałam epizod czytania na telefonie, ale to zupełnie nie dla mnie, bo idzie to tempem ślimaczym, poza tym szkoda oczu i rozkoszy dotykania papieru. No ale... no właśnie. Jestem chomik, lubię się otaczać, tylko ostatnio to, czym chciałabym się otoczyć, to kosztuje, oj kosztuje... więc czekam sobie na promocje, wyprzedaże, wyłapuję super oferty z allegro (np. właśnie używane, albo nawet nowe idzie wylicytować sobie w rozsądnej cenie) i czekam tylko, co będzie dalej, bo nie oszukujmy się... Gdyby książki, filmy, seriale, płyty były na każdą kieszeń, to do większej ilości kieszeni by trafiały, a jak się idzie do empiku po 2 książki, 2 filmy i płytę ulubionej wokalistki i sumuje się to do 150-200zł, albo i lepiej... No to nie dziwota, że część osób wróci do domu i poszuka 'w necie' :P Zwłaszcza, gdy z kultury chce korzystać więcej osób w rodzinie..

A co do bibliotek... No są, owszem. I będą, z tym też się zgodzę. Wyposażone są, albo i nie... z tym bywa różnie. Jestem zapisana w trzech, w jednej nie byłam wieki, druga jest ogromną kobyłą, w której nic nie ma, a trzecia kameralną maleńką filią, z której zawsze wracam zadowolona... Ale nie oszukujmy się - w bibliotekach chodliwe tytuły są zazwyczaj wypożyczone, są na nie kolejki, poza tym ludzie różnie dbają, potem się okazuje, że tu nie ma kartki, tu coś tam... Nauczyłam się korzystać z dobrodziejstw, ale wiem, że to nie jest rozwiązanie dla tych, którzy chcą konkretnie to i to teraz zaraz :)

Offline Ghost

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 44
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: ebooki, audiobooki - młodsze siostry czy zabójcy książki tradycyjnej?
« Odpowiedź #33 dnia: Wrzesień 10, 2013, 15:26:27 »
Zgadzam się, mimo iż e-booki wymagają znacznie mniejszego nakładu pracy kosztują dość sporo. Chodzi mi o to że w sumie dostajemy sam kilku megabajtowy plik czyli  tekst autora. A różnica między papierowym oryginałem waha się w granicy 15-30 zł.  :ysz: Odchodzą tu koszty wydruku, dystrybucji itp. I w związku z tym cena powinna być stosowna ?
Ale z tego co można poczytać w internecie one zaczynają odnosić coraz większy sukces. Nie tyle w samej Polsce co w krajach zachodnich a w szczególności USA.  :o

Pamiętacie może okres kiedy to pojawiały się kolejne książki o Harrym Potterze? <lece> Wtedy pokazywali w mediach jak tłumy ludzi czekały przed drzwiami księgarni na kilkadziesiąt godzin przed premierą książki. Może nie wszyscy polubili tą książę ale czy nie wydaje wam się w pewien sposób czymś niezwykłym to że dla samej książki byli w stanie to zrobić.

Obawiam się że przy tym tempie prędzej jakiś serwer padnie niż zobaczymy jakąkolwiek kolejkę przed księgarnią za książkowym hitem.  <olaboga>

Offline Łukasz

  • Forumowy Informatyk
  • *****
  • Wiadomości: 230
  • Płeć: Mężczyzna
  • Wyróżnienia:
Odp: ebooki, audiobooki - młodsze siostry czy zabójcy książki tradycyjnej?
« Odpowiedź #34 dnia: Maj 01, 2015, 22:12:04 »
Zdecydowanie wolę mieć książkę w ręku papierową. Audiobooki to nie dla mnie często przy  nich zasypiałem. Być może trafiałem na takiego lektora.
Na temat e-book-ów się nie wypowiem bo nie miałem okazji skorzystać.
"Nie ma rzeczy niemożliwych, są tylko trudne do wykonania" Aleksander Wielki

 

Hosting zapewnia KYLOS